rozwiń zwiń

Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat

Okładka książki Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat autorstwa Jack Challoner
Jack Challoner Wydawnictwo: Publicat popularnonaukowa
160 str. 2 godz. 40 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Elements
Data wydania:
2016-02-24
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-24
Liczba stron:
160
Czas czytania
2 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324521319
Nowy przewodnik po cegiełkach budujących wszechświat

Co łączy Tadż Mahal i nasz kręgosłup? Wieżę Eiffla i krew? Sól w posiłkach i uliczne lampy, których światło prowadzi nas do domu? Odpowiedź: wapń, żelazo i sód – każde z nich jest pierwiastkiem.

Pierwiastki powstałe podczas Wielkiego Wybuchu (ang. Big Bang) i w supernowych oraz tworzone przez nie związki chemiczne ukształtowały Układ Słoneczny, a więc i Ziemię – planetę, na której żyjemy, powietrze, którym oddychamy, wodę, która stanowi podstawę naszej egzystencji, i białka, dzięki którym powstało życie.
Ta książka dostarcza niezbędnych informacji na temat każdego ze 118 znanych obecnie pierwiastków. Niektóre z nich, jak węgiel, tlen czy glin (w technice nazywany aluminium), są powszechnie znane; inne, jak gadolin czy tellur – znacznie mniej. Oprócz podstawowych wiadomości na temat poszczególnych pierwiastków, ich wykorzystania i tworzonych przez nie związków chemicznych, znajdziemy tu także fascynujące historie dotyczące ich odkrycia. Poznamy genezę układu okresowego zwanego tablicą Mendelejewa oraz wyjaśnienie struktury atomów – cegiełek tworzących wszystko, co nas otacza.
PIERWIASTKI CHEMICZNE to niezrównany przewodnik po świecie nauki. Rzetelne źródło wiedzy, łatwej do przyswojenia i ubarwionej ciekawostkami.
Średnia ocen
7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat

Średnia ocen
7,5 / 10
28 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
571
540

Na półkach: ,

"Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat" to publikacja, która ma na celu w ciekawy i przystępny sposób przybliżyć nam pierwiastki, pokazać z czego i jak zbudowany jest świat. Mimo iż sam temat pierwiastków do najprostszych nie należy prezentowana publikacja na pewno jest w stanie rozjaśnić nie jedno związane z nim zagadnienie, rozwiać wątpliwości i uprzyjemnić naukę, myślę więc, że warto przyjrzeć się jej bliżej.

Co znajdziemy zaglądając do tej właśnie książki? Otóż w pierwszej kolejności w połączeniu ze spisem treści zamieszczono układ okresowy pierwiastków. Następnie kilka słów wstępu, historii a dalej autor opisuje już oddzielnie każdy z pierwiastków segregując je oczywiście na podstawie zależności i właściwości chemicznych w 18 grupach. Otwierając lekturę w dowolnym miejscu przy omawianym pierwiastków znajdziemy informacje o jego liczbie atomowej, promieniu atomowym, stopniu utlenienia, masie atomowej, temperaturze topnienia, temperaturze wrzenia, gęstości, konfiguracji elektronowej. Poza tymi suchymi faktami autor opisuje ciekawie gdzie znajdziemy dany pierwiastek w przyrodzie, czym jest i czemu służy. Wszystko to wzbogacono ciekawymi ilustracjami i kolorowymi fotografiami.

Grafika książki nie rozprasza czytelnika, jest stonowana i przyjemna dla oka. Tekst główny nadrukowany jest drobną czcionką a dodatkowo uzupełniają go informacje nadrukowane jeszcze mniejszą czcionką więc sięgając po tę książkę trzeba nieźle wytężyć swój wzrok. Mimo to jeżeli ktoś interesuje się chemią lub zwyczajnie szuka pomocy naukowych przydatnych w opanowaniu szkolnego materiału ta lektura okaże się na pewno bardzo pomocna. Zdecydowanie to co znajdziemy na jej kartach wykracza poza szkolne programy. Autor w możliwie przystępny sposób tłumaczy całe zagadnienie ciekawie opowiadając o niezwykłości i różnorodności pierwiastków stanowiących nieodłączny element naszego życia, istnienia wszechświata. Zachęcam do lektury ;)

