rozwiń zwiń

Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka

Okładka książki Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka
Wojciech SzczawińskiAnna Dymna Wydawnictwo: Znak biografia, autobiografia, pamiętnik
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2017-04-10
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324045426
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka



książek na półce przeczytane 1372 napisanych opinii 1156

Oceny książki Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka

Średnia ocen
7,2 / 10
202 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2791
999

Na półkach: , , ,

Anna Dymna, to dla mnie jedna z nielicznych osób publicznych, współcześnie żyjących, które są autorytetem. Podziwiam tą niesamowitą kobietę, za jej postawę życiową, za jej radość, za jej waleczność i miłość przeogromną do ludzi i świata. Najbardziej jednak za to, że właściwie codziennie udowadnia jaką wielką radością jest niesienie pomocy i bycie dla innego człowieka.

Książka „Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka”, została po raz pierwszy wydana w 2006 roku, teraz do rąk czytelnika trafiło jej nowe i poszerzone wydanie. Książka stanowi niewielki portret tej niezwykłej kobiety. Niewielki ponieważ Anna Dymna działa w wielu instytucjach i przedsięwzięciach jak choćby: Narodowy Stary Teatr w Krakowie, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie, Krakowski Salon Poezji (moje marzenie by móc w nim uczestniczyć), Festiwal zaczarowanej piosenki, Festiwal „Albertiana”, Fundacja „Mimo wszystko”, Europejski Ośrodek Wczasowo – Rehabilitacyjny dla Osób Niepełnosprawnych „Spotkajmy się”, Program telewizyjny „Anna Dymna – Spotkajmy się”. A przecież wciąż jeszcze gra i zachwyca nie tylko w teatrze, ale również w telewizji. I znajduje na to wszystko czas. I odnajduje w tym sens i radość. Swoją pasją i optymizmem zaraża innych.

Wojciech Szczawiński, wbrew pozorom, nie wystawia aktorce laurki. Wręcz przeciwnie, czytelnik może odnieść wrażenie, że autor stara się z tego wizerunku niemal świętej Anny, wydobyć prawdziwego, czasem ułomnego, czasem mylącego się i wątpiącego człowieka. Rozmowy z aktorką są błyskotliwe, fascynujące i szczere. Z jej słów płynie mądrość, doświadczenie, poświęcenie, ale takie bez przymusu, z głębi serca. Anna Dymna, z wielką żarliwością udowadnia, w tej rozmowie, że życie jest piękne, wartościowe i fascynujące. O ile nie pozostajemy w nim sami ze sobą. O ile wyjdziemy do ludzi i otworzymy się na nich.

Co jeszcze znajdziemy w publikacji? Piękne niepublikowane dotąd fotografie z osobistymi komentarzami aktorki. Poza tym niezwykle ciekawe opowieści o aktorstwie, o miłości do Wiesława Dymnego (która, niezwykle wzrusza), o pracy z niepełnosprawnymi i mądrym pomaganiu (która niezwykle mobilizuje).

„Warto mimo wszystko” to nie jest zwykła biografia, to biografia niezwykłej kobiety, oparta na jej mądrości i człowieczeństwie. To podręcznik o tym, że warto mimo wszystko być. Być człowiekiem, być dla drugiego człowieka i że warto pomagać, ale mądrze.
Bardzo gorąco Wam polecam.

www.kochamciemojezycie.blogspot.com

Anna Dymna, to dla mnie jedna z nielicznych osób publicznych, współcześnie żyjących, które są autorytetem. Podziwiam tą niesamowitą kobietę, za jej postawę życiową, za jej radość, za jej waleczność i miłość przeogromną do ludzi i świata. Najbardziej jednak za to, że właściwie codziennie udowadnia jaką wielką radością jest niesienie pomocy i bycie dla innego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

462 użytkowników ma tytuł Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka na półkach głównych
  • 263
  • 195
  • 4
114 użytkowników ma tytuł Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka na półkach dodatkowych
  • 79
  • 14
  • 7
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Okładka książki Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich Anna Dymna, Mirosław Hermaszewski, Andrzej Komorowski, Krystyna Loska, Małgorzata Niezabitowska, Irena Santor, Irena Szewińska, Beata Tadla, Beata Tyszkiewicz, Lech Wałęsa, Maciej Zięba OP
Ocena 6,6
Kto pyta nie błądzi. Rozmowy wielkich i niewielkich Anna Dymna, Mirosław Hermaszewski, Andrzej Komorowski, Krystyna Loska, Małgorzata Niezabitowska, Irena Santor, Irena Szewińska, Beata Tadla, Beata Tyszkiewicz, Lech Wałęsa, Maciej Zięba OP

