Długo się zeszło. Sera w niewoli. Ash ją ma uratować ale ona jest kobietą niezależną i sama sobie poradzi. Zakończenie trochę przewidywalne. Zobaczymy co przyniesie kolejny tom.
Długo się zeszło. Sera w niewoli. Ash ją ma uratować ale ona jest kobietą niezależną i sama sobie poradzi. Zakończenie trochę przewidywalne. Zobaczymy co przyniesie kolejny tom.
Trochę zawiodłam się na tej części. Na początku bardzo się wynudziłam, potem było lepiej, jednak nie zaparło mi tchu w piersi, nie wiem czy sięgnę po kolejną część tej opowieści. Ale ja tak czasem mam, ze występuje u mnie przesyt danej serii, jeżeli wystarczająco się nie wciągnę, także musicie przeczytać tą książkę i sami wyrobić sobie opinię :)
Trochę zawiodłam się na tej części. Na początku bardzo się wynudziłam, potem było lepiej, jednak nie zaparło mi tchu w piersi, nie wiem czy sięgnę po kolejną część tej opowieści. Ale ja tak czasem mam, ze występuje u mnie przesyt danej serii, jeżeli wystarczająco się nie wciągnę, także musicie przeczytać tą książkę i sami wyrobić sobie opinię :)
Sera zostaje uwięziona w pałacu Kolisa, w złotej klatce, jako kolejna z jego zabawek. Jednocześnie, w innym miejscu, uwięziony zostaje Ash. Sera, pomimo własnego niewesołego położenia, jest zdeterminowana by uwolnić ukochanego, jednocześnie musi jednak grać w grę Kolisa tak, by ten nie zorientował się w tym, w jak wielu sprawach go okłamuje. Nie pomaga również fakt, że żar, który dziewczyna w sobie nosi, zaczyna narastać. Sera wie, że nie zostało jej już dużo czasu, i pragnie go wykorzystać najlepiej, jak się da, próbując spełnić obowiązek jaki postawiono przed nią już w dniu jej narodzin, a także uchronić swoich bliskich przed gniewem fałszywego Pierwotnego Życia.
Muszę przychylić się - po raz kolejny już jeśli chodzi o książki tej autorki - do opinii moich poprzedników. "Ogień w ciele" jest w dużej części o niczym. To przemyślenia Sery, w większości niezbyt błyskotliwe, poprzetykane trzema czy czterema krótkimi sekwencjami, w których dzieje się trochę więcej. Przemyślenia te niewiele wnoszą i tylko pompują sztucznie liczbę stron. Książka spokojnie mogłaby być krótsza o połowę, albo nawet o 2/3 i zachować w sobie jedynie te najważniejsze wydarzenia i kilka najbardziej istotnych gonitw myśli Sery, i wnosiłaby wtedy to samo do serii, co obecnie, ale bez nudnych i zbędnych dłużyzn.
Co do samej akcji, to jestem zaskoczona, że jednak nie jest to trylogia, choć z drugiej strony chyba nie powinnam, patrząc na to jak obfite w strony są wszystkie książki autorki z tego uniwersum. Po zakończeniu też wygląda na to, że to dopiero początek nowej linii fabularnej, więc książek będzie więcej.
Sera zostaje uwięziona w pałacu Kolisa, w złotej klatce, jako kolejna z jego zabawek. Jednocześnie, w innym miejscu, uwięziony zostaje Ash. Sera, pomimo własnego niewesołego położenia, jest zdeterminowana by uwolnić ukochanego, jednocześnie musi jednak grać w grę Kolisa tak, by ten nie zorientował się w tym, w jak wielu sprawach go okłamuje. Nie pomaga również fakt, że żar,...
Trochę przeciągnięty. Wynudziłam się i mam wrażenie, że wątek z Kolisem w pewnym momencie kręcił się w kółko - rozważania Sery były o tym samym i nawet same wydarzenia były łudząco podobne.
Sceny z ostatnich rozdziałów też były przesadą. Kompletnie nie pasowały.
Trochę przeciągnięty. Wynudziłam się i mam wrażenie, że wątek z Kolisem w pewnym momencie kręcił się w kółko - rozważania Sery były o tym samym i nawet same wydarzenia były łudząco podobne.
Sceny z ostatnich rozdziałów też były przesadą. Kompletnie nie pasowały.
Moja przygoda z tą serią kończy się na etapie wielkiego rozczarowania. Jeśli szukacie w literaturze spójnego world-buildingu i logicznych zasad magii, ta książka będzie dla Was drogą przez mękę. Twórczość autorki to typowy „emocjonalny fast food”.
Brak logiki i niespójność: Autorka nagina zasady świata i narrację tak, jak jej w danej chwili wygodnie. Jeśli potrafisz łączyć kropki i pamiętasz fakty z poprzednich tomów, będziesz sfrustrowany.
Straszliwe lanie wody, ilość ponad jakość. Książka jest przeładowana nużącymi, powtarzalnymi monologami wewnętrznymi głównej bohaterki. Opisy są zbyt długie i zapychają fabułę, zamiast ją wzbogacać.
Jedynym powodem, dla którego dotrwałam do tego momentu, jest sam Koncept Świata Bogów oraz postacie drugoplanowe: NYKTOS, jego przyjaciele oraz fantastyczne Małe I Duże Drakeny. To one są jedynym jasnym punktem w tej zalewie zbędnych słów.
Od rozdziału 42 po prostu przekartkowałam i przeleciałam te skrawki sensu gdzie mogłam. Bo tego po prostu się nie dało czytać.
.
nie mam zamiaru czytać czwartej części, mój mózg by tego nie wytrzymał. Szkoda, bo polubiłam drugoplanowych bohaterów. Ale uważam że warto zwyczajnie przeczytać streszczenie żeby poznać ich losy oraz naprawdę poświęcić swój czas na piękną fantastykę z wyższej półki, lepszym warsztatem pisarskim oraz dojrzałymi dialogami
Moja przygoda z tą serią kończy się na etapie wielkiego rozczarowania. Jeśli szukacie w literaturze spójnego world-buildingu i logicznych zasad magii, ta książka będzie dla Was drogą przez mękę. Twórczość autorki to typowy „emocjonalny fast food”.
Brak logiki i niespójność: Autorka nagina zasady świata i narrację tak, jak jej w danej chwili wygodnie. Jeśli potrafisz łączyć...
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Każdy kto dotarł do tego momentu wie gdzie znajduje się Sera. Byliśmy na to przygotowani, ale mam wrażenie, że właśnie przez to ta część stała się okropnie przewidywalna. Nie przypominam sobie momentu, w którym mogłabym poczuć zaskoczenie, przez co męczyłam się z nią troszkę.
Nie jest zła, ale oczekuje, że 4 część podniesie swój poziom.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Każdy kto dotarł do tego momentu wie gdzie znajduje się Sera. Byliśmy na to przygotowani, ale mam wrażenie, że właśnie przez to ta część stała się okropnie przewidywalna. Nie przypominam sobie momentu, w którym mogłabym poczuć zaskoczenie, przez co męczyłam się z nią troszkę.
Nie jest zła, ale oczekuje, że 4 część podniesie swój poziom.
Ogień w ciele to przed ostatni tom prequelu „Z ciała i ognia”, kontynuujemy przygodę z Nyktosem i Serą. Z całej serii ten tom podobał mi się najmniej. Rozumiem wątek porwania i więzienia głównych bohaterów - jak najbardziej pasuje on do całej fabuły, ale ciągnął się strasznie. Sceny między Serą a Kolisem były bardzo krótkie i szczerze mówiąc jego zachowanie totalnie nie miało dla mnie sensu. Ona zaś przez większość książki była dość bierna w swoich poczynaniach nie licząc ciętego języka i wielu wielu refleksji.
Ale nie patrzmy tylko na złe strony. Akcja jest jak zwykle dość zaskakująca chociaż przez wątek porwania nieco zwalnia. Trzyma nas cały czas w napięciu a plot twisty dodają tego czego od tej książki oczekujemy 🔥
Dobry pomysł, świetna kontynuacja historii i coraz to nowe tajemnice i wątki, które powoli zostają rozwiązane - to wszystko na plus. Dodatkowo rozbudowywanie świata i historii - wszystko daje nam jeszcze lepszy obraz tego jak doszło w ogóle do powstania świata, przedwiecznych i pierwotnych oraz jak ma wyglądać równowaga między nimi.
Z minusów - autorka dość często powtarza te same mentalne dialogi w głowie Sery - naprawdę momentami miałam już tego dość i bardzo przez to dłużyła mi się ta książka.
Przepłakałam ostatnie 100 stron - jednak udało się wycisnąć ze mnie emocje co nie często się zdarza bo nie jestem typem płaczka na książkach 🤣
Uważam, że ta część jest świetnym dopełnieniem historii i teraz czekamy niecierpliwie na to co przyniesie finał tej serii!
Ogień w ciele to przed ostatni tom prequelu „Z ciała i ognia”, kontynuujemy przygodę z Nyktosem i Serą. Z całej serii ten tom podobał mi się najmniej. Rozumiem wątek porwania i więzienia głównych bohaterów - jak najbardziej pasuje on do całej fabuły, ale ciągnął się strasznie. Sceny między Serą a Kolisem były bardzo krótkie i szczerze mówiąc jego zachowanie totalnie nie...
