W świecie thrillerów bohaterowie byli zamykani w starych domach, opuszczonych magazynach. Ucieczkę uniemożliwiała pogoda lub morderca.
W tej książce nikt nikogo nie więzi, wręcz przeciwnie głowni bohaterowie pojawiają się w hotelu, ponieważ kusi on swoimi ciekawymi astrologicznymi rozrywkami. Początek książki był naprawdę obiecujący, tajemniczy klimat, pełen symboliki świat , horoskopy oraz bohaterowie, którzy mają swoje sekrety. Czytając czułam jakbym rozwiązywała zagadkę, krok po kroku odkrywając przeszłość postaci. Akcja w książce potrafiła przyspieszać by za chwilę zwolnić co trochę mnie rozczarowywało. Uwielbiam astrologię jak i thrillery, gdzie bohaterowie osadzeni zostają w jednym miejscu, lecz niestety, ta książka trochę mnie rozczarowała. Autorka przedstawiła portrety psychologiczne każdego bohatera z osobna: Margot, Farah,Anime oraz Adama. Jest również Rini, która prowadzi astrologiczne zacisze Stars Harbor. Niestety nie ze wszystkimi bohaterami się polubiłam. Jakie sekrety skrywają bohaterowie ? Kto nie wyjdzie z tego cało ? Jakie sekrety ukrywa Rini ? Książka ta to emocjonująca opowieść o tym, jak przeszłość może wpłynąć na teraźniejszość. Podsumowując spodziewałam się historii pełnej napięcia i klaustrofobicznej atmosfery, lecz niestety tego nie otrzymałam. Podobała mi sie natomiast część gwiazd, horoskopów oraz analiz psychologicznych.
W świecie thrillerów bohaterowie byli zamykani w starych domach, opuszczonych magazynach. Ucieczkę uniemożliwiała pogoda lub morderca.
W tej książce nikt nikogo nie więzi, wręcz przeciwnie głowni bohaterowie pojawiają się w hotelu, ponieważ kusi on swoimi ciekawymi astrologicznymi rozrywkami. Początek książki był naprawdę obiecujący, tajemniczy klimat, pełen symboliki...
✦ „Astrologia nie zawsze wskazuje przyszłość. Czasem obnaża przeszłość.”
„Dom astrologiczny” – Carinn Jade
Astrologia potrafi być zwierciadłem naszych emocji, a Carinn Jade w swoim debiucie postanowiła uczynić z niej tło dla mrocznej, psychologicznej historii o sekretach, winie i ludzkich słabościach.
Tytułowy dom to pensjonat prowadzony przez tajemniczą Rini — miejsce, do którego przybywa grupa ludzi z własnymi problemami. W założeniu ma to być weekend odnowy, ale szybko okazuje się, że każdy z gości skrywa coś więcej, a w powietrzu unosi się napięcie, którego nie da się wytłumaczyć żadnym horoskopem.
Jade prowadzi narrację z kilku perspektyw, ukazując, jak różne mogą być prawdy o tych samych wydarzeniach. Astrologia staje się tu metaforą — nie nauką, lecz sposobem na zrozumienie ludzi i ich emocji. To ciekawy pomysł, choć nie zawsze w pełni wykorzystany.
Atutem książki jest klimat: duszny, niepokojący, z nutą gotyckiego nastroju. Autorka potrafi budować napięcie i sprawia, że czytelnik ma wrażenie, iż coś złego czai się tuż za drzwiami. Słabsze pozostaje tempo – początek rozwija się powoli, a zakończenie następuje zbyt gwałtownie.
„Dom astrologiczny” to nie thriller sensu stricto, raczej emocjonalna opowieść o tym, jak przeszłość potrafi zdeterminować teraźniejszość. To lektura dla tych, którzy lubią, gdy tajemnica splata się z psychologią i duchowością, a zamiast pośpiechu liczy się atmosfera i refleksja.
✦ „Astrologia nie zawsze wskazuje przyszłość. Czasem obnaża przeszłość.”
„Dom astrologiczny” – Carinn Jade
Astrologia potrafi być zwierciadłem naszych emocji, a Carinn Jade w swoim debiucie postanowiła uczynić z niej tło dla mrocznej, psychologicznej historii o sekretach, winie i ludzkich słabościach.
Tytułowy dom to pensjonat prowadzony przez tajemniczą Rini — miejsce,...
Prezentowana książka jest thrillerem psychologicznym z wątkiem...astrologicznym. Dziewięć osób i jeden wyjazd na weekend. Każdy z nich wyjechał z określonym planem. Astrologiczne Zacisze to miejsce, które zostało stworzone z myślą o odkrywaniu siebie i prawdy ukrytej w gwiazdach. Bohaterowie są barwni, jednak ich zachowanie często jest grą pozorów. Po co tak naprawdę tam przyjechali? Jakie są ich prawdziwe intencje i co się tam wydarzy? Jeśli jesteście ciekawi to koniecznie zapiszcie ten tytuł 👍 Książkę czyta się dobrze, jest to ciekawy thriller psychologiczny w sam raz na jesienne wieczory. W mojej ocenie 8/10 👍
#współpracarecenzencka
"Dom astrologiczny", autor: Carin Jade.
Prezentowana książka jest thrillerem psychologicznym z wątkiem...astrologicznym. Dziewięć osób i jeden wyjazd na weekend. Każdy z nich wyjechał z określonym planem. Astrologiczne Zacisze to miejsce, które zostało stworzone z myślą o odkrywaniu siebie i prawdy ukrytej w gwiazdach. Bohaterowie są barwni, jednak ich zachowanie często...
Ta książka zaskoczyła mnie w pozytywnym sensie! Historia jest wciągająca, bohaterowie tak prawdziwi jak to tylko możliwe, przez co większości nie znoszę, a moim promyczkiem jest cudowna Aimee. Szczerzę polecam bo klimat, autorka, zbudowała świetnie!
Ta książka zaskoczyła mnie w pozytywnym sensie! Historia jest wciągająca, bohaterowie tak prawdziwi jak to tylko możliwe, przez co większości nie znoszę, a moim promyczkiem jest cudowna Aimee. Szczerzę polecam bo klimat, autorka, zbudowała świetnie!
Grupa dziewięciorga gości przybywa do Astrologicznego Zacisza Stars Harbor w poszukiwaniu wytchnienia. Okazuje się, że każdy z nich skrywa sekrety, a największy z nich właścicielka. Jeden weekend, dziewięć osób, a ktoś nie wróci do domu...
„Dom astrologiczny” to thriller psychologiczny z fascynującym wątkiem astrologicznym. Atmosfera od samego początku jest gęsta, każda z postaci ma swoje sekrety i tajemnice. Każda z nich wiąże z wyjazdem nadzieje, na poprawę relacji bądź sytuacji w ich życiu. Jednak największy sekret skrywa właścicielka posiadłości. Narracja jest na przemienna z perspektywy kilku postaci, a każda z nich reprezentuje inne problemu natury społecznej. Problemy małżeńskie, zdrada, skomplikowane relacje rodzinne, toksyczne relacje, pragnienie powiększenia rodziny, traumy, ukryte pragnienia. Wnikliwa analiza psychologiczna postaci daje nam stopniowe odkrywane ich sekretów oraz pragnień, co skutkuje wzrostem napięcia. Choć akcja jest spokojna, to z każdą stroną robi się coraz bardziej niepokojąco, a czytelnik czuje się zaangażowany w te historie. Napięcie potęguje też miejsce akcji, jakim jest wiktoriański domek. Ciekawy był wątek różnych aktywności związanych z astrologią, horoskopów oraz analiz relacji. Mimo iż, przez całą książkę akcja toczy się spokojnie to zakończenie wynagradza, dostajemy solidny zwrot akcji i emocjonujące wydarzenia w cieniu burzy tropikalnej. Emocji nie brakuje.
Grupa dziewięciorga gości przybywa do Astrologicznego Zacisza Stars Harbor w poszukiwaniu wytchnienia. Okazuje się, że każdy z nich skrywa sekrety, a największy z nich właścicielka. Jeden weekend, dziewięć osób, a ktoś nie wróci do domu...
„Dom astrologiczny” to thriller psychologiczny z fascynującym wątkiem astrologicznym. Atmosfera od samego początku jest gęsta, każda z...
Astrologiczne Zacisze to miejsce stworzone z myślą o ludziach oraz odkrywaniu prawdy o sobie samym ukrytej w gwiazdach. Gdy najnowsi pensjonariusze przyjeżdżają, by zażyć wypoczynku i odrobiny magii, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że w tym miejscu każdy głęboko skrywany sekret wypłynie na wierzch. A jeszcze ktoś inny ma w planach, by jedno z nich nigdy nie wróciło do domu.
Motywy astrologiczne w książce? Jestem na tak i poproszę dużo! Byle bez głupot. Autorka w ciekawy sposób połączyła pogmatwane historie bohaterów z wątkami astrologicznymi oraz magią kart tarota. Bohaterowie na własnej skórze odczuli, że najważniejsze w tej całej magii jest prawidłowe odczytanie znaków, bo prawda często skrywa się głęboko między wierszami, a odkrycie jej bywa trudne. I powoduje masę skutków ubocznych.
Bohaterowie, a mamy ich tu sporo, to bardzo barwne jednostki, które grą pozorów przykrywają te mniej pożądane u siebie cechy. Każdy z nich składa się z czegoś więcej, niż jedynie wypełniania funkcji rodzica, współmałżonka czy przyjaciela.
Ciekawym zabiegiem okazało się spokojne rozpoczęcie historii. Początkowo mało w niej klimatu thrillera, autorka bardziej skupiła się na przedstawieniu bohaterów, ich rysie psychologicznym oraz stopniowym ujawnianiu prawdy o nich samych. Z czasem dzieje się tylko wyłącznie lepiej, duszna atmosfera wyraźnie się potęguje, a wraz z upływem czasu od emocji aż wrze i bohaterowie zostają zmuszeni do zdjęcia masek noszonych na co dzień.
„Dom astrologiczny” to książka, która naprawdę mi się spodobała pomimo swojego spokojnego tempa i początkowo małej dozy napięcia. Przedstawiona historia od pierwszej do ostatniej strony przesiąknięta jest sekretami, co skutecznie wzbudzało moją ciekawość. Nie jest to thriller, od którego wyskoczy Wam serce, ale niezaprzeczalnie jest to bardzo przyjemna historia dla miłośników zagadek i logicznie uporządkowanych wątków. Jestem na ogromne „tak”.
Astrologiczne Zacisze to miejsce stworzone z myślą o ludziach oraz odkrywaniu prawdy o sobie samym ukrytej w gwiazdach. Gdy najnowsi pensjonariusze przyjeżdżają, by zażyć wypoczynku i odrobiny magii, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że w tym miejscu każdy głęboko skrywany sekret wypłynie na wierzch. A jeszcze ktoś inny ma w planach, by jedno z nich nigdy nie wróciło do...
Książka niestety nie porwała mnie aż tak, jak się tego spodziewałam. Trzeba szczerze przyznać, że porównanie jej do “Na noże”, “Białego lotosu” i twórczości Agathy Christie stawia wysoko poprzeczkę. I nie mówię, że była zła - to serio dobry młodzieżowy thriller. Ale ostatecznie chyba bym jej do tych dwóch ekranizacji nie porównała. Ale może to moja wina, bo przez prywatne zobowiązania skończenie tej książki bardzo odwlekło się w czasie? Nie wiem, bo oczami wyobraźni widzę jednak rzeczywistość, w której poświęcam dwie noce na skończenie jej. Gdyby mnie tylko aż tak bardzo wciągnęła.
Zapowiadała się świetnie. “Astrościągawka” wprowadzająca nas do każdej osoby bohaterskiej i opowiadająca trochę o niej w mniej lub bardziej astrologiczny sposób, to świetny pomysł. Ułatwia to także potem odświeżanie sobie kto jest kim - bo postaci jest dużo i wśród tylu narracji idzie się pogubić. Jednak później kobiece postacie stają się na tyle wyraźne, że z ich identyfikacją nie ma problemu. Gorzej z mężczyznami, ale mam wrażenie, że większość z nich odgrywa role epizodyczne.
Carinn Jade zaprasza nas do Astrologicznego Zacisza Stars Harbor, czyli sielankowego miejsca wypoczynkowego pełnego astrologii. I o ile moje zdanie o astrologii jest dość sceptyczne (po prostu w nią nie wierzę), o tyle całkiem rozsądne oparcie na niej fabuły i nie wmawianie na siłę osobie czytelniczej, że to wszystko prawda, sprawiło że książkę się przyjemnie czytało. Bo właśnie na podstawie horoskopu każdej z postaci opiera się wypoczynek w hotelu i ich najbliższa przyszłość.
Mamy tu do czynienia z rozwiązaniem, które uwielbiam w kryminałach - zamknięcie osób bohaterskich w jednej przestrzeni oraz stosunkowo krótki czas fabularny (bo czym w porównaniu do innych książek jest jeden weekend?). Zabrakło mi jednak na końcu spójności - rozwiązanie zagadki jest. Musi być. Ale mam wrażenie, że jest trochę znikąd - wcześniej nie dostajemy jasnych znaków od autorki, które mogą nas w jakikolwiek sposób naprowadzić na domyślenie się finału. Nie jest też na tyle absurdalne, by zaklasyfikować go jako komiczne. Do komizmu mu daleko, ale do logiki także. Trochę mam wrażenie, że ono po prostu nie istniało od pierwszych stron książki, tylko narodziło się gdzieś w połowie.
Nie zmienia to jednak faktu, że książka to przyjemna rozrywka - w szczególności dla osób zajaranych astrologią (bo nie ma co ukrywać, że mi te horoskopy kompletnie nic nie mówiły). I może faktycznie mogą być lekkim wprowadzeniem do koncepcji wykorzystywanych w “Białym lotosie” czy “Na noże” - ale ja jednak tę książkę traktowałabym jako osobny byt. Bez porównywania do innych dzieł kultury też całkiem dobrze sobie radzi.
Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem 🫶🏾
IG, YT - Mood Readerka
TikTok - hania.and
Książka niestety nie porwała mnie aż tak, jak się tego spodziewałam. Trzeba szczerze przyznać, że porównanie jej do “Na noże”, “Białego lotosu” i twórczości Agathy Christie stawia wysoko poprzeczkę. I nie mówię, że była zła - to serio dobry młodzieżowy thriller. Ale ostatecznie chyba bym jej do tych dwóch ekranizacji nie...
Muszę przyznać, że ta lektura nie do końca spełniła moje oczekiwania. Z opisu i okładki spodziewałam się kryminału w stylu Agaty Christie lub „Na noże” z Danielem Craig, a tymczasem otrzymałam powieść obyczajową. To gatunek, po który sięgam najrzadziej, więc trudno mi było wczuć się w klimat tej historii.
Przez wiele stron niewiele się działo, a imiona bohaterów oraz ich relacje były trudne do zapamiętania, co utrudniało mi utożsamianie się z postaciami. Nie odnalazłam w nich tych, którym chciałabym kibicować. Co prawda, ostatnie rozdziały zaskoczyły mnie niespodziewanym obrotem akcji, jednak wcześniejsze dłużyzny nie zostały zrekompensowane.
Książka porusza wiele trudnych i kontrowersyjnych tematów: zdradę, wykorzystywanie s€ksu@lne, d€presję — niestety, wszystkie te kwestie zostały potraktowane dość powierzchownie, bez głębszej analizy, co osłabia ich znaczenie w kontekście fabuły.
Ciekawym pomysłem były ściągawki astrologiczne, które naprawdę mnie zainteresowały. Zastanawiam się, czy układ planet i ciał niebieskich w chwili narodzin faktycznie może zdeterminować osobowość i ścieżkę życiową człowieka? To ciekawy temat do rozważań!
Podsumowując, „Dom astrologiczny” to nie jest thriller ani kryminał, jak sugeruje opis. To raczej powieść obyczajowa z elementami psychologicznymi, która z pewnością znajdzie swoich fanów wśród miłośników tego gatunku. Dla mnie niestety była to lektura dość przeciętna, z dłużyznami i bez większego zaangażowania emocjonalnego.
Jeśli lubicie historie ukazujące tajemnice i skrywane sekrety w pięknym, astrologicznym klimacie, może warto spróbować. Dla mnie jednak to nie był strzał w dziesiątkę. ⭐️
Muszę przyznać, że ta lektura nie do końca spełniła moje oczekiwania. Z opisu i okładki spodziewałam się kryminału w stylu Agaty Christie lub „Na noże” z Danielem Craig, a tymczasem otrzymałam powieść obyczajową. To gatunek, po który sięgam najrzadziej, więc trudno mi było wczuć się w klimat tej historii.
Przez wiele stron niewiele się działo, a imiona bohaterów oraz ich...
Kocham thrillery. Astrologia nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowała, ale połączenie tych dwóch elementów bardzo mnie zaintrygowało, dlatego skusiłam się sięgnąć po ten tytuł. Czy było to udane spotkanie? Nie do końca…
Nie mogłam się wczuć w tę historię. Przez początkowe strony ciężko było mi przebrnąć, bo praktycznie nic się nie działo. Fabuła bardzo skupiała się na bohaterach, na ich dramatach, na tym, co dzieje się w ich życiu. Dla mnie to było niezwykle nużące, bo jednak oczekiwałam, że skoro to thriller, to bardziej skupimy się tutaj na akcji, a nie na wyjątkowo szczegółowym poznawaniu bohaterów. W thrillerze najważniejsze jest budowanie napięcia. Tutaj tego napięcia nie ma wcale. Jest za to mnóstwo opisów opowiadających o przeszłości bohaterów, które nic nie wnoszą do fabuły.