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cela. Odpowiedź na zespół Downa Anna Sobolewska
Cela. Odpowiedź na zespół Downa
Anna Sobolewska
Dzień dobry, moje kochane Moliki! 🤍 Jak Wasze samopoczucie? Rodzice zazwyczaj zachwycają się swoimi dziećmi, twierdząc, że są one najmądrzejsze i najpiękniejsze – i wcale mnie to nie dziwi. Rodzice Cecylki też podkreślają jej wyjątkowość, która nie tylko mnie rozczuliła, lecz także nauczyła patrzeć na innych ludzi poza stereotypami. „Cela" to prawdziwa historia o rodzicielstwie naznaczonym zespołem Downa, który przewraca życie rodziny do góry nogami. Jest to publikacja poruszająca, pełna ciepła i empatii, a zarazem niezwykle potrzebna – zwraca bowiem uwagę na potrzeby osób z niepełnosprawnościami i jednocześnie uświadamia, że ludzie zmagający się z niepełnosprawnością są takimi samymi ludźmi jak my, osoby zdrowe. „Czy można jednak, nie popadając w fałsz ani sentymentalizm, przekazać dziecku z niepełnosprawnością nasze własne poczucie, że zespół Downa nie musi być rodzajem degradacji, tylko wyróżnieniem?". Tytuł: „Cela. Odpowiedź na zespół Downa" Autorka: Anna Sobolewska Wydawnictwo: @wydawnictwo_wab Moja ocena: 7/10 Autorka opisuje życie dziewczynki, a następnie nastolatki i kobiety, ale przy tym także losy całej rodziny, która uczestniczyła w tym procesie, ukazane z perspektywy ich otoczenia. Podziwiam wszystkich rodziców i opiekunów dzieci z niepełnosprawnościami, w tym również rodziców Celi, a zwłaszcza jej mamę – panią Anię, która, wychowując Celę oraz jej starszą o siedemnaście lat siostrę, aktywnie uczestniczyła w świecie nauki. Autorka na łamach książki przytacza słowa i myśli innych rodziców oraz naukowców z dziedziny pedagogiki, m.in. Janusza Korczaka, co – w mojej opinii – znacząco wzbogaca treść książki. Koncentruje się na opisie codziennego życia rodziny, ukazując istotne aspekty jej funkcjonowania w sytuacji, gdy jednym z jej członków jest dziecko z niepełnosprawnością. Szczególnie zainteresował mnie wątek szkoły integracyjnej, ponieważ w książce wyraźnie położono nacisk na kwestie edukacyjne. Zabrakło mi jednak miejscami bardziej emocjonalnego komentarza do opisywanych doświadczeń. Niekiedy odnoszę wrażenie, że rzeczywistość życia z zespołem Downa bywa idealizowana przez panią Anię, choć nie da się ukryć, że wiąże się ona z licznymi wyzwaniami. Autorka pokazuje także, jak wiele – jako społeczeństwu – brakuje nam w zakresie zrozumienia „inności”. Książka stanowi więc apel o tolerancję, akceptację i empatię, ponie-waż to one mogą sprawić, że wszystkim będzie się lepiej żyło. Publikację uzupełniają liczne fotografie oraz piękne rysunki autorstwa Celi. #współpracareklamowa #współpracabarterowa
Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz - awatar Inspiracyjnymkrokiem Ciepielak-Kantorowicz
ocenił na 7 3 miesiące temu
Radość życia Roma Ligocka
Radość życia
Roma Ligocka
Roma Ligocka pięknie i mądrze pisze o życiu codziennym, z jego urokami i smutkami. Ale pisze o nim czarująco, intymnie i z niespotykaną wrażliwością. Opisuje wydarzenia ze swojego życia, ale brzmią one tak uniwersalnie, że każdy czytelnik odnajdzie w nich coś swojego, swojemu życiu wspólnego. U Ligockiej codzienność przestaje być zwyczajna, autorka odnajduje urok w prozaicznych czynnościach i potrafi to z wdziękiem opisać. Rzeczy banalne przestają takimi być.. Sprawy błahe przeplata z wątkami poważnymi i tworzy z tego harmonizującą całość. W jej wspomnieniach przemykają niby przypadkiem znane nazwiska jak Tadeusz Łomnicki, czy Zbigniew Herbert. Bez zadęcia, wszystko przyprószone upływem czasu. Opisane z czułością, z dystansem i nutką autoironii. Sporo tu anegdot ze świata artystycznego, ale