Drugi tom historii rodziny Bony jest dużo słabszy od pierwszego. Książka zupełnie mnie nie porwała, a wręcz rozczarowała. Opowiadana historia strasznie się wlecze czasami. Autorka raz używa czasu przeszłego a raz teraźniejszego, co przeszkadzało mi w lekturze. O ile po pierwszym tomie od razu sięgnęłam po ten, to po przeczytaniu tego nie mam ochoty poznawać dalszych losów bohaterów. Szkoda, bo potencjał był i mogłaby to być ciekawa książka.
Drugi tom historii rodziny Bony jest dużo słabszy od pierwszego. Książka zupełnie mnie nie porwała, a wręcz rozczarowała. Opowiadana historia strasznie się wlecze czasami. Autorka raz używa czasu przeszłego a raz teraźniejszego, co przeszkadzało mi w lekturze. O ile po pierwszym tomie od razu sięgnęłam po ten, to po przeczytaniu tego nie mam ochoty poznawać dalszych losów...
Wreszcie przeczytałam "Madonny z Bari". Książka opowiada o Losach Izabeli Aragońskiej i jej determinacji, by chronić swoje dzieci. Niestety nie wiele jest słodyczy w życiu duchessy. Straciła męża, brata, kolejno umierają jej dzieci. Tom drugi jest również przekrojem życia Bony od malutkiej dziewczynki po dwudziestoczterolatkę, której ambitna i upokorzona matka szuka męża. Ostatecznie Izabela stawia na swoim i sadza córkę na tronie Polski. Jaką cenę po drodze musiała ponieść jej córka? O tym warto przeczytać. :)
Wreszcie przeczytałam "Madonny z Bari". Książka opowiada o Losach Izabeli Aragońskiej i jej determinacji, by chronić swoje dzieci. Niestety nie wiele jest słodyczy w życiu duchessy. Straciła męża, brata, kolejno umierają jej dzieci. Tom drugi jest również przekrojem życia Bony od malutkiej dziewczynki po dwudziestoczterolatkę, której ambitna i upokorzona matka szuka męża. ...
"Madonny z Bari" jest to drugi tom cyklu Renaty Czarneckiej poświęcony życiu Izabeli Aragońskiej. Po tym jak zostaje ona pozbawiona księstwa Mediolanu, podejmuje ona nieudane próby odzyskania swojej pozycji oraz kontaktu z synem. Jednocześnie poświęca się wychowaniu swoich córek Bony i Hipolity. Poznaje również Lukrecję Borgię. Niebawem Izabelę dotyka kolejna tragedia. Hipolita umiera po walce z ciężką chorobą. Przeżywająca śmierć córki księżna znajduje schronienie z Boną w Bari.
Moim zdaniem drugi tom trzyma poziom "Księżnej Mediolanu". Autorka nadal wiernie odtwarza realia epoki renesansu oraz sytuację w państwach włoskich na przełomie XIX i XX w. Izabela zaś ukazana jest tutaj jako doświadczona przez los księżna, która dba o swoje dzieci i ma nadzieję, że niedługo ponownie spotka się ze swoim synem, z którym ją rozdzielono. Jednocześnie jest zainteresowana polityką, a także stara utrzymywać się kontakty z innymi władczyniami.
Reasumując. Jest to bardzo dobra książka z bogatym tłem historycznym, po którą warto sięgnąć. Na pewno wrócę jeszcze do tej wciągającej serii.
"Madonny z Bari" jest to drugi tom cyklu Renaty Czarneckiej poświęcony życiu Izabeli Aragońskiej. Po tym jak zostaje ona pozbawiona księstwa Mediolanu, podejmuje ona nieudane próby odzyskania swojej pozycji oraz kontaktu z synem. Jednocześnie poświęca się wychowaniu swoich córek Bony i Hipolity. Poznaje również Lukrecję Borgię. Niebawem Izabelę dotyka kolejna tragedia....
Dalsze dzieje Izabeli Aragońskiej i już mocno zaakcentowane losy Bony Sforzy. Moja ocena tej pozycji jest bardzo pozytywna może dlatego, że od zawsze lubię sfabularyzowane powieści historyczne. Nie przeszkadzają mi nawet lekkie przesunięcia w czasie faktów historycznych, o których autorka wspomina w przypisach. Dalej jestem zachwycona piórem pani Czarneckiej i sięgam po następny tom, żeby dopełnić całość.
Dalsze dzieje Izabeli Aragońskiej i już mocno zaakcentowane losy Bony Sforzy. Moja ocena tej pozycji jest bardzo pozytywna może dlatego, że od zawsze lubię sfabularyzowane powieści historyczne. Nie przeszkadzają mi nawet lekkie przesunięcia w czasie faktów historycznych, o których autorka wspomina w przypisach. Dalej jestem zachwycona piórem pani Czarneckiej i sięgam po...
Jak zawsze sporo faktów historycznych dość wiernie oddanych w książce. Niekiedy "swobodna" interpretacja, ale nie przeszkadza w czytaniu. Jedyny minus dla mnie to, że pierwsze 2/3 książki toczy się dość wolno, ma to swój klimat ale następna 1/3 książki to kilka lat i "skakanie" po faktach aby do przodu.
Jak zawsze sporo faktów historycznych dość wiernie oddanych w książce. Niekiedy "swobodna" interpretacja, ale nie przeszkadza w czytaniu. Jedyny minus dla mnie to, że pierwsze 2/3 książki toczy się dość wolno, ma to swój klimat ale następna 1/3 książki to kilka lat i "skakanie" po faktach aby do przodu.
Niestety nie zorientowałam się, że jest to kontynuacja losów Izabeli Aragońskiej, i pewnie to tłumaczy fakt, że nie wszystko było dla mnie jasne w drugim tomie. Szkoda, że na okładce książki nie ma stosownej informacji - wstrzymałabym się z jej przeczytaniem. Książka jest napisana bardzo poprawnym, starannym językiem...trochę jak wypracowanie, ale nie porywa, nie zachwyca, nie wciąga, choć materiał daje możliwości, żeby stworzyć porywające dzieło. Poza tym nie przypada mi do gustu zmiana faktów historycznych - ich przesuwanie w czasie o czym autorkach informuje w przypisach. Taka ingerencja powoduje, że niespecjalnie możemy mówić o powieści historycznej.
Niestety nie zorientowałam się, że jest to kontynuacja losów Izabeli Aragońskiej, i pewnie to tłumaczy fakt, że nie wszystko było dla mnie jasne w drugim tomie. Szkoda, że na okładce książki nie ma stosownej informacji - wstrzymałabym się z jej przeczytaniem. Książka jest napisana bardzo poprawnym, starannym językiem...trochę jak wypracowanie, ale nie porywa, nie zachwyca,...
Interesująca, choć jakby fragmentaryczna: sporo niedopowiedzeń, pewnych luk. Oczywiście, rozumiem, że brak źródeł pozostawia puste plamy a to, czego się dowiedziałam,to i tak dużo, ale czegoś mi w tej powieści zabrakło, może płynności, może epickiego rozmachu. Obawiam się, że to jedna z książek, o których szybko zapomnę.
Interesująca, choć jakby fragmentaryczna: sporo niedopowiedzeń, pewnych luk. Oczywiście, rozumiem, że brak źródeł pozostawia puste plamy a to, czego się dowiedziałam,to i tak dużo, ale czegoś mi w tej powieści zabrakło, może płynności, może epickiego rozmachu. Obawiam się, że to jedna z książek, o których szybko zapomnę.
Książka zdecydowanie lepiej napisana niż I tom, aczkolwiek nie dotyczy to końcowej cześć książki (opowieść o młodej Bonie), której po prostu nie da się czytać. Historia jednak na tyle mnie zaciekawiła, że zamierzam przeczytać kolejny tom.
Książka zdecydowanie lepiej napisana niż I tom, aczkolwiek nie dotyczy to końcowej cześć książki (opowieść o młodej Bonie), której po prostu nie da się czytać. Historia jednak na tyle mnie zaciekawiła, że zamierzam przeczytać kolejny tom.
Tom 2 cyklu o dziejach Izabeli Aragońskiej autorstwa Renaty Czarneckiej.
Księżna bez księstwa, które jej odebrano. Przełom wieku XV i XVI na Półwyspie Apenińskim to niespokojne czasy. Toczą się walki o królestwa i księstwa. Izabela wciąż ma nadzieję na odzyskanie swoich ziem i należnej jej pozycji.
Jednak ciągłe walki, spiski, niepomyślne sojusze innych władców powodują, że kolejne okazje i nadzieje przepadają. Nie jest już młoda, teraz całą nadzieję pokłada w korzystnym zamążpójściu swojej córki Bony Marii.
Autorka dużo miejsca w książce poświęciła opisom papieskiego dworu w Watykanie w czasie panowania papieża Aleksandra VI Borgii oraz dworskiego życia w Neapolu, przyjaźniom zawartym z księżną Lukrecją Borgią i Królową Neapolu Joanną. Dwory pełne przepychu, źródło pracy dla wielu rzemieślników, ostoja kultury i nauki i kultury, ale zarazem miejsce pełne zakulisowych intryg i spisków, gdzie pod maską życzliwości ukrywa się zawiść i nieustanna walka o najlepszą pozycję.
Izabela jawi się raczej jako przegrana kobieta. Utraciła swoje księstwo Mediolanu, pochowała męża, dwie córki i jedynego syna. Teraz jedynie pragnie korzystnie wydać piękną córkę za mąż. Okazja nadarza się w postaci króla z dalekiego kraju Polski - Zygmunta Starego.
Jednak nawet tu napotyka wiele przeszkód. Kosztuje ją to wiele zabiegów, targów, złota, intryg i przekupstwa.
Książka napisana w przystępny i ciekawy sposób. To naprawdę dobra książka historyczna.
Polecam książki tej polskiej autorki i mam nadzieję na dalszy ciąg.
Tom 2 cyklu o dziejach Izabeli Aragońskiej autorstwa Renaty Czarneckiej.
Księżna bez księstwa, które jej odebrano. Przełom wieku XV i XVI na Półwyspie Apenińskim to niespokojne czasy. Toczą się walki o królestwa i księstwa. Izabela wciąż ma nadzieję na odzyskanie swoich ziem i należnej jej pozycji.
Jednak ciągłe walki, spiski, niepomyślne sojusze innych władców powodują,...
Książka ciekawa, ale chyba troszkę czułam niedosyt. Poprzednia czytana przeze mnie książka tej autorki tworzyła klimat i niosła dużo ciekawych informacji. Tym razem informacji nie zabrakło, lecz jedynie w tej części włoskiej. Moja ciekawość co do pertraktacji jak doszło, że włoska księżniczka stała się królową Polski nie została zaspokojona. Kilka informacji, zdawkowo podjęty temat. Autorka prześlizgnęła się po temacie. A szkoda.
Całość ciekawa, dawała obraz epoki. Jak dla mnie jedynie zbyt dużo niepotrzebnych dawnych słów, które miały chyba w założeniu wcisnąć nas w epokę, ale na mnie nie działały. Opisy strojów nie są ważniejsze aniżeli polityka, tradycja i wymogi epoki.
Książka ciekawa, ale chyba troszkę czułam niedosyt. Poprzednia czytana przeze mnie książka tej autorki tworzyła klimat i niosła dużo ciekawych informacji. Tym razem informacji nie zabrakło, lecz jedynie w tej części włoskiej. Moja ciekawość co do pertraktacji jak doszło, że włoska księżniczka stała się królową Polski nie została zaspokojona. Kilka informacji, zdawkowo...
Powieść " Madonny z Bari" jest drugą częścią powieści " Księżna Mediolanu". Opisane zostały w niej dalsze losy matki i córki- księżnej Mediolanu, Izabeli Aragońskiej i królowej Polski Bony Sforzy.
Przełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu. Izabela Aragońska pozbawiona zostaje Księstwa Mediolanu przez Ludwika Sforzę - swego wuja. Wciąż żywi w sercu nadzieję na odzyskanie utraconej pozycji. Wierzy w przymierze z królem Francji,ale szybko pozbywa się złudzeń. Osłabiona tęsknotą za odebranym jej synem Franciszkiem i troską o los dwóch córek - Hipolity i Bony Marii, ucieka z okupowanego przez Francuzów Mediolanu. W drodze do Neapolu- rodzinnego miasta zatrzymuje się w Watykanie. Poznaje małżonkę swego przyrodniego brata Alfonsa Aragońskiego- Lukrecję Borgię i staje twarzą w twarz z potężnym papieżem Aleksandrem VI. Księżna i jej córki zapoznają się z beztroską atmosferą watykańskich pałaców. Przepych i pozorna świetność sprawia,że Izabela jest zachwycona tym miejscem. Z biegiem dni spędzonych w papieskim pałacu przekonuje się,że to wszystko co widzi i co zostało jej zaprezentowane skrywa w sobie niejedną tajemnicę. Pod osłoną pięknych strojów i słodkiego obycia Lukrecji, papieża i innych mieszkańców, rozgrywają się sceny o których Izabela nie śniła w najśmielszych snach. Postanawia jak najszybciej opuścić to miejsce. Dopiero w Bari na ziemi,którą nadał jej wuj Ludwik Sforza ożywa nadzieja na wyniesienie mediolańskiej księżniczki na tron.
Księżniczka Bona Maria wyrasta pod czujnym okiem swej matki na silną i piękną kobietę. Jej wygląd, ku uciesze Izabeli oddaje w pełni obraz ojca księżniczki Giana Galeazzo. Inteligencję i upór dziedziczy po matce. Swą charyzmą i niepospolitą urodą przyciąga spojrzenia wielu młodzieńców. Niestety księżniczka sama nie może decydować o swym losie. Obowiązek w doborze męża dla Bony spoczywa na barkach księżnej Izabeli. Silne ambicje i upór nie pozwalają Izabeli tak łatwo zrezygnować z mediolańskiego tronu. Chwyta się bowiem, każdej okazji na dochodowe zamążpójście swej już dwudziestojednoletniej córki i wyniesienie jej za wszelką cenę na tron Mediolanu. Bona zmuszona jest słuchać cichych połajanek ze strony dworaków o swym rzekomym staropanieństwie. Czas odgrywa tutaj bardzo ważną rolę, nie można dłużej go marnować. Komplikacje jakie pojawia się w drodze na upragniony tron, okażą się nie do przeskoczenia. Nici z misternych planów księżnej. Niedługo potem na horyzoncie pojawia się wspaniała okazja. Nikomu wcześniej nieznana Polska jest, potężnym i bogatym Królestwem. Rządzi nim niedawno owdowiały Zygmunt I Stary. Jego terytorium kilkakrotnie przewyższa Księstwo Mediolanu. Sprytne zabiegi Izabeli szybko zostaną nagrodzone ślubem Bony z królem Polski.
Doskonała książka ukazująca zmagania z trudnościami i osobiste tragedie w życiu Izabeli Aragońskiej. Jako matka zdolna jest do największych poświęceń. Siła, jaką dysponuje mogłaby zasilić śmiało niejednego władcę. Determinacja w walce o przetrwanie jej inteligencja i oddanie rodzinie pozwalają wychować silną i szanowaną królową Polski, którą stanie się w przyszłości Bona. Kolejny raz Czarnecka udowodniła swój talent do powieści historycznych. Z pewnością nie jest to moja ostatnia pozycja ze zbioru tej autorki. Polecam.
Powieść " Madonny z Bari" jest drugą częścią powieści " Księżna Mediolanu". Opisane zostały w niej dalsze losy matki i córki- księżnej Mediolanu, Izabeli Aragońskiej i królowej Polski Bony Sforzy.
Przełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu. Izabela Aragońska pozbawiona zostaje Księstwa Mediolanu przez...
Kontynuacja książki „Księżna Mediolanu”. Przedstawia dalsze losy Izabeli Aragońskiej. Moim zdaniem trochę słabsza od pierwszej części. Autorka mniej skupia się na wewnętrznych przeżyciach Izabeli, jej uczuciach, osobistym życiu. Więcej tu polityki, intryg, nawet zamachów. No i wojna, wojna, wojna...
Książka doskonale przygotowana pod względem historycznym. Podziwiam autorkę za ogromną wiedzę i przygotowanie tła historycznego. Trochę za dużo dla mnie nazwisk dworzan, książąt, podwładnych. Można się było czasami pogubić.
Najbardziej zainteresował mnie wątek związany z Boną – naszą późniejszą królową, która na stronach książki przemienia się z dziecka w kobietę – królewnę. Dlatego zaraz sięgam po kolejny tom serii pt „Ja, królowa” poświęcony właśnie królowej Bonie.
