Czytałam za małolata. Udało mi się ją kupić w antykwariacie. Mimo, że po tylu latach zrobiłam sobie reread to dalej urzekły mnie opis Mazur i przyjaźń między głównymi bohaterami. Niestety teraz też widzę negatywny wydźwięk ówczesnego ustroju politycznego. Całościowo książka na solidne 7
Czytałam za małolata. Udało mi się ją kupić w antykwariacie. Mimo, że po tylu latach zrobiłam sobie reread to dalej urzekły mnie opis Mazur i przyjaźń między głównymi bohaterami. Niestety teraz też widzę negatywny wydźwięk ówczesnego ustroju politycznego. Całościowo książka na solidne 7
Ja nie doszukuję się powiązań politycznych,bo nie ukrywam takie bywały ...ale jeżeli ktoś ma wyobraźnię,to ta książka da mu wiele radości i przeżycia pięknej z przygodami historii .Ja tam z nimi byłam,może stałam gdzieś obok, a może byłam jedną z tych postaci...Polecam.
Ja nie doszukuję się powiązań politycznych,bo nie ukrywam takie bywały ...ale jeżeli ktoś ma wyobraźnię,to ta książka da mu wiele radości i przeżycia pięknej z przygodami historii .Ja tam z nimi byłam,może stałam gdzieś obok, a może byłam jedną z tych postaci...Polecam.
Grupa uświadomionych pod względem socjalistycznym junaków spędza wakacje na Mazurach. Nie zamierzają jednak oczywiście jedynie bezczynnie wylegiwać się na słoneczku, wędkować i pływać kajakami- oprócz tego bohatersko walczą z wrażym imperializmem, rozwiązują zagadki kryminalne, niosą kaganek wskazujący drogę zagubionej mazurskiej młodzieży.
Przeczytać się to da, ale propagandowy wydźwięk powieści jest jak na mój gust zbyt męczący, Pan Paukszta nie potrafił tego niestety zrównoważyć talentem pisarskim. Nienacki czy Kowalewski byli pod tym względem o niebo lepsi.
Grupa uświadomionych pod względem socjalistycznym junaków spędza wakacje na Mazurach. Nie zamierzają jednak oczywiście jedynie bezczynnie wylegiwać się na słoneczku, wędkować i pływać kajakami- oprócz tego bohatersko walczą z wrażym imperializmem, rozwiązują zagadki kryminalne, niosą kaganek wskazujący drogę zagubionej mazurskiej młodzieży.
Przeczytać się to da, ale...
No cóż, kurdefelek „Zatoka żarłocznego szczupaka” Eugeniusza Paukszty zupełnie mnie nie bierze. Nie spodziewałem się po tej książce niczego wielkiego ale słysząc o niej wcześniej sporo dobrego zabrałem ją ze sobą nad jeziorko sądząc, że „w tak pięknych okolicznościach przyrody” stanowić będzie, doskonałe uzupełnienie atmosfery.
Niestety. To w znacznej mierze socjalistyczny produkcyjniak opowiadający o grupce młodzieży z centralnej Polski, która pod przewodnictwem światłych, ideowych i pełnych społecznikowskiego zacięcia młodzieżowych liderów pada w objęcia nieufnych mieszkańców mazurskiej ziemi o poranionych życiorysach. Pełno tu obrazków ilustrujących działalność propagandowo-integracyjno-kulturalno-oświatową przy życzliwym wsparciu rozmaitych organizacji młodzieżowych i partyjnych. Nie brakuje oczywiście zabłąkanych czarnych owiec zawracanych do owczarni a głównym przesłaniem książki jest myśl by zamiast trwonić wakacje wyłącznie na lenistwo, przyjemności i inne pierdoły, zakasać rękawy i w czynie społecznym zrobić coś pożytecznego ku chwale ludowej ojczyzny. To nie echa „Timura i jego drużyny” słychać w tej książce to „Timur i jego drużyna” made in Poland a raczej „Julek i jego drużyna” сделано в Польше.
Owszem, jest też atmosfera wakacji, biwakowanie nad jeziorem, plusk wody, piękne opisy mazurskiej przyrody, nadmiar wędkarskich wątków, dywersanci, afera szpiegowska, piękna kobieta ale to wszystko niestety uwalane siermiężną radzieckością. Nie potrafię tego czytać w oderwaniu od tej nachalnej socrealistycznej dydaktyki. Jak dla mnie, lata świetlne od powieści z serii "Pan Samochodzik".
