Jest to chyba ta książka, którą łatwiej jest wysłuchać niż przeczytać. Autor pisze w sposób kwiecisty, co może stanowić pewną trudność w odbiorze dla młodego czytelnika. Kiedy zaś ten już biegle czyta, treść może wydawać mu się przeznaczona dla młodszego odbiorcy ... Niemniej sama fabuła ciekawa .... oparta na pomyłce, emocjonująca, do końca trzymająca w napięciu ...
Jest to chyba ta książka, którą łatwiej jest wysłuchać niż przeczytać. Autor pisze w sposób kwiecisty, co może stanowić pewną trudność w odbiorze dla młodego czytelnika. Kiedy zaś ten już biegle czyta, treść może wydawać mu się przeznaczona dla młodszego odbiorcy ... Niemniej sama fabuła ciekawa .... oparta na pomyłce, emocjonująca, do końca trzymająca w napięciu ...
no... nie za bardzo, mimo że to przecież polska klasyka dla dzieci...
początek taki, że flaki mi się przewracały od perypetii, na które zostało wystawione osierocone dziecko a wystawione na skutek głupich decyzji dorosłych...
sama postać dziecięcia również jakaś taka nierealistyczna i przeidealizowana...
z biegiem kartek, nieco mniej męczące... ale dotarłem do połowy i nie chce mi się już tego kontynuować - książkę zostawiam sobie jednak na domowej półce, bo myślę, że może jeszcze kiedyś dokończę (jednak tylko dlatego, że polską klasykę, również tę dla dzieci, chciałbym jako tako poznać a w dzieciństwie tego nie czytałem)...
język książki nie jest jakiś wybitnie piękny ani ciekawy literacko, jednak przystępny i elegancki - starej, dobrej próby... to lubię! :)
no... nie za bardzo, mimo że to przecież polska klasyka dla dzieci...
początek taki, że flaki mi się przewracały od perypetii, na które zostało wystawione osierocone dziecko a wystawione na skutek głupich decyzji dorosłych...
sama postać dziecięcia również jakaś taka nierealistyczna i przeidealizowana...
z biegiem kartek, nieco mniej męczące... ale dotarłem do połowy i...
„Awantura o Basię” to świetna książka dla młodszych czytelników — ciepła, wzruszająca i jednocześnie delikatnie wprowadzająca w bardziej brutalny, prawdziwy świat. Pokazuje trudne emocje, samotność i wagę relacji, ale robi to w sposób przystępny i z dużą wrażliwością. To piękna, wartościowa historia, idealna na pierwsze spotkanie z poważniejszą literaturą młodzieżową.
„Awantura o Basię” to świetna książka dla młodszych czytelników — ciepła, wzruszająca i jednocześnie delikatnie wprowadzająca w bardziej brutalny, prawdziwy świat. Pokazuje trudne emocje, samotność i wagę relacji, ale robi to w sposób przystępny i z dużą wrażliwością. To piękna, wartościowa historia, idealna na pierwsze spotkanie z poważniejszą literaturą młodzieżową.
jedna z moich ulubionych lektur
wciągająca opowieść o małej Basi ,której życie nie szczędziło przygód
Makuszyński dobrze poprowadził opisy co sprawia ,że kiedy trzeba uśmiechamy się a kiedy trzeba pojawia się smutek i chwila refleksji
jedna z moich ulubionych lektur
wciągająca opowieść o małej Basi ,której życie nie szczędziło przygód
Makuszyński dobrze poprowadził opisy co sprawia ,że kiedy trzeba uśmiechamy się a kiedy trzeba pojawia się smutek i chwila refleksji
Przy czytaniu pierwszy raz, jako lektury, to emanowała ciepłem, zainteresowaniem itp. Już jako dorosła osoba, mając szansę przeczytać jeszcze raz, zwróciłam uwagę na coś innego.
Obcy ludzie przygarniają dziecko, które błąka się po ulicy bez opieki, nikt nie interesuję się z skąd się ono wzięło czy ktoś ją szuka, nikt nie zgłasza zaginięcia na policję a dziecko przechodzi z rąk do rąk jak jakaś walizka.
W tym wypadku widać, że do niektórych książek lepiej nie wracać.
Przy czytaniu pierwszy raz, jako lektury, to emanowała ciepłem, zainteresowaniem itp. Już jako dorosła osoba, mając szansę przeczytać jeszcze raz, zwróciłam uwagę na coś innego.
Obcy ludzie przygarniają dziecko, które błąka się po ulicy bez opieki, nikt nie interesuję się z skąd się ono wzięło czy ktoś ją szuka, nikt nie zgłasza zaginięcia na policję a dziecko przechodzi...
„Awantura o Basię” Kornela Makuszyńskiego to klasyczna powieść dla młodzieży, w której losy osieroconej dziewczynki splatają się z ciepłem, humorem i codziennymi perypetiami. Choć historia ma swój urok i niesie pozytywne przesłanie, dziś może wydawać się nieco przestarzała i przewidywalna. Styl Makuszyńskiego jest co prawda lekki, ale fabuła nie porywa tak mocno, jak mogłaby. To raczej przeciętna lektura, którą można przeczytać, lecz niekoniecznie zapada w pamięć.
„Awantura o Basię” Kornela Makuszyńskiego to klasyczna powieść dla młodzieży, w której losy osieroconej dziewczynki splatają się z ciepłem, humorem i codziennymi perypetiami. Choć historia ma swój urok i niesie pozytywne przesłanie, dziś może wydawać się nieco przestarzała i przewidywalna. Styl Makuszyńskiego jest co prawda lekki, ale fabuła nie porywa tak mocno, jak...
Pierwszy raz wydana w 1937, „Awantura o Basię” jest historią, której treść ratuje przed erozją czasu humor.
Oczywiście, to odbicie społeczeństwa dwudziestego wieku widać w komentarzach o naturalnych zdolnościach kobiet (wychowywanie dzieci i nieczęsto zdążający się intelekt pań) oraz mężczyzn (nie nadają się do wychowywania dzieci). Na całe szczęście, redakcja jest na tyle świadoma tego jak zmieniło się postrzeganie życia na przestrzeni lat, że przy każdym takim krzywdzącym stwierdzeniu mamy zaznaczone w przypisach dolnych, że te komentarze są wyssane z palca a na pewno nie podparte na nauce.
Na całe szczęście kunszt literacki Makuszyńskiego trzyma się dobrze. Mamy świetne, kolorowe opisy, po które autor sięga takich epitetów, że trzeba uchylić kapelusza.
Humor tutaj trzyma historię w ryzach. Nawet po prawie dziewięćdziesięciu latach od napisania „Awantury”, czytelnicy śmieją się z absurdalnych zachowań postaci i lekkich, naturalnych dialogów.
Zostaje nam też fabuła, która mocno opiera się o wszechobecną ludzką dobroć. Oczywiście, można krzyczeć, że te wszystkie wpadki i zbieg okoliczności są zbyt wygodne jak na rzeczywistość. Sama problemu w tym nie widzę. Dziwniejsze rzeczy mogą wydarzyć się w życiu.
Emocjonalnie książka potrafi rozwalić czytelnika, co jest sprawką tej dobroci i mocnych epitetów. Łatwo polubić bohaterów i nie dziwota, że serce łamie się przy scenach śmierci czy choroby.
„Awantura” była moją ulubioną książką z czasów wczesnej podstawówki. Cieszę się, że mogłam do niej wrócić i uświadomić sobie na nowo co sprawiło, że była moją ulubienicą.
10/10
Pierwszy raz wydana w 1937, „Awantura o Basię” jest historią, której treść ratuje przed erozją czasu humor.
Oczywiście, to odbicie społeczeństwa dwudziestego wieku widać w komentarzach o naturalnych zdolnościach kobiet (wychowywanie dzieci i nieczęsto zdążający się intelekt pań) oraz mężczyzn (nie nadają się do wychowywania dzieci). Na całe szczęście, redakcja jest na tyle...
Oj, źle się zestarzała ta książka. Pamiętam, że jako dziewczynce, niewiele młodszej od Basi, bardzo podobał mi się film z Piotrem Fronczewskim w roli pana Olszowskiego. Dlatego z wielkim sentymentem sięgnęłam po książkę, kiedy wpadła mi w ręce. Niestety, cała magia zapamiętana z dzieciństwa szybko prysła.
Przede wszystkim – w dzisiejszych czasach, gdy społeczeństwo jest bardziej świadome zagrożeń czyhających na dzieci, trudno czyta się o perypetiach Basi, którą różni ludzie wysyłają samą w świat i przygarniają. Dziewczynka przechodzi z rąk do rąk, garnie się do obcych, a ja, czytając, cały czas myślałam, jakie to niebezpieczne i jak bardzo straumatyzowane musi być to dziecko. Nie wiem, czy to świat stał się bardziej niebezpieczny, czy wzrosła nasza świadomość, ale dziś to nie do pomyślenia, żeby w sytuacji takiej jak ta, w której znalazła się Basia, nikt nie zawiadomił policji.