Kontynuacja książki „Księżna Mediolanu”. Przedstawia dalsze losy Izabeli Aragońskiej. Moim zdaniem trochę słabsza od pierwszej części. Autorka mniej skupia się na wewnętrznych przeżyciach Izabeli, jej uczuciach, osobistym życiu. Więcej tu polityki, intryg, nawet zamachów. No i wojna, wojna, wojna...
Książka doskonale przygotowana pod względem historycznym. Podziwiam autorkę...
Druga część trzyma poziom...rzetelne przedstawienie losów matki królowej Bony. Autorka umiejętnie wplata w historię matki, życie polskiej królowej...do tego stopnia, że gdy kończymy ostatni rozdział...chcemy więcej.
Kolejna część o Bonie jest koniecznością.
Druga część trzyma poziom...rzetelne przedstawienie losów matki królowej Bony. Autorka umiejętnie wplata w historię matki, życie polskiej królowej...do tego stopnia, że gdy kończymy ostatni rozdział...chcemy więcej.
Kolejna część o Bonie jest koniecznością.
Dalsze losy Izabeli Aragońskiej i jej dorastającej córki Bony.
Żądza władzy,intrygi,wojny,ale też piękne widoki,strojne suknie,bale-kiedyś to było życie ;-)
Szkoda tylko,że nie ma następnej części opisującej życie Bony w Polsce.Polecam!
Dalsze losy Izabeli Aragońskiej i jej dorastającej córki Bony.
Żądza władzy,intrygi,wojny,ale też piękne widoki,strojne suknie,bale-kiedyś to było życie ;-)
Szkoda tylko,że nie ma następnej części opisującej życie Bony w Polsce.Polecam!
Może nie jest ta książka szczególnie porywająca, ale wydaje się dość rzetelna jeśli chodzi o fakty historyczne (z wyjątkiem mniej ważnych dat).
To dalsze losy Izabeli Aragońskiej, tytularnej ale nie realnej księżnej Mediolanu i jej córki - Bony, czyli naszej przyszłej królowej. Każdy słyszał o Bonie, zresztą zwykle mało pochlebnie, a warto "zaprzyjaźnić" się z tą osobą i wiedzieć o niej coś więcej niż to, że wprowadziła do Polski włoszczyznę. Mam nadzieję na trzeci tom, o okresie polskim i powrocie do Bari.
Może nie jest ta książka szczególnie porywająca, ale wydaje się dość rzetelna jeśli chodzi o fakty historyczne (z wyjątkiem mniej ważnych dat).
To dalsze losy Izabeli Aragońskiej, tytularnej ale nie realnej księżnej Mediolanu i jej córki - Bony, czyli naszej przyszłej królowej. Każdy słyszał o Bonie, zresztą zwykle mało pochlebnie, a warto "zaprzyjaźnić" się z tą osobą i...
Historia fascynującej postaci jaką była Izabela Aragońska. Autorka jej losy przedstawia w bardzo przystępny i przyjemny dla czytelnika sposób. Czyta się tę książkę z olbrzymią przyjemnością i zaskakująco szybko.
Historia fascynującej postaci jaką była Izabela Aragońska. Autorka jej losy przedstawia w bardzo przystępny i przyjemny dla czytelnika sposób. Czyta się tę książkę z olbrzymią przyjemnością i zaskakująco szybko.
Pięknie napisana. Można się całym sercem przenieść do czasów wojen włoskich...
I pięknych krajobrazów, sal balowych... ach szkoda ,że serce czasem boli jak czyta się o tych tragediach jakie spotykały ludzi...teraz uważam, że naprawdę wiodę wygodne, bezpieczne i piękne życie.
Pięknie napisana. Można się całym sercem przenieść do czasów wojen włoskich...
I pięknych krajobrazów, sal balowych... ach szkoda ,że serce czasem boli jak czyta się o tych tragediach jakie spotykały ludzi...teraz uważam, że naprawdę wiodę wygodne, bezpieczne i piękne życie.
"Madonny z Bari " to dalsze losy Izabeli Aragońskiej, która wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Młodość przeminęła jej bezpowrotnie. Roztrwoniła najlepsze lata życia w zamku, który miał być jej domem, dać szczęście, a przyniósł rozczarowanie i gorycz. Musi wybierać miedzy dziećmi a ukochanym Mediolanem. Ucieka do rodzinnego Neapolu. Po drodze zatrzymuje się w Watykanie. Poznaje tam swoją bratową Lukrecję Borgie oraz papieża Aleksandra VI. Styka się z Rzymem pełnym poloru i purpury kardynałów, ale też z Rzymem pełnym przewin i największych nikczemności i bezlitosnych intryg, gdzie pod pozorami życzliwości ukrywane są prawdziwe intencje.
Powraca do domu jako wdowa, przegrana księżna Mediolanu, której pozostał jedynie tytuł . Straciła męża, Mediolan , dwie córki i syna którego uwięziono w dalekiej Francji.Nic tej straty nie zrekompensuje. Nie takiego pragnęła powrotu do domu. Na koniec osiada z jedyną córką Boną w Bari.
Jesteśmy świadkami ile zabiegów i starań trzeba poczynić, aby księżniczkę wydać korzystnie za mąż. Miały tu miejsce targi, przekupstwa, sondowanie. Były to z reguły mariaże nie zawsze szczęśliwe, ale korzystne politycznie.
Autorka w ciekawy sposób opisuje stosunki panujące na dworach książęcych,etykietę dworską, wiernie odtwarza opisy strojów z epoki renesansu, zachowań, gestów, sposobu malowania i nakrycia głowy.
To wszystko pozwala nam w przystępny sposób zapoznać się z tym ciekawym i burzliwym okresem w dziejach historii.
Cieszę się niezmiernie ze spotkania z księżną Mediolanu. Był to czas niezwykle owocny.
Zachęcam do lektury. Jest to dobra książka historyczna.
"Madonny z Bari " to dalsze losy Izabeli Aragońskiej, która wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Młodość przeminęła jej bezpowrotnie. Roztrwoniła najlepsze lata życia w zamku, który miał być jej domem, dać szczęście, a przyniósł rozczarowanie i gorycz. Musi wybierać miedzy dziećmi a ukochanym Mediolanem. Ucieka do rodzinnego Neapolu. Po drodze zatrzymuje...
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu". Autorka dalej trzyma formę. Ciekawa opowieść o losach księżnej Izabeli Aragońskiej, która była matką Królowej Bony.
Dostajemy ciekawą historię kobiety uwikłanej w politykę, historię i żyjącej w czasach, gdy o życiu możnych decydowały siły wyższe. Kobiety usiłującej przez całe życie odzyskać należny jej majątek i status. Targanej wichrami historii, zależnej od kaprysów możniejszych i mających władzę mężczyzn.Na szerokim tle historycznym ukazane jest życie, które ukształtowało "naszą" Królową Bonę.
I mogę powiedzieć kolejny raz, że czasem żal, że wybitne kobiety (mądre, inteligentne) rodzą się czasem za wcześnie. Że nie pasują do czasów, w którym przyszło im żyć. Ale może dlatego tyle potrafią zmienić?
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu". Autorka dalej trzyma formę. Ciekawa opowieść o losach księżnej Izabeli Aragońskiej, która była matką Królowej Bony.
Dostajemy ciekawą historię kobiety uwikłanej w politykę, historię i żyjącej w czasach, gdy o życiu możnych decydowały siły wyższe. Kobiety usiłującej przez całe życie odzyskać należny jej majątek i status....
Dalsza część przygód Izabeli Aragońskiej. W pierwszym tomie została podstępnie pozbawiona tronu Mediolanu po śmierci męża przez Ludwika Sforzę, który też zabrał jej ukochanego synka Fryderyka.
Z dwiema córkami tułała się po dworach, aż osiadła w Bari. Bona zapowiada się na piękność, jest też bystra, ciekawa świata i ma silną osobowość. Ippolita zaś to bardziej wyciszona i ułożona. Czas jest niepewny, armia francuska miała się zjawić u bram Mediolanu, co by było korzystne dla wyzutej ze swojego dziedzictwa księżnej. Ludwik XII jednak lekceważy kobietę.
Więzi przyjaźni z Lukrecją Borgią osładzają Izabeli pobyt na prowincji i brak rozrywek. Planuje ona korzystnie wydać Bonę za mąż, no i odzyskać syna. Lukrecja rodzi syna Rodriga, ale jej mąż Alfons d'Este przestaje podobać się jej ojcu i Cezarowi Borgii. W końcu zostaje skrytobójczo zamordowany, a Lukrecja znów jest przehandlowana kolejnemu zalotnikowi. Zostaje księżną Ferrary.
Duża zażyłość Izabeli z Joanną królową Neapolu. Kobiety wzajemnie się wspierają, jak i królowa Katarzyna i starają się inteligentnie kierować lokalną polityką. W świecie zdominowanym przez Borgiów, rozrywanym konfliktami i wojnami, zamachami skrytobójczymi trzeba wykazać się sprytem i trzeźwością osądu.
Wydarzenia historyczne mieszają się z innymi fikcyjnymi zdarzeniami, autorka celowo przesuwa niektóre wydarzenia, jak np.. śmierć córki Hipolity, ale fabułę da się śledzić z zainteresowaniem. Dobrze odtworzono stosunki polityczne, skomplikowane zmieniające się alianse i sojusze, zmienne koleje losu księżnej i jej córek. Podsycała ambicje Bony, lobbowała za poślubieniem przez nią Herkulesa Sforzy. Bona czuła żal do matki, że tylko syn Fryderyk był jej oczkiem w głowie, nawet śmirc córki nie wstrząsnęła nia tak bardzo jak wiadomość o zgonie syna w 1512 r.
Krwawa epoka Borgiów wraz z niuansami została doskonale uchwycona. Wiele osób z najbliższego otoczenia Izabeli ginie gwałtowną śmiercią, a to podczas obrony zamku, a to w wyniku działań wojennych. Postaci Izabeli i Bony połączone specyficzną relacją są osobami z krwi i kości, mają swoje słabostki. Bona interesuje się ziołolecznictwem , ale i zakazaną wiedzą, w popularnej tradycji jako królowa Polski była nielubiana, bo postrzegano ją jako trucicielkę. O ironio sama zmarła prawdopodobne w wyniku otrucia. Ciekawym wątkiem jest sprawa młodzieńczej miłości Bony i Hectora Pignatellego, który umarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Prawdopodobnie ich związek zniszczyłby szanse na dobre zamążpójście Bony. Fascynujący wycinek historii, mam nadzieję że doczeka się kontynuacji gdy już Bona dotrze na polski dwór i zrobi swoje porządki.
Dalsza część przygód Izabeli Aragońskiej. W pierwszym tomie została podstępnie pozbawiona tronu Mediolanu po śmierci męża przez Ludwika Sforzę, który też zabrał jej ukochanego synka Fryderyka.
Z dwiema córkami tułała się po dworach, aż osiadła w Bari. Bona zapowiada się na piękność, jest też bystra, ciekawa świata i ma silną osobowość. Ippolita zaś to bardziej wyciszona i...
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu".
Przełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu.
Izabela Aragońska, pozbawiona Księstwa Mediolanu przez Ludwika Sforzę, wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Naiwnie wierzy w pomoc króla Francji, ale szybko pozbywa się złudzeń. Rozdarta między tęsknotę za utraconym synem a troską o los córek, ucieka z okupowanego przez Francuzów Mediolanu. W drodze do Neapolu zatrzymuje się w Watykanie. Poznaje swoją bratową Lukrecję Borgię i staje twarzą w twarz z potężnym papieżem Aleksandrem VI.
Beztroska atmosfera watykańskich pałaców okazuje się w rzeczywistości fasadą, za którą kryje się wiele tragedii. Dopiero w Bari, gdzie Izabela chroni się ze swą córką Boną Marią, ożywają nadzieje na wyniesienie mediolańskiej księżniczki na tron, zwieńczone ślubem z królem Polski.
Schyłek XV wieku w Italii zapoczątkował burzliwy okres wojen włoskich o Neapol oraz o Księstwo Mediolanu, które trwały przez kolejne dziesięciolecia. Roszczenia do Królestwa Neapolu wysunął król Francji Karol VIII, ponieważ w przeszłości Neapolem władali królowie z francuskiej dynastii Andegawenów. Mając poparcie Ludwika Sforzy, który ogłosił się księciem Mediolanu, król Francji rozpoczął w 1494 roku marsz na południe Italii. Zdobycie Neapolu przez armię francuską nie nastręczało trudności. Nawet Watykan nie zamierzał przeciwstawiać się planom Karola VIII. Łatwość, a jaką francuski monarcha podbił Neapol, ukazała potęgę tego władcy. Oddziały związanej w pośpiechu ligi antyfrancuskiej zamknęły w kleszczach część jego wojska, jednocześnie szarpiąc wycofującą się na północ, ku Europie, armię dowodzoną przez Karola VIII. Wraz z niespodziewaną śmiercią tego władcy w 1498 roku Italia odetchnęła z ulgą, jednakże nie na długo. Następca Karola Ludwik XII zgłosił pretensje nie tylko do Neapolu, lecz także do Księstwa Mediolanu, powołując się na pokrewieństwo z Walentyną Visconti, córką księcia Mediolanu Giana Galeazza Viscontiego, której był wnukiem. W 1499 roku Mediolan dostał się w ręce Francuzów, a rok później zawarto w Grenadzie tajny układ, na mocy którego Francja i Hiszpania dokonały podziału Królestwa Neapolu.
Izabeli Aragońskiej i jej córkom przyszło żyć w niespokojnych czasach. Utraciwszy Mediolan, księżna szukała schronienia w rodzinnym Neapolu. Pobyt tam był zapewne ciężkim przeżyciem szczególnie dla małych księżniczek. Huk armat, szczęk mieczy, okrucieństwo wojny- to wszystko musiało głęboko zapaść w pamięć Bony. W tej trudnej sytuacji Izabela szukała jednak jakiejś spokojnej przystani dla siebie i córki. Stało się nią Bari, nadane jej przez Ludwika Sforze, a potwierdzone przez króla Hiszpanii Ferdynanda katolickiego. Pod okiem księżnej Izabeli miasto rozkwitło, stało się miejscem, w którym gromadził się kwiat młodzieży, uczonych i artystów. W taki otoczeniu wzrastała Bona, przyszła królowa Polski. Należy tutaj także pamiętać, że przez małżeństwo Alfonsa Aragońskiego, przyrodniego brata matki, z Lukrecją Borgią księżniczka była spowinowacona z Borgiami, wpływowym w tym okresie we Włoszech rodem hiszpańskim mającym jak najgorszą sławę. Nie można też przemilczeć pokrewieństwa z Katarzyną Sforzą, ponieważ właśnie te rodzinne więzy nie przysporzą Bonie przyjaciół w kraju nad Wisłą. Tak więc Bona wniesie w małżeństwo w królem Polski nie tylko chwałę rodów, z których się wywodzi, lecz także wszelkie ich grzechy. Przeszłość jej matki i krewnych stanie się najcięższym bagażem, jaki będzie dźwigać przez całe życie.
Bona Sforza d’Aragona ur. 2 lutego 1494 w Vigevano, zm. 19 listopada 1557 w Bari. Od 1518 królowa Polski i wielka księżna litewska, księżna Rusi, Prus i Mazowsza itd., księżna Bari i Rosano, spadkobierczyni pretensji do Królestwa Jerozolimy od 1524. Żona Zygmunta Starego, matka Zygmunta Augusta i Anny Jagiellonki.
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu".
Przełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu.
Izabela Aragońska, pozbawiona Księstwa Mediolanu przez Ludwika Sforzę, wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Naiwnie wierzy w pomoc króla Francji, ale szybko pozbywa się złudzeń. Rozdarta między...
"Radość, jest tylko ulotną chwilą.....chwilą na którą jednakże czekamy z utęsknieniem i dla której warto żyć" (str 221)
Kontynuacja dziejów Izabeli Aragońskiej walczącej o odzyskanie zagrabionego jej niesłusznie dziedzictwa, co stało się celem jej życia i pewnego rodzaju obsesją.Jej życie to pasmo rozczarowań, bólu i nieszczęść. Mimo to nie poddaje się, nie spuszcza głowy, lecz podejmuje kolejne wyzwania. Nie jest już naiwną dziewczyną, życie odcisnęło na niej nieodwracalne piętno, wzbogaciło w doświadczenie, inaczej patrzy na świat i wydarzenia. Ogromna matczyna miłość jaką otacza swoje dzieci, chroniąc je przed niebezpieczeństwami nie załamuje się pod wpływem ciosów jakie na nią spływają. Dla nich jest gotowa ponieść wszelkie ofiary.Ta część w niczym nie ustępuje poprzedniej. Wierność z jaką Autorka przedstawiła historię rodziny Izabeli, tło historyczne, życie na dworach królewskich, zwyczaje, dokładne opisy pięknych strojów kapiących od złota, srebra i drogocennych kamieni, a także malownicze opisy przyrody zasługują na wielkie uznanie. Poznajemy także Watykan skąpany w złocie, purpurze, przepychu i splendorze na zewnątrz, jednak od środka prawda wyglądała zupełnie inaczej- nikczemność, obłuda, fałsz, kłamstwa i manipulacje. Eskalację napięcia między potężnymi rodami Sforzów i Aragonów , uciekanie się do wsparcia obcych mocarstw, manipulowanie w zawieraniu związków małżeńskich, w których jedna strona była kartą przetargową w umocnieniu pozycji panującego.Śledzimy losy przyszłej królowej Polski Bony, która była inteligentną, rezolutną dziewczynką, a wieku 21 lat uważna była (niestety) za starą pannę. Dla mnie osobiście, świetna książka przybliżająca historię i wydarzenia w księstwach włoskich w XV wieku.
