Wznosząc pięści

Okładka książki Wznosząc pięści
Ibi ZoboiYusef Salaam Wydawnictwo: BeYa literatura młodzieżowa
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Punching the Air
Data wydania:
2024-07-23
Data 1. wyd. pol.:
2024-07-23
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328905849
Tłumacz:
Piotr Cieślak
Średnia ocen

                7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wznosząc pięści w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wznosząc pięści



książek na półce przeczytane 1100 napisanych opinii 273

Oceny książki Wznosząc pięści

Średnia ocen
7,7 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
205
104

Na półkach: ,

Jest to powieść niecodzienna, ujmująca, refleksyjna, prawdziwa.
Wiem, że nie każdemu podejdzie to w jaki sposób podawane są nam fakty;
Że nie wszystko jest od razu ułożone;
Ja czasami nie rozumiałam...
Czasami się gubiłam...
Ale byłam zachwycona, tak samo jak w wersji angielskiej (bo właśnie tak czytałam te pozycje 2 lata temu), tak jak i w wersji polskiej. Tłumaczenie wg mnie dało radę. Nie odebrało ważności, bólu, złości na niesprawiedliwość.

Jest to historia o rasizmie, toczy się sprawa o sprawiedliwość... Ale co jeśli Twój głos nie jest ważny, bo masz inny kolor skóry? Co jeśli ludzie już Cię skazali? Co jeśli tak naprawdę jesteś jeszcze dzieckiem i musisz natychmiast zrewidować całe swoje życie i doświadczenie?

Taka właśnie historia szesnastoletniego Mała Shahida, którego życie zostało poddane błędnemu osądowi.
Ujmująca, warta każdej minuty, po prostu ważna.
Cieszę się, że taki głos jest na polskim rynku już dostępny 💪!
Jest to książka, która trafiła już dawno do mojej topki książek ważnych. Dlatego też postawiłam na proste zdjęcie, bo temat jest wystarczająco złożony.
❗ LEKTURA OBOWIĄZKOWA ❗

Jest to powieść niecodzienna, ujmująca, refleksyjna, prawdziwa.
Wiem, że nie każdemu podejdzie to w jaki sposób podawane są nam fakty;
Że nie wszystko jest od razu ułożone;
Ja czasami nie rozumiałam...
Czasami się gubiłam...
Ale byłam zachwycona, tak samo jak w wersji angielskiej (bo właśnie tak czytałam te pozycje 2 lata temu), tak jak i w wersji polskiej. Tłumaczenie wg...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

39 użytkowników ma tytuł Wznosząc pięści na półkach głównych
  • 21
  • 17
  • 1
14 użytkowników ma tytuł Wznosząc pięści na półkach dodatkowych
  • 8
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wznosząc pięści

Inne książki autora

Okładka książki Mothership: Tales from Afrofuturism and Beyond Linda D. Addison, Rabih Alameddine, Lisa Allen-Agostini, Lauren Beukes, Joseph Bruchac, Tobias S. Buckell, Bill Campbell, Indrapramit Das, Junot Díaz, Jaymee Goh, Kawika Guillermo, Edward Austin Hall, Carlos Hernandez, Ernest Hogan, Thaddeus Howze, Darius James, Nora K. Jemisin, Tenea D. Johnson, Victor LaValle, Rochita Loenen-Ruiz, Carmen Maria Machado, Anil Menon, Minister Faust Minister Faust, Silvia Moreno-Garcia, Farnoosh Moshiri, Daniel José Older, Chinelo Onwualu, Andaiye Reeves, Eden Robinson, Kiini Ibura Salaam, Sofia Samatar, Charles R. Saunders, Nisi Shawl, Vandana Singh, C. Renee Stephens, Somtow Sucharitkul, Greg Tate, Tade Thompson, Katherena Vermette, George S. Walker, Ran Walker, Ibi Zoboi
Ocena 0,0
Mothership: Tales from Afrofuturism and Beyond Linda D. Addison, Rabih Alameddine, Lisa Allen-Agostini, Lauren Beukes, Joseph Bruchac, Tobias S. Buckell, Bill Campbell, Indrapramit Das, Junot Díaz, Jaymee Goh, Kawika Guillermo, Edward Austin Hall, Carlos Hernandez, Ernest Hogan, Thaddeus Howze, Darius James, Nora K. Jemisin, Tenea D. Johnson, Victor LaValle, Rochita Loenen-Ruiz, Carmen Maria Machado, Anil Menon, Minister Faust Minister Faust, Silvia Moreno-Garcia, Farnoosh Moshiri, Daniel José Older, Chinelo Onwualu, Andaiye Reeves, Eden Robinson, Kiini Ibura Salaam, Sofia Samatar, Charles R. Saunders, Nisi Shawl, Vandana Singh, C. Renee Stephens, Somtow Sucharitkul, Greg Tate, Tade Thompson, Katherena Vermette, George S. Walker, Ran Walker, Ibi Zoboi
Ibi Zoboi
Ibi Zoboi
