Wilczy Legion

Okładka książki Wilczy Legion
Adam Przechrzta Wydawnictwo: Fabryka Słów fantasy, science fiction
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Data wydania:
2009-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2009-10-09
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7574-157-5
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wilczy Legion w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wilczy Legion



książek na półce przeczytane 838 napisanych opinii 838

Oceny książki Wilczy Legion

Średnia ocen
6,7 / 10
480 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
336
27

Na półkach: ,

Nie poczytałem wcześniej opisu i jakoś długo wgryzałem się w historię, później było ok ale zakończenie - oj słabiutkie!Generalnie historia jest ciekawa i fajnie napisana niemniej książka w moim odczuciu mocno traci na wątku nadprzyrodzonym - mimo iż jestem miłośnikiem fantastycznych opowieści.

Nie poczytałem wcześniej opisu i jakoś długo wgryzałem się w historię, później było ok ale zakończenie - oj słabiutkie!Generalnie historia jest ciekawa i fajnie napisana niemniej książka w moim odczuciu mocno traci na wątku nadprzyrodzonym - mimo iż jestem miłośnikiem fantastycznych opowieści.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

909 użytkowników ma tytuł Wilczy Legion na półkach głównych
  • 656
  • 242
  • 11
226 użytkowników ma tytuł Wilczy Legion na półkach dodatkowych
  • 172
  • 20
  • 15
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Upiorne święta Jakub Bielawski, Robert Cichowlas, Jakub Ćwiek, Hanna Greń, Tomasz Hildebrandt, Graham Masterton, Adam Przechrzta, Artur Urbanowicz, Przemysław Wilczyński, Marek Zychla
Ocena 5,4
Upiorne święta Jakub Bielawski, Robert Cichowlas, Jakub Ćwiek, Hanna Greń, Tomasz Hildebrandt, Graham Masterton, Adam Przechrzta, Artur Urbanowicz, Przemysław Wilczyński, Marek Zychla
Adam Przechrzta
Adam Przechrzta
Historyk, doktor nauk humanistycznych, pedagog, autor artykułów na temat historii, walki nożem i okinawańskiego karate. Interesuje się działaniami służb specjalnych. Jako pisarz zadebiutował w 2006 roku, od tego czasu w Fabryce Słów wydał dziesięć powieści oraz tom opowiadań. Jest laureatem Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, w 2014 roku otrzymał Srebrne Wyróżnienie za „Gambit Wielopolskiego”. Zwolennik czytania przy jedzeniu. Czytuje wszystko, od podręczników pszczelarstwa, poprzez literaturę głównonurtową i fantastyczną, aż po romanse dla pań. Te ostatnie przeważnie w poczekalni u dentysty. Marzy o świętym spokoju.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ragnarok 1940. Tom 1 Marcin Mortka
Ragnarok 1940. Tom 1
Marcin Mortka
Jako miłośniczka fantastyki i fikcji historycznej niejednokrotnie otarłam się o historię alternatywną, jednak jak dotąd większość tych dzieł mnie rozczarowała. Nie w tym przypadku. Dwutomowa saga Mortki o zmaganiach pomiędzy chrześcijańską częścią Europy a państwami Normanów, potomków Wikingów, którzy nigdy nie przestali czcić nordyckiego panteonu, okazała się dokładnie tym, czego potrzebowałam, żeby polubić ten specyficzny podgatunek fantastyki. Zacznijmy od głównej postaci. Za pierwszym podejściem Jeremy mnie irytował, ale gdy przeczytałam te książki drugi raz, znacznie zyskał w moich oczach i stał się jednym z lepszych diamencików tej dylogii. Nie jest on typowym bohaterem opowieści wojennej - ani z niego bohaterski żołnierz, ani przerażony cywil, który chce tylko przeżyć. Zamiast tego jest dziennikarzem wojennym, wyjątkowo odważnym, ale też zupełnie pozbawionym jakichkolwiek umiejętności bitewnych czy survivalowych. Nie naraża swojego życia dla wielkich ideałów, tylko dla wielkich pieniędzy - a nawet jak już pójdzie za ideałami, to jego ideałem jest zemsta - przez co, w połączeniu z niezdarnością i zupełnym brakiem obeznania (o ironio) z realiami wojennymi wypada nieco denerwująco, wręcz antypatycznie. Jednak to dzięki