Wiedźmin - Zbiór opowiadań

Okładka książki Wiedźmin - Zbiór opowiadań
Andrzej Sapkowski Wydawnictwo: Reporter Cykl: Wiedźmin. Opowiadania (tom 0.0) fantasy, science fiction
238 str. 3 godz. 58 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Wiedźmin. Opowiadania (tom 0.0)
Data wydania:
1990-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1990-01-01
Liczba stron:
238
Czas czytania
3 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
8385189017

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wiedźmin - Zbiór opowiadań w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wiedźmin - Zbiór opowiadań



książek na półce przeczytane 1060 napisanych opinii 848

Oceny książki Wiedźmin - Zbiór opowiadań

Średnia ocen
8,3 / 10
2190 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
810
772

Na półkach: ,

Całościowy zbiór opowiadań Ostatnie Życzenie Andrzeja Sapkowskiego, stanowiący fundament cyklu wiedźmińskiego, to kawałek literatury pełen złożonych wątków moralnych, legendarnych postaci i przyciągającej atmosfery. Zawiera opowiadania takie jak Droga, z której się nie wraca, Głos rozsądku, Kraniec świata, Kwestia ceny, Mniejsze zło, Ostatnie życzenie, Wiedźmin i Ziarno prawdy. Te historie układają się w fascynujący kalejdoskop, oferując unikatowe spojrzenie na świat fantasy Sapkowskiego – surowy, moralnie dwuznaczny, a jednocześnie przenikliwie ludzki.

Zbiór otwiera Droga, z której się nie wraca, opowiadanie z innej perspektywy niż historia Geralta, ale równie ważne dla poznania korzeni tego świata. Późniejsze opowiadania, takie jak Wiedźmin i Ostatnie życzenie, pozwalają bliżej poznać Geralta z Rivii, postać pełną sprzeczności – czułego, choć pozornie zimnego wojownika. Opowieści balansują na granicy mitologii i psychologii, szczególnie, gdy Geralt zmaga się z problemami nie do końca definiowalnymi w czerni i bieli. Na przykład Mniejsze zło to subtelny przykład konfliktu moralnego, w którym wybór nigdy nie jest oczywisty ani prosty.

Sapkowski świetnie operuje humorem i ironią, co widać choćby w opowiadaniu Kraniec świata, gdzie klimat baśniowy zderza się z surową rzeczywistością. Jednocześnie pokazuje głęboki szacunek dla ludowych podań, ale bez idealizacji – bohaterowie, choć fantastyczni, toczą walki osadzone w bardzo ludzkich emocjach. Kwestia ceny, natomiast, to nie tylko polityczna intryga, lecz także wgląd w sposób, w jaki Geralt postrzega swój zawód i rolę w świecie, gdzie jego wpływ rzadko zostaje uznany. Głos rozsądku, będący ramą dla całego zbioru, spina wszystkie te opowiadania w jedną, nieco luźną, ale porywającą całość.

Jako zbiór opowiadań Ostatnie życzenie oferuje zarówno epizodyczne potyczki z potworami, jak i głębokie rozważania nad naturą dobra i zła, które są kluczowe dla Geralta, a także dla świata Sapkowskiego. Zaletą jest z pewnością wyjątkowy styl autora, który zaskakuje zarówno humorem, jak i głębią. Mimo że każda historia posiada swoją unikatową wartość, struktura zbioru sprawia, że książka miejscami może wydawać się fragmentaryczna, a niektóre opowiadania odstają od reszty pod względem intensywności. Całościowo jednak, Ostatnie życzenie stanowi imponujące wejście w świat Wiedźmina i pozostawia czytelnika z poczuciem niedosytu – zachęcając do sięgnięcia po kolejne tomy sagi.