http://testowanieartdzieciece.blogspot.com/

"Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat" to publikacja, która ma na celu w ciekawy i przystępny sposób przybliżyć nam pierwiastki, pokazać z czego i jak zbudowany jest świat. Mimo iż sam temat pierwiastków do najprostszych nie należy prezentowana publikacja na pewno jest w stanie rozjaśnić nie jedno związane z nim zagadnienie, rozwiać wątpliwości i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

180 użytkowników ma tytuł Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat na półkach głównych
  • 137
  • 36
  • 7
43 użytkowników ma tytuł Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat na półkach dodatkowych
  • 29
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

The Science of Rick and Morty. Nienaukowy przewodnik po świecie nauki Matt Brady
The Science of Rick and Morty. Nienaukowy przewodnik po świecie nauki
Matt Brady
Rick w odcinku „Bobas z innej planety” obraził właściciela lombardu twierdząc, że jego gatunek odżywia się siarką. Zrozumiałe? Śmiejecie się? A gdybyście wiedzieli wcześniej, że na naszej planecie, w jednym z najmniej przyjaznych środowisk do życia, tj. w pobliżu kominów hydrotermalnych, żyją bakterie czerpiące energię z utleniania się tego pierwiastka? Prawdopodobnie to z tych organizmów, miliardy lat temu, wyewoluowała cała reszta. Tak, Sanchez dał do zrozumienia drugiemu bohaterowi, że jest prymitywem, tylko w bardzo wyszukany sposób. Na pierwszy rzut oka „Rick i Morty” może i wydaje się tylko niesamowicie chaotycznym, głupkowatym serialem, ale spokojnie, scenarzyści odrobili swoje zadanie domowe. Rick, chociaż to zrzędzący i ciągle bekający staruch, jest naukowcem nie tylko z nazwy. Odbiorcy nie są i nie muszą być alfą i omegą w każdej dziedzinie, dlatego z pomocą przychodzą nam takie przewodniki jak ten. Matt Brady w swojej książce jakby wciskał pauzę w trakcie odcinka i mówił „porozmawiajmy o tym całym klonowaniu, czy faktycznie da się to tak zrobić”. Rozdziały na szczęście nie dotyczą poszczególnych odcinków, bo też dzieje się w nich mnóstwo różnych rzeczy i zawierają dziesiątki odniesień, ale dzielą się bardziej na motywy czy też dziedziny nauki. Możemy poczytać m.in. o grawitacji, ciemnej materii, ekologii, życiu pozaziemskim czy pistolecie portalowym. Autor karmi nas ciekawostkami i oczywiście stara się to robić w jak najprostszy sposób, ale to wciąż pozycja popularnonaukowa, nie da się ukryć. Myślę, że jeżeli ktoś jest fanem serialu, to samo przez się rozumie się, że nie ma alergii na naukę. Fajnie było czytać o czymś, poznać realny kontekst, bo potem chciałoby się obejrzeć odcinek z tym tematem jeszcze raz, a nuż inaczej go zrozumiemy. Tak samo w drugą stronę. Polecam fanom serialu. Miałam wątpliwości, czy ta pozycja będzie „strawna”, ale niepotrzebnie. Książka jest lekka, rozrywkowa, zaskakuje i zadziwia. Nie wyczerpuje tematów, ledwie je muska, ale też nie o to chodzi, żeby nagle stać się ekspertem w jakiejś dziedzinie. PS: też słyszycie ten kosmiczny motyw przewodni w głowie?
mysilicielka - awatar mysilicielka
oceniła na 8 16 dni temu
Mózg się myli Henning Beck
Mózg się myli
Henning Beck
