Trzy życzenia

Okładka książki Trzy życzenia
Anna Paszkiewicz Wydawnictwo: Widnokrąg literatura dziecięca
46 str. 46 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2020-05-26
Data 1. wyd. pol.:
2020-05-26
Liczba stron:
46
Czas czytania
46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395343094
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Trzy życzenia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Trzy życzenia

Średnia ocen
7,4 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1829
957

Na półkach:

Węgorz zakochany w uszczelce, karp z niestrawnością po czerwonej plastikowej słomce (a wyglądała jak larwa ochotki), takie są realia polskich zbiorników wodnych: pełnych śmieci, plastików, niechcianych sprzętów elektronicznych.

Gdy złota rybka wpada w ludzkie ręce to ona ma trzy życzenia do spełnienia, poruszeni ludzie, córka i tato postanawiają zawalczyć o ich spełnienie.

Ta ekologiczna bajka to lektura obowiązkowa dla młodszych uczniów podstawówek. Takie jest moje zdanie. Uczulenie na problemy ekologii, zaburzonego ekosystemu, ludzkiej niefrasobliwości i braku wyobraźni to tylko czubek góry lodowej, który powinien być poruszony w każdej małoletniej klasie.

Na osobną pochwałę zasługuje cudowny świat ilustracji Joanny Bartosik, która środowisko wodne i jego mieszkańców odmalowała tak wspaniale, że co chwilę chce się wracać do kolejnej strony, i jeszcze poprzedniej, by zachwycać się kolejnymi rozwiązaniami i wizerunkami. Świetna robota. Dodatkowo osadzona w zieleniach paleta barw tak znakomicie oddaje nastrój, że nic, tylko czytać, oglądać i się zachwycać!

Węgorz zakochany w uszczelce, karp z niestrawnością po czerwonej plastikowej słomce (a wyglądała jak larwa ochotki), takie są realia polskich zbiorników wodnych: pełnych śmieci, plastików, niechcianych sprzętów elektronicznych.

Gdy złota rybka wpada w ludzkie ręce to ona ma trzy życzenia do spełnienia, poruszeni ludzie, córka i tato postanawiają zawalczyć o ich...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

34 użytkowników ma tytuł Trzy życzenia na półkach głównych
  • 23
  • 10
  • 1
8 użytkowników ma tytuł Trzy życzenia na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Trzy życzenia

