Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości

Okładka książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości
Olaf Stapledon Wydawnictwo: Stalker Books Cykl: Ostatni i Pierwsi Ludzie (tom 1) Seria: Narodziny Science Fiction fantasy, science fiction
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Ostatni i Pierwsi Ludzie (tom 1)
Seria:
Narodziny Science Fiction
Tytuł oryginału:
Last and First Men
Data wydania:
2020-11-18
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Data 1. wydania:
1987-01-01
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366280496
Tłumacz:
Tomasz Walenciak
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości

Średnia ocen
7,6 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
11
6

Na półkach:

Żadna inna powieść nie uświadomiła mi tak bardzo jak marne i krótkie jest życie człowieka. Depresyjna ale na pewno wartościowa lektura. Dodam że kilka przepowiedni autora można uznać za spełnione. Co ciekawe inaczej niż większość pisarzy SF nie chodzi mi o rozwój naukowo-techniczny ale o geopolitykę i organizację społeczeństwa.

Żadna inna powieść nie uświadomiła mi tak bardzo jak marne i krótkie jest życie człowieka. Depresyjna ale na pewno wartościowa lektura. Dodam że kilka przepowiedni autora można uznać za spełnione. Co ciekawe inaczej niż większość pisarzy SF nie chodzi mi o rozwój naukowo-techniczny ale o geopolitykę i organizację społeczeństwa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

237 użytkowników ma tytuł Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości na półkach głównych
  • 209
  • 25
  • 3
22 użytkowników ma tytuł Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości na półkach dodatkowych
  • 13
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości

Inne książki autora

Okładka książki Droga Do Science Fiction. Od Wellsa Do Heinleina Isaac Asimov, Edgar Rice Burroughs, Aldous Huxley, Murray Leinster, Jack London, H.P. Lovecraft, Lester del Rey, Olaf Stapledon, Herbert George Wells, Jack Williamson, Alfred Elton van Vogt
Ocena 7,3
Droga Do Science Fiction. Od Wellsa Do Heinleina Isaac Asimov, Edgar Rice Burroughs, Aldous Huxley, Murray Leinster, Jack London, H.P. Lovecraft, Lester del Rey, Olaf Stapledon, Herbert George Wells, Jack Williamson, Alfred Elton van Vogt
Olaf Stapledon
Olaf Stapledon
William Olaf Stapledon (ur. 10 maja 1886 r. w Seacombe - zm. 6 września 1950 r. w Caldy) - brytyjski filozof i pisarz. Autor kilku wpływowych dzieł science fiction. Olaf Stapledon urodził się w Seacombe w pobliżu Liverpoolu, był jedynym synem William Clibbert Stapledona i Emmeline Miller. Pierwsze sześć lat życia spędził z rodzicami w Port Said. Stapledon ukończył szkołę Abbotsholme School, a następnie Balliol College w Oksfordzie, gdzie uzyskał licencjat w dziedzinie historii współczesnej. Przez krótki okres pracował jako nauczyciel w Manchester Grammar School, a w latach 1910–1913 w biurze transportu morskiego w Liverpoolu i Port Said. Podczas I wojny światowej od lipca 1915 do stycznia 1919 r. służył w Friends' Ambulance Unit na terenie Francji i Belgii. W dniu 16 lipca 1919r. poślubił Agnes Zenę Miller (1894-1984). Mieli dwoje dzieci: córkę Mary Sydney Stapledon (ur. 1920) i syna Johna Davida Stapledona (ur. 1923). W 1920 r. zamieszkał w West Kirby. W 1925 roku otrzymał doktorat z filozofii na Uniwersytecie w Liverpoolu. W 1929 r. opublikował swoja pierwsza książkę pt. A Modern Theory of Ethics. W roku 1930 r. wydał powieść science fiction pt. Ostatni i pierwsi ludzie (Last and First Men), która przyniosła mu sukces i do dziś zalicza się do kanonu gatunku. W 1940 r. przeniósł się z rodziną do Caldy. W 1948 r. brał udział w Światowym Kongresie Intelektualistów w Obronie Pokoju we Wrocławiu, gdzie wygłosił referat "Świat i kultura". Rok później uczestniczył w konferencji Conference for World Peace, która miała miejsce w Nowym Jorku. Zmarł nagle na zawał serca w swoim domu w Caldy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Drugie lądowanie praca zbiorowa
Drugie lądowanie
praca zbiorowa
1. Robert A. Heinlein "Heil!" - po niezbędnym przeszczepie przysadki mózgowej wódz-dyktator budzi się w ciele więźnia z obozu koncentracyjnego... - 8pkt. 2. Ray Bradbury "Flecista" - muzyka szalonego flecisty z Wenus budzi i prowadzi pierwotnych mieszkańców Marsa do powstania przeciwko zachłannym ludzkim kolonistom... - 7pkt. 3. Harry Harrison "Dzień marynarki" - armia USA odkrywa dornifikator umożliwiający jednostkom naziemnym pokonywać wodę i występuje do senatu z zadaniem likwidacji marynarki... 6,5pkt. 4. Edward Hoch "ZOO" - doroczna wizyta statku Międzyplanetarnego ZOO profesora Hugo i jego "dziwolągów" w Chicago budzi olbrzymie zainteresowanie... - 8pkt. 5. Frederik Pohl "Monstrum" - Dandish, kapitan i jedyny członek załogi międzygwiezdnego statku wiozącego zamrożonych kolonistów z Ziemi na odległą planetę, wybudza ze snu młoda kobietę... 7,5pkt. 6. Keith Laumer "W kolejce" - Hestler, jak wielu innych, godzinami, dniami, latami stoi w kolejce do tajemniczego okienka... - 6pkt. 7. Morio Kita "Zbytek" - starzec w ruderze to prezes-fundator statku kosmicznego, na którym spełnia swoje dziwactwa ze sztuczną grawitacją i smażeniem ryb na czele... - 7pkt. 8. Cyril M. Kornbluth "Dziewicza asteroida" - po śmierci ojca miliardera Bynny dziedziczy cały majątek, nie umie się jednak dostosować do zasad bogaczy... - 7pkt. 9. R. A. Lafferty "Siedem dni strachu" - dziewięcioletni Clarence buduje siedmiodniowy znikacz i w mieście zaczynają znikać rzeczy... - 7pkt. 10. Tuli Kupferberg "Tęsknota" - marzenie bomby atomowej... - 6pkt. 11. Henry Slesar "Po..." - po dniu A, czyli wojnie atomowej, liczba ludności znacznie spadła i przed różnymi zawodami powstały nowe wyzwania... - 7pkt. 12. Robert Sheckley "Bitwa" - napisany z przekąsem i zaskakującym zakończeniem opis Ostatniej Bitwy ludzi z diabłem, czyli Armagedonu, w której ludzie do walki wystawili zastępy robotów i zdalnie kierowanych maszyn - 9pkt. 13. Bob Shaw "Deflacja 2001" - wzrosty cen i strajki kolejnych grup zawodowych doprowadzają do absurdów... - 7,5pkt. 14. Dean McLaughlin "Kryterium" - rozważania na temat sensu wyprawy na Gwiazdę Bernarda... - 6pkt. 15. Langdon Jones "Krótka wizyta" - eksperyment chwilowego przeniesienia wspomnień człowieka do mózgu szympansa udaje się... - 6,5pkt. 16. Cyril M. Kornbluth "Wszechwiedzący Joe" - jak zwykle w czwartek Joe wstał lewą nogą irytując