Powieść ta dokumentuje krótki na szczęście etap w polskiej literaturze i dziś jest już zupełnym archaizmem podobnie jak język, którym porozumiewają się bohaterowie. Gwara młodzieżowa starzeje się najszybciej, kurdefelek.
znienacka.com.pl
No cóż, kurdefelek „Zatoka żarłocznego szczupaka” Eugeniusza Paukszty zupełnie mnie nie bierze. Nie spodziewałem się po tej książce niczego wielkiego ale słysząc o niej wcześniej sporo dobrego zabrałem ją ze sobą nad jeziorko sądząc, że „w tak pięknych okolicznościach przyrody” stanowić będzie, doskonałe uzupełnienie atmosfery.
Wróćmy na jeziora. Mazurska przygoda z wątkami polityczno - społecznymi. Dla mnie było w niej nieco za mało przygody, to nie jest jednak Pan Samochodzik, ale mimo tego podobała mi się i jest to pozycja udana. Mamy letni obóz nad jeziorem i zatopione skarby, więc już na starcie duży zadatek i chociaż jest to tylko anturaż do głównego wątku, to nadal można czerpać z tej powieści sporo radości i słonecznej witaminy D. Polecam.
Wróćmy na jeziora. Mazurska przygoda z wątkami polityczno - społecznymi. Dla mnie było w niej nieco za mało przygody, to nie jest jednak Pan Samochodzik, ale mimo tego podobała mi się i jest to pozycja udana. Mamy letni obóz nad jeziorem i zatopione skarby, więc już na starcie duży zadatek i chociaż jest to tylko anturaż do głównego wątku, to nadal można czerpać z tej...
"Zatoka żarłocznego szczupaka" to nie książka o wędkarzach, czy rybach. Książka dzieje się na Mazurach, dlatego jest mi tak bliska- pokochałam te rejony, dlatego przeprowadziłam się na Warmię/Mazury!
IG: Czytomanka
👉Wakacje, Mazury, młodość... czego chcieć więcej! Cudowne opisy przyrody, które w sposób perfekcyjny pokazują te wspaniałe rejony. Czytając ją, byłam wdzięczna, że mieszkam właśnie w tych cudownych okolicach. Dla samych opisów przyrody, zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Bardzo doceniam te okolice i zachęcam wszystkich- jeśli jeszcze tu nie byłeś- do odwiedzenia Mazur.
👉Grupa studentów przyjeżdża na wakacje nad mazurskie jezioro Gardyńskie. Poznajemy Kostka, Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają mały obóz niedaleko zatoczki i korzystają z uroków życia. Pływają, łowią ryby, pływają kajakami, spędzają ze sobą czas. Historia osadzona w połowie lat 50-tych XX wieku. Studenci poznają leśniczego, który opowiada im o zatopionych niemieckich ciężarówkach na dnie jeziora. Studenci postanawiają odkryć tajemnice i wydobyć tajemniczą skrzynię z dna jeziora....
👉Młodzieżowa książka, która podbiła moje serce opisami, przygodami, młodzieńczymi beztroskimi chwilami i zauroczeniami. Warto przeczytać, zdecydowanie!
❗Ocena: 9/10
"Zatoka żarłocznego szczupaka" to nie książka o wędkarzach, czy rybach. Książka dzieje się na Mazurach, dlatego jest mi tak bliska- pokochałam te rejony, dlatego przeprowadziłam się na Warmię/Mazury!
IG: Czytomanka
👉Wakacje, Mazury, młodość... czego chcieć więcej! Cudowne opisy przyrody, które w sposób perfekcyjny pokazują te wspaniałe rejony. Czytając ją, byłam...
Nie miałam pojęcia, że tak tęskniłam za książką POLSKĄ, która wyrosła na naszej ziemi, z naszej historii. "ZATOKA ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA" ma w sobie wir zdarzeń na podobieństwo "Pana Samochodzika" i atmosferę "Szatana z siódmej klasy". Opisy przyrody, mazurskich krajobrazów pulsują pod palcami, wystarczy na chwilę zamknąć oczy, bo przenieść się w świat inny, świat zielony.
Eugeniusz Paukszta w książce o młodych ludziach poruszył wiele tematów - wiele trudnych tematów. Mamy tu zawiłe relacje Niemców, Polaków i Mazurów. Są to czasy po drugiej wojnie i nastroje są napięte a o bójkę i zwadę nietrudno. Pisarz wspaniale oddał charakter tamtych dni, a jego książka odznacza się jednymi z najpiękniejszych opisów przyrody.
