Hamsun tworzy do bólu realistyczny świat, który poznajemy z perspektywy człowieka literata, co potęguje poczucie smutku i przygnębienia, jaki towarzyszy czytelnikowi w trakcie podróży po Chrystianii. Głód, to materialny obraz upadku wartości, ludzkiej godności i pewnej epoki w ogóle - warto przy "Głodzie" patrzeć na biografię Hamsuna i na historyczny kontekst tej krótkiej powieści. Bieda i nędza w Skandynawii w tamtym czasie była ogromna. Norweski pisarz walczy w tym utworze jednak z głębszym, bardziej filozoficznym problemem, jakim jest sprzeciw jednostki wobec utraty godności. Główny bohater woli głodować czy spać pod gołym niebem, aniżeli zachować się nieuczciwe, innymi słowy utracić godność, którą definiuje w jego przypadku przestrzeganie pewnych zasad. Snucie się po mieście w towarzystwie Andrzeja Tangena (jakkolwiek by się naprawdę nie nazywał) daje do myślenia.
Hamsun tworzy do bólu realistyczny świat, który poznajemy z perspektywy człowieka literata, co potęguje poczucie smutku i przygnębienia, jaki towarzyszy czytelnikowi w trakcie podróży po Chrystianii. Głód, to materialny obraz upadku wartości, ludzkiej godności i pewnej epoki w ogóle - warto przy "Głodzie" patrzeć na biografię Hamsuna i na historyczny kontekst tej krótkiej...
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki...
prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)...
pisarz był szczególnie hołubiony w weimarskich Niemczech (tematy ziemskie - Nagroda Nobla w roku 1920 za „Markens Grøde” [„Błogosławieństwo ziemi”]) - Goebbels wspomina w swoich dziennikach (rok 1923) o swoim uwielbieniu do Hamsuna...
filozofowie szkoły frankfurckiej pisali przed wojną o misinterpretacji literatury Hamsuna (podobnie jak Dostojewskiego czy Nietzschego), która została wykorzystana przez propagandę narodowosocjalistyczną dla własnych celów - oczywiście zdobycie władzy, władzy absolutnej...
po II wojnie światowej dzieła Hamsuna były bojkotowane społecznie w Norwegii z powodu jego jawnego poparcia dla Hitlera i kolaboracyjnego rządu Quislinga - Norwegowie palili jego książki, wyrzucali je z bibliotek i domów...
***
znakomita ekranizacja książki z niesamowitą ścieżką muzyczno-sonoryczną Krzysztofa Komedy
film znajduje się eg. na listach:
- Danish Culture Canon,
- National Cinematic Heritage, Memory of the World.
uważany za pierwszy duński film, który zyskał poważne międzynarodowe zainteresowanie, od czasów kina Carl'a Theodor'a Dreyer'a...
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki...
prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)...
Głównym tematem tej książki nie jest wcale głód rozumiany dosłownie, lecz wstyd i duma, które stają się dla bohatera siłami znacznie groźniejszymi niż fizyczne wyniszczenie. Hamsun pokazuje człowieka, który woli umrzeć niż przyznać, że potrzebuje pomocy. Jego duma nie jest szlachetna ani wzniosła. To duma zrodzona z lęku przed tym, kim może się okazać, gdy opadną wszystkie maski. Właśnie dlatego zaciska zęby, gdy słania się z wyczerpania. Dlatego rozdaje pieniądze, których sam nie ma. Dlatego upiera się przy godności, która w jego sytuacji brzmi jak tragiczna ironia. To nie jest heroizm. To obrona pozorów, która obraca się przeciwko niemu.
Wstyd w tej powieści działa jak wewnętrzny knebel. Bohater nie tylko nie mówi innym o swoim cierpieniu, on nie dopuszcza do tego, by sam przed sobą wypowiedział prawdę. Zamiast tego tworzy wokół siebie iluzję: zakłamuje własną sytuację, przedstawia siebie w lepszym świetle, udaje, że wszystko ma pod kontrolą. I właśnie przez to odbiera sobie realną możliwość ratunku. „Głód” uświadamia, że dopóki podtrzymujemy fasadę, nikt nie ma szansy nas uratować, bo nikt nie wie, że trzeba to zrobić.
To zjawisko nie jest obce współczesności. W XXI wieku wstyd również działa jak mechanizm blokujący pomoc: ukrywamy problemy finansowe, wypalenie, depresję, samotność. Budujemy idealne obrazy siebie w mediach społecznościowych, prezentując się jako silni i samowystarczalni, odnoszący sukcesy. Tak jak bohater Hamsuna, wstydzimy się słabości i często doprowadza nas to do stanu, w którym słabość przeradza się w kryzys. W tym sensie „Głód” jest niepokojąco aktualny. Pokazuje, że człowiek może umrzeć, trzymając się kurczowo obrazu siebie, który i tak już dawno przestał istnieć.
Hamsun nie oferuje pocieszenia. Pokazuje cielesność bólu, fizjologię głodu, a jednocześnie obraz człowieka, który sam dla siebie staje się najgorszym wrogiem. To powieść o rozpadzie, ale też o tym, jak bardzo krucha jest granica między dumą a autodestrukcją. Dlatego „Głód” to książka niewygodna, bolesna, a zarazem głęboko ludzka. I choć od jej pierwszego wydania minęło ponad sto lat, nadal zadaje to samo, trudne pytanie: ile prawdy o sobie jesteśmy w stanie znieść i co jesteśmy gotowi stracić, by jej nie wypowiedzieć?
Głównym tematem tej książki nie jest wcale głód rozumiany dosłownie, lecz wstyd i duma, które stają się dla bohatera siłami znacznie groźniejszymi niż fizyczne wyniszczenie. Hamsun pokazuje człowieka, który woli umrzeć niż przyznać, że potrzebuje pomocy. Jego duma nie jest szlachetna ani wzniosła. To duma zrodzona z lęku przed tym, kim może się okazać, gdy opadną wszystkie...
Antypatyczny główny bohater taplający się w nędzy i głodzie, mimo fatalnej sytuacji życiowej, dokonuje niezrozumiałych (i moim zdaniem mało prawdopodobnych) wyborów. Ciężko się przez to brnęło, nie uwierzyłam w tę historię.
Antypatyczny główny bohater taplający się w nędzy i głodzie, mimo fatalnej sytuacji życiowej, dokonuje niezrozumiałych (i moim zdaniem mało prawdopodobnych) wyborów. Ciężko się przez to brnęło, nie uwierzyłam w tę historię.
Bohater egocentryk jest totalnie irytujący i momentami mam wrażenie że nie wie czego chce. Los wyciąga do niego rękę na poprawę życia a on głupim postępowaniem to niweczy. Na uwagę zasługują momenty opisujące fizyczne cierpienie z głodu ale reszta to użalanie się nad sobą i są momenty że mam ochotę wrzasnąć „weź się do roboty” .
surowa-chaotyczna-przygnębiająca
Bohater egocentryk jest totalnie irytujący i momentami mam wrażenie że nie wie czego chce. Los wyciąga do niego rękę na poprawę życia a on głupim postępowaniem to niweczy. Na uwagę zasługują momenty opisujące fizyczne cierpienie z głodu ale reszta to użalanie się nad sobą i są momenty że mam ochotę wrzasnąć „weź się do roboty” .
