Na początku książka bardzo mnie irytowała - postać bohaterki, jej myśli i wybory, jej słowa, drugi wątek, w którym nie wiedziałam o co dokładnie chodzi. Jednak to właśnie to sprawiło, że rozwinięcie historii było szokujące. Ogólnie uważam, że dobra pozycja, może z niewielkimi niedociągnięciami, które można było dopracować pisząc tę historię. Minus również za zakończenie, potraktowane „po macoszemu”.
Na początku książka bardzo mnie irytowała - postać bohaterki, jej myśli i wybory, jej słowa, drugi wątek, w którym nie wiedziałam o co dokładnie chodzi. Jednak to właśnie to sprawiło, że rozwinięcie historii było szokujące. Ogólnie uważam, że dobra pozycja, może z niewielkimi niedociągnięciami, które można było dopracować pisząc tę historię. Minus również za zakończenie,...
Długo czytałam (październik i listopad bez zakończonej książki - wszystko z zupełnie innych przyczyn), ale przeczytałam!
Ciekawa tematyka - depresja poporodowa oraz zniewolenie przez męża, które kończy się tragedią.
Główna bohaterka zmaga się z demonami przeszłości i wyrzutami do samej siebie, że nie odczuwa miłości do swojej nowo narodzonej córki. Jej mąż budzi nasze wątpliwości, ale poniekąd możemy go zrozumieć. To są współczesne problemy i współczesne reakcje. Oczywiście nie twierdzę, że temat depresji nie istniał kiedyś, mam tu na myśli relacji między ludzkie - to jest właśnie współczesne. No i oczywiście teściowa....
Tytuł jest ciekawy i jak dla mnie trochę mylący. Książka jest wciągająca, ale idzie to mozolnie. Przeczytałam tu gdzieś komentarz, że wygląda to jak fikcja stworzona przez AI i niestety muszę się zgodzić. Nieźle się czyta, końcówka przyspiesza i wreszcie czuje się jakieś żywsze emocje, ale warsztat pisarski nie powala.
Polecam, ponieważ niewiele jest takiej tematyki w książkach (przynajmniej ja się nie spotkałam), ale kolokwialnie mówiąc "szału nie ma".
Ode mnie 5/10.
Długo czytałam (październik i listopad bez zakończonej książki - wszystko z zupełnie innych przyczyn), ale przeczytałam!
Ciekawa tematyka - depresja poporodowa oraz zniewolenie przez męża, które kończy się tragedią.
Główna bohaterka zmaga się z demonami przeszłości i wyrzutami do samej siebie, że nie odczuwa miłości do swojej nowo narodzonej córki. Jej mąż budzi nasze...
Claire przeprowadza się z mężem i kilkumiesięczną córką do uroczego domku na wsi. Zamiast idealnego życia, pobyt w nowym miejscu staje się koszmarem. Kobieta jest coraz bardziej przekonana, że ktoś czyha na życie Olivii. Czy to tylko paranoja, czy w domu naprawdę ktoś jest? Czy Claire naprawdę tak niedbale zajmuje się dzieckiem, czy ktoś próbuje ją sabotować?
"Konsultantka" wywołuje u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony jest to książka ogromnie wciągająca. Od samego początku można dać się porwać wciąż pogłębiającym się tajemnicom. Czytelnik otrzymuje wskazówki i naprawdę wiele tropów, do których można je dopasować. Często miałam poczucie, że nie wytrzymam tej niewiedzy ani strony dłużej!
I tu przychodzi druga strona medalu, czyli tempo powieści. Moim zdaniem jest rozciągnięte nieco za bardzo, przez co wytraca się równowaga między napięciem niewiedzy, a otrzymywaniem wyczekiwanych odpowiedzi. Jednocześnie miałam wrażenie, że czasem ważne wydarzenia działy się "między rozdziałami", przez co pewnych scen i rozmów po prostu brakowało.
Bohaterka była dla mnie straszliwie denerwująca: wiecznie znerwicowana i wątpiąca w siebie (i swoje zmysły). Przez swoje utknięcie w lęku przed byciem złą matką, rzeczywiście nią była - i momentami zupełnie jej nie kibicowałam. Trudno o sympatię do tak lekkomyślnej i porywczej protagonistki. Uważam ją za postać płaską, a jej końcowej przemianie brakowało wiarygodności.
Ciekawą refleksją jest zatrzymanie się nad tytułem oryginału: The Mother's Mistake. Daje on znacznie więcej sensu od Konsultantki, która wskakuje na miejsce dopiero późno w powieści. W historii mamy wiele matek, które można zestawić ze sobą i zastanawiać się, który (i czyj) błąd staje się tym tytułowym. Który wywołał najwięcej szkód? Który można wybaczyć? Czy istnieje taki, który przekreśla całą osobę bez możliwości naprawy?
Mimo licznych uwag uważam "Konsultantkę" za wciągającą książkę, o której można rozmawiać. Zakończenie potrafi naprawdę zaskoczyć, a fabuła trzyma w napięciu praktycznie od samego początku.
~ recenzja oryginalnie opublikowana na Instagramie
Claire przeprowadza się z mężem i kilkumiesięczną córką do uroczego domku na wsi. Zamiast idealnego życia, pobyt w nowym miejscu staje się koszmarem. Kobieta jest coraz bardziej przekonana, że ktoś czyha na życie Olivii. Czy to tylko paranoja, czy w domu naprawdę ktoś jest? Czy Claire naprawdę tak niedbale zajmuje się dzieckiem, czy ktoś próbuje ją...
