Szkarłatne sari

Okładka książki Szkarłatne sari
Javier Moro Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
600 str. 10 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
El sari rojo
Data wydania:
2011-11-23
Data 1. wyd. pol.:
2011-11-23
Liczba stron:
600
Czas czytania
10 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377990339
Tłumacz:
Marta Boberska
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szkarłatne sari w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Szkarłatne sari i



Przeczytane 5793 Opinie 691 Oficjalne recenzje 481

Opinia społeczności książki  Szkarłatne sari i



Książki 316 Opinie 105

Oceny książki Szkarłatne sari

Średnia ocen
7,0 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
797
699

Na półkach:

Spodziewałam się powieści o romantycznej miłości na tle Indii, a dostałam piękną książkę na faktach z życia Indiry Gandhi i jej rodziny. Polecam, pięknie przedstawiona miłość, więzi rodzinne i trochę historii Indii,która swego czasu była bardzo głośna. Warto przeczytać!

Spodziewałam się powieści o romantycznej miłości na tle Indii, a dostałam piękną książkę na faktach z życia Indiry Gandhi i jej rodziny. Polecam, pięknie przedstawiona miłość, więzi rodzinne i trochę historii Indii,która swego czasu była bardzo głośna. Warto przeczytać!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

219 użytkowników ma tytuł Szkarłatne sari na półkach głównych
  • 121
  • 91
  • 7
36 użytkowników ma tytuł Szkarłatne sari na półkach dodatkowych
  • 26
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wypalone cienie Kamila Shamsie
Wypalone cienie
Kamila Shamsie
Na początku poznajemy Konrada – Niemca, który przebywa w Nagasaki. Jest rok 1945, po poddaniu się Niemiec ich obywatele w Japonii nie są dobrze odbierani. Z dnia na dzień ludzie, których Konrad traktował jak przyjaciół przestali się do niego odzywać. Jedną z nielicznych przychylnych mu osób jest Hiroko, do której mężczyzna żywi głębsze uczucie, a jak się później okazuje ona do niego również. Dzięki tej kobiecie Konrad widzi promyk nadziei na lepsze życie po zakończeniu wojny. Niestety wybuch bomby odbiera mu życie, a tym samym jego plany na życie obracają się w proch. Następnie poznajemy bliżej samą Hiroko, która stwierdzając, że nie ma czego szukać w Japonii po przeżyciu wybuchu bomby atomowej postanawia wybrać się do Indii, gdzie mieszkają krewni jej niedoszłego męża Konrada. Kobieta nie wie co ze sobą zrobić i ta podróż w nieznane wydaje jej się najlepszą z opcji. Tam poznaje Burtonów, którzy przyjmują ją do swojego domu i goszczą przez dłuższy czas. W związku z tym, że Hiroko ma dryg do języków chce nauczyć się tych, którymi posługują się w Indiach – i tak oto poznaje Sajjada, który jest częstym bywalcem domu Burtonów, a staje się jej nauczycielem. Tych dwoje – mam ma myśli Hiroko i Sajjada – niespodziewanie dla samych siebie zakochują się w sobie i biorą ślub, wyjeżdżają do Pakistanu i tam wiodą swój żywot. Rodzi im się syn – Raza. Czas płynie, a w życiu tych wszystkich ludzi dzieje się wiele rzeczy – tych dobrych i tych złych. Jednak mimo wszystko losy Burtonów oraz Hiroko i Sajjada nieustannie się przeplatają. W tle tego wszystkiego nadal wisi wojna i wszystko co z nią związane – śmierć, tajemnice, ochrona najbliższych. Książka podzielona jest na kilka części. Bardzo dobrze się to czytało. Mimo, iż porusza temat wojny, bomb nuklearnych to pokazuje również tzw. promyki nadziei – zwykłe, w miarę szczęśliwe życie wydawać by się mogło zwykłych ludzi. Ale nikt, podkreślam nikt w tej książce nie był zwykły. Ta pozycja zobrazowała mi to, że ludzie, którzy z pozoru wydają się „jacyś” wcale nie muszą „tacy” być. Każdy z nas kryje tajemnice, każdy w jakimś stopniu – świadomie czy nie – łaknie akceptacji innych. Z pozoru błahe decyzje mogą doprowadzić zarówno co czegoś spektakularnego, jak i wpakować w konkretne bagno. Według mojej oceny książka jak najbardziej warta przeczytania, polecam!
