Dylematy kobiet pracujących
Fumio Yamamoto
Przełożyła Anna Horikoshi
Współpraca
WAB
Pięć różnych historii. Każda z nich ma swój odrębny kolor życia, a wszystkie mają wspólny mianownik. Gniew i samotność oraz poczucie, że czegoś w tym obranym kierunku życia, jest brak. Cztery opowiadania napisane z perspektywy głosu kobiet. Natomiast ostatnie opowiadanie napisane jest z punktu widzenia mężczyzny. Zbiór ten został po raz pierwszy opublikowany w Japonii w 2000 roku. Jednak jest bardzo aktualny i porusza problemy oraz "zagwosdki" dnia codziennego.
Do głosu dochodzą emocje, samotność i pragnienia. Brak zrozumienia, brak akceptacji, przebyte doświadczenia mają wpływ na to, jak one wybrzmiewają. Każdą z tych historii czyta się szybko, część z nich wzbudziło we mnie większe zainteresowanie, a część przeszła obok mnie. Podobał mi się styl narracji trzech z nich. Pierwsza opowieść wzbudziła we mnie irytację. Czyli, jak widać, mieszanka emocji.
Należę do tej grupy osób, które lubią krótkie lecz intensywne relacje literackie bohaterów. Ten tytuł uznaję za udane spotkanie.
Dylematy kobiet pracujących
Fumio Yamamoto
Przełożyła Anna Horikoshi
Współpraca
WAB
Pięć różnych historii. Każda z nich ma swój odrębny kolor życia, a wszystkie mają wspólny mianownik. Gniew i samotność oraz poczucie, że czegoś w tym obranym kierunku życia, jest brak. Cztery opowiadania napisane z perspektywy głosu kobiet. Natomiast ostatnie opowiadanie napisane jest z...
Zbiór pięciu historii o kobietach, które wymykają się standardom narzuconym przez japońskie społeczeństwo. Presja bycia przykładną żoną, gospodynią domową oraz pracowniczką napiera ze wszystkich stron. A co, jeśli kobieta odmówi podporządkowania się tym zasadom?
Fumio Yamamoto kreuje swoje bohaterki w konkretny sposób, tak aby ich poszczególne cechy charakteru najmocniej wybrzmiały w danym opowiadaniu. Często bohaterki są pozostawione w trudnej sytuacji, co wpływa na nieracjonalne zachowania. Niełatwo je zrozumieć, ale warto pochylić się nad każdą z nich i spróbować zinterpretować, co kierowało ich wyborami. Znajdziecie tu mierzenie się z problemami związkowymi, tożsamościowymi, rodzicielskimi i zdrowotnymi.
W końcu przeczytałam przyziemne opowiadania, nie mające nic wspólnego z dziwnością, ani z przytulnością, które są ostatnio bardzo popularne na rynku wydawnicznym. Z drugiej strony, feministyczna literatura też jest teraz na topie, ale przedstawienie tematu akuratu tu, podobało mi się bardziej ze względu na codzienny wymiar tych historii. Opisane problemy nie były na tyle przytłaczające, żeby musiała odkładać lekturę. W związku z tym książkę przeczytałam w dwa dni, co nie zdarza mi się często. Dodatkową przyjemność zapewnił mi styl autorki i estetyczne wydanie. Tym samym "Dylematy kobiet pracujących" dołączają do listy moich ulubionych zbiorów opowiadań.
Zbiór pięciu historii o kobietach, które wymykają się standardom narzuconym przez japońskie społeczeństwo. Presja bycia przykładną żoną, gospodynią domową oraz pracowniczką napiera ze wszystkich stron. A co, jeśli kobieta odmówi podporządkowania się tym zasadom?
Fumio Yamamoto kreuje swoje bohaterki w konkretny sposób, tak aby ich poszczególne cechy charakteru najmocniej...
„Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, wydanych po raz pierwszy w języku polskim dzięki tłumaczeniu Anny Horikoshi. Japońska premiera książki odbyła się w 2000 roku, od samego początku uznano ją za jedno z najważniejszych dzieł literatury japońskiej. Tematyka opowiadań aktualna jest jednak do dziś, skupia się na problemach kobiet, które próbują odnaleźć swoją przestrzeń w narzuconych im rolach społecznych, obowiązującej strukturze patriarchatu, stawianym im nowych wyzwaniach i coraz liczniejszych obowiązkach.
Tytuł książki jest nieco przewrotny, ponieważ bohaterkami opowiadań są kobiety niepracujące lub nie czujące potrzeby realizowania się w pracy zawodowej. Powiedziałbym nawet, że wszelkimi sposobami unikają one zatrudnienia, szukają wymówek od podjęcia się stałego zajęcia. To buntowniczki, kobiety niepokorne, odbiegające od schematów matek, żon czy partnerek życiowych. Są zagubione, wypalone, może nieco ekstrawaganckie, czasami nieobliczalne, podejmujące nieschematyczne decyzje. Bohaterki opowiadań są na etapie szukania własnego „ja”, niezależnego od mężczyzn i stopnia w hierarchii kariery zawodowej.
Opowiadania zawarte w książce „Dylematy kobiet pracujących” nie są łatwe w odbiorze, obciążają czytelnika emocjonalną pustką bohaterek, ich zawieszeniem, życiowym wypaleniem. Trudno również obdarzyć sympatią kobiety w nich przedstawione, to nie siłaczki, które bez protestów przyjmują na swoje barki ciężar licznych obowiązków. A do takiego właśnie wzorca kobiecej bohaterki w literaturze (ale i w życiu) jesteśmy przyzwyczajeni. Ponadto trudno wyrobić sobie obiektywną opinię na ich temat, opierając się na przekazie zawartej w tak krótkiej formie literackiej, jaką jest opowiadanie. Nie znamy także dalszych kolei losów kobiecych postaci, ponieważ autorka posłużyła się otwartym zakończeniem opowiadań.
Ciekawym doświadczeniem jest możliwość odbycia czytelniczej podróży do dużego miasta współczesnej Japonii. Przerażająca jest ukazana w opowiadaniach samotność ludzi, którzy izolują się od społeczeństwa, zamykając w mikroskopijnych mieszkaniach, kiedy za oknem toczy się dynamiczne życie.
„Dylematy kobiet pracujących” zalicza się do feministycznej klasyki literatury japońskiej. Jednak feminizm ukazany przez Yamamoto to bardziej wycofanie się kobiet z ról społecznych, ucieczka od zasady mówiącej, że praca nadaje życiu sens. To raczej pokazanie możliwości dokonywania wyboru, może nie zawsze racjonalnego i właściwego, ale podjętego w oparciu o indywidualne potrzeby, bez konieczności spełniania wymagań i oczekiwań innych.
Zachęcam do przeczytania!!!
Fumio Yamamoto (1962-2021) – japońska autorka powieści i esejów. W swojej twórczości często poruszała problemy społeczne, szczególnie dotyczące współczesnego życia kobiet w Japonii.
Zbiór opowiadań „Dylematy kobiet pracujących” opublikowany w 2000 roku odniósł ogromny sukces w Japonii i został uhonorowany prestiżową Nagrodą Naokiego, jedna z najważniejszych nagród literackich w tym kraju.
„Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, wydanych po raz pierwszy w języku polskim dzięki tłumaczeniu Anny Horikoshi. Japońska premiera książki odbyła się w 2000 roku, od samego początku uznano ją za jedno z najważniejszych dzieł literatury japońskiej. Tematyka opowiadań aktualna jest jednak do dziś, skupia się na problemach kobiet, które próbują odnaleźć...