"Radość, jest tylko ulotną chwilą.....chwilą na którą jednakże czekamy z utęsknieniem i dla której warto żyć" (str 221)
Kontynuacja dziejów Izabeli Aragońskiej walczącej o odzyskanie zagrabionego jej niesłusznie dziedzictwa, co stało się celem jej życia i pewnego rodzaju obsesją.Jej życie to pasmo rozczarowań, bólu i nieszczęść. Mimo to nie poddaje się, nie spuszcza głowy,...
"Madonny z Bari" to moje drugie spotkanie z twórczością pani Czarneckiej i nie ma co ukrywać, że było równie dobre jak i to pierwsze.
Pięknie odmalowane tło historyczne i obyczajowe, opisy bogatych strojów i wnętrz zamków możnych ówczesnego świata, a także namiętności, intrygi i rozmaite knowania, od których aż kipiało na włoskich dworach, nie wyłączając z tego grona samego Watykanu, to ogromne plusy powieści... I naprawdę można się nimi zachwycić.
A w środku tego wszystkiego wytrwała i uparta księżna Mediolanu, która wiele chce, ale niewiele może, bo wszystkie okoliczności sprzysięgają się przeciwko niej. No i mamy wreszcie sporo stron poświęconych samej Bonie, która na naszych oczach przemienia się z dziecka w dorosłą kobietę.
Przyznaję, że do tej pory zdarzało mi się zastanawiać skąd u licha na polskim tronie znalazła się Włoszka i jakim cudem boskim w ogóle doszło do tego małżeństwa, a w "Madonnach z Bari" znalazłam odpowiedź na moje pytanie.
Krótko mówiąc, po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem książki tej autorki i po raz kolejny z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, bo mam nadzieję, że takowy nastąpi. Jestem szalenie ciekawa Polski, wkraczającej w erę renesansu widzianej oczami Włoszki....
"Madonny z Bari" to moje drugie spotkanie z twórczością pani Czarneckiej i nie ma co ukrywać, że było równie dobre jak i to pierwsze.
Pięknie odmalowane tło historyczne i obyczajowe, opisy bogatych strojów i wnętrz zamków możnych ówczesnego świata, a także namiętności, intrygi i rozmaite knowania, od których aż kipiało na włoskich dworach, nie wyłączając z tego grona samego...
Książka mnie nie urzekła... Nie mogłam się wciągnąć. Zdecydowanie gorsza od pierwszej części, przynajmniej w mojej opinii.
Jak się nie ma, co czytać to można przeczytać. Ale ja drugi raz bym po nią nie sięgnęła, gdyż niezbyt umilała mi podróż autobusem.
Książka mnie nie urzekła... Nie mogłam się wciągnąć. Zdecydowanie gorsza od pierwszej części, przynajmniej w mojej opinii.
Jak się nie ma, co czytać to można przeczytać. Ale ja drugi raz bym po nią nie sięgnęła, gdyż niezbyt umilała mi podróż autobusem.
Pisarka w kontynuacji losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy, po raz kolejny odkrywa przed czytelnikami fascynujące dawne dzieje.
Księżna i jej córki żyły w niespokojnych czasach- wojny o władzę, nieuchwytne cienie szpiegów, kruche przymierza, ciężki pobyt w Neapolu, gdzie zawita cicha śmierć, dopiero spokojną przystanią stało się dla nich Bari. Izabela utraciła syna- matczynej rozpaczy nic nie ukoi, wielkie nadzieje wiąże z francuskim królem, ale spadnie na jej rodzinę ogrom niebezpieczeństwa. Cały czas myśli o odzyskaniu tronu w Mediolanie, bo „tu jest moje miejsce, a Mediolan należy do mnie”. W tym się nie zmieniła, jest pełna odwagi i determinacji, zaczną ją jednak dręczyć wyrzuty sumienia i nadal drży o własny los.
A jaka jest Bona? W przeciwieństwie do swojej starszej siostry, śmiała, czasami zuchwała. Wyrasta na piękną księżniczkę, w którą matka sporo inwestuje, by lśniła jak klejnot. Powoli musi odnaleźć się w świecie pozorów, rywalizacji na dworze, odbierając hołdy uwielbienia i nie zawsze szczere pochlebstwa. Bona była spokrewniona z Borgiami (tak, z tą rodziną, wokół której narosło wiele legend i plotek), tak więc przeszłość jej krewnych to bagaż, który musiała dźwigać całe życie.
Wraz z bohaterkami udajemy się do Rzymu, gdzie jest jak w mrowisku, gdzie niebezpiecznie wkładać kij, widzimy skryte groźby papieża, rozpustę, zakazane romanse, uwikłanie w związki bez miłości, Lukrecja Borgia lawiruje między bratem a mężem (bratem Izabeli), ale mimo, że ubrana w piękne suknie, musi milczeć i być im posłuszna.
„W Watykanie pod pozorami życzliwości ukrywane są prawdziwe intencje, gdzie w zakamarkach pałaców tkają się bezlitosne intrygi, a noc jest płaszczem dla zbrodni.”
Powieść kończy się w momencie, gdy Bona jedzie do Polski jako żona króla Zygmunta. Mam nadzieję, że wkrótce poczytamy o dalszych losach Bony, tym razem na polskiej ziemi. Teraz zaś sympatykom pełnokrwistych portretów kobiecych sylwetek z dawnych lat oraz bogatego polityczno- obyczajowego tła serdecznie polecam ten tytuł. Dla miłośników historii to gratka.
Pisarka w kontynuacji losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy, po raz kolejny odkrywa przed czytelnikami fascynujące dawne dzieje.
Księżna i jej córki żyły w niespokojnych czasach- wojny o władzę, nieuchwytne cienie szpiegów, kruche przymierza, ciężki pobyt w Neapolu, gdzie zawita cicha śmierć, dopiero spokojną przystanią...
Madonny z Bari, to kolejna powieść autorstwa Renaty Czarneckiej, którą miałam okazję przeczytać i kolejny raz jestem zachwycona.
Madonny z Bari to kontynuacja Księżnej Mediolanu, jednak bez znajomości tej ostatniej pozycji po Madonny z Bari można sięgnąć spokojnie. Autorka tak prowadzi fabułę, iż ani przez ,moment czytelnik nie czuje się zagubiony.
Bohaterkami książki ponownie są Izabela Aragońska i jej córka Bona Sforza. Nie chcę streszczać fabuły. Nie ma to sensu, a poza tym odebrałabym potencjalnemu czytelnikowi część przyjemności wynikającej z poznawania dziejów głównej bohaterki. A tego robić nie chcę.
Napiszę tylko, iż już od pierwszego rozdziału jest wielkie bum historyczne, bum zwiastujące zmiany, niepokoje. A to dopiero początek. Z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz lepiej. Fabuła i tempo akcji, to niewątpliwe plusy książki. Jednak tym co najbardziej mnie zachwyciło są - genialnie oddane tło historyczne, obyczajowe i polityczne.
Przypominam, iż akcja rozgrywa się w Italii w okresie wspaniałego, ale i niezwykle burzliwego renesansu. Działo się wtedy oj działo, i to w każdym aspekcie ówczesnego życia. Powstawały najwspanialsze budowle, wielkie dzieła sztuki, którymi do dziś się zachwycamy. Wspaniałe stroje, możnych, bale, drogocenne klejnoty, wielkie posiadłości. Z drugiej strony było jednak życie ubogich, biedoty oraz liczne niepokoje.
Dookoła tego piętrzyły się najrozmaitsze intrygi (a wokół nich nieprawdopodobna wręcz sieć powiązań, zaleźności), mniejsze i większe potyczki, wojny.
Renata Czarnecka nie dość, że wspaniale nam to wszystko odmalowuje, to dodatkowo ani na moment nie gubi się w różnorodnych koligacjach rodzinnych, zależnościach, uwarunkowaniach. Rozmach z jakim przedstawia nam zarówno styl życia bohaterów, jak i tło społeczne, historyczne, kulturowe, polityczne zadziwia i zachwyca. Już od pierwszego rozdziału rzuca się w oczy ogrom pracy, jaki pisarka musiała włożyć w zgromadzenie materiałów źródłowych, przebrniecie przez nie i sensowne posegregowanie oraz umiejscowienie w fabule.
Zachwycają także kreacje bohaterów. Co cenne, nie tylko postaci występujące na pierwszym planie są ciekawie odmalowane. Równie dużo uwagi pisarka poświęca bohaterom drugoplanowym.
O zaletach książki można by pisać i pisać.
Krócej będzie o wadach. Jest tylko jedna- Madonny z Bari są zdecydowanie za krótkie. Ani się obejrzałam, a już był koniec lektury.
Madonny z Bari, to kolejna powieść autorstwa Renaty Czarneckiej, którą miałam okazję przeczytać i kolejny raz jestem zachwycona.
Madonny z Bari to kontynuacja Księżnej Mediolanu, jednak bez znajomości tej ostatniej pozycji po Madonny z Bari można sięgnąć spokojnie. Autorka tak prowadzi fabułę, iż ani przez ,moment czytelnik nie czuje się zagubiony.
Bohaterkami książki...
"Madonny z Bari" to kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy. Owdowiałą księżnę pożegnaliśmy w dramatycznym momencie życia: skonfliktowaną z wujem, faktycznym władcą Mediolanu i uzurpatorem, Ludwikiem Sforzą, który robi wszystko, by pozbawić siostrzenicę praw do władania księstwem, kontrolując każdy jej ruch i odbierając syna, spadkobiercę tytułu, Franciszka. Izabela, wspierana przez córki: Hipolitę i Bonę, nie traci nadziei na odmianę losu, odzyskanie syna i mediolańskiego tronu. Początek fabuły "Madonn z Bari" zwiastuje potężne zmiany w księstwie rządzonym przez Il Mora: oto Ludwik XII, roszczący sobie prawa do Neapolu i Mediolanu, przekracza granice Francji i zbliża się do bram miasta. Sforza w popłochu opuszcza swoje włości, Izabela tryumfuje, licząc na rychłe odzyskanie domeny, jednak francuski monarcha ani myśli oddać jej władzy nad księstwem. Rozgoryczona Izabela w towarzystwie córek udaje się do rodzinnego Neapolu, po drodze zatrzymując się w Watykanie, goszcząc u swego brata Alfonsa, księcia Bisceglie i jego żony, Lukrecji Borgii, córki papieża Aleksandra VI. Atmosfera na papieskim dworze jest gęsta od intryg, tajemnic i dramatów, toteż księżna oddycha z ulgą docierając najpierw do Neapolu, potem do Bari, do którego prawa potwierdza jej hiszpański król Ferdynand Katolicki. W Bari Izabela odżywa, przywracając księstwo do dawnej świetności; to tam dorasta młodziutka Bona ożywiając nadzieje matki na odzyskanie Mediolanu, podsycając jej ambicje sięgające królewskiego tronu.
Tym, co mnie w „Madonnach z Bari” zafascynowało i urzekło najbardziej – poza, rzecz jasna, postacią Izabeli i jej losami – jest tło polityczno – obyczajowe renesansowej Italii. Już na kartach „Księżnej Mediolanu” zachwycała historyczna wiarygodność w przedstawieniu tego burzliwego fragmentu historii, jaką były wojny włoskie; imponowała mi doskonała znajomość autorki ówczesnych realiów, umiejętność odnalezienia się w labiryncie rodowych koligacji, krzyżujących się interesów, ścierających się wpływów, zmieniających się błyskawicznie układów sił, przekładająca się na intrygującą panoramę polityczną uwzględniającą wszelkie możliwe powiązania i zależności między najbardziej znaczącymi graczami stojącymi w centrum wydarzeń. Jednak tym razem Renata Czarnecka przeszła samą siebie zaskakując rozmachem, z jakim wiedzie czytelnika przez gąszcz wydarzeń i intryg, biegłością, z jaką naświetla niejednoznaczną i wyjątkowo skomplikowaną sytuację polityczną Italii składającej się ze skłóconych ze sobą księstw i zwalczających się rodów uwikłanych w sojusze i mariaże sięgające daleko poza jej granice, koncentrując się jednakże na postaci księżnej, ze względu na jej powiązania z europejskimi i italskimi dworami, pozostającej w sercu konfliktu.
Autorka szczególnie starannie odmalowuje relacje łączące Izabelę z rodem Borgiów, Sforzów i neapolskich Aragonów, a są one wyjątkowo zagmatwane: jej przyrodnie rodzeństwo, potomstwo króla Neapolu, Alfonsa i Sancię, wydano w ramach sojuszu za członków papieskiego rodu, Lukrecję i Joffrego Borgiów; kiedy Cezar zrywa sojusz sprzymierzając się z królem Francji, zdobywając Neapol i zmuszając do abdykacji króla Fryderyka, stryja księżnej, a także morduje swego szwagra, Izabela pozostaje w głębokiej zażyłości z ukochaną żoną Alfonsa aż do jej śmierci; podobne ciepłe relacje łączą ją z królowymi rodzinnego Neapolu – Izabelą, Joanną III i Joanną IV czy też krewniaczką Katarzyną Sforzą, owianą złą sławą obrończynią Forli, godną przeciwniczką Cezara Borgii. Nieustannie zmieniające się układy sił generujące konflikty między krewniakami i powinowatymi zmuszają Izabelę Aragońską do ostrożnych, dalekowzrocznych i mądrych działań; pozostając w delikatnej i skomplikowanej sytuacji dąży do jednego celu: odzyskania syna i księstwa Mediolanu wydartego jej przez Ludwika Sforzę. Nie posiadając realnej władzy, nie stanowiąc dla nikogo rzeczywistego zagrożenia, wykorzystuje znajomości i więzy krwi, konsekwentnie i bezwzględnie dążąc do celu. Izabela jawi się jako wytrawny gracz sceny politycznej, doskonale orientujący się w realiach i układach, choć posiadający ograniczone możliwości działania i pozbawiony możnych sprzymierzeńców, którzy opowiedzieliby się po jej stronie. Pomimo ogromu tragedii i strat, jakich doznała w życiu, udało jej się doprowadzić Bari do rozkwitu i zadbać o godny mariaż dla jedynej córki, wydając spadkobierczynię Sforzów i Aragonów za króla Polski. Jakimś cudem autorce udało się przedstawić te wszystkie zależności i powiązania czytelnie i przejrzyście, by odbiorca nie pogubił się w ich gąszczu, bez przeszkód mógł śledzić bieg wydarzeń i orientować w charakterze relacji łączących bohaterów powieści, ani przez chwilę nie tracąc z oczu głównej bohaterki.
Portret protagonistki jest barwny, złożony i dynamiczny; postać Izabeli zmienia się i ewoluuje – jest to kolejna zaleta powieści Renaty Czarneckiej. Zahartowana przeciwnościami losu, których życie jej nie szczędziło, Izabela z biegiem lat przeistacza się w twardą, bezwzględną i wyrachowaną kobietę, zdeterminowaną, by odzyskać to, co jej się prawnie należy, pomścić swoje krzywdy, skoro nie może liczyć na możnych obrońców, którzy by się za nią ujęli – a dąży do tego nie zważając na koszty i nie wahając się poświęcić szczęścia własnej córki, by osiągnąć upragniony cel. Utrata syna i pozostałych dzieci sprawiła, że wszystkie swe nadzieje i ambicje przelała na Bonę. Traktuje ją jako narzędzie do osiągnięcia celu, z drugiej strony zwyczajnie zależy jej, jak każdej matce, na dobru córki, które identyfikuje z odpowiednią pozycją, małżeństwem godnym italskiej księżniczki. To druga strona jej osobowości, skrzętnie skrywana przed nieprzychylnym światem, ujawniana jedynie w obecności krewniaczek, na których wsparcie może liczyć: twarz troskliwej, kochającej (choć wymagającej i surowej) matki, rozpaczającej po śmierci dzieci, nieustannie lękająca się o ich życie, pragnąca zapewnić im szczęście. Autorce udało się stworzyć przejmujący, wielowymiarowy, fascynujący i autentyczny portret protagonistki – Izabela to prawdziwa kobieta z krwi i kości, mająca swoje wady, popełniająca błędy, ale też potrafiąca unieść ich konsekwencje.