Ibi Zoboi was born in Port-au-Prince, Haiti, and holds an MFA in writing for children and young adults from Vermont College of Fine Arts. Her novel American Street was a National Book Award finalist and a New York Times Notable Book. She is also the author of Pride and My Life as an Ice Cream Sandwich, a New York Times bestseller, and Punching the Air with co-author and Exonerated Five member, Yusef Salaam. She is the editor of the anthology Black Enough: Stories of Being Young & Black in America. Raised in New York City, she now lives in New Jersey with her husband and their three children.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Still Alive Natalia Spychaj
Still Alive
Natalia Spychaj
Drogi Czytelniku... Na wstępie chce zaznaczyć, iż znajdziemy tu między innymi sceny erotyczne, przemoc oraz wulgarne słownictwo, więc jest to książka skierowana do pełnoletnich miłośników literatury. Pewna dziewczyna? Jest. Trudne relacje rodzinne? Są. Upokorzenie? Obecne. Zmiany? Będą. Marzenia? Tak. Taniec? Oczywiście. Tatuaże, studio tatuażu? Jasne. Nerwica? Niestety. Pewne rozczarowanie? Znajdzie się. Pewien współlokator? Jasne. Niechęć? Tak. Strata? Cóż. Przemoc? Uhum... Między innymi właśnie to znajdziemy w debiutanckiej książce Natalii Spychaj pod tytułem „Still Alive”. Jaki osiągnęła efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury, książki oczywiście. Wspaniale było przenieść się do świata Maddy, Blaise'a, Claudii, Cory, Marco, Davida, Rose, Otisa, Nolana, Aleca, Melanie, Kevina, Charlesa, Katie, Megana, Angelii, Oliviera, Xaviera, Jaydena, psiaka Dyzia i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Są dość dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący. Czy kogoś polubiłam? Nie. Niestety nikogo, choć bardzo chciałam Maddy... Było blisko jeśli chodzi o Blaise'a (naprawdę blisko). Tak, dobrze myślicie, nie podam powodu. Nie chcę zdradzać za dużo. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Akcja rozkręca się swoim tempem, jednak niemal (poza nielicznymi wyjątkami) przez całą powieść coś się dzieje. Autorka chwilami serwuje nam emocje dużymi porcjami. Troszkę brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji, lecz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony, już nie. Po trzecie, styl. Książka napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwiało i bardzo przyśpieszało czytanie. Leci za to oczywiście plusik. Chciałabym tylko pomarudzić, że książka ta mogłaby mieć jeszcze ze dwa wątki... Po czwarte, układ. Historię poznajemy z kilku perspektyw, głównie - Maddy i Blaise'a. Jestem zadowolona z takiego rozwiązania. Dzięki temu czytelnik dowiaduje się więcej i fabuła jest bardziej spójna. Daję za to plusika. Po piąte, zakończenie. Warto do niego dotrzeć. Może nie jest jakoś specjalnie zaskakujące, ale myślę, że inne by nie pasowało. Oczywiście daję za to plusa. Powieść jest lekką lekturą do poduszki. Opowieść pokazuje, że nawet po najczarniejszej godzinie przychodzi dobre, choć czasami cena jest wysoka. Książka praktycznie czyta się sama. Historia nawet mnie wciągnęła, sprawiała, że chciałam być częścią życia naszych bohaterów, choć chwilami nie miałam ochoty docierać do końca (żeby zbyt szybko nie dobrnąć do zakończenia). Autorce bardzo dziękuję za tę przygodę. była dość ciekawa. Ogólna ocena - 8/10. :) POLECAM, POLECAM. Warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam, Iza.
Izulka - awatar Izulka
oceniła na 8 1 rok temu
Prywatna ochrona Stefania Kazakowa
Prywatna ochrona
Stefania Kazakowa
[współpraca reklamowa] Co do tej historii mam dość mieszane uczucia. Gdybym dawała w recenzjach liczbę gwiazdek ta otrzymałaby ode mnie 4,5/5. Tą brakującą połówkę za pierwsze jakieś 100 stron, ponieważ bardzo się nudziłam, próbując przez nie przebrnąć. Niby coś tam było, ale nic znaczącego, jakoś bardzo zabawnego/ekscytującego/szokującego się nie działo. Ale później akcja zaczęła się rozkręcać a ja zaczęłam się dobrze bawić. Relacja Ryana i Madeline zaczynała się w końcu rozwijać (ale ta książka zdecydowanie nie skupia się na wątku romansu, więc jeśli na taki liczycie to nie tutaj), cała tajemnica zaczynała się rozwijać, historia zyskała humor, kilka razy zdarzyło mi się zaśmiać. Jeżeli chodzi o Madeline to...nie bardzo się z nią polubiłam. Rzadko kiedy zgadzałam się z tym co mówi, robi, myśli... Ryan też nie był najinteligentniejszy, podejmował