Całościowy zbiór opowiadań Ostatnie Życzenie Andrzeja Sapkowskiego, stanowiący fundament cyklu wiedźmińskiego, to kawałek literatury pełen złożonych wątków moralnych, legendarnych postaci i przyciągającej atmosfery. Zawiera opowiadania takie jak Droga, z której się nie wraca, Głos rozsądku, Kraniec świata, Kwestia ceny, Mniejsze zło, Ostatnie życzenie, Wiedźmin i Ziarno...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3872 użytkowników ma tytuł Wiedźmin - Zbiór opowiadań na półkach głównych
  • 3 058
  • 770
  • 44
611 użytkowników ma tytuł Wiedźmin - Zbiór opowiadań na półkach dodatkowych
  • 329
  • 169
  • 44
  • 32
  • 24
  • 7
  • 6

Tagi i tematy do książki Wiedźmin - Zbiór opowiadań

Inne książki autora

Andrzej Sapkowski
Andrzej Sapkowski
Znany przede wszystkim jako twórca postaci Wiedźmina, Andrzej Sapkowski zaliczany jest – zaraz po Stanisławie Lemie – do najczęściej tłumaczonych polskich autorów fantastyki. Jego twórczość przełożono na blisko dwadzieścia języków: angielski, niemiecki, rosyjski, hiszpański, francuski, białoruski, litewski, czeski, słowacki, ukraiński, portugalski, bułgarski, serbski, fiński, włoski, szwedzki, holenderski, estoński, chiński, węgierski. Swoją karierę literacką Andrzej Sapkowski zaczął jednak od tłumaczenia na język polski opowiadania Słowa Guru Cyryla M. Kornblutha w „Fantastyce”. Pierwszym opublikowanym przez niego opowiadaniem był Stalogłowy w „Wiadomościach Wędkarskich” w 1984. Największą popularność Andrzej Sapkowskizyskał jednak zbiorem opowiadań i pięciotomową sagą o Wiedźminie. Pierwsza odsłona tego cyklu miała miejsce w grudniu 1986 w miesięczniku „Fantastyka”. Andrzej Sapkowski zdobył wówczas III nagrodę w konkursie literackim ogłoszonym przez to czasopismo. Główny bohater, Geralt z Rivii, jest mutantem, od dzieciństwa szkolonym do walki z potworami. Jednak nawet jako najemny morderca ma swój wewnętrznego kodeks etyczny. Bohater, którego stworzył Andrzej Sapkowski, zainspirował innych artystów na tyle, że powstały: komiks (6 zeszytów w latach 1993–1995), film pełnometrażowy, serial telewizyjny i gra fabularna Wiedźmin: Gra Wyobraźni oraz gra karciana był również bazą do serii gier komputerowych, wydanej przez warszawskie studio CD Projekt RED. Andrzej Sapkowski był konsultantem kreatywnym w serialu nakręconym przez Netflix. Jego prozie nadano również formę musicalu, którego prapremiera miała miejsce w 2017 w Teatrze Muzycznym im. Danuty Baduszkowej w Gdyni. Mimo protestów czytelników ]Andrzej Sapkowski podjął decyzję o definitywnym zakończeniu sagi o Wiedźminie. Zajął się pisaniem innych pozycji literackich, pozostając jednak wierny fantastyce. Andrzej Sapkowski od urodzenia związany jest z Łodzią, a od 9 lipca 2008 roku ma honorowe obywatelstwo tego miasta. Ukończył tam również XXI Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Prusa oraz Uniwersytet Łódzki. Wykształcony w zakresie handlu zagranicznego początkowo w nim pracował, sprzedając futra w firmie Skórimpex. Gdy w 2018 r. Andrzej Sapkowski obchodził swoje 70. urodziny, jeden z łódzkich skwerów otrzymał imię Wiedźmina, Geralta z Rivii. Andrzej Sapkowski jest laureatem wielu nagród literackich – polskich i zagranicznych, a w 2012 roku minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski odznaczył go srebrnym medalem Gloria Artis.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiedźmin. Tom II Andrzej Sapkowski