Na szczególną uwagę zasługują również kreacje bohaterek drugoplanowych, zwłaszcza samej Bony, która, mimo młodego wieku i dominującej osobowości matki, poszczycić się może wyrazistym charakterem i cechami, które bądź odziedziczyła, bądź przejęła od rodzicielki: uporem, hartem ducha, odwagą, dumą ze swojego pochodzenia, pewnością siebie. Bona to prawdziwa dama renesansu: piękna, inteligentna, starannie wykształcona, świadoma swej wartości, pozycji i roli, jaką w swoich planach wyznaczyła jej matka, wychowana jak na księżniczkę przystało. Ciekawie zarysowana jest także sylwetka Lukrecji Borgii – autorka rozprawia się z mitem papieskiej córki posądzanej o wszystko, co najgorsze – począwszy od rozwiązłości, poprzez trucicielstwo, po kazirodztwo, kreując portret kochającej żony i matki, a przy tym lojalnej córki i siostry uwikłanej w konflikt między ukochanym mężem a ojcem i bratem, postaci bez mała tragicznej, bezwolnej ofiary prowadzonej przez Borgiów polityki i ich wybujałych ambicji.
Ale na tym nie kończą się atuty powieści – po prawdzie nie ma ona słabych stron – Renata Czarnecka po raz kolejny zachwyca wspaniałym stylem, pięknem języka, sugestywną malowniczością opisów, oszałamiającym bogactwem realiów i historyczną wiarygodnością wskazującą na dogłębny i rzetelny research. Jej powieści są istną perełką w powodzi beletrystyki historycznej: działają na wyobraźnię czytelnika przywołując niepowtarzalny klimat epoki w rozmaitych jego odcieniach, zaspokajają głód wiedzy dzięki szczegółowo i barwnie zaprezentowanemu tłu historyczno – obyczajowemu, no i przekonująco, z dbałością o historyczną wiarygodność, nakreślonym sylwetkom bohaterów: niejednoznacznym, wielowymiarowym, intrygującym.
"Madonny z Bari" to kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy. Owdowiałą księżnę pożegnaliśmy w dramatycznym momencie życia: skonfliktowaną z wujem, faktycznym władcą Mediolanu i uzurpatorem, Ludwikiem Sforzą, który robi wszystko, by pozbawić siostrzenicę praw do władania księstwem, kontrolując każdy jej ruch i...
Gdy myślimy o kobietach z ubiegłych epok, które w historii zapisały się jako władczynie o silnym charakterze, kluczową rolę w opinii większości z nas odgrywa zapewne królowa Bona Maria Sforza d’Aragona (1494-1557) – druga żona Zygmunta I Starego (1467-1548). Możliwe, że dzieje się tak ze względu na mroczne legendy, które jeszcze za życia królowej towarzyszyły jej osobie. Niemniej, jedno jest pewne: Bona Sforza posiadała naprawdę wyjątkową osobowość. Była córką księcia Mediolanu – Giana Galeazza Sforzy (1469-1494) – oraz Izabeli Aragońskiej (1470-1524). Zanim jednak Bona przyjechała do Polski, jej życie we Włoszech wcale nie było takie łatwe, jak pozornie może się wydawać. Naprawdę poważne kłopoty zaczęły się po śmierci jej ojca, kiedy to trwający już od wielu lat konflikt pomiędzy jej matką a stryjem Ludwikiem Sforzą, zwanym „Moro”, jeszcze bardziej się pogłębił. Tak więc już od kołyski przyszła polska królowa przesiąknięta była bezustanną walką, jaką toczyła Izabela Aragońska z tymi, którzy chcieli jest zaszkodzić, odbierając to, co – jej zdaniem – prawnie jej się należało.
Przez lata Izabela Aragońska nie mogła wybaczyć Ludwikowi Sforzy krzywd, jakich ten dopuścił się zarówno wobec jej osoby, jak i względem jej męża, kiedy ten jeszcze żył. Aby w jakiś sposób temu zaradzić, jeszcze za życia Giana Galeazza, szukała pomocy u swojego dziadka Ferdynanda I d’Aragona (1423-1494), który wtedy był królem Neapolu, zaś na tron wstąpił w 1458 roku. Trzeba wiedzieć, że w tamtym okresie Neapol stanowił jedno z najpotężniejszych włoskich państw. W tej niekorzystnej dla siebie sytuacji Ludwik Sforza musiał wymyślić coś, co pozwoliłoby mu osłabić poparcie, jakiego Izabeli Aragońskiej udzielał jej dziadek. Tak więc ożenił się z inną wnuczką Ferdynanda I – Beatrycze d’Este (1475-1497). Niestety, związek ten nie przyniósł Sforzy oczekiwanych korzyści, gdyż wciąż nie posiadał prawa do władania Mediolanem. Nadal był jedynie uzurpatorem. Dopiero za cenę niewyobrażalnie dużego posagu udało się Moro doprowadzić do zawarcia małżeństwa pomiędzy młodszą siostrą Giana Galeazza – Biancą Marią (1472-1510) i Maksymilianem I Habsburgiem (1459-1519), który był synem cesarza Fryderyka III Habsburga (1415-1493). Aby całkowicie odebrać mężowi Izabeli prawo do władania Mediolanem, Ludwik Sforza musiał jeszcze znaleźć sposób na to, żeby uspokoić wzburzonych krewnych Izabeli. I tutaj z nieoczekiwaną pomocą przyszli mu Francuzi. Po śmierci Ferdynanda I, tron w Neapolu przypadł ojcu Izabeli Aragońskiej – Alfonsowi II (1448-1495), który niestety bardzo szybko zmuszony był abdykować na rzecz brata Izabeli – Ferdynanda II (1469-1496). Kiedy król Francji – Karol VIII Walezjusz (1470-1498) – zajął Neapol w 1495 roku, Ferdynand II natychmiast uciekł na Sycylię. W tym czasie Izabela Aragońska była już wdową. Miejsce jej zmarłego męża na tronie Księstwa Mediolanu miał zatem zająć małoletni syn Izabeli – Franciszek (1491-1512). Niestety, Moro zdążył już ogłosić siebie księciem Mediolanu i sprowadzić na swój dwór Izabelę wraz z dziećmi.
Pod koniec 1495 roku Francuzi zostali usunięci z Neapolu, zaś tron objął Ferdynand II – wnuk Ferdynanda I. Niemniej, monarcha już wkrótce zmarł, natomiast władza w księstwie przypadła Fryderykowi IV (1452-1504), który był bratem ojca Izabeli Aragońskiej. Ten jednak nie wykazywał choćby nawet najmniejszego zainteresowania dramatycznym losem swojej bratanicy. Z kolei po śmierci francuskiego króla – Karola VIII – tron we Francji przypadł księciu Orleanu – Ludwikowi XII (1462-1515), który po swojej babce Walentynie Visconti (1357-1393) uzyskał prawo do Mediolanu. To właśnie wspomniane roszczenia Francuzów do Mediolanu i Neapolu doprowadziły do wybuchu konfliktu zbrojnego zwanego wojnami włoskimi, które toczyły się w latach 1494-1559. W ciągu tych ponad sześćdziesięciu lat kilkakrotnie zawierano rozejmy i podpisywano traktaty, których w rzeczywistości i tak żadna ze stron nie przestrzegała. Zrywane były one bowiem pod byle pretekstem. Francja długo nie potrafiła wyrzec się marzeń o włoskim panowaniu, a jej armia bardzo często porywała się na wyprawy za Alpy. Niemniej, za każdym razem francuskie wojska powracały totalnie rozbite i zdziesiątkowane. W tym wszystkim dziwić może fakt, iż Walezjusze stawali się niezwykle naiwni za każdym razem, gdy w grę wchodziły sprawy włoskie. Na wojnach włoskich chyba najbardziej skorzystała Anglia rządzona wówczas twardą ręką Henryka VIII Tudora (1491-1547), która raz sprzymierzała się z Hiszpanią, a innym razem znów z Francją. W ten sposób angielski monarcha prowadził politykę, która umożliwiła mu zachowanie równowagi sił w Europie.
Wojny włoskie stanowią tło historyczne kontynuacji losów Izabeli Aragońskiej, którą bardzo dokładnie czytelnik poznał w powieści "Księżna Mediolanu". Tym razem spotykamy Izabelę przebywającą na dworze w Mediolanie, do czego zmusił ją Ludwik Sforza, chcąc mieć nad nią kontrolę. Księżna jest już wdową i matką, która wciąż ma w pamięci śmierć córki Bianki Marii. Ale to nie jest jedyne zmartwienie Izabeli. Otóż, w wyniku konfliktu z Ludwikiem Sforzą, został jej odebrany ukochany syn Franciszek. Izabela nie wie zatem, gdzie mogłaby go szukać, o ile w ogóle istnieje możliwość rozpoczęcia jakichkolwiek poszukiwań. Moro doskonale jej strzeże, a sama księżna też ma związane ręce. Na szczęście ma przy sobie dwie córki: Hipolitę i Bonę. Córki dodają jej sił do dalszej walki ze znienawidzonym Ludwikiem Sforzą. Izabela wciąż ma bowiem nadzieję i mocno w to wierzy, że kiedyś przyjdzie taki dzień, gdy karta się odwróci, a jej los ulegnie zmianie. Jedyne, o czym może w tej chwili myśleć, to odzyskanie tronu w Mediolanie. Do tego potrzebny jest jej jednak syn, o którym nic nie wie. Dokąd Moro wywiózł Franciszka? Czy chłopiec jeszcze żyje? Czy powiadomiono by ją, gdyby dziecko umarło? A może jacyś skrytobójcy zrobili, co do nich należało, a Izabela tylko naiwnie łudzi się nadzieją?
"Madonny z Bari" to tak naprawdę opowieść o dwóch kobietach, które są do siebie bardzo podobne, choć na tym etapie może jeszcze tego podobieństwa tak wyraźnie nie wydać. Pomimo że na pierwszy plan nadal wysuwa się Izabela Aragońska, to jednak mała Bona zaczyna już pokazywać, na co ją stać. W przeciwieństwie do swojej siostry jest bardzo śmiała i nie wstydzi się zadawać nawet kłopotliwych pytań, które oczywiście nie uchodzą dziewczynce pochodzącej z tak znakomitego rodu. Przecież nie jest zwykłą chłopką, która może na wiele sobie pozwolić! Na dworze jej matki nawet służące wiedzą, gdzie jest ich miejsce. Z drugiej strony jednak Bona Maria jest bardzo ciekawa otaczającego ją świata, więc jej śmiałe zachowanie może być w pewien sposób uzasadnione.
Prawdę powiedziawszy – na chwilę obecną – ta kilkuletnia dziewczynka, która kiedyś zostanie królową Polski i zamieszka ze swoim starym mężem na Wawelu, budzi w czytelniku ogromną sympatię, pomimo nieznacznego egoizmu, jaki widać w jej chakterze. Tym razem to Izabela Aragońska może sprawiać złe wrażenie. W porównaniu do księżnej, którą mieliśmy okazję poznać na kartach "Księżnej Mediolanu", Izabela jest teraz zupełnie inna. To okrutny los i ciągła walka o swoje sprawiły, że stała się kobietą o twardym i niekiedy wręcz bezwzględnym usposobieniu. Czasami nawet wobec własnych dzieci potrafi być okrutna, jeśli w grę wchodzi polityka i odzyskanie tego, co jej się należy. Z drugiej strony jednak Izabela Aragońska jest także czułą i troskliwą matką, której nie jest obca rozpacz po stracie dziecka. Wygląda na to, że w jednej kobiecie ukrywają się dwie różne istoty. W zależności od tego, w jakiej sytuacji księżna się znajduje, do głosu dochodzi albo matka, albo władczyni, której bezprawnie zabrano tron.
Na kartach powieści Renata Czarnecka zabiera czytelnika w podróż po Włoszech z przełomu XV i XVI wieku. Na szczególną uwagę zasługuje między innymi wizyta Izabeli Aragońskiej w Rzymie, a właściwie w Watykanie, gdzie urząd papieża sprawuje Rodrigo Borgia, znany jako Aleksander VI (1431-1503). Tutaj też księżna Mediolanu spotyka swoje przyrodnie rodzeństwo, które poprzez małżeństwo związało się z rodem Borgiów, określanych przez złośliwych mianem „pierwszej włoskiej mafii”.
Tym, co mnie osobiście zaskoczyło jest sposób przedstawienia Lukrecji Borgii (1480-1519). Otóż córka papieża raczej nie cieszyła się dobrą opinią wśród jej współczesnych, gdyż krążyły na jej temat rozmaite plotki, które raczej nie przysparzały jej szacunku ze strony innych ludzi. Na przestrzeni wieków i lat także wielu historyków i pisarzy próbowało przedstawić Lukrecję w dość niekorzystnym świetle. W "Madonnach z Bari" Autorka pokazuje, że córka Aleksandra VI była całkiem sympatyczną młodą kobietą, którą bardzo łatwo można było zranić. Żyjąc pod wpływem ojca i brata bardzo często musiała przyjmować pewne sprawy bez słowa sprzeciwu. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługują również wzajemne relacje pomiędzy Lukrecją a Izabelą.
Renata Czarnecka po raz kolejny stworzyła opowieść, którą czyta się jednym tchem. Aby zrozumieć historię Izabeli Aragońskiej należy lekturę rozpocząć od "Księżnej Mediolanu", dlatego polecam obydwie powieści jako całość. Z kolei w "Madonnach z Bari" czytelnik pozna nie tylko dalsze losy Izabeli Aragońskiej, ale przede wszystkim zobaczy jak wyglądały lata dzieciństwa i dorastania Bony Sforzy oraz co takiego zadecydowało o tym, że księżniczka z Bari ostatecznie zasiadła na polskim tronie u boku Zygmunta I Starego. Na podstawie tej książki widać, że Autorka ogromną sympatią darzy Bonę. Aż trudno uwierzyć, że z biegiem lat Bona Maria tak bardzo się zmieniła. Co takiego o tym zadecydowało? Czy było to zgorzknienie, które z czasem owładnęło królową? A może była to chęć władzy, którą przesiąkła od samego początku swojego życia, obserwując poczynania matki? Możliwe też, że patrząc w lustro widziała, jak okrutnie czas obchodzi się z nią z każdym mijanym dniem. Trzeba bowiem wiedzieć, że Bona starzała się bardzo szybko i z pięknej oraz delikatnej księżniczki w niedługim czasie nie pozostało już praktycznie nic. Może właśnie wtedy zdecydowała, że najlepiej będzie, jak zajmie się polityką i walką o swoje, nie bacząc na to, czy kogoś krzywdzi, zamiast skupiać uwagę na swojej urodzie, której stopniowa utrata na pewno bardzo ją bolała. W końcu była kobietą i jak każda kobieta czuła nieubłagany upływ czasu, który przecież nie obszedł się z nią łaskawie.
Przyznam szczerze, że trudno jest pisać o książce, która jest perfekcyjna w każdym calu. Autorka przy jej pisaniu nie popełniła żadnego błędu, a jeśli nawet jakieś wydarzenia zostały poprzesuwane w czasie na potrzeby powieści, to czytelnik jest o tym informowany. Zachęcam zatem do sięgnięcia zarówno po "Księżną Mediolanu", jaki i po "Madonny z Bari". Miłośnikom historii gwarantuję, że czas spędzony z tymi dwiema powieściami nie będzie czasem straconym. W dodatku wydaje mi się, że losy Izabeli Aragońskiej nie są zbyt dobrze znane polskim czytelnikom. Większość historyków czy pisarzy skupia się jednak na Bonie Sforzy i wciąż próbuje przedstawiać ją z różnych punktów widzenia. W tym przypadku do naszych rąk trafia naprawdę oryginalna historia, za którą ja osobiście Autorce bardzo DZIĘKUJĘ!
źródło tekstu: http://wkrainieczytania.blogspot.com
Gdy myślimy o kobietach z ubiegłych epok, które w historii zapisały się jako władczynie o silnym charakterze, kluczową rolę w opinii większości z nas odgrywa zapewne królowa Bona Maria Sforza d’Aragona (1494-1557) – druga żona Zygmunta I Starego (1467-1548). Możliwe, że dzieje się tak ze względu na mroczne legendy, które jeszcze za życia królowej towarzyszyły jej osobie....
Drugi tom historii rodziny Bony jest dużo słabszy od pierwszego. Książka zupełnie mnie nie porwała, a wręcz rozczarowała. Opowiadana historia strasznie się wlecze czasami. Autorka raz używa czasu przeszłego a raz teraźniejszego, co przeszkadzało mi w lekturze. O ile po pierwszym tomie od razu sięgnęłam po ten, to po przeczytaniu tego nie mam ochoty poznawać dalszych losów bohaterów. Szkoda, bo potencjał był i mogłaby to być ciekawa książka.
