Paprocany

Okładka książki Paprocany
Paulina Świst Wydawnictwo: Muza Cykl: Paprocany (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Paprocany (tom 1)
Data wydania:
2020-11-12
Data 1. wyd. pol.:
2020-11-11
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328715462

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Paprocany w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Paprocany



książek na półce przeczytane 1905 napisanych opinii 700

Oceny książki Paprocany

Średnia ocen
7,0 / 10
3551 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
505
398

Na półkach:

Totalnie nie mogę się oderwać od książek Pauliny. Nowa seria zawsze na początku budzi lekką niepewność ale okazała się jak zwykle świetna. Duży plus za wątek Krzyśka - lekkie połączenie z poprzednią ekipą musi być. Oczywiście fabuła jest tak przemyślana żeby od razu wciągała na maksa. Polecam i nie mogę się doczekać kolejnej części!

Totalnie nie mogę się oderwać od książek Pauliny. Nowa seria zawsze na początku budzi lekką niepewność ale okazała się jak zwykle świetna. Duży plus za wątek Krzyśka - lekkie połączenie z poprzednią ekipą musi być. Oczywiście fabuła jest tak przemyślana żeby od razu wciągała na maksa. Polecam i nie mogę się doczekać kolejnej części!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5242 użytkowników ma tytuł Paprocany na półkach głównych
  • 4 447
  • 795
941 użytkowników ma tytuł Paprocany na półkach dodatkowych
  • 377
  • 183
  • 92
  • 78
  • 65
  • 61
  • 44
  • 41