Styl pisania Autorki jest momentami bardzo toporny, co utrudnia i spowalnia czytanie. Tempo akcji również pozostawia wiele do życzenia. Początek rozwija się bardzo powoli, jak wspomniałam skupia się głównie na przedstawieniu bohaterów. Na jakiekolwiek rozwinięcie musimy bardzo długo czekać. Przez większość książki nie dzieje się praktycznie nic, natomiast ostatnie strony to totalny rollercoaster. Tak, jakby Autorka nagle sobie przypomniała, że kończą jej się strony i musi doprowadzić historię do końca. I faktycznie, przyznaję, że te końcowe strony bardzo mnie wciągnęły, nie mogłam się oderwać, ale szkoda, że tylko końcówka tej książki była taka ciekawa. Szkoda też, że książka jest tak bardzo przewidywalna. Nie ma tu żadnego elementu zaskoczenia, bo wszystko jest bardzo schematyczne, a każda tajemnica jest podana czytelnikowi na tacy.
Motyw astrologii, który miał wyróżniać te książkę również trochę mnie zawiódł. Fajnie, że każdy z rozdziałów zaczyna się informacją na temat znaków zodiaku, są nawet kosmogramy i symbolika planet. Ale według mnie są to jedynie wstawki estetyczne, a mało mają związku z wydarzeniami.
Nie mówię, że ta książka była zła. Ale uważam, że jej potencjał nie został w pełni wykorzystany. Uważam też, że nazywanie jej thrillerem to delikatne nadużycie, bo lektura nie dostarcza oczekiwanych emocji. Dla miłośników tego gatunku, którzy szukają dreszczyku, zwrotów akcji i zaskoczenia może być ona rozczarowaniem. Podobnie, jak dla mnie.
Kocham thrillery. Astrologia nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowała, ale połączenie tych dwóch elementów bardzo mnie zaintrygowało, dlatego skusiłam się sięgnąć po ten tytuł. Czy było to udane spotkanie? Nie do końca…
Nie mogłam się wczuć w tę historię. Przez początkowe strony ciężko było mi przebrnąć, bo praktycznie nic się nie działo. Fabuła bardzo skupiała się...
Thriller z astrologią w tle.
Książka, którą otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Jaguar, okazała się bardzo wciągającą i trzymającą w napięciu pozycją. Niezwykle ucieszył mnie wątek astrologiczny, który został przedstawiony rzeczowo i intrygująco.
Choć muszę przyznać, że po otrzymaniu propozycji współpracy – zaraz po początkowej ekscytacji – dopadł mnie lęk związany z tym, jak ta fascynująca, starożytna dziedzina badająca ludzką duszę została ukazana… A następnie zaczęłam czytać…
Akcja książki dzieje się w czasach współczesnych. Jest to istotne, gdyż Instagram odgrywa ważną rolę w fabule.
Znana w mediach społecznościowych astrolożka prowadzi pensjonat w starej, odremontowanej wiktoriańskiej willi. Jak to w thrillerach bywa, owy zabytkowy dom znajduje się na odludziu, które często bywa zamglone i narażone na odcięcie od cywilizacji z różnych powodów meteorologicznych. W ramach pobytu w astrologicznym przybytku otrzymuje się nie tylko nocleg, ale również możliwość udziału w sesjach astrologicznych (indywidualnych i grupowych) oraz innych duchowych aktywnościach (medytacje, joga).
Wraz z rozpoczęciem pierwszego rozdziału zaczyna się turnus nowej grupy. Nowi goście w „astro-dworku” to pary małżeńskie i partnerskie, które się znają i przyjechały wspólnie spędzić ciekawie czas. W trakcie krótkiego, bo trzydniowego wypoczynku, okaże się, że konstelacje muszą ulec zmianie. I nie mam tu na myśli gwiazd ani planet ;).
Książka podzielona jest na trzy części, odpowiadające trzem dniom pobytu. Każda doba z kolei została rozbita na krótkie rozdziały, w których akcja przedstawiana jest z perspektywy kolejnych bohaterów. To bardzo ciekawy zabieg literacki – tym bardziej że mamy możliwość zapoznania się z Wielkimi Trójkami gości-narratorów.
Autorka wkłada w usta i myśli postaci subtelne nawiązania do możliwych manifestacji świateł i ascendentu.
Co ciekawe, mimo wartkiej akcji i ciągle zmieniających się perspektyw, bohaterowie prowadzący narrację są łatwi do odróżnienia. Wynika to z ich różnego stylu wypowiedzi oraz koncentracji na własnych przeżyciach i problemach.
Niezwykle orzeźwiające i wciągające są pojawiające się nowe wątki fabularne oraz ich wzajemne przeplatanie. Nic nie jest takie, jak się wydaje. Maski pozorów i obłudy z każdą stroną opadają coraz bardziej, a stare winy upominają się o zadośćuczynienie.
Ogromnie ucieszyło mnie również poruszenie tematów istotnych z punktu widzenia astrologii w szerszym, społecznym kontekście – takich jak rosnąca liczba cesarskich cięć, godzina urodzenia i jej wpływ na kolejne pokolenia, czy też prognozowanie śmierci.
Równie mocno poruszył mnie fragment o wolnej woli i tym, że sprawczość zawsze należy do nas. Słuszna i prawdziwa uwaga. Rozważania na temat skuteczności astrologii i przeznaczenia, włożone w usta bohaterów, z pewnością skłonią wielu czytelników do refleksji. I słusznie!
Niestety pojawiły się dwa niewielkie błędy merytoryczne z zakresu astrologii. Może to wynikać z faktu, że autorka dopiero zaczyna swoją przygodę z interpretacją horoskopów. W dodatku na końcu książki zaznacza, że nieścisłości astrologiczne są celowym zabiegiem, mającym służyć fabule.
Błąd 1:
Drugi dom to faktycznie finanse. Jednak Rak – należący do osi znaków połączonych tradycją, mówiący o pochodzeniu, przodkach, matczynej trosce i wycofaniu (nomen omen: „rakiem”) – jest jednym z najmniej trafnych wyborów do zestawienia ze słowem „niekonwencjonalny”. Zdecydowanie lepiej pasowałby tu Wodnik.
Błąd 2:
Mars obiega cały zodiak w ciągu ok. dwóch lat. Zatem jest niemożliwe, aby w ciągu dziesięciu lat ani razu nie spotkał się z Plutonem. Sama interpretacja tego fragmentu również pozostawia sporo do życzenia z punktu widzenia astrologa. Ale – trzeba przyznać – pasuje do fabuły.
Jednak te drobne niedociągnięcia nie mają większego znaczenia dla czytelników niezaznajomionych z astrologią. Mnie również nie przeszkodziły w śledzeniu losów gości wiktoriańskiej willi.
A teraz dla równowagi – dwa przykłady prawidłowych interpretacji, których w książce było zdecydowanie więcej!
(Nie zdradzę szczegółów eksplodującej zwrotami akcji treści – wspomnę jedynie, że pojawiają się wątki miłosne w różnych konfiguracjach płciowych i partnerskich.)
Obietnica z okładki zostaje spełniona – i jedna osoba rzeczywiście nie powróci. To dla mnie istotne, gdyż nic mnie tak nie frustruje, jak zapowiedzi, które okazują się jedynie metaforą. Najlepsze w tej książce jest to, że dosłownie do końca nie wiadomo, kto będzie musiał odejść, co jest prawdą i kto właściwie rozdaje tu karty (i horoskopy).
PS. Po przeczytaniu tej książki, to ostatnie zdanie wyda Ci się wyjątkowo dowcipne – bo karty Tarota również pojawią się w tym magicznym domu. Choć nie za sprawą astrolożki…
Podsumowując: 8/10
Plusy:
● pomysł
● fabuła
● żywa i wciągająca akcja
● zmusza do refleksji (nie tylko astrologicznej)
● ciekawy styl narracji
● astrologia przedstawiona w dobrym świetle, ale bez przesady i wyolbrzymiania jej możliwości
● wyraźne oddzielenie astrologii od wróżenia z kart i innych metod dywinacji ● obalenie wielu mitów i uprzedzeń wobec astrologii
● spełniona obietnica z okładki
Minusy:
● lekko przeciągnięta fabuła
● dużo bohaterów – niektórzy byli tylko tłem i spokojnie mogli wrócić wcześniej do domu
● dwa błędy astrologiczne – możliwe do uniknięcia, gdyby autorka skonsultowała się z bardziej doświadczonym astrologiem + lekkie „astrologiczne niedopieszczenie” → Mogłoby być więcej astrologii. Jednak mam świadomość, że dla zwykłego czytelnika mogło to, by być nudne.
Po fragmenty w postaci zdjęć z książki zajrzyj na moje IG @jakowniebie
Thriller z astrologią w tle.
Książka, którą otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Jaguar, okazała się bardzo wciągającą i trzymającą w napięciu pozycją. Niezwykle ucieszył mnie wątek astrologiczny, który został przedstawiony rzeczowo i intrygująco.
Choć muszę przyznać, że po otrzymaniu propozycji współpracy – zaraz po początkowej ekscytacji – dopadł mnie lęk związany z...
Piękne widoki, kojąca zieleń otaczająca wiktoriańską posiadłość nad brzegiem oceanu oraz wszechobecna cisza tworzą idealne warunki, by ukoić nerwy, uwolnić się od stresu i na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. Z takim nastawieniem do Stars Harbor Astrological Retreat przybywa grupa zamożnych mieszkańców Manhattanu, którzy są bohaterami powieści „Dom Astrologiczny”.
Wśród nich jest Margot, która desperacko potrzebuje chwili spokoju. Codzienne życie ją przytłacza—pracuje niemal bez wytchnienia jako świeżo upieczona partnerka w kancelarii prawnej, jej relacja z bratem jest coraz bardziej napięta, a największe pragnienie, by zajść w ciążę, pozostaje niespełnione mimo lat starań. Towarzyszy jej mąż Ted, z którym tworzą małżeństwo od dziesięciu lat. Margot wierzy, że Rini, gospodyni pensjonatu i astrolog, odnajdzie w jej horoskopie odpowiedzi, których tak bardzo potrzebuje.
Jej brat Adam przyjeżdża do Stars Harbor wraz ze swoją żoną Aimee, znaną influencerką, która buduje idealny obraz swojego życia w mediach społecznościowych, ukrywając mroczne sekrety z przeszłości. Adam liczy na to, że pobyt w pensjonacie pomoże mu znaleźć inspirację do swojej nowej powieści, która ma być romansem. Ich przyjaciółka Farah, ceniona ginekolog-położnik, jest przekonana, że ma wszystko pod kontrolą—choć rzeczywistość stopniowo zaczyna przeczyć tej iluzji.Rini, to gospodyni pensjonatu, która także ma swoje sekrety, więc otacza ją aura tajemnicy. Jako astrolog i tarocistka zdaje się wiedzieć więcej niż inni. Sprawia wrażenie, że tylko ona wie, jak to się wszystko skończy, ma ona dobrze opracowany plan pobytu swoich gości, że nad wszystkim panuje, ale okazuje się, że nie wszystko można przewidzieć.
Każdego z gości poznajemy stopniowo, nie tylko poprzez ich relacje, ale także w kontekście astrologicznym. Astrościągawka, przygotowana przez Rini, zawiera podstawowe informacje o każdej osobie: znak zodiaku, księżycowy znak oraz ascendent. Dodatkowo wskazuje, jakie powiązania łączą gości, odsłaniając subtelne zależności między nimi.
Rini, tajemnicza gospodyni Stars Harbor, zdaje się wiedzieć więcej niż inni. Jako astrolog i tarocistka sprawia wrażenie, że ma wszystko pod kontrolą, a jej plan pobytu gości jest dokładnie przemyślany. Jednak szybko okazuje się, że nie wszystko da się przewidzieć. Niektóre rzeczy wymykają się spod jej kontroli, a sekrety, które miały pozostać ukryte, stopniowo wychodzą na światło dzienne.
„Dom astrologiczny” to debiut pani Carinn Jade, ale czytając, nie jest to wyczuwalne. Napisała powieść z oryginalną i równie niestandardowo poprowadzoną fabułą, z dobrze przemyślanym przebiegiem zdarzeń i porcją ogromnej wiedzy astrologicznej. Autorka zastosowała konstrukcję klamrową, rozpoczynając powieść od końca, czyli ostatniego dnia weekendu – niedzieli. Ten zabieg od razu budzi ciekawość i intryguje, ale czego dotyczy ten wstęp, dowiadujemy się na kolejnych stronach przenosząc się o dwa dni wstecz, do piątku, gdy bohaterowie przybywają do pensjonatu, nieświadomi tego, jak bardzo ten weekend odbiegnie od ich oczekiwań.
Początkowo fabuła biegnie jak w typowej obyczajowej powieści, jednak im dalej, tym atmosfera się zagęszcza. Poznajemy spore grono osób, więc można się pogubić w ich ilości i kto jest kim, więc dobrze jest po prostu sobie to wynotować. Wnikamy w poszczególne relacje, widzimy, kto kogo lubi, a z kim trudno znaleźć porozumienie. Jedno jest pewne - każda z osób ma jakieś problemy, z którymi się mierzy i chciałaby w jakiś sposób je rozwiązać. Gdy poznajemy każdą z par, nie wiemy, z czym się mierzą, gdyż ich zachowanie, które prezentują wśród innych ludzi, nie współgra z tym, co myślą i co dzieje się u nich naprawdę. Dowiadujemy się o tym sukcesywnie, stopniowo w bezpośredniej narracji każdego z uczestników, gdyż autorka zastosowała pierwszoplanową narrację prowadzoną z kilku perspektyw.
To książka, w której napięcie jest uśpione, ale daje o sobie znać niepokój, który jest jak pomruki nadchodzącej burzy. Pozornie jest spokojnie, sielsko, towarzystwo spędza miły czas, ale niektóre uwagi gospodyni pensjonatu lub też ostatnie zdania rozdziału zdradzają, że coś się wydarzy, co zepsuje ten wakacyjny nastrój. Umieszczenie akcji w jednym miejscu, w ograniczonej przestrzeni, jakim jest pensjonat na półwyspie North Fork na Long Island potęguje wrażenie zagrożenia. Pod pozorem beztroskiego relaksu kryją się tlące się urazy, skrywane sekrety i napięcia. I zanim weekend dobiegnie końca, nic już nie będzie takie samo, jak było w dniu przyjazdu.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Jaguar
„Życie składa się z serii konkretnych wyborów”
Piękne widoki, kojąca zieleń otaczająca wiktoriańską posiadłość nad brzegiem oceanu oraz wszechobecna cisza tworzą idealne warunki, by ukoić nerwy, uwolnić się od stresu i na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. Z takim nastawieniem do Stars Harbor Astrological Retreat przybywa grupa zamożnych mieszkańców Manhattanu,...
Czy naprawdę mamy wpływ na własne życie, czy może wszystko zostało już dawno zapisane w gwiazdach?
Nie jestem typową „zodiakarą” – nie znam się na ascendencie, kosmogramie ani retrogradacji Merkurego. A jednak fascynuje mnie myśl, że dzień naszych narodzin może wpływać na cechy charakteru i osobowość. I choć wiem, że nie ma tu żadnych absolutnych prawd, to jeśli przeczytacie opis Koziorożca – zobaczycie mnie. W stu procentach. Serio.
Temat przeznaczenia, przypadku i wpływu wolnej woli przewija się również w książce Dom Astrologiczny autorstwa Carinn Jade. Jej bohaterowie trafiają na weekend do niezwykłego hotelu, gdzie mają wziąć udział w sesjach astrologicznych prowadzonych przez tajemniczą wróżkę. Młoda kobieta ma pomóc im spojrzeć w przyszłość, zrozumieć siebie nawzajem i zacieśnić relacje. Tyle że właścicielka hotelu – dostosowująca nawet wystrój pokoi i menu do znaków zodiaku swoich gości – od początku wydaje się... dziwna. Czy faktycznie odczytuje znaki z gwiazd? A może sama manipuluje sytuacją, celowo siejąc niepokój? I dlaczego to właśnie ci ludzie zostali zaproszeni na ten specyficzny weekend?
Choć Dom Astrologiczny promowany jest jako thriller, dla mnie to raczej duszna, niepokojąca powieść obyczajowa z mrocznym twistem – balansująca na granicy thrillera psychologicznego i literatury pięknej. Napięcie nie wynika tu z pościgów ani przem0cy, lecz z rozmów między bohaterami, z ujawnianych stopniowo tajemnic, które przez lata skrywali – zarówno przed bliskimi, jak i przed sobą samymi. Zamiast szokującego wydarzenia, zaskakują słowa, które w końcu padają.
Poleciłabym tę książkę fanom Białego Lotosu, Małych kłamstewek, Idealnej pary, Influencerki, Muchomorów w cukrze czy Nocnych godzin. Ale ostrzegam – zawiera sporo triggerów: przem0c, m0rderstwo, zdrady, gw4łt, ab0rcja i inne trudne tematy. Jeśli jednak nie boicie się książek, które drążą głębiej i zostają z Wami na dłużej – warto dać jej szansę.
Czy naprawdę mamy wpływ na własne życie, czy może wszystko zostało już dawno zapisane w gwiazdach?
Nie jestem typową „zodiakarą” – nie znam się na ascendencie, kosmogramie ani retrogradacji Merkurego. A jednak fascynuje mnie myśl, że dzień naszych narodzin może wpływać na cechy charakteru i osobowość. I choć wiem, że nie ma tu żadnych absolutnych prawd, to jeśli...
Muszę przyznać, że thriller połączony z astrologią wydał mi się bardzo interesującą propozycją. Czułam, że książka ogromnie mnie zaciekawi i wciągnie bez reszty. Niestety — nieco się na niej zawiodłam. Przez większą część powieści poznawałam dramaty i tajemnice bohaterów, ale nie odczuwałam tego, na co liczyłam najbardziej — grozy i niepewności.
