Resztka ciepła

Okładka książki Resztka ciepła
Ilona Ciepał-Jaranowska Wydawnictwo: Na Szczęście literatura obyczajowa, romans
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2025-11-20
Data 1. wyd. pol.:
2025-11-20
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788397614512
Średnia ocen

                8,7 8,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Resztka ciepła w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Resztka ciepła



książek na półce przeczytane 750 napisanych opinii 346

Oceny książki Resztka ciepła

Średnia ocen
8,7 / 10
29 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
261
192

Na półkach:

Ilona potrafi i w emocje i w codzienne życie, które nie zawsze jest kolorowe i idealne.
To opowieść o sile, walce i nadziei, oraz i tym, że status quo trzeba podważać. Nie zawsze danie kolejnej szansy jest dobrym wyborem, czasem powiedzenie “dość” jest wyrazem siły, czasem postawienie kroku w nieznane, co do którego wszyscy mają wątpliwości to jedyny dobry ruch.
“Resztka ciepła” to historia o codziennej walce o siebie i o tym, że jeszcze może być dobrze jeśli tylko tli się resztka nadziei, o istnieniu której w nas czasem tylko ktoś musi nam przypomnieć.
Ta książka to otulenie i podważenie stereotypów. Pozwala się zatrzymać i zastanowić.

Ilona potrafi i w emocje i w codzienne życie, które nie zawsze jest kolorowe i idealne.
To opowieść o sile, walce i nadziei, oraz i tym, że status quo trzeba podważać. Nie zawsze danie kolejnej szansy jest dobrym wyborem, czasem powiedzenie “dość” jest wyrazem siły, czasem postawienie kroku w nieznane, co do którego wszyscy mają wątpliwości to jedyny dobry ruch.
“Resztka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

57 użytkowników ma tytuł Resztka ciepła na półkach głównych
  • 31
  • 24
  • 2
14 użytkowników ma tytuł Resztka ciepła na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Miłość z widokiem na Śnieżkę Ilona Ciepał-Jaranowska, Tomasz Kieres, Magdalena Majcher, Dorota Milli, Anna H. Niemczynow, Agnieszka Olejnik, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Ocena 6,9
Miłość z widokiem na Śnieżkę Ilona Ciepał-Jaranowska, Tomasz Kieres, Magdalena Majcher, Dorota Milli, Anna H. Niemczynow, Agnieszka Olejnik, Karolina Wilczyńska, Magdalena Witkiewicz
Okładka książki #książkowelove - opowiadania Emilia Baczyńska-Majchrzycka, Ilona Ciepał-Jaranowska, Katarzyna Jurczyk, Kinga Kosiek, Sylwia Kubik, Agnieszka Łopatowska, Małgorzata Matysek, Monika Michalik, Olga Smolec-Kmoch, Anna Sozańska, Maja Marta Świątek
Ocena 8,2
#książkowelove - opowiadania Emilia Baczyńska-Majchrzycka, Ilona Ciepał-Jaranowska, Katarzyna Jurczyk, Kinga Kosiek, Sylwia Kubik, Agnieszka Łopatowska, Małgorzata Matysek, Monika Michalik, Olga Smolec-Kmoch, Anna Sozańska, Maja Marta Świątek

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Aż po kres Adriana Rak
Aż po kres
Adriana Rak
„Aż po kres” to debiutancka powieść Adriany Rak, która wcześniej ukazała się w dwóch tomach pod innym tytułem – „Uwikłani”. Autorka ukazuje w niej skomplikowane relacje międzyludzkie, pragnienie bliskości oraz cenę, jaką czasem trzeba zapłacić za próbę odnalezienia własnego szczęścia. Książka wprowadza czytelnika w życie bohaterów zmagających się z intensywnymi emocjami, trudnymi decyzjami i wyzwaniami codzienności. Z wyczuciem pokazuje, jak wymagające potrafią być związki i jak trudno odnaleźć harmonię w świecie pełnym oczekiwań i presji. 🌼 Agata, po bolesnym rozstaniu z Michałem, niespodziewanie zakochuje się w Piotrze. Mężczyzna od lat tkwi w nieszczęśliwym małżeństwie z niepełnosprawną żoną, wychowując ich małego synka. Choć obecność Jasia nadaje jego życiu sens, Piotr na co dzień doświadcza upokorzeń i braku szacunku ze strony Karoliny. Gdyby nie ukochany synek, to małżeństwo już dawno ległoby w gruzach. Jaś jest jedynym powodem, dla którego mężczyzna znosi bolesną codzienność i nieustanne zdrady żony. „Szczęśliwe dziecko, normalny dom i kochająca kobieta przy boku były jego marzeniami od dawna. Do pełni szczęścia brakowało mu jednak ostatniego elementu tej układanki.” 🌼 Karolina, żona Piotra, to mistrzyni manipulacji – potrafi perfekcyjnie odgrywać rolę ofiary i tworzyć wokół siebie fałszywy obraz skrzywdzonej kobiety. Niespodziewanie w życiu jej męża pojawia się Agata. Wnosi ciepło i bliskość, których tak bardzo mu brakowało, wypełniając emocjonalną pustkę. Ich uczucie rozwija się stopniowo, ale intensywnie – piękne, pełne nadziei, choć obciążone moralnymi dylematami. Mieszkają w małej miejscowości, Gniewinie, gdzie nic nie pozostaje niezauważone. Każdy krok, każde spojrzenie, każda plotka mogą stać się początkiem fali osądu. Mimo to Agata i Piotr próbują budować wspólną przyszłość, choć wiedzą, że stoją przed nimi ogromne przeszkody. On wielokrotnie jest o krok od odejścia od żony, lecz za każdym razem powstrzymuje go strach przed utratą dziecka. Jest rozdarty między uczuciami do Agaty a poczuciem obowiązku wobec synka. Bliskość kochającej kobiety koi zranioną duszę Piotra, lecz jednocześnie pogłębia dramat wyboru, którego nie da się uniknąć. Czy Piotr będzie w stanie naprawić relację z żoną? A może ostatecznie zdecyduje się pójść za głosem serca i wybierze Agatę? Czy ich uczucie ma szansę przetrwać w świecie pełnym presji i osądów? 🌼 „Aż po kres” to życiowa historia, która zostawia czytelnika z refleksją, że miłość może być zarówno wybawieniem, jak i ciężarem, a każda podjęta decyzja niesie ze sobą konsekwencje, które mogą odmienić życie na zawsze. To opowieść o tęsknocie za miłością, o dwóch poranionych sercach, które próbują odbudować wiarę w szczęście. Przypomina, że za każdą decyzją kryją się emocje i historie, których nie widać z zewnątrz. Uświadamia, że często oceniamy innych zbyt szybko, nie mając pojęcia, jak wygląda ich prawdziwe życie.