"Na szczyty wonnych sosen i gładką wodę jeziora spadły nagle malinowe, ociekające żywym sokiem promienie słoneczne, przeciekały między strzałami drzew, załamywały się na fioletowych w intensywności płaszczyznach cienia."
Autor stworzył także bardzo ciekawych bohaterów, który są prawdziwi, mówią do siebie swobodnie, a ich wzajemne relacje wciągają czytelnika. Jesteśmy ciekawi, co będzie z tym Pietrkiem, czy on wreszcie jakąś dziewczynę pocałuje... Wtapiamy się w pierwsze zachwyty, miłości. Przyglądamy się błyszczącym oczom zakochanych, ich rumieńcom i przy tym podziwiamy ich odwagę, ich wzajemną współpracę i radość z życia.
Nie możemy zapominać o TAJEMNICY, która szaleje na stronach "ZATOKI ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA". Sprawa dotyczy tajemniczego niemieckiego transportu, który w 1945 roku zatoną na jeziorze. Co skrywają mazurskie wody? Jakie skarby przykrywa błękitna otchłań?
Czytając tę książkę czułam spokój, została napisana w cudowny sposób, przypomina niewzruszoną taflę jeziora, na której figlarnie migocą słoneczne błyski. Jestem ogromnie zadowolona z lektury. Tę pozycję czyta się błyskawiczne. Odprężyłam się przy niej. Świetnie, że Zysk i S-ka wskrzeszają stare tytuły i robią to we wspaniały sposób.
"ZATOKA ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA" została fantastycznie wydana. Okładka, którą zaprojektowała Aleksandra Zwolankiewicz niesamowicie mi się podoba. Format jest uroczy, nieco mniejszy niż standardowy, a czcionka odpowiedniej wielkości, tak że oczy się nie męczą. Piękna tasiemka - zakładka, a przy czytaniu nie mamy problemów z grzbietem, bo książka się elegancko rozkłada.
Polska jest piękna!
7/10
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Nie miałam pojęcia, że tak tęskniłam za książką POLSKĄ, która wyrosła na naszej ziemi, z naszej historii. "ZATOKA ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA" ma w sobie wir zdarzeń na podobieństwo "Pana Samochodzika" i atmosferę "Szatana z siódmej klasy". Opisy przyrody, mazurskich krajobrazów pulsują pod palcami, wystarczy na chwilę zamknąć oczy, bo przenieść się w świat inny, świat...
Książka jest taka sobie. Strasznie mi się ciągnęła. Dobra 5 w sumie za informacje, jak Polacy radzili sobie po wojnie i odnajdywali w sobie narodowość.
Książka jest taka sobie. Strasznie mi się ciągnęła. Dobra 5 w sumie za informacje, jak Polacy radzili sobie po wojnie i odnajdywali w sobie narodowość.
Książka z kategorii młodzieżowej przygodówki. Wakacje, Mazury, młodość to wszystko jest opisane przez Paukszta. Piękne opisy przyrody, wojaże kajakami , spacery po lesie oraz odwieczna walka o Polskość w tamtych czasach . Egzystencja Mazurów pokazana w ciekawy sposób. Sielanka połączona z ciężką pracą w PGR-ach i nie tylko Czyta się przyjemnie , opisy fauny i flory potrafią być wciągające , można się rozmarzyć .Ale i pojawia się wątek szpiegowski , a to wszystko przeczytacie osobiście. Gorąco polecam .
Książka z kategorii młodzieżowej przygodówki. Wakacje, Mazury, młodość to wszystko jest opisane przez Paukszta. Piękne opisy przyrody, wojaże kajakami , spacery po lesie oraz odwieczna walka o Polskość w tamtych czasach . Egzystencja Mazurów pokazana w ciekawy sposób. Sielanka połączona z ciężką pracą w PGR-ach i nie tylko Czyta się przyjemnie , opisy fauny i flory potrafią...
Młodzieżowa książka.
I według w tej kategorii należy ją ocenić. Ja oceniam ją bardzo dobrze. Jest przygoda, jest miłość, jest rywalizacja, jest akcja....
To wszystko napisane w przystępny sposób.