Książka porusza tematy zdrady, egoizmu i zaślepienia, ukazując te zachowania niemal neutralnie, a ich przezwyciężenie — jakby było łatwe niczym pstryknięcie palcami. Relacje między bohaterami są toksyczne i niezdrowe. Na tle tych napiętych relacji przeplata się wątek astrologiczny. Uczestnicy mają zaplanowany trzydniowy program, obejmujący różne spotkania, analizy indywidualne oraz badanie kompatybilności par. Ten element był dla mnie znacznie ciekawszy niż dramaty bohaterów.
Jeśli chodzi o warstwę thrillera — trzeba na nią długo czekać, a gdy już się pojawia, jest dość uboga. Dlatego moim zdaniem książka bardziej wpisuje się w literaturę obyczajową niż w thriller psychologiczny. Głównym moim zarzutem jest brak napięcia i poczucia niepokoju. Zakończenie, na które tak długo czekałam, okazało się niestety bardzo rozczarowujące.
Podsumowując — ta książka była dla mnie lekkim zawodem. Spodziewałam się historii pełnej napięcia i klaustrofobicznej atmosfery, ale niestety tego nie otrzymałam. Z przykrością muszę przyznać, że nie mogę jej polecić.
Muszę przyznać, że thriller połączony z astrologią wydał mi się bardzo interesującą propozycją. Czułam, że książka ogromnie mnie zaciekawi i wciągnie bez reszty. Niestety — nieco się na niej zawiodłam. Przez większą część powieści poznawałam dramaty i tajemnice bohaterów, ale nie odczuwałam tego, na co liczyłam najbardziej — grozy i niepewności.
Odosobniona rezydencja i astrologiczny weekend. Każdy z uczestników, który przybywa na specjalne zaproszenie astrolożki Rini, boryka się z problemami, które liczy rozwiązać właśnie w Astrologicznym Zaciszu.
Dobrze zapowiadający się weekend, szybko zamienia się w koszmar. Okazuje się bowiem, że nie wszyscy opuszczą rezydencję żywi.
Historia przedstawiona z perspektywy kilku bohaterów pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć ich emocje i motywy, którymi się kierują.
Fabuła intryguje od pierwszych stron. Każdy rozdział poprzedzony jest atrosciagawką, która wprowadza nas w horoskop danej postaci. To ciekawy i dodający unikalności powieści zabieg.
Autorka bardzo się stara wzbudzić w czytelniku zainteresowanie. Rozbudza jego ciekawość kilkoma zaskakującymi zwrotami akcji.
Choć tempo historii jest początkowo powolne, nabiera ono rozmachu w dalszych rozdziałach, prowadząc do kulminacyjnych momentów.
Całość czyta się dobrze. To całkiem obiecujący debiut 👍
Odosobniona rezydencja i astrologiczny weekend. Każdy z uczestników, który przybywa na specjalne zaproszenie astrolożki Rini, boryka się z problemami, które liczy rozwiązać właśnie w Astrologicznym Zaciszu.
Dobrze zapowiadający się weekend, szybko zamienia się w koszmar. Okazuje się bowiem, że nie wszyscy opuszczą rezydencję żywi.
Jest to książka, którą pochłonęłam w tempie ekspresowym. Czyta się ją lekko, przyjemnie i naprawdę trudno się oderwać – totalny pochłaniacz wieczorów. Klimat jest tajemniczy, a sam pomysł z astrologią jako tłem wydarzeń to coś świeżego i intrygującego. Dla mnie to zdecydowanie największy atut tej historii – daje ciekawą perspektywę i sprawia, że całość wyróżnia się na tle innych thrillerów.
Jeśli chodzi o napięcie, to... no właśnie – tu trochę czekałam. Thrillerowe emocje rozkręcają się dopiero bliżej końca, co sprawia, że początek, choć wciągający, nie daje jeszcze tego dreszczyku, na jaki liczyłam.
Na plus zasługuje też plejada bohaterów – jest ich sporo, ale każdy z nich ma swój charakter i nie zlewają się w jedną masę. Naprawdę fajnie napisani, nie miałam problemu z ich odróżnieniem, co w takich grupowych historiach bywa wyzwaniem.
Książka z potencjałem, momentami zaskakująca, i przede wszystkim – bardzo dobrze się ją czyta.
Jest to książka, którą pochłonęłam w tempie ekspresowym. Czyta się ją lekko, przyjemnie i naprawdę trudno się oderwać – totalny pochłaniacz wieczorów. Klimat jest tajemniczy, a sam pomysł z astrologią jako tłem wydarzeń to coś świeżego i intrygującego. Dla mnie to zdecydowanie największy atut tej historii – daje ciekawą perspektywę i sprawia, że całość wyróżnia się na tle...
"Dom Astrologiczny" Carinn Jade od Wydawnictwa Jaguar to świetnie napisany thriller, który powoli buduje napięcie, by w kulminacyjnym momencie zrzucić na czytelnika bombę! 😁
Rini, właścicielka urokliwego pensjonatu, oferuje Intrygujący pobyt przepełniony astrologicznymi analizami i horoskopami. Ten weekend ma być wyjątkowy w Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor. Pojawi się w nim ośmioro gości, każde z innymi planami i skrywanymi sekretami. Również gospodyni ma swój plan na ten weekend, jednak nie wszystko idzie po jej myśli... O skrywa Rini? Jakie sekrety wyjdą na jaw podczas pobytu gości w Stars Harbor?
☀️☀️☀️
Historia jest ciekawie skonstruowana, krok po kroku autorka doprowadza czytelnika do kulminacyjnego momentu, dawkując informacje, jednocześnie stałe budując napięcie. Napisana w narracji pierwszoosobowej, z punktu widzenia każdego z dziewięciorga bohaterów astrologicznego weekendu. Bardzo podobały mi się kreacje poszczególnych bohaterów. Każde z nich w inny sposób doświadczone przez los, każde marzące o czymś innym, borykający się z innymi problemami. Do tego, rozdziały wprowadzające poszczególne postaci poprzedza Astrologiczna ściągawka.
Rini, właścicielka Stars Harbor jest intrygującą postacią, skrywającą niejedną tajemnicę, do tego wisi nad nią przepowiednia wróżki sprzed lat...
Uwielbiam takie klimat gwiazd, astrologii, horoskopów i miejsc skrywających wiele historii w swoich murach. Myślę, że jest to świetna pozycja na majówkę i nie tylko. 🥰 Polecam! ❤️
*współpraca reklamowa*
"Dom Astrologiczny" Carinn Jade od Wydawnictwa Jaguar to świetnie napisany thriller, który powoli buduje napięcie, by w kulminacyjnym momencie zrzucić na czytelnika bombę! 😁
Rini, właścicielka urokliwego pensjonatu, oferuje Intrygujący pobyt przepełniony astrologicznymi analizami i horoskopami. Ten weekend ma być wyjątkowy w Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor. Pojawi się w...
„Dom astrologiczny” Carinn Jade zainteresował mnie, odkąd przeczytałam opis. Thriller polecany fanom Agathy Christie i „Na noże”. Książka, w której tajemnica miesza się z astrologią. Byłam ciekawa, jak autorka podejdzie do tej tematyki. Czy ostatecznie powieść spełniła moje oczekiwania?
Astrologiczne zacisze „Stars Harbor”. Miejsce, gdzie goście mogą spędzić czas w urokliwej scenerii, a jednocześnie uczestniczyć w przeróżnych aktywnościach powiązanych z astrologią oraz poznać swoje przeznaczenie zapisane w gwiazdach. To właśnie do tego miejsca przyjeżdża grupa 8 połączonych ze sobą osób. Każda ma inne oczekiwania w stosunku do nadchodzącego weekendu oraz znajduje się na rozdrożu. Margot mimo dwóch lat walki z bezpłodnością nadal nie traci nadziei i liczy, że astrolożka przyniesie jej ukojenie i wyczekiwane zapewnienie, Aimee chce odbudować wygasające uczucie łączące ją z mężem i dalej utwierdzać swoich instagramowych obserwatorów w przekonaniu o jej idealnym życiu, Adam próbuje łączyć powinność i uczucie, a Farah mierzy się z nowoodkrytą wiedzą o sobie. Wszystkich ich łączy Rini, właścicielka ośrodka, która ma własne plany na nadchodzący czas. Dlaczego zgromadziła wszystkich w tym miejscu? Jaki los czeka ich w ciągu nadchodzącego weekendu?
Jak na thriller, książka cierpi trochę na brak realnego napięcia. Większa jej część to bardziej obyczajówka, w której w tle przewija się wątek tajemnicy, której rozwiązanie okazało się dla mnie niesatysfakcjonujące. Część przewidziałam, a reszta wydarzeń była dla mnie bardzo naciągana.
Nie oznacza to, że cała historia okazała się dla mnie stratą czasu. Tak naprawdę najbardziej ciekawiły mnie wątki astrologiczne. Sama nie jestem bardzo zaznajomiona z tematem, ale muszę przyznać, że opisywane w książce kosmogramy były interesujące i zachęciły mnie do poczytania o tym trochę więcej. Na początku kilku pierwszych rozdziałów otrzymujemy również astrościągawki o każdej z postaci, co pozwoliło uporządkować sobie ich imiona i lepiej zorientować się w fabule, bo kiedy do jednej willi trafia aż ośmioro bohaterów, połapanie się w imionach i koligacjach między nimi może okazać się nielada wyzwaniem.
Jeżeli już o postaciach mowa, ich charaktery nie były szczególnie wyróżniające się. Do żadnej z postaci nie zapałałam bliższą sympatią, ale podobało mi się, że autorka za ich pomocą poruszyła naprawdę wiele trudnych społecznie tematów. Opisała, chociażby proces zmagania się z bezpłodnością i był to poruszający obraz.
Książkę czyta się szybko, więc nie miałam podczas lektury poczucia nudy. Po skończeniu nie czuję jednak satysfakcji. Myślę, że autorka powinna bardziej rozbudować tę historię, lepiej nakreślić bohaterów, może opisać więcej perspektyw, bo narrację pierwszoosobową ma jedynie 5 z 9 osób w fabule i brakuje mi również ich zdania. Nie zmienia to faktu, że „Dom astrologiczny” wspominać będę przyjemnie, szczególnie biorąc pod uwagę motywy, które zawierała.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.
„Dom astrologiczny” Carinn Jade zainteresował mnie, odkąd przeczytałam opis. Thriller polecany fanom Agathy Christie i „Na noże”. Książka, w której tajemnica miesza się z astrologią. Byłam ciekawa, jak autorka podejdzie do tej tematyki. Czy ostatecznie powieść spełniła moje oczekiwania?
Astrologiczne zacisze „Stars Harbor”. Miejsce, gdzie goście mogą spędzić czas w...
Mam trochę mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony temat astrologii to coś, co mnie zaciekawiło - na codzień sama lubię poczytać ciekawostki o gwiazdach, horoskopach itd. Ten temat w książce to coś oryginalnie i mogło naprawdę fajnie wypaść. Niestety, w praktyce nie wciągnęło mnie to tak, jak się spodziewałam.
Pomysł był, klimat niby też był, ale coś nie zagrało. Było tutaj dla mnie za dużo bohaterów .. 9 osób i historia pisana z punktu widzenia każdego troche mnie przytłoczyła.. nie mogłam się skupić skacząc między postaciami.
Każdy bohater miał swoją rolę, ale nie zapadli mi szczególnie w pamięć. Niby coś się działo, ale nie czułam ani napięcia, ani większego zaangażowania.
Na plus zdecydowanie sam motyw astrologii – to coś rzadko spotykanego szczególnie w literaturze młodzieżowej. Podobał mi się też klimat – lekko mroczny, z potencjałem na coś bardziej tajemniczego.
Były momenty, które naprawdę mnie zaciekawiły i czułam, że ten świat ma w sobie coś wyjątkowego.
Pomysł z domem astrologicznym i tym, że każda postaci ma inny znak zodiaku był bardzo fajny – szkoda tylko, że nie został rozwinięty jeszcze głębiej.
Plusem było też to, że poznajemy każdą z postaci, jej motywację, pragnienia i obawy - ale przy tylu osobach robi się tego troszkę za dużo.
Momentami się wciągałam, momentami trochę nudziłam. Były sceny, które miały potencjał, ale często kończyły się szybciej, niż bym chciała – jakby zabrakło czasu na pogłębienie emocji czy budowanie relacji.
Astrologia miała tu grać główną rolę, ale często była raczej tłem dla wewnętrznych rozterek bohaterów.
Nie było źle, ale i nie było tak, żebym z niecierpliwością przewracała strony. Dla mnie jest to książka z potencjałem, który nie do końca został wykorzystany.
Może kogoś bardziej wciągnie, ja zostaję raczej z niedosytem.
Mam trochę mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony temat astrologii to coś, co mnie zaciekawiło - na codzień sama lubię poczytać ciekawostki o gwiazdach, horoskopach itd. Ten temat w książce to coś oryginalnie i mogło naprawdę fajnie wypaść. Niestety, w praktyce nie wciągnęło mnie to tak, jak się spodziewałam.
Pomysł był, klimat niby też był, ale coś nie...
Do Stars Harbor, które poza pobytem oferuje także analizy astrologiczne, na weekend wybiera się grupa wieloletnich znajomych. Każde z nich musi się tu z czymś zmierzyć, czy tego chce czy nie. Wielu z nich coś ukrywa, włącznie z właścicielką pensjonatu, a moment w którym sekrety zaczną wychodzić na jaw może okazać się tragiczny w skutkach.
Sama bardzo chętnie wybrałabym się do takiego miejsca, gdyż nawet pomimo gęstej atmosfery i zbliżającego się niebezpieczeństwa czułam pewien spokój czytając tę książkę. Właścicielka Rini bardzo długo panowała nad sytuacją, a jej plan i astrologiczne analizy robiły wrażenie, jednak nie zawsze umiałam zachować powagę przy ich czytaniu. Ciekawe było też odkrywanie jak wszystkie wątki łączyły się ze sobą i jak ostatni element układanki wskakuje na swoje miejsce, choć może niektórym udało się ten obrazek ułożyć nieco szybciej niż zrobiła to autorka. Niestety było tu kilka zabiegów z jej strony, które miały podbić zainteresowanie czytelnika, a które narobiły smakach na coś więcej, przez co pod koniec byłam trochę rozczarowana. Niemniej fabuła była bardzo wciągająca, tak jak tematy, które się w książce pojawiły. Nie zabrakło porządnej analizy psychologicznej głównych bohaterów, tajemniczości i poczucia, że to wszystko zostało już wcześniej zapisane w gwiazdach.
Do Stars Harbor, które poza pobytem oferuje także analizy astrologiczne, na weekend wybiera się grupa wieloletnich znajomych. Każde z nich musi się tu z czymś zmierzyć, czy tego chce czy nie. Wielu z nich coś ukrywa, włącznie z właścicielką pensjonatu, a moment w którym sekrety zaczną wychodzić na jaw może okazać się tragiczny w skutkach.
„Przez cały ten czas byłam przekonana, że zebrałam tę grupę z powodów osobistych, ale co, jeśli przyjechali tutaj z własną agendą? Aby zrealizować plan obejmujący mnie, w dniu, który […]. Nie istnieją aż tak duże zbiegi okoliczności”
♉️ Przedstawiam Wam „Dom astrologiczny”, czyli książkę, która wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji. Instrygujący pomysł wyjściowy - thriller osadzony wokół astrologii – od razu przykuł moją uwagę i sprawił, że bardzo chciałam poznać bliżej historię dziewięciorga znajomych i domu spowitego mrokiem przeszłości. Niestety dosyć szybko przekonałam się, że samo wykonanie nie do końca dorównało tej obietnicy.
♉️ Mimo interesującego tła wydarzeń, szybko okazało się, że postacie (których swoją drogą było naprawdę sporo), były przedstawione i napisane w sposób dość nijaki. Dużym plusem były na pewno ich astrościągawki, jednak w trakcie lektury często ich wszystkich myliłam, a żaden z nich nie wzbudził we mnie ani sympatii, ani większego zainteresowania. Zdecydowanie częściej ogarniało mnie uczucie irytacji i zagubienia, co wpłynęło znacząco na to, że w pewnym momencie nie miałam już nawet ochoty śledzić ich dalszych losów. Jedyną postacią, która ratowała początkowo to grono, była właścicielka domu, Rini, jednak w jej przypadku, im dalej w las, tym tylko gorzej. Tempo akcji również pozostawiało sporo do życzenia. Przez znaczną część książki fabuła niespiesznie się wlekła, nie budując wystarczającego napięcia, którego tak wyczekiwałam. Dopiero na ostatnich stronach wydarzenia zaczęły znacząco przyspieszać, ale niestety trochę za późno, by nadrobić wcześniejsze znużenie.
♉️ Nie mogę jednak odmówić tej pozycji ciekawych pomysłów. Motyw astrologii jako klucza do tajemnicy to zdecydowanie coś, czego nie spotyka się często w thrillerach. Szkoda tylko, że ta świeżość nie została w pełni wykorzystana. Z bólem serca przyznaję więc, że ten tytuł okazał się dla mnie dosyć sporym rozczarowaniem. Jeśli jednak lubicie niespieszne thrillery z wątkiem astrologicznym w tle, absolutnie nie zniechęcam! 🪐
„Przez cały ten czas byłam przekonana, że zebrałam tę grupę z powodów osobistych, ale co, jeśli przyjechali tutaj z własną agendą? Aby zrealizować plan obejmujący mnie, w dniu, który […]. Nie istnieją aż tak duże zbiegi okoliczności”
♉️ Przedstawiam Wam „Dom astrologiczny”, czyli książkę, która wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji. Instrygujący pomysł wyjściowy -...
"Dom astrologiczny" zaprasza w progi tytułowej posiadłości, do której przybywa grupa gości. Goszcząca ich Rini ma zapewnić weekend pełen wytchnienia i ciekawostek wprost z kosmicznej wiedzy. Okazuje się jednak, że każdy skrywa tu mroczne sekrety - z gospodynią na czele - a jedna osoba już nie wróci do domu...