Książkę pożyczyłem od współlokatora E., który kiedyś ją dostał na urodziny ale mu nie przypadła do gustu. Język książki jest specyficzny - często pada jakaś teza lub doświadczenie a potem cały rozdział, a czasem i kolejny - do niego powraca. Mi osobie czytającą to z paroma innymi książkami równolegle, mi nie przeszkadzała, a wręcz było przydatne takie wałkowania- właściciela książki z kolei to niemiłosiernie irytowało. Książka pisana przez pana Niemca, więc ciekawa odmiana - zawsze lepiej że te anegdoty i przykłady dotyczą bundesligi niż jakiś dziwnych zawodów koszykówki z 2005 czy innego superbowl z 2010 ale i tak czasem miałem tego trochę nadmiar. Książka w sumie ciekawa bo to co traktujemy jako słabość - autor przedstawia jako zysk - zapominanie, i manipulacja wspomnieniami w naszym mózgu - jako mechanizm jakkolwiek radzenia sobie z rejestracją otoczenia i bodźców. Trochę stawia się co jakiś czas dychotomię (a właściwie ja tak to odbieram), że jest albo rozumienie albo rejestrowanie - komputery czy kamery rejestrują/obliczają/przeliczają daną perspektywę, ale jej nie rozumieją - a my tego nie umiemy ale za to bardziej rozumiemy. Trochę książka pod znakiem zapytania w kontekście tego że chyba jest gdzieś z 2018 zanim chat gpt zaczął fazę dodawania AI do każdego projektu w korporacji, ale chyba mimo to aż tak to nie jest przeszłe. Bardzo miło poczytać - że potrzebujemy czas na trawienie informacji, przerwy są jednak związane z pracą nie powtarzalną - inaczej mało będzie przemyślna. Duży nacisk na tworzenie historii, skojarzeń etc. Sam to próbuje stosować przy słówkach - im głupsze skojarzenie tym lepiej - choć czasem jest słabe tłumaczenie tych skojarzeń innym ale nie o uniwersalność chodzi. Tak hołubione z jednej a z drugiej demonizowane sieci neuronowe są po prostu narzędziem - które ciężko do nas przyrównać - anegdota z dzieckiem strażaka które rozpoznało w domu autora czujnik dymu - nie dziwi nas - no chyba że to dziecko byłoby uczone niczym sieć neuronowa - a więc pokazywanie tysiące przedmiotów, pokazywanie "to jest czujnik dymu a to nie jest czujnik dymu" Zaskakująca dla mnie informacją było że im częściej dane wspomnienie opowiadamy, tym bardziej je zniekształcamy. Tak naprawdę na potrzeby zeznań, przesłuchań etc. lepiej jest byśmy dane wspomnienie nie omawiali przed policją czy sądem innym. Naszym częstym problemem gdy wychodzi coś na czym się staramy - jest to że ... za bardzo się staramy. Jedynym jakimś sposobem jest oswajanie się z stresującymi sytuacjami. Więcej przygotowań nie za bardzo może dać efekty. Podobały mi się konstruktywna krytyka wymysłów lat 90tych jak "pracownik miesiąca" czy pokazowe nagrody dla konkretnej osoby - to prowadzi jednak w większości do tego że zamiast człowiek być bardziej docenianym, staje się bardziej świadomy że jest do zastąpienia - i że dla niego jest lepiej się czasem skupić bardziej na sobie niż pokazywać coś w pracy - czy to ten co wygrał, czy to cała reszta zespołu. "Kurczenie się czasu" - w kontekście oceny ile dana czynność trwa też bardzo ciekawa - jako 40 latek przechodziliśmy przez ulicę tysiące razy, i przez to pomijamy szczegóły przy przechodzeniu przez ulicę które zjadają czas, a pamięta je uwzględnić 12 latek. A przynajmniej tak to zrozumiałem Z hazardem - w sumie ten wniosek że bardziej hazardujemy gdy mamy znajomych co też hazardujemy to też jakoś wydaje mi się sensowny patrząc z mikroskali. Rozdział o wyborze - no ciut dla mnie odkrywcze był złoty środek w wyborze - ani tylko jeden rodzaj musli nas nie zadowala ani 100 musli nas nie zadowoli bo za