"Za nadobne" to kawał mocnej literatury i muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak skrajnych emocji. Pochłonęłam ją błyskawicznie. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę i choć wciąga, bywa momentami uderzająco wulgarna i wręcz niesmaczna, co było dla mnie trudne do przełknięcia. Niektóre opisy są tak dosłowne, że budzą po prostu fizyczny opór i dyskomfort.
Jeśli chodzi o bohaterów, to są oni skonstruowani w taki sposób, że nie sposób poczuć do nich choćby cienia sympatii. Wręcz przeciwnie – życzyłam im jak najgorzej na każdym kroku, co rzadko mi się zdarza podczas czytania. To mroczna historia, gęsta od przemocy i toksycznych relacji, która wywołuje silny dyskomfort i mocno szokuje.
Podsumowując, to sprawnie napisany thriller, który trzyma w napięciu do samego końca, ale poziom brutalności i wszechobecny brud sprawiają, że to lektura tylko dla osób o naprawdę mocnych nerwach. Cieszę się, że mam ją już za sobą, bo choć warsztat autora robi wrażenie, to ta historia zostaje w głowie w bardzo specyficzny, ciężki sposób.
"Za nadobne" to kawał mocnej literatury i muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak skrajnych emocji. Pochłonęłam ją błyskawicznie. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę i choć wciąga, bywa momentami uderzająco wulgarna i wręcz niesmaczna, co było dla mnie trudne do przełknięcia. Niektóre opisy są tak dosłowne, że budzą po prostu fizyczny opór i...
Ależ to było mocne. Książka, która zapada w pamięć. Brutalna. Pokazująca zło w czystej postaci. Im dalej w las, tym bardziej mroczno, ciężko, momentami odpychająco. Postać Romana Andrysiaka na wskroś przesiąknięta cwaniactwem, chamstwem i wyższością wobec wszystkich dookoła. Obleśny, odrzucający biznesmen, który uważa, że za pieniądze można załatwić wszystko. Ale nie tylko Roman ma w tej opowieści niecne intencje. Każdy z bohaterów ma swoje "grzeszki" i przewinienia. Jeżeli lubicie od czasu do czasu przeczytać coś ociekającego agresją, cierpkiego w przekazie i zupełnie bez litości, to zdecydowanie jest to propozycja dla Was.
Ależ to było mocne. Książka, która zapada w pamięć. Brutalna. Pokazująca zło w czystej postaci. Im dalej w las, tym bardziej mroczno, ciężko, momentami odpychająco. Postać Romana Andrysiaka na wskroś przesiąknięta cwaniactwem, chamstwem i wyższością wobec wszystkich dookoła. Obleśny, odrzucający biznesmen, który uważa, że za pieniądze można załatwić wszystko. Ale nie tylko...
"Resztką sił wstała, wycofała się na ulicę i ruszyła biegiem przed siebie.(...) Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju. Wszyscy szli w przeciwnym kierunku, wszyscy na nią patrzyli i wytykali ją palcami. Niech się odpierdolą! Niech zajmą się sobą! Nikt jej nie pomógł, nikt nie powstrzymał tego zboczeńca, wszyscy tylko by się gapili i oceniali.
Zdyszana wypadła na otwartą przestrzeń. Nie potrafiła uspokoić oddechu i opanować drżenia rąk. W myślach powtarzała sobie, że nikt jej nie goni, ale na niewiele się to zdało. Bała się. Była przerażona. Miała ochotę zwinąć się w kulkę i schować w cieniu. Każdy z mijających ją mężczyzn mógł zrobić jej krzywdę. Tu i teraz, na środku placu. Ludzie, zamiast go powstrzymać, robiliby zdjęcia i nagrywali filmy."
Chcecie zmierzyć się z postacią, którą od pierwszej strony najchętniej byście ukatrupili uprzednio znęcając się nad nią w każdy możliwy sposób? Jeśli uważacie się za osobę, którą nic nie jest w stanie wtrącić tak bardzo z równowagi, by móc pragnąć sprawiać komuś ból, to być może ta książka obudzi w was anioła zemsty! Jeśli jednak obraz w niej zawarty nie zrobi na Was wrażenia, a być może podzielacie niektóre poglądy Romana, to dla mnie nie jesteście ludźmi...
Autor w posłowiu napisał ➡️ "Chciałem doprowadzić Was do stanu, w którym będziecie życzyć wszystkim bohaterom bolesnej śmierci albo chociaż rozległego złamania z przemieszczeniami.(...)musiałem pojechać po bandzie, by oddać sposób myślenia Romana. Przerażające jest, że tacy ludzie istnieją naprawdę."
Pojechał po bandzie i to w wersji hardcore!
Książka zawiera całe mnóstwo opisów zachować niepoduszczalnych, agresywnych, skrajnie mizoginistycznych, także scenę gw*łtu.
Autor miał na celu szokować i wytrąć z równowagi. Przewrotnie stwierdzę, że kreując taką a nie inną postać, nie było to wcale takie trudne. Mam nadzieję, że każdy zdrowy na umyśle człowiek nie przejdzie obojętnie wobec takiego sposobu myślenia.
Historia ta pokazuje także, że w pewnym momencie także ofiara odwraca wzrok.Ale zemsta dosięgnie każdego!
Książka dość długo przeleżała na mojej półce ze Współpracami recenzenckimi. Gdy wzięłam ją do ręki za pierwszym razem, czułam, że nie mam siły na taki poziom złości, wręcz wku**ienia. Przyznam, że zepchnęłam książkę w najdalszy kąt regału, aż w końcu jakiś czas temu ponownie wzięłam ją do ręki i dziś o niej piszę. Książka porusza nie tylko temat mizogini, ale także poczucia bezkarności, obwiniania ofiary, zwraca także uwagę na to, że w pewnych okolicznościach nawet ofiara odwraca wzrok i przez swoje milczenie niejako daje przyzwolenie. Sam wątek zemsty poprowadzony jest rewelacyjnie. Do końca nie byłam pewna kto pociąga za sznurki i kto jest ofiarą a kto katem! Warto sięgnąć po tę książkę, lecz ostrzegam wkurzenie w trakcie i po jej przeczytaniu gwarantowane.
"Resztką sił wstała, wycofała się na ulicę i ruszyła biegiem przed siebie.(...) Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju. Wszyscy szli w przeciwnym kierunku, wszyscy na nią patrzyli i wytykali ją palcami. Niech się...
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i od razu mam doczynienia z prawdziwą bombą. Autor stworzył historię przerażającą, wstrząsającą od której ciężko się oderwać i o której nie da się zapomnieć. Trzech wspólników i jedna firma, każde z nich ma inny charakter, inne podejście do życia i prowadzenia interesów. Problemy zaczynają się gdy Judyta jedna z wspólników chce sprzedać swoje udziały. Roman i jego brat Janek nie mogą się dogadać w sprawie dalszej przyszłości firmy. A całą sytuację komplikuje atak Romana na Judytę. Co wydarzy się dalej? Czy Judyta będzie się mściła? W tej historii nic nie jest oczywiste. Mamy tutaj zło w czystej postaci. Każdy skrywa tajemnice a nic nie jest czarno białe. Czytajcie bo warto.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i od razu mam doczynienia z prawdziwą bombą. Autor stworzył historię przerażającą, wstrząsającą od której ciężko się oderwać i o której nie da się zapomnieć. Trzech wspólników i jedna firma, każde z nich ma inny charakter, inne podejście do życia i prowadzenia interesów. Problemy zaczynają się gdy Judyta jedna z wspólników...
To nie jest kryminał do każdego. Bardzo brutalny, seksistowski i przemocowy. Choć autor w posłowiu wyjaśnił skąd wzięła się taka kreacja głównego bohatera. Wiem, że dla wielu z nas opisywane sytuację mogą wydawać się nieprawdopodobne a dla innych to codzienność. Ta książka strasznie mną wstrząsnęła.
To nie jest kryminał do każdego. Bardzo brutalny, seksistowski i przemocowy. Choć autor w posłowiu wyjaśnił skąd wzięła się taka kreacja głównego bohatera. Wiem, że dla wielu z nas opisywane sytuację mogą wydawać się nieprawdopodobne a dla innych to codzienność. Ta książka strasznie mną wstrząsnęła.
Piotr Borlik pokazał klasę literacką . Fajny kryminał po trosze dramat obyczajowy . Dla mnie pozycja godna uwagi . Zakończenie zaskakujące . Główny bohater p. Roman Andrysiak jego teksty i pogląd na świat bardzo mi się podobały . Fajnie to p. Borlik wymyślił . Polecam .
Piotr Borlik pokazał klasę literacką . Fajny kryminał po trosze dramat obyczajowy . Dla mnie pozycja godna uwagi . Zakończenie zaskakujące . Główny bohater p. Roman Andrysiak jego teksty i pogląd na świat bardzo mi się podobały . Fajnie to p. Borlik wymyślił . Polecam .
Roman-paskudna, wulgarna i obleśna postać, a że cała książka praktycznie opiera się na jego chorym spostrzeganiu świata,a zwłaszcza kobiet,to cała powieść automatycznie staje się wulgarna i brutalna.
Nie mój klimat .
Roman-paskudna, wulgarna i obleśna postać, a że cała książka praktycznie opiera się na jego chorym spostrzeganiu świata,a zwłaszcza kobiet,to cała powieść automatycznie staje się wulgarna i brutalna.
Nie mój klimat .
Czarne dusze
Kolejna książka Piotra Borlika opowiada o ludziach bogatych, ustosunkowanych i mających dobre mniemanie o sobie. Ludzie ci mając pieniądze i władzę nad ludźmi stają się silni. Są właścicielami dużej firmy i dają pracę. Rośnie ich ważność i wartość a pieniądze pozwalają myśleć, że mogą wszystko, bo za pieniądze kupisz „wszystko”. Niektórym pieniądze psują charakter i dają poczucie bezkarności. Zapominają, że jest coś takiego jak sprawiedliwość i zemsta. Ich czyny mogą zostać albo ukarane albo wyrównane. Roman Andrysiak uosobienie bezwzględnego pracodawcy, mizogina i chama. On tu jest ten ważny i dominujący w treści. Kolejna postać, Judyta Frontczak współudziałowiec firmy And – Metal, obok Romana Andrysiaka i jego brata Jana trzeci udziałowiec, nie radzi sobie z nachalnym szefem i nie zgadza z polityką firmy stąd zamierza sprzedać udziały w niej. Jak rozliczy się z Romanem? Jakie stanowisko zajmie Jan i jego żona? Historia jest bardzo prosta. Dramatyczna, owszem, ale prosta jak kij od szczotki. Nie podobała mi się ta jednowątkowość oraz przejaskrawienie postaci Romana. Pan Borlik pisze coraz szybciej a to niestety odbija się na jakości treści, które wychodzą spod jego pióra. Może być.