Drugi tom historii rodziny Bony jest dużo słabszy od pierwszego. Książka zupełnie mnie nie porwała, a wręcz rozczarowała. Opowiadana historia strasznie się wlecze czasami. Autorka raz używa czasu przeszłego a raz teraźniejszego, co przeszkadzało mi w lekturze. O ile po pierwszym tomie od razu sięgnęłam po ten, to po przeczytaniu tego nie mam ochoty poznawać dalszych losów...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWreszcie przeczytałam "Madonny z Bari". Książka opowiada o Losach Izabeli Aragońskiej i jej determinacji, by chronić swoje dzieci. Niestety nie wiele jest słodyczy w życiu duchessy. Straciła męża, brata, kolejno umierają jej dzieci. Tom drugi jest również przekrojem życia Bony od malutkiej dziewczynki po dwudziestoczterolatkę, której ambitna i upokorzona matka szuka męża. Ostatecznie Izabela stawia na swoim i sadza córkę na tronie Polski. Jaką cenę po drodze musiała ponieść jej córka? O tym warto przeczytać. :)
Wreszcie przeczytałam "Madonny z Bari". Książka opowiada o Losach Izabeli Aragońskiej i jej determinacji, by chronić swoje dzieci. Niestety nie wiele jest słodyczy w życiu duchessy. Straciła męża, brata, kolejno umierają jej dzieci. Tom drugi jest również przekrojem życia Bony od malutkiej dziewczynki po dwudziestoczterolatkę, której ambitna i upokorzona matka szuka męża. ...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Madonny z Bari" jest to drugi tom cyklu Renaty Czarneckiej poświęcony życiu Izabeli Aragońskiej. Po tym jak zostaje ona pozbawiona księstwa Mediolanu, podejmuje ona nieudane próby odzyskania swojej pozycji oraz kontaktu z synem. Jednocześnie poświęca się wychowaniu swoich córek Bony i Hipolity. Poznaje również Lukrecję Borgię. Niebawem Izabelę dotyka kolejna tragedia. Hipolita umiera po walce z ciężką chorobą. Przeżywająca śmierć córki księżna znajduje schronienie z Boną w Bari.
Moim zdaniem drugi tom trzyma poziom "Księżnej Mediolanu". Autorka nadal wiernie odtwarza realia epoki renesansu oraz sytuację w państwach włoskich na przełomie XIX i XX w. Izabela zaś ukazana jest tutaj jako doświadczona przez los księżna, która dba o swoje dzieci i ma nadzieję, że niedługo ponownie spotka się ze swoim synem, z którym ją rozdzielono. Jednocześnie jest zainteresowana polityką, a także stara utrzymywać się kontakty z innymi władczyniami.
Reasumując. Jest to bardzo dobra książka z bogatym tłem historycznym, po którą warto sięgnąć. Na pewno wrócę jeszcze do tej wciągającej serii.
"Madonny z Bari" jest to drugi tom cyklu Renaty Czarneckiej poświęcony życiu Izabeli Aragońskiej. Po tym jak zostaje ona pozbawiona księstwa Mediolanu, podejmuje ona nieudane próby odzyskania swojej pozycji oraz kontaktu z synem. Jednocześnie poświęca się wychowaniu swoich córek Bony i Hipolity. Poznaje również Lukrecję Borgię. Niebawem Izabelę dotyka kolejna tragedia....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsze dzieje Izabeli Aragońskiej i już mocno zaakcentowane losy Bony Sforzy. Moja ocena tej pozycji jest bardzo pozytywna może dlatego, że od zawsze lubię sfabularyzowane powieści historyczne. Nie przeszkadzają mi nawet lekkie przesunięcia w czasie faktów historycznych, o których autorka wspomina w przypisach. Dalej jestem zachwycona piórem pani Czarneckiej i sięgam po następny tom, żeby dopełnić całość.
Dalsze dzieje Izabeli Aragońskiej i już mocno zaakcentowane losy Bony Sforzy. Moja ocena tej pozycji jest bardzo pozytywna może dlatego, że od zawsze lubię sfabularyzowane powieści historyczne. Nie przeszkadzają mi nawet lekkie przesunięcia w czasie faktów historycznych, o których autorka wspomina w przypisach. Dalej jestem zachwycona piórem pani Czarneckiej i sięgam po...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zawsze sporo faktów historycznych dość wiernie oddanych w książce. Niekiedy "swobodna" interpretacja, ale nie przeszkadza w czytaniu. Jedyny minus dla mnie to, że pierwsze 2/3 książki toczy się dość wolno, ma to swój klimat ale następna 1/3 książki to kilka lat i "skakanie" po faktach aby do przodu.
Jak zawsze sporo faktów historycznych dość wiernie oddanych w książce. Niekiedy "swobodna" interpretacja, ale nie przeszkadza w czytaniu. Jedyny minus dla mnie to, że pierwsze 2/3 książki toczy się dość wolno, ma to swój klimat ale następna 1/3 książki to kilka lat i "skakanie" po faktach aby do przodu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie zorientowałam się, że jest to kontynuacja losów Izabeli Aragońskiej, i pewnie to tłumaczy fakt, że nie wszystko było dla mnie jasne w drugim tomie. Szkoda, że na okładce książki nie ma stosownej informacji - wstrzymałabym się z jej przeczytaniem. Książka jest napisana bardzo poprawnym, starannym językiem...trochę jak wypracowanie, ale nie porywa, nie zachwyca, nie wciąga, choć materiał daje możliwości, żeby stworzyć porywające dzieło. Poza tym nie przypada mi do gustu zmiana faktów historycznych - ich przesuwanie w czasie o czym autorkach informuje w przypisach. Taka ingerencja powoduje, że niespecjalnie możemy mówić o powieści historycznej.
Niestety nie zorientowałam się, że jest to kontynuacja losów Izabeli Aragońskiej, i pewnie to tłumaczy fakt, że nie wszystko było dla mnie jasne w drugim tomie. Szkoda, że na okładce książki nie ma stosownej informacji - wstrzymałabym się z jej przeczytaniem. Książka jest napisana bardzo poprawnym, starannym językiem...trochę jak wypracowanie, ale nie porywa, nie zachwyca,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresująca, choć jakby fragmentaryczna: sporo niedopowiedzeń, pewnych luk. Oczywiście, rozumiem, że brak źródeł pozostawia puste plamy a to, czego się dowiedziałam,to i tak dużo, ale czegoś mi w tej powieści zabrakło, może płynności, może epickiego rozmachu. Obawiam się, że to jedna z książek, o których szybko zapomnę.
Interesująca, choć jakby fragmentaryczna: sporo niedopowiedzeń, pewnych luk. Oczywiście, rozumiem, że brak źródeł pozostawia puste plamy a to, czego się dowiedziałam,to i tak dużo, ale czegoś mi w tej powieści zabrakło, może płynności, może epickiego rozmachu. Obawiam się, że to jedna z książek, o których szybko zapomnę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zdecydowanie lepiej napisana niż I tom, aczkolwiek nie dotyczy to końcowej cześć książki (opowieść o młodej Bonie), której po prostu nie da się czytać. Historia jednak na tyle mnie zaciekawiła, że zamierzam przeczytać kolejny tom.
Książka zdecydowanie lepiej napisana niż I tom, aczkolwiek nie dotyczy to końcowej cześć książki (opowieść o młodej Bonie), której po prostu nie da się czytać. Historia jednak na tyle mnie zaciekawiła, że zamierzam przeczytać kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom 2 cyklu o dziejach Izabeli Aragońskiej autorstwa Renaty Czarneckiej.
Księżna bez księstwa, które jej odebrano. Przełom wieku XV i XVI na Półwyspie Apenińskim to niespokojne czasy. Toczą się walki o królestwa i księstwa. Izabela wciąż ma nadzieję na odzyskanie swoich ziem i należnej jej pozycji.
Jednak ciągłe walki, spiski, niepomyślne sojusze innych władców powodują, że kolejne okazje i nadzieje przepadają. Nie jest już młoda, teraz całą nadzieję pokłada w korzystnym zamążpójściu swojej córki Bony Marii.
Autorka dużo miejsca w książce poświęciła opisom papieskiego dworu w Watykanie w czasie panowania papieża Aleksandra VI Borgii oraz dworskiego życia w Neapolu, przyjaźniom zawartym z księżną Lukrecją Borgią i Królową Neapolu Joanną. Dwory pełne przepychu, źródło pracy dla wielu rzemieślników, ostoja kultury i nauki i kultury, ale zarazem miejsce pełne zakulisowych intryg i spisków, gdzie pod maską życzliwości ukrywa się zawiść i nieustanna walka o najlepszą pozycję.
Izabela jawi się raczej jako przegrana kobieta. Utraciła swoje księstwo Mediolanu, pochowała męża, dwie córki i jedynego syna. Teraz jedynie pragnie korzystnie wydać piękną córkę za mąż. Okazja nadarza się w postaci króla z dalekiego kraju Polski - Zygmunta Starego.
Jednak nawet tu napotyka wiele przeszkód. Kosztuje ją to wiele zabiegów, targów, złota, intryg i przekupstwa.
Książka napisana w przystępny i ciekawy sposób. To naprawdę dobra książka historyczna.
Polecam książki tej polskiej autorki i mam nadzieję na dalszy ciąg.
Tom 2 cyklu o dziejach Izabeli Aragońskiej autorstwa Renaty Czarneckiej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiężna bez księstwa, które jej odebrano. Przełom wieku XV i XVI na Półwyspie Apenińskim to niespokojne czasy. Toczą się walki o królestwa i księstwa. Izabela wciąż ma nadzieję na odzyskanie swoich ziem i należnej jej pozycji.
Jednak ciągłe walki, spiski, niepomyślne sojusze innych władców powodują,...
Książka ciekawa, ale chyba troszkę czułam niedosyt. Poprzednia czytana przeze mnie książka tej autorki tworzyła klimat i niosła dużo ciekawych informacji. Tym razem informacji nie zabrakło, lecz jedynie w tej części włoskiej. Moja ciekawość co do pertraktacji jak doszło, że włoska księżniczka stała się królową Polski nie została zaspokojona. Kilka informacji, zdawkowo podjęty temat. Autorka prześlizgnęła się po temacie. A szkoda.
Całość ciekawa, dawała obraz epoki. Jak dla mnie jedynie zbyt dużo niepotrzebnych dawnych słów, które miały chyba w założeniu wcisnąć nas w epokę, ale na mnie nie działały. Opisy strojów nie są ważniejsze aniżeli polityka, tradycja i wymogi epoki.
Książka ciekawa, ale chyba troszkę czułam niedosyt. Poprzednia czytana przeze mnie książka tej autorki tworzyła klimat i niosła dużo ciekawych informacji. Tym razem informacji nie zabrakło, lecz jedynie w tej części włoskiej. Moja ciekawość co do pertraktacji jak doszło, że włoska księżniczka stała się królową Polski nie została zaspokojona. Kilka informacji, zdawkowo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść " Madonny z Bari" jest drugą częścią powieści " Księżna Mediolanu". Opisane zostały w niej dalsze losy matki i córki- księżnej Mediolanu, Izabeli Aragońskiej i królowej Polski Bony Sforzy.
Przełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu. Izabela Aragońska pozbawiona zostaje Księstwa Mediolanu przez Ludwika Sforzę - swego wuja. Wciąż żywi w sercu nadzieję na odzyskanie utraconej pozycji. Wierzy w przymierze z królem Francji,ale szybko pozbywa się złudzeń. Osłabiona tęsknotą za odebranym jej synem Franciszkiem i troską o los dwóch córek - Hipolity i Bony Marii, ucieka z okupowanego przez Francuzów Mediolanu. W drodze do Neapolu- rodzinnego miasta zatrzymuje się w Watykanie. Poznaje małżonkę swego przyrodniego brata Alfonsa Aragońskiego- Lukrecję Borgię i staje twarzą w twarz z potężnym papieżem Aleksandrem VI. Księżna i jej córki zapoznają się z beztroską atmosferą watykańskich pałaców. Przepych i pozorna świetność sprawia,że Izabela jest zachwycona tym miejscem. Z biegiem dni spędzonych w papieskim pałacu przekonuje się,że to wszystko co widzi i co zostało jej zaprezentowane skrywa w sobie niejedną tajemnicę. Pod osłoną pięknych strojów i słodkiego obycia Lukrecji, papieża i innych mieszkańców, rozgrywają się sceny o których Izabela nie śniła w najśmielszych snach. Postanawia jak najszybciej opuścić to miejsce. Dopiero w Bari na ziemi,którą nadał jej wuj Ludwik Sforza ożywa nadzieja na wyniesienie mediolańskiej księżniczki na tron.
Księżniczka Bona Maria wyrasta pod czujnym okiem swej matki na silną i piękną kobietę. Jej wygląd, ku uciesze Izabeli oddaje w pełni obraz ojca księżniczki Giana Galeazzo. Inteligencję i upór dziedziczy po matce. Swą charyzmą i niepospolitą urodą przyciąga spojrzenia wielu młodzieńców. Niestety księżniczka sama nie może decydować o swym losie. Obowiązek w doborze męża dla Bony spoczywa na barkach księżnej Izabeli. Silne ambicje i upór nie pozwalają Izabeli tak łatwo zrezygnować z mediolańskiego tronu. Chwyta się bowiem, każdej okazji na dochodowe zamążpójście swej już dwudziestojednoletniej córki i wyniesienie jej za wszelką cenę na tron Mediolanu. Bona zmuszona jest słuchać cichych połajanek ze strony dworaków o swym rzekomym staropanieństwie. Czas odgrywa tutaj bardzo ważną rolę, nie można dłużej go marnować. Komplikacje jakie pojawia się w drodze na upragniony tron, okażą się nie do przeskoczenia. Nici z misternych planów księżnej. Niedługo potem na horyzoncie pojawia się wspaniała okazja. Nikomu wcześniej nieznana Polska jest, potężnym i bogatym Królestwem. Rządzi nim niedawno owdowiały Zygmunt I Stary. Jego terytorium kilkakrotnie przewyższa Księstwo Mediolanu. Sprytne zabiegi Izabeli szybko zostaną nagrodzone ślubem Bony z królem Polski.
Doskonała książka ukazująca zmagania z trudnościami i osobiste tragedie w życiu Izabeli Aragońskiej. Jako matka zdolna jest do największych poświęceń. Siła, jaką dysponuje mogłaby zasilić śmiało niejednego władcę. Determinacja w walce o przetrwanie jej inteligencja i oddanie rodzinie pozwalają wychować silną i szanowaną królową Polski, którą stanie się w przyszłości Bona. Kolejny raz Czarnecka udowodniła swój talent do powieści historycznych. Z pewnością nie jest to moja ostatnia pozycja ze zbioru tej autorki. Polecam.
Powieść " Madonny z Bari" jest drugą częścią powieści " Księżna Mediolanu". Opisane zostały w niej dalsze losy matki i córki- księżnej Mediolanu, Izabeli Aragońskiej i królowej Polski Bony Sforzy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu. Izabela Aragońska pozbawiona zostaje Księstwa Mediolanu przez...
Kontynuacja książki „Księżna Mediolanu”. Przedstawia dalsze losy Izabeli Aragońskiej. Moim zdaniem trochę słabsza od pierwszej części. Autorka mniej skupia się na wewnętrznych przeżyciach Izabeli, jej uczuciach, osobistym życiu. Więcej tu polityki, intryg, nawet zamachów. No i wojna, wojna, wojna...
Książka doskonale przygotowana pod względem historycznym. Podziwiam autorkę za ogromną wiedzę i przygotowanie tła historycznego. Trochę za dużo dla mnie nazwisk dworzan, książąt, podwładnych. Można się było czasami pogubić.
Najbardziej zainteresował mnie wątek związany z Boną – naszą późniejszą królową, która na stronach książki przemienia się z dziecka w kobietę – królewnę. Dlatego zaraz sięgam po kolejny tom serii pt „Ja, królowa” poświęcony właśnie królowej Bonie.
Kontynuacja książki „Księżna Mediolanu”. Przedstawia dalsze losy Izabeli Aragońskiej. Moim zdaniem trochę słabsza od pierwszej części. Autorka mniej skupia się na wewnętrznych przeżyciach Izabeli, jej uczuciach, osobistym życiu. Więcej tu polityki, intryg, nawet zamachów. No i wojna, wojna, wojna...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka doskonale przygotowana pod względem historycznym. Podziwiam autorkę...
Druga część trzyma poziom...rzetelne przedstawienie losów matki królowej Bony. Autorka umiejętnie wplata w historię matki, życie polskiej królowej...do tego stopnia, że gdy kończymy ostatni rozdział...chcemy więcej.