To zbiór opowiadań, który uderza swoją szczerością i przenikliwością. Fumio Yamamoto pokazuje kobiety uwikłane w pracę, społeczne oczekiwania i patriarchalne schematy, które mimo upływu lat brzmią zaskakująco współcześnie. Bohaterki są zmęczone, sfrustrowane, często zbuntowane, ale przede wszystkim bardzo prawdziwe.
Największą siłą tej książki jest to, że nie moralizuje. Zamiast gotowych odpowiedzi dostajemy emocje, niewygodne pytania i historie, w których łatwo przejrzeć własne doświadczenia - presję bycia „idealną”, konieczność godzenia wszystkiego naraz czy poczucie, że wartość człowieka mierzy się produktywnością.
Styl Yamamoto jest oszczędny, ale niezwykle celny. Między ironią a czułością autorka świetnie oddaje samotność kobiet, które próbują odnaleźć siebie poza narzuconymi rolami. To książka o pracy, ale jeszcze bardziej o wolności, tożsamości i cenie, jaką płaci się za spełnianie cudzych oczekiwań.
To zbiór opowiadań, który uderza swoją szczerością i przenikliwością. Fumio Yamamoto pokazuje kobiety uwikłane w pracę, społeczne oczekiwania i patriarchalne schematy, które mimo upływu lat brzmią zaskakująco współcześnie. Bohaterki są zmęczone, sfrustrowane, często zbuntowane, ale przede wszystkim bardzo prawdziwe.
Największą siłą tej książki jest to, że nie moralizuje....
Dylematy kobiet pracujących to zbiór opowiadań o różnych kobietach, które pracują bo muszą, pracują bo chcą, nie chcą, nie muszą, wzbraniają się, są utrzymankami lub wręcz odwrotnie utrzymują mężczyzn… Powiedziałabym, że motywem przewodnim (poza pracą oczywiście) jest gniew. Te kobiety są po prostu złe na świat, na mężczyzn, na partnerów, ojców, współpracowników. Na system, który już dawno temu opracował dla nich scenariusz, którego żadna kobieta nie jest w stanie zrealizować.
To była ciężka lektura. Miejscami ciekawa, miejscami żmudna. Większość historii nie miała dla mnie puenty lub po prostu ja jej nie dostrzegałam, ale jedno zdecydowanie przykuło moją uwagę i wyciągnęło książkę w górę. „Wypławek” to opowieść o kobiecie chorej na raka, dla której choroba jest wymówką i usprawiedliwieniem na wszystko. Ma chłopaka, z którym spędza czas z musu lub nudów, ale on nie bardzo rozumie jej ból. Nie widzi, że choroba stała się jej nową tożsamością. To pierwsze 50 stron naprawdę mnie zaintrygowało, miało ciekawą strukturę i było dopracowane. Z kolejnymi zawsze miałam mniejszy czy większy problem.
Nie była to dla mnie książka rewolucyjna, która nagle odmieniłaby mój światopogląd. Może do innych kobiet trafi bardziej? Mnie trochę przytłoczyła ta dojmująca aura pesymizmu, obraz złych mężczyzn, to zmęczenie bohaterek, które nie potrafią lub nie chcą się dopasować do patriarchalnych zasad. Przede wszystkim jednak to, że praktycznie żadna z nich nie znajduje remedium na swoje troski. Ta pozycja nie napawa nadzieją, nie daje rozwiązań, nie odpowiada na pytania.
Opis sugerował, że to empatyczne opowiadania pełne ironii i ciętego języka, a ja miałam wrażenie, że są mdłe. Pozostawiły mnie obojętną i zirytowaną. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że kobiety mierzą się z kultem pracy, nierównościami, wypaleniem zawodowym czy presją godzenia pracy i opieki nad domem. Sama jestem jedną z nich. Jednak liczyłam na coś bardziej odkrywczego.
[Współpraca z wydawnictwem]
Dylematy kobiet pracujących to zbiór opowiadań o różnych kobietach, które pracują bo muszą, pracują bo chcą, nie chcą, nie muszą, wzbraniają się, są utrzymankami lub wręcz odwrotnie utrzymują mężczyzn… Powiedziałabym, że motywem przewodnim (poza pracą oczywiście) jest gniew. Te kobiety są po prostu złe na świat, na mężczyzn, na partnerów, ojców, współpracowników. Na system,...
To nie jest książka o idealnych kobietach. Nie taki cel jest tej książki. Pozornie zwyczajne codzienności zaprowadzają nas w ślepe zaułki życia, by na koniec w zamyśleniu spróbować wyłapać sens ich opowiadań. Nic tu nie jest pokazane wprost, są zdania, które w jednej chwili zmieniają myślenie o przeżyciach kobiet. Często kwestionujemy ich wybory. Co jest dobre, a co złe? Gdzie zaprowadzą nas odpowiedzi na dylematy tych kobiet pracujących?
To nie jest książka o idealnych kobietach. Nie taki cel jest tej książki. Pozornie zwyczajne codzienności zaprowadzają nas w ślepe zaułki życia, by na koniec w zamyśleniu spróbować wyłapać sens ich opowiadań. Nic tu nie jest pokazane wprost, są zdania, które w jednej chwili zmieniają myślenie o przeżyciach kobiet. Często kwestionujemy ich wybory. Co jest dobre, a co złe?...
,,Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, które w przenikliwy, poruszający, a zarazem lekko gorzki i ironiczny sposób ukazują codzienność kobiet żyjących we współczesnej Japonii. Mimo że każde z nich przedstawia zupełnie inną historię, wszystkie łączy uniwersalność podejmowanych tematów, takich jak zdrowie, praca, presja społeczna czy relacje z rodziną i znajomymi.
Autorka zagląda w życie bohaterek pozornie zwyczajnych, które jednak nieustannie balansują między oczekiwaniami społecznymi a potrzebą zachowania autentyczności. Większość z nich jest zmęczona, wypalona i pozbawiona jasnego celu, który pchałby je do działania. Kobiety te uświadamiają sobie, że dopasowywanie się do z góry narzuconych ról nie działa i nie przynosi spełnienia. Kwestionują konieczność pracy i zawierania małżeństwa - zastanawiają się, czy naprawdę jest im to potrzebne, czy może łatwiej byłoby bez tych dodatkowych “obciążeń”. Przecież wszystko mogłoby być prostsze; gdyby tylko być wypławkiem - słodkowodnym płazińcem, który spokojnie dryfuje na dnie jeziora.
Chociaż żadna z postaci raczej nie jest najlepszym przykładem do naśladowania, każda, mimo swoich wad, ma w sobie coś, co sprawia, że z napięciem śledzimy jej losy i kibicujemy, by wszystko zakończyło się pomyślnie.
Opowiadania Yamamoto zostały wydane w Japonii w 2000 roku i w dużym stopniu odzwierciedlają zmiany społeczne spowodowane pęknięciem bańki spekulacyjnej na początku lat 90. XX wieku, które to zapoczątkowało kryzys na rynku pracy oraz problemy demograficzne, a także było przyczyną frustracji i zmian w kulturze oraz mentalności Japończyków. Mimo upływu lat książka jednak wciąż wydaje się niezwykle aktualna, świeża i zaskakująca. Pokazuje, że świat rzadko daje jednoznaczne odpowiedzi, a idealne rozwiązanie nie istnieje, niezależnie od tego, czy podąża się za normami społecznymi, czy wkracza na ścieżkę buntu. Może prawdziwa wolność polega na szukaniu własnej drogi, nawet jeżeli jest ona kręta i zupełnie inna niż wszystkie.
