Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia

Okładka książki Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia autorstwa Mariusz Kulma, Tomasz Wiśniewski
Mariusz KulmaTomasz Wiśniewski Wydawnictwo: Apogee Games bajki
76 str. 1 godz. 16 min.
Kategoria:
bajki
Format:
papier
Data wydania:
2021-12-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-12-10
Liczba stron:
76
Czas czytania
1 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394848811
W dzisiejszym świecie – pełnym niepewności i pędzącym ciągle do przodu – warto na chwilę się zatrzymać i pomyśleć o tym, co jest naprawdę ważne. Wkrętośrubek to książka, która, mamy nadzieję, będzie właśnie taką chwilą zatrzymania. Zapraszamy Cię, żebyś odwiedził świat Wkrętośrubka. Jest to opowieść o Przygodzie, ale też o Poszukiwaniu. Poszukiwaniu, w którym bierzemy udział od najmłodszych lat. To również opowieść o Poznawaniu Przyjaciół. Pozwól zabrać się w tę magiczną Wyprawę wraz z Wkrętośrubkiem.
Wkrętośrubek to mały robocik, który wylądował na złomowisku po zakończeniu pracy w fabryce. Nasza opowieść zaczyna się przy szesnastej górze, do której prowadzi ścieżka numer trzydzieści siedem. Nie ma to żadnego znaczenia dla dalszych wydarzeń, ale pomyślałem, że może chcielibyście to wiedzieć. Wkrętośrubek to nie jest pierwszy lepszy robot. Jest w nim coś... wyjątkowego. Chcecie poznać jego historię? Wyruszcie razem z nim w poszukiwaniu szczęścia. Nasz robocik po drodze poznaje wielu nowych przyjaciół, poznaje siebie i odkrywa, czym dla niego jest szczęście.

WKRĘTOŚRUBEK — to EDUKACYJNA KSIĄŻKA dla dzieci w wieku od 4 do 9 lat!
Wkrętośrubek jest uroczym robotem, który podczas swoich przygód uczy się uniwersalnych WARTOŚCI, które są niezbędne w życiu każdego człowieka.
Jest to jedna z BARDZIEJ ROZWOJOWYCH KSIĄŻEK dla najmłodszych, pokazująca co to prawdziwe szczęście, kim jest przyjaciel lub jak ważna jest rodzina.
To piękna historia nie tylko dla dzieci. Mamy nadzieję, że każdemu z Was przypadnie również do gustu i rozgrzeje chociaż na chwilę wasze serca.

Autorzy: Mariusz Kulma, Tomasz Wiśniewski.
Ilustracje: Oliwia Ziębińska
Średnia ocen
9,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia



614 611

Oceny książki Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia

Średnia ocen
9,2 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
190
183

Na półkach: , , ,

Hej. Miałam okazję poczytać dzieciom bajkę "Wkrętośrubek w poszukiwaniu szczęścia” @coolmerpl i Tomasza Wiśniewskiego, która przyciągnęła mnie swoją okładką.

Historia Robota, który tak naprawdę nie miał swojej historii, bardzo nas wciągnęła. Przeczytaliśmy, ja w jeden wieczór z ciekawości czy bohater znajdzie szczęście, którego szuka. Czy nauczy się, co oznaczy to słowo?

Niezwykły Wkrętośrubek wyruszył w podróż swojego życia. Dla każdego spotkanego na jego drodze nowego przyjaciela szczęście miało inne znaczenie. Dla Biedronki były to krople rosy każdego ranka, dla ptaszka latanie a dla wiewiórki rodzina oraz zapas jedzenia na zimę. Robocik był niezwykle wyjątkową i mądrą maszyną. Miał uczucia i dar porozumiewania się z każdą istotą żywą oraz roślinami. Pytanie, czy znalazł swoje prywatne szczęście? Jak na bajkę przystało, odpowiedź brzmi tak, ale to czytelnicy muszą dowiedzieć się sami, w jaki sposób je znalazł.

Książka potrafiła zachęcić do dalszego czytania. Nie ukrywam, że ostatnie strony sprawiły, iż ciarki miałam na całym ciele. Nie z przykrych powodów. Wręcz przeciwnie. Dlatego, że tak pięknie zostało opisane SZCZĘŚCIE.

Dzięki dużym literom dzieci mogą same przeczytać i odczuć to co czuł @wkretosrubek Do tego kolorowe ilustracje skupiające się na tym co ważne dla kolejno spotkanej istoty na drodze robocika.