Wspaniała i niesamowita książka. Studium człowieka głodnego, jego etapy, choroba, halucynacje, utrata zmysłów, wszystko. Wewnętrzna degrengolada i psychiczne niezrównoważenie. Bohater irytujący, jego zachowania niejednokrotnie nieracjonalne, a jednak z ulgą przeczytałem, że w jego życiu pojawia się w końcu jakaś iskierka nadziei na normalność.
Wspaniała i niesamowita książka. Studium człowieka głodnego, jego etapy, choroba, halucynacje, utrata zmysłów, wszystko. Wewnętrzna degrengolada i psychiczne niezrównoważenie. Bohater irytujący, jego zachowania niejednokrotnie nieracjonalne, a jednak z ulgą przeczytałem, że w jego życiu pojawia się w końcu jakaś iskierka nadziei na normalność.
Dzieło norweskiego Noblisty Knuta Hamsuna przeczytałam po blisko 50 laty i zrobiła na mnie podobnie jak kiedyś ogromne wrażenie . Była we mnie tak , że pamiętałam jej treść . Polecam
Dzieło norweskiego Noblisty Knuta Hamsuna przeczytałam po blisko 50 laty i zrobiła na mnie podobnie jak kiedyś ogromne wrażenie . Była we mnie tak , że pamiętałam jej treść . Polecam
Poruszająca pozycja, dobrze oddająca walkę człowieka z prymitywnymi instynktami, często nieuczciwą, czasem przegraną. Nie wiem, czy bym skończyła tę pozycję, gdyby nie była audiobookiem - lektura jest ciężka.
Poruszająca pozycja, dobrze oddająca walkę człowieka z prymitywnymi instynktami, często nieuczciwą, czasem przegraną. Nie wiem, czy bym skończyła tę pozycję, gdyby nie była audiobookiem - lektura jest ciężka.
Nieracjonalny, irytujący bohater ukazuje nam swój dialog wewnętrzny, który zaciekawia i wciąga. Z mojej perspektywy to nie głód był tu tematem głównym, ale złożoność osoby ludzkiej. Bohater mimo głodu niejednokrotnie wyżej ceni sobie zachowanie pewnych pozorów lub opinii niż nasycenie się. Samo zakończenie książki pozostawia nadzieję - zarówno na przemianę bohatera, jak i poprawę jego sytuacji.
Nieracjonalny, irytujący bohater ukazuje nam swój dialog wewnętrzny, który zaciekawia i wciąga. Z mojej perspektywy to nie głód był tu tematem głównym, ale złożoność osoby ludzkiej. Bohater mimo głodu niejednokrotnie wyżej ceni sobie zachowanie pewnych pozorów lub opinii niż nasycenie się. Samo zakończenie książki pozostawia nadzieję - zarówno na przemianę bohatera, jak i...
"A na tronie niebieskim siedział Bóg i przyglądał się bacznie procesowi mej zatraty..."
..zatraty zmysłów, rozpaczliwego łapania kolejnej nadziei i połykania z pozorną godnością pigułki rozczarowania, spadania jakiego doświadczyć może człowiek tracący, fantazjowania..
W jakiej gorączce musiał być boharter..
Próbuję wejść w jego stan psychiczy, odczuwać to co on mógł czuć.. i przeraża mnie bezkresna bezsilość, nieporadność w sytuacji
"Wysilałem się na odnalezienie słowa dość czarnego dla jej określenia. Musiało być tak srodze czarne, by przy wymawianiu czerniło usta."
W opowieści przeszkadzała mi powtarzalność sytuacji, pewne fragmenty były jakby odtworzeniem wcześniej już opisanych. Lubię książki ukazujące psychikę, ale czytać trzeba oddając się tej książce
"A na tronie niebieskim siedział Bóg i przyglądał się bacznie procesowi mej zatraty..."
..zatraty zmysłów, rozpaczliwego łapania kolejnej nadziei i połykania z pozorną godnością pigułki rozczarowania, spadania jakiego doświadczyć może człowiek tracący, fantazjowania..
W jakiej gorączce musiał być boharter..
Próbuję wejść w jego stan psychiczy, odczuwać to co on mógł...
Za bardzo irytujący bohater. Ponadto odczuwam organiczną niechęć do utworów ezgystencjalnych, pisanych w pierwszej osobie. Nie potrafię przebrnąć przez Tołstoja ani Manna. Tu dotarłem do połowy podobnież i mam dość. Nie mój typ literatury.
Za bardzo irytujący bohater. Ponadto odczuwam organiczną niechęć do utworów ezgystencjalnych, pisanych w pierwszej osobie. Nie potrafię przebrnąć przez Tołstoja ani Manna. Tu dotarłem do połowy podobnież i mam dość. Nie mój typ literatury.
Powieść powinna nosić tytuł "Narzekania nieudacznika".
Wiem z opinii, że nie tylko ja miałam ochotę wejść w tę książkę i potrząsnać bohaterem, żeby się ogarnął, zarobił na życie, a potem bawił się w artystę.
Pewnie jestem ignorantką, ale tyle wyniosłam z tej literatury wysokich lotów.
Powieść powinna nosić tytuł "Narzekania nieudacznika".
Wiem z opinii, że nie tylko ja miałam ochotę wejść w tę książkę i potrząsnać bohaterem, żeby się ogarnął, zarobił na życie, a potem bawił się w artystę.
Pewnie jestem ignorantką, ale tyle wyniosłam z tej literatury wysokich lotów.
Ach, cóż za język! Przeczytajcie tę książkę chociażby dla niego - czapki z głów dla tłumaczki. Bogaty i przeszywający, piękny! Tytułowy głód widzę zdecydowanie szerzej - głód dosłowny - fizyczny, głód miłości, głód bliskości, głód lepszego życia, głód bycia zauważonym, głód zrozumienia, głód tworzenia. Główny bohater kręci się w tragicznym kole niczym chomik. Podejmuje decyzje, które wcale mu nie pomagają. Dlaczego? Czuję, że autor pozostawia odpowiedź czytelnikowi. To z kolei zachęca do refleksji i zastanowienia się nad złożonością ludzkich zachowań. Wydaje się, że w postępowaniu bohatera brakuje sensu, a jednocześnie przeżywa i czuje on zdecydowanie więcej niż przeciętny człowiek. Już nie mogę doczekać się sięgnięcia po kolejne dzieła Hamsuna!
Ach, cóż za język! Przeczytajcie tę książkę chociażby dla niego - czapki z głów dla tłumaczki. Bogaty i przeszywający, piękny! Tytułowy głód widzę zdecydowanie szerzej - głód dosłowny - fizyczny, głód miłości, głód bliskości, głód lepszego życia, głód bycia zauważonym, głód zrozumienia, głód tworzenia. Główny bohater kręci się w tragicznym kole niczym chomik. Podejmuje...
