"Keep that Secret" oraz "Keep that Promise" od @killukitty
"Będziemy tacy, jacy od zawsze skrycie pragnęliśmy - niepokonani"
"On mi to obiecał.
Obiecał, że będziemy niepokonani"
Julie Brown to dziewczyna, która marzy by ukończyć liceum i dostać się na najlepszy uniwersytet w USA.
Całe życie podporządkowała pod naukę. Liczyła się tylko szkoła i jak najlepsze oceny.
Wszystko się zmieniło, kiedy pewnego dnia do klasy dołącza nowy uczeń Christopher. Nie można mu odmówić uroku osobistego i tego, że jest nieziemsko przystojny.
Julie przeczuwa, że chłopak sprowadzi na nią kłopoty i chce trzymać się od niego jak najdalej.
Chris ma jednak inne plany względem dziewczyny. Pozwala na poznanie się bliżej, opowiada jej o swojej przyszłości, która jest dla chłopaka bardzo trudna.
Na jaw wychodzą rodzinne tajemnice i sekrety. Dziewczyna poznaje prawdę o życiu jej rodziców, które wiedli przed jej narodzinami.
Chris ze względu na swoją przeszłość ma problemy z radzeniem sobie z własnymi emocjami. Bardzo często reaguje gniewem i agresją.
Można zauważyć, że ta dwójka mocno się kocha ale również mocno się wyniszczają. Nie zawsze miłość wystarcza by z kimś być. Czasem trzeba odpuścić i postawić siebie na pierwszym miejscu. Trzeba wybrać własne dobro.
Historia Julie i Chrisa nie jest jeszcze skończona. Może ich drogi znowu się połączą. Tylko czy tym razem im się uda?
Na kontynuację losów Chrisa i Julie zapraszam na wattpad autorki: killukitty "Keep that Forever"
"Keep that Secret" oraz "Keep that Promise" od @killukitty
"Będziemy tacy, jacy od zawsze skrycie pragnęliśmy - niepokonani"
"On mi to obiecał.
Obiecał, że będziemy niepokonani"
Julie Brown to dziewczyna, która marzy by ukończyć liceum i dostać się na najlepszy uniwersytet w USA.
Całe życie podporządkowała pod naukę. Liczyła się tylko szkoła i jak najlepsze oceny....
Kontynuacja losów Julie i Christophera musiała nieco u mnie poczekać na swoja kolej.Ale w końcu udało się i jest.
Czy jest bardziej intrygująca i jeszcze bardziej przeplatana tajemnicami i zawirowaniami emocjonalnymi ?
Przyznam szczerze, że ja osobiście po pierwszym tomiku liczyłam chyba na więcej.A tymczasem mam wrażenie, że dostalam nieco mniej ;)
Wiecie kochani jak to jest w życiu z planowaniem.Dobre plany mają to do siebie, że często lubią sie sypać i komplikować i to chyba przeważnie tylko dla zasady. Tak jak w przypadku naszych bohaterów, którzy przeszli już swoje i teraz ich plan zakładał juz tylko stabilne i spokojne studiowanie na uniwersytecie w Princeton.No ale cóż...
O ile poznanie współlokatorki Hailey, z którą Julie szybko zaczyna sie dogadywać zapowiadało dobry początek.Tak juz pojawienie sie Tylera, nie do konca i musiało coś popsuć.I popsuło, bowiem chlopak nie przypada do gustu Christopherowi, któremu znowu załącza sie zazdrościc. Ale nie to jest najgorsze a to, ze pewnego dnia ot tak, po prostu Christopher znika a wokół dziewczyny zaczynają dziać sie wyjatkowo dziwne rzeczy.A to wszystko przebiega w takim tempie, że chwilami ma sie wrażenie, że teleportacja czasowa faktycznie istnieje...
No wlasnie.I tu w moim mniemaniu jest pies pogrzebany. Ponieważ początek jest naprawdę świetnym wprowadzeniem, ktore w mgnieniu oka zmienia fabułę w pędzące pendolino. Powaznie. Wszystko tak szybko przeskakuje, że człowiek zaczyna gubić obraz tego co sie tam dzieje.I to chyba najbardziej mi tu przeszkadzało...bo szczerze nie mogłam sobie tego wyobrazić wizualnie, przez co nie odebrałam tej historii tak jak bym chciala.
Bardzo nad tym ubolewam, poniewaz cała historia jest ciekawa i warto ja przeczytac a przez to traci.
Mimo to czekam cierpliwie na trzeci tomik.;)
Hej hej ;)
👉Wolicie jednotomówki czy serie ?
Kontynuacja losów Julie i Christophera musiała nieco u mnie poczekać na swoja kolej.Ale w końcu udało się i jest.
Czy jest bardziej intrygująca i jeszcze bardziej przeplatana tajemnicami i zawirowaniami emocjonalnymi ?
Przyznam szczerze, że ja osobiście po pierwszym tomiku liczyłam chyba na więcej.A tymczasem mam wrażenie, że...
Keep That Promise.
Muszę przyznać, że tą historię też oceniam wysoko.
Dlatego, ponieważ tyle się działo.
Sam pomysł mnie porwał, a obecni bohaterowie są naprawdę świetni.
Nie będę pisać długich i monolicznych opinii.
Zawsze pisze je z sercem i od siebie.
Bohaterami są: Julie, Christopher, Liam i tajemniczy Tyler, którego dziewczyna z początku nie znosi. Zawsze pojawia się w nie odpowiednim momencie.
Julie próbuje się go pozbyć, ale chłopak nie daje za wygraną.
Z biegiem czasu wszyscy się zaprzyjaźniąją.
Julie kocha Chrisa.
Przeprowadzili się do Princeton, by uciec od przeszłości.
Ale jak to w życiu bywa.
Od przeszłości nigdy się nie ucieknie.
Ona tak naprawdę nie wie kim jest jej chłopak.
Nie ma pojęcia o tym, że ciągle ją oszukuje.
Czy Julie pozna prawdę na temat swojego chłopaka?
Czy się rozstaną przez pewną propozycję od Tylera?
Tego Wam nie zdradzę.
Moja ocena to: 10 /10 punktów.
Przeczytaj książkę, bo warto.
Do Zobaczenia.
Keep That Promise.
Muszę przyznać, że tą historię też oceniam wysoko.
Dlatego, ponieważ tyle się działo.
Sam pomysł mnie porwał, a obecni bohaterowie są naprawdę świetni.
Nie będę pisać długich i monolicznych opinii.
Zawsze pisze je z sercem i od siebie.
Bohaterami są: Julie, Christopher, Liam i tajemniczy Tyler, którego dziewczyna z początku nie znosi. Zawsze pojawia...
Julie Brown po zdaniu świetnie szkoły i złożeniu swoich papierów na wymarzną uczelnie. Tak spełnia swoje marzenie i dostaje się na wymarzony kierunek wraz ze swoim chłopakiem i najlepszym przyjacielem. Chłopak dziewczyny proponuje, że może zamieszkają razem, ale Julie pragnie zakosztować prawdziwie studenckiego życia. Tak dzięki temu, że chciała zamieszkać w akademiku tak poznaje Hailey z którą wspólnie łapie świetną relacje i stopniowo zaprzyjaźniają się. Dzięki dziewczynie Julie ma szanse wyjść na pierwszy studenckie imprezy. Julie miała nadzieje, że wszystko co złe zostaje za nią i Christem. Niestety los bywa przewrotny i pewna osoba, o której dziewczyna chciała zapomnieć pojawia się ponownie w ich życiu.
Christopher Drayer dostaje się na tą samą uczelnie co jego ukochana i jej przyjaciel, z którym ma nieco lepsze relacje niż pod czas jak po raz pierwszy on się pojawił w ich życiu. Po mimo jasnego sprzeciwu najlepszego przyjaciela Julie nie odpuszczał, aby zdobyć jej serce. Tak cała trójka dostaje się na tą uczelnie. Chcą trzymać się razem nie zamierzają zrywać ze sobą kontaktu. Niestety mroczna przeszłość Chrisa daje o sobie znać i po mimo tego, że Julie chciała od niej uciec to można powiedzieć, że łatwo mówić, ale trudniej zrobić. Po pojawieniu się ponownym w życiu Julie i Christa dawnego znajomego chłopaka to pojawiają się coraz częściej sekrety i rzeczy, o których dziewczyna nie wie. Co się wydarzy jak życiu Julie pojawi się Tyler? Czy zazdrość Chrisa weźmie górę? Czy Julie przyjmie propozycje Tylera? Czy Julie i Chris będą szczęśliwi? Ja wam tego nie zdradzę. Będziecie musieli sami poznać odpowiedź na te powyższe pytania oraz te które pojawią się wam podczas czytania.
Autorka ma bardzo lekkie pióro. Szczerze bardzo mi się przykro zrobiło, kiedy bardzo szybko skończyłam powieść. Przez książki Marty się bardzo szybko płynie. Jestem niezmiennie ciekawa co Marta wymyśliła dla nas w kolejnych świetnych książkach. Mam nadzieje, że nie każe nam długo czekać na kolejne fantastyczne powieści. Jestem ciekawa czym jeszcze Marta nas zaskoczy. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy Julie i Chrisa. Bo tak się książek nie kończy, jak to zrobiła Marta. Bardzo polecam!
Julie Brown po zdaniu świetnie szkoły i złożeniu swoich papierów na wymarzną uczelnie. Tak spełnia swoje marzenie i dostaje się na wymarzony kierunek wraz ze swoim chłopakiem i najlepszym przyjacielem. Chłopak dziewczyny proponuje, że może zamieszkają razem, ale Julie pragnie zakosztować prawdziwie studenckiego życia. Tak dzięki temu, że chciała zamieszkać w akademiku tak...
" On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokonani".
Kontynuacja losów Julie i Christophera. Wydawać się mogło, że wszystkie problemu pozostawili za sobą. Zaczynają studia, które miały być nowym etapem w ich życiu.Taki był plan, ale życie zweryfikowało wszystko po swojemu.
Myślałem, że ta część będzie bardziej spokojna cóż, byłam w błędzie. Pełno zawirowań, dylematów, tajemnic, które powodowały kłótnie w związku. Emocje które czuć podczas czytania.
Fabuła która pokazuję jak młodzieńcze wybory potrafią namieszać w życiu. Wypowiedziane w gniewie słowa zadają ból a cofnięcie ich nie będzie proste jakby się mogło wydawać.Akcja, niejednokrotnie podnosiła ciśnienie czytelnikowi.
Ich relacja jest trudna, mieli za sobą ciężka przeżycia.Z drugiej strony tylko oni wiedzieli, ile musieli poświęcić, aby być razem. Widać te uczucia , tą miłość w ich oczach. Zabolał brak zaufania w pewnych sytuacjach między tą dwójką. Myślałam, że po tym, co przeszli oni jako jedni będą razem przeciwko całemu światu.
W tej części bardzo namieszał tajemniczy chłopak,który wprowadzał mętlik w głowie dziewczyny.Miałam wrażenie, że robił niepotrzebne zamieszenie i prowokował Chrisa, aby pokazać jego wybuchowy charakter.
Christo bohater którego zawsze bedę bronić. Nie jest kryształowy bo nie ma takiego człowieka. Walczy, ze swoimi demonami oraz mrokiem który nadal chce go pochłonąć.Dla dziewczyny jest w stanie zrobić dosłownie wszystko, aby była bezpieczna.Na każdym kroku jej to udowadnia.Nie popieram jego tajemnic, które się nawarstwiały i doprowadziły do poważnych konsekwencji.
