Przez poł książki są rozterki Dexter na temat tego dlaczego odszedł Mroczny Pasażer, logika jest w lesie nie polecam poprzednie dwa tomy były o wiele lepsze.
Przez poł książki są rozterki Dexter na temat tego dlaczego odszedł Mroczny Pasażer, logika jest w lesie nie polecam poprzednie dwa tomy były o wiele lepsze.
Dla mnie jak dotąd najsłabsza część serii. Nie porywa sam Dexter, który ukazuje się jako wyjątkowo smętna postać... Nie porywają bohaterowie drugoplanowi, którzy niewiele wnoszą do historii, a już zwłaszcza postać Rity wydaje się coraz bardziej płytka, zaś postać Deb w zasadzie ciągle się złości i warczy... Wreszcie sama fabuła jest jakaś miałka - choć zaczyna się obiecująco to finał przychodzi nagle, bez większego suspensu i nie daje satysfakcji z przeczytania całości.
Mimo to czyta się szybko i wciąż czuć "ten klimat", a więc jest nadzieja na lepszą kolejną część.
Dla mnie jak dotąd najsłabsza część serii. Nie porywa sam Dexter, który ukazuje się jako wyjątkowo smętna postać... Nie porywają bohaterowie drugoplanowi, którzy niewiele wnoszą do historii, a już zwłaszcza postać Rity wydaje się coraz bardziej płytka, zaś postać Deb w zasadzie ciągle się złości i warczy... Wreszcie sama fabuła jest jakaś miałka - choć zaczyna się...
Trzecia odsłona serii o Dexterze Morganie, sympatycznym socjopacie i samozwańczym sędzią, okazuje się książką tyleż intrygującą, co problematyczną. Jeff Lindsay postanawia bowiem popchnąć swoją historię w nieoczekiwanym – i dla wielu czytelników kontrowersyjnym – kierunku, rezygnując z psychologicznego realizmu na rzecz elementów nadprzyrodzonych.
Największym „bohaterem negatywnym” tej części nie jest bynajmniej seryjny morderca, lecz... brak Mrocznego Pasażera. To wewnętrzne alter ego Dextera – dotąd uosobienie jego psychopatycznego instynktu – nagle znika, pozostawiając protagonistę bez kompasu moralnego, motywacji i... fabularnego sensu. Lindsay, zamiast pogłębiać dotychczasową symbolikę Pasażera jako metafory patologii, wprowadza koncepcję niemal dosłownego demona, wywodzącego się z jakiegoś mitycznego zła. To decyzja artystyczna, która rozbija dotychczasową wiarygodność serii i podważa to, co czyniło ją interesującą: subtelną grę między psychopatią a etyką.
Niestety, fabuła cierpi również z innych powodów. Tempo jest nierówne, zbyt dużo miejsca zajmują jałowe rozważania Dextera o jego wewnętrznej pustce, przygotowania do ślubu z Ritą oraz... planowanie weselnego menu. Główna intryga kryminalna – tajemniczy morderca z byczym motywem – zostaje potraktowana po macoszemu, bez napięcia i finezji. Zabrakło tego, co w poprzednich tomach przykuwało uwagę: inteligentnego konstruowania dochodzenia, makabrycznej ironii i wewnętrznej logiki „kodeksu Harry’ego”.
Dodatkowo, Lindsay wpada w pułapkę powtarzalności. Kolejne strony przynoszą coraz bardziej nużące rozważania o tym, czym (lub kim) jest Mroczny Pasażer, przez co książka sprawia wrażenie zbyt rozwleczonej. Wprowadzenie wątku „dziedziczenia socjopatii” przez dzieci Rity – Astora i Cody’ego – budzi moralny dyskomfort i psychologiczną wątpliwość. Zamiast terapeutycznej opieki, Dexter uczy ich... [spoiler]. Nawet jak na groteskową konwencję, to spore nadużycie.
Na plus warto odnotować nadal obecny czarny humor i charakterystyczną, cyniczną narrację wewnętrzną Dextera, która – choć chwilami przytłumiona – wciąż potrafi rozbawić i zaintrygować. Niektóre sceny, zwłaszcza rodzinne konfrontacje i wątki z siostrą, mają emocjonalny potencjał ale niestety są rzadko eksploatowane.
Podsumowując, Dylematy Dextera to tom nierówny i pełen dylematów – nie tylko dla tytułowego bohatera, ale i dla czytelnika. Czy warto kontynuować lekturę serii? To zależy od tego, jak dużą tolerancję mamy na literackie eksperymenty i nagłe zwroty w stronę quasi-mitologicznej metafizyki. Fani poprzednich części mogą poczuć się rozczarowani, ale dla najbardziej lojalnych miłośników Dextera – to wciąż fragment większej układanki, który może (choć nie musi) nabrać sensu w dalszej perspektywie.
Trzecia odsłona serii o Dexterze Morganie, sympatycznym socjopacie i samozwańczym sędzią, okazuje się książką tyleż intrygującą, co problematyczną. Jeff Lindsay postanawia bowiem popchnąć swoją historię w nieoczekiwanym – i dla wielu czytelników kontrowersyjnym – kierunku, rezygnując z psychologicznego realizmu na rzecz elementów nadprzyrodzonych.
Książki o Dexterze pokazują, że scenariusz do każdego sezonu serialu był dobrze przemyślany, postacie w serialu są lepiej nakreślone. Zdecydowanie książka i serial to dwa różne światy. Fakt, Dexter jako policjant bardziej niż analityk krwi.... Brzmi miałko. Aczkolwiek mi bardziej odpowiada postać Deb z książki: jest mniej frustrująca. Serial ma dużo zwroty akcji, bardziej spektakularne. Książki wydają się nudne. Mało ciekawe. Chyba nie będę kontynuować śledzenia książkowych perypetii Dextera. Muszę przyznać, że choć serial ma też kilka słabych aspektów tak mniej nudzi.
Książki o Dexterze pokazują, że scenariusz do każdego sezonu serialu był dobrze przemyślany, postacie w serialu są lepiej nakreślone. Zdecydowanie książka i serial to dwa różne światy. Fakt, Dexter jako policjant bardziej niż analityk krwi.... Brzmi miałko. Aczkolwiek mi bardziej odpowiada postać Deb z książki: jest mniej frustrująca. Serial ma dużo zwroty akcji, bardziej...
W sumie podobny poziom jak tom 1 i miejscami historia trochę mnie nudziła. Choć wątek Astor i Cody’go kapitalny. I to już na początku dostaliśmy wprowadzenie do tego , a później coraz bardziej się rozwijało. Niestety Rita i Deb ciągle na minus. W ogóle jakoś ciężko mi polubić te książkowe postacie. I w sumie kolejna rzecz , która mnie irytuję od początku serii to wątek Dextera jako policjanta. Bohater jest specem od krwi , a mimo tego zawsze jest wzywany na miejsce zbrodni i traktowany jak guru , który jako jedyny może złapać mordercę. A reszta policji jest wręcz zbyteczna. Trochę to naiwne. W serialu faktycznie od czasu do czasu dzielił się jakąś sugestią , ale fabuła bardziej skupiała się na Jego polowaniach na morderców i innych złych ludzi , a w książkach też wątek przynajmniej na razie jest na drugim planie , a na pierwszym jest udział Dextera w śledztwach. I przez to mam wrażenie , że czytam książkę o zwykłym glinie , który tropi morderców , a nie o mordercy , która zabija innych złych ludzi
W sumie podobny poziom jak tom 1 i miejscami historia trochę mnie nudziła. Choć wątek Astor i Cody’go kapitalny. I to już na początku dostaliśmy wprowadzenie do tego , a później coraz bardziej się rozwijało. Niestety Rita i Deb ciągle na minus. W ogóle jakoś ciężko mi polubić te książkowe postacie. I w sumie kolejna rzecz , która mnie irytuję od początku serii to wątek...
Jest to zdecydowanie najgorsza część serii jak do tej pory, choć zapowiadało się naprawdę ciekawie na początku. Sam zamysł, że to Dexter staje się ofiarą wydawał się świetnym posunięciem i odświeżeniem, ale to jak ten wątek został pociągnięty i rozwiązany wydaje się zupełnie od czapy. Tak jak i dziwne teorie na temat Mrocznego Pasażera. Nie jest to coś czego spodziewali byśmy się po przeczytaniu poprzednich części i jest to dla mnie wielkie rozczarowanie.
Pomijając już samą fabułę, to mam także wrażenie, że samo czytanie nie sprawiało mi też takiej przyjemności jak wcześniej i męczyłam tą część dość długo. Wejście głębiej w dylematy Dextera oczywiście na plus, ale co za dużo to niezdrowo. Zdecydowanie książka mogłaby być krótsza i bardziej zwięzła.
W ogólnym rozrachunku dla mnie wielkie rozczarowanie, ale wierzę, że kolejne części porwą mnie bardziej.
Jest to zdecydowanie najgorsza część serii jak do tej pory, choć zapowiadało się naprawdę ciekawie na początku. Sam zamysł, że to Dexter staje się ofiarą wydawał się świetnym posunięciem i odświeżeniem, ale to jak ten wątek został pociągnięty i rozwiązany wydaje się zupełnie od czapy. Tak jak i dziwne teorie na temat Mrocznego Pasażera. Nie jest to coś czego spodziewali...
W porównaniu do poprzednich części Dexter trochę się ogarnął, główny wątek w sumie też dosyć ciekawy, za to Debra tak żałośnie głupia i roszczeniowa, że aż chciało mi się płakać.