temu ma on coś, czego brakuje większości głównych bohaterów powieści wojennych - jest aż do bólu realistyczny. Podobały mi się także postacie drugoplanowe, takie jak Terrence Oswald i Selim, żałowałam tylko, że dostaliśmy tak niewiele akcji w ich towarzystwie. Natomiast prawdziwą gwiazdą tej powieści są antagoniści. Konung Valgrim rozwinie skrzydła dopiero w następnej części, ale jego syn, Olav, błyszczy już od pierwszych stron ze swoim udziałem. Tajemniczy furiat, szef niezwykle skutecznej siatki wywiadowczej, a zarazem spragniony konfrontacji wojownik, odznaczający się nienaturalnym błyskiem błękitu w oczach, który według legendy nie przespał ani minuty od ładnych kilku lat - jest zdecydowanie moją ulubioną postacią tej powieści i jednym z moich ulubionych złoli w całości polskiej fantastyki. Kolejną bardzo mocną stroną tej książki jest fabuła. Zazwyczaj nie jestem się w stanie wciągnąć w powieść przez dobre 50-100 pierwszych stron, ale ta połknęła mnie po zaledwie siedmiu. Akcja leci niezwykle szybko, nie da nam się nudzić ani przez chwilę, aczkolwiek po przeczytaniu całego pierwszego tomu można czuć się zaskoczonym, jak niewiele się tak naprawdę dotąd wydarzyło; wojna dopiero się zaczyna. Pierwsza z trzech części, na jakie podzielona jest książka, jest moją ulubioną, akcja w Afryce Północnej, w koloniach państw europejskich, rozpoznawalna z naszej historii, a zarazem zupełnie inna. Drugi segment z akcją w Londynie i okolicach również był świetny, choć mniej w nim było strzelanin, a więcej intryg szpiegowskich i dyplomatycznych. Trzecia część, osadzona w Irlandii, jest, moim zdaniem, najsłabsza, a to z powodu wprowadzenia dość głupiego wątku romantycznego, ale i tak czyta się ją świetnie. Należy też zwrócić uwagę na kapitalną kreację świata. Sam pomysł Wikingów walczących w drugiej wojnie światowej jest już genialny, a Mortka absolutnie nie zawiódł, dopracowując jego szczegóły. Co prawda możemy czasem odnieść wrażenie, że resztę świata potraktował po macoszemu, skupiając się na krajach Normanów, ale jest to zrozumiałe - w końcu to na nich skupia się akcja, a białe plamy na mapie czytelnik może zapełnić własną wyobraźnią. Za to same państwa normańskie są wręcz urzekające, autor postarał się oddać wpływ, jaki ich istnienie miało na kulturę, ekonomię, przemysł zbrojeniowy i ogólnie każdą gałąź rzeczywistości. Stąd mamy np. nadal dużą rolę religii chrześcijańskiej w krajach nie-nordyckich, kontrowersyjny nurt w sztuce zwany neopoganizmem, samoloty sleipnirry czy ciężarówki jotuny, a także karabiny sturdy. Władcy państw nordyckich w większości wychodzą jednak rozczarowująco płasko - co chyba było zamierzone - oprócz konunga Valgrima i prezydent Vinlandii, Vidgis. Vidgis pojawia się, niestety, tylko na jedną scenę, i w pełni rozłoży skrzydła dopiero w następnym tomie. Jedyną jednoznaczną wadą tej opowieści jest według mnie fakt, że pojawiają się w niej tylko trzy postacie kobiece, z czego jedna to femme fatale uwodzicielka, polityczka walcząca o swój kraj mocą swoich dużych piersi, druga to ciężarna narzeczona przyjaciela, a trzecia to typowy "love interest" głównego bohatera. Jeremy przez całą książkę ma interakcje z co najmniej dwudziestoma postaciami znanymi z imienia i nazwiska, z których chyba połowa nie musiała być mężczyznami (rozumiem, że trudno byłoby znaleźć kobietę pilota samolotu w 1940 roku, albo kobietę kapitana wojsk lądowych, ale co innego wywiad, obsługa lokali itd.). Mimo wszystko autor zdecydował, że wszystkie postacie o płci niewymuszonej przez ich rolę będą mężczyznami, a jedyne kobiety są przedstawiane wyłącznie przez pryzmat ich relacji z mężczyznami. Jest to ogółem wada twórczości Mortki, lecz w tej serii wypada to ponadprzeciętnie niesmacznie. Podsumowując, "Ragnarok 1940" to świetna historia alternatywna, idealna dla fanów Wikingów, IIwś i powieści szpiegowskich. Nie jest całkowicie pozbawiona wad, ale czyta się ją przyjemnie.
