Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych

Okładka książki Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych
Emma Southon Wydawnictwo: HI:STORY historia
440 str. 7 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Fatal Thing Happened on the Way to the Forum: Murder in Ancient Rome
Data wydania:
2023-05-31
Data 1. wyd. pol.:
2023-05-31
Liczba stron:
440
Czas czytania
7 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381353090
Tłumacz:
Maciej Miłkowski
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych



książek na półce przeczytane 2097 napisanych opinii 2085

Oceny książki Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych

Średnia ocen
7,0 / 10
187 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
696
694

Na półkach:

Książka Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu autorstwa Emma Southon to błyskotliwa, momentami bezczelna, a przede wszystkim niezwykle wciągająca podróż przez najmroczniejsze zakamarki historii starożytnego imperium. Już sam tytuł zapowiada ton opowieści – będzie krwawo, ale też przewrotnie i z przymrużeniem oka. Southon udowadnia, że Rzym można opowiadać inaczej: nie jako pomnikową cywilizację marmuru i prawa, lecz jako świat obsesyjnie zafascynowany śmiercią.

Autorka wychodzi od najbardziej znanych przykładów – mitu o Romulusie i Remusie, zabójstwa Juliusza Cezara czy spektakularnych końców kolejnych cesarzy. Pojawiają się tu postacie takie jak Juliusz Cezar, Kaligula, Klaudiusz czy Galba – ale nie w formie szkolnego streszczenia. Southon zdejmuje z nich patynę podręcznikowej powagi i przygląda się faktom: kto zginął, dlaczego, komu to się opłacało i jak bardzo przemoc była wpisana w codzienne funkcjonowanie państwa.

Największą siłą książki jest jej styl. Autorka pisze z humorem, ironią i wyraźnym dystansem do patosu, który zwykle towarzyszy opowieściom o starożytności. Potrafi jednym akapitem rozbroić mit „wzniosłej” republiki, by za chwilę pokazać, że rzymska polityka była brutalną grą interesów, w której morderstwo stanowiło legalne – lub półlegalne – narzędzie działania. Jej narracja jest dynamiczna, pełna współczesnych odniesień i celnych komentarzy. Dzięki temu czytelnik nie ma wrażenia obcowania z suchą monografią, lecz z pasjonującą opowieścią historyczną.

Southon przekonująco pokazuje, że zabijanie w Rzymie nie było wyłącznie wynikiem chaosu czy degeneracji elit. Było częścią systemu. Egzekucje publiczne, walki gladiatorów w Koloseum, polityczne czystki – wszystko to wpisywało się w kulturę, która śmierć traktowała jako widowisko, ostrzeżenie i narzędzie kontroli społecznej. Szczególnie interesujące są fragmenty dotyczące prawa i społecznego przyzwolenia na przemoc. Autorka zadaje niewygodne pytania: czy Rzym był bardziej brutalny niż inne cywilizacje, czy po prostu lepiej udokumentowany?

Książka nie jest jednak wyłącznie zbiorem makabrycznych anegdot. To przemyślana analiza mechanizmów władzy i propagandy. Southon obnaża sposób, w jaki historycy antyczni – tacy jak Swetoniusz czy Tacyt – kreowali wizerunki cesarzy, często wyolbrzymiając ich okrucieństwo, by nadać historii dramatyzmu lub moralnej lekcji. Dzięki temu czytelnik dostaje nie tylko opowieść o zbrodniach, lecz także refleksję nad tym, jak powstaje historia.

„Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu” to pozycja dla tych, którzy lubią historię podaną bez akademickiego zadęcia, ale z solidnym zapleczem badawczym. Humor może momentami wydawać się ostry, a język – bezpośredni, jednak właśnie to nadaje książce charakter. Southon udowadnia, że przeszłość nie musi być śmiertelnie poważna, nawet jeśli opowiada o śmierci.

To pełnokrwista, inteligentna i odświeżająca opowieść o imperium, które budowało swoją potęgę nie tylko na prawie i infrastrukturze, lecz także na przemocy. Po tej lekturze trudno patrzeć na starożytny Rzym wyłącznie przez pryzmat marmurowych ruin – w ich cieniu zawsze czai się jakiś trup.