Poza tym zgrzyta mi sposób przedstawienia samej Basi – jako wiecznie dobrotliwej, emanującej miłością istotki, niemal świętej, gotowej do wszelkich poświęceń na rzecz bliźnich. Dlatego wszyscy ją kochają i lgną do niej jak do światła, którym – według narratora – jest. Mam wrażenie, że Makuszyński stworzył portret „idealnej” dziewczynki. Tyle że takich dziewczynek po prostu nie ma. Zawiało marysuizmem? Ależ owszem! Ktoś mógłby powiedzieć: „to przecież książka dla dzieci”. Tym bardziej! Dzieci od najmłodszych lat powinny wiedzieć, że nie muszą być idealne – że mają prawo się smucić, złościć, buntować, i że mogą, a nawet powinny się uczyć, jak sobie z tymi emocjami radzić. (I przede wszystkim – że nie powinny nigdzie chodzić z obcymi!). „Modelowe role” w stylu Basi są nierzeczywiste i dziś zdecydowanie passé. Bo jaki w ogóle komunikat podprogowy płynie z tej książki? Że tylko jeśli będziesz wielkoduszna, radosna i skora do poświęceń, to ludzie będą cię kochać. Mam duży sprzeciw wobec takiej narracji.
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej widzę, jak wiele postaci w tej powieści to papierowe wydmuszki – szczególnie dorośli, którzy otaczają Basię. W zasadzie wyróżniają się tylko babka Tańska i aktor Walicki. Co gorsza, większość dorosłych podejmuje przedziwne, wręcz niedojrzałe decyzje, które trudno uznać za rozsądne.
Książka napisana jest prostym językiem, więc czyta się ją łatwo. Na szczęście nie jest zbyt długa, bo przyznam, że trochę się z nią męczyłam – szczególnie od momentu, gdy Basia zamieszkała z Olszowskimi. Ciekawiej zrobiło się dopiero pod koniec, gdy niespodziewanie odnajduje się zaginiony ojciec Basi z zanikiem pamięci.
Przyznam, że jestem rozczarowana. Można by to zrzucić na karb wieku, ale naprawdę sądzę, że nie takie treści powinno się przekazywać w literaturze dziecięcej. Zdaje się, że niektóre historie powinny pozostać przykryte kurzem wspomnień, żeby nie zaburzać dziecięcych sentymentów. Dla mnie to była niestety podróż w przeszłość, która lepiej wyglądała w pamięci niż na papierze.
(Wyzwanie czytelnicze LC na czerwiec 2025: Przeczytam książkę, której głównym bohaterem jest dziecko)
Oj, źle się zestarzała ta książka. Pamiętam, że jako dziewczynce, niewiele młodszej od Basi, bardzo podobał mi się film z Piotrem Fronczewskim w roli pana Olszowskiego. Dlatego z wielkim sentymentem sięgnęłam po książkę, kiedy wpadła mi w ręce. Niestety, cała magia zapamiętana z dzieciństwa szybko prysła.
Przede wszystkim – w dzisiejszych czasach, gdy społeczeństwo jest...
" [...] Słowa ważne należy ryć na miedzi, a nie na papierze. [...]"
"Awantura o Basię" Kornela Makuszyńskiego, to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Świetnie było po trzydziestu latach ponownie po nią sięgnąć.
Tytułowa Basia jest przesłodka, przezabawna i bardzo urocza, pomimo tragedii, która ją spotkała, gdy miała zaledwie pięć lat. Czy po stracie ukochanej mamy znajdzie swoje miejsce, swój kawałek podłogi? Basia przeżyje niezapomniane przygody i pozna wiele nowych osób.
"Awantura o Basię" jest jedną z najbardziej znanych powieści dla dzieci Kornela Makuszyńskiego. Napisana została w 1936, a wydana w 1937 roku. Mimo upływu tylu lat nigdy się nie nudzi. Jest napisana specyficznym językiem. Na podstawie tej historii powstały filmy i seriale.
Podobały mi się wypowiedzi postaci tutaj występujących. Były momenty do wzruszeń, jak i do śmiechu.
Warto "Awanturę o Basię" polecić wszystkim dzieciom w wieku od siedmiu lat. Młodsze dzieci mogą niestety nie zrozumieć tej historii.
" [...] Słowa ważne należy ryć na miedzi, a nie na papierze. [...]"
"Awantura o Basię" Kornela Makuszyńskiego, to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Świetnie było po trzydziestu latach ponownie po nią sięgnąć.
Tytułowa Basia jest przesłodka, przezabawna i bardzo urocza, pomimo tragedii, która ją spotkała, gdy miała zaledwie pięć lat. Czy po stracie...
Jedna z piękniejszych książek mojego dzieciństwa, z którą udało mi sie zapoznać moje dzieci...
Sentymentalna i zarazem pełna humoru opowieść o dziewczynce, która potrafi zdobyć serce każdego!
Gorąco polecam!
Jedna z piękniejszych książek mojego dzieciństwa, z którą udało mi sie zapoznać moje dzieci...
Sentymentalna i zarazem pełna humoru opowieść o dziewczynce, która potrafi zdobyć serce każdego!
Gorąco polecam!
„Awantura o Basię” to jedna z najbardziej znanych i cenionych powieści dla dzieci autorstwa Kornela Makuszyńskiego. Po raz pierwszy wydana w 1937 roku, do dziś bawi, wzrusza i inspiruje kolejne pokolenia młodych czytelników. Ta niezwykła historia pięcioletniej dziewczynki, która po śmierci matki musi znaleźć swoje miejsce w świecie, jest pełna emocji, ciepła i pozytywnego przesłania.
Główna bohaterka, Basia Bzowska, to urocza i rezolutna dziewczynka, która pomimo tragicznych przeżyć nie traci radości życia. Po stracie ukochanej mamy zostaje zdana na łaskę losu. Przeznaczenie prowadzi ją do różnych ludzi, a każdy z nich w inny sposób wpływa na jej życie. Jednym z najważniejszych bohaterów jest profesor Dymitr Gajowiec, który postanawia zaopiekować się dziewczynką. Nie brakuje też barwnych i charakterystycznych postaci, takich jak ciocia Dorota, aktorka Lola czy nieco ekscentryczny pisarz Janowski.
Makuszyński w swojej powieści znakomicie łączy dramatyczne wydarzenia z humorem i pogodą ducha. Choć los Basi nie jest łatwy, to dzięki wsparciu ludzi o wielkich sercach udaje jej się przezwyciężyć trudności. Autor podkreśla, jak ważna jest bezinteresowna pomoc, przyjaźń i miłość, które potrafią zdziałać cuda. Nawet w najtrudniejszych momentach życia można znaleźć wsparcie w dobrych ludziach.
Styl powieści jest lekki, barwny i pełen ciepła, co sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. Makuszyński ma niezwykły talent do tworzenia dowcipnych dialogów i sytuacji, które wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Mimo że książka opowiada o poważnych problemach, nie przytłacza smutkiem, lecz daje nadzieję i optymizm.
„Awantura o Basię” to nie tylko wzruszająca opowieść o sierocie, ale także pochwała ludzkiej dobroci i wartości rodzinnych. To książka, która uczy empatii, pokazuje, jak ważne jest wsparcie bliskich, i przypomina, że nawet w trudnych chwilach można liczyć na drugiego człowieka. To również hołd dla dziecięcej niewinności, radości życia i niezwykłej zdolności adaptacji do nowych warunków.
Choć od pierwszego wydania minęło prawie 90 lat, „Awantura o Basię” wciąż pozostaje jedną z najpiękniejszych polskich książek dla dzieci. Jej uniwersalne wartości, ciepło i humor sprawiają, że historia Basi nigdy się nie starzeje. To książka, która wzrusza, bawi i inspiruje, a przede wszystkim przypomina, że w świecie pełnym chaosu i trudności najważniejsze jest dobro, które okazujemy innym.
Dzięki tej powieści Makuszyński po raz kolejny udowodnił, że potrafi pisać o poważnych sprawach w sposób przystępny dla młodych czytelników. „Awantura o Basię” to klasyka, którą warto znać i do której warto wracać, niezależnie od wieku.
„Awantura o Basię” to jedna z najbardziej znanych i cenionych powieści dla dzieci autorstwa Kornela Makuszyńskiego. Po raz pierwszy wydana w 1937 roku, do dziś bawi, wzrusza i inspiruje kolejne pokolenia młodych czytelników. Ta niezwykła historia pięcioletniej dziewczynki, która po śmierci matki musi znaleźć swoje miejsce w świecie, jest pełna emocji, ciepła i pozytywnego...
