jak ktoś lubi konkrety pomieszane z pozją to może się podobać dla mnie nudy, takie pomieszane troche tego trochę tamtego. Tu narkotyki tam dziewczyna ładna, a tam korków na ulicy niema ... jak by to streścił tak do 10-20 % to by były konrety ciekawe, a tak to dużo czytania a mało treściwe
jak ktoś lubi konkrety pomieszane z pozją to może się podobać dla mnie nudy, takie pomieszane troche tego trochę tamtego. Tu narkotyki tam dziewczyna ładna, a tam korków na ulicy niema ... jak by to streścił tak do 10-20 % to by były konrety ciekawe, a tak to dużo czytania a mało treściwe
Świetna fikcja wojenna z domieszką realiów polityki i naszego świata. Którego to świata raczej nie rozumiemy z naszych dalekich wobec Afganistanu stron. Budowa książki przypomina "Nigdy" Folleta.
Świetna fikcja wojenna z domieszką realiów polityki i naszego świata. Którego to świata raczej nie rozumiemy z naszych dalekich wobec Afganistanu stron. Budowa książki przypomina "Nigdy" Folleta.
Świetna historia trzymająca w napięciu, Opowieść o tym jak wojna zostaje w ludziach, kiedy sprawy są niezałatwione tak jakbyśmy oczekiwali, a decyzje są poza nami . Sojusze polityczne ponad wszystkim i to jest nie fajne, gdy zapominamy o empatii i drugim człowieku a religia przykrywa prawdziwy powód .
Świetna historia trzymająca w napięciu, Opowieść o tym jak wojna zostaje w ludziach, kiedy sprawy są niezałatwione tak jakbyśmy oczekiwali, a decyzje są poza nami . Sojusze polityczne ponad wszystkim i to jest nie fajne, gdy zapominamy o empatii i drugim człowieku a religia przykrywa prawdziwy powód .
Bardzo ciekawa kolejna pozycja tego autora. Tym razem mamy do czynienia z czystej krwi "Political fiction". Akcja rozwija się powoli, aby pod koniec książki znacząco przyspieszyć. Ciekawym zabiegiem jest przesunięcie czasowe o rok. Autor nie skupia się tylko na samej akcji, ale również bardzo szczegółowo opisuje sytuację w Afganistanie, mechanizmy samego narko biznesu, ale również dokładnie opisuje problemy byłych żołnierzy, którzy po powrocie z wojny nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Gorąco polecam. Ocena 7/10.
Bardzo ciekawa kolejna pozycja tego autora. Tym razem mamy do czynienia z czystej krwi "Political fiction". Akcja rozwija się powoli, aby pod koniec książki znacząco przyspieszyć. Ciekawym zabiegiem jest przesunięcie czasowe o rok. Autor nie skupia się tylko na samej akcji, ale również bardzo szczegółowo opisuje sytuację w Afganistanie, mechanizmy samego narko biznesu, ale...
Po tego typu książki nie często sięgam, a wręcz w ogóle. Ale w tym przypadku, zaciekawił mnie opis. Afganistan i narkotyki, dwa różne światy a jednak ten biznes i tam dotarł, a dzięki autorowi poznajemy go od podszewki. Autor były żołnierz, z 25 letnim doświadczeniem, który był na 3 misjach poza granicami naszego kraju swoją opowieść oparł na aktach sprawy.
"Afghan Narcos" to wciągające political fiction, w którym dowiadujemy się, jak niektóre kraje opisane w niej są od siebie zależne, a heroina rządzi się swoimi prawami. Autor zabiera nas w miejsca, w których mieszają się wpływy i zacierają granice. Warto po książkę sięgnąć choćby po to aby przekonać się, że nawet w narko biznesie, nawet w Afganistanie polityka rządzi.
Po tego typu książki nie często sięgam, a wręcz w ogóle. Ale w tym przypadku, zaciekawił mnie opis. Afganistan i narkotyki, dwa różne światy a jednak ten biznes i tam dotarł, a dzięki autorowi poznajemy go od podszewki. Autor były żołnierz, z 25 letnim doświadczeniem, który był na 3 misjach poza granicami naszego kraju swoją opowieść oparł na aktach sprawy.
"Afghan Narcos"...
Książka o narkotykowym biznesie powinna budzić wiele emocji a tych mi tutaj zabrakło. Widać, że autor ma dużą wiedzę merytoryczną, opisuje tło społeczno polityczne życia w Afganistanie realistycznie, lecz brzmi to jak reportaż. Na tym tle przedstawia głównych bohaterów: byłego żołnierza Artura, który po powrocie z misji tęskni za krajem, który poznał dość dobrze i rodzinę Isaada, który jest zmuszony pracować dla talibów. Jego żona, synowa i wnuki są bacznie pilnowane przez bojowników islamskich, co ma zagwarantować jego lojalność. Artur w Polsce także zmaga się z problemami osobistymi. Jego córka uzależniła się od narkotyków a nowa partnerka nie rozumie, że Artur chce poświęcać czas nastoletniemu dziecku i byłej żonie. Próbuje stworzyć rodzinę patchworkową z kobietą, która nie ma dzieci i nie rozumie na czym polega wychowanie.
W Afganistanie rozwija się międzynarodowa intryga, w której stronami są Arabowie, Szwedzi, Rosjanie, Amerykanie i Polacy. Jednym zależy na utrzymaniu handlu heroiną, drudzy chcą zniszczyć plantacje. Artur nie wie co tak naprawdę przewozi pod przykrywką dostarczania pomocy humanitarnej. Zależy mu na wyciągnięciu rodziny Isaada z piekła, jakie zgotowali Afgańczykom talibowie. Aby to osiągnąć postawi na ostrzu noża całą polsko-amerykańską misję. Im bliżej końca tym bardziej akcja się zagęszczała, kolejne rozdziały to odliczanie godzin do nalotu i godzin po.
Wszystko jest logicznie opisane i objaśnione, tak że nawet laik się połapie. Od strony informacyjnej książka jest świetna, natomiast nie wzbudziła we mnie jakich żywszych uczuć, nie przywiązałam się do bohaterów.
To fikcja stylem przypominająca raport z działań wojskowych. Myślę, że bardziej spodoba się panom.
Książka o narkotykowym biznesie powinna budzić wiele emocji a tych mi tutaj zabrakło. Widać, że autor ma dużą wiedzę merytoryczną, opisuje tło społeczno polityczne życia w Afganistanie realistycznie, lecz brzmi to jak reportaż. Na tym tle przedstawia głównych bohaterów: byłego żołnierza Artura, który po powrocie z misji tęskni za krajem, który poznał dość dobrze i rodzinę...
Narkobiznes po afgańsku oczami żołnierza weterana.
#afghannarcos Marcina Szymańskiego to kawał mocnej literatury, która utrzymuje czytelnika w napięciu przez cały czas! Autor, były żołnierz z wieloletnim doświadczeniem w Afganistanie, zabiera nas w mroczny świat afgańskiego kartelu narkotykowego, ale też mrocznej polityki i szarej rzeczywistości zwykłych ludzi.
Powieść łączy w sobie elementy political fiction z solidną dawką rzetelnych informacji. Szymański nie oszczędza czytelnika - brutalnie ukazuje mechanizmy rządzące tym światem, pokazując powiązania karteli z polityką, służbami specjalnymi i biznesem.
W tle rozgrywa się walka o wpływy i władzę, w którą uwikłani zostają bohaterowie - weterani, agenci, przestępcy. #marcinszymański mistrzowsko buduje napięcie, a czytelnik z zapartym tchem śledzi ich losy.
Ta książka to nie tylko trzymająca w napięciu historia, ale też cenna lekcja o Afganistanie i mechanizmach rządzących tamtejszym światem. Książka skłania do refleksji nad wojną, przestępczością i rolą Zachodu w tym skomplikowanym regionie. Ciekawe są też profile psychologiczne głównych bohaterów i ich wewnętrzne zmagania się z wyrzutami sumienia, priorytetami działań oraz stawiania granic. A może tych granic nie ma, a są tylko rozkazy?
Jeśli lubicie książki sensacyjne pełne akcji z elementami thrillera oraz political fiction , a jednocześnie z dające Wam głębszą wiedzę o współczesnym świecie to zdecydowanie polecam.
Narkobiznes po afgańsku oczami żołnierza weterana.
#afghannarcos Marcina Szymańskiego to kawał mocnej literatury, która utrzymuje czytelnika w napięciu przez cały czas! Autor, były żołnierz z wieloletnim doświadczeniem w Afganistanie, zabiera nas w mroczny świat afgańskiego kartelu narkotykowego, ale też mrocznej polityki i szarej rzeczywistości zwykłych ludzi.
Powieść...
“Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności”.
Marcin Szymański - autor książki, trzykrotnie brał udział w misjach poza granicami naszego kraju. Były żołnierz, który w czynnej służbie spędził dwadzieścia pięć lat. Swoją opowieść oparł w znacznej części na aktach. Wojna w Afganistanie, wszechobecne narkotyki, służby specjalne, siejący postrach, rządzący twardą ręką Talibowie. Rosja jej wpływy i powiązania z kartelami narkotykowymi w Azji Południowej, oligarchowie. Najemnicy z Grupy Wagnera. Nasz bohater zostaje poproszony do wzięcia udziału w kolejnej, trudnej misji w Afganistanie, tym razem pod Szwedzkim zwierzchnictwem. Celem misji jest dostarczenie niezbędnych leków i ratowanie ludzi. Jednak nie wszystko jest takie, jak się początkowo wydaje…
Dynamiczna akcja, zaskoczenie, czas tuż po wycofaniu się wojsk amerykańskich, do roku 2025 - i nie jest to fantastyka. Fabuła niesie ogromne, sprzeczne emocje, dotyka życia prywatnego naszego bohatera i przebiegu toczącej się misji. Poznajemy go bliżej, widzimy, jakim jest człowiekiem, czym się kieruje w życiu. Jego relacje z córką, byłą żoną i innymi kobietami. Lekki, prosty, naturalny styl powodował, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Wyraźnie czujemy napięcie i wzrastający niepokój. Bohaterowie zajmująco, realnie ukazani.
Afganistan, realia codzienności, w której króluje heroina, to ona staje się przekleństwem i wybawieniem jednocześnie. Poznajemy ten niebezpieczny biznes od podszewki. Niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku, brutalność, strach, przerażenie, mrożące krew w żyłach układy, zależności, obłuda, zakłamanie. Główni gracze światowych scen politycznych, gigantyczne pieniądze. Globalny biznes, a obok uwikłane w to wszystko jednostki, które nie mają żadnego wyboru. Odwaga, determinacja, strach o bliskich, zagubienie.
Wojenne książki, nie często po takie sięgam. Moją uwagę przyciągnął intrygujący opis. Tematyka niełatwa, ale ważna, potrzebna, aktualna i dramatyczna. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Zdecydowanie polecam.
https://tatiaszaaleksiej.pl/afghan-narcos/
“Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności”.
Marcin Szymański - autor książki, trzykrotnie brał udział w misjach poza granicami naszego kraju. Były żołnierz, który w czynnej służbie spędził dwadzieścia pięć lat. Swoją opowieść oparł w znacznej części na aktach. Wojna w Afganistanie, wszechobecne narkotyki, służby specjalne, siejący postrach,...
Talibowie od kilku lat panoszą się w Afganistanie. Piekło powróciło do tutejszych miast i wsi z impetem. Isaad Kazimi przez długie lata służył jako oficer w armii rządowej. Osoby takie jak on reżim talibów likwidował bez litości. Ludzie tacy jak wykształcony pułkownik Kazimi stali się ich zakładnikami. Jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia. Dla nich nie ma już nadziei a ucieczka z tego przeklętego miejsca nie jest możliwa. Zdaje sobie sprawę jak bezsilny jest wobec rzeczywistości, na którą skazał go los. Zło w Afganistanie panuje niepodzielenie, należy z nim współpracować lub oczekiwać kary. Isaad nie może sobie pozwolić na śmierć. Zabili wielu ludzi, on i jego rodzina z jakiegoś powodu żyją. Kazimi czuje się bezbronny i bezradny.
"Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności - a oni byli na nią skazani."
Dostępność używek i katastrofalne warunki życia powodują, że opium i haszysz zbierają wśród Afgańczyków krwawe żniwa. Środki odurzające są dla wielu ucieczką od tutejszej rzeczywistości. 80% heroiny na ulicach miast Europejczyków pochodzi z Afganistanu. Allah nie chce dla nich narkotyków. Narkotyki to zło, śmierć wiary, to przekleństwo i szansa zarazem. Dżihad wymaga poświęceń a dla nich poświęceniem jest świadome życie w grzechu. Spotkanie Osaada ze starcem nie jest przypadkowe. Baszir Noorzai, jedna z najbardziej znanych postaci narkotykowego biznesu - Isaad nigdy by nie pomyślał, że pozna go osobiście. Ma on dla niego zadanie, od którego wypełnienia wiele znaczy. Stawka jest wysoka. Ale dlaczego to właśnie jego wybrali? Jaką rolę w tej narkotykowej machinie ma odegrać?
„Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary, Putin – gaz, Arabowie – ropę, my mamy heroinę. To przekleństwo i szansa zarazem”
Artur Jurasz był oficerem w jednostce piechoty i ma za sobą wiele niebezpiecznych misji, w tym niełatwą służbę w Afganistanie. Kilka lat temu odszedł z armii. Przez dwadzieścia lat życia w armii dobrze poznał jasne reguły, zasady i strukturę, które ceni. Po odejściu z wojska trudno mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Egzystuje w zawieszeniu, bez planu, marzeń, będąc emocjonalnie zakotwiczonym w przeszłości. Artur zmaga się z problemami, jakie dostarcza mu sięgająca po narkotyki córka i zrobi wszystko by pomóc dziewczynie. Ma wrażenie, że nie jest w stanie poukładać swojego życia. Jedynymi relacjami, które jako tako funkcjonują są przyjacielskie więzi z dawnymi towarzyszami broni. Życie połączyło ich spoiwem stanowiącym mieszankę wspomnień, emocji i zaufania. Pojawienie się Artura w tej powieści nie jest przypadkowe.
Kartele, służby specjalne, weterani, bankierzy i rosyjscy najemnicy z Grupy Wagnera... "Afghan narcos" to political fiction z solidną dawką merytorycznych treści. Narkotykowy biznes ukazany został tutaj od podszewki. Heroinowe układy są przerażające tak jak i historia ukazana w tej książce. Marcin Szymański posługuje się w tej książce zarówno danymi historycznymi jak i własnymi doświadczeniami, które zdobył podczas dwóch misji w Afganistanie. Autor jest byłym żołnierzem z dwudziestopięcioletnim stażem służby. W tej książce wyczuwa się jego doświadczenie i od razu zauważa, że wie o czym pisze. Bardzo dobrze wie i robi z tego naprawdę intrygujący użytek. Po pewnym czasie nie wiadomo już co jest fikcją a co faktem. Realia i życie jakie panują w Afganistanie zostały bardzo dobrze odzwierciedlone. "Afghan narcos" to szczera, realistyczna, dramatyczna i trzymająca w napięciu lektura. Autor napisał wybitną książkę, która znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Naprawdę nie ma się tutaj do czego przyczepić. Tę książkę chłonie się całym sobą. Jest jak narkotyk, który nie wypuści nas ze swoich szponów dopóki nie przekręcimy ostatniej kartki. Niebezpieczna, dynamiczna, pełna wartkiej akcji, siejąca spustoszenie i przerażająca swoją fabułą. Tę książkę po prostu TRZEBA przeczytać.
Talibowie od kilku lat panoszą się w Afganistanie. Piekło powróciło do tutejszych miast i wsi z impetem. Isaad Kazimi przez długie lata służył jako oficer w armii rządowej. Osoby takie jak on reżim talibów likwidował bez litości. Ludzie tacy jak wykształcony pułkownik Kazimi stali się ich zakładnikami. Jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia....
Artur jest byłym żołnierzem, który stara się odnaleźć w cywilu. Stara się zadbać o relacje z córką, która wychodzi z narkotykowego nałogu oraz ułożyć życie z nową partnerką.
Dawna znajoma z armii amerykańskiej proponuje mu pracę dla organizacji charytatywnej, która transportuje leki do Afganistanu. Artur długo się nad tą propozycją nie zastanawiał.
Isaad Kazimi, studiował w Związku Radzieckim, a później przez długi czas służył w armii rządowej w Afganistanie. Teraz gdy rządy przejęli talibowie, obawia się o życie swoje i swojej rodziny. Żyje nadal tylko z jednego powodu. Jest potrzebny. Bashid Norzai, afgański narkotykowy baron, składa mu propozycję nie do odrzucenia.
Okazuje się, że biznes narkotykowy w Afganistanie ma się świetnie. A heroina to cenna waluta, za którą można kupić broń czy naprawić stare samoloty.
W jaki sposób losy tych dwóch bohaterów się łączą? Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rosyjskich oligarchów i najemników z grupy Wagnera?
Marcin Szymański ma już kilka książek na koncie. Dla nie jednak to było pierwsze spotkanie z jego piórem. Autor jest byłym żołnierzem i brał udział w misjach bojowych, między innymi właśnie w Afganistanie. Czytając książkę czuć, że autor wie, o czym pisze. Przybliża czytelnikowi realia tego kraju, jego historię, mentalność mieszkańców i politykę. Fikcja bardzo płynnie łączy się tu z faktami.
"Afghan Narcos" to wciągające political fiction. Historie dwóch mężczyzn przeplatają się między sobą, aby w końcu się spotkać. Fabuła biegnie powoli swoim tempem. Akcja rozkręca się dopiero przy samym końcu. Szczerze mówiąc, to liczyłam jednak, że będzie tu więcej się działo. Niemniej książka jest ciekawa, wciągająca i świetnie skonstruowana.
Ja jestem bardzo ciekawa poprzednich książek autora, które są jego wspomnieniami z pracy w wojsku, a ja lubię czytać wspomnienia byłych żołnierzy.
Artur jest byłym żołnierzem, który stara się odnaleźć w cywilu. Stara się zadbać o relacje z córką, która wychodzi z narkotykowego nałogu oraz ułożyć życie z nową partnerką.
Dawna znajoma z armii amerykańskiej proponuje mu pracę dla organizacji charytatywnej, która transportuje leki do Afganistanu. Artur długo się nad tą propozycją nie zastanawiał.
Isaad Kazimi, studiował w...
Książka jest zarazem intrygująca jak również przerażająca. Przenosi nas do Afganistanu, do świata narkotyków. Autor zabiera nas do kraju gdzie rządzą Talibowie. Do kraju, który jest zupełnie inny niż nasza rzeczywistość.
Pan Marcin wspaniały sposób oddał realia panujące w Afganistanie i połączył je z fikcją literacką, dzięki czemu powstała ciekawa książka, która wciąga od pierwszych stron.
Dzięki tej książce możemy poznać biznes narkotykowy od samego początku. Znajdziemy tutaj zarówno fakty historyczne, jak również obserwacje autora. Bowiem Pan Marcin Szymański był dowódcą grupy bojowej w Afganistanie. Czuć strach, brud, niebezpieczeństwo a w tle słuchać wystrzały bomb. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem.
Styl pisania autora jest lekki. Nie przytłacza słowem opisując to wszystko co dzieje się w Afganistanie. Oprócz opisów brutalnego życia w tym kraju, znajduje się również opis życia prywatnego głównego bohatera. Dzięki czemu książka wydaje mi się tym bardziej interesująca.
Książka ma również drugie dno. Ukazuje jak poszczególne kraje są od siebie zależne. Jest tutaj dużo polityczno-gospodarczych wpływów. Jak się okazuje heroina ma duże znacznie. Większe niż można sobie to wyobrazić.
Jeśli macie ochotę na książkę o tematyce wojennej, to bardzo polecam „Afghan Narcos”. Jest to pozycja na pewno warta uwagi.
Książka jest zarazem intrygująca jak również przerażająca. Przenosi nas do Afganistanu, do świata narkotyków. Autor zabiera nas do kraju gdzie rządzą Talibowie. Do kraju, który jest zupełnie inny niż nasza rzeczywistość.
Pan Marcin wspaniały sposób oddał realia panujące w Afganistanie i połączył je z fikcją literacką, dzięki czemu powstała ciekawa książka, która wciąga od...
Polecam.
Autor jak zawsze sprawnie operuje językiem, czyta się płynnie i przyjemnie, aczkolwiek czasami trzeba zatrzymać się i sięgnąć głębiej, czy to real, czy fikcja.
Przedstawiona fabuła to walka głównego bohatera jako mieszanka falszu i prawdy z własnym ego i PTSD na tle szlaków narkotykowych realnego Afganistanu oraz wpływu własnych doswiadczen na dalsze losy bohatera.
Główny bohater krąży jak ćma wokół świecy, ale czy można zakazać powrotu wilka do lasu?
Niestety końcowy happy end nie zaskakuje. Troche zabrakło mi klamry koncowej spinającej calosc wydarzen.
Na podkreslenie zasługuje bardzo duża wiedza autora w obszarze bliskiego wschodu na temat przywolywanych obrazów polityczno - militarnych.
Polecam.
Autor jak zawsze sprawnie operuje językiem, czyta się płynnie i przyjemnie, aczkolwiek czasami trzeba zatrzymać się i sięgnąć głębiej, czy to real, czy fikcja.
Przedstawiona fabuła to walka głównego bohatera jako mieszanka falszu i prawdy z własnym ego i PTSD na tle szlaków narkotykowych realnego Afganistanu oraz wpływu własnych doswiadczen na dalsze losy...
Świetna książka!!! Bardzo polecam, szkoda że tak szybko ją przeczytałem ale nie dało rady wolniej 🙂tyle się działo .Polecam resztę pozycji pana Marcina też kozak💪
Świetna książka!!! Bardzo polecam, szkoda że tak szybko ją przeczytałem ale nie dało rady wolniej 🙂tyle się działo .Polecam resztę pozycji pana Marcina też kozak💪
Książka jak dla mnie bardzo ciekawa. Na uwagę zasluguje też fakt że mimo iż jest to fikcja, to autor zadbał o detale. Poruszył nie tylko historię Afganistanu, ale i sytuację polityczną a nawet życie przeciętnych obywateli.
Zgrabne przejścia do różnych bohaterów dodają w mojej opinii dodatkowy plus.
Polecam
Książka jak dla mnie bardzo ciekawa. Na uwagę zasluguje też fakt że mimo iż jest to fikcja, to autor zadbał o detale. Poruszył nie tylko historię Afganistanu, ale i sytuację polityczną a nawet życie przeciętnych obywateli.
Zgrabne przejścia do różnych bohaterów dodają w mojej opinii dodatkowy plus.
Polecam
Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś co może łączyć afgańskie kartele ze światową gospodarką, oligarchami i wieloma ważnymi graczami ze świata polityki i gospodarki? Odpowiedź jest prosta: „Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary, Putin – gaz, Arabowie – ropę, my mamy heroinę. To przekleństwo i szansa zarazem”.
Cytat ten pochodzi z książki „Afghan Narcos” autorstwa Marcina Szymańskiego, byłego żołnierza z dwudziestopięcioletnim stażem służby i dowódcy grupy bojowej w Afganistanie.
„Afghan Narcos” to połączenie dramatu wojennego z mocno realistycznym political fiction, w którym Autor bardzo „zgrabnie” porusza się w tematyce systemów wojskowych, działania karteli i afgańskich realiów.
Od samego początku książka trzyma w napięciu, a smaczku dodaje fakt, że Autor naprawdę zna się na tym o czym pisze i w swojej historii zawarł także prawdę. Na każdej stronie da się wyczuć lata doświadczenia Szymańskiego, a fakty które wplata w fabułę naprawdę intrygują i chciałoby się dowiedzieć o nich znacznie więcej. Do tego lekkie pióro Autora sprawia, że o złożoności walki z afgańskim imperium narkotykowym, brutalnej rzeczywistości i układach o których nawet nam się nie śniło czyta się dosłownie z zapartym tchem. Wraz z wywarzonymi opisami, naturalnymi dialogami i świetną kreacją bohaterów fabuła tworzy powieść na bardzo wysokim poziomie i dostarcza Czytelnikowi wielu emocji. Bowiem nie da się pozostać obojętnym na brak poszanowania dla ludzkiego życia i godności. Nie można pozostać obojętnym na brutalną władzę, zmuszanie do współpracy z talibami, ciągły strach o bezpieczeństwo rodziny, ale i na ogromną odwagę oraz determinację w walce o swoją przyszłość.
Sięgając po książkę bałam się, że będzie w niej zbyt dużo polityki. Jednak zostałam bardzo mile zaskoczona, bowiem Szymański ma talent do pisania. Szeroko ukazany wątek polityczny bardzo mocno mnie zaintrygowałam, a ukazane układy i powiązania, za którymi stoją gigantyczne pieniądze wcale nie ma w sobie zbyt wiele z fantastyki.
„Afghan Narcos” to książka która dostarcza wielu emocji, ale i skłania do refleksji oraz zadania sobie ważnych pytań. Nie sądziłam, że znajdę tutaj tyle wartości i prawd o których my, ludzie z zachodu nawet nie chcemy myśleć. Serdecznie 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠!
Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś co może łączyć afgańskie kartele ze światową gospodarką, oligarchami i wieloma ważnymi graczami ze świata polityki i gospodarki? Odpowiedź jest prosta: „Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary,...
