Absolutnie fascynuje mnie jakim cudem "historyczki" niestrudzenie dążące do prawdy NIGDY nie zająkną się nawet o tym, że chrześcijanie, w imię swojej zbrodniczej totalitarnej ideologii zła, mordowali LGBT przez setki lat (tutaj recenzja książki, która ten temat dość szeroko omawia: https://www.theguardian.com/books/2024/jan/28/forbidden-desire-in-early-modern-europe-male-male-sexual-relations-1400-1750-review-by-noel-malcolm-christianitys-barbaric-war-against-homosexuality).
Co jeszcze dziwniejsze, i zdecydowanie bardziej przerażające, sami LGBT czy, rzekomo, liberalne elity wcale nie kwapią się z mówieniem o tym. Nie przypominam sobie, żeby jędraszewskiemu po "tęczowej zarazie" ktoś to publicznie przypominał. Oczywiście, byli oburzeni, ale co mnie to obchodzi? Ja żądam od rzekomych intelektualistów, że będą formować debatę publiczną, a nie tylko że będą "oburzeni". Media LGBT takie jak Queer też, rzecz jasna, schowały głowę w piasek. A potem się wszyscy dziwią, że liberalna demokracja w kryzysie i alfons na prezydenta. Jeśli nie zawalczymy o własną historię to nikt za nas tego nie zrobi. "Tęczowy kapitalizm" nie będzie mówił chrześcijanom: słuchajcie chłopaki, jesteście zbrodniarzami.
Teraz zadajmy sobie pytanie co by było gdyby nazista napisał książkę o relacjach polsko-niemieckich pomijając WWII, rozbiory, PW, ale za to tromtadrycznie by oznajmił, że oto Polska od zawsze chciała zniszczyć Wspaniałe Niemcy. Rozumiem, że wszyscy również byliby oburzeni, i nikt by tych faktów nie przytaczał? Po prostu zadowoliliby się oburzeniem?
Tyle jest warta ta prawacka "prawda". Za stalina było takie powiedzenie: "w Prawdzie nie ma wiadomości, a w Wiadomościach nie ma prawdy "(tytuły gazet). W prawackiej prawdzie nie ma za to faktów.
Absolutnie fascynuje mnie jakim cudem "historyczki" niestrudzenie dążące do prawdy NIGDY nie zająkną się nawet o tym, że chrześcijanie, w imię swojej zbrodniczej totalitarnej ideologii zła, mordowali LGBT przez setki lat (tutaj recenzja książki, która ten temat dość szeroko omawia:...
Paweł Lisicki pokazał swoją inteligencję i oczytanie w poruszanych tematach. Wypracował w sobie solidny kręgosłup moralny. Zaprezentował postawę katolika – człowieka bardzo myślącego. Bardzo spodobał mi się "Wstęp". Autor lubił stosować ironię w swoich publikacjach. Zgadzałem się z jego merytorycznym tokiem myślenia. Ta książka wciągnęła mnie.
"(...) papież Franciszek za pośrednictwem kardynała Konrada Krajewskiego przekazał pieniądze prostytutkom transwestytom, bo ze względu na pandemię koronawirusa zostały odcięte od pieniędzy od swoich klientów".
"Druga możliwość. Może to werbalne chwalenie św. Tomasza z Akwinu i jednoczesne faktyczne odrzucanie jego myślenia jest zabiegiem socjotechnicznym lub politycznym? To rzecz stara jak świat. Często zdarza się, że przywódcy światowi odwołują się do powszechnie uznanego autorytetu po to, by złagodzić ewentualny opór poddanych. W takich sytuacjach odziedziczony autorytet występuje w roli zasłony dymnej lub fasady. Można się na niego powoływać nie po to, by bronić jego nauki, ale by wytworzyć iluzję i złudzenie obrony. Łatwiej wtedy wpoić uznającej ów autorytet wspólnocie tezy i nauki całkiem nowe, obce".
Paweł Lisicki pokazał swoją inteligencję i oczytanie w poruszanych tematach. Wypracował w sobie solidny kręgosłup moralny. Zaprezentował postawę katolika – człowieka bardzo myślącego. Bardzo spodobał mi się "Wstęp". Autor lubił stosować ironię w swoich publikacjach. Zgadzałem się z jego merytorycznym tokiem myślenia. Ta książka wciągnęła mnie.
Autor w swoim "dziele" stawia sobie za cel obnażenie rzekomych wpływów środowisk związanych z LGBT, których celem jest według niego zniszczenie współczesnej cywilizacji ukształtowanej przez chrześcijaństwo.