Nie pamiętam czy ją czytałam jak byłam młodsza, ale cieszę się, że sobie o niej przypomniałam. Piękna i wzruszająca. Uwielbiam w niej to, że podobnie do Heidi I Pollyanny pokazuje, jak dziecko potrafi rozkruszyć najtwardsze serca i ile miłości wprowadza do życia. Skończyła się za szybko. Ogromnie polecam.
Nie pamiętam czy ją czytałam jak byłam młodsza, ale cieszę się, że sobie o niej przypomniałam. Piękna i wzruszająca. Uwielbiam w niej to, że podobnie do Heidi I Pollyanny pokazuje, jak dziecko potrafi rozkruszyć najtwardsze serca i ile miłości wprowadza do życia. Skończyła się za szybko. Ogromnie polecam.
Historia Basi jest ciekawa i wzruszająca, ale sposób w jaki jest napisana ta książka to masakra. Za mało się dzieje, jest za dużo opisów, a język jest stary (np. zamiast patrzyła jest napisane patrzała). Męczyłem się czytając tę książkę.
Nie pamiętałem autora tej książki, ale kiedy ją odgrzebałem, bardzo się zdziwiłem. Pomiędzy tą książką Kornela Makuszyńskiego, a "Szatanem z siódmej klasy" jest totalna przepaść. "Szatan z siódmej klasy" jest ciekawym kryminałem, a to to nudna książka.
Historia Basi jest ciekawa i wzruszająca, ale sposób w jaki jest napisana ta książka to masakra. Za mało się dzieje, jest za dużo opisów, a język jest stary (np. zamiast patrzyła jest napisane patrzała). Męczyłem się czytając tę książkę.
Nie pamiętałem autora tej książki, ale kiedy ją odgrzebałem, bardzo się zdziwiłem. Pomiędzy tą książką Kornela Makuszyńskiego, a "Szatanem...
Opinia sarkastyczna. Niektórzy nie łapią zatem uprzedzam.
Obawiam się, że wkrótce Awanturę będziemy palić na stosach. Pada tam słowo Murzyn, starsi panowie całują Basię a ona ich (pedofilia), występuje panna (dlaczego nie singielka?!), która odnajdzie się w małżeństwie i urodzi dziecko ku radości wszystkich, pada zdanie “jeżeli tego nie zrobisz to dostaniesz lanie”. Jednym słowem koszmar. KOSZMAR.
Opinia sarkastyczna. Niektórzy nie łapią zatem uprzedzam.
Obawiam się, że wkrótce Awanturę będziemy palić na stosach. Pada tam słowo Murzyn, starsi panowie całują Basię a ona ich (pedofilia), występuje panna (dlaczego nie singielka?!), która odnajdzie się w małżeństwie i urodzi dziecko ku radości wszystkich, pada zdanie “jeżeli tego nie zrobisz to dostaniesz lanie”. ...
Usiadłam do tej książki z ogromnego sentymentu, jaki do niej mam i bardzo chciałam sobie przypomnieć jej dokładniejszą treść.
Zupełnie inaczej czytalo się ją jako dorosła osoba i na pewno, jeszcze sięgnę po nią.
Co ciekawe nadal śmierć matki, która ginie na torach wywołuje silne emocje, takie jak czytałam to jako młodsza nastolatka.
Usiadłam do tej książki z ogromnego sentymentu, jaki do niej mam i bardzo chciałam sobie przypomnieć jej dokładniejszą treść.
Zupełnie inaczej czytalo się ją jako dorosła osoba i na pewno, jeszcze sięgnę po nią.
Co ciekawe nadal śmierć matki, która ginie na torach wywołuje silne emocje, takie jak czytałam to jako młodsza nastolatka.
Sięgnięcie po tę książkę było nie tyle co Przypadkowe, lecz przyjemne. Pochłonęłam historię malutkiej Basi, która stawała się kobietą zmagającą się z problemami. Od samego początku darzyłam sympatią ją jak i pana Stanisława, który oddał dziewczynce całe swoje serce. Makuszyński po raz kolejny mnie wzruszył, ale też zaintrygował do sięgnięcia po kolejne jego powieści.
Sięgnięcie po tę książkę było nie tyle co Przypadkowe, lecz przyjemne. Pochłonęłam historię malutkiej Basi, która stawała się kobietą zmagającą się z problemami. Od samego początku darzyłam sympatią ją jak i pana Stanisława, który oddał dziewczynce całe swoje serce. Makuszyński po raz kolejny mnie wzruszył, ale też zaintrygował do sięgnięcia po kolejne jego powieści.
Makuszyński był autorem który miał chyba najwięcej książek znajdujących się w mojej rodzinnej bibliotece. Jako dziecko czytałam go zawsze chętnie, głównie ze względu na jego lekki i pociągający styl pisania.
Awantura o Basię jest jedną z jego lepszych książek, przynajmniej w mojej opinii. Tragedia przeplata się tutaj z komedią, dodając całej historii dynamiki. Sama postać Basi jest wręcz urzekająca, uwielbiałam ją sama będąc dzieckiem.
Z perspektywy czasu książka jednak mocno się zestarzała pod względem kulturowym - dla wielu dzieci problemy które napotyka Basia są wręcz kuriozalne, co wynika z niezrozumienia życia społecznego tamtego czasu. Jako lektura współcześnie Awantura o Basię jest trochę przestarzała, więc polecam czytać ją nieco starszym dzieciom, które już trochę z historii rozumieją.
Makuszyński był autorem który miał chyba najwięcej książek znajdujących się w mojej rodzinnej bibliotece. Jako dziecko czytałam go zawsze chętnie, głównie ze względu na jego lekki i pociągający styl pisania.
Awantura o Basię jest jedną z jego lepszych książek, przynajmniej w mojej opinii. Tragedia przeplata się tutaj z komedią, dodając całej historii dynamiki. Sama postać...
Fabuła książki jest mało prawdopodobna, ale jest to tak ciepła, pełna humoru i wzruszająca książka, że przymyka się na to oko. Według mnie w książkach Kornela Makuszyńskiego najmniej chodzi o fabułę. Jego książki (w tym "Awantura o Basię") pozwalają uwierzyć w ludzi, bawią i wzruszają. Styl autora jest niepowtarzalny, dialogi błyskotliwe, fajnie oddany klimat czasów, w których dzieje się akcja. Warto wracać do tych opowieści.
Fabuła książki jest mało prawdopodobna, ale jest to tak ciepła, pełna humoru i wzruszająca książka, że przymyka się na to oko. Według mnie w książkach Kornela Makuszyńskiego najmniej chodzi o fabułę. Jego książki (w tym "Awantura o Basię") pozwalają uwierzyć w ludzi, bawią i wzruszają. Styl autora jest niepowtarzalny, dialogi błyskotliwe, fajnie oddany klimat czasów, w...
Niektóre książki odkrywamy najpierw przez ekranizację. Tak było w moim przypadku, gdy będąc dzieckiem obejrzałam w telewizji słynną „Awanturę o Basię”. Nigdy nie zapomnę wrażenia wywołanego śmiercią matki małej bohaterki. Lata mijają, a ja dalej uważam, że są historie, autorzy, broniący się przed upływem czasu, choćby troszkę „trącili myszką”, jak Kornel Makuszyński. Informacje o wznowieniach jego powieści zawsze cieszą, zwłaszcza w sytuacji, kiedy są ładnie wydane, przyciągając wzrok młodszego pokolenia.
Basię Bzowską poznajemy jako pięciolatkę, tracącą w wyniku tragicznego wypadku ukochaną mamę. Tata natomiast nie zdołał wrócić z zagranicznej podróży, zupełnie przepada. Zbiegiem wielu dziwnych okoliczności osierocona dziewczynka trafia na mnóstwo życzliwych osób, a, ostatecznie, zamiast pod opiekę przyjaciółki swej rodzicielki, Basią zajmuje się pewien pisarz. Wszakże „Stanisława Olszańska” może być równie dobrze „Stanisławem Olszowskim”, prawda? To dopiero pierwsza część przygód, bo w drugiej dojrzewająca już Barbara postanawia odszukać zaginionego ojca. Cóż, mnóstwo niesamowitych zdarzeń!
Mam ogromną słabość do książek oryginalnie przeznaczonych dla dzieci lub młodzieży, głównie przedwojennych, pisanych polszczyzną, której już nie ma. A pióro Makuszyńskiego po prostu czaruje, subtelnym dowcipem, lekkością, mimo poruszania ciężkich tematów. Oczywiście, pewne sformułowania mogą dzisiaj wzbudzać kontrowersje, jednak wydawnictwo, na czele z posłowiem Joanny Olech, zadbało o rozsądne wytłumaczenie — autor zwyczajnie żył w kompletnie innych czasach, nie posiadając tej wiedzy, jaką mamy teraz. Przypisy też okazały się być bardzo przydatne, doceniam sposób rozwiązania sytuacji.