Inne książki autora

Paulina Świst
Paulina Świst
Paulina Świst to pseudonim literacki debiutującej autorki, a prywatnie adwokat prowadzącej indywidualna kancelarię adwokacką we Wrocławiu. Urodziła się 27 września 1986 roku, ukończyła Uniwersytet Jagielloński i specjalizuje się w prawie karnym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Grzeszne święta Marta W. Staniszewska
Grzeszne święta
Marta W. Staniszewska K.N. Haner Agata Suchocka Anna Bellon Anna Szafrańska Paulina Świst Agnieszka Siepielska J.B. Grajda Anna Wolf Kinga Litkowiec
Gdy czytam książki tego typu to za każdym razem mam niedosyt. Opowieści są rożne ale mają wiele wspólnego. Jednak najbardziej frustrujące jest to, że są krótkie. 1. "Ki" przez całą krotka opowieść była tylko wzmianka o wielkiej tęsknocie za drugą osobą przy przygotowaniu świątecznej kolacji. Trochę urocza, ale szału nie było. 5/10 2 "Świąteczne przepychanki" - tu zdecydowanie dużo zabawniej bylo niż w pierwszej opowieści. Historia z dziadkami czasami śmieszna, a czasem naciągana. Między głównymi bohaterami mogłoby wydarzyć się coś więcej. 6/10 3. "Lista niegrzecznych" - urocza opowieść, która ma w sobie ogrom świątecznej magii. Jest trochę pikantnie, ale ogólnie to urocza historyjka. 7/10 4. "Druga szansa" - 10/10. Tu urocza i namiętna historia, która najbardziej mi się podobała. Rozwijający romans za szybko powstał, po czym nastąpił "wybuchowy" epizod, by później szybko zakończyła się opowieść. Mimo tego chciałabym przeczytać wiecej. Z tej historii mogłoby powstać całkiem fajna ksiażka. 5. "Uwiedzeni smakiem" - kolejna za krótka opowieść o rodzącym się uczuciu z nutką pikanterii. To następną historia, która mogłaby się rozwinąć. 9/10 6. "Zabójcza pomyłka - dosłownie "prawie" zabójcza. Przelotny, przypadkowy romans, który zdarzył się przez pomyłkę. Miało się wrażenie, że główny bohater nie jest zdolny do uczuć i nie może pokochać. Poniekąd tutaj ten romans nie powinien się wydarzyć, ale jednak los bywa przewrotny. Zdecydowanie powinno być c.d.n... 8/10 7. Miłość o smaku ganache- historia, która opowiada, że od przyjaźni do miłości dzieli niewielka granica. Czasem zwykły przypadek sprawi, że w końcu zauważymy, że miłość jest na wyciągnięcie ręki. Szkoda, że ta opowieść była taka krotka. 10/1] 8. Idealne święta - co kolejna to ciekawsza. A ta była urocza, choć krótka. Pokazała, że pozory mylą i trzeba naprawdę dobrze kogoś poznać żeby dowiedzieć się kim jest. 8/10 9. Kurier zawsze puka dwa razy - i znów przypadkowe spotkanie...;), które doprowadziło do uroczych i "gorących" chwil. Spotkanie, które zaowocowało. 10/10 10. BIESz/iCZADY - no i moja ulubiona Świst. Od samego początku widać było charakterystyczny dla tej pisarki humor. Dialogi między bohaterami bawiły do łez. Było też trochę dreszczyku. A przy okazji fajna historyjka o "BIESiCZADACH" :) 10/10 Większość z tych historii to jak słowne zapowiedzi książek :) Zdecydowanie powstałyby z nich całkiem fajne, odrębne opowieści. W prawie każdej z nich wszystko zdarzyło się przypadkiem. Urocze, niektóre z dobrym poczuciem humoru i pełne namiętnych scen książki sprawiły, że zdecydowanie chciałoby się więcej.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na 8 1 rok temu
Mala M. Paulina Świst
Mala M.
Paulina Świst Lilka Płonka