bardzo mamy odruchowe FOMO statystycznie. Pierwszy raz usłyszałem o sygnale N400 - który można w naszym mózgu usłyszeć gdy w zbiorze rzeczy znajdziemy coś co nam nie pasuje. Rozwiniecie badania o piankach marshmallow a sukcesie - że w sumie gdy się je powtarza na szerszym społeczeństwie a nie dzieciach ludzi z stanforda to możemy dojść do wniosku że dzieci biednych często chętniej jedzą - bo po prostu nie mają komfortu oczekiwania pojawienie się pojęcie prekrastynacji - nie znałem go wcześniej - chęć nawet kosztem większej pracy, odwalenia. Rozdział o kreatywności bardzo ciekawy - muszę przyznać, nigdy wcześniej nie słyszałem o testach tournera - i mierzącym w ten sposób kreatywności. I o ile wiem że testy IQ nie są tak dobrym barometrem inteligencji jak się czasem uznaje, tak z drugiej strony korelacja testów IQ (niby do inteligencji) i testów tournera (niby do kreatywności) mnie zdziwiła - mianowicie IQ rosną nam wyniki jako społeczeństwa a z kolei wyniki Tournera spadaja. Stres a kreatywność - ciekawa anegdota o strażakach-skoczkach i metodzie kontrognia by się ocalić. Podsumowując - miłe pokazania że dekoncentracja, nuda są tak samo potrzebne jak skupienie i koncentracja. Nie spodziewałem się dychotomii kreatywności i inteligencji - a teraz faktycznie widzę że ciężko "wymaksować" obie umiejętności jednocześnie.
Bomilkar Barkas - awatar Bomilkar Barkas
ocenił na 9 1 rok temu
Krótka historia nauki William Bynum
Krótka historia nauki
William Bynum
Po książkę, pt."Krótka historia nauki", sięgnęłam z przyjemnością, ponieważ lubię taką dziedzinę. Autor William Bynum w 40 rozdziałach zmieścił ogrom ciekawostek dotyczących różnych naukowych aspektów. „Nauka jest wyjątkowa. To najlepsza znana nam metoda poznawania świata i wszystkiego, co na nim istnieje- także nas”. Już pierwszy cytat na wstępie zachęca do zgłębienia tematu. Nauka przeobrażała się z wiekami, a jej rozwój był kreatywny. Dawna nauka, to przeanalizowanie świata. Nauką interesowały się dawniej: Chiny, Indie, Bliski Wschód. Pierwsi „uczeni”, to nie ludzie wykształceni, ale kapłani- duchowi przewodnicy. Wtedy prym wiodła technika, czyli praktyka i potrzeba udoskonalenia. Podstawą nauki była wówczas ciekawość świata. Z tamtych czasów najwięcej wiadomo o Babilonie, ponieważ ludność zapisywała wszystko na glinianych tabliczkach. Interesowano się liczbami, faktami, astronomią, a nierzadko astrologią. Do dziś praktykuje się zapisywanie czasu, min., sek., godzin. Dużo także wiemy o Egipcjanach, ich wierzeniach, obyczajach. Tutaj znaczą rolę odgrywały: algebra, astronomia, medycyna. Kolejne państwa: Chiny, Indie bazowały na matematyce. Powstały, min: papier, proch, kompas. A jedno co przetrwało do dziś, to pismo chińskie. Podróżujemy na łamach tej książki, aż po naukę współczesną, erę cyfrową. Nauki, tj: biologia, chemia, fizyka uzupełniały się wzajemnie. Poznajemy znanych, cenionych naukowców oraz ich wynalazki. Lektura wartościowa, a ogrom interesujących naukowych wiadomości zachęca do przeczytania🔍🔬💊💉🧪👨🏼‍🔬👩🏼‍🔬 Polecam z serca! Wydawnictwu RM dziękuję za egzemplarz recenzencki💝📖📙
Gerbera41 - awatar Gerbera41
ocenił na 8 2 lata temu
Teraz. Fizyka czasu Richard A. Muller
Teraz. Fizyka czasu
Richard A. Muller