„Awantura o Basię” jest powieścią niezwykle wzruszającą, a przy tym wypełnioną zabawnymi dialogami. Barwni bohaterowie, sprawiający sympatyczne wrażenie, uniwersalna prawda o potrzebie miłości, bez względu na wiek. Lektura dostarczyła mi dużo przyjemności, choć, jak wiadomo, w dziejszej rzeczywistości znalezienie dziecku domu nie mogłoby odbyć się aż tak prosto. Na szczęście, Basia finalnie dotarła do spokojnej przystani, wbrew wszelkim perturbacjom. Dlatego, po raz kolejny zachęcam, abyście zrobili w swoim „literackim” życiu miejsce dla postaci wykreowanych przez Kornela Makuszyńskiego. Staną się dla Was wspaniałymi przyjaciółmi.
www.majuskula.wordpress.com
────────
Niektóre książki odkrywamy najpierw przez ekranizację. Tak było w moim przypadku, gdy będąc dzieckiem obejrzałam w telewizji słynną „Awanturę o Basię”. Nigdy nie zapomnę wrażenia wywołanego śmiercią matki małej bohaterki. Lata mijają, a ja dalej uważam, że są historie, autorzy, broniący się przed upływem czasu, choćby troszkę „trącili...
Tym wspaniałym zdaniem, które kończy “Awanturę o Basię” Kornela Makuszyńskiego, my rozpoczynamy tę recenzję!
Kamil ma ogromny sentyment do “Awantury o Basię” za sprawą swojej Mamy, która jest ogromną fanką Kornela Makuszyńskiego. Z tego względu ogromnie cieszyliśmy się na to przepiękne wznowienie od Marginesów! 😍
Trzeba przyznać, że kiedy czyta się tę książkę z punktu widzenia dorosłej osoby, dostrzega się zupełnie inne rzeczy. My jesteśmy zachwyceni językową zręcznością Makuszyńskiego, który jest po prostu mistrzem słowa! Jego opisy są tak plastyczne, kwieciste, momentami absurdalne, że czytanie tej książki jest świetnym doświadczenie już z powodu samego języka, jakim jest napisana. Choć to tragiczna i wzruszająca opowieść, napisana jest w lekki, wręcz kabaretowy sposób, więc gwarantujemy, że będziecie się przy niej świetnie bawić! My nieraz uśmialiśmy się do łez przy tym, jak kreowana jest na przykład postać strasznego aktora Walickiego, a jego rozmowy z babką Tańską to po prostu mistrzostwo świata! Genialne pióro Makuszyńskiego to jest coś, co po prostu trzeba poznać. 🙂
Książka napisana została w 1936 roku, więc siłą rzeczy pojawia się tam słownictwo, które może stanowić problem, ale dzięki temu można nauczyć się wielu ciekawych słów; oprócz tego trzeba przyznać, że pewne aspekty się już zdezaktualizowały lub wywołują lekki zgrzyt u współczesnego czytelnika (jak odnoszenie się do “Murz*nów” czy “brudnych plemion” albo uwypuklanie patriarchatu czy stereotypów płci). Zostało to jednak znakomicie skomentowane przez Joannę Olech w jej posłowiu i trzeba pogodzić się z tym, że tekst został przecież napisany w zgodzie z óczesnym postrzeganiem świata. Ponadto brawa dla redakcji za znakomite aktualizujące przypisy! W ogóle to gratulujemy wydawnictwu tego wydania, bo jest po prostu piękne! <3 Czytajcie “Awanturę o Basię”! 😁
Radość, radość, niech wszędzie będzie radość! ❤️
Tym wspaniałym zdaniem, które kończy “Awanturę o Basię” Kornela Makuszyńskiego, my rozpoczynamy tę recenzję!
Kamil ma ogromny sentyment do “Awantury o Basię” za sprawą swojej Mamy, która jest ogromną fanką Kornela Makuszyńskiego. Z tego względu ogromnie cieszyliśmy się na to przepiękne wznowienie od Marginesów! 😍
Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po klasykę literatury, jaką jest kolejne wznowienie, napisanej w 1936 roku przez Kornela Makuszyńskiego "Awantury o Basię". Historię tę poznałam dzięki ekranizacji, jednak to moje pierwsze spotkanie z nią w wersji papierowej.
Choć w wieku lat pięciu Basia została sierotą, to jednak spotyka na swej drodze ludzi o wielkim sercu, którzy nie będą w stanie oprzeć się tej rezolutnej dziewczynce.
Książka od lat bawi i wzrusza kolejne pokolenia młodych, i nie tylko, czytelników. Dobry humor zawsze w cenie, a Makuszyńskiemu nigdy go nie brakowało. Spojrzenie na świat oczami niewinnego dziecka do dnia dzisiejszego potrafi wprawić w osłupienie i wiele nas nauczyć. A niezmiennie uniwersalne przesłanie o mocy miłości i bezinteresownej pomocy, które są w stanie zmienić świat na lepsze, zmusi do refleksji i być może postanowienia poprawy.
Mimo pewnych archaizmów wynikających z leciwości tej książki-staruszki, czyta się ją lekko i nader przyjemnie, lecz nie wydaje mi się, by była atrakcyjna dla współczesnego młodego człowieka. Do niektórych nazw i postaw, trzeba odrobinę przymrużyć oko, ale odpowiednie przypisy, bardzo w stylu 𝘨𝘦𝘯𝘥𝘦𝘳, w te pędy przywracają zastany dziś porządek.
Muszę wspomnieć o wydaniu, które jest dopracowane w każdym szczególe. Pod palcami czuć delikatną fakturę okładki, mocna i wytrzymała przyciąga oko ciekawą grafiką. Posiada również wszytą wewnątrz materiałową zakładkę, która zawsze będzie pod ręką i nigdy się nie zgubi. Dzięki niej nie zgubimy się i my śledząc niezwykłe losy pewnej dzielnej dziewczynki.
Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po klasykę literatury, jaką jest kolejne wznowienie, napisanej w 1936 roku przez Kornela Makuszyńskiego "Awantury o Basię". Historię tę poznałam dzięki ekranizacji, jednak to moje pierwsze spotkanie z nią w wersji papierowej.
Choć w wieku lat pięciu Basia została sierotą, to jednak spotyka na swej drodze ludzi o wielkim sercu, którzy nie...
,,Awantura o Basię” to historia, którą pewnie zna wielu z Was. Ja sama doskonale pamiętam jak czytałam ją w młodzieńczych latach dlatego chciałam wzbogacić swoją biblioteczkę o to przepiękne, nowe wydanie w twardej oprawie.
Historia rozpoczyna się w bardzo smutnym momencie. Basia traci mamę i zmuszona jest zmierzyć się w wieloma przeciwnościami losu. Już jako mała dziewczynka dostrzega jednak radość w otaczającym ją świecie i spotyka się z wieloma serdecznościami. Tę radość błyskawicznie wnosi w życie spotykanych przez nią osób.
Humor Makuszyńskiego jest charakterystyczną cechą tej książki. „Awantura o Basię” to opowieść ponadczasowa, która nawet teraz po latach potrafiła mnie wzruszyć i rozbawić. To książka, która wnosi w życie wiele ciepła i pozytywnych emocji, przypominając czytelnikowi te najcenniejsze wartości, jak miłość, wsparcie i troska o drugą osobę.
Jeśli jeszcze macie tę lekturę przed sobą, możecie śmiało po nią sięgnąć. Nawet jeśli te młodzieńcze lata macie już za sobą. To książka dla każdego, dla młodszych czytelników, a także dorosłych, którzy czasem zapominają o tym co najcenniejsze. Polecam! 🧡
,,Awantura o Basię” to historia, którą pewnie zna wielu z Was. Ja sama doskonale pamiętam jak czytałam ją w młodzieńczych latach dlatego chciałam wzbogacić swoją biblioteczkę o to przepiękne, nowe wydanie w twardej oprawie.
Historia rozpoczyna się w bardzo smutnym momencie. Basia traci mamę i zmuszona jest zmierzyć się w wieloma przeciwnościami losu. Już jako mała...
Polecam!
Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to chyba ta książka, którą łatwiej jest wysłuchać niż przeczytać. Autor pisze w sposób kwiecisty, co może stanowić pewną trudność w odbiorze dla młodego czytelnika. Kiedy zaś ten już biegle czyta, treść może wydawać mu się przeznaczona dla młodszego odbiorcy ... Niemniej sama fabuła ciekawa .... oparta na pomyłce, emocjonująca, do końca trzymająca w napięciu ...