Książka Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu autorstwa Emma Southon to błyskotliwa, momentami bezczelna, a przede wszystkim niezwykle wciągająca podróż przez najmroczniejsze zakamarki historii starożytnego imperium. Już sam tytuł zapowiada ton opowieści – będzie krwawo, ale też przewrotnie i z przymrużeniem oka. Southon udowadnia, że Rzym można opowiadać inaczej: nie jako...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

669 użytkowników ma tytuł Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych na półkach głównych
  • 441
  • 219
  • 9
123 użytkowników ma tytuł Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych na półkach dodatkowych
  • 59
  • 18
  • 17
  • 8
  • 8
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Emma Southon
Emma Southon
Jest doktorem historii i lubi wszystkim o tym przypominać. Tytuł obroniła na University of Birmingham, a jej praca doktorska została opublikowana w 2017 roku pod tytułem Marriage, Sex and Death. The Family and the Fall of the Roman West. Po kilku latach nauczania o starożytności i średniowieczu oraz pracy akademickiej rzuciła uniwersytet i zaczęła pisać dla przyjemności. Najpierw popełniła biografię Agrypiny Młodszej, siostry Kaliguli, matki Nerona i żony Klaudiusza, a następnie książkę Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu – o zabójstwach w starożytnym imperium. Wraz z Janiną Matthewson prowadzi historyczno-komediowy podcast History Is Sexy. Jednak przede wszystkim naprawdę kocha Rzymian i chce o nich pisać już zawsze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Elżbieta Batory. Krwawa hrabina czy ofiara spisku Habsburgów? Jarosław Molenda
Elżbieta Batory. Krwawa hrabina czy ofiara spisku Habsburgów?
Jarosław Molenda
Mamy tutaj fascynujące śledztwo historyczne, które zabiera nas w mroczne realia przełomu XVI i XVII wieku. Jarosław Molenda nie kreśli tu fabuły w tradycyjnym sensie, lecz prowadzi czytelnika przez labirynt dowodów, zeznań i politycznych intryg, których centrum stanowi zamek w Czejte. Autor rzuca wyzwanie jednej z najtrwalszych czarnych legend Europy: opowieści o arystokratce, która miała zamordować setki dziewcząt, by zażywać kąpieli w ich krwi w pogoni za wieczną młodością. Molenda osadza postać hrabiny w szerokim kontekście epoki – świecie brutalnych wojen z Turkami, ogromnych długów Habsburgów wobec rodu Batorych oraz religijnych napięć, udowadniając, że prawda historyczna bywa znacznie bardziej złożona niż makabryczna baśń. 🎭 Bohaterowie Główną bohaterką jest Elżbieta Batory, postać tragiczna i niejednoznaczna. Molenda odchodzi od wizerunku psychopatycznej morderczyni, ukazując ją jako dumną, niezwykle bogatą i niezależną kobietę, która w męskim świecie władzy stała się niewygodna. Autor analizuje także postacie jej oskarżycieli oraz króla Węgier, Macieja Habsburga, sugerując, że motywy stojące za procesem „Krwawej Hrabiny” mogły mieć podłoże czysto ekonomiczne i polityczne. Bohaterowie tej opowieści to ludzie uwikłani w bezwzględną grę o wpływy, w której plotka staje się najpotężniejszym narzędziem zniszczenia. ✨ Zalety tekstu Rewizjonistyczne podejście: Największą wartością książki jest krytyczna analiza źródeł. Molenda punktuje absurdy w zeznaniach świadków i pokazuje, jak mechanizmy propagandy stworzyły mit wampirzycy. Bogaty kontekst historyczny: Autor świetnie oddaje realia epoki, tłumacząc zawiłości ówczesnego prawa i obyczajowości, co pozwala lepiej zrozumieć izolację i upadek Batory. Przystępny styl: Mimo naukowego zacięcia, książkę czyta się jak dobry reportaż śledczy. Autor potrafi utrzymać napięcie, prowadząc czytelnika przez kolejne etapy historycznego „procesu poszlakowego”. ⚠️ Uwagi i niedociągnięcia Przyznając ocenę 7/10, muszę wskazać na pewną powtarzalność argumentacji, która momentami sprawia, że narracja kręci się w kółko. Autor tak bardzo chce dowieść niewinności Elżbiety, że momentami traci niezbędny dystans, ocierając się o jednostronną obronę, co może budzić opór u czytelnika szukającego pełnego obiektywizmu. 