Wiedźmin. Tom II
Andrzej Sapkowski Bogusław Polch Maciej Parowski
Drugi tom komiksowego cyklu Wiedźmin, obejmujący tomy 4-6, wprowadza czytelnika w adaptacje kultowych opowiadań Sapkowskiego – Mniejsze zło, Ostatnie życzenie oraz Granica możliwości. Każda z tych historii niesie ze sobą wyjątkowy klimat i rozbudowuje świat Geralta z Rivii o kolejne moralne dylematy, intrygujące postacie i, oczywiście, elementy magii. Komiks stara się oddać bogactwo prozy Sapkowskiego, co czasem udaje się w pełni, a czasem napotyka na trudności związane z ograniczeniami medium i specyficznym stylem ilustracji. Na pierwszy plan wysuwa się historia Mniejsze zło, w której komiks dobrze oddaje moralne rozterki Geralta i wątek konfliktu z Renfri, postacią pełną niejednoznaczności. Adaptacja tej opowieści buduje klimat i napięcie, a Polch w swoich ilustracjach uchwycił mroczną atmosferę świata, w którym trudno jednoznacznie określić, co jest dobrem, a co złem. Niemniej jednak, wizualizacja walki pozostawia nieco do życzenia – sceny te wydają się czasem zbyt sztywne i brakuje im płynności, co może wpływać na odbiór dynamicznej narracji oryginału. Niemniej jednak, sama treść jest przekazana wiernie, a mroczna kreska dobrze współgra z charakterem opowiadania. Ostatnie życzenie, mimo swojego potencjału, jest adaptacją, która spotkała się z mieszanymi opiniami. Choć komiks stara się oddać relację Geralta i Yennefer, postać czarodziejki jest tutaj przedstawiona w sposób budzący kontrowersje. Yennefer wypada jako postać bardziej chłodna i egoistyczna, co utrudnia pełne zrozumienie jej więzi z Geraltem i nie odzwierciedla złożoności ich związku, jaką znamy z prozy Sapkowskiego. Czarne kontury i surowa estetyka rysunków zdają się nadawać Yennefer cechy zimnej manipulantki, co odbiera jej część magnetyzmu i tajemniczości, tak charakterystycznej dla tej postaci. Tym niemniej, ilustracje dobrze oddają złożoność sceny z dżinem, choć tutaj również sceny akcji miejscami wydają się zbyt uproszczone. Granica możliwości to bez wątpienia najmocniejszy punkt tej części cyklu, wzbogacający fabułę o wątek przygody ze smokiem, filozoficzne dialogi i intrygujące postacie drugoplanowe. Polch, choć nie każdemu przypadł do gustu, potrafił uchwycić urok krasnoludów, charyzmę Borcha Trzy Kawki oraz egzotyczność Zerrikanek, które wprowadzają wątek egzotycznych kultur i różnorodności fantasy świata Wiedźmina. Polowanie na smoka, moralne dylematy Geralta oraz głęboka refleksja nad wartością życia każdej istoty – nawet potwora – są tutaj oddane z dużą wiernością względem oryginału. Sceny te wprowadzają emocje i napięcie, które czynią z tej historii prawdziwy majstersztyk. Pod względem graficznym Polch pozostaje wierny swojemu stylowi, który choć surowy, świetnie oddaje brutalność i mrok świata Geralta. Jednak specyficzna estetyka nie zawsze trafia w gusta wszystkich czytelników – stylizowane twarze i sztywność scen walki bywają dla niektórych trudne do zaakceptowania. Z drugiej strony, ilustracje mają swój charakter i nadają serii niepowtarzalnego klimatu, a surowość rysunków dobrze współgra z brutalnością wiedźmińskiego świata. Drugi tom komiksów Wiedźmin to ciekawa propozycja dla fanów Sapkowskiego, którzy chcą przeżyć przygody Geralta w nieco innej formie. Komiks zachowuje wierność oryginałom pod względem fabularnym, choć czasem ograniczenia medium i specyficzna kreska Polcha mogą wpływać na odbiór poszczególnych scen. Niemniej jednak, dla miłośników wiedźmińskiego uniwersum będzie to gratka, a różnorodność adaptowanych opowiadań sprawia, że każdy tom dostarcza nieco innych emocji i intryguje w odmienny sposób.
