Powieść jak rzeka – historia sobie powolutku płynie przez wszystkie etapy życia Krystyny i rozlewa się szeroko na różnorodne wątki. Tego typu powieści lubię najbardziej, można w spokoju wczuć się w historię, zżyć z bohaterami i tak sobie dryfować ku finałowi.
Imponujące jest przy tym bogactwo tej powieści – mamy tu sporo bohaterów, pierwszo-, drugo- i trzecioplanowych, skandynawską scenerię, próbę oddania sposobu myślenia ówczesnych ludzi, a nadto tło i wydarzenia historyczne. „Krystyna córka Lavransa” jest więc klasyką w swoim najlepszym wydaniu. Przy czym, Sigrid Undset bardzo dobrze poradziła sobie z tą gromadą bohaterów, która przewija się przez karty powieści - wiarygodnie sportretowała ich sylwetki i umiejętnie uchwyciła psychologiczne niuanse.
Choć widzę, że jest to częsty zarzut wobec tej powieści, ja nie miałam poczucia, że autorka próbuje moralizować mnie na religijną modłę. Element religii był znaczący w historii, nie da się ukryć, ale był on też uzasadniony, biorąc pod uwagę, że wiara i Kościół stanowiły niemal fundament tożsamości ówczesnych ludzi, podobnie jak zabobony i guślarstwo. Odczytywałam „Krystynę córkę Lavransa” bardziej jako powieść psychologiczną, odwołującą się do uniwersalnych problemów etycznych i moralnych, właściwych dla wszystkich ludzi odczuwających moralny niepokój, niezależnie od tego, czy są wierzący, czy też nie.
Ostatecznie, dla mnie „Krystyna, córka Lavransa” to nie jest także prosta przypowieść, w której piętnuje się tylko tych niecnotliwych i mniej pobożnych. Wręcz przeciwnie, to opowieść o tym, że wszyscy są grzeszni lub używając bardziej neutralnego języka – wszyscy popełniamy błędy – zarówno ci, którzy uchodzą za tak zwanych porządnych ludzi, jak i ci, którzy na to miano nie zasługują w ogólnym mniemaniu. Przy czym, Undset zdaje się podkreślać, że największym grzechem ludzi „porządnych” jest ich duma. Dumna była Krystyna, po tym, jak odpokutowała swój grzech, tak samo dumny był Szymon i na swój sposób stary Lavrans. Ta duma nie pozwalała im podchodzić z wyrozumiałością do ludzi słabych, przeszkadzała im w nawiązaniu relacji partnerskiej z ludźmi, których uważali za gorszych od siebie. Ostatecznie ta duma nie pozwalała im także przyjąć do świadomości, że tak samo są słabi, potrzebują zrozumienia i że mają prawo do błędów. Koncentrowali się więc na swoich błędach, rozpamiętywali je i nie mogli przejść obok nich obojętnie, zamiast skupić się na tym, co mogą zmienić. Zdaje się więc, że Sigrid Undset za pomocą historii Krystyny próbuje przypomnieć starą prawdę, że żeby pójść dalej, trzeba najpierw przebaczyć samemu sobie.
Powieść jak rzeka – historia sobie powolutku płynie przez wszystkie etapy życia Krystyny i rozlewa się szeroko na różnorodne wątki. Tego typu powieści lubię najbardziej, można w spokoju wczuć się w historię, zżyć z bohaterami i tak sobie dryfować ku finałowi.
Imponujące jest przy tym bogactwo tej powieści – mamy tu sporo bohaterów, pierwszo-, drugo- i trzecioplanowych,...
Przepiękna książka, jedna z najważniejszych w moim życiu (przeczytana dwukrotnie). Wspaniale zarysowane postaci, duchowa i psychologiczna głębia. Niezrównany obraz norweskiego średniowiecza. Przenosi nas z bohaterami w tamten świat, jak się okazuje pełen tych samych dylematów, namiętności, tęsknot...
Przepiękna książka, jedna z najważniejszych w moim życiu (przeczytana dwukrotnie). Wspaniale zarysowane postaci, duchowa i psychologiczna głębia. Niezrównany obraz norweskiego średniowiecza. Przenosi nas z bohaterami w tamten świat, jak się okazuje pełen tych samych dylematów, namiętności, tęsknot...
Średniowiecze historycznie było zawsze moją najmniej ulubioną epoką, ale oczywistym jest, że suche fakty historii dają zupełnie inne wrażenie, niż możliwość przeniesienia się do tych czasów, w tym przypadku XIV-wiecznej Norwegii, poznania codzienności ludzi, ich trudów, bolączek, radości, nadziei i namiętności (które, swoją drogą, mogą się okazać zaskakująco znajome). Dodatkowo „Krystyna, córka Lavransa” ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od ambitnych, epickich powieści: nieoczywistych, niezwykle autentycznych i dobrze zarysowanych bohaterów, burzliwą historię dotyczącą… generalnie życia i całej tej reszty, która jest z nim w pakiecie, a dodatkowo historia osadzona jest w ciekawych realiach historycznych (pewnie przed przeczytaniem tej książki, nie określiłabym ich w ten sposób), które mają istotny wpływ na fabułę. Mogłabym z łatwością uwierzyć, że Krystyna jest faktyczną postacią, a jej życie, takie, jakie jest opisane w powieści, miało naprawdę miejsce. Jestem w dziele Sigrid Undset absolutnie zakochana i uważam, że Nobel, którego za nie otrzymała, jest w pełni zasłużoną nagrodą.
Średniowiecze historycznie było zawsze moją najmniej ulubioną epoką, ale oczywistym jest, że suche fakty historii dają zupełnie inne wrażenie, niż możliwość przeniesienia się do tych czasów, w tym przypadku XIV-wiecznej Norwegii, poznania codzienności ludzi, ich trudów, bolączek, radości, nadziei i namiętności (które, swoją drogą, mogą się okazać zaskakująco znajome)....
Recenzja dotyczy całości cyklu. 9 ponieważ niekiedy wkradały się dłużyzny, a czytać trzeba bardzo dokładnie, bo łatwo ważny szczegół przeoczyć. Genialna powieść obyczajowa, historyczna, religijna, psychologiczna. Obawiam się, że osoby młodsze mogą mieć z powieścią pani Undset problem, pewne bardzo dokładnie opisane w niej problemy mogą być dla nich zupełnie obce.
Recenzja dotyczy całości cyklu. 9 ponieważ niekiedy wkradały się dłużyzny, a czytać trzeba bardzo dokładnie, bo łatwo ważny szczegół przeoczyć. Genialna powieść obyczajowa, historyczna, religijna, psychologiczna. Obawiam się, że osoby młodsze mogą mieć z powieścią pani Undset problem, pewne bardzo dokładnie opisane w niej problemy mogą być dla nich zupełnie obce.
Pięknie oddana powieść o obowiązkach, powinnościach i oczekiwaniach społecznych (kulturowych i religijnych) wobec jednostki, kobiety w XIV wieku, a indywidualnych chęciach, wyborach, konsekwencjach życia jeśli te decyzje czasami są wbrew rodzinie czy społeczności. Dopracowanie psychologiczne-petarda! Inne czasy ale ludzkie impulsy jakże znajome.
Pięknie oddana powieść o obowiązkach, powinnościach i oczekiwaniach społecznych (kulturowych i religijnych) wobec jednostki, kobiety w XIV wieku, a indywidualnych chęciach, wyborach, konsekwencjach życia jeśli te decyzje czasami są wbrew rodzinie czy społeczności. Dopracowanie psychologiczne-petarda! Inne czasy ale ludzkie impulsy jakże znajome.
Jak to za młodu decydujemy o kształcie swego życia. Wiadomo, że los szykuje jeszcze niespodzianki ale sporo życiowych decyzji już się rozstrzyga, albo decyduje za nas. A w XIV wieku dziewczyna naprawdę wcześniej wchodziła w dorosłość, także ten tom wrzucam do - wyzwania LC - kwiecień 2025.
Jak to za młodu decydujemy o kształcie swego życia. Wiadomo, że los szykuje jeszcze niespodzianki ale sporo życiowych decyzji już się rozstrzyga, albo decyduje za nas. A w XIV wieku dziewczyna naprawdę wcześniej wchodziła w dorosłość, także ten tom wrzucam do - wyzwania LC - kwiecień 2025.
"Życie doczesne jest bez ratunku zarażone niepokojem: na tym świecie, gdzie ludzie parzą się ze sobą, gdzie gnani cielesną żądzą płodzą coraz to nowe pokolenia i ubóstwiają swoje własne ciała, na tym świecie muszą istnieć zgryzoty i zawiedzione nadzieje - jest to tak pewne jak to, że jesienią spada szron. Życie porówno ze śmiercią rozdziela w końcu przyjaciół, tak jak zimna oddziela liście od drzew."
1020 stron - podczytywałam tę cegłę przez dwa miesiące na przemian z innymi książkami i w końcu dobrnęłam do finiszu.
Czy było warto? Nie pieję z zachwytu, ale cieszę się, że mogłam się zapoznać z tą powieścią.
Książka opowiada jak sam tytuł mówi o Krystynie córce Lavransa. Od czasu jak była dzieckiem, aż do momentu gdy została babcią. O jej miłościach, pragnieniach i o jej nieodłącznej wierze. I tu miałam z nią zgrzyt, bo bardzo mnie dziwiło to, jak osoba tak oddana Bogu, może latami nosić urazy, nie potrafi przebaczać i trzyma się kurczowo przeszłości, pozwalając wymykać się z dłoni teraźniejszości. Ale w tym chyba tkwi urok Krystyny, że choćbyśmy się starali być najlepszą wersją siebie, to nasze demony mają nad nami kontrolę.
Co innego jeśli chodzi o Erlanda, męża Krystyny. Potrafił być wybuchowy, targały nim namiętności, popełnił masę błędów, grzech to było jego drugie imię, a mimo wszystko zapominał, zamykając przeszłość w szufladzie i żyjąc po swojemu. I choć jego postać wiele razy doprowadzała mnie do frustracji, to w ostatecznym rachunku, był on mi o wiele bliższy niż jego małżonka.
Powieść jest naprawdę pokaźnych rozmiarów, ale jak o niej myślę, to nie wyrzuciłabym z niej ani jednego zdania, bo wszystko było na swoim miejscu. I choć nie będzie ona w mojej topce, to naprawdę dobrze spędziłam z nią czas.
"Życie doczesne jest bez ratunku zarażone niepokojem: na tym świecie, gdzie ludzie parzą się ze sobą, gdzie gnani cielesną żądzą płodzą coraz to nowe pokolenia i ubóstwiają swoje własne ciała, na tym świecie muszą istnieć zgryzoty i zawiedzione nadzieje - jest to tak pewne jak to, że jesienią spada szron. Życie porówno ze śmiercią rozdziela w końcu przyjaciół, tak jak zimna...
Uwielbiam takie epickie dzieła, jak ta perełka, opisująca niełatwe losy ludzi średniowiecza. Chociaż lubię książki Folleta nawiązujące do wydarzeń z odległej przeszłości, to jednak wyżynom Sigrid Undset nie sięga. Głównie to powieść obyczajowa, z elementami historycznej, ale także i wątek romansu tu znajdziemy.
Książka wymaga dłuższego pochylenia się nad nią, ponieważ liczy sobie ponad tysiąc stron. Ale równie tysiąckrotnie wynagradza zainwestowany w nią czas.
Autorka nie sili się na język przesadnie archaiczny, co zaliczam na plus. Stworzyła bogatą galerię postaci, wiele z nich jest nietuzinkowych. Wiarygodnie opisane są, niekiedy niełatwe, relacje między nimi. Całość wzbogacają kroniki zwyczajów pielęgnowanych przez ówczesnych ludzi, jak i malownicze opisy przyrody.
Losy tytułowej bohaterki, Krystyny, od dzieciństwa aż do śmierci, niosą ładunek przemieszanych ze sobą emocji, radości i smutków życia. Szalona miłość do Erlenda, niełatwe małżeństwo, odchodzenie rodziców.
Dużo przestrzeni autorka poświęca religijności ludzi tamtych czasów- oni żyli wiarą, modlitwą i poddaniem się woli Boga. Taka to była epoka. Zresztą jest i etap życia Krystyny w klasztorze.
Trudno nie zaliczyć powieści do arcydzieł, dlatego nie omieszkałem dać 10 punktów.
Uwielbiam takie epickie dzieła, jak ta perełka, opisująca niełatwe losy ludzi średniowiecza. Chociaż lubię książki Folleta nawiązujące do wydarzeń z odległej przeszłości, to jednak wyżynom Sigrid Undset nie sięga. Głównie to powieść obyczajowa, z elementami historycznej, ale także i wątek romansu tu znajdziemy.
Książka wymaga dłuższego pochylenia się nad nią, ponieważ liczy...
„Krystyna córka Lavransa” to historia życia tytułowej Krystyny. To czas dzieciństwa, młodości, dorastania, wchodzenia w dorosłość, aż po tragiczną śmierć. Ale to też opowieść o zaufaniu, o cierpliwości, przebaczeniu i o miłości. W końcu to książka zakorzeniona w średniowiecznej Skandynawii, utkana w nieco baśniowym klimacie i jednocześnie niosąca ogromny ładunek emocjonalny.