Autorka zdecydowanie cierpi na grafomanię i w tej części widać to w całej okazałości. Przemyślenia głównej bohaterki okrutnie powtarzalne, zajmujące połowę książki i męczące. Akcji w zasadzie zero. Pikantne sceny w takim zagęszczeniu pod koniec książki też w zasadzie nic nie wnoszą i zamiast dodać smaczku to męczą i skłaniają do przewracania oczami. I tak jak napisałam przy okazji poprzedniej części - uważam, że autorka sama zepsuła tę serię bo wiele rzeczy z góry już wiemy czytając oryginalną serię Z krwi i popiołu najpierw. Moim zdaniem gdyby ta była pierwsza byłoby bardziej intersująca i bardziej trzymała w napięciu. A tak, czytam bardziej po nie to, żeby dowiedzieć co się stanie tylko jak, a to trochę odbiera radochę.
Autorka zdecydowanie cierpi na grafomanię i w tej części widać to w całej okazałości. Przemyślenia głównej bohaterki okrutnie powtarzalne, zajmujące połowę książki i męczące. Akcji w zasadzie zero. Pikantne sceny w takim zagęszczeniu pod koniec książki też w zasadzie nic nie wnoszą i zamiast dodać smaczku to męczą i skłaniają do przewracania oczami. I tak jak napisałam...
Tak jak w poprzedniej części, wciąż powtarzane te same wewnętrzne dialogi głównej bohaterki sprawiały, że fabuła traciła swoją dynamikę. Szczególnie w drugiej połowie książki. Sceny erotyczne były jak dla mnie zbyt skumulowane. Bohaterowie stracili też dla mnie pazur i wyrazistość, którą mieli wcześniej. Mimo wszystko fabula mnie wciągnęła, a elementy układanki uniwersum, które zaczęły do siebie pasować, sprawiły mi dużo satysfakcji.
Tak jak w poprzedniej części, wciąż powtarzane te same wewnętrzne dialogi głównej bohaterki sprawiały, że fabuła traciła swoją dynamikę. Szczególnie w drugiej połowie książki. Sceny erotyczne były jak dla mnie zbyt skumulowane. Bohaterowie stracili też dla mnie pazur i wyrazistość, którą mieli wcześniej. Mimo wszystko fabula mnie wciągnęła, a elementy układanki uniwersum,...
Totalne rozczarowanie które tak bardzo boli, historia świetna, dużo intrygi i zagadek, ale to jak rozwlekla autorka ta cześć to po prostu nie pojęte. Co najmniej 1/3 tekstu to bezsensowne opisy ktore nic nie wnoszą, a zarazem zniechęcają do czytania. Za to koniec tej książki jest tak beznadziejny że naprawdę wszystko co było jeszcze do zaakceptowania poszło do kosza, 200 kartek opisów wyznań miłości i sexu, no błagam ☹️kulminacja całej historii z 3 tomów kończy się niczym slabo napisany harlekin.
Totalne rozczarowanie które tak bardzo boli, historia świetna, dużo intrygi i zagadek, ale to jak rozwlekla autorka ta cześć to po prostu nie pojęte. Co najmniej 1/3 tekstu to bezsensowne opisy ktore nic nie wnoszą, a zarazem zniechęcają do czytania. Za to koniec tej książki jest tak beznadziejny że naprawdę wszystko co było jeszcze do zaakceptowania poszło do kosza, 200...
1. To nie jest normalne, że w opiniach książek szukam wypowiedzi od oceny 6 w dół aby je zalajkować. To świadczy tylko o tym, jak autorka mnie wku*wia przeciąganiem akcji.
2. Ta książka powinna być skrócona do co najwyżej 200 stron. Już mam po dziurki w nosie rozważań nt. życia, co robić, nie robić, biadolenia itp.
3. Tak się cieszyłam, że w tej części może nie będzie mnóstwa scen seksu, bo przecież Sera i Ash byli rozdzieleni. Ale spokojnie, autorka nam to "wynagradza" i ostatnie 30 stron to nic tylko seks (chyba z 5 razy) i kółko wzajemnej adoracji, jak to jedno z drugim jest wspaniałe, zajebiste, kochane, c*uje muje dzikie węże. Nie mogłam się doczekać aż dotrwam do końca.
4. Gdzieś ponad połowa książki jest tak rozwleczona, tak chaotyczna że ja bardzo często powtarzałam: "Ja pier*ole" (np. przy oklepanych rozważaniach Sery) oraz "Ile jeszcze?" (przy rozwleczonych scenach). Już rzygać można tym wszystkim.
5. Rozumiem, że autorka chciała przekazać, że molestowanie nie jest ok itd., natomiast ja chyba nie umiem dobrze interpetować różnych scen, gdyż pewna scena z Serą i Kolisem była tak wyolbrzymiona, że wg mnie Sera zareagowała tak, jakby była co najmniej zgwałcona i przez to kolejne kilkadziesiąt stron to zapychacz.
6. Żałuję, że koleżanka poleciła mi dwie serie naraz, bo przez to, że nie lubię nie kończyć cykli, jestem "skazana" na dalsze czytanie kolejnych części. Za co mnie tak pokarało. Niech autorka już kończy pisać te cykle, bo zmarnowała potencjał dobrej fabuły. Straciłam cierpliwość.
1. To nie jest normalne, że w opiniach książek szukam wypowiedzi od oceny 6 w dół aby je zalajkować. To świadczy tylko o tym, jak autorka mnie wku*wia przeciąganiem akcji.
2. Ta książka powinna być skrócona do co najwyżej 200 stron. Już mam po dziurki w nosie rozważań nt. życia, co robić, nie robić, biadolenia itp.
3. Tak się cieszyłam, że w tej części może nie będzie...
Porównując do poprzednich książek z serii, ta wypada najsłabiej. Dalej jest to bardzo dobra książka, ale momentami uciekałam przed czytaniem kolejnych akapitów wewnętrznych rozważań głównej bohaterki, która zadawała sobie ciągle te same pytania. Najbardziej emocjonalna i ciekawa była sama końcówka książki, w której bohaterowie w końcu przeżywają kryzys powstały już w pierwszej części i dużo rzeczy się wyjaśnia. Ogólnie polecam i czekam na kolejną książkę tej serii od autorki.
Porównując do poprzednich książek z serii, ta wypada najsłabiej. Dalej jest to bardzo dobra książka, ale momentami uciekałam przed czytaniem kolejnych akapitów wewnętrznych rozważań głównej bohaterki, która zadawała sobie ciągle te same pytania. Najbardziej emocjonalna i ciekawa była sama końcówka książki, w której bohaterowie w końcu przeżywają kryzys powstały już w...
Jak ja kocham tę serię:) to była wspaniała przygoda i mega przyjemność śledzić relację i losy Asha i jego Liessy. Ta historia zostanie ze mną na dłużej. Polecam cykl „z ciała i ognia”!
Jak ja kocham tę serię:) to była wspaniała przygoda i mega przyjemność śledzić relację i losy Asha i jego Liessy. Ta historia zostanie ze mną na dłużej. Polecam cykl „z ciała i ognia”!
Zacznijmy od minusów
Jak można było na sam koniec książki dowalić inaczej tego nazwać się nie da 5scen erotycznych… niestety nie da się tego czytać jak jest ich taka ilość w jednym miejscu. Lubię sceny erotyczne wtedy kiedy są pojedyncze subtelnie dodane w trakcie książki
Pierwsza połowa książki strasznie mi się dłużyła
Autorka mogła odpuścić również sobie tą całą ascendecje Sery bo już po Poppy wiedzieliśmy że trzeba spędzać z nią czas i przypominać życie… mogła to skrócić do 2 rozdziałów
Plusy
1. Mój mózg wybuch gdy okazało się kim jest Satoria dla nas moje emocje zrobiły bum a ja musiałam to rozchadzac
2. Mimo że pierwsza połowa książki mi się dłużyła miała ona sens ii dużo nawiązań i smaczków do całej serii…
Lubię książki tej pisarki ta serię uwielbiam jednak mówię moja ekscytację z książki i z moich emocji okradło mnie ostatnie 100 stron erotyki
Zacznijmy od minusów
Jak można było na sam koniec książki dowalić inaczej tego nazwać się nie da 5scen erotycznych… niestety nie da się tego czytać jak jest ich taka ilość w jednym miejscu. Lubię sceny erotyczne wtedy kiedy są pojedyncze subtelnie dodane w trakcie książki
Pierwsza połowa książki strasznie mi się dłużyła
Autorka mogła odpuścić również sobie tą całą...
❓Jakie cechy musi mieć według Was dobrze poprowadzony rozwój postaci? Macie ulubione przykłady bohaterów, którzy przeszli wyraźną przemianę?
Ocena ogólna: 4/5
Kurczę, trochę się tu wynudziłam. Końcówka poprzedniej części była naprawdę emocjonująca i liczyłam na to, że poziom napięcia utrzyma się również na początku tej części. Niestety, miałam inne wrażenie.
Mimo bardzo trudnego położenia Seraapheny, historia momentami bardzo mi się dłużyła. Ale mimo wszystko uważam, że rozwój jej charakteru zasługuje na uwagę. Z dziewczyny wychowanej na zabójczynię, której celem było działanie dla „większego dobra”, stała się kobietą, która w końcu zaczyna stawiać siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu. I to naprawdę bardzo mi się podobało.
