Gdzie mieści się szczęście, od czego zależy, gdzie są granice wartości, dla których można się poświęcić żeby żyć w przekonaniu, że jest się szczęśliwym. Bardzo to gorzka opowieść, smutna.
Gdzie mieści się szczęście, od czego zależy, gdzie są granice wartości, dla których można się poświęcić żeby żyć w przekonaniu, że jest się szczęśliwym. Bardzo to gorzka opowieść, smutna.
Ależ po pierwsze wyprostować należy jedną rzecz! Nie wydrukowało się NIE przed SZCZĘŚCIE. Ta opowieść bowiem pełna jest cierpienia.
O fabule napisano już zbyt wiele aby się powtarzać…
Dla mnie to głównie historia o pętli, którą zatoczyło życie. O ranach z przeszłości, o bagażu, o pustce, krzywdzie, złości. I o tym jak to wszystko rani w kółko i w kółko i cały czas i kolejne pokolenia.
Żeby była jasność ta książka jest doskonała.
Warsztat autorki wspaniały.
A będąc trochę adwokatem diabła, ileż razy mieszało mi się uczucie empatii, współczucia i zrozumienia z nerwowością na główną bohaterkę – za jej egzaltację, marazm, pretensjonalność, egoizm. No ale czy to właśnie nie to czyni tę opowieść taką autentyczną?
Najsmutniejszy wydaje mi się fakt, że zbyt wielu z nas odnajduje w niej część swojej historii. Dlatego ta opowieść przenika do kości.
Ależ po pierwsze wyprostować należy jedną rzecz! Nie wydrukowało się NIE przed SZCZĘŚCIE. Ta opowieść bowiem pełna jest cierpienia.
O fabule napisano już zbyt wiele aby się powtarzać…
Dla mnie to głównie historia o pętli, którą zatoczyło życie. O ranach z przeszłości, o bagażu, o pustce, krzywdzie, złości. I o tym jak to wszystko rani w kółko i w kółko i cały czas i kolejne...
Bardzo mi się podobała ta książka. Troszkę zgorzkniała i ponura, ale naprawdę fajny, rześki czarny humor :) taki odświeżający. Uśmiałam się w tej histerii ... bardzo polecam, fajna rzecz...
Bardzo mi się podobała ta książka. Troszkę zgorzkniała i ponura, ale naprawdę fajny, rześki czarny humor :) taki odświeżający. Uśmiałam się w tej histerii ... bardzo polecam, fajna rzecz...
czytam........jestem w trzecim rozdziale...........rewelacja, takie świeże, inne.............poczucie humoru takie normalne, niewymuszone............bardzo mi się podoba...........świetnie się czyta.........kupiłem sobie wszystkie książki Autorki..........................................................przeczytałem, bardzo dobra, taka normalna. prosta, podobała mi się
czytam........jestem w trzecim rozdziale...........rewelacja, takie świeże, inne.............poczucie humoru takie normalne, niewymuszone............bardzo mi się podoba...........świetnie się czyta.........kupiłem sobie wszystkie książki Autorki..........................................................przeczytałem, bardzo dobra, taka normalna. prosta, podobała mi się
Bardzo dobra i ważna ksiazke ktora mozna potraktowac jako wskazowke, jak nie postepowac.
W skrocie: bohaterka ma tak pomieszane w zyciu przez przeszlosc (brak ojca i niestabilnosc matki), ze rzutuje to na jej przyszlosc. Usilne pragnienie obecnosci mezczyzny konczy sie godzeniem na zwiazek bez milosci i zdrade. Cierpia na tym ona i jej dzieci. Destruktywny wplyw paychologicznych problemow zalewa cale jej zycie. Z ksiazki bije smutek i beznadzieja.
Z calosci wynioslam nastepujaca lekcje - zeby byc szczesliwym w zyciu, nie wystarczy spelnienie pewnych norm spolecznych (dom, maz, dzieci). Najpierw trzeba ulozyc sobie przeszlosc. Naprawic to, co toksyczne. Odnalezc szczescie i wartosc w sobie.
Bardzo dobra i ważna ksiazke ktora mozna potraktowac jako wskazowke, jak nie postepowac.
W skrocie: bohaterka ma tak pomieszane w zyciu przez przeszlosc (brak ojca i niestabilnosc matki), ze rzutuje to na jej przyszlosc. Usilne pragnienie obecnosci mezczyzny konczy sie godzeniem na zwiazek bez milosci i zdrade. Cierpia na tym ona i jej dzieci. Destruktywny wplyw...
Wyjątkowa ksiązka. Mało jest powieści o życiu kobiet, które nam uzmysławiają, że to co obiecuje nam szczęście - dom marzeń, dzieci, małżeństwo - stwarza tylko kruche ramy pozornie dobrego życia. Agata włożyła wielki wysiłek w budowanie tych ram, ale nie ma instrukcji obsługi do przeżywania szczęścia. Ma za to głód miłości dziewczyny wychowywanej bez ojca, która w świecie uczuć porusza się po omacku. Powieść napisana znakomitym językiem, w formie wewnętrznego monologu który zasysa nas w świat Agaty, intensywny i zagmatwany, a jednocześnie zrozumiały dla innych kobiet. Wszystkich, które myślały, że dziecko je uszczęśliwi, mieszkanie je uszczęśliwi, seks je uszczęśliwi, mężczyzna je uszczęśliwi. Bardzo dobra powieść, polecam.
Wyjątkowa ksiązka. Mało jest powieści o życiu kobiet, które nam uzmysławiają, że to co obiecuje nam szczęście - dom marzeń, dzieci, małżeństwo - stwarza tylko kruche ramy pozornie dobrego życia. Agata włożyła wielki wysiłek w budowanie tych ram, ale nie ma instrukcji obsługi do przeżywania szczęścia. Ma za to głód miłości dziewczyny wychowywanej bez ojca, która w świecie...
Ostatnio trafiam na książki, które mocno dają mi do myślenia, takich chyba też oczekuję. Ze „Szczęściem” Magdaleny Mieczniciej było identycznie, a jaka jest ta książka?
Gorzka.
Gorzka.
Gorzka.
Magdalena Miecznicka przedstawiła nam rodzinę od środka. Rodzinę, która się rozpada, ale trwa. Rodzinę, która z pozoru nie różni się od „standardowych” rodzin. Rodzinę, która spełnia aktualne oczekiwania. Małżeństwo, dwójka dzieci, dom (a właściwie część domu) na kredyt, zajęcia dodatkowe dla dzieci, mąż zarabiający na rodzinę, żona pracująca tylko dorywczo i… frustracja. Frustracja i zgorzknienie, które narasta w głównej bohaterce od wielu lat, bo od wielu lat spełnia oczekiwania innych, weszła w ramy, w które wypada wejść, a tak naprawdę nigdy o takim życiu nie marzyła.