Interesujący wątek, lecz chyba z samej natury tematu narracja jest chaotyczna i niejednorodna. Obserwujemy bohatera, który tuła się po mieście - jego cele nieustannie się zmieniają. Pieniądze pojawiają się i znikają - przeciekają przez jego palce, na pewno nie jest tak, że nic w tej sytuacji nie mógłby zrobić.
Determinizm kryje się w ludzkim zachowaniu.
Interesujący wątek, lecz chyba z samej natury tematu narracja jest chaotyczna i niejednorodna. Obserwujemy bohatera, który tuła się po mieście - jego cele nieustannie się zmieniają. Pieniądze pojawiają się i znikają - przeciekają przez jego palce, na pewno nie jest tak, że nic w tej sytuacji nie mógłby zrobić.
Determinizm kryje się w ludzkim zachowaniu.
Zaiste nie sposób polubić, ani nawet zrozumieć wyniosłego i unoszącego się dziwaczną dumą, jednocześnie umierającego z głodu bohatera, który jakby żył w rzeczywistości dwuwymiarowej, miał w głowie przycisk ON-OFF, czekał, liczył i domagał się należnych (w swoim mniemaniu) splendorów, czy choćby docenienia - bo albo to, albo śmierć głodowa.
Pyszałkowaty fanfaron, który odpruwa sobie i sprzedaje guziki od surduta, bo nie ma co sobie do gęby włożyć...
Ciekawa, ponura groteska.
Zaiste nie sposób polubić, ani nawet zrozumieć wyniosłego i unoszącego się dziwaczną dumą, jednocześnie umierającego z głodu bohatera, który jakby żył w rzeczywistości dwuwymiarowej, miał w głowie przycisk ON-OFF, czekał, liczył i domagał się należnych (w swoim mniemaniu) splendorów, czy choćby docenienia - bo albo to, albo śmierć głodowa.
Pyszałkowaty fanfaron, który...
Bohater niesamowicie irytujący, miałam ochotę potrzasnąć nim, kazać się obudzić i iść do pracy za przyzwoite pieniądze a nie jęczeć i żebrać.. Bardzo zadufany w sobie, zero pokory. u siebie belki w oku nie widzi.... a u innych wszystko wytyka, poniża, obmawia, obraża. okrutna w swym realizmie narracja. bardzo podobał mi się sposób używania słów, epitetów.. niesłychanie przyjemnie się czytało, mimo braku empatii do bohatera. polecam
Bohater niesamowicie irytujący, miałam ochotę potrzasnąć nim, kazać się obudzić i iść do pracy za przyzwoite pieniądze a nie jęczeć i żebrać.. Bardzo zadufany w sobie, zero pokory. u siebie belki w oku nie widzi.... a u innych wszystko wytyka, poniża, obmawia, obraża. okrutna w swym realizmie narracja. bardzo podobał mi się sposób używania słów, epitetów.. niesłychanie...
Z jednej strony męczyłam się niesamowicie w trakcie tej lektury i wywołała we mnie przede wszystkim negatywne emocje – z drugiej zaś, emocje te mogły być wywołane po prostu bardzo adekwatnym przekazem doświadczenia upadku, głodu, bezdomności i próby zachowania człowieczeństwa wśród tych przeżyć.
Z jednej strony męczyłam się niesamowicie w trakcie tej lektury i wywołała we mnie przede wszystkim negatywne emocje – z drugiej zaś, emocje te mogły być wywołane po prostu bardzo adekwatnym przekazem doświadczenia upadku, głodu, bezdomności i próby zachowania człowieczeństwa wśród tych przeżyć.
Czasem się zastanawiam czy to ja kontroluję swój umysł, czy to umysł, w ramach uprzejmości pozwala, żebym to ja był wodzem. Tak czy siak jestem jego zakładnikiem bo muszę akceptować jego foszki, a bez niego... cóż... lepiej nie będzie.
Autor stworzył dzieło, które nie bierze jeńców.
Wielki Szacunek.
Czasem się zastanawiam czy to ja kontroluję swój umysł, czy to umysł, w ramach uprzejmości pozwala, żebym to ja był wodzem. Tak czy siak jestem jego zakładnikiem bo muszę akceptować jego foszki, a bez niego... cóż... lepiej nie będzie.
Autor stworzył dzieło, które nie bierze jeńców.
Wielki Szacunek.
Kontynuując moje noworoczne postanowienie systematycznie staram się sięgać po klasyki literatury polskiej i światowej, zarówno w wersji papierowej jak i audio.
Tym razem wybór padł na powieść norweskiego noblisty Knuta Hamsuna "Głód", debiut pisarza, który rozpoczął jego literacką karierę i który po dziś dzień jest doceniana za analizę psychologicznych aspektów ubóstwa, w tym głodu.
Jej bohaterem jest młody pisarz, mieszkaniec Kristnianii (dawna nazwa stolicy Norwegii), dla którego każdy dzień jest walką o przetrwanie.
Brak stałego zajęcia powoduje, iż żyje niezwykle skromnie, często nie mogąc zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. Głód towarzyszy mu na co dzień. Je tylko wtedy gdy uda mu się sprzedać artykuł do gazety, co nie zdarza się często. Brak regularnego napływu gotówki sprawia, że nie stać go też na opłacenie skromnego pokoiku, który wynajmuje. Gdy ląduje na ulicy, a jego jedynym dobytkiem jest stara kołdra jest przekonany, że to stan przejściowy. Że jutro na pewno jego los się odmieni, że 10 koron, które może otrzyma za napisany artykuł będą początkiem lepszego życia. Walczy więc o przetrwanie, cierpiąc ekstremalny głód.
Autor opisuje tę walkę niezwykle realistycznie, nie szczędząc czytelnikowi drastycznych szczegółów. Widzimy bohatera, który chce sprzedać guziki od swojego surduta aby kupić choć kawałek chleba, ssącego wióry aby oszukać głód i snującego się nocą po mieście w poszukiwaniu miejsca, gdzie może się przespać przez kilka godzin.
Wszystko to widzimy oczami bohatera, któremu rzeczywistość miesza się z urojeniami. Co jednak znamienne w całej tej sytuacji udaje mu się zachować godność i nadzieję na lepsze jutro.
To była niezwykle wymagająca lektura: niełatwa zarówno jeśli chodzi o tematykę jak i styl narracji: fragmentaryczny, często chaotyczny co ma odzwierciedlać stan psychiczny bohatera. Jestem zadowolona, że po nią sięgnęłam, choć była to trudna czytelnicza podróż.
Audiobook (czytał Dariusz Siastacz)
Kontynuując moje noworoczne postanowienie systematycznie staram się sięgać po klasyki literatury polskiej i światowej, zarówno w wersji papierowej jak i audio.
Tym razem wybór padł na powieść norweskiego noblisty Knuta Hamsuna "Głód", debiut pisarza, który rozpoczął jego literacką karierę i który po dziś dzień jest doceniana za analizę psychologicznych aspektów ubóstwa, w...
Przerażające studium upadku człowieka bezrobotnego, na skraju totalnego ubóstwa, umierającego powoli z głodu. Jednocześnie bohater jest irytujący, irracjonalny i mimo swojej nieciekawej sytuacji życiowej, niezmiernie zadufany w sobie. Cała historia mocno ryje beret, ale jestem w stanie zrozumieć szok czytelnika z czasów współczesnych autorowi.