wszystkich wokół - 7pkt. 17. Shin'ichi Hoshi "Upominek" - obcy z gwiazdy Flor po wylądowaniu na Ziemi w czasach małp, pozostawili upominek dla przyszłych istot rozumnych - 7,5pkt. 18. Harry Harrison "Stragan z zabawkami" - zabawka Atomowy Kosmolot wzbudza zainteresowanie wojskowych i naukowców... - 7pkt. 19. Randall Garrett "Zapalnik" - statek kosmiczny z misją zbadania układu gwiazdy Alfa Centauri A w chwili wyjścia z prędkości nadświetlnej wywołuje wybuch super nowej... - 9pkt. 20. Thomas M. Disch "Siła Stwórcza" - sprawozdania kosmitów/robotów na temat życia na ziemi i poszukiwań stwórcy, za którego uznają ludzi... - 8,5pkt. 21. Victor Contoski "Gambit Von Gooma" - nietypowe, niemiły, nieludzki układ w szachach... - 5pkt. 22. Kir Bułyczow "Nie drażnić czarownika" - czarownik rzuca urok na Korneliusza Udałowa... - 7pkt. 23. Fredric Brown "Kopuła" - doktor Braden od 30 lat tkwi samotnie pod kopułą siłową odgradzającą go od świata zewnętrznego, skażonego, jak sądzi, po wojnie atomowej... - 10pkt. 24. Władlen Bachnow "Człowiek, który był geniuszem" - luxan to tabletka, po zażyciu której przez 5 minut stajemy się geniuszem... - 6,5pkt. 25. Dymitr Bilenkin "Dlaczego?" - dlaczego mrugają niektóre gwiazdy? - 7pkt 26. Rick Norwood "Omnia triste" - ostatnie z 3 życzeń, jakie Rudolf może wypowiedzieć do geniusza... - 6,5pkt. 27. Bob Shaw ""Najszczęśliwszy dzień twojego życia" - rozdarta plmatka 3 synów oddaje właśnie najmłodszego 8latka na ceremonię wszczepienia do mózgu wiedzy którą zdobyłby tradycyjnie przez kolejne 10 lat... - 8pkt. 28. Floyd Wallace "Drugie lądowanie" - opowiadanie tytułowe - dwaj kosmici, wzięci przez ludzi za aniołów, usiłują zapobiec III wojnie światowej... - 7,5pkt. 29. Ilja Warszawski "Kaczka w śmietanie" - do domu znanego pisarza SF puka człowiek i podając się za kosmitę prosi o miesiąc pobytu, ale nie zostaje przyjęty... - 8pkt. 30. Jack Williamson "Świat w masce" - po zaginięciu 6 kolejnych wypraw, siódma odkrywa tajemnice nieznanej planety... - 8pkt 31. Kir Bułyczow "Oni już tu są" - Koko to przybysz z obcej planety, który pomieszkuje u Udałowa i "częstuję" go różnymi mądrościami... - 7pkt 32. Fredric Brown "Przedstawienie kukiełkowe" - nieziemiec (kosmita) przybywa na Ziemię w imieniu Związku Galaktycznego w celu sprawdzenia, czy Ziemia może stać się członkiem Związku... - 8pkt. 33. Fredric Brown "Wartownik" - wyniszczającą wojna z punktu widzenia kosmity... - 7,5pkt. 34. Ben Bova "Następny logiczny krok" - nowoczesny komputer symulujący gry wojenne pokazuje człowiekowi z CIA przewidywane skutki wojny nuklearnej... - 8pkt. 35. Władlen Bachnow "Ten sam Bałabaszkin" - organizacja chroniąca przyszłych geniuszy omyłkowo bierze pod skrzydła niewłaściwego poetę Bałabaszkina... - 7pkt. 36. Mack Reynolds "Szczyt" - spotkanie na szczycie prezydenta Donlevy i marszałka Ignatowa, przywódców kolonii Marsa i Wenus, kontynuatorów polityki zimnej wojny po upadku Ziemi... - 8pkt. 37. Frederic Brown "Brednie" - przyszłość, ojciec znajduje czasopismo o maszynach czasu i telekinezie w pokoju syna, co wywołuje jego złość... - 6pkt. 38. Ron Goulart "Nowe "Lo!" - kolekcjoner wycinków z gazet przytacza kilka spostrzeżeń... - 5pkt. 39. Władimir