Magda Chlebicka - awatar Magda Chlebicka
oceniła na 8 1 rok temu
Fiolet Magdalena Kozak
Fiolet
Magdalena Kozak
Już dawno chciałam zrobić re-read "Fioletu", ale wiecznie było mi z tym nie po drodze - dobrze, że istnieją audiobooki i po 14 latach (tak, czytałam go zaraz po premierze!) wróciłam do tytułu. I mam mieszane uczucia. Kocham styl pani Kozak, dokładne opisy (widać porządny research), lekkość prowadzenia trudnej fabuły i totalne mięcho, którym tutaj jest genialne osadzenie science fiction w realnym świecie, tak bliskim i rzeczywistym - to właśnie było to, co mnie urzekło przy pierwszym czytaniu i wciąż to bardzo doceniam. Nie pozwoliłam sobie jednak ocenić książki jedynie na podstawie mojego sentymentu do niej, choć muszę przyznać, że mydli mi on oczy... Problemem są bohaterowie. Bardzo lubię większość z nich, jednak mam wrażenie, że część została wykreowana jako zapchajdziury, np. Babeta istnieje po to, żeby w końcowych scenach było komu płakać, a Cindy stworzona została wyłącznie po to, bu uwodzić Drakkara. Szkoda, bo można było rozwinąć ich wątki. Albo wcale nie umieszczać ich w historii, nic by się nie stało. Nieco irytowała mnie Milka - z jednej strony to twarda, fajna babka, z którą chętnie bym poszła na piwo, z drugiej jednak wciąż pragnęła uwagi - nie było to zaznaczone wprost, jednak wiele jej zachowań o tym świadczyło. Ja się tak zachowywałam, jak miałam naście lat. To było dawno i to było głupie. (W sumie mocno identyfikowałam się z Milką te kilkanaście lat temu... chyba już rozumiem, dlaczego.) Mimo tych zgrzytów ponowne spotkanie z "Fioletem" sprawiło mi sporą przyjemność. Może faktycznie jadę na sentymencie, może nie mam gustu - książka podobała mi się lata temu i podoba się nadal, nawet mimo tego, że zestarzała się w średnim stylu - niby Internet już hulał, a ma się wrażenie, że czyta się o jego zupełnych początkach. Ale to nic, to po prostu tak ma być. Moja rozsądna strona chce ocenić książkę na 6, a ta wiedziona sentymentem - na 10. Spotkajmy się pośrodku. "Bo jutro już może nie być jutra, a dzisiaj jest dziś".