Książka zrodziła chęć odwiedzenia Mazur, poznania tamtejszych jezior i okolic. Minęło od tego parę lat, a postanowienie jak było tak jest....
Książka na czytelnika wpłynęła - autor może być dumny ze swojej pracy.
Młodzieżowa książka.
I według w tej kategorii należy ją ocenić. Ja oceniam ją bardzo dobrze. Jest przygoda, jest miłość, jest rywalizacja, jest akcja....
To wszystko napisane w przystępny sposób.
Książka zrodziła chęć odwiedzenia Mazur, poznania tamtejszych jezior i okolic. Minęło od tego parę lat, a postanowienie jak było tak jest....
Książka na czytelnika wpłynęła -...
Powieść rozpoczyna się podobnie jak „Znak Żółwia” oraz „Młodość i gwiazdy” tegoż autora. Grupka młodzieży studenckiej przyjeżdża na wakacje nad malownicze jezioro. Tym razem jest to jezioro Gardyńskie na Mazurach. Poznajemy braci Kostka i Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają oni obóz w niewielkiej zatoczce. Pływają, łowią ryby. Mamy połowę lat 50-tych XX wieku, ryb w jeziorach nie brakuje.
Upalny początek wakacji nie zapowiada wielu dramatycznych wydarzeń, w centrum których już niebawem znajdą się bohaterowie. Młodzi zaprzyjaźniają się z mieszkającym nieopodal leśniczym. Od niego dowiadują się o zatopionych w 1944 r. niemieckich ciężarówkach, które spoczęły na dnie jeziora. Mimo iż wielu śmiałków próbowało wydobyć samochody, dotychczas nikomu się ta sztuka nie udała. Chłopcy postanawiają spróbować szczęścia, wyobrażają sobie, że właśnie oni zostaną odkrywcami tajemnicy i wydobędą skrzynie z tajemniczą zawartością.
Więcej na:
http://ksiazkiprzygodowe.blogspot.com/2014/01/zatoka-zarocznego-szczupaka-eugeniusz.html
Powieść rozpoczyna się podobnie jak „Znak Żółwia” oraz „Młodość i gwiazdy” tegoż autora. Grupka młodzieży studenckiej przyjeżdża na wakacje nad malownicze jezioro. Tym razem jest to jezioro Gardyńskie na Mazurach. Poznajemy braci Kostka i Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają oni obóz w niewielkiej zatoczce. Pływają, łowią ryby. Mamy połowę lat 50-tych XX wieku, ryb w...
Warto też zajrzeć na forum Pana Samochodzika, gdzie dyskutuje się także o Paukszcie:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=692
Jest też m.in. wywiad z synem pisarza:
http://pansamochodzik.net.pl/viewforum.php?f=137
Wakacyjna powieść, ma swój klimat.
Warto też zajrzeć na forum Pana Samochodzika, gdzie dyskutuje się także o Paukszcie:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=692
Jest też m.in. wywiad z synem pisarza:
http://pansamochodzik.net.pl/viewforum.php?f=137
Książki Paukszty znajdują się w gronie tych do których wciąż wracam - choć nie do końca wiem dlaczego. Mają w sobie jakąś magię, specyficzny klimat, akcja większości toczy się tuż po wojnie, a bohaterowie i świat rządzą się priorytetami zupełnie innymi niż współcześnie. Dla mnie idealne na wakacje - by trochę oderwać się od tego "tu" i "teraz". Polecam!
Książki Paukszty znajdują się w gronie tych do których wciąż wracam - choć nie do końca wiem dlaczego. Mają w sobie jakąś magię, specyficzny klimat, akcja większości toczy się tuż po wojnie, a bohaterowie i świat rządzą się priorytetami zupełnie innymi niż współcześnie. Dla mnie idealne na wakacje - by trochę oderwać się od tego "tu" i "teraz". Polecam!
Czytałam za małolata. Udało mi się ją kupić w antykwariacie. Mimo, że po tylu latach zrobiłam sobie reread to dalej urzekły mnie opis Mazur i przyjaźń między głównymi bohaterami. Niestety teraz też widzę negatywny wydźwięk ówczesnego ustroju politycznego. Całościowo książka na solidne 7
Czytałam za małolata. Udało mi się ją kupić w antykwariacie. Mimo, że po tylu latach zrobiłam sobie reread to dalej urzekły mnie opis Mazur i przyjaźń między głównymi bohaterami. Niestety teraz też widzę negatywny wydźwięk ówczesnego ustroju politycznego. Całościowo książka na solidne 7
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa nie doszukuję się powiązań politycznych,bo nie ukrywam takie bywały ...ale jeżeli ktoś ma wyobraźnię,to ta książka da mu wiele radości i przeżycia pięknej z przygodami historii .Ja tam z nimi byłam,może stałam gdzieś obok, a może byłam jedną z tych postaci...Polecam.