Szczerbakow "Żuk" - mały Alek znajduje żuka i podejrzewa że to Marsjanin... - 7pkt 40. Cyril M. Kornbluth "Intruzi" - szef Kontynentalnego Zarządu Pogody udaremnia intruzom nielegalne ściąganie deszczu... - 7pkt. 41. Fredric Brown "Eksperyment" - testy pierwszego wehikułu czasu kończą się niespodziewanym paradoksem... - 6,5pkt. 42. William F. Nolan "Brama czasu" - w celu przeciwdziałania przeludnieniu w 2057 roku profesor Ohms opracowuje bramę czasu, która przenosi chętnych do Teksasu z 1957 roku... - 8pkt. 43. Alfons van Worden "Nieśmiertelność" - Piotr zostaje ożywiony po każdym nieszczęśliwym wypadku w swoim domowym klonerze, za którymś jednak razem kloner ulega awarii i klonuje kolejnych Piotrów ku przerażeniu jego żony... - 9pkt. 44. Henry Slesar "Dzień egzaminu" - Dick, jak każde dziecko musi przejść rządowy egzamin na inteligencję... - 8pkt. 45. Kir Bułyczow "Brontek" - w moskiewskim zoo wylęga się brontozaur z jaja znalezionego w wiecznej zmarzlinie... - 7,5pkt. 46. Keith Laumer "Kiepski dzień dla szkodnika" - w małym amerykańskim miasteczku ląduje kosmita o kształcie dużej gąsienicy, zanim zostaje wysłuchany miejscowy rozrabiaka zabija go pistoletem... - 8pkt. 47. C. C. MacApp "Boom w przemyśle trumniarskim" - rozkręcona do granic możliwości kampania reklamowa trumien i moda na umieranie doprowadza do stopniowego upadku ludzkości... - 6pkt.
WissQuek - awatar WissQuek
ocenił na 8 1 rok temu
Doktor Strangelove albo Jak nauczyłem się nie bać i pokochałem bombę Peter George
Doktor Strangelove albo Jak nauczyłem się nie bać i pokochałem bombę
Peter George
Specyficzna książka, czytająca się wciąż dobrze, choć zarazem w jakimś stopniu rozczarowująca. Przede wszystkim jest to przednia satyra na amerykańską paranoję antykomunistyczną przełomu lat 50. i 60., z galerią świrów uważających, że ewentualna wojna nuklearna może i mocno przetrzebi populację USA, ale będzie to cena warta zapłacenia w zamian za zniszczenie ZSRR. Praktycznie jedyną rozsądną osobą jest tutaj brytyjski oficer, no ale to raczej oczywiste, skoro autor pochodził właśnie z Wysp Brytyjskich. Splot rozmaitych przypadków i wzmagające się komplikacje bardzo ładnie oddają ducha tamtych czasów, tym bardziej że opisana sytuacja wcale nie jest tak abstrakcyjna i niemożliwa do zaistnienia, jak dzisiaj mogłoby się to nam wydawać. Tu jednak należy poczynić jedną uwagę - wydana w Polsce książka jest beletryzacją scenariusza filmu Kubricka. I o ile film jest genialny i wciąż potrafi wywrzeć solidne wrażenie, to książka jest w jakiejś mierze jedynie jego bledszym cieniem. Tu jednak robi się dziwnie, bo scenariusz filmu został oparty na własnej powieści Petera George'a pt. "Red Alert", z grubsza opisującej ten sam ciąg zdarzeń, ale mimo wszystko trochę bardziej optymistycznej w ogólnej wymowie (samolot zostaje w ostatniej chwili zestrzelony). W sumie wolałbym więc mieć po polsku oryginalną powieść, która zauważalnie odbiega od "Doktora Strangelove'a", a nie beletryzację, którą przeczytać niby można, ale równie dobrze - i chyba korzystniej -można sięgnąć po film. Bo w sumie treściowo to to samo, ale do tego mamy kilka świetnych ról i mnóstwo ocierających się o genialność scen. A tego książka nam już nie da.