Viridianka - awatar Viridianka
oceniła na 8 1 rok temu
Strasznie mi się podobasz Andrzej Pilipiuk
Strasznie mi się podobasz
Andrzej Pilipiuk Rafał Dębski Marcin Mortka Adam Przechrzta Magdalena Kozak Dariusz Domagalski
Jak to w antologiach bywa są lepsze i gorsze opowiadania, i tu też niestety tak się zdarza. Jedno opowiadanie bardziej do mnie przemawia a inne mniej, jednakże lekturę uznaję za udaną i przyjemną. "Wunderwafle" A. Pilipiuk Zastanawiacie się czasem jak potoczyłaby się historia gdyby Hitler nie został przywódcą III Rzeszy? W tym opowiadaniu dostajemy alternatywną wizję świata, gdzie Adolf jest niedocenionym malarzem, a Rosjanie wygrali wojnę i w III Rzeszy to Żydzi są u władzy i najbardziej poważanym narodem. Historia bardzo mi się spodobała jednak przeraża to jak wielki wpływ może mieć życie jednego człowieka na losy całego państwa a może i świata. "Wędrowiec" D. Domagalski Ludziom od lat marzą się podróże kosmiczne, ale jaki mają one wpływ na psychikę człowieka? W tym opowiadaniu jest to świetnie ukazane jaki wpływ ma kosmos na człowieka i jego wiarę, oraz co można w nim odnaleźć. Opowiadanie przeraża i zarazem poddaje w wątpliwość wiarę i to czy człowiek ma tylko jedno oblicze. "Strasznie mi się podobasz" M. Kozak Opowiadanie dotyczy misji w Afganistanie. Co takiego się wydarzyło podczas ataku w nim opisanego przekonajcie się sami, ba za wiele nie mogę zdradzić by nie zepsuć przyjemności z lektury. "Impostorzy" M. Mortka Co powiecie na opowieść o Hobbitach? Opowiadanie pokazuje do czego jest zdolny ten pokojowy lud, gdy ktoś zagrozi ich domowi i wiosce. Nieźle się bawiłam przy tym opowiadaniu i było dość zabawne, a jego zakończenie było po prostu idealne. "Konstelacja Ananke" R. Dębski Opowiadanie o kacie, jego rozmyślaniach o życiu i pracy. Czasem to kat może się stać ofiarą. Świetnie spisane rozmowy między katem a sędzią. Przedstawiona została w nim ciekawa koncepcja i myślę, że chętnie poznam inne dzieła autora, bo było to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. "Miasto Cieni i Luster" A. Przechrzta Czyżby kolejna opowieść o wampirze? Ja się niestety w tym opowiadaniu pogubiłam i nie wiele z niego wyniosłam, może kiedyś jeszcze do niego wrócę i następnym razem uda mi się je zrozumieć. Podsumowując antologię oceniam na dość dobrą. Opowiadania były ciekawe, świeże i w większości warte polecenia. Idealny przerywnik między ambitniejszymi lekturami.
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na 6 4 lata temu
Wilki i Orły Rafał Dębski
Wilki i Orły
Rafał Dębski
Mimo że "Wilki i orły" to fikcja literacka, autor bardzo wiarygodnie oddaje realia konfliktu zbrojnego. Fabuła wyraźnie nawiązuje do prawdziwych wydarzeń – drugiej wojny czeczeńskiej. Szczególnie doceniam ogrom pracy włożonej w research, co uważam za jeden z największych atutów książki. Jak przeczytałam w opisie, autor prowadził rozmowy zarówno z uchodźcami wojennymi, jak i Czeczenami oraz rosyjskimi żołnierzami walczącymi na terenie Kaukazu Północnego. Co więcej, podkreślono, że skala "zebranego" okrucieństwa była tak duża, iż autor musiał ją złagodzić na potrzeby książki. Aż trudno sobie wyobrazić, jak wyglądała w rzeczywistości, skoro fabuła i tak pozostaje bardzo drastyczna i brutalna. Zgodnie z zapowiedzią dostajemy tu zarówno wojnę wywiadów, wielką politykę, jak i krwawe starcia. Jak trafnie ujęto w powieści: „Nieludzka wojna rodzi nieludzkie czyny.” Duża liczba bohaterów, przy jednoczesnym braku wiodącej postaci, pozwala spojrzeć na konflikt z wielu perspektyw. Postacie reprezentują obie strony, dzięki czemu otrzymujemy szeroki i niejednoznaczny obraz wojny. Autor wyraźnie pokazuje, że każda ze stron ma swoje racje i winy – na wojnie rzadko istnieje prosty podział na dobro i zło. Początkowo mnogość bohaterów może wprowadzać pewną dezorientację, jednak z czasem coraz łatwiej odnaleźć się w fabule. Język powieści jest przystępny, a akcja dynamiczna, dzięki czemu książkę czyta się szybko i z zaangażowaniem. Dialogi w większości brzmią naturalnie i wiarygodnie, choć momentami zdarzają się wypowiedzi zbyt patetyczne i górnolotne, co wpłynęło na moją końcową ocenę. Najmniej przekonał mnie natomiast wątek miłosny – wydał się sztuczny i niepotrzebny, przez co odstaje od reszty historii.
