Vanth. Bitwa o Ziemię
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-05-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-05-19
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
Czy miłość wystarczy, by ocalić planetę?
Lliveya wścieka się na wieść, iż jej brat zostanie imperatorem Vanth. Pragnie udowodnić ojcu, że pomylił się w wyborze następcy, więc wyrusza na Ziemię – umierającą planetę, którą zamierza podbić.
Na miejscu okazuje się, że zadanie będzie trudniejsze, niż sądziła. Lliveya wpada w zastawioną przez wojsko pułapkę. Na pomoc przychodzi jej Jade – mężczyzna, który już raz ocalił jej życie.
Na Ziemię przybywają vanthiańskie okręty bojowe. Pod groźbą zniszczenia planety mają sprowadzić dziewczynę do domu. Jednak tajemnica, jaką poznała Lliveya, sprawi, że nie będzie chciała wrócić. Ani opuścić Jade'a.
Kup Vanth. Bitwa o Ziemię w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Vanth. Bitwa o Ziemię
Wielkie brawa dla autorki, która napisała tę wspaniałą książkę. Dawno nie zachwyciła mnie aż tak żadna lektura z gatunku science fiction, bym nie mogła się od niej oderwać. Przez tę powieść się płynęło gładko, wartka, pełna niespodzianek oraz zawiłości fabuła i akcja trzymała w napięciu, nie pozwoliła na nudę a moja ciekawość tej historii wzrastała z minuty na minutę. Autorka ma cudowny styl pisania, język bogaty w środki stylistyczne, nie zasypała nas zbędnymi opisami i pojęciami technologii pozaziemskiej. Główni bohaterowie są świetnie wykreowani i od razu dali się polubić. Kibicowałam im od samego początku, wraz z nimi przeżywałam sukcesy i porażki, uosabiałam się z nimi, marząc by chociaż na chwilę być na ich miejscu. Nie zabrakło też u mnie pytań i przemyśleń nad naszą pozycją w kosmosie. Czy rzeczywiście gdzieś w innej galaktyce istnieje planeta podobna do Ziemi, czy znajduje się życie i rozwinięta technologia? Czy inne istoty nam zagrażają? Jak powinniśmy postępować by nie dopuścić do takiej tragedii w jakiej znalazła się nasza Ziemia. Pazerność, chciwość i brak empatii to cechy wielu ludzi, które mogą sprawić, że nasza cywilizacja zamiast piąć się na wyżyny zacznie chylić się ku upadkowi. Myślę, że autorka chce nas przestrzec, przed lekkomyślnymi decyzjami i nieodpowiednim postępowaniem. Po mimo, że jest to książka fantasy to znajdziecie tu też prawdziwy romans i pikantne sceny seksu. Lliveya to mieszkanka Vanth, córka imperatora. Ma ona wyjątkowe umiejętności telekinetyczne. Zawiedziona decyzją ojca, że jego następcą będzie jej brat, postanawia udać się na zrujnowaną Ziemię by pomóc mieszkańcom naprawić szkody i uwolnić ich spod okrutnej dyktatury. Wbrew radzie i ojcu księżniczka kosmosu ląduje na zielonej niegdyś planecie. Spotyka na swej drodze Jade, który ma wiele wspólnych cech z bohaterką. Jej pojawienie daje uciśnionym, głodującym ludziom nadzieję na lepsze jutro i poprawę życia. Jeśli chcecie poznać tę historię to naprawdę polecam.Uważam, że nie będziecie żałowali czasu spędzonego na czytaniu a niezwykła historia zapadnie wam głęboko w pamięć. Mnie ta powieść przypadła do gustu i oczarowała.
Oceny książki Vanth. Bitwa o Ziemię
Poznaj innych czytelników
181 użytkowników ma tytuł Vanth. Bitwa o Ziemię na półkach głównych- Chcę przeczytać 97
- Przeczytane 80
- Teraz czytam 4
- Posiadam 17
- Legimi 4
- Fantastyka 3
- 2021 2
- Ulubione 2
- 2022 2
- Romans 1
Opinia
[ współpraca reklamowa ]
Mogłabym powiedzieć tutaj po prostu: "Bierzcie i czytajcie, ponieważ to jest kawał dobrej książki". Czemu tego nie zrobię? Z prostej przyczyny, "Vanth" zasługuje na o wiele więcej niż jedno proste, ale rzecz jasna w pełni zasłużone i prawdziwe, stwierdzenie. To chyba pierwsza historia z tego gatunku na profilu i w ogóle przeczytana w ciągu całego mojego życia, bo jeśli mam być szczera to kompletnie nie ciągnie mnie do takich rzeczy. Kiedyś za dzieciaka trochę bardziej było mi z nimi po drodze, ale teraz jakoś się mijamy. Mimo to postanowiłam zaryzykować i po nią sięgnąć... No dobra, przyznaję się przeczytałam ją tylko dlatego, że napisała ją Karina, która należy do mojego małego grona autorek, po które sięgam po prostu w ciemno i czytam wszystko, co wyjdzie spod ich pióra. W tym miejscu muszę zaznaczyć jedną bardzo ważną rzecz to jest dopiero trzecia albo czwarta książka w tym roku, którą oceniam na pełne 5/5, w tym druga od tej autorki. Wróćmy jednak do samego "Vanth", które czytało mi się niesamowicie szybko oraz dobrze, gdy już znalazłam chwilę, aby po nią sięgnąć. Muszę przyznać, że książki tej autorki należą do mojej kolejnej małej grupki zwanej "comfort books". Po prostu nie ważne jak wielki będę miała zastój, gdy tylko wezmę je do ręki to mija chwila, a ja już przeczytałam ponad sto stron. Przez nie się płynie, mimo że właśnie nie zawsze akcja pędzi, bo miejscami to się trochę rozwleka. Tak też było i w tym wypadku. Bohaterów także jak zwykle nie dało się nie pokochać. Świetnie wykreowani, każdy czymś się wyróżniał. Jeśli już o nich mowa to kolejny wielki plus ogólnie powieści Kariny, nie tylko ten, jest fakt, że romans jest delikatny i nie wysuwa się za bardzo na przód, dzięki czemu nie psuje całej historii. Ten, kto czyta moje recenzje, wie jak często na to narzekam, ciągle powtarzam, że romans psuje wszystko, ale są tak świetne autorki, które ratują sytuację. Żeby jednak nie było tak pięknie to muszę też ponarzekać i no cóż... Czemu to jest takie krótkie? Ja znowu potrzebuję więcej, znacznie więcej.
[ współpraca reklamowa ]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMogłabym powiedzieć tutaj po prostu: "Bierzcie i czytajcie, ponieważ to jest kawał dobrej książki". Czemu tego nie zrobię? Z prostej przyczyny, "Vanth" zasługuje na o wiele więcej niż jedno proste, ale rzecz jasna w pełni zasłużone i prawdziwe, stwierdzenie. To chyba pierwsza historia z tego gatunku na profilu i w ogóle przeczytana w ciągu całego...