Lubię sięgać po dramaty wojenne ale tylko te, których autorzy prócz popisywania się znajomością broni i stylu walk prowadzonych w danym zakątku świata, są w stanie dostarczyć mi wiedzy i objaśnić realia miejsc obranych na miejsce akcji. "Afghan Narcos" z pewnością można zaliczyć do takiej literatury.
Intensywne działania szpiegowskie, zmiany układów sił, sterowanie akcją czynnego wojska to bez wątpienia efektowna siła tej opowieści. Ale dla mnie bardziej przekujące były idealnie wplecione informacje, które sprawiły, że stałam się czytelnikiem świadomym, zorientowanym geopolitycznie i umiejętnie wiążącym przeszłość z przewidywaniami, które konstruują przyszłe wydarzenia. Dzięki tej wiedzy, przejście od chwili obecej do wydarzeń roku 2025 wydało mi się doskonale uargumentowane bieżącą sytuacją.
Bohaterami są żołnierze, obecni oraz ci, którym po latach działań bojowych pozostała w umysłach trauma, niewygoda emocjonalna i nieumiejętność odcięcia się od uprzednich przeżyć. Artur należy do takich osób. Wiedzie pozornie stabilne życie, ale gdzieś w tle nadal tli się nieugaszony pożar wyrzutów sumienia i przekonanie, że w Afganistanie podjęto fatalne decyzje. Kiedy więc ma szansę uciszyć myśli humanitarną pomocą, w którą chce go zaangażować była kochanka i towarzyszka broni, nie waha się ani przez moment. Wraca by pomóc, będzie to jednak zupełnie inna pomoc, niż się spodziewał.
Prócz bohatera, który prowadzi nas przez świat układów, zależności i podstępów, dostajemy cały wachlarz postaci wyrosłych z warunków panujących nie tylko w Afganistanie ale i innych krajach, powiązanych z produkcją i handlem opium. I znów należy zwrócić uwagę na ogromną wiedzę Szymańskiego, który jasno określa dramatyczną sytuację kraju szarpanego wpływami amerykańskimi i rosyjskimi, dodatkowo pozostającego obecnie pod okupacją Talibów.
Nasze osądy zmieniają się wraz z wnikliwą obserwacją życia Shahrukha i Kazimiego. Przyjaźń i lojalność mieszają się z uzasadnionym strachem i zależnością od władz, które połykają nawet swoich popleczników. Zaś cały kraj, którym bawią się handlarze narkotyków, rosyjscy oligarchowie i ci, którzy upatrują w nim okazji dla łatwego zarobku, jawi się jako piekło dla niemal wszystkich jego mieszkańców. Może z wyjątkiem robiącego lukratywne interesy 'narkotykowego króla' Bashida.
Ktoś chce zniszczyć narkobiznes, naprawić błąd wynikły z porzucenia kraju w skrajnej biedzie. Trudno będzie osiągnąć to pokojowo, gdy połowa ludności wierzy, że choć Allah nie dał im pieniędzy, dał ziemię idealną do uprawy maku. Na pohybel reszcie świata. Niestety także na pohybel rodakom i córce Artura, który musi żyć ze świadomością jej uzależnienia.
Książka jest niezwykle bogata tematycznie, porusza kwestie dawnych wojen i prawdopodobnej przyszłości. Zabiera nas w miejsca, w których mieszają się wpływy i zacierają granice - czasem trudno ocenić gdzie władzę trzymają Wagnerowcy, gdzie Tadżycy a gdzie tak zwany legalny rząd afgański. Jednocześnie autor dba o to, byśmy mieli popartą faktami pewność, że daleko książce do science-fiction. Potrafi też tak poprowadzić akcję, że trudno oderwać się od kolejnych wydarzeń, dialogów, decyzji podejmowanych w chwili zagrożenia. Sporo tu opisów, ale to one przynoszą ze sobą wspomnianą jasność sytuacji. Są też odniesienia do wyposażenia armii, niemniej nawet dla laika są one jasne i ciekawe. Dostajemy inteligentny i wartki miks walki, emocjonalnego zaangażowania bohaterów i emocji wypływających z miłości do rodziny, dla której można poświęcić wszystko, nawet samego siebie.
Jestem pod wielkim wrażeniem stylu autora, to niemała sztuka pisać o walce tak, że całość angażuje także kobiety i to w sposób niezwykle emocjonalny. Znaczniki pipowadzą mnie do zgłębienia tematu a tymczasem polecam z pełnym przekonaniem książkę wyjątkową, świetnie spisaną i niestety budząca obawy, że opisany rejon na zawsze pozostanie wrzącym tyglem ścierających się wpływów i walki o władzę. Czytajcie.
Katarzyna
we współpracy z Wydawnictwem Bellona
Lubię sięgać po dramaty wojenne ale tylko te, których autorzy prócz popisywania się znajomością broni i stylu walk prowadzonych w danym zakątku świata, są w stanie dostarczyć mi wiedzy i objaśnić realia miejsc obranych na miejsce akcji. "Afghan Narcos" z pewnością można zaliczyć do takiej literatury.
Intensywne działania szpiegowskie, zmiany układów sił, sterowanie akcją...
„Dla nich nie było już nadziei, jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia.”
Zdaniem Krasickiego można uczyć bawiąc i bawiąc uczyć – z kolei Marcin Szymański, były żołnierz, którego służba trwała dwie i pół dekady, w swojej książce „Afghan narcos” udowadnia, że da się sprezentować czytelnikowi mnóstwo wiedzy, dodając do tego odpowiednią dawkę rozrywki. Oficer na stanowisku szefa sztabu Wojsk Specjalnych, uczestniczący w misjach w Afganistanie z pewnością wie, jak przedstawić niebezpieczne realia azjatyckich krain rządzonych przez Talibów w otoczeniu właściwej dawki faktów historycznych, geograficznych oraz ekonomicznych i jaką ilością literackiej fikcji wypada ją okrasić. Czy jest to jednak przepis na udaną lekturę?
„Zło w Afganistanie panowało niepodzielnie, należało z nim współpracować lub oczekiwać kary.”
Wielość motywów. Nadrzędny: czy można kiedykolwiek przestać być żołnierzem? Wyjść na zawsze z tego specyficznego trybu życia, pełnego adrenaliny i zadań, których skutki mogą przynieść życie lub śmierć wielu ludziom. Zapomnieć o misjach, nieprzespanych nocach, kolegach przy broni i operacjach specjalnych. Powrócić do normalnego trybu rodzinnego – lub tego, co z niego pozostało. Możesz opuścić wojnę, lecz czy wojna opuści Ciebie? Artur wie o tym doskonale. Dziś jest już jedynie (lub aż) emerytowanym pułkownikiem i próbuje wieść spokojną egzystencję w Polsce. Po latach w Afganistanie nie potrafi się w niej jednak odnaleźć. Jego małżeństwo od dawna jest bytem nieistniejącym: żona nie mogła znieść tego, że ciągle wyjeżdża na skrajnie niebezpieczne misje, z których pewnego dnia może po prostu nie wrócić. Smutki i niepokoje topiła alkoholu, w końcu oddając mu się bez reszty. Choć udało jej się uporać z nałogiem, nie potrafi już dłużej żyć w tej niepewności. Odchodzi. Jedynym światełkiem w tunelu jest Dobrusia – za chwilę pełnoletnia córka, która to z kolei, pozbawiona rodzicielskiego nadzoru, popada w problemy z narkotykami. Artura czeka najważniejsza operacja specjalna – odbić pierworodną z meliny i pomóc jej wrócić na właściwe tory. Może to najwyższy czas na to, aby zadbać o to, co pozostało z rodziny. Nauczyć się żyć „normalnie”. Wtedy jednak były pułkownik dostaje propozycję nie do odrzucenia… Czy przyzywający zew niebezpieczeństwa zwycięży?
„Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności – a oni byli na nią skazani.”
Tymczasem w Afganistanie Isaad robi wszystko, aby wciąż być przydatnym reżimowi. Pielęgnuje dawne rosyjskie kontakty i obecne kandaharskie znajomości, aby jego rodzina była bezpieczna i mogła żyć na godnym poziomie. W tych trudnych czasach, kiedy większość nie ma czego do garnka włożyć i z rozpaczy pogrąża się w najtańszych używkach, każda możliwość przetrwania jest na wagę złota. A moralność… Czy jeśli Twoi najbliżsi mogą za chwilę umrzeć, jest ona jeszcze jakkolwiek istotna?
„(…) tęsknił za chaosem, w którym nadzwyczaj dobrze się czuł.”
Jedyna i najbardziej lukratywna możliwość zarobku: uwikłanie się w handel bronią i narkotykami. W tak trudnym klimacie produkcja tych drugich jest najczęściej niemożliwa. Pozostaje znana od wieków substancja – tworzone z maku opium. Choć zażywanie tego rodzaju specyfiku jest niezgodne z tutejszą religią, jego sprzedaż okazuje się bardzo często jedyną opcją jakiegokolwiek zarobku. Nie jest jednak tak, że możesz po prostu siać rośliny, tworzyć z nich produkty psychoaktywne i na tym zarabiać – wówczas powstałaby znienawidzona przez Afgańczyków „wolna amerykanka”. Możesz jedynie stać się trybikiem wielkiej, bezlitosnej maszyny. Jeśli nie będziesz pracował zgodnie z mechanizmem, bardzo szybko znajdziesz się w śmiertelnym niebezpieczeństwie…
„Zamknęli się w przeklętym kole gniewu i winy.”
Kandahar. Kabul. Szczecin. Warszawa. Petersburg. Tadżykistan. Gdziekolwiek zawieje Cię przeznaczenie, ostatecznie i tak zawsze staniesz przed takim samym wyborem: zrobić wszystko, aby przetrwać czy pozostać wiernym swoim przekonaniom?
„Co przegapiłem? Kiedy nastąpiło przesilenie, moment, od którego powinienem był postępować inaczej?”
Marcin Szymański stworzył taką propozycję political fiction, którą można by określić przede wszystkim mianem wielobarwnej. Rozlokowana w różnych zakątkach świata akcja wciąga swoją niebezpieczną orientalnością, odsłaniając przed czytelnikiem kuluary zupełnie innych rzeczywistości. Początkowe rozdziały książki przywiodły mi na myśl ceniony za doskonale dynamiczną akcję serial „Fauda”, traktujący o izraelskich agentach i palestyńskich bojownikach, który oglądałam z wypiekami na twarzy. Tematyka „Afghan narcos” okazuje się jednak nieco inna: skupiająca się przede wszystkim na tym, czy bycie żołnierzem może się skończyć, tym, jakie spustoszenie w osobowości i życiu prywatnym sieje pełnienie tego zawodu oraz kulisach działalności największych ogólnoświatowych karteli narkotykowych. Przyznam szczerze, że spodziewałam się nieco większej dynamiki oraz mnogości burzących krew w żyłach akcji. Co zaskakujące, każdy z fragmentów fabuły toczył się zaś niespiesznie, momentami nieco mnie nużąc. Konstrukcji książki nie można jednak wiele zarzucić – jest wielowymiarowa, ciekawa i obfituje w ogromną ilość treści merytorycznych. Językowo „Afghan narcos” wypada nader realistycznie, stanowiąc ciekawy przykład soczyście „męskiej” lektury, choć bez zbędnej ilości przekleństw czy kolokwializmów. Mam jednak zastrzeżenie: Autor namiętnie posługuje się zwrotem: „w Ukrainie”, co mnie osobiście (subiektywne!) doprowadza do szewskiej pasji. Cel tej (za) daleko posuniętej poprawności językowej jest niejasny. W pełni zbędny, nowy twór. Dobrze, że w książce nie występują obok tego: „na Petersburgu”, „na Tadżykistanie” czy „w Białorusi”. Sens podobny – przynajmniej dla takiego książkowego czepiaczo-dłubacza jak ja. 😉 Abstrahując od tej językowej niesnaski, myślę, że ta propozycja spodoba się wszystkim osobom zaciekawionym działalnością karteli, siatkami niebezpiecznych ogólnoświatowych powiązań biznesowych, prawdziwym życiem wyjeżdżających na misje, tajnymi operacjami wojskowymi i wszystkim tym, co może się wydarzyć… a może się już wydarzyło pod osłoną nocy. 7/10 (choć z dużym minusem).
„Jest taki świt, który przychodzi w najlepszym dla duszy momencie – świt, którego potrzebujesz jak nowego życia.”
instagram.com/thrillerly
„Dla nich nie było już nadziei, jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia.”
Zdaniem Krasickiego można uczyć bawiąc i bawiąc uczyć – z kolei Marcin Szymański, były żołnierz, którego służba trwała dwie i pół dekady, w swojej książce „Afghan narcos” udowadnia, że da się sprezentować czytelnikowi mnóstwo wiedzy, dodając do tego odpowiednią dawkę...