KsiążKasia - awatar KsiążKasia
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Drżenie serc Angelika Ślusarczyk
Drżenie serc
Angelika Ślusarczyk
Książka "Drżenie serc" była moim pierwszym spotkaniem z twórczością autorki. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w ekspresowym tempie. Mi zapoznanie się z losami Lilki zajęło jedno popołudnie. W książce znajdziemy rozdziały oznaczone jako: teraz i kiedyś, co pozwala na lepszy wygląd w życie głównej bohaterki. Fabuła została w interesujący, życiowy sposób nakreślona i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie zostali w wielowymiarowy oraz autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje demony, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Jestem pewna, że z powodzeniem moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistosci. Historia została przedstawiona z perspektywy Lilki, co pozwoliło mi lepiej ją poznać, dowiedzieć się co czuje, myśli, z czym zmaga się każdego dnia, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć jej postępowanie oraz decyzję. Kobieta od samego początku zaskarbiła sobie moją sympatię, dlatego z ciężkim sercem czytałam te fragmenty kiedy doświadczała strasznych rzeczy ze strony osoby, która obiecała jej szacunek, bezpieczeństwo i miłość. Bardzo jej współczułam i kibicowałam jednocześnie, bo naprawdę zasługiwała na szczęście. Wielokrotnie miałam ochotę wejść do tej książki żeby ją przytulić, wesprzeć i zapewnić, że jeszcze będzie dobrze.. Istotną rolę w tej historii oczywiście odrywają pozostałe postaci, które wprowadzają sporo zamieszania do życia Lilki dostarczając zarówno jej samej jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa o jej mężu - Kubie, przyjaciółce czy Michale i Krystianie, których również spotkała na swojej drodze. To co jest istotne w tej historii to wątek przyjaźni, Lilka w każdym momencie mogła liczyć na swoją przyjaciółkę Magdę, a później także na Michała.. Autorka w świetny sposób kreśli portrety psychologiczne wszystkich postaci, do tego nie boi się poruszać trudnych, życiowych tematów, które mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. Mowa manipulacjach, tłamszeniu drugiego człowieka, znęcaniu fizycznym i psychicznym czy zawiedzionym zaufaniu. Kiedy już myślałam, że nic więcej nie jest w stanie mnie zaskoczyć w tej historii, że nic nie jest w stanie zaburzyć szczęścia bohaterów Angelika postanowiła mocno namieszać w ich życiu, doświadczyć na każdym możliwym poziomie. Przyznaję, że takiego obrotu sprawy to ja się kompletnie nie spodziewałam.. a w szczególności takiego zakończenia! Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuje, że wszystko dzieje się po coś, nic nie jest dziełem przypadku, a ludzie pojawiający się na naszej drodze znajdują się na niej nie bez przyczyny. W końcu każde spotkanie ma znaczenie, wnosi coś cennego i ważnego do naszej mozaiki życiowej. Pisarka ukazuje jak trudno jest odbudować swoje życie po traumatycznych przeżyciach, jak trudno jest ponownie zaufać, ponownie otworzyć swoje serce, ale również wybaczyć. Ta książka ma również ważny przekaz: pamiętajcie, że nigdy nie jest za późno żeby poprosić o pomoc. "Drżenie serc" to emocjonująca, poruszająca i bolesna historia, która pokazuje jak nieprzewidywalne i przewrotne jest życie. Miło spędziłam czas z tą książką i chętnie w przyszłości sięgnę po kolejną historię spod pióra autorki. Polecam!
