Zaginiony arabski książę
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2023-01-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-01-10
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382952575
Saudyjscy mężowie decydują o losie swoich żon, a narzędziem ich władzy często stają się dzieci.
Poruszająca historia kobiety, która straciła prawo do opieki nad swoimi dziećmi, a losu jednego z nich nigdy nie poznała…
Saudyjski książę Badr Al Saud był rozczarowany, że jego dziecko urodziło się z wadą genetyczną i postanowił ukarać za to żonę. Kobieta mogła spędzić ze swoim synkiem jedynie kilka minut - później już nigdy go nie zobaczyła. To jednak nie był koniec jej kary. Niedługo po porodzie trafiła do Dar Al Reaya. To okryte złą sławą powszechnie znane ośrodki dla saudyjskich kobiet, które są nieposłuszne i nie zachowują się zgodnie ze społecznymi oczekiwaniami. Miejsc tych nikt nie nazywa więzieniami, choć są ich najokrutniejszą wersją. Kobiety trafiają tam bez wyroku sądu, na wyłączne życzenie swojego prawnego opiekuna - męża, ojca, brata…
O koszmarze Dar Al Reaya, walce o dzieci i okrucieństwie systemu, który za nic ma uczucia matki, w rozdzierający serce sposób opowiada Marcinowi Margielewskiemu bohaterka jego kolejnej książki. A korzystając z okazji, zadaje swojemu byłemu mężowi pytanie, co zrobił z ich najmłodszym synkiem, zaginionym arabskim księciem.
Kup Zaginiony arabski książę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Zaginiony arabski książę
Synku, gdzie jesteś?
Marcin Margielewski to dziennikarz oraz autor kilkunastu bestsellerowych książek z kręgu kultury arabskiej i świata islamu. Przez wiele lat dzięki podróżom doskonale poznał specyfikę życia w krajach orientalnych, które zamieszkują głównie wyznawcy Allaha. Jego najnowsza książka opowiada historię pewnej Europejki, która poślubiła saudyjskiego księcia, stała się matką jego dzieci i przeżyła dramat, który nie miał końca. Wielu wydawać by się mogło, że zostając żoną członka rodziny Al Saud, stała się księżniczką z bajki. Jeśli tak założymy, to ta bajka trwała krótko i nie skończyła się happy endem, a dramatem i koszmarem w jednym. Karą za uczucie stała się utrata dzieci, które z ramion młodej matki wyrwano brutalnie i na zawsze, a wszelka droga do odzyskania synków okazała się ścieżką donikąd i sromotną porażką.
Emily kiedyś była młodą, atrakcyjną i patrzącą z optymizmem w przyszłość kobietą. Pochodziła z Francji i postanowiła podjąć studia w Anglii. Z racji dużych wydatków związanych z edukacją Francuzka podjęła pracę i poznała w niej kilku przyjaciół. Spotykała się z nimi w celach towarzyskich także w wolnych godzinach. Pewnego dnia udała się w ich towarzystwie do klubu i poznała tam mężczyznę. Był atrakcyjny, ale nie wyróżniał się zbytnio z tłumu. Między parą zaiskrzyło i młodzi zaczęli się ze sobą spotykać. Badr po pewnym czasie oświadczył się swojej wybrance i poznał jej rodziców. Plany ślubne weszły w fazę realizacji. Narzeczeni po ceremonii zaślubin mieli zamieszkać w Arabii Saudyjskiej, a pan młody okazał się prawdziwym saudyjskim księciem. Zaślepionej gorącym i szczerym uczuciem Emily to absolutnie nie przeszkadzało. Wierzyła w moc miłości przyszłego męża i była pewna, że ułoży im się jak najlepiej. Po przyjeździe do ojczyzny Badra dziewczynę zaskoczyło wiele rzeczy. Było to naturalne, bo kultura arabska i życie w ortodoksyjnym kraju są diametralnie inne od europejskiej rzeczywistości. Od samego początku jednak uważny obserwator dostrzegłby niepokojące symptomy i wiele mówiące fakty, jednak zakochana narzeczona miała na oczach różowe okulary i podążała w stronę swojej zguby. To, co miało miejsce po ślubie, było niczym zły sen. Niestety ten sen okazał się brutalną rzeczywistością i mrożącą krew w żyłach prawdą, a Emily trafiła do piekła na ziemi. Za swoją naiwność zapłaciła bardzo, bardzo wysoką cenę…
Od samego początku najnowsza historia Marcina Margielewskiego mocno przykuła moją uwagę. Zatraciłam się w jej treści bez reszty. Zaczęłam żyć życiem Emily i nic ani nikt nie mógł mnie oderwać od lektury. Czytałam z wypiekami na twarzy, a w moich oczach szybko pojawiły się łzy, których nie byłam w stanie powstrzymać. Płakałam jak bóbr i bardzo współczułam głównej bohaterce, z którą los i okrutny mąż obeszli się w sposób wyjątkowo zły. Emily została bezpodstawnie skrzywdzona i padła ofiarą arabskiego systemu, który, delikatnie mówiąc, nie jest ani życzliwy, ani przyjazny kobietom. Tu zamężna kobieta staje się poddaną męża, który wyłącznie decyduje o jej życiu praktycznie w każdym aspekcie. Może zarzucić żonie wszystko, może zamienić jej życie w dramat, może zabrać jej dzieci, może wtrącić ją do ośrodka wychowawczego dla nieposłusznych żon Dar Al Reaya, który tak naprawdę jest więzieniem, miejscem tortur i kaźni. Wiele kobiet z tego miejsca nie wychodzi za życia, inne stają się wrakami samych siebie.