Przerażające studium upadku człowieka bezrobotnego, na skraju totalnego ubóstwa, umierającego powoli z głodu. Jednocześnie bohater jest irytujący, irracjonalny i mimo swojej nieciekawej sytuacji życiowej, niezmiernie zadufany w sobie. Cała historia mocno ryje beret, ale jestem w stanie zrozumieć szok czytelnika z czasów współczesnych autorowi.
👤 Bohater nie ma imienia, ale ma głód – w żołądku, w głowie, w sercu. Chce pisać o „zbrodniach przyszłości”, walczy z sofizmatami Kanta, ale zapomina ołówka i kończy z serem za pół korony. To nie tylko ironia. To tragifarsa życia, w którym myśl wyprzedza potrzeby ciała, a ciało się mści.
👁️🗨️ Obłąkany, ale prawdziwy 👁️🗨️
Można się złościć na jego dziwaczność, napady pychy, brednie, ale – jak spojrzeć przez soczewkę końca XIX wieku – to pełnowymiarowy portret psychicznej dezintegracji w społeczeństwie, które już nie pyta, tylko odwraca wzrok.
✍️ Styl jako stan kliniczny ✍️
Narracja działa jak napady hipoglikemii – skacze, przyspiesza, popada w manię i znów się zapada. Przypomina momenty „na skraju” – kiedy człowiek mówi, bo musi, myśli, bo inaczej się rozpadnie.
💫 Ylajali – sen, miraż, ucieczka 💫
Nie trzeba wiele – wystarczy jedno imię, by wyhodować w sobie miłość. Tylko Hamsun potrafi zrobić z przypadkowego spojrzenia osobisty dramat egzystencjalny. I zmusić nas, byśmy uwierzyli w jego absurdalne znaczenie.
💬 Cytat, który zostaje 💬
„Oto została rana w mózgu po palcu boskiej opatrzności.” Równocześnie bluźniercze i przejmujące – i bardzo Hamsunowe. Idealne podsumowanie tej literackiej migreny.
📚 Ocena: 9/10 - nie bierze jeńców. Nie oferuje komfortu. Styl? Afazjogenny. Przekaz? Brutalnie rzeczywisty. A jednak – właśnie w tym literackim delirium Hamsun osiąga coś, co wielu tylko symuluje: prawdę człowieka sprowadzonego do emocjonalnej i cielesnej ruiny.
🧩 Kilka spojrzeń w lekturę 🧩
🇳🇴 Chrystiania (Oslo) – szare, bezlitosne tło, gdzie można umrzeć z głodu wśród ludzi.
🧍 Psychiczna dezintegracja: to nie tylko bieda – to całkowite rozczłonkowanie ego.
🎭 Między śmiechem a zgrozą: absurd miesza się z tragizmem, tworząc estetykę wyczerpania.
🪞 Autoanaliza bez filtra: bohater wie, że bredzi – i nie może przestać.
📜 Protoplasta modernizmu: bez Hamsuna nie byłoby Sartre’a, Becketta, a nawet Kafki.
📻 Post scriptum – dla słuchaczy audiobooka 📻
To książka, którą lepiej się przeżywa, niż „czyta”. Rytm, powtórzenia, emocjonalne tąpnięcia – w audio z dobrym lektorem może działać jak monodram na pustym brzuchu. A to dość unikalne doświadczenie.
🎓🧀 Między Kantem a kawałkiem sera 🧀 🎓
👤 Bohater nie ma imienia, ale ma głód – w żołądku, w głowie, w sercu. Chce pisać o „zbrodniach przyszłości”, walczy z sofizmatami Kanta, ale zapomina ołówka i kończy z serem za pół korony. To nie tylko ironia. To tragifarsa życia, w którym myśl wyprzedza potrzeby ciała, a ciało się mści.
„Głód” to surowe, wstrząsające studium człowieka na krawędzi – fizycznie, psychicznie, moralnie. Bezimienny bohater błąka się po mieście, walcząc z głodem i upokorzeniem, ale nie traci wewnętrznej potrzeby pisania i myślenia. Styl oszczędny, precyzyjny, momentami brutalny. Książka nieprzyjemna, ale prawdziwa – zostaje w głowie.
Hamsun otrzymał Nagrodę Nobla w 1920 roku za inną powieść – Błogosławieństwo ziemi – jednak to właśnie Głód uważa się za jego najważniejsze, nowatorskie dzieło.
„Głód” to surowe, wstrząsające studium człowieka na krawędzi – fizycznie, psychicznie, moralnie. Bezimienny bohater błąka się po mieście, walcząc z głodem i upokorzeniem, ale nie traci wewnętrznej potrzeby pisania i myślenia. Styl oszczędny, precyzyjny, momentami brutalny. Książka nieprzyjemna, ale prawdziwa – zostaje w głowie.
Osobliwa, w dobrym tego słowa znaczeniu, mroczna i naturalistyczna relacja głodującego pisarza, który błąka się po ulicach Chrystianii (Oslo). Główny bohater szuka natchnienia, zajęcia, wydawcy, miejsca do spania. Jego duma walczy z pokorą.
Kolokwialnie rzecz ujmując - koleś jest dziwny i średnio da się go lubić.
Wątki mocno podobne do ,,Wiwat aspidistry" Orwella i ,,Martina Edena" Londona.
Jest to dobra klasyka. Autor nie podaje wszystkiego na tacy i zdecydowanie nie czyta się tego jednym tchem. Literatura to chyba bardziej męska niż kobieca i niezbyt poprawna politycznie.
Oszczędne dialogi. Sporo wewnętrznych przemyśleń w pierwszoosobowej narracji, podanej w czasie przeszłym. Zdecydowanie książka może zmęczyć i znudzić amatorów szybkich wrażeń.
Niby mocne 7, ale daję słabe 8 za niebanalnie wpleciony wątek lekko erotyczny.
Osobliwa, w dobrym tego słowa znaczeniu, mroczna i naturalistyczna relacja głodującego pisarza, który błąka się po ulicach Chrystianii (Oslo). Główny bohater szuka natchnienia, zajęcia, wydawcy, miejsca do spania. Jego duma walczy z pokorą.
Kolokwialnie rzecz ujmując - koleś jest dziwny i średnio da się go lubić.
Wątki mocno podobne do ,,Wiwat aspidistry" Orwella i...
Hamsun tworzy do bólu realistyczny świat, który poznajemy z perspektywy człowieka literata, co potęguje poczucie smutku i przygnębienia, jaki towarzyszy czytelnikowi w trakcie podróży po Chrystianii. Głód, to materialny obraz upadku wartości, ludzkiej godności i pewnej epoki w ogóle - warto przy "Głodzie" patrzeć na biografię Hamsuna i na historyczny kontekst tej krótkiej powieści. Bieda i nędza w Skandynawii w tamtym czasie była ogromna. Norweski pisarz walczy w tym utworze jednak z głębszym, bardziej filozoficznym problemem, jakim jest sprzeciw jednostki wobec utraty godności. Główny bohater woli głodować czy spać pod gołym niebem, aniżeli zachować się nieuczciwe, innymi słowy utracić godność, którą definiuje w jego przypadku przestrzeganie pewnych zasad. Snucie się po mieście w towarzystwie Andrzeja Tangena (jakkolwiek by się naprawdę nie nazywał) daje do myślenia.