Ja nie doszukuję się powiązań politycznych,bo nie ukrywam takie bywały ...ale jeżeli ktoś ma wyobraźnię,to ta książka da mu wiele radości i przeżycia pięknej z przygodami historii .Ja tam z nimi byłam,może stałam gdzieś obok, a może byłam jedną z tych postaci...Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrupa uświadomionych pod względem socjalistycznym junaków spędza wakacje na Mazurach. Nie zamierzają jednak oczywiście jedynie bezczynnie wylegiwać się na słoneczku, wędkować i pływać kajakami- oprócz tego bohatersko walczą z wrażym imperializmem, rozwiązują zagadki kryminalne, niosą kaganek wskazujący drogę zagubionej mazurskiej młodzieży.
Przeczytać się to da, ale propagandowy wydźwięk powieści jest jak na mój gust zbyt męczący, Pan Paukszta nie potrafił tego niestety zrównoważyć talentem pisarskim. Nienacki czy Kowalewski byli pod tym względem o niebo lepsi.
Grupa uświadomionych pod względem socjalistycznym junaków spędza wakacje na Mazurach. Nie zamierzają jednak oczywiście jedynie bezczynnie wylegiwać się na słoneczku, wędkować i pływać kajakami- oprócz tego bohatersko walczą z wrażym imperializmem, rozwiązują zagadki kryminalne, niosą kaganek wskazujący drogę zagubionej mazurskiej młodzieży.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytać się to da, ale...
No cóż, kurdefelek „Zatoka żarłocznego szczupaka” Eugeniusza Paukszty zupełnie mnie nie bierze. Nie spodziewałem się po tej książce niczego wielkiego ale słysząc o niej wcześniej sporo dobrego zabrałem ją ze sobą nad jeziorko sądząc, że „w tak pięknych okolicznościach przyrody” stanowić będzie, doskonałe uzupełnienie atmosfery.
Niestety. To w znacznej mierze socjalistyczny produkcyjniak opowiadający o grupce młodzieży z centralnej Polski, która pod przewodnictwem światłych, ideowych i pełnych społecznikowskiego zacięcia młodzieżowych liderów pada w objęcia nieufnych mieszkańców mazurskiej ziemi o poranionych życiorysach. Pełno tu obrazków ilustrujących działalność propagandowo-integracyjno-kulturalno-oświatową przy życzliwym wsparciu rozmaitych organizacji młodzieżowych i partyjnych. Nie brakuje oczywiście zabłąkanych czarnych owiec zawracanych do owczarni a głównym przesłaniem książki jest myśl by zamiast trwonić wakacje wyłącznie na lenistwo, przyjemności i inne pierdoły, zakasać rękawy i w czynie społecznym zrobić coś pożytecznego ku chwale ludowej ojczyzny. To nie echa „Timura i jego drużyny” słychać w tej książce to „Timur i jego drużyna” made in Poland a raczej „Julek i jego drużyna” сделано в Польше.
Owszem, jest też atmosfera wakacji, biwakowanie nad jeziorem, plusk wody, piękne opisy mazurskiej przyrody, nadmiar wędkarskich wątków, dywersanci, afera szpiegowska, piękna kobieta ale to wszystko niestety uwalane siermiężną radzieckością. Nie potrafię tego czytać w oderwaniu od tej nachalnej socrealistycznej dydaktyki. Jak dla mnie, lata świetlne od powieści z serii "Pan Samochodzik".
Powieść ta dokumentuje krótki na szczęście etap w polskiej literaturze i dziś jest już zupełnym archaizmem podobnie jak język, którym porozumiewają się bohaterowie. Gwara młodzieżowa starzeje się najszybciej, kurdefelek.
znienacka.com.pl
No cóż, kurdefelek „Zatoka żarłocznego szczupaka” Eugeniusza Paukszty zupełnie mnie nie bierze. Nie spodziewałem się po tej książce niczego wielkiego ale słysząc o niej wcześniej sporo dobrego zabrałem ją ze sobą nad jeziorko sądząc, że „w tak pięknych okolicznościach przyrody” stanowić będzie, doskonałe uzupełnienie atmosfery.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety. To w znacznej mierze socjalistyczny...
