Wróć na stronę książki

Oceny książki Dziwne teleskopy

Średnia ocen
6,7 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
368
133

Na półkach:

Daniel Kalder to Brytyjczyk, który ponad 10 lat mieszkał w Rosji. Z jego obserwacji nad rosyjską rzeczywistością i żyjącymi tam ludźmi powstała niniejsza książka. Jako, iż staram się czytać wszystko, co dotyczy tego państwa, postanowiłem sięgnąć po "Dziwne teleskopy". Niestety, książka mnie bardzo rozczarowała. Jest napisana dość ciężkim językiem, na też bardzo dziwne podziały rozdziałów. Raziło mnie używanie przekleństw w sposób typowy dla angola. Podobnie tematy poruszane w książce oraz to, w jaki sposób porusza je autor prowadzą do szybkiego zmęczenia psychiki i odruchu wymiotnego. Obserwacje Kaldera może i są trafne dla Rosji lat 90-tych, ale od tego czasu bardzo dużo się zmieniło, i takich szaleńców, jakich portretuje w swojej książce, jest na szczęście coraz mniej. A dobór bohaterów też pozostawia dużo do życzenia - mam wrażenie, że Kalder w tej Rosji nie widział nic innego, niż samych takich wariatów. Książkę zdecydowanie odradzam.

Daniel Kalder to Brytyjczyk, który ponad 10 lat mieszkał w Rosji. Z jego obserwacji nad rosyjską rzeczywistością i żyjącymi tam ludźmi powstała niniejsza książka. Jako, iż staram się czytać wszystko, co dotyczy tego państwa, postanowiłem sięgnąć po "Dziwne teleskopy". Niestety, książka mnie bardzo rozczarowała. Jest napisana dość ciężkim językiem, na też bardzo dziwne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
39
15

Na półkach: ,

Kupiona przypadkiem okazała się moją osobistą książką roku. Kalder pisze błyskotliwie, zabawnie i lekko, jednak w żaden sposób nie spłyca to poruszanych przez niego tematów. Pozycja obowiązkowa dla antropologów (zwłaszcza lubiących Nigela Barleya) i wszystkich mierzących się z badawczą pracą terenową.

Kupiona przypadkiem okazała się moją osobistą książką roku. Kalder pisze błyskotliwie, zabawnie i lekko, jednak w żaden sposób nie spłyca to poruszanych przez niego tematów. Pozycja obowiązkowa dla antropologów (zwłaszcza lubiących Nigela Barleya) i wszystkich mierzących się z badawczą pracą terenową.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
297
207

Na półkach: , , , ,

W porównaniu do pierwszej książki tego Autora - rewelacja!

"Zagubiony kosmonauta" był wydawniczym debiutem D. Kaldera, gdzie niekiedy zdarzały mu się przebłyski, lecz często też mnie irytował - może wynikało to właśnie z jego "młodzieńczej" werwy (a na pewno charakteru) oraz braku doświadczenia w pisarskim warsztacie. "Dziwne teleskopy" to zdecydowany awans Autora.

W książce widać przede wszystkim dojrzałość Kaldera, który z większym wdziękiem i subtelnością prowadzi swoje badania, lecz jednocześnie przez cały czas pozostaje w swym dekadencko-nihilistycznym, czasem nieco prześmiewczym, postrzeganiu świata (wydaje mnie się, że "Historia brzydoty" U. Eco przeczytałby w jeden wieczór ;) ). Jego zafascynowanie zacofaniem i brzydotą jest niesamowite, w dodatku inteligentne, a zarazem całkiem luźne spostrzeżenia i uwagi sprawiają, że stwierdzenie „Rosja to nie miejsce, tylko stan umysłu” nabiera całkiem realnego wydźwięku. Po lekturze tej książki dostrzegam pewne podobieństwo do Jacka Hugo-Badera, być może jest to opinia na wyrost, lecz bierze się ona właśnie ze wspomnianych postrzeżeń, a także sposobu przeżywania doświadczeń – w końcu ilu dziennikarzy czy pisarzy zdecydowałoby się na zejście w podziemia Moskwy z człowiekiem, z którym przez parę tygodni nie można dojść do porozumienia i który przyjmuje leki uspokajające, tylko po to, żeby prawie wywinąć orła w ściekach i fekaliach całej metropolii?

Ta książka jest przede wszystkim o ludziach – o osobach nieszablonowych, które balansują na granicy między tym, co dopuszczalne a zakazane, między wyczuciem a nietaktem, między szaleństwem a lekką dewiacją światopoglądową. Właśnie ta niekonwencjonalność fascynuje Kaldera – pragnie ją poznać, niczym św. Tomasz musi ją dotknąć i ujrzeć na własne oczy, by uwierzyć w jej istnienie. Nie jest to jednak moim zdaniem spowodowane chęcią zaspokojenia własnych żądz – w tym wszystkim jest także jakby poczucie misji opowiedzenia światu o tych ludziach, o tych dziwnych teleskopach właśnie, które inaczej postrzegają otaczającą nas rzeczywistość. Jeżeli doda się do tego jeszcze całe garście humoru (koniecznie przejrzyj cytaty!), otrzymamy pozycję naprawdę nietuzinkową i godną polecenia osobom o różnych zainteresowaniach, niekoniecznie z Rosją związanymi.

W porównaniu do pierwszej książki tego Autora - rewelacja!

"Zagubiony kosmonauta" był wydawniczym debiutem D. Kaldera, gdzie niekiedy zdarzały mu się przebłyski, lecz często też mnie irytował - może wynikało to właśnie z jego "młodzieńczej" werwy (a na pewno charakteru) oraz braku doświadczenia w pisarskim warsztacie. "Dziwne teleskopy" to zdecydowany awans Autora.

W...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to