💡 Myśl przewodnia „Zło, o które oskarżamy innych, jest często jedynie cieniem naszych własnych ambicji i długów, których nie chcemy spłacić”. 🎯 Podsumowanie „Elżbieta Batory” Jarosława Molendy to rzetelna i odważna próba rehabilitacji jednej z najbardziej zniesławionych kobiet w historii. To lektura obowiązkowa dla fanów historii, którzy lubią kwestionować „oczywiste” prawdy i zaglądać za kulisy wielkiej polityki dawnych wieków. Książka zostawia nas z niepokojącą refleksją nad tym, jak łatwo można wymazać człowieka, zastępując go krwawym mitem.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Śpiące królewny. Tajemnicze przypadki ze świata neurologii Suzanne O'Sullivan
Śpiące królewny. Tajemnicze przypadki ze świata neurologii
Suzanne O'Sullivan
Zagadki ludzkiego umysłu od wieków stanowią jedną z najbardziej fascynujących i niepokojących domen nauki, a książka „Śpiące królewny. Tajemnicze przypadki ze świata neurologii” jest tego najlepszym dowodem. Suzanne O’Sullivan, ceniona lekarka neurolog, zabiera nas w podróż do miejsc, gdzie granica między ciałem a psychiką ulega całkowitemu zatarciu. Omawiana tematyka skupia się na tzw. zaburzeniach psychosomatycznych, które manifestują się w sposób spektakularny i masowy. Fabuła tej popularnonaukowej opowieści prowadzi nas od szwedzkich klinik, gdzie dzieci uchodźców zapadają w wielomiesięczny letarg (tytułowy syndrom rezygnacji), przez Nikaraguę dotkniętą zbiorowymi drgawkami, aż po amerykańskie szkoły średnie, w których nastolatki nagle zaczynają cierpieć na tiki przypominające zespół Tourette’a. To detektywistyczne śledztwo, w którym narzędziem nie jest skalpel, lecz empatia i wnikliwa obserwacja kulturowego kontekstu choroby. Daję 7/10 ponieważ mamy do czynienia z błyskotliwą i głęboko humanistyczną analizą tego, jak nasz mózg potrafi „wyłączyć” ciało, by chronić nas przed traumą, której nie jesteśmy w stanie udźwignąć. O’Sullivan napisała książkę, która jest równie fascynująca, co przerażająca, rzucając wyzwanie zachodniemu, czysto biologicznemu podejściu do medycyny. Ciało, które krzyczy milczeniem Największym atutem książki jest jej zdolność do odczarowania chorób psychosomatycznych. Autorka z ogromną pasją i szacunkiem do pacjentów tłumaczy, że „to tylko w twojej głowie” nie oznacza, że choroba jest zmyślona. Przeciwnie – ból, paraliż czy śpiączka są najzupełniej realne, choć ich źródło tkwi w nieuświadomionym cierpieniu psychicznym. O’Sullivan pokazuje, jak wielką rolę w kształtowaniu objawów odgrywa kultura i społeczne oczekiwania. Globalne spojrzenie: Autorka nie zamyka się w murach londyńskiego gabinetu. Podróżuje po świecie, by zrozumieć, dlaczego konkretne społeczności wypracowują specyficzne sposoby chorowania. Literacki kunszt: Historie pacjentów są opisane z wrażliwością godną najlepszej prozy, co sprawia, że skomplikowane terminy neurologiczne stają się zrozumiałe i bliskie czytelnikowi. Ważna lekcja pokory: Książka uczy nas, że mimo ogromnego postępu technicznego, wciąż niewiele wiemy o potędze