Sigrid Undset naszkicowała tutaj skomplikowane relacje rodzinne, oddała hołd przyrodzie czyniąc ją jakoby dodatkowym bohaterem tej historii, wplotła w fabułę mnóstwo przemyśleń i zachwyciła mnie detalami…
Czytelnik nie znajdzie tutaj szybkiej akcji ale znajdzie niezwykle plastyczne i finezyjne opisy obyczajów, codzienności i strojów. Znajdzie zmagania z rzeczywistością i doświadczenia, które wpływają na późniejsze życie bohaterów. „Krystyna córka Lavransa” to jedna z tych książek do których można wracać kilkakrotnie i zawsze odnajdzie się nowe refleksje… To historia. której upływ czasu nie zabrał niczego z jej wyjątkowości i przesłania…
„Krystyna córka Lavransa” to historia życia tytułowej Krystyny. To czas dzieciństwa, młodości, dorastania, wchodzenia w dorosłość, aż po tragiczną śmierć. Ale to też opowieść o zaufaniu, o cierpliwości, przebaczeniu i o miłości. W końcu to książka zakorzeniona w średniowiecznej Skandynawii, utkana w nieco baśniowym klimacie i jednocześnie niosąca ogromny ładunek...
Ta książka jest obrazem XIV-wiecznej Norwegii, w której to rozgrywki polityczne, dominacja Kościoła, walka o władzę i decydowanie za kobietę wiodły prym. Przyznam, że czytałam ją na raty, bo jej gabaryt trochę stopował mój zapał. Mimo tego tę monumentalną powieść przyswaja się bardzo dobrze — jej literacki język, wypełniony fantastycznymi opisami przyrody i historia Krystyny sama w sobie są piękne.
Siedemnastoletnia Krystyna, córka właściciela dworu Gudbrand mimo sprzeciwu ojca poślubia Erlanda. Od tego momentu jej życie zacznie diametralnie się zmieniać. Z niewinnej dziewczynki wyrasta na kobietę pełną emocji, uczuć, z jednej strony impulsywną, z drugiej konsekwentną w dążeniu do celu. Poznajemy jej losy od najmłodszych lat, od okresu nastoletniego, przez pobyt w klasztorze, małżeństwo, po macierzyństwo i śmierć.
Autorka prezentuje obraz Krystyny na wielu płaszczyznach, pokazując wpływ zmian, które zachodzą na przestrzeni lat w ciągu jej całego życia. To portret kobiety, która walczy o siebie, swoje przekonania, miłość, pragnąc dokonywać własnych wyborów. Zgodnie z tradycją i prawami świata, w którym żyje, musi poddać się woli ojca i wyjść za mąż za człowieka, którego on jej wybierze — Krystyna wyłamuje się z tych sztywnych ram, udowadniając, że uczucia mogą być ważniejsze od statusu społecznego.
To książka bogata w opisy, emocje, wielowymiarowość, skalę czasu, w jakiej toczy się akcja, rozwinięty świat przedstawiony, refleksje, złożoności charakteru głównej bohaterki i to, co najbardziej widoczne i namacalne — obszerność treści.
Jak już wspomniałam — nie czytało mi się tej książki najłatwiej. Potrzebowałam czasu, aby “poczuć” styl, jakim jest prowadzona, ale kiedy w końcu “kliknęło” - pochłaniało mi się ją o niebo lepiej.
Uwielbiam norweskie klimaty w każdym wydaniu, dlatego wiedziałam, że w mniejszym lub większym stopniu zapałałam sympatią do tej historii i tak też w końcu się stało.
To sugestywna, jednocześnie realistyczna saga nordycka, w której surowość przyrody łączy się z pewnego rodzaju bajkowością, pokazując trudy życia ówczesnych mieszkańców Norwegii.
“Krystyna córka Lavransa” jest historyczną powieścią wielowymiarową i mimo takich gabarytów i archaiczności, nie jest powieścią męczącą — ja czytałam ją na raty, bo sama świadomość, jaki to kaliber stronicowy, nieco ostudziła mój zapał. Nie można jednak odmówić “Krystynie” tego, że jest powieścią, którą czyta się zaskakująco dobrze i na pewno emocjonującą.
Ta książka jest obrazem XIV-wiecznej Norwegii, w której to rozgrywki polityczne, dominacja Kościoła, walka o władzę i decydowanie za kobietę wiodły prym. Przyznam, że czytałam ją na raty, bo jej gabaryt trochę stopował mój zapał. Mimo tego tę monumentalną powieść przyswaja się bardzo dobrze — jej literacki język, wypełniony fantastycznymi opisami przyrody i historia...
Powieść przenosi czytelnika w realia średniowiecznej Norwegii, oferując bogaty obraz życia, tradycji i społecznych norm tamtych czasów. To pierwsza część sagi, która wciąga od pierwszych stron i pozostawia niedosyt, zachęcając do poznania dalszych losów bohaterów.
Jednym z największych atutów książki jest niezwykła dbałość o szczegóły historyczne i kulturowe. Autorka maluje przed oczami czytelnika obraz dawnej Norwegii – codzienne życie w gospodarstwach, religijne obrzędy, relacje rodzinne oraz tradycje zakorzenione w ówczesnej społeczności. Opisy są tak realistyczne, że łatwo poczuć atmosferę średniowiecznej wioski czy surowy klimat norweskich krajobrazów.
Krystyna, główna bohaterka, to postać, która wzbudza wiele emocji. Jej decyzje i wybory odzwierciedlają zarówno wpływ tradycji, jak i chęć podążania za własnymi pragnieniami, co czyni ją bohaterką pełną sprzeczności, a jednocześnie wiarygodną i interesującą.
„Wianek” to nie tylko opowieść o losach jednostki, ale także uniwersalna historia o miłości, rodzinie, wierze i trudnościach wynikających z życia w zgodzie z normami społecznymi. Powieść ta, choć osadzona w odległych czasach, porusza tematy bliskie także współczesnemu czytelnikowi.
Pierwszy tom sagi zachwyca swoim stylem i głębią, a jednocześnie budzi ciekawość, co wydarzy się dalej. To idealna lektura dla osób ceniących literaturę historyczną, pełną autentyzmu i emocji, a także dla tych, którzy lubią odkrywać świat przez pryzmat dawnych tradycji i kultur.
Powieść przenosi czytelnika w realia średniowiecznej Norwegii, oferując bogaty obraz życia, tradycji i społecznych norm tamtych czasów. To pierwsza część sagi, która wciąga od pierwszych stron i pozostawia niedosyt, zachęcając do poznania dalszych losów bohaterów.
Jednym z największych atutów książki jest niezwykła dbałość o szczegóły historyczne i kulturowe. Autorka...
Dziś już się takich książek nie pisze...Historia ma być tłem romansu, akcja pędzić , bohaterów nie może być zbyt wielu, bo Czytelnicy jest "przytłoczony". Stop! Nadal są Czytelnicy "trudnych" i zmuszających do myślenia książek. Ta taka jest: niełatwa i piękna. Panoramiczna, złożona, nieoczywista.
Dziś już się takich książek nie pisze...Historia ma być tłem romansu, akcja pędzić , bohaterów nie może być zbyt wielu, bo Czytelnicy jest "przytłoczony". Stop! Nadal są Czytelnicy "trudnych" i zmuszających do myślenia książek. Ta taka jest: niełatwa i piękna. Panoramiczna, złożona, nieoczywista.
„Krystyna córka Lavransa” to powieść z gatunku literatury pięknej autorstwa Sigrid Undset – norweskiej pisarki, laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, jednej z najbardziej znanych skandynawskich pisarek XX wieku. Z przykrością muszę jednak przyznać, że do tej pory nie słyszałam o twórczości autorki. Ponieważ uwielbiam odkrywać nowych autorów, a także cenię sobie sagi rodzinne i powieści historyczne, postanowiłam dać szansę powieści Sigrid Undset „Krystyna córka Lavransa” czując, że ta historia mnie zachwyci.
Akcja powieści rozgrywa się na tle surowego, sugestywnie odmalowanego pejzażu XIV-wiecznej Norwegii, gdzie toczy się namiętny romans siedemnastoletniej Krystyny, córki właściciela dworu, oraz lekkomyślnego Erlanda, którego dziewczyna poślubiła mimo zakazu ojca.
„Krystyna córka Lavransa” to monumentalna powieść, której fabuła rozgrywa się w XIV-wiecznej Norwegii. Sigrid Undset na kartach swojej powieści ukazuje życie tytułowej bohaterki, od dzieciństwa spędzonego na dworze w dolinie Gudbrand, przez młodość, pobyt w klasztorze, aż po ślub, macierzyństwo i śmierć.
Zachwyciła mnie ta historia nie tylko wspaniałą fabułą, w której autorka w niezwykle plastyczny sposób ukazuje realia życia w średniowiecznej Norwegii, ale także pięknym stylem. Przyznaję, że początkowo trudno było mi wciągnąć się w lekturę, jednak z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej angażowałam się w fabułę. Piękne opisy odległych czasów i miejsc sprawiają, że łatwo jest wyobrazić sobie poszczególne wydarzenia z kart powieści. Sigrid Undset w zachwycający sposób opisuje historię, kulturę oraz przyrodę Norwegii, a także szczegółowo i z wyczuciem przedstawia relacje rodzinne, miłosne i społeczne.
„Krystyna córka Lavransa” to wspaniała powieść, którą ma w sobie wszystko to, co powinna zawierać powieść doskonała – wciągającą i porywającą fabułę, która wzbudza w czytelniku mnóstwo emocji, wyrazistych bohaterów, realistycznie oddany klimat. Powieść Sigrid Undset to bardzo wartościowa i skłaniająca do refleksji historia o miłości, wierze i moralności, ukazująca nam relacje rodzinne, trudne życiowe wybory i ich konsekwencje. Wspaniała pod każdym względem. Gorąco polecam!
„Krystyna córka Lavransa” to powieść z gatunku literatury pięknej autorstwa Sigrid Undset – norweskiej pisarki, laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, jednej z najbardziej znanych skandynawskich pisarek XX wieku. Z przykrością muszę jednak przyznać, że do tej pory nie słyszałam o twórczości autorki. Ponieważ uwielbiam odkrywać nowych autorów, a także cenię sobie...
Gdyby nie wznowienie tego klasyku przez Świat Książki pewnie nie sięgnęłabym po niego przez najbliższe lata. I byłby to duży błąd. Przeczytałam tę powieść w wydaniu papierowym i mimo że ma 1020 stron i jest duża rozmiarem jestem nią zachwycona. Jest to monumentalna opowieść o tytułowej Krystynie, o jej życiu i losach jej rodziny i osób z najbliższego otoczenia. Nie ma tu bitew, wojen. To typowa historyczna powieść obyczajowa, po prostu o życiu. Akcja dzieje się w średniowiecznej Norwegii (pierwsza połowa XIV wieku). Klimat tamtych czasów oddany jest rewelacyjnie. Autorka podaje mnóstwo szczegółów, opisuje detale świata otaczającego bohaterów. Sami bohaterowie (a jest ich mnóstwo) są fantastycznie wykreowani. Mamy tu przekrój ludzkich charakterów i mnóstwo wydarzeń z ich życia. Książka wywołała we mnie mnóstwo wszelkiego rodzaju emocji. Po jej zakończeniu czuję, że trudno będzie mi wrócić do rzeczywistości.
Gdyby nie wznowienie tego klasyku przez Świat Książki pewnie nie sięgnęłabym po niego przez najbliższe lata. I byłby to duży błąd. Przeczytałam tę powieść w wydaniu papierowym i mimo że ma 1020 stron i jest duża rozmiarem jestem nią zachwycona. Jest to monumentalna opowieść o tytułowej Krystynie, o jej życiu i losach jej rodziny i osób z najbliższego otoczenia. Nie ma tu...
W monumentalnej, trzytomowej powieści Singrid Undset przedstawia losy tytułowej Krystyny córki Lavransa – od lat dziecięcych spędzonych u boku ojca, matki i sióstr, przez pobyt w klasztorze, sprzeciw wobec aranżowanego małżeństwa i burzliwy romans, ślub i macierzyństwo, aż po tragiczną śmierć. Historia zakorzeniona jest w średniowiecznych realiach – akcja rozgrywa się w czternastowiecznej Norwegii za panowania Håkana V Magnussona i jego wnuka Magnusa Eriksona. To świat, w którym wczesnochrześcijańskie prawa współistnieją z dawnymi wierzeniami, przesądami i folklorem; świat aranżowanych małżeństw, patriarchatu, feudalizmu, politycznych intryg, szacunku wobec rodziny, ziemi, pochodzenia i tytułów; świat, w którym życie płynie zgodnie z tradycją, według zmieniających się pór roku, w niekończącym się cyklu życia i śmierci. Undset prowadzi nas przez norweskie pola, lasy i fiordy, przez zatłoczone gospody, zaciszne alkowy, dwory i chaty, przez klasztorne korytarze i kościelne nawy. Ukazuje skomplikowane ludzkie losy, radości i trudy średniowiecznego życia, niełatwe relacje rodzinne i małżeńskie, zmagania moralne i egzystencjalne oraz silny wpływ religii, tradycji i obyczajów. Książka przybliża dawne czasy, w taki sposób, że stają się bliskie. Zachwyca dbałość o detale, realizm scenerii i postaci, wielowątkowość, udane połączenie elementów rodzinnej sagi, romansu, powieści historycznej i bildungsroman. Podążamy za Krystyną (i członkami jej rodziny) na przestrzeni wielu lat – widzimy, jak dorasta; jak zmienia ją małżeństwo i macierzyństwo; jak mierzy się ze stratą, chorobą i goryczą rozczarowań; jak wzrasta duchowo i jako kobieta. Czułam się częścią tej długiej podróży; częścią stworzonego przez autorkę świata.