Czarne dusze
Kolejna książka Piotra Borlika opowiada o ludziach bogatych, ustosunkowanych i mających dobre mniemanie o sobie. Ludzie ci mając pieniądze i władzę nad ludźmi stają się silni. Są właścicielami dużej firmy i dają pracę. Rośnie ich ważność i wartość a pieniądze pozwalają myśleć, że mogą wszystko, bo za pieniądze kupisz „wszystko”. Niektórym pieniądze psują ...
Lubię motyw zemsty. Całość historii jest dla mnie przekonującą. Jedynie moje wątpliwości budzi postać Romana Andrysiaka, to czy istnieje isota az tak odpychająca, prymitywna, okrutna, narcystyczna i obrzydliwa, a przytym niejako uprzywilejowana? Och mam nadzieje, ze nie. A jeśli istnieje, to mam nadzieję, że właśnie ktoś odpłaci mu pięknym;)
Lubię motyw zemsty. Całość historii jest dla mnie przekonującą. Jedynie moje wątpliwości budzi postać Romana Andrysiaka, to czy istnieje isota az tak odpychająca, prymitywna, okrutna, narcystyczna i obrzydliwa, a przytym niejako uprzywilejowana? Och mam nadzieje, ze nie. A jeśli istnieje, to mam nadzieję, że właśnie ktoś odpłaci mu pięknym;)
Audiobook
No ciężka pozycja …. Mnóstwo w niej sexu, chamstwa. Główny bohater jest okropnie brutalny, obrzydliwy , arogancki do tego manipulant….brak w tej książce pozytywnych postaci -wszyscy są moralnie dwuznaczni wręcz odrażający.Opisane sceny przemocy i gwałtów są tak tutaj realistyczne , że aż trudne do zniesienia.Romuś prostak i troglodyta !
Źle mi się słuchało ….oczywiście moja subiektywna ocena.
Audiobook
No ciężka pozycja …. Mnóstwo w niej sexu, chamstwa. Główny bohater jest okropnie brutalny, obrzydliwy , arogancki do tego manipulant….brak w tej książce pozytywnych postaci -wszyscy są moralnie dwuznaczni wręcz odrażający.Opisane sceny przemocy i gwałtów są tak tutaj realistyczne , że aż trudne do zniesienia.Romuś prostak i troglodyta !
Źle mi się słuchało...
Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać "Za nadobne" Piotra Borlika. Czy była to łatwa lektura? Zdecydowanie nie. Czy było warto ją przeczytać? Po stokroć tak!
Roman Andrysiak jest współwłaścicielem dobrze prosperującej firmy. Jest też obrzydliwie obślizgłym typem, który uważa się niemalże za króla tego świata. Bo ma pieniądze i pozycję. Ale czy ta pozorna władza da mu siłę, kiedy znajdzie się w ekstremalnie niecodziennej sytuacji? Kiedy jego życie zawiśnie na włosku?
Ta książka ukazuje ludzkie zło w najczystszej postaci. Co ciekawe, próżno w niej szukać tzw. dobrych charakterów. Tutaj każdy bohater ma coś za uszami i do nikogo tak naprawdę nie byłam w stanie poczuć sympatii. Autor w brutalny i bezkompromisowy sposób pokazuje zepsutych ludzi. Zepsutych przez chęć władzy, zaślepionych żądzą zemsty. Pokazuje człowieka od jego najbardziej mrocznej strony. I prawdą jest, że ludzi fascynuje zło, ponieważ od książki nie byłam w stanie się oderwać, czytając ją niemalże z wypiekami na twarzy.
To fantastyczny thriller, który gorąco Wam polecam! 🔥
Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać "Za nadobne" Piotra Borlika. Czy była to łatwa lektura? Zdecydowanie nie. Czy było warto ją przeczytać? Po stokroć tak!
Roman Andrysiak jest współwłaścicielem dobrze prosperującej firmy. Jest też obrzydliwie obślizgłym typem, który uważa się niemalże za króla tego świata. Bo ma pieniądze i pozycję. Ale czy ta pozorna władza da...
Roman Andrysiak to przekonany o swojej zayebistości współwłaściciel firmy And-Metal. Człowiek ten to typowy imbecyl, który dzięki pieniądzom i poczuciu władzy robi ze wszystkimi co chce. Uwielbia kobiety, każda z nich w jego oczach jest łasa na jego przy.rodzenie, a jeśli on zwróci już na którąś z nich uwagę, to dopiero szczęściara! Przecież on może mieć każdą, a wybrał właśnie ją!!!
Jego wspólnicy to brat oraz Judyta, która ma dość kiepskiej sytuacji panującej w firmie i planuje sprzedać swoje udziały. Żaden z braci nie wpadnie na to, komu je zaproponuje...
A gdy pewnego dnia Roman obudzi się skuty łańcuchami w dziwnej leśnej chacie, będzie miał niezłą zagwozdkę - kto i po co go tam sprowadził?
Książki autora lubię za realnych bohaterów i ciężkie tematy. Przemoc wobec kobiet, mizoginia, uczucie wyższości - to cechy głównego bohatera. Jest on w tym tak prawdziwie ukazany, że mogłam poczuć do niego rzeczywistą niechęć i odrazę. Mimo że był bucem, chamem, prostakiem i palantem, to jednak nie przeszkadzała mi jego postać - właśnie za ten realizm.
Nie mogę tego jednak powiedzieć o głównej bohaterce, która była irytująca do szpiku kości. Od samego początku poczułam do niej antypatię i niechęć. Roman był śliski, ale chociaż się z tym nie krył. A Judyta udawała świętoszkę, a tak naprawdę była wredną suczą, taką co to byle dla siebie nahapać, mając innych głęboko - ale oczywiście na forum chciała jawić się jako szykowna, pewna siebie kobieta.
Sama historia prowadzona jest dwutorowo, co bardzo lubię, i choć nie wywołała we mnie efektu WOW, to jednak, jak każdą książkę Piotra, i tę czytałam z przyjemnością. No umie chłopina w trudne i niewygodne tematy, trzeba mu to oddać. Dlatego za każdym razem z chęcią wracam do jego opowieści.
Roman Andrysiak to przekonany o swojej zayebistości współwłaściciel firmy And-Metal. Człowiek ten to typowy imbecyl, który dzięki pieniądzom i poczuciu władzy robi ze wszystkimi co chce. Uwielbia kobiety, każda z nich w jego oczach jest łasa na jego przy.rodzenie, a jeśli on zwróci już na którąś z nich uwagę, to dopiero szczęściara! Przecież on może mieć każdą, a wybrał...
Judyta Frontczak współudziałowiec firmy And - Metal, bratająca się z założycielami firmy którzy byli braćmi. Janek bardziej wycofany, nie biorący udziału w życiu społecznym jakby z obawy o odpowiedzialność, stojący cieniem za bratem, zawsze łagodził konflikty którym sprawcą zazwyczaj był brat Roman, ten z kolei nie stronił od mobbingu, szantaży, brutalnego, chamskiego postępowania zwłaszcza w śród kobiet z branży i nie tylko. Czarą goryczy było spotkanie Judyty z Romanem w barze gdzie ten jak zwykle w zwyczaju po kilku głębszych postanowił dobrać się do kobiety. Ledwo uchodząc cało z opresji, postanowiła wycofać swoje udziały. Nie było to proste gdyż bracia postawili kontrę, ta zdesperowana postanowiła udać się do lokalnego gangusa który zbierał haracze od firm za spokój i bezpieczeństwo. Postanowli podstawić swojego człowieka, ale czy to się uda? Im głębiej w las tym dowiadujemy sie kim w prawdzie był Roman i jakie miał niecne plany, lecz ktoś go przechytrzył i kiedy został postawiony pod ścianą wyszła jego prawdziwa twarz. Bracia zostali pojmani, porwani i wszystko zależało od jego decyzji, co zrobi, uratuje brata, czy sprzeda duszę diabłu za ratowanie firmy która i tak chyli się ku końcowi. Czy wymierzona kara wobec jego poczynań będzie sprawiedliwa? kto za tym wszystkim stał, kto poruszał sznurkami, decydował i miał serdecznie dosyć całej sytuacji.
Bardzo intrygująca powieść która niosła przesłanie by walczyć o siebie za wszelką cenę, nie bać się wyjść ze strefy komfortu, nie bać się stawić czoła, mimo iż często wydaje się się to beznadziejną sprawą , a z znikąd pomocy. Zawsze są drzwi, okna i dziurki od klucza, są możliwości tylko ogranicza nas strach. Tutaj bohaterka pokazuje bezsilność, bezradność wobec człowieka który dokonuje wiele złego w stosunku do kobiet, uważając siebie za niemal Boga, od którego zależy wszystko. Są takie co są uległe, współuzależnione, ze strachu i z obawy o opinię innych chowają głowę w piasek, zmowa milczenia? aż dochodzi do momentu kiedy jedna osoba postanawia przerwać ten łańcuszek zależności. Jakież było moje wielkie zdziwienie kto stał na końcu tej całej sytuacji, gdzie w tym wszystkim zamieszany był lokalny gangus. Kryminał z domieszką thrillera to niezła zagwozdka dla tych co lubią odkrywać zagadki, porozrzucane wątki są kartami które ukazują obraz fabuły która skrojona jest na miarę dobrego kryminału. Niby prosta powieść a jednak złożona, intryga, brawura, budujące napięcie, klimat jaki tworzą opisy, dialogi, całość to niezła zabawa dla koneserów tego gatunku literackiego. Polecam serdecznie.