W porównaniu do poprzednich części Dexter trochę się ogarnął, główny wątek w sumie też dosyć ciekawy, za to Debra tak żałośnie głupia i roszczeniowa, że aż chciało mi się płakać.
Ugh, ten tom był męczący... Tak naprawdę niewiele się tutaj dzieje, w sensie nie ma żadnej większej akcji, większy nacisk jest na dylematy moralne Dextera - czy będzie dobrym ojcem, mężem, co się stało z Mrocznym Pasażerem, czy on w ogóle tych rzeczy, o których marzy każdy normalny człowiek? Sam wątek Pasażera- nie jestem pewna, czy podoba mi się, w jakim kierunku to wszystko zmierza...
Ugh, ten tom był męczący... Tak naprawdę niewiele się tutaj dzieje, w sensie nie ma żadnej większej akcji, większy nacisk jest na dylematy moralne Dextera - czy będzie dobrym ojcem, mężem, co się stało z Mrocznym Pasażerem, czy on w ogóle tych rzeczy, o których marzy każdy normalny człowiek? Sam wątek Pasażera- nie jestem pewna, czy podoba mi się, w jakim kierunku to...
Kolejny tom przygód sympatycznego, psychopatycznego mordercy, wymierzającego sprawiedliwość tym, którzy mogą jej uniknąć. Cięty dowcip. dość makabryczne wydarzenia, ale trudno się oderwać. Polecam
Kolejny tom przygód sympatycznego, psychopatycznego mordercy, wymierzającego sprawiedliwość tym, którzy mogą jej uniknąć. Cięty dowcip. dość makabryczne wydarzenia, ale trudno się oderwać. Polecam
Jeff Lindsay
"Demony Dextera"
"Dekalog Dextera"
"Cierpienia Dextera"
"Dzieło Dextera"
"Delicje z Dextera"
Bardzo dobra seria. Świetna. Główny bohater to psychopata, którego wychował dobry człowiek. Ten człowiek wiedział, że nie zmieni osobowości wychowanka - ale postanowił ją przekierować i nauczyć, że skoro musi zabijać, to tylko złych ludzi: morderców, gwałcicieli, pedofilów.
Muszę przyznać, że przepadłam. To jest fenomenalne. Napisane rewelacyjnie, wciągająco, autoironicznie.
Bardzo polecam!
Jeff Lindsay
"Demony Dextera"
"Dekalog Dextera"
"Cierpienia Dextera"
"Dzieło Dextera"
"Delicje z Dextera"
Bardzo dobra seria. Świetna. Główny bohater to psychopata, którego wychował dobry człowiek. Ten człowiek wiedział, że nie zmieni osobowości wychowanka - ale postanowił ją przekierować i nauczyć, że skoro musi zabijać, to tylko złych ludzi: morderców, gwałcicieli,...
"Dylematy..." to najlepsza według mnie część perypetii Dextera do tej pory! Przede wszystkim otrzymujemy tutaj coś, czego w serialu nie dostaliśmy - źródło tytułowych dylematów naszego bohatera i jednocześnie znaczne rozwinięcie "wątku" Mrocznego Pasażera. Dowiadujemy się o nim nieco więcej, a sam Dexter odbywa wycieczkę w głąb siebie, dokonując kilku ciekawych odkryć. Wewnętrzy humor bohatera jak zawsze pozostaje ostry niczym jego narzędzia. Zakończenie również utrzymało ustanowiony przez całą książkę poziom - muszę przyznać, że jednocześnie mnie zaskoczyło i nie zaskoczyło, bo okazało się być dokładnie takie, jakie do Dextera pasuje. Polecam jak najbardziej!
"Dylematy..." to najlepsza według mnie część perypetii Dextera do tej pory! Przede wszystkim otrzymujemy tutaj coś, czego w serialu nie dostaliśmy - źródło tytułowych dylematów naszego bohatera i jednocześnie znaczne rozwinięcie "wątku" Mrocznego Pasażera. Dowiadujemy się o nim nieco więcej, a sam Dexter odbywa wycieczkę w głąb siebie, dokonując kilku ciekawych odkryć....
Kolejna cześć przygód Dextera, która tym razem bardzo skupia się na głosach w jego głowie... mroczny pasażer. Jak dla mnie jest to troszkę słabsza część od pozostałych (przeczytałem już cztery w trochę dziwnej kolejności bo najpierw natknąłem się na 4 w bibliotece, potem dopiero leciałem po kolei...). Mamy tutaj bardzo dużo wewnętrznego monologu Dextera który rozważa ... żeby nie spojlować powiedzmy że... historię mrocznego pasażera. Jak zawsze kilka rzecz dzieje się tutaj równolegle, mamy dość ciekawe śledztwo które prowadzi Debra i na siłę wciąga w nie Dextera i mamy rozwój relacji Dextera z Cody'm i Astor.
Wiadomo, dla fanów pozycja obowiązkowa. Pozostaje się zabrać za kolejną (dla mnie 5) część :)
Kolejna cześć przygód Dextera, która tym razem bardzo skupia się na głosach w jego głowie... mroczny pasażer. Jak dla mnie jest to troszkę słabsza część od pozostałych (przeczytałem już cztery w trochę dziwnej kolejności bo najpierw natknąłem się na 4 w bibliotece, potem dopiero leciałem po kolei...). Mamy tutaj bardzo dużo wewnętrznego monologu Dextera który rozważa ......
Pierwsza część z serii o Dexterze, która mnie trochę zawiodła. Spodobał mi się koncept zamiany ról-z myśliwego na zwierzynę oraz zniknięcie bardzo ważnej części Dextera. Powiew świeżości jednak nie wyszedł tak dobrze, jak poprzednie części. Mam wrażenie, że za dużo było sztucznego przeciągania, a także wątek dzieci zbyt szybko rozwinięty. Co nie zmienia faktu, że dobrze czytało mi się tę część. Nie jest ona na pewno moją ulubioną, ale nie jest też najgorsza.
Pierwsza część z serii o Dexterze, która mnie trochę zawiodła. Spodobał mi się koncept zamiany ról-z myśliwego na zwierzynę oraz zniknięcie bardzo ważnej części Dextera. Powiew świeżości jednak nie wyszedł tak dobrze, jak poprzednie części. Mam wrażenie, że za dużo było sztucznego przeciągania, a także wątek dzieci zbyt szybko rozwinięty. Co nie zmienia faktu, że dobrze...
Sympatyczny morderca trochę inaczej. Dexter tym razem prowadzi śledztwo sprawie rytualnego morderstwa na studenckim kampusu. Jednocześnie powieść ukazuje nam dawne dzieje… Mrocznego Pasażera.
Książka wprowadza dosyć kontrowersyjny pomysł. Zasugerowane jest tutaj, iż to Mroczny Pasażer to nie wyłącznie jeden z aspektów Dextera, ale nadnaturalna istota, która jest źródłem przemocy na świecie. Brzmi to pozornie niedorzecznie, ale informacje te są stopniowo dawkowane, przez co czytelnik może się z tym oswoić. Na dodatek do samego końca nie można być pewnym czy przedstawiony pomysł nie jest wyłącznie teorią i tak naprawdę nie ma tu żadnych nadnaturalnych elementów.
Ciekawym wątkiem był także Dexter pozbawiony swojej mrocznej natury. Paradoksalnie okazuje się, że wcale nie jest dzięki temu szczęśliwy, a zamiast tego jest o wiele bardziej bezradny. Osobiście nie do końca odpowiada mi taka interpretacja bohatera – zawsze traktowałem go jako zwykłego człowieka, którego dręczy mroczna strona jego natury. Można jednak to sobie to tłumaczyć tak, że przez lata tak bardzo polegał na Mrocznym Pasażerze, że nie potrafi sobie wyobrazić życia bez niego.
Jeśli chodzi o sam wątek śledztwa, to jest dosyć średni. Większą rolę zdają się tu pełnić przypadek i interwencja sił trzecich niż spryt czy zdolności bohaterów. Podobało mi się jednak, jak w pewnym momencie deus ex machina wpisuje się w rozwój jednej z postaci.
Jest to dosyć dziwaczna książka jak na te serię i polecam ją osobą, które nie obawiają się grzebaniu w przeszłości świata przedstawionego.
Sympatyczny morderca trochę inaczej. Dexter tym razem prowadzi śledztwo sprawie rytualnego morderstwa na studenckim kampusu. Jednocześnie powieść ukazuje nam dawne dzieje… Mrocznego Pasażera.
Książka wprowadza dosyć kontrowersyjny pomysł. Zasugerowane jest tutaj, iż to Mroczny Pasażer to nie wyłącznie jeden z aspektów Dextera, ale nadnaturalna istota, która jest źródłem...
Pierwszy raz miałem styczność z Dexterem Morganem w serialu "Dexter" i właśnie wtedy zaciekawiła mnie historia seryjnego mordercy "seryjnych morderców". Chociaż zazwyczaj błędem jest najpierw obejrzeć film/serial przed przeczytaniem lektury na której powstał, to w tym przypadku kolejność jest jednak dowolna. Wynika to z tego, że serial inspiruje się książkami i we własny sposób prowadzi historię Dextera. Szczególnie różnicę tą widać po przeczytaniu tej lektury. Jak na początku uważałem, że brak konkretnie zdefiniowanego "antybohatera" będzie zbyt różniła się od znanej mi formy poprzednich "Dexterów" to muszę powiedzieć że książka miło mnie zaskoczyła. Fajnie poprowadzona fabuła pełna czarnego humoru. Polecam książkę osobom, które przeczytały dwa pierwsze tomy jak i osobom, które lubią serial. Chociaż ostrzegam, że fabuła znacznie różni się od tej w serialu, dlatego lepiej zacząć czytanie od pierwszego tomu serii.