Autorka pokazała nam, jak nie myśląc o sobie, można z biegiem lat tak naprawdę znienawidzić siebie i swoich bliskich. Pokazała, jak brak rozmowy i rzeczywistego szukania odpowiedzi w sobie, może doprowadzić do zgorzknienia i samotności. Samotności w związku, w rodzinie.
To bardzo bolesna, przesiąknięta wewnętrznym mrokiem i złością historia, która pokazuje nam, że warto 10 razy zastanowić się nad tym, czego naprawdę pragniemy. Łatwo oczywiście o tym myśleć z perspektywy czasu, a w wieku 20 lat, kto tak naprawdę jest dojrzały i podejmuje odpowiedzialne (za siebie) decyzje? Myślę, że mało kto.
To jednak bardzo poruszająca historia pokazująca również, że gdy jesteśmy już w tak autodestrukcyjnym momencie życia, że widzimy tylko i wyłącznie swoje cierpienie i ważne jest dla nas wyłącznie spełnianie własnych potrzeb, nie dostrzegamy, że wokół nas toczy się życie. Nie dostrzegamy, że być może mąż też stoi przed takimi dylematami, że dzieci widzą nasz smutek i odreagowują, chcąc zwrócić na siebie naszą uwagę, nie dostrzegamy nic poza sobą.
I te dwie skrajności bardzo uderzają w tej powieści. Z jednej strony, brak rozmowy o potrzebach i pragnieniach w młodości. Z drugiej, totalne skupienie na własnym ego w wieku dojrzałym. A życie płynie…
Zakończenie tej książki, to prawdziwa wisienka na tym ponurym torcie i myślę, że autorka nie mogła wymyślić lepszego. Polecam gorąco tę powieść, daje do myślenia, wkurza, intryguje… nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Ostatnio trafiam na książki, które mocno dają mi do myślenia, takich chyba też oczekuję. Ze „Szczęściem” Magdaleny Mieczniciej było identycznie, a jaka jest ta książka?
Gorzka.
Gorzka.
Gorzka.
Magdalena Miecznicka przedstawiła nam rodzinę od środka. Rodzinę, która się rozpada, ale trwa. Rodzinę, która z pozoru nie różni się od „standardowych” rodzin. Rodzinę, która...
„Szczęście” przygniotło mnie dojmującym smutkiem, poczuciem beznadziei tak silnym, że musiałam odkładać tę powieść, ponieważ wysysała całą moją energię i pochłaniała radość niczym czarna dziura. Taką moc ma proza życia Agaty. Jako żona i matka jest umęczona, uwięziona w swoim nieszczęśliwym wnętrzu, przytłoczona obowiązkami, utratą niezależności finansowej i szarzyzną kolejnych dni. Ale trwa, trwa w tym wszystkim. Uczepiona obsesyjnych myśli o kochanku, którego największą, bo jedyną zaletą jest to, że… jest i czasem sprawia, że Agata czuje się potrzebna, ujawnia w swoich rozważaniach, że ani go szczególnie nie lubi, ani nie zachwyca się jego powierzchownością. Wspomnienia jej dzieciństwa są równie gorzkie, co jej bieżąca sytuacja, a jedyne jasne myśli dotyczą życia zawodowego, które oddała na rzecz rodziny.
Finał tej opowieści paradoksalnie jest najjaśniejszym jej punktem, choć same wydarzenia ciężko uznać za sukces. Jednak dla Agaty, latami tkwiącej w martwym punkcie, jest impulsem do zmian. Czy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło..?
Cierpiałam czytając „Szczęście”, czułam się przytłoczona i skrajnie przygnębiona. Dawno mnie tak żadna książka nie sponiewierała. Dość już miałam patrzenia na zwłoki marzeń, pragnień, potrzeb, uginającą się pod swoim nieszczęściem, zirytowaną i zmęczoną Agatę. A jednak chciałam, bardzo chciałam dowiedzieć się, co się z nią stanie, musiałam przeczytać do końca. I dostałam promyczek nadziei.
To ważna powieść, piękna w swoim smutku i bólu, ale tak trudna. Może okazać się terapią szokową, może być podręcznikiem dla tych, którym brakuje empatii, przebudzeniem dla zapominających o swoich marzeniach, ostrzeżeniem dla zapadających w zobojętnienie.
„Szczęście” przygniotło mnie dojmującym smutkiem, poczuciem beznadziei tak silnym, że musiałam odkładać tę powieść, ponieważ wysysała całą moją energię i pochłaniała radość niczym czarna dziura. Taką moc ma proza życia Agaty. Jako żona i matka jest umęczona, uwięziona w swoim nieszczęśliwym wnętrzu, przytłoczona obowiązkami, utratą niezależności finansowej i szarzyzną...
Małżeństwo nie zawsze jest sielanką. Zgrzyty i drobne uszczypliwości zdarzają się każdemu. Co się dzieje, kiedy poza nimi małżonkowie nie doświadczają żadnych budujących emocji? Czy przygotowania do świąt Bożego Narodzenia i oczekiwanie na Nowy Rok to zawsze radosny czas pełen nadziei i miłości? W swojej najnowszej książce Magdalena Miecznicka opowiada o tkwieniu w nieudanym związku.
Bohaterką książki Szczęście jest Agata – matka dwóch synów, żona i kochanka. Kobieta porzuciła swoje pasje i zainteresowania po to, by oddać się całkowicie życiu rodzinnemu. Zrezygnowała z etatu i zarabia jedynie dorywczo, pisząc teksty do czasopism. Jednak ta sytuacja ją przytłacza i nie daje żadnej satysfakcji. Jako matka robi to, co musi, jednak bez emocjonalnego zaangażowania. Będąc żoną, znosi nieprzyjemne docinki męża, który podkreśla na każdym kroku, że jest zajęty zarabianiem pieniędzy na jej utrzymanie i nie może w niczym pomagać. Jako kochanka drży o trwanie tej miłości, która jako jedyna trzyma ją przy życiu.
Agata patrzy na pozory szczęśliwego życia, które stworzyła, i martwi się, że jej dzieci będą równie nieszczęśliwe, jak ona. Widzą fałsz, słyszą tylko kłótnie i pretensje, a ona nie ma już siły, by podjąć próbę naprawienia czegokolwiek. Chciałaby poświęcić się pracy zawodowej i przestać wciąż ulegać wyłącznie potrzebom swoich bliskich.
Szczęście jest również opowieścią o dziedziczeniu rodzinnych traum. Fabuła biegnie dwutorowo i poza współczesnością dotyczy również relacji Agaty i jej siostry z ojcem, który w latach socjalizmu wyjechał do USA. Tam zdobył majątek, jednak niechętnie dzielił się nim z córkami. Miał dla nich wyłącznie słowa pogardy, którymi całkowicie podkopał ich pewność siebie. Agata szuka zatem powiązań między tym, co działo się w jej życiu w przeszłości, a tym, czego doświadcza teraz. Jej pełna goryczy relacja z ojcem przekłada się na obecne związki z mężczyznami, w których boi się żądać tego, co jej się należy. Nie potrafi określić pozycji, w jakiej chciałaby się znaleźć.