Powieściowy debiut Carinn Jade to świetne połączenie thrillera psychologicznego z intrygującym motywem astrologicznych wrażeń.
Jestem pod szczególnym wrażeniem skrupulatnosci w tworzeniu bohaterów i dogłębnego zbadania ich motywacji, osobowości, lęków i pragnień. Staje przed nami fascynującą grupa powiązana przeróżnymi, mniej lub bardziej jawnymi, więziami, które zebrane razem budują elektryzującą atmosferę. Tajemnice, niewypowiedziane żale, tęsknota, napięcie erotyczne - to wszystko tworzy razem fascynujący obraz postępującego upadku pozornie idealnego świata, które każda z postaci usiłuje stworzyć.
Bardzo mi się podobało zgrabne wprowadzenie astrologicznych motywów, które były przekonujące i stanowiły interesujący dodatek. Analizy gwiezdne bohaterów czy sesje z Rini pozwalały zgłębić nieco też ten system wróżenia, co dla mnie stanowiło intrygującą ciekawostkę, w którą z przyjemnością się zanurzałam.
Jak na thriller przystało, stopniowo odkrywana większa prawda wychodzi poza osobiste uczucia, ukazując przerażające zdarzenia z przeszłości, będące kwintensencją zepsucia i mroku ludzkiej duszy. Tak jak początek książki płynie dość spokojnie, pozwala dogłębnie poznać uczestników tego hermetycznego dramatu i ich powiązania, tak finał pędzi na złamanie karku, co rusz zaskakując kolejnymi zwrotami akcji. Autorka ciekawie połączyła wszystkie nici i wątki, które tworzą wielowymiarową, mroczną historię.
Czytało mi się ją bardzo dobrze i bawiłam się nieźle, myślę, że to bardzo obiecujący debiut. Z chęcią będę śledzić dalsze kroki twórcze autorki, a ten tytuł śmiało polecam fanom thrillerów z nietypowymi motywami 😊
"Dom astrologiczny" zaprasza w progi tytułowej posiadłości, do której przybywa grupa gości. Goszcząca ich Rini ma zapewnić weekend pełen wytchnienia i ciekawostek wprost z kosmicznej wiedzy. Okazuje się jednak, że każdy skrywa tu mroczne sekrety - z gospodynią na czele - a jedna osoba już nie wróci do domu...
Powieściowy debiut Carinn Jade to świetne połączenie thrillera...
"Dom Astrologiczny" zaczęłam czytać bez żadnych wymagań z zupełnie pustą głową i bardzo się z tego cieszę, ponieważ pozytywnie się zaskoczyłam.
Już od pierwszej strony zostałam wręcz pochłonięta przez astrologiczny świat, gwiazdy i ich znaczenie w życiu.
Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana od pierwszego słowa. Chociaż, że coraz częściej trafiam na książki z wplątanym w nie motywem astrologii to dalej uważam to za bardzo unikatowy temat.
Ważnym aspektem w tej powieści są bohaterowie, którzy mają wady i mimo wszystko zdążają się między nimi kłótnie i spory. Taka prawdziwość i szczerość postaci spowodowała, że mogłam się z nimi bardziej zżyć i zrozumieć lepiej ich zachowania.
Przede wszystkim jednak bohaterowie mają sekrety i problemy, które zaczynają wychodzić na światło dzienne w czasie sesji z Rini (właścicielka Stars Harbor, w którym rozgrywa się akcja).
Sekrety, które nie są już tajemnicą mogą prowadzić do czegoś bardzo poważnego... na przykład MORDERSTWA.
Jeśli myślicie, że "Dom Astrologiczny" to tylko kolejny thriller to grubo się mylicie i czeka was duże zaskoczenie.
Jeśli jesteście wielkimi fanami książek Agathy Christie to ta historia napewno was w sobie rozkocha!!!
"Dom Astrologiczny" zaczęłam czytać bez żadnych wymagań z zupełnie pustą głową i bardzo się z tego cieszę, ponieważ pozytywnie się zaskoczyłam.
Już od pierwszej strony zostałam wręcz pochłonięta przez astrologiczny świat, gwiazdy i ich znaczenie w życiu.
Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana od pierwszego słowa. Chociaż, że coraz częściej trafiam na książki z wplątanym w...
Są książki, które czytasz i czujesz, że coś wisi w powietrzu.
Dom astrologiczny właśnie taki był – pełen niepokoju, tajemnic i emocji, które nie dawały mi spokoju od pierwszych stron.
Astrologiczne Zacisze miało być spokojnym miejscem na weekendowy reset. Ale szybko okazało się, że kiedy zbiera się grupa ludzi z własnymi sekretami, żadna gwiazda nie gwarantuje bezpieczeństwa. Atmosfera gęstniała z każdą stroną, a ja chłonęłam każde słowo, czekając, kiedy to wszystko eksploduje.
Choć początek historii rozwija się dość powoli, przez cały czas czułam delikatne napięcie, jakby coś nieuchronnie miało się wydarzyć. To uczucie sprawiało, że nie mogłam oderwać się od lektury.
Między bohaterami było sporo spięć – każdy z nich nosił w sobie własną, nie do końca idealną historię. Gdy kolejne tajemnice wychodziły na jaw, a fabuła serwowała kilka świetnych zwrotów akcji, wciągałam się jeszcze bardziej.
Ogromny plus za wątek astrologii – został poprowadzony świetnie! Choć na co dzień nie siedzę w temacie horoskopów czy kosmogramów, czytałam te fragmenty z ogromną ciekawością. Interpretacje gwiazd, tarota i analizy charakterów były wciągającym urozmaiceniem fabuły. Autorka umiejętnie balansowała na granicy między przeznaczeniem a wolną wolą, zmuszając do refleksji.
Zakończenie?
Nie do końca takie, jakiego się spodziewałam. Może liczyłam na większe „boom”, może na więcej szoku. Ale też… nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana. To zakończenie miało w sobie spokój – taki, którego ta historia chyba potrzebowała.
Jeśli szukacie książki, która otuli Was lekkim niepokojem, pozwoli zanurzyć się w gwiezdne tajemnice i przypomni, jak bardzo jesteśmy uwikłani w siebie nawzajem – Dom astrologiczny czeka.
[współpraca reklamowa]
Są książki, które czytasz i czujesz, że coś wisi w powietrzu.
Dom astrologiczny właśnie taki był – pełen niepokoju, tajemnic i emocji, które nie dawały mi spokoju od pierwszych stron.
Astrologiczne Zacisze miało być spokojnym miejscem na weekendowy reset. Ale szybko okazało się, że kiedy zbiera się grupa ludzi z własnymi sekretami, żadna gwiazda nie gwarantuje...
"Dom astrologiczny" to bardzo dobry, tajemniczy i trzymający w napięciu thriller, którego akcja toczy się na odludziu. Fabuła przedstawiona jest oczami kilkorga bohaterów, jednak najistotniejszą dla mnie była ta oczami Rini. Wątek dotyczący samej astrologii, chociaż nie dominujący to powiedziałabym nawet, że dodał książce pewnego niepokoju. Świetnie zgrało się to z samym miejscem akcji. Każdy z bohaterów ma swoje sekrety i grzechy, ciemną stronę, którą najlepiej byłoby ukryć przed innymi. Niektórych z nich nawet bym nie podejrzewała o taki spryt czy mściwość. Ktoś umrze. Tylko kto? Czytelnik strona za stroną obstawia tego jednego nieszczęśnika, a w rezultacie i tak zapewne nie będzie miał racji. Mi się to bynajmniej nie udało. Końcówka książki napięta tępa i chaosu, przez co nie sposób oderwać się od niej. Aż w końcu kulminacja i zaskoczenie.
Fani thrillerów zapewne będą zachwyceni tym tytułem. Warto po niego sięgnąć i spędzić niezapomniany weekend w domu astrologicznym.
"Dom astrologiczny" to bardzo dobry, tajemniczy i trzymający w napięciu thriller, którego akcja toczy się na odludziu. Fabuła przedstawiona jest oczami kilkorga bohaterów, jednak najistotniejszą dla mnie była ta oczami Rini. Wątek dotyczący samej astrologii, chociaż nie dominujący to powiedziałabym nawet, że dodał książce pewnego niepokoju. Świetnie zgrało się to z samym...
Co powiedzielibyście na długi majówkowy weekend spędzony w urokliwym Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor? Miejscu z przeszłością i energią, w które właścicielka idealnie wkomponowała atrakcje dla ciała i ducha?
Ja byłabym na tak, gdyby książka Carin Jade „Dom astrologiczny” nie rozpoczęła się od informacji, że wydarzy się tu coś niepokojącego. Według Rini - astrolożki prowadzącej pensjonat, „ wszystko co wydarzyło się o szesnastej czterdzieści cztery w niedzielę dwudziestego piątego sierpnia, narastało z upływem czasu, nabierało rozpędu i kształtu”. I faktycznie po tej zapowiedzi, nieuchronnie strona po stronie zbliżamy się do punktu kulminacyjnego, którego nie idzie przewidzieć. Powieść rozwija się dość powolnie, by na koniec przedrzeć się przez czytelnika niczym huragan. I czujemy go „w kościach” od początku, kiedy w pieczołowicie przygotowanym na przybycie gości Stars Harbor, zagęszcza się atmosfera niepokoju, niedopowiedzeń, oczekiwań i skomplikowanych relacji rodzinnych, małżeńskich i tych „pozamałżeńskich”. A w programie specjalnego weekendu, przygotowanego przez Rini, nie ma o tym ani słowa. To, co kusi przybywające tu pary, to obietnica odpoczynku w otoczce nienachalnego luksusu, w otoczeniu pięknej przyrody i indywidualnego podejścia do każdego gościa. Dodatkowym atutem są horoskopy i analizy astrologiczne.
Rini zaplanowała wszystko pod gości, analizując dokładnie ich wypełnione wcześniej ankiety, nawet każdy z przydzielonych pokoi ma swój odmienny charakter, odpowiadający jak najbardziej jego mieszkańcom.
Bardzo dobre wrażenie zrobiło na mnie przemycenie w powieści wątków astrologicznych, horoskopu, kart Tarota. Analizy kompatybilności przeprowadzane przez astrolożkę, tak naprawdę ujawniają nam kawałki dusz bohaterów i to bardzo fajny zabieg aby ukazać złożoność psychologiczną i to, że każdy z nich ma swoje sekrety, pragnienia.
Bardzo polecam! Świeży pomysł na doskonały thriller psychologiczny.
Co powiedzielibyście na długi majówkowy weekend spędzony w urokliwym Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor? Miejscu z przeszłością i energią, w które właścicielka idealnie wkomponowała atrakcje dla ciała i ducha?
Ja byłabym na tak, gdyby książka Carin Jade „Dom astrologiczny” nie rozpoczęła się od informacji, że wydarzy się tu coś niepokojącego. Według Rini - astrolożki...
"Dom astrologiczny" to wciągająca i zaskakująca lektura dla wszystkich fanów astrologii jak i po prostu dobrych historii.
Historia opowiadana jest z perspektywy różnych bohaterów ale ciągłość historii zostaje zachowana. Jest to świetne rozwiązanie kiedy w grę wchodzą zagadki, buduje to napięcie i trochę myli czytelnika.
Nie jest to mroczny thriller, nie ma tutaj dużego suspensu, jednak i tak trudno się od niego oderwać. Nad historią, bohaterami coś wisi, wiemy, że wydarzy się coś złego, choć początkowa atmosfera powieści tego nie pokazuje. Napięcie budowane jest stopniowo i kiedy eskaluje, dochodzi do tragedii. Życie praktycznie każdej postaci w książce w jakiś sposób ulega zmianie.
Bohaterowie są ciekawi, każda się zmaga z własnymi problemami. A dzięki temu, że poznajemy historię z perspektywy części postaci dobrze wiemy z jakimi problemami się zmagają. Dodatkowo ta astrologia, która dominuje w całej książce - w końcu bohaterowie wyjeżdżają na weekend do domu astrologicznego z odczytami astrologicznymi. Borykają się ze swoimi wątpliwościami i problemami, jednocześnie zastanawiają się nad swoim życiem po słowach Rini - właścicielki hotelu.
Ile się tutaj działo! Zupełnie nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji. To zakończenie! No... Działo się!
Jest to ciekawa lektura, bardzo dobrze spędziłam z nią czas i myślę, że zostanie ze mną na dłużej. Polecam! Uważam, że naprawdę warto ją przeczytać!
"Dom astrologiczny" to wciągająca i zaskakująca lektura dla wszystkich fanów astrologii jak i po prostu dobrych historii.
Historia opowiadana jest z perspektywy różnych bohaterów ale ciągłość historii zostaje zachowana. Jest to świetne rozwiązanie kiedy w grę wchodzą zagadki, buduje to napięcie i trochę myli czytelnika.
Nie jest to mroczny thriller, nie ma tutaj dużego...
Jako że swoimi czasy interesowałam się astrologią, a obecnie jestem wielką fanką thrillerów nie mogłam doczekać się lektury “Domu astrologicznego”. Brzmi jak książka idealna, prawda? Niestety nieco zawiodła moje oczekiwania, ale nadal uważam ją za wartą uwagi.
Ciężko było mi wkręcić się w historię, lecz kiedy już to zrobiłam, lektura szła bardzo sprawnie. Początkowo przeszkadzał mi styl pisania autorki, jednak po czasie zdołałam do niego przywyknąć. Nie był on niestety mocną stroną pozycji.
Tak samo bohaterowie z początku mnie sobą nie zainteresowali. Nie zdobyli oni mojej sympatii i bałam się, że ich losy będą dla mnie obojętne. Dopiero później, kiedy poznałam portrety psychologiczne postaci udało mi się ich polubić.
Niestety samej zbrodni było naprawdę mało, jak na to, że książka reklamowana jest jako thriller. Zapewne by mi to nie przeszkodziłoby, gdybym nie nastawiała się na thrillerowy klimat.
Pomimo wszystko trzeba tej książce przyznać, że Astrologiczny Zakątek był niezwykle klimatycznym miejscem. Sam pomysł na tego typu hotel naprawdę przypadł mi do gustu.
Na szczęście autorce udało się napisać ciekawy i zaskakujący plot twist, który sprawił, że ostatecznie nie żałuję lektury tej powieści. Myślę, że mogę wam ją polecić, jednak nie nastawiajcie się na wielką miłość.
Ig: fairy.library_
[współpraca z wydawnictwem]
Jako że swoimi czasy interesowałam się astrologią, a obecnie jestem wielką fanką thrillerów nie mogłam doczekać się lektury “Domu astrologicznego”. Brzmi jak książka idealna, prawda? Niestety nieco zawiodła moje oczekiwania, ale nadal uważam ją za wartą uwagi.
Ciężko było mi wkręcić się w historię, lecz kiedy już to zrobiłam, lektura szła bardzo sprawnie. Początkowo...
Pierwszy raz w moje ręce trafiła książka fabularna z motywem astrologii, a smaczku do tego wszystkiego dodaje fakt, że jest to thriller. Na samym początku ciężko było mi się połapać z nazewnictwem niektórych rzeczy i nie potrafiłam się zaangażować w historię, ale po tym nieco topornym początku akcja zaczęła się rozkręcać.
Historię poznajemy z kilku perspektyw. Dziewięciu bohaterów, każdy z nich z inną osobowością i własną tajemnicą. Wyjechali na urlop z różnymi motywacjami i w żadnym stopniu nie spodziewali się, że przez lata skrywane sekrety mogą mieć swoje skutki właśnie teraz. Autorka w dogłębny sposób przedstawiła charakter, jak i portret psychologiczny postaci. Nie oszczędza ich, wyciągając wszystkie brudy, emocje oraz ukryte uczucia na światło dzienne. Kluczową jednak postacią jest Rini, czyli organizatorka całego przedsięwzięcia. Poznajemy ją jako spokojną i profesjonalną gospodynię i na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że jej goście pojawili u niej z przypadku. Czy tak jest? Tego wam nie zdradzę.
Akcja powieści rozwija się dość powolnie, by na koniec bardzo przyspieszyć, przez co napięcie budowane przez całą książkę szybko opada. Autorka przez od początku sugeruje, że spotkanie bohaterów nie jest do końca przypadkowe, jednak nie mamy żadnych poszlak, ani dochodzenia innych postaci, przez, co jako czytelnik nie za bardzo mamy pole do snucia własnych teorii. Nie ujmuje to jednak temu, że klimat historii był bardzo tajemniczy, przytłaczający i oczywiście magiczny. Motyw astrologii, wróżenia i rytuałów bardzo mi się podobał i uważam, że właśnie to zrobiło największą robotę w lekturze.
„Dom astrologiczny” jest idealną książką, aby zacząć przygodę z thrillerami. Nie jest to wymagająca pozycja, a pióro autorki, które jest przystępne w odbiorze sprawia, że przez historię się płynie. Mimo tego, że końcowo nie zachwyciła mnie jakoś bardzo, świetnie się przy niej bawiłam i naprawdę ciężko było mi się od niej oderwać.
Pierwszy raz w moje ręce trafiła książka fabularna z motywem astrologii, a smaczku do tego wszystkiego dodaje fakt, że jest to thriller. Na samym początku ciężko było mi się połapać z nazewnictwem niektórych rzeczy i nie potrafiłam się zaangażować w historię, ale po tym nieco topornym początku akcja zaczęła się rozkręcać.
Historię poznajemy z kilku perspektyw. Dziewięciu...
W świecie thrillerów bohaterowie byli zamykani w starych domach, opuszczonych magazynach. Ucieczkę uniemożliwiała pogoda lub morderca.