"Krystyna córka Lavransa" to opowieść o miłości, rodzinnych więziach, wierze i moralności. O namiętności, która bierze górę nad rozsądkiem; próbie odkupienia win, goryczy i konsekwencjach wyborów. Długa, wymagająca, ale niezwykle wartościowa i skłaniająca do refleksji książka. Klasyk literatury norweskiej i jedna z moich ulubionych skandynawskich powieści. Polecam (szczególnie w przepięknym wydaniu Wydawnictwa Świat Książki).
W monumentalnej, trzytomowej powieści Singrid Undset przedstawia losy tytułowej Krystyny córki Lavransa – od lat dziecięcych spędzonych u boku ojca, matki i sióstr, przez pobyt w klasztorze, sprzeciw wobec aranżowanego małżeństwa i burzliwy romans, ślub i macierzyństwo, aż po tragiczną śmierć. Historia zakorzeniona jest w średniowiecznych realiach – akcja rozgrywa się w...
To opowieść o Norwegii w czasach 13xx oraz tytułowej Krystynie. W t.1 poznajemy życie Krystyny od urodzenia do 17 lat.
Książka bardzo mi się podobała - ciekawiły mnie "tamte" czasy które były obrazowo przedstawione. Również fabuła była zajmująca, rozumiałem dobrze bohaterów. Jedynie sam przekaz był nieco toporny i mało przyjemny dla mnie - na tyle, że nie daję wyższej oceny. Czuję, że to jednak zasługa tłumacza, nie wiem jak się książkę czyta w oryginale...
Pomimo nieprzekonującego mnie do czytania stylu pisania jestem ciekaw dalszych losów Krystyny - w ramach powieści mamy poznać całe jej życie! Zobaczymy co dalej już wkrótce...
To opowieść o Norwegii w czasach 13xx oraz tytułowej Krystynie. W t.1 poznajemy życie Krystyny od urodzenia do 17 lat.
Książka bardzo mi się podobała - ciekawiły mnie "tamte" czasy które były obrazowo przedstawione. Również fabuła była zajmująca, rozumiałem dobrze bohaterów. Jedynie sam przekaz był nieco toporny i mało przyjemny dla mnie - na tyle, że nie daję wyższej...
Typowa saga rodzinna, od młodzieńczych lat głównej, tytułowej bohaterki, po schyłek jej życia. Losy przeplatające się się jak pory roku, powtarzalne rytuały i tradycje średniowiecznego, norweskiego społeczeństwa, żyjącego wedle chrześcijańskich zasad i surowych reguł, ale też zgodnie z naturą i jej nieuchronnymi mechanizmami. Drobiazgowe opisy nie tylko strojów, obyczajów, czy codziennego życia i rutynowych czynności. Idealna w audiobooku.
Typowa saga rodzinna, od młodzieńczych lat głównej, tytułowej bohaterki, po schyłek jej życia. Losy przeplatające się się jak pory roku, powtarzalne rytuały i tradycje średniowiecznego, norweskiego społeczeństwa, żyjącego wedle chrześcijańskich zasad i surowych reguł, ale też zgodnie z naturą i jej nieuchronnymi mechanizmami. Drobiazgowe opisy nie tylko strojów, obyczajów,...
Urokliwa opowieść o perypetiach życiowych tytułowej Krystyny od dzieciństwa aż po schyłek życia. Książka o tematyce obyczajowej, dojrzewaniu, młodzieńczych fascynacjach, miłości, zdradzie, tajonych i po czasie uzewnętrznionych urazach, honorze, macierzyństwie, relacjach małżeńskich i pozamałżeńskich, konsekwencji młodzieńczych grzechów na dalsze życie i wyboru partnerów życiowych wbrew woli rodziców, religijności. Pomimo wielkich rozmiarów (ponad 1000 stron) powieść trzyma w napięciu, jest interesująca, bez nużących przestojów, czyta się niemalże jednym tchem. W książce nie brakuje wartościowych spostrzeżeń życiowych. Jedna z tych powieści, po przeczytaniu których można się zastanawiać dlaczego wcześniej nie wpadły w ręce.
Urokliwa opowieść o perypetiach życiowych tytułowej Krystyny od dzieciństwa aż po schyłek życia. Książka o tematyce obyczajowej, dojrzewaniu, młodzieńczych fascynacjach, miłości, zdradzie, tajonych i po czasie uzewnętrznionych urazach, honorze, macierzyństwie, relacjach małżeńskich i pozamałżeńskich, konsekwencji młodzieńczych grzechów na dalsze życie i wyboru partnerów...
"Ojcze, matko, i wy byliście młodzi; czy już nie pamiętacie, że niełatwo ustrzec się przed tym grzechem, który z miłości się wiedzie?" To słowa głównej bohaterki, tytułowej Krystyny, która jest córką Lavransa. Grzechem w średniowiecznej Norwegii było np. obcowanie płciowe z mężczyzną bez ślubu. Krystyna ten czyn popełniła wielokrotnie, ale zawsze z miłości, tylko i wyłącznie z jednym, ukochanym mężczyzną. Z przystojnym, bardzo przez życie doświadczonym Erlendem.
Pierwszy tom z powieściowego tryptyku, który ma tytuł "Wianek" uważam za wspaniały pod niemal każdym możliwym względem, jest niemal doskonały. Poznajemy w nim główną bohaterkę, jej rodzinę i znajomych oraz otoczenie, w którym dorasta. Nie będąc jeszcze pełnoletnią i będąc już oficjalnie zaręczoną zakochuje się jednak w Erlendzie. Miłość to namiętna, wielka i wzajemna. Krystyna i Erlend swym uporem doprowadzają do zgody na ożenek, na który ojciec Krystyny po wielu miesiącach w końcu zezwoli. Pierwszy tom kończy się w chwili wesela. Co będzie dalej? Jakie będą losy Krystyny, Erlenda i ich bliskich? Mam nadzieję dowiedzieć się tego w tomie drugim, po który czym prędzej sięgam.
Wybitna książka. Oczekuję podobnego poziomu w tomie drugim pt. "Żona". Myślę, że się nie zawiodę. Zabieram się do lektury.
"Ojcze, matko, i wy byliście młodzi; czy już nie pamiętacie, że niełatwo ustrzec się przed tym grzechem, który z miłości się wiedzie?" To słowa głównej bohaterki, tytułowej Krystyny, która jest córką Lavransa. Grzechem w średniowiecznej Norwegii było np. obcowanie płciowe z mężczyzną bez ślubu. Krystyna ten czyn popełniła wielokrotnie, ale zawsze z miłości, tylko i...
Ta historyczna saga przedstawia losy tytułowej bohaterki, kobiety o szlacheckim pochodzeniu w średniowiecznej Norwegii. Młoda Krystyna zdradza swoją rodzinę, a zwłaszcza mądrego i prawego ojca, ulegając namiętności oraz jej żałosnym i złożonym konsekwencjom. Jej liczne błędy i niezdolność podążania ścieżką mądrości i cnoty, mogą wywołać frustrację u niejednego czytelnika. W końcu jednak Krystyna zaczyna uczyć się na swoich błędach (choć niekiedy boleśnie powoli), i staje się gotowa żyć z ich następstwami; kochając nawet wtedy, gdy pozbawiona jest miłości, której potrzebuje. To w roli żony i matki podejmująca zmagania i cierpienia życia małżeńskiego, osiąga dojrzałość, zaprawiona doświadczeniem życia przeżywanego dla innych.
Powieść głęboko zakorzeniona jest w historii Norwegii oraz w duchu sag nordyckich, które Undset bez wątpienia dogłębnie znała. Fabuła ma nieśpieszny charakter, toczy się powolnym i równym tempem pór roku - z prędkością, z jaką człowiek może podróżować pieszo lub konno. Takie tempo pozwala czytelnikowi w pełni zanurzyć się w epoce, w której toczy się akcja, posuwając się z szybkością samych postaci. Przypomina mi to trochę "Władcę pierścieni" Tolkiena, który przesiąknięty jest tym samym przedindustrialnym tempem co powieść Undset. W obu tych dziełach autorzy uchwycili to, co nieuchwytne w tajemnicy życia. Za trzeźwym, niemal brutalnym realizmem "Krystyny córki Lavransa" zawsze kryje się przeczucie czegoś transcendentnego.
Chociaż tempo akcji oraz tło historyczne i kulturowe mogą sugerować analogie do Śródziemia, to jednak rozwój postaci oraz powiązania między działaniami i ich konsekwencjami przywodzą na myśl powieści Jane Austen. Siła i głębia tej książki ma swoje źródło w głębokim zrozumieniu przez autorkę sensu życia, którego bohaterowie, zmagając się z rzeczywistością, poszukują. Łatwo współczuć Krystynie uczącej radzić sobie z mężem, który ma więcej dumy niż mądrości oraz gdy poznaje miłość poprzez doświadczenie bycia matką w trudnych okolicznościach. Pragnąc prawdziwego szczęścia, znajduje ukojenie w wychowaniu dzieci, ale wciąż odczuwa pewną pustkę. I dopiero gdy dojrzeje, boleśnie późno, zaczyna odnajdywać i odczuwać pełnię miłości, która zawsze jej umykała.
Dziedzictwo Sigrid Undset jako autorki jest zakorzenione w realizmie filozofii chrześcijańskiej. Ukazuje najgłębsze metafizyczne zrozumienie fundamentów moralności, na których opiera się całe ludzkie życie i społeczeństwo. Zdaje sobie sprawę, że ludzie muszą stawić czoła gorzkim konsekwencjom samolubnych wyborów, a cierpienie, choć nieuniknione, może potencjalnie przynieść odkupienie. Pokazuje swoim czytelnikom, że akceptacja i przyjęcie cierpienia to nie tylko podstawa mądrości, lecz paradoksalnie także droga do pokoju i trwałej radości.
Ta historyczna saga przedstawia losy tytułowej bohaterki, kobiety o szlacheckim pochodzeniu w średniowiecznej Norwegii. Młoda Krystyna zdradza swoją rodzinę, a zwłaszcza mądrego i prawego ojca, ulegając namiętności oraz jej żałosnym i złożonym konsekwencjom. Jej liczne błędy i niezdolność podążania ścieżką mądrości i cnoty, mogą wywołać frustrację u niejednego czytelnika. W...
Współczesny czytelniku, racz dać szansę tej powieści historycznej, bo jest to powieść wybitna. Nie bez przyczyny Sigrid Undset za twórczość w zakresie beletrystyki historycznej, w tym w szczególności za dbałość w oddaniu średniowiecznego świata, otrzymała Nagrodę Nobla. I choć było to już dawno temu, sto lat minie niebawem, a decyzje komitetu noblowskiego różnymi chadzają drogami (w tym nierzadko zapuszczając się na bezdroża polityki), to w tym wypadku doceniono wyłącznie wybitność literacką, uczyniono to słusznie, a decyzja ta i dziś, mimo upływu niemal wieku, nie traci na swej aktualności. Oczywiście, rzeczony, niemały upływ czasu zrobił swoje, odcisnął swoje niewesołe piętno. I bynajmniej nie chodzi tu o ową, pokrytą już nieco patyną powieść, lecz o... naszą cierpliwość czytelniczą. Dziś, już niemal odruchowo, wymagamy, by tekst nas angażował bez ustanku, by dynamika akcji pobudzała stale jak elektrowstrząsy, bo inaczej, co nie daj Bóg, możemy stracić zainteresowanie. A niektóre konwencje, zwłaszcza te starsze, pochodzą z czasów, gdy życie toczyło się nieco wolniej i w konsekwencji, także i treści, które wówczas powstawały mają coś z tej dawnej mechaniki wolniejszego życia. Nie znaczy to jednak, że są gorsze. W żadnym razie. Czasem, wręcz przeciwnie. I przedmiotowa powieść Sigrid Undset (albo nie mniej godny polecenia "Olaf syn Auduna", także jej autorstwa) jest tego doskonałym przykładem. Trzeba tylko być cierpliwym. Jeśli bowiem wykażemy się cnotą cierlliwości, to stanie się rzecz wspaniała - odwieczne misterium czytelnicze - z wolna zdekodujemy konwencję tego dzieła (zagęszczoną, owszem, bardziej niż współcześnie), przyswoimy ją sobie, poczniemy chłonąć ową gęstą treść, i... wnikniemy, ba, wpadniemy głęboko po uszy same w ten świat, gdzie bohaterowie to nie wycinki z dykty, ale byty prawdziwe, stworzone pieczołowicie od podstaw, psychologicznie głębokie, zaiste - żywi ludzie! Żywi ludzie sprzed siedmiu stuleci! I ich życie całe, od pacholęcia aż po kres. Z ich mentalnością, obyczajowością, systemem wartości! Innymi niż nasze. Istny wehikuł czasu! I chyba o to właśnie w tym chodzi. To jest właśnie to, czego nie da nam częstokroć, walcząca za wszelką cenę o naszą uwagę, nieraz powierzchowna w swym przekazie współczesna beletrystyka. Tylko bądźmy cierpliwi. Bo naprawdę warto!