Magdalena Miecznicka napisała książkę, która odważnie opisuje prawdziwe oblicze polskiej rodziny. Doskonale oddała to, czego doświadcza wiele kobiet spełniających role, których nie chcą, a jednocześnie rozliczanych z tego, jak wypełniają swoje obowiązki. Nikt nie stara się nawet ich zrozumieć. Wciąż tylko ulegają kolejnym żądaniom i nie mogą się potknąć, gdy je wypełniają.
Agata jest uosobieniem kobiety, która chciałaby być kimś innym, jednak nie potrafi znaleźć drogi do szczęścia. Uwikłana w zależności od męża i dzieci nie jest w stanie zawalczyć o siebie. Romans z Tomaszem daje jej pole do postawienia siebie na pierwszym miejscu, jednak nawet to jest złudne.
Szczęście zostało napisane z dużą dozą gorzkiego humoru. Wszystkie przemyślenia bohaterki, jej działania i refleksje są niby śmieszne, ale wcale nie robi się od nich wesoło. Może dlatego, że łatwo sobie wyobrazić, jak pełne niezadowolenia i goryczy jest życie wielu kobiet z naszego otoczenia. Nieprzypadkowo przyjemny tytuł książki tworzy dysonans z ciemną, mglistą okładką.
Podczas czytania trzeba się przyzwyczaić do tego, że autorka zdecydowała się na pomijanie myślników w zapisie dialogów. Być może właśnie to sprawiło, że czytałam książkę dość długo. Mimo że temat nieszczęśliwego małżeństwa jest dość mocno eksploatowany w literaturze i najczęściej kończony łatwym rozwodem, tutaj nie ma prostych rozwiązań. Zarówno rozwód, jak i trwanie w nieudanym związku, nie przyniosą Agacie lepszego życia. Polecam tę książkę wszystkim, którzy poszukują dobrej i niełatwej literatury obyczajowej.
Małżeństwo nie zawsze jest sielanką. Zgrzyty i drobne uszczypliwości zdarzają się każdemu. Co się dzieje, kiedy poza nimi małżonkowie nie doświadczają żadnych budujących emocji? Czy przygotowania do świąt Bożego Narodzenia i oczekiwanie na Nowy Rok to zawsze radosny czas pełen nadziei i miłości? W swojej najnowszej książce Magdalena Miecznicka opowiada o tkwieniu w...
Żona, mąż, dwójka dzieci. Na pierwszy rzut oka tworzą obraz szczęśliwej rodziny, wiodącej swoje idealne życie w przedwojennym domu w bogatej, warszawskiej dzielnicy. Drugi rzut oka i obraz przestaje być już tak klarowny, a na jego powierzchni uwidaczniają liczne rysy. Agata jest kobietą po czterdziestce, wychowaną w niepełnej rodzinie. Kobietą, dla której rodzina sama w sobie jest instytucją niedorzeczną, z góry skazaną na upadek i zatracenie. A jednak ze wszystkich sił stara się ją utrzymać. Stara się trwać przy od dawna już nie kochanym mężu i dzieciach, o których w głębi duszy myśli, że lepiej gdyby w ogóle się nie urodziły. Ucieczką od codziennej domowej krzątaniny jest Tomasz. Mężczyzna z którym łączy ją nie tylko seks ale też uczuciowe uzależnienie. Agata trwa w nieprzerwanym kole nadziei i niespełnionych złudzeń. W każdej chwili ma ochotę uciec, tylko po to by być gdzie indziej, żyć innym życiem. Za uśmiechem skrywa rozczarowanie, gniew i pretensje do świata o to, że jest tu gdzie jest. Ponosząc konsekwencje swoich własnych wyborów utknęła w miejscu, gdzie nigdy już nie będzie jej dobrze i będzie zmuszona udawać, że jest inaczej.
„Szczęście” wcale nie jest szczęśliwą historią. To bardziej obraz ukazujący, jak bardzo to szczęśliwe uczucie spełnienia może się wypaczyć i jak łatwo je zniszczyć nim jeszcze zdąży się go w pełni zaznać. W licznych retrospekcjach główna bohaterka odmalowuje obrazy z dzieciństwa, szczególnie zaś te które mają związek z ojcem. Ojcem który ją porzucił, co z kolei uwarunkowało jej podejście do mężczyzn i związków z nimi na resztę życia. Brak więzi z rodzicem upośledził jej sposób patrzenia na świat i relacje z ludźmi. Zrodził gorycz i poczucie niespełnienia.
„Szczęście„ to emocjonalne trudna i smutna opowieść. Warto jednak po nią sięgnąć, choćby po to, by lepiej docenić nasze własne, drobne codzienne szczęścia.
Żona, mąż, dwójka dzieci. Na pierwszy rzut oka tworzą obraz szczęśliwej rodziny, wiodącej swoje idealne życie w przedwojennym domu w bogatej, warszawskiej dzielnicy. Drugi rzut oka i obraz przestaje być już tak klarowny, a na jego powierzchni uwidaczniają liczne rysy. Agata jest kobietą po czterdziestce, wychowaną w niepełnej rodzinie. Kobietą, dla której rodzina sama w...
Bardzo mądra, trafna i boleśnie prawdziwa powieść. Nie wiem, czy czytałam w ostatnich latach lepszą diagnozę polskiego społeczeństwa, rodziny kondycji kobiet, raczej nie. Bezkompromisowa i odważna. W końcu ktoś odważył się napisać prawdę. Może dlatego, może właśnie dlatego, autorka spotkała się z takim oporem pewnych środowisk... Ale dobrze, kłóćmy się o literaturę. Tak naprawdę to tylko dzięki niej udaje się jeszcze przetrwać.
Bardzo dziękuję autorce Magdalenie Miecznickiej za tą powieść. Gdybym chciała kiedyś napisać książkę to właśnie taką, właśnie na ten temat.
Bardzo mądra, trafna i boleśnie prawdziwa powieść. Nie wiem, czy czytałam w ostatnich latach lepszą diagnozę polskiego społeczeństwa, rodziny kondycji kobiet, raczej nie. Bezkompromisowa i odważna. W końcu ktoś odważył się napisać prawdę. Może dlatego, może właśnie dlatego, autorka spotkała się z takim oporem pewnych środowisk... Ale dobrze, kłóćmy się o literaturę. Tak...
Magdalena Miecznicka nakreśliła wyjątkową, dotykającą duszy powieść, która podstępnie zakrada się do najmroczniejszych zakamarków serca, silnie potrząsa i nakazuje przyjrzeć się własnym wyborom. Czy decyzje, które podejmujemy, rzeczywiście są nasze? Czy porwani przez przerażający pęd życia, umiemy jeszcze słuchać głosu serca? A może wpadliśmy w pułapkę życia, dokonując wyborów takich, jakich oczekuje od nas społeczeństwo i narzuca otoczenie?