Niestety, cały tekst opiera się na przekonaniu, że wszelkie idee promujące równość, tolerancję i akceptację są zagrożeniem dla wartości chrześcijańskich. Lisicki nie tylko przedstawia te środowiska jako niebezpieczne i niemoralne, ale również podaje w wątpliwość intencje biskupów i teologów, którzy próbują wykazać, że Biblia nie potępia homoseksualizmu.
Styl pisarski autora jest pełen uprzedzeń i stereotypów. W swojej narracji Lisicki przedstawia tę walkę z "imperium sodomy" jako jedynie negatywną i destrukcyjną siłę, bez żadnej analizy czy próby zrozumienia innych punktów widzenia. Brak mu wrażliwości na potrzeby mniejszości seksualnych oraz innych grup społecznych, które stawiane są przez niego w roli oskarżonych.
Kolejnym problemem jest sposób, w jaki autor porusza tematy związane z aborcją, eutanazją, profanacją i "przyzwoleniem na profanacje wiary". Książka podejmuje te ważne i trudne tematy, ale brakuje im głębszej analizy i szerszego spojrzenia. Zamiast tego, autor skupia się na potępianiu tych kwestii bez próby zrozumienia różnych perspektyw i argumentów.
Analiza chrześcijaństwa, którą autor przeprowadza, jest również bardzo jednostronna. Przedstawia tylko jeden punkt widzenia, ignorując różnorodność i pluralizm w obrębie tej religii.
Ogólnie rzecz biorąc, "Imperium Sodomy" to książka, która nie spełnia standardów rzetelności i obiektywizmu. Zamiast tego, autor ukazuje swoje uprzedzenia i jednostronne spojrzenie na tematy związane z LGBTQ+ oraz postępowym chrześcijaństwem. Polecam omijać tę książkę i szukać bardziej zrównoważonych i uwzględniających różnorodność źródeł informacji, które pomogą nam lepiej zrozumieć współczesne wyzwania społeczne.
Autor w swoim "dziele" stawia sobie za cel obnażenie rzekomych wpływów środowisk związanych z LGBT, których celem jest według niego zniszczenie współczesnej cywilizacji ukształtowanej przez chrześcijaństwo.
Niestety, cały tekst opiera się na przekonaniu, że wszelkie idee promujące równość, tolerancję i akceptację są zagrożeniem dla wartości chrześcijańskich. Lisicki nie...
Wspaniała książka. Autor Paweł Lisicki obnaża brutalną prawdę o środowiskach, które małymi krokami chcą zniszczyć naszą współczesną cywilizacje ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Doskonale opisane wpływy środowisk związanych z LGBT - wśród których również znajdują się niestety biskupi oraz teologowie, próbujący dowieść, że Biblia nie potępia homoseksualizmu.
Poza tym opisane wątki dot. aborcji, eutanazji, profanacji i przyzwolenia na profanacje wiary oraz głęboka analiza gdzie jest i gdzie być powinno chrześcijaństwo. Autor dogłębnie przybliża nam również obecny pontyfikat Franciszka, a także nawiązuje do współczesnych wydarzeń na świecie.
Wspaniała książka. Autor Paweł Lisicki obnaża brutalną prawdę o środowiskach, które małymi krokami chcą zniszczyć naszą współczesną cywilizacje ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Doskonale opisane wpływy środowisk związanych z LGBT - wśród których również znajdują się niestety biskupi oraz teologowie, próbujący dowieść, że Biblia nie potępia homoseksualizmu.
Poza tym...
Książka stanowi zbiór felietonów/esei w których autor podejmuje ostrą polemikę z freudyzmem. Lisicki staje w obronie tego co wyższe w człowieku. Największym argumentem na rzecz katolickiego systemu moralnego jest fakt, że każdy człowiek może żyć w zgodzie z prawem naturalnym. A jeżeli może, to dlaczego Freud twierdzi, że fundamentem człowieczeństwa jest pożądanie? Dla mnie fundamentem jest Bóg, odejście od niego odbiera mi godność i miłość samego siebie.
Książka stanowi zbiór felietonów/esei w których autor podejmuje ostrą polemikę z freudyzmem. Lisicki staje w obronie tego co wyższe w człowieku. Największym argumentem na rzecz katolickiego systemu moralnego jest fakt, że każdy człowiek może żyć w zgodzie z prawem naturalnym. A jeżeli może, to dlaczego Freud twierdzi, że fundamentem człowieczeństwa jest pożądanie? Dla mnie...
Polecam, daje do myślenia!
Polecam, daje do myślenia!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie fascynuje mnie jakim cudem "historyczki" niestrudzenie dążące do prawdy NIGDY nie zająkną się nawet o tym, że chrześcijanie, w imię swojej zbrodniczej totalitarnej ideologii zła, mordowali LGBT przez setki lat (tutaj recenzja książki, która ten temat dość szeroko omawia: https://www.theguardian.com/books/2024/jan/28/forbidden-desire-in-early-modern-europe-male-male-sexual-relations-1400-1750-review-by-noel-malcolm-christianitys-barbaric-war-against-homosexuality).