Niezła historia w konwencji political -fiction. Autor doskonale porusza się w realiach pogranicza afgańsko tadżyckiego i systemach wojskowych zarówno armii amerykańskiej jak i polskiej. Doskonale również zna (w odróżnieniu choćby od autorki popularnego "Gdyby jednak"), okoliczności największej wtopy amerykańskiej armii od czasu ewakuacji Sajgonu jakim było zakończenie interwencji w Afganistanie. Natomiast średnio radzi sobie z wątkami obyczajowymi, których opisy kojarzą mi się z wojskowymi meldunkami. Dobrze, że są tu potraktowane marginalnie nie psując emocji.
Niezła historia w konwencji political -fiction. Autor doskonale porusza się w realiach pogranicza afgańsko tadżyckiego i systemach wojskowych zarówno armii amerykańskiej jak i polskiej. Doskonale również zna (w odróżnieniu choćby od autorki popularnego "Gdyby jednak"), okoliczności największej wtopy amerykańskiej armii od czasu ewakuacji Sajgonu jakim było zakończenie...
Książka ukazuje nie tylko działania karteli, ale również ich relacje z różnymi graczami na światowej scenie politycznej i gospodarczej. Szymański przemyca elementy współpracy między kartelami, a rosyjskimi oligarchami oraz służbami specjalnymi, co dodaje historii dodatkowego poziomu intrygi i niebezpieczeństwa.
Książka trzyma w napięciu i przerażające jest to, że oparta jest na faktach! Idealna publikacja dla fanów militariów i wojskowości. Cieszę się, że postaci takie jak Pan Szymański zostały autorami, ponieważ potrafią nam przekazać poprzez publikację swoje doświadczenie. To książka z której możemy się wiele dowiedzieć na temat otaczającego nas świata!
Książka ukazuje nie tylko działania karteli, ale również ich relacje z różnymi graczami na światowej scenie politycznej i gospodarczej. Szymański przemyca elementy współpracy między kartelami, a rosyjskimi oligarchami oraz służbami specjalnymi, co dodaje historii dodatkowego poziomu intrygi i niebezpieczeństwa.
Książka trzyma w napięciu i przerażające jest to, że oparta...
Szukacie książki na prezent dla kolegi, faceta, wujka, dziadka? Ta będzie idealna! Jak zresztą wszystkie książki Pana Marcina Szymańskiego. Przez długie lata pracował on w wojsku, a teraz swoje myśli przelewa na papier. I to nie w byle jaki sposób, bo tworzy dla nas wyjątkowe powieści, które trzymają w napięciu od początku do końca i otwierają oczy na świat.
Tutaj przeniesieni do Afganistanu poznamy narkotykowy świat tego regionu i bosów, którzy tym światem rządzą. Całość napisana jest jak świetna powieść i co więcej, chętnie zobaczyłabym tę historię na dużym ekranie! Polecam!
Szukacie książki na prezent dla kolegi, faceta, wujka, dziadka? Ta będzie idealna! Jak zresztą wszystkie książki Pana Marcina Szymańskiego. Przez długie lata pracował on w wojsku, a teraz swoje myśli przelewa na papier. I to nie w byle jaki sposób, bo tworzy dla nas wyjątkowe powieści, które trzymają w napięciu od początku do końca i otwierają oczy na świat.
Decydując się na powieść „Afghan narcos” Marcina Szymańskiego miałam pewne obawy, czy nie okaże się zbyt ciężka w odbiorze ze względu na tematykę i styl narracji, skuszona jednak wysokimi notami, jakie zyskały poprzednie książki Autora powiedziałam jej „tak”. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, bo ominęłaby mnie szalenie wciągająca i fascynująca powieść sensacyjna.
Brawa należą się Autorowi, bo to właśnie jego lekkie pióro, barwne i wyważone objętościowo opisy, naturalne dialogi i znakomita kreacja bohaterów sprawiły, że mimo poruszania zagadnień zawiłych relacji międzynarodowych, złożoności walki z narkotykowym imperium i brutalnej rzeczywistości Afganistanu prócz źródła wiedzy, jakim w dużej mierze jest, powieść zyskała również walor rozrywkowy. I spodziewajcie się rozrywki na naprawdę wysokim poziomie.
Jako były żołnierz z wieloletnim stażem, dowódca grupy bojowej w Afganistanie Autor dysponuje szeroką wiedzą na tematy, o których zwykły śmiertelnik nie ma bladego pojęcia i to obeznanie daje się wyczuć na każdej stronie i w spójności fabuły powieści. Autor nie popełnił jednak błędu, którym byłoby nadmierne faszerowanie czytelnika faktami, choć wykazanie się swoją wiedzą może kusić. I za to kolejne brawa, bo wszelkie informacje wplecione są w treść naturalnie i budzą prawdziwą ciekawość.
Zestawienie wydarzeń globalnych z życiem uwikłanych w nie, często wbrew własnej woli, jednostek okazało się kolejnym znakomitym posunięciem. Śledziłam z zapartym tchem próbę udaremnienia przerzutu narkotyków na niewyobrażalną skalę, ale prawdziwie zaangażowałam się w osobiste losy zarówno Artura Jurasza, który powraca do Afganistanu z misją humanitarną, jak i Isaada Kazimiego zmuszonego do współpracy z talibami. Bo prócz faktów wiele w tej powieści trudnych emocji. Ciągłego strachu o bezpieczeństwo swoje i rodziny, zagubienia w obecnym świecie, wyrzutów sumienia, ale też odwagi i determinacji, by przeciwstawić się systemowi epatującemu brutalnością władzy i brakiem poszanowania dla ludzkiego życia.
Autor wybiega z akcją powieści do roku 2025, ale nie ma w niej nic z fantastyki, a szeroko ukazany kontekst polityczny i społeczny zarówno w zniszczonym przez konflikty i rządzonym przez talibów Afganistanie, jak i dbającej wyłącznie o swój interes Rosji reprezentowanej przez wagnerowców rzuca światło na zawiłą sieć powiązań i wzajemnych układów, za którymi stoją gigantyczne pieniądze.
Ta powieść dostarczyła mi wielu emocji i skłoniła do stawiania pytań o granice moralności, odpowiedzialność jednostki i nadzieję na lepsze jutro w świecie, gdzie zło wydaje się zwyciężać. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tak wartościowej pod względem merytorycznym lektury i jednocześnie tak wciągającej i angażującej powieści sensacyjnej. Gorąco polecam!
Decydując się na powieść „Afghan narcos” Marcina Szymańskiego miałam pewne obawy, czy nie okaże się zbyt ciężka w odbiorze ze względu na tematykę i styl narracji, skuszona jednak wysokimi notami, jakie zyskały poprzednie książki Autora powiedziałam jej „tak”. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, bo ominęłaby mnie szalenie wciągająca i fascynująca powieść...
Chcecie poznać narkotykowy świat od podszewki? Ta książka Wam w tym pomoże! To właśnie tutaj spotkamy barona narkotykowego, który heroinę jest w stanie zamienić na tonę kasy. Z tą książką nie da się nudzić!
Gangi narkotykowe, grupa Wagnera, potyczki geopolityczne, rosyjscy oligarchowie i dużo, dużo więcej! Przekonajcie się jak wygląda naprawdę ten mroczny, zły i tajemniczy świat, który wydaje się nam jest tak daleko od nas! Książkę czyta się błyskawicznie i ciężko jest się od niej oderwać. Ta historia wciąga!
Chcecie poznać narkotykowy świat od podszewki? Ta książka Wam w tym pomoże! To właśnie tutaj spotkamy barona narkotykowego, który heroinę jest w stanie zamienić na tonę kasy. Z tą książką nie da się nudzić!
Gangi narkotykowe, grupa Wagnera, potyczki geopolityczne, rosyjscy oligarchowie i dużo, dużo więcej! Przekonajcie się jak wygląda naprawdę ten mroczny, zły i...
Moje kolejne spotkanie z Marcinem Szymańskim! Ta książka jest inna niż poprzednie publikacje, choć nadal osadzona tak jak poprzednie w Afganistanie. Dostajemy mocną sensacyjną opowieść, która momentami przechodzi w thriller i ma w sobie trochę fikcji politycznej - i to jak dobrej!
Zaczęłam czytać i w sekundę przeniosłam się do odległego na tysiące kilometrów kraju - Afganistan szokuje nas swoimi poglądami, polityką i wszystkim co się w nim dzieje. Tutaj naprawdę dostaniemy tą brutalną i mocną stronę tego kraju. Nie ma miejsca na miłostki i piękno, które też na pewno w sobie on ma.
Jestem pod wrażeniem tego, jak autor potrafił swoje doświadczenie przelać w tę powieść. Bardzo dobra!
Moje kolejne spotkanie z Marcinem Szymańskim! Ta książka jest inna niż poprzednie publikacje, choć nadal osadzona tak jak poprzednie w Afganistanie. Dostajemy mocną sensacyjną opowieść, która momentami przechodzi w thriller i ma w sobie trochę fikcji politycznej - i to jak dobrej!
Zaczęłam czytać i w sekundę przeniosłam się do odległego na tysiące kilometrów kraju -...
Bardzo dobra książka! Autor nie tylko bazuje na faktach historycznych, ale również swoim własnym doświadczeniu, czyniąc opowieść bardziej autentyczną i przekonującą. Jego dwudziestoletnia służba oraz uczestnictwo w misjach w Afganistanie dodają wiarygodności opisywanym wydarzeniom i postaciom. Czyta się naprawdę szybko, a cała fabuła mocno wciąga. Świetna książka na prezent dla faceta!
Bardzo dobra książka! Autor nie tylko bazuje na faktach historycznych, ale również swoim własnym doświadczeniu, czyniąc opowieść bardziej autentyczną i przekonującą. Jego dwudziestoletnia służba oraz uczestnictwo w misjach w Afganistanie dodają wiarygodności opisywanym wydarzeniom i postaciom. Czyta się naprawdę szybko, a cała fabuła mocno wciąga. Świetna książka na prezent...
Bardzo sobie cenię pióro autora, który potrafi w dobry sposób połączyć swoją ogromną wiedzę z literacką fikcją. Dzięki temu jego książki są unikatowe i wyjątkowe. Wszystko poparte ogromnym doświadczenie i zdecydowanie jest on znawcą tematu, ponieważ sam ma za sobą kilka misji. Fabuła od razu wciąga! Ja czułam się jakbym sama brała udział w tych wszystkich sytuacjach które nam przytacza, czuła ten zapach Afganistanu i walczyła o lepsze jutro. Bardzo dobra książka!
Bardzo sobie cenię pióro autora, który potrafi w dobry sposób połączyć swoją ogromną wiedzę z literacką fikcją. Dzięki temu jego książki są unikatowe i wyjątkowe. Wszystko poparte ogromnym doświadczenie i zdecydowanie jest on znawcą tematu, ponieważ sam ma za sobą kilka misji. Fabuła od razu wciąga! Ja czułam się jakbym sama brała udział w tych wszystkich sytuacjach które...
Nie sądziłam, że książka z taką tematyką tak bardzo mnie wciągnie! Bardzo miłe zaskoczenie i powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem pióra autora. Wszystko jest bardzo rzetelnie i dokładnie rozpisane, a my czujemy się jakbyśmy sami przenieśli się do Afganistanu i brali udział w tych wszystkich akcjach. Mocny, bardzo nam odległy i inny świat, który szokuje i zadziwia. Zdecydowanie i mocno POLECAM!
Nie sądziłam, że książka z taką tematyką tak bardzo mnie wciągnie! Bardzo miłe zaskoczenie i powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem pióra autora. Wszystko jest bardzo rzetelnie i dokładnie rozpisane, a my czujemy się jakbyśmy sami przenieśli się do Afganistanu i brali udział w tych wszystkich akcjach. Mocny, bardzo nam odległy i inny świat, który szokuje i zadziwia....
jak ktoś lubi konkrety pomieszane z pozją to może się podobać dla mnie nudy, takie pomieszane troche tego trochę tamtego. Tu narkotyki tam dziewczyna ładna, a tam korków na ulicy niema ... jak by to streścił tak do 10-20 % to by były konrety ciekawe, a tak to dużo czytania a mało treściwe
jak ktoś lubi konkrety pomieszane z pozją to może się podobać dla mnie nudy, takie pomieszane troche tego trochę tamtego. Tu narkotyki tam dziewczyna ładna, a tam korków na ulicy niema ... jak by to streścił tak do 10-20 % to by były konrety ciekawe, a tak to dużo czytania a mało treściwe
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna fikcja wojenna z domieszką realiów polityki i naszego świata. Którego to świata raczej nie rozumiemy z naszych dalekich wobec Afganistanu stron. Budowa książki przypomina "Nigdy" Folleta.
