Mann opowiada historię księcia Klaudiusza, który wychowuje się na dworze w małym niemieckim księstwie. Od dziecka żyje według surowych zasad dworskiej etykiety, przez co czuje się samotny i odizolowany od zwykłych ludzi.
W jego życiu następuje przełom, gdy poznaje bogatą i niezależną Amerykankę – Imę Spoelmann. Relacja z nią sprawia, że książę zaczyna inaczej patrzeć na świat, ludzi i własne obowiązki. Powieść pokazuje jego dojrzewanie, przemianę wewnętrzną oraz próbę pogodzenia życia osobistego z rolą, jaką musi pełnić jako władca.
Bardzo fajnie się czytało, polecam, jeśli lubicie coś z pogranicza baśni- bajki. Styl T. Manna jest fantastyczny.
Mann opowiada historię księcia Klaudiusza, który wychowuje się na dworze w małym niemieckim księstwie. Od dziecka żyje według surowych zasad dworskiej etykiety, przez co czuje się samotny i odizolowany od zwykłych ludzi.
W jego życiu następuje przełom, gdy poznaje bogatą i niezależną Amerykankę – Imę Spoelmann. Relacja z nią sprawia, że książę zaczyna inaczej patrzeć na...
Audiobook.
Biedny ale uczciwy kawaler i bogata dziedziczka, czy to może się udać? W tej lekturze Manna nie takie rzeczy są możliwe....
Słuchało się super, polecam.
Audiobook.
Biedny ale uczciwy kawaler i bogata dziedziczka, czy to może się udać? W tej lekturze Manna nie takie rzeczy są możliwe....
Słuchało się super, polecam.
Jak wspaniale się czyta tę powieść w dzisiejszych czasach i w obecnym klimacie politycznym, w którym miliarderzy z USA biorą bajkowe śluby w Wenecji, a kobieta "z ludu" i do tego "mixed-race" naprawdę poślubiła brytyjskiego księcia. Mann niesamowicie opisuje pustkę rytuałów wiążących się z bogactwem i statusem społecznym.
Dodam, że słuchałam audiobooka a nie czytałam. Audiobook bardzo solidny.
Jak wspaniale się czyta tę powieść w dzisiejszych czasach i w obecnym klimacie politycznym, w którym miliarderzy z USA biorą bajkowe śluby w Wenecji, a kobieta "z ludu" i do tego "mixed-race" naprawdę poślubiła brytyjskiego księcia. Mann niesamowicie opisuje pustkę rytuałów wiążących się z bogactwem i statusem społecznym.
🎭 Gatunek: obyczaj + dworska satyra na „godność” + romans w dekoracjach państwa na kredyt
🌡️ Nastrój: elegancko, ceremonialnie, chwilami ironicznie… tylko że ta ironia też ma maniery i nie podnosi głosu
🎧 Tryb czytania: po kawałku — jak wizyty u ciotki: poprawnie, długo, i wiesz, że będzie deser
⭐ Moja ocena: 5/10 — niby wszystko działa, ale mnie tym razem średnio wciągnęło; gładkie, grzeczne, z lekkim happy endem
🧠 Sedno 🧠
Państwo w finansowej zadyszce, królewski teatr pozorów, romantyzm jako luksus, a potem — przybysz z USA (z
pieniędzmi) i jego córka, czyli „ratunek” w wersji salonowej: wypolerowany, hojny, fabularnie bezpieczny.
🪓 Co mnie nużyło 🪓
🔹 Wygładzenie: dramaty są w rękawiczkach, namiętność ma etykietę, a napięcie często uprzejmie ustępuje miejsca dekoracjom.
🔹 Mechanika „darczyńcy”: gdy pieniądz wchodzi na scenę jak deus ex machina, robi się przewidywalnie.
🔹 Happy end z miękką poduszką: zamyka, nie zostawia drzazgi.
✨ Co doceniam mimo wszystko ✨
Autor ma klasę w opisie świata, w tej jego dworskiej maszynie i w ironii podszytej chłodem — tylko że tu akurat ta klasa jest… trochę jak porcelana w gablocie: podziwiasz, ale nie dotykasz.
🎯 Clue 🎯
Thomas Mann stawia scenę z klasą, ale spektakl gra tak równo, że nie ma gdzie się potknąć o prawdę.