"Szczęście" to przepiękna i bolesna opowieść o życiu w całkowitym zawieszeniu, o przenikającej frustracji i nieszczęściu, będącym skutkiem obrania niewłaściwej życiowej roli. Nie każda kobieta pragnie rodziny, nie każda potrafi okazywać miłość i postępować właściwie, szczególnie, gdy sama nigdy nie zaznała matczynego ciepła i nie poznała odpowiednich wzorców. Czy będąc nieszczęśliwą córką można stać się spełnioną matką? I wreszcie, czy należy na siłę ciągnąć destrukcyjny związek z niewłaściwym człowiekiem, jedynie dla pozornego dobra dzieci?
Autorka włada nadzwyczaj przyjemnym, błyskotliwym piórem, w skutek czego kartki same przelatują przez palce, a zauroczony czytelnik chłonie słowa z zapartym tchem. Lektura angażuje tak silnie, że czytający popada w zupełne zapomnienie, krocząc po kolejnych słowach w całkowitym amoku. Nakreślony klimat całkowicie odurza, dlatego czujemy się jak prawdziwi towarzysze głównej bohaterki, szczególnie, iż historia jest wyjątkowo bolesna i brutalnie szczera. Ciekawość, jakiego wyboru dokona Agata sprawia, że nie sposób przerwać lektury nawet na chwilę, dlatego pochłania się ją z zapartym tchem.
„Szczęście” jest poruszającą, skłaniającą do refleksji powieścią, która uczy empatii, zrozumienia, otwiera oczy, ale też skłania do zadumy nad faktem, jak łatwo stracić kontrolę nad własnym życiem i tkwić w impasie, który z każdym dniem wyniszcza nas cząstka po cząstce. To wreszcie głęboka, brutalnie prawdziwa, chwytające za serce historia o samotności we dwoje, lecz także o wewnętrznej, skrytej bitwie o poczucie bycia docenioną i zauważoną. Ta poruszająca duszę opowieść angażuje wyjątkowo silnie i otwiera oczy, nie tylko na życie toczące się wokół, ale i na nas samych. Polecam gorąco!
Magdalena Miecznicka nakreśliła wyjątkową, dotykającą duszy powieść, która podstępnie zakrada się do najmroczniejszych zakamarków serca, silnie potrząsa i nakazuje przyjrzeć się własnym wyborom. Czy decyzje, które podejmujemy, rzeczywiście są nasze? Czy porwani przez przerażający pęd życia, umiemy jeszcze słuchać głosu serca? A może wpadliśmy w pułapkę życia, dokonując...
Czym jest szczęście? Wpływa na nie wiele aspektów. W tym rodziną.
A w tej książce znajdziemy właśnie obraz rodziny od środka oraz życia kobiety we współczesnym świecie.
Wspomniana kobieta to czterdziestodwuletnia Agata, mieszkanka warszawy, żona i matka.
Typowy, schematyczny obraz kobiety, która zajmuje się domem i wychowaniem dzieci.
Tylko ze poza tym co widać na pierwszy rzut oka ukrywa się o wiele więcej. Frustracje, cierpieniem, niepewności związane z finansami, romanse. Agata męczy się nie tylko ze zbliżającą menopauza, ale poczuciem, że życie która dla siebie wybrała było pomyłką. Czy będzie jeszcze szczęśliwa?
Chce czegoś więcej, jednoczenie bojąc się stracic tego co ma. Dlatego zamiast coś zmienić, woli być nieszczęśliwa, ale razem w domu.
Ironia, humor, dramat psychologiczny – znajdziemy tu wszystko. Może pozornie banalny, ale dogłębny i dający do myślenia obraz kobiecego życia, ówczesnego społeczeństwa i ludzkich problemów.
Czym jest szczęście? Wpływa na nie wiele aspektów. W tym rodziną.
A w tej książce znajdziemy właśnie obraz rodziny od środka oraz życia kobiety we współczesnym świecie.
Wspomniana kobieta to czterdziestodwuletnia Agata, mieszkanka warszawy, żona i matka.
Typowy, schematyczny obraz kobiety, która zajmuje się domem i wychowaniem dzieci.
„Szczęście” to opowieść skupiająca się na życiu głównej bohaterki, Agaty. Nasza bohaterka na co dzień zajmuje się domem i opieką nad dziećmi. Na utrzymanie rodziny zarabia głównie jej mąż, Marcin. Ona dorabia czasem dorywczo, gdyż z pracy na pełen etat zrezygnowała właśnie dla dzieci. Agata ma także potajemny romans. Tkwi ona w tej całej układance życia, która tak naprawdę przynosi jej tylko frustrację...
Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak życiową, a zarazem tak smutną historię. Im dalej czytałam tym większym współczuciem darzyłam Agatę. Z każdym kolejnym rozdziałem, śledząc losy głównej bohaterki byłam coraz bardziej poruszona jej historią.
Autorka pisze w ciekawy sposób zręcznie oddając odczucia głównej bohaterki dobrze ją kreując i wyraziście przedstawiając relacje, jakie łączą ją z innymi postaciami powieści.
Książka pokazuje jak duży wpływ na to, jak potoczy się nasze życie ma nasza przeszłość. Odniosłam wrażenie, że w przypadku Agaty największe znaczenie miała relacja z ojcem, a właściwie brak tej relacji. To doświadczenie w pewnym stopniu ją ukształtowało, pociągając za sobą szereg niefortunnych decyzji.
Czytając tę książkę uświadomiłam sobie jak wiele osób może żyć w podobny sposób, tkwiąc w życiu, którego tak naprawdę nie chcieli, ale bojąc się cokolwiek zmienić.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne to początkowo czułam się lekko zdezorientowana brakiem myślników przy dialogach i była to kwestia, do której musiałam się przyzwyczaić.
Podsumowując, jest to znakomita powieść, skłaniająca czytelnika do głębszej refleksji nad własnym życiem. „Szczęście” to wartościowa książka, która przenika w głąb ludzkiej psychiki. To historia, która porusza emocje i pobudza do zadawania sobie pytań o nasze własne wybory i pragnienia. Magdalena Miecznicka stworzyła powieść o głębokiej mocy oddziaływania, która pozostaje w pamięci jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Współpraca barterowa - Wydawnictwo Literackie
„Szczęście” to opowieść skupiająca się na życiu głównej bohaterki, Agaty. Nasza bohaterka na co dzień zajmuje się domem i opieką nad dziećmi. Na utrzymanie rodziny zarabia głównie jej mąż, Marcin. Ona dorabia czasem dorywczo, gdyż z pracy na pełen etat zrezygnowała właśnie dla dzieci. Agata ma także potajemny romans. Tkwi ona w tej całej układance życia, która tak naprawdę...