kochamksiazki1991 - awatar kochamksiazki1991
ocenił na 8 10 dni temu
Drugi płatek śniegu Anna Ziobro
Drugi płatek śniegu
Anna Ziobro
„Drugi płatek śniegu” Anny Ziobro to historia, która uderza w czytelnika z ogromną siłą emocji i nie pozwala o sobie zapomnieć jeszcze długo po zamknięciu ostatniej strony. To nie jest lekka opowieść na jeden wieczór - to przejmująca, momentami wręcz bolesna podróż przez ludzkie lęki, samotność i rozpaczliwe próby odnalezienia nadziei tam, gdzie wydaje się, że już jej nie ma. Fabuła koncentruje się na losach Maksa i Weroniki – dwojga ludzi, których życie naznaczone jest cierpieniem, choć każde z nich niesie zupełnie inny bagaż doświadczeń. Maks Tęcza to dwudziestolatek wychowany bez rodzinnego ciepła, zamknięty w sobie, zdystansowany i ostrożny w relacjach. Jego emocjonalny chłód nie wynika z obojętności, lecz z lat tłumionego bólu i strachu przed kolejnym zranieniem. Dwudziestotrzyletnia Weronika Zacharzewska natomiast tkwi w relacji, która zamiast dawać bezpieczeństwo, odbiera jej siły i poczucie własnej wartości. Zmuszona przez trudną sytuację życiową i chorobę bliskiej osoby, podejmuje decyzje, które stopniowo prowadzą ją na skraj wytrzymałości. Ich spotkanie choć pozornie przypadkowe, staje się początkiem historii, w której nic nie jest proste ani oczywiste. To właśnie w tym momencie zaczyna się opowieść o powolnym przełamywaniu barier, o walce z własnymi demonami i o tym, jak trudno jest zaufać drugiemu człowiekowi, kiedy całe życie uczyło czegoś przeciwnego. Relacja między bohaterami rozwija się subtelnie, ale z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Każdy gest, każde słowo ma tu znaczenie. To, co najmocniej wyróżnia tę książkę, to jej bezkompromisowe podejście do trudnych tematów. Autorka nie unika pokazania toksycznych relacji, emocjonalnego uzależnienia, samotności, traumy z dzieciństwa czy życia pod presją choroby bliskiej osoby. Wszystko to przedstawione jest w sposób niezwykle realistyczny, momentami wręcz przytłaczający - ale właśnie dzięki temu tak prawdziwy. „Drugi płatek śniegu” to powieść o emocjach w najczystszej postaci. O bólu, który ściska gardło, o bezsilności, która odbiera oddech, ale też o nadziei - tej kruchej, niepewnej, a jednak potrafiącej przetrwać nawet największy mróz. To książka, która chwyta za serce od pierwszych stron i nie puszcza aż do samego końca. W trakcie lektury trudno powstrzymać łzy, bo historia Maksa i Weroniki dotyka najczulszych strun i sprawia, że czytelnik przeżywa wszystko razem z nimi. To opowieści, która porusza, zostawia ślad i skłania do refleksji nad życiem oraz relacjami. To jedna z tych historii, które nie tylko się czyta, ale przede wszystkim czuje. I właśnie dlatego zostaje w głowie - i w sercu - na bardzo długo po przeczytaniu ostatniej strony.
agalovereads - awatar agalovereads
ocenił na 8 13 dni temu
Ocalona Sylwia Winnik
Ocalona
Sylwia Winnik
"Dopiero dziś znów zrozumiała, że jeśli człowiek nie odetnie się od tego, co było i na co nie ma wpływu, nie może pójść dalej." „Ocalona” to kolejna niezwykła podróż literacka, którą zaserwowała nam Sylwia Winnik, a ja nie mogłam przejść obok tej pozycji obojętnie. Moja przygoda z twórczością tej autorki rozpoczęła się od głośnej publikacji „Dziewczęta z Auschwitz” i muszę przyznać, że była to jedna z pierwszych powieści, jakie w ogóle przyszło mi recenzować w mojej wieloletniej przygodzie z książkami. Od tamtego momentu każdą kolejną premierę spod pióra pani Sylwii darzę niezwykłym, głębokim sentymentem, mimo że poruszają one z reguły tematykę niezwykle trudną, bolesną i wymagającą od czytelnika ogromnego ładunku emocjonalnego. W przypadku najnowszej powieści nie było inaczej, choć autorka zdecydowała się tutaj na nieco inną konstrukcję, prowadząc opowieść dwutorowo. Z jednej strony towarzyszymy małej Letycji, którą poznajemy jeszcze w beztroskich czasach przedwojennych, siedzącą z ojcem w legendarnej pijalni czekolady Wedla, by za chwilę wraz z nią przejść przez piekło obozu zagłady. Z drugiej strony poznajemy Gretę, współczesną młodą kobietę, która zmaga się z własnymi demonami, żałobą po matce i skomplikowaną relacją z ojcem, a której losy w niesamowity sposób splatają się z historią Letycji właśnie za sprawą tego samego, magicznego miejsca w Warszawie. To właśnie ten przypadkowy splot okoliczności sprawia, że między dwiema kobietami z różnych pokoleń rodzi się więź tak silna, że pozwala starszej bohaterce po raz pierwszy wyjawić prawdę o swoim życiu. Letycja otwiera przed Gretą, a tym samym przed nami, szuflady pełne bolesnych wspomnień z Auschwitz, ale też z okresu powojennej odbudowy stolicy, która podnosiła się z gruzów niczym feniks z popiołów. W tych opowieściach najmocniej wybrzmiewa jednak wątek miłości – uczucia, które narodziło się w miejscu, gdzie śmierć była codziennością, i które przez całe dekady pozostawało jedynie niemożliwym do spełnienia marzeniem ukrytym głęboko w sercu. Czytając tę książkę, nieustannie miałam wrażenie, że każda strona przesiąknięta jest mądrością i niezwykłą wrażliwością, co zmusiło mnie do robienia licznych notatek i zapisywania masy sentencji, które zostaną ze mną na bardzo długo. Sylwia Winnik ma niezwykły dar dobierania słów w taki sposób, że trafiają one prosto w najczulsze struny ludzkiej duszy, budząc empatię i zrozumienie dla losów bohaterek. Muszę szczerze wyznać, że podczas lektury wylałam masę łez, bo nie sposób pozostać obojętnym na tak sugestywne opisy tęsknoty, nadziei i czekania, które wydawało się nie mieć końca. Powieść ta jest przede wszystkim poruszającym świadectwem kobiecej siły, która potrafi odmienić życie nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. Autorka w mistrzowski sposób ukazała dynamikę relacji między Gretą a Letycją, pokazując, jak wzajemne wsparcie i rodząca się przyjaźń mogą stać się lekiem na traumy z przeszłości i współczesne zagubienie. To historia o ludzkich słabościach, ale i o niesamowitym hartu ducha, który pozwala przetrwać najciemniejsze noce w oczekiwaniu na świt, który w końcu musi nadejść. Wątek powojennej Warszawy został nakreślony z ogromną dbałością o szczegóły, co dla mnie, jako czytelnika ceniącego rzetelność historyczną, było dodatkowym atutem tej lektury. Obrazy miasta, które mimo ran próbuje wrócić do życia, stanowią idealne tło dla wewnętrznej przemiany bohaterek, które również muszą zbudować swój świat na nowo, wyciągając wnioski z tego, co bezpowrotnie utracone. To przypomnienie, że to, o czym warto pamiętać, to nie tylko ból, ale przede wszystkim chwile bliskości i drobne gesty, które nadają sens naszemu istnieniu. Refleksja nad losem Letycji każe nam się zastanowić nad tym, jak wiele historii drzemie w napotkanych przez nas ludziach i jak rzadko mamy odwagę lub czas, by ich wysłuchać. Greta staje się w tej opowieści naszym głosem – głosem pokolenia, które potrzebuje korzeni i prawdy, by móc ruszyć dalej ze swoim życiem. Dzięki ich spotkaniu dostajemy lekcję o tym, że czasami jeden stolik w kawiarni i filiżanka czekolady mogą stać się początkiem uzdrowienia duszy i pogodzenia się z nieuchronnym przemijaniem. Z całego serca polecam tę lekturę każdemu, kto szuka w literaturze czegoś więcej niż tylko rozrywki, kto nie boi się trudnych pytań i głębokich wzruszeń. Choć tematyka jest ciężka, to jednak nadzieja, która przebija przez karty książki, sprawia, że po jej zakończeniu czujemy pewnego rodzaju ukojenie. Sylwia Winnik po raz kolejny udowodniła, że potrafi pisać o sprawach ostatecznych z ogromną klasą i szacunkiem do swoich bohaterów, tworząc dzieło, które na długo zapada w pamięć i serce.