Pierwszy raz miałem styczność z Dexterem Morganem w serialu "Dexter" i właśnie wtedy zaciekawiła mnie historia seryjnego mordercy "seryjnych morderców". Chociaż zazwyczaj błędem jest najpierw obejrzeć film/serial przed przeczytaniem lektury na której powstał, to w tym przypadku kolejność jest jednak dowolna. Wynika to z tego, że serial inspiruje się książkami i we własny...
Pierwsze spotkanie z Morganem Dexterem i nie ostatnie! Książka i fabuła po prostu zachwyca! Sama historia jest intrygująca, a czasami przerażająca. Mimo to, nie mogłam przestać czytać i chciałam poznawać dalsze losy głownego bohatera. Godna Polecania.
Pierwsze spotkanie z Morganem Dexterem i nie ostatnie! Książka i fabuła po prostu zachwyca! Sama historia jest intrygująca, a czasami przerażająca. Mimo to, nie mogłam przestać czytać i chciałam poznawać dalsze losy głownego bohatera. Godna Polecania.
"Wierzę w ludzką chciwość i głupotę, w słodycz ostrej stali w księżycową noc. Wierzę w to, co mroczne i niewidzialne, w chłodny śmiech cieni w moim mózgu, w absolutną jasność noża."
To już trzeci tom przygód najsympatyczniejszego seryjnego mordercy w dziejach i po raz pierwszy biedny Dexter nie jest sobą. W jego życiu dzieje się zbyt wiele i wszystko to ma ogromy wpływ na jego osobowość. Przygotowania do ślubu nie dość, że uszczuplają mu czas wolny, to jeszcze pozbawiają cierpliwości, której ma naprawdę niewiele w ostatnim czasie. Do tego Astor i Cody są coraz bardziej niecierpliwi i jak to dzieci – lekkomyślni w swoich mrocznych zapędach, co również wystawia tatę Dextera na próbę. Czy aby na pewno nadaje się do tej roli? Jednak nie to jest tutaj najważniejsze. Dexter ponownie zostaje sierotą. Jego najlepszy przyjaciel, towarzysz życia, opuszcza go. Mroczny Pasażer znika, pozostawiając naszego głównego bohatera niczym pustą skorupę. Po raz pierwszy to nie on jest drapieżnikiem, lecz zwierzyną łowną, po raz pierwszy odczuwa strach, przed czymś większym, przed czymś silniejszym, pierwszy raz nie potrafi się bronić. Rozpaczliwe pragnienia powrotu Mrocznego Pasażera zmuszają go do poszukiwań, czym tak naprawdę jest Mroczny Pasażer? A tymczasem kolejny morderca dziesiątkuje ludność Miami...
„Cierpienia Dextera” to zupełnie nowe spojrzenie na głównego bohatera, na jego słabości i brak ludzkich odruchów, to jak bardzo różni się od zwykłych ludzi, jak bardzo samotny jest w swoim cierpieniu. Jednocześnie jest to także pierwszy tom w którym w ogóle nie szukałam podobieństw z ekranizacją, tylko po prostu książka żyła swoim życiem, a ja razem z nią. Wierzę, że następne tomy przyniosą podobny rezultat i już się szczerze nie mogę doczekać czym tym razem mnie zaskoczy szanowny Dexter i jego niecodzienne spojrzenie na świat. Nie jest to co prawda kryminał najwyższych lotów, ale w moim odczuciu warty przeczytania.
"Wierzę w ludzką chciwość i głupotę, w słodycz ostrej stali w księżycową noc. Wierzę w to, co mroczne i niewidzialne, w chłodny śmiech cieni w moim mózgu, w absolutną jasność noża."
To już trzeci tom przygód najsympatyczniejszego seryjnego mordercy w dziejach i po raz pierwszy biedny Dexter nie jest sobą. W jego życiu dzieje się zbyt wiele i wszystko to ma ogromy wpływ na...
Jestem naprawdę mile zaskoczony. Po przeciętnej pierwszej części przygód Dextera, wydawało mi się,że jego przygody mnie nie zaciekawią tak jak to było w przypadku serialu. A tu bum, nie mogę się od tych książek oderwać. To, w jaki sposób książki różnią się od serialu, przyciąga mnie do nich jak ćmę do świecy.Ujawnienie,że Mroczny Pasażer jest tak naprawdę mrocznym duchem,będącym "dzieckiem" boga Molocha i fakt,że Cody i Astor również go w sobie mają to dla mnie strzał w dziesiątkę.Nie spodziewałem się takich okultystycznych motywów.Ponadto myśli Dextera są równie ironiczne i zabawne jak te w serialu. Niekiedy czytając w autobusie,łapię się na tym,że śmieję się jak głupi :) Rewelacja :)
Jestem naprawdę mile zaskoczony. Po przeciętnej pierwszej części przygód Dextera, wydawało mi się,że jego przygody mnie nie zaciekawią tak jak to było w przypadku serialu. A tu bum, nie mogę się od tych książek oderwać. To, w jaki sposób książki różnią się od serialu, przyciąga mnie do nich jak ćmę do świecy.Ujawnienie,że Mroczny Pasażer jest tak naprawdę mrocznym...
Potrzebę zabijania czuł od małego. To uczucie kształtowało go, jeszcze zanim potrafił je nazwać. Z biegiem czasu jego umysł zdominowała rola groźnego drapieżcy, a w ciele rozgościł się Mroczny Pasażer. Poznajcie Dextera- jednego z najgroźniejszych morderców w Miami.
„Trudno uznać Dextera za osobę, z którą chciałoby się siedzieć przy stole w chwili, gdy gaśnie światło- zwłaszcza, gdy wokół leżą noże. I oczywiście trzeba wiele wytężonej pracy, by nikt się nie dowiedział, że Dexterem kieruje Mroczny Pasażer, którego cichy, jedwabisty szept, rozlega się w ciemności z tylnego siedzenia. Od czasu do czasu Pasażer zajmuje miejsce z przodu, ujmuje kierownicę i wiezie nas do Parku Niewyobrażalnych Rozrywek”.
W obecnych czasach kryminały i thrillery zajmują szczególne miejsce w literaturze. Ludziom wiele przyjemności sprawia podążanie za detektywami i odkrywanie z nimi tajemnic. Sama wiem o tym najlepiej, uwielbiam te gatunki. Jednak mimo mnogości książek skupiających się na tej tematyce, brakuje mi powieści napisanych z perspektywy mordercy. Czasami mam wrażenie, że tylko dzięki temu można naprawdę poczuć dreszcz na plecach, a przy okazji nieco lepiej zrozumieć, co uczyniło z normalnego człowieka mordercę. Dlatego też do lektury „Cierpień Dextera” zabrałam się z prawdziwą przyjemnością.
Autor wiele miejsca poświęca na przybliżenie nam postaci głównego bohatera. A uwierzcie mi, że Dextera warto poznać. Za dnia pracuje on w laboratorium kryminalnym i pomaga swojej siostrze łapać przestępców, w nocy natomiast rozprawia się z tymi, którym wymiar sprawiedliwości nie dał rady. Zaskoczyłam Was? O tak, nasz bohater ma bardzo złożoną osobowość. I nigdy nie podnosi ręki na niewinnych, a przy wyborze ofiar kieruje się kodeksem, który stworzył razem ze swoim ojcem. Nie stosuje ustępstw, czy wyjątków. W końcu, żeby tak dobrze udawać człowieka, należy stosować się do odpowiednich reguł. A najważniejszą z nich wciąż postaje „nie pozwól się złapać”.
Dexter uczył się wiele lat, jak odpowiednio grać, żeby wygrać. Zrozumiał, jak powinien reagować w poszczególnych sytuacjach i jak okazywać emocje, których wcale nie czuje. Wie, jak ukryć swoją inność i nie rzucać się w oczy. Z pewnością nie ma lepszego sposobu, niż żyć, jak pozostali. Mieć pracę, założyć rodzinę, udawać przyjemność czerpaną ze stabilizacji. Tylko dzięki temu może wieczorem wypuszczać się na łowy…
„Jak wcześniej wspomniałem, nie odczuwam prawdziwych emocji. Dzięki długotrwałym, wyczerpującym ćwiczeniom nauczyłem się udawać normalne ludzkie reakcje w prawie wszystkich możliwych sytuacjach”.
Główny bohater to bez wątpienia najmocniejsza strona tej książki, ale nie jedyna. Lindsay oparł fabułę na niezwykłych kultach religijnych, choć krwawych i brutalnych, to jednak oryginalnych i interesujących. Bardzo podoba mi się wykorzystanie mitów i odnoszenie się do wierzeń sprzed kilku tysiącleci. Ten pomysł na fabułę urzekł mnie i zatrzymał na dłużej.
Zazwyczaj trzymam się odpowiedniej kolejności, po filmy i seriale sięgam dopiero po przeczytaniu książki, na podstawie, której powstały. Tym razem pozwoliłam sobie na ustępstwo, zanim przeczytałam o książkowym Dexterze, poznałam go już kilka lat temu za sprawą bardzo popularnego serialu. Szczerze mówiąc wcale mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Nigdy nie wyobraziłabym sobie tej postaci lepiej, aktor wcielający się w rolę książkowego bohatera dokonał czegoś wspaniałego. Pokonując kolejne strony miałam przed oczami obraz filmowego Dextera, co sprawiło, że przyjemność z czytania jeszcze się zwiększyła.