👑🎭 Dwór w aksamicie, a emocje w watolinie 👑🎭
🎭 Gatunek: obyczaj + dworska satyra na „godność” + romans w dekoracjach państwa na kredyt
🌡️ Nastrój: elegancko, ceremonialnie, chwilami ironicznie… tylko że ta ironia też ma maniery i nie podnosi głosu
🎧 Tryb czytania: po kawałku — jak wizyty u ciotki: poprawnie, długo, i wiesz, że będzie deser
⭐ Moja ocena: 5/10 — niby...
Tomasz Mann to wielka postać literacka, a jego powieść „Królewska Wysokość” tylko to potwierdza. To ironiczna, pełna humoru i niezwykle interesująca opowieść o niemieckim księciu, jego rodzinie oraz wszelkich zawiłościach życia na królewskim dworze — zwłaszcza w czasach kryzysu spowodowanego marazmem i skostniałym systemem władzy.
Naprawdę warto! I
Tomasz Mann to wielka postać literacka, a jego powieść „Królewska Wysokość” tylko to potwierdza. To ironiczna, pełna humoru i niezwykle interesująca opowieść o niemieckim księciu, jego rodzinie oraz wszelkich zawiłościach życia na królewskim dworze — zwłaszcza w czasach kryzysu spowodowanego marazmem i skostniałym systemem władzy.
Dopóki nie przeczytałam tej powieści nigdy nie pomyślałam, że mężczyźni z królewskich rodów mogli mieć kompleksy, żyć tylko by głównie spełniać ceremoniały wytyczone przez pełnioną funkcję .Tomasz Mann jak zawsze porywający.
Dopóki nie przeczytałam tej powieści nigdy nie pomyślałam, że mężczyźni z królewskich rodów mogli mieć kompleksy, żyć tylko by głównie spełniać ceremoniały wytyczone przez pełnioną funkcję .Tomasz Mann jak zawsze porywający.
Ta wręcz baśniowa powieść opowiada historię księcia oraz bardzo bogatej dziedziczki, których miłość uratowała budżet państwa.
Książę zabiega o rękę ukochanej pełnej nieufności wobec ludzi.
Można znaleźć tu zaczarowany krzak róży, przepowiednie cyganki, osobliwego nauczyciela, jeszcze bardziej osobliwą hrabinę i sporą dawkę ironii.
Zakończenie jest idylliczne i całkowicie przewidywalne, ale nie sposób odmówić mu urokliwości.
"Królewska Wysokość" opisuje również kryzys ekonomiczny i finansowy państwa. Czytelnik obserwuje losy i kłopoty źle zarządzanego kraju.
W zasadzie jest to powieść o wszystkim i o niczym. Nie ma w niej zbyt dużo akcji, fabuła nie jest specjalnie zaskakująca, na pierwszy rzut oka wydaje się dość ciężka i może nieco nudnawa jednak ma w sobie coś, co nie pozwala odłożyć jej na półkę bez przeczytania całości.
Ta wręcz baśniowa powieść opowiada historię księcia oraz bardzo bogatej dziedziczki, których miłość uratowała budżet państwa.
Książę zabiega o rękę ukochanej pełnej nieufności wobec ludzi.
Można znaleźć tu zaczarowany krzak róży, przepowiednie cyganki, osobliwego nauczyciela, jeszcze bardziej osobliwą hrabinę i sporą dawkę ironii.
Sympatyczna, lekka, mocno chwilami ironiczna opowieść o uwikłanym w bezmyślne rytuały młodym księciu małego, fikcyjnego, niemieckiego państewka ( najprawdopodobniej wzorowanego na księstwie Mecklenburg-Strelitz ) pogrążonego w marazmie i nieuchronnie zmierzającego do zapaści gospodarczej. Nadzieję odrodzenia budzi zastrzyk intelektu i ożywczego racjonalizmu pary arcybogatych osiedleńców z Nowego Świata.
Sympatyczna, lekka, mocno chwilami ironiczna opowieść o uwikłanym w bezmyślne rytuały młodym księciu małego, fikcyjnego, niemieckiego państewka ( najprawdopodobniej wzorowanego na księstwie Mecklenburg-Strelitz ) pogrążonego w marazmie i nieuchronnie zmierzającego do zapaści gospodarczej. Nadzieję odrodzenia budzi zastrzyk intelektu i ożywczego racjonalizmu pary...