dag_mara_m - awatar dag_mara_m
ocenił na 10 4 miesiące temu
Ostatni pociąg do Stambułu Ayşe Kulin
Ostatni pociąg do Stambułu
Ayşe Kulin
Wydarzenia II wojny światowej widziane oczami mieszkańców neutralnego kraju – Turcji oraz ich krewnych i przyjaciół, którzy z różnych względów znaleźli się w okupowanej Francji. Głównymi bohaterami powieści są członkowie rodziny tureckiej, w której dominuje szacunek dla tradycji a jednocześnie córki cieszą się dużą swobodą – mogą się kształcić, prowadzić życie podobne do kobiet europejskich, pod warunkiem, iż nie przekroczą tradycyjnych praw obowiązujących w tej rodzinie. Starsza córka - Sabitha zostaje żoną Macida, dobrze zapowiadającego się dyplomaty tureckiego, przystojnego i dobrego człowieka. Z czasem piastowane przezeń stanowisko, powoduje, iż ma mniej czasu dla żony i córki, przytłacza go odpowiedzialność za losy kraju i rodziny, w tym krewnych, którzy przebywają w Paryżu. Sabitha czuje się więc samotna. Dodatkowo czuje się nieszczęśliwa, gdyż czuje wyrzuty sumienia związane z dawną zazdrością o młodszą siostrę – ulubienicę ojca, wyższą i w przekonaniu Sabithy – piękniejszą. Obawiając się przed ślubem, że Macid mógłby ulec urokowi Selvy, potajemnie wspiera związek siostry z Rafaelem – tureckim Żydem. Niestety związek ten nie zyskuje akceptacji ani rodziny Selvy, ani Rafaela, dlatego decydują się oni na wyjazd do Francji, gdzie w krótkim czasie zaczynają doświadczać koszmaru wojny i prześladowań narodu żydowskiego. Niezwykle ciekawy wątek stanowi działalność dyplomatów tureckich mająca na celu obronę obywateli tureckich (niezależnie od wyznania) przed faszystami. Odważna, ryzykowna, skuteczna. Przyznam, iż to ona stanowiła dla mnie najlepszą część tej powieści.
eduko7 - awatar eduko7
ocenił na 8 6 lat temu
Tygrysie Wzgórza Sarita Mandanna
Tygrysie Wzgórza
Sarita Mandanna
Książka hucznie nazywana ,,Indyjskim Przeminęło z Wiatrem", sama przez tą szufladkę rzuca na siebie ciężkie jarzmo bycia gorszą, bo porównywać się do klasyka uwielbianego przez miliony jest trudno. Nie ukrywam że przez całą lekturę chodziło za mną właśnie to zdanie widniejące na okładce, sprawiało że chcąc nie chcąc zestawiałam tą pozycje z ukochaną lekturą o Scarlett O'Harze. Czy uważam zatem że faktycznie były podobne? Cóż, niewątpliwie autorka ,,Tygrysich Wzgórz" zaczerpnęła nieco motywów z książki Margaret Mitchelli. Próbowała nawet stworzyć bohaterów podobnych w swej psychologii do porównywanego klasyka. Główna bohaterka ma być indyjską Scarlett O'harą a Macu Rhettem Buttlerem. Niestety subiektywnie uważam, że bohaterowie w ,,Tygrysich Wzgórzach" byli dużo bardziej infantylni i mniej ,,kupiłam" ich motywacje oraz zachowania. Były lepsze i gorsze momenty, niemniej być może z uwagi na odmienność indyjskiej kultury, a być może po prostu przez błędy w samej twórczości, bohaterowie byli przez większość czasu irytujący i zachowywali się nieadekwatnie do pewnych zdarzeń. Lubiłam jednego bohatera, ale ten szybko stracił moje uznanie czymś co próbowano wytłumaczyć traumą. Mnie ta argumentacja nie przekonała. Przez większość czasu bawiłam się dobrze, widać że autorka próbowała nie zanudzić czytelnika, niestety nie byłam w stanie współczuć bohaterom więc całość wypadła raczej średnio. Lektura przeczytana bez większych emocji a to