Judyta Frontczak współudziałowiec firmy And - Metal, bratająca się z założycielami firmy którzy byli braćmi. Janek bardziej wycofany, nie biorący udziału w życiu społecznym jakby z obawy o odpowiedzialność, stojący cieniem za bratem, zawsze łagodził konflikty którym sprawcą zazwyczaj był brat Roman, ten z kolei nie stronił od mobbingu, szantaży, brutalnego, chamskiego...
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale po lekturze tej powieści przymierzam się do kolejnych jego książek 🙂
Już prolog powieści "Za nadobne" zapowiada bardzo intrygującą lekturę. Mężczyzna ucieka przez las. Przedziera się przez gęstwinę, starając się znaleźć drogę, na której ma nadzieję zatrzymać jakiś samochód. Czy to jakaś niewinna ofiara niezrównoważonego szaleńca, który wywiózł przypadkową osobę w odosobnione miejsce, żeby się nad nią znęcać? Otóż nie, nic z tych rzeczy. Myśli kłębiące się w głowie uciekiniera nie pozostawiają złudzeń: zasłużył sobie na to, co go spotkało. Co takiego zrobił? Kim jest tajemniczy mściciel?
Powieść przedstawia wydarzenia z punktu widzenia kilku bohaterów. Mamy możliwość poznania tej historii z kilku perspektyw. Autor oddaje głos zarówno katom, jak i ofiarom, nie cofając się przed brutalnymi i szokującymi opisami. Bohaterowie są wyraziści i bardzo dobrze wykreowani, zarówno główne postacie, jak i te drugoplanowe. Historia ta, choć wydaje się prosta, skręca nagle w zupełnie nieoczekiwaną stronę. Przyznaję, że dałam się zaskoczyć. Przeczytałam prolog, kilka początkowych rozdziałów i już mi się wydawało, że wiem, kto kogo, tylko nie wiem, jak 🧐 Nic bardziej mylnego, tylko mi się wydawało, że coś wiem 🤯 Super lektura, lekkie pióro autora sprawiło, że świetnie się tę książkę czytało, polecam 😀
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale po lekturze tej powieści przymierzam się do kolejnych jego książek 🙂
Już prolog powieści "Za nadobne" zapowiada bardzo intrygującą lekturę. Mężczyzna ucieka przez las. Przedziera się przez gęstwinę, starając się znaleźć drogę, na której ma nadzieję zatrzymać jakiś samochód. Czy to jakaś niewinna ofiara niezrównoważonego...
Czy można stworzyć historię, w której nie ma pozytywnego bohatera? W której nie będziemy kibicować żadnemu bohaterowi? Otóż Pan Borlik postarał się o to. I o ile od początku postać Romana jest nam przedstawiana jako psychopata (bardzo ciekawie i realistycznie przedstawiony sposób rozumowania bohatera) o tyle inni bohaterowie na zasadzie kontrastu wydają się być bardziej pozytywni. Lecz wtedy do gry wchodzą pieniądze i chęć zemsty...
Od samego początku tez autor odkrywa przed czytelnikiem sposób w który ta historia się zakończy a ciekawi, kto tego dokonał... bo kandydatów by zemścić się na głównym bohaterze jest bez liku...
Wciągająca, mocna, pełna brutalności i chamstwa historia, coś nowego...
Czy można stworzyć historię, w której nie ma pozytywnego bohatera? W której nie będziemy kibicować żadnemu bohaterowi? Otóż Pan Borlik postarał się o to. I o ile od początku postać Romana jest nam przedstawiana jako psychopata (bardzo ciekawie i realistycznie przedstawiony sposób rozumowania bohatera) o tyle inni bohaterowie na zasadzie kontrastu wydają się być bardziej...
Gdy na pierwszych stronach powieści poznajemy „schwartz charaktera” możemy mieć pewność, że jego postać będzie ewoluowała, przeżyje katarsis, albo inną iluminację, poznamy przyczynę jego postępowania. Nie liczcie jednak na to w przypadku „Za nadobne”. Mam wrażenie, że Borlik w postać Romana Andrysiaka przelał cały swój „wkurw” na złych ludzi. To bezmyślna bestia do samego końca, zła bez najmniejszego powodu.
I ja tą konwencję kupiłem, podobnie jak przeplatające się dwa plany czasowe. Gorzej, że w tej opowieści jest sporo nielogiczności, więc trudno bawić się zaskakującą konwencją do samego końca.
Gdy na pierwszych stronach powieści poznajemy „schwartz charaktera” możemy mieć pewność, że jego postać będzie ewoluowała, przeżyje katarsis, albo inną iluminację, poznamy przyczynę jego postępowania. Nie liczcie jednak na to w przypadku „Za nadobne”. Mam wrażenie, że Borlik w postać Romana Andrysiaka przelał cały swój „wkurw” na złych ludzi. To bezmyślna bestia do samego...
„Za nadobne” Roman Andrysiak brutalny, pozbawiony skrupułów właściciel firmy prowadzonej z bratem. Człowiek, który nie szanuje ani ludzi, ani zasad. Judyta, trzeci udziałowiec, staje się częścią skomplikowanej i mrocznej opowieści. Rozdziały książki plączą się między teraźniejszością a retrospekcjami, budując historię pełną napięcia, która jest czymś więcej niż tylko fikcją. To swoista zemsta na wszystkich, którzy są okrutni w świecie, gdzie zło często wydaje się bezkarne.
„Za nadobne” to książka brutalnie prawdziwa, bo przypomina, że żyjemy w świecie pełnym przemocy. Jesteśmy karmieni złymi wiadomościami, które się „klikają”, a kobiety tak było i jest są szczególnie zagrożone. Wystarczy chwila nieuwagi, zła godzina, złe miejsce, by życie zmieniło się w koszmar, a trauma została na zawsze.
Momentami ciężko było mi czytać tę książkę. Uświadomienie sobie, że takich „Romków” może być wielu, było przytłaczające. Co gorsza, jeśli poczują się bezkarni, jesteśmy zgubione. To nie tylko powieść, to przestroga opowieść o systemie, który często zawodzi, i o sile, jaką muszą w sobie znaleźć ofiary.
„Za nadobne” zostawia ślad, który trudno zmazać, i zmusza do refleksji nad światem, w którym żyjemy.
Do końca nie odgadłam kto jest zabójcą.
„Za nadobne” Roman Andrysiak brutalny, pozbawiony skrupułów właściciel firmy prowadzonej z bratem. Człowiek, który nie szanuje ani ludzi, ani zasad. Judyta, trzeci udziałowiec, staje się częścią skomplikowanej i mrocznej opowieści. Rozdziały książki plączą się między teraźniejszością a retrospekcjami, budując historię pełną napięcia, która jest czymś więcej niż tylko...
Za nadobne to moje pierwsze spotkanie z piórem Piotra. Myślę, że nie ostatnie, bo ta książka była tak specyficzna, że muszę sprawdzić inny tytuł od autora.
Powieść przeczytałam kilka dni temu i nadal muszę się hamować, żeby w recenzji nie napisać tego, co myślę, bo IG mi tego nie puści. Na myśl przychodzą same przekleństwa i to za sprawą jednego z głównego bohaterów, Romana Andrysiaka. Ten facet to chodząca tragedia. Prostak, troglodyta, mizogin, szowinista i jeszcze wiele mogłabym wymieniać. To ten typ, który myśli, że pieniądze i znajomości pozwalają mu na wszystko. Przez większość książki miałam ochotę kopnąć faceta w cztery litery i wystrzelić w kosmos. Podziwiam autora, za wykreowanie bohatera, który wzbudził we mnie tyle antypatii.
Zresztą w tej książce nie było ani jednego bohatera, którego można obdarzyć, choć krztą sympatii.
Autor zastosował narrację w dwóch płaszczyznach czasowych, teraz i rok wcześniej. Bardzo lubię ten zabieg, więc przez książkę wręcz płynęłam. Po raz kolejny książka zdecydowanie 18+. Jest brutalnie i bezkompromisowo. Autor obnażył wady współczesnego świata. Pokazał, do czego są zdolni ludzie, aby osiągnąć korzyści i chronić własne interesy. Zwrócił też uwagę, jak łatwo odwrócić wzrok od problemów, dopóki nie zaczną dotykać nas samych.
Nie jest to historia dla każdego. Czy odważysz się poznać ludzi, którzy nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć swoje cele?
Za nadobne to moje pierwsze spotkanie z piórem Piotra. Myślę, że nie ostatnie, bo ta książka była tak specyficzna, że muszę sprawdzić inny tytuł od autora.
Powieść przeczytałam kilka dni temu i nadal muszę się hamować, żeby w recenzji nie napisać tego, co myślę, bo IG mi tego nie puści. Na myśl przychodzą same przekleństwa i to za sprawą jednego z głównego bohaterów, Romana...
Współpraca Reklamowa –
WYDAWNICTWO: PRÓSZYŃSKI I S-KA
„Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju”.
„Za Nadobne” to intrygująca, niezwykle intensywna, pełna wrażeń historia otoczona mrokiem, przesiąknięta brutalnymi scenami, sporą dawką wulgaryzmów, intryg, mafijnej otoczki, ogromnym pokładem emocji, wszystko to nadaje charakteru i idealnie oddaje klimat tej opowieści i to, co chciał autor przekazać. Książkę czyta się błyskawicznie, wciągając czytelnika od pierwszej strony. Piotr Borlik umie zafundować czytelnikowi niesamowite doznania, przekraczając granice moralne, dając rollercoaster przeróżnych emocji. Wprowadza i stopniuje napięcie, które buduje sukcesywnie przez całą historię, pomału odkrywa wszystkie karty i elementy układanki. To wszystko sprawia, że czytelnik zostaje wkręcony i angażuje się na całego, by poznać prawdę, wejść w zakamarki umysłów bohaterów i dowiedzieć się kto za wszystkim stoi, a przy tym bawiąc się wyśmienicie.