Paulina Świst ostatnio przypomniała mi o sobie „Miasteczkiem”, po którym jak już wspominałam czuję ogromny niedosyt Śwista w Świście… A ponieważ ostatnio zostałam obdarowana całą stertą bomba książek, a wśród nich m.in. czekała na mnie „Mala M.” – no nie mogłam pozwolić jej czekać za długo. I powiem wam – w końcu czytałam z bananem na twarzy! Dostałam chemię, dostałam humor! Czyli to, że Miasteczko lekko mnie rozczarowało, to nie kwestia tego, że pisane w duecie, bo Mala M. też powstała przy udziale osoby trzeciej (właściwie drugiej) – Lilkę Płonkę znałam do tej pory z kart powieści Pauliny :D Dziewczyny, ten duet baaardzo wam się udał! Do rzeczy. Podczas imprezy u przyjaciółki Mala spotyka niebieskookiego boga seksu, z którym zawiera bliższą znajomość. Niestety, następnego dnia kobieta nie wie, kim był jej facet ze snów, który w ciągu pół godziny dał jej wszystko, czego nigdy nie dostała od żadnego innego mężczyzny. Niedługo kłopoty Mali zaczynają się mnożyć, gdy do mieszkania obok wprowadza się całkiem przystojny sąsiad. Czy Mali uda się odnaleźć tajemniczego mężczyznę? Czy lepszy wróbel (czy tam sąsiad) w garści? Nasza Mala, a właściwie Malwina Mączka to wydawałoby się zwykła dziewczyna. Pracuje jako freelancer, projektuje grafiki, lubi dobrze się bawić, nie stroni od alkoholu i przede wszystkim po imprezie u swojej przyjaciółki ma nie lada problem. Okazuje się, że podczas niej zaliczyła kilka najlepszych orgazmów w swoim życiu. I tu właśnie pojawia się problem, bo przez wypitą ilość alkoholu nie wie, jak nazywa się facet, którego w myślach nazwała ,,bogiem seksu". To jednak dopiero początek jej problemów, bo do jej bloku sprowadza się całkiem przystojny sąsiad, który mógłby uchodzić za ideał mężczyzny. Nie będę ukrywać, że chyba polubiłam Malę, mimo tego jej ciągłego myślenia o tym swoim supersamcu i seksie. Choć z jednej strony kobieta ma już trzydzieści lat na karku i powinna mieć troszkę oleju w głowie, to i tak ta jej zwariowana natura jest jej dużym plusem, choć nie da się ukryć, że często po prostu nie myślała, tylko pędziła jak żywioł, a dopiero po tym przychodziła jej refleksja nad tym, co robi. Oczywiście nie brakuje tu również Zuzy - przyjaciółki Mali, a zarazem adwokat, która specjalizuje się w sprawach karnych, a także, co ciekawe jednego z bohaterów, którego poznaliśmy w jednej z poprzednich powieści Pauliny Świst, czyli ,,Ramzesa", który sporo namiesza w życiu głównej bohaterki. Choć mogłoby się na początku wydawać, że autorki odeszły od prawniczego świata, to ,,nic bardziej mylnego". Mimo iż główna bohaterka w tym świecie się nie obraca, to zostaje w niego wciągnięta, co powoduje cały ciąg zdarzeń. Nie chciałabym tu za dużo pisać, by nie zdradzić zbyt wiele, ale jeżeli lubicie zagadki, prawnicze (i też przestępcze) porachunki i przekręty, to nie powinniście być zawiedzeni. Duet Świst-Płonka doskonale wie, co robi, choć na początku nie za bardzo wiedziałam, w jakim kierunku podąży ta historia. Język autorek jest lekki, przez co książkę szybko się czyta i, pomimo że napisana jest ona przez duet, wcale nie zauważyłam jakichś różnic i nie wiem, które partie mogła pisać konkretna autorka. Stałym elementem powieści są na końcu prawie każdego rozdziału przebłyski z ,,cudownej nocy" Mali, którą spędziła z nieznajomym. Poza tym nie da się ukryć, że ta książka jest zupełnie inna, niż poprzednie powieści Pauliny Świst. Tym razem nie dostajemy historii, w której mniej więcej wiemy, jak potoczą się losy głównych bohaterów, tzn. że mamy od początku ukazanych oboje głównych bohaterów. Co więcej, historia Mali nie zamyka się w jednej powieści, a całej serii, co chyba najbardziej mnie zaskoczyło, bo znając Świstakowe powieści, to spodziewałam się jednotomówki. Mimo wszystko cieszę się, że autorki zdecydowały się na rozwinięcie tej historii i czuję, że to może być naprawdę intrygujące, tym bardziej że w całą tę historię został wplątany ,,Ramzes", którego za nic nie mogłam rozgryźć i który tak naprawdę stanowi dla mnie sporą zagadkę. ,,Mala M." to pierwsza powieść duetu przyjaciółek Świst-Płonka, ale śmiało mogę powiedzieć, że stanowi całkiem dobry wstęp do kolejnych części. Historia Malwiny jest nietuzinkowa i całkiem inna od poprzednich powieści Pauliny Świst. Na tę chwilę nie oceniam tej historii pod względem rozwoju relacji pomiędzy bohaterami, bo wiadome jest, że będzie ona rozwijana jeszcze w kolejnych tomach i autorki starały się nie odkrywać wszystkich kart. Na pewno nie brakuje tu zabawnych sytuacji, ripost oraz dobrze poprowadzonego wątku kryminalnego i „przekrętowego". Wbrew pozorom, w książce nie ma tak wielu scen erotycznych. Jestem ciekawa tego, co zaoferują nam autorki w kolejnej części. Pamiętnik Bookoholiczki