Kreacja postaci – zarówno głównych, jak i pobocznych – zasługuje na duże uznanie. Widać ich głębię, emocje i skomplikowane przemyślenia, co zdecydowanie czyni ich bardziej ludzkimi i bliższymi czytelnikowi.
Świat przedstawiony jest naprawdę dopracowany – zawiły, pełen niuansów i zależności, choć ostatecznie rządzi nim zasada równowagi. Ten tom pozwolił mi też lepiej zrozumieć, kim tak naprawdę jest Poppy z „Krwi i popiołu”, a sama przepowiednia (czyli napęd całej historii) nabrała w końcu głębszego sensu.
Ale… chyba pierwszy raz na serio przeszkadzały mi sceny erotyczne. O ile rozumiem sceny, które niekoniecznie popychają fabułę do przodu, o tyle trudno mi zaakceptować te, które wręcz ją zatrzymują. I tak właśnie odebrałam niektóre fragmenty w tej części. Zdecydowanie wolałabym dowiedzieć się więcej o świecie, historii i planach bohaterów, niż czytać kolejne opisy miłosnych uniesień. No ale cóż.
Mimo to z niecierpliwością czekam na kolejne tomy – szczególnie na moment, gdy obie historie w końcu się połączą. Potencjał na podwójne POV jest naprawdę ogromny 😊
⚠️ Książka 18+!
❓Jakie cechy musi mieć według Was dobrze poprowadzony rozwój postaci? Macie ulubione przykłady bohaterów, którzy przeszli wyraźną przemianę?
Ocena ogólna: 4/5
Kurczę, trochę się tu wynudziłam. Końcówka poprzedniej części była naprawdę emocjonująca i liczyłam na to, że poziom napięcia utrzyma się również na początku tej części. Niestety, miałam inne...
Muszę przyznać że przez pierwsze 100 stron było mi ciężko się zaangażować w czytanie tej książki, ale potem ... po prostu nie mogłam się oderwać... i właśnie za to uwielbiam tą serię.
Muszę przyznać że przez pierwsze 100 stron było mi ciężko się zaangażować w czytanie tej książki, ale potem ... po prostu nie mogłam się oderwać... i właśnie za to uwielbiam tą serię.
„Ale ja będę o ciebie walczył. Uwolnię cię. Nawet jeśli w tym celu będę musiał obrócić w perzynę całe Dalos, wszystkich i wszystko […] Nic mnie nie powstrzyma. […] Bez ciebie jestem niczym, Liessa. I bez ciebie nie będzie niczego.”
Kolejny tom historii Nyktosa i Sery po tym w jaki sposób skończył się poprzedni. Tamta końcówka pozostawiła mnie w takim szoku, że naprawdę nie mogłam się doczekać aż dowiem się jak dalej potoczą się losy tej dwójki. I nie zawiodłam się.
Co prawda, tą część czytałam bardzo długo. I wina nie leżała po stronie książki, a bardziej mojego braku czasu. Jednak jeśli chodzi o samą fabułę, to była wciągająca. Autorka w bardzo ciekawy sposób poprowadziła tą historię i każda nowa rzecz, która wychodziła na jaw, zaskakiwała mnie tak samo. Nie nudziłam się przy niej, aczkolwiek w którymś momencie już nie mogłam się doczekać aż w końcu przybędzie Ash i uwolni Serę od Kolisa. A skoro już jestem przy nim, to nie mogę o nim nie powiedzieć czegoś więcej.
On jest okropny. To przerażający wariat, który wzbudzał we mnie strach praktycznie przez cały czas kiedy występował w książce. Każdy jego kolejny ruch czy decyzja powodowały, że zaczynałam obawiać się tego, co może zrobić Serze. Do jakich rzeczy jest w stanie się posunąć. Jego zachowania były przerażające, psychiczne i absolutnie nie dziwię się jego wybrance, że tak przed nim uciekała.
A jednocześnie jestem pod wrażeniem, jak Sera potrafiła owinąć sobie Kolisa wokół palca. Robił praktycznie wszystko, co sobie zażyczyła, nawet jeśli coś było związane bezpośrednio z Nyktosem. No prawie wszystko, bo nie możemy do tego zaliczyć zachowania przestrzeni osobistej - tego nie potrafił uszanować.
No i skoro już jesteśmy przy negatywnych postaciach tej książki, to błagam zabierzcie ode mnie Calluma. Miałam go powyżej uszu już w „Z krwi i popiołu”, a w tej części występuje praktycznie w każdym albo co drugim rozdziale i jakbym mogła to najchętniej wyrzuciłabym go z tego uniwersum. Dawno nie czytałam o tak irytującej postaci.
Natomiast przejdźmy do bardziej interesującej części tej książki.
NYKTOS.
To jest dosłownie bóg. I ja wiem jak to brzmi, ale mówię serio. Jak w końcu przybył na ratunek, to zrobił to po swojemu, w bohaterski sposób, a to co zrobił potem? God damn it. Ostatnie parę rozdziałów zmiotło mnie z planszy i wcale nie miało to związku z samą fabułą (choć ona też była niezła). Ash był cudowny, traktował Serę jakby ta była jego królową i to nie tylko w przenośni, no i - uwaga spoiler - w końcu padły te słowa! Nawet nie wiecie jak bardzo ich wyczekiwałam i się z tego powodu cieszę.
Jestem bardzo ciekawa co będzie się działo w kolejnym tomie, bo po tym jak zakończył się ten, nie mam żadnych przewidywań.
„Ale ja będę o ciebie walczył. Uwolnię cię. Nawet jeśli w tym celu będę musiał obrócić w perzynę całe Dalos, wszystkich i wszystko […] Nic mnie nie powstrzyma. […] Bez ciebie jestem niczym, Liessa. I bez ciebie nie będzie niczego.”
Kolejny tom historii Nyktosa i Sery po tym w jaki sposób skończył się poprzedni. Tamta końcówka pozostawiła mnie w takim szoku, że naprawdę nie...
Hmmm... Ta część ZNACZNIE różniła się od poprzednich. W pewnym sensie przypominała mi klimat serii Z krwi i popiołu. Powiedziałabym, że 70% tej książki to thriller, a potem dostajemy 30% erotyki przeplatanej elementami fantasy.
Ogień w ciele jest podobny do Wojny dwóch królowych z serii Z krwi i popiołu pod tym względem, że główni bohaterowie są rozdzieleni przez większość książki, a na koniec się odnajdują.
Co mi się podobało:
1. Muszę przyznać, że nadal bardzo lubię główną bohaterkę i zyskałam do niej jeszcze więcej sympatii po tym, jak poradziła sobie z okolicznościami, jakie ją spotkały w tej części.
2. Klimat thrillera (mam na myśli, to co spotkało główną bohaterkę) przyprawiało o dreszcze. Przeżywałam z nią wszystkie te trudne momenty i naprawdę wciągnęły mnie jej zmagania.
Co nie do końca mi się podobało:
1. Brakowało mi w tej części Nyktosa jest go tu bardzo mało), ale z drugiej strony sama główna bohaterka i Kolis dawali radę i muszę przyznać, że się nie nudziłam.
2. Nie do końca podobało mi się jak szybko nastąpiła zmiana w okazywaniu emocji i komunikacji między głównymi bohaterami. W mgnieniu oka ich relacja pogłębiła się o 180 stopni. Było to trochę zbyt cukierkowe jak dla mnie.
Jednak podsumowując, cała seria Z (3 książki) skradła moje serce i na końcówce Ognia w ciele nawet uroniła mi się łezka, co nigdy nie zdarza mi się przy czytaniu książek.
Sera dołącza do grona moich ulubionych bohaterek, a Nyktos to jeden z lepiej opisanych książkowych męśkich postaci.
Polecam każdemu, kto lubi romans i fantasy. Piękna opowieść :)
Hmmm... Ta część ZNACZNIE różniła się od poprzednich. W pewnym sensie przypominała mi klimat serii Z krwi i popiołu. Powiedziałabym, że 70% tej książki to thriller, a potem dostajemy 30% erotyki przeplatanej elementami fantasy.
Ogień w ciele jest podobny do Wojny dwóch królowych z serii Z krwi i popiołu pod tym względem, że główni bohaterowie są rozdzieleni przez większość...
Autorka po raz kolejny nie zawodzi. Jeszcze raz udało jej się napisać książkę, w której prawie nic się nie wydarzyło, jest masa niespójności, których nawet nie chce jej się wyjaśniać, większość treści wypełniona jest idiotycznymi przemyśleniami głównej bohaterki, postacie są płaskie do bólu, wątki romantyczne przedstawiają miłość cokolwiek toksyczną, a sceny seksu są żenujące. Wcześniej znajdowałam jakąś masochistyczną przyjemność w czytaniu tych wypocin, tę część przeczytałam po łebkach, bo naprawdę kolejne setki stron zapełnionych identycznymi przemyśleniami głównej bohaterki, to już za dużo.
Autorka po raz kolejny nie zawodzi. Jeszcze raz udało jej się napisać książkę, w której prawie nic się nie wydarzyło, jest masa niespójności, których nawet nie chce jej się wyjaśniać, większość treści wypełniona jest idiotycznymi przemyśleniami głównej bohaterki, postacie są płaskie do bólu, wątki romantyczne przedstawiają miłość cokolwiek toksyczną, a sceny seksu są...