Słowa "obiecuję" po przeczytaniu tej części nabierze zupełnie innego znaczenia. Zakończenie, które załamie niejedno serce, ale cóż, może faktycznie tak miało być. Mam cichą nadzieję, że autorka nie postawiła definitywnej kropki w tej historii.
" On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokonani".
Kontynuacja losów Julie i Christophera. Wydawać się mogło, że wszystkie problemu pozostawili za sobą. Zaczynają studia, które miały być nowym etapem w ich życiu.Taki był plan, ale życie zweryfikowało wszystko po swojemu.
Szczerze mówiąc pierwsza cżęść zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.
Główna bohaterka jej przyjaciel Liam oraz jej chłopak w trójkę dostają się na studia w Princeton, gdzie dziewczyna zaprzyjaźnia się ze swoją współlokatorką, która jest jej całkowitym przeciwieństwem jest bardzo otwarta na wszelkie znajomości, gadatliwa oraz szalona, czyli jak wiadomo już po pierwszej części zupełne przeciwieństwo Julie. W drugiej części obserwujemy dalszy rozwój relacji Chris’a i Julie, ta jest bardzo przesłodzona i według mnie tworzona na siłę, widzimy również tą zazdrosną i toksyczną stronę chłopaka.
Zdecydowanie akcja dzieje się tutaj za szybko bohaterowie jakby teleportowali się w czasie, chwilę byli w jednym miejscu natomiast po chwili byli znowu w zupełnie innym miejscu. Relacja Julie z nową znajomą również bardzo szybko się rozwinęła bo nagle Hailey tak naprawdę z dnia na dzień stała się jej przyjaciółką. Szczerze przyznam, że zawiodłam się na tej części i po przeczytaniu pierwszej części która bardzo mi się podobała liczyłam na coś lepszego.
Szczerze mówiąc pierwsza cżęść zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.
Główna bohaterka jej przyjaciel Liam oraz jej chłopak w trójkę dostają się na studia w Princeton, gdzie dziewczyna zaprzyjaźnia się ze swoją współlokatorką, która jest jej całkowitym przeciwieństwem jest bardzo otwarta na wszelkie znajomości, gadatliwa oraz szalona, czyli jak wiadomo już po...
📚Marta Kulczyna "Keep that promise"
📖Wyd. @niezwykle
Julie rozpoczyna studia, lecz dalej nie może pogodzić się z tym co ją spotkało. Pewnego dnia poznaje swoją współlokatorkę, która jest jej przeciwieństwem. Blondynka chce pokazać jej czym jest życie na studiach. Poznaje także Tylera, który mówi jej, że jej chłopak ma na nią zły wpływ.
Chłopak Julie znika i zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Była dziewczyna Christophera także zaczyna mieszać Julie w głowie a to potęguje kolejne problemy.
Co takiego wydarzy się w życiu tej dwójki ?
Bardzo podoba mi się zmiana jaka nastąpiła w głównej bohaterce i pokazuje nam tutaj, że ona także może wprowadzić do swojego życia coś więcej niż tylko naukę. Widać, że bardzo jej na tym zależy aby w końcu mogła poczuć się inaczej niż do tej pory. Bardzo podobała mi się jej relacja z nową bohaterką, czyli jej współlokatorką. To właśnie ona pokazała jej jak to jest się bawić i żyć na luzie.
Christopher tak jak uważam nadal nie pasuje za bardzo do dziewczyny. Uważam, że to było dla niej toksyczne i szkodziło jej. Ona zasługuje na kogoś lepszego lub po prostu on mógłby się zmienić na lepsze. Uważam, że jeszcze nie dorósł tak naprawdę do poważnego związku i widać to po przeczytaniu ich historii.
Książkę czyta się lekko i szybko, więc jest to dla mnie ogromny plus. Nie było tu nic co spowodowało by u mnie nudę i to mi się podobało. Jedyne co mogło mi się tu nie podobać to właśnie relacja pomiędzy głównymi bohaterami, lecz taki był zamysł autorki i tego się trzymajmy.
Z niecierpliwością będę czekała na dalsze losy tych bohaterów, ponieważ zakończenie bardzo mnie zaciekawiło i sprawiło, że potrzebuje dowiedzieć się co będzie dalej.
📚Marta Kulczyna "Keep that promise"
📖Wyd. @niezwykle
Julie rozpoczyna studia, lecz dalej nie może pogodzić się z tym co ją spotkało. Pewnego dnia poznaje swoją współlokatorkę, która jest jej przeciwieństwem. Blondynka chce pokazać jej czym jest życie na studiach. Poznaje także Tylera, który mówi jej, że jej chłopak ma na nią zły wpływ.
Chłopak Julie znika i...
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Julie, Christopher i Liam rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton.
Dziewczyna niestety nadal nie może poradzić sobie z tym, co stało się w Redlands. Ma nadzieję, że nowe miejsce i nowa szkoła jej w tym pomogą.
Zaraz po przyjeździe poznaje Hailey oraz tajemniczego Tylera a wraz z nimi, studenckie życie.
Niestety jej szczęście nie trwa długo. Z dnia na dzień Christopher znika a ich związek wisi pod znakiem zapytania.
Czy ostrzeżenia przyjaciół co do Christophera okażą się prawdą?
Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne?
„Keep That Promise”, to kontynuacja losów Julie i Christophera z „Keep That Secret”. Mam co do niej mieszane uczucia. Książka od początku bardzo mi się ciągnęła, gdy doszłam do szóstego rozdziału, w końcu zaczęło się coś dziać i nawet się wykręciłam na chwilę, bo jak szybko akcja się zaczęła tak szybko się skończyła. Ogólnie książkę czytało się szybko i przyznam, że byłam bardzo ciekawa losów bohaterów aż do ostatniej strony. Jednak po części wkurzało mnie ich zachowanie , Relacja Julie i Christophera była dla mnie chora i trochę toksyczna. On robił co chciał, wiecznie przepraszał i obiecywał, Ona udawała ślepą i naiwną. Tayler też trochę działał mi na nerwy, bo zawsze wyrastał przed Julie jak grzyby po deszczu. Najlepszymi postaciami w tej książce była Hailey i Liam.
Dużym plusem było zakończenie, bo rozbudziło moja ciekawość do tego stopnia, że chętnie sięgnę po kontynuację.
Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania. Trzeba przyznać, że jeżeli książka miałaby mniej stron to też niczego by jej nie zabrakło, bo czasem opisy czy dodatkowe kłótnie były nużące.
Dodam na koniec że okładka jest prześliczna. Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia.
Ale to jest moje zdanie. Uważam, że każdy powinien sam przeczytać i wyrobić sobie własną opinię.
Czy polecam? Oczywiście myślę, że każdy znajdzie tu ciekawy element dla siebie 😉
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Julie, Christopher i Liam rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton.
Dziewczyna niestety nadal nie może poradzić sobie z tym, co stało się w Redlands. Ma nadzieję, że nowe miejsce i nowa szkoła jej w tym pomogą.
Zaraz po przyjeździe poznaje Hailey oraz tajemniczego Tylera a wraz z nimi, studenckie życie.
Niestety...
„Keep That Promise”, to kontynuacja losów Julie i Christophera z „Keep That Secret”.
Nie miałam jakiś dużych oczekiwań na temat tej części, bo pierwsza średnio mi się podobała. Ale ta jest odrobinę lepsza.
Bal maskowy jest tutaj fajnym rozwinięciem, ale przez większość książki nic się w sumie nie działo. Czas leciał bardzo, bardzo szybko.
Kończy się rozdział, zaczyna następny i nagle „następne dni…”.
Bohaterowie zaczynają studia. Mają po dwadzieścia lat, a zachowują się gorzej, niż dzieci. Ich zachowanie jest mega irytujące, nie wspominając o Julie, która jest z typu tych osób, która uważa, że „ja mam gorzej”.
A ten wątek z Tyler’em? Gościu pojawia się znikąd i wie o niej dużo, mimo że nigdy wcześniej się nie spotkali. Chris za to wie o nim dużo. Zna jego imię, skoro nikt wcześniej jego nie wymówił przy nim. Ale mogę się mylić, skoro nie było żadnego rozdziału z perspektywy Chrisa.
Ten nagły wyjazd Chrisa też był dziwny. Wyjeżdża coś załatwić. I nie wiem, wraca już może po dwóch rozdziałach? I właśnie w tym fakt, że ten czas leci za szybko. Myślę, że byłoby można jakoś lepiej o ciekawiej to rozbudować.
Ta pozycja zapowiadała się dobrze, koniec też był dobry, no ale ten środek… chyba wszystko się ze sobą nie kalkulowało.
Zdecydowanie jest za dużo niepotrzebnych opisów, które powoli zaczynają też męczyć.
Główni bohaterowie są toksyczni i cieszę się, że mają tego świadomość.
Nie mam już nic do dodania na jej temat, ale życzę powodzenia autorce w dalszym rozwoju.
„Keep That Promise”, to kontynuacja losów Julie i Christophera z „Keep That Secret”.
Nie miałam jakiś dużych oczekiwań na temat tej części, bo pierwsza średnio mi się podobała. Ale ta jest odrobinę lepsza.
Bal maskowy jest tutaj fajnym rozwinięciem, ale przez większość książki nic się w sumie nie działo. Czas leciał bardzo, bardzo szybko.
Julie, Christopher i Liam po przejściach
w Redlands rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton. Jednak to co się tam wydarzyło odcisnęło bardzo duże piętno na psychice Julie.
Po przyjeździe do akademika bohaterka poznaje swoją współlokatorkę Hailey,
z którą łatwo łapie wspólny język. Wprowadza ją ona także w życie studenckie, którego Julie chce spróbować.
W między czasie dziewczyna poznaje Tylera, który bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić. Christopherowi jednak to nie pasuje. Znowu pokazuje on swoją zazdrosną i niebezpieczną stronę.
Bohaterka już nie wie co ma o tym myśleć,
w końcu Christopher znika bez śladu. Kłótnie, zazdrość i inne problemy nie dają Julie spokoju. Czy bohaterce uda się z nimi uporać? Czy ich związek przetrwa tę próbę?
❗️uwaga mini spojlery❗️
Po plot twiście, który dała nam autorka w poprzedniej części, miałam bardzo duże oczekiwania co do tej książki. Liczyłam, że wątek zostanie w jakiś sposób pociągnięty dalej, nie wiem w jaki natomiast się zawiodłam.
Na plus napewno postać Hailey, która okazała się dużym wsparciem dla Julie i pokazała jej czym jest przyjaźń. Bardzo polubiłam ich duet i to jaki vibe dawały razem.
Polubiłam też Tylera, tak szczerze to bardziej niż Christophera. Uważam, że związek Christophera i Julie był bardzo toksyczny, a para nie była jeszcze na niego gotowa. Zamiast pracować nad swoją przeszłością Christopher stale uciekał.
Nadal nie znam prawdziwej twarzy Chrisa. Pogubiłam się w tym jego byciu,,mafiozą”, a normalnym człowiekiem. Sprawił Julie bardzo dużo przykrości i myślał, że prezentami jej to wynagrodzi.
Poruszyła mnie historia z dzieciństwa Chrisa i o jego rodzicach jednak uważam, że ten wątek przemocy jest teraz bardzo na siłę wciskany do książek.