Marcin Margielewski w swojej publikacji poruszył trudne i bolesne tematy. Zrobił to w sposób odważny, plastyczny, wyważony i dogłębny. Bez ogródek obnażył i oskarżył okrutny arabski system, który jest dla kobiet bezlitosny. W nim rację bez względu na fakty zawsze i wyłącznie ma mężczyzna. To on i tylko on może wszystko. Kobieta może jedynie pogodzić się z okrutnym losem. Jej zdanie się nie liczy, jej racje nie istnieją, jej życie jest w ręku męża. W mediach krąży wiele historii podobnych do tej, jaką przeżyła Emily. Świat wie i nadal pozostaje na nie głuchy, a organizacje stojące na straży godności ludzkiej są bezradne wobec łamania praw kobiet. W tytule drzemie wyraźne przesłanie skierowane do kobiet. Autor chce je uczulić na przesłanki, które są zapowiedzią tragedii. Oby ten manewr skutecznie uchronił jak najwięcej z nich przed podzieleniem losu Francuzki, która została bardzo okrutnie i niesprawiedliwie skrzywdzona.
Ta opowieść to niestety prawdziwa, choć nieodosobniona, historia. Autor w książce wspomina podobne przypadki kobiet, które podzieliły los żony Badra. Jedną z nich jest Polka z pochodzenia, Kasia Al Thani. Tytuł jest więc z jednej strony reportażem, z drugiej przestrogą.
To chwytająca za serce mocna lektura, której warto poświęcić czas. Gorąco polecam.
Bernardeta Łagodzic-Mielnik
Opinia społeczności książki Zaginiony arabski książę
Dzisiaj przychodzę do was z książką, która mną mocno wstrząsnęła. Marcin Margielewski po raz kolejny sprawia, że przestaję wierzyć w dobre intencje muzułmanów. W jego najnowszym dziele "Zaginiony arabski książę" znalazłam mnóstwo bólu i wylanych łez. Autor doskonale przedstawił podejście niektórych muzułmańskich mężczyzn do kobiet i dzieci. Dla mnie po raz kolejny były to szokujące informacje. Przekonałam się, że wszystko, co jest idealne, a wręcz bajkowe w jednej chwili może zmienić się w prawdziwe piekło na ziemi. Przeraża mnie postawa ludzi, którzy stoją na straży prawa. Prawie zawsze w sprawie arabskich dzieci stają po stronie oprawcy. Można się domyślać dlaczego. Bogaty człowiek sypnie kasą, pogrozi i już jest wyrok na jego korzyść. A kto na tym najbardziej cierpi? Właśnie niewinna matka. Co ona zawiniła? Po prostu zakochała się. Czy to jest złe? Oczywiście, że nie. Od nas nie zależy, kogo kobiety wybiorą na swoją drugą połówkę. Podoba mi się podejście autora w tej sprawie. Dał wolną rękę swojej bohaterce. To ona opowiada nam swoją tragiczną historię. Razem z nią płakałam. Nie mogłam przejść obojętnie wobec tej sprawy. Boli mnie również fakt, że tak mało robimy, jak matka walczy z ojcem o opiekę nad swoimi dziećmi. Świat wtedy milczy. Kiedy zdarza się tragedia np. matka "wyskoczyła" z okna, "przedawkowała" narkotyki lub alkohol, wtedy świat reaguje. Tacy jesteśmy. Wtedy kiedy potrzebna jest pomoc, nas nie ma. Po tragedii ubolewamy, że mogliśmy coś zrobić, a niestety nic nie zrobiliśmy. Smutna i tragiczna prawda. Bardzo przeżyłam informację o losie Kasi Al