to wszystko jest tylko punktem wyjścia do refleksji, do podsumowań. Mamy tu trochę tytułowej radości życia, ale moim zdaniem więcej tu lęku i prób oswojenia tegoż. Lęku przed utratą, samotnością, przemijaniem.. przed kruchością świata, rzeczy, ludzi odchodzeniem. Przed niezmordowanym upływem czasu, którego przecież wszyscy tak bardzo nie chcemy. Na plan pierwszy wybija się ulotność wszystkiego: znajomości, uczuć, bliskich nam miejsc i ludzi. Ulotność, przemijalność nas samych. Bardzo melancholijna pozycja, więcej w niej zadumy i nostalgii niż radości. Ale i tak pozostaję wierną fanką autorki. Lubię tą jej wrażliwość i kruchość.
Edyta - awatar Edyta
oceniła na 7 9 miesięcy temu
Humor w genach Hanna Zborowska z Kobuszewskich
Humor w genach
Hanna Zborowska z Kobuszewskich
Hanna Zborowska z Kobuszewskich w zabawny, jak na tytuł książki przystało, opisała swoje dorastanie. Hania to nietuzinkowa osóbka, skora do psot, odkrywania świata, przekraczania granic. To kobieta o niepohamowanej energii i ciekawości życia, niepokorna, uparta w swoich postanowieniach. Hania lubiła empirycznie sprawdzać i doświadczać, co często miało skomplikowane konsekwencje, niemniej nie zrażała się łatwo. Szukająca przygód, ciekawska, poszukująca sensacji w sprawach niezrozumiałych, zwłaszcza kiedy były dla niej zakazane. Zakochana najpierw w swoim młodszym braciszku Jasiu, potem w nauczycielce i wreszcie w Rudym, który będzie przewijał się w jej życiu niejednokrotnie. Z początku urwiska, utrapienie matki, znajduje swoją pasję i misję życiową, kończy studia i staje się stateczną naukowczynią. Życie Hanny przypadło na lata międzywojnia i po II Wojnie Światowej. Przez pryzmat swoich przeżyć poznajemy Warszawę począwszy od Bródna i Śródmieścia, by podczas wojny przenieść się na Pragę. Dowiadujemy się, że na lato jeździło się do Strugi, która to dzisiaj jest częścią Marek pod Warszawą, a kiedyś była miejscem odpoczynku letniego dla Warszawiaków. Autorka napisała swoje wspomnienia z humorem, czułością i miłością do swojej rodziny. Warto zatopić się w ten świat opisany przez autorkę, dać się ponieść jej wybrykom, uroczym wariactwom, urzekającym pomysłom i oddaniu.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na 7 3 lata temu
Wspomnienia z niepamięci Gustaw Holoubek
Wspomnienia z niepamięci
Gustaw Holoubek
To jest właśnie ta książka, którą warto przeczytać, jeśli naprawdę interesuje nas osoba Gustawa Holoubka. „Wspomnienia z niepamięci”, będące zbiorem luźnych reminiscencji i rozlicznych przemyśliwań na bliskie aktorowi tematy, czyta się szybko, z niesłabnącym zainteresowaniem i – w moim przypadku – z rosnącym zadziwieniem. Że Holoubek to wielki artysta, że na zawsze wpisał się w historię polskiego kina i teatru, że to legenda naszej kultury – to wszystko jest oczywiste. Ale wcale nie było dla mnie oczywistym to, jak bardzo zajmującym, dobrym i inteligentnym był on człowiekiem. Owszem, nie sposób było nie widzieć i nie cenić jego kindersztuby; szacunku, z jakim zwracał się do ludzi, jego dbałości o język ojczysty, wybitnej erudycji, pełnego profesjonalizmu oraz ogólnej życzliwości i widocznej pokory w stosunku do życia, ale w jego „oficjalnym” wizerunku zawsze brakowało mi nutki jakiejś takiej … bo ja wiem… normalności? naturalności? Czegoś, co czyniłoby go mniej księżycowym, a bardziej przyziemnym. Ciągle wydawał mi się bowiem nieco … oddzielny, nieprzystępny, irytująco emfatyczny. A tu szok! „Wspomnienia z niepamięci” pozwoliły mi odkryć Gustawa Holoubka. Tak… dla siebie. Na użytek własny. Książka zaczyna się od pięknego wstępu napisanego przez Jana Holoubka, syna aktora, a dalej czeka na nas siedem wypełnionych po brzegi treścią