Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu

Okładka książki Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu
Amir Aczel Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Na ścieżkach nauki nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
nauki przyrodnicze (fizyka, chemia, biologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Na ścieżkach nauki
Tytuł oryginału:
Fermat's Last Theorem. Unlocking the Secret of an Ancient Mathematical Problem
Data wydania:
1998-05-06
Data 1. wyd. pol.:
1998-05-06
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
8371806558
Tłumacz:
Paweł Strzelecki
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu

Średnia ocen
7,5 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1128
749

Na półkach: , , ,

Sir Andrew John Wiles (ur. 11 kwietnia 1953 w Cambridge) – Znany przede wszystkim z udowodnienia słynnego wielkiego twierdzenia Fermata.
Razem z Johnem Coatesem prowadził badania nad arytmetyką krzywych eliptycznych. Od 1982 r. pracuje na Princeton University.

W lipcu 1993 r. Wiles przedstawił dowód hipotezy Shimury-Taniyamy-Weila w kilku przypadkach, w tym wymaganych do udowodnienia wielkiego twierdzenia Fermata. Pod koniec tego samego roku wykryto w rozumowaniu Wilesa pewne luki, które udało się jednak uzupełnić po dwóch latach dalszej pracy.

Sir Andrew John Wiles (ur. 11 kwietnia 1953 w Cambridge) – Znany przede wszystkim z udowodnienia słynnego wielkiego twierdzenia Fermata.
Razem z Johnem Coatesem prowadził badania nad arytmetyką krzywych eliptycznych. Od 1982 r. pracuje na Princeton University.

W lipcu 1993 r. Wiles przedstawił dowód hipotezy Shimury-Taniyamy-Weila w kilku przypadkach, w tym wymaganych do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

189 użytkowników ma tytuł Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu na półkach głównych
  • 128
  • 59
  • 2
44 użytkowników ma tytuł Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu na półkach dodatkowych
  • 21
  • 9
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu

Inne książki autora

Amir Aczel
Amir Aczel
Izraelsko-amerykański matematyk i statystyk, profesor University of Massachusetts Boston. Był również popularyzatorem nauki, znanym m.in. z następujących bestsellerowych książek: "Wielkie twierdzenie Fermata" (1998), „Prawdopodobieństwo = 1” (2000), „Tajemnica alefów” (2002) oraz podręcznika dla ekonomistów „Statystyka w zarządzaniu” (2000).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tajemnice kosmosu czyli od latających talerzy do końca świata Lawrence M. Krauss
Tajemnice kosmosu czyli od latających talerzy do końca świata
Lawrence M. Krauss
Książka jest niejako kontynuacją "Fizyki podróży międzygwiezdnych", która to, co w polskim tytule nie było aż tak bardzo widoczne, była komentarzem fizyka do serialu "Star Trek". Ponieważ autor zalany został po jej publikacji morzem listów od "trekkies", postanowił kontynuować swoje wywody w drugiej części, ostatecznie (niestety dla fanów serialu i w ogóle SF) rozprawiając się z wizją rychłego podboju międzygwiezdnych szlaków i kontaktu z Obcymi. Przy okazji rozprawia się też z telepatią i innymi zjawiskami parapsychicznymi, komentuje możliwości rozwoju inteligentnych komputerów i zadaje pytania o najważniejsze kwestie, jakie należy rozwiązać (a przynajmniej próbować rozwiązać) w drodze do lepszego poznania naszego Wszechświata. A wszystko to podlane pożywnym sosem solidnego, ale przystępnego wykładu fizyki, także kwantowej. Książka dobra, ale widać po niej upływ czasu - przez tych dwadzieścia siedem lat dokonał się spory postęp w badaniu kosmosu, a także w rozwoju sztucznej inteligencji. Istnienie planet w innych układach gwiezdnych nie jest już hipotezą, a nowa generacja kosmicznych teleskopów pozwoliła na obserwacje, które autorowi wydawały się jeszcze odległą pieśnią przyszłości. Możliwości AI też znacznie przekroczyły to, co jako szybko osiągalne zakładał Krauss w 1997 r. Mimo to lektura "Tajemnic kosmosu", zwłaszcza dla takiego laika jak ja, na pewno nie jest stratą czasu - akurat prawa fizyki jakoś przez ostatnie ćwierćwiecze raczej się nie zmieniły. Choć trochę szkoda odwołanej wizyty tych Wolkanów i Klingonów... prawda?
Airain - awatar Airain
ocenił na 7 1 rok temu
Kosmologia kwantowa Michał Heller
Kosmologia kwantowa
Michał Heller
Niełatwo czyta się tę "Kosmologię". Przegląd dokonań fizyki teoretycznej nie jest co prawda przegadany i nie ma w nim formalizmów. Jednakowowoż, kiedy się już za tę książkę chwyta, to trzeba nieco odświeżyć elementarium relatywistyki, pojęcia i terminologię Kosmologii. Dobrze jest przyjąć też dawkę teorii kosmologicznych usiłujących tłumaczyć z czego i z skąd się Wszechświat począł. Wszystko u mnie szło całkiem dobrze (nadążałem) do entropii, a ściślej mówiąc do entropii Wszechświata. Tu poległem i musiałem ten rozdział powtórzyć ze dwa razy nim dotarłem do sedna wywodu Autora - geometrii naprzemiennej oświetlającej ponoć drogę ku teorii wszystkiego (unifikacji grawitacji i pozostałych już oddziaływań, które fizyka już uważa za okiełzane). Od geometrii już było tuż-tuż do przedstawienia autorskiego pomysłu na wskazanie, kto we Wszechświecie rządzi. Oczywiście, że Planck. To początek i koniec, a na tym nie koniec. Znajdziecie to już jednak w książce sami. Podpowiem tylko, że najbardziej wywracające głowę jest pojęcie bezczasu (tak, czas może nie istnieć - przynajmniej w teorii, o której przeczytacie). Książka ma swoje lata i daje się to odczuć, bo od roku wydania (2001) fizyka teoretyczna pokonała spory dystans ku kwantowej grawitacji mającej tłumaczyć nasz Wszechświat w skali kosmologicznej. Jeśli więc skusicie się na tę książkę, to na niej skończyć przygody z Kosmologią i Fizyką po prostu nie wolno.
reversed - awatar reversed
ocenił na 6 2 lata temu
Kwantowa granica. LHC - Wielki Zderzacz Hadronów Don Lincoln
Kwantowa granica. LHC - Wielki Zderzacz Hadronów
Don Lincoln