Mimo wszystko historię czytało mi się bardzo szybko, a zakończenie mi się podobało. Jestem ciekawa co autorka przyszykuje dla nas w kolejnym tomie
Julie, Christopher i Liam po przejściach
w Redlands rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton. Jednak to co się tam wydarzyło odcisnęło bardzo duże piętno na psychice Julie.
Sięgając po tę książkę, miałam bardzo duże oczekiwania co do niej. Niestety moje oczekiwania nie zostały spełnione, tak jak tego chciałam.
* Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to to w jak szybki sposób zmieniał się czas akcji. W jednym akapicie mogli oni być na basenie, a w drugim już byli późnym wieczorem w domu lub nawet akcja toczyła się dzień czy dwa później. Strasznie mnie to denerwowało ponieważ nie mogłam się zorientować co się dzieje.
* Bardzo częste powtarzanie jednych i tych samych slow. Nie umiałabym zliczyć ile razy padło w tej książce słowo „cholera”. Na początku nie przeszkadzało mi to tak bardzo, ale niestety już po paru rozdziałach miałam tego dość, a niestety to słowo powtarza się retorycznie przez cała książkę. Tak samo przekleństwa, które były niepotrzebne lub wstawione miejscach, gdzie nawet nie pasowały.Były tam tylko, żeby być.
* Zachowanie bohaterów w niektórych momentach bylo tak irytujące, że momentami musiałam aż odłożyć książkę. Julie zachowywała się jak typowa „pick me girl”.. Bardzo irytujące i nie do wytrzymania były wahania nastroju każdego bohatera. Przez pol strony julie i Chris mogli się kłócić i wyzywać, a nagle po paru zdaniach już mówili do siebie kocham cię i działo się to bardzo, ale to bardzo często. Toksyczna relacja ciągnąca się przez cała książkę, która była aż męcząca. Wydaje mi się, że Chris miał być wykreowany jako ten tajemniczy bad boy z trudną przeszłością, co niestety złe wyszło. Szemrane interesy i zachowywanie się jak największy śmieć wobec głównej bohaterki. Przeprosiny gdy tylko coś odwalił i kupowanie drogich prezentów, bo przecież pieniądze są najważniejsze. Najśmieszniejsze było to jak wyłączał telefon i Julie nie mogła sie z nim skontaktować, bo robił te swoje interesy.Hailey też byla irytująca, ponieważ moim zdaniem wszędzie się wciskała i próbowała wszędzie być. Sama relacja jej z Julie była bardzo dziwna, ponieważ dziewczyna nazywały się „przyjaciółkami” znając się niecały tydzień. Tyler za to był nachalny, przynajmniej z samego początku. Non stop się pytał Julie, czy nie mogą wyjść wreszcie na kawę, czy nie mogą wyjść mimo, że cały czas słyszał odmowę ze strony głównej bohaterki. Śmiesznym tez było to, jak cały czas wyzywała Tylera, że nie chce mieć z nim nic wspólnego, a przy ich kolejnym spotkaniu mówiła. że jednak nie jest zły, gdzie jeszcze na kolejnym znowu mówiła ze go nienawidzi XDD. Tak samo relacja między Chrisem a Tylerem. Na jednej stronie sie nienawidzą i sie biją, a na drugiej już są ziomeczkami i i normalnie ze sobą rozmawiają. Jedynym bohaterem, którego tam tolerowałam był Liam. Był jedynym ogarniętym i niewlurzajacym bohaterem, więc jego akurat będę w miarę dobrze wspominać.
Strasznie męczyłam się czytając tę książkę i sam pomysł na fabule nie był zły. Na przykład bardzo podobał mi się pomysł z tym balem maskowym, aczkolwiek nie było to przedstawione tak jak na to liczyłam. Odczułam jakby było to zwykle studenckie życie, które toczy się wokół imprez i zakupów.
Z stylem pisania autorki niestety się nie polubiłam. Z samym stylem pisania autorki się niestety nie polubiłam. Zdania były zbyt płytkie i puste, ale za to rozbudowane przy ubiorze danego bohatera, co moim zdaniem było to niepotrzebne. Bardzo się zawiodłam na tej pozycji i nie mam w planach sięgnąć po kolejny tom.
Ocena: 1,5/5 ☆
Sięgając po tę książkę, miałam bardzo duże oczekiwania co do niej. Niestety moje oczekiwania nie zostały spełnione, tak jak tego chciałam.
* Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to to w jak szybki sposób zmieniał się czas akcji. W jednym akapicie mogli oni być na basenie, a w drugim już byli późnym wieczorem w domu lub nawet akcja toczyła się dzień czy dwa później. Strasznie...
•Keep that promise 2,75/5⭐️
•Wydawnictwo: Niezwykłe
•Autor: Marta Kulczyna
(współpraca)
Miałam pozytywne nastawienie co do tego tytułu i muszę przyznać, że się zawiodłam :( Widziałam fantastyczną promocję patronek i miałam nadzieję, że ta historia, również mnie zachwyci – niestety się tak nie stało.
Zacznę od plusów, a więc całą historię mi się bardzo szybko czytało. 200 stron pochłonęłam dosłownie w jeden wieczór! Mimo to, do stylu pisania autorki mam mieszane uczucia. Był on bardzo prosty, a książka według mnie chaotycznie napisana. Co chwilę coś się działo i moim zdaniem było wprowadzone za dużo wątków.
Fabuła była ciekawa, ale może gdyby inaczej i bardziej dokładnie ją rozpisano – to czytelnik czytałby ją z większą chęcią, ale kto to wie?
Poprzez takie wykreowanie bohaterów, średnio mogłam ich poznać. Nie miałam dzięki temu możliwości, aby przeżywać wszystkich wydarzeń razem z nimi i odczuwać ich emocję.
Przez całą książkę nie czułam żadnej ciekawości związanej z następującymi wydarzeniami, a uważam, że to jest w czytaniu najważniejsze.
Momentami relacja pomiędzy Julie, a Chrisem była toksyczna. Po wielu kłótniach, nie wyjaśniali ich sobie, a jedynie godzili się słowami „nie chcę się z tobą kłócić” - to bywało irytujące.
Zakończenie tego tytułu mnie zaskoczyło! Kompletnie się tego nie spodziewałam, ale uważam, że pomimo wszystko – takie powinno być. Możliwe, że sięgnę po dalszy tom trylogii, aby dowiedzieć się o kolejnych losach bohaterów!
•Keep that promise 2,75/5⭐️
•Wydawnictwo: Niezwykłe
•Autor: Marta Kulczyna
(współpraca)
Miałam pozytywne nastawienie co do tego tytułu i muszę przyznać, że się zawiodłam :( Widziałam fantastyczną promocję patronek i miałam nadzieję, że ta historia, również mnie zachwyci – niestety się tak nie stało.
Zacznę od plusów, a więc całą historię mi się bardzo szybko czytało. 200...
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Recenzja:
Miałam duże oczekiwania do tej książki, które szybko odeszły w zapomnienie, gdy tylko zaczęłam czytać pierwszy rozdział. Styl pisania autorki był dla mnie dziecinny i od razu z nim się nie polubiłam. Myślałam, że może chociaż fabuła będzie jakaś ciekawa i nie będzie mi to tak bardzo przeszkadzało w jaki sposób było napisane. Ale nie, gdyż to co się tam działo to jest jakiś nieśmieszny żart.
Zacznijmy od początku. Główni bohaterowie wyjeżdżają na studia, gdzie Julie poznaje swoją współlokatorkę. W sposób jaki została wykreowany już na starcie chciałam wyrzucić tą książkę przez okno, Hailey była tak irytująca. Ale to nie jedyna postać, która mi nie przypadła do gustu, ponieważ wszyscy tak byli jacyś dziwni, jedynie Liam był w porządku i jakoś ratował tą książkę. Miałam wrażenie, że Chris chce być typowym bad boy’em, ale coś mu nie wyszło. Julie jest strasznie dziecinna jak na swój wiek i dosłownie cały czas się czymś ekscytuje. Tyler za to był jakimś dziwnym typem, który nagle się pojawił i zaczął się z nimi kumplować.
Autorka co chwilę zmieniała akcje i zamiast jakoś to rozdzielić to dosłownie zdanie po zdaniu był inny czas i inne miejsce, a ja nie wiedziałam o co chodzi. Dialogi były strasznie płytkie o ile w ogóle były, bo większość wypowiedzi była opisywana. Bohaterowie co chwilę wypowiadali słowo „cholera” i to nawet w tak nie potrzebnych sytuacjach, że odczuwało się, że były tam wciśnięte na siłę. W książce zostały też wielokrotnie użyte polskie przysłowia, a oni przecież są w Stanach Zjednoczonych i nie ma opcji, żeby je znali. Widać, że autorka o tym zapomniała, bo gdy Julie była w barze to normalnie sprzedali jej alkohol w wieku 19 lat, gdzie w USA można pić od 21, a dosłownie kilka kartek później do klubu sprawdzali pełnoletność, tak jakby przypomniała sobie o kraju w jakim się znajdują. Chris często używał w stosunku do Julie określenia „ptaszynko” co automatycznie powodowało, że mnie coś wewnętrznie skręcało i zamykałam książkę.
Czytanie tego było dla mnie ogromnym wyzwaniem, gdyż wiele razy pragnęłam rzucić tą książką na drugi koniec pokoju i już nigdy po nią nie sięgnąć. Dosłownie nic w tej książce mi się nie podobało oprócz Liama, który jakkolwiek był normalną postacią. Nie polecam „Keep that promise” i napewno nie sięgnę po kontynuację tej historii.
Keep that promise - Marta Kulczyna
Ocena: 1/5 ⭐️
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]
Recenzja może zawierać spoilery!
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Recenzja:
Miałam duże oczekiwania do tej książki, które szybko odeszły w zapomnienie, gdy tylko zaczęłam czytać pierwszy rozdział. Styl pisania autorki był dla mnie dziecinny i od razu z...
Muszę przyznać, że naprawdę bardzo zawiodłam się na tej książce. Może nie przez samą fabułę, chociaż ta też nie była powalająca, jednak tym co mi się najbardziej nie podobało był styl pisania autorki.
Zacznę od tego, że ta fabuła to było dla mnie zwykłe studenckie życie, w którym dodano takie rzeczy jak np. nielegalne wyścigi samochodowe czy jakieś szemrane interesy. Jednak moim zdaniem było to tam zupełnie niepotrzebne. Szczerze wyglądało to tak jakby było tylko po to, by coś się działo w tej książce, jednak zbyt sztucznie wstawione.
Bohaterowie strasznie mnie denerwowali, a ich dialogi były według mnie bardzo żenujące. Główny bohater był toksyczny, przez co miałam ochotę aż odłożyć książkę jak tylko się pojawiał. Jedną z rzeczy, przez którą nie raz aż mnie skręcało z zażenowania było przezwisko, którym Chris zwracał się do Julie. "Ptaszynko". No w moim odczuciu nie brzmi to za dobrze. Jeszcze jedną dziwną rzeczą była dla mnie znajomość Julie z jej współlokatorką, ponieważ główna bohaterka, tydzień po poznaniu dziewczyny już była w stanie nazwać ją przyjaciółką. Dla mnie nie wygląda to zbyt naturalnie, by po tygodniu znajomości już nazywać kogoś przyjacielem, no niestety jakoś bardzo dziwnie to wyglądało.
Wracając do stylu pisania autorki, bo to on w głównej mierze sprawił moją zaniżoną ocenę. Zdania były bardzo ogólnikowe typu:
"Do rozmowy włącza się Chris."
"Max podchodzi do drzwi."
Po prostu momentami brakowało mi w nich jakiegoś rozwinięcia, zwyczajnie były dla mnie zbyt puste. Dodatkowo masa niepotrzebnych opisów. Cały czas były opisywane stroje bohaterów, moim zdaniem lepiej dodać coś ciekawszego do fabuły niż ciągle czytać o tym jak teraz ubrany jest dany bohater.
Przekleństwa.
Nie zliczę ile razy użyto słowo "cholera". Naprawdę mam już dość tego słowa na następne pięć lat, tyle razy tam występuje. Pomijając to, że przekleństw była masa, to były one wciskane w totalnie losowych miejscach, gdzie nawet nie pasowały. Były tam tylko po to, żeby koniecznie je gdzieś wsadzić.
W dzisiejszej recenzji to tyle, niestety ta historia nie przypadła mi do gustu i raczej już nie sięgnę po kolejny tom:(
Współpraca reklamowa
Muszę przyznać, że naprawdę bardzo zawiodłam się na tej książce. Może nie przez samą fabułę, chociaż ta też nie była powalająca, jednak tym co mi się najbardziej nie podobało był styl pisania autorki.
Zacznę od tego, że ta fabuła to było dla mnie zwykłe studenckie życie, w którym dodano takie rzeczy jak np. nielegalne wyścigi samochodowe czy jakieś...
Julie i Chris wraz z przyjacielem dziewczyny, Liamem rozpoczynają studia na wymarzonym uniwersytecie Julie. Początkowo wszystko układa się po myśli dziewczyny. Poznaje swoją nową współlokatorkę, w której od razu znajduje przyjaciółkę godną zaufania. Studenckie życie już od dawna ciekawiło Julie, a ta zamierza jak najlepiej je wykorzystać.
Na jej drodze staje pewien chłopak, który swoją arogancją nie wzbudził w niej pozytywnych emocji. Tyler zaciekawiony Julie co chwila na nią wpada i zaczepia, co nie spodobało się Chrisowi.
Postać Chrisa w drugiej części jest, cóż… inna. W „Keep That Secret” pokochałam tego chłopaka całym sercem, a tutaj w każdej scenie z jego udziałem wzbudzał we mnie odrazę. Być może taki był zamysł autorki, lecz mi nie przypadło to do gustu.
Powtarzalny schemat kłotni i zgody praktycznie chwilę później był męczący, gdyż przewijał się przez całą książkę, a ja miałam wrażenie, że nie znajduje się tam nic innego. To samo można powiedzieć o stereotypie „studenckiego życia”, które polegać ma na ciągłych imprezach. Było to równie męczące, gdyż chciałam troszkę więcej poczytać o jej życiu na uczelni, a nie na domówkach u przypadkowych ludzi.
Zachowania Christophera można niejako tłumaczyć ciężką przeszłością, która po części ciągnie się w ich teraźniejszości, lecz to było po prostu toksyczne. Ciągłe zniknięcia chłopaka oraz brak wyjaśnień były męką dla blondynki, przez co ta nie widziała w nim oparcia w trudnych momentach.
Jego zachowanie na końcu książki również było niezrozumiałe i nie za bardzo przypadło mi do gustu.
Jako patronka pierwszego tomu byłam zachwycona tą dwójką i dozgonnie wdzięczna, że mogłam pojawić się na skrzydełku. Tutaj byłam ogromnie ciekawa ich dalszych losów, lecz nie za bardzo mogę powiedzieć tutaj coś dobrego. Styl Marty jest przyjemny i lekki, przez co przepłynęłam książkę. Życzę Marcie dalszych sukcesów i samych świetnych premier.
Kończąc, książka nie jest czymś, po co sięgnęłabym po raz kolejny.
Julie i Chris wraz z przyjacielem dziewczyny, Liamem rozpoczynają studia na wymarzonym uniwersytecie Julie. Początkowo wszystko układa się po myśli dziewczyny. Poznaje swoją nową współlokatorkę, w której od razu znajduje przyjaciółkę godną zaufania. Studenckie życie już od dawna ciekawiło Julie, a ta zamierza jak najlepiej je wykorzystać.
@rewi.books
Wolicie jednotomówki czy serię?🙂
U mnie różnie z tym bywa. Dość często zdarza się, że kontynuacja książki nie jest tak dobra jak pierwsza część.
,,Keep That Promise" to kontynuacja ,, Keep that Secret". Należy zacząć czytanie od pierwszej części, ponieważ pogubicie się.
Pierwsza część tej książki bardzo mi się podobała. Czekałam z niecierpliwością na następną część. Miałam pewne obawy jak to będzie z dalszą historią ale po paru stronach odeszły one w zapomnienie.
W życiu głównych bohaterów wiele się zmienia. Rozpoczynają studia , z daleka od domów.
Julie zaczyna korzystać z życia studenckiego. Widać ogromną zmianę u niej. Można powiedzieć, że na lepsze. Już nie spędza całych dni na nauce.
Oczywiście nie mogło być tak kolorowo.
Mamy nowych bohaterów. Hailey współlokatorkę, Julię, która jest bardzo sympatyczną postacią. Poznajemy również Tylera, chłopaka który trochę namiesza ale i tak go polubiłam.
W związku Julie i Christophera też wiele się będzie się działo. Sekrety chłopaka nie będą pozytywnie wpływać na ich związek. Momentami Christopher zaczął mnie już denerwować.
Książkę czytało mi się świetnie od pierwszej strony. Wiele się w niej działo więc nie było czasu na nudę.
A zakończenie? Wow... Potrzebuje trzeciej części na już 😃
@rewi.books
Wolicie jednotomówki czy serię?🙂
U mnie różnie z tym bywa. Dość często zdarza się, że kontynuacja książki nie jest tak dobra jak pierwsza część.
,,Keep That Promise" to kontynuacja ,, Keep that Secret". Należy zacząć czytanie od pierwszej części, ponieważ pogubicie się.
Pierwsza część tej książki bardzo mi się podobała. Czekałam z niecierpliwością na następną...
Pamiętacie historię Brown i Drayera? Chcę wam przedstawić dalsze ich losy.
Julie, Liam i Christopher wyjeżdżają razem na studia, jednak są pewne tajemnice jakie skrywa Drayer.
Tutaj poznajemy całkowicie innych bohaterów niż w pierwszym tomie. Widać ich zmianę, która mi się mega podobała od samego początku.
Jednak oczywiście nic nie może trwać wiecznie prawda? Autorka od samego początku dostarcza nam emocji ( przynajmniej ja je czułam od samego początku). Tak jak nudził mnie na początku pierwszy tom, tak tutaj wyciągnęłam się w historię od pierwszego słowa. Jestem niezmiernie dumna z samej bohaterki.
W KTS poznajemy ją jako dziewczynę, która dobrze się uczy i pochodzi z dobrej rodziny. Tak tutaj mamy całkowicie inną Julie.
Brown chce zaznać prawdziwego studenckiego życia co jej się udaje. Dostaje ogromną szansę na cudowny staż studencki.
Natomiast Christopher jest tutaj moim zdaniem bardziej czułym i słodkim chłopaczkiem z sąsiedztwa. Wiadomo, że to tylko pozory dla samej zainteresowanej.
Moim zdaniem chłopak musi naprawdę dużo przepracować, bo w tym tomie dowiadujemy się trochę o jego przeszłości, która daje o sobie znać w pewnym momencie.
Opisy były fajnie rozwinięte i zdecydowanie lepiej mi się ją czytało niż pierwszy tom. Rozdziały lekko krótkie jak dla mnie, ale dzięki temu również się ją czytało dość szybko.
Oceniam książkę na:
♾️⭐|5️⃣⭐
Jeśli zastanawiacie się nad tym czy zapoznać się z losami bohaterów nie czekajcie. Biegnijcie po swój egzemplarz!
Pamiętacie historię Brown i Drayera? Chcę wam przedstawić dalsze ich losy.
Julie, Liam i Christopher wyjeżdżają razem na studia, jednak są pewne tajemnice jakie skrywa Drayer.
Tutaj poznajemy całkowicie innych bohaterów niż w pierwszym tomie. Widać ich zmianę, która mi się mega podobała od samego początku.
Jednak oczywiście nic nie może trwać wiecznie prawda? Autorka...
Nie wiem co powiedzieć. Już druga część powala z nóg. Jest to kontynuacja historii Chrisa i Julie, ale już jako para, która wyjeżdża na studia. Jestem naprawdę zaskoczona dosłownie WSZYSTKIM. Wszystko jest świetnie opisane przez samą autorkę, która nie pozwala czytelnikowi się zanudzić. Ciągle się coś dzieje - co jest dla mnie naprawdę ogromnym plusem. Historia, jak i sama okładka jest naprawdę piękna, co każdemu naprawdę polecam po nią sięgnąć. Są w niej zawarte bardzo ważne tematy. Dziewczyna czuje się nadal niebezpiecznie i źle, jak jej chłopak nie odzywa się do niej po kilku dniach w interesach. Bardzo można się wkręcić w treść. Szczerze, oczekiwałam takiego zakończenia. Sama, jak się wczułam w bohaterkę, marzyłam by zrobić przerwę od Chrisa.
Prawda, troszczy sie o nia, ale „chwilowe zerwanie" naprawde było tu Potrzebne. Czekam na nastepny wydany tom. Nie spodziewałam sie, ale ta seria równiez nalezy do moich ulubionych, a wiele z was wie, jaka jestem wybredna.
Nie wiem co powiedzieć. Już druga część powala z nóg. Jest to kontynuacja historii Chrisa i Julie, ale już jako para, która wyjeżdża na studia. Jestem naprawdę zaskoczona dosłownie WSZYSTKIM. Wszystko jest świetnie opisane przez samą autorkę, która nie pozwala czytelnikowi się zanudzić. Ciągle się coś dzieje - co jest dla mnie naprawdę ogromnym plusem. Historia, jak i sama...
"Keep that Secret" oraz "Keep that Promise" od @killukitty
"Będziemy tacy, jacy od zawsze skrycie pragnęliśmy - niepokonani"
"On mi to obiecał.
Obiecał, że będziemy niepokonani"
Julie Brown to dziewczyna, która marzy by ukończyć liceum i dostać się na najlepszy uniwersytet w USA.
Całe życie podporządkowała pod naukę. Liczyła się tylko szkoła i jak najlepsze oceny.
Wszystko się zmieniło, kiedy pewnego dnia do klasy dołącza nowy uczeń Christopher. Nie można mu odmówić uroku osobistego i tego, że jest nieziemsko przystojny.
Julie przeczuwa, że chłopak sprowadzi na nią kłopoty i chce trzymać się od niego jak najdalej.
Chris ma jednak inne plany względem dziewczyny. Pozwala na poznanie się bliżej, opowiada jej o swojej przyszłości, która jest dla chłopaka bardzo trudna.
Na jaw wychodzą rodzinne tajemnice i sekrety. Dziewczyna poznaje prawdę o życiu jej rodziców, które wiedli przed jej narodzinami.
Chris ze względu na swoją przeszłość ma problemy z radzeniem sobie z własnymi emocjami. Bardzo często reaguje gniewem i agresją.
Można zauważyć, że ta dwójka mocno się kocha ale również mocno się wyniszczają. Nie zawsze miłość wystarcza by z kimś być. Czasem trzeba odpuścić i postawić siebie na pierwszym miejscu. Trzeba wybrać własne dobro.
Historia Julie i Chrisa nie jest jeszcze skończona. Może ich drogi znowu się połączą. Tylko czy tym razem im się uda?
Na kontynuację losów Chrisa i Julie zapraszam na wattpad autorki: killukitty "Keep that Forever"
"Keep that Secret" oraz "Keep that Promise" od @killukitty
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Będziemy tacy, jacy od zawsze skrycie pragnęliśmy - niepokonani"
"On mi to obiecał.
Obiecał, że będziemy niepokonani"
Julie Brown to dziewczyna, która marzy by ukończyć liceum i dostać się na najlepszy uniwersytet w USA.
Całe życie podporządkowała pod naukę. Liczyła się tylko szkoła i jak najlepsze oceny....
Druga część zdecydowanie pobija pierwszą, widać że autorka rozwinęła skrzydła. Umieram z ciekawości co dalej i jak zakończy się cała trylogia.
Druga część zdecydowanie pobija pierwszą, widać że autorka rozwinęła skrzydła. Umieram z ciekawości co dalej i jak zakończy się cała trylogia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHej hej ;)
👉Wolicie jednotomówki czy serie ?
Kontynuacja losów Julie i Christophera musiała nieco u mnie poczekać na swoja kolej.Ale w końcu udało się i jest.
Czy jest bardziej intrygująca i jeszcze bardziej przeplatana tajemnicami i zawirowaniami emocjonalnymi ?
Przyznam szczerze, że ja osobiście po pierwszym tomiku liczyłam chyba na więcej.A tymczasem mam wrażenie, że dostalam nieco mniej ;)
Wiecie kochani jak to jest w życiu z planowaniem.Dobre plany mają to do siebie, że często lubią sie sypać i komplikować i to chyba przeważnie tylko dla zasady. Tak jak w przypadku naszych bohaterów, którzy przeszli już swoje i teraz ich plan zakładał juz tylko stabilne i spokojne studiowanie na uniwersytecie w Princeton.No ale cóż...
O ile poznanie współlokatorki Hailey, z którą Julie szybko zaczyna sie dogadywać zapowiadało dobry początek.Tak juz pojawienie sie Tylera, nie do konca i musiało coś popsuć.I popsuło, bowiem chlopak nie przypada do gustu Christopherowi, któremu znowu załącza sie zazdrościc. Ale nie to jest najgorsze a to, ze pewnego dnia ot tak, po prostu Christopher znika a wokół dziewczyny zaczynają dziać sie wyjatkowo dziwne rzeczy.A to wszystko przebiega w takim tempie, że chwilami ma sie wrażenie, że teleportacja czasowa faktycznie istnieje...
No wlasnie.I tu w moim mniemaniu jest pies pogrzebany. Ponieważ początek jest naprawdę świetnym wprowadzeniem, ktore w mgnieniu oka zmienia fabułę w pędzące pendolino. Powaznie. Wszystko tak szybko przeskakuje, że człowiek zaczyna gubić obraz tego co sie tam dzieje.I to chyba najbardziej mi tu przeszkadzało...bo szczerze nie mogłam sobie tego wyobrazić wizualnie, przez co nie odebrałam tej historii tak jak bym chciala.
Bardzo nad tym ubolewam, poniewaz cała historia jest ciekawa i warto ja przeczytac a przez to traci.
Mimo to czekam cierpliwie na trzeci tomik.;)
Hej hej ;)
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to👉Wolicie jednotomówki czy serie ?
Kontynuacja losów Julie i Christophera musiała nieco u mnie poczekać na swoja kolej.Ale w końcu udało się i jest.
Czy jest bardziej intrygująca i jeszcze bardziej przeplatana tajemnicami i zawirowaniami emocjonalnymi ?
Przyznam szczerze, że ja osobiście po pierwszym tomiku liczyłam chyba na więcej.A tymczasem mam wrażenie, że...
Keep That Promise.
Muszę przyznać, że tą historię też oceniam wysoko.
Dlatego, ponieważ tyle się działo.
Sam pomysł mnie porwał, a obecni bohaterowie są naprawdę świetni.
Nie będę pisać długich i monolicznych opinii.
Zawsze pisze je z sercem i od siebie.
Bohaterami są: Julie, Christopher, Liam i tajemniczy Tyler, którego dziewczyna z początku nie znosi. Zawsze pojawia się w nie odpowiednim momencie.
Julie próbuje się go pozbyć, ale chłopak nie daje za wygraną.
Z biegiem czasu wszyscy się zaprzyjaźniąją.
Julie kocha Chrisa.
Przeprowadzili się do Princeton, by uciec od przeszłości.
Ale jak to w życiu bywa.
Od przeszłości nigdy się nie ucieknie.
Ona tak naprawdę nie wie kim jest jej chłopak.
Nie ma pojęcia o tym, że ciągle ją oszukuje.
Czy Julie pozna prawdę na temat swojego chłopaka?
Czy się rozstaną przez pewną propozycję od Tylera?
Tego Wam nie zdradzę.
Moja ocena to: 10 /10 punktów.
Przeczytaj książkę, bo warto.
Do Zobaczenia.
Keep That Promise.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że tą historię też oceniam wysoko.
Dlatego, ponieważ tyle się działo.
Sam pomysł mnie porwał, a obecni bohaterowie są naprawdę świetni.
Nie będę pisać długich i monolicznych opinii.
Zawsze pisze je z sercem i od siebie.
Bohaterami są: Julie, Christopher, Liam i tajemniczy Tyler, którego dziewczyna z początku nie znosi. Zawsze pojawia...
Julie Brown po zdaniu świetnie szkoły i złożeniu swoich papierów na wymarzną uczelnie. Tak spełnia swoje marzenie i dostaje się na wymarzony kierunek wraz ze swoim chłopakiem i najlepszym przyjacielem. Chłopak dziewczyny proponuje, że może zamieszkają razem, ale Julie pragnie zakosztować prawdziwie studenckiego życia. Tak dzięki temu, że chciała zamieszkać w akademiku tak poznaje Hailey z którą wspólnie łapie świetną relacje i stopniowo zaprzyjaźniają się. Dzięki dziewczynie Julie ma szanse wyjść na pierwszy studenckie imprezy. Julie miała nadzieje, że wszystko co złe zostaje za nią i Christem. Niestety los bywa przewrotny i pewna osoba, o której dziewczyna chciała zapomnieć pojawia się ponownie w ich życiu.
Christopher Drayer dostaje się na tą samą uczelnie co jego ukochana i jej przyjaciel, z którym ma nieco lepsze relacje niż pod czas jak po raz pierwszy on się pojawił w ich życiu. Po mimo jasnego sprzeciwu najlepszego przyjaciela Julie nie odpuszczał, aby zdobyć jej serce. Tak cała trójka dostaje się na tą uczelnie. Chcą trzymać się razem nie zamierzają zrywać ze sobą kontaktu. Niestety mroczna przeszłość Chrisa daje o sobie znać i po mimo tego, że Julie chciała od niej uciec to można powiedzieć, że łatwo mówić, ale trudniej zrobić. Po pojawieniu się ponownym w życiu Julie i Christa dawnego znajomego chłopaka to pojawiają się coraz częściej sekrety i rzeczy, o których dziewczyna nie wie. Co się wydarzy jak życiu Julie pojawi się Tyler? Czy zazdrość Chrisa weźmie górę? Czy Julie przyjmie propozycje Tylera? Czy Julie i Chris będą szczęśliwi? Ja wam tego nie zdradzę. Będziecie musieli sami poznać odpowiedź na te powyższe pytania oraz te które pojawią się wam podczas czytania.
Autorka ma bardzo lekkie pióro. Szczerze bardzo mi się przykro zrobiło, kiedy bardzo szybko skończyłam powieść. Przez książki Marty się bardzo szybko płynie. Jestem niezmiennie ciekawa co Marta wymyśliła dla nas w kolejnych świetnych książkach. Mam nadzieje, że nie każe nam długo czekać na kolejne fantastyczne powieści. Jestem ciekawa czym jeszcze Marta nas zaskoczy. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy Julie i Chrisa. Bo tak się książek nie kończy, jak to zrobiła Marta. Bardzo polecam!
Julie Brown po zdaniu świetnie szkoły i złożeniu swoich papierów na wymarzną uczelnie. Tak spełnia swoje marzenie i dostaje się na wymarzony kierunek wraz ze swoim chłopakiem i najlepszym przyjacielem. Chłopak dziewczyny proponuje, że może zamieszkają razem, ale Julie pragnie zakosztować prawdziwie studenckiego życia. Tak dzięki temu, że chciała zamieszkać w akademiku tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🌸 RECENZJA 🌸
WSPÓŁPRACA REKLAMOWA @killukitty @wydawnictwoniezwykle
" On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokonani".
Kontynuacja losów Julie i Christophera. Wydawać się mogło, że wszystkie problemu pozostawili za sobą. Zaczynają studia, które miały być nowym etapem w ich życiu.Taki był plan, ale życie zweryfikowało wszystko po swojemu.
Myślałem, że ta część będzie bardziej spokojna cóż, byłam w błędzie. Pełno zawirowań, dylematów, tajemnic, które powodowały kłótnie w związku. Emocje które czuć podczas czytania.
Fabuła która pokazuję jak młodzieńcze wybory potrafią namieszać w życiu. Wypowiedziane w gniewie słowa zadają ból a cofnięcie ich nie będzie proste jakby się mogło wydawać.Akcja, niejednokrotnie podnosiła ciśnienie czytelnikowi.
Ich relacja jest trudna, mieli za sobą ciężka przeżycia.Z drugiej strony tylko oni wiedzieli, ile musieli poświęcić, aby być razem. Widać te uczucia , tą miłość w ich oczach. Zabolał brak zaufania w pewnych sytuacjach między tą dwójką. Myślałam, że po tym, co przeszli oni jako jedni będą razem przeciwko całemu światu.
W tej części bardzo namieszał tajemniczy chłopak,który wprowadzał mętlik w głowie dziewczyny.Miałam wrażenie, że robił niepotrzebne zamieszenie i prowokował Chrisa, aby pokazać jego wybuchowy charakter.
Christo bohater którego zawsze bedę bronić. Nie jest kryształowy bo nie ma takiego człowieka. Walczy, ze swoimi demonami oraz mrokiem który nadal chce go pochłonąć.Dla dziewczyny jest w stanie zrobić dosłownie wszystko, aby była bezpieczna.Na każdym kroku jej to udowadnia.Nie popieram jego tajemnic, które się nawarstwiały i doprowadziły do poważnych konsekwencji.
Słowa "obiecuję" po przeczytaniu tej części nabierze zupełnie innego znaczenia. Zakończenie, które załamie niejedno serce, ale cóż, może faktycznie tak miało być. Mam cichą nadzieję, że autorka nie postawiła definitywnej kropki w tej historii.
🌸 RECENZJA 🌸
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWSPÓŁPRACA REKLAMOWA @killukitty @wydawnictwoniezwykle
" On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokonani".
Kontynuacja losów Julie i Christophera. Wydawać się mogło, że wszystkie problemu pozostawili za sobą. Zaczynają studia, które miały być nowym etapem w ich życiu.Taki był plan, ale życie zweryfikowało wszystko po swojemu.
Myślałem, że ta część...
Szczerze mówiąc pierwsza cżęść zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.
Główna bohaterka jej przyjaciel Liam oraz jej chłopak w trójkę dostają się na studia w Princeton, gdzie dziewczyna zaprzyjaźnia się ze swoją współlokatorką, która jest jej całkowitym przeciwieństwem jest bardzo otwarta na wszelkie znajomości, gadatliwa oraz szalona, czyli jak wiadomo już po pierwszej części zupełne przeciwieństwo Julie. W drugiej części obserwujemy dalszy rozwój relacji Chris’a i Julie, ta jest bardzo przesłodzona i według mnie tworzona na siłę, widzimy również tą zazdrosną i toksyczną stronę chłopaka.
Zdecydowanie akcja dzieje się tutaj za szybko bohaterowie jakby teleportowali się w czasie, chwilę byli w jednym miejscu natomiast po chwili byli znowu w zupełnie innym miejscu. Relacja Julie z nową znajomą również bardzo szybko się rozwinęła bo nagle Hailey tak naprawdę z dnia na dzień stała się jej przyjaciółką. Szczerze przyznam, że zawiodłam się na tej części i po przeczytaniu pierwszej części która bardzo mi się podobała liczyłam na coś lepszego.
Szczerze mówiąc pierwsza cżęść zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka jej przyjaciel Liam oraz jej chłopak w trójkę dostają się na studia w Princeton, gdzie dziewczyna zaprzyjaźnia się ze swoją współlokatorką, która jest jej całkowitym przeciwieństwem jest bardzo otwarta na wszelkie znajomości, gadatliwa oraz szalona, czyli jak wiadomo już po...
📚Marta Kulczyna "Keep that promise"
📖Wyd. @niezwykle
Julie rozpoczyna studia, lecz dalej nie może pogodzić się z tym co ją spotkało. Pewnego dnia poznaje swoją współlokatorkę, która jest jej przeciwieństwem. Blondynka chce pokazać jej czym jest życie na studiach. Poznaje także Tylera, który mówi jej, że jej chłopak ma na nią zły wpływ.
Chłopak Julie znika i zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Była dziewczyna Christophera także zaczyna mieszać Julie w głowie a to potęguje kolejne problemy.
Co takiego wydarzy się w życiu tej dwójki ?
Bardzo podoba mi się zmiana jaka nastąpiła w głównej bohaterce i pokazuje nam tutaj, że ona także może wprowadzić do swojego życia coś więcej niż tylko naukę. Widać, że bardzo jej na tym zależy aby w końcu mogła poczuć się inaczej niż do tej pory. Bardzo podobała mi się jej relacja z nową bohaterką, czyli jej współlokatorką. To właśnie ona pokazała jej jak to jest się bawić i żyć na luzie.
Christopher tak jak uważam nadal nie pasuje za bardzo do dziewczyny. Uważam, że to było dla niej toksyczne i szkodziło jej. Ona zasługuje na kogoś lepszego lub po prostu on mógłby się zmienić na lepsze. Uważam, że jeszcze nie dorósł tak naprawdę do poważnego związku i widać to po przeczytaniu ich historii.
Książkę czyta się lekko i szybko, więc jest to dla mnie ogromny plus. Nie było tu nic co spowodowało by u mnie nudę i to mi się podobało. Jedyne co mogło mi się tu nie podobać to właśnie relacja pomiędzy głównymi bohaterami, lecz taki był zamysł autorki i tego się trzymajmy.
Z niecierpliwością będę czekała na dalsze losy tych bohaterów, ponieważ zakończenie bardzo mnie zaciekawiło i sprawiło, że potrzebuje dowiedzieć się co będzie dalej.
📚Marta Kulczyna "Keep that promise"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to📖Wyd. @niezwykle
Julie rozpoczyna studia, lecz dalej nie może pogodzić się z tym co ją spotkało. Pewnego dnia poznaje swoją współlokatorkę, która jest jej przeciwieństwem. Blondynka chce pokazać jej czym jest życie na studiach. Poznaje także Tylera, który mówi jej, że jej chłopak ma na nią zły wpływ.
Chłopak Julie znika i...
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Julie, Christopher i Liam rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton.
Dziewczyna niestety nadal nie może poradzić sobie z tym, co stało się w Redlands. Ma nadzieję, że nowe miejsce i nowa szkoła jej w tym pomogą.
Zaraz po przyjeździe poznaje Hailey oraz tajemniczego Tylera a wraz z nimi, studenckie życie.
Niestety jej szczęście nie trwa długo. Z dnia na dzień Christopher znika a ich związek wisi pod znakiem zapytania.
Czy ostrzeżenia przyjaciół co do Christophera okażą się prawdą?
Jakie tajemnice ujrzą światło dzienne?
„Keep That Promise”, to kontynuacja losów Julie i Christophera z „Keep That Secret”. Mam co do niej mieszane uczucia. Książka od początku bardzo mi się ciągnęła, gdy doszłam do szóstego rozdziału, w końcu zaczęło się coś dziać i nawet się wykręciłam na chwilę, bo jak szybko akcja się zaczęła tak szybko się skończyła. Ogólnie książkę czytało się szybko i przyznam, że byłam bardzo ciekawa losów bohaterów aż do ostatniej strony. Jednak po części wkurzało mnie ich zachowanie , Relacja Julie i Christophera była dla mnie chora i trochę toksyczna. On robił co chciał, wiecznie przepraszał i obiecywał, Ona udawała ślepą i naiwną. Tayler też trochę działał mi na nerwy, bo zawsze wyrastał przed Julie jak grzyby po deszczu. Najlepszymi postaciami w tej książce była Hailey i Liam.
Dużym plusem było zakończenie, bo rozbudziło moja ciekawość do tego stopnia, że chętnie sięgnę po kontynuację.
Autorka ma lekki i przyjemny styl pisania. Trzeba przyznać, że jeżeli książka miałaby mniej stron to też niczego by jej nie zabrakło, bo czasem opisy czy dodatkowe kłótnie były nużące.
Dodam na koniec że okładka jest prześliczna. Pokochałam ją od pierwszego wejrzenia.
Ale to jest moje zdanie. Uważam, że każdy powinien sam przeczytać i wyrobić sobie własną opinię.
Czy polecam? Oczywiście myślę, że każdy znajdzie tu ciekawy element dla siebie 😉
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulie, Christopher i Liam rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton.
Dziewczyna niestety nadal nie może poradzić sobie z tym, co stało się w Redlands. Ma nadzieję, że nowe miejsce i nowa szkoła jej w tym pomogą.
Zaraz po przyjeździe poznaje Hailey oraz tajemniczego Tylera a wraz z nimi, studenckie życie.
Niestety...
„Keep That Promise”, to kontynuacja losów Julie i Christophera z „Keep That Secret”.
Nie miałam jakiś dużych oczekiwań na temat tej części, bo pierwsza średnio mi się podobała. Ale ta jest odrobinę lepsza.
Bal maskowy jest tutaj fajnym rozwinięciem, ale przez większość książki nic się w sumie nie działo. Czas leciał bardzo, bardzo szybko.
Kończy się rozdział, zaczyna następny i nagle „następne dni…”.
Bohaterowie zaczynają studia. Mają po dwadzieścia lat, a zachowują się gorzej, niż dzieci. Ich zachowanie jest mega irytujące, nie wspominając o Julie, która jest z typu tych osób, która uważa, że „ja mam gorzej”.
A ten wątek z Tyler’em? Gościu pojawia się znikąd i wie o niej dużo, mimo że nigdy wcześniej się nie spotkali. Chris za to wie o nim dużo. Zna jego imię, skoro nikt wcześniej jego nie wymówił przy nim. Ale mogę się mylić, skoro nie było żadnego rozdziału z perspektywy Chrisa.
Ten nagły wyjazd Chrisa też był dziwny. Wyjeżdża coś załatwić. I nie wiem, wraca już może po dwóch rozdziałach? I właśnie w tym fakt, że ten czas leci za szybko. Myślę, że byłoby można jakoś lepiej o ciekawiej to rozbudować.
Ta pozycja zapowiadała się dobrze, koniec też był dobry, no ale ten środek… chyba wszystko się ze sobą nie kalkulowało.
Zdecydowanie jest za dużo niepotrzebnych opisów, które powoli zaczynają też męczyć.
Główni bohaterowie są toksyczni i cieszę się, że mają tego świadomość.
Nie mam już nic do dodania na jej temat, ale życzę powodzenia autorce w dalszym rozwoju.
„Keep That Promise”, to kontynuacja losów Julie i Christophera z „Keep That Secret”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie miałam jakiś dużych oczekiwań na temat tej części, bo pierwsza średnio mi się podobała. Ale ta jest odrobinę lepsza.
Bal maskowy jest tutaj fajnym rozwinięciem, ale przez większość książki nic się w sumie nie działo. Czas leciał bardzo, bardzo szybko.
Kończy się rozdział,...
꧁ ⓇⒺⒸⒺⓃⓏⒿⒶ
ᴛʏᴛᴜᴌ: ᴋᴇᴇᴘ ᴛʜᴀᴛ ᴘʀᴏᴍɪꜱᴇ
ᴀᴜᴛᴏʀ: ᴍᴀʀᴛᴀ ᴋᴜʟᴄᴢʏɴᴀ
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ɴɪᴇᴢᴡʏᴋᴌᴇ
ᴏᴄᴇɴᴀ: ✯✯✯,5
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]
Julie, Christopher i Liam po przejściach
w Redlands rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton. Jednak to co się tam wydarzyło odcisnęło bardzo duże piętno na psychice Julie.
Po przyjeździe do akademika bohaterka poznaje swoją współlokatorkę Hailey,
z którą łatwo łapie wspólny język. Wprowadza ją ona także w życie studenckie, którego Julie chce spróbować.
W między czasie dziewczyna poznaje Tylera, który bardzo chce się z nią zaprzyjaźnić. Christopherowi jednak to nie pasuje. Znowu pokazuje on swoją zazdrosną i niebezpieczną stronę.
Bohaterka już nie wie co ma o tym myśleć,
w końcu Christopher znika bez śladu. Kłótnie, zazdrość i inne problemy nie dają Julie spokoju. Czy bohaterce uda się z nimi uporać? Czy ich związek przetrwa tę próbę?
❗️uwaga mini spojlery❗️
Po plot twiście, który dała nam autorka w poprzedniej części, miałam bardzo duże oczekiwania co do tej książki. Liczyłam, że wątek zostanie w jakiś sposób pociągnięty dalej, nie wiem w jaki natomiast się zawiodłam.
Na plus napewno postać Hailey, która okazała się dużym wsparciem dla Julie i pokazała jej czym jest przyjaźń. Bardzo polubiłam ich duet i to jaki vibe dawały razem.
Polubiłam też Tylera, tak szczerze to bardziej niż Christophera. Uważam, że związek Christophera i Julie był bardzo toksyczny, a para nie była jeszcze na niego gotowa. Zamiast pracować nad swoją przeszłością Christopher stale uciekał.
Nadal nie znam prawdziwej twarzy Chrisa. Pogubiłam się w tym jego byciu,,mafiozą”, a normalnym człowiekiem. Sprawił Julie bardzo dużo przykrości i myślał, że prezentami jej to wynagrodzi.
Poruszyła mnie historia z dzieciństwa Chrisa i o jego rodzicach jednak uważam, że ten wątek przemocy jest teraz bardzo na siłę wciskany do książek.
Mimo wszystko historię czytało mi się bardzo szybko, a zakończenie mi się podobało. Jestem ciekawa co autorka przyszykuje dla nas w kolejnym tomie
~Kikiś
꧁ ⓇⒺⒸⒺⓃⓏⒿⒶ
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toᴛʏᴛᴜᴌ: ᴋᴇᴇᴘ ᴛʜᴀᴛ ᴘʀᴏᴍɪꜱᴇ
ᴀᴜᴛᴏʀ: ᴍᴀʀᴛᴀ ᴋᴜʟᴄᴢʏɴᴀ
ᴡʏᴅᴀᴡɴɪᴄᴛᴡᴏ: ɴɪᴇᴢᴡʏᴋᴌᴇ
ᴏᴄᴇɴᴀ: ✯✯✯,5
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykle ]
Julie, Christopher i Liam po przejściach
w Redlands rozpoczynają studia na Uniwersytecie w Princeton. Jednak to co się tam wydarzyło odcisnęło bardzo duże piętno na psychice Julie.
Po przyjeździe do akademika bohaterka poznaje...
To było tak dobre! Kocham tą książkę, dajcie mi 3 tom 💞
To było tak dobre! Kocham tą książkę, dajcie mi 3 tom 💞
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgając po tę książkę, miałam bardzo duże oczekiwania co do niej. Niestety moje oczekiwania nie zostały spełnione, tak jak tego chciałam.
* Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to to w jak szybki sposób zmieniał się czas akcji. W jednym akapicie mogli oni być na basenie, a w drugim już byli późnym wieczorem w domu lub nawet akcja toczyła się dzień czy dwa później. Strasznie mnie to denerwowało ponieważ nie mogłam się zorientować co się dzieje.
* Bardzo częste powtarzanie jednych i tych samych slow. Nie umiałabym zliczyć ile razy padło w tej książce słowo „cholera”. Na początku nie przeszkadzało mi to tak bardzo, ale niestety już po paru rozdziałach miałam tego dość, a niestety to słowo powtarza się retorycznie przez cała książkę. Tak samo przekleństwa, które były niepotrzebne lub wstawione miejscach, gdzie nawet nie pasowały.Były tam tylko, żeby być.
* Zachowanie bohaterów w niektórych momentach bylo tak irytujące, że momentami musiałam aż odłożyć książkę. Julie zachowywała się jak typowa „pick me girl”.. Bardzo irytujące i nie do wytrzymania były wahania nastroju każdego bohatera. Przez pol strony julie i Chris mogli się kłócić i wyzywać, a nagle po paru zdaniach już mówili do siebie kocham cię i działo się to bardzo, ale to bardzo często. Toksyczna relacja ciągnąca się przez cała książkę, która była aż męcząca. Wydaje mi się, że Chris miał być wykreowany jako ten tajemniczy bad boy z trudną przeszłością, co niestety złe wyszło. Szemrane interesy i zachowywanie się jak największy śmieć wobec głównej bohaterki. Przeprosiny gdy tylko coś odwalił i kupowanie drogich prezentów, bo przecież pieniądze są najważniejsze. Najśmieszniejsze było to jak wyłączał telefon i Julie nie mogła sie z nim skontaktować, bo robił te swoje interesy.Hailey też byla irytująca, ponieważ moim zdaniem wszędzie się wciskała i próbowała wszędzie być. Sama relacja jej z Julie była bardzo dziwna, ponieważ dziewczyna nazywały się „przyjaciółkami” znając się niecały tydzień. Tyler za to był nachalny, przynajmniej z samego początku. Non stop się pytał Julie, czy nie mogą wyjść wreszcie na kawę, czy nie mogą wyjść mimo, że cały czas słyszał odmowę ze strony głównej bohaterki. Śmiesznym tez było to, jak cały czas wyzywała Tylera, że nie chce mieć z nim nic wspólnego, a przy ich kolejnym spotkaniu mówiła. że jednak nie jest zły, gdzie jeszcze na kolejnym znowu mówiła ze go nienawidzi XDD. Tak samo relacja między Chrisem a Tylerem. Na jednej stronie sie nienawidzą i sie biją, a na drugiej już są ziomeczkami i i normalnie ze sobą rozmawiają. Jedynym bohaterem, którego tam tolerowałam był Liam. Był jedynym ogarniętym i niewlurzajacym bohaterem, więc jego akurat będę w miarę dobrze wspominać.
Strasznie męczyłam się czytając tę książkę i sam pomysł na fabule nie był zły. Na przykład bardzo podobał mi się pomysł z tym balem maskowym, aczkolwiek nie było to przedstawione tak jak na to liczyłam. Odczułam jakby było to zwykle studenckie życie, które toczy się wokół imprez i zakupów.
Z stylem pisania autorki niestety się nie polubiłam. Z samym stylem pisania autorki się niestety nie polubiłam. Zdania były zbyt płytkie i puste, ale za to rozbudowane przy ubiorze danego bohatera, co moim zdaniem było to niepotrzebne. Bardzo się zawiodłam na tej pozycji i nie mam w planach sięgnąć po kolejny tom.
Ocena: 1,5/5 ☆
Sięgając po tę książkę, miałam bardzo duże oczekiwania co do niej. Niestety moje oczekiwania nie zostały spełnione, tak jak tego chciałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to* Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to to w jak szybki sposób zmieniał się czas akcji. W jednym akapicie mogli oni być na basenie, a w drugim już byli późnym wieczorem w domu lub nawet akcja toczyła się dzień czy dwa później. Strasznie...
•Keep that promise 2,75/5⭐️
•Wydawnictwo: Niezwykłe
•Autor: Marta Kulczyna
(współpraca)
Miałam pozytywne nastawienie co do tego tytułu i muszę przyznać, że się zawiodłam :( Widziałam fantastyczną promocję patronek i miałam nadzieję, że ta historia, również mnie zachwyci – niestety się tak nie stało.
Zacznę od plusów, a więc całą historię mi się bardzo szybko czytało. 200 stron pochłonęłam dosłownie w jeden wieczór! Mimo to, do stylu pisania autorki mam mieszane uczucia. Był on bardzo prosty, a książka według mnie chaotycznie napisana. Co chwilę coś się działo i moim zdaniem było wprowadzone za dużo wątków.
Fabuła była ciekawa, ale może gdyby inaczej i bardziej dokładnie ją rozpisano – to czytelnik czytałby ją z większą chęcią, ale kto to wie?
Poprzez takie wykreowanie bohaterów, średnio mogłam ich poznać. Nie miałam dzięki temu możliwości, aby przeżywać wszystkich wydarzeń razem z nimi i odczuwać ich emocję.
Przez całą książkę nie czułam żadnej ciekawości związanej z następującymi wydarzeniami, a uważam, że to jest w czytaniu najważniejsze.
Momentami relacja pomiędzy Julie, a Chrisem była toksyczna. Po wielu kłótniach, nie wyjaśniali ich sobie, a jedynie godzili się słowami „nie chcę się z tobą kłócić” - to bywało irytujące.
Zakończenie tego tytułu mnie zaskoczyło! Kompletnie się tego nie spodziewałam, ale uważam, że pomimo wszystko – takie powinno być. Możliwe, że sięgnę po dalszy tom trylogii, aby dowiedzieć się o kolejnych losach bohaterów!
•Keep that promise 2,75/5⭐️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to•Wydawnictwo: Niezwykłe
•Autor: Marta Kulczyna
(współpraca)
Miałam pozytywne nastawienie co do tego tytułu i muszę przyznać, że się zawiodłam :( Widziałam fantastyczną promocję patronek i miałam nadzieję, że ta historia, również mnie zachwyci – niestety się tak nie stało.
Zacznę od plusów, a więc całą historię mi się bardzo szybko czytało. 200...
Keep that promise - Marta Kulczyna
Ocena: 1/5 ⭐️
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]
Recenzja może zawierać spoilery!
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Recenzja:
Miałam duże oczekiwania do tej książki, które szybko odeszły w zapomnienie, gdy tylko zaczęłam czytać pierwszy rozdział. Styl pisania autorki był dla mnie dziecinny i od razu z nim się nie polubiłam. Myślałam, że może chociaż fabuła będzie jakaś ciekawa i nie będzie mi to tak bardzo przeszkadzało w jaki sposób było napisane. Ale nie, gdyż to co się tam działo to jest jakiś nieśmieszny żart.
Zacznijmy od początku. Główni bohaterowie wyjeżdżają na studia, gdzie Julie poznaje swoją współlokatorkę. W sposób jaki została wykreowany już na starcie chciałam wyrzucić tą książkę przez okno, Hailey była tak irytująca. Ale to nie jedyna postać, która mi nie przypadła do gustu, ponieważ wszyscy tak byli jacyś dziwni, jedynie Liam był w porządku i jakoś ratował tą książkę. Miałam wrażenie, że Chris chce być typowym bad boy’em, ale coś mu nie wyszło. Julie jest strasznie dziecinna jak na swój wiek i dosłownie cały czas się czymś ekscytuje. Tyler za to był jakimś dziwnym typem, który nagle się pojawił i zaczął się z nimi kumplować.
Autorka co chwilę zmieniała akcje i zamiast jakoś to rozdzielić to dosłownie zdanie po zdaniu był inny czas i inne miejsce, a ja nie wiedziałam o co chodzi. Dialogi były strasznie płytkie o ile w ogóle były, bo większość wypowiedzi była opisywana. Bohaterowie co chwilę wypowiadali słowo „cholera” i to nawet w tak nie potrzebnych sytuacjach, że odczuwało się, że były tam wciśnięte na siłę. W książce zostały też wielokrotnie użyte polskie przysłowia, a oni przecież są w Stanach Zjednoczonych i nie ma opcji, żeby je znali. Widać, że autorka o tym zapomniała, bo gdy Julie była w barze to normalnie sprzedali jej alkohol w wieku 19 lat, gdzie w USA można pić od 21, a dosłownie kilka kartek później do klubu sprawdzali pełnoletność, tak jakby przypomniała sobie o kraju w jakim się znajdują. Chris często używał w stosunku do Julie określenia „ptaszynko” co automatycznie powodowało, że mnie coś wewnętrznie skręcało i zamykałam książkę.
Czytanie tego było dla mnie ogromnym wyzwaniem, gdyż wiele razy pragnęłam rzucić tą książką na drugi koniec pokoju i już nigdy po nią nie sięgnąć. Dosłownie nic w tej książce mi się nie podobało oprócz Liama, który jakkolwiek był normalną postacią. Nie polecam „Keep that promise” i napewno nie sięgnę po kontynuację tej historii.
Keep that promise - Marta Kulczyna
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOcena: 1/5 ⭐️
[współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe]
Recenzja może zawierać spoilery!
„On mi to obiecał. Obiecał, że będziemy niepokorni.”
Recenzja:
Miałam duże oczekiwania do tej książki, które szybko odeszły w zapomnienie, gdy tylko zaczęłam czytać pierwszy rozdział. Styl pisania autorki był dla mnie dziecinny i od razu z...
Współpraca reklamowa
Muszę przyznać, że naprawdę bardzo zawiodłam się na tej książce. Może nie przez samą fabułę, chociaż ta też nie była powalająca, jednak tym co mi się najbardziej nie podobało był styl pisania autorki.
Zacznę od tego, że ta fabuła to było dla mnie zwykłe studenckie życie, w którym dodano takie rzeczy jak np. nielegalne wyścigi samochodowe czy jakieś szemrane interesy. Jednak moim zdaniem było to tam zupełnie niepotrzebne. Szczerze wyglądało to tak jakby było tylko po to, by coś się działo w tej książce, jednak zbyt sztucznie wstawione.
Bohaterowie strasznie mnie denerwowali, a ich dialogi były według mnie bardzo żenujące. Główny bohater był toksyczny, przez co miałam ochotę aż odłożyć książkę jak tylko się pojawiał. Jedną z rzeczy, przez którą nie raz aż mnie skręcało z zażenowania było przezwisko, którym Chris zwracał się do Julie. "Ptaszynko". No w moim odczuciu nie brzmi to za dobrze. Jeszcze jedną dziwną rzeczą była dla mnie znajomość Julie z jej współlokatorką, ponieważ główna bohaterka, tydzień po poznaniu dziewczyny już była w stanie nazwać ją przyjaciółką. Dla mnie nie wygląda to zbyt naturalnie, by po tygodniu znajomości już nazywać kogoś przyjacielem, no niestety jakoś bardzo dziwnie to wyglądało.
Wracając do stylu pisania autorki, bo to on w głównej mierze sprawił moją zaniżoną ocenę. Zdania były bardzo ogólnikowe typu:
"Do rozmowy włącza się Chris."
"Max podchodzi do drzwi."
Po prostu momentami brakowało mi w nich jakiegoś rozwinięcia, zwyczajnie były dla mnie zbyt puste. Dodatkowo masa niepotrzebnych opisów. Cały czas były opisywane stroje bohaterów, moim zdaniem lepiej dodać coś ciekawszego do fabuły niż ciągle czytać o tym jak teraz ubrany jest dany bohater.
Przekleństwa.
Nie zliczę ile razy użyto słowo "cholera". Naprawdę mam już dość tego słowa na następne pięć lat, tyle razy tam występuje. Pomijając to, że przekleństw była masa, to były one wciskane w totalnie losowych miejscach, gdzie nawet nie pasowały. Były tam tylko po to, żeby koniecznie je gdzieś wsadzić.
W dzisiejszej recenzji to tyle, niestety ta historia nie przypadła mi do gustu i raczej już nie sięgnę po kolejny tom:(
Współpraca reklamowa
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że naprawdę bardzo zawiodłam się na tej książce. Może nie przez samą fabułę, chociaż ta też nie była powalająca, jednak tym co mi się najbardziej nie podobało był styl pisania autorki.
Zacznę od tego, że ta fabuła to było dla mnie zwykłe studenckie życie, w którym dodano takie rzeczy jak np. nielegalne wyścigi samochodowe czy jakieś...
Julie i Chris wraz z przyjacielem dziewczyny, Liamem rozpoczynają studia na wymarzonym uniwersytecie Julie. Początkowo wszystko układa się po myśli dziewczyny. Poznaje swoją nową współlokatorkę, w której od razu znajduje przyjaciółkę godną zaufania. Studenckie życie już od dawna ciekawiło Julie, a ta zamierza jak najlepiej je wykorzystać.
Na jej drodze staje pewien chłopak, który swoją arogancją nie wzbudził w niej pozytywnych emocji. Tyler zaciekawiony Julie co chwila na nią wpada i zaczepia, co nie spodobało się Chrisowi.
Postać Chrisa w drugiej części jest, cóż… inna. W „Keep That Secret” pokochałam tego chłopaka całym sercem, a tutaj w każdej scenie z jego udziałem wzbudzał we mnie odrazę. Być może taki był zamysł autorki, lecz mi nie przypadło to do gustu.
Powtarzalny schemat kłotni i zgody praktycznie chwilę później był męczący, gdyż przewijał się przez całą książkę, a ja miałam wrażenie, że nie znajduje się tam nic innego. To samo można powiedzieć o stereotypie „studenckiego życia”, które polegać ma na ciągłych imprezach. Było to równie męczące, gdyż chciałam troszkę więcej poczytać o jej życiu na uczelni, a nie na domówkach u przypadkowych ludzi.
Zachowania Christophera można niejako tłumaczyć ciężką przeszłością, która po części ciągnie się w ich teraźniejszości, lecz to było po prostu toksyczne. Ciągłe zniknięcia chłopaka oraz brak wyjaśnień były męką dla blondynki, przez co ta nie widziała w nim oparcia w trudnych momentach.
Jego zachowanie na końcu książki również było niezrozumiałe i nie za bardzo przypadło mi do gustu.
Jako patronka pierwszego tomu byłam zachwycona tą dwójką i dozgonnie wdzięczna, że mogłam pojawić się na skrzydełku. Tutaj byłam ogromnie ciekawa ich dalszych losów, lecz nie za bardzo mogę powiedzieć tutaj coś dobrego. Styl Marty jest przyjemny i lekki, przez co przepłynęłam książkę. Życzę Marcie dalszych sukcesów i samych świetnych premier.
Kończąc, książka nie jest czymś, po co sięgnęłabym po raz kolejny.
Julie i Chris wraz z przyjacielem dziewczyny, Liamem rozpoczynają studia na wymarzonym uniwersytecie Julie. Początkowo wszystko układa się po myśli dziewczyny. Poznaje swoją nową współlokatorkę, w której od razu znajduje przyjaciółkę godną zaufania. Studenckie życie już od dawna ciekawiło Julie, a ta zamierza jak najlepiej je wykorzystać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa jej drodze staje pewien...
@rewi.books
Wolicie jednotomówki czy serię?🙂
U mnie różnie z tym bywa. Dość często zdarza się, że kontynuacja książki nie jest tak dobra jak pierwsza część.
,,Keep That Promise" to kontynuacja ,, Keep that Secret". Należy zacząć czytanie od pierwszej części, ponieważ pogubicie się.
Pierwsza część tej książki bardzo mi się podobała. Czekałam z niecierpliwością na następną część. Miałam pewne obawy jak to będzie z dalszą historią ale po paru stronach odeszły one w zapomnienie.
W życiu głównych bohaterów wiele się zmienia. Rozpoczynają studia , z daleka od domów.
Julie zaczyna korzystać z życia studenckiego. Widać ogromną zmianę u niej. Można powiedzieć, że na lepsze. Już nie spędza całych dni na nauce.
Oczywiście nie mogło być tak kolorowo.
Mamy nowych bohaterów. Hailey współlokatorkę, Julię, która jest bardzo sympatyczną postacią. Poznajemy również Tylera, chłopaka który trochę namiesza ale i tak go polubiłam.
W związku Julie i Christophera też wiele się będzie się działo. Sekrety chłopaka nie będą pozytywnie wpływać na ich związek. Momentami Christopher zaczął mnie już denerwować.
Książkę czytało mi się świetnie od pierwszej strony. Wiele się w niej działo więc nie było czasu na nudę.
A zakończenie? Wow... Potrzebuje trzeciej części na już 😃
@rewi.books
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWolicie jednotomówki czy serię?🙂
U mnie różnie z tym bywa. Dość często zdarza się, że kontynuacja książki nie jest tak dobra jak pierwsza część.
,,Keep That Promise" to kontynuacja ,, Keep that Secret". Należy zacząć czytanie od pierwszej części, ponieważ pogubicie się.
Pierwsza część tej książki bardzo mi się podobała. Czekałam z niecierpliwością na następną...
Petarda! Duzooooo lepsza niż pierwsza część, chociaż tamta też mi się podobała. Czekam na zakończenie serii ❤️
Petarda! Duzooooo lepsza niż pierwsza część, chociaż tamta też mi się podobała. Czekam na zakończenie serii ❤️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamiętacie historię Brown i Drayera? Chcę wam przedstawić dalsze ich losy.
Julie, Liam i Christopher wyjeżdżają razem na studia, jednak są pewne tajemnice jakie skrywa Drayer.
Tutaj poznajemy całkowicie innych bohaterów niż w pierwszym tomie. Widać ich zmianę, która mi się mega podobała od samego początku.
Jednak oczywiście nic nie może trwać wiecznie prawda? Autorka od samego początku dostarcza nam emocji ( przynajmniej ja je czułam od samego początku). Tak jak nudził mnie na początku pierwszy tom, tak tutaj wyciągnęłam się w historię od pierwszego słowa. Jestem niezmiernie dumna z samej bohaterki.
W KTS poznajemy ją jako dziewczynę, która dobrze się uczy i pochodzi z dobrej rodziny. Tak tutaj mamy całkowicie inną Julie.
Brown chce zaznać prawdziwego studenckiego życia co jej się udaje. Dostaje ogromną szansę na cudowny staż studencki.
Natomiast Christopher jest tutaj moim zdaniem bardziej czułym i słodkim chłopaczkiem z sąsiedztwa. Wiadomo, że to tylko pozory dla samej zainteresowanej.
Moim zdaniem chłopak musi naprawdę dużo przepracować, bo w tym tomie dowiadujemy się trochę o jego przeszłości, która daje o sobie znać w pewnym momencie.
Opisy były fajnie rozwinięte i zdecydowanie lepiej mi się ją czytało niż pierwszy tom. Rozdziały lekko krótkie jak dla mnie, ale dzięki temu również się ją czytało dość szybko.
Oceniam książkę na:
♾️⭐|5️⃣⭐
Jeśli zastanawiacie się nad tym czy zapoznać się z losami bohaterów nie czekajcie. Biegnijcie po swój egzemplarz!
Pamiętacie historię Brown i Drayera? Chcę wam przedstawić dalsze ich losy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulie, Liam i Christopher wyjeżdżają razem na studia, jednak są pewne tajemnice jakie skrywa Drayer.
Tutaj poznajemy całkowicie innych bohaterów niż w pierwszym tomie. Widać ich zmianę, która mi się mega podobała od samego początku.
Jednak oczywiście nic nie może trwać wiecznie prawda? Autorka...
Nie wiem co powiedzieć. Już druga część powala z nóg. Jest to kontynuacja historii Chrisa i Julie, ale już jako para, która wyjeżdża na studia. Jestem naprawdę zaskoczona dosłownie WSZYSTKIM. Wszystko jest świetnie opisane przez samą autorkę, która nie pozwala czytelnikowi się zanudzić. Ciągle się coś dzieje - co jest dla mnie naprawdę ogromnym plusem. Historia, jak i sama okładka jest naprawdę piękna, co każdemu naprawdę polecam po nią sięgnąć. Są w niej zawarte bardzo ważne tematy. Dziewczyna czuje się nadal niebezpiecznie i źle, jak jej chłopak nie odzywa się do niej po kilku dniach w interesach. Bardzo można się wkręcić w treść. Szczerze, oczekiwałam takiego zakończenia. Sama, jak się wczułam w bohaterkę, marzyłam by zrobić przerwę od Chrisa.
Prawda, troszczy sie o nia, ale „chwilowe zerwanie" naprawde było tu Potrzebne. Czekam na nastepny wydany tom. Nie spodziewałam sie, ale ta seria równiez nalezy do moich ulubionych, a wiele z was wie, jaka jestem wybredna.
Nie wiem co powiedzieć. Już druga część powala z nóg. Jest to kontynuacja historii Chrisa i Julie, ale już jako para, która wyjeżdża na studia. Jestem naprawdę zaskoczona dosłownie WSZYSTKIM. Wszystko jest świetnie opisane przez samą autorkę, która nie pozwala czytelnikowi się zanudzić. Ciągle się coś dzieje - co jest dla mnie naprawdę ogromnym plusem. Historia, jak i sama...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to