W tej książce nikt nikogo nie więzi, wręcz przeciwnie głowni bohaterowie pojawiają się w hotelu, ponieważ kusi on swoimi ciekawymi astrologicznymi rozrywkami. Początek książki był naprawdę obiecujący, tajemniczy klimat, pełen symboliki świat , horoskopy oraz bohaterowie, którzy mają swoje sekrety. Czytając czułam jakbym rozwiązywała zagadkę, krok po kroku odkrywając przeszłość postaci. Akcja w książce potrafiła przyspieszać by za chwilę zwolnić co trochę mnie rozczarowywało. Uwielbiam astrologię jak i thrillery, gdzie bohaterowie osadzeni zostają w jednym miejscu, lecz niestety, ta książka trochę mnie rozczarowała. Autorka przedstawiła portrety psychologiczne każdego bohatera z osobna: Margot, Farah,Anime oraz Adama. Jest również Rini, która prowadzi astrologiczne zacisze Stars Harbor. Niestety nie ze wszystkimi bohaterami się polubiłam. Jakie sekrety skrywają bohaterowie ? Kto nie wyjdzie z tego cało ? Jakie sekrety ukrywa Rini ? Książka ta to emocjonująca opowieść o tym, jak przeszłość może wpłynąć na teraźniejszość. Podsumowując spodziewałam się historii pełnej napięcia i klaustrofobicznej atmosfery, lecz niestety tego nie otrzymałam. Podobała mi sie natomiast część gwiazd, horoskopów oraz analiz psychologicznych.
W świecie thrillerów bohaterowie byli zamykani w starych domach, opuszczonych magazynach. Ucieczkę uniemożliwiała pogoda lub morderca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce nikt nikogo nie więzi, wręcz przeciwnie głowni bohaterowie pojawiają się w hotelu, ponieważ kusi on swoimi ciekawymi astrologicznymi rozrywkami. Początek książki był naprawdę obiecujący, tajemniczy klimat, pełen symboliki...
Dobry początek, dobry koniec. Sam "środek" książki słabo angażujący, postacie dość papierowe.
Dobry początek, dobry koniec. Sam "środek" książki słabo angażujący, postacie dość papierowe.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✦ „Astrologia nie zawsze wskazuje przyszłość. Czasem obnaża przeszłość.”
„Dom astrologiczny” – Carinn Jade
Astrologia potrafi być zwierciadłem naszych emocji, a Carinn Jade w swoim debiucie postanowiła uczynić z niej tło dla mrocznej, psychologicznej historii o sekretach, winie i ludzkich słabościach.
Tytułowy dom to pensjonat prowadzony przez tajemniczą Rini — miejsce, do którego przybywa grupa ludzi z własnymi problemami. W założeniu ma to być weekend odnowy, ale szybko okazuje się, że każdy z gości skrywa coś więcej, a w powietrzu unosi się napięcie, którego nie da się wytłumaczyć żadnym horoskopem.
Jade prowadzi narrację z kilku perspektyw, ukazując, jak różne mogą być prawdy o tych samych wydarzeniach. Astrologia staje się tu metaforą — nie nauką, lecz sposobem na zrozumienie ludzi i ich emocji. To ciekawy pomysł, choć nie zawsze w pełni wykorzystany.
Atutem książki jest klimat: duszny, niepokojący, z nutą gotyckiego nastroju. Autorka potrafi budować napięcie i sprawia, że czytelnik ma wrażenie, iż coś złego czai się tuż za drzwiami. Słabsze pozostaje tempo – początek rozwija się powoli, a zakończenie następuje zbyt gwałtownie.
„Dom astrologiczny” to nie thriller sensu stricto, raczej emocjonalna opowieść o tym, jak przeszłość potrafi zdeterminować teraźniejszość. To lektura dla tych, którzy lubią, gdy tajemnica splata się z psychologią i duchowością, a zamiast pośpiechu liczy się atmosfera i refleksja.
✦ „Astrologia nie zawsze wskazuje przyszłość. Czasem obnaża przeszłość.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dom astrologiczny” – Carinn Jade
Astrologia potrafi być zwierciadłem naszych emocji, a Carinn Jade w swoim debiucie postanowiła uczynić z niej tło dla mrocznej, psychologicznej historii o sekretach, winie i ludzkich słabościach.
Tytułowy dom to pensjonat prowadzony przez tajemniczą Rini — miejsce,...
"Dom astrologiczny", autor: Carin Jade.
Prezentowana książka jest thrillerem psychologicznym z wątkiem...astrologicznym. Dziewięć osób i jeden wyjazd na weekend. Każdy z nich wyjechał z określonym planem. Astrologiczne Zacisze to miejsce, które zostało stworzone z myślą o odkrywaniu siebie i prawdy ukrytej w gwiazdach. Bohaterowie są barwni, jednak ich zachowanie często jest grą pozorów. Po co tak naprawdę tam przyjechali? Jakie są ich prawdziwe intencje i co się tam wydarzy? Jeśli jesteście ciekawi to koniecznie zapiszcie ten tytuł 👍 Książkę czyta się dobrze, jest to ciekawy thriller psychologiczny w sam raz na jesienne wieczory. W mojej ocenie 8/10 👍
#współpracarecenzencka
"Dom astrologiczny", autor: Carin Jade.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrezentowana książka jest thrillerem psychologicznym z wątkiem...astrologicznym. Dziewięć osób i jeden wyjazd na weekend. Każdy z nich wyjechał z określonym planem. Astrologiczne Zacisze to miejsce, które zostało stworzone z myślą o odkrywaniu siebie i prawdy ukrytej w gwiazdach. Bohaterowie są barwni, jednak ich zachowanie często...
Ta książka zaskoczyła mnie w pozytywnym sensie! Historia jest wciągająca, bohaterowie tak prawdziwi jak to tylko możliwe, przez co większości nie znoszę, a moim promyczkiem jest cudowna Aimee. Szczerzę polecam bo klimat, autorka, zbudowała świetnie!
Ta książka zaskoczyła mnie w pozytywnym sensie! Historia jest wciągająca, bohaterowie tak prawdziwi jak to tylko możliwe, przez co większości nie znoszę, a moim promyczkiem jest cudowna Aimee. Szczerzę polecam bo klimat, autorka, zbudowała świetnie!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrupa dziewięciorga gości przybywa do Astrologicznego Zacisza Stars Harbor w poszukiwaniu wytchnienia. Okazuje się, że każdy z nich skrywa sekrety, a największy z nich właścicielka. Jeden weekend, dziewięć osób, a ktoś nie wróci do domu...
„Dom astrologiczny” to thriller psychologiczny z fascynującym wątkiem astrologicznym. Atmosfera od samego początku jest gęsta, każda z postaci ma swoje sekrety i tajemnice. Każda z nich wiąże z wyjazdem nadzieje, na poprawę relacji bądź sytuacji w ich życiu. Jednak największy sekret skrywa właścicielka posiadłości. Narracja jest na przemienna z perspektywy kilku postaci, a każda z nich reprezentuje inne problemu natury społecznej. Problemy małżeńskie, zdrada, skomplikowane relacje rodzinne, toksyczne relacje, pragnienie powiększenia rodziny, traumy, ukryte pragnienia. Wnikliwa analiza psychologiczna postaci daje nam stopniowe odkrywane ich sekretów oraz pragnień, co skutkuje wzrostem napięcia. Choć akcja jest spokojna, to z każdą stroną robi się coraz bardziej niepokojąco, a czytelnik czuje się zaangażowany w te historie. Napięcie potęguje też miejsce akcji, jakim jest wiktoriański domek. Ciekawy był wątek różnych aktywności związanych z astrologią, horoskopów oraz analiz relacji. Mimo iż, przez całą książkę akcja toczy się spokojnie to zakończenie wynagradza, dostajemy solidny zwrot akcji i emocjonujące wydarzenia w cieniu burzy tropikalnej. Emocji nie brakuje.
Grupa dziewięciorga gości przybywa do Astrologicznego Zacisza Stars Harbor w poszukiwaniu wytchnienia. Okazuje się, że każdy z nich skrywa sekrety, a największy z nich właścicielka. Jeden weekend, dziewięć osób, a ktoś nie wróci do domu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dom astrologiczny” to thriller psychologiczny z fascynującym wątkiem astrologicznym. Atmosfera od samego początku jest gęsta, każda z...
Astrologiczne Zacisze to miejsce stworzone z myślą o ludziach oraz odkrywaniu prawdy o sobie samym ukrytej w gwiazdach. Gdy najnowsi pensjonariusze przyjeżdżają, by zażyć wypoczynku i odrobiny magii, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że w tym miejscu każdy głęboko skrywany sekret wypłynie na wierzch. A jeszcze ktoś inny ma w planach, by jedno z nich nigdy nie wróciło do domu.
Motywy astrologiczne w książce? Jestem na tak i poproszę dużo! Byle bez głupot. Autorka w ciekawy sposób połączyła pogmatwane historie bohaterów z wątkami astrologicznymi oraz magią kart tarota. Bohaterowie na własnej skórze odczuli, że najważniejsze w tej całej magii jest prawidłowe odczytanie znaków, bo prawda często skrywa się głęboko między wierszami, a odkrycie jej bywa trudne. I powoduje masę skutków ubocznych.
Bohaterowie, a mamy ich tu sporo, to bardzo barwne jednostki, które grą pozorów przykrywają te mniej pożądane u siebie cechy. Każdy z nich składa się z czegoś więcej, niż jedynie wypełniania funkcji rodzica, współmałżonka czy przyjaciela.
Ciekawym zabiegiem okazało się spokojne rozpoczęcie historii. Początkowo mało w niej klimatu thrillera, autorka bardziej skupiła się na przedstawieniu bohaterów, ich rysie psychologicznym oraz stopniowym ujawnianiu prawdy o nich samych. Z czasem dzieje się tylko wyłącznie lepiej, duszna atmosfera wyraźnie się potęguje, a wraz z upływem czasu od emocji aż wrze i bohaterowie zostają zmuszeni do zdjęcia masek noszonych na co dzień.
„Dom astrologiczny” to książka, która naprawdę mi się spodobała pomimo swojego spokojnego tempa i początkowo małej dozy napięcia. Przedstawiona historia od pierwszej do ostatniej strony przesiąknięta jest sekretami, co skutecznie wzbudzało moją ciekawość. Nie jest to thriller, od którego wyskoczy Wam serce, ale niezaprzeczalnie jest to bardzo przyjemna historia dla miłośników zagadek i logicznie uporządkowanych wątków. Jestem na ogromne „tak”.
Astrologiczne Zacisze to miejsce stworzone z myślą o ludziach oraz odkrywaniu prawdy o sobie samym ukrytej w gwiazdach. Gdy najnowsi pensjonariusze przyjeżdżają, by zażyć wypoczynku i odrobiny magii, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że w tym miejscu każdy głęboko skrywany sekret wypłynie na wierzch. A jeszcze ktoś inny ma w planach, by jedno z nich nigdy nie wróciło do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka z ogromnym potencjałem, jednak czegoś mi zabrakło i dosyć mozolny początek
Ksiazka z ogromnym potencjałem, jednak czegoś mi zabrakło i dosyć mozolny początek
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIG, YT - Mood Readerka
TikTok - hania.and
Książka niestety nie porwała mnie aż tak, jak się tego spodziewałam. Trzeba szczerze przyznać, że porównanie jej do “Na noże”, “Białego lotosu” i twórczości Agathy Christie stawia wysoko poprzeczkę. I nie mówię, że była zła - to serio dobry młodzieżowy thriller. Ale ostatecznie chyba bym jej do tych dwóch ekranizacji nie porównała. Ale może to moja wina, bo przez prywatne zobowiązania skończenie tej książki bardzo odwlekło się w czasie? Nie wiem, bo oczami wyobraźni widzę jednak rzeczywistość, w której poświęcam dwie noce na skończenie jej. Gdyby mnie tylko aż tak bardzo wciągnęła.
Zapowiadała się świetnie. “Astrościągawka” wprowadzająca nas do każdej osoby bohaterskiej i opowiadająca trochę o niej w mniej lub bardziej astrologiczny sposób, to świetny pomysł. Ułatwia to także potem odświeżanie sobie kto jest kim - bo postaci jest dużo i wśród tylu narracji idzie się pogubić. Jednak później kobiece postacie stają się na tyle wyraźne, że z ich identyfikacją nie ma problemu. Gorzej z mężczyznami, ale mam wrażenie, że większość z nich odgrywa role epizodyczne.
Carinn Jade zaprasza nas do Astrologicznego Zacisza Stars Harbor, czyli sielankowego miejsca wypoczynkowego pełnego astrologii. I o ile moje zdanie o astrologii jest dość sceptyczne (po prostu w nią nie wierzę), o tyle całkiem rozsądne oparcie na niej fabuły i nie wmawianie na siłę osobie czytelniczej, że to wszystko prawda, sprawiło że książkę się przyjemnie czytało. Bo właśnie na podstawie horoskopu każdej z postaci opiera się wypoczynek w hotelu i ich najbliższa przyszłość.
Mamy tu do czynienia z rozwiązaniem, które uwielbiam w kryminałach - zamknięcie osób bohaterskich w jednej przestrzeni oraz stosunkowo krótki czas fabularny (bo czym w porównaniu do innych książek jest jeden weekend?). Zabrakło mi jednak na końcu spójności - rozwiązanie zagadki jest. Musi być. Ale mam wrażenie, że jest trochę znikąd - wcześniej nie dostajemy jasnych znaków od autorki, które mogą nas w jakikolwiek sposób naprowadzić na domyślenie się finału. Nie jest też na tyle absurdalne, by zaklasyfikować go jako komiczne. Do komizmu mu daleko, ale do logiki także. Trochę mam wrażenie, że ono po prostu nie istniało od pierwszych stron książki, tylko narodziło się gdzieś w połowie.
Nie zmienia to jednak faktu, że książka to przyjemna rozrywka - w szczególności dla osób zajaranych astrologią (bo nie ma co ukrywać, że mi te horoskopy kompletnie nic nie mówiły). I może faktycznie mogą być lekkim wprowadzeniem do koncepcji wykorzystywanych w “Białym lotosie” czy “Na noże” - ale ja jednak tę książkę traktowałabym jako osobny byt. Bez porównywania do innych dzieł kultury też całkiem dobrze sobie radzi.
Recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem 🫶🏾
IG, YT - Mood Readerka
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTikTok - hania.and
Książka niestety nie porwała mnie aż tak, jak się tego spodziewałam. Trzeba szczerze przyznać, że porównanie jej do “Na noże”, “Białego lotosu” i twórczości Agathy Christie stawia wysoko poprzeczkę. I nie mówię, że była zła - to serio dobry młodzieżowy thriller. Ale ostatecznie chyba bym jej do tych dwóch ekranizacji nie...
Muszę przyznać, że ta lektura nie do końca spełniła moje oczekiwania. Z opisu i okładki spodziewałam się kryminału w stylu Agaty Christie lub „Na noże” z Danielem Craig, a tymczasem otrzymałam powieść obyczajową. To gatunek, po który sięgam najrzadziej, więc trudno mi było wczuć się w klimat tej historii.
Przez wiele stron niewiele się działo, a imiona bohaterów oraz ich relacje były trudne do zapamiętania, co utrudniało mi utożsamianie się z postaciami. Nie odnalazłam w nich tych, którym chciałabym kibicować. Co prawda, ostatnie rozdziały zaskoczyły mnie niespodziewanym obrotem akcji, jednak wcześniejsze dłużyzny nie zostały zrekompensowane.
Książka porusza wiele trudnych i kontrowersyjnych tematów: zdradę, wykorzystywanie s€ksu@lne, d€presję — niestety, wszystkie te kwestie zostały potraktowane dość powierzchownie, bez głębszej analizy, co osłabia ich znaczenie w kontekście fabuły.
Ciekawym pomysłem były ściągawki astrologiczne, które naprawdę mnie zainteresowały. Zastanawiam się, czy układ planet i ciał niebieskich w chwili narodzin faktycznie może zdeterminować osobowość i ścieżkę życiową człowieka? To ciekawy temat do rozważań!
Podsumowując, „Dom astrologiczny” to nie jest thriller ani kryminał, jak sugeruje opis. To raczej powieść obyczajowa z elementami psychologicznymi, która z pewnością znajdzie swoich fanów wśród miłośników tego gatunku. Dla mnie niestety była to lektura dość przeciętna, z dłużyznami i bez większego zaangażowania emocjonalnego.
Jeśli lubicie historie ukazujące tajemnice i skrywane sekrety w pięknym, astrologicznym klimacie, może warto spróbować. Dla mnie jednak to nie był strzał w dziesiątkę. ⭐️
Muszę przyznać, że ta lektura nie do końca spełniła moje oczekiwania. Z opisu i okładki spodziewałam się kryminału w stylu Agaty Christie lub „Na noże” z Danielem Craig, a tymczasem otrzymałam powieść obyczajową. To gatunek, po który sięgam najrzadziej, więc trudno mi było wczuć się w klimat tej historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez wiele stron niewiele się działo, a imiona bohaterów oraz ich...
Kocham thrillery. Astrologia nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowała, ale połączenie tych dwóch elementów bardzo mnie zaintrygowało, dlatego skusiłam się sięgnąć po ten tytuł. Czy było to udane spotkanie? Nie do końca…
Nie mogłam się wczuć w tę historię. Przez początkowe strony ciężko było mi przebrnąć, bo praktycznie nic się nie działo. Fabuła bardzo skupiała się na bohaterach, na ich dramatach, na tym, co dzieje się w ich życiu. Dla mnie to było niezwykle nużące, bo jednak oczekiwałam, że skoro to thriller, to bardziej skupimy się tutaj na akcji, a nie na wyjątkowo szczegółowym poznawaniu bohaterów. W thrillerze najważniejsze jest budowanie napięcia. Tutaj tego napięcia nie ma wcale. Jest za to mnóstwo opisów opowiadających o przeszłości bohaterów, które nic nie wnoszą do fabuły.