dość dziwne decyzję, Maddie zresztą też i książka czasami przypominała przez to jakąś telenowele. Ochroniarz nie został nam zbyt dobrze opisany, nie poznaliśmy go jakoś bardzo, nie znamy jego myśli, uczuć a tego zdecydowanie mi brakowało. Bohaterem, którego polubiłam został Drake, mimo że nie było go zbyt wiele. Bohaterzy drugoplanowi naprawdę wykonali dobrą robotę, mam wrażenie, że byli delikatnie bardziej dopracowany niż główni i zdecydowanie bardziej ich polubiłam. Główny wątek fabularny został bardzo dobrze poprowadzony, rozwijał się stopniowo aż do końca historii, wiele razy pewne informacje mnie szokowały, a napięcie cały czas wzrastało. Zakończenie było idealne do tej historii, wszystko się wyjaśniło, choć nie ukrywając liczyłam na więcej wątku romantycznego i chemii między bohaterami, ale i tak książka bardzo mi się podobała i z chęcią przeczytam kolejną historię od autorki
litery_na_kartkach - awatar litery_na_kartkach
ocenił na 6 2 miesiące temu
Pocałunki przy ognisku Sławek Ćwichuła
Pocałunki przy ognisku
Sławek Ćwichuła
•TEGO LATA POCAŁOWAŁAM PRZY OGNISKU TRZY OSOBY I KAŻDEGO Z TYCH POCAŁUNKÓW POŻAŁOWAŁAM• Czy można być jedyną dziewczyną wśród 30 chłopaków i nie zwariować? 😵‍💫 Czy można być jedyną dziewczyną wśród 30 chłopaków i w żadnym z nich się nie zakochać? 💔 Amy to typowa nastolatka z dość nietypowym problemem - utknęła na niemal 3 tygodnie w środku lasu z tabunem chłopaków z szalejącym testosteronem! Próbuje odnaleźć wśród nich swoje miejsce, znajdzie jednak o wiele więcej 😉 pierwszą miłość, swój głos i siłę a także prawdziwą przyjaźń. Bardzo przyjemnie było zrobić reread debiutanckiej książki Sławka (a to za sprawą premiery drugiego tomu 😃) Niestety nie znam go osobiście, podglądam jednak chłopaków @zolwieksiazkowe na yt od bardzo dawna i jedno jest dla mnie pewne - Sławek to niesamowicie sympatyczna i dobra osóbka i to ciepło bardzo mocno jest odczuwalne w "Pocałunkach...". To była dla mnie bardzo cozy lektura, z niesamowicie ciepłym klimatem pomimo tego, że poruszała ona też trudne tematy jak nietolerancja, problemy rodzinne, złamane serduszka czy konsekwencje własnych wyborów oraz odkrywanie swojej tożsamości płciowej. Wszystko jednak jest podane w sposób przystępny dla starszej młodzieży. Fabuła wciągająca, wątki dokończone, tło rozbudowane, bardzo fajnie mi się to czytało (ponownie). Zabieram się za drugi tom 😉 P.S. ogromniasty plus za playlistę 🫶
niedopowiedziana_88 Marta - awatar niedopowiedziana_88 Marta
oceniła na 8 23 dni temu
Forbidden love Alex Tilia
Forbidden love
Alex Tilia
𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂 𝑭𝒐𝒓𝒃𝒊𝒅𝒅𝒆𝒏 𝑳𝒐𝒗𝒆 🏀🤎 ,,- 𝑴𝒚𝒔𝒍𝒊𝒔𝒛, 𝒛𝒆 𝒋𝒆𝒔𝒕𝒆𝒎 𝒛𝒍𝒚, 𝒃𝒐 𝒅𝒐 𝒎𝒏𝒊𝒆 𝒛𝒂𝒅𝒛𝒘𝒐𝒏𝒊𝒍𝒂𝒔? 𝑱𝒆𝒔𝒕𝒆𝒎 𝒛𝒍𝒚, 𝒃𝒐 𝒛𝒘𝒂𝒕𝒑𝒊𝒍𝒂𝒔, 𝒛𝒆 𝒋𝒆𝒔𝒕𝒆𝒔 𝒛𝒍𝒂 𝒅𝒐𝒃𝒓𝒂 𝒐𝒔𝒐𝒃𝒂.“ ʚɞ ⁺˖ ⸝⸝ •𝑶𝒄𝒆𝒏𝒂: 4/5 ⭐️ •𝑹𝒆𝒄𝒆𝒏𝒛𝒋𝒂: Hejka! ₊˚・𖤐 Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją bardzo przyjemnej książki pt. Forbidden Love. Już od dłuższego czasu szukałam historii, która będzie lekka, ciepła i wciągająca, takiej, którą przeczytam z uśmiechem na twarzy. I muszę przyznać, że ta książka okazała się totalnym strzałem w dziesiątkę! Bohaterowie — Emma i Arron — to zdecydowanie serce tej opowieści. Od samego początku poczułam do nich ogromną sympatię, mimo że miałam pewne obawy. Głównie przez to, że w książce pojawia się motyw friends to lovers, a nie byłam jeszcze pewna, czy ten wątek naprawdę do mnie przemawia. Do tego dochodził jeszcze slow burn, który w wielu młodzieżówkach często mnie nudził i nużył. Ale ta historia udowodniła mi, że wszystko zależy od tego, jak taka powieść jest poprowadzona, a tutaj było to zrobione naprawdę przyjemnie. Emma i Arron szybko podbili moje serce. Ich relacja była bardzo autentyczna, ciepła i stopniowo rozwijająca. Wzajemne wsparcie, rozmowy, emocje i momenty niepewności, wszystko to zostało opisane z dużym wyczuciem. Nie mogę też nie wspomnieć o paczce ich przyjaciół! To nie tylko tło dla głównych bohaterów, ale ważna część tej historii. Wszyscy razem przechodzili przez wzloty i upadki, wspierali się w trudnych chwilach i pokazali, jak ważne jest mieć przy sobie ludzi, którzy naprawdę Cię rozumieją. Ich relacje były naturalne, miejscami zabawne, czasem wzruszające i właśnie to dodawało tej książce jeszcze więcej głębi. Jeśli więc szukacie książki, która pozwoli Wam oderwać się od codzienności, wciągnie Was bez reszty, a jednocześnie zostawi po sobie przyjemne emocje, Forbidden Love to będzie świetny wybór. Idealna pozycja na spokojny wieczór z herbatą, kocem i dobrą historią. [wspolpraca recenzencka @wydawnictwo.beya ] 🤎