Z serią „Z krwi i popiołu” Jennifer L. Armentrout zaliczyłam tyle samo wzlotów co upadków – zapewne tyle, ile razy oczyma wyobraźni oglądałam dołeczki Casteela. Inaczej miało się z przeplatającym ją cyklem „Z ciała i ognia”. Dla Sery i Nyktosa straciłam głowę i… na to pojawił się III tom „Ogień w ciele”. Czy coś się zmieniło?
Klasycznie dla autorki, zaczynamy w miejscu zakończenia poprzedniego tomu. Bohaterów też zapewne nie muszę przedstawiać, bo kto dotarł do tej części, doskonale się orientuje (a przynajmniej powinien) w sytuacji. W ręce Kolisa wpadła nie tylko Sera, ale też Pierwotny Śmierci, dla którego kobieta jest w stanie wycierpieć wszystko, co zaplanował dla niej jej oprawca, łącznie z przekonaniem go do pragnienia miłości, mimo że jej serce już dawno należy do innego.
Brzmi trochę jak „Moda na sukces” i serio momentami tak się czułam, a bzdury, jakie plotła Sera, sięgały takiego poziomu, że nawet ona sama miała tego świadomość. To akurat można wytłumaczyć jej położeniem – na pewno niejeden człowiek złamałby się pod naporem takich przeżyć. Niemniej uważam, że spokojnie można było skrócić ten wątek. Już i tak bardziej nie dowiedzielibyśmy się, że Kolis to po prostu obleśny i nieobliczalny psychopata. Kieruje się tylko sobie rozumianym pojęciem wątpliwej moralności w imię „uczuć” i „wyższego dobra”. Bleh! Takim panom już podziękujemy. Niby dowiadujemy się czegoś nowego o świecie i regułach nim rządzących, ale nie ma tego za wiele.
Spisałabym tę część na starty, gdyby nie ostanie 140 stron, które tę książkę ratują. Sera i Nyktos to duet, który uwielbiam i na szczęście tu nic się nie zmieniło. Kiedy ON wkracza na scenę, wszystko nabiera rozpędu, kolorytu i emocji. Pociesza mnie fakt, że Sera jest kobietą, która potrafi zadbać o siebie i odkryć swój potencjał niezależnie od mężczyzny. Wisienką na torcie jest Nektas – z nim na nudę nie można narzekać, ale jest go tu boleśnie mało.
Moją uwagę przyciągnęło też kilka hintów. Jeśli autorka ma faktycznie w planach połączenie swoich serii w jedno uniwersum to tu, według mnie, ukryła kilka wskazówek.
Ta część wypada jednak słabiej niż poprzednie, gdy liczyło się na więcej.
Z serią „Z krwi i popiołu” Jennifer L. Armentrout zaliczyłam tyle samo wzlotów co upadków – zapewne tyle, ile razy oczyma wyobraźni oglądałam dołeczki Casteela. Inaczej miało się z przeplatającym ją cyklem „Z ciała i ognia”. Dla Sery i Nyktosa straciłam głowę i… na to pojawił się III tom „Ogień w ciele”. Czy coś się zmieniło?
Pozwoliłam sobie podzielić tę książkę na dwie części, pierwsza do momentu ukazania gdzie znajduje się gwiazda i druga od tego właśnie momentu.
Ta pierwsza część baaardzo mi się dłużyła. Przeskakiwałam opisy wewnętrznych monologów tylko z grubsza je czytając, co zdarza mi się niezwykle rzadko.
Druga część... Mimo że WIEM co się musiało wydarzyć i tak czytałam z zaciekawieniem jak do tego dojdzie.
Mimo wszystko w mojej opinii pierwsza część mogła być zamknięta w 60 stronach zamiast rozwleczona na kilkaset, dla tego daje 6, mimo że uwielbiam całe uniwersum.
Pozwoliłam sobie podzielić tę książkę na dwie części, pierwsza do momentu ukazania gdzie znajduje się gwiazda i druga od tego właśnie momentu.
Ta pierwsza część baaardzo mi się dłużyła. Przeskakiwałam opisy wewnętrznych monologów tylko z grubsza je czytając, co zdarza mi się niezwykle rzadko.
Druga część... Mimo że WIEM co się musiało wydarzyć i tak czytałam z...
No coż, coś nie bardzo mi po drodze z tą serią. Chodź akcja po uwzględnieniu Sery zdobyła i złamala moje serce, to jednak przez większość czasu odnosiłam wrażenie, że akcje wręc stoi w miejscu...
No coż, coś nie bardzo mi po drodze z tą serią. Chodź akcja po uwzględnieniu Sery zdobyła i złamala moje serce, to jednak przez większość czasu odnosiłam wrażenie, że akcje wręc stoi w miejscu...
Uwieeelbiam Sere i Nyktosa, jednak ta część dłużyła mi się, a przez 2/3 historii Sera tak działała mi na nerwy, że miała ochotę potrząsnąć nią żeby się w końcu ogarnęła. 🙄 Końcówka mnie zawiodła, sceny na końcu na prawdę były zbędne i można by było jakoś lepiej zakończyć tę część, czytając poprzednie tomy bardziej się ekscytowałam, a tutaj mam wrażenie, że Jenn popłynęła trochę, mam nadzieję, że historia Sery i Nyktosa zakończy się na następnym tomie, a nie zamieni się w tasiemca niczym klan, w zasadzie mogłaby zakończyć się już tutaj i byłabym usatysfakcjonowana bo nie czuję potrzeby rozwlekania wszystkiego jeszcze bardziej. Dwa pierwsze tomy - chef kisses 🤌 ten trochę od nich odstaje ale dalej dobrze się bawiłam, czekam na tłumaczenie czwartego i zobaczymy co Jenn wymyśli, już się boję.. 🫣
Uwieeelbiam Sere i Nyktosa, jednak ta część dłużyła mi się, a przez 2/3 historii Sera tak działała mi na nerwy, że miała ochotę potrząsnąć nią żeby się w końcu ogarnęła. 🙄 Końcówka mnie zawiodła, sceny na końcu na prawdę były zbędne i można by było jakoś lepiej zakończyć tę część, czytając poprzednie tomy bardziej się ekscytowałam, a tutaj mam wrażenie, że Jenn popłynęła...
Kocham miłością niezmierną historię Sery i Nyktosa. I niecierpliwie czekam na kolejne tomy.
W tym Sera jest więziona przez Kolisa, a Nyktos dochodzi do siebie po ataku Kolisa. Seraphine kończy się czas, a jej Ascedencja i konsekwencje z nią związane poznamy tutaj.
+18
Kocham miłością niezmierną historię Sery i Nyktosa. I niecierpliwie czekam na kolejne tomy.
W tym Sera jest więziona przez Kolisa, a Nyktos dochodzi do siebie po ataku Kolisa. Seraphine kończy się czas, a jej Ascedencja i konsekwencje z nią związane poznamy tutaj.
+18
Kocham historie Sery i Asha oraz samo uniwersum "Krew i popiół" Początek jakoś mocno mnie nie wciągał jednak to było jasne że życie w klatce musiało zostać opisane, jednak nigdy w żadnej książce nie naczytałam się tyle myśli głównej bohaterki, jednak znów - bardzo ważnych. Kolis był fest męczący chodź w pewnym momencie bawiło mnie jego zachowanie. Możliwe że zdanie na ten temat są podzielone ale serio polubiłam Colluma. Był irytujący to prawda ale w tym wszystkim dodawał do tej książki fajnego smaczka. Ostatnie wydarzenia były niesamowite aż do momentu gdy Sera się obudziła. Sam seks w tej książce mnie nie zdziwił, JEDNAK ilość w ciągu tak krótkiego czasu już mnie zniesmaczyła. Dokładnie nie liczyłam ale miałam wrażenie że w jednym rozdziale zrobili to około 7 razy. Była w pewnym momencie już tym zmęczona i jak zaczynali ponownie to mi już ręce opadały. Jakoś przez to przebrnęłam ale jak już mówiłam, według mnie było tego na raz już po prostu za dużo.
Mimo tego jednego "Ale" książka bardzo mi się podobała. Bardzo lubie czytać uniwersum "Krwi i Popiołu". Z każdą kolejną częścią tego magicznego świata podziwiam autorkę coraz bardziej wielką kreatywnością i talentem pisarskim.
Kocham historie Sery i Asha oraz samo uniwersum "Krew i popiół" Początek jakoś mocno mnie nie wciągał jednak to było jasne że życie w klatce musiało zostać opisane, jednak nigdy w żadnej książce nie naczytałam się tyle myśli głównej bohaterki, jednak znów - bardzo ważnych. Kolis był fest męczący chodź w pewnym momencie bawiło mnie jego zachowanie. Możliwe że zdanie na ten...
Długo się zeszło. Sera w niewoli. Ash ją ma uratować ale ona jest kobietą niezależną i sama sobie poradzi. Zakończenie trochę przewidywalne. Zobaczymy co przyniesie kolejny tom.