Styl pisania Autorki jest momentami bardzo toporny, co utrudnia i spowalnia czytanie. Tempo akcji również pozostawia wiele do życzenia. Początek rozwija się bardzo powoli, jak wspomniałam skupia się głównie na przedstawieniu bohaterów. Na jakiekolwiek rozwinięcie musimy bardzo długo czekać. Przez większość książki nie dzieje się praktycznie nic, natomiast ostatnie strony to totalny rollercoaster. Tak, jakby Autorka nagle sobie przypomniała, że kończą jej się strony i musi doprowadzić historię do końca. I faktycznie, przyznaję, że te końcowe strony bardzo mnie wciągnęły, nie mogłam się oderwać, ale szkoda, że tylko końcówka tej książki była taka ciekawa. Szkoda też, że książka jest tak bardzo przewidywalna. Nie ma tu żadnego elementu zaskoczenia, bo wszystko jest bardzo schematyczne, a każda tajemnica jest podana czytelnikowi na tacy.
Motyw astrologii, który miał wyróżniać te książkę również trochę mnie zawiódł. Fajnie, że każdy z rozdziałów zaczyna się informacją na temat znaków zodiaku, są nawet kosmogramy i symbolika planet. Ale według mnie są to jedynie wstawki estetyczne, a mało mają związku z wydarzeniami.
Nie mówię, że ta książka była zła. Ale uważam, że jej potencjał nie został w pełni wykorzystany. Uważam też, że nazywanie jej thrillerem to delikatne nadużycie, bo lektura nie dostarcza oczekiwanych emocji. Dla miłośników tego gatunku, którzy szukają dreszczyku, zwrotów akcji i zaskoczenia może być ona rozczarowaniem. Podobnie, jak dla mnie.
Kocham thrillery. Astrologia nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowała, ale połączenie tych dwóch elementów bardzo mnie zaintrygowało, dlatego skusiłam się sięgnąć po ten tytuł. Czy było to udane spotkanie? Nie do końca…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mogłam się wczuć w tę historię. Przez początkowe strony ciężko było mi przebrnąć, bo praktycznie nic się nie działo. Fabuła bardzo skupiała się...
Thriller z astrologią w tle.
Książka, którą otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Jaguar, okazała się bardzo wciągającą i trzymającą w napięciu pozycją. Niezwykle ucieszył mnie wątek astrologiczny, który został przedstawiony rzeczowo i intrygująco.
Choć muszę przyznać, że po otrzymaniu propozycji współpracy – zaraz po początkowej ekscytacji – dopadł mnie lęk związany z tym, jak ta fascynująca, starożytna dziedzina badająca ludzką duszę została ukazana… A następnie zaczęłam czytać…
Akcja książki dzieje się w czasach współczesnych. Jest to istotne, gdyż Instagram odgrywa ważną rolę w fabule.
Znana w mediach społecznościowych astrolożka prowadzi pensjonat w starej, odremontowanej wiktoriańskiej willi. Jak to w thrillerach bywa, owy zabytkowy dom znajduje się na odludziu, które często bywa zamglone i narażone na odcięcie od cywilizacji z różnych powodów meteorologicznych. W ramach pobytu w astrologicznym przybytku otrzymuje się nie tylko nocleg, ale również możliwość udziału w sesjach astrologicznych (indywidualnych i grupowych) oraz innych duchowych aktywnościach (medytacje, joga).
Wraz z rozpoczęciem pierwszego rozdziału zaczyna się turnus nowej grupy. Nowi goście w „astro-dworku” to pary małżeńskie i partnerskie, które się znają i przyjechały wspólnie spędzić ciekawie czas. W trakcie krótkiego, bo trzydniowego wypoczynku, okaże się, że konstelacje muszą ulec zmianie. I nie mam tu na myśli gwiazd ani planet ;).
Książka podzielona jest na trzy części, odpowiadające trzem dniom pobytu. Każda doba z kolei została rozbita na krótkie rozdziały, w których akcja przedstawiana jest z perspektywy kolejnych bohaterów. To bardzo ciekawy zabieg literacki – tym bardziej że mamy możliwość zapoznania się z Wielkimi Trójkami gości-narratorów.
Autorka wkłada w usta i myśli postaci subtelne nawiązania do możliwych manifestacji świateł i ascendentu.
Co ciekawe, mimo wartkiej akcji i ciągle zmieniających się perspektyw, bohaterowie prowadzący narrację są łatwi do odróżnienia. Wynika to z ich różnego stylu wypowiedzi oraz koncentracji na własnych przeżyciach i problemach.
Niezwykle orzeźwiające i wciągające są pojawiające się nowe wątki fabularne oraz ich wzajemne przeplatanie. Nic nie jest takie, jak się wydaje. Maski pozorów i obłudy z każdą stroną opadają coraz bardziej, a stare winy upominają się o zadośćuczynienie.
Ogromnie ucieszyło mnie również poruszenie tematów istotnych z punktu widzenia astrologii w szerszym, społecznym kontekście – takich jak rosnąca liczba cesarskich cięć, godzina urodzenia i jej wpływ na kolejne pokolenia, czy też prognozowanie śmierci.
Równie mocno poruszył mnie fragment o wolnej woli i tym, że sprawczość zawsze należy do nas. Słuszna i prawdziwa uwaga. Rozważania na temat skuteczności astrologii i przeznaczenia, włożone w usta bohaterów, z pewnością skłonią wielu czytelników do refleksji. I słusznie!
Niestety pojawiły się dwa niewielkie błędy merytoryczne z zakresu astrologii. Może to wynikać z faktu, że autorka dopiero zaczyna swoją przygodę z interpretacją horoskopów. W dodatku na końcu książki zaznacza, że nieścisłości astrologiczne są celowym zabiegiem, mającym służyć fabule.
Błąd 1:
Drugi dom to faktycznie finanse. Jednak Rak – należący do osi znaków połączonych tradycją, mówiący o pochodzeniu, przodkach, matczynej trosce i wycofaniu (nomen omen: „rakiem”) – jest jednym z najmniej trafnych wyborów do zestawienia ze słowem „niekonwencjonalny”. Zdecydowanie lepiej pasowałby tu Wodnik.
Błąd 2:
Mars obiega cały zodiak w ciągu ok. dwóch lat. Zatem jest niemożliwe, aby w ciągu dziesięciu lat ani razu nie spotkał się z Plutonem. Sama interpretacja tego fragmentu również pozostawia sporo do życzenia z punktu widzenia astrologa. Ale – trzeba przyznać – pasuje do fabuły.
Jednak te drobne niedociągnięcia nie mają większego znaczenia dla czytelników niezaznajomionych z astrologią. Mnie również nie przeszkodziły w śledzeniu losów gości wiktoriańskiej willi.
A teraz dla równowagi – dwa przykłady prawidłowych interpretacji, których w książce było zdecydowanie więcej!
(Nie zdradzę szczegółów eksplodującej zwrotami akcji treści – wspomnę jedynie, że pojawiają się wątki miłosne w różnych konfiguracjach płciowych i partnerskich.)
Obietnica z okładki zostaje spełniona – i jedna osoba rzeczywiście nie powróci. To dla mnie istotne, gdyż nic mnie tak nie frustruje, jak zapowiedzi, które okazują się jedynie metaforą. Najlepsze w tej książce jest to, że dosłownie do końca nie wiadomo, kto będzie musiał odejść, co jest prawdą i kto właściwie rozdaje tu karty (i horoskopy).
PS. Po przeczytaniu tej książki, to ostatnie zdanie wyda Ci się wyjątkowo dowcipne – bo karty Tarota również pojawią się w tym magicznym domu. Choć nie za sprawą astrolożki…
Podsumowując: 8/10
Plusy:
● pomysł
● fabuła
● żywa i wciągająca akcja
● zmusza do refleksji (nie tylko astrologicznej)
● ciekawy styl narracji
● astrologia przedstawiona w dobrym świetle, ale bez przesady i wyolbrzymiania jej możliwości
● wyraźne oddzielenie astrologii od wróżenia z kart i innych metod dywinacji ● obalenie wielu mitów i uprzedzeń wobec astrologii
● spełniona obietnica z okładki
Minusy:
● lekko przeciągnięta fabuła
● dużo bohaterów – niektórzy byli tylko tłem i spokojnie mogli wrócić wcześniej do domu
● dwa błędy astrologiczne – możliwe do uniknięcia, gdyby autorka skonsultowała się z bardziej doświadczonym astrologiem + lekkie „astrologiczne niedopieszczenie” → Mogłoby być więcej astrologii. Jednak mam świadomość, że dla zwykłego czytelnika mogło to, by być nudne.
Po fragmenty w postaci zdjęć z książki zajrzyj na moje IG @jakowniebie
Thriller z astrologią w tle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą otrzymałam do recenzji od wydawnictwa Jaguar, okazała się bardzo wciągającą i trzymającą w napięciu pozycją. Niezwykle ucieszył mnie wątek astrologiczny, który został przedstawiony rzeczowo i intrygująco.
Choć muszę przyznać, że po otrzymaniu propozycji współpracy – zaraz po początkowej ekscytacji – dopadł mnie lęk związany z...
„Życie składa się z serii konkretnych wyborów”
Piękne widoki, kojąca zieleń otaczająca wiktoriańską posiadłość nad brzegiem oceanu oraz wszechobecna cisza tworzą idealne warunki, by ukoić nerwy, uwolnić się od stresu i na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. Z takim nastawieniem do Stars Harbor Astrological Retreat przybywa grupa zamożnych mieszkańców Manhattanu, którzy są bohaterami powieści „Dom Astrologiczny”.
Wśród nich jest Margot, która desperacko potrzebuje chwili spokoju. Codzienne życie ją przytłacza—pracuje niemal bez wytchnienia jako świeżo upieczona partnerka w kancelarii prawnej, jej relacja z bratem jest coraz bardziej napięta, a największe pragnienie, by zajść w ciążę, pozostaje niespełnione mimo lat starań. Towarzyszy jej mąż Ted, z którym tworzą małżeństwo od dziesięciu lat. Margot wierzy, że Rini, gospodyni pensjonatu i astrolog, odnajdzie w jej horoskopie odpowiedzi, których tak bardzo potrzebuje.
Jej brat Adam przyjeżdża do Stars Harbor wraz ze swoją żoną Aimee, znaną influencerką, która buduje idealny obraz swojego życia w mediach społecznościowych, ukrywając mroczne sekrety z przeszłości. Adam liczy na to, że pobyt w pensjonacie pomoże mu znaleźć inspirację do swojej nowej powieści, która ma być romansem. Ich przyjaciółka Farah, ceniona ginekolog-położnik, jest przekonana, że ma wszystko pod kontrolą—choć rzeczywistość stopniowo zaczyna przeczyć tej iluzji.Rini, to gospodyni pensjonatu, która także ma swoje sekrety, więc otacza ją aura tajemnicy. Jako astrolog i tarocistka zdaje się wiedzieć więcej niż inni. Sprawia wrażenie, że tylko ona wie, jak to się wszystko skończy, ma ona dobrze opracowany plan pobytu swoich gości, że nad wszystkim panuje, ale okazuje się, że nie wszystko można przewidzieć.
Każdego z gości poznajemy stopniowo, nie tylko poprzez ich relacje, ale także w kontekście astrologicznym. Astrościągawka, przygotowana przez Rini, zawiera podstawowe informacje o każdej osobie: znak zodiaku, księżycowy znak oraz ascendent. Dodatkowo wskazuje, jakie powiązania łączą gości, odsłaniając subtelne zależności między nimi.
Rini, tajemnicza gospodyni Stars Harbor, zdaje się wiedzieć więcej niż inni. Jako astrolog i tarocistka sprawia wrażenie, że ma wszystko pod kontrolą, a jej plan pobytu gości jest dokładnie przemyślany. Jednak szybko okazuje się, że nie wszystko da się przewidzieć. Niektóre rzeczy wymykają się spod jej kontroli, a sekrety, które miały pozostać ukryte, stopniowo wychodzą na światło dzienne.
„Dom astrologiczny” to debiut pani Carinn Jade, ale czytając, nie jest to wyczuwalne. Napisała powieść z oryginalną i równie niestandardowo poprowadzoną fabułą, z dobrze przemyślanym przebiegiem zdarzeń i porcją ogromnej wiedzy astrologicznej. Autorka zastosowała konstrukcję klamrową, rozpoczynając powieść od końca, czyli ostatniego dnia weekendu – niedzieli. Ten zabieg od razu budzi ciekawość i intryguje, ale czego dotyczy ten wstęp, dowiadujemy się na kolejnych stronach przenosząc się o dwa dni wstecz, do piątku, gdy bohaterowie przybywają do pensjonatu, nieświadomi tego, jak bardzo ten weekend odbiegnie od ich oczekiwań.
Początkowo fabuła biegnie jak w typowej obyczajowej powieści, jednak im dalej, tym atmosfera się zagęszcza. Poznajemy spore grono osób, więc można się pogubić w ich ilości i kto jest kim, więc dobrze jest po prostu sobie to wynotować. Wnikamy w poszczególne relacje, widzimy, kto kogo lubi, a z kim trudno znaleźć porozumienie. Jedno jest pewne - każda z osób ma jakieś problemy, z którymi się mierzy i chciałaby w jakiś sposób je rozwiązać. Gdy poznajemy każdą z par, nie wiemy, z czym się mierzą, gdyż ich zachowanie, które prezentują wśród innych ludzi, nie współgra z tym, co myślą i co dzieje się u nich naprawdę. Dowiadujemy się o tym sukcesywnie, stopniowo w bezpośredniej narracji każdego z uczestników, gdyż autorka zastosowała pierwszoplanową narrację prowadzoną z kilku perspektyw.
To książka, w której napięcie jest uśpione, ale daje o sobie znać niepokój, który jest jak pomruki nadchodzącej burzy. Pozornie jest spokojnie, sielsko, towarzystwo spędza miły czas, ale niektóre uwagi gospodyni pensjonatu lub też ostatnie zdania rozdziału zdradzają, że coś się wydarzy, co zepsuje ten wakacyjny nastrój. Umieszczenie akcji w jednym miejscu, w ograniczonej przestrzeni, jakim jest pensjonat na półwyspie North Fork na Long Island potęguje wrażenie zagrożenia. Pod pozorem beztroskiego relaksu kryją się tlące się urazy, skrywane sekrety i napięcia. I zanim weekend dobiegnie końca, nic już nie będzie takie samo, jak było w dniu przyjazdu.
Książkę przeczytałam w ramach współpracy z wydawnictwem Jaguar
„Życie składa się z serii konkretnych wyborów”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne widoki, kojąca zieleń otaczająca wiktoriańską posiadłość nad brzegiem oceanu oraz wszechobecna cisza tworzą idealne warunki, by ukoić nerwy, uwolnić się od stresu i na chwilę zapomnieć o codziennych troskach. Z takim nastawieniem do Stars Harbor Astrological Retreat przybywa grupa zamożnych mieszkańców Manhattanu,...
Czy naprawdę mamy wpływ na własne życie, czy może wszystko zostało już dawno zapisane w gwiazdach?
Nie jestem typową „zodiakarą” – nie znam się na ascendencie, kosmogramie ani retrogradacji Merkurego. A jednak fascynuje mnie myśl, że dzień naszych narodzin może wpływać na cechy charakteru i osobowość. I choć wiem, że nie ma tu żadnych absolutnych prawd, to jeśli przeczytacie opis Koziorożca – zobaczycie mnie. W stu procentach. Serio.
Temat przeznaczenia, przypadku i wpływu wolnej woli przewija się również w książce Dom Astrologiczny autorstwa Carinn Jade. Jej bohaterowie trafiają na weekend do niezwykłego hotelu, gdzie mają wziąć udział w sesjach astrologicznych prowadzonych przez tajemniczą wróżkę. Młoda kobieta ma pomóc im spojrzeć w przyszłość, zrozumieć siebie nawzajem i zacieśnić relacje. Tyle że właścicielka hotelu – dostosowująca nawet wystrój pokoi i menu do znaków zodiaku swoich gości – od początku wydaje się... dziwna. Czy faktycznie odczytuje znaki z gwiazd? A może sama manipuluje sytuacją, celowo siejąc niepokój? I dlaczego to właśnie ci ludzie zostali zaproszeni na ten specyficzny weekend?
Choć Dom Astrologiczny promowany jest jako thriller, dla mnie to raczej duszna, niepokojąca powieść obyczajowa z mrocznym twistem – balansująca na granicy thrillera psychologicznego i literatury pięknej. Napięcie nie wynika tu z pościgów ani przem0cy, lecz z rozmów między bohaterami, z ujawnianych stopniowo tajemnic, które przez lata skrywali – zarówno przed bliskimi, jak i przed sobą samymi. Zamiast szokującego wydarzenia, zaskakują słowa, które w końcu padają.
Poleciłabym tę książkę fanom Białego Lotosu, Małych kłamstewek, Idealnej pary, Influencerki, Muchomorów w cukrze czy Nocnych godzin. Ale ostrzegam – zawiera sporo triggerów: przem0c, m0rderstwo, zdrady, gw4łt, ab0rcja i inne trudne tematy. Jeśli jednak nie boicie się książek, które drążą głębiej i zostają z Wami na dłużej – warto dać jej szansę.
Czy naprawdę mamy wpływ na własne życie, czy może wszystko zostało już dawno zapisane w gwiazdach?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jestem typową „zodiakarą” – nie znam się na ascendencie, kosmogramie ani retrogradacji Merkurego. A jednak fascynuje mnie myśl, że dzień naszych narodzin może wpływać na cechy charakteru i osobowość. I choć wiem, że nie ma tu żadnych absolutnych prawd, to jeśli...
Muszę przyznać, że thriller połączony z astrologią wydał mi się bardzo interesującą propozycją. Czułam, że książka ogromnie mnie zaciekawi i wciągnie bez reszty. Niestety — nieco się na niej zawiodłam. Przez większą część powieści poznawałam dramaty i tajemnice bohaterów, ale nie odczuwałam tego, na co liczyłam najbardziej — grozy i niepewności.