Co jeszcze dziwniejsze, i zdecydowanie bardziej przerażające, sami LGBT czy, rzekomo, liberalne elity wcale nie kwapią się z mówieniem o tym. Nie przypominam sobie, żeby jędraszewskiemu po "tęczowej zarazie" ktoś to publicznie przypominał. Oczywiście, byli oburzeni, ale co mnie to obchodzi? Ja żądam od rzekomych intelektualistów, że będą formować debatę publiczną, a nie tylko że będą "oburzeni". Media LGBT takie jak Queer też, rzecz jasna, schowały głowę w piasek. A potem się wszyscy dziwią, że liberalna demokracja w kryzysie i alfons na prezydenta. Jeśli nie zawalczymy o własną historię to nikt za nas tego nie zrobi. "Tęczowy kapitalizm" nie będzie mówił chrześcijanom: słuchajcie chłopaki, jesteście zbrodniarzami.
Teraz zadajmy sobie pytanie co by było gdyby nazista napisał książkę o relacjach polsko-niemieckich pomijając WWII, rozbiory, PW, ale za to tromtadrycznie by oznajmił, że oto Polska od zawsze chciała zniszczyć Wspaniałe Niemcy. Rozumiem, że wszyscy również byliby oburzeni, i nikt by tych faktów nie przytaczał? Po prostu zadowoliliby się oburzeniem?
Tyle jest warta ta prawacka "prawda". Za stalina było takie powiedzenie: "w Prawdzie nie ma wiadomości, a w Wiadomościach nie ma prawdy "(tytuły gazet). W prawackiej prawdzie nie ma za to faktów.
Absolutnie fascynuje mnie jakim cudem "historyczki" niestrudzenie dążące do prawdy NIGDY nie zająkną się nawet o tym, że chrześcijanie, w imię swojej zbrodniczej totalitarnej ideologii zła, mordowali LGBT przez setki lat (tutaj recenzja książki, która ten temat dość szeroko omawia:...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPaweł Lisicki pokazał swoją inteligencję i oczytanie w poruszanych tematach. Wypracował w sobie solidny kręgosłup moralny. Zaprezentował postawę katolika – człowieka bardzo myślącego. Bardzo spodobał mi się "Wstęp". Autor lubił stosować ironię w swoich publikacjach. Zgadzałem się z jego merytorycznym tokiem myślenia. Ta książka wciągnęła mnie.
"(...) papież Franciszek za pośrednictwem kardynała Konrada Krajewskiego przekazał pieniądze prostytutkom transwestytom, bo ze względu na pandemię koronawirusa zostały odcięte od pieniędzy od swoich klientów".
"Druga możliwość. Może to werbalne chwalenie św. Tomasza z Akwinu i jednoczesne faktyczne odrzucanie jego myślenia jest zabiegiem socjotechnicznym lub politycznym? To rzecz stara jak świat. Często zdarza się, że przywódcy światowi odwołują się do powszechnie uznanego autorytetu po to, by złagodzić ewentualny opór poddanych. W takich sytuacjach odziedziczony autorytet występuje w roli zasłony dymnej lub fasady. Można się na niego powoływać nie po to, by bronić jego nauki, ale by wytworzyć iluzję i złudzenie obrony. Łatwiej wtedy wpoić uznającej ów autorytet wspólnocie tezy i nauki całkiem nowe, obce".
Paweł Lisicki pokazał swoją inteligencję i oczytanie w poruszanych tematach. Wypracował w sobie solidny kręgosłup moralny. Zaprezentował postawę katolika – człowieka bardzo myślącego. Bardzo spodobał mi się "Wstęp". Autor lubił stosować ironię w swoich publikacjach. Zgadzałem się z jego merytorycznym tokiem myślenia. Ta książka wciągnęła mnie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"(...) papież Franciszek za...
Zawarte w tej pozycji tezy są tak absurdalne, że nawet próba przebrnięcia przez pierwszy rozdział była wyzwaniem.
Zawarte w tej pozycji tezy są tak absurdalne, że nawet próba przebrnięcia przez pierwszy rozdział była wyzwaniem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor w swoim "dziele" stawia sobie za cel obnażenie rzekomych wpływów środowisk związanych z LGBT, których celem jest według niego zniszczenie współczesnej cywilizacji ukształtowanej przez chrześcijaństwo.
Niestety, cały tekst opiera się na przekonaniu, że wszelkie idee promujące równość, tolerancję i akceptację są zagrożeniem dla wartości chrześcijańskich. Lisicki nie tylko przedstawia te środowiska jako niebezpieczne i niemoralne, ale również podaje w wątpliwość intencje biskupów i teologów, którzy próbują wykazać, że Biblia nie potępia homoseksualizmu.