,,Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, które w przenikliwy, poruszający, a zarazem lekko gorzki i ironiczny sposób ukazują codzienność kobiet żyjących we współczesnej Japonii. Mimo że każde z nich przedstawia zupełnie inną historię, wszystkie łączy uniwersalność podejmowanych tematów, takich jak zdrowie, praca, presja społeczna czy relacje z rodziną i...
Każda z bohaterek opowiadań Fumio Yamamoto mogłaby zaśpiewać jak Krystyna Janda: "Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie". Każda została uchwycona w chwili, która odsłania lęki i niemoc. Przyczyny są różne. Rak piersi, który stał się elementem tożsamości Haruki - dziewczyna o nim ciągle myśli, jest informacją, którą podaje jako pierwszą. To tarcza, definicja, kwintesencja wszystkiego. Z racji choroby przestała pracować, teraz mogłaby wrócić, ale w sumie nie ma w niej mocy. Chłopak innej zostaje narzeczonym, bardziej z przyzwyczajenia i zasiedzenia niż z miłości. Dokąd to prowadzi? Kolejna bohaterka po rozwodzie straciła grunt pod nogami. Utrata męża oznaczała utratę pracy, remedium mają być robótki ręczne, ale ile włóczek można kupować? Kobiety szukają czegoś w ramionach kochanków, w jałowych rozmowach, w niepotrzebnych działaniach. Znajdują? Niekoniecznie.
Najlepsze jest opowiadanie "Tu i teraz" o umęczonej matce i żonie, która niemal dosłownie wypruwa sobie żyły, żeby jej rodzina funkcjonowała. Mąż jest statystą, nastoletnie dzieci uciekają z domu, a ona pracuje na nocnej zmianie w sklepie, nie wysypia się, bo mąż musi przecież mieć śniadanie. Żyje na autopilocie, a powinna włączyć autorefleksję.
Wiele razy wyznawałam miłość literaturze japońskiej, ale tu tego nie uczynię. Opowiadania nie zrobiły mi nic, pozostawiły obojętną i nawet tą obojętnością zirytowaną. Rozumiem zamysł, ten wycinek życia, to, że jesteśmy gośćmi, którzy przez chwilę obserwują zmaganie z życiem zwykłych ludzi. Zwykle to cenię, tu czuję niedosyt.
A okładka jest obłędna!
Każda z bohaterek opowiadań Fumio Yamamoto mogłaby zaśpiewać jak Krystyna Janda: "Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie". Każda została uchwycona w chwili, która odsłania lęki i niemoc. Przyczyny są różne. Rak piersi, który stał się elementem tożsamości Haruki - dziewczyna o nim ciągle myśli, jest informacją, którą podaje jako pierwszą. To tarcza, definicja, kwintesencja...
Są książki, które starzeją się niemal natychmiast, przyklejone do epoki jak do kalendarza. Są też takie, które (choć powstały w innym czasie, brzmią zaskakująco aktualnie. Zbiór opowiadań autorstwa Fumio Yamamoto należy w mojej ocenie do tej drugiej kategorii. Mimo że ukazał się na początku XXI wieku, jego tematyka wciąż wydaje się niepokojąco bliska współczesności.Autorka przygląda się codzienności kilku kobiet funkcjonujących w świecie regulowanym przez społeczne oczekiwania, zawodowe hierarchie i niewidzialne mechanizmy władzy. Nie są to jednak opowieści o wielkich buntach, czy spektakularnych przełomach. Przeciwnie — Yamamoto interesuje to, co zwykle pozostaje poza oficjalnym obrazem życia: chwile słabości, momenty zawieszenia, drobne decyzje, które nie pasują do modelowych scenariuszy.Najmocniej zapadają w pamięć dwie pierwsze historie. W jednej z nich ciało bohaterki zostaje nagle naznaczone chorobą, a jej codzienność rozpada się na serię niepokojących refleksji o kruchości zdrowia i przypadkowości losu. Narracja nie ucieka w melodramat. Powoli osiada w czytelniku, pozostawiając uczucie cichego wstrząsu. To właśnie ta postać staje się najpełniejszą i najbardziej przejmującą figurą całego tomu. Druga z wyróżniających się opowieści jest znacznie bardziej wyciszona. Bohaterka, po utracie pracy i rozpadu związku, odnajduje nieoczekiwany rodzaj ukojenia w monotonnej, ręcznej pracy. W tej pozornie błahej czynności kryje się coś więcej niż hobby. Jest to próba zbudowania życia na własnych zasadach, poza dawnymi oczekiwaniami. Historia ma charakter niemal intymny: niewiele się w niej wydarza, a jednak towarzyszy jej szczególna mieszanka spokoju i bólu.Pozostałe teksty wypadają już mniej przekonująco. Ich bohaterki pozostają bardziej odległe, a emocjonalny ciężar opowieści szybko się rozprasza. Być może wynika to z samej formy. Krótka przestrzeń narracyjna nie zawsze pozwala na pogłębienie psychologii postaci. W rezultacie zamiast współodczuwania pojawia się dystans.Cały zbiór utrzymany jest w tonacji przygaszonej, niemal monochromatycznej. Yamamoto nie próbuje upiększać rzeczywistości ani oferować łatwych pocieszeń. Interesują ją raczej te fragmenty codzienności, które zwykle zostają przemilczane: zmęczenie rolami społecznymi, drobne okrucieństwa w relacjach rodzinnych, czy poczucie utknięcia w życiu, które nie przypomina własnych wyobrażeń o szczęściu.Jednocześnie nie wszystkie bohaterki wydają się faktycznie walczyć z narzuconym porządkiem. W niektórych historiach zamiast świadomego sprzeciwu pojawia się raczej bezwład i rezygnacja. Postacie sprawiają wrażenie bardziej pogrążonych w apatii niż buntowniczych. Trudno więc jednoznacznie uznać je za reprezentantki alternatywy wobec społecznych reguł. Czasem wydają się raczej ich bezradnymi uczestniczkami. Styl opowiadań jest prosty i oszczędny, momentami wręcz potoczny. Ten brak stylistycznej ornamentyki dobrze współgra z przyziemnym charakterem przedstawionych sytuacji. Historie są zbliżone objętościowo, dzięki czemu żadna z nich formalnie nie dominuje nad pozostałymi.Największą słabością tomu okazują się jednak zakończenia. W wielu przypadkach narracja urywa się nagle, jakby w pół kroku. Taki gest może być zamierzony — podkreślać niedomknięcie ludzkich historii, lecz tutaj częściej pozostawia wrażenie niedosytu niż interpretacyjnej otwartości. Mimo tych zastrzeżeń lektura pozostaje interesującym spotkaniem z inną perspektywą kulturową. Wizja kobiecej emancypacji wyłaniająca się z tekstów Yamamoto bywa niejednoznaczna i daleka od zachodnich wyobrażeń o feministycznej narracji. Właśnie w tej różnicy kryje się jednak jej wartość: pozwala spojrzeć na podobne problemy z zupełnie innego punktu widzenia.To nie jest książka, którą z łatwością poleca się każdemu. Nie zachwyca fabularną dynamiką ani wyrazistą konstrukcją postaci. A jednak pozostawia po sobie pewien ślad. Jednak nie tyle w postaci wielkich emocji, ile raczej cichego poczucia, że za zwyczajnymi historiami kryją się pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi.
