Udręka życia i inne dramaty rodzinne

Okładka książki Udręka życia i inne dramaty rodzinne
Hanoch Levin Wydawnictwo: Austeria utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
453 str. 7 godz. 33 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
453
Czas czytania
7 godz. 33 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360699270
Tłumacz:
Michał Sobelman, Agnieszka Olek, Ela Sidi, Michael Handelzalts
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Udręka życia i inne dramaty rodzinne w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Udręka życia i inne dramaty rodzinne

Średnia ocen
7,0 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
721
173

Na półkach:

Wielki zawód. Jeden tylko dramat uważam za dobry w tym zestawieniu, a mianowicie tytułową "Udrękę życia". Pozostałe dziewięć utworów to żenujące żarty o kupie, bekaniu i pierdach rodem z kabaretów na TVP. Wszystkie obracają się wokół jednego głównego tematu, a mianowicie - śmierci i związanych z nią poczucia bezsensu, braku celu i zidioceniu. Nieciekawie to wszystko zostało zrobione. Styl i tematyka dramatów Levina przypomina bardzo mizerną kopię Gombrowicza i Mrożka, z tym że u Levina groteska, infantylność dorosłych, "prawdy życiowe" nie mają sensu albo są po prostu słabe.

Wielki zawód. Jeden tylko dramat uważam za dobry w tym zestawieniu, a mianowicie tytułową "Udrękę życia". Pozostałe dziewięć utworów to żenujące żarty o kupie, bekaniu i pierdach rodem z kabaretów na TVP. Wszystkie obracają się wokół jednego głównego tematu, a mianowicie - śmierci i związanych z nią poczucia bezsensu, braku celu i zidioceniu. Nieciekawie to wszystko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37 użytkowników ma tytuł Udręka życia i inne dramaty rodzinne na półkach głównych
  • 20
  • 16
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Udręka życia i inne dramaty rodzinne na półkach dodatkowych
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Hanoch Levin
Hanoch Levin
Izraelski dramaturg, pisarz, poeta i reżyser teatralny. Pochodził z rodziny religijnych Żydów, którzy w 1935 roku wyemigrowali z Łodzi do Palestyny. W latach 1964-1967 studiował filozofię na Uniwersytecie Tel Awiwu. W tym czasie pisał satyryczne artykuły do gazet studenckich. Jego pierwsza sztuka Ja i Ty i Następna Wojna wystawiona w 1968 roku, wywołała znaczne kontrowersje ze względu na krytyczny stosunek do izraelskiego zwycięstwa w wojnie sześciodniowej. Jego kolejne sztuki wystwiane były w w Teatrze Cameri (jako pierwsza מלכת אמבטיה (Królowa Bathtub) w 1970 roku). Sztuki Levina budzą duże kontrowersje zarówno ze względu na treść, jak i prowokacyjną, epatującą wulgaryzmami formę.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dramaty wybrane. Tom 2 Henrik Ibsen
Dramaty wybrane. Tom 2
Henrik Ibsen
W jednej chwili zostałem oskarżycielem i obrońcą dusz, których najskrytsze zakamarki stanęły przede mną otworem. Jednocześnie dostałem możliwość obserwacji pociągających i przerażających ludzkich wyborów. Mogłem nawet stanąć niczym sędzia, przed cieniami stworzonymi rękoma Henrika Ibsena i bezkarnie się im przyglądać. Dystyngowanymi oczami pisarza widzieć ich miotanie się pośród wątpliwości. Z chłodną elegancją przechodzić wokół niezliczonych "węzłów gordyjskich", nawet nie domyślając się, ile siły trzeba aby je rozwiązać. Wyrafinowanym i zdystansowanym trzymaniem się na uboczu, zaznaczać swoją daleką obecność pośród rodzinnych