Emilia Lewandowska - awatar Emilia Lewandowska
oceniła na 8 6 miesięcy temu
Nie byłaś grzeczna w tym roku Anna Langner
Nie byłaś grzeczna w tym roku
Anna Langner
Jedni czekają na święta inni wręcz przeciwnie, są też tacy, którzy zatracają się w pogoni za najlepszymi prezentami i zapominają, że najważniejszy jest czas spędzony z bliskimi. Dorota — baristka w kawiarni Cafe Mocca, to tam pracuje w dzień, wieczorami spędza czas w swojej drugiej pracy. Na pozór grzeczna, spokojna dziewczyna od czasu do czasu opiekująca się swoim siostrzeńcem. Kobieta prowadzi podwójne życie, po zmianie w kawiarni przeistacza się w camgirls. Ukryta pod pseudonimem Mademoiselle D. pręży swoje ciało w seksownej bieliźnie na serwisie z kamerkami. Dziewczyna jest młoda i atrakcyjna i dzięki temu przyciąga uwagę wielu mężczyzn zarówno w realu, jak i na kamerkach. Dorota nie robi tego, bo jest próżna i potrzebuje być adorowana, a po to, by zarobić dodatkowe pieniądze. Norbert — przystojny, bogaty mężczyzna, który mogłoby się wydawać, ma idealne życie. To jednak pozory, bo w jego życiu brakuje szczęścia i miłości. Na początku ten bohater nie przypadł mi do gustu, był arogancki i wyniosły. Na szczęście później lepiej go poznajemy i okazuje się zupełnie innym człowiekiem. Mężczyzna ma dobre serce i wielokrotnie pomaga obcym ludziom, jednak ukrywa ten fakt przed innymi. Krzyś — uroczy rudowłosy chłopiec, który uwielbia pączki z kawiarni Cafe Mocca. Dzięki niemu wszędzie jest wesoło, czasem odrobinę niezręcznie, ale nigdy nudno. Siostrzeniec Doroty marzy o klockach Lego, a ciocia zrobi wszystko, by chłopiec był szczęśliwy i pod choinką znalazł wymarzony prezent. Ta książka pokazuje nam, że każdy z nas z łatwością ocenia innych ludzi i przykleja im łatki. Kamilę można ocenić jako niezaradną i nieodpowiedzialną matkę, a pozory mylą, bo kobieta naprawdę kochała swojego syna. Dopiero później poznajemy prawdę i wtedy zupełnie inaczej na nią spoglądamy. Tak samo było z Norbertem, pierwsze wrażenie bogacz i bawidamek, a później pojawia się diametralnie inna ocena. Tak, jak Dorota, tak i my czytelnicy od razu wyrabiamy sobie negatywną opinię o tym mężczyźnie. Myślałam, że będzie tutaj dużo hot scen ze względu na drugą profesję Doroty. Jednak się myliłam, więc jeśli obawialiście się tego, to niepotrzebnie i spokojnie możecie sięgnąć po tę książkę, bo tych scen jest zaledwie kilka. Autorka przez całą książkę buduje napięcie, cały czas zbliża do siebie i oddala głównych bohaterów. Jest wiele podtekstów i aluzji, ale dopiero pod koniec pojawiają się te sceny. Kiedy sięgam po książki świąteczne, to w pierwszej kolejności właśnie od tej autorki. Przeczytałam już 3 jej bożonarodzeniowe utwory i mam w planach zapoznać się z pozostałymi, bo coś czuję, że również będą ciekawe. Moją ulubioną świąteczną książką od Anny Langner nadal pozostaje „Niegrzeczni chłopcy dają najlepsze prezenty”, ale ten tytuł również mi się podobał i polecam Wam się z nim zapoznać.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na 8 4 miesiące temu
Niegrzeczne święta Katarzyna Berenika Miszczuk
Niegrzeczne święta
Katarzyna Berenika Miszczuk Agnieszka Lingas-Łoniewska Robert Ziębiński Justyna Chrobak Beata Majewska Meg Adams Emilia Szelest Anna Langner Kinga Litkowiec Ewelina Dobosz