podświadomości i o tym, jak mocno jesteśmy połączeni z naszym otoczeniem. Od strony warsztatu „Śpiące królewny” to lektura bardzo sprawna, choć momentami jej powolne, analityczne tempo może zniecierpliwić czytelnika szukającego prostych recept. Największym problemem, a zarazem cechą tej literatury, jest to, że neurologia często pozostaje bezradna wobec opisywanych przypadków. O’Sullivan częściej stawia pytania, niż udziela odpowiedzi, co oddaje realia medycyny, ale w strukturze książki popularnonaukowej może pozostawiać pewien niedosyt informacyjny. Niektóre rozdziały wydają się nieco zbyt rozwleczone, powtarzając tezę o wyższości kontekstu nad biologią. Myśl przewodnia tej książki mogłaby brzmieć: Gdy język zawodzi, a dusza nie może już dłużej znosić cierpienia, to ciało przejmuje stery i zaczyna opowiadać historię, której nie odważył się wypowiedzieć człowiek. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się psychologią, medycyną i socjologią. Suzanne O’Sullivan przypomina nam, że mózg to nie tylko komputer sterujący mięśniami, ale skomplikowany narrator naszego życia, który czasem decyduje się na „wymuszoną pauzę”, by nas uratować. Książka zostaje w myślach na długo, zmuszając do refleksji nad tym, jak wiele naszych codziennych dolegliwości może mieć źródło w niewypowiedzianych emocjach.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Królowa kryptowaluty. Historia miliardowego cyberprzekrętu Jamie Bartlett
Królowa kryptowaluty. Historia miliardowego cyberprzekrętu
Jamie Bartlett
„Pieniądz przyszłości okazał się najstarszym oszustwem świata, ubranym jedynie w cyfrowe szaty i obietnicę wolności, której nikt nie zamierzał dotrzymać”. 📖 Fabuła i świat przedstawiony Fabuła książki „Królowa kryptowaluty” to porywający reportaż śledczy, który czyta się niczym najlepszy thriller szpiegowski. Jamie Bartlett rekonstruuje historię OneCoin – projektu, który miał stać się „zabójcą Bitcoina”, a okazał się jedną z największych piramid finansowych w dziejach, wyłudzającą od inwestorów ponad 4 miliardy dolarów. Autor zabiera nas w podróż od luksusowych apartamentów w Londynie i Dubaju, przez huczne gale w Dubaju, aż po slumsy w Ugandzie, gdzie ludzie oddawali ostatnie oszczędności w nadziei na lepsze jutro. To świat nowoczesnych technologii, które służą za parawan dla prymitywnej chciwości, oraz globalna sieć manipulacji, w której brak regulacji prawnych stał się idealnym podłożem dla przestępstwa na niewyobrażalną skalę. Bartlett nie tylko opisuje mechanizm przekrętu, ale prowadzi czynne śledztwo, próbując wytropić kobietę, która zapadła się pod ziemię. 🎭 Bohaterowie Centralną postacią jest dr Ruja Ignatova – charyzmatyczna, wykształcona na Oksfordzie „Kryptoqueen”, która oczarowała świat swoją wizją finansowej rewolucji. Ignatova to postać fascynująca i przerażająca zarazem; genialna manipulatorka, która potrafiła sprzedać marzenia zarówno rekinom biznesu, jak i najbiedniejszym rolnikom. Obok niej pojawia się autor, Jamie Bartlett, który staje się naszym przewodnikiem po tym labiryncie kłamstw. Jako detektyw-amator (ale z profesjonalnym zacięciem dziennikarskim) spotyka się z ofiarami, sygnalistami i byłymi współpracownikami Ruji. Poznajemy też postacie tragiczne – ludzi, którzy stracili wszystko, oraz „wyznawców”, którzy nawet po ujawnieniu prawdy odmawiali przyjęcia faktów do wiadomości, co rzuca ciekawe światło na kultowy charakter współczesnych oszustw finansowych. ✨ Zalety tekstu Niesamowite tempo: Książka jest napisana niezwykle dynamicznie. Bartlett