Świetna fikcja wojenna z domieszką realiów polityki i naszego świata. Którego to świata raczej nie rozumiemy z naszych dalekich wobec Afganistanu stron. Budowa książki przypomina "Nigdy" Folleta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść arcyciekawa, niestety niewyrobiony styl psuje cały efekt i frustruje. Niby wciąga, ale czyta się bez przyjemności.
Treść arcyciekawa, niestety niewyrobiony styl psuje cały efekt i frustruje. Niby wciąga, ale czyta się bez przyjemności.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest dobra książka, pełna zwrotów akcji. Jest klimat, są opisy techniczne. Dobrze skonstruowana.
To jest dobra książka, pełna zwrotów akcji. Jest klimat, są opisy techniczne. Dobrze skonstruowana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna historia trzymająca w napięciu, Opowieść o tym jak wojna zostaje w ludziach, kiedy sprawy są niezałatwione tak jakbyśmy oczekiwali, a decyzje są poza nami . Sojusze polityczne ponad wszystkim i to jest nie fajne, gdy zapominamy o empatii i drugim człowieku a religia przykrywa prawdziwy powód .
Świetna historia trzymająca w napięciu, Opowieść o tym jak wojna zostaje w ludziach, kiedy sprawy są niezałatwione tak jakbyśmy oczekiwali, a decyzje są poza nami . Sojusze polityczne ponad wszystkim i to jest nie fajne, gdy zapominamy o empatii i drugim człowieku a religia przykrywa prawdziwy powód .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa kolejna pozycja tego autora. Tym razem mamy do czynienia z czystej krwi "Political fiction". Akcja rozwija się powoli, aby pod koniec książki znacząco przyspieszyć. Ciekawym zabiegiem jest przesunięcie czasowe o rok. Autor nie skupia się tylko na samej akcji, ale również bardzo szczegółowo opisuje sytuację w Afganistanie, mechanizmy samego narko biznesu, ale również dokładnie opisuje problemy byłych żołnierzy, którzy po powrocie z wojny nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Gorąco polecam. Ocena 7/10.
Bardzo ciekawa kolejna pozycja tego autora. Tym razem mamy do czynienia z czystej krwi "Political fiction". Akcja rozwija się powoli, aby pod koniec książki znacząco przyspieszyć. Ciekawym zabiegiem jest przesunięcie czasowe o rok. Autor nie skupia się tylko na samej akcji, ale również bardzo szczegółowo opisuje sytuację w Afganistanie, mechanizmy samego narko biznesu, ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo tego typu książki nie często sięgam, a wręcz w ogóle. Ale w tym przypadku, zaciekawił mnie opis. Afganistan i narkotyki, dwa różne światy a jednak ten biznes i tam dotarł, a dzięki autorowi poznajemy go od podszewki. Autor były żołnierz, z 25 letnim doświadczeniem, który był na 3 misjach poza granicami naszego kraju swoją opowieść oparł na aktach sprawy.
"Afghan Narcos" to wciągające political fiction, w którym dowiadujemy się, jak niektóre kraje opisane w niej są od siebie zależne, a heroina rządzi się swoimi prawami. Autor zabiera nas w miejsca, w których mieszają się wpływy i zacierają granice. Warto po książkę sięgnąć choćby po to aby przekonać się, że nawet w narko biznesie, nawet w Afganistanie polityka rządzi.
Po tego typu książki nie często sięgam, a wręcz w ogóle. Ale w tym przypadku, zaciekawił mnie opis. Afganistan i narkotyki, dwa różne światy a jednak ten biznes i tam dotarł, a dzięki autorowi poznajemy go od podszewki. Autor były żołnierz, z 25 letnim doświadczeniem, który był na 3 misjach poza granicami naszego kraju swoją opowieść oparł na aktach sprawy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Afghan Narcos"...
Dynamicza akcja, pełna ciekawych wydarzeń i zwrotów w akcji. Pieniądze i władza a w tle narkobiznes.
Polecam. Warto przeczytać.
Dynamicza akcja, pełna ciekawych wydarzeń i zwrotów w akcji. Pieniądze i władza a w tle narkobiznes.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam. Warto przeczytać.
Książka o narkotykowym biznesie powinna budzić wiele emocji a tych mi tutaj zabrakło. Widać, że autor ma dużą wiedzę merytoryczną, opisuje tło społeczno polityczne życia w Afganistanie realistycznie, lecz brzmi to jak reportaż. Na tym tle przedstawia głównych bohaterów: byłego żołnierza Artura, który po powrocie z misji tęskni za krajem, który poznał dość dobrze i rodzinę Isaada, który jest zmuszony pracować dla talibów. Jego żona, synowa i wnuki są bacznie pilnowane przez bojowników islamskich, co ma zagwarantować jego lojalność. Artur w Polsce także zmaga się z problemami osobistymi. Jego córka uzależniła się od narkotyków a nowa partnerka nie rozumie, że Artur chce poświęcać czas nastoletniemu dziecku i byłej żonie. Próbuje stworzyć rodzinę patchworkową z kobietą, która nie ma dzieci i nie rozumie na czym polega wychowanie.
W Afganistanie rozwija się międzynarodowa intryga, w której stronami są Arabowie, Szwedzi, Rosjanie, Amerykanie i Polacy. Jednym zależy na utrzymaniu handlu heroiną, drudzy chcą zniszczyć plantacje. Artur nie wie co tak naprawdę przewozi pod przykrywką dostarczania pomocy humanitarnej. Zależy mu na wyciągnięciu rodziny Isaada z piekła, jakie zgotowali Afgańczykom talibowie. Aby to osiągnąć postawi na ostrzu noża całą polsko-amerykańską misję. Im bliżej końca tym bardziej akcja się zagęszczała, kolejne rozdziały to odliczanie godzin do nalotu i godzin po.
Wszystko jest logicznie opisane i objaśnione, tak że nawet laik się połapie. Od strony informacyjnej książka jest świetna, natomiast nie wzbudziła we mnie jakich żywszych uczuć, nie przywiązałam się do bohaterów.
To fikcja stylem przypominająca raport z działań wojskowych. Myślę, że bardziej spodoba się panom.
Książka o narkotykowym biznesie powinna budzić wiele emocji a tych mi tutaj zabrakło. Widać, że autor ma dużą wiedzę merytoryczną, opisuje tło społeczno polityczne życia w Afganistanie realistycznie, lecz brzmi to jak reportaż. Na tym tle przedstawia głównych bohaterów: byłego żołnierza Artura, który po powrocie z misji tęskni za krajem, który poznał dość dobrze i rodzinę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarkobiznes po afgańsku oczami żołnierza weterana.
#afghannarcos Marcina Szymańskiego to kawał mocnej literatury, która utrzymuje czytelnika w napięciu przez cały czas! Autor, były żołnierz z wieloletnim doświadczeniem w Afganistanie, zabiera nas w mroczny świat afgańskiego kartelu narkotykowego, ale też mrocznej polityki i szarej rzeczywistości zwykłych ludzi.
Powieść łączy w sobie elementy political fiction z solidną dawką rzetelnych informacji. Szymański nie oszczędza czytelnika - brutalnie ukazuje mechanizmy rządzące tym światem, pokazując powiązania karteli z polityką, służbami specjalnymi i biznesem.
W tle rozgrywa się walka o wpływy i władzę, w którą uwikłani zostają bohaterowie - weterani, agenci, przestępcy. #marcinszymański mistrzowsko buduje napięcie, a czytelnik z zapartym tchem śledzi ich losy.
Ta książka to nie tylko trzymająca w napięciu historia, ale też cenna lekcja o Afganistanie i mechanizmach rządzących tamtejszym światem. Książka skłania do refleksji nad wojną, przestępczością i rolą Zachodu w tym skomplikowanym regionie. Ciekawe są też profile psychologiczne głównych bohaterów i ich wewnętrzne zmagania się z wyrzutami sumienia, priorytetami działań oraz stawiania granic. A może tych granic nie ma, a są tylko rozkazy?
Jeśli lubicie książki sensacyjne pełne akcji z elementami thrillera oraz political fiction , a jednocześnie z dające Wam głębszą wiedzę o współczesnym świecie to zdecydowanie polecam.
Narkobiznes po afgańsku oczami żołnierza weterana.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#afghannarcos Marcina Szymańskiego to kawał mocnej literatury, która utrzymuje czytelnika w napięciu przez cały czas! Autor, były żołnierz z wieloletnim doświadczeniem w Afganistanie, zabiera nas w mroczny świat afgańskiego kartelu narkotykowego, ale też mrocznej polityki i szarej rzeczywistości zwykłych ludzi.
Powieść...
“Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności”.
Marcin Szymański - autor książki, trzykrotnie brał udział w misjach poza granicami naszego kraju. Były żołnierz, który w czynnej służbie spędził dwadzieścia pięć lat. Swoją opowieść oparł w znacznej części na aktach. Wojna w Afganistanie, wszechobecne narkotyki, służby specjalne, siejący postrach, rządzący twardą ręką Talibowie. Rosja jej wpływy i powiązania z kartelami narkotykowymi w Azji Południowej, oligarchowie. Najemnicy z Grupy Wagnera. Nasz bohater zostaje poproszony do wzięcia udziału w kolejnej, trudnej misji w Afganistanie, tym razem pod Szwedzkim zwierzchnictwem. Celem misji jest dostarczenie niezbędnych leków i ratowanie ludzi. Jednak nie wszystko jest takie, jak się początkowo wydaje…
Dynamiczna akcja, zaskoczenie, czas tuż po wycofaniu się wojsk amerykańskich, do roku 2025 - i nie jest to fantastyka. Fabuła niesie ogromne, sprzeczne emocje, dotyka życia prywatnego naszego bohatera i przebiegu toczącej się misji. Poznajemy go bliżej, widzimy, jakim jest człowiekiem, czym się kieruje w życiu. Jego relacje z córką, byłą żoną i innymi kobietami. Lekki, prosty, naturalny styl powodował, że książkę czyta się szybko i przyjemnie. Wyraźnie czujemy napięcie i wzrastający niepokój. Bohaterowie zajmująco, realnie ukazani.
Afganistan, realia codzienności, w której króluje heroina, to ona staje się przekleństwem i wybawieniem jednocześnie. Poznajemy ten niebezpieczny biznes od podszewki. Niebezpieczeństwo czyhające na każdym kroku, brutalność, strach, przerażenie, mrożące krew w żyłach układy, zależności, obłuda, zakłamanie. Główni gracze światowych scen politycznych, gigantyczne pieniądze. Globalny biznes, a obok uwikłane w to wszystko jednostki, które nie mają żadnego wyboru. Odwaga, determinacja, strach o bliskich, zagubienie.
Wojenne książki, nie często po takie sięgam. Moją uwagę przyciągnął intrygujący opis. Tematyka niełatwa, ale ważna, potrzebna, aktualna i dramatyczna. Zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Zdecydowanie polecam.
https://tatiaszaaleksiej.pl/afghan-narcos/
“Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarcin Szymański - autor książki, trzykrotnie brał udział w misjach poza granicami naszego kraju. Były żołnierz, który w czynnej służbie spędził dwadzieścia pięć lat. Swoją opowieść oparł w znacznej części na aktach. Wojna w Afganistanie, wszechobecne narkotyki, służby specjalne, siejący postrach,...
Talibowie od kilku lat panoszą się w Afganistanie. Piekło powróciło do tutejszych miast i wsi z impetem. Isaad Kazimi przez długie lata służył jako oficer w armii rządowej. Osoby takie jak on reżim talibów likwidował bez litości. Ludzie tacy jak wykształcony pułkownik Kazimi stali się ich zakładnikami. Jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia. Dla nich nie ma już nadziei a ucieczka z tego przeklętego miejsca nie jest możliwa. Zdaje sobie sprawę jak bezsilny jest wobec rzeczywistości, na którą skazał go los. Zło w Afganistanie panuje niepodzielenie, należy z nim współpracować lub oczekiwać kary. Isaad nie może sobie pozwolić na śmierć. Zabili wielu ludzi, on i jego rodzina z jakiegoś powodu żyją. Kazimi czuje się bezbronny i bezradny.
"Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności - a oni byli na nią skazani."
Dostępność używek i katastrofalne warunki życia powodują, że opium i haszysz zbierają wśród Afgańczyków krwawe żniwa. Środki odurzające są dla wielu ucieczką od tutejszej rzeczywistości. 80% heroiny na ulicach miast Europejczyków pochodzi z Afganistanu. Allah nie chce dla nich narkotyków. Narkotyki to zło, śmierć wiary, to przekleństwo i szansa zarazem. Dżihad wymaga poświęceń a dla nich poświęceniem jest świadome życie w grzechu. Spotkanie Osaada ze starcem nie jest przypadkowe. Baszir Noorzai, jedna z najbardziej znanych postaci narkotykowego biznesu - Isaad nigdy by nie pomyślał, że pozna go osobiście. Ma on dla niego zadanie, od którego wypełnienia wiele znaczy. Stawka jest wysoka. Ale dlaczego to właśnie jego wybrali? Jaką rolę w tej narkotykowej machinie ma odegrać?
„Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary, Putin – gaz, Arabowie – ropę, my mamy heroinę. To przekleństwo i szansa zarazem”
Artur Jurasz był oficerem w jednostce piechoty i ma za sobą wiele niebezpiecznych misji, w tym niełatwą służbę w Afganistanie. Kilka lat temu odszedł z armii. Przez dwadzieścia lat życia w armii dobrze poznał jasne reguły, zasady i strukturę, które ceni. Po odejściu z wojska trudno mu się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Egzystuje w zawieszeniu, bez planu, marzeń, będąc emocjonalnie zakotwiczonym w przeszłości. Artur zmaga się z problemami, jakie dostarcza mu sięgająca po narkotyki córka i zrobi wszystko by pomóc dziewczynie. Ma wrażenie, że nie jest w stanie poukładać swojego życia. Jedynymi relacjami, które jako tako funkcjonują są przyjacielskie więzi z dawnymi towarzyszami broni. Życie połączyło ich spoiwem stanowiącym mieszankę wspomnień, emocji i zaufania. Pojawienie się Artura w tej powieści nie jest przypadkowe.
Kartele, służby specjalne, weterani, bankierzy i rosyjscy najemnicy z Grupy Wagnera... "Afghan narcos" to political fiction z solidną dawką merytorycznych treści. Narkotykowy biznes ukazany został tutaj od podszewki. Heroinowe układy są przerażające tak jak i historia ukazana w tej książce. Marcin Szymański posługuje się w tej książce zarówno danymi historycznymi jak i własnymi doświadczeniami, które zdobył podczas dwóch misji w Afganistanie. Autor jest byłym żołnierzem z dwudziestopięcioletnim stażem służby. W tej książce wyczuwa się jego doświadczenie i od razu zauważa, że wie o czym pisze. Bardzo dobrze wie i robi z tego naprawdę intrygujący użytek. Po pewnym czasie nie wiadomo już co jest fikcją a co faktem. Realia i życie jakie panują w Afganistanie zostały bardzo dobrze odzwierciedlone. "Afghan narcos" to szczera, realistyczna, dramatyczna i trzymająca w napięciu lektura. Autor napisał wybitną książkę, która znajduje się na bardzo wysokim poziomie. Naprawdę nie ma się tutaj do czego przyczepić. Tę książkę chłonie się całym sobą. Jest jak narkotyk, który nie wypuści nas ze swoich szponów dopóki nie przekręcimy ostatniej kartki. Niebezpieczna, dynamiczna, pełna wartkiej akcji, siejąca spustoszenie i przerażająca swoją fabułą. Tę książkę po prostu TRZEBA przeczytać.
Talibowie od kilku lat panoszą się w Afganistanie. Piekło powróciło do tutejszych miast i wsi z impetem. Isaad Kazimi przez długie lata służył jako oficer w armii rządowej. Osoby takie jak on reżim talibów likwidował bez litości. Ludzie tacy jak wykształcony pułkownik Kazimi stali się ich zakładnikami. Jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toArtur jest byłym żołnierzem, który stara się odnaleźć w cywilu. Stara się zadbać o relacje z córką, która wychodzi z narkotykowego nałogu oraz ułożyć życie z nową partnerką.
Dawna znajoma z armii amerykańskiej proponuje mu pracę dla organizacji charytatywnej, która transportuje leki do Afganistanu. Artur długo się nad tą propozycją nie zastanawiał.
Isaad Kazimi, studiował w Związku Radzieckim, a później przez długi czas służył w armii rządowej w Afganistanie. Teraz gdy rządy przejęli talibowie, obawia się o życie swoje i swojej rodziny. Żyje nadal tylko z jednego powodu. Jest potrzebny. Bashid Norzai, afgański narkotykowy baron, składa mu propozycję nie do odrzucenia.
Okazuje się, że biznes narkotykowy w Afganistanie ma się świetnie. A heroina to cenna waluta, za którą można kupić broń czy naprawić stare samoloty.
W jaki sposób losy tych dwóch bohaterów się łączą? Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rosyjskich oligarchów i najemników z grupy Wagnera?
Marcin Szymański ma już kilka książek na koncie. Dla nie jednak to było pierwsze spotkanie z jego piórem. Autor jest byłym żołnierzem i brał udział w misjach bojowych, między innymi właśnie w Afganistanie. Czytając książkę czuć, że autor wie, o czym pisze. Przybliża czytelnikowi realia tego kraju, jego historię, mentalność mieszkańców i politykę. Fikcja bardzo płynnie łączy się tu z faktami.
"Afghan Narcos" to wciągające political fiction. Historie dwóch mężczyzn przeplatają się między sobą, aby w końcu się spotkać. Fabuła biegnie powoli swoim tempem. Akcja rozkręca się dopiero przy samym końcu. Szczerze mówiąc, to liczyłam jednak, że będzie tu więcej się działo. Niemniej książka jest ciekawa, wciągająca i świetnie skonstruowana.
Ja jestem bardzo ciekawa poprzednich książek autora, które są jego wspomnieniami z pracy w wojsku, a ja lubię czytać wspomnienia byłych żołnierzy.
Artur jest byłym żołnierzem, który stara się odnaleźć w cywilu. Stara się zadbać o relacje z córką, która wychodzi z narkotykowego nałogu oraz ułożyć życie z nową partnerką.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawna znajoma z armii amerykańskiej proponuje mu pracę dla organizacji charytatywnej, która transportuje leki do Afganistanu. Artur długo się nad tą propozycją nie zastanawiał.
Isaad Kazimi, studiował w...
Książka jest zarazem intrygująca jak również przerażająca. Przenosi nas do Afganistanu, do świata narkotyków. Autor zabiera nas do kraju gdzie rządzą Talibowie. Do kraju, który jest zupełnie inny niż nasza rzeczywistość.
Pan Marcin wspaniały sposób oddał realia panujące w Afganistanie i połączył je z fikcją literacką, dzięki czemu powstała ciekawa książka, która wciąga od pierwszych stron.
Dzięki tej książce możemy poznać biznes narkotykowy od samego początku. Znajdziemy tutaj zarówno fakty historyczne, jak również obserwacje autora. Bowiem Pan Marcin Szymański był dowódcą grupy bojowej w Afganistanie. Czuć strach, brud, niebezpieczeństwo a w tle słuchać wystrzały bomb. Wszystko to sprawia, że książkę czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem.
Styl pisania autora jest lekki. Nie przytłacza słowem opisując to wszystko co dzieje się w Afganistanie. Oprócz opisów brutalnego życia w tym kraju, znajduje się również opis życia prywatnego głównego bohatera. Dzięki czemu książka wydaje mi się tym bardziej interesująca.
Książka ma również drugie dno. Ukazuje jak poszczególne kraje są od siebie zależne. Jest tutaj dużo polityczno-gospodarczych wpływów. Jak się okazuje heroina ma duże znacznie. Większe niż można sobie to wyobrazić.
Jeśli macie ochotę na książkę o tematyce wojennej, to bardzo polecam „Afghan Narcos”. Jest to pozycja na pewno warta uwagi.
Książka jest zarazem intrygująca jak również przerażająca. Przenosi nas do Afganistanu, do świata narkotyków. Autor zabiera nas do kraju gdzie rządzą Talibowie. Do kraju, który jest zupełnie inny niż nasza rzeczywistość.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPan Marcin wspaniały sposób oddał realia panujące w Afganistanie i połączył je z fikcją literacką, dzięki czemu powstała ciekawa książka, która wciąga od...
Polecam.
Autor jak zawsze sprawnie operuje językiem, czyta się płynnie i przyjemnie, aczkolwiek czasami trzeba zatrzymać się i sięgnąć głębiej, czy to real, czy fikcja.
Przedstawiona fabuła to walka głównego bohatera jako mieszanka falszu i prawdy z własnym ego i PTSD na tle szlaków narkotykowych realnego Afganistanu oraz wpływu własnych doswiadczen na dalsze losy bohatera.
Główny bohater krąży jak ćma wokół świecy, ale czy można zakazać powrotu wilka do lasu?
Niestety końcowy happy end nie zaskakuje. Troche zabrakło mi klamry koncowej spinającej calosc wydarzen.
Na podkreslenie zasługuje bardzo duża wiedza autora w obszarze bliskiego wschodu na temat przywolywanych obrazów polityczno - militarnych.
Polecam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor jak zawsze sprawnie operuje językiem, czyta się płynnie i przyjemnie, aczkolwiek czasami trzeba zatrzymać się i sięgnąć głębiej, czy to real, czy fikcja.
Przedstawiona fabuła to walka głównego bohatera jako mieszanka falszu i prawdy z własnym ego i PTSD na tle szlaków narkotykowych realnego Afganistanu oraz wpływu własnych doswiadczen na dalsze losy...
Świetna książka!!! Bardzo polecam, szkoda że tak szybko ją przeczytałem ale nie dało rady wolniej 🙂tyle się działo .Polecam resztę pozycji pana Marcina też kozak💪
Świetna książka!!! Bardzo polecam, szkoda że tak szybko ją przeczytałem ale nie dało rady wolniej 🙂tyle się działo .Polecam resztę pozycji pana Marcina też kozak💪
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jak dla mnie bardzo ciekawa. Na uwagę zasluguje też fakt że mimo iż jest to fikcja, to autor zadbał o detale. Poruszył nie tylko historię Afganistanu, ale i sytuację polityczną a nawet życie przeciętnych obywateli.
Zgrabne przejścia do różnych bohaterów dodają w mojej opinii dodatkowy plus.
Polecam
Książka jak dla mnie bardzo ciekawa. Na uwagę zasluguje też fakt że mimo iż jest to fikcja, to autor zadbał o detale. Poruszył nie tylko historię Afganistanu, ale i sytuację polityczną a nawet życie przeciętnych obywateli.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZgrabne przejścia do różnych bohaterów dodają w mojej opinii dodatkowy plus.
Polecam
Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś co może łączyć afgańskie kartele ze światową gospodarką, oligarchami i wieloma ważnymi graczami ze świata polityki i gospodarki? Odpowiedź jest prosta: „Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary, Putin – gaz, Arabowie – ropę, my mamy heroinę. To przekleństwo i szansa zarazem”.
Cytat ten pochodzi z książki „Afghan Narcos” autorstwa Marcina Szymańskiego, byłego żołnierza z dwudziestopięcioletnim stażem służby i dowódcy grupy bojowej w Afganistanie.
„Afghan Narcos” to połączenie dramatu wojennego z mocno realistycznym political fiction, w którym Autor bardzo „zgrabnie” porusza się w tematyce systemów wojskowych, działania karteli i afgańskich realiów.
Od samego początku książka trzyma w napięciu, a smaczku dodaje fakt, że Autor naprawdę zna się na tym o czym pisze i w swojej historii zawarł także prawdę. Na każdej stronie da się wyczuć lata doświadczenia Szymańskiego, a fakty które wplata w fabułę naprawdę intrygują i chciałoby się dowiedzieć o nich znacznie więcej. Do tego lekkie pióro Autora sprawia, że o złożoności walki z afgańskim imperium narkotykowym, brutalnej rzeczywistości i układach o których nawet nam się nie śniło czyta się dosłownie z zapartym tchem. Wraz z wywarzonymi opisami, naturalnymi dialogami i świetną kreacją bohaterów fabuła tworzy powieść na bardzo wysokim poziomie i dostarcza Czytelnikowi wielu emocji. Bowiem nie da się pozostać obojętnym na brak poszanowania dla ludzkiego życia i godności. Nie można pozostać obojętnym na brutalną władzę, zmuszanie do współpracy z talibami, ciągły strach o bezpieczeństwo rodziny, ale i na ogromną odwagę oraz determinację w walce o swoją przyszłość.
Sięgając po książkę bałam się, że będzie w niej zbyt dużo polityki. Jednak zostałam bardzo mile zaskoczona, bowiem Szymański ma talent do pisania. Szeroko ukazany wątek polityczny bardzo mocno mnie zaintrygowałam, a ukazane układy i powiązania, za którymi stoją gigantyczne pieniądze wcale nie ma w sobie zbyt wiele z fantastyki.
„Afghan Narcos” to książka która dostarcza wielu emocji, ale i skłania do refleksji oraz zadania sobie ważnych pytań. Nie sądziłam, że znajdę tutaj tyle wartości i prawd o których my, ludzie z zachodu nawet nie chcemy myśleć. Serdecznie 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠!