ksiazkowyzaulek - awatar ksiazkowyzaulek
ocenił na 9 1 miesiąc temu
Miłość po krakowsku Monika Hakowska
Miłość po krakowsku
Monika Hakowska
Choć tytuł sugeruje romans to ja bym nie zaliczyła tej książki do tej kategorii, bo nie jest on głownym wątkiem powieści. Spotykamy w niej nieco zagubioną w swoich obowiązkach Nelę, która usiłuje zwiazać koniec końcem i pogodzić jednocześnie studia, pracę i opiekę nad nastoletnią bratanicą. Na domiar złego w kolejnym zleceniu musi podjąć pracę z gburowatym sąsiadem Maksem i choć jest on wybitnym specjalistą od odtwarzania dawnych ogrodow, to nie jest łatwą osoba w kontaktach miedzyludzkich. Ale najgorsze co czeka Nelę, to ucieczka z domu Zuzy, która chce odnaleźć ojca i zadać mu zasadnicze pytanie dlaczego jej nie chce. To historia bardziej skomplikowana niż nam sie początkowo wydaje. Czytamy i oceniamy, ale czy to co wydaje się nam oczywiste rzeczywiście takie jest. To wejście w relacje rodzinne, o których początkowo wiemy niewiele, ale budujemy trochę uprzedzenia, ot tak jak w życiu. Autorka budując fabułę zdecydowanie pokazuje, że pochopna ocena sytuacji przynosi wiecej szkod niż pożytku, a relacje w rodzinie czasem po latach są trudne do naprawienia. To lektura, która jest łatwa, bo styl jest lekki i momentami zabawny, ale siegajac głębiej juz wcale tak różowo nie jest. To pierwsza cześć serii, której akcja w zdecydowanej wiekszości dzieje się w Krakowie. , ale kolejna sugeruje Gdańsk, bo tam z kolei mieszka rodzina Maksa. Przerwany wątek mocno zachęca do sięgniecia po nastepną część.
Agnieszka Garncarczyk - awatar Agnieszka Garncarczyk
ocenił na 7 4 dni temu
Córka Róży Anna Wojtkowska-Witala
Córka Róży
Anna Wojtkowska-Witala
"Córka Róży" A. Wojtkowska - Witala Wyd. Lucky Księżkę przeczytałam w ramach booktur zorganizowanego przez prowadząceblog Czytam dla przyjemności za co bardzo dziękuję. Z przyjemnością sięgnęłam po kolejną książkę autorki by zanurzyć się w opisanej historii. Historia ta jest napisana poniekąd dwupłaszczyznowo. Róża Sznajder rodzi w Zgorzelcu córkę , a ojciec pozostaje nieznany. Rodzice Róży wraz z całą rodziną przeprowadzają się do Niemiec i zmieniają swoje życie. Córka Róży - Maria jest przez matkę (która jest bardzo wycofana wobec ludzi ze względu na swój wygląd) wychowywana bardzo surowo . Jest kontrolowana można powiedzieć ,że żyje pod kloszem) gyż matka chce chronić ją przed złem świata. Duży wpływ na wychowanie Marii ma też jej babcia Gisele. Kobieta ta jest bardzo wymagająca i stanowcza wobec swojej rodziny,męża i dzieci. Chce wszystkich podporządkować swoim rządom. Maria przeżywa jako dziecko i jako nastolatka różne problemy, te związane ze szkołąi rówieśnikami. Zdarza się też w jej życiu okropny incydent, który chowa głęboko w sobie, a o którym wie jedynie babcia.. Dziewczynie brakije całe życie ojca i bardzo za nim tęskni. Chcąc wyrwać spod kontroli mamy i babci wyjeżdża na studia do Berlina, a później ( po śmierci mamy) decyduje się na wyjazd do Polski by odnaleźć swego ojca. W podróży spotyka ją nieoczekiwana przygoda podczas której poznaje Kacpra i zmienia trochę swe plany. Zamiast do miasta w którym mieszka ojciec jedzie do schroniska Rysianka w Beskidzie Żywieckim do Kacpra. Czy Maria odnajdzie siebie i odpowiedzi na swoje pytania pośród spokoju gór? Czy między Marią a Kacprem narodzi się uczucie? Czy odnajdzie ojca? Co wydarzy się w życiu tej młodej kobiety? Ja wiem, a Was drodzy Czytelnicy zachęcam do przeczytania tej książki. Podsumowując ta historia jest o niebanalnych wyborach, o zaskakującej miłości, o tragedii i więzach rodzinnych. Jest pełna emocji i wzruszeń. Polecam.