Współczesny czytelniku, racz dać szansę tej powieści historycznej, bo jest to powieść wybitna. Nie bez przyczyny Sigrid Undset za twórczość w zakresie beletrystyki historycznej, w tym w szczególności za dbałość w oddaniu średniowiecznego świata, otrzymała Nagrodę Nobla. I choć było to już dawno temu, sto lat minie niebawem, a decyzje komitetu noblowskiego różnymi chadzają...
Niezmiernie irytujący archaiczny język i sztucznie brzmiące zmiany szyku zdań, mylące się miejsca i postaci. Nużąca i napisana w tak chłodny, aemocjinalny sposób, że sama książka również nie wywołuje żadnych emocji. Czytając tę książkę zdążyłam przeczytać trzy inne, ponieważ tak bardzo nie chciało mi się do niej wracać. W końcu, po połowie się poddałam. Naprawdę odradzam.
Niezmiernie irytujący archaiczny język i sztucznie brzmiące zmiany szyku zdań, mylące się miejsca i postaci. Nużąca i napisana w tak chłodny, aemocjinalny sposób, że sama książka również nie wywołuje żadnych emocji. Czytając tę książkę zdążyłam przeczytać trzy inne, ponieważ tak bardzo nie chciało mi się do niej wracać. W końcu, po połowie się poddałam. Naprawdę odradzam.
Kapusta z grochem z bardzo odległej epoki. Ingrediencje: agresja seksualna tudzież gwałt, grooming, s e k s przed ślubem, małoletnia ciąża. U „Krystyny…” tak samo silną rolę odgrywa kościół, jak i chuć. Mimo to Undset tworzy klimat, od którego trudno się oderwać. Ogromny urok mają jej opisy szmatek (odzienia), rzeczy codziennego użytku i w szczególności – przyrody. W skonfliktowany wewnętrznie sposób to zanurzenie w odległym świecie średniowiecza stanowi minimalnie niepoprawne spa dla mózgu i „reraks”. I choć nie stałam się najgorliwszą entuzjastką samej Krystyny-bohaterki, przeczekam mroki, by spotkać się z nią w kolejnym tomie.
Kapusta z grochem z bardzo odległej epoki. Ingrediencje: agresja seksualna tudzież gwałt, grooming, s e k s przed ślubem, małoletnia ciąża. U „Krystyny…” tak samo silną rolę odgrywa kościół, jak i chuć. Mimo to Undset tworzy klimat, od którego trudno się oderwać. Ogromny urok mają jej opisy szmatek (odzienia), rzeczy codziennego użytku i w szczególności – przyrody. W...
Istna telenowela. Teraz już wiem, czemu lektur nie czytałam 😭
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
❝Jeśli człowiek posiada dość wiary, to wiara ta zdziała cuda❞
❝Gdy myszy kota nie czują, bezpiecznie sobie harcują❞
❝Czystość jest niby lampa, ale miłość Boga jest płomieniem; gdybym poszła w służbę diablicy, którą zowiecie Dianą, czystość moja nie więcej byłaby warta niż zardzewiała lampa bez płomienia ni oliwy.❞
Trylogia ,,Krystyny, córki Lavransa" to powieść historyczna autorstwa norweskiej laureatki Nagrody Nobla - Sigrid Undset. Cykl składa się z trzech tomów, którym "Wianek" jest początkiem cyklu, a "Żona" i "Krzyż" kontynuacją. Powieść po raz pierwszy ukazała się w 1920 roku w tłumaczeniu Wandy Kragen, a także została zekranizowana w 1995 roku. Za cykl "Krystyny, córki Lavransa" Undset została laureatką Nagrody Nobla w 1928 roku, którą przyznano jej za jej szczególne wspaniałe opisy życia w Średniowiecznej Skandynawii.
Główną bohaterką i zarazem tytułową bohaterką jest Krystyna, która jest córką Lavransa (syn Bjørgulfa) i Ragnfridy. Ojciec Krystyny ożenił się w wieku dwudziestu ośmiu lat, był o trzy lata młodszy od swojej żony. Miała dwie siostry, najmłodsza Ramborga i młodsza siostra Ulvijda zmarła pod koniec książki. Książka składa się z trzech części: część pierwsza Wianek (siedem rozdziałów), część druga Wianek (osiem rozdziałów) i części trzeciej - Lavrans syn Bjørgulfa (osiem rozdziałów).
W pierwszej części i zarazem pierwszym rozdziale — w Wianku — poznajemy losy młodziutkiej Krystyny. Arne, który jest synem Gyrda z Frinsbekken, był najlepszym przyjacielem Krystyny, o wszystkim jej opowiadał podczas wyprawy, w którą zabrał ją ojciec. Włosy dziewczyny były aż po siodło, gęste i złote jak dojrzała pszenica. Dziewczyna podczas tej wyprawy rwała kwiaty, wiązała je, aż w końcu złożyła je w piękny, różowy, gruby wianek. Wtedy założyła go na głowę i pobiegła w stronę rzeki. Bardzo chciała zobaczyć jak wygląda z wiankiem na głowie. Dziecko bardzo się przeraziło, gdy została sama. Jakaś pani pokazała jej złoty wianek, którym dawała jej znaki. Na szczęście ojciec ją odnalazł, a jej nic się nie stało. Lavrans dał jej złoty łańcuch z krzyżem, który zawierał relikwię. Właśnie teraz ten "wianek" po części wyjaśnia tytuł pierwszego tomu powieści, gdyż jest o młodości Krystyny.
W drugim rozdziale po tym, kiedy dużo wody upłynęło od niebezpieczeństwa dziecka, Lavrans pewnego dnia zabrał ją na Skog, żeby mogła zobaczyć dwór, na którym się urodziła oraz gdzie żyli jej przodkowie. Minęło parę dni, odkąd wyruszyli na wspomniany dwór, znaleźli się w Hamarze. Tam od Małgorzaty, żony szefca, dostała parę czerwone trzewiczkek z jedwabnymi sznurowodłami. Sira Erik wyjaśnił Krystynie święte słowa po norwesku, żeby mogła zrozumieć i skierować swoje słowa ku Bogu. Wiosną urodziła się siostra Krystyny — Ulvhilda. Rodzice starali się o syna, ale z córki też byli zadowoleni. Było to dziecko piękne, ładne i zdrowe, miłe, wesołe i ciche. Dzięki Ulvhildzie Ragnfrida rozkwitała w małżeństwie. Takiej radosnej Lavrans jej nigdy nie widział. Trzy lata na Jørund minęły w radości ze szczęścia małej dziewczynki. (Rozdział trzeci) Pewnej niedzieli stała się straszna rzecz. Zjawili się goście na Jørund z młodszymi synami. Był tam remont i wuj Trond podziwiał małe dziecko. Jeden z jego synów uderzył Ulvhildę, a on natomiast go złajał. Później stała się katastrofa. Byk uwolnił się od pachołka. Trond upuścił Ulvhildę na belki, które prawie ją przygniotły, a byk rzucił się na ojca dziewczynek. Od tego czasu pomagała im "wiedźma" Ashilda, koło 60-tki wyglądała jeszcze młodo i nie potrzebowała żadnych czarodziejskich sztuczek. Akcja nabiera tempa. Krystyna ma już 15 lat. Była dorosła i piękna oraz bardzo podobna do swojego ojca. Jej włosy miały już inny odcień, nie przypominały już wyglądem pszenicy, były brązowe. W 5 rozdziale dowiadujemy się o tym, że mają jeszcze jedną córkę — Ramborgę. Rangfrilda nie chciała się ją opiekować, gdyż ona przynosiła nieszczęście swoim pociechom. Krystyna poznaje swojego narzeczonego Szymona syna Andrzeja.
Krystyna jest bardzo zakochana w swoim przyjacielu Arne, który podarował jej małą klamrę, która była spleciona srebrnymi niciami, żeby Krystyna mogła o nim myśleć, bo Arne nigdy o niej nie zapomni. Po czułym pożegnaniu z ukochanym, napotkał blondynkę Bentein (syn Księdza). Napastował ją, rzuciła w niego kamieniem, kiedy próbowała od niego uciec. W rozdziale siódmym niespodziewanie w Święta Bożego Narodzenia przyjechał na Jørund Szymon syn Andrzeja, żeby poinformować o tym, że zarękowiny z najstarszą córką Lavransa odbędą się jeszcze przed postem, zanim wróci pan Andrzej, a jak nie to w Wielkanoc. Okazało się, że Bentein syn Księdza zabił Arnego (ukochanego Krystyny). Krystyna bardzo przeżywała żałobę. Z tego też powodu niedługo przed Wielkanocą Krystyna poszła do zakonu w Oslo. Narzeczony ją odprowadził. I tak się kończy pierwszą część "Wianku".
W drugiej części "Wianku" Krystyna spędza czas w klasztorze sióstr zakonnych. Bardzo tęskni tam za swoją rodziną, końmi, psami czy sokołami ojca. Nikt nie wspomniał o Benteinie. Mówiono, że ponoć uciekł z Hamaru prosto do Szwecji. Dowiadujemy się, że historia w drugiej części zaczyna się w roku 304 po Narodzinach Chrystusa. W klasztorze Krystyna zaprzyjaźniła się z Ingebjörgą, która była bardzo gadatliwa. Razem z przyjaciółką i Dydkiem, który był Niemcem na targi, żeby kupić trzewiczki. Niestety żadna para nie kosztowała mniej niż krowa. Ojciec dał jej sakiewkę z pół funtem srebra w monecie (wrzecionowe). Wydawało się Krystynie, że jest to wielki majątek.
Krystyna była zawsze wkoło otoczona uczciwymi ludźmi wbrew zasadom, które miała wpojone od dziecka, kiedy jednak wdaje się w romans z Erlendem synem Mikołaja — łamaczem serc niewiast. Ma on wobec niej niecne zamiary. Nawet wtedy, kiedy córka Lavransa przebywała w klasztorze. Krystyna myśli, że miłość może pokonać wszystko. Nawet może zamienić niesfornego, niepoukładanego męża. Chce, żeby wszystko było szczęśliwe i pełne dostatku.
W ostatniej części Krystyna stara się przekonać ojca o to, żeby mogła poślubić Erlenda syna Mikołaja, którego darzyła głębokim uczuciem. Zerwała zaręczyny z Szymonem syna Andrzeja ze względu na Erlenda, w którym się zakochała. Lavrans w końcu ustępuje i pozwala na ślub jego najstarszej córki. "Wojna to była radość, ale teraz wojen nie było". Lavrans wcześniej był rycerzem, a teraz jest chłopem, dla którego córki to wszystko. Zawsze się o nie troszczył.
Pod koniec pierwszego tomu dowiadujemy się o tym, że Lavrans i Rangfrilda są razem od 27 lat.
"Wianek", który jest pierwszym tomem trylogii "Krystyny córki Lavransa", autorstwa Sigrid Undset (laureatka Nagrody Nobla) jest ciekawą propozycją, która opowiada o rodzinie, dzieciach, miłości, małżeństwie, relacji z Bogiem i niedocenionych dziś wartościach (lojalność, zaufanie czy posłuszeństwo). Książka też mówi o drodze do odkupienia i przebaczenia. Wszystko jest opisane w realiach średniowiecznej Norwegii. Przeplatanych pięknymi opisami natury.
Istna telenowela. Teraz już wiem, czemu lektur nie czytałam 😭
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
❝Jeśli człowiek posiada dość wiary, to wiara ta zdziała cuda❞
❝Gdy myszy kota nie czują, bezpiecznie sobie harcują❞
❝Czystość jest niby lampa, ale miłość Boga jest płomieniem; gdybym poszła w służbę diablicy, którą zowiecie Dianą, czystość moja nie więcej byłaby...
Powieść jak rzeka – historia sobie powolutku płynie przez wszystkie etapy życia Krystyny i rozlewa się szeroko na różnorodne wątki. Tego typu powieści lubię najbardziej, można w spokoju wczuć się w historię, zżyć z bohaterami i tak sobie dryfować ku finałowi.
Imponujące jest przy tym bogactwo tej powieści – mamy tu sporo bohaterów, pierwszo-, drugo- i trzecioplanowych, skandynawską scenerię, próbę oddania sposobu myślenia ówczesnych ludzi, a nadto tło i wydarzenia historyczne. „Krystyna córka Lavransa” jest więc klasyką w swoim najlepszym wydaniu. Przy czym, Sigrid Undset bardzo dobrze poradziła sobie z tą gromadą bohaterów, która przewija się przez karty powieści - wiarygodnie sportretowała ich sylwetki i umiejętnie uchwyciła psychologiczne niuanse.