Bajka jest lekcją życia dla robota oraz uczy dzieci ważnych wartości. Czy tylko dzieci? Uważam, że NIE. Uczy każdego czytelnika w każdym wieku. A jak mówią „człowiek uczy się całe życie”.

Hej. Miałam okazję poczytać dzieciom bajkę "Wkrętośrubek w poszukiwaniu szczęścia” @coolmerpl i Tomasza Wiśniewskiego, która przyciągnęła mnie swoją okładką.

Historia Robota, który tak naprawdę nie miał swojej historii, bardzo nas wciągnęła. Przeczytaliśmy, ja w jeden wieczór z ciekawości czy bohater znajdzie szczęście, którego szuka. Czy nauczy się, co oznaczy to...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

25 użytkowników ma tytuł Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia na półkach głównych
  • 23
  • 2
11 użytkowników ma tytuł Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia

Czytelnicy Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia przeczytali również

Księga drzew Hannah Alice
Księga drzew
Hannah Alice
Książka o drzewach wiąże się z nudą? Nie w tym przypadku! Podobnie jak "Księga ciała" z tej serii, "Księga drzew" również jest książką popularnonaukową, której docelowym odbiorcą jest dziecko w wieku przedszkolnym. Szczególnie zainteresuje malucha, który kocha naturę i interesuje się przyrodniczymi procesami. Szesnaście kartonowych i pełnych wiedzy stron w twardej oprawie zawiera bardzo dużo informacji przekazanych w prosty, ale niebanalny sposób. Na początku czytamy o tym, czym w ogóle jest drzewo i jakie pełni zadania, później poznajemy proces jego powstawania. Kolejno na stronach z przezroczystą folią dowiemy się czegoś więcej o kwiatach, liściach, owocach i nasionach. Na kolejnych kartkach poznamy mieszkańców drzew — tych szkodliwych, ale również tych pożytecznych. Nie zabraknie również informacji o kolorach liści, czy ściółce. Następne strony poświęcone są elementom drzewa — korzeniowi, pniowi i korze. Przeczytamy również o drzewach w zimie i rodzajach drzew. Ostatnia strona poświęcona jest dbaniu o drzewa. Uświadamia dziecku, co im zawdzięczamy i jak istotną pełnią rolę. To bardzo ważna i uniwersalna książka, która obok wiedzy encyklopedycznej przekazanej w interesujący sposób porusza również ważną kwestię wycinania drzew i ich roli w życiu człowieka. Nie ma tutaj zbyt wielu informacji na ten temat, ale z pewnością jest ich wystarczająco, aby poszerzyć wiedzę z Dzieckiem w oparciu o inne źródła i zainteresować go tym problemem. Dla Przedszkolaka najprawdopodobniej najważniejsze i najbardziej interesujące w książce będą strony, na których fragmenty pokryte są przezroczystą folią. To właśnie dzięki nim zaglądamy wgłąb drzewa, również do tego, co kryje się pod ziemią, ale również mamy okazję oglądać jak zmienia się w czasie różnych pór roku. Książka to wartościowa pozycja idealna dla Małych Odkrywców i Przyrodników zawierająca również elementy ekologiczne. Ciekawy sposób przekazania informacji, urozmaicenie poprzez przezroczyste folie, a także mała ilość tekstu, a duża estetycznych ilustracji to z pewnością zalety, które przemawiają za wybraniem właśnie tej książki dla swojego Dziecka. Dobrze będą się przy niej bawić również starsi Czytelnicy, którzy przypomną sobie znane informacje przedstawione w mniej tradycyjny, a na pewno nienudny sposób. Oficjalna recenzja dla portalu Szkrabajki.
Wika - awatar Wika
oceniła na 7 3 lata temu
Hania i beksa-lale Michał Jachimek
Hania i beksa-lale
Michał Jachimek Zofia Bębenek