Milena - awatar Milena
oceniła na 8 10 miesięcy temu
Nowy początek. Uratuj mnie Zofia Pyłypczuk
Nowy początek. Uratuj mnie
Zofia Pyłypczuk
🌺 RECENZJA 🌺 Cześć #HelloBookstagram! Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną recenzją.  Q&A: Czy Waszym zdaniem są chwile w życiu w których warto być egoistą? Tytuł: Nowy początek. Uratuj mnie Autor: Zofia Pyłypczuk Wydawnictwo: BeYa Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️/5⭐️ Opis od wydawcy: Szczera przyjaźń, prawdziwa miłość i trudne życiowe wybory Wygląda na to, że Dalia Mayer na dobre zadomowiła się w miasteczku Maidstone i zaprzyjaźniła z ludźmi z miejscowego liceum. Jej relacja z Adrianem Walkerem, kapitanem drużyny koszykówki, także nabiera rumieńców. Czyżby tym dwojgu pisane było wspólne szczęście? Niekoniecznie. Nowa dziewczyna najfajniejszego chłopaka w szkole bowiem ukrywa smutną tajemnicę... Niespodziewanie stan zdrowia Dalii pogarsza się podczas wyjazdu narciarskiego. I choć dla osób niewtajemniczonych jej dolegliwości mogą wskazywać po prostu na ostre przeziębienie, dziewczyna dobrze wie, co oznaczają dreszcze i gorączka. Adrian nie ma tej świadomości, jednak wkrótce się przekona, jak poważny jest stan ukochanej. Czy wybaczy jej to, co tak długo przed nim ukrywała? Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia. Cytat: „— Piękna, weź, bo jeszcze pomyślę, że możesz oderwać ode mnie wzrok! — Wiesz, że od ciebie nie da się oderwać wzroku” Recenzja: 🌺 „Nowy początek. Uratuj mnie” to drugi tom dylogii „Nowy początek”. Jest to kolejna książka od Zosi, którą pokochałam. Podobnie jak pierwszą część historii, tę również miałam okazję poznać na Wattpadzie. Ten tom również skradła moje serce, a po ciekawym zakończeniu pierwszej części nie mogłam nie sięgnąć po kontynuację. W tej książce poznajemy dalsze losy poznanej wcześniej bohaterki. Wygląda na to, że dziewczyna zadomowiła się w miasteczku Maidstone i zaprzyjaźniła się z ludźmi z miejscowego liceum. Jej relacja z kapitanem drużyny koszykówki, także nabiera rumieńców. Czyżby tym dwojgu pisane było wspólne szczęście? Niekoniecznie. Nowa dziewczyna najfajniejszego chłopaka w szkole ukrywa smutną tajemnicę… Niespodziewanie stan zdrowia nastolatki pogarsza się podczas wyjazdu narciarskiego. Dla osób niewtajemniczonych jej dolegliwości mogą wskazywać na ostre przeziębienie. Jednak dziewczyna dobrze wie, co oznaczają dreszcze i gorączka. Chłopak nie ma tej świadomości, jednak wkrótce się przekona, jak poważny jest stan ukochanej. Co zrobi chłopak gdy odkryje prawdę? Czy wybaczy jej to, co tak długo przed nim ukrywała? 🌺 Dalia Mayer — główna bohaterka — to nastolatka, która wydaje się, że na dobre zadomowiła się w miasteczku Maidstone. Ale również zaprzyjaźniła się z ludźmi z miejscowego liceum. Jej relacja z chłopakiem, także nabiera rumieńców. Jest nim oczywiście Adrian Walker — kapitan drużyny koszykówki i najprzystojniejszy chłopak w liceum. Jednak czy tej dwójce pisane było wspólne szczęście? Wygląda na to, że niekoniecznie. Nowa dziewczyna w mieście i najfajniejszego chłopaka w szkole ukrywa smutną tajemnicę… Niespodziewanie stan zdrowia Dalii pogarsza się podczas wyjazdu narciarskiego. Dla osób niewtajemniczonych jej dolegliwości mogą po prosty wskazywać na ostre przeziębienie. Ale czy faktycznie tak jest? Jednak dziewczyna dobrze wie, co oznaczają dreszcze i gorączka. Adrian nie ma tej świadomości. Jednak wkrótce się przekona, jak poważny jest stan ukochanej. Co dzieje się z nastolatką? Jaką tajemnicę skrywa? Czy pogarszający się stan dziewczyny może mieć coś z tym wspólnego? Czy nastolatek wybaczy jej to, co tak długo przed nim ukrywała? A co na to jej przyjaciele i najbliższa rodzina? 