Bob - awatar Bob
ocenił na 7 1 rok temu
Opowieści o Wiedźminie, tom 2 Andrzej Sapkowski
Opowieści o Wiedźminie, tom 2
Andrzej Sapkowski
Opowieści o Wiedźminie, t. 2 to zbiór, który zdecydowanie oddaje pełen wachlarz talentu Sapkowskiego – od wnikliwej obserwacji ludzkiej natury po mistrzowską grę z konwencjami fantasy. W tomie znajdziemy zarówno emocjonujące przygody, jak i opowieści o głębszej wymowie, które z jednej strony trzymają w napięciu, a z drugiej pozwalają poznać bohaterów na bardziej osobistym poziomie. Oto moje refleksje na temat każdego z opowiadań. Coś się kończy, coś się zaczyna – Mimo że to alternatywna rzeczywistość, traktowana przez Sapkowskiego nie do końca na serio, jest w tym tekście pewna magia. To lżejsza, bardziej humorystyczna wersja świata Wiedźmina, pełna aluzji i mrugnięć okiem do fanów. Choć odbiega od tradycyjnych opowieści o Geralcie, daje satysfakcję tym, którzy chcieliby zobaczyć Wiedźmina i Yennefer w innych rolach, trochę odmienionych, ale wciąż wiernych swojemu charakterowi. Opowiadanie jest jak moment oderwania się od trudniejszych historii, a jednocześnie stanowi dowód na wszechstronność autora. Coś więcej – To dla mnie jedno z najmocniejszych opowiadań, które z kunsztem eksploruje temat przeznaczenia i więzi międzyludzkich. Sapkowski bardzo umiejętnie buduje emocjonalne napięcie, które prowadzi nas do wzruszającej, głębokiej refleksji nad losem Geralta i Ciri. Przez pryzmat spotkań i decyzji bohatera, historia ta stawia pytanie o to, co oznacza rodzina i jak trudne może być znalezienie „czegoś więcej” w brutalnym świecie. Granica możliwości – Opowiadanie, które cenię za wprowadzenie niesamowitych postaci, takich jak Borch Trzy Kawki i jego towarzyszki z Zerrikanii. Napięcie wynikające z moralnych dylematów Geralta oraz fascynująca paleta postaci, które z nim podróżują, to idealna mieszanka akcji, humoru i głębi. Sapkowski tworzy tu wyjątkowo udane połączenie konwencji fantasy z refleksyjną opowieścią o wartości życia – nawet tego, które większość nazwałaby „potwornym”. Miecz przeznaczenia – Kolejne opowiadanie, które mocno rezonuje. To spotkanie Geralta i Ciri daje nam poczucie nieuchronności, związanej z ich przeznaczeniem. Autor pozwala nam się wczuć w emocje bohaterów, nadając tym wydarzeniom wielką wagę. Relacja, która rozgrywa się na oczach czytelnika, jest zarówno przejmująca, jak i skomplikowana – sprawiając, że „Miecz przeznaczenia” to coś więcej niż tylko fantasy. To głębsza opowieść o więzi, nadziei i ludzkości. Okruch lodu – Ten utwór wyróżnia się dramatyzmem i emocjonalną intensywnością, szczególnie w kontekście trójkąta Geralt-Yennefer-Istredd. Sapkowski doskonale oddaje subtelne napięcia i ból, wynikający z niemożliwości spełnienia miłości. Bohaterowie są pełni ludzkich słabości i sprzeczności, przez co historia ta jest jedną z najbardziej przejmujących – ukazując Geralta jako osobę zmagającą się z uczuciami, które pozostają poza jego kontrolą. Trochę poświęcenia – Opowiadanie, w którym autor sprawnie łączy humor z melancholią, a refleksja nad moralnością