Hamsun tworzy do bólu realistyczny świat, który poznajemy z perspektywy człowieka literata, co potęguje poczucie smutku i przygnębienia, jaki towarzyszy czytelnikowi w trakcie podróży po Chrystianii. Głód, to materialny obraz upadku wartości, ludzkiej godności i pewnej epoki w ogóle - warto przy "Głodzie" patrzeć na biografię Hamsuna i na historyczny kontekst tej krótkiej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki...
prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)...
pisarz był szczególnie hołubiony w weimarskich Niemczech (tematy ziemskie - Nagroda Nobla w roku 1920 za „Markens Grøde” [„Błogosławieństwo ziemi”]) - Goebbels wspomina w swoich dziennikach (rok 1923) o swoim uwielbieniu do Hamsuna...
filozofowie szkoły frankfurckiej pisali przed wojną o misinterpretacji literatury Hamsuna (podobnie jak Dostojewskiego czy Nietzschego), która została wykorzystana przez propagandę narodowosocjalistyczną dla własnych celów - oczywiście zdobycie władzy, władzy absolutnej...
po II wojnie światowej dzieła Hamsuna były bojkotowane społecznie w Norwegii z powodu jego jawnego poparcia dla Hitlera i kolaboracyjnego rządu Quislinga - Norwegowie palili jego książki, wyrzucali je z bibliotek i domów...
***
znakomita ekranizacja książki z niesamowitą ścieżką muzyczno-sonoryczną Krzysztofa Komedy
Sult (1966), reż. Henning Carlsen
https://letterboxd.com/film/hunger-1966/
film znajduje się eg. na listach:
- Danish Culture Canon,
- National Cinematic Heritage, Memory of the World.
uważany za pierwszy duński film, który zyskał poważne międzynarodowe zainteresowanie, od czasów kina Carl'a Theodor'a Dreyer'a...
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toprekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)...
pisarz był szczególnie hołubiony w...
Głównym tematem tej książki nie jest wcale głód rozumiany dosłownie, lecz wstyd i duma, które stają się dla bohatera siłami znacznie groźniejszymi niż fizyczne wyniszczenie. Hamsun pokazuje człowieka, który woli umrzeć niż przyznać, że potrzebuje pomocy. Jego duma nie jest szlachetna ani wzniosła. To duma zrodzona z lęku przed tym, kim może się okazać, gdy opadną wszystkie maski. Właśnie dlatego zaciska zęby, gdy słania się z wyczerpania. Dlatego rozdaje pieniądze, których sam nie ma. Dlatego upiera się przy godności, która w jego sytuacji brzmi jak tragiczna ironia. To nie jest heroizm. To obrona pozorów, która obraca się przeciwko niemu.
Wstyd w tej powieści działa jak wewnętrzny knebel. Bohater nie tylko nie mówi innym o swoim cierpieniu, on nie dopuszcza do tego, by sam przed sobą wypowiedział prawdę. Zamiast tego tworzy wokół siebie iluzję: zakłamuje własną sytuację, przedstawia siebie w lepszym świetle, udaje, że wszystko ma pod kontrolą. I właśnie przez to odbiera sobie realną możliwość ratunku. „Głód” uświadamia, że dopóki podtrzymujemy fasadę, nikt nie ma szansy nas uratować, bo nikt nie wie, że trzeba to zrobić.
To zjawisko nie jest obce współczesności. W XXI wieku wstyd również działa jak mechanizm blokujący pomoc: ukrywamy problemy finansowe, wypalenie, depresję, samotność. Budujemy idealne obrazy siebie w mediach społecznościowych, prezentując się jako silni i samowystarczalni, odnoszący sukcesy. Tak jak bohater Hamsuna, wstydzimy się słabości i często doprowadza nas to do stanu, w którym słabość przeradza się w kryzys. W tym sensie „Głód” jest niepokojąco aktualny. Pokazuje, że człowiek może umrzeć, trzymając się kurczowo obrazu siebie, który i tak już dawno przestał istnieć.
Hamsun nie oferuje pocieszenia. Pokazuje cielesność bólu, fizjologię głodu, a jednocześnie obraz człowieka, który sam dla siebie staje się najgorszym wrogiem. To powieść o rozpadzie, ale też o tym, jak bardzo krucha jest granica między dumą a autodestrukcją. Dlatego „Głód” to książka niewygodna, bolesna, a zarazem głęboko ludzka. I choć od jej pierwszego wydania minęło ponad sto lat, nadal zadaje to samo, trudne pytanie: ile prawdy o sobie jesteśmy w stanie znieść i co jesteśmy gotowi stracić, by jej nie wypowiedzieć?
Głównym tematem tej książki nie jest wcale głód rozumiany dosłownie, lecz wstyd i duma, które stają się dla bohatera siłami znacznie groźniejszymi niż fizyczne wyniszczenie. Hamsun pokazuje człowieka, który woli umrzeć niż przyznać, że potrzebuje pomocy. Jego duma nie jest szlachetna ani wzniosła. To duma zrodzona z lęku przed tym, kim może się okazać, gdy opadną wszystkie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAntypatyczny główny bohater taplający się w nędzy i głodzie, mimo fatalnej sytuacji życiowej, dokonuje niezrozumiałych (i moim zdaniem mało prawdopodobnych) wyborów. Ciężko się przez to brnęło, nie uwierzyłam w tę historię.
Antypatyczny główny bohater taplający się w nędzy i głodzie, mimo fatalnej sytuacji życiowej, dokonuje niezrozumiałych (i moim zdaniem mało prawdopodobnych) wyborów. Ciężko się przez to brnęło, nie uwierzyłam w tę historię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosurowa-chaotyczna-przygnębiająca
Bohater egocentryk jest totalnie irytujący i momentami mam wrażenie że nie wie czego chce. Los wyciąga do niego rękę na poprawę życia a on głupim postępowaniem to niweczy. Na uwagę zasługują momenty opisujące fizyczne cierpienie z głodu ale reszta to użalanie się nad sobą i są momenty że mam ochotę wrzasnąć „weź się do roboty” .
surowa-chaotyczna-przygnębiająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBohater egocentryk jest totalnie irytujący i momentami mam wrażenie że nie wie czego chce. Los wyciąga do niego rękę na poprawę życia a on głupim postępowaniem to niweczy. Na uwagę zasługują momenty opisujące fizyczne cierpienie z głodu ale reszta to użalanie się nad sobą i są momenty że mam ochotę wrzasnąć „weź się do roboty” .
Wspaniała i niesamowita książka. Studium człowieka głodnego, jego etapy, choroba, halucynacje, utrata zmysłów, wszystko. Wewnętrzna degrengolada i psychiczne niezrównoważenie. Bohater irytujący, jego zachowania niejednokrotnie nieracjonalne, a jednak z ulgą przeczytałem, że w jego życiu pojawia się w końcu jakaś iskierka nadziei na normalność.