Kto sięga po "Teraz" w nadziei, że w końcu może się dowie czym jest czas i ta jego własność jak 'teraz', kiedy czytacie moją opinię, to musi jednak zwrócić swoją uwagę na dopis pod tytułem "Fizyka czasu". Dlaczego to ważne? Dlatego, że Autor nie mówi czym jest czas, objaśnia natomiast cierpliwie na z górą 350 stronach, czym ten czas nie jest i czego nie oznacza. Moją cierpliwość do tej książki wyczerpały jednak meandry przemyśleń Autora o tym, co dowodzi istnienia tzw. wolnej woli i mielenie w kółko ogólnikowych słów o Einsteinie. O ile objaśnianie "oczywistości" efektów relatywistycznych Teorii względności jest solidną powtórką z Fizyki, to idę o zakład, że nie wiecie, czym jest na przykład relatywistyczna luka czasowa. Tym razem nie poległem na Entropii, jak podczas lektury "Przestrzeni kwantowej" i "Kosmologii kwantowej". Poczułem się jednak zagubiony, kiedy Autor rozprawił się z Eddingtonowskim imprintem strzałki czasu utożsamiającej czas właśnie z Entropią, który wypala się nam w głowach już wtedy, gdy uczymy się Fizyki tzw. Newtonowskiej. Dobrze trafia do wyobraźni objaśnienie lokalności Entropii i co ta lokalność ma do życia, jako formy organizacji materii. Jest też świat kwantów, funkcji falowych prawdopodobieństwa i upiornych splątań. Trudne słowa, wiem. Czas najprostszą rzeczą jednak nie jest. Książkę czyta się całkiem sprawnie, bo Autor do minimum koniecznego ograniczył w treści matematyczną "mrówkologię". Można ją pooglądać (a fani mogą prześledzić wyprowadzenia prawd relatywistycznych i innych) w dodatkach (polecam zwięzły dowód niewymierności pierwiastka z 2 - serio, to nie żart). Zirytował mnie dodatek 6 traktujący o Nauce i Religii. Nie lepiej było w ostatnich rozdziałach, gdzie żądny wiedzy o czasie wpadłem na czysto filozoficzno-matematyczne rozważania o kompletności teorii wszelakich (twierdzenie Gödla). Książa niełatwa, ale warta przeczytania. Zdecydowanie. Czujcie się ostrzeżeni.
reversed - awatar reversed
ocenił na 6 2 lata temu
Wielki spektakl na niebie. Osiem wizji wszechświata od starożytności do naszych czasów Marco Bersanelli
Wielki spektakl na niebie. Osiem wizji wszechświata od starożytności do naszych czasów
Marco Bersanelli
Jest to książka, o koncepcjach kosmosu w różnych epokach ludzkości z odniesieniami do kultury humanistycznej autorstwa Marco Bersanelli. Coś absolutnie genialnego. Autor opisuje historie obserwacji astronomiczych od Lascaux do współczesnych odkryć astrofizyki. Całość jest przekazana w tak przystępny sposób, że nawet takie głąby matematyczne jak ja zrozumieją o co chodzi. Świetnie jest - moim zdaniem - opisana historia odkryć Isaaca Newtona czy Keplera. Fenomenalna interpretacja opisów kosmosu Dantego. A także porównanie wieży kościoła Sagrada Familia do krzywej Friedmana-Lamaitra, co udowadnia że nawet współczesna sztuka sakralna czerpie garściami z kosmologii. Mimo, że książka zaczyna się od hipotetycznych i ładnie opisanych, pierwszych świadomych obserwacji nieba w okresie paleolitu, a kończy po odkryciu bozonu Higgsa i misji PLANCK, to i tak prowadzi nas rozdział po rozdziale do przeszłości, bo do tego sprowadza się astrologia. Odkrywania przeszłości wszechświata. Owszem, jest tutaj sporo pominiętych faktów, ale nic co by zakłócało ciąg opisanych zdarzeń, bądź ich zrozumienie. A znam je z racji zainteresowania tematem trwającego juz trochę lat. Gdyby włożyć do książki każde warte odnotowania wydarzenie, to powstałby dlugi cykl. A nie o to tutaj chodzi. Wisienką na torcie są tytuły rozdziałów nawiązujące do filmów i muzyki. Jestem tą książką zachwycony i polecam ją każdemu, kto chociaż trochę interesuje się kosmosem.