miesza się z akcją. Geralt, balansujący pomiędzy kodeksem wiedźmińskim a własnym sumieniem, staje tu przed dylematem – czego i kogo poświęcić, by wyjść z sytuacji z poczuciem, że postąpił właściwie. Historia ta, choć nie jest najcięższa w wymowie, pozwala nam głębiej zajrzeć w świat wartości Geralta. Wieczny ogień – Tu Sapkowski przeplata elementy humorystyczne z akcją, wprowadzając motyw chciwości i oszustwa. Opowieść ta, lekka i dynamiczna, pokazuje wiedźmina w zupełnie innym świetle – jako uczestnika zaskakujących sytuacji w miejskim świecie, wśród kłamstw i nieczystych interesów. Cenię tę historię za sprawne posługiwanie się ironią oraz wprowadzenie wątku o zmiennokształtnym Dudu, co nadaje opowiadaniu charakter bardziej rozrywkowy, ale i z nutą refleksji. Podsumowując, drugi tom Opowieści o Wiedźminie to wyjątkowa kolekcja opowieści, które ukazują głębię i wszechstronność wiedźmińskiego uniwersum. Każde opowiadanie jest na swój sposób unikatowe, odważnie poruszające zarówno przyziemne sprawy, jak i wielkie dylematy moralne. Sapkowski w pełni wykorzystuje swoje mistrzowskie umiejętności, balansując między mrokiem a humorem, realizmem a baśniową poetyką, co czyni ten zbiór prawdziwą ucztą dla fanów i osób ceniących wielowymiarowe fantasy.
Bob - awatar Bob
ocenił na 8 1 rok temu
Trzynaście kotów Jacek Dukaj
Trzynaście kotów
Jacek Dukaj Eugeniusz Dębski Andrzej Sapkowski Marcin Wolski Ewa Białołęcka Tomasz Kołodziejczak Andrzej Zimniak Konrad T. Lewandowski Włodzimierz Kalicki Piotr Goraj Maciej Żerdziński Iwona Żółtowska
„KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE” miała rzec personifikacja śmierci, bohater Świata Dysku sir Terrego Pratchetta. Są miłe. Są tajemnicze, nigdy do końca nie ułożone i nieprzewidywalne, a przy tym uwodzicielskie, zwinne, szybkie i magiczne – generalizując, oczywiście. Nic dziwnego, że od lat inspirują twórców fantastyki do wplatania ich w swoje historie. Zebrano zatem trzynaście – wszak tylko tak przewrotna liczba pasowała do tych istot – kocich opowiadań w antologię, która przyciągać ma czytelnika czarnym futrzakiem umieszczonym na okładce i nazwiskiem Andrzeja Sapkowskiego. Czy warto sięgnąć po ten zbiór? Krótkie historie mają to do siebie, że są krótkie, co ma swoje plusy i minusy. Są świetnym wyborem, kiedy chcemy sięgnąć po coś na chwilę. I rzeczywiście, gdy tak o tym myślę, stwierdzam jedno – opowiadania są trochę jak koty. One też pozwalają nam się głaskać tylko przez określony czas i towarzyszyć sobie podczas swoich kocich podróży na własnych warunkach. „Trzynaście kotów” to zbiór treści bardzo różnych i dziwnych, a ich poziom jest także nierówny – od świetnego opowiadania Andrzeja Sapkowskiego „Złota dolina” w dość przewrotny sposób opisującego losy Alicji z Krainy Czarów, po naprawdę mierny jak na moje subiektywne gusta twór jakim jest „Ale kyno” Piotra Goraja (przepraszam). Reprezentują odmienne gatunki i sposoby pisania. Nie w sposób włożyć ich do jednego wora, tak jak nie w sposób ujarzmić gromady kocurów. Wszystkie łączy jednak (oprócz kotów oczywiście) świat metafizyczny – czy to reprezentowany przez motywy horroru, czy mistycyzm. Wypadałoby napisać – dobre, niedobre. Nie mogę. Z całą pewnością jednak stwierdzam, że opowiadania te są warte uwagi, choć nie dla każdego. Wiele z nich budzi swego rodzaju niepokój i cechuje dość mrocznym