niestety zawsze na minus. Momentami rozwiązania fabularne kojarzyły mi się z melodramatycznym filmem rodem z Bollywoodu. Sięgając po coś mianującego się ,,Indyjskim Przeminęło z Wiatrem" pragnęłam czegoś ambitniejszego. Poza tym tej pozycji zabrakło klasy. Momentami wulgarna i przesadnie nacechowana erotycznie. Te wstawki odbierały jej pięknego klimatu który przez cały czas autorka starała się nam przekazać. Na duży plus język autorki. Wspaniałe opisy przyrody, ludzi, kultury i niektórych zagadnień społecznych. Te części czytało mi się bez większych zastrzeżeń a nawet często w myślach chwaliłam kunszt literacki. Wczytując się w kolejne strony można było poczuć się jak w indyjskiej puszczy. Niewątpliwie jest to ciekawa pozycja, niestety moim skromnym zdaniem nie wiele wnosi do mojego ogromnego księgozbioru i na pewno dość szybko o niej zapomnę.
Wiktoria Palfner - awatar Wiktoria Palfner
ocenił na 6 3 lata temu
Kaszmirowy szal Rosie Thomas
Kaszmirowy szal
Rosie Thomas
Książek które opisują równolegle czasy dawne i obecne przeczytałam w swoim życiu wiele. Moimi ulubionymi jak dotąd są książki Kate Morton, uważam że doszła do perfekcji w budowaniu napięcia i rozwiązywaniu zagadek które rozwalają na łopatki. Stając przed przepełnioną podobnymi pozycjami półką w bibliotece padło w końcu na Kaszmirowy Szal, bo po opisie i grubości książki spodziewałam się kolejnej bomby, kolejnej autorki którą będę mogła dodać do ulubionych. Niestety!!! Jedni kochają opisy przyrody, ja je spuszczałam wzrokiem dążąc w końcu do jakiejś akcji i dialogów. Pełno nic nie wartych wątków. Naprawdę autorka musiała uśmiercić dziecko żeby potem zeswatać ze sobą dwóch bohaterów? Dziwne jest też wprowadzenie w książkę - szal babci w komodzie rodziców i impuls że to na pewno coś ważnego i podjęta od razu decyzja że jedziemy do Indii i rozwiązujemy zagadkę przeszłości. Sama. Nie mamy żadnych przygotowań, nie mamy żadnych przemyśleń. Po prostu akcja od razu przenosi się do Indii. Trzeba jednak przyznać, że początek był niesamowicie męczący, ale potem się rozkręciło i czytałam z większym zaciekawieniem. Problem pojawił się jak już widziałam że zostało mi może z 5 stron do końca książki a nic przełomowego się tam nie wydarzyło. Serio? Autorka pisze książkę która ma z 8 cm grubości i zakończenie nikogo nie szokuje? Pardon. W sumie zszokowało tym, że nie zszokowało. Może tak miało być. Ostatecznie jestem bogatsza o kolejną historię ale książki raczej polecać nie będę.
goddamnpatrice - awatar goddamnpatrice
ocenił na 6 7 miesięcy temu
Dom z pyłu i snów Brenda Reid
Dom z pyłu i snów
Brenda Reid
„Dom z pyłu i snów” to powieść obyczajowa, ale nie z gatunku takich zupełnie lekkich, wakacyjnych historyjek: ta należy do nieco poważniejszych. Rzecz dzieje się na Krecie blisko 100 lat temu, w latach 30-tych minionego stulecia, ale z bohaterami dochodzimy do czasów II wojny światowej i z jej okrucieństwami również się zmagamy. Posłowie to rok 1972: tu dowiadujemy się, jak po wojnie potoczyły się losy bohaterów tej powieści. To opowieści o Evadne (nazywanej Heavenly), młodej Brytyjce, której mąż, Hugh, będący dyplomatą zostaje wysłany do pracy w Ambasadzie Brytyjskiej w Atenach. Na Krecie, w małej wiosce niedaleko Sitii, znajduje się w kompletnej ruinie dom, w którym mieszkali przodkowie Hugh. Małżonkowie wyjeżdżają na Kretę i mimo koszmarnego stanu domu Heavenly od pierwszego niemal ujrzenia popada w zachwyt nad wszystkim, co ją otacza: nad sielskością życia w wiosce, ale i nad wizjami co do domu: małżonkowie zamierzają przeprowadzić jego remont. Życie w wiosce toczy się powoli: poznajemy jej mieszkańców, z