Rozdziały napisane są naprzemiennie, w dwóch różnych czasach, to co dzieje się obecnie, przeplatane są wydarzeniami, które wydarzyły się wcześniej, dzięki czemu mamy szerszy obraz sytuacji. Przez postępowanie Romana, który był przekonany o swojej racji, czuł się bezkarny, wszystkich miała za nic, kobiety traktował przedmiotowo, były dla niego tylko do jednego, ociekał uprzedzeniami, wychodził poza granice przyzwoitości, dobrego smaku, to wszystko pociągnęło za sobą lawinę przeróżnych zdarzeń, sieci, od której nie sposób się uwolnić, zaciskając więzy, które doprowadziło do tragicznych wydarzeń. Przekonamy się, że ludzie są w stanie zrobić wiele, przekroczyć każdą granicę dla własnego dobra, swojej zemsty, dbając o swoje własne interesy.
Zostałam mile zaskoczona, ponieważ podczas czytania towarzyszyła mi pewna myśl i obstawiałam pewną postać, która wymierzała sprawiedliwość, a jednak prawda okazało całkowicie inna i tej osoby w ogóle nie brałam pod uwagę.
Bohaterzy świetnie wykreowani, wyraziści, skrajnie źli, zdolni do wszystkiego, tu nie ma postaci wykreowanej pozytywnej. Autor wyśmienity sposób ukazuje i oddaje sposób myślenia swoich bohaterów. Czujemy każdą ich emocje, rozpakowujemy ich, na drobne kawałki poznając od podszewki, a najbardziej w postaci Romana Andrysiaka, w której autor idealnie oddaje jego sposób myślenia i to jakim jest człowiekiem. A on to zwykły cham, degenerat i zboczeniec.
Ale muszę przyznać, że miał duże pokłady determinacji i walki, by wyszedł z tego wszystkiego cało.
Judyta to postać, która również wywołuje wiele emocji, z jednej strony ofiara, która bawi się życiem innych, grają w swoją grę. Początkowo było mi jej żal, jednak z biegiem, gdy odkrywałam wszystkie fakty, to niestety przestałam jej współczuć. To właśnie ona powinna postawić się i nie odwracać wzroku, gdy komuś dzieje się krzywda.
„Wzdrygnął się na szelest dochodzący gdzieś z tyłu. Spanikowany przywarł do drzewa, jakby mógł się w ten sposób ukryć przed pościgiem. Musiał biec dalej, zapomnieć o bólu i zmęczeniu, przeć do przodu. Im dłużej pozostawał w bezruchu, tym bardziej malały szanse na ratunek. Ona
gdzieś tu była”.
Roman Andrysiak, mając pieniądze, wpływy uważa, że może wszystko. Czuje się bezkarny i robi wszystko, na co ma ochotę, nie zważając na nic i nikogo. Umiał wywierać presję, na wszystkich dookoła i uważa, że on wszystko wie lepiej. Prowadzi firmę And-Metal razem z bratem Jankiem i wspólniczką Judytą. Judyta, mając już dość zachowania Romana, postanawia sprzedać swoje udziały w firmie. Podczas rozmowy Romana i Judyty dochodzi do pewnej sytuacji, która zapoczątkowała bieg zdarzeń, która zmieni życie kilku osób.
Pewnego dnia Roman budzi się skuty łańcuchami, i zaczyna się gra, by zemsta się dokonała. Bohaterzy nie cofnie się przed niczym, odwracają wzrok od problemów, grają w swoją grę, będą ryzykować, ale sprawiedliwość dopadnie każdego.
-Czy Roman poniesie zasłużoną karę?
-Kogo dopadnie zasłużona sprawiedliwość?
-Kto wymierzy karę i dlatego?
-Kim jest ona, która podąża za swoją sprawiedliwością?
-Czy warto odwrócić wzrok, gdy dzieje się komuś krzywda?
Polecam.
RECENZJA
„ZA NADOBNE”
AUTOR: PIOTR BORLIK
Współpraca Reklamowa –
WYDAWNICTWO: PRÓSZYŃSKI I S-KA
„Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju”.
„Za Nadobne” to intrygująca, niezwykle intensywna, pełna wrażeń...
Dawno nie czytałam książki, w której "czarny charakter" byłby aż tak zły, przesiąknięty tym złem aż do szpiku kości. Pozostali są niewiele lepsi ;) Naprawdę trudno tu znaleźć kogoś, do kogo można poczuć sympatię. To bardzo ciekawy zabieg autora i może dlatego całkiem "przyjemnie" się to czytało. Nie będę zdradzała treści, bo wg mnie to tylko dodatek do analizy tych "złych" bohaterów. To nietypowa książka Borlika, inna od pozostałych, choć nadal brutalna i pełna przemocy - z pewnością nie dla każdego.
Dawno nie czytałam książki, w której "czarny charakter" byłby aż tak zły, przesiąknięty tym złem aż do szpiku kości. Pozostali są niewiele lepsi ;) Naprawdę trudno tu znaleźć kogoś, do kogo można poczuć sympatię. To bardzo ciekawy zabieg autora i może dlatego całkiem "przyjemnie" się to czytało. Nie będę zdradzała treści, bo wg mnie to tylko dodatek do analizy tych...
„Za nadobne” to książka „mocna”.
Autor nakreślił historię pełną brutalnych scen, wulgarną, brudną, bez pudrowania rzeczywistości.
To książka, w której żaden z bohaterów nie da się lubić.
To opowieść o ludziach, którzy żyją wśród nas, którym wydaje się, że mając pieniądze i stanowisko, mogą być panami świata i panami drugiego człowieka. Takim troglodytom (bo inaczej ich nie umiem nazwać) wydaje się, że kobieta jest zabawką, że molestowanie, mobbing, gwałt mogą im uchodzić płazem.
Z drugiej strony autor pokazuje ofiary takich zwyrodnialców, które często nie potrafią być dla siebie wsparciem -odwracając wzrok od takich zachowań, dają na nie ciche przyzwolenie.
Gorzka prawda o nas samych jestem trudna do przyjęcia.
Powieść nie zachwyciła mnie fabułą, choć myślę, że należy się w niej skupić na psychologicznym studium głównego bohatera i gorzkim obrazie społeczeństwa, znieczulicy, braku empatii, gdzie liczy się tylko własny interes i korzyści.
„Za nadobne” to książka „mocna”.
Autor nakreślił historię pełną brutalnych scen, wulgarną, brudną, bez pudrowania rzeczywistości.
To książka, w której żaden z bohaterów nie da się lubić.
To opowieść o ludziach, którzy żyją wśród nas, którym wydaje się, że mając pieniądze i stanowisko, mogą być panami świata i panami drugiego człowieka. Takim troglodytom (bo inaczej ich...
Książka, która sprawiła, że czułaś złość, wkurzenie, irytację to…? Pytam o historię, która takie emocje u Ciebie wywołała ze względu na treść i była dobra! 😉
Andrysiak tu dup.., myślałam, że cię uduszę, jak można być takim okrutnym, bezwględnym i bezczelnym typem! Co Ty sobie myślałeś, że możesz tak pogrywać?! Że Twoje zachowanie ujdzie Ci płazem?! Jak to mówią karma wraca, a Ty na nią zasłużyłeś!
Skąd we mnie tyle złości do Romana Andrysiaka? Wyobraź sobie, ten koleś myślał, że wszystko mu się należy, że może wszystko, a kroki jakie podejmował by osiągnąć swoje cele były niedopuszczalne! Jak można tak traktować kobiety?! Z każdą stroną tej historii moja wściekłość narastała, co chwilę pojawiały mi się w głowie coraz okrutniejsze epitety na temat tego człowieka.
Nie pamiętam kiedy ostatnio aż tak byłam zdenerwowana podczas lektury. Brutalne sceny, przekleństwa to wszystko dodawało ognia, ale o takich sprawach nie można mówić łagodnie. Ohydni i wulgarni bohaterowie, przemoc to wszystko tu znajdziesz i jak napisałam sam autor na końcu czytelnik ma znienawidzić bohaterów i udało mu się to znakomicie. Wchodzimy w umysły postaci, przyglądamy się im z boku i gardzimy nimi. Wiesz co jest najgorsze? Że takie typy chodzą po ulicach!
A Andrysiak nawet będąc w potrzasku nie chciał się zmienić, dalej brnął w swojej bezczelności i okrucieństwie.
Tu każdy ma coś za uszami, tu każdy ma wiele na sumieniu. Fabułę poznajemy z dwóch perspektyw czasowych, a balansowanie między nimi tylko pogłębia frustrację i złość. Kto najbardziej zapragnął zemsty? Nie powiem Ci tego, sama to musisz sprawdzić i gwarantuje, że mocno się zdziwisz.
Pomimo tych wszystkich negatywnych emocji, które mną targały to pozycja warta poznania, bo o złych rzeczach też trzeba mówić. A @piotr.borlik nie mydli oczu, wykłada wszystkie karty w brutalny sposób, jak sam powiedział „pojechał po bandzie” i to konkretnie.
Książka, która sprawiła, że czułaś złość, wkurzenie, irytację to…? Pytam o historię, która takie emocje u Ciebie wywołała ze względu na treść i była dobra! 😉
Andrysiak tu dup.., myślałam, że cię uduszę, jak można być takim okrutnym, bezwględnym i bezczelnym typem! Co Ty sobie myślałeś, że możesz tak pogrywać?! Że Twoje zachowanie ujdzie Ci płazem?! Jak to mówią karma...
Ostra akcja. Chamsko i konkretnie.
Ostra akcja. Chamsko i konkretnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Za nadobne" to kawał mocnej literatury i muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak skrajnych emocji. Pochłonęłam ją błyskawicznie. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę i choć wciąga, bywa momentami uderzająco wulgarna i wręcz niesmaczna, co było dla mnie trudne do przełknięcia. Niektóre opisy są tak dosłowne, że budzą po prostu fizyczny opór i dyskomfort.
Jeśli chodzi o bohaterów, to są oni skonstruowani w taki sposób, że nie sposób poczuć do nich choćby cienia sympatii. Wręcz przeciwnie – życzyłam im jak najgorzej na każdym kroku, co rzadko mi się zdarza podczas czytania. To mroczna historia, gęsta od przemocy i toksycznych relacji, która wywołuje silny dyskomfort i mocno szokuje.
Podsumowując, to sprawnie napisany thriller, który trzyma w napięciu do samego końca, ale poziom brutalności i wszechobecny brud sprawiają, że to lektura tylko dla osób o naprawdę mocnych nerwach. Cieszę się, że mam ją już za sobą, bo choć warsztat autora robi wrażenie, to ta historia zostaje w głowie w bardzo specyficzny, ciężki sposób.