Zabawna i nieco przesłodzona opowieść o biednym księciu i bardzo bogatym dziewczęciu, których miłość oraz pieniądze papy uratowały budżet państwa. Dam dodatkowo gwiazdkę za poradnik jak być najlepszym poetą.
Po świetnej lekturze zostało mi parę refleksji:
- wpływ eksploatacji lasu na zmiany klimatyczne (banalne)
- rezygnacja Pani Meghan z tytułu księżnej (ambitne)
- konieczność narodowego poszukiwania księcia z narzeczoną, posiadającą bogatego tatusia (innowacyjne)
Zabawna i nieco przesłodzona opowieść o biednym księciu i bardzo bogatym dziewczęciu, których miłość oraz pieniądze papy uratowały budżet państwa. Dam dodatkowo gwiazdkę za poradnik jak być najlepszym poetą.
Po świetnej lekturze zostało mi parę refleksji:
- wpływ eksploatacji lasu na zmiany klimatyczne (banalne)
- rezygnacja Pani Meghan z tytułu księżnej (ambitne)
-...
Ten pozorny Bildungsroman to w istocie niepoprawna bajka, i to napisana tak dobrze, iż nie sposób się nią nie zachwycać. Z rzeczywistością ma może niewiele wspólnego, mimo że próbuje skonfrontować dwie przeciwne postawy światopoglądowe i podobno zawiera liczne elementy autobiograficzne. Prędko jednak tonie w barwnych szczegółach i bardzo subtelnym dowcipie, a przede wszystkim w zmierzającej do jedynego możliwego końca historii miłosnej. Z dzisiejszej perspektywy, idylliczność tej powiastki podkreśla dodatkowo umieszczenie jej akcji w szczęśliwym, wyidealizowanym świecie, który – co Mann mógł jedynie przeczuwać – miał bardzo rychło bezpowrotnie zniknąć wraz z nastąpieniem masowego wyrzynania się na niespotykaną dotąd, wspartą technologią skalę.
Niemiecki noblista dysponuje niezwykłym wyczuciem języka, nadając mu wyjątkową muzykalność, co czyni proces lektury źródłem nieskrępowanej przyjemności. I tylko, jak na baśń przystało, trochę to wszystko za czytelne. Co jednak właściwie, wobec obecnej mody w literaturze, ponownie przybiera postać zalety.
Ten pozorny Bildungsroman to w istocie niepoprawna bajka, i to napisana tak dobrze, iż nie sposób się nią nie zachwycać. Z rzeczywistością ma może niewiele wspólnego, mimo że próbuje skonfrontować dwie przeciwne postawy światopoglądowe i podobno zawiera liczne elementy autobiograficzne. Prędko jednak tonie w barwnych szczegółach i bardzo subtelnym dowcipie, a przede...
W Królewskiej wysokości Tomasz Mann zabiera nas w bajkową podróż. Jest tu i "jednoręki" książę o szlachetnym sercu i piękna dziedziczka, a nawet przepowiednia cyganki i zaczarowany krzak róży. Obiektywnie rzecz ujmując nie ma tu ani jednej tuzinkowej postaci. I byłoby to zapewne infantylne i przerysowane, gdyby nie to, że takie nie jest. Czasami wydumane i wzniosłe losy bohaterów wywołują uśmiech, ale jest to wyraz sympatii. Nie razi nawet moralizatorska wymowa książki, po której przeczytaniu pozostaje uśmiech na ustach i poczucie zaprzyjaźnienia się z jej bohaterami.
W Królewskiej wysokości Tomasz Mann zabiera nas w bajkową podróż. Jest tu i "jednoręki" książę o szlachetnym sercu i piękna dziedziczka, a nawet przepowiednia cyganki i zaczarowany krzak róży. Obiektywnie rzecz ujmując nie ma tu ani jednej tuzinkowej postaci. I byłoby to zapewne infantylne i przerysowane, gdyby nie to, że takie nie jest. Czasami wydumane i wzniosłe losy...
