Z teściową za pan wróg

Okładka książki Z teściową za pan wróg
Izabela Milik Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
308 str. 5 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2015-09-18
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-18
Liczba stron:
308
Czas czytania
5 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379429035
Średnia ocen

                6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Z teściową za pan wróg w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Z teściową za pan wróg



książek na półce przeczytane 2094 napisanych opinii 1785

Oceny książki Z teściową za pan wróg

Średnia ocen
6,2 / 10
120 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
773
771

Na półkach:

Przez przypadek trafiłam na tę książkę, która miała swoją premierę
już dobrych kilka lat temu. Trochę zaintrygował mnie tytuł, jakże
zawsze na czasie niestety ... Czy jednak tego się spodziewałam? Czy pewne opisane tam zachowania są możliwe?
Czyta się szybko, coś tam jest niestety znajome, coś inne zaskakuje,
jednak gdy się wszystko zaczyna od pewnego opisu i potem następuje
powrót do przeszłości, to tak trochę jakby od razu zdradzać zakończenie ...
Jest tu wiele z życia, ludzkie dylematy, nie do końca dobre wybory, choć może i brak wyboru ... do tego dawka humoru, czasami tzw przez łzy a finał ...
Młodzi, niby zakochani, jednak jak to z teściową bywa i pewnymi
mężami, to ... Mama się wtrąca, syn nie widzi żadnego problemu, może
nieświadomy a może chce mieć święty spokój, choć jakim kosztem...
Kosztem zdrowia psychicznego żony ... Kto jest winny a może winy nie ma, tylko jakaś niemoc i gdzieś tam głęboko osadzony szacunek do starszej osoby, tylko za jaką cenę ...
Teściowa - ach, ileż nieraz łez się leje, brak zrozumienia, mimo
rozmów, ale jak ktoś ma zawsze rację, to ...
Ile ludzi, tyle różnych zachowań, oczekiwań ... Nie zawsze jest takim
jakim się wydaje... Życie jest jedno, a jednak ... pewne stereotypy
potrafią zatruć życie ...
Przeczytać warto, choć pozostaje jakiś niedosyt ... I to zakończenie
... Intrygujące, zaskakujące i może o to chodziło ...

Przez przypadek trafiłam na tę książkę, która miała swoją premierę
już dobrych kilka lat temu. Trochę zaintrygował mnie tytuł, jakże
zawsze na czasie niestety ... Czy jednak tego się spodziewałam? Czy pewne opisane tam zachowania są możliwe?
Czyta się szybko, coś tam jest niestety znajome, coś inne zaskakuje,
jednak gdy się wszystko zaczyna od pewnego opisu i potem...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