Małgorzata Wiśniewska - awatar Małgorzata Wiśniewska
oceniła na 8 7 dni temu
Życie od nowa Katarzyna Kopczyńska
Życie od nowa
Katarzyna Kopczyńska
" Wszystko przestało istnieć, nawet najważniejsze sprawy straciły znaczenie. Została tylko olbrzymia czarna dziura, z której od tego dnia nieustannie miała sączyć się rozpacz." 🪻 Trzy rodziny, trzy tragedie, trzy ścieżki boleśnie się ze sobą splatające. Historia trójki nastolatków wkraczających w dorosłe życie z brzemieniem błędów rodziców. Droga obrana w przeszłości, błędy młodości, zaślepienie miłością to wszystko przyczyniło się do podjęcia niewłaściwych decyzji. Decyzji, które nie tylko zaważyły na losach rodziców, ale również w przyszłości miały wpływ na ich dzieci. Cienie przeszłości nie dały o sobie zapomnieć. Otaczały ich z każdej strony, podążały za nimi upominając się o prawdę, o zmierzenie się z przeszłością i bólem, który za sobą niesie, by ostatecznie dać nadzieję na nowy start i życie od nowa. 🪻 Książka Kasi jest napisana prostym i przystępnym językiem. Nie ma tu dramatyzmu, ale przesiąknięta jest bólem, stratą i trudnymi emocjami. Ta historia, pokazuje jak ogromny wpływ na nasze dzieci, mają nasze decyzje i czyny. Młody organizm jest jak gąbka. Nasiąka naszymi emocjami, słowami wykrzyczanymi w złości, przemocą, bólem i żalem. Chłonie je i nawet jeśli tego nie pokazuje, to one buzują głęboko w nim i prędzej czy później wypłynął na wierzch. Staną się ich ciężarem, będę przytłaczać i boleśnie o sobie przypominać. I tylko od nas zależy czy zdobędziemy się na odwagę i zbudujemy nowy początek. Czy uwolnimy dzieci od naszych błędów i pomożemy im zbudować własne, nowe i szczęśliwe życie. 🪻 Jeśli szukacie książki, na jeden wieczór, która zmusi was do spojrzenia krytycznie na wasze życie i decyzje, a jednocześnie nie przytłoczy treścią to "Życie od nowa" będzie dobrym wyborem. Będzie to również świetny prezent dla nastolatki 🙂 Polecam 😊
Modi - awatar Modi
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Świąteczna niespodzianka Małgorzata Kasprzyk
Świąteczna niespodzianka
Małgorzata Kasprzyk
Czasem wydaje nam się, że nic nas już nie zdziwi. Masz już wszystko poukładane i nagle okazuje się, że to co było oczywiste pęka niczym bańka mydlana. Siostrze podoba się brat, Miłosz dowiaduje się, że jest adoptowany i jednak nie są z Łucją rodzeństwem a jedyny syn miliardera wcale nie jest jedynakiem. Ta historia wydaje się skomplikowana, jednakże gdy zaczniesz ją czytać, powolnymi krokiem wszystko staje się jasne. Bohaterowie są niezwykle spokojnymi ludźmi a ich relacje są niczym obrazek idealnej rodziny. Każdy bohater jest inny, ma swoje zdanie i plany.. Zabrakło mi tutaj jednak mocnych emocji. Cała historia, chociaż wydaje się niezwykle burzliwa, napisana jest lekko. Każda postać przyjmuje wiadomości na spokojnie, nie okazuje większych emocji.. Pojawiają się chwile niepewności, czasem może nawet i próby odegrania się.. Jednakże później płynie przechodzimy do pozytywnych wibracji.. Miłosz do każdego wyzwania podchodzi lekko i spokojnie. Nawet informacje o adopcji nie wywarły na nim większych uczuć. Szymon miał za to zapędy na mocny charakter, który gdzieś po drodze do miłości złagodniał.. Za to najbardziej polubiłam Łucję. Jej dorosłe podejście do życia, szczerość , łatwowierność i prostota idealnie pasują do tej postaci. Dodatkowym atutem tej powieści jest święcony klimat i niepowtarzalna świąteczna atmosfera. To nie jest banalna historia. Nie spodziewałam się takiego biegu wydarzeń, jednocześnie była zbyt lekka. Mam wrażenie, że Autorka nie pokazała tutaj całego swojego potencjału a szkoda! Bardzo dobrze czytało mi się tą historię, lekkie pióro Pani Małgorzaty aż prosiło się o więcej emocji! „Świąteczna niespodzianka” to dobra opowieść do przeczytania na raz. Chcesz coś lekkiego po ciężkim dniu? Polecę Ci tę książkę! Jednak jeśli chcesz emocji, miłosnych uniesień i życiowych wyzwań to niestety nie tutaj. Teraz, Drogi Czytelniku wybór należy do Ciebie.