którymi małżonkowie się zaprzyjaźniają, poznajemy zwyczaje i problemy, nieraz ogromne, dnia codziennego. Poznajemy również role i miejsce kobiety w społeczności kreteńskiej końca lat 30-tych minionego wieku. Życie w wiosce toczy się swoim torem: ludzie rodzą się i umierają, a cała Europa coraz głośniej mówi o wojnie i dla wszystkich staje się wkrótce jasne, że wojna jest nieunikniona. Hugh zostaje wezwany do Aten, by tam w ambasadzie pracować, Heavenly pozostaje na Krecie, z którą czuje się bardzo już związana. Sama zajmuje się odrestaurowaniem domu, sama zatrudnia pracowników i sama negocjuje warunki. W tym co robi ogromnie wyróżnia się w gronie wioskowych kobiet. Początkowo radzi sobie dość słabo, bo szczególnie mężczyźni nie widzą w niej partnerki do rozmów: jest przecież kobietą, ale w końcu zauważają, że to nieco inaczej wychowana i pochodząca z innej społeczności Angielka - i to zmienia jej sytuację oraz pozycję. Heavenly dużo wnosi do wioski: organizuje punkt szkolenia z udzielania pierwszej pomocy, o czym nikt w wiosce nie ma pojęcia, oraz uczy chętne dzieci angielskiego. Listy od Hugh nadchodzą coraz rzadziej, samotna Heavenly zaczyna dostrzegać mężczyzn w wiosce i patrzeć na nich nieco inaczej niż na początku. W Europie wybucha wojna, rozszerza się i na teren Grecji. Początkowo w mieszkańcach wioski tli się nadzieja, że Kreta zostanie ocalona, ale staje się inaczej. Powieść napisana jest jako opowieść dwóch kobiet: Heavenly oraz Rodianti (nazywanej Anti), miejscowej kobiety wydanej w bardzo młodym wieku za mąż w ramach praktykowanych wówczas małżeństw aranżowanych, z którą Heavenly się zaprzyjaźnia. I tak zmieniają nam się narratorki: każda z nich wprowadza nas w swój świat, ale ten świat w części staje się wspólny dla nich obu. Poprzez karty tej powieści splatają nam się ich losy i możemy również zobaczyć, jak każda z kobiet ze swojego poziomu odbiera część tych samych zdarzeń, które przypadają im w udziale. Czterysta trzydzieści stron liczy ta powieść, ale przeczytałam ją prawie jednym tchem. Ogromnie podoba mi się pokazana Kreta lat 30-tych ubiegłego stulecia: nawet z tą całą biedą, pomieszkiwaniem w jaskiniach, praniem ubrań w strumieniu, zapachem wszędzie rosnących różnorakich ziół, wreszcie z takim prostym pojmowaniem niektórych kwestii. To wcale oczywiście nie oznacza, że chciałabym w tej rzeczywistości żyć i w tej wiosce zamieszkać oraz, że wszystko, co wówczas miało miejsce jestem gotowa zaakceptować, o nie! Wielokrotnie burzyła mi się krew i to jeszcze zanim wojna na Kretę dotarła. Dziś w wioskach kreteńskich możemy zobaczyć nadal odmienności i wyobraźmy sobie jak życie musiało tam wyglądać blisko 100 lat temu. Ale zręcznie to wszystko nam podane, na tyle zręcznie, że powieść czyta się bardzo przyjemnie. Oczywiście kiedy na Krecie pojawiają się Niemcy, nic już nie jest takie samo: kiedy czytamy o pacyfikacji wiosek, rozstrzeliwaniu Kreteńczyków i całym okrucieństwie z wojną związanym, doznajemy innych odczuć, ale taka przecież rzeczywistość wojenna. I jeszcze jedna rzecz: według mnie okładka książki „Dom z pyłu i snów” zupełnie do tej treści nie pasuje: jest po prostu zbyt banalna. Ta okładka to wielki minus, a mnie przykro, że muszę to powiedzieć. I za minus (nie wiem komu przypisany: autorce czy osobie, która tekst przełożyła) uznać muszę popijanie na Krecie rakii… Rakija na Krecie drażni, niestety.
Beata Kuczborska - awatar Beata Kuczborska
oceniła na 7 3 lata temu

Cytaty z książki Szkarłatne sari

Więcej
Javier Moro Szkarłatne sari Zobacz więcej
Javier Moro Szkarłatne sari Zobacz więcej
Javier Moro Szkarłatne sari Zobacz więcej
Więcej