Długo się zeszło. Sera w niewoli. Ash ją ma uratować ale ona jest kobietą niezależną i sama sobie poradzi. Zakończenie trochę przewidywalne. Zobaczymy co przyniesie kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę zawiodłam się na tej części. Na początku bardzo się wynudziłam, potem było lepiej, jednak nie zaparło mi tchu w piersi, nie wiem czy sięgnę po kolejną część tej opowieści. Ale ja tak czasem mam, ze występuje u mnie przesyt danej serii, jeżeli wystarczająco się nie wciągnę, także musicie przeczytać tą książkę i sami wyrobić sobie opinię :)
Trochę zawiodłam się na tej części. Na początku bardzo się wynudziłam, potem było lepiej, jednak nie zaparło mi tchu w piersi, nie wiem czy sięgnę po kolejną część tej opowieści. Ale ja tak czasem mam, ze występuje u mnie przesyt danej serii, jeżeli wystarczająco się nie wciągnę, także musicie przeczytać tą książkę i sami wyrobić sobie opinię :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNadmiernie przegadane stany lękowe bohaterki , sporo 🌶️ i jakiś taki brak dynamiki w akcji. Szału nie ma.
Nadmiernie przegadane stany lękowe bohaterki , sporo 🌶️ i jakiś taki brak dynamiki w akcji. Szału nie ma.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWięcej akcji, główna bohaterka trochę dojrzewa i jest mniej wkurzająca - na plus ale ilość jej bezsensownych przemyśleń nadal jest powalająca
Więcej akcji, główna bohaterka trochę dojrzewa i jest mniej wkurzająca - na plus ale ilość jej bezsensownych przemyśleń nadal jest powalająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSera zostaje uwięziona w pałacu Kolisa, w złotej klatce, jako kolejna z jego zabawek. Jednocześnie, w innym miejscu, uwięziony zostaje Ash. Sera, pomimo własnego niewesołego położenia, jest zdeterminowana by uwolnić ukochanego, jednocześnie musi jednak grać w grę Kolisa tak, by ten nie zorientował się w tym, w jak wielu sprawach go okłamuje. Nie pomaga również fakt, że żar, który dziewczyna w sobie nosi, zaczyna narastać. Sera wie, że nie zostało jej już dużo czasu, i pragnie go wykorzystać najlepiej, jak się da, próbując spełnić obowiązek jaki postawiono przed nią już w dniu jej narodzin, a także uchronić swoich bliskich przed gniewem fałszywego Pierwotnego Życia.
Muszę przychylić się - po raz kolejny już jeśli chodzi o książki tej autorki - do opinii moich poprzedników. "Ogień w ciele" jest w dużej części o niczym. To przemyślenia Sery, w większości niezbyt błyskotliwe, poprzetykane trzema czy czterema krótkimi sekwencjami, w których dzieje się trochę więcej. Przemyślenia te niewiele wnoszą i tylko pompują sztucznie liczbę stron. Książka spokojnie mogłaby być krótsza o połowę, albo nawet o 2/3 i zachować w sobie jedynie te najważniejsze wydarzenia i kilka najbardziej istotnych gonitw myśli Sery, i wnosiłaby wtedy to samo do serii, co obecnie, ale bez nudnych i zbędnych dłużyzn.
Co do samej akcji, to jestem zaskoczona, że jednak nie jest to trylogia, choć z drugiej strony chyba nie powinnam, patrząc na to jak obfite w strony są wszystkie książki autorki z tego uniwersum. Po zakończeniu też wygląda na to, że to dopiero początek nowej linii fabularnej, więc książek będzie więcej.
Sera zostaje uwięziona w pałacu Kolisa, w złotej klatce, jako kolejna z jego zabawek. Jednocześnie, w innym miejscu, uwięziony zostaje Ash. Sera, pomimo własnego niewesołego położenia, jest zdeterminowana by uwolnić ukochanego, jednocześnie musi jednak grać w grę Kolisa tak, by ten nie zorientował się w tym, w jak wielu sprawach go okłamuje. Nie pomaga również fakt, że żar,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę przeciągnięty. Wynudziłam się i mam wrażenie, że wątek z Kolisem w pewnym momencie kręcił się w kółko - rozważania Sery były o tym samym i nawet same wydarzenia były łudząco podobne.
Sceny z ostatnich rozdziałów też były przesadą. Kompletnie nie pasowały.
Trochę przeciągnięty. Wynudziłam się i mam wrażenie, że wątek z Kolisem w pewnym momencie kręcił się w kółko - rozważania Sery były o tym samym i nawet same wydarzenia były łudząco podobne.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSceny z ostatnich rozdziałów też były przesadą. Kompletnie nie pasowały.
Moja przygoda z tą serią kończy się na etapie wielkiego rozczarowania. Jeśli szukacie w literaturze spójnego world-buildingu i logicznych zasad magii, ta książka będzie dla Was drogą przez mękę. Twórczość autorki to typowy „emocjonalny fast food”.
Brak logiki i niespójność: Autorka nagina zasady świata i narrację tak, jak jej w danej chwili wygodnie. Jeśli potrafisz łączyć kropki i pamiętasz fakty z poprzednich tomów, będziesz sfrustrowany.
Straszliwe lanie wody, ilość ponad jakość. Książka jest przeładowana nużącymi, powtarzalnymi monologami wewnętrznymi głównej bohaterki. Opisy są zbyt długie i zapychają fabułę, zamiast ją wzbogacać.
Jedynym powodem, dla którego dotrwałam do tego momentu, jest sam Koncept Świata Bogów oraz postacie drugoplanowe: NYKTOS, jego przyjaciele oraz fantastyczne Małe I Duże Drakeny. To one są jedynym jasnym punktem w tej zalewie zbędnych słów.
Od rozdziału 42 po prostu przekartkowałam i przeleciałam te skrawki sensu gdzie mogłam. Bo tego po prostu się nie dało czytać.
.
nie mam zamiaru czytać czwartej części, mój mózg by tego nie wytrzymał. Szkoda, bo polubiłam drugoplanowych bohaterów. Ale uważam że warto zwyczajnie przeczytać streszczenie żeby poznać ich losy oraz naprawdę poświęcić swój czas na piękną fantastykę z wyższej półki, lepszym warsztatem pisarskim oraz dojrzałymi dialogami
Moja przygoda z tą serią kończy się na etapie wielkiego rozczarowania. Jeśli szukacie w literaturze spójnego world-buildingu i logicznych zasad magii, ta książka będzie dla Was drogą przez mękę. Twórczość autorki to typowy „emocjonalny fast food”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBrak logiki i niespójność: Autorka nagina zasady świata i narrację tak, jak jej w danej chwili wygodnie. Jeśli potrafisz łączyć...
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Każdy kto dotarł do tego momentu wie gdzie znajduje się Sera. Byliśmy na to przygotowani, ale mam wrażenie, że właśnie przez to ta część stała się okropnie przewidywalna. Nie przypominam sobie momentu, w którym mogłabym poczuć zaskoczenie, przez co męczyłam się z nią troszkę.
Nie jest zła, ale oczekuje, że 4 część podniesie swój poziom.
Mam mieszane uczucia co do tej książki. Każdy kto dotarł do tego momentu wie gdzie znajduje się Sera. Byliśmy na to przygotowani, ale mam wrażenie, że właśnie przez to ta część stała się okropnie przewidywalna. Nie przypominam sobie momentu, w którym mogłabym poczuć zaskoczenie, przez co męczyłam się z nią troszkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest zła, ale oczekuje, że 4 część podniesie swój poziom.
Ogień w ciele to przed ostatni tom prequelu „Z ciała i ognia”, kontynuujemy przygodę z Nyktosem i Serą. Z całej serii ten tom podobał mi się najmniej. Rozumiem wątek porwania i więzienia głównych bohaterów - jak najbardziej pasuje on do całej fabuły, ale ciągnął się strasznie. Sceny między Serą a Kolisem były bardzo krótkie i szczerze mówiąc jego zachowanie totalnie nie miało dla mnie sensu. Ona zaś przez większość książki była dość bierna w swoich poczynaniach nie licząc ciętego języka i wielu wielu refleksji.
Ale nie patrzmy tylko na złe strony. Akcja jest jak zwykle dość zaskakująca chociaż przez wątek porwania nieco zwalnia. Trzyma nas cały czas w napięciu a plot twisty dodają tego czego od tej książki oczekujemy 🔥
Dobry pomysł, świetna kontynuacja historii i coraz to nowe tajemnice i wątki, które powoli zostają rozwiązane - to wszystko na plus. Dodatkowo rozbudowywanie świata i historii - wszystko daje nam jeszcze lepszy obraz tego jak doszło w ogóle do powstania świata, przedwiecznych i pierwotnych oraz jak ma wyglądać równowaga między nimi.
Z minusów - autorka dość często powtarza te same mentalne dialogi w głowie Sery - naprawdę momentami miałam już tego dość i bardzo przez to dłużyła mi się ta książka.
Przepłakałam ostatnie 100 stron - jednak udało się wycisnąć ze mnie emocje co nie często się zdarza bo nie jestem typem płaczka na książkach 🤣
Uważam, że ta część jest świetnym dopełnieniem historii i teraz czekamy niecierpliwie na to co przyniesie finał tej serii!