Grzesiek Wójcik - awatar Grzesiek Wójcik
ocenił na 10 2 lata temu
Świt robotów Martin Ford
Świt robotów
Martin Ford
Witam. Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Głównie ze względu na dywagacje autora o sprawiedliwych rozwiązaniach np. w służbie zdrowia. Na szczęście przez większość treści można poczytać o różnych aspektach postępu technologicznego oraz automatyzacji\robotyzacji. Pierwsze co zapamiętałem to obraz amerykańskich firm które zautomatyzowały pracę w taki sposób, którego nie spotykamy raczej jeszcze w Polsce (a że od napisania książki minęło ponad 10 lat więc to świadczy jak w kulturze technicznej jesteśmy daleko w czarnej... mazi ). Druga kwestia to zagrożenie dla wielu zawodów w których może zniknąć większość miejsc pracy. To z jednej strony nie jest niczym nowym (kto jeszcze pamięta o dorożkarzach czy pracownikach zapalających lampy gazowe), z drugiej jednak strony tym razem skala zmian może być o wiele większa. Trzecia kwestia to zaślepienie "korpoli" w pogoni za zyskiem. Autor porusza ważną kwestię że trzeba zarabiać aby cokolwiek kupować więc jeżeli ludzie stracą pracę to kto z nas będzie klientem? Pamiętam czas bezrobocia ponad 20% (w moich rodzinnych stronach ok. 30) i nie chciałbym aby podobne czasy wróciły. Nie pogłębiam tego tematu bo Ci co przeżyli wielomiesięczne szukanie pracy, dziesiątki czy setki wysłanych cv by gdziekolwiek znaleźć pracę pewnie pamiętają tę traumę. Nie mam zielonego pojęcia w którą stronę pójdzie rozwój techniczny, czy spełnią się obawy autora czy wręcz przeciwnie, będzie tylko lepiej. Pozdr.
NerwowyCzytelnik - awatar NerwowyCzytelnik
ocenił na 7 1 rok temu
Zasłuchany mózg. Co się dzieje w głowie, gdy słuchasz muzyki Daniel J. Levitin
Zasłuchany mózg. Co się dzieje w głowie, gdy słuchasz muzyki
Daniel J. Levitin
„Zasłuchany mózg” Daniela J. Levitina to książka poruszająca bardzo interesujące zagadnienie dotyczące wpływu muzyki na sposób funkcjonowania mózgu. Autor jest uznanym naukowcem wyspecjalizowanym w neurobiologii i kognitywistyce, jednakże w młodości grał w zespole rockowym, a także był odpowiedzialny za produkcję nagrań różnych zespołów muzycznych. Pochodną jego kompetencji i poczynań jest niniejsza pozycja, aczkolwiek pomimo deklaracji i starań, żeby wywód był jak najbardziej przystępny dla osób, które nie specjalizują się w poruszanym temacie, to omawiane dzieło jak na publikację popularnonaukową jest wyjątkowo wymagające. W dzieciństwie niestety nie opanowałem umiejętności gry na jakimkolwiek instrumencie (nad czym po tych wszystkich latach wyjątkowo ubolewam), co w dorosłym życiu przełożyło się na wyjątkowo słabą znajomość podstaw dotyczących teorii muzyki. Levitin w pierwszych rozdziałach swojej książki bardzo się stara, żeby wytłumaczyć w najprostszy sposób takie terminy jak interwał, metrum, alikwoty, półtony, rytm czy tempo, niestety w moim przypadku przyswajanie tych informacji było wyjątkowo wolne i nieefektywne. Spowodowało to, że recenzowaną pozycję czytałem dużo dłużej niż inne książki popularnonaukowe i włożyłem w to zdecydowanie więcej wysiłku. Dopiero późniejsze rozdziały z racji moich zainteresowań dotyczących neurologii i neurobiologii sprawiły, że lektura przyniosła mi w końcu satysfakcję i wartościowe