Są książki, które starzeją się niemal natychmiast, przyklejone do epoki jak do kalendarza. Są też takie, które (choć powstały w innym czasie, brzmią zaskakująco aktualnie. Zbiór opowiadań autorstwa Fumio Yamamoto należy w mojej ocenie do tej drugiej kategorii. Mimo że ukazał się na początku XXI wieku, jego tematyka wciąż wydaje się niepokojąco bliska współczesności.Autorka...
Każde z opowiadań było mocno zakorzenione w rzeczywistości, co w moim odczuciu pozytywnie wpłynęło na lekturę. Nie mamy tutaj do czynienia z niestworzonymi historiami, tylko z przeciętnymi bohaterkami wiodącymi zwykłe życie, co pomaga czytelnikom odnaleźć w tych historiach fragmenty własnej rzeczywistości.
Język opowiadań także był dość potoczny i niewyszukany, co dobrze współgrało z prostymi historiami z życia.
Każda opowieść była także podobnej długości, co dobrze balansowało historie między sobą - żadna nie wybijała się na pierwszy plan i nie dominowała pozostałych.
Jeżeli podobał Wam się zbiór kobiecych opowiadań ‘Już czas’ Cleo Qian, to tutaj także dobrze się odnajdziecie. Te dwie kolekcje opowiadań były dla mnie bardzo podobne. Jedynie w przypadku Fumio Yamamoto mamy nieco mniej historii w zbiorze i są one bardziej przyziemne.
Nie do końca jednak byłam w stanie wskoczyć w prezentowane historie. Sama fabuła nie była porywająca i zaskakująca, więc miałam nadzieję, że albo złapię więź z bohaterkami albo poruszą mnie kwestie społeczne i feministyczne.
Niestety jedyną bohaterką, do której poczułam sympatię, była matka dwójki nastolatków, pracująca na pół etatu i próbująca zadowolić wszystkich wokół. Z całego serca jej kibicowałam i współczułam, jednocześnie denerwując się na przyjęte role społeczne.
W przypadku pozostałych opowiadań niestety jedyne, co czułam do bohaterek, to obojętność i brak zrozumienia. Bardzo ciężko zbudować głębszą więź z bohaterami na zaledwie pięćdziesięciu stronach, szczególnie jeśli są to bohaterowie dość specyficzni.
Ponadto, trzy opowiadania, dwa pierwsze oraz ostatnie, zamiast ‘Problemy kobiet pracujących’ powinny się nazywać ‘Problematyczne kobiety niepracujące’. W tych przypadkach myślę, że na pierwszy plan wysuwały się nie oczekiwania społeczne, a antypatyczne charaktery bohaterek. Dotyczyło to także czwartego opowiadania. Odczuwałam w nich nie walkę z rolami społecznymi, a bardziej apatię i niechęć do wzięcia odpowiedzialności za własne życie, a do tego często krzywdzenie bliskich osób pragnących dla nich jak najlepiej. Nie wiem, czy do końca tak wyobrażam sobie alternatywę dla ‘patriarchalnych i kapitalistycznych reguł gry’, jak głosi opis.
Miałam także problem z zakończeniami poszczególnych historii. Uważam, że sensowne zakończenie opowiadań, zwłaszcza tak prozaicznych, nie jest rzeczą łatwą. Tutaj jednak urywają się one niemal w pół sceny, nie dając czytelnikowi żadnej satysfakcji i nie zostawiając go z żadnym przemyśleniem.
Była to na pewno ciekawa przygoda i czołowe zderzenie z japońskim rozumieniem feminizmu, które myślę, że znacznie odbiega od mojego. Pod tym kątem na pewno była to wartościowa przeprawa. Także jeżeli jest to coś, czego oczekujecie od tej lektury, śmiało możecie dać jej szansę.
#współpracarecenzencka z Wydawnictwem WAB
więcej recenzji na IG: @asia_o_azji
Każde z opowiadań było mocno zakorzenione w rzeczywistości, co w moim odczuciu pozytywnie wpłynęło na lekturę. Nie mamy tutaj do czynienia z niestworzonymi historiami, tylko z przeciętnymi bohaterkami wiodącymi zwykłe życie, co pomaga czytelnikom odnaleźć w tych historiach fragmenty własnej rzeczywistości.
Język opowiadań także był dość potoczny i niewyszukany, co dobrze...
„Dylematy kobiet pracujących” Fumio Yamamoto pochodzi z 2000 roku i szczerze mówiąc, wcale nie czuć, że minęło ćwierć wieku – tematyka jest nadal bardzo współczesna, co zdecydowanie działa na plus w odbiorze książki.
Książka składa się z pięciu opowiadań o bohaterkach mierzących się z narzuconymi rolami, społecznymi oczekiwaniami, pracą i patriarchalnymi oraz kapitalistycznymi regułami gry.
Najbardziej poruszyły mnie dwa pierwsze opowiadania: „Wypławek” i „Nago”.
Wypławek opowiada o kobiecie, która choruje na raka piersi. To historia wstrząsająca i emocjonalna, a z racji, że rzadko czytam książki z taką perspektywą, to wzbudziła we mnie wiele refleksji na temat życia i zdrowia. Bohaterka tego opowiadania to zdecydowanie moja bohaterka całych „dylematów”.
Nago to cicha, kameralna opowieść kobiety, która po utracie pracy i męża znajduje ukojenie w szydełkowaniu zabawek. Postanawia nie wracać do poprzedniego życia i żyć po swojemu – ta historia wydała mi się najbardziej kameralną ze wszystkich. Bił od nie duży spokój i ból jednocześnie.
Trzy pozostałe opowiadania były w porządku, ale szybko uleciały mi z głowy i nie wzbudziły większych emocji.
Całość jest dość szara i smutna, pokazuje strony codzienności, o których zazwyczaj się nie mówi – te momenty poza kanonem idealnych zachowań, które mogą budzić kontrowersje, choć są zupełnie normalne.
Lubię takie historie, bo pokazują, że jednostka zaczyna rozumieć siebie i chce być przede wszystkim sama dla siebie, choć nie wszystkim się to udaje.
Chociaż nie jest “must have”, który polecałabym na każdym kroku, to zdecydowanie zostawia po sobie wrażenie.
„Dylematy kobiet pracujących” Fumio Yamamoto pochodzi z 2000 roku i szczerze mówiąc, wcale nie czuć, że minęło ćwierć wieku – tematyka jest nadal bardzo współczesna, co zdecydowanie działa na plus w odbiorze książki.
Książka składa się z pięciu opowiadań o bohaterkach mierzących się z narzuconymi rolami, społecznymi oczekiwaniami, pracą i patriarchalnymi oraz...
Dylematy kobiet pracujących
Fumio Yamamoto
Przełożyła Anna Horikoshi
Współpraca
WAB
Pięć różnych historii. Każda z nich ma swój odrębny kolor życia, a wszystkie mają wspólny mianownik. Gniew i samotność oraz poczucie, że czegoś w tym obranym kierunku życia, jest brak. Cztery opowiadania napisane z perspektywy głosu kobiet. Natomiast ostatnie opowiadanie napisane jest z punktu widzenia mężczyzny. Zbiór ten został po raz pierwszy opublikowany w Japonii w 2000 roku. Jednak jest bardzo aktualny i porusza problemy oraz "zagwosdki" dnia codziennego.