Ogień w ciele to przed ostatni tom prequelu „Z ciała i ognia”, kontynuujemy przygodę z Nyktosem i Serą. Z całej serii ten tom podobał mi się najmniej. Rozumiem wątek porwania i więzienia głównych bohaterów - jak najbardziej pasuje on do całej fabuły, ale ciągnął się strasznie. Sceny między Serą a Kolisem były bardzo krótkie i szczerze mówiąc jego zachowanie totalnie nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka zdecydowanie cierpi na grafomanię i w tej części widać to w całej okazałości. Przemyślenia głównej bohaterki okrutnie powtarzalne, zajmujące połowę książki i męczące. Akcji w zasadzie zero. Pikantne sceny w takim zagęszczeniu pod koniec książki też w zasadzie nic nie wnoszą i zamiast dodać smaczku to męczą i skłaniają do przewracania oczami. I tak jak napisałam przy okazji poprzedniej części - uważam, że autorka sama zepsuła tę serię bo wiele rzeczy z góry już wiemy czytając oryginalną serię Z krwi i popiołu najpierw. Moim zdaniem gdyby ta była pierwsza byłoby bardziej intersująca i bardziej trzymała w napięciu. A tak, czytam bardziej po nie to, żeby dowiedzieć co się stanie tylko jak, a to trochę odbiera radochę.
Autorka zdecydowanie cierpi na grafomanię i w tej części widać to w całej okazałości. Przemyślenia głównej bohaterki okrutnie powtarzalne, zajmujące połowę książki i męczące. Akcji w zasadzie zero. Pikantne sceny w takim zagęszczeniu pod koniec książki też w zasadzie nic nie wnoszą i zamiast dodać smaczku to męczą i skłaniają do przewracania oczami. I tak jak napisałam...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie niepotrzebna część. Spokojnie można to było w 3 albo 4 rozdziały umieścić.
Zupełnie niepotrzebna część. Spokojnie można to było w 3 albo 4 rozdziały umieścić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak w poprzedniej części, wciąż powtarzane te same wewnętrzne dialogi głównej bohaterki sprawiały, że fabuła traciła swoją dynamikę. Szczególnie w drugiej połowie książki. Sceny erotyczne były jak dla mnie zbyt skumulowane. Bohaterowie stracili też dla mnie pazur i wyrazistość, którą mieli wcześniej. Mimo wszystko fabula mnie wciągnęła, a elementy układanki uniwersum, które zaczęły do siebie pasować, sprawiły mi dużo satysfakcji.
Tak jak w poprzedniej części, wciąż powtarzane te same wewnętrzne dialogi głównej bohaterki sprawiały, że fabuła traciła swoją dynamikę. Szczególnie w drugiej połowie książki. Sceny erotyczne były jak dla mnie zbyt skumulowane. Bohaterowie stracili też dla mnie pazur i wyrazistość, którą mieli wcześniej. Mimo wszystko fabula mnie wciągnęła, a elementy układanki uniwersum,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTotalne rozczarowanie które tak bardzo boli, historia świetna, dużo intrygi i zagadek, ale to jak rozwlekla autorka ta cześć to po prostu nie pojęte. Co najmniej 1/3 tekstu to bezsensowne opisy ktore nic nie wnoszą, a zarazem zniechęcają do czytania. Za to koniec tej książki jest tak beznadziejny że naprawdę wszystko co było jeszcze do zaakceptowania poszło do kosza, 200 kartek opisów wyznań miłości i sexu, no błagam ☹️kulminacja całej historii z 3 tomów kończy się niczym slabo napisany harlekin.
Totalne rozczarowanie które tak bardzo boli, historia świetna, dużo intrygi i zagadek, ale to jak rozwlekla autorka ta cześć to po prostu nie pojęte. Co najmniej 1/3 tekstu to bezsensowne opisy ktore nic nie wnoszą, a zarazem zniechęcają do czytania. Za to koniec tej książki jest tak beznadziejny że naprawdę wszystko co było jeszcze do zaakceptowania poszło do kosza, 200...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. To nie jest normalne, że w opiniach książek szukam wypowiedzi od oceny 6 w dół aby je zalajkować. To świadczy tylko o tym, jak autorka mnie wku*wia przeciąganiem akcji.
2. Ta książka powinna być skrócona do co najwyżej 200 stron. Już mam po dziurki w nosie rozważań nt. życia, co robić, nie robić, biadolenia itp.
3. Tak się cieszyłam, że w tej części może nie będzie mnóstwa scen seksu, bo przecież Sera i Ash byli rozdzieleni. Ale spokojnie, autorka nam to "wynagradza" i ostatnie 30 stron to nic tylko seks (chyba z 5 razy) i kółko wzajemnej adoracji, jak to jedno z drugim jest wspaniałe, zajebiste, kochane, c*uje muje dzikie węże. Nie mogłam się doczekać aż dotrwam do końca.
4. Gdzieś ponad połowa książki jest tak rozwleczona, tak chaotyczna że ja bardzo często powtarzałam: "Ja pier*ole" (np. przy oklepanych rozważaniach Sery) oraz "Ile jeszcze?" (przy rozwleczonych scenach). Już rzygać można tym wszystkim.
5. Rozumiem, że autorka chciała przekazać, że molestowanie nie jest ok itd., natomiast ja chyba nie umiem dobrze interpetować różnych scen, gdyż pewna scena z Serą i Kolisem była tak wyolbrzymiona, że wg mnie Sera zareagowała tak, jakby była co najmniej zgwałcona i przez to kolejne kilkadziesiąt stron to zapychacz.
6. Żałuję, że koleżanka poleciła mi dwie serie naraz, bo przez to, że nie lubię nie kończyć cykli, jestem "skazana" na dalsze czytanie kolejnych części. Za co mnie tak pokarało. Niech autorka już kończy pisać te cykle, bo zmarnowała potencjał dobrej fabuły. Straciłam cierpliwość.
1. To nie jest normalne, że w opiniach książek szukam wypowiedzi od oceny 6 w dół aby je zalajkować. To świadczy tylko o tym, jak autorka mnie wku*wia przeciąganiem akcji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2. Ta książka powinna być skrócona do co najwyżej 200 stron. Już mam po dziurki w nosie rozważań nt. życia, co robić, nie robić, biadolenia itp.
3. Tak się cieszyłam, że w tej części może nie będzie...
Porównując do poprzednich książek z serii, ta wypada najsłabiej. Dalej jest to bardzo dobra książka, ale momentami uciekałam przed czytaniem kolejnych akapitów wewnętrznych rozważań głównej bohaterki, która zadawała sobie ciągle te same pytania. Najbardziej emocjonalna i ciekawa była sama końcówka książki, w której bohaterowie w końcu przeżywają kryzys powstały już w pierwszej części i dużo rzeczy się wyjaśnia. Ogólnie polecam i czekam na kolejną książkę tej serii od autorki.
Porównując do poprzednich książek z serii, ta wypada najsłabiej. Dalej jest to bardzo dobra książka, ale momentami uciekałam przed czytaniem kolejnych akapitów wewnętrznych rozważań głównej bohaterki, która zadawała sobie ciągle te same pytania. Najbardziej emocjonalna i ciekawa była sama końcówka książki, w której bohaterowie w końcu przeżywają kryzys powstały już w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ja kocham tę serię:) to była wspaniała przygoda i mega przyjemność śledzić relację i losy Asha i jego Liessy. Ta historia zostanie ze mną na dłużej. Polecam cykl „z ciała i ognia”!
Jak ja kocham tę serię:) to była wspaniała przygoda i mega przyjemność śledzić relację i losy Asha i jego Liessy. Ta historia zostanie ze mną na dłużej. Polecam cykl „z ciała i ognia”!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od minusów
Jak można było na sam koniec książki dowalić inaczej tego nazwać się nie da 5scen erotycznych… niestety nie da się tego czytać jak jest ich taka ilość w jednym miejscu. Lubię sceny erotyczne wtedy kiedy są pojedyncze subtelnie dodane w trakcie książki
Pierwsza połowa książki strasznie mi się dłużyła
Autorka mogła odpuścić również sobie tą całą ascendecje Sery bo już po Poppy wiedzieliśmy że trzeba spędzać z nią czas i przypominać życie… mogła to skrócić do 2 rozdziałów
Plusy
1. Mój mózg wybuch gdy okazało się kim jest Satoria dla nas moje emocje zrobiły bum a ja musiałam to rozchadzac
2. Mimo że pierwsza połowa książki mi się dłużyła miała ona sens ii dużo nawiązań i smaczków do całej serii…
Lubię książki tej pisarki ta serię uwielbiam jednak mówię moja ekscytację z książki i z moich emocji okradło mnie ostatnie 100 stron erotyki
Zacznijmy od minusów
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak można było na sam koniec książki dowalić inaczej tego nazwać się nie da 5scen erotycznych… niestety nie da się tego czytać jak jest ich taka ilość w jednym miejscu. Lubię sceny erotyczne wtedy kiedy są pojedyncze subtelnie dodane w trakcie książki
Pierwsza połowa książki strasznie mi się dłużyła
Autorka mogła odpuścić również sobie tą całą...
⚠️ Książka 18+!
❓Jakie cechy musi mieć według Was dobrze poprowadzony rozwój postaci? Macie ulubione przykłady bohaterów, którzy przeszli wyraźną przemianę?
Ocena ogólna: 4/5
Kurczę, trochę się tu wynudziłam. Końcówka poprzedniej części była naprawdę emocjonująca i liczyłam na to, że poziom napięcia utrzyma się również na początku tej części. Niestety, miałam inne wrażenie.