Thani amerykanki polskiego pochodzenia. Główna bohaterka o niej wspomina. Co jej się przydarzyło? Odsyłam do książki "Zaginiony arabski książę". Naszą główną bohaterką jest Emily. Dziewczyna pochodzi z Francji. Mieszkała w Wielkiej Brytanii. Tam poznała swojego ukochanego Badra. Nie wiedziała, że on jest księciem. Wydawało się, że nic nie może popsuć tak pięknej miłości. A jednak... Coś pękło, coś się zmieniło i coś na zawsze się skończyło. Ona dla niego rzuciła wszystko. On początkowo dał jej wszystko, co chciała. A co się stało na końcu? Czy od początku był z nią całkowicie szczery? Ocenicie po przeczytaniu. Nasza bohaterka dla niego dosłownie wszystko zmieniła. Robiła to, co chciał. Niestety on tego nie docenił. Zabrał jej wszystko, co kochała. Czy po tym wszystkim nadal darzyła go wielkim uczuciem? Czy po czasie odzyskała to, co najcenniejsze? Czy odnalazła zaginionego syna? Na końcu książki dowiecie się jak zakończyła się sprawa Emily i Badra. Nasza bohaterka opowiada również o innych skrzywdzonych kobietach nie tylko z rodziny Al Saudów. Czy niedaleko pada jabłko od jabłoni? Przekonacie się sami. Zobaczcie, jak łatwo stracić prawa do opieki nad własnymi dziećmi w muzułmańskich krajach. Tu przeżyłam szok. Wystarczy chwila i tragedia gwarantowana. Czy można się z tego otrząsnąć? Bardzo poruszyła mnie również historia matki Badra Lubny. Tutaj również poleciały mi łzy. To musiała być cudowna kobieta. Przeraziła mnie również sytuacja kobiet, które znalazły się w Dar Al Reaya. Nie wyobrażam sobie umieścić córek w więzieniu tylko za to, że nie chciały wyjść za mąż. Za co jeszcze trafiały tam kobiety i na co mogły liczyć? To doskonale wyjaśnia nam sama główna bohaterka. Dziękuję Marcinowi Margielewskiemu za to, że w swoich książkach nie owija w bawełnę i pisze całą bolesną prawdę. Dzięki niemu możemy przekonać się, jak wygląda prawdziwy książęcy i muzułmański świat. Oczywiście porwania rodzicielskie i walka o dzieci zdarzają się niestety także i w Polsce. Dlaczego o tym nie wiemy? Niestety mało się o ty mówi. Bardzo dobra fabuła, ciekawa akcja i bohaterka, która próbuje żyć mimo wszystko. Z całego serca zachęcam was do przeczytania książki "Zaginiony arabski książę". Pamiętajcie, nie wyśmiewajcie wyborów kobiet i nie bądźcie obojętni na losy ich dzieci. Zapamiętajcie, nadzieja umiera ostatnia! Nie rozumiem posunięć muzułmańskich mężczyzn. Mają problem ze swoimi żonami, a cierpią na tym dzieci. Małe dzieci nie powinny żyć bez swoich matek. Dlaczego nie mogą razem wychowywać dzieci? Czy wtedy świat nie byłyby szczęśliwszy? Bardzo mocna książka, ale warto, a nawet trzeba ją przeczytać. Moim zdaniem tę historię powinna poznać każda młoda dziewczyna. Dlaczego? Domyślcie się sami. Gratuluję Marcinowi Margielewskiemu jego najnowszego dzieła. Bardzo emocjonalna książka, którą nie sposób odłożyć. Czyta się ją od deski do deski. A po przeczytaniu płacze się jak bóbr. Pozostawiam was z pytaniem: Dokąd zmierza ten świat?