Do głosu dochodzą emocje, samotność i pragnienia. Brak zrozumienia, brak akceptacji, przebyte doświadczenia mają wpływ na to, jak one wybrzmiewają. Każdą z tych historii czyta się szybko, część z nich wzbudziło we mnie większe zainteresowanie, a część przeszła obok mnie. Podobał mi się styl narracji trzech z nich. Pierwsza opowieść wzbudziła we mnie irytację. Czyli, jak widać, mieszanka emocji.
Należę do tej grupy osób, które lubią krótkie lecz intensywne relacje literackie bohaterów. Ten tytuł uznaję za udane spotkanie.
Dylematy kobiet pracujących
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFumio Yamamoto
Przełożyła Anna Horikoshi
Współpraca
WAB
Pięć różnych historii. Każda z nich ma swój odrębny kolor życia, a wszystkie mają wspólny mianownik. Gniew i samotność oraz poczucie, że czegoś w tym obranym kierunku życia, jest brak. Cztery opowiadania napisane z perspektywy głosu kobiet. Natomiast ostatnie opowiadanie napisane jest z...
„Wtedy opuściły mnie wszystkie siły. Żadna choroba, bez względu na to, jak okropna, nie zwalnia z więzienia, jakim jest życie w grupie”.
„Wtedy opuściły mnie wszystkie siły. Żadna choroba, bez względu na to, jak okropna, nie zwalnia z więzienia, jakim jest życie w grupie”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna literatura. Aktualna, pokazująca, że kobiety w odległych miejscach świata mierzą się z analogicznymi problemami.
Świetna literatura. Aktualna, pokazująca, że kobiety w odległych miejscach świata mierzą się z analogicznymi problemami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zupełnie nie jest tym, co obiecuje wydawnicza zapowiedź i polski tytuł. Natomiast czyta się nieźle.
Książka zupełnie nie jest tym, co obiecuje wydawnicza zapowiedź i polski tytuł. Natomiast czyta się nieźle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZbiór pięciu historii o kobietach, które wymykają się standardom narzuconym przez japońskie społeczeństwo. Presja bycia przykładną żoną, gospodynią domową oraz pracowniczką napiera ze wszystkich stron. A co, jeśli kobieta odmówi podporządkowania się tym zasadom?
Fumio Yamamoto kreuje swoje bohaterki w konkretny sposób, tak aby ich poszczególne cechy charakteru najmocniej wybrzmiały w danym opowiadaniu. Często bohaterki są pozostawione w trudnej sytuacji, co wpływa na nieracjonalne zachowania. Niełatwo je zrozumieć, ale warto pochylić się nad każdą z nich i spróbować zinterpretować, co kierowało ich wyborami. Znajdziecie tu mierzenie się z problemami związkowymi, tożsamościowymi, rodzicielskimi i zdrowotnymi.
W końcu przeczytałam przyziemne opowiadania, nie mające nic wspólnego z dziwnością, ani z przytulnością, które są ostatnio bardzo popularne na rynku wydawnicznym. Z drugiej strony, feministyczna literatura też jest teraz na topie, ale przedstawienie tematu akuratu tu, podobało mi się bardziej ze względu na codzienny wymiar tych historii. Opisane problemy nie były na tyle przytłaczające, żeby musiała odkładać lekturę. W związku z tym książkę przeczytałam w dwa dni, co nie zdarza mi się często. Dodatkową przyjemność zapewnił mi styl autorki i estetyczne wydanie. Tym samym "Dylematy kobiet pracujących" dołączają do listy moich ulubionych zbiorów opowiadań.
Zbiór pięciu historii o kobietach, które wymykają się standardom narzuconym przez japońskie społeczeństwo. Presja bycia przykładną żoną, gospodynią domową oraz pracowniczką napiera ze wszystkich stron. A co, jeśli kobieta odmówi podporządkowania się tym zasadom?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFumio Yamamoto kreuje swoje bohaterki w konkretny sposób, tak aby ich poszczególne cechy charakteru najmocniej...
„Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, wydanych po raz pierwszy w języku polskim dzięki tłumaczeniu Anny Horikoshi. Japońska premiera książki odbyła się w 2000 roku, od samego początku uznano ją za jedno z najważniejszych dzieł literatury japońskiej. Tematyka opowiadań aktualna jest jednak do dziś, skupia się na problemach kobiet, które próbują odnaleźć swoją przestrzeń w narzuconych im rolach społecznych, obowiązującej strukturze patriarchatu, stawianym im nowych wyzwaniach i coraz liczniejszych obowiązkach.
Tytuł książki jest nieco przewrotny, ponieważ bohaterkami opowiadań są kobiety niepracujące lub nie czujące potrzeby realizowania się w pracy zawodowej. Powiedziałbym nawet, że wszelkimi sposobami unikają one zatrudnienia, szukają wymówek od podjęcia się stałego zajęcia. To buntowniczki, kobiety niepokorne, odbiegające od schematów matek, żon czy partnerek życiowych. Są zagubione, wypalone, może nieco ekstrawaganckie, czasami nieobliczalne, podejmujące nieschematyczne decyzje. Bohaterki opowiadań są na etapie szukania własnego „ja”, niezależnego od mężczyzn i stopnia w hierarchii kariery zawodowej.
Opowiadania zawarte w książce „Dylematy kobiet pracujących” nie są łatwe w odbiorze, obciążają czytelnika emocjonalną pustką bohaterek, ich zawieszeniem, życiowym wypaleniem. Trudno również obdarzyć sympatią kobiety w nich przedstawione, to nie siłaczki, które bez protestów przyjmują na swoje barki ciężar licznych obowiązków. A do takiego właśnie wzorca kobiecej bohaterki w literaturze (ale i w życiu) jesteśmy przyzwyczajeni. Ponadto trudno wyrobić sobie obiektywną opinię na ich temat, opierając się na przekazie zawartej w tak krótkiej formie literackiej, jaką jest opowiadanie. Nie znamy także dalszych kolei losów kobiecych postaci, ponieważ autorka posłużyła się otwartym zakończeniem opowiadań.
Ciekawym doświadczeniem jest możliwość odbycia czytelniczej podróży do dużego miasta współczesnej Japonii. Przerażająca jest ukazana w opowiadaniach samotność ludzi, którzy izolują się od społeczeństwa, zamykając w mikroskopijnych mieszkaniach, kiedy za oknem toczy się dynamiczne życie.
„Dylematy kobiet pracujących” zalicza się do feministycznej klasyki literatury japońskiej. Jednak feminizm ukazany przez Yamamoto to bardziej wycofanie się kobiet z ról społecznych, ucieczka od zasady mówiącej, że praca nadaje życiu sens. To raczej pokazanie możliwości dokonywania wyboru, może nie zawsze racjonalnego i właściwego, ale podjętego w oparciu o indywidualne potrzeby, bez konieczności spełniania wymagań i oczekiwań innych.
Zachęcam do przeczytania!!!
Fumio Yamamoto (1962-2021) – japońska autorka powieści i esejów. W swojej twórczości często poruszała problemy społeczne, szczególnie dotyczące współczesnego życia kobiet w Japonii.