"Hania i beksa-lale" Michała Jachimka jest opowieścią, która wpisuje się w refleksyjny, listopadowy nastrój. Jednakże dotyczy śmierci najbliższych, dlatego z pewnością nie jest lekturą sezonową, bo taka strata może dotknąć każde dziecko w każdej chwili. Dlaczego warto zwrócić na nią uwagę? Książkę "Hania i beksa-lale" trzeba interpretować na wielu poziomach. Przede wszystkim jest to opowieść o dziewczynce, która traci ukochanego tatę. Razem z mamą próbują poradzić sobie z żalem i tęsknotą za uwielbianym mężczyzną. Książka pokazuje, że śmierć najbliższej osoby jest bardzo trudnym przeżyciem dla dziecka. Dorosłym często zdarza się bagatelizować emocje, z którymi musi się mierzyć mały człowiek w takiej sytuacji. Do pewnego stopnia można to zrozumieć, bo dorośli również są zajęci własnym żalem, jednak na dłuższą metę nie wolno tego akceptować. Śmierć taty jest dla Hani pewną okazją do przemyślenia, co tak naprawdę jest w życiu ważne. Dochodzi do wniosku, że trzeba żyć tak, aby na naszym pogrzebie pojawiło się wiele osób. Słowem – należy dbać o przyjaciół, z którymi łatwiej poradzić sobie z trudnościami. Pamięć o zmarłych można pielęgnować na wiele sposobów. Odwiedzanie cmentarza to jeden z nich. Przechowywanie pamiątek również. Bajka o Strzygoniu, którą tata opowiedział Hani, pokazuje, że na to, kim jesteśmy, składa się mnóstwo drobnych cech, przyzwyczajeń i upodobań. Nawet drobna rzecz, która wydaje się mało ważna, w rzeczywistości ma ogromne znaczenie. Choćby możliwość odczuwania smaku porzeczek. Ponadto natura Strzygonia uczy, że w życiu nie ma nic za darmo. "Hania i beksa-lale" jest w gruncie rzeczy dość krótką opowieścią, napisaną w oszczędnym stylu. Panuje w niej nastrój skupienia i refleksji, który dodatkowo jest podkreślony monochromatyczną grafiką. Czarno-białe ilustracje doskonale pasują do zwięzłego tekstu. Niektóre strony są czarne, a tekst na nich zapisano białą czcionką. Mam tylko jedną uwagę odnośnie do formy. Nie podoba mi się czcionka, którą zastosowano w publikacji. Uważam, że w dziecięcych książkach powinno stosować się krój pisma możliwie uproszczony, bez niepotrzebnych ozdobników. Pomaga to dzieciom poznawać tekst samodzielnie. Nie potrafię sobie wyobrazić, że kiedyś stanę w obliczu konieczności poradzenia sobie ze śmiercią kogoś bliskiego i pomocy dzieciom w tym trudnym czasie. "Hania i beksa-lale" pozwala zrozumieć emocje towarzyszące śmierci i żałobie, dlatego warto mieć tę lekturę w swojej biblioteczce. Opisana historia niesie nadzieję, bo życie Hani, mimo tragedii, toczy się dalej i przynosi jej satysfakcję, a gdzieś na jego końcu tli się nadzieja, że jeszcze kiedyś spotka swoich najbliższych.
LiterAnka - awatar LiterAnka
oceniła na 8 3 lata temu
Ancymonek to swój ziomek! ORAZ Cymek i studnia tajemnic Adam Cichy
Ancymonek to swój ziomek! ORAZ Cymek i studnia tajemnic
Adam Cichy
Twórczość Pana Adama Cichego do tej pory nie była mi znana, ale postanowiłam, to natychmiast zmienić czytając książkę należącą do gatunku literackiego, który jest mi bardzo bliski, a jest nim literatura dziecięca. Nie ukrywam tego, że abym mogła uczestniczyć w przygodach głównego bohatera o tajemniczo brzmiącym imieniu Ancymonek w ciekawie zapowiadającej się książce pt. ''Ancymonek to swój ziomek! ORAZ Cymek i studnia tajemnic'' było to, że łączy nas kilka wspólnych cech charakteru, które na pozór są trudne do uchwycenia w początkowym zarysie jego nieprzewidywalnych przygód. Największą ciekawostkę stanowi to, że książka została podzielona na 2 części, w których możemy obserwować, jak zachowuje się Ancymonek, gdyż on jak każdy z nas próbuje się zmienić na pokaz lub ot, tak dla samego siebie, aby czuł satysfakcję lub lekką niechęć za to, że jest taki, a nie inny. Książka ta została napisana w formie wiersza. Być może jest to