Powieść w zamyśle autora była pierwotnie nowelką, ale tak jakoś mu się rozrosła. Nie jest jakoś nieznośnie długa i odwołuje się do konwencji baśniowej. Akcja toczy się w niewymienionym z nazwy księstwie Cesarstwa Niemieckiego, a główni bohaterowie to przede wszystkim rodzina książęca. W opowieści są zamki, pałace, przepowiednia cyganki i magiczny krzew, który tak naprawdę jest jedynym elementem wyłącznie symbolicznym (wszystkie pozostałe atrybuty baśniowe zyskują w rozwoju akcji całkiem praktyczne uzasadnienie). Mamy też mezalians; fabuła osnuta jest wokół książęcego uczucia względem pięknej panny niższego stanu, za to legitymizującej się innym – znowu praktycznym – atutem. Owszem, zakończenie historii powiewa lekkim banałem, ale…
Lekcja ekonomii i polityki
Ale zanim dotrzemy do miejsca, w którym akcja zacznie wydawać się przewidywalna, zleci nam jakaś połowa książki. Na tej przestrzeni czasu i papieru poznamy dokładnie sytuację ekonomiczną i gospodarczą księstwa oraz przyczyny takiego a nie innego stanu rzeczy. Poznamy sposób funkcjonowania dworu, Landtagu, zakres obowiązków książęcych i charaktery poszczególnych osób dopiero krojącego się dramatu.
Bogactwo treści
Prześledzimy 26 lat życia księcia Klaudiusza Henryka. I do momentu właściwego zawiązana akcji możemy się niecierpliwić, irytować, ale jednak przede wszystkim zachwycać niesamowitym stylem tej prozy; ironią, która wręcz wycieka z każdej sceny oraz wieloznacznością z każdej postaci. I choć zakończenie zdaje się być oczywiste, ilość zmian, które po drodze zajdą w bohaterach, wielość czynników składających się na finał i ich różnorodność – muszą fascynować!
Królewska Wysokość jest jedną z najlżejszych powieści Manna. (Jest doskonałą opcją, żeby przekonać się, czy chcesz pokonać 800 stron Czarodziejskiej Góry, albo 2 opasłe tomy sagi Buddenbrooków) Być może jest lżejsza nawet od jego nowel i opowiadań. Jednak zasadniczo dotyka tych samych problemów: wyobcowania jednostki, wewnętrznego rozdarcia między indywidualnymi odczuciami, a oczekiwaniami społeczeństwa i potrzebą przynależności.
Z innej perspektywy Królewska Wysokość jest powieścią dydaktyczną, która opisuje losy i kłopoty źle zarządzanego państwa. Narrator podaje nam na tacy przyczyny kryzysu ekonomicznego całego kraju, jak i problemów finansowych samego dworu. W kontraście do baśniowej konwencji wątku romansowego, mamy tutaj do czynienia z mistrzowskim naturalizmem. Opisy chłodu pustoszejących i podniszczonych pałaców wprost wywołują dreszcze.
Pełna wersja moich recenzji na moim blogu, if you like http://fintifluszki.esy.es/ksiazki/tomasz-mann-krolewska-wysokosc-1907/
W baśniowym stylu
Powieść w zamyśle autora była pierwotnie nowelką, ale tak jakoś mu się rozrosła. Nie jest jakoś nieznośnie długa i odwołuje się do konwencji baśniowej. Akcja toczy się w niewymienionym z nazwy księstwie Cesarstwa Niemieckiego, a główni bohaterowie to przede wszystkim rodzina książęca. W opowieści są zamki, pałace, przepowiednia cyganki i magiczny krzew,...
Książka w pierwszych momentach wydała mi się ciężka, ale już po kilkunastu stronach wciągnęłam się w tą niesamowitą historię dotykającą chyba jednego z najciekawszych tematów literackich- FORMY. To taki Gombrowicz w nieco mniej abstrakcyjnym wydaniu. Polecam!
Książka w pierwszych momentach wydała mi się ciężka, ale już po kilkunastu stronach wciągnęłam się w tą niesamowitą historię dotykającą chyba jednego z najciekawszych tematów literackich- FORMY. To taki Gombrowicz w nieco mniej abstrakcyjnym wydaniu. Polecam!
Mann opowiada historię księcia Klaudiusza, który wychowuje się na dworze w małym niemieckim księstwie. Od dziecka żyje według surowych zasad dworskiej etykiety, przez co czuje się samotny i odizolowany od zwykłych ludzi.