Kolejna część o Bonie jest koniecznością.
Druga część trzyma poziom...rzetelne przedstawienie losów matki królowej Bony. Autorka umiejętnie wplata w historię matki, życie polskiej królowej...do tego stopnia, że gdy kończymy ostatni rozdział...chcemy więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część o Bonie jest koniecznością.
Dalsze losy Izabeli Aragońskiej i jej dorastającej córki Bony.
Żądza władzy,intrygi,wojny,ale też piękne widoki,strojne suknie,bale-kiedyś to było życie ;-)
Szkoda tylko,że nie ma następnej części opisującej życie Bony w Polsce.Polecam!
Dalsze losy Izabeli Aragońskiej i jej dorastającej córki Bony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻądza władzy,intrygi,wojny,ale też piękne widoki,strojne suknie,bale-kiedyś to było życie ;-)
Szkoda tylko,że nie ma następnej części opisującej życie Bony w Polsce.Polecam!
Może nie jest ta książka szczególnie porywająca, ale wydaje się dość rzetelna jeśli chodzi o fakty historyczne (z wyjątkiem mniej ważnych dat).
To dalsze losy Izabeli Aragońskiej, tytularnej ale nie realnej księżnej Mediolanu i jej córki - Bony, czyli naszej przyszłej królowej. Każdy słyszał o Bonie, zresztą zwykle mało pochlebnie, a warto "zaprzyjaźnić" się z tą osobą i wiedzieć o niej coś więcej niż to, że wprowadziła do Polski włoszczyznę. Mam nadzieję na trzeci tom, o okresie polskim i powrocie do Bari.
Może nie jest ta książka szczególnie porywająca, ale wydaje się dość rzetelna jeśli chodzi o fakty historyczne (z wyjątkiem mniej ważnych dat).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo dalsze losy Izabeli Aragońskiej, tytularnej ale nie realnej księżnej Mediolanu i jej córki - Bony, czyli naszej przyszłej królowej. Każdy słyszał o Bonie, zresztą zwykle mało pochlebnie, a warto "zaprzyjaźnić" się z tą osobą i...
Historia fascynującej postaci jaką była Izabela Aragońska. Autorka jej losy przedstawia w bardzo przystępny i przyjemny dla czytelnika sposób. Czyta się tę książkę z olbrzymią przyjemnością i zaskakująco szybko.
Historia fascynującej postaci jaką była Izabela Aragońska. Autorka jej losy przedstawia w bardzo przystępny i przyjemny dla czytelnika sposób. Czyta się tę książkę z olbrzymią przyjemnością i zaskakująco szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie napisana. Można się całym sercem przenieść do czasów wojen włoskich...
I pięknych krajobrazów, sal balowych... ach szkoda ,że serce czasem boli jak czyta się o tych tragediach jakie spotykały ludzi...teraz uważam, że naprawdę wiodę wygodne, bezpieczne i piękne życie.
Pięknie napisana. Można się całym sercem przenieść do czasów wojen włoskich...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI pięknych krajobrazów, sal balowych... ach szkoda ,że serce czasem boli jak czyta się o tych tragediach jakie spotykały ludzi...teraz uważam, że naprawdę wiodę wygodne, bezpieczne i piękne życie.
"Madonny z Bari " to dalsze losy Izabeli Aragońskiej, która wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Młodość przeminęła jej bezpowrotnie. Roztrwoniła najlepsze lata życia w zamku, który miał być jej domem, dać szczęście, a przyniósł rozczarowanie i gorycz. Musi wybierać miedzy dziećmi a ukochanym Mediolanem. Ucieka do rodzinnego Neapolu. Po drodze zatrzymuje się w Watykanie. Poznaje tam swoją bratową Lukrecję Borgie oraz papieża Aleksandra VI. Styka się z Rzymem pełnym poloru i purpury kardynałów, ale też z Rzymem pełnym przewin i największych nikczemności i bezlitosnych intryg, gdzie pod pozorami życzliwości ukrywane są prawdziwe intencje.
Powraca do domu jako wdowa, przegrana księżna Mediolanu, której pozostał jedynie tytuł . Straciła męża, Mediolan , dwie córki i syna którego uwięziono w dalekiej Francji.Nic tej straty nie zrekompensuje. Nie takiego pragnęła powrotu do domu. Na koniec osiada z jedyną córką Boną w Bari.
Jesteśmy świadkami ile zabiegów i starań trzeba poczynić, aby księżniczkę wydać korzystnie za mąż. Miały tu miejsce targi, przekupstwa, sondowanie. Były to z reguły mariaże nie zawsze szczęśliwe, ale korzystne politycznie.
Autorka w ciekawy sposób opisuje stosunki panujące na dworach książęcych,etykietę dworską, wiernie odtwarza opisy strojów z epoki renesansu, zachowań, gestów, sposobu malowania i nakrycia głowy.
To wszystko pozwala nam w przystępny sposób zapoznać się z tym ciekawym i burzliwym okresem w dziejach historii.
Cieszę się niezmiernie ze spotkania z księżną Mediolanu. Był to czas niezwykle owocny.
Zachęcam do lektury. Jest to dobra książka historyczna.
"Madonny z Bari " to dalsze losy Izabeli Aragońskiej, która wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Młodość przeminęła jej bezpowrotnie. Roztrwoniła najlepsze lata życia w zamku, który miał być jej domem, dać szczęście, a przyniósł rozczarowanie i gorycz. Musi wybierać miedzy dziećmi a ukochanym Mediolanem. Ucieka do rodzinnego Neapolu. Po drodze zatrzymuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu". Autorka dalej trzyma formę. Ciekawa opowieść o losach księżnej Izabeli Aragońskiej, która była matką Królowej Bony.
Dostajemy ciekawą historię kobiety uwikłanej w politykę, historię i żyjącej w czasach, gdy o życiu możnych decydowały siły wyższe. Kobiety usiłującej przez całe życie odzyskać należny jej majątek i status. Targanej wichrami historii, zależnej od kaprysów możniejszych i mających władzę mężczyzn.Na szerokim tle historycznym ukazane jest życie, które ukształtowało "naszą" Królową Bonę.
I mogę powiedzieć kolejny raz, że czasem żal, że wybitne kobiety (mądre, inteligentne) rodzą się czasem za wcześnie. Że nie pasują do czasów, w którym przyszło im żyć. Ale może dlatego tyle potrafią zmienić?
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu". Autorka dalej trzyma formę. Ciekawa opowieść o losach księżnej Izabeli Aragońskiej, która była matką Królowej Bony.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostajemy ciekawą historię kobiety uwikłanej w politykę, historię i żyjącej w czasach, gdy o życiu możnych decydowały siły wyższe. Kobiety usiłującej przez całe życie odzyskać należny jej majątek i status....
Kontynuacja "Księżnej Mediolanu" przypadła mi do gusty. Z przyjemnością przeczytałam te kilkaset stron.
Kontynuacja "Księżnej Mediolanu" przypadła mi do gusty. Z przyjemnością przeczytałam te kilkaset stron.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDalsza część przygód Izabeli Aragońskiej. W pierwszym tomie została podstępnie pozbawiona tronu Mediolanu po śmierci męża przez Ludwika Sforzę, który też zabrał jej ukochanego synka Fryderyka.
Z dwiema córkami tułała się po dworach, aż osiadła w Bari. Bona zapowiada się na piękność, jest też bystra, ciekawa świata i ma silną osobowość. Ippolita zaś to bardziej wyciszona i ułożona. Czas jest niepewny, armia francuska miała się zjawić u bram Mediolanu, co by było korzystne dla wyzutej ze swojego dziedzictwa księżnej. Ludwik XII jednak lekceważy kobietę.
Więzi przyjaźni z Lukrecją Borgią osładzają Izabeli pobyt na prowincji i brak rozrywek. Planuje ona korzystnie wydać Bonę za mąż, no i odzyskać syna. Lukrecja rodzi syna Rodriga, ale jej mąż Alfons d'Este przestaje podobać się jej ojcu i Cezarowi Borgii. W końcu zostaje skrytobójczo zamordowany, a Lukrecja znów jest przehandlowana kolejnemu zalotnikowi. Zostaje księżną Ferrary.
Duża zażyłość Izabeli z Joanną królową Neapolu. Kobiety wzajemnie się wspierają, jak i królowa Katarzyna i starają się inteligentnie kierować lokalną polityką. W świecie zdominowanym przez Borgiów, rozrywanym konfliktami i wojnami, zamachami skrytobójczymi trzeba wykazać się sprytem i trzeźwością osądu.
Wydarzenia historyczne mieszają się z innymi fikcyjnymi zdarzeniami, autorka celowo przesuwa niektóre wydarzenia, jak np.. śmierć córki Hipolity, ale fabułę da się śledzić z zainteresowaniem. Dobrze odtworzono stosunki polityczne, skomplikowane zmieniające się alianse i sojusze, zmienne koleje losu księżnej i jej córek. Podsycała ambicje Bony, lobbowała za poślubieniem przez nią Herkulesa Sforzy. Bona czuła żal do matki, że tylko syn Fryderyk był jej oczkiem w głowie, nawet śmirc córki nie wstrząsnęła nia tak bardzo jak wiadomość o zgonie syna w 1512 r.
Krwawa epoka Borgiów wraz z niuansami została doskonale uchwycona. Wiele osób z najbliższego otoczenia Izabeli ginie gwałtowną śmiercią, a to podczas obrony zamku, a to w wyniku działań wojennych. Postaci Izabeli i Bony połączone specyficzną relacją są osobami z krwi i kości, mają swoje słabostki. Bona interesuje się ziołolecznictwem , ale i zakazaną wiedzą, w popularnej tradycji jako królowa Polski była nielubiana, bo postrzegano ją jako trucicielkę. O ironio sama zmarła prawdopodobne w wyniku otrucia. Ciekawym wątkiem jest sprawa młodzieńczej miłości Bony i Hectora Pignatellego, który umarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Prawdopodobnie ich związek zniszczyłby szanse na dobre zamążpójście Bony. Fascynujący wycinek historii, mam nadzieję że doczeka się kontynuacji gdy już Bona dotrze na polski dwór i zrobi swoje porządki.
Dalsza część przygód Izabeli Aragońskiej. W pierwszym tomie została podstępnie pozbawiona tronu Mediolanu po śmierci męża przez Ludwika Sforzę, który też zabrał jej ukochanego synka Fryderyka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ dwiema córkami tułała się po dworach, aż osiadła w Bari. Bona zapowiada się na piękność, jest też bystra, ciekawa świata i ma silną osobowość. Ippolita zaś to bardziej wyciszona i...
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu".
Przełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu.
Izabela Aragońska, pozbawiona Księstwa Mediolanu przez Ludwika Sforzę, wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Naiwnie wierzy w pomoc króla Francji, ale szybko pozbywa się złudzeń. Rozdarta między tęsknotę za utraconym synem a troską o los córek, ucieka z okupowanego przez Francuzów Mediolanu. W drodze do Neapolu zatrzymuje się w Watykanie. Poznaje swoją bratową Lukrecję Borgię i staje twarzą w twarz z potężnym papieżem Aleksandrem VI.
Beztroska atmosfera watykańskich pałaców okazuje się w rzeczywistości fasadą, za którą kryje się wiele tragedii. Dopiero w Bari, gdzie Izabela chroni się ze swą córką Boną Marią, ożywają nadzieje na wyniesienie mediolańskiej księżniczki na tron, zwieńczone ślubem z królem Polski.
Schyłek XV wieku w Italii zapoczątkował burzliwy okres wojen włoskich o Neapol oraz o Księstwo Mediolanu, które trwały przez kolejne dziesięciolecia. Roszczenia do Królestwa Neapolu wysunął król Francji Karol VIII, ponieważ w przeszłości Neapolem władali królowie z francuskiej dynastii Andegawenów. Mając poparcie Ludwika Sforzy, który ogłosił się księciem Mediolanu, król Francji rozpoczął w 1494 roku marsz na południe Italii. Zdobycie Neapolu przez armię francuską nie nastręczało trudności. Nawet Watykan nie zamierzał przeciwstawiać się planom Karola VIII. Łatwość, a jaką francuski monarcha podbił Neapol, ukazała potęgę tego władcy. Oddziały związanej w pośpiechu ligi antyfrancuskiej zamknęły w kleszczach część jego wojska, jednocześnie szarpiąc wycofującą się na północ, ku Europie, armię dowodzoną przez Karola VIII. Wraz z niespodziewaną śmiercią tego władcy w 1498 roku Italia odetchnęła z ulgą, jednakże nie na długo. Następca Karola Ludwik XII zgłosił pretensje nie tylko do Neapolu, lecz także do Księstwa Mediolanu, powołując się na pokrewieństwo z Walentyną Visconti, córką księcia Mediolanu Giana Galeazza Viscontiego, której był wnukiem. W 1499 roku Mediolan dostał się w ręce Francuzów, a rok później zawarto w Grenadzie tajny układ, na mocy którego Francja i Hiszpania dokonały podziału Królestwa Neapolu.
Izabeli Aragońskiej i jej córkom przyszło żyć w niespokojnych czasach. Utraciwszy Mediolan, księżna szukała schronienia w rodzinnym Neapolu. Pobyt tam był zapewne ciężkim przeżyciem szczególnie dla małych księżniczek. Huk armat, szczęk mieczy, okrucieństwo wojny- to wszystko musiało głęboko zapaść w pamięć Bony. W tej trudnej sytuacji Izabela szukała jednak jakiejś spokojnej przystani dla siebie i córki. Stało się nią Bari, nadane jej przez Ludwika Sforze, a potwierdzone przez króla Hiszpanii Ferdynanda katolickiego. Pod okiem księżnej Izabeli miasto rozkwitło, stało się miejscem, w którym gromadził się kwiat młodzieży, uczonych i artystów. W taki otoczeniu wzrastała Bona, przyszła królowa Polski. Należy tutaj także pamiętać, że przez małżeństwo Alfonsa Aragońskiego, przyrodniego brata matki, z Lukrecją Borgią księżniczka była spowinowacona z Borgiami, wpływowym w tym okresie we Włoszech rodem hiszpańskim mającym jak najgorszą sławę. Nie można też przemilczeć pokrewieństwa z Katarzyną Sforzą, ponieważ właśnie te rodzinne więzy nie przysporzą Bonie przyjaciół w kraju nad Wisłą. Tak więc Bona wniesie w małżeństwo w królem Polski nie tylko chwałę rodów, z których się wywodzi, lecz także wszelkie ich grzechy. Przeszłość jej matki i krewnych stanie się najcięższym bagażem, jaki będzie dźwigać przez całe życie.
Bona Sforza d’Aragona ur. 2 lutego 1494 w Vigevano, zm. 19 listopada 1557 w Bari. Od 1518 królowa Polski i wielka księżna litewska, księżna Rusi, Prus i Mazowsza itd., księżna Bari i Rosano, spadkobierczyni pretensji do Królestwa Jerozolimy od 1524. Żona Zygmunta Starego, matka Zygmunta Augusta i Anny Jagiellonki.
Kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzełom XV i XVI wieku. Przez Półwysep Apeniński przetaczają się wojny o Królestwo Neapolu i Księstwo Mediolanu.
Izabela Aragońska, pozbawiona Księstwa Mediolanu przez Ludwika Sforzę, wciąż ma nadzieję na odzyskanie należnej jej pozycji. Naiwnie wierzy w pomoc króla Francji, ale szybko pozbywa się złudzeń. Rozdarta między...
"Radość, jest tylko ulotną chwilą.....chwilą na którą jednakże czekamy z utęsknieniem i dla której warto żyć" (str 221)
Kontynuacja dziejów Izabeli Aragońskiej walczącej o odzyskanie zagrabionego jej niesłusznie dziedzictwa, co stało się celem jej życia i pewnego rodzaju obsesją.Jej życie to pasmo rozczarowań, bólu i nieszczęść. Mimo to nie poddaje się, nie spuszcza głowy, lecz podejmuje kolejne wyzwania. Nie jest już naiwną dziewczyną, życie odcisnęło na niej nieodwracalne piętno, wzbogaciło w doświadczenie, inaczej patrzy na świat i wydarzenia. Ogromna matczyna miłość jaką otacza swoje dzieci, chroniąc je przed niebezpieczeństwami nie załamuje się pod wpływem ciosów jakie na nią spływają. Dla nich jest gotowa ponieść wszelkie ofiary.Ta część w niczym nie ustępuje poprzedniej. Wierność z jaką Autorka przedstawiła historię rodziny Izabeli, tło historyczne, życie na dworach królewskich, zwyczaje, dokładne opisy pięknych strojów kapiących od złota, srebra i drogocennych kamieni, a także malownicze opisy przyrody zasługują na wielkie uznanie. Poznajemy także Watykan skąpany w złocie, purpurze, przepychu i splendorze na zewnątrz, jednak od środka prawda wyglądała zupełnie inaczej- nikczemność, obłuda, fałsz, kłamstwa i manipulacje. Eskalację napięcia między potężnymi rodami Sforzów i Aragonów , uciekanie się do wsparcia obcych mocarstw, manipulowanie w zawieraniu związków małżeńskich, w których jedna strona była kartą przetargową w umocnieniu pozycji panującego.Śledzimy losy przyszłej królowej Polski Bony, która była inteligentną, rezolutną dziewczynką, a wieku 21 lat uważna była (niestety) za starą pannę. Dla mnie osobiście, świetna książka przybliżająca historię i wydarzenia w księstwach włoskich w XV wieku.