początek ponownego powrotu do pisania utworów wierszowanych, które kiedyś cieszyły się popularnością wśród młodszych czytelników lubiących zapoznawanie się z tego rodzaju literaturą, która była łatwa i przyjemna w odbiorze zważywszy na podjętą trafnie tematykę. Uważam, że autor postąpił, dobrze tworząc tego bohatera, bo poznając, go odnosimy takie wrażenie, że go znamy ze wcześniejszych innych wcieleń lub możemy z największą przyjemnością zaprosić go do naszego świata, ale czy by coś do niego wniósł, to pytanie należałoby zadać czytelnikom młodszym. Bardzo dobrze czytało mi się tę książkę, bo lubię, gdy coś się dzieje w świecie bohatera, a nie to, że musi on robić coś na siłę dla kogoś na zawołanie, bo to nie zawsze wpływa pozytywnie na jego korzyść. Co prawda występuje w tej książce kilka drugoplanowych bohaterów, ale czy są pośród nich tacy, którzy potrafią zainteresować swoimi różnie toczącymi się losami głównego bohatera, który potrafi być niezwykłym sam w sobie uroczym czarodziejem. Autor zadbał również o to, aby zamieścić słowniczek wyjaśniający znaczenie nieznanych słów pochodzących z gwary śląskiej. Książka ta została napisana językiem zrozumiałym. Wydawnictwu Alternatywnemu dziękuje za egzemplarz książki do recenzji autorstwa Pana Adama Cichego pt. ''Ancymonek to swój ziomek! ORAZ Cymek i studnia tajemnic''. Polecam przeczytać tę książkę.
Anna - awatar Anna
oceniła na 10 3 lata temu
Tata. Człowiek, mit, legenda Mifflin Lowe
Tata. Człowiek, mit, legenda
Mifflin Lowe
Hej Tatusiowie! Kolejna odsłona książeczki dla dzieci o Was, dla Was i na Waszą cześć! To piękna pozycja, ciesząca i radująca serca, że wśród niedosytu na rynku ukazuje się następna, bardzo wartościowa, poświęcona najlepszym Tatusiom na świecie! Czyli wszystkim Wam, bo jesteście wyjątkowi. Przypomina mi się zaraz ,,Tata umie prawie wszystko'' Günthera Jakobsa czy też ,,Tato(wie)! '' Leszka Talko. Ale ta też jest świetna, uwierzcie! Jest to pean na cześć tatusiów. Narratorem jest mały chłopiec . Tata jest widziany oczami tego malucha, ale myślę, że podobnie dostrzegany przez każde dziecko ,które jest tym szczęśliwcem, że ma swojego tatusia. Tata jest silniejszy niż Wielka Stopa, potężniejszy niż Thor. Jest Tarzanem ,gdyż umie pokonać węża, choć to tylko szlauch w ogródku. Tata potrafi latać, nie szkodzi ,że przy pomocy trampoliny, ale jego skoki są naprawdę spektakularne, szczególnie jak mama pospiesza ,by pędził nagle do sklepu. Tata jest najlepszym kierowcą rajdowym, co nie przeszkadza ,że jeździ minivanem i pan policjant już mu wlepił kilka mandatów. Ma zdolności detektywistyczne, potrafi wytropić zagubioną lalkę swojej córki. Jest genialny ,gdyż rozwiązuje najdłuższe zadania matematyczne. Potrafi czytać książkę z zamkniętymi oczami, szczególnie jak zasypia w fotelu ze zmęczenia ,a dzieciom obiecało się bajkę na dobranoc. Ma niezwykłą umiejętność rozhuśtania dzieci na ramieniu, że lecą jak najdalej w kosmos. Tata jest obdarzony jeszcze innymi supermocami . Ale o tym może sami dalej poczytacie... i obejrzycie piękne, kolorowe ilustracje. Jedno można powiedzieć ,że nie tylko dzieci szaleją za tatą, mama też go kocha i podziwia. A tata jest wzorem do naśladowania przez dzieci i każde chce być w przyszłości jak on. Na końcu książeczki jest wkładka w ramce do wypełnienia przez dziecko, co może powiedzieć o swoim legendarnym tacie. Książkę polecam do czytania całym rodzinom. Kochajcie się i szanujcie wzajemnie, gdyż oboje rodzice są potrzebni dzieciom.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
LEOŚ SOSENKA obserwuje las Anna Paszkiewicz
LEOŚ SOSENKA obserwuje las