262 użytkowników ma tytuł Z teściową za pan wróg na półkach głównych
  • 139
  • 121
  • 2
50 użytkowników ma tytuł Z teściową za pan wróg na półkach dodatkowych
  • 32
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Izabela Milik
Izabela Milik
Urodzona w 1976 roku w Tychach. Z wykształcenia ekonomistka. Uważa, że „jedno życie to zdecydowanie za mało” – pisze więc, aby móc je powielać w nieskończoność.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przypadkowe spotkanie Agnieszka Rusin
Przypadkowe spotkanie
Agnieszka Rusin
Kolejna książka pani Rusin nie była zła, czytało się ją dobrze i dość szybko. Fabuła może i jest przewidywalna, ale nie o to tu chodzi. Mówi się, że kobiety mające bogatych mężów/partnerów nie mają zmartwień, problemów, są wiecznie adorowane. Autorka udowodniła, że nie musi tak być. Kalina, główna bohaterka powieści, jest żoną Witolda, szanowanego dyrektorka banku. Mają oni córkę Blankę. Nastolatka wyrosła na dość krnąbrną osobę- ojciec zwyczajowo się nią nie interesuje, bo liczy się dla niego kariera, jednak jest w stanie spełnić niemal każdą zachciankę córki. Dziewczyna sprytnie to wykorzystuje, ale czy to się zmieni? Sami przeczytajcie. Kalina nie żyje jak bogaczka- jest typową kurą domową. Mało tego, działa na zasadzie: wynieś, przynieś, pozamiataj. Robi wszystko dla swoich bliskich, ale nie jest doceniana chociaż w najmniejszy sposób. Mąż odsuwa się od niej, a wpływ na ich chłodną relację małżeńską ma pewne tragiczne zdarzenie z przeszłości. Kalina była też świetnie zapowiadającą się pianistką, ale porzuciła swe marzenia dla Witolda. Czy Kalina zrozumie, z jakim draniem się związała? Czy w życiu wystarczy jedno spotkanie z obcą osobą, by coś zrozumieć? A co, jeśli nagle osoba bogata traci wszystko przez własną pazerność? Myślę, że czytanie tej książki nie jest straconym czasem, a treść, choć niekiedy banalna, zmusza do refleksji. Przeczytałam, nie żałuję, na pewno zabiorę się za inne teksty pani Rusin.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na 6 5 lat temu
Pozytywka Agnieszka Lis
Pozytywka
Agnieszka Lis
„Pozytywka” Agnieszki Lis to spokojna, życiowa historia o tym, że przeszłość potrafi wracać, nawet jeśli bardzo byśmy chcieli ją zostawić za sobą. Akcja rozgrywa się we współczesnych realiach, w zwyczajnej przestrzeni, jakby obok nas. Bohaterowie w tej książce są wykreowani bardzo realistycznie. To nie są postacie z bajki ani przerysowane charaktery. To ludzie tacy jak my, z problemami, wątpliwościami i emocjami. Niosą w sobie przeszłe doświadczenia, które wpływają na ich zachowanie i relacje z innymi. Styl Agnieszki Lis jest spokojny i prosty. Autorka pisze tak, że czytelnik może łatwo wejść w historię, bez trudnych słów i zbędnych opisów. Nie ma tutaj zawrotnych akcji, jednak historia od początku do samego końca trzyma nas w napięciu. „Pozytywka” to trochę opowieść o złudzeniach i tym, że życie rzadko wygląda tak, jak sobie wyobrażamy. Zaczyna się bajkowym ślubem, pełnym nadziei i obietnic, ale z czasem widać pęknięcia w małżeństwie, drobne napięcia i niedopowiedzenia, które prowadzą do niepokoju i powolnego rozpadu relacji. Zabrakło rozmów, zrozumienia, może nawet prawdziwej miłości. Autorce udało się bardzo dobrze pokazać pozory szczęścia. Nawet jeśli z zewnątrz wszystko wygląda pięknie, są markowe ubrania, wygodne życie, rozwój zawodowy, to w środku mogą kryć się żal i samotność. Główna bohaterka musiała stawić czoła wszystkiemu, co ją złamało, zmierzyć się z bólem, stratą i własnymi lękami. Ta historia pokazuje, że prawdziwa siła kobiety nie polega na tym, by wszystko mieć pod kontrolą, ale na tym, by wstać i iść dalej, mimo ran i trudności. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, robi to w sposób bezpośredni i prawdziwy, tak że czytelnik czuje te emocje razem z bohaterką. „Pozytywka” to książka dla osób, które lubią literaturę obyczajową i historie bliskie życiu. Było to moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i z pewnością nie ostatnie .