Inne książki autora

Okładka książki Jestem wdzięczny, że Cię mam Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Ocena 9,1
Jestem wdzięczny, że Cię mam Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Okładka książki Jak dobrze mi z Tobą Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Ocena 9,3
Jak dobrze mi z Tobą Natalia Juszczak, Anna Paszkiewicz
Okładka książki Opowieści z zimowego lasu Anna Paszkiewicz, Katarzyna Zielińska
Ocena 7,0
Opowieści z zimowego lasu Anna Paszkiewicz, Katarzyna Zielińska
Anna Paszkiewicz
Anna Paszkiewicz
Autorka ponad dwudziestu książek dla dzieci (m.in. Abstrakciki; Marzenie; Detektyw Bzik; Pafnucy, ostatni smok; O pewnym smoku, a nawet kilku; Językowe wygibasy). Na stałe współpracuje z czasopismem dla dzieci niewidomych i niedowidzących Promyczek. Od kilku lat w dolnośląskich przedszkolach i szkołach organizuje spotkania promujące czytelnictwo. Uwielbia podróże, truskawki, malarstwo abstrakcyjne i wędrówki po górach, podczas których ładuje swoje „pisarskie baterie”. To właśnie tam, w ciszy i z dala od zgiełku miasta do głowy przechodzą jej najdziwniejsze literackie pomysły…
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Po prostu mama Renata Piątkowska
Po prostu mama
Renata Piątkowska
Mama - słowo, które zawiera w sobie tyle emocji, myśli, wspomnień i wyobrażeń. Ta cudowna książka sprawi, że niejednokrotnie popłyną Ci łzy, a podczas głośnego czytania dziecku, głos będzie Ci się łamał i więłzł w gardle ze wzruszenia. W tej niezbyt obszernej książce zawarto 7 krótkich opowiadań prezentujących postać Mamy z różnorodnych perspektyw. Mama Helenki w oczach córki jest bohaterką, która najlepiej na świecie spełnia rolę zarówno matki, jak i ojca. Hemma, mama Adila przez prawie miesiąc niemal nie sypia tocząc walkę o życie synka. Hania i jej mama wypracowują tajemny znak - niepozorny, niezauważalny przez innych gest, który znaczy dla nich dwóch więcej niż tysiąc słów. Antoś ma wspaniałą mamę - niestrudzenie walczy o niepełnosprawnego syna, jest dla niego całym światem, choć nie jest mu łatwo jej to okazać. Julka natomiast przekonuje się, że dla swojej mamy jest najważniejsza na świecie. Mama jest w stanie zrobić dla swojej córki naprawdę wszystko, by ją wesprzeć w najtrudniejszych chwilach. Mama małego Ala od początku wierzy, w jego geniusz i wbrew wszystkim, wspiera syna w jego rosnącej ciekawości światem nauki. Tashi z kolei pozna bezgraniczną miłość swojej mamy, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Ta książka przypomni Ci, że serce Mamy kocha najmocniej. Bywa, że macierzyństwo jest trudne, przytłaczające, a nawet frustrujące. Brzmi ponuro, ale paradoksalnie macierzyństwo jest jednocześnie czymś najcudowniejszym, co może spotkać kobietę.
synek_szymek_czyta - awatar synek_szymek_czyta
oceniła na 10 1 rok temu
Nocne opowieści Kitty Crowther
Nocne opowieści
Kitty Crowther
To, co w tej książeczce wprost uwielbiam, to ILUSTRACJE. Są przepiękne! Kitty Crowther postawiła na kredki i na kolor przewodni - róż i dało to niesamowity efekt. Oczy naprawdę cieszą się na tę szaleńczą plątaninę kresek, kropek, rozlanych barw. Postaci zostały czule odmalowane i sprawiają, że ta lektura staje się jakaś taka bliska, ciepła i milutka. Wspaniały pomysł! Mama Niedźwiadka, powiada swojemu synkowi przed snem trzy historie. Są to historie, w których sen gra bardzo ważną rolę - rolę wiodącą. Nie jest to skomplikowane, to bardzo proste opowieści, ale w połączeniu z ilustracjami tworzą zachwycającą całość. Pierwsza jest o strażniczce nocy, która uderza w gong i tym samym ogłasza lasu porę na sen. Druga opowiada o odważnej dziewczynce, która w poszukiwaniu jeżyn