informacje, które łatwiej mi było zrozumieć i zapamiętać. Przeczytanie „Zasłuchanego Mózgu” niestety nie sprawiło, że lepiej teraz rozumiem teorię muzyki, za to dowiedziałem się wielu innych ciekawych rzeczy, między innymi tego, że obwody neuronalne odpowiedzialne za muzykę i mowę wywodzą się z tego samego źródła, ponadto ośrodki przetwarzania mowy i muzyki w płatach skroniowych i czołowych częściowo się pokrywają co wzmacnia przekonanie o wspólnej neurogenezie. Oprócz tego do cennych informacji zaliczam fragmenty tłumaczące to jak ważny dla odbioru muzyki poza korą słuchową jest móżdżek, który odpowiada między innymi za rytm i koordynację ruchów. Omówione zostaje też bardzo ciekawe zagadnienie tak zwanych wielośladowych modeli pamięci, czyli teorii naukowej będącej hybrydą dwóch wcześniejszych poglądów, które się zwalczały, czyli teorii rejestrowania oraz teorii prototypów związanej z podejściem konstruktywistycznym. Inną interesującą kwestią było przedstawienie przez Levitina eksperymentu przeprowadzonego na niemowlętach, w którym okazało się, że te dzieci bardziej lubią taką muzykę, którą poznały w okresie prenatalnym. Autor rozprawia się też z mitem wedle którego słuchanie dzieł Mozarta sprawia, że stajemy się bardziej inteligentnymi. Levitin przedstawia też argumenty na korzyść ciężkiej pracy, determinacji w dążeniu do celu i treningów, które są ważniejsze od talentu i naturalnych predyspozycji, przynajmniej jeżeli chodzi o kunszt muzyczny. Największą wadą "Zasłuchanego Mózgu" jest bardzo mała liczba przypadków podanych przez autora, w których omawia jak budowa danego utworu muzycznego wpływa na nasz mózg i sprawia, że konkretne dzieło nas zachwyca, odrzuca lub intryguje. Opisana zostaje między innymi 94 Symfonia G-dur Haydna potoczne znana jako „niespodzianka”, w której Levitin wyjaśnia czym dokładnie ta niespodzianka jest. Niestety to tylko jeden z zaledwie kilku takich przykładów i mam wrażenie, że recenzowana książka dużo zyskałaby na tym, gdyby autor skoncentrował się przede wszystkim na takim ujęciu tematu. Bardzo ciekawe jest natomiast zagadnienie złudzeń doświadczanych w muzyce i omówienie najpopularniejszego takiego omamu muzycznego, czyli kadencji zwodniczej. Wyjątkowo spodobał mi się ostatni rozdział książki, w którym Levitin przedstawia kilka rozbudowanych argumentów na rzecz niezwykle ważnej roli, jaką muzyka pełniła w ewolucji naszego gatunku i zdecydowanie sprzeciwia się postrzeganiu muzyki jako efektu ubocznego, który wyłonił się w procesie adaptacji praludzi do środowiska i nie pełni żadnej istotnej funkcji. Zdecydowanie nie żałuję czasu poświęconego na przeczytanie "Zasłuchanego Mózgu", ale nie mogę jej zaliczyć do ulubionych książek popularnonaukowych, ponieważ na wiele nurtujących mnie pytań nie dostarczyła satysfakcjonujących odpowiedzi. Problematykę muzykologiczną łatwiej bym przyswoił, gdyby autor stosował większą liczbę przykładów i odwołań do popularnych piosenek. Recenzowaną pozycję polecam przede wszystkim tym osobom, które opanowały podstawowe informacje dotyczące teorii muzyki, ponieważ według mnie to one skorzystają najwięcej na lekturze.
Mahtias TheMightyLibrarian - awatar Mahtias TheMightyLibrarian
ocenił na 6 23 dni temu

Cytaty z książki Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pierwiastki, czyli z czego zbudowany jest wszechświat


Ciekawostki historyczne