Gdzie mieści się szczęście, od czego zależy, gdzie są granice wartości, dla których można się poświęcić żeby żyć w przekonaniu, że jest się szczęśliwym. Bardzo to gorzka opowieść, smutna.
Gdzie mieści się szczęście, od czego zależy, gdzie są granice wartości, dla których można się poświęcić żeby żyć w przekonaniu, że jest się szczęśliwym. Bardzo to gorzka opowieść, smutna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż po pierwsze wyprostować należy jedną rzecz! Nie wydrukowało się NIE przed SZCZĘŚCIE. Ta opowieść bowiem pełna jest cierpienia.
O fabule napisano już zbyt wiele aby się powtarzać…
Dla mnie to głównie historia o pętli, którą zatoczyło życie. O ranach z przeszłości, o bagażu, o pustce, krzywdzie, złości. I o tym jak to wszystko rani w kółko i w kółko i cały czas i kolejne pokolenia.
Żeby była jasność ta książka jest doskonała.
Warsztat autorki wspaniały.
A będąc trochę adwokatem diabła, ileż razy mieszało mi się uczucie empatii, współczucia i zrozumienia z nerwowością na główną bohaterkę – za jej egzaltację, marazm, pretensjonalność, egoizm. No ale czy to właśnie nie to czyni tę opowieść taką autentyczną?
Najsmutniejszy wydaje mi się fakt, że zbyt wielu z nas odnajduje w niej część swojej historii. Dlatego ta opowieść przenika do kości.
Ależ po pierwsze wyprostować należy jedną rzecz! Nie wydrukowało się NIE przed SZCZĘŚCIE. Ta opowieść bowiem pełna jest cierpienia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO fabule napisano już zbyt wiele aby się powtarzać…
Dla mnie to głównie historia o pętli, którą zatoczyło życie. O ranach z przeszłości, o bagażu, o pustce, krzywdzie, złości. I o tym jak to wszystko rani w kółko i w kółko i cały czas i kolejne...
Bardzo mi się podobała ta książka. Troszkę zgorzkniała i ponura, ale naprawdę fajny, rześki czarny humor :) taki odświeżający. Uśmiałam się w tej histerii ... bardzo polecam, fajna rzecz...
Bardzo mi się podobała ta książka. Troszkę zgorzkniała i ponura, ale naprawdę fajny, rześki czarny humor :) taki odświeżający. Uśmiałam się w tej histerii ... bardzo polecam, fajna rzecz...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toczytam........jestem w trzecim rozdziale...........rewelacja, takie świeże, inne.............poczucie humoru takie normalne, niewymuszone............bardzo mi się podoba...........świetnie się czyta.........kupiłem sobie wszystkie książki Autorki..........................................................przeczytałem, bardzo dobra, taka normalna. prosta, podobała mi się
czytam........jestem w trzecim rozdziale...........rewelacja, takie świeże, inne.............poczucie humoru takie normalne, niewymuszone............bardzo mi się podoba...........świetnie się czyta.........kupiłem sobie wszystkie książki Autorki..........................................................przeczytałem, bardzo dobra, taka normalna. prosta, podobała mi się
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra i ważna ksiazke ktora mozna potraktowac jako wskazowke, jak nie postepowac.
W skrocie: bohaterka ma tak pomieszane w zyciu przez przeszlosc (brak ojca i niestabilnosc matki), ze rzutuje to na jej przyszlosc. Usilne pragnienie obecnosci mezczyzny konczy sie godzeniem na zwiazek bez milosci i zdrade. Cierpia na tym ona i jej dzieci. Destruktywny wplyw paychologicznych problemow zalewa cale jej zycie. Z ksiazki bije smutek i beznadzieja.
Z calosci wynioslam nastepujaca lekcje - zeby byc szczesliwym w zyciu, nie wystarczy spelnienie pewnych norm spolecznych (dom, maz, dzieci). Najpierw trzeba ulozyc sobie przeszlosc. Naprawic to, co toksyczne. Odnalezc szczescie i wartosc w sobie.
Bardzo dobra i ważna ksiazke ktora mozna potraktowac jako wskazowke, jak nie postepowac.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW skrocie: bohaterka ma tak pomieszane w zyciu przez przeszlosc (brak ojca i niestabilnosc matki), ze rzutuje to na jej przyszlosc. Usilne pragnienie obecnosci mezczyzny konczy sie godzeniem na zwiazek bez milosci i zdrade. Cierpia na tym ona i jej dzieci. Destruktywny wplyw...
Wyjątkowa ksiązka. Mało jest powieści o życiu kobiet, które nam uzmysławiają, że to co obiecuje nam szczęście - dom marzeń, dzieci, małżeństwo - stwarza tylko kruche ramy pozornie dobrego życia. Agata włożyła wielki wysiłek w budowanie tych ram, ale nie ma instrukcji obsługi do przeżywania szczęścia. Ma za to głód miłości dziewczyny wychowywanej bez ojca, która w świecie uczuć porusza się po omacku. Powieść napisana znakomitym językiem, w formie wewnętrznego monologu który zasysa nas w świat Agaty, intensywny i zagmatwany, a jednocześnie zrozumiały dla innych kobiet. Wszystkich, które myślały, że dziecko je uszczęśliwi, mieszkanie je uszczęśliwi, seks je uszczęśliwi, mężczyzna je uszczęśliwi. Bardzo dobra powieść, polecam.
Wyjątkowa ksiązka. Mało jest powieści o życiu kobiet, które nam uzmysławiają, że to co obiecuje nam szczęście - dom marzeń, dzieci, małżeństwo - stwarza tylko kruche ramy pozornie dobrego życia. Agata włożyła wielki wysiłek w budowanie tych ram, ale nie ma instrukcji obsługi do przeżywania szczęścia. Ma za to głód miłości dziewczyny wychowywanej bez ojca, która w świecie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnio trafiam na książki, które mocno dają mi do myślenia, takich chyba też oczekuję. Ze „Szczęściem” Magdaleny Mieczniciej było identycznie, a jaka jest ta książka?
Gorzka.
Gorzka.
Gorzka.
Magdalena Miecznicka przedstawiła nam rodzinę od środka. Rodzinę, która się rozpada, ale trwa. Rodzinę, która z pozoru nie różni się od „standardowych” rodzin. Rodzinę, która spełnia aktualne oczekiwania. Małżeństwo, dwójka dzieci, dom (a właściwie część domu) na kredyt, zajęcia dodatkowe dla dzieci, mąż zarabiający na rodzinę, żona pracująca tylko dorywczo i… frustracja. Frustracja i zgorzknienie, które narasta w głównej bohaterce od wielu lat, bo od wielu lat spełnia oczekiwania innych, weszła w ramy, w które wypada wejść, a tak naprawdę nigdy o takim życiu nie marzyła.
Autorka pokazała nam, jak nie myśląc o sobie, można z biegiem lat tak naprawdę znienawidzić siebie i swoich bliskich. Pokazała, jak brak rozmowy i rzeczywistego szukania odpowiedzi w sobie, może doprowadzić do zgorzknienia i samotności. Samotności w związku, w rodzinie.