"Radość, jest tylko ulotną chwilą.....chwilą na którą jednakże czekamy z utęsknieniem i dla której warto żyć" (str 221)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuacja dziejów Izabeli Aragońskiej walczącej o odzyskanie zagrabionego jej niesłusznie dziedzictwa, co stało się celem jej życia i pewnego rodzaju obsesją.Jej życie to pasmo rozczarowań, bólu i nieszczęść. Mimo to nie poddaje się, nie spuszcza głowy,...
"Madonny z Bari" to moje drugie spotkanie z twórczością pani Czarneckiej i nie ma co ukrywać, że było równie dobre jak i to pierwsze.
Pięknie odmalowane tło historyczne i obyczajowe, opisy bogatych strojów i wnętrz zamków możnych ówczesnego świata, a także namiętności, intrygi i rozmaite knowania, od których aż kipiało na włoskich dworach, nie wyłączając z tego grona samego Watykanu, to ogromne plusy powieści... I naprawdę można się nimi zachwycić.
A w środku tego wszystkiego wytrwała i uparta księżna Mediolanu, która wiele chce, ale niewiele może, bo wszystkie okoliczności sprzysięgają się przeciwko niej. No i mamy wreszcie sporo stron poświęconych samej Bonie, która na naszych oczach przemienia się z dziecka w dorosłą kobietę.
Przyznaję, że do tej pory zdarzało mi się zastanawiać skąd u licha na polskim tronie znalazła się Włoszka i jakim cudem boskim w ogóle doszło do tego małżeństwa, a w "Madonnach z Bari" znalazłam odpowiedź na moje pytanie.
Krótko mówiąc, po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem książki tej autorki i po raz kolejny z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy, bo mam nadzieję, że takowy nastąpi. Jestem szalenie ciekawa Polski, wkraczającej w erę renesansu widzianej oczami Włoszki....
"Madonny z Bari" to moje drugie spotkanie z twórczością pani Czarneckiej i nie ma co ukrywać, że było równie dobre jak i to pierwsze.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPięknie odmalowane tło historyczne i obyczajowe, opisy bogatych strojów i wnętrz zamków możnych ówczesnego świata, a także namiętności, intrygi i rozmaite knowania, od których aż kipiało na włoskich dworach, nie wyłączając z tego grona samego...
Książka mnie nie urzekła... Nie mogłam się wciągnąć. Zdecydowanie gorsza od pierwszej części, przynajmniej w mojej opinii.
Jak się nie ma, co czytać to można przeczytać. Ale ja drugi raz bym po nią nie sięgnęła, gdyż niezbyt umilała mi podróż autobusem.
Książka mnie nie urzekła... Nie mogłam się wciągnąć. Zdecydowanie gorsza od pierwszej części, przynajmniej w mojej opinii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak się nie ma, co czytać to można przeczytać. Ale ja drugi raz bym po nią nie sięgnęła, gdyż niezbyt umilała mi podróż autobusem.
Pisarka w kontynuacji losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy, po raz kolejny odkrywa przed czytelnikami fascynujące dawne dzieje.
Księżna i jej córki żyły w niespokojnych czasach- wojny o władzę, nieuchwytne cienie szpiegów, kruche przymierza, ciężki pobyt w Neapolu, gdzie zawita cicha śmierć, dopiero spokojną przystanią stało się dla nich Bari. Izabela utraciła syna- matczynej rozpaczy nic nie ukoi, wielkie nadzieje wiąże z francuskim królem, ale spadnie na jej rodzinę ogrom niebezpieczeństwa. Cały czas myśli o odzyskaniu tronu w Mediolanie, bo „tu jest moje miejsce, a Mediolan należy do mnie”. W tym się nie zmieniła, jest pełna odwagi i determinacji, zaczną ją jednak dręczyć wyrzuty sumienia i nadal drży o własny los.
A jaka jest Bona? W przeciwieństwie do swojej starszej siostry, śmiała, czasami zuchwała. Wyrasta na piękną księżniczkę, w którą matka sporo inwestuje, by lśniła jak klejnot. Powoli musi odnaleźć się w świecie pozorów, rywalizacji na dworze, odbierając hołdy uwielbienia i nie zawsze szczere pochlebstwa. Bona była spokrewniona z Borgiami (tak, z tą rodziną, wokół której narosło wiele legend i plotek), tak więc przeszłość jej krewnych to bagaż, który musiała dźwigać całe życie.
Wraz z bohaterkami udajemy się do Rzymu, gdzie jest jak w mrowisku, gdzie niebezpiecznie wkładać kij, widzimy skryte groźby papieża, rozpustę, zakazane romanse, uwikłanie w związki bez miłości, Lukrecja Borgia lawiruje między bratem a mężem (bratem Izabeli), ale mimo, że ubrana w piękne suknie, musi milczeć i być im posłuszna.
„W Watykanie pod pozorami życzliwości ukrywane są prawdziwe intencje, gdzie w zakamarkach pałaców tkają się bezlitosne intrygi, a noc jest płaszczem dla zbrodni.”
Powieść kończy się w momencie, gdy Bona jedzie do Polski jako żona króla Zygmunta. Mam nadzieję, że wkrótce poczytamy o dalszych losach Bony, tym razem na polskiej ziemi. Teraz zaś sympatykom pełnokrwistych portretów kobiecych sylwetek z dawnych lat oraz bogatego polityczno- obyczajowego tła serdecznie polecam ten tytuł. Dla miłośników historii to gratka.
Pisarka w kontynuacji losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy, po raz kolejny odkrywa przed czytelnikami fascynujące dawne dzieje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiężna i jej córki żyły w niespokojnych czasach- wojny o władzę, nieuchwytne cienie szpiegów, kruche przymierza, ciężki pobyt w Neapolu, gdzie zawita cicha śmierć, dopiero spokojną przystanią...
Madonny z Bari, to kolejna powieść autorstwa Renaty Czarneckiej, którą miałam okazję przeczytać i kolejny raz jestem zachwycona.
Madonny z Bari to kontynuacja Księżnej Mediolanu, jednak bez znajomości tej ostatniej pozycji po Madonny z Bari można sięgnąć spokojnie. Autorka tak prowadzi fabułę, iż ani przez ,moment czytelnik nie czuje się zagubiony.
Bohaterkami książki ponownie są Izabela Aragońska i jej córka Bona Sforza. Nie chcę streszczać fabuły. Nie ma to sensu, a poza tym odebrałabym potencjalnemu czytelnikowi część przyjemności wynikającej z poznawania dziejów głównej bohaterki. A tego robić nie chcę.
Napiszę tylko, iż już od pierwszego rozdziału jest wielkie bum historyczne, bum zwiastujące zmiany, niepokoje. A to dopiero początek. Z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz lepiej. Fabuła i tempo akcji, to niewątpliwe plusy książki. Jednak tym co najbardziej mnie zachwyciło są - genialnie oddane tło historyczne, obyczajowe i polityczne.
Przypominam, iż akcja rozgrywa się w Italii w okresie wspaniałego, ale i niezwykle burzliwego renesansu. Działo się wtedy oj działo, i to w każdym aspekcie ówczesnego życia. Powstawały najwspanialsze budowle, wielkie dzieła sztuki, którymi do dziś się zachwycamy. Wspaniałe stroje, możnych, bale, drogocenne klejnoty, wielkie posiadłości. Z drugiej strony było jednak życie ubogich, biedoty oraz liczne niepokoje.
Dookoła tego piętrzyły się najrozmaitsze intrygi (a wokół nich nieprawdopodobna wręcz sieć powiązań, zaleźności), mniejsze i większe potyczki, wojny.
Renata Czarnecka nie dość, że wspaniale nam to wszystko odmalowuje, to dodatkowo ani na moment nie gubi się w różnorodnych koligacjach rodzinnych, zależnościach, uwarunkowaniach. Rozmach z jakim przedstawia nam zarówno styl życia bohaterów, jak i tło społeczne, historyczne, kulturowe, polityczne zadziwia i zachwyca. Już od pierwszego rozdziału rzuca się w oczy ogrom pracy, jaki pisarka musiała włożyć w zgromadzenie materiałów źródłowych, przebrniecie przez nie i sensowne posegregowanie oraz umiejscowienie w fabule.
Zachwycają także kreacje bohaterów. Co cenne, nie tylko postaci występujące na pierwszym planie są ciekawie odmalowane. Równie dużo uwagi pisarka poświęca bohaterom drugoplanowym.
O zaletach książki można by pisać i pisać.
Krócej będzie o wadach. Jest tylko jedna- Madonny z Bari są zdecydowanie za krótkie. Ani się obejrzałam, a już był koniec lektury.
Madonny z Bari, to kolejna powieść autorstwa Renaty Czarneckiej, którą miałam okazję przeczytać i kolejny raz jestem zachwycona.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMadonny z Bari to kontynuacja Księżnej Mediolanu, jednak bez znajomości tej ostatniej pozycji po Madonny z Bari można sięgnąć spokojnie. Autorka tak prowadzi fabułę, iż ani przez ,moment czytelnik nie czuje się zagubiony.
Bohaterkami książki...
http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2015/10/renata-czarnecka-madonny-z-bari.html
http://mojswiat-szelestkart.blogspot.com/2015/10/renata-czarnecka-madonny-z-bari.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Madonny z Bari" to kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy. Owdowiałą księżnę pożegnaliśmy w dramatycznym momencie życia: skonfliktowaną z wujem, faktycznym władcą Mediolanu i uzurpatorem, Ludwikiem Sforzą, który robi wszystko, by pozbawić siostrzenicę praw do władania księstwem, kontrolując każdy jej ruch i odbierając syna, spadkobiercę tytułu, Franciszka. Izabela, wspierana przez córki: Hipolitę i Bonę, nie traci nadziei na odmianę losu, odzyskanie syna i mediolańskiego tronu. Początek fabuły "Madonn z Bari" zwiastuje potężne zmiany w księstwie rządzonym przez Il Mora: oto Ludwik XII, roszczący sobie prawa do Neapolu i Mediolanu, przekracza granice Francji i zbliża się do bram miasta. Sforza w popłochu opuszcza swoje włości, Izabela tryumfuje, licząc na rychłe odzyskanie domeny, jednak francuski monarcha ani myśli oddać jej władzy nad księstwem. Rozgoryczona Izabela w towarzystwie córek udaje się do rodzinnego Neapolu, po drodze zatrzymując się w Watykanie, goszcząc u swego brata Alfonsa, księcia Bisceglie i jego żony, Lukrecji Borgii, córki papieża Aleksandra VI. Atmosfera na papieskim dworze jest gęsta od intryg, tajemnic i dramatów, toteż księżna oddycha z ulgą docierając najpierw do Neapolu, potem do Bari, do którego prawa potwierdza jej hiszpański król Ferdynand Katolicki. W Bari Izabela odżywa, przywracając księstwo do dawnej świetności; to tam dorasta młodziutka Bona ożywiając nadzieje matki na odzyskanie Mediolanu, podsycając jej ambicje sięgające królewskiego tronu.
Tym, co mnie w „Madonnach z Bari” zafascynowało i urzekło najbardziej – poza, rzecz jasna, postacią Izabeli i jej losami – jest tło polityczno – obyczajowe renesansowej Italii. Już na kartach „Księżnej Mediolanu” zachwycała historyczna wiarygodność w przedstawieniu tego burzliwego fragmentu historii, jaką były wojny włoskie; imponowała mi doskonała znajomość autorki ówczesnych realiów, umiejętność odnalezienia się w labiryncie rodowych koligacji, krzyżujących się interesów, ścierających się wpływów, zmieniających się błyskawicznie układów sił, przekładająca się na intrygującą panoramę polityczną uwzględniającą wszelkie możliwe powiązania i zależności między najbardziej znaczącymi graczami stojącymi w centrum wydarzeń. Jednak tym razem Renata Czarnecka przeszła samą siebie zaskakując rozmachem, z jakim wiedzie czytelnika przez gąszcz wydarzeń i intryg, biegłością, z jaką naświetla niejednoznaczną i wyjątkowo skomplikowaną sytuację polityczną Italii składającej się ze skłóconych ze sobą księstw i zwalczających się rodów uwikłanych w sojusze i mariaże sięgające daleko poza jej granice, koncentrując się jednakże na postaci księżnej, ze względu na jej powiązania z europejskimi i italskimi dworami, pozostającej w sercu konfliktu.
Autorka szczególnie starannie odmalowuje relacje łączące Izabelę z rodem Borgiów, Sforzów i neapolskich Aragonów, a są one wyjątkowo zagmatwane: jej przyrodnie rodzeństwo, potomstwo króla Neapolu, Alfonsa i Sancię, wydano w ramach sojuszu za członków papieskiego rodu, Lukrecję i Joffrego Borgiów; kiedy Cezar zrywa sojusz sprzymierzając się z królem Francji, zdobywając Neapol i zmuszając do abdykacji króla Fryderyka, stryja księżnej, a także morduje swego szwagra, Izabela pozostaje w głębokiej zażyłości z ukochaną żoną Alfonsa aż do jej śmierci; podobne ciepłe relacje łączą ją z królowymi rodzinnego Neapolu – Izabelą, Joanną III i Joanną IV czy też krewniaczką Katarzyną Sforzą, owianą złą sławą obrończynią Forli, godną przeciwniczką Cezara Borgii. Nieustannie zmieniające się układy sił generujące konflikty między krewniakami i powinowatymi zmuszają Izabelę Aragońską do ostrożnych, dalekowzrocznych i mądrych działań; pozostając w delikatnej i skomplikowanej sytuacji dąży do jednego celu: odzyskania syna i księstwa Mediolanu wydartego jej przez Ludwika Sforzę. Nie posiadając realnej władzy, nie stanowiąc dla nikogo rzeczywistego zagrożenia, wykorzystuje znajomości i więzy krwi, konsekwentnie i bezwzględnie dążąc do celu. Izabela jawi się jako wytrawny gracz sceny politycznej, doskonale orientujący się w realiach i układach, choć posiadający ograniczone możliwości działania i pozbawiony możnych sprzymierzeńców, którzy opowiedzieliby się po jej stronie. Pomimo ogromu tragedii i strat, jakich doznała w życiu, udało jej się doprowadzić Bari do rozkwitu i zadbać o godny mariaż dla jedynej córki, wydając spadkobierczynię Sforzów i Aragonów za króla Polski. Jakimś cudem autorce udało się przedstawić te wszystkie zależności i powiązania czytelnie i przejrzyście, by odbiorca nie pogubił się w ich gąszczu, bez przeszkód mógł śledzić bieg wydarzeń i orientować w charakterze relacji łączących bohaterów powieści, ani przez chwilę nie tracąc z oczu głównej bohaterki.
Portret protagonistki jest barwny, złożony i dynamiczny; postać Izabeli zmienia się i ewoluuje – jest to kolejna zaleta powieści Renaty Czarneckiej. Zahartowana przeciwnościami losu, których życie jej nie szczędziło, Izabela z biegiem lat przeistacza się w twardą, bezwzględną i wyrachowaną kobietę, zdeterminowaną, by odzyskać to, co jej się prawnie należy, pomścić swoje krzywdy, skoro nie może liczyć na możnych obrońców, którzy by się za nią ujęli – a dąży do tego nie zważając na koszty i nie wahając się poświęcić szczęścia własnej córki, by osiągnąć upragniony cel. Utrata syna i pozostałych dzieci sprawiła, że wszystkie swe nadzieje i ambicje przelała na Bonę. Traktuje ją jako narzędzie do osiągnięcia celu, z drugiej strony zwyczajnie zależy jej, jak każdej matce, na dobru córki, które identyfikuje z odpowiednią pozycją, małżeństwem godnym italskiej księżniczki. To druga strona jej osobowości, skrzętnie skrywana przed nieprzychylnym światem, ujawniana jedynie w obecności krewniaczek, na których wsparcie może liczyć: twarz troskliwej, kochającej (choć wymagającej i surowej) matki, rozpaczającej po śmierci dzieci, nieustannie lękająca się o ich życie, pragnąca zapewnić im szczęście. Autorce udało się stworzyć przejmujący, wielowymiarowy, fascynujący i autentyczny portret protagonistki – Izabela to prawdziwa kobieta z krwi i kości, mająca swoje wady, popełniająca błędy, ale też potrafiąca unieść ich konsekwencje.