Anna Paszkiewicz Ewelina Oleksiak
Prześliczna książeczka ,zachęcająca dzieci na wyprawy do lasu. Głównym bohaterem jest Leoś, udający się wraz ze swoim tatą na męską wyprawę do ostępów leśnych. Chłopiec od dawna marzy o wspólnej wycieczce, gdyż kocha przyrodę i dotychczas miał styczność ze zwierzątkami na łamach książek lub wyjazdów do ogrodu zoologicznego. Tata pakuje plecak z niezbędnymi rzeczami, a chłopiec bierze na barana swojego wielkiego pluszowego dinozaura i ruszają w drogę. Na miejscu udolnie czy też trochę mniej ,podpatrują ptaki przez lornetkę. Oglądają sikorki, dzięcioła, dudka ,wilgę i inne. Tu chłopiec uczy się ,że w lesie trzeba zachować spokój, nie robić gwałtownych ruchów, nie krzyczeć, gdyż łatwo spłoszyć mieszkańców lasu i wtedy nic się już nie zobaczy. A to my odwiedzający, jesteśmy gośćmi i trzeba się umieć zachować. Z kolei po udanym pikniku na kocyku, Leoś i tata zabierają wszystkie papierki z jedzenia i wkładają do plecaka. Lasu nie można zaśmiecać! Następnie tata wyjmuje lupę i zaczyna się obserwacja mniejszych żyjątek jak mrówki, motyle czy inne owady. Tata pokazuje też synkowi roślinki chronione i poucza malca, żeby nie łamał żadnych gałązek ani nie zrywał tych roślin. W gąszczu lasu natrafiają na kopiec kreta, którego też nie należy ruszać, a można pooglądać przez lupę sam otwór do korytarza podziemnego. Zapuszczając się dalej w gęstwinę spotykają płochliwego, umykającego zajączka. Wstrzymują oddech i bez lornetki z bliska wizualnie mają okazję spotkać się sam na sam z sarenką. Leoś jest zafascynowany wyprawą . Jak myślicie woli Zoo czy las? Musicie sami przeczytać co wybierze. Przed zakończeniem wycieczki obydwaj ,,panowie'' jeszcze zajmują się rozszyfrowywaniem tropów i śladów leśnych na ziemi. Rozpoznają nawet trop lochy z warchlakami. Ale coraz bardziej nachylają się z lupą przy ziemi. Leosia bardzo ciekawią pewne tajemnicze ślady. Co to mógł być za zwierzak? Tego również dowiecie się po przeczytaniu tej wspaniałej historii i po obejrzeniu cudnych ilustracji. A teraz wszyscy zbieramy się całą rodziną, z odpowiednim ekwipunkiem i ruszamy na foto safari do pobliskiego lasku. Zobaczymy czy będziemy mieć większe szczęście niż Leoś z tatą.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Książka, która nie chciała być czytana David Sundin
Książka, która nie chciała być czytana
David Sundin
Książeczka jest naprawdę świetna. Znajduje zastosowanie nie tylko do czytania, ale do zabawy z nią. Polecam do lektury w ciągu dnia, gdyż na dobranoc, dziecko wiele straci. A chodzi o to, żeby brało czynny udział w zabawie. Humor nie tkwi w samej treści książki, tylko w jej czytaniu, tak jak autor sobie tego zażyczył. Zaczyna się tym, że dziecko prosi, aby dorosły poczytał mu przed snem bajkę, a konkretnie tą książeczkę. Dorosły, czyli my wkręceni w tą opowieść, właśnie ją staramy się czytać. Zwykłe czytanie jest utrudnione, gdyż wszędzie autor poumieszczał chochliki graficzne ,bądź literackie. A to druk się zmienia do minimalistycznej czcionki, to znowu rośnie. A to trzeba nagle śpiewać stronę, to znowu czytać , przekręcają ją całą jak wąż dookoła. Na niektórych stronach brak pewnych dokończeń zdań, wyrazów lub literek albo niektóre głoski zostały pozamieniane. Pod tym względem jest bogata różnorodność zadań przed czytającym i towarzyszącym mu dziecku. Wewnątrz książeczki jest też miła niespodzianka w postaci ślicznego zwierzątka, które przypadkowo wskoczyło na stronę książki. Nie powiem jakie... I bardzo, bardzo dużo niespotykanych zwrotów akcji w przerzucaniu w przód i w tył karteczek. Moje młodsze dzieci świetnie się przy niej bawiły, a starszy synek to nawet powtórzył całą geometrię do szkoły, wszystkie figury, wymyślając jak jeszcze można by ulokować tekst książki. I było naprawdę bardzo wesoło. Czego i wam wszystkim życzę. A takie rodzinne zabawy bardzo wszystkich do siebie zbliżają.