🌺 Książka pełna jest humoru, uroczych wyzwań, ale i odrobiny bólu. Znajdziemy tutaj również wiele przepychanek słownych, genialnych tekstów i żartów oraz przecudownych deklaracji i obietnic. Podobnie jak w pierwszym tomie, historia jest opisana w bardzo lekki i przyjemny sposób. Tutaj także podczas czytania bawiłam się bardzo dobrze. Drugi tom jest ogromnym rozwinięciem ich historii, ale i również jego zakończeniem. Mamy szansę poznać lepiej wszystkich bohaterów. Poznajemy ich tajemnice oraz problemy. Dowiadujemy się również, co dokładnie dzieje się z Dalią i jej stanem zdrowia. I nie może zabraknąć wątków z innymi postaciami. Dorian jest właśnie tym bohaterem, który jest zawsze tam gdzie jego przyjaciele, więc znamy dużo szczegółów z jego życia. No i oczywiście najważniejszy z nich wszystkich — Adrian, najprzystojniejszy chłopak w szkole. Tutaj też skradł moje serce. Z każdym kolejnym rozdziałem uwielbiałam go jeszcze mocniej. Robił tyle wspaniałych rzeczy dla Dalii, że rozpływałam się na każdej scenie. I myślę, że Wy również będziecie. 🌺 Dalia i Adrian to wspaniała para. W drugim tomie ich historia również rozwija się swoim tempem, co jeszcze bardziej mi się podoba. Wszystko jest naturalne, niewymuszone i szczere. Dzięki temu mają dużo czasu aby się poznać i zrozumieć swoje uczucia. Każdy dzień to szansa aby dowiedzieć się czegoś nowego. Dzięki temu mogą tworzyć wspomnienia. Ale czy te wszystkie będą dobre? W końcu Dalia ukrywa to jak poważny jest jej stan zdrowia. Co zrobi Adrian gdy dowie się prawdy? Czy wybaczy dziewczynie to, co tak długo przed nim ukrywała? 🌺 Ostatnie rozdziały to mieszkanka bardzo dużo różnych emocji. Czytając te rozdziały, po części byłam gotowa na to, co może się w nich wydarzyć. Jednak to co faktycznie się tam stało całkowicie mnie zszokowało. Bardzo chciałam ich wszystkich przytulić. Nigdy w życiu nie spodziewałabym się takiego zakończenia ich przygody. Mimo to, historia Dalii i Adriana jest przepiękna, przezabawna i przeurocza. Myślę, że jeszcze kiedyś do nich wrócę, ponieważ uwielbiam ich wszystkich. Co takie wydarzyło się pod koniec książki? I czy zakończenie tego tomu jest szczęśliwe? Aby się tego dowiedzieć zachęcam Was to przeczytania „Nowy początek. Uratuj mnie” od Zofii Pyłypczuk.
victorias_secret - awatar victorias_secret
ocenił na 10 1 rok temu
Czas motyla Martyna Senator
Czas motyla
Martyna Senator
„Los daje szansy, ale do niczego nie zmusza. Niektórzy je wykorzystują. A inni... uczą się żyć mimo ich utraty” Czy jedna osoba może dźwigać na swoich barkach cały świat? Czy można być oparciem dla najbliższych porzucając przy tym własne życie? Od momentu gdy młodsza siostra Ala zachorowała, czas dla Kornelii staje się na wagę złota. Każdy telefon czy chwila poza domem wiążą się ze strachem, bo nigdy nie wiadomo kiedy stan Ali może się pogorszyć. I chociaż więź miedzy dziewczynami jest głęboka i bezwarunkowa, to ta miłość czasami też rani. Bo gdy cały świat kręci się wokół kogoś innego – ty zaczynasz znikać. Wielokrotnie chciałam przytulić Nelę, bo w tym wszystkim ona pozostała sama. Choć otoczona ludźmi, nikt tak naprawdę jej nie widział. Była silna dla innych, ale nikt nie był silny dla niej. „Czas motyla” to historia, która powoli rozkłada skrzydła – a kiedy już to zrobi, nie sposób oderwać się od jej delikatnej, ale mocnej narracji. W momencie gdy zaczynałam tę książkę, sądziłam, że znam jej fabułę i niczym mnie ona nie zaskoczy. Jakie było moje zdziwienie, kiedy niespodziewany zwrot akcji wyrwał moje serce i sprawił, że na chwilę przestałam oddychać. Myślałam, że czas na czytanie młodzieżówek jest już dawno za mną, jednak nic bardziej mylnego. „Czas motyla” uzmysłowił mi, że nie jest jeszcze za późno na czytanie literatury YA- pod warunkiem, że jet ona tak poruszająca. Czego zabrakło mi w „Czasie motyla” by trafił on do topki tego roku? Zdecydowanie bardziej rozbudowanej relacji z panią Alicją - bo to postać, która choć pojawia się na drugim planie, ma ogromny wpływ na przemianę Neli. Zabrakło mi też rozwinięcia relacji siostrzanej. Potencjał tej więzi był ogromny i aż prosił się o kolejne strony. „Czas motyla” polecam szczególnie osobom młodym, nie tylko tym, które zmagają się z chorobą bliskiej osoby, ale każdemu, kto czuje się zagubiony, przytłoczony czy niedostrzeżony. „W każdej historii można doszukać się szczęśliwego zakończenia. Wszystko zależy od interpretacji.”