Książka jest fuzją opowiadanie o fizyce cząstek elementarnych i opisu działania Wielkiego Przyśpieszacza Cząstek (LHC). Cele popularyzacji wiedzy w obu zakresach dla mnie zostały osiągnięte. Po lekturze tej pozycji po raz pierwszy w życiu dość dobrze utrwaliłem sobie przegląd gatunków wszystkich najmniejszych drobin, z których składa się świat. Mija miesiąc, po tym gdy odłożyłem tomik na przysłowiową półkę, a ciągle z łatwością mogę rozmawiać o każdej z cząstek elementarnych czy wymienić je wszystkie po kolei – efekt osiągnięty. W zakresie chrom dynamiki wiedzę uzupełniłem bardzo dobrym artykułem na Wikipedii. Co do opisu maszynerii laboratorium LHC, jest on dobrze wyważony: liczba detali i parametrów jest na tyle dobrze określona, że nie doznałem zanudzania, jak i nie zawiozłem się pomijaniem interesujących danych. Porównania konkretnych wielkości parametrów akceleratora (np. energii) do typowych życiowych scenariusz (np. zasilenia miasteczka prądem elektrycznym) sprawia, że nabywa się świetnej intuicji co do wielkości i mocy poszczególnych urządzeń. Całość została zadowalająco dobrze zilustrowana szkicami i rysunkami poglądowymi. Pomimo tego, że książka została napisana dość dawno, bo przed uruchomieniem LHC, polecam ją ze względu na ciągłą aktualność większości informacji. (Do wydania: niestety, bardzo drobny druk. Czytanie jest trochę męczące.)
zbyszek.michalak - awatar zbyszek.michalak
ocenił na 6 2 lata temu
Tlen. Cząsteczka która stworzyła świat Nick Lane
Tlen. Cząsteczka która stworzyła świat
Nick Lane
Z książki można dowiedzieć się, że to tlen stworzył życie, które jest czymś więcej niż szarawym nalotem unoszącym się na wodzie. Są dowody, że już nasz ostatni uniwersalny wspólny przodek (LUCA - praprzodek bakterii i archeonów sprzed ponad 3 mld lat) był zdolny do oddychania tlenem, gdy stężenie tego gazu sięgało ok. 0,5% obecnego ciśnienia. LUCA zapoczątkował ten proces, jako efekt walki z wolnymi rodnikami produkowanymi przez promienie UV padające na płytkie wody i rozbijające cząsteczki H2O na wodór i tlen. Obecny poziom tlenu w atmosferze (ok. 20%) pojawił się ok. 500-600 mln lat temu, po epizodzie wielkiego zlodowacenia, w którym Ziemia stała się wielką "kulą śnieżną" - sinice i glony produkowały tlen, który nie miał się gdzie odkładać, gdyż większość materii organicznej znajdowała się pod lodem. To tlen stworzył eukarionty, jest twórcą płciowości, zapoczątkował rewolucję kambryjską, gdyż wydajność metaboliczna organizmów oddychających tlenowo jest czterokrotnie bardziej wydajna niż organizmów beztlenowych. Szczytowy poziom tlenu osiągnęła Ziemia 300 mln lat temu w okresie Karbonu i Permu. Jego stężenie wynosiło 35% i mogło być przyczyną gigantyzmu wśród niektórych zwierząt (np. ważki z Blosover) Niestety to tlenowi "zawdzięczamy" też starość i śmierć. Każdy oddech produkuje wolne rodniki, cząsteczki, które nas zabijają. Intensywne uprawianie sportu i wysokokaloryczna dieta tylko przyspiesza ten proces. W badaniach wyszło również, że spadek wytwarzania insuliny i IGF u nicieni i muszek owocówek wydłuża ich życie. W dużym uproszczeniu ilość uderzeń serca na minutę i masa organizmu wpływa na naszą długość życia (wyjątkiem są m.in. ptaki i nietoperze), a dokładniej to wolne rodniki produkowane przez nasze mitochondria wpływają na długość życia (u ptaków mitochondria produkują ich o 1/3 mniej, co koreluję tę różnicę w długości życia). Ludzie żyją przeciętnie 70-80 lat i umierają na choroby układu krążenia i nowotwory. Jednak można umrzeć też od "starości". Górną granicą długości życia człowieka to ok. 120 lat i odpowiadają za to nasze mitochondria, z których, wraz z wiekiem, wydostaje się coraz więcej wolnych rodników, które są przyczyną stanów zapalnych w naszym ciele. Spożywanie dużej ilości antyoksydantów niewiele pomoże, gdyż nasz organizm sam potrafi je produkować, a nadmiar antyoksydantów dostarczanych z pożywieniem nasze ciało po prostu wydala (co nie zmienia faktu, że wg statystyk osoby jedzące dużo "zieleniny" przeciętnie dłużej żyją). Wolne rodniki mają też swoje plusy - to one dają sygnał komórce do wytworzenia stanu zapalnego, w związku z czym możemy się skutecznie pozbyć infekcji. Tak więc spełniają one rolę "podwójnego agenta" w naszym ciele.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wielkie twierdzenie Fermata. Rozwiązanie zagadki starego matematycznego problemu