Jale - awatar Jale
ocenił na 7 1 rok temu
Arka Adam Wiśniewski-Snerg
Arka
Adam Wiśniewski-Snerg
Czytanie Snerga jest trochę jak podróż surrealistycznym tramwajem. Widzisz tory i przystanek, stajesz na nim, przyjeżdża tramwaj, ale nie dociera na przystanek, tylko nad rzekę. I w sumie wydaje się, że już zaczynasz rozumieć, o co chodzi – skaczesz, wsiadasz i okazuje się, że to przystanek odjeżdża. Z jednej strony to niesamowita umiejętność oddać tak duszący i zniewalający obraz dzikiej niesamowitości – bo tego nie udało się nawet Philipowi K. Dickowi. Ale z drugiej, wejście w tak absurdalny obraz sprawia, że zarówno fabuła, jak i ciąg przyczynowo-skutkowy zanikają. Łowienie sensu w tej opowieści zamienia się w nurkowanie w głębiny absolutnego odmętu – co momentami może być przyjemne. Mamy tu miejscami nielichą przejażdżkę przez fascynujące koncepcje z pogranicza filozofii, psychologii, seksuologii. Wywody ilustrowane są na niezwykle wnikliwym poziomie analitycznym – ich głębia i perspektywa raz odstraszają, a raz przyciągają. Jednak w pewnym momencie czytelnik musi zadać sobie pytanie: czy to obraz snuty przez geniusza, którego można zrozumieć tylko w kontekście absurdyzmu PRL-u, świata, gdzie w minutę cała historia i rzeczywistość mogą się zmienić bez najmniejszego powodu – czy raczej wizja szaleńca, którego udręczone zmysły skaczą z tematu na temat pozornie bez udziału logiki? „Arka” jawi się dla mnie jako gorzka wizja życia w świecie wariatów i bycia zmuszonym do uczestnictwa w zbiorowej hekatombie samoistnego absurdu. Jest z jednej strony wołaniem o pomoc i sens, a z drugiej – psychologicznym horrorem człowieka, który nie może już odnaleźć sensu w otaczającej go rzeczywistości. Widać w tym herosie, podejmującym raz za razem próbę narzucenia swojej wizji realności innym, pewne odbicie samego Snerga. Można dostrzec tu również niezwykle głębokie i podświadome rozdarcie pomiędzy jego światem a światem wszystkich, którzy go otaczają. Dla autora nie ma jednak pociechy w czymś wyższym czy lepszym od ludzi – w jego zimno logicznym świecie nie ma miejsca nawet na sztuczny absolut. Ważne jest też to, że choć pozornie na koniec bohater otrzymuje upragnione ukojenie, pozostaje ono dla odbiorcy niepełne, a może nawet oszukańcze. https://www.instagram.com/p/DN767t9iDNz/?utm_source=ig_web_copy_link&igsh=MzRlODBiNWFlZA==
Klaudiusz Książki-Koniecznej - awatar Klaudiusz Książki-Koniecznej
ocenił na 6 4 miesiące temu
Obcy w obcym kraju Robert A. Heinlein
Obcy w obcym kraju
Robert A. Heinlein
Są takie powieści, które pozostawiają w nas głęboki ślad. Nie z uwagi na ciekawe wynalazki, przedziwnych obcych, czy odjechane kosmiczne koncepcje. Zamiast tychże, chwyta nas za serce coś o wiele bliższego. Coś wewnętrznego. Coś, z czym możemy się zidentyfikować tu i teraz niezależnie od miejsca pochodzenia, wieku, czy przekonań. Jakże często myślimy o czymś, co wydaje nam się, że znamy, ale tak naprawdę znamy tylko powierzchownie? Coś, co widzimy przez naszą własną lupkę o nazwie “wydaje mi się, że”? Nie ma w tym nic złego. Nie jesteśmy w stanie zgłębić wszystkiego, dojść do sedna każdego pomysłu. Z każdą kolejną napotkaną koncepcją staje się to po prostu niemożliwe. Posługujemy się więc często pewnymi uproszczeniami, żyjemy w iluzji wynikającej z niepełnego zrozumienia