W jego życiu następuje przełom, gdy poznaje bogatą i niezależną Amerykankę – Imę Spoelmann. Relacja z nią sprawia, że książę zaczyna inaczej patrzeć na świat, ludzi i własne obowiązki. Powieść pokazuje jego dojrzewanie, przemianę wewnętrzną oraz próbę pogodzenia życia osobistego z rolą, jaką musi pełnić jako władca.
Bardzo fajnie się czytało, polecam, jeśli lubicie coś z pogranicza baśni- bajki. Styl T. Manna jest fantastyczny.
Mann opowiada historię księcia Klaudiusza, który wychowuje się na dworze w małym niemieckim księstwie. Od dziecka żyje według surowych zasad dworskiej etykiety, przez co czuje się samotny i odizolowany od zwykłych ludzi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW jego życiu następuje przełom, gdy poznaje bogatą i niezależną Amerykankę – Imę Spoelmann. Relacja z nią sprawia, że książę zaczyna inaczej patrzeć na...
Audiobook.
Biedny ale uczciwy kawaler i bogata dziedziczka, czy to może się udać? W tej lekturze Manna nie takie rzeczy są możliwe....
Słuchało się super, polecam.
Audiobook.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiedny ale uczciwy kawaler i bogata dziedziczka, czy to może się udać? W tej lekturze Manna nie takie rzeczy są możliwe....
Słuchało się super, polecam.
Jak wspaniale się czyta tę powieść w dzisiejszych czasach i w obecnym klimacie politycznym, w którym miliarderzy z USA biorą bajkowe śluby w Wenecji, a kobieta "z ludu" i do tego "mixed-race" naprawdę poślubiła brytyjskiego księcia. Mann niesamowicie opisuje pustkę rytuałów wiążących się z bogactwem i statusem społecznym.
Dodam, że słuchałam audiobooka a nie czytałam. Audiobook bardzo solidny.
Jak wspaniale się czyta tę powieść w dzisiejszych czasach i w obecnym klimacie politycznym, w którym miliarderzy z USA biorą bajkowe śluby w Wenecji, a kobieta "z ludu" i do tego "mixed-race" naprawdę poślubiła brytyjskiego księcia. Mann niesamowicie opisuje pustkę rytuałów wiążących się z bogactwem i statusem społecznym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDodam, że słuchałam audiobooka a nie czytałam....
👑🎭 Dwór w aksamicie, a emocje w watolinie 👑🎭
🎭 Gatunek: obyczaj + dworska satyra na „godność” + romans w dekoracjach państwa na kredyt
🌡️ Nastrój: elegancko, ceremonialnie, chwilami ironicznie… tylko że ta ironia też ma maniery i nie podnosi głosu
🎧 Tryb czytania: po kawałku — jak wizyty u ciotki: poprawnie, długo, i wiesz, że będzie deser
⭐ Moja ocena: 5/10 — niby wszystko działa, ale mnie tym razem średnio wciągnęło; gładkie, grzeczne, z lekkim happy endem
🧠 Sedno 🧠
Państwo w finansowej zadyszce, królewski teatr pozorów, romantyzm jako luksus, a potem — przybysz z USA (z
pieniędzmi) i jego córka, czyli „ratunek” w wersji salonowej: wypolerowany, hojny, fabularnie bezpieczny.
🪓 Co mnie nużyło 🪓
🔹 Wygładzenie: dramaty są w rękawiczkach, namiętność ma etykietę, a napięcie często uprzejmie ustępuje miejsca dekoracjom.
🔹 Mechanika „darczyńcy”: gdy pieniądz wchodzi na scenę jak deus ex machina, robi się przewidywalnie.
🔹 Happy end z miękką poduszką: zamyka, nie zostawia drzazgi.
✨ Co doceniam mimo wszystko ✨
Autor ma klasę w opisie świata, w tej jego dworskiej maszynie i w ironii podszytej chłodem — tylko że tu akurat ta klasa jest… trochę jak porcelana w gablocie: podziwiasz, ale nie dotykasz.
🎯 Clue 🎯
Thomas Mann stawia scenę z klasą, ale spektakl gra tak równo, że nie ma gdzie się potknąć o prawdę.
👑🎭 Dwór w aksamicie, a emocje w watolinie 👑🎭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🎭 Gatunek: obyczaj + dworska satyra na „godność” + romans w dekoracjach państwa na kredyt
🌡️ Nastrój: elegancko, ceremonialnie, chwilami ironicznie… tylko że ta ironia też ma maniery i nie podnosi głosu
🎧 Tryb czytania: po kawałku — jak wizyty u ciotki: poprawnie, długo, i wiesz, że będzie deser
⭐ Moja ocena: 5/10 — niby...