Wróćmy na jeziora. Mazurska przygoda z wątkami polityczno - społecznymi. Dla mnie było w niej nieco za mało przygody, to nie jest jednak Pan Samochodzik, ale mimo tego podobała mi się i jest to pozycja udana. Mamy letni obóz nad jeziorem i zatopione skarby, więc już na starcie duży zadatek i chociaż jest to tylko anturaż do głównego wątku, to nadal można czerpać z tej powieści sporo radości i słonecznej witaminy D. Polecam.
Wróćmy na jeziora. Mazurska przygoda z wątkami polityczno - społecznymi. Dla mnie było w niej nieco za mało przygody, to nie jest jednak Pan Samochodzik, ale mimo tego podobała mi się i jest to pozycja udana. Mamy letni obóz nad jeziorem i zatopione skarby, więc już na starcie duży zadatek i chociaż jest to tylko anturaż do głównego wątku, to nadal można czerpać z tej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Zatoka żarłocznego szczupaka" to nie książka o wędkarzach, czy rybach. Książka dzieje się na Mazurach, dlatego jest mi tak bliska- pokochałam te rejony, dlatego przeprowadziłam się na Warmię/Mazury!
IG: Czytomanka
👉Wakacje, Mazury, młodość... czego chcieć więcej! Cudowne opisy przyrody, które w sposób perfekcyjny pokazują te wspaniałe rejony. Czytając ją, byłam wdzięczna, że mieszkam właśnie w tych cudownych okolicach. Dla samych opisów przyrody, zdecydowanie warto po nią sięgnąć. Bardzo doceniam te okolice i zachęcam wszystkich- jeśli jeszcze tu nie byłeś- do odwiedzenia Mazur.
👉Grupa studentów przyjeżdża na wakacje nad mazurskie jezioro Gardyńskie. Poznajemy Kostka, Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają mały obóz niedaleko zatoczki i korzystają z uroków życia. Pływają, łowią ryby, pływają kajakami, spędzają ze sobą czas. Historia osadzona w połowie lat 50-tych XX wieku. Studenci poznają leśniczego, który opowiada im o zatopionych niemieckich ciężarówkach na dnie jeziora. Studenci postanawiają odkryć tajemnice i wydobyć tajemniczą skrzynię z dna jeziora....
👉Młodzieżowa książka, która podbiła moje serce opisami, przygodami, młodzieńczymi beztroskimi chwilami i zauroczeniami. Warto przeczytać, zdecydowanie!
❗Ocena: 9/10
"Zatoka żarłocznego szczupaka" to nie książka o wędkarzach, czy rybach. Książka dzieje się na Mazurach, dlatego jest mi tak bliska- pokochałam te rejony, dlatego przeprowadziłam się na Warmię/Mazury!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIG: Czytomanka
👉Wakacje, Mazury, młodość... czego chcieć więcej! Cudowne opisy przyrody, które w sposób perfekcyjny pokazują te wspaniałe rejony. Czytając ją, byłam...
Nie miałam pojęcia, że tak tęskniłam za książką POLSKĄ, która wyrosła na naszej ziemi, z naszej historii. "ZATOKA ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA" ma w sobie wir zdarzeń na podobieństwo "Pana Samochodzika" i atmosferę "Szatana z siódmej klasy". Opisy przyrody, mazurskich krajobrazów pulsują pod palcami, wystarczy na chwilę zamknąć oczy, bo przenieść się w świat inny, świat zielony.
Eugeniusz Paukszta w książce o młodych ludziach poruszył wiele tematów - wiele trudnych tematów. Mamy tu zawiłe relacje Niemców, Polaków i Mazurów. Są to czasy po drugiej wojnie i nastroje są napięte a o bójkę i zwadę nietrudno. Pisarz wspaniale oddał charakter tamtych dni, a jego książka odznacza się jednymi z najpiękniejszych opisów przyrody.
"Na szczyty wonnych sosen i gładką wodę jeziora spadły nagle malinowe, ociekające żywym sokiem promienie słoneczne, przeciekały między strzałami drzew, załamywały się na fioletowych w intensywności płaszczyznach cienia."