Książka porusza tematy zdrady, egoizmu i zaślepienia, ukazując te zachowania niemal neutralnie, a ich przezwyciężenie — jakby było łatwe niczym pstryknięcie palcami. Relacje między bohaterami są toksyczne i niezdrowe. Na tle tych napiętych relacji przeplata się wątek astrologiczny. Uczestnicy mają zaplanowany trzydniowy program, obejmujący różne spotkania, analizy indywidualne oraz badanie kompatybilności par. Ten element był dla mnie znacznie ciekawszy niż dramaty bohaterów.
Jeśli chodzi o warstwę thrillera — trzeba na nią długo czekać, a gdy już się pojawia, jest dość uboga. Dlatego moim zdaniem książka bardziej wpisuje się w literaturę obyczajową niż w thriller psychologiczny. Głównym moim zarzutem jest brak napięcia i poczucia niepokoju. Zakończenie, na które tak długo czekałam, okazało się niestety bardzo rozczarowujące.
Podsumowując — ta książka była dla mnie lekkim zawodem. Spodziewałam się historii pełnej napięcia i klaustrofobicznej atmosfery, ale niestety tego nie otrzymałam. Z przykrością muszę przyznać, że nie mogę jej polecić.
Muszę przyznać, że thriller połączony z astrologią wydał mi się bardzo interesującą propozycją. Czułam, że książka ogromnie mnie zaciekawi i wciągnie bez reszty. Niestety — nieco się na niej zawiodłam. Przez większą część powieści poznawałam dramaty i tajemnice bohaterów, ale nie odczuwałam tego, na co liczyłam najbardziej — grozy i niepewności.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka porusza tematy...
Odosobniona rezydencja i astrologiczny weekend. Każdy z uczestników, który przybywa na specjalne zaproszenie astrolożki Rini, boryka się z problemami, które liczy rozwiązać właśnie w Astrologicznym Zaciszu.
Dobrze zapowiadający się weekend, szybko zamienia się w koszmar. Okazuje się bowiem, że nie wszyscy opuszczą rezydencję żywi.
Historia przedstawiona z perspektywy kilku bohaterów pozwala czytelnikowi lepiej zrozumieć ich emocje i motywy, którymi się kierują.
Fabuła intryguje od pierwszych stron. Każdy rozdział poprzedzony jest atrosciagawką, która wprowadza nas w horoskop danej postaci. To ciekawy i dodający unikalności powieści zabieg.
Autorka bardzo się stara wzbudzić w czytelniku zainteresowanie. Rozbudza jego ciekawość kilkoma zaskakującymi zwrotami akcji.
Choć tempo historii jest początkowo powolne, nabiera ono rozmachu w dalszych rozdziałach, prowadząc do kulminacyjnych momentów.
Całość czyta się dobrze. To całkiem obiecujący debiut 👍
Odosobniona rezydencja i astrologiczny weekend. Każdy z uczestników, który przybywa na specjalne zaproszenie astrolożki Rini, boryka się z problemami, które liczy rozwiązać właśnie w Astrologicznym Zaciszu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze zapowiadający się weekend, szybko zamienia się w koszmar. Okazuje się bowiem, że nie wszyscy opuszczą rezydencję żywi.
Historia przedstawiona z perspektywy...
Jest to książka, którą pochłonęłam w tempie ekspresowym. Czyta się ją lekko, przyjemnie i naprawdę trudno się oderwać – totalny pochłaniacz wieczorów. Klimat jest tajemniczy, a sam pomysł z astrologią jako tłem wydarzeń to coś świeżego i intrygującego. Dla mnie to zdecydowanie największy atut tej historii – daje ciekawą perspektywę i sprawia, że całość wyróżnia się na tle innych thrillerów.
Jeśli chodzi o napięcie, to... no właśnie – tu trochę czekałam. Thrillerowe emocje rozkręcają się dopiero bliżej końca, co sprawia, że początek, choć wciągający, nie daje jeszcze tego dreszczyku, na jaki liczyłam.
Na plus zasługuje też plejada bohaterów – jest ich sporo, ale każdy z nich ma swój charakter i nie zlewają się w jedną masę. Naprawdę fajnie napisani, nie miałam problemu z ich odróżnieniem, co w takich grupowych historiach bywa wyzwaniem.
Książka z potencjałem, momentami zaskakująca, i przede wszystkim – bardzo dobrze się ją czyta.
Jest to książka, którą pochłonęłam w tempie ekspresowym. Czyta się ją lekko, przyjemnie i naprawdę trudno się oderwać – totalny pochłaniacz wieczorów. Klimat jest tajemniczy, a sam pomysł z astrologią jako tłem wydarzeń to coś świeżego i intrygującego. Dla mnie to zdecydowanie największy atut tej historii – daje ciekawą perspektywę i sprawia, że całość wyróżnia się na tle...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dom Astrologiczny" Carinn Jade od Wydawnictwa Jaguar to świetnie napisany thriller, który powoli buduje napięcie, by w kulminacyjnym momencie zrzucić na czytelnika bombę! 😁
Rini, właścicielka urokliwego pensjonatu, oferuje Intrygujący pobyt przepełniony astrologicznymi analizami i horoskopami. Ten weekend ma być wyjątkowy w Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor. Pojawi się w nim ośmioro gości, każde z innymi planami i skrywanymi sekretami. Również gospodyni ma swój plan na ten weekend, jednak nie wszystko idzie po jej myśli... O skrywa Rini? Jakie sekrety wyjdą na jaw podczas pobytu gości w Stars Harbor?
☀️☀️☀️
Historia jest ciekawie skonstruowana, krok po kroku autorka doprowadza czytelnika do kulminacyjnego momentu, dawkując informacje, jednocześnie stałe budując napięcie. Napisana w narracji pierwszoosobowej, z punktu widzenia każdego z dziewięciorga bohaterów astrologicznego weekendu. Bardzo podobały mi się kreacje poszczególnych bohaterów. Każde z nich w inny sposób doświadczone przez los, każde marzące o czymś innym, borykający się z innymi problemami. Do tego, rozdziały wprowadzające poszczególne postaci poprzedza Astrologiczna ściągawka.
Rini, właścicielka Stars Harbor jest intrygującą postacią, skrywającą niejedną tajemnicę, do tego wisi nad nią przepowiednia wróżki sprzed lat...
Uwielbiam takie klimat gwiazd, astrologii, horoskopów i miejsc skrywających wiele historii w swoich murach. Myślę, że jest to świetna pozycja na majówkę i nie tylko. 🥰 Polecam! ❤️
*współpraca reklamowa*
"Dom Astrologiczny" Carinn Jade od Wydawnictwa Jaguar to świetnie napisany thriller, który powoli buduje napięcie, by w kulminacyjnym momencie zrzucić na czytelnika bombę! 😁
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRini, właścicielka urokliwego pensjonatu, oferuje Intrygujący pobyt przepełniony astrologicznymi analizami i horoskopami. Ten weekend ma być wyjątkowy w Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor. Pojawi się w...
„Dom astrologiczny” Carinn Jade zainteresował mnie, odkąd przeczytałam opis. Thriller polecany fanom Agathy Christie i „Na noże”. Książka, w której tajemnica miesza się z astrologią. Byłam ciekawa, jak autorka podejdzie do tej tematyki. Czy ostatecznie powieść spełniła moje oczekiwania?
Astrologiczne zacisze „Stars Harbor”. Miejsce, gdzie goście mogą spędzić czas w urokliwej scenerii, a jednocześnie uczestniczyć w przeróżnych aktywnościach powiązanych z astrologią oraz poznać swoje przeznaczenie zapisane w gwiazdach. To właśnie do tego miejsca przyjeżdża grupa 8 połączonych ze sobą osób. Każda ma inne oczekiwania w stosunku do nadchodzącego weekendu oraz znajduje się na rozdrożu. Margot mimo dwóch lat walki z bezpłodnością nadal nie traci nadziei i liczy, że astrolożka przyniesie jej ukojenie i wyczekiwane zapewnienie, Aimee chce odbudować wygasające uczucie łączące ją z mężem i dalej utwierdzać swoich instagramowych obserwatorów w przekonaniu o jej idealnym życiu, Adam próbuje łączyć powinność i uczucie, a Farah mierzy się z nowoodkrytą wiedzą o sobie. Wszystkich ich łączy Rini, właścicielka ośrodka, która ma własne plany na nadchodzący czas. Dlaczego zgromadziła wszystkich w tym miejscu? Jaki los czeka ich w ciągu nadchodzącego weekendu?
Jak na thriller, książka cierpi trochę na brak realnego napięcia. Większa jej część to bardziej obyczajówka, w której w tle przewija się wątek tajemnicy, której rozwiązanie okazało się dla mnie niesatysfakcjonujące. Część przewidziałam, a reszta wydarzeń była dla mnie bardzo naciągana.
Nie oznacza to, że cała historia okazała się dla mnie stratą czasu. Tak naprawdę najbardziej ciekawiły mnie wątki astrologiczne. Sama nie jestem bardzo zaznajomiona z tematem, ale muszę przyznać, że opisywane w książce kosmogramy były interesujące i zachęciły mnie do poczytania o tym trochę więcej. Na początku kilku pierwszych rozdziałów otrzymujemy również astrościągawki o każdej z postaci, co pozwoliło uporządkować sobie ich imiona i lepiej zorientować się w fabule, bo kiedy do jednej willi trafia aż ośmioro bohaterów, połapanie się w imionach i koligacjach między nimi może okazać się nielada wyzwaniem.
Jeżeli już o postaciach mowa, ich charaktery nie były szczególnie wyróżniające się. Do żadnej z postaci nie zapałałam bliższą sympatią, ale podobało mi się, że autorka za ich pomocą poruszyła naprawdę wiele trudnych społecznie tematów. Opisała, chociażby proces zmagania się z bezpłodnością i był to poruszający obraz.
Książkę czyta się szybko, więc nie miałam podczas lektury poczucia nudy. Po skończeniu nie czuję jednak satysfakcji. Myślę, że autorka powinna bardziej rozbudować tę historię, lepiej nakreślić bohaterów, może opisać więcej perspektyw, bo narrację pierwszoosobową ma jedynie 5 z 9 osób w fabule i brakuje mi również ich zdania. Nie zmienia to faktu, że „Dom astrologiczny” wspominać będę przyjemnie, szczególnie biorąc pod uwagę motywy, które zawierała.
Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Jaguar.
„Dom astrologiczny” Carinn Jade zainteresował mnie, odkąd przeczytałam opis. Thriller polecany fanom Agathy Christie i „Na noże”. Książka, w której tajemnica miesza się z astrologią. Byłam ciekawa, jak autorka podejdzie do tej tematyki. Czy ostatecznie powieść spełniła moje oczekiwania?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAstrologiczne zacisze „Stars Harbor”. Miejsce, gdzie goście mogą spędzić czas w...
Mam trochę mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony temat astrologii to coś, co mnie zaciekawiło - na codzień sama lubię poczytać ciekawostki o gwiazdach, horoskopach itd. Ten temat w książce to coś oryginalnie i mogło naprawdę fajnie wypaść. Niestety, w praktyce nie wciągnęło mnie to tak, jak się spodziewałam.
Pomysł był, klimat niby też był, ale coś nie zagrało. Było tutaj dla mnie za dużo bohaterów .. 9 osób i historia pisana z punktu widzenia każdego troche mnie przytłoczyła.. nie mogłam się skupić skacząc między postaciami.
Każdy bohater miał swoją rolę, ale nie zapadli mi szczególnie w pamięć. Niby coś się działo, ale nie czułam ani napięcia, ani większego zaangażowania.
Na plus zdecydowanie sam motyw astrologii – to coś rzadko spotykanego szczególnie w literaturze młodzieżowej. Podobał mi się też klimat – lekko mroczny, z potencjałem na coś bardziej tajemniczego.
Były momenty, które naprawdę mnie zaciekawiły i czułam, że ten świat ma w sobie coś wyjątkowego.
Pomysł z domem astrologicznym i tym, że każda postaci ma inny znak zodiaku był bardzo fajny – szkoda tylko, że nie został rozwinięty jeszcze głębiej.
Plusem było też to, że poznajemy każdą z postaci, jej motywację, pragnienia i obawy - ale przy tylu osobach robi się tego troszkę za dużo.
Momentami się wciągałam, momentami trochę nudziłam. Były sceny, które miały potencjał, ale często kończyły się szybciej, niż bym chciała – jakby zabrakło czasu na pogłębienie emocji czy budowanie relacji.
Astrologia miała tu grać główną rolę, ale często była raczej tłem dla wewnętrznych rozterek bohaterów.
Nie było źle, ale i nie było tak, żebym z niecierpliwością przewracała strony. Dla mnie jest to książka z potencjałem, który nie do końca został wykorzystany.
Może kogoś bardziej wciągnie, ja zostaję raczej z niedosytem.
Mam trochę mieszane uczucia co do tej książki. Z jednej strony temat astrologii to coś, co mnie zaciekawiło - na codzień sama lubię poczytać ciekawostki o gwiazdach, horoskopach itd. Ten temat w książce to coś oryginalnie i mogło naprawdę fajnie wypaść. Niestety, w praktyce nie wciągnęło mnie to tak, jak się spodziewałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł był, klimat niby też był, ale coś nie...
Do Stars Harbor, które poza pobytem oferuje także analizy astrologiczne, na weekend wybiera się grupa wieloletnich znajomych. Każde z nich musi się tu z czymś zmierzyć, czy tego chce czy nie. Wielu z nich coś ukrywa, włącznie z właścicielką pensjonatu, a moment w którym sekrety zaczną wychodzić na jaw może okazać się tragiczny w skutkach.
Sama bardzo chętnie wybrałabym się do takiego miejsca, gdyż nawet pomimo gęstej atmosfery i zbliżającego się niebezpieczeństwa czułam pewien spokój czytając tę książkę. Właścicielka Rini bardzo długo panowała nad sytuacją, a jej plan i astrologiczne analizy robiły wrażenie, jednak nie zawsze umiałam zachować powagę przy ich czytaniu. Ciekawe było też odkrywanie jak wszystkie wątki łączyły się ze sobą i jak ostatni element układanki wskakuje na swoje miejsce, choć może niektórym udało się ten obrazek ułożyć nieco szybciej niż zrobiła to autorka. Niestety było tu kilka zabiegów z jej strony, które miały podbić zainteresowanie czytelnika, a które narobiły smakach na coś więcej, przez co pod koniec byłam trochę rozczarowana. Niemniej fabuła była bardzo wciągająca, tak jak tematy, które się w książce pojawiły. Nie zabrakło porządnej analizy psychologicznej głównych bohaterów, tajemniczości i poczucia, że to wszystko zostało już wcześniej zapisane w gwiazdach.
Do Stars Harbor, które poza pobytem oferuje także analizy astrologiczne, na weekend wybiera się grupa wieloletnich znajomych. Każde z nich musi się tu z czymś zmierzyć, czy tego chce czy nie. Wielu z nich coś ukrywa, włącznie z właścicielką pensjonatu, a moment w którym sekrety zaczną wychodzić na jaw może okazać się tragiczny w skutkach.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama bardzo chętnie wybrałabym się...
„Przez cały ten czas byłam przekonana, że zebrałam tę grupę z powodów osobistych, ale co, jeśli przyjechali tutaj z własną agendą? Aby zrealizować plan obejmujący mnie, w dniu, który […]. Nie istnieją aż tak duże zbiegi okoliczności”
♉️ Przedstawiam Wam „Dom astrologiczny”, czyli książkę, która wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji. Instrygujący pomysł wyjściowy - thriller osadzony wokół astrologii – od razu przykuł moją uwagę i sprawił, że bardzo chciałam poznać bliżej historię dziewięciorga znajomych i domu spowitego mrokiem przeszłości. Niestety dosyć szybko przekonałam się, że samo wykonanie nie do końca dorównało tej obietnicy.
♉️ Mimo interesującego tła wydarzeń, szybko okazało się, że postacie (których swoją drogą było naprawdę sporo), były przedstawione i napisane w sposób dość nijaki. Dużym plusem były na pewno ich astrościągawki, jednak w trakcie lektury często ich wszystkich myliłam, a żaden z nich nie wzbudził we mnie ani sympatii, ani większego zainteresowania. Zdecydowanie częściej ogarniało mnie uczucie irytacji i zagubienia, co wpłynęło znacząco na to, że w pewnym momencie nie miałam już nawet ochoty śledzić ich dalszych losów. Jedyną postacią, która ratowała początkowo to grono, była właścicielka domu, Rini, jednak w jej przypadku, im dalej w las, tym tylko gorzej. Tempo akcji również pozostawiało sporo do życzenia. Przez znaczną część książki fabuła niespiesznie się wlekła, nie budując wystarczającego napięcia, którego tak wyczekiwałam. Dopiero na ostatnich stronach wydarzenia zaczęły znacząco przyspieszać, ale niestety trochę za późno, by nadrobić wcześniejsze znużenie.
♉️ Nie mogę jednak odmówić tej pozycji ciekawych pomysłów. Motyw astrologii jako klucza do tajemnicy to zdecydowanie coś, czego nie spotyka się często w thrillerach. Szkoda tylko, że ta świeżość nie została w pełni wykorzystana. Z bólem serca przyznaję więc, że ten tytuł okazał się dla mnie dosyć sporym rozczarowaniem. Jeśli jednak lubicie niespieszne thrillery z wątkiem astrologicznym w tle, absolutnie nie zniechęcam! 🪐
„Przez cały ten czas byłam przekonana, że zebrałam tę grupę z powodów osobistych, ale co, jeśli przyjechali tutaj z własną agendą? Aby zrealizować plan obejmujący mnie, w dniu, który […]. Nie istnieją aż tak duże zbiegi okoliczności”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to♉️ Przedstawiam Wam „Dom astrologiczny”, czyli książkę, która wzbudziła we mnie wiele sprzecznych emocji. Instrygujący pomysł wyjściowy -...