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Korona Gór Polski. Szczyty poniżej 1000 m n.p.m. Marek Marcinowski
Korona Gór Polski. Szczyty poniżej 1000 m n.p.m.
Marek Marcinowski
To pouczające historyjki, w których Julka i Krzyś oraz ich rodzice zabierają nas na wycieczkę w góry. Główne szczyt górskie zwiedzamy między innymi korony Gór Polski m.in.szczyt Łysicy nad Świętokrzyskim Parkiem Narodowym. Dzieci odkrywają i poznają przyrodę. Poznają jej piękno i dostrzegają jej dobro, które wiąże się bezpośrednio z obcowaniem ze zwierzętami. Rodzice stają się przewodnikami dla dzieci po świecie zwierząt i ich zachowaniach oraz uczą obcowania z nimi." Pamiętajcie, że w lesie jesteśmy tylko gośćmi. Jeśli zauważycie jakiekolwiek dzikie zwierzę, nie wykonujecie gwałtownych ruchów, tylko w ciszy powoli się wycofujcie. Jest to szczególnie ważne, gdybyśmy natknęli się na żmiję zygzakowatą czy większego drapieżnika. Nasza panika może spowodować, że zwierzę poczuje się zagrożone i zaatakuje". Kolejnym punktem były Góry Kaczawskie. Dzieci z kolejnym dniem wędrówki i zwiedzania odczuwały ogromną satysfakcję, z tego co mogą odkryć. Rodzice zaszczepili w nich ciekawość i zamiłowanie do pieszych wędrówek podczas, których uczyli się i poznawali tajniki przyrody. Kolejna wyprawa związana była z wędrówką w Góry Bardzkie, czyli szczyt Kłodzka Góra. Następnie zwiedzili Góry Wałbrzyskie, czyli szczyt Chełmiec, który był ich piątym zdobyciem szlaku górskiego. Młodzi niestrudzeni bohaterowie postanowili tym razem wybrać się w Góry Opawskie i dotarli na szczyt Biskupiej Kopy, z której mogli podziwiać widoki zapierające dech w piersiach. Jesienią bohaterowie udali się na wyprawę na Szczeliniec Wielki, czyli najwyższy szczyt Gór Stołowych. Podczas ferii zimowych postanowili zdobyć szczyt Czupel, najwyższy szczyt Beskidu Małego i najwyższy szczyt Gór Suchych zwany Waligórą. Trzecim szczytem zdobytym podczas ferii był Skalnik reprezentujący Rudawy Janowickie. Dzieci podczas tych wędrówek po szlakach górskich w zimie nauczyły się zasad bezpiecznego wędrowania w trudnych warunkach. Poznały zasadę, że lepiej odpuścić dany szczyt i zdobyć go kolejnego dnia, aby nie narażać swojego zdrowia. Wiosną bohaterowie wybrali się w Góry Bystrzyckie, by zdobyć szczyt Jagodnej, który był dwunastym szczytem wędrówki młodych, niezłomnych zafascynowanych wędrówką po szczytach górskich, tak by podziwiać przyrodę i poznawać jej tajniki. Kolej na Góry Złote i szczyt Kowadło. Jesienią Julka została wystawiona na próbę, podczas wspinania na szczyt Lackowej, która jest najwyższym szczytem Beskidu Niskiego, jednak pokonała swoje lęki i obawy, dzięki pomocy rodziny, bo uwierzyła w swoje ja i przezwyciężyła strach. Autor w tej książce zachęca do ruchu i dbania o swoje zdrowie. Jednocześnie zachęca do wspólnego spędzania czasu z dziećmi. To ma być apel o oderwanie nas, jak i naszych dzieci od ekranów telefonów. To czas na zadbanie o kondycję fizyczną naszego organizmu. Główne motywy w opowiadaniach autora to rodzina i docenienie wartości takich, jak miłość, szacunek, wzajemność. W jego książkach zwraca uwagę, aby dostrzec to, co jest najważniejsze w życiu, czyli rodzina, dom oraz wspólne relacje. Stara się skierować uwagę na te wartości, które w obecnym świecie są pomijane i spychane na dalszy plan. W naszym współczesnym świecie zatracamy się w pogoni za pracą i zdobyciem, jak największej liczby pieniędzy kosztem rodziny. Mamy potrzebę posiadać jak najwięcej nieważne, jakim kosztem. Przez tę całą pogoń zapominamy o najbliższych, niszczymy relację i nie dostrzegamy piękna przyrody.Cenię autora za to, że porusza współczesne problemy i pisze o rzeczywistych sprawach w jak najbardziej prosty i zrozumiały sposób. Kamilla Kalinowska