klimatem. Uderzają w nuty nostalgiczne, bardzo romantyczne, ale nierzadko smutne. Nie brak w nich brutalności – czy to dosłownej, czy w kontekście surowości świata. Zbiór ten z całą pewnością nie jest dla wrażliwców – uprzedzam, ostrzegam, odradzam. Kto nie zniesie opisów brutalnych morderstw i nieszczęścia – niech nie czyta. Kocie pazurki, choć urocze, potrafią drapać do krwi. Komu polecam? Tym, których powyższe motywy nie odstraszają, a którzy lubią fantastykę. Nie powiem, czy w antologii się zakochacie, na pewno jednak znajdziecie w niej coś dla siebie i niejeden tytuł skłoni was do refleksji nad naszym postępowaniem wobec zwierząt i siebie nawzajem, a także życiem – i tym kocim, i ludzkim.
Vejne - awatar Vejne
ocenił na 7 4 lata temu
Władca Pierścieni J.R.R. Tolkien
Władca Pierścieni
J.R.R. Tolkien
Ponieważ jestem ojcem moich córek, zachęcam je łamane zmuszam do zapoznawania się z moimi fenomenami kulturowymi, dzięki którym stałem się takim człowiekiem jakim się stałem (to jest doprawdy banał, wystarczy tysiąc razy zobaczyć bambi disneya i tysiąc razy gwiezdne wojny, i bumc, ja). Dziewczyny potrafią poprawnie wymienić wszystkich x-menów z co ważniejszych składów (na spin offy też przyjdzie pora), wiedzą który trans formers jest który, jak się nazywają żółwie ninja, i całkiem nieźle potrafią zidentyfikować dwadzieścia statków kosmicznych, od uss enterprise po tie interceptora. Lubię im sprzedawać te moje bzdury i patrzeć jak im się zapalają oczy, mogę wtedy trochę przeżyć jeszcze raz ten pierwszy raz, a przecież pierwszy raz tak naprawdę można przeżyć tylko jeden raz. Kupiłem niedawno taki niemożliwy zestaw planszowych gier fabularno- fantastycznych, jako pisklę tak właśnie wyobrażałem sobie ostateczny etap ewolucji wszechświata. Pomyślałem: sprzedam im Tolkiena. To się może wciągną i tym lepiej im wejdzie wcielanie się w druidki i zabójczynie, do czego być może nigdy nie dojdzie. No i zaczęliśmy czytać razem. Wróć. Najpierw przeszedłem ze trzy fora fantastyczne na których ludzie wyzywali się od najpodlejszych kłócą się, czy Łoziński czy Skibniewska. Mam kolosalny sentyment do Skibniewskiej, ale nie jestem głuchy na rozsądne słowa. Wziąłem Łozińskiego. Niech mnie Elendil bije! Jakie to jest naprawdę bez przesady niezaprzeczalnie wspaniałe. Jak to jest dobrze napisane. Jaki jęk się wydobył z gardeł kiedy w Morii, czy ktoś jeszcze nie wie co w morii? Może ktoś tu trafi przed lekturą, niech wie, że w Morii, och, jej, w tej morii. Więc jęk się wydobył spod kołdry. W Lothorien obydwie mendki zastygły w takim złocistym beztrwaniu, a może mi się tylko tak wydawało. Nad Anduiną przywarły do dna łodzi. Przejął je trupim chłodem upiór z kurhanów. Tylko, ten Boromir, tatko, wszystko jest w porządku z tym Boromirem? Nie wiem, córko, nie wiem. Zobaczy się gdzieś koło Amon Hel. Dziękuję moim córkom, jeżeli kiedykolwiek to przeczytają, ale pewnie nie, za to że sobie to przeżyłem jeszcze raz, a teraz wam o tym opowiadam w gospodzie "pod rozbrykanym kuckiem". A, tłumaczenie. No więc, Łazik jest dla mnie nadal dziwny, też dziwi maniera tłumaczenia niektórych nazwisk a niektórych nie, ja bym wszystko zostawił, z drugiej strony, ja bym tego w ogóle nie tłumaczył, bo to jest pięknie napisane. Ale , z całym szacunkiem dla moich pięknych wspomnień, tłumaczenie Łozińskiego jest bezapelacyjnie lepsze, a ile lepsze to się przekonałem jak kiedyś w aucie polecał audiobook w tłumaczeniu Skibniewskiej właśnie. No, podyskutowali, ale prawda jest z nami. A teraz zjeżdżam poczytać jak ten Frodo to jednak do tego mordoru lezie zamiast do minas tirith, kto to widział, co to będzie, że tego Sama ma chociaż, tyle dobrego.
