Złodzieje piasku

Okładka książki Złodzieje piasku autorstwa Ben Brown
Ben Brown Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Sandstealers
Data wydania:
2010-02-11
Data 1. wyd. pol.:
2010-02-11
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324135974
Tłumacz:
Sławomir Kędzierski
"Wiem, że dziś umrę" – z tą myślą budzi się Danny Lowenstein. Dziś ma spotkanie z irackim przywódcą antyamerykańskiej rebelii. Ale przeczuciu śmierci nie towarzyszy podejrzenie, że umrze nie jako ofiara wojny, ale zawiści, nienawiści i zemsty jednego z najbliższych mu ludzi. Są nierozłączni. Razem przeszli przez piekło Bośni, Ruandy, Czeczenii. Uzależnieni od wojny – ćpuny wojny, jak siebie nazywają. Najlepsi korespondenci wojenni świata. I on – ich przyjaciel i sumienie, doskonały pisarz, wrażliwy dziennikarz, niedościgły wzorzec. To on pisze książki, on dostaje nagrody. To on nigdy się nie boi. Obie kobiety go kochają, obaj mężczyźni podziwiają. I teraz, kiedy został porwany i być może zamordowany, razem w hotelu w Bagdadzie sparaliżowani strachem i targani najskrajniejszymi emocjami wspominają i zadają sobie pytanie: czy to któreś z nich go zdradziło i wystawiło na śmierć?
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Złodzieje piasku w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Złodzieje piasku



1218 30

Oceny książki Złodzieje piasku

Średnia ocen
7,3 / 10
87 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
720
215

Na półkach:

„Wyobrażałam sobie klepsydrę; gdzie przesypujesz piasek z jednej części do drugiej, żeby odmierzyć czas. Tak to widziałam: kradniemy piasek i czas, bo każdy dzień w naszym życiu jest cholernie bogaty, a każdy rok trwa bardzo długo.” Złodzieje piasku- korespondenci wojenni. O nich właśnie jest ta powieść.
Nazywają siebie ćpunami wojny, bo wojna, niebezpieczeństwo, nieustanna pogoń za materiałem, za sensacją i jednocześnie ludzką tragedią to dla nich narkotyk, od którego nie potrafią się uwolnić. Gardzą pokojem wywalczonym w poprzednich wojnach, nuży ich spokój, pragną akcji. Chcą żyć tragedią innych, bo dzięki temu sami mogą osiągnąć sukces.
„Ale tylko jeden narkotyk dawał im wszystkim prawdziwy odlot, kopa, szprycę: narkotyk zdobytego materiału…”

Danny, Rachel, Becky, Edwin i Kaps to przyjaciele, najlepsi korespondenci, nie na jednym froncie „walczący” piórem i obiektywem, niejedno razem przeszli, walcząc o przetrwanie, chcąc wyrwać każdej kolejnej wojnie jak najwięcej z dramatycznych wydarzeń.
Danny – to numer jeden: wzór, ideał, pisarz, zdobywca Pulitzera. Zawsze trzyma się z przyjaciółmi ale jednak z dala od wszystkich, aby się od nich odróżniać i mieć więcej możliwości i zawsze błyszczeć. Zawsze był pierwszy na miejscu wydarzeń, zawsze najlepiej redagował tekst, miał jakiś zmysł, talent, świeży i niepowtarzalny punkt widzenia, głębokie analizy i dobitne cytaty. Zależało mu na splendorze i szacunku innych. Potrafił być zimny, bezwzględny w tym, co robi, ale też miał niewyobrażalny talent i był do tego stworzony.

Pewnego dnia, w drodze na wywiad, który miał być podstawą kolejnego wspaniałego artykułu wpada w pułapkę Al.-Kaidy i dostaje się do irackiej niewoli. Tam, wspomina, na nowo przeżywa swoje życie pełne bomb i tragedii zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym.
Jego przyjaciele, w oczekiwaniu na kolejne wieści, wspominając, opowiadając siostrze Danny'ego swoją wspólną historię, snują opowieść o życiu i pracy korespondenta. Każdy z nich kryje jakąś tajemnicę, tragedię, która na zawsze naznaczyła ich życie.
Czy Danny przypadkiem wpadł w pułapkę, czy zdoła odnaleźć samego siebie, a jego przyjaciele przyznają się przed sobą, jacy są i czego potrzebują?

Powieść toczy się w dwóch planach czasowych: bieżące wydarzenia to Irak, 2004 r. a w przeszłości wracamy do roku 1994 wojny w Bośni, ataku cholery w Ruandzie, oraz wojny w Czeczenii.