Jeżeli lubicie taką literaturę i macie ochotę poznać tak nietuzinkowego bohatera, to mogę Wam gorąco polecić książki z przygodami Dexa. Powieść czyta się szybko, autor nie stosuje żadnych trików, czy ozdobników, nie komplikuje na siłę. Zresztą opierając się na przygodach takiego bohatera, nie potrzeba wiele więcej.
Recenzja ukazała się także na moim blogu:
http://rudarecenzuje.blogspot.com/2015/06/psychika-mordercy.html
Potrzebę zabijania czuł od małego. To uczucie kształtowało go, jeszcze zanim potrafił je nazwać. Z biegiem czasu jego umysł zdominowała rola groźnego drapieżcy, a w ciele rozgościł się Mroczny Pasażer. Poznajcie Dextera- jednego z najgroźniejszych morderców w Miami.
„Trudno uznać Dextera za osobę, z którą chciałoby się siedzieć przy stole w chwili, gdy gaśnie światło-...
Ten tom przygód Dextera trąci fantasy.. i nie żebym nie lubiła, ale WTF!? Pierwsza połowa książki bardzo się dłuży, mało akcji i bardzo rozwleczone są opisy natury psychologicznej, po paru takich akapitach westchnęłam ze znużenia. Oczywiście nie brakuje okazjonalnego sarkazmu i humoru, lecz jakby mniej albo mi się wydaje.
W drugiej połowie gdy wreszcie zaczyna się coś dziać... magia, zaklęcia.. Małe abra kadabra? No bez przesady żeby takie jazdy odstawiać i co.. za pośrednictwem demonów? Bardziej mają sens choćby narkotyki. A cóż to za przypadek z dziećmi Rity? Albo z powrotem cienia? Szkoda, że te ciekawsze momenty tak słabo opisane, NIE POLECAM!
Ten tom przygód Dextera trąci fantasy.. i nie żebym nie lubiła, ale WTF!? Pierwsza połowa książki bardzo się dłuży, mało akcji i bardzo rozwleczone są opisy natury psychologicznej, po paru takich akapitach westchnęłam ze znużenia. Oczywiście nie brakuje okazjonalnego sarkazmu i humoru, lecz jakby mniej albo mi się wydaje.
W drugiej połowie gdy wreszcie zaczyna się coś...
Opinia zawiera spojlery !
Trzecia część cyklu o Dexterze jest lepsza od drugiej części, ale nie dorównuje jedynce. Wciąga, lecz momentami się ciągnie, akcja toczy się prawie cały czas z wyjątkiem jak i w pierwszej części przesadnych rozmyślań bohatera na temat własnej osoby. Z pozoru nudne wątki stają się częścią czegoś lepszego, np. kucharz, z pozoru nie potrzebny, jednak później staje się następną ofiarą sekty. Jest jeden mały minus. Przez bębniącą hipnotyzującą muzykę i żyjącego wewnątrz Moloha książka traci pozycję realnego thrillera, a zamienia się w thrillera przygodowego.
Opinia zawiera spojlery !
Trzecia część cyklu o Dexterze jest lepsza od drugiej części, ale nie dorównuje jedynce. Wciąga, lecz momentami się ciągnie, akcja toczy się prawie cały czas z wyjątkiem jak i w pierwszej części przesadnych rozmyślań bohatera na temat własnej osoby. Z pozoru nudne wątki stają się częścią czegoś lepszego, np. kucharz, z pozoru nie potrzebny, jednak...
Trzeci tom Dextera bardzo zaskakujący. Początkowo nie byłem zadowolony, że pojawiły się wątki ponad naturalne. Ale po pewnym czasie zmieniłem zdanie. Trzecia część jest dzięki temu wyraźnie inna. Do tego naprawdę bardzo dobre zakończenie. Już nie mogę się doczekać 4 tomu. Zacznę pewnie czytać dziś wieczorem. Polecam
Trzeci tom Dextera bardzo zaskakujący. Początkowo nie byłem zadowolony, że pojawiły się wątki ponad naturalne. Ale po pewnym czasie zmieniłem zdanie. Trzecia część jest dzięki temu wyraźnie inna. Do tego naprawdę bardzo dobre zakończenie. Już nie mogę się doczekać 4 tomu. Zacznę pewnie czytać dziś wieczorem. Polecam
Przyjemnie się czyta, zaskoczyło mnie zakończenie, chociaż myślę, że trochę było naciągane. Zabrakło mi też Dextera w Dexterze, nie pasuje mi do roli tatuśka i męża, ale dzięki temu nadal pozostaje tym, kim naprawdę jest. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli sympatycznego mordercy, Dextera.
Przyjemnie się czyta, zaskoczyło mnie zakończenie, chociaż myślę, że trochę było naciągane. Zabrakło mi też Dextera w Dexterze, nie pasuje mi do roli tatuśka i męża, ale dzięki temu nadal pozostaje tym, kim naprawdę jest. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli sympatycznego mordercy, Dextera.
Trzecia część jest zdecydowanie bardziej refleksyjna niż wcześniejsze.
Dexter tęskni za swoim przyjacielem, który pierzchnął przed kimś silniejszym niż on sam.
Potwierdza się również fakt, że z części na część pojawiają się przed bohaterem większe wyzwania i groźniejsze problemy.
I ta opieka nad "jego" potworkami, zdecydowane wyzwanie dla samego Dextera.
Trzecia część jest zdecydowanie bardziej refleksyjna niż wcześniejsze.
Dexter tęskni za swoim przyjacielem, który pierzchnął przed kimś silniejszym niż on sam.
Potwierdza się również fakt, że z części na część pojawiają się przed bohaterem większe wyzwania i groźniejsze problemy.
I ta opieka nad "jego" potworkami, zdecydowane wyzwanie dla samego Dextera.
Jako wielki fan serialu, postanowiłem w końcu zabrać się za serię książkową. Niestety się zawiodłem, głównie obecnością "ponadnaturalnych" elementów. O ile te w pierwszej części, można jeszcze jakoś wytłumaczyć, no i przede wszystkim nie jest napisane wprost, ze to jakaś magia i telekineza, to w trzecim tomie nie ma już żadnych wątpliwości. Do ostatnich stron miałem nadzieję, że będzie uściślone, wyjaśnione i podkreslone, że to wszystko ma jakieś logiczne wyjaśnienie - a tu niestety. No nic, trzeba czytać dalej i mieć nadzieję, że następny tom będzie się bardziej trzymał realnego świata, tak jak np. 2 który był genialny.
Ku mojemu zdziwieniu, bo nigdy mi się to wcześniej nie zdarzyło, mam wrażenie, że wersja telewizyjna o wiele bardziej mi się podoba od serii książkowej.
Jako wielki fan serialu, postanowiłem w końcu zabrać się za serię książkową. Niestety się zawiodłem, głównie obecnością "ponadnaturalnych" elementów. O ile te w pierwszej części, można jeszcze jakoś wytłumaczyć, no i przede wszystkim nie jest napisane wprost, ze to jakaś magia i telekineza, to w trzecim tomie nie ma już żadnych wątpliwości. Do ostatnich stron miałem...
"Dylematy Dextera" to trzecia część serii. Dwie pierwsze przeczytałam i oceniam je całkiem dobrze, były interesujące i intrygujące. Polubiłam też bezdusznego Dextera, mimo jego bardzo oryginalnej "pasji". Miałam więc konkretne oczekiwania co do książki i niestety zawiodłam się.
Na rozważaniach na temat tego, kim jest Mroczny Pasażer, skąd się wziął, czym jest Dexter bez niego, spędzamy pół książki. Moim zdaniem stała się ona przez to nudna i straciła tempo akcji...
Ależ się naziewałam nad tą lekturą, jakże mi się ona dłużyła... Mniejsza w porównaniu do poprzednich części, była też dawka czarnego humoru. Nie przekonuje mnie również wątek z dziećmi, Codym i Astor, którzy marzą o tym, by Dexter nauczył ich swojego fachu, chcą mordować ludzi... Moim zdaniem w tej książce jest za dużo bzdur, beznadziejnego filozofowania, a za mało faktycznie się dzieje. Z góry zakładałam, że nie będzie to arcydzieło, miałam ochotę na lekką i przyjemną lekturę, ale niestety - ogromnie się zawiodłam. Może autor nie miał zbytnio pomysłu na tę książkę, a może chciał, by była bardziej filozoficzna. Jednak mnie to nie przekonało i mam ogromny dylemat, czy sięgnąć po kolejne części...
Cała recenzja na:
http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2013/05/jeff-lindsay-dylematy-dextera.html
"Dylematy Dextera" to trzecia część serii. Dwie pierwsze przeczytałam i oceniam je całkiem dobrze, były interesujące i intrygujące. Polubiłam też bezdusznego Dextera, mimo jego bardzo oryginalnej "pasji". Miałam więc konkretne oczekiwania co do książki i niestety zawiodłam się.
Na rozważaniach na temat tego, kim jest Mroczny Pasażer, skąd się wziął, czym jest Dexter bez...
Przez poł książki są rozterki Dexter na temat tego dlaczego odszedł Mroczny Pasażer, logika jest w lesie nie polecam poprzednie dwa tomy były o wiele lepsze.