iHS - awatar iHS
ocenił na 10 10 dni temu
Pan Lodowego Ogrodu - księga I Jarosław Grzędowicz
Pan Lodowego Ogrodu - księga I
Jarosław Grzędowicz
FABUŁA========= Vuko wyrusza na planetę Midgaard. Jego cel? Zmierza na ratunek ekspedycji naukowej, która została tam wcześniej wysłana. Nasz samotny wilk nie może ingerować w rozwój tej nieznanej, człekopodobnej cywilizacji. Czy jest to w ogóle możliwe? Zwłaszcza, gdy na planecie trwa wojna bogów? KILKA SŁÓW======= Nie wiedziałem, w co się pakuję. Po książkę sięgnąłem z dwóch powodów: chciałem wyjść ze swojej warhammerowej strefy oraz była mi polecana przez Corvereofbooks i Wiedzmaka. Pierwszy rozdział, widzę przygotowanie i podróż na obcą planetę... Mówię sobie "no dobra, to będzie scifi... Może się do niego przekonam", a Potem dostaję na twarz kubeł zimnej wody. Okazuje się, że Vuko trafił na planetę, na której istnieje magia i nagle wbijamy się w dark fantasy. Nowoczesna technologia w zestawieniu ze światem na etapie średniowiecza. Mam takie "co jest?", ale mimo wszystko brnę w to dalej z zaciekawieniem. W książce pojawiły się dwa wątki, zacznę od tego, który dotyczy Vuko Drakkainena Jego historia skupia się na poszukiwaniu zaginionych naukowców, gdyż po przybyciu na Midgaard dowiaduje się, że z całej ekspedycji została tylko czwórka. Przemierzamy lasy, pustkowia, zdobywamy konia (przypadkowo również kruka), zwiedzamy miasta i ładujemy się na łajbę. Vuko idzie z jedną myślą w głowie: "misja jest najważniejsza!". W międzyczasie walczy z wieloma przeciwnikami i pokazuje swoją potęgę. A... no i nasz bohater ma zboostowane statystyki dzięki Cyfralowi. Vuko jest Wiedźminem! (nawet audiobooka czyta Jacek Rozenek!) Czułem się, jakby Geralt opowiadał mi historię w karczmie xD Drugi wątek dotyczy Tochimona, przyszłego władcy jednej z krain. Mamy pokazane jego szkolenie z przeróżnych zakresów. W jednym momencie dostał on w ramach ćwiczeń wyspę ze zwierzątkami, którą miał za zadanie jak najlepiej zarządzać. Jego wątek wydaje się spokojniejszy, niż ten Vuko (do czasu) Co zasługuje na wyróżnienie? Klimat, zbudowanie świata i sposób jego przedstawienia. Czytelnik zapoznaje się z perspektywą Tochimona oraz Vuko, którzy również podczas akcji poznają ten świat. Dzięki temu czytelnik nie ma takiego poczucia, że zostaje wrzucony bez wyjaśnień w zawiłe uniwersum. Jednocześnie te wytłumaczenia są płynnie wprowadzone w narracje. Mówię sobię... Przesłucham książkę w audio i będzie git. No... tak było do połowy xD Audiobook jest mega, ale musiałem kupić książkę w wersji fizycznej. Potrzebowałem jej na półce! No i książkę dokończyłem w wersji fizycznej, a później... skończyłem audiobooka xD Wydanie książki jest na wysokim poziomie! Mamy tu mapy, ilustracje oraz piękną okładkę. Chciałbym skompletować całą serię w tym wydaniu. No ten... Recenzja, a o książce gadam tylko dobrze i dobrze. No tak, bo autentycznie nie ma tu rzeczy, które mi się nie podobały. Niektórzy mogą odebrać zakończenie jako trochę drewniane, ale mi się serio podobało... bo zachęciło mnie od razu do przeczytania kolejnego tomu!