Wspaniała i niesamowita książka. Studium człowieka głodnego, jego etapy, choroba, halucynacje, utrata zmysłów, wszystko. Wewnętrzna degrengolada i psychiczne niezrównoważenie. Bohater irytujący, jego zachowania niejednokrotnie nieracjonalne, a jednak z ulgą przeczytałem, że w jego życiu pojawia się w końcu jakaś iskierka nadziei na normalność.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzieło norweskiego Noblisty Knuta Hamsuna przeczytałam po blisko 50 laty i zrobiła na mnie podobnie jak kiedyś ogromne wrażenie . Była we mnie tak , że pamiętałam jej treść . Polecam
Dzieło norweskiego Noblisty Knuta Hamsuna przeczytałam po blisko 50 laty i zrobiła na mnie podobnie jak kiedyś ogromne wrażenie . Była we mnie tak , że pamiętałam jej treść . Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostojewski ze szczyptą Dazai. Piękne pióro i piękny obraz rozpadu człowieka.
Dostojewski ze szczyptą Dazai. Piękne pióro i piękny obraz rozpadu człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUczucie głodu już nigdy nie będzie takie same.
Uczucie głodu już nigdy nie będzie takie same.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojeny wkurwiasz mnie gosciu, po prostu zjedz cos sobie w koncu 🙄
jeny wkurwiasz mnie gosciu, po prostu zjedz cos sobie w koncu 🙄
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszająca pozycja, dobrze oddająca walkę człowieka z prymitywnymi instynktami, często nieuczciwą, czasem przegraną. Nie wiem, czy bym skończyła tę pozycję, gdyby nie była audiobookiem - lektura jest ciężka.
Poruszająca pozycja, dobrze oddająca walkę człowieka z prymitywnymi instynktami, często nieuczciwą, czasem przegraną. Nie wiem, czy bym skończyła tę pozycję, gdyby nie była audiobookiem - lektura jest ciężka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiążka typu dosłownie ja
książka typu dosłownie ja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNieracjonalny, irytujący bohater ukazuje nam swój dialog wewnętrzny, który zaciekawia i wciąga. Z mojej perspektywy to nie głód był tu tematem głównym, ale złożoność osoby ludzkiej. Bohater mimo głodu niejednokrotnie wyżej ceni sobie zachowanie pewnych pozorów lub opinii niż nasycenie się. Samo zakończenie książki pozostawia nadzieję - zarówno na przemianę bohatera, jak i poprawę jego sytuacji.
Nieracjonalny, irytujący bohater ukazuje nam swój dialog wewnętrzny, który zaciekawia i wciąga. Z mojej perspektywy to nie głód był tu tematem głównym, ale złożoność osoby ludzkiej. Bohater mimo głodu niejednokrotnie wyżej ceni sobie zachowanie pewnych pozorów lub opinii niż nasycenie się. Samo zakończenie książki pozostawia nadzieję - zarówno na przemianę bohatera, jak i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"A na tronie niebieskim siedział Bóg i przyglądał się bacznie procesowi mej zatraty..."
..zatraty zmysłów, rozpaczliwego łapania kolejnej nadziei i połykania z pozorną godnością pigułki rozczarowania, spadania jakiego doświadczyć może człowiek tracący, fantazjowania..
W jakiej gorączce musiał być boharter..
Próbuję wejść w jego stan psychiczy, odczuwać to co on mógł czuć.. i przeraża mnie bezkresna bezsilość, nieporadność w sytuacji
"Wysilałem się na odnalezienie słowa dość czarnego dla jej określenia. Musiało być tak srodze czarne, by przy wymawianiu czerniło usta."
W opowieści przeszkadzała mi powtarzalność sytuacji, pewne fragmenty były jakby odtworzeniem wcześniej już opisanych. Lubię książki ukazujące psychikę, ale czytać trzeba oddając się tej książce
"A na tronie niebieskim siedział Bóg i przyglądał się bacznie procesowi mej zatraty..."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to..zatraty zmysłów, rozpaczliwego łapania kolejnej nadziei i połykania z pozorną godnością pigułki rozczarowania, spadania jakiego doświadczyć może człowiek tracący, fantazjowania..
W jakiej gorączce musiał być boharter..
Próbuję wejść w jego stan psychiczy, odczuwać to co on mógł...
Za bardzo irytujący bohater. Ponadto odczuwam organiczną niechęć do utworów ezgystencjalnych, pisanych w pierwszej osobie. Nie potrafię przebrnąć przez Tołstoja ani Manna. Tu dotarłem do połowy podobnież i mam dość. Nie mój typ literatury.
Za bardzo irytujący bohater. Ponadto odczuwam organiczną niechęć do utworów ezgystencjalnych, pisanych w pierwszej osobie. Nie potrafię przebrnąć przez Tołstoja ani Manna. Tu dotarłem do połowy podobnież i mam dość. Nie mój typ literatury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA żeby to kiedy syty głodnego zrozumiał?
A żeby to kiedy syty głodnego zrozumiał?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść powinna nosić tytuł "Narzekania nieudacznika".
Wiem z opinii, że nie tylko ja miałam ochotę wejść w tę książkę i potrząsnać bohaterem, żeby się ogarnął, zarobił na życie, a potem bawił się w artystę.
Pewnie jestem ignorantką, ale tyle wyniosłam z tej literatury wysokich lotów.
Powieść powinna nosić tytuł "Narzekania nieudacznika".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem z opinii, że nie tylko ja miałam ochotę wejść w tę książkę i potrząsnać bohaterem, żeby się ogarnął, zarobił na życie, a potem bawił się w artystę.
Pewnie jestem ignorantką, ale tyle wyniosłam z tej literatury wysokich lotów.
Ach, cóż za język! Przeczytajcie tę książkę chociażby dla niego - czapki z głów dla tłumaczki. Bogaty i przeszywający, piękny! Tytułowy głód widzę zdecydowanie szerzej - głód dosłowny - fizyczny, głód miłości, głód bliskości, głód lepszego życia, głód bycia zauważonym, głód zrozumienia, głód tworzenia. Główny bohater kręci się w tragicznym kole niczym chomik. Podejmuje decyzje, które wcale mu nie pomagają. Dlaczego? Czuję, że autor pozostawia odpowiedź czytelnikowi. To z kolei zachęca do refleksji i zastanowienia się nad złożonością ludzkich zachowań. Wydaje się, że w postępowaniu bohatera brakuje sensu, a jednocześnie przeżywa i czuje on zdecydowanie więcej niż przeciętny człowiek. Już nie mogę doczekać się sięgnięcia po kolejne dzieła Hamsuna!