Kamilla Kalinowska - awatar Kamilla Kalinowska
oceniła na 10 2 lata temu
101 Latarni Dzmitryj Bandarenka
101 Latarni
Dzmitryj Bandarenka Oksana Łuszczewska Oksana Draczkowska
Śliczna książka napisana przez duet ukraińsko-białoruskich autorów. Napisana na cześć pamięci Zbiornika Kijowskiego . Został on zbudowany w latach 60 tych na Dnieprze na północ od Kijowa. Jest ogromny, przez to nazywany jest Morzem Kijowskim. Wodę piętrzy jedna z najdłuższych zapór na świecie o długości 70 km. Akwen jest ogromny o długości 110 km, o powierzchni 922 km kwadratowych. To jest czterokrotnie więcej niż pięć największych w Polsce zalewów, razem wziętych. Rosjanie już raz wysadzili tamę na Dnieprze na rozkaz Stalina. Zginęło wówczas 120 tys. ludzi. Ukraińska obrona powietrzna w pierwszych dniach teraźniejszej wojny zestrzeliła pocisk lecący w kierunku zapory na ogromnym Zbiorniku Kijowskim. Tyle pokrótce z historii. Treść książki nawiązuje do latarni morskiej nad Morzem Kijowskim. Chłopiec imieniem Zachar ,mieszkający w wysokim 16 piętrowym wieżowcu ma problemy z zasypianiem. Jego mama zasypia dużo wcześniej od niego ,a Zachar myślami jest przy pracującym obok w pokoju tacie architekcie, który ciężko pracuje po nocach przy desce kreślarskiej. Szykuje projekt nowoczesnych budynków dla modernistycznej dzielnicy. Zachar też nie śpi. Na początku liczy barany ,jak mu podsunął pomysł tata. Ale prędko mu się to nudzi. Na niebie z łóżka widać gwiazdy, a światła w sąsiednich wieżowcach też już dawno pogasły. Gdzieniegdzie pojedyncze żarówki jeszcze się palą. Chłopiec wyobraża sobie nową dzielnicę z wieżowcami podobnymi do latarni morskiej nad Morzem Kijowskim. Światełka mogą gasnąć w nich i się zapalać. Wyjmuje latarkę, którą dostał od taty. Zapala ją i gasi. Tak się bawi. A potem sięga na ścianę ,zdejmuje i przegląda szkic latarni pochodzącej stamtąd, gdzie był kiedyś razem z tatą. Jest zafascynowany światełkami, które mają chronić przed sztormem okręty. Tata już kończy na dzisiejszy wieczór prace nad projektem i zagląda do syna, aby go utulić. Odkrywa ,że on dalej nie śpi. Proponuje w nawiązaniu do zainteresowań chłopca zamiast baranów, liczyć latarnie morskie. Czy eksperyment się uda? Do ilu latarni zdążyli naliczyć do momentu, gdy zebrało się im na spanie? Czy to już będzie codzienny rytuał przed zaśnięciem synka i ojca? Tego dowiecie się po przeczytaniu książeczki i obejrzeniu pięknych nocnych ilustracji. Jeżeli mieszkacie w blokach na podobnym osiedlu ,niekoniecznie aż tak wysokim ,to wieczorem ,gdy zgasicie światło popatrzcie na światełka w sąsiednich domach. A może wypatrzycie w nich małego chłopca z latarką ,który nie może spać...
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu

Cytaty z książki Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia

Więcej

Szczęście, mój drogi Wkrętośrubku, jest w tobie. Stałeś się wolny, dlatego mogłeś przeżyć te wszystkie wspaniałe przygody, które mi opowiadałeś.

Szczęście, mój drogi Wkrętośrubku, jest w tobie. Stałeś się wolny, dlatego mogłeś przeżyć te wszystkie wspaniałe przygody, które mi opowiadałeś.

Mariusz Kulma Wkrętośrubek – w poszukiwaniu szczęścia Zobacz więcej
Więcej