Choć widzę, że jest to częsty zarzut wobec tej powieści, ja nie miałam poczucia, że autorka próbuje moralizować mnie na religijną modłę. Element religii był znaczący w historii, nie da się ukryć, ale był on też uzasadniony, biorąc pod uwagę, że wiara i Kościół stanowiły niemal fundament tożsamości ówczesnych ludzi, podobnie jak zabobony i guślarstwo. Odczytywałam „Krystynę córkę Lavransa” bardziej jako powieść psychologiczną, odwołującą się do uniwersalnych problemów etycznych i moralnych, właściwych dla wszystkich ludzi odczuwających moralny niepokój, niezależnie od tego, czy są wierzący, czy też nie.
Ostatecznie, dla mnie „Krystyna, córka Lavransa” to nie jest także prosta przypowieść, w której piętnuje się tylko tych niecnotliwych i mniej pobożnych. Wręcz przeciwnie, to opowieść o tym, że wszyscy są grzeszni lub używając bardziej neutralnego języka – wszyscy popełniamy błędy – zarówno ci, którzy uchodzą za tak zwanych porządnych ludzi, jak i ci, którzy na to miano nie zasługują w ogólnym mniemaniu. Przy czym, Undset zdaje się podkreślać, że największym grzechem ludzi „porządnych” jest ich duma. Dumna była Krystyna, po tym, jak odpokutowała swój grzech, tak samo dumny był Szymon i na swój sposób stary Lavrans. Ta duma nie pozwalała im podchodzić z wyrozumiałością do ludzi słabych, przeszkadzała im w nawiązaniu relacji partnerskiej z ludźmi, których uważali za gorszych od siebie. Ostatecznie ta duma nie pozwalała im także przyjąć do świadomości, że tak samo są słabi, potrzebują zrozumienia i że mają prawo do błędów. Koncentrowali się więc na swoich błędach, rozpamiętywali je i nie mogli przejść obok nich obojętnie, zamiast skupić się na tym, co mogą zmienić. Zdaje się więc, że Sigrid Undset za pomocą historii Krystyny próbuje przypomnieć starą prawdę, że żeby pójść dalej, trzeba najpierw przebaczyć samemu sobie.
Powieść jak rzeka – historia sobie powolutku płynie przez wszystkie etapy życia Krystyny i rozlewa się szeroko na różnorodne wątki. Tego typu powieści lubię najbardziej, można w spokoju wczuć się w historię, zżyć z bohaterami i tak sobie dryfować ku finałowi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toImponujące jest przy tym bogactwo tej powieści – mamy tu sporo bohaterów, pierwszo-, drugo- i trzecioplanowych,...
Polecam wszystkie 3 części - lubię skandynawskie klimaty
Polecam wszystkie 3 części - lubię skandynawskie klimaty
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna książka, jedna z najważniejszych w moim życiu (przeczytana dwukrotnie). Wspaniale zarysowane postaci, duchowa i psychologiczna głębia. Niezrównany obraz norweskiego średniowiecza. Przenosi nas z bohaterami w tamten świat, jak się okazuje pełen tych samych dylematów, namiętności, tęsknot...
Przepiękna książka, jedna z najważniejszych w moim życiu (przeczytana dwukrotnie). Wspaniale zarysowane postaci, duchowa i psychologiczna głębia. Niezrównany obraz norweskiego średniowiecza. Przenosi nas z bohaterami w tamten świat, jak się okazuje pełen tych samych dylematów, namiętności, tęsknot...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja
Rewelacja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚredniowiecze historycznie było zawsze moją najmniej ulubioną epoką, ale oczywistym jest, że suche fakty historii dają zupełnie inne wrażenie, niż możliwość przeniesienia się do tych czasów, w tym przypadku XIV-wiecznej Norwegii, poznania codzienności ludzi, ich trudów, bolączek, radości, nadziei i namiętności (które, swoją drogą, mogą się okazać zaskakująco znajome). Dodatkowo „Krystyna, córka Lavransa” ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od ambitnych, epickich powieści: nieoczywistych, niezwykle autentycznych i dobrze zarysowanych bohaterów, burzliwą historię dotyczącą… generalnie życia i całej tej reszty, która jest z nim w pakiecie, a dodatkowo historia osadzona jest w ciekawych realiach historycznych (pewnie przed przeczytaniem tej książki, nie określiłabym ich w ten sposób), które mają istotny wpływ na fabułę. Mogłabym z łatwością uwierzyć, że Krystyna jest faktyczną postacią, a jej życie, takie, jakie jest opisane w powieści, miało naprawdę miejsce. Jestem w dziele Sigrid Undset absolutnie zakochana i uważam, że Nobel, którego za nie otrzymała, jest w pełni zasłużoną nagrodą.
Średniowiecze historycznie było zawsze moją najmniej ulubioną epoką, ale oczywistym jest, że suche fakty historii dają zupełnie inne wrażenie, niż możliwość przeniesienia się do tych czasów, w tym przypadku XIV-wiecznej Norwegii, poznania codzienności ludzi, ich trudów, bolączek, radości, nadziei i namiętności (które, swoją drogą, mogą się okazać zaskakująco znajome)....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRecenzja dotyczy całości cyklu. 9 ponieważ niekiedy wkradały się dłużyzny, a czytać trzeba bardzo dokładnie, bo łatwo ważny szczegół przeoczyć. Genialna powieść obyczajowa, historyczna, religijna, psychologiczna. Obawiam się, że osoby młodsze mogą mieć z powieścią pani Undset problem, pewne bardzo dokładnie opisane w niej problemy mogą być dla nich zupełnie obce.
Recenzja dotyczy całości cyklu. 9 ponieważ niekiedy wkradały się dłużyzny, a czytać trzeba bardzo dokładnie, bo łatwo ważny szczegół przeoczyć. Genialna powieść obyczajowa, historyczna, religijna, psychologiczna. Obawiam się, że osoby młodsze mogą mieć z powieścią pani Undset problem, pewne bardzo dokładnie opisane w niej problemy mogą być dla nich zupełnie obce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam dwa razy.
Dawno temu mając naście lat. Bohaterka mnie urzekła. Byłam zachwycona jej odwagą. uwielbiałam tę książkę!
Niestety wróciłam do "Krystyny" 20 lat później. Doświadczenie życiowe zrobiło już swoje i bohaterka objawiła mi się jako bezdennie głupia i naiwna.
W tej sytuacji będę musiała przeczytać jeszcze trzeci raz. Jakoś po 60-tce :)
Czytałam dwa razy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno temu mając naście lat. Bohaterka mnie urzekła. Byłam zachwycona jej odwagą. uwielbiałam tę książkę!
Niestety wróciłam do "Krystyny" 20 lat później. Doświadczenie życiowe zrobiło już swoje i bohaterka objawiła mi się jako bezdennie głupia i naiwna.
W tej sytuacji będę musiała przeczytać jeszcze trzeci raz. Jakoś po 60-tce :)
Pięknie oddana powieść o obowiązkach, powinnościach i oczekiwaniach społecznych (kulturowych i religijnych) wobec jednostki, kobiety w XIV wieku, a indywidualnych chęciach, wyborach, konsekwencjach życia jeśli te decyzje czasami są wbrew rodzinie czy społeczności. Dopracowanie psychologiczne-petarda! Inne czasy ale ludzkie impulsy jakże znajome.
Pięknie oddana powieść o obowiązkach, powinnościach i oczekiwaniach społecznych (kulturowych i religijnych) wobec jednostki, kobiety w XIV wieku, a indywidualnych chęciach, wyborach, konsekwencjach życia jeśli te decyzje czasami są wbrew rodzinie czy społeczności. Dopracowanie psychologiczne-petarda! Inne czasy ale ludzkie impulsy jakże znajome.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to za młodu decydujemy o kształcie swego życia. Wiadomo, że los szykuje jeszcze niespodzianki ale sporo życiowych decyzji już się rozstrzyga, albo decyduje za nas. A w XIV wieku dziewczyna naprawdę wcześniej wchodziła w dorosłość, także ten tom wrzucam do - wyzwania LC - kwiecień 2025.
Jak to za młodu decydujemy o kształcie swego życia. Wiadomo, że los szykuje jeszcze niespodzianki ale sporo życiowych decyzji już się rozstrzyga, albo decyduje za nas. A w XIV wieku dziewczyna naprawdę wcześniej wchodziła w dorosłość, także ten tom wrzucam do - wyzwania LC - kwiecień 2025.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała.
Bardzo mi się podobała.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Życie doczesne jest bez ratunku zarażone niepokojem: na tym świecie, gdzie ludzie parzą się ze sobą, gdzie gnani cielesną żądzą płodzą coraz to nowe pokolenia i ubóstwiają swoje własne ciała, na tym świecie muszą istnieć zgryzoty i zawiedzione nadzieje - jest to tak pewne jak to, że jesienią spada szron. Życie porówno ze śmiercią rozdziela w końcu przyjaciół, tak jak zimna oddziela liście od drzew."
1020 stron - podczytywałam tę cegłę przez dwa miesiące na przemian z innymi książkami i w końcu dobrnęłam do finiszu.
Czy było warto? Nie pieję z zachwytu, ale cieszę się, że mogłam się zapoznać z tą powieścią.
Książka opowiada jak sam tytuł mówi o Krystynie córce Lavransa. Od czasu jak była dzieckiem, aż do momentu gdy została babcią. O jej miłościach, pragnieniach i o jej nieodłącznej wierze. I tu miałam z nią zgrzyt, bo bardzo mnie dziwiło to, jak osoba tak oddana Bogu, może latami nosić urazy, nie potrafi przebaczać i trzyma się kurczowo przeszłości, pozwalając wymykać się z dłoni teraźniejszości. Ale w tym chyba tkwi urok Krystyny, że choćbyśmy się starali być najlepszą wersją siebie, to nasze demony mają nad nami kontrolę.
Co innego jeśli chodzi o Erlanda, męża Krystyny. Potrafił być wybuchowy, targały nim namiętności, popełnił masę błędów, grzech to było jego drugie imię, a mimo wszystko zapominał, zamykając przeszłość w szufladzie i żyjąc po swojemu. I choć jego postać wiele razy doprowadzała mnie do frustracji, to w ostatecznym rachunku, był on mi o wiele bliższy niż jego małżonka.
Powieść jest naprawdę pokaźnych rozmiarów, ale jak o niej myślę, to nie wyrzuciłabym z niej ani jednego zdania, bo wszystko było na swoim miejscu. I choć nie będzie ona w mojej topce, to naprawdę dobrze spędziłam z nią czas.
"Życie doczesne jest bez ratunku zarażone niepokojem: na tym świecie, gdzie ludzie parzą się ze sobą, gdzie gnani cielesną żądzą płodzą coraz to nowe pokolenia i ubóstwiają swoje własne ciała, na tym świecie muszą istnieć zgryzoty i zawiedzione nadzieje - jest to tak pewne jak to, że jesienią spada szron. Życie porówno ze śmiercią rozdziela w końcu przyjaciół, tak jak zimna...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam takie epickie dzieła, jak ta perełka, opisująca niełatwe losy ludzi średniowiecza. Chociaż lubię książki Folleta nawiązujące do wydarzeń z odległej przeszłości, to jednak wyżynom Sigrid Undset nie sięga. Głównie to powieść obyczajowa, z elementami historycznej, ale także i wątek romansu tu znajdziemy.
Książka wymaga dłuższego pochylenia się nad nią, ponieważ liczy sobie ponad tysiąc stron. Ale równie tysiąckrotnie wynagradza zainwestowany w nią czas.
Autorka nie sili się na język przesadnie archaiczny, co zaliczam na plus. Stworzyła bogatą galerię postaci, wiele z nich jest nietuzinkowych. Wiarygodnie opisane są, niekiedy niełatwe, relacje między nimi. Całość wzbogacają kroniki zwyczajów pielęgnowanych przez ówczesnych ludzi, jak i malownicze opisy przyrody.
Losy tytułowej bohaterki, Krystyny, od dzieciństwa aż do śmierci, niosą ładunek przemieszanych ze sobą emocji, radości i smutków życia. Szalona miłość do Erlenda, niełatwe małżeństwo, odchodzenie rodziców.
Dużo przestrzeni autorka poświęca religijności ludzi tamtych czasów- oni żyli wiarą, modlitwą i poddaniem się woli Boga. Taka to była epoka. Zresztą jest i etap życia Krystyny w klasztorze.
Trudno nie zaliczyć powieści do arcydzieł, dlatego nie omieszkałem dać 10 punktów.
Uwielbiam takie epickie dzieła, jak ta perełka, opisująca niełatwe losy ludzi średniowiecza. Chociaż lubię książki Folleta nawiązujące do wydarzeń z odległej przeszłości, to jednak wyżynom Sigrid Undset nie sięga. Głównie to powieść obyczajowa, z elementami historycznej, ale także i wątek romansu tu znajdziemy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wymaga dłuższego pochylenia się nad nią, ponieważ liczy...