Jest to chyba ta książka, którą łatwiej jest wysłuchać niż przeczytać. Autor pisze w sposób kwiecisty, co może stanowić pewną trudność w odbiorze dla młodego czytelnika. Kiedy zaś ten już biegle czyta, treść może wydawać mu się przeznaczona dla młodszego odbiorcy ... Niemniej sama fabuła ciekawa .... oparta na pomyłce, emocjonująca, do końca trzymająca w napięciu ...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tono... nie za bardzo, mimo że to przecież polska klasyka dla dzieci...
początek taki, że flaki mi się przewracały od perypetii, na które zostało wystawione osierocone dziecko a wystawione na skutek głupich decyzji dorosłych...
sama postać dziecięcia również jakaś taka nierealistyczna i przeidealizowana...
z biegiem kartek, nieco mniej męczące... ale dotarłem do połowy i nie chce mi się już tego kontynuować - książkę zostawiam sobie jednak na domowej półce, bo myślę, że może jeszcze kiedyś dokończę (jednak tylko dlatego, że polską klasykę, również tę dla dzieci, chciałbym jako tako poznać a w dzieciństwie tego nie czytałem)...
język książki nie jest jakiś wybitnie piękny ani ciekawy literacko, jednak przystępny i elegancki - starej, dobrej próby... to lubię! :)
no... nie za bardzo, mimo że to przecież polska klasyka dla dzieci...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topoczątek taki, że flaki mi się przewracały od perypetii, na które zostało wystawione osierocone dziecko a wystawione na skutek głupich decyzji dorosłych...
sama postać dziecięcia również jakaś taka nierealistyczna i przeidealizowana...
z biegiem kartek, nieco mniej męczące... ale dotarłem do połowy i...
Jedna z lepszych książek które przeczytałam dedykowana dla młodszych czytelników!! Bardzo ładnym językiem napisana
Jedna z lepszych książek które przeczytałam dedykowana dla młodszych czytelników!! Bardzo ładnym językiem napisana
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Awantura o Basię” to świetna książka dla młodszych czytelników — ciepła, wzruszająca i jednocześnie delikatnie wprowadzająca w bardziej brutalny, prawdziwy świat. Pokazuje trudne emocje, samotność i wagę relacji, ale robi to w sposób przystępny i z dużą wrażliwością. To piękna, wartościowa historia, idealna na pierwsze spotkanie z poważniejszą literaturą młodzieżową.
„Awantura o Basię” to świetna książka dla młodszych czytelników — ciepła, wzruszająca i jednocześnie delikatnie wprowadzająca w bardziej brutalny, prawdziwy świat. Pokazuje trudne emocje, samotność i wagę relacji, ale robi to w sposób przystępny i z dużą wrażliwością. To piękna, wartościowa historia, idealna na pierwsze spotkanie z poważniejszą literaturą młodzieżową.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojedna z moich ulubionych lektur
wciągająca opowieść o małej Basi ,której życie nie szczędziło przygód
Makuszyński dobrze poprowadził opisy co sprawia ,że kiedy trzeba uśmiechamy się a kiedy trzeba pojawia się smutek i chwila refleksji
jedna z moich ulubionych lektur
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towciągająca opowieść o małej Basi ,której życie nie szczędziło przygód
Makuszyński dobrze poprowadził opisy co sprawia ,że kiedy trzeba uśmiechamy się a kiedy trzeba pojawia się smutek i chwila refleksji
Przy czytaniu pierwszy raz, jako lektury, to emanowała ciepłem, zainteresowaniem itp. Już jako dorosła osoba, mając szansę przeczytać jeszcze raz, zwróciłam uwagę na coś innego.
Obcy ludzie przygarniają dziecko, które błąka się po ulicy bez opieki, nikt nie interesuję się z skąd się ono wzięło czy ktoś ją szuka, nikt nie zgłasza zaginięcia na policję a dziecko przechodzi z rąk do rąk jak jakaś walizka.
W tym wypadku widać, że do niektórych książek lepiej nie wracać.
Przy czytaniu pierwszy raz, jako lektury, to emanowała ciepłem, zainteresowaniem itp. Już jako dorosła osoba, mając szansę przeczytać jeszcze raz, zwróciłam uwagę na coś innego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObcy ludzie przygarniają dziecko, które błąka się po ulicy bez opieki, nikt nie interesuję się z skąd się ono wzięło czy ktoś ją szuka, nikt nie zgłasza zaginięcia na policję a dziecko przechodzi...
„Awantura o Basię” Kornela Makuszyńskiego to klasyczna powieść dla młodzieży, w której losy osieroconej dziewczynki splatają się z ciepłem, humorem i codziennymi perypetiami. Choć historia ma swój urok i niesie pozytywne przesłanie, dziś może wydawać się nieco przestarzała i przewidywalna. Styl Makuszyńskiego jest co prawda lekki, ale fabuła nie porywa tak mocno, jak mogłaby. To raczej przeciętna lektura, którą można przeczytać, lecz niekoniecznie zapada w pamięć.
„Awantura o Basię” Kornela Makuszyńskiego to klasyczna powieść dla młodzieży, w której losy osieroconej dziewczynki splatają się z ciepłem, humorem i codziennymi perypetiami. Choć historia ma swój urok i niesie pozytywne przesłanie, dziś może wydawać się nieco przestarzała i przewidywalna. Styl Makuszyńskiego jest co prawda lekki, ale fabuła nie porywa tak mocno, jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy raz wydana w 1937, „Awantura o Basię” jest historią, której treść ratuje przed erozją czasu humor.
Oczywiście, to odbicie społeczeństwa dwudziestego wieku widać w komentarzach o naturalnych zdolnościach kobiet (wychowywanie dzieci i nieczęsto zdążający się intelekt pań) oraz mężczyzn (nie nadają się do wychowywania dzieci). Na całe szczęście, redakcja jest na tyle świadoma tego jak zmieniło się postrzeganie życia na przestrzeni lat, że przy każdym takim krzywdzącym stwierdzeniu mamy zaznaczone w przypisach dolnych, że te komentarze są wyssane z palca a na pewno nie podparte na nauce.
Na całe szczęście kunszt literacki Makuszyńskiego trzyma się dobrze. Mamy świetne, kolorowe opisy, po które autor sięga takich epitetów, że trzeba uchylić kapelusza.
Humor tutaj trzyma historię w ryzach. Nawet po prawie dziewięćdziesięciu latach od napisania „Awantury”, czytelnicy śmieją się z absurdalnych zachowań postaci i lekkich, naturalnych dialogów.
Zostaje nam też fabuła, która mocno opiera się o wszechobecną ludzką dobroć. Oczywiście, można krzyczeć, że te wszystkie wpadki i zbieg okoliczności są zbyt wygodne jak na rzeczywistość. Sama problemu w tym nie widzę. Dziwniejsze rzeczy mogą wydarzyć się w życiu.
Emocjonalnie książka potrafi rozwalić czytelnika, co jest sprawką tej dobroci i mocnych epitetów. Łatwo polubić bohaterów i nie dziwota, że serce łamie się przy scenach śmierci czy choroby.
„Awantura” była moją ulubioną książką z czasów wczesnej podstawówki. Cieszę się, że mogłam do niej wrócić i uświadomić sobie na nowo co sprawiło, że była moją ulubienicą.
10/10
Pierwszy raz wydana w 1937, „Awantura o Basię” jest historią, której treść ratuje przed erozją czasu humor.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOczywiście, to odbicie społeczeństwa dwudziestego wieku widać w komentarzach o naturalnych zdolnościach kobiet (wychowywanie dzieci i nieczęsto zdążający się intelekt pań) oraz mężczyzn (nie nadają się do wychowywania dzieci). Na całe szczęście, redakcja jest na tyle...
SENTYMENTY, SENTYMENTY, SENTYMENTY.
Książeczka to moja nagroda za b. dobre wyniki w nauce, w którejś ze starszych klas.
POLECAM !!!
SENTYMENTY, SENTYMENTY, SENTYMENTY.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczka to moja nagroda za b. dobre wyniki w nauce, w którejś ze starszych klas.
POLECAM !!!
Oj, źle się zestarzała ta książka. Pamiętam, że jako dziewczynce, niewiele młodszej od Basi, bardzo podobał mi się film z Piotrem Fronczewskim w roli pana Olszowskiego. Dlatego z wielkim sentymentem sięgnęłam po książkę, kiedy wpadła mi w ręce. Niestety, cała magia zapamiętana z dzieciństwa szybko prysła.
Przede wszystkim – w dzisiejszych czasach, gdy społeczeństwo jest bardziej świadome zagrożeń czyhających na dzieci, trudno czyta się o perypetiach Basi, którą różni ludzie wysyłają samą w świat i przygarniają. Dziewczynka przechodzi z rąk do rąk, garnie się do obcych, a ja, czytając, cały czas myślałam, jakie to niebezpieczne i jak bardzo straumatyzowane musi być to dziecko. Nie wiem, czy to świat stał się bardziej niebezpieczny, czy wzrosła nasza świadomość, ale dziś to nie do pomyślenia, żeby w sytuacji takiej jak ta, w której znalazła się Basia, nikt nie zawiadomił policji.