Na szczególną uwagę zasługują również kreacje bohaterek drugoplanowych, zwłaszcza samej Bony, która, mimo młodego wieku i dominującej osobowości matki, poszczycić się może wyrazistym charakterem i cechami, które bądź odziedziczyła, bądź przejęła od rodzicielki: uporem, hartem ducha, odwagą, dumą ze swojego pochodzenia, pewnością siebie. Bona to prawdziwa dama renesansu: piękna, inteligentna, starannie wykształcona, świadoma swej wartości, pozycji i roli, jaką w swoich planach wyznaczyła jej matka, wychowana jak na księżniczkę przystało. Ciekawie zarysowana jest także sylwetka Lukrecji Borgii – autorka rozprawia się z mitem papieskiej córki posądzanej o wszystko, co najgorsze – począwszy od rozwiązłości, poprzez trucicielstwo, po kazirodztwo, kreując portret kochającej żony i matki, a przy tym lojalnej córki i siostry uwikłanej w konflikt między ukochanym mężem a ojcem i bratem, postaci bez mała tragicznej, bezwolnej ofiary prowadzonej przez Borgiów polityki i ich wybujałych ambicji.
Ale na tym nie kończą się atuty powieści – po prawdzie nie ma ona słabych stron – Renata Czarnecka po raz kolejny zachwyca wspaniałym stylem, pięknem języka, sugestywną malowniczością opisów, oszałamiającym bogactwem realiów i historyczną wiarygodnością wskazującą na dogłębny i rzetelny research. Jej powieści są istną perełką w powodzi beletrystyki historycznej: działają na wyobraźnię czytelnika przywołując niepowtarzalny klimat epoki w rozmaitych jego odcieniach, zaspokajają głód wiedzy dzięki szczegółowo i barwnie zaprezentowanemu tłu historyczno – obyczajowemu, no i przekonująco, z dbałością o historyczną wiarygodność, nakreślonym sylwetkom bohaterów: niejednoznacznym, wielowymiarowym, intrygującym.
"Madonny z Bari" to kontynuacja losów bohaterek "Księżnej Mediolanu" - Izabeli Aragońskiej i jej córki, Bony Marii Sforzy. Owdowiałą księżnę pożegnaliśmy w dramatycznym momencie życia: skonfliktowaną z wujem, faktycznym władcą Mediolanu i uzurpatorem, Ludwikiem Sforzą, który robi wszystko, by pozbawić siostrzenicę praw do władania księstwem, kontrolując każdy jej ruch i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy myślimy o kobietach z ubiegłych epok, które w historii zapisały się jako władczynie o silnym charakterze, kluczową rolę w opinii większości z nas odgrywa zapewne królowa Bona Maria Sforza d’Aragona (1494-1557) – druga żona Zygmunta I Starego (1467-1548). Możliwe, że dzieje się tak ze względu na mroczne legendy, które jeszcze za życia królowej towarzyszyły jej osobie. Niemniej, jedno jest pewne: Bona Sforza posiadała naprawdę wyjątkową osobowość. Była córką księcia Mediolanu – Giana Galeazza Sforzy (1469-1494) – oraz Izabeli Aragońskiej (1470-1524). Zanim jednak Bona przyjechała do Polski, jej życie we Włoszech wcale nie było takie łatwe, jak pozornie może się wydawać. Naprawdę poważne kłopoty zaczęły się po śmierci jej ojca, kiedy to trwający już od wielu lat konflikt pomiędzy jej matką a stryjem Ludwikiem Sforzą, zwanym „Moro”, jeszcze bardziej się pogłębił. Tak więc już od kołyski przyszła polska królowa przesiąknięta była bezustanną walką, jaką toczyła Izabela Aragońska z tymi, którzy chcieli jest zaszkodzić, odbierając to, co – jej zdaniem – prawnie jej się należało.
Przez lata Izabela Aragońska nie mogła wybaczyć Ludwikowi Sforzy krzywd, jakich ten dopuścił się zarówno wobec jej osoby, jak i względem jej męża, kiedy ten jeszcze żył. Aby w jakiś sposób temu zaradzić, jeszcze za życia Giana Galeazza, szukała pomocy u swojego dziadka Ferdynanda I d’Aragona (1423-1494), który wtedy był królem Neapolu, zaś na tron wstąpił w 1458 roku. Trzeba wiedzieć, że w tamtym okresie Neapol stanowił jedno z najpotężniejszych włoskich państw. W tej niekorzystnej dla siebie sytuacji Ludwik Sforza musiał wymyślić coś, co pozwoliłoby mu osłabić poparcie, jakiego Izabeli Aragońskiej udzielał jej dziadek. Tak więc ożenił się z inną wnuczką Ferdynanda I – Beatrycze d’Este (1475-1497). Niestety, związek ten nie przyniósł Sforzy oczekiwanych korzyści, gdyż wciąż nie posiadał prawa do władania Mediolanem. Nadal był jedynie uzurpatorem. Dopiero za cenę niewyobrażalnie dużego posagu udało się Moro doprowadzić do zawarcia małżeństwa pomiędzy młodszą siostrą Giana Galeazza – Biancą Marią (1472-1510) i Maksymilianem I Habsburgiem (1459-1519), który był synem cesarza Fryderyka III Habsburga (1415-1493). Aby całkowicie odebrać mężowi Izabeli prawo do władania Mediolanem, Ludwik Sforza musiał jeszcze znaleźć sposób na to, żeby uspokoić wzburzonych krewnych Izabeli. I tutaj z nieoczekiwaną pomocą przyszli mu Francuzi. Po śmierci Ferdynanda I, tron w Neapolu przypadł ojcu Izabeli Aragońskiej – Alfonsowi II (1448-1495), który niestety bardzo szybko zmuszony był abdykować na rzecz brata Izabeli – Ferdynanda II (1469-1496). Kiedy król Francji – Karol VIII Walezjusz (1470-1498) – zajął Neapol w 1495 roku, Ferdynand II natychmiast uciekł na Sycylię. W tym czasie Izabela Aragońska była już wdową. Miejsce jej zmarłego męża na tronie Księstwa Mediolanu miał zatem zająć małoletni syn Izabeli – Franciszek (1491-1512). Niestety, Moro zdążył już ogłosić siebie księciem Mediolanu i sprowadzić na swój dwór Izabelę wraz z dziećmi.
Pod koniec 1495 roku Francuzi zostali usunięci z Neapolu, zaś tron objął Ferdynand II – wnuk Ferdynanda I. Niemniej, monarcha już wkrótce zmarł, natomiast władza w księstwie przypadła Fryderykowi IV (1452-1504), który był bratem ojca Izabeli Aragońskiej. Ten jednak nie wykazywał choćby nawet najmniejszego zainteresowania dramatycznym losem swojej bratanicy. Z kolei po śmierci francuskiego króla – Karola VIII – tron we Francji przypadł księciu Orleanu – Ludwikowi XII (1462-1515), który po swojej babce Walentynie Visconti (1357-1393) uzyskał prawo do Mediolanu. To właśnie wspomniane roszczenia Francuzów do Mediolanu i Neapolu doprowadziły do wybuchu konfliktu zbrojnego zwanego wojnami włoskimi, które toczyły się w latach 1494-1559. W ciągu tych ponad sześćdziesięciu lat kilkakrotnie zawierano rozejmy i podpisywano traktaty, których w rzeczywistości i tak żadna ze stron nie przestrzegała. Zrywane były one bowiem pod byle pretekstem. Francja długo nie potrafiła wyrzec się marzeń o włoskim panowaniu, a jej armia bardzo często porywała się na wyprawy za Alpy. Niemniej, za każdym razem francuskie wojska powracały totalnie rozbite i zdziesiątkowane. W tym wszystkim dziwić może fakt, iż Walezjusze stawali się niezwykle naiwni za każdym razem, gdy w grę wchodziły sprawy włoskie. Na wojnach włoskich chyba najbardziej skorzystała Anglia rządzona wówczas twardą ręką Henryka VIII Tudora (1491-1547), która raz sprzymierzała się z Hiszpanią, a innym razem znów z Francją. W ten sposób angielski monarcha prowadził politykę, która umożliwiła mu zachowanie równowagi sił w Europie.
Wojny włoskie stanowią tło historyczne kontynuacji losów Izabeli Aragońskiej, którą bardzo dokładnie czytelnik poznał w powieści "Księżna Mediolanu". Tym razem spotykamy Izabelę przebywającą na dworze w Mediolanie, do czego zmusił ją Ludwik Sforza, chcąc mieć nad nią kontrolę. Księżna jest już wdową i matką, która wciąż ma w pamięci śmierć córki Bianki Marii. Ale to nie jest jedyne zmartwienie Izabeli. Otóż, w wyniku konfliktu z Ludwikiem Sforzą, został jej odebrany ukochany syn Franciszek. Izabela nie wie zatem, gdzie mogłaby go szukać, o ile w ogóle istnieje możliwość rozpoczęcia jakichkolwiek poszukiwań. Moro doskonale jej strzeże, a sama księżna też ma związane ręce. Na szczęście ma przy sobie dwie córki: Hipolitę i Bonę. Córki dodają jej sił do dalszej walki ze znienawidzonym Ludwikiem Sforzą. Izabela wciąż ma bowiem nadzieję i mocno w to wierzy, że kiedyś przyjdzie taki dzień, gdy karta się odwróci, a jej los ulegnie zmianie. Jedyne, o czym może w tej chwili myśleć, to odzyskanie tronu w Mediolanie. Do tego potrzebny jest jej jednak syn, o którym nic nie wie. Dokąd Moro wywiózł Franciszka? Czy chłopiec jeszcze żyje? Czy powiadomiono by ją, gdyby dziecko umarło? A może jacyś skrytobójcy zrobili, co do nich należało, a Izabela tylko naiwnie łudzi się nadzieją?
"Madonny z Bari" to tak naprawdę opowieść o dwóch kobietach, które są do siebie bardzo podobne, choć na tym etapie może jeszcze tego podobieństwa tak wyraźnie nie wydać. Pomimo że na pierwszy plan nadal wysuwa się Izabela Aragońska, to jednak mała Bona zaczyna już pokazywać, na co ją stać. W przeciwieństwie do swojej siostry jest bardzo śmiała i nie wstydzi się zadawać nawet kłopotliwych pytań, które oczywiście nie uchodzą dziewczynce pochodzącej z tak znakomitego rodu. Przecież nie jest zwykłą chłopką, która może na wiele sobie pozwolić! Na dworze jej matki nawet służące wiedzą, gdzie jest ich miejsce. Z drugiej strony jednak Bona Maria jest bardzo ciekawa otaczającego ją świata, więc jej śmiałe zachowanie może być w pewien sposób uzasadnione.
Prawdę powiedziawszy – na chwilę obecną – ta kilkuletnia dziewczynka, która kiedyś zostanie królową Polski i zamieszka ze swoim starym mężem na Wawelu, budzi w czytelniku ogromną sympatię, pomimo nieznacznego egoizmu, jaki widać w jej chakterze. Tym razem to Izabela Aragońska może sprawiać złe wrażenie. W porównaniu do księżnej, którą mieliśmy okazję poznać na kartach "Księżnej Mediolanu", Izabela jest teraz zupełnie inna. To okrutny los i ciągła walka o swoje sprawiły, że stała się kobietą o twardym i niekiedy wręcz bezwzględnym usposobieniu. Czasami nawet wobec własnych dzieci potrafi być okrutna, jeśli w grę wchodzi polityka i odzyskanie tego, co jej się należy. Z drugiej strony jednak Izabela Aragońska jest także czułą i troskliwą matką, której nie jest obca rozpacz po stracie dziecka. Wygląda na to, że w jednej kobiecie ukrywają się dwie różne istoty. W zależności od tego, w jakiej sytuacji księżna się znajduje, do głosu dochodzi albo matka, albo władczyni, której bezprawnie zabrano tron.
Na kartach powieści Renata Czarnecka zabiera czytelnika w podróż po Włoszech z przełomu XV i XVI wieku. Na szczególną uwagę zasługuje między innymi wizyta Izabeli Aragońskiej w Rzymie, a właściwie w Watykanie, gdzie urząd papieża sprawuje Rodrigo Borgia, znany jako Aleksander VI (1431-1503). Tutaj też księżna Mediolanu spotyka swoje przyrodnie rodzeństwo, które poprzez małżeństwo związało się z rodem Borgiów, określanych przez złośliwych mianem „pierwszej włoskiej mafii”.
Tym, co mnie osobiście zaskoczyło jest sposób przedstawienia Lukrecji Borgii (1480-1519). Otóż córka papieża raczej nie cieszyła się dobrą opinią wśród jej współczesnych, gdyż krążyły na jej temat rozmaite plotki, które raczej nie przysparzały jej szacunku ze strony innych ludzi. Na przestrzeni wieków i lat także wielu historyków i pisarzy próbowało przedstawić Lukrecję w dość niekorzystnym świetle. W "Madonnach z Bari" Autorka pokazuje, że córka Aleksandra VI była całkiem sympatyczną młodą kobietą, którą bardzo łatwo można było zranić. Żyjąc pod wpływem ojca i brata bardzo często musiała przyjmować pewne sprawy bez słowa sprzeciwu. W tym kontekście na szczególną uwagę zasługują również wzajemne relacje pomiędzy Lukrecją a Izabelą.
Renata Czarnecka po raz kolejny stworzyła opowieść, którą czyta się jednym tchem. Aby zrozumieć historię Izabeli Aragońskiej należy lekturę rozpocząć od "Księżnej Mediolanu", dlatego polecam obydwie powieści jako całość. Z kolei w "Madonnach z Bari" czytelnik pozna nie tylko dalsze losy Izabeli Aragońskiej, ale przede wszystkim zobaczy jak wyglądały lata dzieciństwa i dorastania Bony Sforzy oraz co takiego zadecydowało o tym, że księżniczka z Bari ostatecznie zasiadła na polskim tronie u boku Zygmunta I Starego. Na podstawie tej książki widać, że Autorka ogromną sympatią darzy Bonę. Aż trudno uwierzyć, że z biegiem lat Bona Maria tak bardzo się zmieniła. Co takiego o tym zadecydowało? Czy było to zgorzknienie, które z czasem owładnęło królową? A może była to chęć władzy, którą przesiąkła od samego początku swojego życia, obserwując poczynania matki? Możliwe też, że patrząc w lustro widziała, jak okrutnie czas obchodzi się z nią z każdym mijanym dniem. Trzeba bowiem wiedzieć, że Bona starzała się bardzo szybko i z pięknej oraz delikatnej księżniczki w niedługim czasie nie pozostało już praktycznie nic. Może właśnie wtedy zdecydowała, że najlepiej będzie, jak zajmie się polityką i walką o swoje, nie bacząc na to, czy kogoś krzywdzi, zamiast skupiać uwagę na swojej urodzie, której stopniowa utrata na pewno bardzo ją bolała. W końcu była kobietą i jak każda kobieta czuła nieubłagany upływ czasu, który przecież nie obszedł się z nią łaskawie.
Przyznam szczerze, że trudno jest pisać o książce, która jest perfekcyjna w każdym calu. Autorka przy jej pisaniu nie popełniła żadnego błędu, a jeśli nawet jakieś wydarzenia zostały poprzesuwane w czasie na potrzeby powieści, to czytelnik jest o tym informowany. Zachęcam zatem do sięgnięcia zarówno po "Księżną Mediolanu", jaki i po "Madonny z Bari". Miłośnikom historii gwarantuję, że czas spędzony z tymi dwiema powieściami nie będzie czasem straconym. W dodatku wydaje mi się, że losy Izabeli Aragońskiej nie są zbyt dobrze znane polskim czytelnikom. Większość historyków czy pisarzy skupia się jednak na Bonie Sforzy i wciąż próbuje przedstawiać ją z różnych punktów widzenia. W tym przypadku do naszych rąk trafia naprawdę oryginalna historia, za którą ja osobiście Autorce bardzo DZIĘKUJĘ!
źródło tekstu: http://wkrainieczytania.blogspot.com
Gdy myślimy o kobietach z ubiegłych epok, które w historii zapisały się jako władczynie o silnym charakterze, kluczową rolę w opinii większości z nas odgrywa zapewne królowa Bona Maria Sforza d’Aragona (1494-1557) – druga żona Zygmunta I Starego (1467-1548). Możliwe, że dzieje się tak ze względu na mroczne legendy, które jeszcze za życia królowej towarzyszyły jej osobie....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to