„Krystyna córka Lavransa” to historia życia tytułowej Krystyny. To czas dzieciństwa, młodości, dorastania, wchodzenia w dorosłość, aż po tragiczną śmierć. Ale to też opowieść o zaufaniu, o cierpliwości, przebaczeniu i o miłości. W końcu to książka zakorzeniona w średniowiecznej Skandynawii, utkana w nieco baśniowym klimacie i jednocześnie niosąca ogromny ładunek emocjonalny.
Sigrid Undset naszkicowała tutaj skomplikowane relacje rodzinne, oddała hołd przyrodzie czyniąc ją jakoby dodatkowym bohaterem tej historii, wplotła w fabułę mnóstwo przemyśleń i zachwyciła mnie detalami…
Czytelnik nie znajdzie tutaj szybkiej akcji ale znajdzie niezwykle plastyczne i finezyjne opisy obyczajów, codzienności i strojów. Znajdzie zmagania z rzeczywistością i doświadczenia, które wpływają na późniejsze życie bohaterów. „Krystyna córka Lavransa” to jedna z tych książek do których można wracać kilkakrotnie i zawsze odnajdzie się nowe refleksje… To historia. której upływ czasu nie zabrał niczego z jej wyjątkowości i przesłania…
„Krystyna córka Lavransa” to historia życia tytułowej Krystyny. To czas dzieciństwa, młodości, dorastania, wchodzenia w dorosłość, aż po tragiczną śmierć. Ale to też opowieść o zaufaniu, o cierpliwości, przebaczeniu i o miłości. W końcu to książka zakorzeniona w średniowiecznej Skandynawii, utkana w nieco baśniowym klimacie i jednocześnie niosąca ogromny ładunek...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest obrazem XIV-wiecznej Norwegii, w której to rozgrywki polityczne, dominacja Kościoła, walka o władzę i decydowanie za kobietę wiodły prym. Przyznam, że czytałam ją na raty, bo jej gabaryt trochę stopował mój zapał. Mimo tego tę monumentalną powieść przyswaja się bardzo dobrze — jej literacki język, wypełniony fantastycznymi opisami przyrody i historia Krystyny sama w sobie są piękne.
Siedemnastoletnia Krystyna, córka właściciela dworu Gudbrand mimo sprzeciwu ojca poślubia Erlanda. Od tego momentu jej życie zacznie diametralnie się zmieniać. Z niewinnej dziewczynki wyrasta na kobietę pełną emocji, uczuć, z jednej strony impulsywną, z drugiej konsekwentną w dążeniu do celu. Poznajemy jej losy od najmłodszych lat, od okresu nastoletniego, przez pobyt w klasztorze, małżeństwo, po macierzyństwo i śmierć.
Autorka prezentuje obraz Krystyny na wielu płaszczyznach, pokazując wpływ zmian, które zachodzą na przestrzeni lat w ciągu jej całego życia. To portret kobiety, która walczy o siebie, swoje przekonania, miłość, pragnąc dokonywać własnych wyborów. Zgodnie z tradycją i prawami świata, w którym żyje, musi poddać się woli ojca i wyjść za mąż za człowieka, którego on jej wybierze — Krystyna wyłamuje się z tych sztywnych ram, udowadniając, że uczucia mogą być ważniejsze od statusu społecznego.
To książka bogata w opisy, emocje, wielowymiarowość, skalę czasu, w jakiej toczy się akcja, rozwinięty świat przedstawiony, refleksje, złożoności charakteru głównej bohaterki i to, co najbardziej widoczne i namacalne — obszerność treści.
Jak już wspomniałam — nie czytało mi się tej książki najłatwiej. Potrzebowałam czasu, aby “poczuć” styl, jakim jest prowadzona, ale kiedy w końcu “kliknęło” - pochłaniało mi się ją o niebo lepiej.
Uwielbiam norweskie klimaty w każdym wydaniu, dlatego wiedziałam, że w mniejszym lub większym stopniu zapałałam sympatią do tej historii i tak też w końcu się stało.
To sugestywna, jednocześnie realistyczna saga nordycka, w której surowość przyrody łączy się z pewnego rodzaju bajkowością, pokazując trudy życia ówczesnych mieszkańców Norwegii.
“Krystyna córka Lavransa” jest historyczną powieścią wielowymiarową i mimo takich gabarytów i archaiczności, nie jest powieścią męczącą — ja czytałam ją na raty, bo sama świadomość, jaki to kaliber stronicowy, nieco ostudziła mój zapał. Nie można jednak odmówić “Krystynie” tego, że jest powieścią, którą czyta się zaskakująco dobrze i na pewno emocjonującą.
Ta książka jest obrazem XIV-wiecznej Norwegii, w której to rozgrywki polityczne, dominacja Kościoła, walka o władzę i decydowanie za kobietę wiodły prym. Przyznam, że czytałam ją na raty, bo jej gabaryt trochę stopował mój zapał. Mimo tego tę monumentalną powieść przyswaja się bardzo dobrze — jej literacki język, wypełniony fantastycznymi opisami przyrody i historia...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść przenosi czytelnika w realia średniowiecznej Norwegii, oferując bogaty obraz życia, tradycji i społecznych norm tamtych czasów. To pierwsza część sagi, która wciąga od pierwszych stron i pozostawia niedosyt, zachęcając do poznania dalszych losów bohaterów.
Jednym z największych atutów książki jest niezwykła dbałość o szczegóły historyczne i kulturowe. Autorka maluje przed oczami czytelnika obraz dawnej Norwegii – codzienne życie w gospodarstwach, religijne obrzędy, relacje rodzinne oraz tradycje zakorzenione w ówczesnej społeczności. Opisy są tak realistyczne, że łatwo poczuć atmosferę średniowiecznej wioski czy surowy klimat norweskich krajobrazów.
Krystyna, główna bohaterka, to postać, która wzbudza wiele emocji. Jej decyzje i wybory odzwierciedlają zarówno wpływ tradycji, jak i chęć podążania za własnymi pragnieniami, co czyni ją bohaterką pełną sprzeczności, a jednocześnie wiarygodną i interesującą.
„Wianek” to nie tylko opowieść o losach jednostki, ale także uniwersalna historia o miłości, rodzinie, wierze i trudnościach wynikających z życia w zgodzie z normami społecznymi. Powieść ta, choć osadzona w odległych czasach, porusza tematy bliskie także współczesnemu czytelnikowi.
Pierwszy tom sagi zachwyca swoim stylem i głębią, a jednocześnie budzi ciekawość, co wydarzy się dalej. To idealna lektura dla osób ceniących literaturę historyczną, pełną autentyzmu i emocji, a także dla tych, którzy lubią odkrywać świat przez pryzmat dawnych tradycji i kultur.
Powieść przenosi czytelnika w realia średniowiecznej Norwegii, oferując bogaty obraz życia, tradycji i społecznych norm tamtych czasów. To pierwsza część sagi, która wciąga od pierwszych stron i pozostawia niedosyt, zachęcając do poznania dalszych losów bohaterów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednym z największych atutów książki jest niezwykła dbałość o szczegóły historyczne i kulturowe. Autorka...
Dziś już się takich książek nie pisze...Historia ma być tłem romansu, akcja pędzić , bohaterów nie może być zbyt wielu, bo Czytelnicy jest "przytłoczony". Stop! Nadal są Czytelnicy "trudnych" i zmuszających do myślenia książek. Ta taka jest: niełatwa i piękna. Panoramiczna, złożona, nieoczywista.
Dziś już się takich książek nie pisze...Historia ma być tłem romansu, akcja pędzić , bohaterów nie może być zbyt wielu, bo Czytelnicy jest "przytłoczony". Stop! Nadal są Czytelnicy "trudnych" i zmuszających do myślenia książek. Ta taka jest: niełatwa i piękna. Panoramiczna, złożona, nieoczywista.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Krystyna córka Lavransa” to powieść z gatunku literatury pięknej autorstwa Sigrid Undset – norweskiej pisarki, laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, jednej z najbardziej znanych skandynawskich pisarek XX wieku. Z przykrością muszę jednak przyznać, że do tej pory nie słyszałam o twórczości autorki. Ponieważ uwielbiam odkrywać nowych autorów, a także cenię sobie sagi rodzinne i powieści historyczne, postanowiłam dać szansę powieści Sigrid Undset „Krystyna córka Lavransa” czując, że ta historia mnie zachwyci.
Akcja powieści rozgrywa się na tle surowego, sugestywnie odmalowanego pejzażu XIV-wiecznej Norwegii, gdzie toczy się namiętny romans siedemnastoletniej Krystyny, córki właściciela dworu, oraz lekkomyślnego Erlanda, którego dziewczyna poślubiła mimo zakazu ojca.
„Krystyna córka Lavransa” to monumentalna powieść, której fabuła rozgrywa się w XIV-wiecznej Norwegii. Sigrid Undset na kartach swojej powieści ukazuje życie tytułowej bohaterki, od dzieciństwa spędzonego na dworze w dolinie Gudbrand, przez młodość, pobyt w klasztorze, aż po ślub, macierzyństwo i śmierć.
Zachwyciła mnie ta historia nie tylko wspaniałą fabułą, w której autorka w niezwykle plastyczny sposób ukazuje realia życia w średniowiecznej Norwegii, ale także pięknym stylem. Przyznaję, że początkowo trudno było mi wciągnąć się w lekturę, jednak z każdym kolejnym rozdziałem coraz bardziej angażowałam się w fabułę. Piękne opisy odległych czasów i miejsc sprawiają, że łatwo jest wyobrazić sobie poszczególne wydarzenia z kart powieści. Sigrid Undset w zachwycający sposób opisuje historię, kulturę oraz przyrodę Norwegii, a także szczegółowo i z wyczuciem przedstawia relacje rodzinne, miłosne i społeczne.
„Krystyna córka Lavransa” to wspaniała powieść, którą ma w sobie wszystko to, co powinna zawierać powieść doskonała – wciągającą i porywającą fabułę, która wzbudza w czytelniku mnóstwo emocji, wyrazistych bohaterów, realistycznie oddany klimat. Powieść Sigrid Undset to bardzo wartościowa i skłaniająca do refleksji historia o miłości, wierze i moralności, ukazująca nam relacje rodzinne, trudne życiowe wybory i ich konsekwencje. Wspaniała pod każdym względem. Gorąco polecam!
„Krystyna córka Lavransa” to powieść z gatunku literatury pięknej autorstwa Sigrid Undset – norweskiej pisarki, laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, jednej z najbardziej znanych skandynawskich pisarek XX wieku. Z przykrością muszę jednak przyznać, że do tej pory nie słyszałam o twórczości autorki. Ponieważ uwielbiam odkrywać nowych autorów, a także cenię sobie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby nie wznowienie tego klasyku przez Świat Książki pewnie nie sięgnęłabym po niego przez najbliższe lata. I byłby to duży błąd. Przeczytałam tę powieść w wydaniu papierowym i mimo że ma 1020 stron i jest duża rozmiarem jestem nią zachwycona. Jest to monumentalna opowieść o tytułowej Krystynie, o jej życiu i losach jej rodziny i osób z najbliższego otoczenia. Nie ma tu bitew, wojen. To typowa historyczna powieść obyczajowa, po prostu o życiu. Akcja dzieje się w średniowiecznej Norwegii (pierwsza połowa XIV wieku). Klimat tamtych czasów oddany jest rewelacyjnie. Autorka podaje mnóstwo szczegółów, opisuje detale świata otaczającego bohaterów. Sami bohaterowie (a jest ich mnóstwo) są fantastycznie wykreowani. Mamy tu przekrój ludzkich charakterów i mnóstwo wydarzeń z ich życia. Książka wywołała we mnie mnóstwo wszelkiego rodzaju emocji. Po jej zakończeniu czuję, że trudno będzie mi wrócić do rzeczywistości.
Gdyby nie wznowienie tego klasyku przez Świat Książki pewnie nie sięgnęłabym po niego przez najbliższe lata. I byłby to duży błąd. Przeczytałam tę powieść w wydaniu papierowym i mimo że ma 1020 stron i jest duża rozmiarem jestem nią zachwycona. Jest to monumentalna opowieść o tytułowej Krystynie, o jej życiu i losach jej rodziny i osób z najbliższego otoczenia. Nie ma tu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW monumentalnej, trzytomowej powieści Singrid Undset przedstawia losy tytułowej Krystyny córki Lavransa – od lat dziecięcych spędzonych u boku ojca, matki i sióstr, przez pobyt w klasztorze, sprzeciw wobec aranżowanego małżeństwa i burzliwy romans, ślub i macierzyństwo, aż po tragiczną śmierć. Historia zakorzeniona jest w średniowiecznych realiach – akcja rozgrywa się w czternastowiecznej Norwegii za panowania Håkana V Magnussona i jego wnuka Magnusa Eriksona. To świat, w którym wczesnochrześcijańskie prawa współistnieją z dawnymi wierzeniami, przesądami i folklorem; świat aranżowanych małżeństw, patriarchatu, feudalizmu, politycznych intryg, szacunku wobec rodziny, ziemi, pochodzenia i tytułów; świat, w którym życie płynie zgodnie z tradycją, według zmieniających się pór roku, w niekończącym się cyklu życia i śmierci. Undset prowadzi nas przez norweskie pola, lasy i fiordy, przez zatłoczone gospody, zaciszne alkowy, dwory i chaty, przez klasztorne korytarze i kościelne nawy. Ukazuje skomplikowane ludzkie losy, radości i trudy średniowiecznego życia, niełatwe relacje rodzinne i małżeńskie, zmagania moralne i egzystencjalne oraz silny wpływ religii, tradycji i obyczajów. Książka przybliża dawne czasy, w taki sposób, że stają się bliskie. Zachwyca dbałość o detale, realizm scenerii i postaci, wielowątkowość, udane połączenie elementów rodzinnej sagi, romansu, powieści historycznej i bildungsroman. Podążamy za Krystyną (i członkami jej rodziny) na przestrzeni wielu lat – widzimy, jak dorasta; jak zmienia ją małżeństwo i macierzyństwo; jak mierzy się ze stratą, chorobą i goryczą rozczarowań; jak wzrasta duchowo i jako kobieta. Czułam się częścią tej długiej podróży; częścią stworzonego przez autorkę świata.