Zbiór opowiadań „Dylematy kobiet pracujących” opublikowany w 2000 roku odniósł ogromny sukces w Japonii i został uhonorowany prestiżową Nagrodą Naokiego, jedna z najważniejszych nagród literackich w tym kraju.
„Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, wydanych po raz pierwszy w języku polskim dzięki tłumaczeniu Anny Horikoshi. Japońska premiera książki odbyła się w 2000 roku, od samego początku uznano ją za jedno z najważniejszych dzieł literatury japońskiej. Tematyka opowiadań aktualna jest jednak do dziś, skupia się na problemach kobiet, które próbują odnaleźć...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zbiór opowiadań, który uderza swoją szczerością i przenikliwością. Fumio Yamamoto pokazuje kobiety uwikłane w pracę, społeczne oczekiwania i patriarchalne schematy, które mimo upływu lat brzmią zaskakująco współcześnie. Bohaterki są zmęczone, sfrustrowane, często zbuntowane, ale przede wszystkim bardzo prawdziwe.
Największą siłą tej książki jest to, że nie moralizuje. Zamiast gotowych odpowiedzi dostajemy emocje, niewygodne pytania i historie, w których łatwo przejrzeć własne doświadczenia - presję bycia „idealną”, konieczność godzenia wszystkiego naraz czy poczucie, że wartość człowieka mierzy się produktywnością.
Styl Yamamoto jest oszczędny, ale niezwykle celny. Między ironią a czułością autorka świetnie oddaje samotność kobiet, które próbują odnaleźć siebie poza narzuconymi rolami. To książka o pracy, ale jeszcze bardziej o wolności, tożsamości i cenie, jaką płaci się za spełnianie cudzych oczekiwań.
To zbiór opowiadań, który uderza swoją szczerością i przenikliwością. Fumio Yamamoto pokazuje kobiety uwikłane w pracę, społeczne oczekiwania i patriarchalne schematy, które mimo upływu lat brzmią zaskakująco współcześnie. Bohaterki są zmęczone, sfrustrowane, często zbuntowane, ale przede wszystkim bardzo prawdziwe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajwiększą siłą tej książki jest to, że nie moralizuje....
Dylematy kobiet pracujących to zbiór opowiadań o różnych kobietach, które pracują bo muszą, pracują bo chcą, nie chcą, nie muszą, wzbraniają się, są utrzymankami lub wręcz odwrotnie utrzymują mężczyzn… Powiedziałabym, że motywem przewodnim (poza pracą oczywiście) jest gniew. Te kobiety są po prostu złe na świat, na mężczyzn, na partnerów, ojców, współpracowników. Na system, który już dawno temu opracował dla nich scenariusz, którego żadna kobieta nie jest w stanie zrealizować.
To była ciężka lektura. Miejscami ciekawa, miejscami żmudna. Większość historii nie miała dla mnie puenty lub po prostu ja jej nie dostrzegałam, ale jedno zdecydowanie przykuło moją uwagę i wyciągnęło książkę w górę. „Wypławek” to opowieść o kobiecie chorej na raka, dla której choroba jest wymówką i usprawiedliwieniem na wszystko. Ma chłopaka, z którym spędza czas z musu lub nudów, ale on nie bardzo rozumie jej ból. Nie widzi, że choroba stała się jej nową tożsamością. To pierwsze 50 stron naprawdę mnie zaintrygowało, miało ciekawą strukturę i było dopracowane. Z kolejnymi zawsze miałam mniejszy czy większy problem.
Nie była to dla mnie książka rewolucyjna, która nagle odmieniłaby mój światopogląd. Może do innych kobiet trafi bardziej? Mnie trochę przytłoczyła ta dojmująca aura pesymizmu, obraz złych mężczyzn, to zmęczenie bohaterek, które nie potrafią lub nie chcą się dopasować do patriarchalnych zasad. Przede wszystkim jednak to, że praktycznie żadna z nich nie znajduje remedium na swoje troski. Ta pozycja nie napawa nadzieją, nie daje rozwiązań, nie odpowiada na pytania.
Opis sugerował, że to empatyczne opowiadania pełne ironii i ciętego języka, a ja miałam wrażenie, że są mdłe. Pozostawiły mnie obojętną i zirytowaną. Nie jest dla mnie zaskoczeniem, że kobiety mierzą się z kultem pracy, nierównościami, wypaleniem zawodowym czy presją godzenia pracy i opieki nad domem. Sama jestem jedną z nich. Jednak liczyłam na coś bardziej odkrywczego.
[Współpraca z wydawnictwem]
Dylematy kobiet pracujących to zbiór opowiadań o różnych kobietach, które pracują bo muszą, pracują bo chcą, nie chcą, nie muszą, wzbraniają się, są utrzymankami lub wręcz odwrotnie utrzymują mężczyzn… Powiedziałabym, że motywem przewodnim (poza pracą oczywiście) jest gniew. Te kobiety są po prostu złe na świat, na mężczyzn, na partnerów, ojców, współpracowników. Na system,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest książka o idealnych kobietach. Nie taki cel jest tej książki. Pozornie zwyczajne codzienności zaprowadzają nas w ślepe zaułki życia, by na koniec w zamyśleniu spróbować wyłapać sens ich opowiadań. Nic tu nie jest pokazane wprost, są zdania, które w jednej chwili zmieniają myślenie o przeżyciach kobiet. Często kwestionujemy ich wybory. Co jest dobre, a co złe? Gdzie zaprowadzą nas odpowiedzi na dylematy tych kobiet pracujących?
To nie jest książka o idealnych kobietach. Nie taki cel jest tej książki. Pozornie zwyczajne codzienności zaprowadzają nas w ślepe zaułki życia, by na koniec w zamyśleniu spróbować wyłapać sens ich opowiadań. Nic tu nie jest pokazane wprost, są zdania, które w jednej chwili zmieniają myślenie o przeżyciach kobiet. Często kwestionujemy ich wybory. Co jest dobre, a co złe?...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, które w przenikliwy, poruszający, a zarazem lekko gorzki i ironiczny sposób ukazują codzienność kobiet żyjących we współczesnej Japonii. Mimo że każde z nich przedstawia zupełnie inną historię, wszystkie łączy uniwersalność podejmowanych tematów, takich jak zdrowie, praca, presja społeczna czy relacje z rodziną i znajomymi.
Autorka zagląda w życie bohaterek pozornie zwyczajnych, które jednak nieustannie balansują między oczekiwaniami społecznymi a potrzebą zachowania autentyczności. Większość z nich jest zmęczona, wypalona i pozbawiona jasnego celu, który pchałby je do działania. Kobiety te uświadamiają sobie, że dopasowywanie się do z góry narzuconych ról nie działa i nie przynosi spełnienia. Kwestionują konieczność pracy i zawierania małżeństwa - zastanawiają się, czy naprawdę jest im to potrzebne, czy może łatwiej byłoby bez tych dodatkowych “obciążeń”. Przecież wszystko mogłoby być prostsze; gdyby tylko być wypławkiem - słodkowodnym płazińcem, który spokojnie dryfuje na dnie jeziora.
Chociaż żadna z postaci raczej nie jest najlepszym przykładem do naśladowania, każda, mimo swoich wad, ma w sobie coś, co sprawia, że z napięciem śledzimy jej losy i kibicujemy, by wszystko zakończyło się pomyślnie.