umiejętnie przeplata fakty ekonomiczne z elementami śledztwa terenowego, co sprawia, że od lektury trudno się oderwać. Analiza psychologiczna tłumu: Autor świetnie tłumaczy, dlaczego miliony ludzi uwierzyło w OneCoin. To nie jest tylko opowieść o pieniądzach, ale o psychologii chciwości, potrzebie przynależności i sile marketingu wielopoziomowego (MLM). Rzetelność dziennikarska: Mimo sensacyjnego charakteru historii, Bartlett trzyma się faktów, precyzyjnie wyjaśniając zawiłości technologii blockchain (lub jej braku w przypadku OneCoin) i mechanizmów prania brudnych pieniędzy. Przyznając ocenę 8/10, muszę zauważyć, że dla osób, które słuchały autorskiego podcastu Bartletta o tym samym tytule, książka może wydać się nieco wtórna. Choć zawiera dodatkowe szczegóły i uporządkowaną strukturę, trzon historii pozostaje ten sam. Momentami autor zbyt mocno skupia się na własnych emocjach i trudach podróży, co nieznacznie odciąga uwagę od samej Ruji i mechanizmów OneCoin, jednak nie psuje to ogólnego odbioru tej niesamowitej historii. 💡 Myśl przewodnia „Największym zagrożeniem w świecie kryptowalut nie jest haker czy wirus, lecz nasza własna wiara w to, że można stać się bogatym bez wysiłku, jeśli tylko znajdziemy odpowiedniego proroka”. „Królowa kryptowaluty” to lektura obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się współczesnym światem, nie tylko finansami. To przestroga przed ślepym zaufaniem do charyzmatycznych liderów i przypomnienie, że w dobie cyfryzacji najsłabszym ogniwem wciąż pozostaje ludzka natura. Bartlett stworzył rzetelny, przerażający i niesamowicie wciągający portret zła, które uśmiecha się do nas z ekranów smartfonów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Katedra Ben Hopkins
Katedra
Ben Hopkins
Powieść Bena Hopkinsa, Katedra, to ambitny projekt literacki, który w swoich założeniach miał stać się monumentalną panoramą średniowiecznego Strasburga. Autor, znany wcześniej głównie jako scenarzysta, podjął się próby stworzenia dzieła totalnego – opowieści o wierze, pieniądzach, władzy i architekturze, skupionej wokół wieloletniej budowy katedry. Efekt końcowy to pozycja, którą oceniam na 6/10. Choć książka olśniewa dbałością o detale historyczne i rozmachem, to jako spójna powieść ugina się pod własnym ciężarem, przypominając budowlę, której projektant zapomniał o solidnym spoiwie łączącym poszczególne kondygnacje. Ambicja kontra rzemiosło Hopkins bez wątpienia wykonał tytaniczną pracę badawczą. Czytelnik zostaje wrzucony w sam środek XIII-wiecznego miasta, czując zapach dziegciu, słysząc stukot młotów kamieniarskich i widząc skomplikowane układy handlowe rodzącego się mieszczaństwa. To rzetelny obraz epoki, w której religijna gorliwość nieustannie ściera się z pragmatyzmem kupców i ambicjami kleru. Jednak to właśnie tutaj zaczynają się schody. Mankamenty: Rozproszenie i brak centrum Największym mankamentem Katedry jest jej narracyjne rozproszenie. Hopkins wprowadza dziesiątki postaci – od biskupów i kamieniarzy, przez żydowskich lichwiarzy, aż po heretyków i ambitne kobiety. Choć każda z tych osób ma swój głos (dosłownie, bo narracja zmienia się w każdym rozdziale), żadna nie zostaje z nami na tyle długo, byśmy mogli się z nią w pełni utożsamić. Postacie stają się jedynie pionkami na szachownicy historii, funkcjami mającymi ilustrować konkretne procesy społeczne, a nie ludźmi z krwi i kości. W efekcie czytelnik często czuje się zagubiony w gąszczu imion i profesji. Kiedy już zaczynamy interesować się losem konkretnego bohatera, autor