Berylek - awatar Berylek
ocenił na 9 12 dni temu
Ognie na skałach Rafał Ziemkiewicz
Ognie na skałach
Rafał Ziemkiewicz
Niewątpliwie Ziemkiewicz ciekawe książki pisze, była okazja tym razem przeczytać dość ciekawą książkę fantasy. Oryginalną raczej nie, bo wiadomo był ktoś taki w naszej rodzimej literaturze jak Sapkowski i głównie ten pan, mówiąc lekko potocznie, porobił system w tej bajce, co nie znaczy, że nie warto poznać twórczości innych pisarzy i prób doścignięcia mistrza. Próba Ziemkiewicza daję słowo, jest udana. Schemat jest podobny do „Wiedźmińskiej sagi”, do pewnej prowincji królestwa przybywa wędrowny żołnierz/poszukiwacz przygód czyli charakternik, wypisz wymaluj ktoś podobny do Geralta lub Eskela, Lamberta, jego kumpli, aż kusi napisać fraszkę „ Żegost, Żegost, ty ch...” . Żegost, tak nazywa się główny bohater, dałby sobie zapewne radę w szermierce słownej z kolegami wiedźminami, a i w siłowych sparringach pewnie bez szans by nie był. Podobnie jak wiedźmini mają zwyczaj pakować się w każdą awanturę, również Żegost nie unika barwnych przeżyć, które dzisiaj byśmy nazwali dramami, a że to również świat fantasy, to i potwory do ubicia jakieś się znajdą. Nasz wędrowiec szybko przekonuje się, że raczej mile widzianym gościem nie jest, no ale, że śpieszy się powoli to pakuje się w kolejne kabały. Są one na tyle solidne, że omal na stryczku nie kończy po tym jak gołymi rękoma praktycznie ubija książęcego gwardzistę. Niewątpliwie dla kogoś stworzonego, żeby umierać na polach bitewnych za bardzo honorowa śmierć to nie była. No ale dzięki temu trafił na polityczne rozgrywki na dworze książęcym. Były to spory między księciem a księżniczką, widać, że nawet w najlepszych związkach takie rzeczy się zdarzają. Księcia Zamborga podejrzewano o to, że jest szalony, księżniczkę, że całkiem normalna to ona nie jest. Żegost oprócz zawodowych obowiązków ochrony swojej wybawczyni, księżniczki, ma troszkę detektywistycznej roboty, co tu jest grane? No i nie zapomniał o potworze morskim, przez którego sam mógł poczuć stryczek lub toporek na szyi, bo wtedy gdy badał sprawę potwora doszło do zwany z gwardzistą. Potworem morskim, poza cudzoziemcem, nikt się nie przejął, bo oczywiście władza miała inne kłopoty niż zainteresować się losem rybaków, co mogło skończyć się sporym deficytem w diecie w całym księstwie, finansowym zapewne również. I to wszystko było na głowie dzielnego wojaka. Akcja nie pędzi jakoś bardzo szybko w tej książce, ale jakoś bardzo to nie przeszkadza, bo czytelnik z zainteresowaniem przewraca kolejne karteczki aż do końca książeczki. Sporo jest dialogów tutaj, widać Żegost jest bardzo wygadany, a interlokutorów do dysput mu nie brakuje. Świat fantastyczny literacko wykreowany jest dobrze opisany, co niewątpliwie zachęca do czytania. Książka jest odrobinę mroczna, wybory w zasadzie też są, co siłą rzeczy do uniwersum Wiedźmińskiego nawiązują. Także też sceny w karczmach gdzie można pić do nieprzytomności, stłuc profilaktycznie gości z karczmy, a i pewnie chętne panny się znajdą, żeby przyjemności awanturniczego życia były kompletne. To jest po prostu dobra książka i dlatego polecam.
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na 7 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Wiedźmin - Zbiór opowiadań

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wiedźmin - Zbiór opowiadań