świata. Dzieje się tak zwłaszcza w dobie socjalmediów, gdy zamiast czytać artykuł zdarza nam się przemknąć tylko wzrokiem po jego nagłówku. Jakże łatwo jest wyrobić sobie opinię na podstawie niepełnego obrazu. A co gdyby istniał sposób na dokładne zrozumienie, przyswojenie sobie informacji tak precyzyjnie, że czujemy, jak z nas wypływa i nie mamy żadnej wątpliwości, że pojęliśmy coś dogłębnie? Taki sposób rozumowania lub pojmowania rzeczywistości przejawia bohater pewnej wyjątkowej powieści, w której jego filozoficzny punkt widzenia znokautował prawym prostym mój obraz świata. Więcej na kanale "Mutahominid"
Karol Ligecki - awatar Karol Ligecki
ocenił na 8 2 miesiące temu
Misja międzyplanetarna Alfred Elton van Vogt
Misja międzyplanetarna
Alfred Elton van Vogt
Słowa: stare ale jare idealnie pasują do tej powieści. Na kartach książki poznajemy losy załogi statku „Gwiezdny Ogar”, który wyrusza aby zbadać obce galaktyki. Głównym bohaterem jest Elliot Grosvenor – specjalista z zakresu nowej dyscypliny naukowej - neksjalizmu. Pozwala ona łączyć wnioski wynikające z poznania pozostałych gałęzi wiedzy, aby szybko znaleźć optymalne rozwiązania i zapobiegać licznym niebezpieczeństwom, jakie mogą zagrozić ekspedycji. Powieść składa się z czterech części, w każdej z nich załoga musi zmagać się z innym zagrożeniem ze strony obcych. Muszę przyznać, że poszczególni kosmici zostali wykreowani w naprawdę ciekawy i oryginalny sposób. Same opowiadania także są jak najbardziej interesujące, szkoda że powieść liczy troszkę ponad 200 stron, moim zdaniem spokojnie był potencjał na dłuższą historię. Misja międzyplanetarna to powieść, która ma już 74 lata. Zupełnie tego nie czuć, ta pozycja zestarzała się wyjątkowo dobrze, zarówno jeśli chodzi o pomysły jak i język. Dodam też, że trakcie lektury miałem liczne skojarzenia z Fundacją Asimova. Powieść od van Vogta zupełnie dobrze sprawdza się jako niezobowiązująca rozrywka, ale jednocześnie niesie z sobą pewne przesłanie, autor krytykuje pęd do władzy i egoizm poszczególnych ludzi, przeciwstawia im natomiast zdolność do współpracy i gotowość do poświęceń dla dobra ogółu. Od siebie jak najbardziej polecam. 7,5/10.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 7 2 lata temu
Luna to surowa pani Robert A. Heinlein
Luna to surowa pani
Robert A. Heinlein
Bob Heinlein, szermierz przegranej sprawy, tym razem w książce o narodzinach narodu. Dlaczego przegranej ? Bo Heinlein był libertarianinem i się tego nie wstydził, a dziś jego polski tłumacz w króciutkim posłowiu pisze, że autor miał "męczący libertariański odchył". Jednak sześćdziesiąt lat temu można było jeszcze pisać o rewolucjach prowadzonych w imię wolnej gospodarki, a nie świetlanej przyszłości równych ludzi, którzy będą "jak Arystoteles i Platon, a nawet mądrzejsi" ( takie bzdury wypisywał Lew Trocki ) i nikt z tego powodu nie urządzał na autorze publicznego linczu. Mało tego, taka ksiażka mogła zdobywać nagrody. I Bob taką właśnie książkę napisał. W zasadzie można tę powieść określić jako metapolityczną, to znaczy taką, która nie opisuje konkretnej rewolucji w imię konkretnych poglądów, lecz uniwersalne mechanizmy rewolucji w ogóle. Oczywiście konkretne poglądy są o czym już wyżej wspomniałem, sama rewolucja zaś , to walka o niepodległość USA przeniesonia dokładnie 300 lat