i okraszonych licznymi zdjęciami rozdziałów, opowiadających o najważniejszych dla Gustawa Holoubka osobach, o przełomowych momentach w jego życiu, o dzieciństwie, o Krakowie, o początkach w teatrze, o religii, kościele, także o wojnie i polityce (ot, choćby rozdział OKUPACJA: traktuje ogólnie o władzy, ale i bardziej szczegółowo, np. o Rosji; o tej nieuzasadnionej, nie dającej się wytłumaczyć tęsknocie Rosjan za ZSRR, nawet – w skrajnych przypadkach – za łagrami [syndrom sztokholmski się kłania]; również o naszej, polskiej, niezrozumiałej, a nawet niezauważanej przez nas państwowości, o jedynych słusznych drogach rozwoju kraju, o odpowiedzialności za kraj… wspaniały wywód). Z autentyczną radością i rosnącą z każdą przeczytaną stroną ekscytacją zaczęłam pojmować, jakim ciekawym człowiekiem był Holoubek, jak nieprzeciętne miał poczucie humoru, jak wiele w życiu przeszedł, na jak wiele tematów miał do powiedzenia nie coś, ale coś autentycznie głębokiego i przemyślanego. Jego gra nie rusza mnie może tak, jak rusza mnie gra moich ulubionych aktorów, czyli Świderskiego, Łapickiego czy Zapasiewicza, ale jego człowieczeństwo, sposób bycia i podejście do życia otworzyło we mnie wiele ukrytych do tej pory „szufladek” i skierowało moje myślenie na wiele nowych ścieżek. I za to jestem cholernie wdzięczna. I także dlatego polecam tę książkę z całego serducha.
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na 7 2 miesiące temu
Białe zeszyty Sonia Raduńska
Białe zeszyty
Sonia Raduńska
To jedna z niewielu książek, do których wróciłam. Nie każdemu przypadnie ona do gustu, bo jest wręcz utkana z emocji - ale mnie bardzo pomogła. Książka ma formę dziennika, zapisków dojrzałej kobiety (z zawodu psychologa). Czytając ją po raz pierwszy skupiłam się głównie na historii dwojga ludzi, ale już wtedy poczułam, że jest tam coś więcej, co kiedyś może mi być potrzebne, i nie myliłam się. W bardzo trudnym momencie mojego życia (nie mającego nic wspólnego z problemami autorki) sięgnęłam po tą lekturę jak po lekarstwo i czytając ją ponownie - powoli i uważnie - skupiłam się wyłącznie na emocjach, sposobie ich przeżywania, postrzeganiu świata, ludzi i siebie. Wiele z tych emocji zrozumiałam, na wiele dałam sobie zgodę, a przede wszystkim czerpałam nadzieję. Dla mnie ogromne znaczenie miało to, że nie jest to żaden "mądry" poradnik psychologiczny, którego lektura przyprawia czytelnika co najwyżej o frustrację, to głęboka analiza stanu psychicznego autorki, od euforii po tzw. "czarną dziurę" oraz próba zmierzenia się z tym. Dotarło do mnie, że w chwilach rozpaczy nie wolno wypierać emocji, choćby nie wiem jak były trudne do przeżycia, należy dać im przez siebie przepłynąć, mimo tego, że sieją zniszczenie jak tsunami, trzeba tego doświadczyć. To nas oczyszcza, porządkuje, przywraca do równowagi. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób nie odbierze tej lektury tak jak przed chwilą to opisałam, dla wielu mogą to być nudne - przepraszam za wyrażenie - "flaki z olejem", ale ja na pewno sięgnę po kolejne pozycje p.Soni Raduńskiej. Doskonale rozumiem jej spojrzenie na życie, na otaczający świat, dzieci, relacje z innymi ludźmi. Doskonale rozumiem stany, w których się znajduje. Podobnie jak ona czerpię siłę z przyrody, potrafię dostrzegać drobiazgi, cieszyć się nimi. Lubię ciszę, spokój i swoje towarzystwo. Dobrze wiedzieć, że są jeszcze na świecie tacy ludzie, dzięki temu łatwiej dać sobie prawo do przeżywania życia na swój sposób.
Beatika - awatar Beatika
oceniła na 8 5 lat temu

Cytaty z książki Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka

Więcej
Anna Dymna Warto mimo wszystko. Pierwszy wywiad rzeka Zobacz więcej
Więcej