Poza tym zgrzyta mi sposób przedstawienia samej Basi – jako wiecznie dobrotliwej, emanującej miłością istotki, niemal świętej, gotowej do wszelkich poświęceń na rzecz bliźnich. Dlatego wszyscy ją kochają i lgną do niej jak do światła, którym – według narratora – jest. Mam wrażenie, że Makuszyński stworzył portret „idealnej” dziewczynki. Tyle że takich dziewczynek po prostu nie ma. Zawiało marysuizmem? Ależ owszem! Ktoś mógłby powiedzieć: „to przecież książka dla dzieci”. Tym bardziej! Dzieci od najmłodszych lat powinny wiedzieć, że nie muszą być idealne – że mają prawo się smucić, złościć, buntować, i że mogą, a nawet powinny się uczyć, jak sobie z tymi emocjami radzić. (I przede wszystkim – że nie powinny nigdzie chodzić z obcymi!). „Modelowe role” w stylu Basi są nierzeczywiste i dziś zdecydowanie passé. Bo jaki w ogóle komunikat podprogowy płynie z tej książki? Że tylko jeśli będziesz wielkoduszna, radosna i skora do poświęceń, to ludzie będą cię kochać. Mam duży sprzeciw wobec takiej narracji.
Im dłużej o tym myślę, tym bardziej widzę, jak wiele postaci w tej powieści to papierowe wydmuszki – szczególnie dorośli, którzy otaczają Basię. W zasadzie wyróżniają się tylko babka Tańska i aktor Walicki. Co gorsza, większość dorosłych podejmuje przedziwne, wręcz niedojrzałe decyzje, które trudno uznać za rozsądne.
Książka napisana jest prostym językiem, więc czyta się ją łatwo. Na szczęście nie jest zbyt długa, bo przyznam, że trochę się z nią męczyłam – szczególnie od momentu, gdy Basia zamieszkała z Olszowskimi. Ciekawiej zrobiło się dopiero pod koniec, gdy niespodziewanie odnajduje się zaginiony ojciec Basi z zanikiem pamięci.
Przyznam, że jestem rozczarowana. Można by to zrzucić na karb wieku, ale naprawdę sądzę, że nie takie treści powinno się przekazywać w literaturze dziecięcej. Zdaje się, że niektóre historie powinny pozostać przykryte kurzem wspomnień, żeby nie zaburzać dziecięcych sentymentów. Dla mnie to była niestety podróż w przeszłość, która lepiej wyglądała w pamięci niż na papierze.
(Wyzwanie czytelnicze LC na czerwiec 2025: Przeczytam książkę, której głównym bohaterem jest dziecko)
Oj, źle się zestarzała ta książka. Pamiętam, że jako dziewczynce, niewiele młodszej od Basi, bardzo podobał mi się film z Piotrem Fronczewskim w roli pana Olszowskiego. Dlatego z wielkim sentymentem sięgnęłam po książkę, kiedy wpadła mi w ręce. Niestety, cała magia zapamiętana z dzieciństwa szybko prysła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim – w dzisiejszych czasach, gdy społeczeństwo jest...
" [...] Słowa ważne należy ryć na miedzi, a nie na papierze. [...]"
"Awantura o Basię" Kornela Makuszyńskiego, to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Świetnie było po trzydziestu latach ponownie po nią sięgnąć.
Tytułowa Basia jest przesłodka, przezabawna i bardzo urocza, pomimo tragedii, która ją spotkała, gdy miała zaledwie pięć lat. Czy po stracie ukochanej mamy znajdzie swoje miejsce, swój kawałek podłogi? Basia przeżyje niezapomniane przygody i pozna wiele nowych osób.
"Awantura o Basię" jest jedną z najbardziej znanych powieści dla dzieci Kornela Makuszyńskiego. Napisana została w 1936, a wydana w 1937 roku. Mimo upływu tylu lat nigdy się nie nudzi. Jest napisana specyficznym językiem. Na podstawie tej historii powstały filmy i seriale.
Podobały mi się wypowiedzi postaci tutaj występujących. Były momenty do wzruszeń, jak i do śmiechu.
Warto "Awanturę o Basię" polecić wszystkim dzieciom w wieku od siedmiu lat. Młodsze dzieci mogą niestety nie zrozumieć tej historii.
" [...] Słowa ważne należy ryć na miedzi, a nie na papierze. [...]"
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Awantura o Basię" Kornela Makuszyńskiego, to jedna z moich ulubionych książek z dzieciństwa. Świetnie było po trzydziestu latach ponownie po nią sięgnąć.
Tytułowa Basia jest przesłodka, przezabawna i bardzo urocza, pomimo tragedii, która ją spotkała, gdy miała zaledwie pięć lat. Czy po stracie...
Jedna z piękniejszych książek mojego dzieciństwa, z którą udało mi sie zapoznać moje dzieci...
Sentymentalna i zarazem pełna humoru opowieść o dziewczynce, która potrafi zdobyć serce każdego!
Gorąco polecam!
Jedna z piękniejszych książek mojego dzieciństwa, z którą udało mi sie zapoznać moje dzieci...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSentymentalna i zarazem pełna humoru opowieść o dziewczynce, która potrafi zdobyć serce każdego!
Gorąco polecam!
„Awantura o Basię” to jedna z najbardziej znanych i cenionych powieści dla dzieci autorstwa Kornela Makuszyńskiego. Po raz pierwszy wydana w 1937 roku, do dziś bawi, wzrusza i inspiruje kolejne pokolenia młodych czytelników. Ta niezwykła historia pięcioletniej dziewczynki, która po śmierci matki musi znaleźć swoje miejsce w świecie, jest pełna emocji, ciepła i pozytywnego przesłania.
Główna bohaterka, Basia Bzowska, to urocza i rezolutna dziewczynka, która pomimo tragicznych przeżyć nie traci radości życia. Po stracie ukochanej mamy zostaje zdana na łaskę losu. Przeznaczenie prowadzi ją do różnych ludzi, a każdy z nich w inny sposób wpływa na jej życie. Jednym z najważniejszych bohaterów jest profesor Dymitr Gajowiec, który postanawia zaopiekować się dziewczynką. Nie brakuje też barwnych i charakterystycznych postaci, takich jak ciocia Dorota, aktorka Lola czy nieco ekscentryczny pisarz Janowski.
Makuszyński w swojej powieści znakomicie łączy dramatyczne wydarzenia z humorem i pogodą ducha. Choć los Basi nie jest łatwy, to dzięki wsparciu ludzi o wielkich sercach udaje jej się przezwyciężyć trudności. Autor podkreśla, jak ważna jest bezinteresowna pomoc, przyjaźń i miłość, które potrafią zdziałać cuda. Nawet w najtrudniejszych momentach życia można znaleźć wsparcie w dobrych ludziach.
Styl powieści jest lekki, barwny i pełen ciepła, co sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością. Makuszyński ma niezwykły talent do tworzenia dowcipnych dialogów i sytuacji, które wywołują uśmiech na twarzy czytelnika. Mimo że książka opowiada o poważnych problemach, nie przytłacza smutkiem, lecz daje nadzieję i optymizm.
„Awantura o Basię” to nie tylko wzruszająca opowieść o sierocie, ale także pochwała ludzkiej dobroci i wartości rodzinnych. To książka, która uczy empatii, pokazuje, jak ważne jest wsparcie bliskich, i przypomina, że nawet w trudnych chwilach można liczyć na drugiego człowieka. To również hołd dla dziecięcej niewinności, radości życia i niezwykłej zdolności adaptacji do nowych warunków.
Choć od pierwszego wydania minęło prawie 90 lat, „Awantura o Basię” wciąż pozostaje jedną z najpiękniejszych polskich książek dla dzieci. Jej uniwersalne wartości, ciepło i humor sprawiają, że historia Basi nigdy się nie starzeje. To książka, która wzrusza, bawi i inspiruje, a przede wszystkim przypomina, że w świecie pełnym chaosu i trudności najważniejsze jest dobro, które okazujemy innym.
Dzięki tej powieści Makuszyński po raz kolejny udowodnił, że potrafi pisać o poważnych sprawach w sposób przystępny dla młodych czytelników. „Awantura o Basię” to klasyka, którą warto znać i do której warto wracać, niezależnie od wieku.
„Awantura o Basię” to jedna z najbardziej znanych i cenionych powieści dla dzieci autorstwa Kornela Makuszyńskiego. Po raz pierwszy wydana w 1937 roku, do dziś bawi, wzrusza i inspiruje kolejne pokolenia młodych czytelników. Ta niezwykła historia pięcioletniej dziewczynki, która po śmierci matki musi znaleźć swoje miejsce w świecie, jest pełna emocji, ciepła i pozytywnego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pamiętam czy ją czytałam jak byłam młodsza, ale cieszę się, że sobie o niej przypomniałam. Piękna i wzruszająca. Uwielbiam w niej to, że podobnie do Heidi I Pollyanny pokazuje, jak dziecko potrafi rozkruszyć najtwardsze serca i ile miłości wprowadza do życia. Skończyła się za szybko. Ogromnie polecam.