To bardzo bolesna, przesiąknięta wewnętrznym mrokiem i złością historia, która pokazuje nam, że warto 10 razy zastanowić się nad tym, czego naprawdę pragniemy. Łatwo oczywiście o tym myśleć z perspektywy czasu, a w wieku 20 lat, kto tak naprawdę jest dojrzały i podejmuje odpowiedzialne (za siebie) decyzje? Myślę, że mało kto.
To jednak bardzo poruszająca historia pokazująca również, że gdy jesteśmy już w tak autodestrukcyjnym momencie życia, że widzimy tylko i wyłącznie swoje cierpienie i ważne jest dla nas wyłącznie spełnianie własnych potrzeb, nie dostrzegamy, że wokół nas toczy się życie. Nie dostrzegamy, że być może mąż też stoi przed takimi dylematami, że dzieci widzą nasz smutek i odreagowują, chcąc zwrócić na siebie naszą uwagę, nie dostrzegamy nic poza sobą.
I te dwie skrajności bardzo uderzają w tej powieści. Z jednej strony, brak rozmowy o potrzebach i pragnieniach w młodości. Z drugiej, totalne skupienie na własnym ego w wieku dojrzałym. A życie płynie…
Zakończenie tej książki, to prawdziwa wisienka na tym ponurym torcie i myślę, że autorka nie mogła wymyślić lepszego. Polecam gorąco tę powieść, daje do myślenia, wkurza, intryguje… nie pozostawia czytelnika obojętnym.
Ostatnio trafiam na książki, które mocno dają mi do myślenia, takich chyba też oczekuję. Ze „Szczęściem” Magdaleny Mieczniciej było identycznie, a jaka jest ta książka?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorzka.
Gorzka.
Gorzka.
Magdalena Miecznicka przedstawiła nam rodzinę od środka. Rodzinę, która się rozpada, ale trwa. Rodzinę, która z pozoru nie różni się od „standardowych” rodzin. Rodzinę, która...
„Szczęście” przygniotło mnie dojmującym smutkiem, poczuciem beznadziei tak silnym, że musiałam odkładać tę powieść, ponieważ wysysała całą moją energię i pochłaniała radość niczym czarna dziura. Taką moc ma proza życia Agaty. Jako żona i matka jest umęczona, uwięziona w swoim nieszczęśliwym wnętrzu, przytłoczona obowiązkami, utratą niezależności finansowej i szarzyzną kolejnych dni. Ale trwa, trwa w tym wszystkim. Uczepiona obsesyjnych myśli o kochanku, którego największą, bo jedyną zaletą jest to, że… jest i czasem sprawia, że Agata czuje się potrzebna, ujawnia w swoich rozważaniach, że ani go szczególnie nie lubi, ani nie zachwyca się jego powierzchownością. Wspomnienia jej dzieciństwa są równie gorzkie, co jej bieżąca sytuacja, a jedyne jasne myśli dotyczą życia zawodowego, które oddała na rzecz rodziny.
Finał tej opowieści paradoksalnie jest najjaśniejszym jej punktem, choć same wydarzenia ciężko uznać za sukces. Jednak dla Agaty, latami tkwiącej w martwym punkcie, jest impulsem do zmian. Czy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło..?
Cierpiałam czytając „Szczęście”, czułam się przytłoczona i skrajnie przygnębiona. Dawno mnie tak żadna książka nie sponiewierała. Dość już miałam patrzenia na zwłoki marzeń, pragnień, potrzeb, uginającą się pod swoim nieszczęściem, zirytowaną i zmęczoną Agatę. A jednak chciałam, bardzo chciałam dowiedzieć się, co się z nią stanie, musiałam przeczytać do końca. I dostałam promyczek nadziei.
To ważna powieść, piękna w swoim smutku i bólu, ale tak trudna. Może okazać się terapią szokową, może być podręcznikiem dla tych, którym brakuje empatii, przebudzeniem dla zapominających o swoich marzeniach, ostrzeżeniem dla zapadających w zobojętnienie.
„Szczęście” przygniotło mnie dojmującym smutkiem, poczuciem beznadziei tak silnym, że musiałam odkładać tę powieść, ponieważ wysysała całą moją energię i pochłaniała radość niczym czarna dziura. Taką moc ma proza życia Agaty. Jako żona i matka jest umęczona, uwięziona w swoim nieszczęśliwym wnętrzu, przytłoczona obowiązkami, utratą niezależności finansowej i szarzyzną...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMałżeństwo nie zawsze jest sielanką. Zgrzyty i drobne uszczypliwości zdarzają się każdemu. Co się dzieje, kiedy poza nimi małżonkowie nie doświadczają żadnych budujących emocji? Czy przygotowania do świąt Bożego Narodzenia i oczekiwanie na Nowy Rok to zawsze radosny czas pełen nadziei i miłości? W swojej najnowszej książce Magdalena Miecznicka opowiada o tkwieniu w nieudanym związku.
Bohaterką książki Szczęście jest Agata – matka dwóch synów, żona i kochanka. Kobieta porzuciła swoje pasje i zainteresowania po to, by oddać się całkowicie życiu rodzinnemu. Zrezygnowała z etatu i zarabia jedynie dorywczo, pisząc teksty do czasopism. Jednak ta sytuacja ją przytłacza i nie daje żadnej satysfakcji. Jako matka robi to, co musi, jednak bez emocjonalnego zaangażowania. Będąc żoną, znosi nieprzyjemne docinki męża, który podkreśla na każdym kroku, że jest zajęty zarabianiem pieniędzy na jej utrzymanie i nie może w niczym pomagać. Jako kochanka drży o trwanie tej miłości, która jako jedyna trzyma ją przy życiu.
Agata patrzy na pozory szczęśliwego życia, które stworzyła, i martwi się, że jej dzieci będą równie nieszczęśliwe, jak ona. Widzą fałsz, słyszą tylko kłótnie i pretensje, a ona nie ma już siły, by podjąć próbę naprawienia czegokolwiek. Chciałaby poświęcić się pracy zawodowej i przestać wciąż ulegać wyłącznie potrzebom swoich bliskich.
Szczęście jest również opowieścią o dziedziczeniu rodzinnych traum. Fabuła biegnie dwutorowo i poza współczesnością dotyczy również relacji Agaty i jej siostry z ojcem, który w latach socjalizmu wyjechał do USA. Tam zdobył majątek, jednak niechętnie dzielił się nim z córkami. Miał dla nich wyłącznie słowa pogardy, którymi całkowicie podkopał ich pewność siebie. Agata szuka zatem powiązań między tym, co działo się w jej życiu w przeszłości, a tym, czego doświadcza teraz. Jej pełna goryczy relacja z ojcem przekłada się na obecne związki z mężczyznami, w których boi się żądać tego, co jej się należy. Nie potrafi określić pozycji, w jakiej chciałaby się znaleźć.