Zamysł tej antologii był taki, aby wprowadzić czytelnika w klimat świąt, niestety nie w każdym przypadku się to udało. Większość opowiadań jest ciekawa i spełniła moje oczekiwania, czyli były pikantne i dotyczyły świąt albo nowego roku. Połowa opowiadań podobała mi się bardziej, druga zdecydowanie mniej. Oto lista tych, które trafiły w mój gust. 1. Świąteczna ucieczka 2. Nim skończy się rok 3. Rozpakuj mnie jak prezent 4. Sylwester w rytmie kizomby 5. Dziewczyna pod choinkę. „Świąteczna ucieczka” to opowiadanie, które przenosi nas do świata niczym z filmu akcji. Kradzież, pościg, policja i spotkanie po latach. Tutaj ogień buchał nie tylko z kominka. „Rozpakuj mnie jak prezent” to opowiadanie zarówno pikantne, jak i wzruszające. Polubiłam głównych bohaterów, którzy czyniąc dobro dla potrzebującej bliskiej osoby, odnalazły drogę do siebie. „Dziewczyna pod choinkę” to solidna dawka humoru, jak przystało na Annę Langner. W tym przypadku od razu spodziewałam się czegoś ciekawego, bo przeczytałam już kilka świątecznych książek od autorki i wiedziałam, że u niej nie ma chwili na nudę. Zdecydowanie najgorszym opowiadaniem w tej antologii było „Nieproszony gość”. Poza tytułem ze świętami nie ma ono nic wspólnego dodatkowo mamy tutaj mafijny wątek. Chociaż jestem fanką mafii, to uważam, że w świątecznej antologii nie ma miejsca dla tej tematyki. Nawet gdyby była to inna antologia, to nie zmieniłabym swojej opinii po prostu, to opowiadanie było dla mnie nudne. Kolejne opowiadanie, które według mnie wypadło najsłabiej to „Śnieg w jej włosach”. W tym przypadku nie ma tutaj świąt i w innej antologii na pewno wyżej bym oceniła ten tekst. Opowiadanie jest całkiem ciekawe, ale na tle innych wypada słabo. Podsumowując, „Niegrzeczne święta” to dosyć dobra antologia, którą warto przeczytać przed świętami, żeby wprowadzić się w ich klimat. Ja tak zrobiłam i nie żałuje poświęconego czasu na czytanie tych opowiadań.
bookholik_25 - awatar bookholik_25
ocenił na 6 3 miesiące temu
Molly Agnieszka Lingas-Łoniewska
Molly
Agnieszka Lingas-Łoniewska
Zaufanie, błąd i uczucie, które przetrwało wszystko. Molly - Agnieszka Lingas-Łoniewska To historia dziewczyny, która od dziecka uczyła się jednego - że nic nie jest na zawsze. Molly, a właściwie Melania Tarczyńska, dorastała w rodzinach zastępczych, a jedyną stałą osobą w jej życiu był Robson. To z nim dzieliła codzienność, pierwsze emocje, pierwszą miłość i pierwsze rozczarowania. Ona była w nim zakochana, on widział w niej raczej młodszą siostrę. Kiedy opuścili rodzinę zastępczą, zamieszkali razem - ona pracowała na infolinii, on próbował swoich sił jako artysta. Oboje żyli szybko, głośno i bez hamulców, a Fantom stał się ich naturalnym środowiskiem. I właśnie tam Molly spotyka Wiktora. Przyjaciela z dzieciństwa, który pojawia się w jej życiu niby przypadkiem. Tylko że ten przypadek okazuje się bardzo przemyślany. Wiktor od dawna ją obserwował i czekał na moment, w którym będzie mógł znów stanąć na jej drodze. Ich relacja od początku iskrzy - jest intensywna, chaotyczna i pełna napięcia. Ona to burza z piorunami, on spokojny, poukładany. A jednak te dwa skrajnie różne światy przyciągają się do siebie z ogromną siłą. Bardzo podobał mi się klimat tej historii. Czytając, czułam tempo, chaos i jazdę bez trzymanki, którą żyje Molly. Hip-hopowe wrzutki i muzyczne odniesienia świetnie budują klimat, a niektóre sceny jak ta z kradzieżą auta potrafią rozbawić do łez. Molly jest impulsywna, nieidealna, czasem irytująca, ale przez to bardzo prawdziwa. Jej zachowania są echem trudnego dzieciństwa i braku bezpieczeństwa. Jedynie młodzieżowy slang momentami mnie wybijał, choć do tej historii pasował idealnie. To romans, który nie jest oczywisty. Jest intensywny, emocjonalny i momentami bolesny.
czytam_w_szpilkach - awatar czytam_w_szpilkach
ocenił na 7 25 dni temu

Cytaty z książki Paprocany

Więcej
Paulina Świst Paprocany Zobacz więcej
Paulina Świst Paprocany Zobacz więcej
Paulina Świst Paprocany Zobacz więcej
Więcej