Nie pamiętam czy ją czytałam jak byłam młodsza, ale cieszę się, że sobie o niej przypomniałam. Piękna i wzruszająca. Uwielbiam w niej to, że podobnie do Heidi I Pollyanny pokazuje, jak dziecko potrafi rozkruszyć najtwardsze serca i ile miłości wprowadza do życia. Skończyła się za szybko. Ogromnie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Basi jest ciekawa i wzruszająca, ale sposób w jaki jest napisana ta książka to masakra. Za mało się dzieje, jest za dużo opisów, a język jest stary (np. zamiast patrzyła jest napisane patrzała). Męczyłem się czytając tę książkę.
Nie pamiętałem autora tej książki, ale kiedy ją odgrzebałem, bardzo się zdziwiłem. Pomiędzy tą książką Kornela Makuszyńskiego, a "Szatanem z siódmej klasy" jest totalna przepaść. "Szatan z siódmej klasy" jest ciekawym kryminałem, a to to nudna książka.
Historia Basi jest ciekawa i wzruszająca, ale sposób w jaki jest napisana ta książka to masakra. Za mało się dzieje, jest za dużo opisów, a język jest stary (np. zamiast patrzyła jest napisane patrzała). Męczyłem się czytając tę książkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie pamiętałem autora tej książki, ale kiedy ją odgrzebałem, bardzo się zdziwiłem. Pomiędzy tą książką Kornela Makuszyńskiego, a "Szatanem...
Opinia sarkastyczna. Niektórzy nie łapią zatem uprzedzam.
Obawiam się, że wkrótce Awanturę będziemy palić na stosach. Pada tam słowo Murzyn, starsi panowie całują Basię a ona ich (pedofilia), występuje panna (dlaczego nie singielka?!), która odnajdzie się w małżeństwie i urodzi dziecko ku radości wszystkich, pada zdanie “jeżeli tego nie zrobisz to dostaniesz lanie”. Jednym słowem koszmar. KOSZMAR.
Opinia sarkastyczna. Niektórzy nie łapią zatem uprzedzam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObawiam się, że wkrótce Awanturę będziemy palić na stosach. Pada tam słowo Murzyn, starsi panowie całują Basię a ona ich (pedofilia), występuje panna (dlaczego nie singielka?!), która odnajdzie się w małżeństwie i urodzi dziecko ku radości wszystkich, pada zdanie “jeżeli tego nie zrobisz to dostaniesz lanie”. ...
Cudowna, zabawna , wzruszająca .
Cudowna, zabawna , wzruszająca .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUsiadłam do tej książki z ogromnego sentymentu, jaki do niej mam i bardzo chciałam sobie przypomnieć jej dokładniejszą treść.
Zupełnie inaczej czytalo się ją jako dorosła osoba i na pewno, jeszcze sięgnę po nią.
Co ciekawe nadal śmierć matki, która ginie na torach wywołuje silne emocje, takie jak czytałam to jako młodsza nastolatka.
Usiadłam do tej książki z ogromnego sentymentu, jaki do niej mam i bardzo chciałam sobie przypomnieć jej dokładniejszą treść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełnie inaczej czytalo się ją jako dorosła osoba i na pewno, jeszcze sięgnę po nią.
Co ciekawe nadal śmierć matki, która ginie na torach wywołuje silne emocje, takie jak czytałam to jako młodsza nastolatka.
Sięgnięcie po tę książkę było nie tyle co Przypadkowe, lecz przyjemne. Pochłonęłam historię malutkiej Basi, która stawała się kobietą zmagającą się z problemami. Od samego początku darzyłam sympatią ją jak i pana Stanisława, który oddał dziewczynce całe swoje serce. Makuszyński po raz kolejny mnie wzruszył, ale też zaintrygował do sięgnięcia po kolejne jego powieści.
Sięgnięcie po tę książkę było nie tyle co Przypadkowe, lecz przyjemne. Pochłonęłam historię malutkiej Basi, która stawała się kobietą zmagającą się z problemami. Od samego początku darzyłam sympatią ją jak i pana Stanisława, który oddał dziewczynce całe swoje serce. Makuszyński po raz kolejny mnie wzruszył, ale też zaintrygował do sięgnięcia po kolejne jego powieści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[461] {z-42}
"Konfitury pięknych słówek
może pan sobie darować."
Przecudna książka napisana pięknym językiem.
[461] {z-42}
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Konfitury pięknych słówek
może pan sobie darować."
Przecudna książka napisana pięknym językiem.
BARDZO mi się podobała, świetna książka, czytałam ją z zapartym tchem jako dziecko
BARDZO mi się podobała, świetna książka, czytałam ją z zapartym tchem jako dziecko
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMakuszyński był autorem który miał chyba najwięcej książek znajdujących się w mojej rodzinnej bibliotece. Jako dziecko czytałam go zawsze chętnie, głównie ze względu na jego lekki i pociągający styl pisania.
Awantura o Basię jest jedną z jego lepszych książek, przynajmniej w mojej opinii. Tragedia przeplata się tutaj z komedią, dodając całej historii dynamiki. Sama postać Basi jest wręcz urzekająca, uwielbiałam ją sama będąc dzieckiem.
Z perspektywy czasu książka jednak mocno się zestarzała pod względem kulturowym - dla wielu dzieci problemy które napotyka Basia są wręcz kuriozalne, co wynika z niezrozumienia życia społecznego tamtego czasu. Jako lektura współcześnie Awantura o Basię jest trochę przestarzała, więc polecam czytać ją nieco starszym dzieciom, które już trochę z historii rozumieją.
Makuszyński był autorem który miał chyba najwięcej książek znajdujących się w mojej rodzinnej bibliotece. Jako dziecko czytałam go zawsze chętnie, głównie ze względu na jego lekki i pociągający styl pisania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAwantura o Basię jest jedną z jego lepszych książek, przynajmniej w mojej opinii. Tragedia przeplata się tutaj z komedią, dodając całej historii dynamiki. Sama postać...
Fabuła książki jest mało prawdopodobna, ale jest to tak ciepła, pełna humoru i wzruszająca książka, że przymyka się na to oko. Według mnie w książkach Kornela Makuszyńskiego najmniej chodzi o fabułę. Jego książki (w tym "Awantura o Basię") pozwalają uwierzyć w ludzi, bawią i wzruszają. Styl autora jest niepowtarzalny, dialogi błyskotliwe, fajnie oddany klimat czasów, w których dzieje się akcja. Warto wracać do tych opowieści.
Fabuła książki jest mało prawdopodobna, ale jest to tak ciepła, pełna humoru i wzruszająca książka, że przymyka się na to oko. Według mnie w książkach Kornela Makuszyńskiego najmniej chodzi o fabułę. Jego książki (w tym "Awantura o Basię") pozwalają uwierzyć w ludzi, bawią i wzruszają. Styl autora jest niepowtarzalny, dialogi błyskotliwe, fajnie oddany klimat czasów, w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra rzecz dla dzieci które chcą poznać świat już historyczny.
Dobra rzecz dla dzieci które chcą poznać świat już historyczny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo zdecydowanie nie jest książka dla dzieci, ale audiobook przyjemny do słuchania przez dorosłych.
To zdecydowanie nie jest książka dla dzieci, ale audiobook przyjemny do słuchania przez dorosłych.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo towww.majuskula.wordpress.com
────────
Niektóre książki odkrywamy najpierw przez ekranizację. Tak było w moim przypadku, gdy będąc dzieckiem obejrzałam w telewizji słynną „Awanturę o Basię”. Nigdy nie zapomnę wrażenia wywołanego śmiercią matki małej bohaterki. Lata mijają, a ja dalej uważam, że są historie, autorzy, broniący się przed upływem czasu, choćby troszkę „trącili myszką”, jak Kornel Makuszyński. Informacje o wznowieniach jego powieści zawsze cieszą, zwłaszcza w sytuacji, kiedy są ładnie wydane, przyciągając wzrok młodszego pokolenia.
Basię Bzowską poznajemy jako pięciolatkę, tracącą w wyniku tragicznego wypadku ukochaną mamę. Tata natomiast nie zdołał wrócić z zagranicznej podróży, zupełnie przepada. Zbiegiem wielu dziwnych okoliczności osierocona dziewczynka trafia na mnóstwo życzliwych osób, a, ostatecznie, zamiast pod opiekę przyjaciółki swej rodzicielki, Basią zajmuje się pewien pisarz. Wszakże „Stanisława Olszańska” może być równie dobrze „Stanisławem Olszowskim”, prawda? To dopiero pierwsza część przygód, bo w drugiej dojrzewająca już Barbara postanawia odszukać zaginionego ojca. Cóż, mnóstwo niesamowitych zdarzeń!