Morningcoffeeandbook  Narożny - awatar Morningcoffeeandbook Narożny
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Dom na Groblach Wiktoria Gische
Dom na Groblach
Wiktoria Gische
Na wstępie chciałabym podziękować autorce oraz wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Dom na Groblach". Dla mnie było to kolejne spotkanie z twórczością Wiktorii. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Ja pochłonęłam ją w jeden wieczór i chociaż czytałam ją już jakiś czas temu nadal pamiętam wszystkie emocje towarzyszące mi podczas lektury. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Razem z bohaterami przeniosłam się do Krakowa drugiej połowy XIX wieku i uważam, że autorka w niesamowicie plastyczny, realistyczny i pobudzający wyobraźnię sposób ukazała jak wyglądało wtedy życie ludzi, nie bojąc pokazać się również mroczniejszej, pełnej sekretów i plotek strony tego miasta. Natomiast bohaterowie zostali w ciekawy, barwny i autentyczny sposób wykreowani. Na kratach powieści mogłam bliżej poznać siostry Krzeszowskie - Ludmiłę i Wandę, a także Iwo Birona. Historia Ludmiły mocno mnie poruszyła i z zainteresowaniem obserwowałam przebieg wydarzeń. Z kolei Wanda bezapelacyjnie zyskała moją sympatię swoim lekko nieokiełznanym usposobieniem i troską o starszą siostrę. To co totalnie mi się tutaj podobało to świetnie przedstawiona relacja pomiędzy młodszą Krzeszowską a Bironem. Od początku dało się wyczuć pomiędzy nim wyraźne napięcie, które z każdym kolejnym spotkaniem tylko przybierało na sile. Niemniej wszystko toczyło się swoim rytmem pozwalając Czytelnikowi skupić na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom. Istotną rolę w tej historii odgrywają oczywiście bohaterowie drugoplanowi którzy wprowadzają sporo zamieszania do życia Krzeszowskich czy Birona, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. Mowa o rodzicach kobiet i Iwona, ale także pracownikach Krzeszowskich czy osobach, z którymi obcowali w Krakowie. Ważnym elementem tej powieści jest na pewno wątek kryminalny, został on w intrygujący sposób zaprezentowany i śledziłam go z dużym przejęciem. Pisarka umiejętnie budowała napięcie i wprowadziła kilka naprawdę ciekawych zwrotów akcji. Muszę również przyznać, że kompletnie się nie spodziewałam, że taki będzie finał śledztwa bohaterów. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. "Dom na Groblach" to emocjonująca, wartościowa i momentami skłaniająca do przemyśleń historia z którą miło spędziłam czas. Już niebawem ukaże się kontynuacja losów bohaterowie pod tytułem - "Dom na Groblach. Pogrążeni z ciemności" i uwierzcie, że jest na co czekać! Polecam!
kochamksiazki1991 - awatar kochamksiazki1991
ocenił na 10 10 dni temu
Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu Jolanta Kosowska
Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu
Jolanta Kosowska Marta Jednachowska
Drogi Czytelniku... Wiem, że nie jest to ten czas, już dawno mamy za sobą święta Bożego Narodzenia, lecz myślę, że ta lektura jest idealna i 'na czasie', po prostu do przeczytania przez cały rok. Pewien dom opieki? Jest. Przygotowania do świąt Bożego Narodzenia? Obecne. Pewna dawna opiekunka? Tak. Pewni młodzi ludzie? Będą. Chęć zrobienia czegoś dobrego? Oczywiście. Próba zebrania razem dawnych bliskich? Pewnie. Pewna pomoc? Jasne. Pewna choroba? Niestety. Smutek? Znajdzie się. Magia? Na każdym kroku. Niespodzianki? Bez nich byłoby nudno. Między innymi właśnie to tym razem znajdziemy w kolejnej wspólnej książce Jolanty Kosowskiej i Marty Jednachowskiej pod tytułem „Kalendarz adwentowy 2. Dwanaście dróg do domu”. Jaki osiągnęły efekt? By poznać odpowiedź na to pytanie odsyłam do lektury, książki oczywiście. Wspaniale było po raz kolejny przenieść się do świata Marceliny, Maurycego, Telemacha, Oiwii, Szymona, Zosi, Olgi, Karola, Natalii, Jagody, Justyny, Marii, Grażyny, Klaudii, Sabiny, Jakuba, Marka, Zuzy, Rozalii, Marcina, Miłosza, Dominika, Jowity, Michaela, Jensa i innych. Na pewno zastanawiacie się jakie są moje odczucia po lekturze. Już odpowiadam. Po pierwsze, bohaterowie. Znów są bardzo dobrze wykreowani, zróżnicowani i dość interesujący. Czy kogoś nadal lubię? Tak, niemal wszystkich (chociaż niektórzy mieli swoje epizody). Dawno tak nie miałam. Tak, dobrze myślicie, nie podam powodu. Nie chcę zdradzać za dużo. Po drugie, fabuła. Nie chcę nikomu zdradzać tu szczegółów, jednak powiem, że nie do końca jest to prawdziwy rollercoaster, przynajmniej dla mnie. Wprawdzie akcja rozkręca się swoim tempem, jednak niemal przez całą powieść coś się dzieje. Autorka chwilami serwuje nam emocje naprawdę sporymi porcjami. Nie brakowało mi tu zaskakujących zwrotów akcji oraz wywoływania w nas skrajnych uczuć i problemów, którymi obarczone są na każdym kroku nasze persony. Dodam jeszcze, że fabuła wciągnęła mnie niemal od pierwszych stron, była świeża, fajna. Po trzecie, styl. Książka, tak jak jej poprzedniczka, napisana jest lekkim językiem, przystępnym dla każdego. To ułatwiło i bardzo przyśpieszyło czytanie. Leci za to oczywiście plusik. Chciałabym tylko pomarudzić, że książka ta mogłaby być nieco dłuższa... Tak chociaż o pięćdziesiąt stron i mieć jeszcze ze dwa wątki (choć wiem, że mogłoby to być nieco problematyczne). Po czwarte, magia świąt. Jest tu odczuwalna na każdym kroku z czego bardzo się cieszę. To troszkę odczarowało mi ten trudny ostatnio dla mnie czas. Jestem bardzo za to wdzięczna. Po piąte, zakończenie i przesłanie. Nie do końca właśnie takiego zakończenia się spodziewałam, coś zupełnie innego otrzymałam w rzeczywistości. Troszkę się zdziwiłam, ale bardzo pozytywnie. Autorki mnie nieco zaskoczyły. To było fajne. Oczywiście daję za to plusa. Jeśli chodzi zaś o przesłanie, znajdziemy je oczywiście. Nie zdradzę o co dokładnie chodzi, chcę by każdy czytelnik sam to odkrył, inaczej to nie miałoby sensu. Muszę za nie dać kolejnego plusa. Powieść jest lekką lekturą do poduszki. Opowieść pokazuje, że niemal w każdym człowieku są spore pokłady dobra, czasami tylko trzeba je odkopać... zwłaszcza w takim okresie jak święta Bożego Narodzenia. Książka, tak jak tom pierwszy, praktycznie czyta się sama. Historia naprawdę mnie wciągnęła, sprawiała, że chciałam być częścią życia naszych bohaterów, choć chwilami nie miałam ochoty docierać do końca (żeby zbyt szybko ich nie opuszczać). Autorkom bardzo dziękuję za kolejną przygodę. Była naprawdę intrygująca i nietypowa. Z niecierpliwością czekam na kolejne tego typu historie, czekam na trzeci tom przygód naszych podopiecznych. Ogólna ocena - 5,5/6. :) POLECAM, POLECAM, POLECAM. Warto po nią sięgnąć. Pozdrawiam, Iza.