pochłaniacz - awatar pochłaniacz
ocenił na 6 1 dzień temu
Nocarz Magdalena Kozak
Nocarz
Magdalena Kozak
Życie nasiąknięte szarą rutyną prowadzi do wyczerpania i narastającej frustracji tymże stanem rzeczy. W takich chwilach każda nadarzająca się okazja do zmiany jest jedyną deską ratunku przed upadkiem lub utratą zdrowia. Niestety nie każdy ma takie możliwości lub chociażby predyspozycje zdrowotne i wtedy problem będzie dalej się pogłębiał. Toteż zawsze gdy możemy należy wtedy skorzystać z szansy i zacząć życie od nowa. Zarys fabuły W książce spotykamy Jerzego Arleckiego, który dotychczas prowadził nudne życie akwizytora medycznego. Pewnego razu przydarzyła mu się okazja wstąpienia do służb specjalnych, a dokładnie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z czego rzecz jasna skorzystał. Został skierowany na ostatnie szkolenie do pewnej tajnej jednostki, która znajdowała się na odludziu ukryta w lesie. Jego pierwszym zadaniem było zebrać wszelkie informacje na temat wampirów, co go zaskoczyło i dało do myślenia, że być może jest dalej sprawdzany. Z biegiem czasu okazało się, że nikt nie żartuje i został przydzielony do akcji, w której miał zostać pojmany wampirzy Lord Ultor. Cała akcja była mistyfikacją w celu zwerbowania Jerzego w szeregi tych mrocznych postaci zwanych nocarzami, których zadaniem było powstrzymywanie buntowników działających na ich oraz śmiertelników niekorzyść. I tak podczas akcji zginął Arlecki i narodził się Vesper. Jak całą tę przemianę przyjął bohater? Jakie zadania go czekają? Na co jest narażony Vesper? Jak zakończy się ten tom? O tym w książce „Nocarz” autorstwa Magdaleny Kozak. Wampiry Wydawałoby się, że temat dotyczący wampirów został już wyczerpany, ale jak się okazuje tak nie jest. Autorka przedstawiła ciekawy wariant w postaci dwóch współistniejących światów, a mianowicie tego wampirzego jak i ludzkiego. Nocarze mają wszystkich chronić przed zdrajcami zagrażającymi zdrowiu i życiu tych najsłabszych. Tego typu fabuła na rodzimym rynku jest raczej niespotykana zwłaszcza, iż została zaprezentowana od rządowej strony. Można by rzec, że jest to coś z kręgu teorii spiskowych, gdzie państwo ukrywa prawdę przed zwykłymi ludźmi w trosce o ich dobro. W rzeczywistości raczej nigdy się nie dowiemy o takich czy innych tajemnicach i czasem rzeczywiście jest to lepsze rozwiązanie od czystej prawdy. Rutyna Bohater książki za wszelką cenę pragnął zmienić swoje życie, które dotychczas było nudne i pozbawione jakichkolwiek emocji. Dodatkowo nie miał bliskiej rodziny, a także był samotny, toteż życie prywatne było równie szare jak to zawodowe. Wstąpienie do służb umożliwiło mu zmianę na lepsze w postaci życia na krawędzi z myślą o tym, że jego praca komuś pomaga, a nie jest bezużyteczna. W realnym świecie czasem warto coś zmienić, jeśli czujemy się przygnębieni, oszukani lub zwyczajnie myślimy, że nasze dotychczasowe czynności są bez sensu. Trwanie w czymś stresogennym odbije się