Mam ogromną słabość do książek oryginalnie przeznaczonych dla dzieci lub młodzieży, głównie przedwojennych, pisanych polszczyzną, której już nie ma. A pióro Makuszyńskiego po prostu czaruje, subtelnym dowcipem, lekkością, mimo poruszania ciężkich tematów. Oczywiście, pewne sformułowania mogą dzisiaj wzbudzać kontrowersje, jednak wydawnictwo, na czele z posłowiem Joanny Olech, zadbało o rozsądne wytłumaczenie — autor zwyczajnie żył w kompletnie innych czasach, nie posiadając tej wiedzy, jaką mamy teraz. Przypisy też okazały się być bardzo przydatne, doceniam sposób rozwiązania sytuacji.
„Awantura o Basię” jest powieścią niezwykle wzruszającą, a przy tym wypełnioną zabawnymi dialogami. Barwni bohaterowie, sprawiający sympatyczne wrażenie, uniwersalna prawda o potrzebie miłości, bez względu na wiek. Lektura dostarczyła mi dużo przyjemności, choć, jak wiadomo, w dziejszej rzeczywistości znalezienie dziecku domu nie mogłoby odbyć się aż tak prosto. Na szczęście, Basia finalnie dotarła do spokojnej przystani, wbrew wszelkim perturbacjom. Dlatego, po raz kolejny zachęcam, abyście zrobili w swoim „literackim” życiu miejsce dla postaci wykreowanych przez Kornela Makuszyńskiego. Staną się dla Was wspaniałymi przyjaciółmi.
www.majuskula.wordpress.com
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to────────
Niektóre książki odkrywamy najpierw przez ekranizację. Tak było w moim przypadku, gdy będąc dzieckiem obejrzałam w telewizji słynną „Awanturę o Basię”. Nigdy nie zapomnę wrażenia wywołanego śmiercią matki małej bohaterki. Lata mijają, a ja dalej uważam, że są historie, autorzy, broniący się przed upływem czasu, choćby troszkę „trącili...
Radość, radość, niech wszędzie będzie radość! ❤️
Tym wspaniałym zdaniem, które kończy “Awanturę o Basię” Kornela Makuszyńskiego, my rozpoczynamy tę recenzję!
Kamil ma ogromny sentyment do “Awantury o Basię” za sprawą swojej Mamy, która jest ogromną fanką Kornela Makuszyńskiego. Z tego względu ogromnie cieszyliśmy się na to przepiękne wznowienie od Marginesów! 😍
Trzeba przyznać, że kiedy czyta się tę książkę z punktu widzenia dorosłej osoby, dostrzega się zupełnie inne rzeczy. My jesteśmy zachwyceni językową zręcznością Makuszyńskiego, który jest po prostu mistrzem słowa! Jego opisy są tak plastyczne, kwieciste, momentami absurdalne, że czytanie tej książki jest świetnym doświadczenie już z powodu samego języka, jakim jest napisana. Choć to tragiczna i wzruszająca opowieść, napisana jest w lekki, wręcz kabaretowy sposób, więc gwarantujemy, że będziecie się przy niej świetnie bawić! My nieraz uśmialiśmy się do łez przy tym, jak kreowana jest na przykład postać strasznego aktora Walickiego, a jego rozmowy z babką Tańską to po prostu mistrzostwo świata! Genialne pióro Makuszyńskiego to jest coś, co po prostu trzeba poznać. 🙂
Książka napisana została w 1936 roku, więc siłą rzeczy pojawia się tam słownictwo, które może stanowić problem, ale dzięki temu można nauczyć się wielu ciekawych słów; oprócz tego trzeba przyznać, że pewne aspekty się już zdezaktualizowały lub wywołują lekki zgrzyt u współczesnego czytelnika (jak odnoszenie się do “Murz*nów” czy “brudnych plemion” albo uwypuklanie patriarchatu czy stereotypów płci). Zostało to jednak znakomicie skomentowane przez Joannę Olech w jej posłowiu i trzeba pogodzić się z tym, że tekst został przecież napisany w zgodzie z óczesnym postrzeganiem świata. Ponadto brawa dla redakcji za znakomite aktualizujące przypisy! W ogóle to gratulujemy wydawnictwu tego wydania, bo jest po prostu piękne! <3 Czytajcie “Awanturę o Basię”! 😁
Radość, radość, niech wszędzie będzie radość! ❤️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym wspaniałym zdaniem, które kończy “Awanturę o Basię” Kornela Makuszyńskiego, my rozpoczynamy tę recenzję!
Kamil ma ogromny sentyment do “Awantury o Basię” za sprawą swojej Mamy, która jest ogromną fanką Kornela Makuszyńskiego. Z tego względu ogromnie cieszyliśmy się na to przepiękne wznowienie od Marginesów! 😍
Trzeba...
Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po klasykę literatury, jaką jest kolejne wznowienie, napisanej w 1936 roku przez Kornela Makuszyńskiego "Awantury o Basię". Historię tę poznałam dzięki ekranizacji, jednak to moje pierwsze spotkanie z nią w wersji papierowej.
Choć w wieku lat pięciu Basia została sierotą, to jednak spotyka na swej drodze ludzi o wielkim sercu, którzy nie będą w stanie oprzeć się tej rezolutnej dziewczynce.
Książka od lat bawi i wzrusza kolejne pokolenia młodych, i nie tylko, czytelników. Dobry humor zawsze w cenie, a Makuszyńskiemu nigdy go nie brakowało. Spojrzenie na świat oczami niewinnego dziecka do dnia dzisiejszego potrafi wprawić w osłupienie i wiele nas nauczyć. A niezmiennie uniwersalne przesłanie o mocy miłości i bezinteresownej pomocy, które są w stanie zmienić świat na lepsze, zmusi do refleksji i być może postanowienia poprawy.
Mimo pewnych archaizmów wynikających z leciwości tej książki-staruszki, czyta się ją lekko i nader przyjemnie, lecz nie wydaje mi się, by była atrakcyjna dla współczesnego młodego człowieka. Do niektórych nazw i postaw, trzeba odrobinę przymrużyć oko, ale odpowiednie przypisy, bardzo w stylu 𝘨𝘦𝘯𝘥𝘦𝘳, w te pędy przywracają zastany dziś porządek.
Muszę wspomnieć o wydaniu, które jest dopracowane w każdym szczególe. Pod palcami czuć delikatną fakturę okładki, mocna i wytrzymała przyciąga oko ciekawą grafiką. Posiada również wszytą wewnątrz materiałową zakładkę, która zawsze będzie pod ręką i nigdy się nie zgubi. Dzięki niej nie zgubimy się i my śledząc niezwykłe losy pewnej dzielnej dziewczynki.
Z ogromną przyjemnością sięgnęłam po klasykę literatury, jaką jest kolejne wznowienie, napisanej w 1936 roku przez Kornela Makuszyńskiego "Awantury o Basię". Historię tę poznałam dzięki ekranizacji, jednak to moje pierwsze spotkanie z nią w wersji papierowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć w wieku lat pięciu Basia została sierotą, to jednak spotyka na swej drodze ludzi o wielkim sercu, którzy nie...
,,Awantura o Basię” to historia, którą pewnie zna wielu z Was. Ja sama doskonale pamiętam jak czytałam ją w młodzieńczych latach dlatego chciałam wzbogacić swoją biblioteczkę o to przepiękne, nowe wydanie w twardej oprawie.
Historia rozpoczyna się w bardzo smutnym momencie. Basia traci mamę i zmuszona jest zmierzyć się w wieloma przeciwnościami losu. Już jako mała dziewczynka dostrzega jednak radość w otaczającym ją świecie i spotyka się z wieloma serdecznościami. Tę radość błyskawicznie wnosi w życie spotykanych przez nią osób.
Humor Makuszyńskiego jest charakterystyczną cechą tej książki. „Awantura o Basię” to opowieść ponadczasowa, która nawet teraz po latach potrafiła mnie wzruszyć i rozbawić. To książka, która wnosi w życie wiele ciepła i pozytywnych emocji, przypominając czytelnikowi te najcenniejsze wartości, jak miłość, wsparcie i troska o drugą osobę.
Jeśli jeszcze macie tę lekturę przed sobą, możecie śmiało po nią sięgnąć. Nawet jeśli te młodzieńcze lata macie już za sobą. To książka dla każdego, dla młodszych czytelników, a także dorosłych, którzy czasem zapominają o tym co najcenniejsze. Polecam! 🧡
,,Awantura o Basię” to historia, którą pewnie zna wielu z Was. Ja sama doskonale pamiętam jak czytałam ją w młodzieńczych latach dlatego chciałam wzbogacić swoją biblioteczkę o to przepiękne, nowe wydanie w twardej oprawie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria rozpoczyna się w bardzo smutnym momencie. Basia traci mamę i zmuszona jest zmierzyć się w wieloma przeciwnościami losu. Już jako mała...