Ben Brown, najsławniejszy korespondent wojenny BBC ujawnia przerażające tajniki swojej pracy, prezentuje najgorsze, nieludzkie oblicza zła. Postacie są fikcyjne ale wszystkie opisywane miejsca prawdziwe, wszędzie tam autor był i brał udział w działaniach wojennych, widział to wszystko i przekazywał te tragedie i dramaty do wiadomości całemu światu.

Naszym oczom ukazuje się korespondent wojenny. Gotowy na wielkie ryzyko, który wie, że każdy kolejny materiał może doprowadzić go do wielkiego sukcesu i sławy lub do śmierci. Wybór jednak jest prosty. „Fotoreporterzy nie mieli czasu na dylematy – mogli albo wykorzystać okazję, albo ją stracić.” Dotyczy to wszystkich sytuacji, nawet tych najbardziej kontrowersyjnych, nieludzkich, pozbawiających człowieczeństwa i honoru innych.
Często musi się wyzbyć norm moralnych lub nauczyć żyć z wyrzutami sumienia. Jest wiele wstrząsających i trudnych sytuacji w tej powieści, kiedy to korespondenci muszą wybierać, muszą podjąć decyzję, kiedy w ich rękach spoczywa los innego człowieka. (Do tej pory nie mogę zapomnieć opisu sceny spotkania Rachel i Becky z najlepszym serbskim snajperem, który miał być bohaterem ich artykułu ale za to kazał im spojrzeć w lunetę i wybrać kolejną ofiarę.)

Jednak wojna musi pozostawić ślad w psychice, musi wpłynąć na życie korespondentów i zmienia je diametralnie. Pozorna obojętność, udawanie, że wszystko jest w porządku, życie złudzeniami – ten stan nie może trwać. Nigdy już nie będą tacy sami. Wiadomo od zawsze, że wojna niszczy, dokładnie wszystko i wszystkich. Nie da się od tego uciec.

Ben Brown stworzył prawdziwych ludzi, nie pozbawionych wad, wręcz przeciwnie. Bez upiększenia, pozwolił nam ich lubić, szanować lub nienawidzić. Czytelnik wchodzi w interakcję z każdym z nich, bierze udział w tych niezwykle sugestywnie i żywo przedstawianych wydarzeniach.

Ta powieść łączy ze sobą reportaż, dokument, biografię i sensację z wątkami społecznymi, obyczajowymi, romansowymi. Brown pisze językiem przejrzystym i klarownym, do bólu konkretnym. Ani na chwilę nie zatrzymuje akcji, nie zwalnia, nie nudzi, nie zanurza się w długie i męczące opisy. Prowadzi czytelnika w sam środek wojny, niewyobrażalnej tragedii, która na długo utrwala się w pamięci. Nie mogłam się oderwać, nie wiedząc co bardziej wciąga: brutalność i realizm opisywanych wydarzeń, konieczność refleksji nad istotą człowieczeństwa, czy burzliwe i trudne życie bohaterów.
Dawno się tak nie zachwyciłam!

„Wyobrażałam sobie klepsydrę; gdzie przesypujesz piasek z jednej części do drugiej, żeby odmierzyć czas. Tak to widziałam: kradniemy piasek i czas, bo każdy dzień w naszym życiu jest cholernie bogaty, a każdy rok trwa bardzo długo.” Złodzieje piasku- korespondenci wojenni. O nich właśnie jest ta powieść.
Nazywają siebie ćpunami wojny, bo wojna, niebezpieczeństwo,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

193 użytkowników ma tytuł Złodzieje piasku na półkach głównych
  • 101
  • 92
65 użytkowników ma tytuł Złodzieje piasku na półkach dodatkowych
  • 49
  • 7
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy Złodzieje piasku przeczytali również

Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa Marcus Sakey
Dwukrotna śmierć Daniela Hayesa
Marcus Sakey
- Jakoś tak ciężko mi uwierzyć w tą bajeczkę, Panie Hayes. Zbyt ładna, wymuskana, filmowa można rzec – krzyknąłem. Przesłuchanie zbyt długo się przeciągało. - Ale to wszystko prawda – odrzekł z uporem po raz kolejny. Pocił się, ale z jego wyrazu twarzy mogłem wyczytać, że ma zamiar trzymać się swojej wersji aż do końca. - Twojej historii przydałby się jakiś prawdziwy twist – stwierdziłem, siadając w końcu naprzeciwko niego. Zmieniłem taktykę, będę grał w jego grę. Dam się ponieść. Niech uwierzy, że jestem po Jego stronie – No i ta amnezja. Panie Hayes, trochę to oklepane – dodałem mając nadzieję, że ukłuje to jego dumę i jednocześnie rozwiąże mu język. - Myśli Pan, że nie wpadłem na to samo? - wpatrywał się we mnie intensywnie. Nad czymś gorączkowo myślał. W końcu jednak się rozluźnił, oparł plecy o krzesło i zaczął opowiadać. A ja słuchałem… -...”było tego za dużo, pamięć, przerażenie samotnością...przyjechać do domu tylko po to, żeby się przekonać, że moje życie było szczęśliwe, a zaledwie parę godzin później dowiedzieć się, że zostało mi odebrane” – zakończył. Dałem mu chwilę, żeby ochłonął. Przez chwilę pokój przesłuchań wypełniała cisza. Wiedziałem, że jest już mój. Nawiązała się między nami nić porozumienia. - Muszę Ci przyznać Hayes. Umiesz operować słowem. Łatwość z jaką przychodzi Ci tworzenie kwiecistych opisów, z jaką przekazujesz emocje, godne podziwu – mówiłem szczerze – Tylko czasami, to jest tylko sztuka dla sztuki, nic z tego nie wynika. Tak jakbyś się tym popisywał. A po co? Gdyby nie to już dawno bym Ci uwierzył… - Piszę scenariusze. Tak już widocznie mam – uśmiechnął się do mnie. Gdy to mówił wstałem i podszedłem do niego, położyłem mu rękę na ramieniu. - Wszystko będzie dobrze. Wierzę, że kochałeś swoją żonę, a teraz chodź, pomogę Ci znaleźć tego gnojka...tak żeby zmienić to Twoje zakończenie, strasznie mi się nie podoba – dodałem z szelmowskim uśmiechem. Moja kulinarna opinia: To kawałeczek delikatesowej sarniny pieczonej w miodzie z mnóstwem dodatków, tam cytrynowe puree z pietruszki, tu mus z żurawiny, tam czips z buraka, tam jeszcze coś i jeszcze coś. Nie każdy z tych dodatków smakuje, na szczęście to co najważniejsze(czyli kawałek sarniny) jest idealnie wypieczony. (Dla wegetarian jest jak zawsze wersja z tofu).
Konrad - awatar Konrad
ocenił na 7 5 lat temu
Ślepa wiara Ben Elton
Ślepa wiara
Ben Elton
Dystopia, z jednej strony sprawia wrażenie realistyczne, z drugiej prezentowane jest społeczeństwo w zasadzie groteskowe. Powszechne zdebilnienie uzyskane dzięki mediom/socjalmediom spowodowało odejście ludzi od nauki. To miejsce zajmuje wiara, związany z nią wszechpanujacy zabobon i wynaturzona politpoprawność. Globalne ocieplenie doprowadziło do zalania ogromnych terenów, jest to oczywiście kara boża. Kto próbuje twierdzić inaczej jest brutalnie pacyfikowany przez władającą tym światem Świątynię. Podobnie jest ze szczepieniami, ewolucją, itp., ateiści giną na stosach i podczas publicznych kaźni. Powszechna jest całkowita otwartość - ekshibicjonistycznie pornograficzna - w każdym aspekcie. Każdy ma prawo wiedzieć o bliźnim wszystko i wszystko oglądać. Prywatność, niechęć dzielenia się swoim życiem on-lin 24/7 jest jednym z najcięższych grzechów. No i trafia się bohater, któremu to nie do końca pasuje. Powieść w oczywisty sposób korzysta ze dorobku poprzedniczek w rodzaju "Roku 1984" i podobnych, jednak kładzie akcenty na bardziej współczesne bolączki trapiące społeczeństwa. Jest niegłupio napisana (jeśli przyjmiemy za dobrą monetę estetykę groteski, absurdu), z niewybitną ale przyzwoitą fabułą (siłą rzeczy o charakterze służebnym) i niezłymi postaciami. "Ślepa wiara" nie odkrywa Ameryki ale nie jest też całkowitym epigonem. Używa już odkrytego narzędzia do skomentowania współczesnego społeczeństwa i wysłania sygnału ostrzegawczego - "Słuchajcie, panie Człowiek, trochę zbaczacie ze ścieżki, to może się skończyć słabo." Losy głównego bohatera bardzo silnie przypominają historię gościa zwanego Jeszua z Nazaretu. Tylko trochę na odwrót. 8/10 (może odrobinę na zachętę)
Fidel-F2 - awatar Fidel-F2
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Złodzieje piasku

Więcej

Łzy padały z łagodną obfitością niczym późnopaździernikowe liście

Łzy padały z łagodną obfitością niczym późnopaździernikowe liście

Ben Brown Złodzieje piasku Zobacz więcej
Więcej