"Dom astrologiczny" zaprasza w progi tytułowej posiadłości, do której przybywa grupa gości. Goszcząca ich Rini ma zapewnić weekend pełen wytchnienia i ciekawostek wprost z kosmicznej wiedzy. Okazuje się jednak, że każdy skrywa tu mroczne sekrety - z gospodynią na czele - a jedna osoba już nie wróci do domu...
Powieściowy debiut Carinn Jade to świetne połączenie thrillera psychologicznego z intrygującym motywem astrologicznych wrażeń.
Jestem pod szczególnym wrażeniem skrupulatnosci w tworzeniu bohaterów i dogłębnego zbadania ich motywacji, osobowości, lęków i pragnień. Staje przed nami fascynującą grupa powiązana przeróżnymi, mniej lub bardziej jawnymi, więziami, które zebrane razem budują elektryzującą atmosferę. Tajemnice, niewypowiedziane żale, tęsknota, napięcie erotyczne - to wszystko tworzy razem fascynujący obraz postępującego upadku pozornie idealnego świata, które każda z postaci usiłuje stworzyć.
Bardzo mi się podobało zgrabne wprowadzenie astrologicznych motywów, które były przekonujące i stanowiły interesujący dodatek. Analizy gwiezdne bohaterów czy sesje z Rini pozwalały zgłębić nieco też ten system wróżenia, co dla mnie stanowiło intrygującą ciekawostkę, w którą z przyjemnością się zanurzałam.
Jak na thriller przystało, stopniowo odkrywana większa prawda wychodzi poza osobiste uczucia, ukazując przerażające zdarzenia z przeszłości, będące kwintensencją zepsucia i mroku ludzkiej duszy. Tak jak początek książki płynie dość spokojnie, pozwala dogłębnie poznać uczestników tego hermetycznego dramatu i ich powiązania, tak finał pędzi na złamanie karku, co rusz zaskakując kolejnymi zwrotami akcji. Autorka ciekawie połączyła wszystkie nici i wątki, które tworzą wielowymiarową, mroczną historię.
Czytało mi się ją bardzo dobrze i bawiłam się nieźle, myślę, że to bardzo obiecujący debiut. Z chęcią będę śledzić dalsze kroki twórcze autorki, a ten tytuł śmiało polecam fanom thrillerów z nietypowymi motywami 😊
"Dom astrologiczny" zaprasza w progi tytułowej posiadłości, do której przybywa grupa gości. Goszcząca ich Rini ma zapewnić weekend pełen wytchnienia i ciekawostek wprost z kosmicznej wiedzy. Okazuje się jednak, że każdy skrywa tu mroczne sekrety - z gospodynią na czele - a jedna osoba już nie wróci do domu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieściowy debiut Carinn Jade to świetne połączenie thrillera...
"Dom Astrologiczny" zaczęłam czytać bez żadnych wymagań z zupełnie pustą głową i bardzo się z tego cieszę, ponieważ pozytywnie się zaskoczyłam.
Już od pierwszej strony zostałam wręcz pochłonięta przez astrologiczny świat, gwiazdy i ich znaczenie w życiu.
Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana od pierwszego słowa. Chociaż, że coraz częściej trafiam na książki z wplątanym w nie motywem astrologii to dalej uważam to za bardzo unikatowy temat.
Ważnym aspektem w tej powieści są bohaterowie, którzy mają wady i mimo wszystko zdążają się między nimi kłótnie i spory. Taka prawdziwość i szczerość postaci spowodowała, że mogłam się z nimi bardziej zżyć i zrozumieć lepiej ich zachowania.
Przede wszystkim jednak bohaterowie mają sekrety i problemy, które zaczynają wychodzić na światło dzienne w czasie sesji z Rini (właścicielka Stars Harbor, w którym rozgrywa się akcja).
Sekrety, które nie są już tajemnicą mogą prowadzić do czegoś bardzo poważnego... na przykład MORDERSTWA.
Jeśli myślicie, że "Dom Astrologiczny" to tylko kolejny thriller to grubo się mylicie i czeka was duże zaskoczenie.
Jeśli jesteście wielkimi fanami książek Agathy Christie to ta historia napewno was w sobie rozkocha!!!
"Dom Astrologiczny" zaczęłam czytać bez żadnych wymagań z zupełnie pustą głową i bardzo się z tego cieszę, ponieważ pozytywnie się zaskoczyłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż od pierwszej strony zostałam wręcz pochłonięta przez astrologiczny świat, gwiazdy i ich znaczenie w życiu.
Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana od pierwszego słowa. Chociaż, że coraz częściej trafiam na książki z wplątanym w...
Są książki, które czytasz i czujesz, że coś wisi w powietrzu.
Dom astrologiczny właśnie taki był – pełen niepokoju, tajemnic i emocji, które nie dawały mi spokoju od pierwszych stron.
Astrologiczne Zacisze miało być spokojnym miejscem na weekendowy reset. Ale szybko okazało się, że kiedy zbiera się grupa ludzi z własnymi sekretami, żadna gwiazda nie gwarantuje bezpieczeństwa. Atmosfera gęstniała z każdą stroną, a ja chłonęłam każde słowo, czekając, kiedy to wszystko eksploduje.
Choć początek historii rozwija się dość powoli, przez cały czas czułam delikatne napięcie, jakby coś nieuchronnie miało się wydarzyć. To uczucie sprawiało, że nie mogłam oderwać się od lektury.
Między bohaterami było sporo spięć – każdy z nich nosił w sobie własną, nie do końca idealną historię. Gdy kolejne tajemnice wychodziły na jaw, a fabuła serwowała kilka świetnych zwrotów akcji, wciągałam się jeszcze bardziej.
Ogromny plus za wątek astrologii – został poprowadzony świetnie! Choć na co dzień nie siedzę w temacie horoskopów czy kosmogramów, czytałam te fragmenty z ogromną ciekawością. Interpretacje gwiazd, tarota i analizy charakterów były wciągającym urozmaiceniem fabuły. Autorka umiejętnie balansowała na granicy między przeznaczeniem a wolną wolą, zmuszając do refleksji.
Zakończenie?
Nie do końca takie, jakiego się spodziewałam. Może liczyłam na większe „boom”, może na więcej szoku. Ale też… nie mogę powiedzieć, że jestem rozczarowana. To zakończenie miało w sobie spokój – taki, którego ta historia chyba potrzebowała.
Jeśli szukacie książki, która otuli Was lekkim niepokojem, pozwoli zanurzyć się w gwiezdne tajemnice i przypomni, jak bardzo jesteśmy uwikłani w siebie nawzajem – Dom astrologiczny czeka.
[współpraca reklamowa]
Są książki, które czytasz i czujesz, że coś wisi w powietrzu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDom astrologiczny właśnie taki był – pełen niepokoju, tajemnic i emocji, które nie dawały mi spokoju od pierwszych stron.
Astrologiczne Zacisze miało być spokojnym miejscem na weekendowy reset. Ale szybko okazało się, że kiedy zbiera się grupa ludzi z własnymi sekretami, żadna gwiazda nie gwarantuje...
"Dom astrologiczny" to bardzo dobry, tajemniczy i trzymający w napięciu thriller, którego akcja toczy się na odludziu. Fabuła przedstawiona jest oczami kilkorga bohaterów, jednak najistotniejszą dla mnie była ta oczami Rini. Wątek dotyczący samej astrologii, chociaż nie dominujący to powiedziałabym nawet, że dodał książce pewnego niepokoju. Świetnie zgrało się to z samym miejscem akcji. Każdy z bohaterów ma swoje sekrety i grzechy, ciemną stronę, którą najlepiej byłoby ukryć przed innymi. Niektórych z nich nawet bym nie podejrzewała o taki spryt czy mściwość. Ktoś umrze. Tylko kto? Czytelnik strona za stroną obstawia tego jednego nieszczęśnika, a w rezultacie i tak zapewne nie będzie miał racji. Mi się to bynajmniej nie udało. Końcówka książki napięta tępa i chaosu, przez co nie sposób oderwać się od niej. Aż w końcu kulminacja i zaskoczenie.
Fani thrillerów zapewne będą zachwyceni tym tytułem. Warto po niego sięgnąć i spędzić niezapomniany weekend w domu astrologicznym.
"Dom astrologiczny" to bardzo dobry, tajemniczy i trzymający w napięciu thriller, którego akcja toczy się na odludziu. Fabuła przedstawiona jest oczami kilkorga bohaterów, jednak najistotniejszą dla mnie była ta oczami Rini. Wątek dotyczący samej astrologii, chociaż nie dominujący to powiedziałabym nawet, że dodał książce pewnego niepokoju. Świetnie zgrało się to z samym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo powiedzielibyście na długi majówkowy weekend spędzony w urokliwym Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor? Miejscu z przeszłością i energią, w które właścicielka idealnie wkomponowała atrakcje dla ciała i ducha?
Ja byłabym na tak, gdyby książka Carin Jade „Dom astrologiczny” nie rozpoczęła się od informacji, że wydarzy się tu coś niepokojącego. Według Rini - astrolożki prowadzącej pensjonat, „ wszystko co wydarzyło się o szesnastej czterdzieści cztery w niedzielę dwudziestego piątego sierpnia, narastało z upływem czasu, nabierało rozpędu i kształtu”. I faktycznie po tej zapowiedzi, nieuchronnie strona po stronie zbliżamy się do punktu kulminacyjnego, którego nie idzie przewidzieć. Powieść rozwija się dość powolnie, by na koniec przedrzeć się przez czytelnika niczym huragan. I czujemy go „w kościach” od początku, kiedy w pieczołowicie przygotowanym na przybycie gości Stars Harbor, zagęszcza się atmosfera niepokoju, niedopowiedzeń, oczekiwań i skomplikowanych relacji rodzinnych, małżeńskich i tych „pozamałżeńskich”. A w programie specjalnego weekendu, przygotowanego przez Rini, nie ma o tym ani słowa. To, co kusi przybywające tu pary, to obietnica odpoczynku w otoczce nienachalnego luksusu, w otoczeniu pięknej przyrody i indywidualnego podejścia do każdego gościa. Dodatkowym atutem są horoskopy i analizy astrologiczne.
Rini zaplanowała wszystko pod gości, analizując dokładnie ich wypełnione wcześniej ankiety, nawet każdy z przydzielonych pokoi ma swój odmienny charakter, odpowiadający jak najbardziej jego mieszkańcom.
Bardzo dobre wrażenie zrobiło na mnie przemycenie w powieści wątków astrologicznych, horoskopu, kart Tarota. Analizy kompatybilności przeprowadzane przez astrolożkę, tak naprawdę ujawniają nam kawałki dusz bohaterów i to bardzo fajny zabieg aby ukazać złożoność psychologiczną i to, że każdy z nich ma swoje sekrety, pragnienia.
Bardzo polecam! Świeży pomysł na doskonały thriller psychologiczny.
Co powiedzielibyście na długi majówkowy weekend spędzony w urokliwym Astrologicznym Zaciszu Stars Harbor? Miejscu z przeszłością i energią, w które właścicielka idealnie wkomponowała atrakcje dla ciała i ducha?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa byłabym na tak, gdyby książka Carin Jade „Dom astrologiczny” nie rozpoczęła się od informacji, że wydarzy się tu coś niepokojącego. Według Rini - astrolożki...
"Dom astrologiczny" to wciągająca i zaskakująca lektura dla wszystkich fanów astrologii jak i po prostu dobrych historii.
Historia opowiadana jest z perspektywy różnych bohaterów ale ciągłość historii zostaje zachowana. Jest to świetne rozwiązanie kiedy w grę wchodzą zagadki, buduje to napięcie i trochę myli czytelnika.
Nie jest to mroczny thriller, nie ma tutaj dużego suspensu, jednak i tak trudno się od niego oderwać. Nad historią, bohaterami coś wisi, wiemy, że wydarzy się coś złego, choć początkowa atmosfera powieści tego nie pokazuje. Napięcie budowane jest stopniowo i kiedy eskaluje, dochodzi do tragedii. Życie praktycznie każdej postaci w książce w jakiś sposób ulega zmianie.
Bohaterowie są ciekawi, każda się zmaga z własnymi problemami. A dzięki temu, że poznajemy historię z perspektywy części postaci dobrze wiemy z jakimi problemami się zmagają. Dodatkowo ta astrologia, która dominuje w całej książce - w końcu bohaterowie wyjeżdżają na weekend do domu astrologicznego z odczytami astrologicznymi. Borykają się ze swoimi wątpliwościami i problemami, jednocześnie zastanawiają się nad swoim życiem po słowach Rini - właścicielki hotelu.
Ile się tutaj działo! Zupełnie nie spodziewałam się takiego rozwoju sytuacji. To zakończenie! No... Działo się!
Jest to ciekawa lektura, bardzo dobrze spędziłam z nią czas i myślę, że zostanie ze mną na dłużej. Polecam! Uważam, że naprawdę warto ją przeczytać!
"Dom astrologiczny" to wciągająca i zaskakująca lektura dla wszystkich fanów astrologii jak i po prostu dobrych historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria opowiadana jest z perspektywy różnych bohaterów ale ciągłość historii zostaje zachowana. Jest to świetne rozwiązanie kiedy w grę wchodzą zagadki, buduje to napięcie i trochę myli czytelnika.
Nie jest to mroczny thriller, nie ma tutaj dużego...
Jako że swoimi czasy interesowałam się astrologią, a obecnie jestem wielką fanką thrillerów nie mogłam doczekać się lektury “Domu astrologicznego”. Brzmi jak książka idealna, prawda? Niestety nieco zawiodła moje oczekiwania, ale nadal uważam ją za wartą uwagi.
Ciężko było mi wkręcić się w historię, lecz kiedy już to zrobiłam, lektura szła bardzo sprawnie. Początkowo przeszkadzał mi styl pisania autorki, jednak po czasie zdołałam do niego przywyknąć. Nie był on niestety mocną stroną pozycji.
Tak samo bohaterowie z początku mnie sobą nie zainteresowali. Nie zdobyli oni mojej sympatii i bałam się, że ich losy będą dla mnie obojętne. Dopiero później, kiedy poznałam portrety psychologiczne postaci udało mi się ich polubić.
Niestety samej zbrodni było naprawdę mało, jak na to, że książka reklamowana jest jako thriller. Zapewne by mi to nie przeszkodziłoby, gdybym nie nastawiała się na thrillerowy klimat.
Pomimo wszystko trzeba tej książce przyznać, że Astrologiczny Zakątek był niezwykle klimatycznym miejscem. Sam pomysł na tego typu hotel naprawdę przypadł mi do gustu.
Na szczęście autorce udało się napisać ciekawy i zaskakujący plot twist, który sprawił, że ostatecznie nie żałuję lektury tej powieści. Myślę, że mogę wam ją polecić, jednak nie nastawiajcie się na wielką miłość.
Ig: fairy.library_
[współpraca z wydawnictwem]
Jako że swoimi czasy interesowałam się astrologią, a obecnie jestem wielką fanką thrillerów nie mogłam doczekać się lektury “Domu astrologicznego”. Brzmi jak książka idealna, prawda? Niestety nieco zawiodła moje oczekiwania, ale nadal uważam ją za wartą uwagi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiężko było mi wkręcić się w historię, lecz kiedy już to zrobiłam, lektura szła bardzo sprawnie. Początkowo...
Pierwszy raz w moje ręce trafiła książka fabularna z motywem astrologii, a smaczku do tego wszystkiego dodaje fakt, że jest to thriller. Na samym początku ciężko było mi się połapać z nazewnictwem niektórych rzeczy i nie potrafiłam się zaangażować w historię, ale po tym nieco topornym początku akcja zaczęła się rozkręcać.
Historię poznajemy z kilku perspektyw. Dziewięciu bohaterów, każdy z nich z inną osobowością i własną tajemnicą. Wyjechali na urlop z różnymi motywacjami i w żadnym stopniu nie spodziewali się, że przez lata skrywane sekrety mogą mieć swoje skutki właśnie teraz. Autorka w dogłębny sposób przedstawiła charakter, jak i portret psychologiczny postaci. Nie oszczędza ich, wyciągając wszystkie brudy, emocje oraz ukryte uczucia na światło dzienne. Kluczową jednak postacią jest Rini, czyli organizatorka całego przedsięwzięcia. Poznajemy ją jako spokojną i profesjonalną gospodynię i na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że jej goście pojawili u niej z przypadku. Czy tak jest? Tego wam nie zdradzę.
Akcja powieści rozwija się dość powolnie, by na koniec bardzo przyspieszyć, przez co napięcie budowane przez całą książkę szybko opada. Autorka przez od początku sugeruje, że spotkanie bohaterów nie jest do końca przypadkowe, jednak nie mamy żadnych poszlak, ani dochodzenia innych postaci, przez, co jako czytelnik nie za bardzo mamy pole do snucia własnych teorii. Nie ujmuje to jednak temu, że klimat historii był bardzo tajemniczy, przytłaczający i oczywiście magiczny. Motyw astrologii, wróżenia i rytuałów bardzo mi się podobał i uważam, że właśnie to zrobiło największą robotę w lekturze.
„Dom astrologiczny” jest idealną książką, aby zacząć przygodę z thrillerami. Nie jest to wymagająca pozycja, a pióro autorki, które jest przystępne w odbiorze sprawia, że przez historię się płynie. Mimo tego, że końcowo nie zachwyciła mnie jakoś bardzo, świetnie się przy niej bawiłam i naprawdę ciężko było mi się od niej oderwać.
Pierwszy raz w moje ręce trafiła książka fabularna z motywem astrologii, a smaczku do tego wszystkiego dodaje fakt, że jest to thriller. Na samym początku ciężko było mi się połapać z nazewnictwem niektórych rzeczy i nie potrafiłam się zaangażować w historię, ale po tym nieco topornym początku akcja zaczęła się rozkręcać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorię poznajemy z kilku perspektyw. Dziewięciu...