Ach, cóż za język! Przeczytajcie tę książkę chociażby dla niego - czapki z głów dla tłumaczki. Bogaty i przeszywający, piękny! Tytułowy głód widzę zdecydowanie szerzej - głód dosłowny - fizyczny, głód miłości, głód bliskości, głód lepszego życia, głód bycia zauważonym, głód zrozumienia, głód tworzenia. Główny bohater kręci się w tragicznym kole niczym chomik. Podejmuje...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujący wątek, lecz chyba z samej natury tematu narracja jest chaotyczna i niejednorodna. Obserwujemy bohatera, który tuła się po mieście - jego cele nieustannie się zmieniają. Pieniądze pojawiają się i znikają - przeciekają przez jego palce, na pewno nie jest tak, że nic w tej sytuacji nie mógłby zrobić.
Determinizm kryje się w ludzkim zachowaniu.
Interesujący wątek, lecz chyba z samej natury tematu narracja jest chaotyczna i niejednorodna. Obserwujemy bohatera, który tuła się po mieście - jego cele nieustannie się zmieniają. Pieniądze pojawiają się i znikają - przeciekają przez jego palce, na pewno nie jest tak, że nic w tej sytuacji nie mógłby zrobić.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDeterminizm kryje się w ludzkim zachowaniu.
Zaiste nie sposób polubić, ani nawet zrozumieć wyniosłego i unoszącego się dziwaczną dumą, jednocześnie umierającego z głodu bohatera, który jakby żył w rzeczywistości dwuwymiarowej, miał w głowie przycisk ON-OFF, czekał, liczył i domagał się należnych (w swoim mniemaniu) splendorów, czy choćby docenienia - bo albo to, albo śmierć głodowa.
Pyszałkowaty fanfaron, który odpruwa sobie i sprzedaje guziki od surduta, bo nie ma co sobie do gęby włożyć...
Ciekawa, ponura groteska.
Zaiste nie sposób polubić, ani nawet zrozumieć wyniosłego i unoszącego się dziwaczną dumą, jednocześnie umierającego z głodu bohatera, który jakby żył w rzeczywistości dwuwymiarowej, miał w głowie przycisk ON-OFF, czekał, liczył i domagał się należnych (w swoim mniemaniu) splendorów, czy choćby docenienia - bo albo to, albo śmierć głodowa.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPyszałkowaty fanfaron, który...
Bohater niesamowicie irytujący, miałam ochotę potrzasnąć nim, kazać się obudzić i iść do pracy za przyzwoite pieniądze a nie jęczeć i żebrać.. Bardzo zadufany w sobie, zero pokory. u siebie belki w oku nie widzi.... a u innych wszystko wytyka, poniża, obmawia, obraża. okrutna w swym realizmie narracja. bardzo podobał mi się sposób używania słów, epitetów.. niesłychanie przyjemnie się czytało, mimo braku empatii do bohatera. polecam
Bohater niesamowicie irytujący, miałam ochotę potrzasnąć nim, kazać się obudzić i iść do pracy za przyzwoite pieniądze a nie jęczeć i żebrać.. Bardzo zadufany w sobie, zero pokory. u siebie belki w oku nie widzi.... a u innych wszystko wytyka, poniża, obmawia, obraża. okrutna w swym realizmie narracja. bardzo podobał mi się sposób używania słów, epitetów.. niesłychanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ jednej strony męczyłam się niesamowicie w trakcie tej lektury i wywołała we mnie przede wszystkim negatywne emocje – z drugiej zaś, emocje te mogły być wywołane po prostu bardzo adekwatnym przekazem doświadczenia upadku, głodu, bezdomności i próby zachowania człowieczeństwa wśród tych przeżyć.
Z jednej strony męczyłam się niesamowicie w trakcie tej lektury i wywołała we mnie przede wszystkim negatywne emocje – z drugiej zaś, emocje te mogły być wywołane po prostu bardzo adekwatnym przekazem doświadczenia upadku, głodu, bezdomności i próby zachowania człowieczeństwa wśród tych przeżyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasem się zastanawiam czy to ja kontroluję swój umysł, czy to umysł, w ramach uprzejmości pozwala, żebym to ja był wodzem. Tak czy siak jestem jego zakładnikiem bo muszę akceptować jego foszki, a bez niego... cóż... lepiej nie będzie.
Autor stworzył dzieło, które nie bierze jeńców.
Wielki Szacunek.
Czasem się zastanawiam czy to ja kontroluję swój umysł, czy to umysł, w ramach uprzejmości pozwala, żebym to ja był wodzem. Tak czy siak jestem jego zakładnikiem bo muszę akceptować jego foszki, a bez niego... cóż... lepiej nie będzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor stworzył dzieło, które nie bierze jeńców.
Wielki Szacunek.
Genialna
Genialna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKontynuując moje noworoczne postanowienie systematycznie staram się sięgać po klasyki literatury polskiej i światowej, zarówno w wersji papierowej jak i audio.
Tym razem wybór padł na powieść norweskiego noblisty Knuta Hamsuna "Głód", debiut pisarza, który rozpoczął jego literacką karierę i który po dziś dzień jest doceniana za analizę psychologicznych aspektów ubóstwa, w tym głodu.
Jej bohaterem jest młody pisarz, mieszkaniec Kristnianii (dawna nazwa stolicy Norwegii), dla którego każdy dzień jest walką o przetrwanie.
Brak stałego zajęcia powoduje, iż żyje niezwykle skromnie, często nie mogąc zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. Głód towarzyszy mu na co dzień. Je tylko wtedy gdy uda mu się sprzedać artykuł do gazety, co nie zdarza się często. Brak regularnego napływu gotówki sprawia, że nie stać go też na opłacenie skromnego pokoiku, który wynajmuje. Gdy ląduje na ulicy, a jego jedynym dobytkiem jest stara kołdra jest przekonany, że to stan przejściowy. Że jutro na pewno jego los się odmieni, że 10 koron, które może otrzyma za napisany artykuł będą początkiem lepszego życia. Walczy więc o przetrwanie, cierpiąc ekstremalny głód.
Autor opisuje tę walkę niezwykle realistycznie, nie szczędząc czytelnikowi drastycznych szczegółów. Widzimy bohatera, który chce sprzedać guziki od swojego surduta aby kupić choć kawałek chleba, ssącego wióry aby oszukać głód i snującego się nocą po mieście w poszukiwaniu miejsca, gdzie może się przespać przez kilka godzin.
Wszystko to widzimy oczami bohatera, któremu rzeczywistość miesza się z urojeniami. Co jednak znamienne w całej tej sytuacji udaje mu się zachować godność i nadzieję na lepsze jutro.
To była niezwykle wymagająca lektura: niełatwa zarówno jeśli chodzi o tematykę jak i styl narracji: fragmentaryczny, często chaotyczny co ma odzwierciedlać stan psychiczny bohatera. Jestem zadowolona, że po nią sięgnęłam, choć była to trudna czytelnicza podróż.
Audiobook (czytał Dariusz Siastacz)
Kontynuując moje noworoczne postanowienie systematycznie staram się sięgać po klasyki literatury polskiej i światowej, zarówno w wersji papierowej jak i audio.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem wybór padł na powieść norweskiego noblisty Knuta Hamsuna "Głód", debiut pisarza, który rozpoczął jego literacką karierę i który po dziś dzień jest doceniana za analizę psychologicznych aspektów ubóstwa, w...