biblio_mag - awatar biblio_mag
ocenił na 7 5 miesięcy temu
My na księżycu Alice Kellen
My na księżycu
Alice Kellen
✨"(...)kiedy czytasz dobrą książkę, to prawie jakbyś był na księżycu. Kiedy zanurzasz się w opowiadaną historię, przestajesz chodzić po ziemi, przenosisz się daleko, do innych miejsc, do innych światów, do innych żyć".✨ #współpracareklamowa z @mustread.wydawnictwo ✨ 🌙Ginger też nie planowała wyjazdu do Paryża, tę decyzję podjęła pochopnie i pod wpływem emocji, ale odmieniła ona jej całe dotychczasowe życie. Na paryskich ulicach poznaje Rhysa, oboje jeszcze nie wiedzą, że drogi ich życia połączą się na zawsze, mimo dzielących kilometrów i wszystkich różnic. Ona mieszka w Londynie i czasami czuje się zagubiona, natomiast On nie umie usiedzieć spokojnie w jednym miejscu. Jednak dzięki e-mailom ich przyjaźń nadal trwa. Co wieczór zwierzają się sobie z różnych wątpliwości, czy nadziei. Jednak upływający czas wystawi ich relację na próbę, czy będą w stanie stawić czoła przeciwnościom losu? 🌙Już dawno nie czytałam tak fascynującej powieści, jestem nią zachwycona 🤩! "My na księżycu" to poruszająca serce powieść o miłości, przeznaczeniu i poszukiwaniu siebie. Skłania do refleksji nad wartością przyjaźni i autentyczności w relacjach międzyludzkich. Rhys i Ginger, mimo różnic i przeciwności losu, odnajdują w sobie siłę do wspólnego rozwijania się i odkrywania nowych wymiarów swojego życia. W miarę upływu czasu, ich więź staje się narażona na próby. Bardzo podobały mi się wstawki z "Małego Księcia", który jeszcze bardziej pozwolił mi zrozumieć tę historię. Ta książka to piękna podróż przez emocje, od której nie mogłam się oderwać i chciałam więcej i więcej. Polecam! 🤩 __
comique - awatar comique
ocenił na 9 6 miesięcy temu
Mchy i paprocie będą naszym grobem Hania Czaban
Mchy i paprocie będą naszym grobem
Hania Czaban
Sięgnęłam po tę pozycję przeglądając książki w bibliotece i szukając czegoś lekkiego, w miarę szybkiego do przeczytania. Zostałam zachęcona głównie wpisem na okładce, gdzie Marta Bijan ją polecała. Faktycznie książka bardzo mocno w podobnym klimacie. Wakacje, młodzi ludzie, Polskie realia, festiwal muzyczny. Coś wspaniałego. Aż pożałowałam, że zaczęłam czytać tę książkę zimą, a nie latem, żeby lepiej się wczuć. Zagadka jednak wciągnęła mnie zbyt mocno, bym odłożyła tę książkę na kilka miesięcy. Niestety, okazała się dla mnie rozczarowaniem. W momencie, gdy przyjaciółka głównej bohaterki wyjechała, z każdą stroną czytało się coraz gorzej. Byliśmy pozostawieni głównie w głowie Darii, która ma często naprawdę przykre przemyślenia. Niestety odnosiłam wrażenie, że cała jej postać obraca się głównie wokół kilkudniowego romansu sprzed kilku lat, a Daria sama w sobie nie ma zbyt wiele do powiedzenia czy pokazania. W dodatku, naprawdę nie rozumiem tego, że w książkach tak często przejawia się motyw, że główna bohaterka ma przyjaciółkę, której w głębi duszy nie znosi. Naprawdę, to już jest któraś książka którą czytam z taką właśnie dynamiką relacji. Rozumiem, że czasem to jest potrzebne do fabuły, jednak nawet jeśli, to wydaje mi się, że fabuła byłaby ciekawsza gdyby dziewczyny jednak zostały w górach razem. No i, niestety najbardziej gorzka część — zakończenie. Niesamowicie mnie zawiodło, bo mimo wszystko miałam wysokie oczekiwania. Miałam nadzieję na coś innego. Z plusów, to przede wszystkim język, niezwykle kwiecisty i piękny. Przepięknie oddany klimat lata, niewielkiego pokoju w górach, festiwalu muzycznego. Czytając całkowicie przenosiłam się w to miejsce, chociaż za oknem padał śnieg. Mimo wszystko mam nadzieję, że autorka będzie pisała więcej książek. Widać tutaj spory talent literacki, który zapewne wzniósłby polskie młodzieżówki na wyższy poziom. Chętnie przeczytałabym coś więcej w tym klimacie od Hani Czaban.
Hekate - awatar Hekate
ocenił na 6 26 dni temu
Detox. Love Story Julia Biel
Detox. Love Story
Julia Biel
Są takie historie, które niekiedy nas porywają, sprawiają, że się w nich zatracamy, a wszystkie ramy czasowe przestają istnieć. W tym przypadku dodatkowo granice państw się zacierają, a ja miałam wrażenie, że przebywam w pięknej nadmorskiej krainie. Od samego początku byłam ciekawa historii Jody. Wcześniejsze książki autorki ukazały nam już losy jej rodzeństwa i trochę pokazały również zdarzenia z jej życia. Wtedy również nie spodziewałam się wyjazdu Jagody i tym bardziej że tą krainą, do której się uda będą okolice Edynburga. Zastanawiałam się, co takiego ciekawego tam może być, oprócz tego, że Joda dostała tam pracę. No bo co miasto jak miasto, chyba troszkę więcej tam wieje i pada i mnie nic do niego nie zachęcało. Nie sądziłam też, czy jej ucieczka, rozwiąże jej problemy, czy właśnie ucieczka od tych problemów coś zmieni. Joda bardzo mnie zaskoczyła w tej historii, dopiero teraz dostrzegłam jej pełny obraz postaci. Wcześniej wydawała się być inna, odważna, zawsze pierwsza i było mi smutno, że ma o sobie trochę gorsze zdanie, na które w dużej mierze wpłynęli jej byli. W jej życiu w krótkim odstępie czasu wydarzyło się naprawdę wiele, każde z jej rodzeństwa się zmieniło, zaczęło podejmować decyzje i była też ona, która chciała wyjechać dla siebie. Bo w jej życiu zdarzyło się parę smutnych wydarzeń. Żeby zapomnieć, żeby uciec i wydaje mi się, że może też dlatego, żeby sama mogła zacząć podejmować decyzje, żeby nie być porównywalna ze swoją siostrą i jej planami na życie. Eryk to bohater, z którego polubieniem miałam problem na początku, można byłoby to określić mianem hate-love. Finalnie jest to mój drugi ulubiony bohater męski (tak, Jonasz jest the best). Oboje on i Joda wiele przeszli i spotkali się w momencie, kiedy oboje jeszcze nosili rany, a wszystko było zbyt świeże dla nich. Na początku byli eksperymentem, potem lekarstwem może na chwilę, a potem stali się kimś na zawsze. Cała ta historia okazała się być bardzo zabawna, ale i również smutna. Autorka wielokrotnie zaskoczyła mnie niespodziewanymi sytuacjami i zwrotami akcji. Sprawiła również, że mam ochotę wybrać się w podróż do Edynburga i pozwiedzać to miasto. Jestem, również oczarowana jej zabawom słowem, bo pojawiło się tu tego tak wiele, że chyba zniszczyła (pozytywnie) moje poczucie humoru. Czy podobała mi się ta historia? Oj tak! Uwielbiam tę historię i głównych bohaterów. Jestem zachwycona, ile zdarzeń i treści udało się autorce przemycić w tej książce. Naprawdę genialna historia i bardzo gorąco wam ją polecam!