Opowiadania Yamamoto zostały wydane w Japonii w 2000 roku i w dużym stopniu odzwierciedlają zmiany społeczne spowodowane pęknięciem bańki spekulacyjnej na początku lat 90. XX wieku, które to zapoczątkowało kryzys na rynku pracy oraz problemy demograficzne, a także było przyczyną frustracji i zmian w kulturze oraz mentalności Japończyków. Mimo upływu lat książka jednak wciąż wydaje się niezwykle aktualna, świeża i zaskakująca. Pokazuje, że świat rzadko daje jednoznaczne odpowiedzi, a idealne rozwiązanie nie istnieje, niezależnie od tego, czy podąża się za normami społecznymi, czy wkracza na ścieżkę buntu. Może prawdziwa wolność polega na szukaniu własnej drogi, nawet jeżeli jest ona kręta i zupełnie inna niż wszystkie.
,,Dylematy kobiet pracujących” to zbiór pięciu opowiadań, które w przenikliwy, poruszający, a zarazem lekko gorzki i ironiczny sposób ukazują codzienność kobiet żyjących we współczesnej Japonii. Mimo że każde z nich przedstawia zupełnie inną historię, wszystkie łączy uniwersalność podejmowanych tematów, takich jak zdrowie, praca, presja społeczna czy relacje z rodziną i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda z bohaterek opowiadań Fumio Yamamoto mogłaby zaśpiewać jak Krystyna Janda: "Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie". Każda została uchwycona w chwili, która odsłania lęki i niemoc. Przyczyny są różne. Rak piersi, który stał się elementem tożsamości Haruki - dziewczyna o nim ciągle myśli, jest informacją, którą podaje jako pierwszą. To tarcza, definicja, kwintesencja wszystkiego. Z racji choroby przestała pracować, teraz mogłaby wrócić, ale w sumie nie ma w niej mocy. Chłopak innej zostaje narzeczonym, bardziej z przyzwyczajenia i zasiedzenia niż z miłości. Dokąd to prowadzi? Kolejna bohaterka po rozwodzie straciła grunt pod nogami. Utrata męża oznaczała utratę pracy, remedium mają być robótki ręczne, ale ile włóczek można kupować? Kobiety szukają czegoś w ramionach kochanków, w jałowych rozmowach, w niepotrzebnych działaniach. Znajdują? Niekoniecznie.
Najlepsze jest opowiadanie "Tu i teraz" o umęczonej matce i żonie, która niemal dosłownie wypruwa sobie żyły, żeby jej rodzina funkcjonowała. Mąż jest statystą, nastoletnie dzieci uciekają z domu, a ona pracuje na nocnej zmianie w sklepie, nie wysypia się, bo mąż musi przecież mieć śniadanie. Żyje na autopilocie, a powinna włączyć autorefleksję.
Wiele razy wyznawałam miłość literaturze japońskiej, ale tu tego nie uczynię. Opowiadania nie zrobiły mi nic, pozostawiły obojętną i nawet tą obojętnością zirytowaną. Rozumiem zamysł, ten wycinek życia, to, że jesteśmy gośćmi, którzy przez chwilę obserwują zmaganie z życiem zwykłych ludzi. Zwykle to cenię, tu czuję niedosyt.
A okładka jest obłędna!
Każda z bohaterek opowiadań Fumio Yamamoto mogłaby zaśpiewać jak Krystyna Janda: "Bo ja jestem, proszę pana, na zakręcie". Każda została uchwycona w chwili, która odsłania lęki i niemoc. Przyczyny są różne. Rak piersi, który stał się elementem tożsamości Haruki - dziewczyna o nim ciągle myśli, jest informacją, którą podaje jako pierwszą. To tarcza, definicja, kwintesencja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą książki, które starzeją się niemal natychmiast, przyklejone do epoki jak do kalendarza. Są też takie, które (choć powstały w innym czasie, brzmią zaskakująco aktualnie. Zbiór opowiadań autorstwa Fumio Yamamoto należy w mojej ocenie do tej drugiej kategorii. Mimo że ukazał się na początku XXI wieku, jego tematyka wciąż wydaje się niepokojąco bliska współczesności.Autorka przygląda się codzienności kilku kobiet funkcjonujących w świecie regulowanym przez społeczne oczekiwania, zawodowe hierarchie i niewidzialne mechanizmy władzy. Nie są to jednak opowieści o wielkich buntach, czy spektakularnych przełomach. Przeciwnie — Yamamoto interesuje to, co zwykle pozostaje poza oficjalnym obrazem życia: chwile słabości, momenty zawieszenia, drobne decyzje, które nie pasują do modelowych scenariuszy.Najmocniej zapadają w pamięć dwie pierwsze historie. W jednej z nich ciało bohaterki zostaje nagle naznaczone chorobą, a jej codzienność rozpada się na serię niepokojących refleksji o kruchości zdrowia i przypadkowości losu. Narracja nie ucieka w melodramat. Powoli osiada w czytelniku, pozostawiając uczucie cichego wstrząsu. To właśnie ta postać staje się najpełniejszą i najbardziej przejmującą figurą całego tomu. Druga z wyróżniających się opowieści jest znacznie bardziej wyciszona. Bohaterka, po utracie pracy i rozpadu związku, odnajduje nieoczekiwany rodzaj ukojenia w monotonnej, ręcznej pracy. W tej pozornie błahej czynności kryje się coś więcej niż hobby. Jest to próba zbudowania życia na własnych zasadach, poza dawnymi oczekiwaniami. Historia ma charakter niemal intymny: niewiele się w niej wydarza, a jednak towarzyszy jej szczególna mieszanka spokoju i bólu.Pozostałe teksty wypadają już mniej przekonująco. Ich bohaterki pozostają bardziej odległe, a emocjonalny ciężar opowieści szybko się rozprasza. Być może wynika to z samej formy. Krótka przestrzeń narracyjna nie zawsze pozwala na pogłębienie psychologii postaci. W rezultacie zamiast współodczuwania pojawia się dystans.Cały zbiór utrzymany jest w tonacji przygaszonej, niemal monochromatycznej. Yamamoto nie próbuje upiększać rzeczywistości ani oferować łatwych pocieszeń. Interesują ją raczej te fragmenty codzienności, które zwykle zostają przemilczane: zmęczenie rolami społecznymi, drobne okrucieństwa w relacjach rodzinnych, czy poczucie utknięcia w życiu, które nie przypomina własnych wyobrażeń o szczęściu.Jednocześnie nie wszystkie bohaterki wydają się faktycznie walczyć z narzuconym porządkiem. W niektórych historiach zamiast świadomego sprzeciwu pojawia się raczej bezwład i rezygnacja. Postacie sprawiają wrażenie bardziej pogrążonych w apatii niż buntowniczych. Trudno więc jednoznacznie uznać je za reprezentantki alternatywy wobec społecznych reguł. Czasem wydają się raczej ich bezradnymi uczestniczkami. Styl opowiadań jest prosty i oszczędny, momentami wręcz potoczny. Ten brak stylistycznej ornamentyki dobrze współgra z przyziemnym charakterem przedstawionych sytuacji. Historie są zbliżone objętościowo, dzięki czemu żadna z nich formalnie nie dominuje nad pozostałymi.Największą słabością tomu okazują się jednak zakończenia. W wielu przypadkach narracja urywa się nagle, jakby w pół kroku. Taki gest może być zamierzony — podkreślać niedomknięcie ludzkich historii, lecz tutaj częściej pozostawia wrażenie niedosytu niż interpretacyjnej otwartości. Mimo tych zastrzeżeń lektura pozostaje interesującym spotkaniem z inną perspektywą kulturową. Wizja kobiecej emancypacji wyłaniająca się z tekstów Yamamoto bywa niejednoznaczna i daleka od zachodnich wyobrażeń o feministycznej narracji. Właśnie w tej różnicy kryje się jednak jej wartość: pozwala spojrzeć na podobne problemy z zupełnie innego punktu widzenia.To nie jest książka, którą z łatwością poleca się każdemu. Nie zachwyca fabularną dynamiką ani wyrazistą konstrukcją postaci. A jednak pozostawia po sobie pewien ślad. Jednak nie tyle w postaci wielkich emocji, ile raczej cichego poczucia, że za zwyczajnymi historiami kryją się pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi.