"Za nadobne" to kawał mocnej literatury i muszę przyznać, że dawno żadna książka nie wywołała we mnie tak skrajnych emocji. Pochłonęłam ją błyskawicznie. Tempo akcji nie zwalnia ani na chwilę i choć wciąga, bywa momentami uderzająco wulgarna i wręcz niesmaczna, co było dla mnie trudne do przełknięcia. Niektóre opisy są tak dosłowne, że budzą po prostu fizyczny opór i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż to było mocne. Książka, która zapada w pamięć. Brutalna. Pokazująca zło w czystej postaci. Im dalej w las, tym bardziej mroczno, ciężko, momentami odpychająco. Postać Romana Andrysiaka na wskroś przesiąknięta cwaniactwem, chamstwem i wyższością wobec wszystkich dookoła. Obleśny, odrzucający biznesmen, który uważa, że za pieniądze można załatwić wszystko. Ale nie tylko Roman ma w tej opowieści niecne intencje. Każdy z bohaterów ma swoje "grzeszki" i przewinienia. Jeżeli lubicie od czasu do czasu przeczytać coś ociekającego agresją, cierpkiego w przekazie i zupełnie bez litości, to zdecydowanie jest to propozycja dla Was.
Ależ to było mocne. Książka, która zapada w pamięć. Brutalna. Pokazująca zło w czystej postaci. Im dalej w las, tym bardziej mroczno, ciężko, momentami odpychająco. Postać Romana Andrysiaka na wskroś przesiąknięta cwaniactwem, chamstwem i wyższością wobec wszystkich dookoła. Obleśny, odrzucający biznesmen, który uważa, że za pieniądze można załatwić wszystko. Ale nie tylko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Resztką sił wstała, wycofała się na ulicę i ruszyła biegiem przed siebie.(...) Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju. Wszyscy szli w przeciwnym kierunku, wszyscy na nią patrzyli i wytykali ją palcami. Niech się odpierdolą! Niech zajmą się sobą! Nikt jej nie pomógł, nikt nie powstrzymał tego zboczeńca, wszyscy tylko by się gapili i oceniali.
Zdyszana wypadła na otwartą przestrzeń. Nie potrafiła uspokoić oddechu i opanować drżenia rąk. W myślach powtarzała sobie, że nikt jej nie goni, ale na niewiele się to zdało. Bała się. Była przerażona. Miała ochotę zwinąć się w kulkę i schować w cieniu. Każdy z mijających ją mężczyzn mógł zrobić jej krzywdę. Tu i teraz, na środku placu. Ludzie, zamiast go powstrzymać, robiliby zdjęcia i nagrywali filmy."
Chcecie zmierzyć się z postacią, którą od pierwszej strony najchętniej byście ukatrupili uprzednio znęcając się nad nią w każdy możliwy sposób? Jeśli uważacie się za osobę, którą nic nie jest w stanie wtrącić tak bardzo z równowagi, by móc pragnąć sprawiać komuś ból, to być może ta książka obudzi w was anioła zemsty! Jeśli jednak obraz w niej zawarty nie zrobi na Was wrażenia, a być może podzielacie niektóre poglądy Romana, to dla mnie nie jesteście ludźmi...
Autor w posłowiu napisał ➡️ "Chciałem doprowadzić Was do stanu, w którym będziecie życzyć wszystkim bohaterom bolesnej śmierci albo chociaż rozległego złamania z przemieszczeniami.(...)musiałem pojechać po bandzie, by oddać sposób myślenia Romana. Przerażające jest, że tacy ludzie istnieją naprawdę."
Pojechał po bandzie i to w wersji hardcore!
Książka zawiera całe mnóstwo opisów zachować niepoduszczalnych, agresywnych, skrajnie mizoginistycznych, także scenę gw*łtu.
Autor miał na celu szokować i wytrąć z równowagi. Przewrotnie stwierdzę, że kreując taką a nie inną postać, nie było to wcale takie trudne. Mam nadzieję, że każdy zdrowy na umyśle człowiek nie przejdzie obojętnie wobec takiego sposobu myślenia.
Historia ta pokazuje także, że w pewnym momencie także ofiara odwraca wzrok.Ale zemsta dosięgnie każdego!
Książka dość długo przeleżała na mojej półce ze Współpracami recenzenckimi. Gdy wzięłam ją do ręki za pierwszym razem, czułam, że nie mam siły na taki poziom złości, wręcz wku**ienia. Przyznam, że zepchnęłam książkę w najdalszy kąt regału, aż w końcu jakiś czas temu ponownie wzięłam ją do ręki i dziś o niej piszę. Książka porusza nie tylko temat mizogini, ale także poczucia bezkarności, obwiniania ofiary, zwraca także uwagę na to, że w pewnych okolicznościach nawet ofiara odwraca wzrok i przez swoje milczenie niejako daje przyzwolenie. Sam wątek zemsty poprowadzony jest rewelacyjnie. Do końca nie byłam pewna kto pociąga za sznurki i kto jest ofiarą a kto katem! Warto sięgnąć po tę książkę, lecz ostrzegam wkurzenie w trakcie i po jej przeczytaniu gwarantowane.
"Resztką sił wstała, wycofała się na ulicę i ruszyła biegiem przed siebie.(...) Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju. Wszyscy szli w przeciwnym kierunku, wszyscy na nią patrzyli i wytykali ją palcami. Niech się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i od razu mam doczynienia z prawdziwą bombą. Autor stworzył historię przerażającą, wstrząsającą od której ciężko się oderwać i o której nie da się zapomnieć. Trzech wspólników i jedna firma, każde z nich ma inny charakter, inne podejście do życia i prowadzenia interesów. Problemy zaczynają się gdy Judyta jedna z wspólników chce sprzedać swoje udziały. Roman i jego brat Janek nie mogą się dogadać w sprawie dalszej przyszłości firmy. A całą sytuację komplikuje atak Romana na Judytę. Co wydarzy się dalej? Czy Judyta będzie się mściła? W tej historii nic nie jest oczywiste. Mamy tutaj zło w czystej postaci. Każdy skrywa tajemnice a nic nie jest czarno białe. Czytajcie bo warto.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora i od razu mam doczynienia z prawdziwą bombą. Autor stworzył historię przerażającą, wstrząsającą od której ciężko się oderwać i o której nie da się zapomnieć. Trzech wspólników i jedna firma, każde z nich ma inny charakter, inne podejście do życia i prowadzenia interesów. Problemy zaczynają się gdy Judyta jedna z wspólników...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo nie jest kryminał do każdego. Bardzo brutalny, seksistowski i przemocowy. Choć autor w posłowiu wyjaśnił skąd wzięła się taka kreacja głównego bohatera. Wiem, że dla wielu z nas opisywane sytuację mogą wydawać się nieprawdopodobne a dla innych to codzienność. Ta książka strasznie mną wstrząsnęła.
To nie jest kryminał do każdego. Bardzo brutalny, seksistowski i przemocowy. Choć autor w posłowiu wyjaśnił skąd wzięła się taka kreacja głównego bohatera. Wiem, że dla wielu z nas opisywane sytuację mogą wydawać się nieprawdopodobne a dla innych to codzienność. Ta książka strasznie mną wstrząsnęła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiotr Borlik pokazał klasę literacką . Fajny kryminał po trosze dramat obyczajowy . Dla mnie pozycja godna uwagi . Zakończenie zaskakujące . Główny bohater p. Roman Andrysiak jego teksty i pogląd na świat bardzo mi się podobały . Fajnie to p. Borlik wymyślił . Polecam .
Piotr Borlik pokazał klasę literacką . Fajny kryminał po trosze dramat obyczajowy . Dla mnie pozycja godna uwagi . Zakończenie zaskakujące . Główny bohater p. Roman Andrysiak jego teksty i pogląd na świat bardzo mi się podobały . Fajnie to p. Borlik wymyślił . Polecam .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRoman-paskudna, wulgarna i obleśna postać, a że cała książka praktycznie opiera się na jego chorym spostrzeganiu świata,a zwłaszcza kobiet,to cała powieść automatycznie staje się wulgarna i brutalna.
Nie mój klimat .
Roman-paskudna, wulgarna i obleśna postać, a że cała książka praktycznie opiera się na jego chorym spostrzeganiu świata,a zwłaszcza kobiet,to cała powieść automatycznie staje się wulgarna i brutalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie mój klimat .
Jeden z moich ulubionych pisarzy, ale zbyt okrutna.
Jeden z moich ulubionych pisarzy, ale zbyt okrutna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzarne dusze
Kolejna książka Piotra Borlika opowiada o ludziach bogatych, ustosunkowanych i mających dobre mniemanie o sobie. Ludzie ci mając pieniądze i władzę nad ludźmi stają się silni. Są właścicielami dużej firmy i dają pracę. Rośnie ich ważność i wartość a pieniądze pozwalają myśleć, że mogą wszystko, bo za pieniądze kupisz „wszystko”. Niektórym pieniądze psują charakter i dają poczucie bezkarności. Zapominają, że jest coś takiego jak sprawiedliwość i zemsta. Ich czyny mogą zostać albo ukarane albo wyrównane. Roman Andrysiak uosobienie bezwzględnego pracodawcy, mizogina i chama. On tu jest ten ważny i dominujący w treści. Kolejna postać, Judyta Frontczak współudziałowiec firmy And – Metal, obok Romana Andrysiaka i jego brata Jana trzeci udziałowiec, nie radzi sobie z nachalnym szefem i nie zgadza z polityką firmy stąd zamierza sprzedać udziały w niej. Jak rozliczy się z Romanem? Jakie stanowisko zajmie Jan i jego żona? Historia jest bardzo prosta. Dramatyczna, owszem, ale prosta jak kij od szczotki. Nie podobała mi się ta jednowątkowość oraz przejaskrawienie postaci Romana. Pan Borlik pisze coraz szybciej a to niestety odbija się na jakości treści, które wychodzą spod jego pióra. Może być.