Przez poł książki są rozterki Dexter na temat tego dlaczego odszedł Mroczny Pasażer, logika jest w lesie nie polecam poprzednie dwa tomy były o wiele lepsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie jak dotąd najsłabsza część serii. Nie porywa sam Dexter, który ukazuje się jako wyjątkowo smętna postać... Nie porywają bohaterowie drugoplanowi, którzy niewiele wnoszą do historii, a już zwłaszcza postać Rity wydaje się coraz bardziej płytka, zaś postać Deb w zasadzie ciągle się złości i warczy... Wreszcie sama fabuła jest jakaś miałka - choć zaczyna się obiecująco to finał przychodzi nagle, bez większego suspensu i nie daje satysfakcji z przeczytania całości.
Mimo to czyta się szybko i wciąż czuć "ten klimat", a więc jest nadzieja na lepszą kolejną część.
Dla mnie jak dotąd najsłabsza część serii. Nie porywa sam Dexter, który ukazuje się jako wyjątkowo smętna postać... Nie porywają bohaterowie drugoplanowi, którzy niewiele wnoszą do historii, a już zwłaszcza postać Rity wydaje się coraz bardziej płytka, zaś postać Deb w zasadzie ciągle się złości i warczy... Wreszcie sama fabuła jest jakaś miałka - choć zaczyna się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia odsłona serii o Dexterze Morganie, sympatycznym socjopacie i samozwańczym sędzią, okazuje się książką tyleż intrygującą, co problematyczną. Jeff Lindsay postanawia bowiem popchnąć swoją historię w nieoczekiwanym – i dla wielu czytelników kontrowersyjnym – kierunku, rezygnując z psychologicznego realizmu na rzecz elementów nadprzyrodzonych.
Największym „bohaterem negatywnym” tej części nie jest bynajmniej seryjny morderca, lecz... brak Mrocznego Pasażera. To wewnętrzne alter ego Dextera – dotąd uosobienie jego psychopatycznego instynktu – nagle znika, pozostawiając protagonistę bez kompasu moralnego, motywacji i... fabularnego sensu. Lindsay, zamiast pogłębiać dotychczasową symbolikę Pasażera jako metafory patologii, wprowadza koncepcję niemal dosłownego demona, wywodzącego się z jakiegoś mitycznego zła. To decyzja artystyczna, która rozbija dotychczasową wiarygodność serii i podważa to, co czyniło ją interesującą: subtelną grę między psychopatią a etyką.
Niestety, fabuła cierpi również z innych powodów. Tempo jest nierówne, zbyt dużo miejsca zajmują jałowe rozważania Dextera o jego wewnętrznej pustce, przygotowania do ślubu z Ritą oraz... planowanie weselnego menu. Główna intryga kryminalna – tajemniczy morderca z byczym motywem – zostaje potraktowana po macoszemu, bez napięcia i finezji. Zabrakło tego, co w poprzednich tomach przykuwało uwagę: inteligentnego konstruowania dochodzenia, makabrycznej ironii i wewnętrznej logiki „kodeksu Harry’ego”.
Dodatkowo, Lindsay wpada w pułapkę powtarzalności. Kolejne strony przynoszą coraz bardziej nużące rozważania o tym, czym (lub kim) jest Mroczny Pasażer, przez co książka sprawia wrażenie zbyt rozwleczonej. Wprowadzenie wątku „dziedziczenia socjopatii” przez dzieci Rity – Astora i Cody’ego – budzi moralny dyskomfort i psychologiczną wątpliwość. Zamiast terapeutycznej opieki, Dexter uczy ich... [spoiler]. Nawet jak na groteskową konwencję, to spore nadużycie.
Na plus warto odnotować nadal obecny czarny humor i charakterystyczną, cyniczną narrację wewnętrzną Dextera, która – choć chwilami przytłumiona – wciąż potrafi rozbawić i zaintrygować. Niektóre sceny, zwłaszcza rodzinne konfrontacje i wątki z siostrą, mają emocjonalny potencjał ale niestety są rzadko eksploatowane.
Podsumowując, Dylematy Dextera to tom nierówny i pełen dylematów – nie tylko dla tytułowego bohatera, ale i dla czytelnika. Czy warto kontynuować lekturę serii? To zależy od tego, jak dużą tolerancję mamy na literackie eksperymenty i nagłe zwroty w stronę quasi-mitologicznej metafizyki. Fani poprzednich części mogą poczuć się rozczarowani, ale dla najbardziej lojalnych miłośników Dextera – to wciąż fragment większej układanki, który może (choć nie musi) nabrać sensu w dalszej perspektywie.
Przyjemność 3,2/5
Styl: 3,5/5
Historia: 3,3/5
Ocena: 3,33/5
goodreads - 3/5
thestorygraph - 3,25/5
lubimyczytac - 6/10
Trzecia odsłona serii o Dexterze Morganie, sympatycznym socjopacie i samozwańczym sędzią, okazuje się książką tyleż intrygującą, co problematyczną. Jeff Lindsay postanawia bowiem popchnąć swoją historię w nieoczekiwanym – i dla wielu czytelników kontrowersyjnym – kierunku, rezygnując z psychologicznego realizmu na rzecz elementów nadprzyrodzonych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększym „bohaterem...
Książki o Dexterze pokazują, że scenariusz do każdego sezonu serialu był dobrze przemyślany, postacie w serialu są lepiej nakreślone. Zdecydowanie książka i serial to dwa różne światy. Fakt, Dexter jako policjant bardziej niż analityk krwi.... Brzmi miałko. Aczkolwiek mi bardziej odpowiada postać Deb z książki: jest mniej frustrująca. Serial ma dużo zwroty akcji, bardziej spektakularne. Książki wydają się nudne. Mało ciekawe. Chyba nie będę kontynuować śledzenia książkowych perypetii Dextera. Muszę przyznać, że choć serial ma też kilka słabych aspektów tak mniej nudzi.
Książki o Dexterze pokazują, że scenariusz do każdego sezonu serialu był dobrze przemyślany, postacie w serialu są lepiej nakreślone. Zdecydowanie książka i serial to dwa różne światy. Fakt, Dexter jako policjant bardziej niż analityk krwi.... Brzmi miałko. Aczkolwiek mi bardziej odpowiada postać Deb z książki: jest mniej frustrująca. Serial ma dużo zwroty akcji, bardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW sumie podobny poziom jak tom 1 i miejscami historia trochę mnie nudziła. Choć wątek Astor i Cody’go kapitalny. I to już na początku dostaliśmy wprowadzenie do tego , a później coraz bardziej się rozwijało. Niestety Rita i Deb ciągle na minus. W ogóle jakoś ciężko mi polubić te książkowe postacie. I w sumie kolejna rzecz , która mnie irytuję od początku serii to wątek Dextera jako policjanta. Bohater jest specem od krwi , a mimo tego zawsze jest wzywany na miejsce zbrodni i traktowany jak guru , który jako jedyny może złapać mordercę. A reszta policji jest wręcz zbyteczna. Trochę to naiwne. W serialu faktycznie od czasu do czasu dzielił się jakąś sugestią , ale fabuła bardziej skupiała się na Jego polowaniach na morderców i innych złych ludzi , a w książkach też wątek przynajmniej na razie jest na drugim planie , a na pierwszym jest udział Dextera w śledztwach. I przez to mam wrażenie , że czytam książkę o zwykłym glinie , który tropi morderców , a nie o mordercy , która zabija innych złych ludzi
W sumie podobny poziom jak tom 1 i miejscami historia trochę mnie nudziła. Choć wątek Astor i Cody’go kapitalny. I to już na początku dostaliśmy wprowadzenie do tego , a później coraz bardziej się rozwijało. Niestety Rita i Deb ciągle na minus. W ogóle jakoś ciężko mi polubić te książkowe postacie. I w sumie kolejna rzecz , która mnie irytuję od początku serii to wątek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to zdecydowanie najgorsza część serii jak do tej pory, choć zapowiadało się naprawdę ciekawie na początku. Sam zamysł, że to Dexter staje się ofiarą wydawał się świetnym posunięciem i odświeżeniem, ale to jak ten wątek został pociągnięty i rozwiązany wydaje się zupełnie od czapy. Tak jak i dziwne teorie na temat Mrocznego Pasażera. Nie jest to coś czego spodziewali byśmy się po przeczytaniu poprzednich części i jest to dla mnie wielkie rozczarowanie.
Pomijając już samą fabułę, to mam także wrażenie, że samo czytanie nie sprawiało mi też takiej przyjemności jak wcześniej i męczyłam tą część dość długo. Wejście głębiej w dylematy Dextera oczywiście na plus, ale co za dużo to niezdrowo. Zdecydowanie książka mogłaby być krótsza i bardziej zwięzła.
W ogólnym rozrachunku dla mnie wielkie rozczarowanie, ale wierzę, że kolejne części porwą mnie bardziej.
Jest to zdecydowanie najgorsza część serii jak do tej pory, choć zapowiadało się naprawdę ciekawie na początku. Sam zamysł, że to Dexter staje się ofiarą wydawał się świetnym posunięciem i odświeżeniem, ale to jak ten wątek został pociągnięty i rozwiązany wydaje się zupełnie od czapy. Tak jak i dziwne teorie na temat Mrocznego Pasażera. Nie jest to coś czego spodziewali...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na ten moment najgorsza. Ale nie zła
Jak na ten moment najgorsza. Ale nie zła
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na razie najsłabsza, jednak wciąż czyta się ją lekko i przyjemnie
Jak na razie najsłabsza, jednak wciąż czyta się ją lekko i przyjemnie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW porównaniu do poprzednich części Dexter trochę się ogarnął, główny wątek w sumie też dosyć ciekawy, za to Debra tak żałośnie głupia i roszczeniowa, że aż chciało mi się płakać.