dramatów. Mając tak wielką czytelniczą władzę nad marionetkami Ibsena, nie mogłem im jednak dać tego najważniejszego. Nie potrafiłem podać im klucza do przeżywania życia. Wytrychu, dzięki któremu dostaliby szczęście, od którego braku aż dusi podczas lektury. Odniosłem wrażenie, że większość bohaterów Ibsena jest martwa. Podczas długiej, emocjonalnej zimy w jaką mnie wpędził norweski dramaturg, widziałem jedynie umarłe serca, nieżywe na długo przedtem, zanim się o nich dowiedziałem. Bo gdy zacząłem lekturę poszczególnych dramatów, to wszystko zostało dokładnie ułożone na długo przed moim przyjściem. Figury szachowe rozstawione, główne ruchy uczynione, wszyscy gotowi do wykonania szacha. Bohaterowie czekają tylko na mnie, aby przy dźwiękach "Danse macabre", dać mata każdemu w zasięgu ibsenowskiego pióra. To dla mnie zostaje przeznaczony finał, podczas którego następuje przemiana a rachunki zostają wyrównane. Nadchodzi zadośćuczynienie a towarzysząca mu gorycz rozlewa się na wszystkie strony utworu. Niby wszystko zostaje zażegnane, jednak ból starych i krwawiących ran przechodzi w przewlekłe ćmienie. Pomimo tego, ten problem dotyczy już tylko tych, którzy muszą się zmierzyć z zakończeniem każdego dramatu. Henrik Ibsen obdarzył się niepojętą władzą nad ludzkimi uczuciami. Z każdego norweskiego, bajkowego miejsca, widać dręczące myśli i potajemne cierpienia. Czasami jest za późno na naprawianie pomyłek nad brzegami fiordów. Podziwiając polarne lato, można co najwyżej wkroczyć na jeszcze bardziej błędną drogę. Tymczasem ukryte pożądanie nie daje się spętać a tęsknota odżywa ze zdwojoną mocą. Bohaterowie Ibsena są wolni. Swoją wolnością wyznaczają kierunek każdego dramatu. Ich wybór nie zawsze jednak pozostaje zgodny z fascynującymi siłami, odmierzającymi rytm moralnych tragedii w których są uwikłane te wspaniałe postacie. Po przeczytaniu wszystkich dziesięciu dramatów, wydanych przez wydawnictwo "Czuły Barbarzyńca", chciałbym napisać: "niech żyje prawda". Ponieważ prawda jest ukrytą intencją Henrika Ibsena i przyświeca każdemu jego dziełu. W moich oczach, wszystkie ibsenowskie dramaty jawią się jako wytworne i szlachetne nośniki przenikliwego spojrzenia. Być może to spojrzenie zbyt często zapuszcza się w krainę marzeń, nie mając realiów na ich urzeczywistnienie. Jednak Ibsen jest jednym z nielicznych twórców, mogących tak ciekawie podrzeć życie swoich bohaterów na kawałki a potem każących im zbierać to, co z tego zostało. Na zawsze pozostanie w mojej pamięci jasny osąd pisarza, potrafiącego zapanować nad przekleństwem osób dźwigających swoje wątpliwości. Henrik Ibsen umie budzić drzemiące duchy, ale potrafi je również okiełznać.
czytający - awatar czytający
ocenił na 10 8 lat temu
Policja Sławomir Mrożek
Policja
Sławomir Mrożek
Sztuka "Policja"przedstawia śmieszno - straszną wizję utopijnego państwa policyjnego. Dramat ukazał się w 1958r., gdy Polska oddychała już dwa lata październikową odwilżą. Utwór Mrożka pozbawiony jest odniesień, które pozwoliłyby umiejscowić jego świat przedstawiony w konkretnym czasie i miejscu. Dzięki temu zabiegowi stworzona przez pisarza wizja zyskała wymiar ponadczasowy i uniwersalny, a autorowi udało się zmylić czujność cenzury. To, co dzieje się na początku sztuki, powinno wywoływać radość w sercach władzy owego, bliżej nieokreślonego, państwa a także aparatczyków chroniących jego władzę. Odniesiony został bowiem wyjątkowo spektakularny sukces: wszyscy buntownicy