frezjaksiążki - awatar frezjaksiążki
ocenił na 8 5 miesięcy temu
I killed Zoe Spanos Kit Frick
I killed Zoe Spanos
Kit Frick
Jesteś podobny/ podobna do kogoś znanego? Czy słyszałaś/słyszałeś kiedyś, że przypominasz jakąś aktorkę/aktora, piosenkarkę/piosenkarza, a może pisarkę/pisarza? Tak się składa, że Anna Cicconi - bohaterka "I killed Zoe Spanos", nowej powieści Kit Frick bardzo przypomina Zoe Spanos.Obie dziewczyny są nastolatkami. Anna Cicconi przyjechała do Hamptons do pracy w charakterze opiekunki rezolutnej dziewczynki - Paisley. Zoe Spanos natomiast zaginęła. Uciekła? Została zamordowana? "I killed Zoe Spanos" to thriller dla młodzieży ( wiek 16+) i druga książka Kit Frick, którą miałam przyjemność czytać. Tym razem to była bardzo udana przygoda czytelnicza. Historia Anny Cicconi, Zoe Spanos i innych postaci to misterna układanka, w której odgadnięcie co się tak naprawdę stało nie jest wcale łatwe. Pewnych rzeczy domyśliłam się dość szybko, ale były rozwiązania fabularne, które mocno mnie zaskoczyły. To co najbardziej mi się podobało to pełen tajemnic klimat książki. Dziwne sny bohaterki, problemy z pamięcią, niepewność co jest prawdą a co wyobrażeniem, to wszystko przykuwało moją uwagę. Podobnie jak niejednoznaczni bohaterowie. Główna bohaterka - Anna Cicconi, Caden, Aster Spanos to świetnie wykreowane postacie. Największą sympatią obdarzyłam Martine Jenkins - młodą podcasterkę. Wprowadzenie motywu podcastu do treści thrillera to jak dla mnie duży plus. Jeśli lubisz klimatyczne thrillery, to myślę, że nowa powieść Kit Frick może Cię zaciekawić.
Zosia Stawicka - awatar Zosia Stawicka
oceniła na 7 6 miesięcy temu
The Glass Girl Kathleen Glasgow
The Glass Girl
Kathleen Glasgow
Z literaturą młodzieżową mam ten problem, że zazwyczaj się trochę mijamy. Jako że już dawno nie jestem czytelnikiem docelowym takiej literatury, nie zawsze ona do mnie trafia i nie czuję zachwytu, ani poczucia, że przeczytałam coś fajnego. Ale ciągle próbuję i szukam dalej! I w końcu trafiłam! Już z opisu książki wynika, że nie będzie to łatwa literatura i nie jest. Ale jest też bardzo życiowa. Główna bohaterka, Bella, mimo dopiero 15 lat zdążyła się pogubić. Nie mając wsparcia u rodziców, z przyjaciółkami też nie do końca gra, sięga po jedyną rzecz, która dawała jej ulgę i chociaż na chwilę pomagała zapomnieć, czyli alkohol. Pułapka stara jak świat. Pułapka w którą wciąż wpada tyle osób i bardzo trudno z niej wyjść. Towarzyszymy Bell w tej powolnej drodze w dół, aż na samo dno, a potem dalej w ośrodku odwykowym, z którego ostatecznie uda jej się wyjść. Nie bez potknięć. Wraz z opuszczeniem ośrodka historia się nie kończy. Bella musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich działań i stawić czoło niezbyt przyjaznemu otoczeniu, jakim jest szkoła i nastolatkowie. Historia Belli w sumie to niczym się nie wyróżnia od tego co już powstało. Co mi się bardzo podobało to pokazanie, że jej walka o trzeźwość tak naprawdę nigdy się nie kończy. Wyjście z odwyku to tylko początek i różowo to już było. Bardzo dobrze opisała również normalizację picia przez nastolatków i dorosłych, bo „wszyscy piją...”, „to tylko jedno piwo...” Naprawdę kibicowałam tej dziewczynie, żeby z tego wyszła, mimo kłód rzucanych pod nogi. Książka świetna i warta przeczytania! Nie sądziłam, że natrafię na coś tak wartościowego.