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 8 2 miesiące temu
Cappuccino z cynamonem Edyta Świętek
Cappuccino z cynamonem
Edyta Świętek
„Cappuccino z cynamonem” to kolejna historia, w której autorka oddaje głos zwyczajnemu życiu – i to czuć od pierwszych stron. Nie ma tu wielkiej sensacji ani dramatów rodem z filmu, jest za to codzienność: małżeństwo, rutyna, zmęczenie, drobne rozczarowania i pytania, które z czasem zaczynają coraz głośniej wybrzmiewać. Patrycja i Sebastian są parą, którą bardzo łatwo spotkać w realnym świecie. Dziecko, praca, obowiązki, problemy dnia codziennego – wszystko niby funkcjonuje, ale gdzieś po drodze gubi się bliskość. I właśnie ten moment pęknięcia, decyzja Sebastiana o odejściu, uruchamia lawinę zdarzeń, które zmuszają Patrycję do przewartościowania całego swojego życia. To, co w tej książce działa na plus, to realizm emocji. Rozwód nie jest tu pokazany jako jednoznaczne zło czy dramat jednego dnia, ale jako proces – bolesny, dezorientujący, pełen sprzecznych uczuć. Patrycja nie jest idealna, popełnia błędy, ma swoje słabości i momenty zawahania. I to sprawia, że jest wiarygodna. Podobało mi się też wsparcie przyjaciółek – ten kobiecy mikroświat, który potrafi być trochę chaotyczny, trochę zabawny, a trochę bardzo potrzebny w trudnym momencie życia. Jest tu lekkość, jest humor, są drobne intrygi, które łagodzą cięższe tematy. Z drugiej strony – to nie jest historia, która porwała mnie całkowicie. Momentami miałam wrażenie, że fabuła idzie dość przewidywalnym torem, a niektóre wątki mogłyby być poprowadzone głębiej. Czytało się dobrze, płynnie, ale bez tego „czegoś”, co zostaje w głowie na długo. I znowu – jak w wielu ostatnich lekturach – życie napisało tu najlepszy scenariusz. Bez upiększeń, bez magii, za to z konsekwencjami wyborów i pytaniami, na które nie zawsze są proste odpowiedzi. To książka raczej do spokojnego popołudnia niż do emocjonalnego rzutu w wir uczuć. Podsumowując, „Cappuccino z cynamonem” to przyzwoita, obyczajowa historia o zaczynaniu od nowa, o wątpliwościach i o tym, że nawet po trzydziestce można (i trzeba) zadać sobie pytanie, czego się naprawdę chce od życia. Dla mnie 6/10 – czytało się całkiem dobrze, ale bez większego zachwytu. Taka książka jak tytułowe cappuccino: przyjemna, ciepła, z nutą cynamonu, choć niekoniecznie taka, po którą sięga się drugi raz.
Antares - awatar Antares
ocenił na 6 3 miesiące temu
Zanim zrozumiem Małgorzata Mroczkowska
Zanim zrozumiem
Małgorzata Mroczkowska
Dzień dobry, Kochani 🐝 Przeczytałam książkę Małgorzaty Mroczkowskiej i muszę Wam przyznać, że czuję mieszane uczucia. Główną emocją, która mi towarzyszy jest niedosyt. Tak, to idealne określenie. Po prostu brakuje mi kontynuacji wątku. Wiadomym jest, że miłość ma różne oblicza i można zakochać się na zabój, jednak miłość stawia też przed ludźmi nie lada wyzwania. Historia zawarta w książce historię dwojga ludzi, których połączył przypadek. Joanna oraz Piotr są małżeństwem, ale takim rzekłabym nietypowym, gdyż połączyło ich toksyczne uczucie. Mężczyzna pochodzi z bogatej, inteligenckiej rodziny, wykonuje zawód psychologa, badając ludzką naturę. Natomiast kobieta przyjechała do stolicy, Warszawy z małej miejscowości, aby zdobyć wyższe wykształcenie i skończyć studia. Można zadać pytanie, gdzie w tym wszystkim niezdrowe relacje? Ano w tym, że Joanna jest skłócona z rodziną męża i swoimi bliskimi - mamą i siostrą, a przy tym chorobliwie zazdrosna o swojego wybranka. Być może nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że poprzez swoje zachowanie manipuluje ludźmi, którzy powinni być dla niej najważniejsi. Czytając książkę można zagłębić się w losy tej dwójki, które są przeplatane sesjami z gabinetu Piotra, które akurat dla mnie były ciekawsze niż fabuła przypisana młodej parze. Niekiedy nie mogłam uwierzyć w zachowanie kobiety, która gnębiła męża, dokuczała mu, próbowała wymusić pewne rzeczy, pod parasolem jej wielkiej miłości do niego. Tymczasem mężczyzna, pomimo wiedzy i doświadczenia jako psycholog nie potrafił pomóc ani sobie, ani żonie, tak los z niego zakpił. Interesujące są losy siostry Piotra borykającej się z trudnościami zajścia w ciążę i perypetiami siostry Joanny, która związała się z żonatym mężczyzną. Jednak główne pytanie brzmi, czy siła tlącego się uczucia pomiędzy Joanną i Piotrem jest na tyle silna, by wspólnie mogli wyjść na prostą i mogli cieszyć się małżeńskim życiem? Kto z Was czytał? Moja ocena 8/10 Pięknego dnia, Robaczki 🌻🌼🌻🌼
Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz - awatar Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz
ocenił na 8 3 lata temu
Ósmy kolor tęczy Martyna Senator
Ósmy kolor tęczy
Martyna Senator
To jest pierwsza książka w mojej karierze czytelniczej gdzie wystąpił motyw niewidomej dziewczyny. Jakoś wcześniej takie książki po prostu nie wpadały w moje ręce i była to miła odmiana. Lilka jest nastolatką, która wchodzi powoli w dorosłość. Przygotowuje się do matury, uczy się w domu dzięki pomocy korepetytorów. Pięć lat temu straciła wzrok w wypadku, w którym zginęła jej mama. Nie wychodzi z domu nie licząc ogrodu wokół domu. Boi się tego co może spotkać ją, niewidomą dziewczynę, na ruchliwych ulicach jej miasta. Pewnego dnia poznaje Tomka i to w dość nie miłych okolicznościach. Poznaje go, gdy ten rozmawiając z przyjaciółką jej starszej siostry. Chłopak w tej rozmowie obraża najbliższego przyjaciela Lilki, z którym jedynie utrzymuje kontakt oprócz oczywiście swojego taty, siostry i jej przyjaciółki. Chociaż sobie wmawiała, że nie polubi tak aroganckiego chłopaka to jednak zaczęła się nim interesować. Zastanawiała się ktoś o tak miłym i przyjemnym dla ucha głosie może być takim wrednym dupkiem. ;) Dziewczyna nagle potrzebuje nowego korepetytora z fizyki. I niestety albo stety dla dziewczyny zostaje nim Tomek. Już na pierwszej lekcji nakłania nastolatkę do czegoś czego nie robiła odpięciu lat. Do wyjścia z domu. A konkretnie do uczenia się zasad fizyki poprzez jeżdżenie samochodem. Z lekcji na lekcję dziewczyna odkrywa, że Tomek to naprawdę miły i sympatyczny chłopak. Odkrywa też, że się w nim zakochuje. Ale dziewczyna nie jest też jemu obojętna. Odkrył, że brak wzroku niczego jej nie ujmuje. Nadal jest piękną, czułą kobietą. Jednak Tomek ma też pewne tajemnice, które po ujawnieniu mogą zniszczyć jego związek z Lilką. Boi się, że dziewczyna go nie zrozumie i zniknie z jego życia. Książka jest naprawdę cudowna i pouczająca. Mnie osobiście nauczyła doceniać to co mam. A konkretnie to, że widzę. Nie wiem jakbym poradziła sobie bez tego. Podziwiam Lilkę, że nawet po tym wypadku nie zamknęła się w sobie, na świat. Na ludzi i otoczenie poza domem owszem, ale i z tym sobie poradziła pomocą Tomka. Naprawdę warto tą powieść przeczytać dla samej nauki, ale i przyjemności. Bo książkę również się szybko i bardzo przyjemnie czyta. Więc jeżeli jeszcze nie czytaliście to musicie to jak najszybciej nadrobić. :)
Poetka_A - awatar Poetka_A
oceniła na 9 3 lata temu
Miłość przychodzi z deszczem Mila Rudnik
Miłość przychodzi z deszczem
Mila Rudnik