Czarne dusze
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka Piotra Borlika opowiada o ludziach bogatych, ustosunkowanych i mających dobre mniemanie o sobie. Ludzie ci mając pieniądze i władzę nad ludźmi stają się silni. Są właścicielami dużej firmy i dają pracę. Rośnie ich ważność i wartość a pieniądze pozwalają myśleć, że mogą wszystko, bo za pieniądze kupisz „wszystko”. Niektórym pieniądze psują ...
Lubię motyw zemsty. Całość historii jest dla mnie przekonującą. Jedynie moje wątpliwości budzi postać Romana Andrysiaka, to czy istnieje isota az tak odpychająca, prymitywna, okrutna, narcystyczna i obrzydliwa, a przytym niejako uprzywilejowana? Och mam nadzieje, ze nie. A jeśli istnieje, to mam nadzieję, że właśnie ktoś odpłaci mu pięknym;)
Lubię motyw zemsty. Całość historii jest dla mnie przekonującą. Jedynie moje wątpliwości budzi postać Romana Andrysiaka, to czy istnieje isota az tak odpychająca, prymitywna, okrutna, narcystyczna i obrzydliwa, a przytym niejako uprzywilejowana? Och mam nadzieje, ze nie. A jeśli istnieje, to mam nadzieję, że właśnie ktoś odpłaci mu pięknym;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAudiobook
No ciężka pozycja …. Mnóstwo w niej sexu, chamstwa. Główny bohater jest okropnie brutalny, obrzydliwy , arogancki do tego manipulant….brak w tej książce pozytywnych postaci -wszyscy są moralnie dwuznaczni wręcz odrażający.Opisane sceny przemocy i gwałtów są tak tutaj realistyczne , że aż trudne do zniesienia.Romuś prostak i troglodyta !
Źle mi się słuchało ….oczywiście moja subiektywna ocena.
Audiobook
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo ciężka pozycja …. Mnóstwo w niej sexu, chamstwa. Główny bohater jest okropnie brutalny, obrzydliwy , arogancki do tego manipulant….brak w tej książce pozytywnych postaci -wszyscy są moralnie dwuznaczni wręcz odrażający.Opisane sceny przemocy i gwałtów są tak tutaj realistyczne , że aż trudne do zniesienia.Romuś prostak i troglodyta !
Źle mi się słuchało...
Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać "Za nadobne" Piotra Borlika. Czy była to łatwa lektura? Zdecydowanie nie. Czy było warto ją przeczytać? Po stokroć tak!
Roman Andrysiak jest współwłaścicielem dobrze prosperującej firmy. Jest też obrzydliwie obślizgłym typem, który uważa się niemalże za króla tego świata. Bo ma pieniądze i pozycję. Ale czy ta pozorna władza da mu siłę, kiedy znajdzie się w ekstremalnie niecodziennej sytuacji? Kiedy jego życie zawiśnie na włosku?
Ta książka ukazuje ludzkie zło w najczystszej postaci. Co ciekawe, próżno w niej szukać tzw. dobrych charakterów. Tutaj każdy bohater ma coś za uszami i do nikogo tak naprawdę nie byłam w stanie poczuć sympatii. Autor w brutalny i bezkompromisowy sposób pokazuje zepsutych ludzi. Zepsutych przez chęć władzy, zaślepionych żądzą zemsty. Pokazuje człowieka od jego najbardziej mrocznej strony. I prawdą jest, że ludzi fascynuje zło, ponieważ od książki nie byłam w stanie się oderwać, czytając ją niemalże z wypiekami na twarzy.
To fantastyczny thriller, który gorąco Wam polecam! 🔥
Jakiś czas temu miałam przyjemność przeczytać "Za nadobne" Piotra Borlika. Czy była to łatwa lektura? Zdecydowanie nie. Czy było warto ją przeczytać? Po stokroć tak!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRoman Andrysiak jest współwłaścicielem dobrze prosperującej firmy. Jest też obrzydliwie obślizgłym typem, który uważa się niemalże za króla tego świata. Bo ma pieniądze i pozycję. Ale czy ta pozorna władza da...
Roman Andrysiak to przekonany o swojej zayebistości współwłaściciel firmy And-Metal. Człowiek ten to typowy imbecyl, który dzięki pieniądzom i poczuciu władzy robi ze wszystkimi co chce. Uwielbia kobiety, każda z nich w jego oczach jest łasa na jego przy.rodzenie, a jeśli on zwróci już na którąś z nich uwagę, to dopiero szczęściara! Przecież on może mieć każdą, a wybrał właśnie ją!!!
Jego wspólnicy to brat oraz Judyta, która ma dość kiepskiej sytuacji panującej w firmie i planuje sprzedać swoje udziały. Żaden z braci nie wpadnie na to, komu je zaproponuje...
A gdy pewnego dnia Roman obudzi się skuty łańcuchami w dziwnej leśnej chacie, będzie miał niezłą zagwozdkę - kto i po co go tam sprowadził?
Książki autora lubię za realnych bohaterów i ciężkie tematy. Przemoc wobec kobiet, mizoginia, uczucie wyższości - to cechy głównego bohatera. Jest on w tym tak prawdziwie ukazany, że mogłam poczuć do niego rzeczywistą niechęć i odrazę. Mimo że był bucem, chamem, prostakiem i palantem, to jednak nie przeszkadzała mi jego postać - właśnie za ten realizm.
Nie mogę tego jednak powiedzieć o głównej bohaterce, która była irytująca do szpiku kości. Od samego początku poczułam do niej antypatię i niechęć. Roman był śliski, ale chociaż się z tym nie krył. A Judyta udawała świętoszkę, a tak naprawdę była wredną suczą, taką co to byle dla siebie nahapać, mając innych głęboko - ale oczywiście na forum chciała jawić się jako szykowna, pewna siebie kobieta.
Sama historia prowadzona jest dwutorowo, co bardzo lubię, i choć nie wywołała we mnie efektu WOW, to jednak, jak każdą książkę Piotra, i tę czytałam z przyjemnością. No umie chłopina w trudne i niewygodne tematy, trzeba mu to oddać. Dlatego za każdym razem z chęcią wracam do jego opowieści.
Roman Andrysiak to przekonany o swojej zayebistości współwłaściciel firmy And-Metal. Człowiek ten to typowy imbecyl, który dzięki pieniądzom i poczuciu władzy robi ze wszystkimi co chce. Uwielbia kobiety, każda z nich w jego oczach jest łasa na jego przy.rodzenie, a jeśli on zwróci już na którąś z nich uwagę, to dopiero szczęściara! Przecież on może mieć każdą, a wybrał...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja pierwsza przygoda z panem Borlikiem i na pewno nie ostatnia polecam
To moja pierwsza przygoda z panem Borlikiem i na pewno nie ostatnia polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJudyta Frontczak współudziałowiec firmy And - Metal, bratająca się z założycielami firmy którzy byli braćmi. Janek bardziej wycofany, nie biorący udziału w życiu społecznym jakby z obawy o odpowiedzialność, stojący cieniem za bratem, zawsze łagodził konflikty którym sprawcą zazwyczaj był brat Roman, ten z kolei nie stronił od mobbingu, szantaży, brutalnego, chamskiego postępowania zwłaszcza w śród kobiet z branży i nie tylko. Czarą goryczy było spotkanie Judyty z Romanem w barze gdzie ten jak zwykle w zwyczaju po kilku głębszych postanowił dobrać się do kobiety. Ledwo uchodząc cało z opresji, postanowiła wycofać swoje udziały. Nie było to proste gdyż bracia postawili kontrę, ta zdesperowana postanowiła udać się do lokalnego gangusa który zbierał haracze od firm za spokój i bezpieczeństwo. Postanowli podstawić swojego człowieka, ale czy to się uda? Im głębiej w las tym dowiadujemy sie kim w prawdzie był Roman i jakie miał niecne plany, lecz ktoś go przechytrzył i kiedy został postawiony pod ścianą wyszła jego prawdziwa twarz. Bracia zostali pojmani, porwani i wszystko zależało od jego decyzji, co zrobi, uratuje brata, czy sprzeda duszę diabłu za ratowanie firmy która i tak chyli się ku końcowi. Czy wymierzona kara wobec jego poczynań będzie sprawiedliwa? kto za tym wszystkim stał, kto poruszał sznurkami, decydował i miał serdecznie dosyć całej sytuacji.
Bardzo intrygująca powieść która niosła przesłanie by walczyć o siebie za wszelką cenę, nie bać się wyjść ze strefy komfortu, nie bać się stawić czoła, mimo iż często wydaje się się to beznadziejną sprawą , a z znikąd pomocy. Zawsze są drzwi, okna i dziurki od klucza, są możliwości tylko ogranicza nas strach. Tutaj bohaterka pokazuje bezsilność, bezradność wobec człowieka który dokonuje wiele złego w stosunku do kobiet, uważając siebie za niemal Boga, od którego zależy wszystko. Są takie co są uległe, współuzależnione, ze strachu i z obawy o opinię innych chowają głowę w piasek, zmowa milczenia? aż dochodzi do momentu kiedy jedna osoba postanawia przerwać ten łańcuszek zależności. Jakież było moje wielkie zdziwienie kto stał na końcu tej całej sytuacji, gdzie w tym wszystkim zamieszany był lokalny gangus. Kryminał z domieszką thrillera to niezła zagwozdka dla tych co lubią odkrywać zagadki, porozrzucane wątki są kartami które ukazują obraz fabuły która skrojona jest na miarę dobrego kryminału. Niby prosta powieść a jednak złożona, intryga, brawura, budujące napięcie, klimat jaki tworzą opisy, dialogi, całość to niezła zabawa dla koneserów tego gatunku literackiego. Polecam serdecznie.
Judyta Frontczak współudziałowiec firmy And - Metal, bratająca się z założycielami firmy którzy byli braćmi. Janek bardziej wycofany, nie biorący udziału w życiu społecznym jakby z obawy o odpowiedzialność, stojący cieniem za bratem, zawsze łagodził konflikty którym sprawcą zazwyczaj był brat Roman, ten z kolei nie stronił od mobbingu, szantaży, brutalnego, chamskiego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to ambitna pozycja, ale szybko się czyta a postać Romana przeraża. A najbardziej to, ze tacy ludzie istnieją naprawdę!