Są książki, które starzeją się niemal natychmiast, przyklejone do epoki jak do kalendarza. Są też takie, które (choć powstały w innym czasie, brzmią zaskakująco aktualnie. Zbiór opowiadań autorstwa Fumio Yamamoto należy w mojej ocenie do tej drugiej kategorii. Mimo że ukazał się na początku XXI wieku, jego tematyka wciąż wydaje się niepokojąco bliska współczesności.Autorka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażde z opowiadań było mocno zakorzenione w rzeczywistości, co w moim odczuciu pozytywnie wpłynęło na lekturę. Nie mamy tutaj do czynienia z niestworzonymi historiami, tylko z przeciętnymi bohaterkami wiodącymi zwykłe życie, co pomaga czytelnikom odnaleźć w tych historiach fragmenty własnej rzeczywistości.
Język opowiadań także był dość potoczny i niewyszukany, co dobrze współgrało z prostymi historiami z życia.
Każda opowieść była także podobnej długości, co dobrze balansowało historie między sobą - żadna nie wybijała się na pierwszy plan i nie dominowała pozostałych.
Jeżeli podobał Wam się zbiór kobiecych opowiadań ‘Już czas’ Cleo Qian, to tutaj także dobrze się odnajdziecie. Te dwie kolekcje opowiadań były dla mnie bardzo podobne. Jedynie w przypadku Fumio Yamamoto mamy nieco mniej historii w zbiorze i są one bardziej przyziemne.
Nie do końca jednak byłam w stanie wskoczyć w prezentowane historie. Sama fabuła nie była porywająca i zaskakująca, więc miałam nadzieję, że albo złapię więź z bohaterkami albo poruszą mnie kwestie społeczne i feministyczne.
Niestety jedyną bohaterką, do której poczułam sympatię, była matka dwójki nastolatków, pracująca na pół etatu i próbująca zadowolić wszystkich wokół. Z całego serca jej kibicowałam i współczułam, jednocześnie denerwując się na przyjęte role społeczne.
W przypadku pozostałych opowiadań niestety jedyne, co czułam do bohaterek, to obojętność i brak zrozumienia. Bardzo ciężko zbudować głębszą więź z bohaterami na zaledwie pięćdziesięciu stronach, szczególnie jeśli są to bohaterowie dość specyficzni.
Ponadto, trzy opowiadania, dwa pierwsze oraz ostatnie, zamiast ‘Problemy kobiet pracujących’ powinny się nazywać ‘Problematyczne kobiety niepracujące’. W tych przypadkach myślę, że na pierwszy plan wysuwały się nie oczekiwania społeczne, a antypatyczne charaktery bohaterek. Dotyczyło to także czwartego opowiadania. Odczuwałam w nich nie walkę z rolami społecznymi, a bardziej apatię i niechęć do wzięcia odpowiedzialności za własne życie, a do tego często krzywdzenie bliskich osób pragnących dla nich jak najlepiej. Nie wiem, czy do końca tak wyobrażam sobie alternatywę dla ‘patriarchalnych i kapitalistycznych reguł gry’, jak głosi opis.
Miałam także problem z zakończeniami poszczególnych historii. Uważam, że sensowne zakończenie opowiadań, zwłaszcza tak prozaicznych, nie jest rzeczą łatwą. Tutaj jednak urywają się one niemal w pół sceny, nie dając czytelnikowi żadnej satysfakcji i nie zostawiając go z żadnym przemyśleniem.
Była to na pewno ciekawa przygoda i czołowe zderzenie z japońskim rozumieniem feminizmu, które myślę, że znacznie odbiega od mojego. Pod tym kątem na pewno była to wartościowa przeprawa. Także jeżeli jest to coś, czego oczekujecie od tej lektury, śmiało możecie dać jej szansę.
#współpracarecenzencka z Wydawnictwem WAB
więcej recenzji na IG: @asia_o_azji
Każde z opowiadań było mocno zakorzenione w rzeczywistości, co w moim odczuciu pozytywnie wpłynęło na lekturę. Nie mamy tutaj do czynienia z niestworzonymi historiami, tylko z przeciętnymi bohaterkami wiodącymi zwykłe życie, co pomaga czytelnikom odnaleźć w tych historiach fragmenty własnej rzeczywistości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJęzyk opowiadań także był dość potoczny i niewyszukany, co dobrze...
„Dylematy kobiet pracujących” Fumio Yamamoto pochodzi z 2000 roku i szczerze mówiąc, wcale nie czuć, że minęło ćwierć wieku – tematyka jest nadal bardzo współczesna, co zdecydowanie działa na plus w odbiorze książki.
Książka składa się z pięciu opowiadań o bohaterkach mierzących się z narzuconymi rolami, społecznymi oczekiwaniami, pracą i patriarchalnymi oraz kapitalistycznymi regułami gry.
Najbardziej poruszyły mnie dwa pierwsze opowiadania: „Wypławek” i „Nago”.
Wypławek opowiada o kobiecie, która choruje na raka piersi. To historia wstrząsająca i emocjonalna, a z racji, że rzadko czytam książki z taką perspektywą, to wzbudziła we mnie wiele refleksji na temat życia i zdrowia. Bohaterka tego opowiadania to zdecydowanie moja bohaterka całych „dylematów”.
Nago to cicha, kameralna opowieść kobiety, która po utracie pracy i męża znajduje ukojenie w szydełkowaniu zabawek. Postanawia nie wracać do poprzedniego życia i żyć po swojemu – ta historia wydała mi się najbardziej kameralną ze wszystkich. Bił od nie duży spokój i ból jednocześnie.
Trzy pozostałe opowiadania były w porządku, ale szybko uleciały mi z głowy i nie wzbudziły większych emocji.
Całość jest dość szara i smutna, pokazuje strony codzienności, o których zazwyczaj się nie mówi – te momenty poza kanonem idealnych zachowań, które mogą budzić kontrowersje, choć są zupełnie normalne.
Lubię takie historie, bo pokazują, że jednostka zaczyna rozumieć siebie i chce być przede wszystkim sama dla siebie, choć nie wszystkim się to udaje.
Chociaż nie jest “must have”, który polecałabym na każdym kroku, to zdecydowanie zostawia po sobie wrażenie.
„Dylematy kobiet pracujących” Fumio Yamamoto pochodzi z 2000 roku i szczerze mówiąc, wcale nie czuć, że minęło ćwierć wieku – tematyka jest nadal bardzo współczesna, co zdecydowanie działa na plus w odbiorze książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka składa się z pięciu opowiadań o bohaterkach mierzących się z narzuconymi rolami, społecznymi oczekiwaniami, pracą i patriarchalnymi oraz...