W porównaniu do poprzednich części Dexter trochę się ogarnął, główny wątek w sumie też dosyć ciekawy, za to Debra tak żałośnie głupia i roszczeniowa, że aż chciało mi się płakać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUgh, ten tom był męczący... Tak naprawdę niewiele się tutaj dzieje, w sensie nie ma żadnej większej akcji, większy nacisk jest na dylematy moralne Dextera - czy będzie dobrym ojcem, mężem, co się stało z Mrocznym Pasażerem, czy on w ogóle tych rzeczy, o których marzy każdy normalny człowiek? Sam wątek Pasażera- nie jestem pewna, czy podoba mi się, w jakim kierunku to wszystko zmierza...
Ugh, ten tom był męczący... Tak naprawdę niewiele się tutaj dzieje, w sensie nie ma żadnej większej akcji, większy nacisk jest na dylematy moralne Dextera - czy będzie dobrym ojcem, mężem, co się stało z Mrocznym Pasażerem, czy on w ogóle tych rzeczy, o których marzy każdy normalny człowiek? Sam wątek Pasażera- nie jestem pewna, czy podoba mi się, w jakim kierunku to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom przygód sympatycznego, psychopatycznego mordercy, wymierzającego sprawiedliwość tym, którzy mogą jej uniknąć. Cięty dowcip. dość makabryczne wydarzenia, ale trudno się oderwać. Polecam
Kolejny tom przygód sympatycznego, psychopatycznego mordercy, wymierzającego sprawiedliwość tym, którzy mogą jej uniknąć. Cięty dowcip. dość makabryczne wydarzenia, ale trudno się oderwać. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeff Lindsay
"Demony Dextera"
"Dekalog Dextera"
"Cierpienia Dextera"
"Dzieło Dextera"
"Delicje z Dextera"
Bardzo dobra seria. Świetna. Główny bohater to psychopata, którego wychował dobry człowiek. Ten człowiek wiedział, że nie zmieni osobowości wychowanka - ale postanowił ją przekierować i nauczyć, że skoro musi zabijać, to tylko złych ludzi: morderców, gwałcicieli, pedofilów.
Muszę przyznać, że przepadłam. To jest fenomenalne. Napisane rewelacyjnie, wciągająco, autoironicznie.
Bardzo polecam!
Jeff Lindsay
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Demony Dextera"
"Dekalog Dextera"
"Cierpienia Dextera"
"Dzieło Dextera"
"Delicje z Dextera"
Bardzo dobra seria. Świetna. Główny bohater to psychopata, którego wychował dobry człowiek. Ten człowiek wiedział, że nie zmieni osobowości wychowanka - ale postanowił ją przekierować i nauczyć, że skoro musi zabijać, to tylko złych ludzi: morderców, gwałcicieli,...
"Dylematy..." to najlepsza według mnie część perypetii Dextera do tej pory! Przede wszystkim otrzymujemy tutaj coś, czego w serialu nie dostaliśmy - źródło tytułowych dylematów naszego bohatera i jednocześnie znaczne rozwinięcie "wątku" Mrocznego Pasażera. Dowiadujemy się o nim nieco więcej, a sam Dexter odbywa wycieczkę w głąb siebie, dokonując kilku ciekawych odkryć. Wewnętrzy humor bohatera jak zawsze pozostaje ostry niczym jego narzędzia. Zakończenie również utrzymało ustanowiony przez całą książkę poziom - muszę przyznać, że jednocześnie mnie zaskoczyło i nie zaskoczyło, bo okazało się być dokładnie takie, jakie do Dextera pasuje. Polecam jak najbardziej!
"Dylematy..." to najlepsza według mnie część perypetii Dextera do tej pory! Przede wszystkim otrzymujemy tutaj coś, czego w serialu nie dostaliśmy - źródło tytułowych dylematów naszego bohatera i jednocześnie znaczne rozwinięcie "wątku" Mrocznego Pasażera. Dowiadujemy się o nim nieco więcej, a sam Dexter odbywa wycieczkę w głąb siebie, dokonując kilku ciekawych odkryć....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna cześć przygód Dextera, która tym razem bardzo skupia się na głosach w jego głowie... mroczny pasażer. Jak dla mnie jest to troszkę słabsza część od pozostałych (przeczytałem już cztery w trochę dziwnej kolejności bo najpierw natknąłem się na 4 w bibliotece, potem dopiero leciałem po kolei...). Mamy tutaj bardzo dużo wewnętrznego monologu Dextera który rozważa ... żeby nie spojlować powiedzmy że... historię mrocznego pasażera. Jak zawsze kilka rzecz dzieje się tutaj równolegle, mamy dość ciekawe śledztwo które prowadzi Debra i na siłę wciąga w nie Dextera i mamy rozwój relacji Dextera z Cody'm i Astor.
Wiadomo, dla fanów pozycja obowiązkowa. Pozostaje się zabrać za kolejną (dla mnie 5) część :)
Kolejna cześć przygód Dextera, która tym razem bardzo skupia się na głosach w jego głowie... mroczny pasażer. Jak dla mnie jest to troszkę słabsza część od pozostałych (przeczytałem już cztery w trochę dziwnej kolejności bo najpierw natknąłem się na 4 w bibliotece, potem dopiero leciałem po kolei...). Mamy tutaj bardzo dużo wewnętrznego monologu Dextera który rozważa ......
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część z serii o Dexterze, która mnie trochę zawiodła. Spodobał mi się koncept zamiany ról-z myśliwego na zwierzynę oraz zniknięcie bardzo ważnej części Dextera. Powiew świeżości jednak nie wyszedł tak dobrze, jak poprzednie części. Mam wrażenie, że za dużo było sztucznego przeciągania, a także wątek dzieci zbyt szybko rozwinięty. Co nie zmienia faktu, że dobrze czytało mi się tę część. Nie jest ona na pewno moją ulubioną, ale nie jest też najgorsza.
Pierwsza część z serii o Dexterze, która mnie trochę zawiodła. Spodobał mi się koncept zamiany ról-z myśliwego na zwierzynę oraz zniknięcie bardzo ważnej części Dextera. Powiew świeżości jednak nie wyszedł tak dobrze, jak poprzednie części. Mam wrażenie, że za dużo było sztucznego przeciągania, a także wątek dzieci zbyt szybko rozwinięty. Co nie zmienia faktu, że dobrze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczny morderca trochę inaczej. Dexter tym razem prowadzi śledztwo sprawie rytualnego morderstwa na studenckim kampusu. Jednocześnie powieść ukazuje nam dawne dzieje… Mrocznego Pasażera.
Książka wprowadza dosyć kontrowersyjny pomysł. Zasugerowane jest tutaj, iż to Mroczny Pasażer to nie wyłącznie jeden z aspektów Dextera, ale nadnaturalna istota, która jest źródłem przemocy na świecie. Brzmi to pozornie niedorzecznie, ale informacje te są stopniowo dawkowane, przez co czytelnik może się z tym oswoić. Na dodatek do samego końca nie można być pewnym czy przedstawiony pomysł nie jest wyłącznie teorią i tak naprawdę nie ma tu żadnych nadnaturalnych elementów.
Ciekawym wątkiem był także Dexter pozbawiony swojej mrocznej natury. Paradoksalnie okazuje się, że wcale nie jest dzięki temu szczęśliwy, a zamiast tego jest o wiele bardziej bezradny. Osobiście nie do końca odpowiada mi taka interpretacja bohatera – zawsze traktowałem go jako zwykłego człowieka, którego dręczy mroczna strona jego natury. Można jednak to sobie to tłumaczyć tak, że przez lata tak bardzo polegał na Mrocznym Pasażerze, że nie potrafi sobie wyobrazić życia bez niego.
Jeśli chodzi o sam wątek śledztwa, to jest dosyć średni. Większą rolę zdają się tu pełnić przypadek i interwencja sił trzecich niż spryt czy zdolności bohaterów. Podobało mi się jednak, jak w pewnym momencie deus ex machina wpisuje się w rozwój jednej z postaci.
Jest to dosyć dziwaczna książka jak na te serię i polecam ją osobą, które nie obawiają się grzebaniu w przeszłości świata przedstawionego.
Sympatyczny morderca trochę inaczej. Dexter tym razem prowadzi śledztwo sprawie rytualnego morderstwa na studenckim kampusu. Jednocześnie powieść ukazuje nam dawne dzieje… Mrocznego Pasażera.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wprowadza dosyć kontrowersyjny pomysł. Zasugerowane jest tutaj, iż to Mroczny Pasażer to nie wyłącznie jeden z aspektów Dextera, ale nadnaturalna istota, która jest źródłem...
Pierwszy raz miałem styczność z Dexterem Morganem w serialu "Dexter" i właśnie wtedy zaciekawiła mnie historia seryjnego mordercy "seryjnych morderców". Chociaż zazwyczaj błędem jest najpierw obejrzeć film/serial przed przeczytaniem lektury na której powstał, to w tym przypadku kolejność jest jednak dowolna. Wynika to z tego, że serial inspiruje się książkami i we własny sposób prowadzi historię Dextera. Szczególnie różnicę tą widać po przeczytaniu tej lektury. Jak na początku uważałem, że brak konkretnie zdefiniowanego "antybohatera" będzie zbyt różniła się od znanej mi formy poprzednich "Dexterów" to muszę powiedzieć że książka miło mnie zaskoczyła. Fajnie poprowadzona fabuła pełna czarnego humoru. Polecam książkę osobom, które przeczytały dwa pierwsze tomy jak i osobom, które lubią serial. Chociaż ostrzegam, że fabuła znacznie różni się od tej w serialu, dlatego lepiej zacząć czytanie od pierwszego tomu serii.