Magdalena Miecznicka napisała książkę, która odważnie opisuje prawdziwe oblicze polskiej rodziny. Doskonale oddała to, czego doświadcza wiele kobiet spełniających role, których nie chcą, a jednocześnie rozliczanych z tego, jak wypełniają swoje obowiązki. Nikt nie stara się nawet ich zrozumieć. Wciąż tylko ulegają kolejnym żądaniom i nie mogą się potknąć, gdy je wypełniają.
Agata jest uosobieniem kobiety, która chciałaby być kimś innym, jednak nie potrafi znaleźć drogi do szczęścia. Uwikłana w zależności od męża i dzieci nie jest w stanie zawalczyć o siebie. Romans z Tomaszem daje jej pole do postawienia siebie na pierwszym miejscu, jednak nawet to jest złudne.
Szczęście zostało napisane z dużą dozą gorzkiego humoru. Wszystkie przemyślenia bohaterki, jej działania i refleksje są niby śmieszne, ale wcale nie robi się od nich wesoło. Może dlatego, że łatwo sobie wyobrazić, jak pełne niezadowolenia i goryczy jest życie wielu kobiet z naszego otoczenia. Nieprzypadkowo przyjemny tytuł książki tworzy dysonans z ciemną, mglistą okładką.
Podczas czytania trzeba się przyzwyczaić do tego, że autorka zdecydowała się na pomijanie myślników w zapisie dialogów. Być może właśnie to sprawiło, że czytałam książkę dość długo. Mimo że temat nieszczęśliwego małżeństwa jest dość mocno eksploatowany w literaturze i najczęściej kończony łatwym rozwodem, tutaj nie ma prostych rozwiązań. Zarówno rozwód, jak i trwanie w nieudanym związku, nie przyniosą Agacie lepszego życia. Polecam tę książkę wszystkim, którzy poszukują dobrej i niełatwej literatury obyczajowej.
Małżeństwo nie zawsze jest sielanką. Zgrzyty i drobne uszczypliwości zdarzają się każdemu. Co się dzieje, kiedy poza nimi małżonkowie nie doświadczają żadnych budujących emocji? Czy przygotowania do świąt Bożego Narodzenia i oczekiwanie na Nowy Rok to zawsze radosny czas pełen nadziei i miłości? W swojej najnowszej książce Magdalena Miecznicka opowiada o tkwieniu w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻona, mąż, dwójka dzieci. Na pierwszy rzut oka tworzą obraz szczęśliwej rodziny, wiodącej swoje idealne życie w przedwojennym domu w bogatej, warszawskiej dzielnicy. Drugi rzut oka i obraz przestaje być już tak klarowny, a na jego powierzchni uwidaczniają liczne rysy. Agata jest kobietą po czterdziestce, wychowaną w niepełnej rodzinie. Kobietą, dla której rodzina sama w sobie jest instytucją niedorzeczną, z góry skazaną na upadek i zatracenie. A jednak ze wszystkich sił stara się ją utrzymać. Stara się trwać przy od dawna już nie kochanym mężu i dzieciach, o których w głębi duszy myśli, że lepiej gdyby w ogóle się nie urodziły. Ucieczką od codziennej domowej krzątaniny jest Tomasz. Mężczyzna z którym łączy ją nie tylko seks ale też uczuciowe uzależnienie. Agata trwa w nieprzerwanym kole nadziei i niespełnionych złudzeń. W każdej chwili ma ochotę uciec, tylko po to by być gdzie indziej, żyć innym życiem. Za uśmiechem skrywa rozczarowanie, gniew i pretensje do świata o to, że jest tu gdzie jest. Ponosząc konsekwencje swoich własnych wyborów utknęła w miejscu, gdzie nigdy już nie będzie jej dobrze i będzie zmuszona udawać, że jest inaczej.
„Szczęście” wcale nie jest szczęśliwą historią. To bardziej obraz ukazujący, jak bardzo to szczęśliwe uczucie spełnienia może się wypaczyć i jak łatwo je zniszczyć nim jeszcze zdąży się go w pełni zaznać. W licznych retrospekcjach główna bohaterka odmalowuje obrazy z dzieciństwa, szczególnie zaś te które mają związek z ojcem. Ojcem który ją porzucił, co z kolei uwarunkowało jej podejście do mężczyzn i związków z nimi na resztę życia. Brak więzi z rodzicem upośledził jej sposób patrzenia na świat i relacje z ludźmi. Zrodził gorycz i poczucie niespełnienia.
„Szczęście„ to emocjonalne trudna i smutna opowieść. Warto jednak po nią sięgnąć, choćby po to, by lepiej docenić nasze własne, drobne codzienne szczęścia.
Żona, mąż, dwójka dzieci. Na pierwszy rzut oka tworzą obraz szczęśliwej rodziny, wiodącej swoje idealne życie w przedwojennym domu w bogatej, warszawskiej dzielnicy. Drugi rzut oka i obraz przestaje być już tak klarowny, a na jego powierzchni uwidaczniają liczne rysy. Agata jest kobietą po czterdziestce, wychowaną w niepełnej rodzinie. Kobietą, dla której rodzina sama w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mądra, trafna i boleśnie prawdziwa powieść. Nie wiem, czy czytałam w ostatnich latach lepszą diagnozę polskiego społeczeństwa, rodziny kondycji kobiet, raczej nie. Bezkompromisowa i odważna. W końcu ktoś odważył się napisać prawdę. Może dlatego, może właśnie dlatego, autorka spotkała się z takim oporem pewnych środowisk... Ale dobrze, kłóćmy się o literaturę. Tak naprawdę to tylko dzięki niej udaje się jeszcze przetrwać.
Bardzo dziękuję autorce Magdalenie Miecznickiej za tą powieść. Gdybym chciała kiedyś napisać książkę to właśnie taką, właśnie na ten temat.
Bardzo mądra, trafna i boleśnie prawdziwa powieść. Nie wiem, czy czytałam w ostatnich latach lepszą diagnozę polskiego społeczeństwa, rodziny kondycji kobiet, raczej nie. Bezkompromisowa i odważna. W końcu ktoś odważył się napisać prawdę. Może dlatego, może właśnie dlatego, autorka spotkała się z takim oporem pewnych środowisk... Ale dobrze, kłóćmy się o literaturę. Tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMagdalena Miecznicka nakreśliła wyjątkową, dotykającą duszy powieść, która podstępnie zakrada się do najmroczniejszych zakamarków serca, silnie potrząsa i nakazuje przyjrzeć się własnym wyborom. Czy decyzje, które podejmujemy, rzeczywiście są nasze? Czy porwani przez przerażający pęd życia, umiemy jeszcze słuchać głosu serca? A może wpadliśmy w pułapkę życia, dokonując wyborów takich, jakich oczekuje od nas społeczeństwo i narzuca otoczenie?