przeskakuje o kilka lat do przodu i oddaje głos komuś zupełnie innemu. Ta fragmentaryczność sprawia, że emocjonalny ciężar powieści jest niemal zerowy. Budowa katedry, która powinna być mistycznym i fizycznym sercem książki, paradoksalnie często schodzi na dalszy plan, ustępując miejsca drobiazgowym, ale nużącym opisom sporów podatkowych czy prawnych kruczków. Styl: Scenariuszowy chłód Kolejnym słabszym punktem jest styl autora. Hopkins pisze poprawnie, ale bardzo zachowawczo. Widać w tym rękę scenarzysty – sceny są skonstruowane pod kątem wizualnym, dialogi są sprawne, ale brakuje tu literackiej magii, która wyróżnia dzieła takie jak Filary ziemi Kena Folletta czy proza Umberto Eco. Język jest przezroczysty do bólu, co przy tak monumentalnej objętości (ponad 600 stron) sprawia, że lektura staje się momentami męczącym obowiązkiem, a nie czystą przyjemnością.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 6 1 miesiąc temu
Arcydzieło Tom Hanks
Arcydzieło
Tom Hanks
Książka o robieniu filmu jest jak robienie filmu - ciekawie jest tego doświadczyć, choć to jednocześnie nudne. Tom Hanks w kwestii kinematografii jest nieskończonym autorytetem, więc to właściwa osoba do opowiedzenia o tym, jak tworzy się film. Dla fanów aktora z pewnością ciekawe będzie odnajdywanie w „Arcydziele” nawiązań do rzeczywistości oraz odgadywanie, które z opisanych historii bazują na życiorysie autora. Akcja jednak nie jest zbyt wartka, co w sumie można traktować jako atut, bo dobrze oddaje mozolną pracę przy tworzeniu filmu. Autor bardzo szczegółowo opisuje wprowadzane postaci, zajmuje to wiele stron, dzięki czemu czytelnik dobrze zapamiętuje kim jest dany bohater. Jednocześnie bywa to nużące i opóźnia właściwą akcję. Ciekawym zabiegem jest zawarcie w jednej książce wielu gatunków literackich. Jest to oczywiście powieść, ale znajdują się w niej także komiksy, scenariusze, a także elementy wywiadu. Te ostatnie zaskakiwały najbardziej, były niespójne z resztą, ale ogółem nie było czuć przerostu formy nad treścią. Wśród recenzji książki pojawiają się opinie, iż jest to hołd dla całej ekipy filmowej, która zwykle pracuje w cieniu. Owszem, nie tylko o reżyserze i aktorach traktuje „Arcydzieło”, ale jednak są oni głównymi postaciami powieści. Wspominanych jest wiele osób z cienia, lecz to nadal tylko ułamek ludzi pracujących przy filmie. To oczywiste, że trudno opowiedzieć o wszystkich bez szkody dla dynamiki fabuły, ale jeśli książka ma ponad pół tysiąca stron, to możnaby się tego spodziewać. Opis ekipy filmowej jest też mocno naiwny, jeżeli spośród kilkuset osób pracujących przy tworzeniu obrazu tylko jedna jest rozwydrzoną gwiadeczką, a pozostali współpracują w przyjaźni. Bardziej realistycznie byłoby odwrócenie proporcji, choć to zrozumiałe, że Tom Hanks nie chciał kalać własnego gniazda. „Arcydzieło” w polskim wydaniu ma dobry tytuł (lepszy od oryginału), ładną okładkę i niewiele literówek. Małym problemem jest, że kod QR na końcu powieści zamiast do scenariusza prowadzi do pustej strony. Podsumowując, debiutancką powieść Toma Hanksa warto przeczytać głównie dlatego, że jest debiutancką powieścią Toma Hanksa. Ot, z ciekawości, żeby samemu sprawdzić, czy geniusz aktorski może być geniuszem literackim. Ostatecznie czyta się nieźle, nie żałuję.
SineCere - awatar SineCere
ocenił na 6 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych

Więcej
Emma Southon Wszystkie trupy prowadzą do Rzymu. Kryminalne zagadki starożytnych Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne