Wróć na stronę książki

Oceny książki We’re Just Enemies

Średnia ocen
7,7 / 10
176 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1673
651

Na półkach:

To powieść Leny najmniej w moim stylu z dotychczas przeczytanych, ale chciałam dać jej szansę. Czytałam kilka książek o nielegalnych wyścigach, więc ten motyw mi nie przeszkadza, ale szantaże, przemoc, łamanie prawa to już nie moja bajka. Doceniam fakt, że bohaterowie faktycznie byli wrogami, a nie, jak zazwyczaj bywa to w motywie enemies to lovers, jedynie rywalami. Chciałam się przyczepić, że za szybko pierwszy pocałunek zamienił się w coś więcej, ale Lena szybko wyrwała mi ten argument z rąk, mieszając w fabule.

To powieść Leny najmniej w moim stylu z dotychczas przeczytanych, ale chciałam dać jej szansę. Czytałam kilka książek o nielegalnych wyścigach, więc ten motyw mi nie przeszkadza, ale szantaże, przemoc, łamanie prawa to już nie moja bajka. Doceniam fakt, że bohaterowie faktycznie byli wrogami, a nie, jak zazwyczaj bywa to w motywie enemies to lovers, jedynie rywalami....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
430
325

Na półkach:

Bardzo fajnie mi się ją czytało. Z reguły lubię książki które mają więcej miłosnych kwestii ale ta Wpadła mi w oko mimo że tego nie było zbyt wiele, było więcej wątków pobocznych. Ale podobała mi się relacja Reeda z Charlie. Zwłaszcza postać Reeda mi się podobała. Mimo tego jak się zawiódł na dziewczynie jednak chowa urazy do kieszeni i troszczy się, pomaga i martwi się. Okazywał to malutkimi gestami.

Bardzo fajnie mi się ją czytało. Z reguły lubię książki które mają więcej miłosnych kwestii ale ta Wpadła mi w oko mimo że tego nie było zbyt wiele, było więcej wątków pobocznych. Ale podobała mi się relacja Reeda z Charlie. Zwłaszcza postać Reeda mi się podobała. Mimo tego jak się zawiódł na dziewczynie jednak chowa urazy do kieszeni i troszczy się, pomaga i martwi się....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1060
847

Na półkach: , ,

Książki Leny M Bielskiej nie dają mi spokoju. Mimo że lekturę ostatniej uznaję za porażkę, to i tak nie moglam się powstrzymać, żeby nie sięgnąć po kolejną, co, finalnie, okazało się dobrym posunięciem, albowiem jej lektura sprawiła mi ogrom przyjemności.
Mamy tu do czynienia z bardzo wyrazistyni postaciami, co jest jej wielką zaletą, podobnie jak to, że mogę spojrzeć na ich perypetie także ze strony rodzica. Mamy tutaj młodych ludzi z problemami, i fakt, jak ważne dla nich jest wsparcie rodziców może niektórym pomóc przejrzeć na oczy. Za to kolejne brawa dla Autorki.
Poza tym historia powiązana jest z bohaterami wystepujacymi w cyklu o trzech grzesznych (nie mylić z grzecznością🤪) Panach, co daje poczucie, że jesteśmy wśród starych znajomych, a to kolejna już zaleta. W zasadzie książka ma mało wad, i myślę, że fani gatunku będą więcej niż zadowoleni.
Polecam!

Książki Leny M Bielskiej nie dają mi spokoju. Mimo że lekturę ostatniej uznaję za porażkę, to i tak nie moglam się powstrzymać, żeby nie sięgnąć po kolejną, co, finalnie, okazało się dobrym posunięciem, albowiem jej lektura sprawiła mi ogrom przyjemności.
Mamy tu do czynienia z bardzo wyrazistyni postaciami, co jest jej wielką zaletą, podobnie jak to, że mogę spojrzeć na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to