Styl pisarski autora jest pełen uprzedzeń i stereotypów. W swojej narracji Lisicki przedstawia tę walkę z "imperium sodomy" jako jedynie negatywną i destrukcyjną siłę, bez żadnej analizy czy próby zrozumienia innych punktów widzenia. Brak mu wrażliwości na potrzeby mniejszości seksualnych oraz innych grup społecznych, które stawiane są przez niego w roli oskarżonych.
Kolejnym problemem jest sposób, w jaki autor porusza tematy związane z aborcją, eutanazją, profanacją i "przyzwoleniem na profanacje wiary". Książka podejmuje te ważne i trudne tematy, ale brakuje im głębszej analizy i szerszego spojrzenia. Zamiast tego, autor skupia się na potępianiu tych kwestii bez próby zrozumienia różnych perspektyw i argumentów.
Analiza chrześcijaństwa, którą autor przeprowadza, jest również bardzo jednostronna. Przedstawia tylko jeden punkt widzenia, ignorując różnorodność i pluralizm w obrębie tej religii.
Ogólnie rzecz biorąc, "Imperium Sodomy" to książka, która nie spełnia standardów rzetelności i obiektywizmu. Zamiast tego, autor ukazuje swoje uprzedzenia i jednostronne spojrzenie na tematy związane z LGBTQ+ oraz postępowym chrześcijaństwem. Polecam omijać tę książkę i szukać bardziej zrównoważonych i uwzględniających różnorodność źródeł informacji, które pomogą nam lepiej zrozumieć współczesne wyzwania społeczne.
Autor w swoim "dziele" stawia sobie za cel obnażenie rzekomych wpływów środowisk związanych z LGBT, których celem jest według niego zniszczenie współczesnej cywilizacji ukształtowanej przez chrześcijaństwo.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, cały tekst opiera się na przekonaniu, że wszelkie idee promujące równość, tolerancję i akceptację są zagrożeniem dla wartości chrześcijańskich. Lisicki nie...
Wspaniała książka. Autor Paweł Lisicki obnaża brutalną prawdę o środowiskach, które małymi krokami chcą zniszczyć naszą współczesną cywilizacje ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Doskonale opisane wpływy środowisk związanych z LGBT - wśród których również znajdują się niestety biskupi oraz teologowie, próbujący dowieść, że Biblia nie potępia homoseksualizmu.
Poza tym opisane wątki dot. aborcji, eutanazji, profanacji i przyzwolenia na profanacje wiary oraz głęboka analiza gdzie jest i gdzie być powinno chrześcijaństwo. Autor dogłębnie przybliża nam również obecny pontyfikat Franciszka, a także nawiązuje do współczesnych wydarzeń na świecie.
Wspaniała książka. Autor Paweł Lisicki obnaża brutalną prawdę o środowiskach, które małymi krokami chcą zniszczyć naszą współczesną cywilizacje ukształtowaną przez chrześcijaństwo. Doskonale opisane wpływy środowisk związanych z LGBT - wśród których również znajdują się niestety biskupi oraz teologowie, próbujący dowieść, że Biblia nie potępia homoseksualizmu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoza tym...
Książka stanowi zbiór felietonów/esei w których autor podejmuje ostrą polemikę z freudyzmem. Lisicki staje w obronie tego co wyższe w człowieku. Największym argumentem na rzecz katolickiego systemu moralnego jest fakt, że każdy człowiek może żyć w zgodzie z prawem naturalnym. A jeżeli może, to dlaczego Freud twierdzi, że fundamentem człowieczeństwa jest pożądanie? Dla mnie fundamentem jest Bóg, odejście od niego odbiera mi godność i miłość samego siebie.
Książka stanowi zbiór felietonów/esei w których autor podejmuje ostrą polemikę z freudyzmem. Lisicki staje w obronie tego co wyższe w człowieku. Największym argumentem na rzecz katolickiego systemu moralnego jest fakt, że każdy człowiek może żyć w zgodzie z prawem naturalnym. A jeżeli może, to dlaczego Freud twierdzi, że fundamentem człowieczeństwa jest pożądanie? Dla mnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSądząc z tego. co dostępne za darmo, znów wrzucanie do jednego worka spraw z różnych parafii, czyż mogło by być inaczej ?
Sądząc z tego. co dostępne za darmo, znów wrzucanie do jednego worka spraw z różnych parafii, czyż mogło by być inaczej ?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTreść książki powinien autor skonsultować z seksuologiem. A sam powinien udać się do psychiatry . . .
Treść książki powinien autor skonsultować z seksuologiem. A sam powinien udać się do psychiatry . . .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to