Nie jest to ambitna pozycja, ale szybko się czyta a postać Romana przeraża. A najbardziej to, ze tacy ludzie istnieją naprawdę!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale po lekturze tej powieści przymierzam się do kolejnych jego książek 🙂
Już prolog powieści "Za nadobne" zapowiada bardzo intrygującą lekturę. Mężczyzna ucieka przez las. Przedziera się przez gęstwinę, starając się znaleźć drogę, na której ma nadzieję zatrzymać jakiś samochód. Czy to jakaś niewinna ofiara niezrównoważonego szaleńca, który wywiózł przypadkową osobę w odosobnione miejsce, żeby się nad nią znęcać? Otóż nie, nic z tych rzeczy. Myśli kłębiące się w głowie uciekiniera nie pozostawiają złudzeń: zasłużył sobie na to, co go spotkało. Co takiego zrobił? Kim jest tajemniczy mściciel?
Powieść przedstawia wydarzenia z punktu widzenia kilku bohaterów. Mamy możliwość poznania tej historii z kilku perspektyw. Autor oddaje głos zarówno katom, jak i ofiarom, nie cofając się przed brutalnymi i szokującymi opisami. Bohaterowie są wyraziści i bardzo dobrze wykreowani, zarówno główne postacie, jak i te drugoplanowe. Historia ta, choć wydaje się prosta, skręca nagle w zupełnie nieoczekiwaną stronę. Przyznaję, że dałam się zaskoczyć. Przeczytałam prolog, kilka początkowych rozdziałów i już mi się wydawało, że wiem, kto kogo, tylko nie wiem, jak 🧐 Nic bardziej mylnego, tylko mi się wydawało, że coś wiem 🤯 Super lektura, lekkie pióro autora sprawiło, że świetnie się tę książkę czytało, polecam 😀
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, ale po lekturze tej powieści przymierzam się do kolejnych jego książek 🙂
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJuż prolog powieści "Za nadobne" zapowiada bardzo intrygującą lekturę. Mężczyzna ucieka przez las. Przedziera się przez gęstwinę, starając się znaleźć drogę, na której ma nadzieję zatrzymać jakiś samochód. Czy to jakaś niewinna ofiara niezrównoważonego...
Czy można stworzyć historię, w której nie ma pozytywnego bohatera? W której nie będziemy kibicować żadnemu bohaterowi? Otóż Pan Borlik postarał się o to. I o ile od początku postać Romana jest nam przedstawiana jako psychopata (bardzo ciekawie i realistycznie przedstawiony sposób rozumowania bohatera) o tyle inni bohaterowie na zasadzie kontrastu wydają się być bardziej pozytywni. Lecz wtedy do gry wchodzą pieniądze i chęć zemsty...
Od samego początku tez autor odkrywa przed czytelnikiem sposób w który ta historia się zakończy a ciekawi, kto tego dokonał... bo kandydatów by zemścić się na głównym bohaterze jest bez liku...
Wciągająca, mocna, pełna brutalności i chamstwa historia, coś nowego...
Czy można stworzyć historię, w której nie ma pozytywnego bohatera? W której nie będziemy kibicować żadnemu bohaterowi? Otóż Pan Borlik postarał się o to. I o ile od początku postać Romana jest nam przedstawiana jako psychopata (bardzo ciekawie i realistycznie przedstawiony sposób rozumowania bohatera) o tyle inni bohaterowie na zasadzie kontrastu wydają się być bardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdy na pierwszych stronach powieści poznajemy „schwartz charaktera” możemy mieć pewność, że jego postać będzie ewoluowała, przeżyje katarsis, albo inną iluminację, poznamy przyczynę jego postępowania. Nie liczcie jednak na to w przypadku „Za nadobne”. Mam wrażenie, że Borlik w postać Romana Andrysiaka przelał cały swój „wkurw” na złych ludzi. To bezmyślna bestia do samego końca, zła bez najmniejszego powodu.
I ja tą konwencję kupiłem, podobnie jak przeplatające się dwa plany czasowe. Gorzej, że w tej opowieści jest sporo nielogiczności, więc trudno bawić się zaskakującą konwencją do samego końca.
Gdy na pierwszych stronach powieści poznajemy „schwartz charaktera” możemy mieć pewność, że jego postać będzie ewoluowała, przeżyje katarsis, albo inną iluminację, poznamy przyczynę jego postępowania. Nie liczcie jednak na to w przypadku „Za nadobne”. Mam wrażenie, że Borlik w postać Romana Andrysiaka przelał cały swój „wkurw” na złych ludzi. To bezmyślna bestia do samego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety , takich osobników z mentalnością Romana nie brakuje...
Niestety , takich osobników z mentalnością Romana nie brakuje...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Za nadobne” Roman Andrysiak brutalny, pozbawiony skrupułów właściciel firmy prowadzonej z bratem. Człowiek, który nie szanuje ani ludzi, ani zasad. Judyta, trzeci udziałowiec, staje się częścią skomplikowanej i mrocznej opowieści. Rozdziały książki plączą się między teraźniejszością a retrospekcjami, budując historię pełną napięcia, która jest czymś więcej niż tylko fikcją. To swoista zemsta na wszystkich, którzy są okrutni w świecie, gdzie zło często wydaje się bezkarne.
„Za nadobne” to książka brutalnie prawdziwa, bo przypomina, że żyjemy w świecie pełnym przemocy. Jesteśmy karmieni złymi wiadomościami, które się „klikają”, a kobiety tak było i jest są szczególnie zagrożone. Wystarczy chwila nieuwagi, zła godzina, złe miejsce, by życie zmieniło się w koszmar, a trauma została na zawsze.
Momentami ciężko było mi czytać tę książkę. Uświadomienie sobie, że takich „Romków” może być wielu, było przytłaczające. Co gorsza, jeśli poczują się bezkarni, jesteśmy zgubione. To nie tylko powieść, to przestroga opowieść o systemie, który często zawodzi, i o sile, jaką muszą w sobie znaleźć ofiary.
„Za nadobne” zostawia ślad, który trudno zmazać, i zmusza do refleksji nad światem, w którym żyjemy.
Do końca nie odgadłam kto jest zabójcą.
„Za nadobne” Roman Andrysiak brutalny, pozbawiony skrupułów właściciel firmy prowadzonej z bratem. Człowiek, który nie szanuje ani ludzi, ani zasad. Judyta, trzeci udziałowiec, staje się częścią skomplikowanej i mrocznej opowieści. Rozdziały książki plączą się między teraźniejszością a retrospekcjami, budując historię pełną napięcia, która jest czymś więcej niż tylko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa nadobne to moje pierwsze spotkanie z piórem Piotra. Myślę, że nie ostatnie, bo ta książka była tak specyficzna, że muszę sprawdzić inny tytuł od autora.
Powieść przeczytałam kilka dni temu i nadal muszę się hamować, żeby w recenzji nie napisać tego, co myślę, bo IG mi tego nie puści. Na myśl przychodzą same przekleństwa i to za sprawą jednego z głównego bohaterów, Romana Andrysiaka. Ten facet to chodząca tragedia. Prostak, troglodyta, mizogin, szowinista i jeszcze wiele mogłabym wymieniać. To ten typ, który myśli, że pieniądze i znajomości pozwalają mu na wszystko. Przez większość książki miałam ochotę kopnąć faceta w cztery litery i wystrzelić w kosmos. Podziwiam autora, za wykreowanie bohatera, który wzbudził we mnie tyle antypatii.
Zresztą w tej książce nie było ani jednego bohatera, którego można obdarzyć, choć krztą sympatii.
Autor zastosował narrację w dwóch płaszczyznach czasowych, teraz i rok wcześniej. Bardzo lubię ten zabieg, więc przez książkę wręcz płynęłam. Po raz kolejny książka zdecydowanie 18+. Jest brutalnie i bezkompromisowo. Autor obnażył wady współczesnego świata. Pokazał, do czego są zdolni ludzie, aby osiągnąć korzyści i chronić własne interesy. Zwrócił też uwagę, jak łatwo odwrócić wzrok od problemów, dopóki nie zaczną dotykać nas samych.
Nie jest to historia dla każdego. Czy odważysz się poznać ludzi, którzy nie cofną się przed niczym, aby osiągnąć swoje cele?
Za nadobne to moje pierwsze spotkanie z piórem Piotra. Myślę, że nie ostatnie, bo ta książka była tak specyficzna, że muszę sprawdzić inny tytuł od autora.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść przeczytałam kilka dni temu i nadal muszę się hamować, żeby w recenzji nie napisać tego, co myślę, bo IG mi tego nie puści. Na myśl przychodzą same przekleństwa i to za sprawą jednego z głównego bohaterów, Romana...
Szczerze? Nie zachwyciła mnie ta historia. Przeczytałam książkę tylko dlatego, że wkurzał mnie główny bohater i byłam ciekawa końca. Ale to tyle....
Szczerze? Nie zachwyciła mnie ta historia. Przeczytałam książkę tylko dlatego, że wkurzał mnie główny bohater i byłam ciekawa końca. Ale to tyle....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRECENZJA
„ZA NADOBNE”
AUTOR: PIOTR BORLIK
Współpraca Reklamowa –
WYDAWNICTWO: PRÓSZYŃSKI I S-KA
„Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju”.
„Za Nadobne” to intrygująca, niezwykle intensywna, pełna wrażeń historia otoczona mrokiem, przesiąknięta brutalnymi scenami, sporą dawką wulgaryzmów, intryg, mafijnej otoczki, ogromnym pokładem emocji, wszystko to nadaje charakteru i idealnie oddaje klimat tej opowieści i to, co chciał autor przekazać. Książkę czyta się błyskawicznie, wciągając czytelnika od pierwszej strony. Piotr Borlik umie zafundować czytelnikowi niesamowite doznania, przekraczając granice moralne, dając rollercoaster przeróżnych emocji. Wprowadza i stopniuje napięcie, które buduje sukcesywnie przez całą historię, pomału odkrywa wszystkie karty i elementy układanki. To wszystko sprawia, że czytelnik zostaje wkręcony i angażuje się na całego, by poznać prawdę, wejść w zakamarki umysłów bohaterów i dowiedzieć się kto za wszystkim stoi, a przy tym bawiąc się wyśmienicie.