"Wybor miedzy wiekszym i mniejszym zlem zawsze jest zly". Ten cytat trafnie odzwierciedla o czym traktuje ta ksiazka. W utworze zamknieta jest cala paleta emocji, choc dominuja uczucia negatywne. Choc cala sytuacja, w ktorej znajduje sie przodujacy bohater Marek, wydaje sie absurdalna, ksiazka jest ciekawa i absorbujaca. Uwazam, ze utwor to udany debiut. Fabula powiesci jest interesujaca i nieprzewidywalna. Szkoda, ze autorka odkrywa karty juz w polowie utworu, aczkolwiek zakonczenie nie bylo jasne. Ksiazke czyta sie szybko, historia jest nietuzinkowa. Jestem rozczarowana zakonczeniem, spodziwalam sie happy endu z pompa;) Ksiazka opowiada o blednych wyborach, ktorych konsekwencje trzeba ponosic przez cale zycie. Marek, lawiruje na granicy prawdy i klamstwa, skutecznie niszczac zycie swoje i bliskich mu osob. Ulegajac prosbom brata, decyduje sie pomoc mu w spelnieniu marzen o posiadaniu potomstwa. Drogi braci rozchodza sie. Marek ucieka do Gdanska, gdzie poznaje Anne. Gdy wszystko zaczyna sie ukladac, okazuje sie, ze bohater zostanie ojcem dziecka brata. Czy zdecyduje sie zawalczyc o dziecko? Wkrotce dochodzi do tragicznego wypadku, jeden z braci ginie. Marek kierujac sie impulsem podejmuje zaskakujaca decyzje, co rozpoczyna lawine jego niepowodzen. Po kilku latach w zyciu bohatera pojawia sie Anna, uczucia odzywaja. Czy Marek odwazy sie wyjawic prawde? Czy naprawi swoje bledy? Zachecam do lektury!
Andzik1988 - awatar Andzik1988
ocenił na 7 2 lata temu
Noc Perseidów Edyta Świętek
Noc Perseidów
Edyta Świętek
„Noc Perseidów” to kolejna historia, która udowadnia, że nie potrzeba wielkich dramatów rodem z telenoweli, żeby poruszyć emocje. Wystarczy zwyczajne życie – ze swoimi decyzjami, słabościami i konsekwencjami, od których nie da się uciec. To opowieść bardzo ludzka. Emilia i Tomek znają się od lat, ich relacja wydaje się naturalna, „bezpieczna”, trochę jakby z przyzwyczajenia. I właśnie to jest w tej książce ciekawe – autorka pokazuje, że nie każda miłość, która trwa długo, jest dojrzała i zdrowa. Czasem jest tylko wygodna. A czasem jedna decyzja wystarczy, by wszystko się rozsypało. Ogromnym plusem tej historii jest to, że emocje nie są tu podkręcane na siłę. Zdrada, zagubienie, porównywanie jednej kobiety do drugiej, presja otoczenia, ambicje i kompleksy – to wszystko brzmi boleśnie realistycznie. Tomek jest postacią, która potrafi irytować, ale jednocześnie jest bardzo prawdziwa. Jego wybory nie są usprawiedliwiane, ale też nie są czarno-białe. To człowiek, który chce „więcej”, tylko sam nie do końca wie, czego. Bardzo podobał mi się motyw Nocy Perseidów i życzeń wypowiadanych w tym magicznym czasie. To ciekawy, symboliczny zabieg, który nadaje historii lekko metaforyczny wymiar. Bo z jednej strony mamy marzenia i pragnienia bohaterów, a z drugiej – brutalną rzeczywistość, która szybko je weryfikuje. I tu nie ma cudów. Jest za to coś innego: karma. W tej książce naprawdę czuć, że każdy dostaje to, na co zapracował. Nie zawsze od razu, nie zawsze wprost, ale prędzej czy później konsekwencje doganiają bohaterów. I to jest bardzo satysfakcjonujące – nie w sensie zemsty, tylko sprawiedliwości. Życie nikogo tu nie oszczędza, ale też nikogo nie krzywdzi bez powodu. Wątek miłosny – podobnie jak w poprzednich książkach, które ostatnio czytałam – rozwija się naturalnie, bez fajerwerków i wielkich słów. Uczucia dojrzewają powoli, czasem boleśnie, czasem wbrew planom. I właśnie dlatego łatwo w nie uwierzyć. „Noc Perseidów” to książka pełna emocji, ale takich codziennych, znajomych. To opowieść o wyborach, które zmieniają życie, o marzeniach, które nie zawsze spełniają się tak, jak byśmy chcieli, i o tym, że los bywa najlepszym – choć czasem bezlitosnym – scenarzystą.
Antares - awatar Antares
ocenił na 8 3 miesiące temu

Cytaty z książki Z teściową za pan wróg

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Z teściową za pan wróg