Przerażające studium upadku człowieka bezrobotnego, na skraju totalnego ubóstwa, umierającego powoli z głodu. Jednocześnie bohater jest irytujący, irracjonalny i mimo swojej nieciekawej sytuacji życiowej, niezmiernie zadufany w sobie. Cała historia mocno ryje beret, ale jestem w stanie zrozumieć szok czytelnika z czasów współczesnych autorowi.
Przerażające studium upadku człowieka bezrobotnego, na skraju totalnego ubóstwa, umierającego powoli z głodu. Jednocześnie bohater jest irytujący, irracjonalny i mimo swojej nieciekawej sytuacji życiowej, niezmiernie zadufany w sobie. Cała historia mocno ryje beret, ale jestem w stanie zrozumieć szok czytelnika z czasów współczesnych autorowi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🎓🧀 Między Kantem a kawałkiem sera 🧀 🎓
👤 Bohater nie ma imienia, ale ma głód – w żołądku, w głowie, w sercu. Chce pisać o „zbrodniach przyszłości”, walczy z sofizmatami Kanta, ale zapomina ołówka i kończy z serem za pół korony. To nie tylko ironia. To tragifarsa życia, w którym myśl wyprzedza potrzeby ciała, a ciało się mści.
👁️🗨️ Obłąkany, ale prawdziwy 👁️🗨️
Można się złościć na jego dziwaczność, napady pychy, brednie, ale – jak spojrzeć przez soczewkę końca XIX wieku – to pełnowymiarowy portret psychicznej dezintegracji w społeczeństwie, które już nie pyta, tylko odwraca wzrok.
✍️ Styl jako stan kliniczny ✍️
Narracja działa jak napady hipoglikemii – skacze, przyspiesza, popada w manię i znów się zapada. Przypomina momenty „na skraju” – kiedy człowiek mówi, bo musi, myśli, bo inaczej się rozpadnie.
💫 Ylajali – sen, miraż, ucieczka 💫
Nie trzeba wiele – wystarczy jedno imię, by wyhodować w sobie miłość. Tylko Hamsun potrafi zrobić z przypadkowego spojrzenia osobisty dramat egzystencjalny. I zmusić nas, byśmy uwierzyli w jego absurdalne znaczenie.
💬 Cytat, który zostaje 💬
„Oto została rana w mózgu po palcu boskiej opatrzności.” Równocześnie bluźniercze i przejmujące – i bardzo Hamsunowe. Idealne podsumowanie tej literackiej migreny.
📚 Ocena: 9/10 - nie bierze jeńców. Nie oferuje komfortu. Styl? Afazjogenny. Przekaz? Brutalnie rzeczywisty. A jednak – właśnie w tym literackim delirium Hamsun osiąga coś, co wielu tylko symuluje: prawdę człowieka sprowadzonego do emocjonalnej i cielesnej ruiny.
🧩 Kilka spojrzeń w lekturę 🧩
🇳🇴 Chrystiania (Oslo) – szare, bezlitosne tło, gdzie można umrzeć z głodu wśród ludzi.
🧍 Psychiczna dezintegracja: to nie tylko bieda – to całkowite rozczłonkowanie ego.
🎭 Między śmiechem a zgrozą: absurd miesza się z tragizmem, tworząc estetykę wyczerpania.
🪞 Autoanaliza bez filtra: bohater wie, że bredzi – i nie może przestać.
📜 Protoplasta modernizmu: bez Hamsuna nie byłoby Sartre’a, Becketta, a nawet Kafki.
📻 Post scriptum – dla słuchaczy audiobooka 📻
To książka, którą lepiej się przeżywa, niż „czyta”. Rytm, powtórzenia, emocjonalne tąpnięcia – w audio z dobrym lektorem może działać jak monodram na pustym brzuchu. A to dość unikalne doświadczenie.
🎓🧀 Między Kantem a kawałkiem sera 🧀 🎓
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to👤 Bohater nie ma imienia, ale ma głód – w żołądku, w głowie, w sercu. Chce pisać o „zbrodniach przyszłości”, walczy z sofizmatami Kanta, ale zapomina ołówka i kończy z serem za pół korony. To nie tylko ironia. To tragifarsa życia, w którym myśl wyprzedza potrzeby ciała, a ciało się mści.
👁️🗨️ Obłąkany, ale prawdziwy 👁️🗨️
Można się...
„Głód” to surowe, wstrząsające studium człowieka na krawędzi – fizycznie, psychicznie, moralnie. Bezimienny bohater błąka się po mieście, walcząc z głodem i upokorzeniem, ale nie traci wewnętrznej potrzeby pisania i myślenia. Styl oszczędny, precyzyjny, momentami brutalny. Książka nieprzyjemna, ale prawdziwa – zostaje w głowie.
Hamsun otrzymał Nagrodę Nobla w 1920 roku za inną powieść – Błogosławieństwo ziemi – jednak to właśnie Głód uważa się za jego najważniejsze, nowatorskie dzieło.
„Głód” to surowe, wstrząsające studium człowieka na krawędzi – fizycznie, psychicznie, moralnie. Bezimienny bohater błąka się po mieście, walcząc z głodem i upokorzeniem, ale nie traci wewnętrznej potrzeby pisania i myślenia. Styl oszczędny, precyzyjny, momentami brutalny. Książka nieprzyjemna, ale prawdziwa – zostaje w głowie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHamsun otrzymał Nagrodę Nobla w 1920 roku za...
Brutalnie obrazowa, zwłaszcza zważywszy na fakt, że powstała pod koniec XIX wieku.
Brutalnie obrazowa, zwłaszcza zważywszy na fakt, że powstała pod koniec XIX wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobliwa, w dobrym tego słowa znaczeniu, mroczna i naturalistyczna relacja głodującego pisarza, który błąka się po ulicach Chrystianii (Oslo). Główny bohater szuka natchnienia, zajęcia, wydawcy, miejsca do spania. Jego duma walczy z pokorą.
Kolokwialnie rzecz ujmując - koleś jest dziwny i średnio da się go lubić.
Wątki mocno podobne do ,,Wiwat aspidistry" Orwella i ,,Martina Edena" Londona.
Jest to dobra klasyka. Autor nie podaje wszystkiego na tacy i zdecydowanie nie czyta się tego jednym tchem. Literatura to chyba bardziej męska niż kobieca i niezbyt poprawna politycznie.
Oszczędne dialogi. Sporo wewnętrznych przemyśleń w pierwszoosobowej narracji, podanej w czasie przeszłym. Zdecydowanie książka może zmęczyć i znudzić amatorów szybkich wrażeń.
Niby mocne 7, ale daję słabe 8 za niebanalnie wpleciony wątek lekko erotyczny.
Osobliwa, w dobrym tego słowa znaczeniu, mroczna i naturalistyczna relacja głodującego pisarza, który błąka się po ulicach Chrystianii (Oslo). Główny bohater szuka natchnienia, zajęcia, wydawcy, miejsca do spania. Jego duma walczy z pokorą.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolokwialnie rzecz ujmując - koleś jest dziwny i średnio da się go lubić.
Wątki mocno podobne do ,,Wiwat aspidistry" Orwella i...