Oceny książki Zaginiony arabski książę
Poznaj innych czytelników
430 użytkowników ma tytuł Zaginiony arabski książę na półkach głównych- Przeczytane 226
- Chcę przeczytać 200
- Teraz czytam 4
- Posiadam 27
- 2023 19
- 2024 5
- Ulubione 4
- Chcę w prezencie 3
- Audiobook 3
- Legimi 3
Opinia
Marcin Margielewski w swojej najnowszej książce „Zaginiony arabski książę” ponownie zabiera nas w podróż do świata, w którym bajeczne bogactwo sąsiaduje z bezwzględną polityką i rodzinnymi dramatami. Autor, konsekwentnie budujący swoją markę jako kronikarz mrocznych tajemnic Bliskiego Wschodu, tym razem serwuje nam opowieść o ucieczce, buncie i cenie wolności. Moja ocena to solidne 7/10 – to literatura faktu, którą czyta się jak najlepszy thriller polityczny, choć niepozbawiona jest ona pewnych gatunkowych pułapek.
Fabuła: Złote klatki i ucieczka w nieznane
Fundamentem opowieści jest historia młodego następcy tronu, który decyduje się na krok niewyobrażalny w tamtejszych realiach – porzucenie luksusów i zniknięcie z radarów wszechpotężnych służb bezpieczeństwa swojego ojca. Margielewski z dużą sprawnością rekonstruuje losy księcia, pokazując, że życie w pałacu częściej przypomina sterylne więzienie niż spełnienie marzeń. Śledzimy nie tylko logistyczne przygotowania do ucieczki, ale przede wszystkim narastający konflikt wewnętrzny bohatera, który musi wybierać między lojalnością wobec klanu a pragnieniem bycia sobą.
Autor rzetelnie kreśli tło wydarzeń, ukazując mechanizmy władzy w monarchiach Zatoki Perskiej. Fabuła prowadzi nas przez labirynty międzynarodowych intryg, luksusowe jachty i bezpieczne kryjówki w Europie, tworząc obraz desperackiej walki jednostki z potężnym aparatem państwowym. To opowieść o tym, że w świecie absolutnej władzy nikt nie jest bezpieczny – nawet ten, który stoi u szczytu hierarchii.
Największą siłą prozy Margielewskiego jest jej filmowe tempo. Autor wie, jak dawkować napięcie, by czytelnik z trudem odkładał książkę na bok. Jego styl jest bezpośredni, momentami surowy, co doskonale koresponduje z powagą opisywanych zdarzeń. Kolejnym atutem jest rzetelny research – Margielewski operuje szczegółami, które dodają opowieści autentyczności, pozwalając nam zrozumieć specyfikę arabskiej kultury, w której honor rodziny jest wartością nadrzędną, wartą każdej ceny.
Mankamenty i słabsze strony
Mimo wielu zalet, książka posiada aspekty, które wpływają na obniżenie noty do siódemki:
Sensacyjny ton: Margielewski momentami zbyt mocno uderza w nuty sensacji, co sprawia, że niektóre fragmenty brzmią bardziej jak fikcja typu political fiction niż rzetelna literatura faktu.
Subiektywizm: Autor wyraźnie sympatyzuje ze swoim bohaterem, co niekiedy odbiera narracji niezbędny chłód i obiektywizm. Czytelnik dostaje gotowy obraz „dobrego uciekiniera” i „złego reżimu”, co spłyca nieco skomplikowaną naturę tamtejszych procesów społecznych.
Powtarzalność motywów: Dla stałych czytelników Margielewskiego pewne spostrzeżenia na temat arabskiej mentalności mogą wydawać się wtórne wobec jego poprzednich publikacji.
„Zaginiony arabski książę” to rzetelnie napisana, porywająca historia, która rzuca snop światła na mroczne zakamarki współczesnych monarchii. To pozycja obowiązkowa dla fanów reportażu z dreszczykiem, która udowadnia, że najciekawsze scenariusze pisze samo życie.
Marcin Margielewski w swojej najnowszej książce „Zaginiony arabski książę” ponownie zabiera nas w podróż do świata, w którym bajeczne bogactwo sąsiaduje z bezwzględną polityką i rodzinnymi dramatami. Autor, konsekwentnie budujący swoją markę jako kronikarz mrocznych tajemnic Bliskiego Wschodu, tym razem serwuje nam opowieść o ucieczce, buncie i cenie wolności. Moja ocena to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to