Izulka - awatar Izulka
oceniła na 9 19 dni temu
Kim jesteś, Nikolo? Bernardyna Darecka-Władzimiruk
Kim jesteś, Nikolo?
Bernardyna Darecka-Władzimiruk
#kimjesteśnikolo #bernardynadareckawładzimiruk #wydawnictwowaspos #booktour #recenzja *** Dwie siostry – tak podobne z zewnątrz a tak różne wewnętrznie. W dzieciństwie były jednością, z czasem to się zmieniło. Dlaczego? Jedna z nich miała własny plan na życie, w którym nie było miejsca dla bliskich. Ich drogi się rozeszły. W jednej można było czytać jak w otwartej księdze, a druga skrywała pewną tajemnicę. Rozważna i romantyczna oraz rozrywkowa i nieszukająca prawdziwej miłości. Był też on – kolega z podwórka. Maks jednej dokuczał, a drugą traktował w dość nietypowy sposób… Niemniej nie wszystko jest takie, jak się wydaje, a przyszłość to zweryfikuje. Czy siostrzaną więź można jeszcze naprawić? Czy miłość okaże się silniejsza niż sekret? Czy tajemnica potrafi połączyć, czy jeszcze bardziej rozdzieli Natalię i Nikolę? Co przedstawia tajemniczy tatuaż Maksymiliana? Kim jesteś, Nikolo? to opowieść o tym, jak trudno być wiernym sobie i jak łatwo stracić to, co najcenniejsze. Każdy ma prawo decydować o sobie, ale powinien też brać pod uwagę tych, którzy go kochają. Nawet jeśli tak naprawdę kocha tylko siebie. Dwa światy i jedna tajemnica, która zmieni wszystko w życiu tych, którzy się tego nie spodziewali. Poznaj ją, zanim zrobią to inni… A na deser dwa zakończenia… *** Wszystko ma dwie strony… nawet życie. To tylko Twój wybór, czy jesteś po tej dobrej, czy złej stronie. Wybierasz to, co podpowiada Ci serce lub rozum… A później czekasz na to, co będzie dalej… Myślisz, że kogoś znasz! Niestety, na koniec nasuwa Ci się przemyślenie, że tak naprawdę nikt go nie znał… Nawet Ty… *** Historia dość przewidywalna, ale ciekawa. Niestety styl pisania autorki nie spodobał mi się- było dużo powtórzeń oraz sposób wyrażania się głównych bohaterów był trochę "dziecinny", a także przez większą część książki czytamy tylko o Maksymilianie, a wątek siostry jakby zapomniany. Na sam koniec mamy dwa zakończenia, plus dodatek do pierwszego z nich, co uważam za fajny pomysł. Niestety książka mnie nie zachwyciła. ***
Małgorzata Nocoń - awatar Małgorzata Nocoń
ocenił na 8 9 dni temu
Dziedzictwo Kaja Owczarczyk
Dziedzictwo
Kaja Owczarczyk
Jest to trzecia książka przeczytana przeze mnie w tym roku i niestety pierwsza, na której się zawiodłam. Pierwsze co mi przychodzi do głowy jak myślę o tej książce to chaos i wiele niedopowiedzeń, historie opowiedziane po łepkach. Z rzeczy, które najbardziej mi przeszkadzały jest to jak Zofia opowiada przeszłość i zachowuje się jak narrator wszechwiedzący... Dodatkowo wygląda to jak kartki z pamiętnika, a nie opowieść, ale tutaj doczepiam się już o wygląd graficzny. Niestety chociaż lektura jest o poważnej tematyce, nie pozwoliła mi na zbliżenie się do bohaterów, czuję jedynie dystans i pustkę. Aspekt traumy transgeneracyjnej byłby dla mnie naprawdę ciekawy, jeśli zostałby należycie rozwinięty. Pomimo, że nie zostało to zbyt mocno rozwinięte uważam ten temat za duży plus lektury, było to coś niespotykanego. Przykuwającego uwagę, wyjaśniające schematy zachowań bohaterów. Postać pacjentki głównej bohaterki również zapowiadała się ciekawie i można by z tego dużo wycisnąć, ale tutaj również wyszło bardzo nijak. Całość dla mnie jest mdła, gdzie tematyka wojny i wspomnień o niej wzbudza we mnie wiele emocji. Możliwe, że taki był zamysł autorki, aby nadać temu głębi i zadumy, ale niestety do mnie to nie przemówiło i prosiło się o dodanie większej ilości emocji. Pomimo tego historia sama w sobie nie jest zła. Może nas skłaniać do refleksji i próby zajrzenia w głąb siebie i poznania własnych korzeni i próby zrozumienia ich. Ulubiona postać? Nie zdziwię was jeśli po raz kolejny wybiorę postać poboczną, którą jest pan Marek. Mężczyzna był bardzo mądrym człowiekiem, który był także bardzo samotny i oddany miłości do zmarłej żony. Pokazuje, że w ludziach po wojnie zostało jeszcze człowieczeństwo, a bezinteresowna pomoc powinna być czymś normalnym. Pokazuje jak ważny jest dla nas kontakt z drugim człowiekiem. Rozdziały raz krótkie, a raz bardzo długie, blisko 50 stron. Co jak dla mnie na minus.