Autor stworzył także bardzo ciekawych bohaterów, który są prawdziwi, mówią do siebie swobodnie, a ich wzajemne relacje wciągają czytelnika. Jesteśmy ciekawi, co będzie z tym Pietrkiem, czy on wreszcie jakąś dziewczynę pocałuje... Wtapiamy się w pierwsze zachwyty, miłości. Przyglądamy się błyszczącym oczom zakochanych, ich rumieńcom i przy tym podziwiamy ich odwagę, ich wzajemną współpracę i radość z życia.
Nie możemy zapominać o TAJEMNICY, która szaleje na stronach "ZATOKI ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA". Sprawa dotyczy tajemniczego niemieckiego transportu, który w 1945 roku zatoną na jeziorze. Co skrywają mazurskie wody? Jakie skarby przykrywa błękitna otchłań?
Czytając tę książkę czułam spokój, została napisana w cudowny sposób, przypomina niewzruszoną taflę jeziora, na której figlarnie migocą słoneczne błyski. Jestem ogromnie zadowolona z lektury. Tę pozycję czyta się błyskawiczne. Odprężyłam się przy niej. Świetnie, że Zysk i S-ka wskrzeszają stare tytuły i robią to we wspaniały sposób.
"ZATOKA ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA" została fantastycznie wydana. Okładka, którą zaprojektowała Aleksandra Zwolankiewicz niesamowicie mi się podoba. Format jest uroczy, nieco mniejszy niż standardowy, a czcionka odpowiedniej wielkości, tak że oczy się nie męczą. Piękna tasiemka - zakładka, a przy czytaniu nie mamy problemów z grzbietem, bo książka się elegancko rozkłada.
Polska jest piękna!
7/10
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Nie miałam pojęcia, że tak tęskniłam za książką POLSKĄ, która wyrosła na naszej ziemi, z naszej historii. "ZATOKA ŻARŁOCZNEGO SZCZUPAKA" ma w sobie wir zdarzeń na podobieństwo "Pana Samochodzika" i atmosferę "Szatana z siódmej klasy". Opisy przyrody, mazurskich krajobrazów pulsują pod palcami, wystarczy na chwilę zamknąć oczy, bo przenieść się w świat inny, świat...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest taka sobie. Strasznie mi się ciągnęła. Dobra 5 w sumie za informacje, jak Polacy radzili sobie po wojnie i odnajdywali w sobie narodowość.
Książka jest taka sobie. Strasznie mi się ciągnęła. Dobra 5 w sumie za informacje, jak Polacy radzili sobie po wojnie i odnajdywali w sobie narodowość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka z kategorii młodzieżowej przygodówki. Wakacje, Mazury, młodość to wszystko jest opisane przez Paukszta. Piękne opisy przyrody, wojaże kajakami , spacery po lesie oraz odwieczna walka o Polskość w tamtych czasach . Egzystencja Mazurów pokazana w ciekawy sposób. Sielanka połączona z ciężką pracą w PGR-ach i nie tylko Czyta się przyjemnie , opisy fauny i flory potrafią być wciągające , można się rozmarzyć .Ale i pojawia się wątek szpiegowski , a to wszystko przeczytacie osobiście. Gorąco polecam .
Książka z kategorii młodzieżowej przygodówki. Wakacje, Mazury, młodość to wszystko jest opisane przez Paukszta. Piękne opisy przyrody, wojaże kajakami , spacery po lesie oraz odwieczna walka o Polskość w tamtych czasach . Egzystencja Mazurów pokazana w ciekawy sposób. Sielanka połączona z ciężką pracą w PGR-ach i nie tylko Czyta się przyjemnie , opisy fauny i flory potrafią...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłodzieżowa książka.
I według w tej kategorii należy ją ocenić. Ja oceniam ją bardzo dobrze. Jest przygoda, jest miłość, jest rywalizacja, jest akcja....
To wszystko napisane w przystępny sposób.
Książka zrodziła chęć odwiedzenia Mazur, poznania tamtejszych jezior i okolic. Minęło od tego parę lat, a postanowienie jak było tak jest....
Książka na czytelnika wpłynęła - autor może być dumny ze swojej pracy.
Młodzieżowa książka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI według w tej kategorii należy ją ocenić. Ja oceniam ją bardzo dobrze. Jest przygoda, jest miłość, jest rywalizacja, jest akcja....
To wszystko napisane w przystępny sposób.
Książka zrodziła chęć odwiedzenia Mazur, poznania tamtejszych jezior i okolic. Minęło od tego parę lat, a postanowienie jak było tak jest....