Czy zastanawiałeś/-aś się kiedyś co może łączyć afgańskie kartele ze światową gospodarką, oligarchami i wieloma ważnymi graczami ze świata polityki i gospodarki? Odpowiedź jest prosta: „Nie mamy dolarów, ale mamy heroinę, dużo heroiny, której Allah dla nas nie chce. Chcą jej inni, synu, chcą jej tak bardzo, że w zamian za nią zrobią dla nas wszystko. Ameryka ma dolary,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię sięgać po dramaty wojenne ale tylko te, których autorzy prócz popisywania się znajomością broni i stylu walk prowadzonych w danym zakątku świata, są w stanie dostarczyć mi wiedzy i objaśnić realia miejsc obranych na miejsce akcji. "Afghan Narcos" z pewnością można zaliczyć do takiej literatury.
Intensywne działania szpiegowskie, zmiany układów sił, sterowanie akcją czynnego wojska to bez wątpienia efektowna siła tej opowieści. Ale dla mnie bardziej przekujące były idealnie wplecione informacje, które sprawiły, że stałam się czytelnikiem świadomym, zorientowanym geopolitycznie i umiejętnie wiążącym przeszłość z przewidywaniami, które konstruują przyszłe wydarzenia. Dzięki tej wiedzy, przejście od chwili obecej do wydarzeń roku 2025 wydało mi się doskonale uargumentowane bieżącą sytuacją.
Bohaterami są żołnierze, obecni oraz ci, którym po latach działań bojowych pozostała w umysłach trauma, niewygoda emocjonalna i nieumiejętność odcięcia się od uprzednich przeżyć. Artur należy do takich osób. Wiedzie pozornie stabilne życie, ale gdzieś w tle nadal tli się nieugaszony pożar wyrzutów sumienia i przekonanie, że w Afganistanie podjęto fatalne decyzje. Kiedy więc ma szansę uciszyć myśli humanitarną pomocą, w którą chce go zaangażować była kochanka i towarzyszka broni, nie waha się ani przez moment. Wraca by pomóc, będzie to jednak zupełnie inna pomoc, niż się spodziewał.
Prócz bohatera, który prowadzi nas przez świat układów, zależności i podstępów, dostajemy cały wachlarz postaci wyrosłych z warunków panujących nie tylko w Afganistanie ale i innych krajach, powiązanych z produkcją i handlem opium. I znów należy zwrócić uwagę na ogromną wiedzę Szymańskiego, który jasno określa dramatyczną sytuację kraju szarpanego wpływami amerykańskimi i rosyjskimi, dodatkowo pozostającego obecnie pod okupacją Talibów.
Nasze osądy zmieniają się wraz z wnikliwą obserwacją życia Shahrukha i Kazimiego. Przyjaźń i lojalność mieszają się z uzasadnionym strachem i zależnością od władz, które połykają nawet swoich popleczników. Zaś cały kraj, którym bawią się handlarze narkotyków, rosyjscy oligarchowie i ci, którzy upatrują w nim okazji dla łatwego zarobku, jawi się jako piekło dla niemal wszystkich jego mieszkańców. Może z wyjątkiem robiącego lukratywne interesy 'narkotykowego króla' Bashida.
Ktoś chce zniszczyć narkobiznes, naprawić błąd wynikły z porzucenia kraju w skrajnej biedzie. Trudno będzie osiągnąć to pokojowo, gdy połowa ludności wierzy, że choć Allah nie dał im pieniędzy, dał ziemię idealną do uprawy maku. Na pohybel reszcie świata. Niestety także na pohybel rodakom i córce Artura, który musi żyć ze świadomością jej uzależnienia.
Książka jest niezwykle bogata tematycznie, porusza kwestie dawnych wojen i prawdopodobnej przyszłości. Zabiera nas w miejsca, w których mieszają się wpływy i zacierają granice - czasem trudno ocenić gdzie władzę trzymają Wagnerowcy, gdzie Tadżycy a gdzie tak zwany legalny rząd afgański. Jednocześnie autor dba o to, byśmy mieli popartą faktami pewność, że daleko książce do science-fiction. Potrafi też tak poprowadzić akcję, że trudno oderwać się od kolejnych wydarzeń, dialogów, decyzji podejmowanych w chwili zagrożenia. Sporo tu opisów, ale to one przynoszą ze sobą wspomnianą jasność sytuacji. Są też odniesienia do wyposażenia armii, niemniej nawet dla laika są one jasne i ciekawe. Dostajemy inteligentny i wartki miks walki, emocjonalnego zaangażowania bohaterów i emocji wypływających z miłości do rodziny, dla której można poświęcić wszystko, nawet samego siebie.
Jestem pod wielkim wrażeniem stylu autora, to niemała sztuka pisać o walce tak, że całość angażuje także kobiety i to w sposób niezwykle emocjonalny. Znaczniki pipowadzą mnie do zgłębienia tematu a tymczasem polecam z pełnym przekonaniem książkę wyjątkową, świetnie spisaną i niestety budząca obawy, że opisany rejon na zawsze pozostanie wrzącym tyglem ścierających się wpływów i walki o władzę. Czytajcie.
Katarzyna
we współpracy z Wydawnictwem Bellona
Lubię sięgać po dramaty wojenne ale tylko te, których autorzy prócz popisywania się znajomością broni i stylu walk prowadzonych w danym zakątku świata, są w stanie dostarczyć mi wiedzy i objaśnić realia miejsc obranych na miejsce akcji. "Afghan Narcos" z pewnością można zaliczyć do takiej literatury.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIntensywne działania szpiegowskie, zmiany układów sił, sterowanie akcją...
Z braku laku, przeciętna, nudnawa za dużo opisów.W połowie książki zrezygnowałem.
Z braku laku, przeciętna, nudnawa za dużo opisów.W połowie książki zrezygnowałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Dla nich nie było już nadziei, jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia.”
Zdaniem Krasickiego można uczyć bawiąc i bawiąc uczyć – z kolei Marcin Szymański, były żołnierz, którego służba trwała dwie i pół dekady, w swojej książce „Afghan narcos” udowadnia, że da się sprezentować czytelnikowi mnóstwo wiedzy, dodając do tego odpowiednią dawkę rozrywki. Oficer na stanowisku szefa sztabu Wojsk Specjalnych, uczestniczący w misjach w Afganistanie z pewnością wie, jak przedstawić niebezpieczne realia azjatyckich krain rządzonych przez Talibów w otoczeniu właściwej dawki faktów historycznych, geograficznych oraz ekonomicznych i jaką ilością literackiej fikcji wypada ją okrasić. Czy jest to jednak przepis na udaną lekturę?
„Zło w Afganistanie panowało niepodzielnie, należało z nim współpracować lub oczekiwać kary.”
Wielość motywów. Nadrzędny: czy można kiedykolwiek przestać być żołnierzem? Wyjść na zawsze z tego specyficznego trybu życia, pełnego adrenaliny i zadań, których skutki mogą przynieść życie lub śmierć wielu ludziom. Zapomnieć o misjach, nieprzespanych nocach, kolegach przy broni i operacjach specjalnych. Powrócić do normalnego trybu rodzinnego – lub tego, co z niego pozostało. Możesz opuścić wojnę, lecz czy wojna opuści Ciebie? Artur wie o tym doskonale. Dziś jest już jedynie (lub aż) emerytowanym pułkownikiem i próbuje wieść spokojną egzystencję w Polsce. Po latach w Afganistanie nie potrafi się w niej jednak odnaleźć. Jego małżeństwo od dawna jest bytem nieistniejącym: żona nie mogła znieść tego, że ciągle wyjeżdża na skrajnie niebezpieczne misje, z których pewnego dnia może po prostu nie wrócić. Smutki i niepokoje topiła alkoholu, w końcu oddając mu się bez reszty. Choć udało jej się uporać z nałogiem, nie potrafi już dłużej żyć w tej niepewności. Odchodzi. Jedynym światełkiem w tunelu jest Dobrusia – za chwilę pełnoletnia córka, która to z kolei, pozbawiona rodzicielskiego nadzoru, popada w problemy z narkotykami. Artura czeka najważniejsza operacja specjalna – odbić pierworodną z meliny i pomóc jej wrócić na właściwe tory. Może to najwyższy czas na to, aby zadbać o to, co pozostało z rodziny. Nauczyć się żyć „normalnie”. Wtedy jednak były pułkownik dostaje propozycję nie do odrzucenia… Czy przyzywający zew niebezpieczeństwa zwycięży?
„Niepewność jest najbrutalniejszym więzieniem dla ludzkiej godności – a oni byli na nią skazani.”
Tymczasem w Afganistanie Isaad robi wszystko, aby wciąż być przydatnym reżimowi. Pielęgnuje dawne rosyjskie kontakty i obecne kandaharskie znajomości, aby jego rodzina była bezpieczna i mogła żyć na godnym poziomie. W tych trudnych czasach, kiedy większość nie ma czego do garnka włożyć i z rozpaczy pogrąża się w najtańszych używkach, każda możliwość przetrwania jest na wagę złota. A moralność… Czy jeśli Twoi najbliżsi mogą za chwilę umrzeć, jest ona jeszcze jakkolwiek istotna?
„(…) tęsknił za chaosem, w którym nadzwyczaj dobrze się czuł.”
Jedyna i najbardziej lukratywna możliwość zarobku: uwikłanie się w handel bronią i narkotykami. W tak trudnym klimacie produkcja tych drugich jest najczęściej niemożliwa. Pozostaje znana od wieków substancja – tworzone z maku opium. Choć zażywanie tego rodzaju specyfiku jest niezgodne z tutejszą religią, jego sprzedaż okazuje się bardzo często jedyną opcją jakiegokolwiek zarobku. Nie jest jednak tak, że możesz po prostu siać rośliny, tworzyć z nich produkty psychoaktywne i na tym zarabiać – wówczas powstałaby znienawidzona przez Afgańczyków „wolna amerykanka”. Możesz jedynie stać się trybikiem wielkiej, bezlitosnej maszyny. Jeśli nie będziesz pracował zgodnie z mechanizmem, bardzo szybko znajdziesz się w śmiertelnym niebezpieczeństwie…
„Zamknęli się w przeklętym kole gniewu i winy.”
Kandahar. Kabul. Szczecin. Warszawa. Petersburg. Tadżykistan. Gdziekolwiek zawieje Cię przeznaczenie, ostatecznie i tak zawsze staniesz przed takim samym wyborem: zrobić wszystko, aby przetrwać czy pozostać wiernym swoim przekonaniom?
„Co przegapiłem? Kiedy nastąpiło przesilenie, moment, od którego powinienem był postępować inaczej?”
Marcin Szymański stworzył taką propozycję political fiction, którą można by określić przede wszystkim mianem wielobarwnej. Rozlokowana w różnych zakątkach świata akcja wciąga swoją niebezpieczną orientalnością, odsłaniając przed czytelnikiem kuluary zupełnie innych rzeczywistości. Początkowe rozdziały książki przywiodły mi na myśl ceniony za doskonale dynamiczną akcję serial „Fauda”, traktujący o izraelskich agentach i palestyńskich bojownikach, który oglądałam z wypiekami na twarzy. Tematyka „Afghan narcos” okazuje się jednak nieco inna: skupiająca się przede wszystkim na tym, czy bycie żołnierzem może się skończyć, tym, jakie spustoszenie w osobowości i życiu prywatnym sieje pełnienie tego zawodu oraz kulisach działalności największych ogólnoświatowych karteli narkotykowych. Przyznam szczerze, że spodziewałam się nieco większej dynamiki oraz mnogości burzących krew w żyłach akcji. Co zaskakujące, każdy z fragmentów fabuły toczył się zaś niespiesznie, momentami nieco mnie nużąc. Konstrukcji książki nie można jednak wiele zarzucić – jest wielowymiarowa, ciekawa i obfituje w ogromną ilość treści merytorycznych. Językowo „Afghan narcos” wypada nader realistycznie, stanowiąc ciekawy przykład soczyście „męskiej” lektury, choć bez zbędnej ilości przekleństw czy kolokwializmów. Mam jednak zastrzeżenie: Autor namiętnie posługuje się zwrotem: „w Ukrainie”, co mnie osobiście (subiektywne!) doprowadza do szewskiej pasji. Cel tej (za) daleko posuniętej poprawności językowej jest niejasny. W pełni zbędny, nowy twór. Dobrze, że w książce nie występują obok tego: „na Petersburgu”, „na Tadżykistanie” czy „w Białorusi”. Sens podobny – przynajmniej dla takiego książkowego czepiaczo-dłubacza jak ja. 😉 Abstrahując od tej językowej niesnaski, myślę, że ta propozycja spodoba się wszystkim osobom zaciekawionym działalnością karteli, siatkami niebezpiecznych ogólnoświatowych powiązań biznesowych, prawdziwym życiem wyjeżdżających na misje, tajnymi operacjami wojskowymi i wszystkim tym, co może się wydarzyć… a może się już wydarzyło pod osłoną nocy. 7/10 (choć z dużym minusem).
„Jest taki świt, który przychodzi w najlepszym dla duszy momencie – świt, którego potrzebujesz jak nowego życia.”
instagram.com/thrillerly
„Dla nich nie było już nadziei, jedyną ich misją było zadbanie o rodzinę i przetrwanie kolejnego dnia.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdaniem Krasickiego można uczyć bawiąc i bawiąc uczyć – z kolei Marcin Szymański, były żołnierz, którego służba trwała dwie i pół dekady, w swojej książce „Afghan narcos” udowadnia, że da się sprezentować czytelnikowi mnóstwo wiedzy, dodając do tego odpowiednią dawkę...
Niezła historia w konwencji political -fiction. Autor doskonale porusza się w realiach pogranicza afgańsko tadżyckiego i systemach wojskowych zarówno armii amerykańskiej jak i polskiej. Doskonale również zna (w odróżnieniu choćby od autorki popularnego "Gdyby jednak"), okoliczności największej wtopy amerykańskiej armii od czasu ewakuacji Sajgonu jakim było zakończenie interwencji w Afganistanie. Natomiast średnio radzi sobie z wątkami obyczajowymi, których opisy kojarzą mi się z wojskowymi meldunkami. Dobrze, że są tu potraktowane marginalnie nie psując emocji.
Niezła historia w konwencji political -fiction. Autor doskonale porusza się w realiach pogranicza afgańsko tadżyckiego i systemach wojskowych zarówno armii amerykańskiej jak i polskiej. Doskonale również zna (w odróżnieniu choćby od autorki popularnego "Gdyby jednak"), okoliczności największej wtopy amerykańskiej armii od czasu ewakuacji Sajgonu jakim było zakończenie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ukazuje nie tylko działania karteli, ale również ich relacje z różnymi graczami na światowej scenie politycznej i gospodarczej. Szymański przemyca elementy współpracy między kartelami, a rosyjskimi oligarchami oraz służbami specjalnymi, co dodaje historii dodatkowego poziomu intrygi i niebezpieczeństwa.
Książka trzyma w napięciu i przerażające jest to, że oparta jest na faktach! Idealna publikacja dla fanów militariów i wojskowości. Cieszę się, że postaci takie jak Pan Szymański zostały autorami, ponieważ potrafią nam przekazać poprzez publikację swoje doświadczenie. To książka z której możemy się wiele dowiedzieć na temat otaczającego nas świata!
Książka ukazuje nie tylko działania karteli, ale również ich relacje z różnymi graczami na światowej scenie politycznej i gospodarczej. Szymański przemyca elementy współpracy między kartelami, a rosyjskimi oligarchami oraz służbami specjalnymi, co dodaje historii dodatkowego poziomu intrygi i niebezpieczeństwa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka trzyma w napięciu i przerażające jest to, że oparta...
Szukacie książki na prezent dla kolegi, faceta, wujka, dziadka? Ta będzie idealna! Jak zresztą wszystkie książki Pana Marcina Szymańskiego. Przez długie lata pracował on w wojsku, a teraz swoje myśli przelewa na papier. I to nie w byle jaki sposób, bo tworzy dla nas wyjątkowe powieści, które trzymają w napięciu od początku do końca i otwierają oczy na świat.
Tutaj przeniesieni do Afganistanu poznamy narkotykowy świat tego regionu i bosów, którzy tym światem rządzą. Całość napisana jest jak świetna powieść i co więcej, chętnie zobaczyłabym tę historię na dużym ekranie! Polecam!
Szukacie książki na prezent dla kolegi, faceta, wujka, dziadka? Ta będzie idealna! Jak zresztą wszystkie książki Pana Marcina Szymańskiego. Przez długie lata pracował on w wojsku, a teraz swoje myśli przelewa na papier. I to nie w byle jaki sposób, bo tworzy dla nas wyjątkowe powieści, które trzymają w napięciu od początku do końca i otwierają oczy na świat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTutaj...
Decydując się na powieść „Afghan narcos” Marcina Szymańskiego miałam pewne obawy, czy nie okaże się zbyt ciężka w odbiorze ze względu na tematykę i styl narracji, skuszona jednak wysokimi notami, jakie zyskały poprzednie książki Autora powiedziałam jej „tak”. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, bo ominęłaby mnie szalenie wciągająca i fascynująca powieść sensacyjna.
Brawa należą się Autorowi, bo to właśnie jego lekkie pióro, barwne i wyważone objętościowo opisy, naturalne dialogi i znakomita kreacja bohaterów sprawiły, że mimo poruszania zagadnień zawiłych relacji międzynarodowych, złożoności walki z narkotykowym imperium i brutalnej rzeczywistości Afganistanu prócz źródła wiedzy, jakim w dużej mierze jest, powieść zyskała również walor rozrywkowy. I spodziewajcie się rozrywki na naprawdę wysokim poziomie.
Jako były żołnierz z wieloletnim stażem, dowódca grupy bojowej w Afganistanie Autor dysponuje szeroką wiedzą na tematy, o których zwykły śmiertelnik nie ma bladego pojęcia i to obeznanie daje się wyczuć na każdej stronie i w spójności fabuły powieści. Autor nie popełnił jednak błędu, którym byłoby nadmierne faszerowanie czytelnika faktami, choć wykazanie się swoją wiedzą może kusić. I za to kolejne brawa, bo wszelkie informacje wplecione są w treść naturalnie i budzą prawdziwą ciekawość.
Zestawienie wydarzeń globalnych z życiem uwikłanych w nie, często wbrew własnej woli, jednostek okazało się kolejnym znakomitym posunięciem. Śledziłam z zapartym tchem próbę udaremnienia przerzutu narkotyków na niewyobrażalną skalę, ale prawdziwie zaangażowałam się w osobiste losy zarówno Artura Jurasza, który powraca do Afganistanu z misją humanitarną, jak i Isaada Kazimiego zmuszonego do współpracy z talibami. Bo prócz faktów wiele w tej powieści trudnych emocji. Ciągłego strachu o bezpieczeństwo swoje i rodziny, zagubienia w obecnym świecie, wyrzutów sumienia, ale też odwagi i determinacji, by przeciwstawić się systemowi epatującemu brutalnością władzy i brakiem poszanowania dla ludzkiego życia.
Autor wybiega z akcją powieści do roku 2025, ale nie ma w niej nic z fantastyki, a szeroko ukazany kontekst polityczny i społeczny zarówno w zniszczonym przez konflikty i rządzonym przez talibów Afganistanie, jak i dbającej wyłącznie o swój interes Rosji reprezentowanej przez wagnerowców rzuca światło na zawiłą sieć powiązań i wzajemnych układów, za którymi stoją gigantyczne pieniądze.
Ta powieść dostarczyła mi wielu emocji i skłoniła do stawiania pytań o granice moralności, odpowiedzialność jednostki i nadzieję na lepsze jutro w świecie, gdzie zło wydaje się zwyciężać. Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tak wartościowej pod względem merytorycznym lektury i jednocześnie tak wciągającej i angażującej powieści sensacyjnej. Gorąco polecam!
Decydując się na powieść „Afghan narcos” Marcina Szymańskiego miałam pewne obawy, czy nie okaże się zbyt ciężka w odbiorze ze względu na tematykę i styl narracji, skuszona jednak wysokimi notami, jakie zyskały poprzednie książki Autora powiedziałam jej „tak”. I to była najlepsza decyzja, jaką mogłam podjąć, bo ominęłaby mnie szalenie wciągająca i fascynująca powieść...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcecie poznać narkotykowy świat od podszewki? Ta książka Wam w tym pomoże! To właśnie tutaj spotkamy barona narkotykowego, który heroinę jest w stanie zamienić na tonę kasy. Z tą książką nie da się nudzić!
Gangi narkotykowe, grupa Wagnera, potyczki geopolityczne, rosyjscy oligarchowie i dużo, dużo więcej! Przekonajcie się jak wygląda naprawdę ten mroczny, zły i tajemniczy świat, który wydaje się nam jest tak daleko od nas! Książkę czyta się błyskawicznie i ciężko jest się od niej oderwać. Ta historia wciąga!
Chcecie poznać narkotykowy świat od podszewki? Ta książka Wam w tym pomoże! To właśnie tutaj spotkamy barona narkotykowego, który heroinę jest w stanie zamienić na tonę kasy. Z tą książką nie da się nudzić!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGangi narkotykowe, grupa Wagnera, potyczki geopolityczne, rosyjscy oligarchowie i dużo, dużo więcej! Przekonajcie się jak wygląda naprawdę ten mroczny, zły i...
Moje kolejne spotkanie z Marcinem Szymańskim! Ta książka jest inna niż poprzednie publikacje, choć nadal osadzona tak jak poprzednie w Afganistanie. Dostajemy mocną sensacyjną opowieść, która momentami przechodzi w thriller i ma w sobie trochę fikcji politycznej - i to jak dobrej!
Zaczęłam czytać i w sekundę przeniosłam się do odległego na tysiące kilometrów kraju - Afganistan szokuje nas swoimi poglądami, polityką i wszystkim co się w nim dzieje. Tutaj naprawdę dostaniemy tą brutalną i mocną stronę tego kraju. Nie ma miejsca na miłostki i piękno, które też na pewno w sobie on ma.
Jestem pod wrażeniem tego, jak autor potrafił swoje doświadczenie przelać w tę powieść. Bardzo dobra!
Moje kolejne spotkanie z Marcinem Szymańskim! Ta książka jest inna niż poprzednie publikacje, choć nadal osadzona tak jak poprzednie w Afganistanie. Dostajemy mocną sensacyjną opowieść, która momentami przechodzi w thriller i ma w sobie trochę fikcji politycznej - i to jak dobrej!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczęłam czytać i w sekundę przeniosłam się do odległego na tysiące kilometrów kraju -...
Bardzo dobra książka! Autor nie tylko bazuje na faktach historycznych, ale również swoim własnym doświadczeniu, czyniąc opowieść bardziej autentyczną i przekonującą. Jego dwudziestoletnia służba oraz uczestnictwo w misjach w Afganistanie dodają wiarygodności opisywanym wydarzeniom i postaciom. Czyta się naprawdę szybko, a cała fabuła mocno wciąga. Świetna książka na prezent dla faceta!
Bardzo dobra książka! Autor nie tylko bazuje na faktach historycznych, ale również swoim własnym doświadczeniu, czyniąc opowieść bardziej autentyczną i przekonującą. Jego dwudziestoletnia służba oraz uczestnictwo w misjach w Afganistanie dodają wiarygodności opisywanym wydarzeniom i postaciom. Czyta się naprawdę szybko, a cała fabuła mocno wciąga. Świetna książka na prezent...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo sobie cenię pióro autora, który potrafi w dobry sposób połączyć swoją ogromną wiedzę z literacką fikcją. Dzięki temu jego książki są unikatowe i wyjątkowe. Wszystko poparte ogromnym doświadczenie i zdecydowanie jest on znawcą tematu, ponieważ sam ma za sobą kilka misji. Fabuła od razu wciąga! Ja czułam się jakbym sama brała udział w tych wszystkich sytuacjach które nam przytacza, czuła ten zapach Afganistanu i walczyła o lepsze jutro. Bardzo dobra książka!
Bardzo sobie cenię pióro autora, który potrafi w dobry sposób połączyć swoją ogromną wiedzę z literacką fikcją. Dzięki temu jego książki są unikatowe i wyjątkowe. Wszystko poparte ogromnym doświadczenie i zdecydowanie jest on znawcą tematu, ponieważ sam ma za sobą kilka misji. Fabuła od razu wciąga! Ja czułam się jakbym sama brała udział w tych wszystkich sytuacjach które...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie sądziłam, że książka z taką tematyką tak bardzo mnie wciągnie! Bardzo miłe zaskoczenie i powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem pióra autora. Wszystko jest bardzo rzetelnie i dokładnie rozpisane, a my czujemy się jakbyśmy sami przenieśli się do Afganistanu i brali udział w tych wszystkich akcjach. Mocny, bardzo nam odległy i inny świat, który szokuje i zadziwia. Zdecydowanie i mocno POLECAM!
Nie sądziłam, że książka z taką tematyką tak bardzo mnie wciągnie! Bardzo miłe zaskoczenie i powiem szczerze, że jestem pod wrażeniem pióra autora. Wszystko jest bardzo rzetelnie i dokładnie rozpisane, a my czujemy się jakbyśmy sami przenieśli się do Afganistanu i brali udział w tych wszystkich akcjach. Mocny, bardzo nam odległy i inny świat, który szokuje i zadziwia....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to