później w kosmos, ale najważniejszy w "Lunie..." jest jej uniwersalizm i byłoby dla powieści krzywdzące sprowadzanie jej zaledwie do libertariańskiego manifestu. Heinlein próbuje bowiem opisać przyczyny oraz wybuch rewolty chłodnym okiem obserwatora analizującego ludzkie zachowanie. Włącza w to wszystko, wszak mamy do czynienia z fantastyką, myślący komputer, ale to wszystko tylko dekoracje, zajmujące, ale jednak. Udało mu się przy tym wszystkim stworzyć dwóch świetnych, ambiwalentnych bohaterów. Głównego, który jest informatykiem i mimowolnie daje się wciągnąć w politykę, a także architekta całej ruchawki, profesora będącego mózgiem całej operacji. I ta postać, choć drugoplanowa, wydała mi się najciekawsza, profesor jest bowiem twardym politycznym realistą, który rozumie, że aby dać ludziom wolność, trzeba ich do niej czasem zmusić. W jaki sposób to robi, zdradzał nie będę, pozostawiając Wam przyjemność z lektury, jeśli zdecydujecie się po nią sięgnąć, ale jest to pierwsza mądrość płynaca z tej książki, mówiąca, że czasem po prostu trzeba się umoczyć. Niczym nie różni się w swoich metodach działania człowiek, który chce uwolnić ludzi spod jażma niewolnictwa narzuconego im przez inny organizm polityczny od komucha, który chce budować na Ziemi baśniową krainę. Cele pozostają odmienne, choć środki te same. A sam świadomy komputer imieniem Mike , będący w świecie powieści symbolem rewolucji ? Heinlein wprowadza tu w proces historyczny dodatkową zmienną, tj. sztuczną inteligencję. Przez to książka przypomina nieco świetny, a zapomniany film s - f "Gry wojenne", gdzie również poruszono temat możliwej współpracy miedzy SI, a człowiekiem oraz wplywu tej pierwszej na rozwój wydarzeń politycznych. Komputer Mike jednak nie buntuje się, rewolucja jest dla niego dobrą zabawą , w ktorej bierze udział z ciekawości bardziej, niż z ideowych pobudek. Cały czas jednak liczyłem - i tu zarzut do autora - że komputer ów się zbuntuje lub odwali inny numer, że będzie bardziej istotny dla fabuły, tymczasem summa sumarum okazuje się po prostu tym, czym jest każdy komputer, czyli kalkulatorem pomagajacym ludziom liczyć. Prawdopodobieństwo wygranej, trajektorię pocisków, nastroje społeczne, etc. Być może jednak takie ujęcie tematu było celowe. Jeśli Heinlein chciał po prostu ukazać mechanizmy rewolucji, buntujący się komputer tylko by ten problemat niepotrzebnie rozmywał. Na plus otwarte zakończenie. Tak naprawdę zostawia się naszej wyobraźni powody, dla których Mike kończy, jak kończy. A drugą mądrością płynącą z tej książki jest przypomnienie najprawdziwszej z prawd, a mianowicie, że jeśli sam nie zadbasz o siebie, to nikt inny tego za ciebie nie zrobi. Niby jest to oczywiste, ale kiedy przychodzi co do czego, wszyscy mówią "państwo powinno" , "Unia da", "przecież jesteśmy w NATO". Tymczasem Heinlein zdaje się mówić, że Ziemia, to nie mniej surowa pani od Luny, więc jeśli chcesz mieć dobrze, musisz upuścić sobie czasem trochę krwi. DOND - darmowych obiadów nie dają. Czy słyszę trzask pękających pup wąsatych kaszkieciarzy z UW, którzy mylą wolność z niańką ? Tak, to oni !
Czytacz - awatar Czytacz
ocenił na 7 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości

Więcej
Olaf Stapledon Ostatni i Pierwsi Ludzie. Historia bliskiej i dalekiej przyszłości Zobacz więcej
Więcej