Mimo bardzo trudnego położenia Seraapheny, historia momentami bardzo mi się dłużyła. Ale mimo wszystko uważam, że rozwój jej charakteru zasługuje na uwagę. Z dziewczyny wychowanej na zabójczynię, której celem było działanie dla „większego dobra”, stała się kobietą, która w końcu zaczyna stawiać siebie i swoje potrzeby na pierwszym miejscu. I to naprawdę bardzo mi się podobało.
Kreacja postaci – zarówno głównych, jak i pobocznych – zasługuje na duże uznanie. Widać ich głębię, emocje i skomplikowane przemyślenia, co zdecydowanie czyni ich bardziej ludzkimi i bliższymi czytelnikowi.
Świat przedstawiony jest naprawdę dopracowany – zawiły, pełen niuansów i zależności, choć ostatecznie rządzi nim zasada równowagi. Ten tom pozwolił mi też lepiej zrozumieć, kim tak naprawdę jest Poppy z „Krwi i popiołu”, a sama przepowiednia (czyli napęd całej historii) nabrała w końcu głębszego sensu.
Ale… chyba pierwszy raz na serio przeszkadzały mi sceny erotyczne. O ile rozumiem sceny, które niekoniecznie popychają fabułę do przodu, o tyle trudno mi zaakceptować te, które wręcz ją zatrzymują. I tak właśnie odebrałam niektóre fragmenty w tej części. Zdecydowanie wolałabym dowiedzieć się więcej o świecie, historii i planach bohaterów, niż czytać kolejne opisy miłosnych uniesień. No ale cóż.
Mimo to z niecierpliwością czekam na kolejne tomy – szczególnie na moment, gdy obie historie w końcu się połączą. Potencjał na podwójne POV jest naprawdę ogromny 😊
⚠️ Książka 18+!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❓Jakie cechy musi mieć według Was dobrze poprowadzony rozwój postaci? Macie ulubione przykłady bohaterów, którzy przeszli wyraźną przemianę?
Ocena ogólna: 4/5
Kurczę, trochę się tu wynudziłam. Końcówka poprzedniej części była naprawdę emocjonująca i liczyłam na to, że poziom napięcia utrzyma się również na początku tej części. Niestety, miałam inne...
Muszę przyznać że przez pierwsze 100 stron było mi ciężko się zaangażować w czytanie tej książki, ale potem ... po prostu nie mogłam się oderwać... i właśnie za to uwielbiam tą serię.
Muszę przyznać że przez pierwsze 100 stron było mi ciężko się zaangażować w czytanie tej książki, ale potem ... po prostu nie mogłam się oderwać... i właśnie za to uwielbiam tą serię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Ale ja będę o ciebie walczył. Uwolnię cię. Nawet jeśli w tym celu będę musiał obrócić w perzynę całe Dalos, wszystkich i wszystko […] Nic mnie nie powstrzyma. […] Bez ciebie jestem niczym, Liessa. I bez ciebie nie będzie niczego.”
Kolejny tom historii Nyktosa i Sery po tym w jaki sposób skończył się poprzedni. Tamta końcówka pozostawiła mnie w takim szoku, że naprawdę nie mogłam się doczekać aż dowiem się jak dalej potoczą się losy tej dwójki. I nie zawiodłam się.
Co prawda, tą część czytałam bardzo długo. I wina nie leżała po stronie książki, a bardziej mojego braku czasu. Jednak jeśli chodzi o samą fabułę, to była wciągająca. Autorka w bardzo ciekawy sposób poprowadziła tą historię i każda nowa rzecz, która wychodziła na jaw, zaskakiwała mnie tak samo. Nie nudziłam się przy niej, aczkolwiek w którymś momencie już nie mogłam się doczekać aż w końcu przybędzie Ash i uwolni Serę od Kolisa. A skoro już jestem przy nim, to nie mogę o nim nie powiedzieć czegoś więcej.
On jest okropny. To przerażający wariat, który wzbudzał we mnie strach praktycznie przez cały czas kiedy występował w książce. Każdy jego kolejny ruch czy decyzja powodowały, że zaczynałam obawiać się tego, co może zrobić Serze. Do jakich rzeczy jest w stanie się posunąć. Jego zachowania były przerażające, psychiczne i absolutnie nie dziwię się jego wybrance, że tak przed nim uciekała.
A jednocześnie jestem pod wrażeniem, jak Sera potrafiła owinąć sobie Kolisa wokół palca. Robił praktycznie wszystko, co sobie zażyczyła, nawet jeśli coś było związane bezpośrednio z Nyktosem. No prawie wszystko, bo nie możemy do tego zaliczyć zachowania przestrzeni osobistej - tego nie potrafił uszanować.
No i skoro już jesteśmy przy negatywnych postaciach tej książki, to błagam zabierzcie ode mnie Calluma. Miałam go powyżej uszu już w „Z krwi i popiołu”, a w tej części występuje praktycznie w każdym albo co drugim rozdziale i jakbym mogła to najchętniej wyrzuciłabym go z tego uniwersum. Dawno nie czytałam o tak irytującej postaci.
Natomiast przejdźmy do bardziej interesującej części tej książki.
NYKTOS.
To jest dosłownie bóg. I ja wiem jak to brzmi, ale mówię serio. Jak w końcu przybył na ratunek, to zrobił to po swojemu, w bohaterski sposób, a to co zrobił potem? God damn it. Ostatnie parę rozdziałów zmiotło mnie z planszy i wcale nie miało to związku z samą fabułą (choć ona też była niezła). Ash był cudowny, traktował Serę jakby ta była jego królową i to nie tylko w przenośni, no i - uwaga spoiler - w końcu padły te słowa! Nawet nie wiecie jak bardzo ich wyczekiwałam i się z tego powodu cieszę.
Jestem bardzo ciekawa co będzie się działo w kolejnym tomie, bo po tym jak zakończył się ten, nie mam żadnych przewidywań.
„Ale ja będę o ciebie walczył. Uwolnię cię. Nawet jeśli w tym celu będę musiał obrócić w perzynę całe Dalos, wszystkich i wszystko […] Nic mnie nie powstrzyma. […] Bez ciebie jestem niczym, Liessa. I bez ciebie nie będzie niczego.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny tom historii Nyktosa i Sery po tym w jaki sposób skończył się poprzedni. Tamta końcówka pozostawiła mnie w takim szoku, że naprawdę nie...
Hmmm... Ta część ZNACZNIE różniła się od poprzednich. W pewnym sensie przypominała mi klimat serii Z krwi i popiołu. Powiedziałabym, że 70% tej książki to thriller, a potem dostajemy 30% erotyki przeplatanej elementami fantasy.
Ogień w ciele jest podobny do Wojny dwóch królowych z serii Z krwi i popiołu pod tym względem, że główni bohaterowie są rozdzieleni przez większość książki, a na koniec się odnajdują.
Co mi się podobało:
1. Muszę przyznać, że nadal bardzo lubię główną bohaterkę i zyskałam do niej jeszcze więcej sympatii po tym, jak poradziła sobie z okolicznościami, jakie ją spotkały w tej części.
2. Klimat thrillera (mam na myśli, to co spotkało główną bohaterkę) przyprawiało o dreszcze. Przeżywałam z nią wszystkie te trudne momenty i naprawdę wciągnęły mnie jej zmagania.
Co nie do końca mi się podobało:
1. Brakowało mi w tej części Nyktosa jest go tu bardzo mało), ale z drugiej strony sama główna bohaterka i Kolis dawali radę i muszę przyznać, że się nie nudziłam.
2. Nie do końca podobało mi się jak szybko nastąpiła zmiana w okazywaniu emocji i komunikacji między głównymi bohaterami. W mgnieniu oka ich relacja pogłębiła się o 180 stopni. Było to trochę zbyt cukierkowe jak dla mnie.
Jednak podsumowując, cała seria Z (3 książki) skradła moje serce i na końcówce Ognia w ciele nawet uroniła mi się łezka, co nigdy nie zdarza mi się przy czytaniu książek.
Sera dołącza do grona moich ulubionych bohaterek, a Nyktos to jeden z lepiej opisanych książkowych męśkich postaci.
Polecam każdemu, kto lubi romans i fantasy. Piękna opowieść :)
Hmmm... Ta część ZNACZNIE różniła się od poprzednich. W pewnym sensie przypominała mi klimat serii Z krwi i popiołu. Powiedziałabym, że 70% tej książki to thriller, a potem dostajemy 30% erotyki przeplatanej elementami fantasy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOgień w ciele jest podobny do Wojny dwóch królowych z serii Z krwi i popiołu pod tym względem, że główni bohaterowie są rozdzieleni przez większość...
Autorka po raz kolejny nie zawodzi. Jeszcze raz udało jej się napisać książkę, w której prawie nic się nie wydarzyło, jest masa niespójności, których nawet nie chce jej się wyjaśniać, większość treści wypełniona jest idiotycznymi przemyśleniami głównej bohaterki, postacie są płaskie do bólu, wątki romantyczne przedstawiają miłość cokolwiek toksyczną, a sceny seksu są żenujące. Wcześniej znajdowałam jakąś masochistyczną przyjemność w czytaniu tych wypocin, tę część przeczytałam po łebkach, bo naprawdę kolejne setki stron zapełnionych identycznymi przemyśleniami głównej bohaterki, to już za dużo.