Książka na czytelnika wpłynęła -...
Takich upałów już nie ma. Takiej młodzieńczej miłości też trudno wypatrywać. Tylko ta wojna, tuż za plecami... Jak łatwo się zapomina.
Takich upałów już nie ma. Takiej młodzieńczej miłości też trudno wypatrywać. Tylko ta wojna, tuż za plecami... Jak łatwo się zapomina.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść rozpoczyna się podobnie jak „Znak Żółwia” oraz „Młodość i gwiazdy” tegoż autora. Grupka młodzieży studenckiej przyjeżdża na wakacje nad malownicze jezioro. Tym razem jest to jezioro Gardyńskie na Mazurach. Poznajemy braci Kostka i Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają oni obóz w niewielkiej zatoczce. Pływają, łowią ryby. Mamy połowę lat 50-tych XX wieku, ryb w jeziorach nie brakuje.
Upalny początek wakacji nie zapowiada wielu dramatycznych wydarzeń, w centrum których już niebawem znajdą się bohaterowie. Młodzi zaprzyjaźniają się z mieszkającym nieopodal leśniczym. Od niego dowiadują się o zatopionych w 1944 r. niemieckich ciężarówkach, które spoczęły na dnie jeziora. Mimo iż wielu śmiałków próbowało wydobyć samochody, dotychczas nikomu się ta sztuka nie udała. Chłopcy postanawiają spróbować szczęścia, wyobrażają sobie, że właśnie oni zostaną odkrywcami tajemnicy i wydobędą skrzynie z tajemniczą zawartością.
Więcej na:
http://ksiazkiprzygodowe.blogspot.com/2014/01/zatoka-zarocznego-szczupaka-eugeniusz.html
Powieść rozpoczyna się podobnie jak „Znak Żółwia” oraz „Młodość i gwiazdy” tegoż autora. Grupka młodzieży studenckiej przyjeżdża na wakacje nad malownicze jezioro. Tym razem jest to jezioro Gardyńskie na Mazurach. Poznajemy braci Kostka i Pietrka, Zośkę, Mirkę i Julka. Rozbijają oni obóz w niewielkiej zatoczce. Pływają, łowią ryby. Mamy połowę lat 50-tych XX wieku, ryb w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pewnością wrócę do niej. Nie występują tu jakieś spektakularne przygody,ale akcja książki jest szybka,dosyć długa,ale wciągająca.
Z pewnością wrócę do niej. Nie występują tu jakieś spektakularne przygody,ale akcja książki jest szybka,dosyć długa,ale wciągająca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWakacyjna powieść, ma swój klimat.
Warto też zajrzeć na forum Pana Samochodzika, gdzie dyskutuje się także o Paukszcie:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=692
Jest też m.in. wywiad z synem pisarza:
http://pansamochodzik.net.pl/viewforum.php?f=137
Wakacyjna powieść, ma swój klimat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto też zajrzeć na forum Pana Samochodzika, gdzie dyskutuje się także o Paukszcie:
http://pansamochodzik.net.pl/viewtopic.php?t=692
Jest też m.in. wywiad z synem pisarza:
http://pansamochodzik.net.pl/viewforum.php?f=137
Ciekawa i wciągająca, na pewno do niej wrócę.
Ciekawa i wciągająca, na pewno do niej wrócę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo była moja ulubiona książka czasów dzieciństwa.
To była moja ulubiona książka czasów dzieciństwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka o Mazurach powojennych. Przygodowa, dla młodzieży.
Świetna książka o Mazurach powojennych. Przygodowa, dla młodzieży.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki Paukszty znajdują się w gronie tych do których wciąż wracam - choć nie do końca wiem dlaczego. Mają w sobie jakąś magię, specyficzny klimat, akcja większości toczy się tuż po wojnie, a bohaterowie i świat rządzą się priorytetami zupełnie innymi niż współcześnie. Dla mnie idealne na wakacje - by trochę oderwać się od tego "tu" i "teraz". Polecam!
Książki Paukszty znajdują się w gronie tych do których wciąż wracam - choć nie do końca wiem dlaczego. Mają w sobie jakąś magię, specyficzny klimat, akcja większości toczy się tuż po wojnie, a bohaterowie i świat rządzą się priorytetami zupełnie innymi niż współcześnie. Dla mnie idealne na wakacje - by trochę oderwać się od tego "tu" i "teraz". Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to