Pierwszy raz miałem styczność z Dexterem Morganem w serialu "Dexter" i właśnie wtedy zaciekawiła mnie historia seryjnego mordercy "seryjnych morderców". Chociaż zazwyczaj błędem jest najpierw obejrzeć film/serial przed przeczytaniem lektury na której powstał, to w tym przypadku kolejność jest jednak dowolna. Wynika to z tego, że serial inspiruje się książkami i we własny...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeff nie umie pisać zakończeń :)
Jeff nie umie pisać zakończeń :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z Morganem Dexterem i nie ostatnie! Książka i fabuła po prostu zachwyca! Sama historia jest intrygująca, a czasami przerażająca. Mimo to, nie mogłam przestać czytać i chciałam poznawać dalsze losy głownego bohatera. Godna Polecania.
Pierwsze spotkanie z Morganem Dexterem i nie ostatnie! Książka i fabuła po prostu zachwyca! Sama historia jest intrygująca, a czasami przerażająca. Mimo to, nie mogłam przestać czytać i chciałam poznawać dalsze losy głownego bohatera. Godna Polecania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wierzę w ludzką chciwość i głupotę, w słodycz ostrej stali w księżycową noc. Wierzę w to, co mroczne i niewidzialne, w chłodny śmiech cieni w moim mózgu, w absolutną jasność noża."
To już trzeci tom przygód najsympatyczniejszego seryjnego mordercy w dziejach i po raz pierwszy biedny Dexter nie jest sobą. W jego życiu dzieje się zbyt wiele i wszystko to ma ogromy wpływ na jego osobowość. Przygotowania do ślubu nie dość, że uszczuplają mu czas wolny, to jeszcze pozbawiają cierpliwości, której ma naprawdę niewiele w ostatnim czasie. Do tego Astor i Cody są coraz bardziej niecierpliwi i jak to dzieci – lekkomyślni w swoich mrocznych zapędach, co również wystawia tatę Dextera na próbę. Czy aby na pewno nadaje się do tej roli? Jednak nie to jest tutaj najważniejsze. Dexter ponownie zostaje sierotą. Jego najlepszy przyjaciel, towarzysz życia, opuszcza go. Mroczny Pasażer znika, pozostawiając naszego głównego bohatera niczym pustą skorupę. Po raz pierwszy to nie on jest drapieżnikiem, lecz zwierzyną łowną, po raz pierwszy odczuwa strach, przed czymś większym, przed czymś silniejszym, pierwszy raz nie potrafi się bronić. Rozpaczliwe pragnienia powrotu Mrocznego Pasażera zmuszają go do poszukiwań, czym tak naprawdę jest Mroczny Pasażer? A tymczasem kolejny morderca dziesiątkuje ludność Miami...
„Cierpienia Dextera” to zupełnie nowe spojrzenie na głównego bohatera, na jego słabości i brak ludzkich odruchów, to jak bardzo różni się od zwykłych ludzi, jak bardzo samotny jest w swoim cierpieniu. Jednocześnie jest to także pierwszy tom w którym w ogóle nie szukałam podobieństw z ekranizacją, tylko po prostu książka żyła swoim życiem, a ja razem z nią. Wierzę, że następne tomy przyniosą podobny rezultat i już się szczerze nie mogę doczekać czym tym razem mnie zaskoczy szanowny Dexter i jego niecodzienne spojrzenie na świat. Nie jest to co prawda kryminał najwyższych lotów, ale w moim odczuciu warty przeczytania.
"Wierzę w ludzką chciwość i głupotę, w słodycz ostrej stali w księżycową noc. Wierzę w to, co mroczne i niewidzialne, w chłodny śmiech cieni w moim mózgu, w absolutną jasność noża."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już trzeci tom przygód najsympatyczniejszego seryjnego mordercy w dziejach i po raz pierwszy biedny Dexter nie jest sobą. W jego życiu dzieje się zbyt wiele i wszystko to ma ogromy wpływ na...
Jestem naprawdę mile zaskoczony. Po przeciętnej pierwszej części przygód Dextera, wydawało mi się,że jego przygody mnie nie zaciekawią tak jak to było w przypadku serialu. A tu bum, nie mogę się od tych książek oderwać. To, w jaki sposób książki różnią się od serialu, przyciąga mnie do nich jak ćmę do świecy.Ujawnienie,że Mroczny Pasażer jest tak naprawdę mrocznym duchem,będącym "dzieckiem" boga Molocha i fakt,że Cody i Astor również go w sobie mają to dla mnie strzał w dziesiątkę.Nie spodziewałem się takich okultystycznych motywów.Ponadto myśli Dextera są równie ironiczne i zabawne jak te w serialu. Niekiedy czytając w autobusie,łapię się na tym,że śmieję się jak głupi :) Rewelacja :)
Jestem naprawdę mile zaskoczony. Po przeciętnej pierwszej części przygód Dextera, wydawało mi się,że jego przygody mnie nie zaciekawią tak jak to było w przypadku serialu. A tu bum, nie mogę się od tych książek oderwać. To, w jaki sposób książki różnią się od serialu, przyciąga mnie do nich jak ćmę do świecy.Ujawnienie,że Mroczny Pasażer jest tak naprawdę mrocznym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotrzebę zabijania czuł od małego. To uczucie kształtowało go, jeszcze zanim potrafił je nazwać. Z biegiem czasu jego umysł zdominowała rola groźnego drapieżcy, a w ciele rozgościł się Mroczny Pasażer. Poznajcie Dextera- jednego z najgroźniejszych morderców w Miami.
„Trudno uznać Dextera za osobę, z którą chciałoby się siedzieć przy stole w chwili, gdy gaśnie światło- zwłaszcza, gdy wokół leżą noże. I oczywiście trzeba wiele wytężonej pracy, by nikt się nie dowiedział, że Dexterem kieruje Mroczny Pasażer, którego cichy, jedwabisty szept, rozlega się w ciemności z tylnego siedzenia. Od czasu do czasu Pasażer zajmuje miejsce z przodu, ujmuje kierownicę i wiezie nas do Parku Niewyobrażalnych Rozrywek”.
W obecnych czasach kryminały i thrillery zajmują szczególne miejsce w literaturze. Ludziom wiele przyjemności sprawia podążanie za detektywami i odkrywanie z nimi tajemnic. Sama wiem o tym najlepiej, uwielbiam te gatunki. Jednak mimo mnogości książek skupiających się na tej tematyce, brakuje mi powieści napisanych z perspektywy mordercy. Czasami mam wrażenie, że tylko dzięki temu można naprawdę poczuć dreszcz na plecach, a przy okazji nieco lepiej zrozumieć, co uczyniło z normalnego człowieka mordercę. Dlatego też do lektury „Cierpień Dextera” zabrałam się z prawdziwą przyjemnością.
Autor wiele miejsca poświęca na przybliżenie nam postaci głównego bohatera. A uwierzcie mi, że Dextera warto poznać. Za dnia pracuje on w laboratorium kryminalnym i pomaga swojej siostrze łapać przestępców, w nocy natomiast rozprawia się z tymi, którym wymiar sprawiedliwości nie dał rady. Zaskoczyłam Was? O tak, nasz bohater ma bardzo złożoną osobowość. I nigdy nie podnosi ręki na niewinnych, a przy wyborze ofiar kieruje się kodeksem, który stworzył razem ze swoim ojcem. Nie stosuje ustępstw, czy wyjątków. W końcu, żeby tak dobrze udawać człowieka, należy stosować się do odpowiednich reguł. A najważniejszą z nich wciąż postaje „nie pozwól się złapać”.
Dexter uczył się wiele lat, jak odpowiednio grać, żeby wygrać. Zrozumiał, jak powinien reagować w poszczególnych sytuacjach i jak okazywać emocje, których wcale nie czuje. Wie, jak ukryć swoją inność i nie rzucać się w oczy. Z pewnością nie ma lepszego sposobu, niż żyć, jak pozostali. Mieć pracę, założyć rodzinę, udawać przyjemność czerpaną ze stabilizacji. Tylko dzięki temu może wieczorem wypuszczać się na łowy…
„Jak wcześniej wspomniałem, nie odczuwam prawdziwych emocji. Dzięki długotrwałym, wyczerpującym ćwiczeniom nauczyłem się udawać normalne ludzkie reakcje w prawie wszystkich możliwych sytuacjach”.
Główny bohater to bez wątpienia najmocniejsza strona tej książki, ale nie jedyna. Lindsay oparł fabułę na niezwykłych kultach religijnych, choć krwawych i brutalnych, to jednak oryginalnych i interesujących. Bardzo podoba mi się wykorzystanie mitów i odnoszenie się do wierzeń sprzed kilku tysiącleci. Ten pomysł na fabułę urzekł mnie i zatrzymał na dłużej.
Zazwyczaj trzymam się odpowiedniej kolejności, po filmy i seriale sięgam dopiero po przeczytaniu książki, na podstawie, której powstały. Tym razem pozwoliłam sobie na ustępstwo, zanim przeczytałam o książkowym Dexterze, poznałam go już kilka lat temu za sprawą bardzo popularnego serialu. Szczerze mówiąc wcale mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Nigdy nie wyobraziłabym sobie tej postaci lepiej, aktor wcielający się w rolę książkowego bohatera dokonał czegoś wspaniałego. Pokonując kolejne strony miałam przed oczami obraz filmowego Dextera, co sprawiło, że przyjemność z czytania jeszcze się zwiększyła.