Autorka po raz kolejny nie zawodzi. Jeszcze raz udało jej się napisać książkę, w której prawie nic się nie wydarzyło, jest masa niespójności, których nawet nie chce jej się wyjaśniać, większość treści wypełniona jest idiotycznymi przemyśleniami głównej bohaterki, postacie są płaskie do bólu, wątki romantyczne przedstawiają miłość cokolwiek toksyczną, a sceny seksu są...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna kolejna część! Miło się czyta, akcja trzyma w napięciu, niepewności, czujemy razem z Serą strach i przerażenie podczas historii!
Świetna kolejna część! Miło się czyta, akcja trzyma w napięciu, niepewności, czujemy razem z Serą strach i przerażenie podczas historii!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ serią „Z krwi i popiołu” Jennifer L. Armentrout zaliczyłam tyle samo wzlotów co upadków – zapewne tyle, ile razy oczyma wyobraźni oglądałam dołeczki Casteela. Inaczej miało się z przeplatającym ją cyklem „Z ciała i ognia”. Dla Sery i Nyktosa straciłam głowę i… na to pojawił się III tom „Ogień w ciele”. Czy coś się zmieniło?
Klasycznie dla autorki, zaczynamy w miejscu zakończenia poprzedniego tomu. Bohaterów też zapewne nie muszę przedstawiać, bo kto dotarł do tej części, doskonale się orientuje (a przynajmniej powinien) w sytuacji. W ręce Kolisa wpadła nie tylko Sera, ale też Pierwotny Śmierci, dla którego kobieta jest w stanie wycierpieć wszystko, co zaplanował dla niej jej oprawca, łącznie z przekonaniem go do pragnienia miłości, mimo że jej serce już dawno należy do innego.
Brzmi trochę jak „Moda na sukces” i serio momentami tak się czułam, a bzdury, jakie plotła Sera, sięgały takiego poziomu, że nawet ona sama miała tego świadomość. To akurat można wytłumaczyć jej położeniem – na pewno niejeden człowiek złamałby się pod naporem takich przeżyć. Niemniej uważam, że spokojnie można było skrócić ten wątek. Już i tak bardziej nie dowiedzielibyśmy się, że Kolis to po prostu obleśny i nieobliczalny psychopata. Kieruje się tylko sobie rozumianym pojęciem wątpliwej moralności w imię „uczuć” i „wyższego dobra”. Bleh! Takim panom już podziękujemy. Niby dowiadujemy się czegoś nowego o świecie i regułach nim rządzących, ale nie ma tego za wiele.
Spisałabym tę część na starty, gdyby nie ostanie 140 stron, które tę książkę ratują. Sera i Nyktos to duet, który uwielbiam i na szczęście tu nic się nie zmieniło. Kiedy ON wkracza na scenę, wszystko nabiera rozpędu, kolorytu i emocji. Pociesza mnie fakt, że Sera jest kobietą, która potrafi zadbać o siebie i odkryć swój potencjał niezależnie od mężczyzny. Wisienką na torcie jest Nektas – z nim na nudę nie można narzekać, ale jest go tu boleśnie mało.
Moją uwagę przyciągnęło też kilka hintów. Jeśli autorka ma faktycznie w planach połączenie swoich serii w jedno uniwersum to tu, według mnie, ukryła kilka wskazówek.
Ta część wypada jednak słabiej niż poprzednie, gdy liczyło się na więcej.
Z serią „Z krwi i popiołu” Jennifer L. Armentrout zaliczyłam tyle samo wzlotów co upadków – zapewne tyle, ile razy oczyma wyobraźni oglądałam dołeczki Casteela. Inaczej miało się z przeplatającym ją cyklem „Z ciała i ognia”. Dla Sery i Nyktosa straciłam głowę i… na to pojawił się III tom „Ogień w ciele”. Czy coś się zmieniło?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasycznie dla autorki, zaczynamy w miejscu...
Pozwoliłam sobie podzielić tę książkę na dwie części, pierwsza do momentu ukazania gdzie znajduje się gwiazda i druga od tego właśnie momentu.
Ta pierwsza część baaardzo mi się dłużyła. Przeskakiwałam opisy wewnętrznych monologów tylko z grubsza je czytając, co zdarza mi się niezwykle rzadko.
Druga część... Mimo że WIEM co się musiało wydarzyć i tak czytałam z zaciekawieniem jak do tego dojdzie.
Mimo wszystko w mojej opinii pierwsza część mogła być zamknięta w 60 stronach zamiast rozwleczona na kilkaset, dla tego daje 6, mimo że uwielbiam całe uniwersum.
Pozwoliłam sobie podzielić tę książkę na dwie części, pierwsza do momentu ukazania gdzie znajduje się gwiazda i druga od tego właśnie momentu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa pierwsza część baaardzo mi się dłużyła. Przeskakiwałam opisy wewnętrznych monologów tylko z grubsza je czytając, co zdarza mi się niezwykle rzadko.
Druga część... Mimo że WIEM co się musiało wydarzyć i tak czytałam z...
No coż, coś nie bardzo mi po drodze z tą serią. Chodź akcja po uwzględnieniu Sery zdobyła i złamala moje serce, to jednak przez większość czasu odnosiłam wrażenie, że akcje wręc stoi w miejscu...
No coż, coś nie bardzo mi po drodze z tą serią. Chodź akcja po uwzględnieniu Sery zdobyła i złamala moje serce, to jednak przez większość czasu odnosiłam wrażenie, że akcje wręc stoi w miejscu...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwieeelbiam Sere i Nyktosa, jednak ta część dłużyła mi się, a przez 2/3 historii Sera tak działała mi na nerwy, że miała ochotę potrząsnąć nią żeby się w końcu ogarnęła. 🙄 Końcówka mnie zawiodła, sceny na końcu na prawdę były zbędne i można by było jakoś lepiej zakończyć tę część, czytając poprzednie tomy bardziej się ekscytowałam, a tutaj mam wrażenie, że Jenn popłynęła trochę, mam nadzieję, że historia Sery i Nyktosa zakończy się na następnym tomie, a nie zamieni się w tasiemca niczym klan, w zasadzie mogłaby zakończyć się już tutaj i byłabym usatysfakcjonowana bo nie czuję potrzeby rozwlekania wszystkiego jeszcze bardziej. Dwa pierwsze tomy - chef kisses 🤌 ten trochę od nich odstaje ale dalej dobrze się bawiłam, czekam na tłumaczenie czwartego i zobaczymy co Jenn wymyśli, już się boję.. 🫣
Uwieeelbiam Sere i Nyktosa, jednak ta część dłużyła mi się, a przez 2/3 historii Sera tak działała mi na nerwy, że miała ochotę potrząsnąć nią żeby się w końcu ogarnęła. 🙄 Końcówka mnie zawiodła, sceny na końcu na prawdę były zbędne i można by było jakoś lepiej zakończyć tę część, czytając poprzednie tomy bardziej się ekscytowałam, a tutaj mam wrażenie, że Jenn popłynęła...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham miłością niezmierną historię Sery i Nyktosa. I niecierpliwie czekam na kolejne tomy.
W tym Sera jest więziona przez Kolisa, a Nyktos dochodzi do siebie po ataku Kolisa. Seraphine kończy się czas, a jej Ascedencja i konsekwencje z nią związane poznamy tutaj.
+18
Kocham miłością niezmierną historię Sery i Nyktosa. I niecierpliwie czekam na kolejne tomy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym Sera jest więziona przez Kolisa, a Nyktos dochodzi do siebie po ataku Kolisa. Seraphine kończy się czas, a jej Ascedencja i konsekwencje z nią związane poznamy tutaj.
+18
Boska 😍😍
Boska 😍😍
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKocham historie Sery i Asha oraz samo uniwersum "Krew i popiół" Początek jakoś mocno mnie nie wciągał jednak to było jasne że życie w klatce musiało zostać opisane, jednak nigdy w żadnej książce nie naczytałam się tyle myśli głównej bohaterki, jednak znów - bardzo ważnych. Kolis był fest męczący chodź w pewnym momencie bawiło mnie jego zachowanie. Możliwe że zdanie na ten temat są podzielone ale serio polubiłam Colluma. Był irytujący to prawda ale w tym wszystkim dodawał do tej książki fajnego smaczka. Ostatnie wydarzenia były niesamowite aż do momentu gdy Sera się obudziła. Sam seks w tej książce mnie nie zdziwił, JEDNAK ilość w ciągu tak krótkiego czasu już mnie zniesmaczyła. Dokładnie nie liczyłam ale miałam wrażenie że w jednym rozdziale zrobili to około 7 razy. Była w pewnym momencie już tym zmęczona i jak zaczynali ponownie to mi już ręce opadały. Jakoś przez to przebrnęłam ale jak już mówiłam, według mnie było tego na raz już po prostu za dużo.
Mimo tego jednego "Ale" książka bardzo mi się podobała. Bardzo lubie czytać uniwersum "Krwi i Popiołu". Z każdą kolejną częścią tego magicznego świata podziwiam autorkę coraz bardziej wielką kreatywnością i talentem pisarskim.
Kocham historie Sery i Asha oraz samo uniwersum "Krew i popiół" Początek jakoś mocno mnie nie wciągał jednak to było jasne że życie w klatce musiało zostać opisane, jednak nigdy w żadnej książce nie naczytałam się tyle myśli głównej bohaterki, jednak znów - bardzo ważnych. Kolis był fest męczący chodź w pewnym momencie bawiło mnie jego zachowanie. Możliwe że zdanie na ten...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to