tylko na nas samych i być może nikt nam nie pomoże, jeśli to my o to nie zawalczymy, to nic się nie zmieni na lepsze. Podsumowanie Książkę czytało mi się z dużym zainteresowaniem dzięki wciągającej akcji oraz występującego u mnie dreszczykowi emocji. W tym przypadku książkę można zakwalifikować jako połączenie urban fantasy z elementami kryminału, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Przed rozdziałami pojawiają się istotne cytaty idealnie wprowadzające do danej treści. Z pewnością sięgnę po kolejne książki z tejże serii. Okładka przedstawiająca zapewne Vespera zdecydowanie dodaje mrocznego klimatu i przykuwa wzrok potencjalnego odbiorcy. Gorąco polecam książkę wszystkim fanom autorki oraz tym zainteresowanym wampirami w kolejnej ich wciągającej odsłonie walczących o lepsze jutro. Za egzemplarz do recenzji dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na 10 13 dni temu
Pułapka Tesli Andrzej Ziemiański
Pułapka Tesli
Andrzej Ziemiański
„Pułapka Tesli” Andrzeja Ziemiańskiego to zbiór pięciu opowiadań science fiction, w których Autor łączy elementy historyczne z fantastyką, osadzając akcję głównie we Wrocławiu. Wysłuchałam tej książki jako audiobook, co pozwoliło mi wygodnie śledzić dynamiczne historie podczas codziennych zajęć. Zbiór wyróżnia się różnorodnością tematów, od podróży w czasie po manipulacje rzeczywistością, zawsze z wątkami nawiązującymi do miasta i znanych postaci. Zbiór zawiera pięć utworów: - „Polski dom” to krótkie, mało zapadające w pamięć opowiadanie wprowadzające w klimat Wrocławia - „Wypasacz” porusza dołujący temat, skupiając się na ludzkich słabościach i codziennych problemach - „Pułapka Tesli” śledzi losy Nikoli Tesli, który bada aurę człowieka i próbuje prześcignąć czas; przeszkadzają mu m.in. Thomas Edison i Alexander Graham Bell, a akcja przeplata teraźniejszość z przeszłością - „Chłopaki, wszyscy idziecie do piekła” eksploruje sny i alternatywne rzeczywistości, z mocnym finalnej - „A jeśli to ja jestem Bogiem?” gra z percepcją świata, sugerując manipulacje boskimi siłami Opowiadania różnią się długością i tempem, ale wszystkie bawią się granicami czasu i rzeczywistości. Ziemiański wplata znane figury jak Tesla, Edison i Bell, tworząc fikcyjne konflikty wokół patentów i odkryć. Pojawiają się też odniesienia do konferencji jałtańskiej, wpływającej na losy bohaterów, oraz współczesnych ikon jak Amy Winehouse czy Lars Ericsson. Wszystkie historie łącznie Wrocław - miasto ukazane na nowo przez fantastyczne ślady. Od zaułków po ukryte mechanizmy czasu, stolica Dolnego Śląska staje się bohaterem, odkrywanym warstwa po warstwie. Audiobook w interpretacji Wojciecha Masiaka dobrze oddaje tempo narracji, ułatwiając odbiór krótkich form.
jaannuszka - awatar jaannuszka
oceniła na 9 13 dni temu

Cytaty z książki Wilczy Legion

Więcej
Adam Przechrzta Wilczy Legion Zobacz więcej
Adam Przechrzta Wilczy Legion Zobacz więcej
Adam Przechrzta Wilczy Legion Zobacz więcej
Więcej