Jeżeli lubicie taką literaturę i macie ochotę poznać tak nietuzinkowego bohatera, to mogę Wam gorąco polecić książki z przygodami Dexa. Powieść czyta się szybko, autor nie stosuje żadnych trików, czy ozdobników, nie komplikuje na siłę. Zresztą opierając się na przygodach takiego bohatera, nie potrzeba wiele więcej.
Recenzja ukazała się także na moim blogu:
http://rudarecenzuje.blogspot.com/2015/06/psychika-mordercy.html
Potrzebę zabijania czuł od małego. To uczucie kształtowało go, jeszcze zanim potrafił je nazwać. Z biegiem czasu jego umysł zdominowała rola groźnego drapieżcy, a w ciele rozgościł się Mroczny Pasażer. Poznajcie Dextera- jednego z najgroźniejszych morderców w Miami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Trudno uznać Dextera za osobę, z którą chciałoby się siedzieć przy stole w chwili, gdy gaśnie światło-...
Ten tom przygód Dextera trąci fantasy.. i nie żebym nie lubiła, ale WTF!? Pierwsza połowa książki bardzo się dłuży, mało akcji i bardzo rozwleczone są opisy natury psychologicznej, po paru takich akapitach westchnęłam ze znużenia. Oczywiście nie brakuje okazjonalnego sarkazmu i humoru, lecz jakby mniej albo mi się wydaje.
W drugiej połowie gdy wreszcie zaczyna się coś dziać... magia, zaklęcia.. Małe abra kadabra? No bez przesady żeby takie jazdy odstawiać i co.. za pośrednictwem demonów? Bardziej mają sens choćby narkotyki. A cóż to za przypadek z dziećmi Rity? Albo z powrotem cienia? Szkoda, że te ciekawsze momenty tak słabo opisane, NIE POLECAM!
Ten tom przygód Dextera trąci fantasy.. i nie żebym nie lubiła, ale WTF!? Pierwsza połowa książki bardzo się dłuży, mało akcji i bardzo rozwleczone są opisy natury psychologicznej, po paru takich akapitach westchnęłam ze znużenia. Oczywiście nie brakuje okazjonalnego sarkazmu i humoru, lecz jakby mniej albo mi się wydaje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugiej połowie gdy wreszcie zaczyna się coś...
Opinia zawiera spojlery !
Trzecia część cyklu o Dexterze jest lepsza od drugiej części, ale nie dorównuje jedynce. Wciąga, lecz momentami się ciągnie, akcja toczy się prawie cały czas z wyjątkiem jak i w pierwszej części przesadnych rozmyślań bohatera na temat własnej osoby. Z pozoru nudne wątki stają się częścią czegoś lepszego, np. kucharz, z pozoru nie potrzebny, jednak później staje się następną ofiarą sekty. Jest jeden mały minus. Przez bębniącą hipnotyzującą muzykę i żyjącego wewnątrz Moloha książka traci pozycję realnego thrillera, a zamienia się w thrillera przygodowego.
Opinia zawiera spojlery !
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część cyklu o Dexterze jest lepsza od drugiej części, ale nie dorównuje jedynce. Wciąga, lecz momentami się ciągnie, akcja toczy się prawie cały czas z wyjątkiem jak i w pierwszej części przesadnych rozmyślań bohatera na temat własnej osoby. Z pozoru nudne wątki stają się częścią czegoś lepszego, np. kucharz, z pozoru nie potrzebny, jednak...
Trzeci tom Dextera bardzo zaskakujący. Początkowo nie byłem zadowolony, że pojawiły się wątki ponad naturalne. Ale po pewnym czasie zmieniłem zdanie. Trzecia część jest dzięki temu wyraźnie inna. Do tego naprawdę bardzo dobre zakończenie. Już nie mogę się doczekać 4 tomu. Zacznę pewnie czytać dziś wieczorem. Polecam
Trzeci tom Dextera bardzo zaskakujący. Początkowo nie byłem zadowolony, że pojawiły się wątki ponad naturalne. Ale po pewnym czasie zmieniłem zdanie. Trzecia część jest dzięki temu wyraźnie inna. Do tego naprawdę bardzo dobre zakończenie. Już nie mogę się doczekać 4 tomu. Zacznę pewnie czytać dziś wieczorem. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemnie się czyta, zaskoczyło mnie zakończenie, chociaż myślę, że trochę było naciągane. Zabrakło mi też Dextera w Dexterze, nie pasuje mi do roli tatuśka i męża, ale dzięki temu nadal pozostaje tym, kim naprawdę jest. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli sympatycznego mordercy, Dextera.
Przyjemnie się czyta, zaskoczyło mnie zakończenie, chociaż myślę, że trochę było naciągane. Zabrakło mi też Dextera w Dexterze, nie pasuje mi do roli tatuśka i męża, ale dzięki temu nadal pozostaje tym, kim naprawdę jest. Pozycja obowiązkowa dla wielbicieli sympatycznego mordercy, Dextera.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część jest zdecydowanie bardziej refleksyjna niż wcześniejsze.
Dexter tęskni za swoim przyjacielem, który pierzchnął przed kimś silniejszym niż on sam.
Potwierdza się również fakt, że z części na część pojawiają się przed bohaterem większe wyzwania i groźniejsze problemy.
I ta opieka nad "jego" potworkami, zdecydowane wyzwanie dla samego Dextera.
Trzecia część jest zdecydowanie bardziej refleksyjna niż wcześniejsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDexter tęskni za swoim przyjacielem, który pierzchnął przed kimś silniejszym niż on sam.
Potwierdza się również fakt, że z części na część pojawiają się przed bohaterem większe wyzwania i groźniejsze problemy.
I ta opieka nad "jego" potworkami, zdecydowane wyzwanie dla samego Dextera.
Jako wielki fan serialu, postanowiłem w końcu zabrać się za serię książkową. Niestety się zawiodłem, głównie obecnością "ponadnaturalnych" elementów. O ile te w pierwszej części, można jeszcze jakoś wytłumaczyć, no i przede wszystkim nie jest napisane wprost, ze to jakaś magia i telekineza, to w trzecim tomie nie ma już żadnych wątpliwości. Do ostatnich stron miałem nadzieję, że będzie uściślone, wyjaśnione i podkreslone, że to wszystko ma jakieś logiczne wyjaśnienie - a tu niestety. No nic, trzeba czytać dalej i mieć nadzieję, że następny tom będzie się bardziej trzymał realnego świata, tak jak np. 2 który był genialny.
Ku mojemu zdziwieniu, bo nigdy mi się to wcześniej nie zdarzyło, mam wrażenie, że wersja telewizyjna o wiele bardziej mi się podoba od serii książkowej.
Jako wielki fan serialu, postanowiłem w końcu zabrać się za serię książkową. Niestety się zawiodłem, głównie obecnością "ponadnaturalnych" elementów. O ile te w pierwszej części, można jeszcze jakoś wytłumaczyć, no i przede wszystkim nie jest napisane wprost, ze to jakaś magia i telekineza, to w trzecim tomie nie ma już żadnych wątpliwości. Do ostatnich stron miałem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dylematy Dextera" to trzecia część serii. Dwie pierwsze przeczytałam i oceniam je całkiem dobrze, były interesujące i intrygujące. Polubiłam też bezdusznego Dextera, mimo jego bardzo oryginalnej "pasji". Miałam więc konkretne oczekiwania co do książki i niestety zawiodłam się.
Na rozważaniach na temat tego, kim jest Mroczny Pasażer, skąd się wziął, czym jest Dexter bez niego, spędzamy pół książki. Moim zdaniem stała się ona przez to nudna i straciła tempo akcji...
Ależ się naziewałam nad tą lekturą, jakże mi się ona dłużyła... Mniejsza w porównaniu do poprzednich części, była też dawka czarnego humoru. Nie przekonuje mnie również wątek z dziećmi, Codym i Astor, którzy marzą o tym, by Dexter nauczył ich swojego fachu, chcą mordować ludzi... Moim zdaniem w tej książce jest za dużo bzdur, beznadziejnego filozofowania, a za mało faktycznie się dzieje. Z góry zakładałam, że nie będzie to arcydzieło, miałam ochotę na lekką i przyjemną lekturę, ale niestety - ogromnie się zawiodłam. Może autor nie miał zbytnio pomysłu na tę książkę, a może chciał, by była bardziej filozoficzna. Jednak mnie to nie przekonało i mam ogromny dylemat, czy sięgnąć po kolejne części...
Cała recenzja na:
http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2013/05/jeff-lindsay-dylematy-dextera.html
"Dylematy Dextera" to trzecia część serii. Dwie pierwsze przeczytałam i oceniam je całkiem dobrze, były interesujące i intrygujące. Polubiłam też bezdusznego Dextera, mimo jego bardzo oryginalnej "pasji". Miałam więc konkretne oczekiwania co do książki i niestety zawiodłam się.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa rozważaniach na temat tego, kim jest Mroczny Pasażer, skąd się wziął, czym jest Dexter bez...
Wreszcie książka o Dexterze którą mi się dobrze czytało. Może to kwestia tego, że tłumacz wreszcie się przyłożył?
Wreszcie książka o Dexterze którą mi się dobrze czytało. Może to kwestia tego, że tłumacz wreszcie się przyłożył?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to