Tomasz Mann to wielka postać literacka, a jego powieść „Królewska Wysokość” tylko to potwierdza. To ironiczna, pełna humoru i niezwykle interesująca opowieść o niemieckim księciu, jego rodzinie oraz wszelkich zawiłościach życia na królewskim dworze — zwłaszcza w czasach kryzysu spowodowanego marazmem i skostniałym systemem władzy.
Naprawdę warto! I
Tomasz Mann to wielka postać literacka, a jego powieść „Królewska Wysokość” tylko to potwierdza. To ironiczna, pełna humoru i niezwykle interesująca opowieść o niemieckim księciu, jego rodzinie oraz wszelkich zawiłościach życia na królewskim dworze — zwłaszcza w czasach kryzysu spowodowanego marazmem i skostniałym systemem władzy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę warto! I
Dopóki nie przeczytałam tej powieści nigdy nie pomyślałam, że mężczyźni z królewskich rodów mogli mieć kompleksy, żyć tylko by głównie spełniać ceremoniały wytyczone przez pełnioną funkcję .Tomasz Mann jak zawsze porywający.
Dopóki nie przeczytałam tej powieści nigdy nie pomyślałam, że mężczyźni z królewskich rodów mogli mieć kompleksy, żyć tylko by głównie spełniać ceremoniały wytyczone przez pełnioną funkcję .Tomasz Mann jak zawsze porywający.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa wręcz baśniowa powieść opowiada historię księcia oraz bardzo bogatej dziedziczki, których miłość uratowała budżet państwa.
Książę zabiega o rękę ukochanej pełnej nieufności wobec ludzi.
Można znaleźć tu zaczarowany krzak róży, przepowiednie cyganki, osobliwego nauczyciela, jeszcze bardziej osobliwą hrabinę i sporą dawkę ironii.
Zakończenie jest idylliczne i całkowicie przewidywalne, ale nie sposób odmówić mu urokliwości.
"Królewska Wysokość" opisuje również kryzys ekonomiczny i finansowy państwa. Czytelnik obserwuje losy i kłopoty źle zarządzanego kraju.
W zasadzie jest to powieść o wszystkim i o niczym. Nie ma w niej zbyt dużo akcji, fabuła nie jest specjalnie zaskakująca, na pierwszy rzut oka wydaje się dość ciężka i może nieco nudnawa jednak ma w sobie coś, co nie pozwala odłożyć jej na półkę bez przeczytania całości.
Ta wręcz baśniowa powieść opowiada historię księcia oraz bardzo bogatej dziedziczki, których miłość uratowała budżet państwa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążę zabiega o rękę ukochanej pełnej nieufności wobec ludzi.
Można znaleźć tu zaczarowany krzak róży, przepowiednie cyganki, osobliwego nauczyciela, jeszcze bardziej osobliwą hrabinę i sporą dawkę ironii.
Zakończenie jest idylliczne i całkowicie...
Sympatyczna, lekka, mocno chwilami ironiczna opowieść o uwikłanym w bezmyślne rytuały młodym księciu małego, fikcyjnego, niemieckiego państewka ( najprawdopodobniej wzorowanego na księstwie Mecklenburg-Strelitz ) pogrążonego w marazmie i nieuchronnie zmierzającego do zapaści gospodarczej. Nadzieję odrodzenia budzi zastrzyk intelektu i ożywczego racjonalizmu pary arcybogatych osiedleńców z Nowego Świata.
Sympatyczna, lekka, mocno chwilami ironiczna opowieść o uwikłanym w bezmyślne rytuały młodym księciu małego, fikcyjnego, niemieckiego państewka ( najprawdopodobniej wzorowanego na księstwie Mecklenburg-Strelitz ) pogrążonego w marazmie i nieuchronnie zmierzającego do zapaści gospodarczej. Nadzieję odrodzenia budzi zastrzyk intelektu i ożywczego racjonalizmu pary...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZabawna i nieco przesłodzona opowieść o biednym księciu i bardzo bogatym dziewczęciu, których miłość oraz pieniądze papy uratowały budżet państwa. Dam dodatkowo gwiazdkę za poradnik jak być najlepszym poetą.