zaszła... za daleko. I wreszcie trzecia, o Nobo, który nie mógł zasnąć i wyruszył na spacer, by go odnaleźć. Każda z tych historii przetkana jest rozmową mamy Niedźwiadka z małym Niedźwiadkiem. Dużo tu miłości, a końcówka - ilustracyjna - jest znakomita i jest idealną kropką, o której też można ze swoim małym Niedźwiadkiem porozmawiać. Bardzo wam polecam tę książkę. Jest urocza i wspaniała do czytania na dobranoc. Zachwycił mnie pomysł i wykonanie. Nie spodziewajcie się głębokiej treści, to proste słowa, ale przy dobrej woli możemy nadać im wielkie znaczenie. I oczywiście wydanie. Gruby papier, przyjemna w dotyku okładka, piękne kolory - nic tylko brać i czytać. Dla maluszków coś ślicznego. To może być bardzo miłe zakończenie dnia. dobranoc gwiazdki 8/10 Wydawnictwo Dwie Siostry
πPi - awatar πPi
ocenił na 8 5 lat temu
Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić Sabine Bohlmann
Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić
Sabine Bohlmann Kerstin Schoene
Minęło już siedem miesięcy od kiedy wszystkie popielice zapadły w sen zimowy. Wszystkie z wyjątkiem małej popielicy, która długo nie mogła usnąć. Teraz wiosna zawitała już na dobre, a wszystkie zwierzątka zbudziły się z długiej drzemki. Wszystkie oprócz naszej małej bohaterki, która ciągle spała w najlepsze! Mama próbowała obudzić swoją córkę, jednak ta tylko chrapnęła, ciaśniej owinęła się kocykiem i śniła dalej. Z pomocą mamie popielicy przybyły różne zwierzątka. Każde z nich miało swój własny sposób na skuteczną pobudkę. Wiewiórka łaskotała małą popielicę w nosek swoim puchatym ogonkiem, zajączek kusił śpiocha śniadaniowymi zapachami. Wszystko na nic! Mała popielica dalej smacznie spała. A może skuteczna okaże się pobudka proponowana przez skunksa? Sprawdźcie sami czy zwierzątkom udało się obudzić naszą zaspaną bohaterkę! „Historia małej popielicy, która nie chciała się obudzić” jest równie urocza jak poprzednia część tej opowieści. Konstrukcja fabuły w obu książkach jest podobna. Tu także poszczególne zwierzątka prześcigają się w pomysłach, by pomóc małej popielicy. I trzeba przyznać, że są naprawdę bardzo pomysłowe! Sama opowieść jest bardzo spokojna i ciepła. Będzie idealna do czytania przed snem, mimo że opowiada o pobudce! Historii o małej popielicy towarzyszą bardzo okazałe ilustracje Kerstin Schoene. Są one tak urocze, że nie sposób nie uśmiechnąć się w czasie przeglądania tej książki. Zwierzątka przedstawione są bardzo realistycznie, a jednocześnie ich mimika wyraża tyle emocji, że nie można im odmówić pewnej baśniowości. A co najważniejsze, każde z nich budzi ogromną sympatię! Nawet skunks, który urzekł mnie w tej historii najbardziej! Gorąco polecam „Historię małej popielicy, która nie chciała się obudzić” dzieciom od 2. roku życia. Jest to piękna, ciepła i urzekająca opowieść!
CzytelniczePodwórko - awatar CzytelniczePodwórko
ocenił na 8 5 lat temu
Dołek Emma Adbåge
Dołek
Emma Adbåge
„Dołek” Adbåge odwołuje się do sytuacji, którą wszyscy doskonale znamy z autopsji: najlepsze jest to, co zakazane. A już w oczach dziecka – zwłaszcza. Wyobraźmy sobie coś takiego: za szkołą znajduje się duży dołek, czyli wielka dziura, powstała „dlatego, że ktoś kiedyś wybrał stamtąd dużo ziemi”, w której da się przyjemnie i aktywnie spędzać czas. Jak? Można na przykład bawić się w „mamę niedźwiedzicę, szałas, kryjówkę, kiosk”. Oczywiście, jak to w świecie dorosłych bywa, nie wszystko, co najmłodszym miłe, jest przez starszych rozumiane i akceptowane. Jak czytamy, „Dorośli nienawidzą Dołka. Nie chcą, żebyśmy się w nim bawili, bo możemy się zabić” lub „przynajmniej się przewrócić i zrobić sobie krzywdę”. By uprzykrzyć najmłodszym życie (lub – po dorosłemu – wyprzedzić potencjalny wypadek) nauczyciele podejmują decyzję najpierw o zakazie wchodzenia do dziury (w rezultacie sprytni uczniowie organizują sobie rozrywki na jej krawędzi), a następnie – o jej całkowitym zakopaniu. Oba polecenia wywołują u dzieci duży smutek, szkoła niejako zamiera („Nie ma gdzie się turlać. Nie ma gdzie sobie zwisać. Nie ma gdzie zjeżdżać na kolanach, nie ma gdzie robić toru przeszkód ani bawić się w ognistą przepaść. Można tylko iść prosto przed siebie”), jednak po jakimś czasie – bo, jak wiadomo, wyobraźnia najmłodszych nie zna granic – z całej tej sytuacji młodzi znajdują wyjście. Pojawia się bowiem nowa, wcale nie gorsza, atrakcja. Książka Adbåge, choć niedługa, jest bardzo interesująca. Przede wszystkim ze względu na nieoczywistą perspektywę, z której została napisana. Autorka mając świadomość tego, że sama opowieść o szkolnych perypetiach nie byłaby specjalnie ciekawa, bo przecież znaczna część książek dla dzieci o nich traktuje, decyduje się na poprowadzenie wątku szkolnego w „Dołku” gdzieś w tle, poniekąd na marginesie – najważniejsza staje się uczniowska krnąbrność i swego rodzaju pobłażanie dla niesforności najmłodszych. Oczywiście – żeby była jasność – książka nie zachęca dzieci do buntowania się przeciwko dorosłym czy do nierealizowania poleceń rodziców i nauczycieli, jednak zdaje się opowiadać po stronie tego, co zakazane. Owszem, patrząc z perspektywy opiekuna szkolnego, który odpowiada za uczniów, zabawa w tytułowym dołku może uchodzić za niebezpieczną i faktycznie należałoby jej zakazać, jednak recenzowana publikacja nie stanowi tego typu przestrogi. Wprawdzie moglibyśmy przypuszczać, że Adbåge poprowadzi losy swoich bohaterów tak, by dawały dowód na to, że należy bezwzględnie przestrzegać zasad wyznaczanych przez pedagogów, bo w tego typu kwestiach zawsze mają rację, lecz narracja w „Dołku” niejako gloryfikuje zabawę i to, co zakazane. Robi to jednak nie po to, by namawiać czytelnika lub czytelniczkę do podejmowania nieroztropnych decyzji, tylko po to, by pokazać, jak wygląda dziecięcy punkt widzenia: bo choć można spędzać przerwy na placu zabaw, grać w gumę czy organizować chowanego, to prawdziwą atrakcją w oczach najmłodszych (ale czy tylko? czy dorośli myślą inaczej?) będzie to, co niedostępne i rzadkie – a wielka dziura w ziemi z pewnością do takich rzeczy należy. „Dołek” jest opowieścią zaskakującą i przewrotną. Oczywiście najbardziej niespodziewany okazuje się sam finał, skądinąd bardzo zręcznie i symbolicznie zrealizowany, który w tym konflikcie między najmłodszymi a dorosłymi zdaje się opowiadać po stronie dzieci, ale niespodzianek jest zdecydowanie więcej. Dla mnie dużym zaskoczeniem okazały się również same ilustracje, za które odpowiada autorka – książka jest pod tym względem zupełnie autorska (zarówno treść, jak i warstwa graficzna zostały przygotowane przez Adbåge). Rysunki w „Dołku” są poprowadzone nie tylko ciekawie i konsekwentnie, ale także odważnie – wydaje się bowiem, że graficzne przedstawienie krwawienia z nosa w książce dla dzieci nie należy do najłatwiejszych zadań (wszak nie można przesadzić ani z realistycznością i brutalnością, ani z nieautentyczną idealizacją świata przedstawionego), a autorce to się z powodzeniem udaje. Poznańskie wydawnictwo Zakamarki zaproponowało tą książką bardzo ciekawą i frapującą opowieść, z którą z całą pewnością najmłodsi będą się utożsamiać. https://lekkokrytyka.blogspot.com/2020/04/jesli-nie-na-dole-to-na-gorze-emma.html
lekkokrytyka - awatar lekkokrytyka
oceniła na 7 4 lata temu

Cytaty z książki Trzy życzenia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Trzy życzenia