Zelazna_recenzja - awatar Zelazna_recenzja
oceniła na 6 7 dni temu
Na dnie i z powrotem Agata Pakuła
Na dnie i z powrotem
Agata Pakuła
"- Adam, czterdzieści trzy lata, jestem alkoholikiem i chcę być już trzeźwy." Jedno krótkie zdanie, a tak bardzo znaczące. Świadczy o zaakceptowaniu problemu, po którym w końcu można zacząć walczyć z nałogiem. "Na dnie i z powrotem" to najnowsza książka Agaty Pakuły, znanej jako autorka tytułów "Stefania i wojna" oraz "Niezwykła Wigilia." Tym razem, dzięki pisarce mamy możliwość poznać losy fikcyjnego Adama Lisowskiego - alkoholika. Kobieta nie ukrywa jednak, że opowieść ta powstała w oparciu o prawdziwe wydarzenia, zapiski anonimowego mężczyzny, który podzielił się kadrami ze swojego życia. Historia rozpoczyna się jeszcze przed narodzinami głównego bohatera - autorka przedstawia środowisko, w którym przyszedł na świat, wskazuje na czynniki, które w znaczący sposób wpłynęły na jego późniejsze zachowanie. Naznaczone negatywnymi wzorcami dzieciństwo sprawiło, że młody Lisowski bardzo szybko sięgnął po alkohol. Początkowo były to niewinne wyskoki, badanie swoich granic i odporności na napoje wysokoprocentowe. Niestety z czasem picie stało się czymś więcej, okazało się idealnym pomysłem na spędzanie wolnego czasu, jedynym sprawdzonym sposobem na radzenie sobie z problemami. Początkowo okazjonalne picie alkoholu przerodziło się w chorobę, która pociągnęła za sobą inne współistniejące schorzenia. Adam Lisowski wpadł w szpony nałogu, z którego nie tak łatwo się wyrwać. "Na dnie i z powrotem" ukazuje życie mężczyzny, które od początku naznaczone było uzależnieniem. Na chorobę bohatera wpłynęły niewłaściwe wzorce wyniesione z domu, ale też uwarunkowania społeczne. Na uwagę zasługują bliscy Adama, którzy niestrudzenie walczyli o jego wyzdrowienie. Trudno jednak zmagać się z chorobą, z której istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Niestety, picie alkoholu bardzo często postrzegane jest przez osobę uzależnioną jako wybór, potrzeba czasu, by alkoholik zrozumiał swój problem. I właśnie to stanowi klucz do sukcesu. W procesie zdrowienia bardzo ważne jest wsparcie bliskich, którzy motywują alkoholika do normalnego życia. Niestety, mimo wszystko, ich obecność to za mało, by odnieść sukces - osoba uzależniona sama musi wyrazić chęć zmiany swojego życia. Bez jej zaangażowania nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Adam Lisowski miał to szczęście, że nawet w najgorszych momentach towarzyszyła mu kochająca żona, niestety, nie każdy je miał. Być może wynika to z tego, że mężczyzna nigdy nie podniósł na kobietę ręki, w chwilach upojenia alkoholowego nie stanowił ani dla niej, ani dla swoich bliskich zagrożenia. "Na dnie i z powrotem" to życiowa historia, jakich wiele. Niestety, mimo upływu lat, uzależnienie od alkoholu to wciąż aktualny problem. Być może na mniejszą skalę, niż miało to miejsce jeszcze kilkanaście lat temu, jednak wciąż powszechny. Właśnie dlatego warto poruszać w literaturze ten temat, być może dzięki temu przyczynimy się do uratowania choćby jednego istnienia. Moja ocena 8/10
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na 8 4 dni temu
Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Izabella Frączyk
Nim zapłonie pierwsza gwiazdka
Izabella Frączyk Agnieszka Lis Ewa Bauer Agata Bizuk Anna Kasiuk Agata Suchocka Sylwia Winnik Karolina Filuś
„Nim zapłonie pierwsza gwiazdka” to zbiór opowiadań rozgrywających się tuż przed Bożym Narodzeniem. Każda historia jest inna i pokazuje święta z zupełnie odmiennej perspektywy. „Mały pomocnik” Ewy Bauer to wzruszająca opowieść o chłopcu i jego prababci, skupiona na bliskości i międzypokoleniowych relacjach. „Noc malutkich marzeń” Agaty Bizuk opowiada o spełnieniu marzenia niepełnosprawnej dziewczynki, a wszystko zaczyna się od psiego zamieszania. W „Świątecznym opowiadaniu” Karoliny Filuś kobieta daje schronienie mężczyźnie z dziećmi, którzy stracili dach nad głową, a ich historia staje się dla niej inspiracją do napisania własnego opowiadania. „Alpejska wigilia” Izabelli Frączyk to romantyczna historia drugiej szansy, w której przeszłość przeplata się z teraźniejszością. „Nieidealnie dopasowani” Anny Kasiuk zaskakują motywem konia, który niemal przemawia ludzkim głosem. W „Ważnych” Agnieszki Lis znajdziemy ucieczkę od lukrowanej wizji świąt i refleksje o marzeniach. Najbardziej oryginalne okazało się jednak „Śledziowe latte” Agaty Suchockiej. Już na wstępie autorka ostrzega, by nie próbować tego przepisu… i słusznie. To opowiadanie zapada w pamięć dzięki absurdalnemu humorowi, influencerce z nietypowym pomysłem na content oraz jej kotom 😄 Zbiór zamykają „Listy ze śniegu” Sylwii Winnik, romantyczna historia kobiety, która w górach znajduje tajemniczą skrzynkę z listami i odkrywa sekret dawnych kochanków. Najbardziej przypadło mi do gustu komediowe „Śledziowe latte”, które zdecydowanie wyróżnia się na tle pozostałych. Całość to przyjemna lektura na przedświąteczny czas… choć raczej bożonarodzeniowy niż wielkanocny 🤭
Andarielka - awatar Andarielka
oceniła na 7 22 dni temu

Cytaty z książki Resztka ciepła

Więcej
Ilona Ciepał-Jaranowska Resztka ciepła Zobacz więcej
Więcej