"Krystyna córka Lavransa" to opowieść o miłości, rodzinnych więziach, wierze i moralności. O namiętności, która bierze górę nad rozsądkiem; próbie odkupienia win, goryczy i konsekwencjach wyborów. Długa, wymagająca, ale niezwykle wartościowa i skłaniająca do refleksji książka. Klasyk literatury norweskiej i jedna z moich ulubionych skandynawskich powieści. Polecam (szczególnie w przepięknym wydaniu Wydawnictwa Świat Książki).
W monumentalnej, trzytomowej powieści Singrid Undset przedstawia losy tytułowej Krystyny córki Lavransa – od lat dziecięcych spędzonych u boku ojca, matki i sióstr, przez pobyt w klasztorze, sprzeciw wobec aranżowanego małżeństwa i burzliwy romans, ślub i macierzyństwo, aż po tragiczną śmierć. Historia zakorzeniona jest w średniowiecznych realiach – akcja rozgrywa się w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo opowieść o Norwegii w czasach 13xx oraz tytułowej Krystynie. W t.1 poznajemy życie Krystyny od urodzenia do 17 lat.
Książka bardzo mi się podobała - ciekawiły mnie "tamte" czasy które były obrazowo przedstawione. Również fabuła była zajmująca, rozumiałem dobrze bohaterów. Jedynie sam przekaz był nieco toporny i mało przyjemny dla mnie - na tyle, że nie daję wyższej oceny. Czuję, że to jednak zasługa tłumacza, nie wiem jak się książkę czyta w oryginale...
Pomimo nieprzekonującego mnie do czytania stylu pisania jestem ciekaw dalszych losów Krystyny - w ramach powieści mamy poznać całe jej życie! Zobaczymy co dalej już wkrótce...
To opowieść o Norwegii w czasach 13xx oraz tytułowej Krystynie. W t.1 poznajemy życie Krystyny od urodzenia do 17 lat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo mi się podobała - ciekawiły mnie "tamte" czasy które były obrazowo przedstawione. Również fabuła była zajmująca, rozumiałem dobrze bohaterów. Jedynie sam przekaz był nieco toporny i mało przyjemny dla mnie - na tyle, że nie daję wyższej...
Typowa saga rodzinna, od młodzieńczych lat głównej, tytułowej bohaterki, po schyłek jej życia. Losy przeplatające się się jak pory roku, powtarzalne rytuały i tradycje średniowiecznego, norweskiego społeczeństwa, żyjącego wedle chrześcijańskich zasad i surowych reguł, ale też zgodnie z naturą i jej nieuchronnymi mechanizmami. Drobiazgowe opisy nie tylko strojów, obyczajów, czy codziennego życia i rutynowych czynności. Idealna w audiobooku.
Typowa saga rodzinna, od młodzieńczych lat głównej, tytułowej bohaterki, po schyłek jej życia. Losy przeplatające się się jak pory roku, powtarzalne rytuały i tradycje średniowiecznego, norweskiego społeczeństwa, żyjącego wedle chrześcijańskich zasad i surowych reguł, ale też zgodnie z naturą i jej nieuchronnymi mechanizmami. Drobiazgowe opisy nie tylko strojów, obyczajów,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrokliwa opowieść o perypetiach życiowych tytułowej Krystyny od dzieciństwa aż po schyłek życia. Książka o tematyce obyczajowej, dojrzewaniu, młodzieńczych fascynacjach, miłości, zdradzie, tajonych i po czasie uzewnętrznionych urazach, honorze, macierzyństwie, relacjach małżeńskich i pozamałżeńskich, konsekwencji młodzieńczych grzechów na dalsze życie i wyboru partnerów życiowych wbrew woli rodziców, religijności. Pomimo wielkich rozmiarów (ponad 1000 stron) powieść trzyma w napięciu, jest interesująca, bez nużących przestojów, czyta się niemalże jednym tchem. W książce nie brakuje wartościowych spostrzeżeń życiowych. Jedna z tych powieści, po przeczytaniu których można się zastanawiać dlaczego wcześniej nie wpadły w ręce.
Urokliwa opowieść o perypetiach życiowych tytułowej Krystyny od dzieciństwa aż po schyłek życia. Książka o tematyce obyczajowej, dojrzewaniu, młodzieńczych fascynacjach, miłości, zdradzie, tajonych i po czasie uzewnętrznionych urazach, honorze, macierzyństwie, relacjach małżeńskich i pozamałżeńskich, konsekwencji młodzieńczych grzechów na dalsze życie i wyboru partnerów...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSa ludzie, dla ktorych jest arcydziełem. ja do nich należę.
Sa ludzie, dla ktorych jest arcydziełem. ja do nich należę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ojcze, matko, i wy byliście młodzi; czy już nie pamiętacie, że niełatwo ustrzec się przed tym grzechem, który z miłości się wiedzie?" To słowa głównej bohaterki, tytułowej Krystyny, która jest córką Lavransa. Grzechem w średniowiecznej Norwegii było np. obcowanie płciowe z mężczyzną bez ślubu. Krystyna ten czyn popełniła wielokrotnie, ale zawsze z miłości, tylko i wyłącznie z jednym, ukochanym mężczyzną. Z przystojnym, bardzo przez życie doświadczonym Erlendem.
Pierwszy tom z powieściowego tryptyku, który ma tytuł "Wianek" uważam za wspaniały pod niemal każdym możliwym względem, jest niemal doskonały. Poznajemy w nim główną bohaterkę, jej rodzinę i znajomych oraz otoczenie, w którym dorasta. Nie będąc jeszcze pełnoletnią i będąc już oficjalnie zaręczoną zakochuje się jednak w Erlendzie. Miłość to namiętna, wielka i wzajemna. Krystyna i Erlend swym uporem doprowadzają do zgody na ożenek, na który ojciec Krystyny po wielu miesiącach w końcu zezwoli. Pierwszy tom kończy się w chwili wesela. Co będzie dalej? Jakie będą losy Krystyny, Erlenda i ich bliskich? Mam nadzieję dowiedzieć się tego w tomie drugim, po który czym prędzej sięgam.
Wybitna książka. Oczekuję podobnego poziomu w tomie drugim pt. "Żona". Myślę, że się nie zawiodę. Zabieram się do lektury.
"Ojcze, matko, i wy byliście młodzi; czy już nie pamiętacie, że niełatwo ustrzec się przed tym grzechem, który z miłości się wiedzie?" To słowa głównej bohaterki, tytułowej Krystyny, która jest córką Lavransa. Grzechem w średniowiecznej Norwegii było np. obcowanie płciowe z mężczyzną bez ślubu. Krystyna ten czyn popełniła wielokrotnie, ale zawsze z miłości, tylko i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa historyczna saga przedstawia losy tytułowej bohaterki, kobiety o szlacheckim pochodzeniu w średniowiecznej Norwegii. Młoda Krystyna zdradza swoją rodzinę, a zwłaszcza mądrego i prawego ojca, ulegając namiętności oraz jej żałosnym i złożonym konsekwencjom. Jej liczne błędy i niezdolność podążania ścieżką mądrości i cnoty, mogą wywołać frustrację u niejednego czytelnika. W końcu jednak Krystyna zaczyna uczyć się na swoich błędach (choć niekiedy boleśnie powoli), i staje się gotowa żyć z ich następstwami; kochając nawet wtedy, gdy pozbawiona jest miłości, której potrzebuje. To w roli żony i matki podejmująca zmagania i cierpienia życia małżeńskiego, osiąga dojrzałość, zaprawiona doświadczeniem życia przeżywanego dla innych.
Powieść głęboko zakorzeniona jest w historii Norwegii oraz w duchu sag nordyckich, które Undset bez wątpienia dogłębnie znała. Fabuła ma nieśpieszny charakter, toczy się powolnym i równym tempem pór roku - z prędkością, z jaką człowiek może podróżować pieszo lub konno. Takie tempo pozwala czytelnikowi w pełni zanurzyć się w epoce, w której toczy się akcja, posuwając się z szybkością samych postaci. Przypomina mi to trochę "Władcę pierścieni" Tolkiena, który przesiąknięty jest tym samym przedindustrialnym tempem co powieść Undset. W obu tych dziełach autorzy uchwycili to, co nieuchwytne w tajemnicy życia. Za trzeźwym, niemal brutalnym realizmem "Krystyny córki Lavransa" zawsze kryje się przeczucie czegoś transcendentnego.
Chociaż tempo akcji oraz tło historyczne i kulturowe mogą sugerować analogie do Śródziemia, to jednak rozwój postaci oraz powiązania między działaniami i ich konsekwencjami przywodzą na myśl powieści Jane Austen. Siła i głębia tej książki ma swoje źródło w głębokim zrozumieniu przez autorkę sensu życia, którego bohaterowie, zmagając się z rzeczywistością, poszukują. Łatwo współczuć Krystynie uczącej radzić sobie z mężem, który ma więcej dumy niż mądrości oraz gdy poznaje miłość poprzez doświadczenie bycia matką w trudnych okolicznościach. Pragnąc prawdziwego szczęścia, znajduje ukojenie w wychowaniu dzieci, ale wciąż odczuwa pewną pustkę. I dopiero gdy dojrzeje, boleśnie późno, zaczyna odnajdywać i odczuwać pełnię miłości, która zawsze jej umykała.
Dziedzictwo Sigrid Undset jako autorki jest zakorzenione w realizmie filozofii chrześcijańskiej. Ukazuje najgłębsze metafizyczne zrozumienie fundamentów moralności, na których opiera się całe ludzkie życie i społeczeństwo. Zdaje sobie sprawę, że ludzie muszą stawić czoła gorzkim konsekwencjom samolubnych wyborów, a cierpienie, choć nieuniknione, może potencjalnie przynieść odkupienie. Pokazuje swoim czytelnikom, że akceptacja i przyjęcie cierpienia to nie tylko podstawa mądrości, lecz paradoksalnie także droga do pokoju i trwałej radości.
Ta historyczna saga przedstawia losy tytułowej bohaterki, kobiety o szlacheckim pochodzeniu w średniowiecznej Norwegii. Młoda Krystyna zdradza swoją rodzinę, a zwłaszcza mądrego i prawego ojca, ulegając namiętności oraz jej żałosnym i złożonym konsekwencjom. Jej liczne błędy i niezdolność podążania ścieżką mądrości i cnoty, mogą wywołać frustrację u niejednego czytelnika. W...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółczesny czytelniku, racz dać szansę tej powieści historycznej, bo jest to powieść wybitna. Nie bez przyczyny Sigrid Undset za twórczość w zakresie beletrystyki historycznej, w tym w szczególności za dbałość w oddaniu średniowiecznego świata, otrzymała Nagrodę Nobla. I choć było to już dawno temu, sto lat minie niebawem, a decyzje komitetu noblowskiego różnymi chadzają drogami (w tym nierzadko zapuszczając się na bezdroża polityki), to w tym wypadku doceniono wyłącznie wybitność literacką, uczyniono to słusznie, a decyzja ta i dziś, mimo upływu niemal wieku, nie traci na swej aktualności. Oczywiście, rzeczony, niemały upływ czasu zrobił swoje, odcisnął swoje niewesołe piętno. I bynajmniej nie chodzi tu o ową, pokrytą już nieco patyną powieść, lecz o... naszą cierpliwość czytelniczą. Dziś, już niemal odruchowo, wymagamy, by tekst nas angażował bez ustanku, by dynamika akcji pobudzała stale jak elektrowstrząsy, bo inaczej, co nie daj Bóg, możemy stracić zainteresowanie. A niektóre konwencje, zwłaszcza te starsze, pochodzą z czasów, gdy życie toczyło się nieco wolniej i w konsekwencji, także i treści, które wówczas powstawały mają coś z tej dawnej mechaniki wolniejszego życia. Nie znaczy to jednak, że są gorsze. W żadnym razie. Czasem, wręcz przeciwnie. I przedmiotowa powieść Sigrid Undset (albo nie mniej godny polecenia "Olaf syn Auduna", także jej autorstwa) jest tego doskonałym przykładem. Trzeba tylko być cierpliwym. Jeśli bowiem wykażemy się cnotą cierlliwości, to stanie się rzecz wspaniała - odwieczne misterium czytelnicze - z wolna zdekodujemy konwencję tego dzieła (zagęszczoną, owszem, bardziej niż współcześnie), przyswoimy ją sobie, poczniemy chłonąć ową gęstą treść, i... wnikniemy, ba, wpadniemy głęboko po uszy same w ten świat, gdzie bohaterowie to nie wycinki z dykty, ale byty prawdziwe, stworzone pieczołowicie od podstaw, psychologicznie głębokie, zaiste - żywi ludzie! Żywi ludzie sprzed siedmiu stuleci! I ich życie całe, od pacholęcia aż po kres. Z ich mentalnością, obyczajowością, systemem wartości! Innymi niż nasze. Istny wehikuł czasu! I chyba o to właśnie w tym chodzi. To jest właśnie to, czego nie da nam częstokroć, walcząca za wszelką cenę o naszą uwagę, nieraz powierzchowna w swym przekazie współczesna beletrystyka. Tylko bądźmy cierpliwi. Bo naprawdę warto!