Rozdziały napisane są naprzemiennie, w dwóch różnych czasach, to co dzieje się obecnie, przeplatane są wydarzeniami, które wydarzyły się wcześniej, dzięki czemu mamy szerszy obraz sytuacji. Przez postępowanie Romana, który był przekonany o swojej racji, czuł się bezkarny, wszystkich miała za nic, kobiety traktował przedmiotowo, były dla niego tylko do jednego, ociekał uprzedzeniami, wychodził poza granice przyzwoitości, dobrego smaku, to wszystko pociągnęło za sobą lawinę przeróżnych zdarzeń, sieci, od której nie sposób się uwolnić, zaciskając więzy, które doprowadziło do tragicznych wydarzeń. Przekonamy się, że ludzie są w stanie zrobić wiele, przekroczyć każdą granicę dla własnego dobra, swojej zemsty, dbając o swoje własne interesy.
Zostałam mile zaskoczona, ponieważ podczas czytania towarzyszyła mi pewna myśl i obstawiałam pewną postać, która wymierzała sprawiedliwość, a jednak prawda okazało całkowicie inna i tej osoby w ogóle nie brałam pod uwagę.
Bohaterzy świetnie wykreowani, wyraziści, skrajnie źli, zdolni do wszystkiego, tu nie ma postaci wykreowanej pozytywnej. Autor wyśmienity sposób ukazuje i oddaje sposób myślenia swoich bohaterów. Czujemy każdą ich emocje, rozpakowujemy ich, na drobne kawałki poznając od podszewki, a najbardziej w postaci Romana Andrysiaka, w której autor idealnie oddaje jego sposób myślenia i to jakim jest człowiekiem. A on to zwykły cham, degenerat i zboczeniec.
Ale muszę przyznać, że miał duże pokłady determinacji i walki, by wyszedł z tego wszystkiego cało.
Judyta to postać, która również wywołuje wiele emocji, z jednej strony ofiara, która bawi się życiem innych, grają w swoją grę. Początkowo było mi jej żal, jednak z biegiem, gdy odkrywałam wszystkie fakty, to niestety przestałam jej współczuć. To właśnie ona powinna postawić się i nie odwracać wzroku, gdy komuś dzieje się krzywda.
„Wzdrygnął się na szelest dochodzący gdzieś z tyłu. Spanikowany przywarł do drzewa, jakby mógł się w ten sposób ukryć przed pościgiem. Musiał biec dalej, zapomnieć o bólu i zmęczeniu, przeć do przodu. Im dłużej pozostawał w bezruchu, tym bardziej malały szanse na ratunek. Ona
gdzieś tu była”.
Roman Andrysiak, mając pieniądze, wpływy uważa, że może wszystko. Czuje się bezkarny i robi wszystko, na co ma ochotę, nie zważając na nic i nikogo. Umiał wywierać presję, na wszystkich dookoła i uważa, że on wszystko wie lepiej. Prowadzi firmę And-Metal razem z bratem Jankiem i wspólniczką Judytą. Judyta, mając już dość zachowania Romana, postanawia sprzedać swoje udziały w firmie. Podczas rozmowy Romana i Judyty dochodzi do pewnej sytuacji, która zapoczątkowała bieg zdarzeń, która zmieni życie kilku osób.
Pewnego dnia Roman budzi się skuty łańcuchami, i zaczyna się gra, by zemsta się dokonała. Bohaterzy nie cofnie się przed niczym, odwracają wzrok od problemów, grają w swoją grę, będą ryzykować, ale sprawiedliwość dopadnie każdego.
-Czy Roman poniesie zasłużoną karę?
-Kogo dopadnie zasłużona sprawiedliwość?
-Kto wymierzy karę i dlatego?
-Kim jest ona, która podąża za swoją sprawiedliwością?
-Czy warto odwrócić wzrok, gdy dzieje się komuś krzywda?
Polecam.
RECENZJA
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„ZA NADOBNE”
AUTOR: PIOTR BORLIK
Współpraca Reklamowa –
WYDAWNICTWO: PRÓSZYŃSKI I S-KA
„Miała wrażenie, że znalazła się w diabolicznym labiryncie, nieskończonej plątaninie ulic, pajęczynie arterii, z której nie potrafiła się wyrwać. Lawirując między ludźmi, czuła się jak w obcym kraju”.
„Za Nadobne” to intrygująca, niezwykle intensywna, pełna wrażeń...
Dawno nie czytałam książki, w której "czarny charakter" byłby aż tak zły, przesiąknięty tym złem aż do szpiku kości. Pozostali są niewiele lepsi ;) Naprawdę trudno tu znaleźć kogoś, do kogo można poczuć sympatię. To bardzo ciekawy zabieg autora i może dlatego całkiem "przyjemnie" się to czytało. Nie będę zdradzała treści, bo wg mnie to tylko dodatek do analizy tych "złych" bohaterów. To nietypowa książka Borlika, inna od pozostałych, choć nadal brutalna i pełna przemocy - z pewnością nie dla każdego.
Dawno nie czytałam książki, w której "czarny charakter" byłby aż tak zły, przesiąknięty tym złem aż do szpiku kości. Pozostali są niewiele lepsi ;) Naprawdę trudno tu znaleźć kogoś, do kogo można poczuć sympatię. To bardzo ciekawy zabieg autora i może dlatego całkiem "przyjemnie" się to czytało. Nie będę zdradzała treści, bo wg mnie to tylko dodatek do analizy tych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Za nadobne” to książka „mocna”.
Autor nakreślił historię pełną brutalnych scen, wulgarną, brudną, bez pudrowania rzeczywistości.
To książka, w której żaden z bohaterów nie da się lubić.
To opowieść o ludziach, którzy żyją wśród nas, którym wydaje się, że mając pieniądze i stanowisko, mogą być panami świata i panami drugiego człowieka. Takim troglodytom (bo inaczej ich nie umiem nazwać) wydaje się, że kobieta jest zabawką, że molestowanie, mobbing, gwałt mogą im uchodzić płazem.
Z drugiej strony autor pokazuje ofiary takich zwyrodnialców, które często nie potrafią być dla siebie wsparciem -odwracając wzrok od takich zachowań, dają na nie ciche przyzwolenie.
Gorzka prawda o nas samych jestem trudna do przyjęcia.
Powieść nie zachwyciła mnie fabułą, choć myślę, że należy się w niej skupić na psychologicznym studium głównego bohatera i gorzkim obrazie społeczeństwa, znieczulicy, braku empatii, gdzie liczy się tylko własny interes i korzyści.
„Za nadobne” to książka „mocna”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor nakreślił historię pełną brutalnych scen, wulgarną, brudną, bez pudrowania rzeczywistości.
To książka, w której żaden z bohaterów nie da się lubić.
To opowieść o ludziach, którzy żyją wśród nas, którym wydaje się, że mając pieniądze i stanowisko, mogą być panami świata i panami drugiego człowieka. Takim troglodytom (bo inaczej ich...
Jak dla mnie chyba najgorsza książka autora. Niepotrzebnie wulgarna, niesmaczna wręcz, akcji jak na lekarstwo, główny wątek przewidywalny.
Jak dla mnie chyba najgorsza książka autora. Niepotrzebnie wulgarna, niesmaczna wręcz, akcji jak na lekarstwo, główny wątek przewidywalny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która sprawiła, że czułaś złość, wkurzenie, irytację to…? Pytam o historię, która takie emocje u Ciebie wywołała ze względu na treść i była dobra! 😉
Andrysiak tu dup.., myślałam, że cię uduszę, jak można być takim okrutnym, bezwględnym i bezczelnym typem! Co Ty sobie myślałeś, że możesz tak pogrywać?! Że Twoje zachowanie ujdzie Ci płazem?! Jak to mówią karma wraca, a Ty na nią zasłużyłeś!
Skąd we mnie tyle złości do Romana Andrysiaka? Wyobraź sobie, ten koleś myślał, że wszystko mu się należy, że może wszystko, a kroki jakie podejmował by osiągnąć swoje cele były niedopuszczalne! Jak można tak traktować kobiety?! Z każdą stroną tej historii moja wściekłość narastała, co chwilę pojawiały mi się w głowie coraz okrutniejsze epitety na temat tego człowieka.
Nie pamiętam kiedy ostatnio aż tak byłam zdenerwowana podczas lektury. Brutalne sceny, przekleństwa to wszystko dodawało ognia, ale o takich sprawach nie można mówić łagodnie. Ohydni i wulgarni bohaterowie, przemoc to wszystko tu znajdziesz i jak napisałam sam autor na końcu czytelnik ma znienawidzić bohaterów i udało mu się to znakomicie. Wchodzimy w umysły postaci, przyglądamy się im z boku i gardzimy nimi. Wiesz co jest najgorsze? Że takie typy chodzą po ulicach!
A Andrysiak nawet będąc w potrzasku nie chciał się zmienić, dalej brnął w swojej bezczelności i okrucieństwie.
Tu każdy ma coś za uszami, tu każdy ma wiele na sumieniu. Fabułę poznajemy z dwóch perspektyw czasowych, a balansowanie między nimi tylko pogłębia frustrację i złość. Kto najbardziej zapragnął zemsty? Nie powiem Ci tego, sama to musisz sprawdzić i gwarantuje, że mocno się zdziwisz.
Pomimo tych wszystkich negatywnych emocji, które mną targały to pozycja warta poznania, bo o złych rzeczach też trzeba mówić. A @piotr.borlik nie mydli oczu, wykłada wszystkie karty w brutalny sposób, jak sam powiedział „pojechał po bandzie” i to konkretnie.
Książka, która sprawiła, że czułaś złość, wkurzenie, irytację to…? Pytam o historię, która takie emocje u Ciebie wywołała ze względu na treść i była dobra! 😉
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAndrysiak tu dup.., myślałam, że cię uduszę, jak można być takim okrutnym, bezwględnym i bezczelnym typem! Co Ty sobie myślałeś, że możesz tak pogrywać?! Że Twoje zachowanie ujdzie Ci płazem?! Jak to mówią karma...
Nie dałam rady doczytać do końca, zupełnie nie rozumiem skąd tyle pozytywnych opinii. Strata czasu
Nie dałam rady doczytać do końca, zupełnie nie rozumiem skąd tyle pozytywnych opinii. Strata czasu
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to