Lenorelai - awatar Lenorelai
ocenił na 10 8 miesięcy temu
Twoje samotne noce dobiegły końca Adam Sass
Twoje samotne noce dobiegły końca
Adam Sass
Jestem absolutnie usatysfakcjonowana tą książką. Uważam, że to jeden z najlepszych kryminałów, jakie kiedykolwiek czytałam. Pełen zwrotów akcji, cudownych postaci i, kurcze, ogromnej skomplikowanej sieci fabularnej. Zawsze podziwiam osoby autorskie kryminałów, które w ten sposób potrafią tak kombinować, że kiedy prawda wychodzi na jaw, to trzeba zbierać szczękę z podłogi. A nawet lepiej: prosto z Tartaru. Przyznaję, że prawdziwego mordercę podejrzewałam na początku, ale tylko przez chwilę. Potem wszystko potoczyło się tak, że wydało mi się to niemożliwe. A na końcu, gdy prawda wyszła na jaw, to wydawało się TAK OCZYWISTE. Odpowiedź cały czas była pod moim nosem. Uwielbiam to, jak wszystkie wątki się cudownie łączą. Wydaje mi się, że zupełnie wszystko miało tutaj logiczne uzasadnienie i sens. Raczej nic zgrzytającego nie zwróciło mojej uwagi. Dlatego osoba autorska zasługuje na mój ogromny szacunek i podziw. Jedyny problem, jaki miałam z tą książką, był taki, że trochę trudno było mi rozróżnić Deariego od Cole'a. Wydaje mi się, że oni są do siebie mega podobni pod względem charakteru i nie różnią się aż tak bardzo. Czasami musiałam się skupić i cofnąć o parę stron, żeby wiedzieć, czyją perspektywę czytam. Ale po czasie było mi łatwiej ogarnąć, kto jest kim. Bo mimo wszystko są między nimi różnice. Dearie jest jakby bardziej delikatny i uczuciowy. A Cole wydał mi się w pewnym sensie chłodniejszy. Bardziej zdystansowany. Gdybym miała powiedzieć, którego z nich lubię bardziej, chyba mimo wszystko wybrałabym Cole'a. Momentami wkurzało mnie też, jak bardzo Cole jest skupiony na seksie. Miałam wrażenie, że myśli głównie swoim penisem i jedyne czego pragnie, to zaliczyć. Na swoją obronę powiem, że jestem aseksualna i po prostu... No nie wiem. Dla mnie po prostu tej chcicy było trochę za dużo. Za to uwielbiam przyjaźń głównych bohaterów. To jest trochę takie postawienie muru między stereotypami, a rzeczywistością. Absolutnie uwielbiam ich relację. Jest przepiękna. Widać, jak wiele dla siebie znaczą. I to tylko dowodzi, jak silna potrafi być platoniczna miłość. Myślę, że czasem nawet silniejsza od tej romantycznej. I zdecydowanie jest to moja ulubiona. Jeśli ta książka Wam się podobała, to polecam Wam też sięgnąć po "Sam Sylvester i wiele na wpół przeżytych żyć" Maya MacGregor. Mają bardzo podobny klimat. A ja zdecydowanie kocham i pragnę więcej historii takich jak te dwie. Cóż więcej mogę powiedzieć? Uwielbiam tę książkę.
teczowe_ksiazki - awatar teczowe_ksiazki
ocenił na 9 7 miesięcy temu
All In. Tatuaż z motylem Emma Scott
All In. Tatuaż z motylem
Emma Scott
Zastanawiam się, jak opisać moje wrażenia po tej książce aby zachęcić do czytania tej serii ale bez spojlerowania... Bo "Tatuaż z motylem" to drugi tom cyklu Full Tilt. Na pewno nie polecam czytać opisów, bo za dużo zdradzają i psują odbiór historii a warto odkrywać ją krok po kroku. Po samym tytule wiedziałam o kim na pewno będzie ta historia i miałam nadzieję, że nie zostanie powiązana z jedną z bohaterek. Byłam temu ogromnie przeciwna, byłam pewna, że to bez sensu. Jednak Autorka w tak piękny sposób przelewa na papier uczucia, w tak niesamowity sposób wnika w dusze bohaterów, że przyszedł moment, że zmieniłam zdanie w tym temacie i bardzo chciałam, żeby to jednak poszło w tę stronę, w którą nie szło. Rany, jak czytam to, co piszę to samej mi się chce śmiać ale uważam, że tak emocjonalnej książki (serii) nie można psuć opisami fabuły a co bym nie napisała, to będzie spojlerem pierwszego tomu. Chcę tylko tutaj zaznaczyć, że Autorka ma arcy talent budowania relacji między bohaterami wciągając przy tym czytelnika na maxa. Pokochałam te postaci i całym sercem byłam przy nich. Śmiałam się, płakałam, przeżywałam, wspierałam. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak niesamowicie potrafi wszystko zagmatwać, żeby zmienić moje zdanie na jakiś temat i żebym była zwolenniczką tego, czego jeszcze kilka rozdziałów temu byłam przeciwniczką. I to nie chodzi o to, że jestem niestała w swoich przekonaniach tylko o to, jak pięknie Autorka igra z uczuciami i bohaterów i czytelników. Dla mnie i ta część i pierwsza to cudowne, bolesne i piękne historie. Niesamowicie prawdziwe i szczerze polecam je obie.
Bursikowa - awatar Bursikowa
oceniła na 10 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Wznosząc pięści

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wznosząc pięści