rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Aferzyści i inne opowiadania

Średnia ocen
6,9 / 10
78 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
772
619

Na półkach:

Ze wstydem przyznaję, że nie znalazłem tu jakiegoś szczególnego mistrzowstwa. Opowiadana poczciwie przaśna rzeczywistość, jakby nieco zapyziała, prości bohaterowie ze swymi prostymi filozofiami.
Owszem, to może być prawda, prawdziwy zapis opłotkowych historii i "epokowych", zdarzeń obserwowanych przez tych bohaterów, o fundamentalnym dla nich znaczeniu; Może ma to walor ciekawostkowy, sam często , gdy natkne sie na takie przypadki, zauważam je z pewnym zainteresowaniem. . Ale mijam je i zapominam, nie przywiązuję do nich jakiejś szczgólnej wagi, a już nie przyszłoby mi do głowy by wystawiać je na widok publiczny nadając im rangę opowieści literackiej. Treść tych ciekawostej jednak nie porywa, nie przykuwa.
Przykro mi, nie poznałem się?

Ze wstydem przyznaję, że nie znalazłem tu jakiegoś szczególnego mistrzowstwa. Opowiadana poczciwie przaśna rzeczywistość, jakby nieco zapyziała, prości bohaterowie ze swymi prostymi filozofiami.
Owszem, to może być prawda, prawdziwy zapis opłotkowych historii i "epokowych", zdarzeń obserwowanych przez tych bohaterów, o fundamentalnym dla nich znaczeniu; Może ma to walor...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1395
1111

Na półkach:

Tu się nie ma co rozpisywać, opowiadania są genialne jak wszystko co wyszło spod pióra Hrabala.
Opowieści z przymrużeniem oka bawią, ale też skłaniają do refleksji. Hrabal jest doskonały również w krótkich formach ,czego dowodem są ,,Aferzysci....".
Zachęcam do przeczytania.

Tu się nie ma co rozpisywać, opowiadania są genialne jak wszystko co wyszło spod pióra Hrabala.
Opowieści z przymrużeniem oka bawią, ale też skłaniają do refleksji. Hrabal jest doskonały również w krótkich formach ,czego dowodem są ,,Aferzysci....".
Zachęcam do przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1423
59

Na półkach: , , ,

„Aferzystów…” trzymałem w rezerwie, właśnie ze względu na krótką formę, żeby skubnąć klasyki literatury i pośmiać się trochę z sąsiadów, ale bez przesady. Jak często bywa, Hrabal raz wpuszczony do baru już z niego nie wyszedł.
Jego historie może przez to, że oblane hektolitrami piwa, sprawiały wrażenie poczynionych przez dna butelek, czy kufli z praskich barów, zawierały sporo błyskotliwych spostrzeżeń codziennych zachowań, często takich wywołujących rumieniec wstydu, ale tylko gdy dotyczyłyby nas samych. Może dlatego utarło się drwić z lubieżności autora?
Hrabal opróżniał kosz na brudy z ułomnościami swoich bohaterów, rzeczywistości w której żyli, raczej segregując nieczystości, niż piorąc je za Czechów. Przy tym, zamiast dokonywać kategorycznej oceny [niektóre słabości wydawały się być społecznie akceptowalne], jej część pozostawił samemu czytelnikowi. Czy założyć ponownie przepocone kalesony po wuju? Czy popłynąć z prądem i paluchami od tłustej kiełbasy ułapić podkoszulek, i próbować jeszcze wykręcić parę kropel piwa do nadtłuczonego kufelka? Autor wydawał się spacerować pośród tych „wynaturzeń”, zatrzymywał się, trochę się poprzyglądał, lubieżnie pod nosem uśmiechnął, a czasem tylko wzruszył ramionami, jakby nic go już nie mogło zdziwić. Po przechadzce z nim codzienność Czechów zamieniała się w oryginalność.
Zdecydowałem się spróbować porozmawiać z Hrabalem w ojczystym języku, dlatego postanowiłem zmodyfikować tytuły przeczytanych opowiadań, tak żeby składały się na nie szczegóły wyłowione z ich treści (Zachowałem kolejność, jak w czytanym wydaniu). Może to kogoś zachęci, może odstraszy, same efekty poniżej :
1. Nocnik perskiego króla, albo kilka opinii o samym autorze
2. Nekrologi pokaszlujących przywłaszczycieli
3. Frajda na stalowni, czyli kilka uwag o fryzurach młodzieżowych, futbolu, dziewczynach i krematoriach
4. Wspomnienie tramwajowego smarkacza o różowym prosięciu macerowane w piwie
5. „Bajka” o sztruksowych cielaczkach z melasy, wymionach autostopowicza i hebrajskim skarbie
6. Zasady nocnej jazdy samochodem oraz przegląd fauny leśnej
7. 150 Koron siły męskiej, czyli czyściec pracownika instytucji państwowej, albo 12 kotów, czyli sprawozdanie o handlu kośćmi, książkowych romansach , świętym Hubercie i anielskiej podpałce
8. O zamiłowaniu do cyfr, żółtej chmurze i żeglarstwie
9. No, niech Cię nie znam, czyli o czeskim Fanfanie Tulipanie i cygańskiej flocie
10. Łobuziaki – historia wypoczynku w okolicach pewnej cementowani i przygody taty Jurka
11. O Karolku, bufetowej, dwóch narzeczonych i fioletowym kopycie milicjanta
12. Nostalgiczna opowieść o konsekwencjach zabaw tanecznych oraz o złym Gustawie, heftlingach i bibelforszerach
13. Wielka Nagroda Czechosłowacji – o wyższości Skody 430, motorowym Grand Prix, litrowej butelce po Maggi i o tym, że wszyscy Niemcy to dranie
14. Pociągiem do Pragi – o największym sercu w Europie i mój tatuś jest wspaniały
15. O hultaju z sercem, polskiej wersji sosu, Gliwicach Nerona i połowie kufla łez.
16. Szanowni zbóje, czyli rzecz o ubezpieczeniach rzemieślników, żonie piekarza i jej jabłuszkach
17. Epigraf przedśmiertny – zakupione podwórko, rozwiązłość rzeczna, przyjaźń z trzodą hodowlaną i stangret żonobójca
18. Praska opowieść o liczeniu schodów, babach, piwie i ulubionym sporcie rencistów
19. Serce w plecaku – Raj utracony Raskolnikowa i o restrukturyzacji poczty
20. Kolęda o Franku łajdaczącym się na spacerze, zabawkarstwie i pocałunku z kęsem kiełbasy.
Najbardziej z całego zbioru spodobały mi się opowiadania „Emanek”; „BAR- ŚWIAT”; „Jarmilka”; „Legenda o pięknej Julci”. Polecam.

„Aferzystów…” trzymałem w rezerwie, właśnie ze względu na krótką formę, żeby skubnąć klasyki literatury i pośmiać się trochę z sąsiadów, ale bez przesady. Jak często bywa, Hrabal raz wpuszczony do baru już z niego nie wyszedł.
Jego historie może przez to, że oblane hektolitrami piwa, sprawiały wrażenie poczynionych przez dna butelek, czy kufli z praskich barów, zawierały...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to