Po świetnej lekturze zostało mi parę refleksji:
- wpływ eksploatacji lasu na zmiany klimatyczne (banalne)
- rezygnacja Pani Meghan z tytułu księżnej (ambitne)
- konieczność narodowego poszukiwania księcia z narzeczoną, posiadającą bogatego tatusia (innowacyjne)
Zabawna i nieco przesłodzona opowieść o biednym księciu i bardzo bogatym dziewczęciu, których miłość oraz pieniądze papy uratowały budżet państwa. Dam dodatkowo gwiazdkę za poradnik jak być najlepszym poetą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo świetnej lekturze zostało mi parę refleksji:
- wpływ eksploatacji lasu na zmiany klimatyczne (banalne)
- rezygnacja Pani Meghan z tytułu księżnej (ambitne)
-...
Ten pozorny Bildungsroman to w istocie niepoprawna bajka, i to napisana tak dobrze, iż nie sposób się nią nie zachwycać. Z rzeczywistością ma może niewiele wspólnego, mimo że próbuje skonfrontować dwie przeciwne postawy światopoglądowe i podobno zawiera liczne elementy autobiograficzne. Prędko jednak tonie w barwnych szczegółach i bardzo subtelnym dowcipie, a przede wszystkim w zmierzającej do jedynego możliwego końca historii miłosnej. Z dzisiejszej perspektywy, idylliczność tej powiastki podkreśla dodatkowo umieszczenie jej akcji w szczęśliwym, wyidealizowanym świecie, który – co Mann mógł jedynie przeczuwać – miał bardzo rychło bezpowrotnie zniknąć wraz z nastąpieniem masowego wyrzynania się na niespotykaną dotąd, wspartą technologią skalę.
Niemiecki noblista dysponuje niezwykłym wyczuciem języka, nadając mu wyjątkową muzykalność, co czyni proces lektury źródłem nieskrępowanej przyjemności. I tylko, jak na baśń przystało, trochę to wszystko za czytelne. Co jednak właściwie, wobec obecnej mody w literaturze, ponownie przybiera postać zalety.
Ten pozorny Bildungsroman to w istocie niepoprawna bajka, i to napisana tak dobrze, iż nie sposób się nią nie zachwycać. Z rzeczywistością ma może niewiele wspólnego, mimo że próbuje skonfrontować dwie przeciwne postawy światopoglądowe i podobno zawiera liczne elementy autobiograficzne. Prędko jednak tonie w barwnych szczegółach i bardzo subtelnym dowcipie, a przede...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW Królewskiej wysokości Tomasz Mann zabiera nas w bajkową podróż. Jest tu i "jednoręki" książę o szlachetnym sercu i piękna dziedziczka, a nawet przepowiednia cyganki i zaczarowany krzak róży. Obiektywnie rzecz ujmując nie ma tu ani jednej tuzinkowej postaci. I byłoby to zapewne infantylne i przerysowane, gdyby nie to, że takie nie jest. Czasami wydumane i wzniosłe losy bohaterów wywołują uśmiech, ale jest to wyraz sympatii. Nie razi nawet moralizatorska wymowa książki, po której przeczytaniu pozostaje uśmiech na ustach i poczucie zaprzyjaźnienia się z jej bohaterami.
W Królewskiej wysokości Tomasz Mann zabiera nas w bajkową podróż. Jest tu i "jednoręki" książę o szlachetnym sercu i piękna dziedziczka, a nawet przepowiednia cyganki i zaczarowany krzak róży. Obiektywnie rzecz ujmując nie ma tu ani jednej tuzinkowej postaci. I byłoby to zapewne infantylne i przerysowane, gdyby nie to, że takie nie jest. Czasami wydumane i wzniosłe losy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW baśniowym stylu
Powieść w zamyśle autora była pierwotnie nowelką, ale tak jakoś mu się rozrosła. Nie jest jakoś nieznośnie długa i odwołuje się do konwencji baśniowej. Akcja toczy się w niewymienionym z nazwy księstwie Cesarstwa Niemieckiego, a główni bohaterowie to przede wszystkim rodzina książęca. W opowieści są zamki, pałace, przepowiednia cyganki i magiczny krzew, który tak naprawdę jest jedynym elementem wyłącznie symbolicznym (wszystkie pozostałe atrybuty baśniowe zyskują w rozwoju akcji całkiem praktyczne uzasadnienie). Mamy też mezalians; fabuła osnuta jest wokół książęcego uczucia względem pięknej panny niższego stanu, za to legitymizującej się innym – znowu praktycznym – atutem. Owszem, zakończenie historii powiewa lekkim banałem, ale…
Lekcja ekonomii i polityki
Ale zanim dotrzemy do miejsca, w którym akcja zacznie wydawać się przewidywalna, zleci nam jakaś połowa książki. Na tej przestrzeni czasu i papieru poznamy dokładnie sytuację ekonomiczną i gospodarczą księstwa oraz przyczyny takiego a nie innego stanu rzeczy. Poznamy sposób funkcjonowania dworu, Landtagu, zakres obowiązków książęcych i charaktery poszczególnych osób dopiero krojącego się dramatu.