Współczesny czytelniku, racz dać szansę tej powieści historycznej, bo jest to powieść wybitna. Nie bez przyczyny Sigrid Undset za twórczość w zakresie beletrystyki historycznej, w tym w szczególności za dbałość w oddaniu średniowiecznego świata, otrzymała Nagrodę Nobla. I choć było to już dawno temu, sto lat minie niebawem, a decyzje komitetu noblowskiego różnymi chadzają...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezmiernie irytujący archaiczny język i sztucznie brzmiące zmiany szyku zdań, mylące się miejsca i postaci. Nużąca i napisana w tak chłodny, aemocjinalny sposób, że sama książka również nie wywołuje żadnych emocji. Czytając tę książkę zdążyłam przeczytać trzy inne, ponieważ tak bardzo nie chciało mi się do niej wracać. W końcu, po połowie się poddałam. Naprawdę odradzam.
Niezmiernie irytujący archaiczny język i sztucznie brzmiące zmiany szyku zdań, mylące się miejsca i postaci. Nużąca i napisana w tak chłodny, aemocjinalny sposób, że sama książka również nie wywołuje żadnych emocji. Czytając tę książkę zdążyłam przeczytać trzy inne, ponieważ tak bardzo nie chciało mi się do niej wracać. W końcu, po połowie się poddałam. Naprawdę odradzam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapusta z grochem z bardzo odległej epoki. Ingrediencje: agresja seksualna tudzież gwałt, grooming, s e k s przed ślubem, małoletnia ciąża. U „Krystyny…” tak samo silną rolę odgrywa kościół, jak i chuć. Mimo to Undset tworzy klimat, od którego trudno się oderwać. Ogromny urok mają jej opisy szmatek (odzienia), rzeczy codziennego użytku i w szczególności – przyrody. W skonfliktowany wewnętrznie sposób to zanurzenie w odległym świecie średniowiecza stanowi minimalnie niepoprawne spa dla mózgu i „reraks”. I choć nie stałam się najgorliwszą entuzjastką samej Krystyny-bohaterki, przeczekam mroki, by spotkać się z nią w kolejnym tomie.
Kapusta z grochem z bardzo odległej epoki. Ingrediencje: agresja seksualna tudzież gwałt, grooming, s e k s przed ślubem, małoletnia ciąża. U „Krystyny…” tak samo silną rolę odgrywa kościół, jak i chuć. Mimo to Undset tworzy klimat, od którego trudno się oderwać. Ogromny urok mają jej opisy szmatek (odzienia), rzeczy codziennego użytku i w szczególności – przyrody. W...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIstna telenowela. Teraz już wiem, czemu lektur nie czytałam 😭
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
❝Jeśli człowiek posiada dość wiary, to wiara ta zdziała cuda❞
❝Gdy myszy kota nie czują, bezpiecznie sobie harcują❞
❝Czystość jest niby lampa, ale miłość Boga jest płomieniem; gdybym poszła w służbę diablicy, którą zowiecie Dianą, czystość moja nie więcej byłaby warta niż zardzewiała lampa bez płomienia ni oliwy.❞
Trylogia ,,Krystyny, córki Lavransa" to powieść historyczna autorstwa norweskiej laureatki Nagrody Nobla - Sigrid Undset. Cykl składa się z trzech tomów, którym "Wianek" jest początkiem cyklu, a "Żona" i "Krzyż" kontynuacją. Powieść po raz pierwszy ukazała się w 1920 roku w tłumaczeniu Wandy Kragen, a także została zekranizowana w 1995 roku. Za cykl "Krystyny, córki Lavransa" Undset została laureatką Nagrody Nobla w 1928 roku, którą przyznano jej za jej szczególne wspaniałe opisy życia w Średniowiecznej Skandynawii.
Główną bohaterką i zarazem tytułową bohaterką jest Krystyna, która jest córką Lavransa (syn Bjørgulfa) i Ragnfridy. Ojciec Krystyny ożenił się w wieku dwudziestu ośmiu lat, był o trzy lata młodszy od swojej żony. Miała dwie siostry, najmłodsza Ramborga i młodsza siostra Ulvijda zmarła pod koniec książki. Książka składa się z trzech części: część pierwsza Wianek (siedem rozdziałów), część druga Wianek (osiem rozdziałów) i części trzeciej - Lavrans syn Bjørgulfa (osiem rozdziałów).
W pierwszej części i zarazem pierwszym rozdziale — w Wianku — poznajemy losy młodziutkiej Krystyny. Arne, który jest synem Gyrda z Frinsbekken, był najlepszym przyjacielem Krystyny, o wszystkim jej opowiadał podczas wyprawy, w którą zabrał ją ojciec. Włosy dziewczyny były aż po siodło, gęste i złote jak dojrzała pszenica. Dziewczyna podczas tej wyprawy rwała kwiaty, wiązała je, aż w końcu złożyła je w piękny, różowy, gruby wianek. Wtedy założyła go na głowę i pobiegła w stronę rzeki. Bardzo chciała zobaczyć jak wygląda z wiankiem na głowie. Dziecko bardzo się przeraziło, gdy została sama. Jakaś pani pokazała jej złoty wianek, którym dawała jej znaki. Na szczęście ojciec ją odnalazł, a jej nic się nie stało. Lavrans dał jej złoty łańcuch z krzyżem, który zawierał relikwię. Właśnie teraz ten "wianek" po części wyjaśnia tytuł pierwszego tomu powieści, gdyż jest o młodości Krystyny.
W drugim rozdziale po tym, kiedy dużo wody upłynęło od niebezpieczeństwa dziecka, Lavrans pewnego dnia zabrał ją na Skog, żeby mogła zobaczyć dwór, na którym się urodziła oraz gdzie żyli jej przodkowie. Minęło parę dni, odkąd wyruszyli na wspomniany dwór, znaleźli się w Hamarze. Tam od Małgorzaty, żony szefca, dostała parę czerwone trzewiczkek z jedwabnymi sznurowodłami. Sira Erik wyjaśnił Krystynie święte słowa po norwesku, żeby mogła zrozumieć i skierować swoje słowa ku Bogu. Wiosną urodziła się siostra Krystyny — Ulvhilda. Rodzice starali się o syna, ale z córki też byli zadowoleni. Było to dziecko piękne, ładne i zdrowe, miłe, wesołe i ciche. Dzięki Ulvhildzie Ragnfrida rozkwitała w małżeństwie. Takiej radosnej Lavrans jej nigdy nie widział. Trzy lata na Jørund minęły w radości ze szczęścia małej dziewczynki. (Rozdział trzeci) Pewnej niedzieli stała się straszna rzecz. Zjawili się goście na Jørund z młodszymi synami. Był tam remont i wuj Trond podziwiał małe dziecko. Jeden z jego synów uderzył Ulvhildę, a on natomiast go złajał. Później stała się katastrofa. Byk uwolnił się od pachołka. Trond upuścił Ulvhildę na belki, które prawie ją przygniotły, a byk rzucił się na ojca dziewczynek. Od tego czasu pomagała im "wiedźma" Ashilda, koło 60-tki wyglądała jeszcze młodo i nie potrzebowała żadnych czarodziejskich sztuczek. Akcja nabiera tempa. Krystyna ma już 15 lat. Była dorosła i piękna oraz bardzo podobna do swojego ojca. Jej włosy miały już inny odcień, nie przypominały już wyglądem pszenicy, były brązowe. W 5 rozdziale dowiadujemy się o tym, że mają jeszcze jedną córkę — Ramborgę. Rangfrilda nie chciała się ją opiekować, gdyż ona przynosiła nieszczęście swoim pociechom. Krystyna poznaje swojego narzeczonego Szymona syna Andrzeja.
Krystyna jest bardzo zakochana w swoim przyjacielu Arne, który podarował jej małą klamrę, która była spleciona srebrnymi niciami, żeby Krystyna mogła o nim myśleć, bo Arne nigdy o niej nie zapomni. Po czułym pożegnaniu z ukochanym, napotkał blondynkę Bentein (syn Księdza). Napastował ją, rzuciła w niego kamieniem, kiedy próbowała od niego uciec. W rozdziale siódmym niespodziewanie w Święta Bożego Narodzenia przyjechał na Jørund Szymon syn Andrzeja, żeby poinformować o tym, że zarękowiny z najstarszą córką Lavransa odbędą się jeszcze przed postem, zanim wróci pan Andrzej, a jak nie to w Wielkanoc. Okazało się, że Bentein syn Księdza zabił Arnego (ukochanego Krystyny). Krystyna bardzo przeżywała żałobę. Z tego też powodu niedługo przed Wielkanocą Krystyna poszła do zakonu w Oslo. Narzeczony ją odprowadził. I tak się kończy pierwszą część "Wianku".
W drugiej części "Wianku" Krystyna spędza czas w klasztorze sióstr zakonnych. Bardzo tęskni tam za swoją rodziną, końmi, psami czy sokołami ojca. Nikt nie wspomniał o Benteinie. Mówiono, że ponoć uciekł z Hamaru prosto do Szwecji. Dowiadujemy się, że historia w drugiej części zaczyna się w roku 304 po Narodzinach Chrystusa. W klasztorze Krystyna zaprzyjaźniła się z Ingebjörgą, która była bardzo gadatliwa. Razem z przyjaciółką i Dydkiem, który był Niemcem na targi, żeby kupić trzewiczki. Niestety żadna para nie kosztowała mniej niż krowa. Ojciec dał jej sakiewkę z pół funtem srebra w monecie (wrzecionowe). Wydawało się Krystynie, że jest to wielki majątek.
Krystyna była zawsze wkoło otoczona uczciwymi ludźmi wbrew zasadom, które miała wpojone od dziecka, kiedy jednak wdaje się w romans z Erlendem synem Mikołaja — łamaczem serc niewiast. Ma on wobec niej niecne zamiary. Nawet wtedy, kiedy córka Lavransa przebywała w klasztorze. Krystyna myśli, że miłość może pokonać wszystko. Nawet może zamienić niesfornego, niepoukładanego męża. Chce, żeby wszystko było szczęśliwe i pełne dostatku.
W ostatniej części Krystyna stara się przekonać ojca o to, żeby mogła poślubić Erlenda syna Mikołaja, którego darzyła głębokim uczuciem. Zerwała zaręczyny z Szymonem syna Andrzeja ze względu na Erlenda, w którym się zakochała. Lavrans w końcu ustępuje i pozwala na ślub jego najstarszej córki. "Wojna to była radość, ale teraz wojen nie było". Lavrans wcześniej był rycerzem, a teraz jest chłopem, dla którego córki to wszystko. Zawsze się o nie troszczył.
Pod koniec pierwszego tomu dowiadujemy się o tym, że Lavrans i Rangfrilda są razem od 27 lat.
"Wianek", który jest pierwszym tomem trylogii "Krystyny córki Lavransa", autorstwa Sigrid Undset (laureatka Nagrody Nobla) jest ciekawą propozycją, która opowiada o rodzinie, dzieciach, miłości, małżeństwie, relacji z Bogiem i niedocenionych dziś wartościach (lojalność, zaufanie czy posłuszeństwo). Książka też mówi o drodze do odkupienia i przebaczenia. Wszystko jest opisane w realiach średniowiecznej Norwegii. Przeplatanych pięknymi opisami natury.
Istna telenowela. Teraz już wiem, czemu lektur nie czytałam 😭
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
❝Jeśli człowiek posiada dość wiary, to wiara ta zdziała cuda❞
❝Gdy myszy kota nie czują, bezpiecznie sobie harcują❞
❝Czystość jest niby lampa, ale miłość Boga jest płomieniem; gdybym poszła w służbę diablicy, którą zowiecie Dianą, czystość moja nie więcej byłaby...
Niezobowiązująca, ale też niemęcząca powieść obyczajowa.
Pierwsza część romansidła, którego akcja osadzona jest w średniowiecznej Norwegii, naprawdę może się podobać.
Niestety nie jest aż tak dobra, by chcieć zabrać się za drugi tom.
Niezobowiązująca, ale też niemęcząca powieść obyczajowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część romansidła, którego akcja osadzona jest w średniowiecznej Norwegii, naprawdę może się podobać.
Niestety nie jest aż tak dobra, by chcieć zabrać się za drugi tom.