"Szczęście" to przepiękna i bolesna opowieść o życiu w całkowitym zawieszeniu, o przenikającej frustracji i nieszczęściu, będącym skutkiem obrania niewłaściwej życiowej roli. Nie każda kobieta pragnie rodziny, nie każda potrafi okazywać miłość i postępować właściwie, szczególnie, gdy sama nigdy nie zaznała matczynego ciepła i nie poznała odpowiednich wzorców. Czy będąc nieszczęśliwą córką można stać się spełnioną matką? I wreszcie, czy należy na siłę ciągnąć destrukcyjny związek z niewłaściwym człowiekiem, jedynie dla pozornego dobra dzieci?
Autorka włada nadzwyczaj przyjemnym, błyskotliwym piórem, w skutek czego kartki same przelatują przez palce, a zauroczony czytelnik chłonie słowa z zapartym tchem. Lektura angażuje tak silnie, że czytający popada w zupełne zapomnienie, krocząc po kolejnych słowach w całkowitym amoku. Nakreślony klimat całkowicie odurza, dlatego czujemy się jak prawdziwi towarzysze głównej bohaterki, szczególnie, iż historia jest wyjątkowo bolesna i brutalnie szczera. Ciekawość, jakiego wyboru dokona Agata sprawia, że nie sposób przerwać lektury nawet na chwilę, dlatego pochłania się ją z zapartym tchem.
„Szczęście” jest poruszającą, skłaniającą do refleksji powieścią, która uczy empatii, zrozumienia, otwiera oczy, ale też skłania do zadumy nad faktem, jak łatwo stracić kontrolę nad własnym życiem i tkwić w impasie, który z każdym dniem wyniszcza nas cząstka po cząstce. To wreszcie głęboka, brutalnie prawdziwa, chwytające za serce historia o samotności we dwoje, lecz także o wewnętrznej, skrytej bitwie o poczucie bycia docenioną i zauważoną. Ta poruszająca duszę opowieść angażuje wyjątkowo silnie i otwiera oczy, nie tylko na życie toczące się wokół, ale i na nas samych. Polecam gorąco!
Magdalena Miecznicka nakreśliła wyjątkową, dotykającą duszy powieść, która podstępnie zakrada się do najmroczniejszych zakamarków serca, silnie potrząsa i nakazuje przyjrzeć się własnym wyborom. Czy decyzje, które podejmujemy, rzeczywiście są nasze? Czy porwani przez przerażający pęd życia, umiemy jeszcze słuchać głosu serca? A może wpadliśmy w pułapkę życia, dokonując...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzym jest szczęście? Wpływa na nie wiele aspektów. W tym rodziną.
A w tej książce znajdziemy właśnie obraz rodziny od środka oraz życia kobiety we współczesnym świecie.
Wspomniana kobieta to czterdziestodwuletnia Agata, mieszkanka warszawy, żona i matka.
Typowy, schematyczny obraz kobiety, która zajmuje się domem i wychowaniem dzieci.
Tylko ze poza tym co widać na pierwszy rzut oka ukrywa się o wiele więcej. Frustracje, cierpieniem, niepewności związane z finansami, romanse. Agata męczy się nie tylko ze zbliżającą menopauza, ale poczuciem, że życie która dla siebie wybrała było pomyłką. Czy będzie jeszcze szczęśliwa?
Chce czegoś więcej, jednoczenie bojąc się stracic tego co ma. Dlatego zamiast coś zmienić, woli być nieszczęśliwa, ale razem w domu.
Ironia, humor, dramat psychologiczny – znajdziemy tu wszystko. Może pozornie banalny, ale dogłębny i dający do myślenia obraz kobiecego życia, ówczesnego społeczeństwa i ludzkich problemów.
Czym jest szczęście? Wpływa na nie wiele aspektów. W tym rodziną.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA w tej książce znajdziemy właśnie obraz rodziny od środka oraz życia kobiety we współczesnym świecie.
Wspomniana kobieta to czterdziestodwuletnia Agata, mieszkanka warszawy, żona i matka.
Typowy, schematyczny obraz kobiety, która zajmuje się domem i wychowaniem dzieci.
Tylko ze poza tym co widać na...
„Szczęście” to opowieść skupiająca się na życiu głównej bohaterki, Agaty. Nasza bohaterka na co dzień zajmuje się domem i opieką nad dziećmi. Na utrzymanie rodziny zarabia głównie jej mąż, Marcin. Ona dorabia czasem dorywczo, gdyż z pracy na pełen etat zrezygnowała właśnie dla dzieci. Agata ma także potajemny romans. Tkwi ona w tej całej układance życia, która tak naprawdę przynosi jej tylko frustrację...
Nie pamiętam kiedy ostatnio czytałam tak życiową, a zarazem tak smutną historię. Im dalej czytałam tym większym współczuciem darzyłam Agatę. Z każdym kolejnym rozdziałem, śledząc losy głównej bohaterki byłam coraz bardziej poruszona jej historią.
Autorka pisze w ciekawy sposób zręcznie oddając odczucia głównej bohaterki dobrze ją kreując i wyraziście przedstawiając relacje, jakie łączą ją z innymi postaciami powieści.
Książka pokazuje jak duży wpływ na to, jak potoczy się nasze życie ma nasza przeszłość. Odniosłam wrażenie, że w przypadku Agaty największe znaczenie miała relacja z ojcem, a właściwie brak tej relacji. To doświadczenie w pewnym stopniu ją ukształtowało, pociągając za sobą szereg niefortunnych decyzji.
Czytając tę książkę uświadomiłam sobie jak wiele osób może żyć w podobny sposób, tkwiąc w życiu, którego tak naprawdę nie chcieli, ale bojąc się cokolwiek zmienić.
Jeśli chodzi o kwestie techniczne to początkowo czułam się lekko zdezorientowana brakiem myślników przy dialogach i była to kwestia, do której musiałam się przyzwyczaić.
Podsumowując, jest to znakomita powieść, skłaniająca czytelnika do głębszej refleksji nad własnym życiem. „Szczęście” to wartościowa książka, która przenika w głąb ludzkiej psychiki. To historia, która porusza emocje i pobudza do zadawania sobie pytań o nasze własne wybory i pragnienia. Magdalena Miecznicka stworzyła powieść o głębokiej mocy oddziaływania, która pozostaje w pamięci jeszcze długo po zakończeniu lektury.
Współpraca barterowa - Wydawnictwo Literackie
„Szczęście” to opowieść skupiająca się na życiu głównej bohaterki, Agaty. Nasza bohaterka na co dzień zajmuje się domem i opieką nad dziećmi. Na utrzymanie rodziny zarabia głównie jej mąż, Marcin. Ona dorabia czasem dorywczo, gdyż z pracy na pełen etat zrezygnowała właśnie dla dzieci. Agata ma także potajemny romans. Tkwi ona w tej całej układance życia, która tak naprawdę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to