zostali unieszkodliwieni lub podporządkowani państwu. W więzieniach nie ma już osadzonych, nawet ten ostatni - najbardziej uparty buntownik kontestujacy opór od dziesięciu lat - chce podpisać lojalkę i uznać obecny system polityczny w państwie za najlepszy. Oczywiście nikt nie wierzy mu na słowo, jego poglądy i zapatrywania wystawiane są na liczne próby podczas drobiazgowego przesłuchania. Przy okazji czytelnik dowiaduje się, że w tym kraju funkcjonuje sieć krematoriów - więzień, w których palone są zwłoki opozycjonistów, a służby drobiazgowo sprawdzają wszystkie przesyłki nadchodzące z zagranicy. Więzień ostatecznie zaskakuje śledczego stwierdzeniem, że zawsze uważał, iż najważniejszą wartością w życiu człowieka jest wolność. Teraz jednak przekonał się, że również podporządkowywanie się dobrym rządom może być przyjemne i wartościowe. Nie ma więc podstaw do trzymania ostatniego buntownika w więzieniu. Akt pierwszy kończy się następująco: 🔰"WIĘZIEŃ (niewidoczny, za oknem) - Niech żyje nasz Infant i Jego Wuj Regent!!! NACZELNIK POLICJI (ukrywa twarz w dłoniach, załamując się) - Boże, Boże… SIERŻANT (marzycielsko) - Może by go sprowokować… Dlaczego naczelnik więzienia nie cieszy się z tego sukcesu? Skąd jego zaskakująca reakcja i ten dziwny monolog, który wygłasza? 🔰"Cała policja znajduje się na skraju przepaści, w przededniu katastrofy [...] mamy piękne, z takim nakładem kosztów zbudowane więzienia, mamy ofiarnych, wyszkolonych ludzi, mamy sądy i administrację, a także kartoteki – i nie mamy już ani jednego więźnia. Nie mamy nawet ani jednego podejrzanego, nawet ani jednej poszlaki. Lud stał się bestialsko, okrutnie, dziko lojalny." Zachowanie ostatniego więźnia burzy ustalony od dawna porządek i sprawia, że istnienie Policji przestaje mieć sens. Trzeba, więc "stworzyć" jakiegoś buntownika, spreparować zamach, tylko gdzie takiego frustrata lub niepoprawnego idealistę znaleźć? Kto będzie tak wierny i oddany, aby udźwignąć ciężar zostania "Odkupicielem"? Nie ma wątpliwości, że naczelnik policji, kogoś takiego znajdzie. Przedmiotem drwiny w tej sztuce stała się instytucja, która chociaż została powołana do utrzymania ładu i porządku, sama zaczyna tworzyć wywrotowe myśli i działania, aby usankcjonować swoje istnienie. W utworze został ukazany w krzywym zwierciadle obraz totalitarnego państwa i jednostek "trzymających" władzę, które powodowane żądzą jej utrzymania i egoizmem, zdolne są do podejmowania skrajnie irracjonalnych działań. Dramat opowiada w sposób uniwersalny o wynaturzeniach aparatu policyjnego, o władzy, której racją istnienia staje się „poddany-opozycjonista”. Pokazuje też chwiejność bohaterów, ich ideologicznych postaw, w sytuacji, gdy mają możliwość sięgnięcia po władzę. Skutki owej żądzy władzy zostają najpełniej zilustrowane w absurdalnym finale utworu. Mrożek doskonale posługuje się groteską, ironią i absurdalnym humorem, przez które przebija nie tylko krytyka totalitarnej władzy, ale też gorzka prawda o ludzkiej naturze. Ten dramat to debiut sceniczny pisarza, ale bardzo udany, gdyż jest to jedna z najczęściej wystawianych sztuk Sławomira Mrożka w Polsce i za granicą. (5) Wyzwanie czytelnicze LC marzec 2025: Przeczytam polską książkę wydaną w latach 1945 -89. Pierwsze wydanie utworu: 1958 rok
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Udręka życia i inne dramaty rodzinne

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Udręka życia i inne dramaty rodzinne