Bogactwo treści
Prześledzimy 26 lat życia księcia Klaudiusza Henryka. I do momentu właściwego zawiązana akcji możemy się niecierpliwić, irytować, ale jednak przede wszystkim zachwycać niesamowitym stylem tej prozy; ironią, która wręcz wycieka z każdej sceny oraz wieloznacznością z każdej postaci. I choć zakończenie zdaje się być oczywiste, ilość zmian, które po drodze zajdą w bohaterach, wielość czynników składających się na finał i ich różnorodność – muszą fascynować!
Królewska Wysokość jest jedną z najlżejszych powieści Manna. (Jest doskonałą opcją, żeby przekonać się, czy chcesz pokonać 800 stron Czarodziejskiej Góry, albo 2 opasłe tomy sagi Buddenbrooków) Być może jest lżejsza nawet od jego nowel i opowiadań. Jednak zasadniczo dotyka tych samych problemów: wyobcowania jednostki, wewnętrznego rozdarcia między indywidualnymi odczuciami, a oczekiwaniami społeczeństwa i potrzebą przynależności.
Z innej perspektywy Królewska Wysokość jest powieścią dydaktyczną, która opisuje losy i kłopoty źle zarządzanego państwa. Narrator podaje nam na tacy przyczyny kryzysu ekonomicznego całego kraju, jak i problemów finansowych samego dworu. W kontraście do baśniowej konwencji wątku romansowego, mamy tutaj do czynienia z mistrzowskim naturalizmem. Opisy chłodu pustoszejących i podniszczonych pałaców wprost wywołują dreszcze.
Pełna wersja moich recenzji na moim blogu, if you like http://fintifluszki.esy.es/ksiazki/tomasz-mann-krolewska-wysokosc-1907/
W baśniowym stylu
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść w zamyśle autora była pierwotnie nowelką, ale tak jakoś mu się rozrosła. Nie jest jakoś nieznośnie długa i odwołuje się do konwencji baśniowej. Akcja toczy się w niewymienionym z nazwy księstwie Cesarstwa Niemieckiego, a główni bohaterowie to przede wszystkim rodzina książęca. W opowieści są zamki, pałace, przepowiednia cyganki i magiczny krzew,...
Książka w pierwszych momentach wydała mi się ciężka, ale już po kilkunastu stronach wciągnęłam się w tą niesamowitą historię dotykającą chyba jednego z najciekawszych tematów literackich- FORMY. To taki Gombrowicz w nieco mniej abstrakcyjnym wydaniu. Polecam!
Książka w pierwszych momentach wydała mi się ciężka, ale już po kilkunastu stronach wciągnęłam się w tą niesamowitą historię dotykającą chyba jednego z najciekawszych tematów literackich- FORMY. To taki Gombrowicz w nieco mniej abstrakcyjnym wydaniu. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to powieść, w której w zasadzie nic się nie dzieje, a od której jednak nie sposób się oderwać.
Jest to powieść, w której w zasadzie nic się nie dzieje, a od której jednak nie sposób się oderwać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTłumaczenie węgierskie bardzo dobre! A książka jeszcze lepsza!
Tłumaczenie węgierskie bardzo dobre! A książka jeszcze lepsza!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie ciężka, ale dosyć ciekawa. Musiałam nieraz czytać parę razy przeczytać ten sam wątek by go zrozumieć.
Strasznie ciężka, ale dosyć ciekawa. Musiałam nieraz czytać parę razy przeczytać ten sam wątek by go zrozumieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to