Dawno już szczerze i bez wyszydzania in-the-mean-time nie przeżyłam tak żadnego pseudo-thrillera. Arcydzieło to to nie było, ale całkiem sprawnie oddalo pewne emocje..
Dawno już szczerze i bez wyszydzania in-the-mean-time nie przeżyłam tak żadnego pseudo-thrillera. Arcydzieło to to nie było, ale całkiem sprawnie oddalo pewne emocje..
Widać że autorka wykorzystała wszystkie wyświechtane pomysły jakie podrzuciła jej AI żeby zwrócić uwagę czytelnia. Nic jednak nie zastąpi braku talentu czy chociażby dobrego warsztatu pisarskiego. Jest nudno i przewidywalnie.
Widać że autorka wykorzystała wszystkie wyświechtane pomysły jakie podrzuciła jej AI żeby zwrócić uwagę czytelnia. Nic jednak nie zastąpi braku talentu czy chociażby dobrego warsztatu pisarskiego. Jest nudno i przewidywalnie.
Niby niezły thriller psychologiczny (chociaż od początku można przewidzieć zakończenie), na końcu jest nawet dosyć zaskakujący twist płot, ale mimo to przez większość książki nie byłam pewna czy to thriller z zagęszczającą się fabułą czy po prostu wynurzenia zaburzonej psychicznie kobiety. Ogólnie książka niezła ale momentami bardzo ciężko się ją czytało.
Niby niezły thriller psychologiczny (chociaż od początku można przewidzieć zakończenie), na końcu jest nawet dosyć zaskakujący twist płot, ale mimo to przez większość książki nie byłam pewna czy to thriller z zagęszczającą się fabułą czy po prostu wynurzenia zaburzonej psychicznie kobiety. Ogólnie książka niezła ale momentami bardzo ciężko się ją czytało.
Książka przez dłuższy czas bardzo irytującą, nie lubię motywu histerycznej matki i żony, która ma paranoje (lub nie), bo te histeryczne wywody to większość książki. Do tego naiwność bohaterki, gdzie czytelnik już dawno domyślił się kto tu miesza. Mimo to zakończenie i tak mnie zaskoczyło, więc na plus.
[Audiobook]
Książka przez dłuższy czas bardzo irytującą, nie lubię motywu histerycznej matki i żony, która ma paranoje (lub nie), bo te histeryczne wywody to większość książki. Do tego naiwność bohaterki, gdzie czytelnik już dawno domyślił się kto tu miesza. Mimo to zakończenie i tak mnie zaskoczyło, więc na plus.
Hm. Generalnie bardzo rozciągnięta książka, wiele rzeczy można było zachować na jednej stronie a nie kilku. Od początku wiedziałam, kto jest winny i co się dzieje, więc nie było zaskoczenia. Obecność Emmy w momentach, akurat kiedy było źle Claire, próby nakierowania uwagi na Sarah i męża Claire - no nie bardzo, wodzenie za nos akurat autorce się nie udało. Dosyć oklepany schemat.
Hm. Generalnie bardzo rozciągnięta książka, wiele rzeczy można było zachować na jednej stronie a nie kilku. Od początku wiedziałam, kto jest winny i co się dzieje, więc nie było zaskoczenia. Obecność Emmy w momentach, akurat kiedy było źle Claire, próby nakierowania uwagi na Sarah i męża Claire - no nie bardzo, wodzenie za nos akurat autorce się nie udało. Dosyć oklepany...
Z ogromną trudnością przychodzi mi opinia na temat tej książki. Nie jestem w stanie stwierdzić czy mi się podobała czy nie. Nie zdarza się to często... Z jednej strony podobały mi się poruszone tu dość trudne tematy związane z depresją poporodową, przemocą ze strony męża bohaterki, przeszłością rzucającą nieustannie swój cień na życie bohaterów. Naprawdę tematyka bardzo dobra, skupienie się na obrazie psychologicznym bohaterów również. Jednak ciągle czegoś mi tu brakowało. Nie było zachwytów, nie było tego napięcia, jakie powinien wywoływać thriller. Po prostu czytałam, a jak skończyłam to nie myślałam o tej książce absolutnie nic. Nie miałam żadnych przemyśleć. Ot po prostu przeczytana. Więc czy polecam? Chyba niekoniecznie...
Z ogromną trudnością przychodzi mi opinia na temat tej książki. Nie jestem w stanie stwierdzić czy mi się podobała czy nie. Nie zdarza się to często... Z jednej strony podobały mi się poruszone tu dość trudne tematy związane z depresją poporodową, przemocą ze strony męża bohaterki, przeszłością rzucającą nieustannie swój cień na życie bohaterów. Naprawdę tematyka bardzo...
Dobra. Jak to w gatunku postacie mocno przerysowane, ja nie polubiłam nikogo, ale jeżeli wszyscy mają wydawać się podejrzani (nawet bohaterkę podejrzewałam) to nie powinno dziwić. Cały czas czytałam z zainteresowaniem co będzie dalej.
Jedyne co mnie drażniło, a spotykam po raz kolejny w literaturze angielskiej, to bardzo duża tolerancja środowiska dla alkoholu.
Dobra. Jak to w gatunku postacie mocno przerysowane, ja nie polubiłam nikogo, ale jeżeli wszyscy mają wydawać się podejrzani (nawet bohaterkę podejrzewałam) to nie powinno dziwić. Cały czas czytałam z zainteresowaniem co będzie dalej.
Jedyne co mnie drażniło, a spotykam po raz kolejny w literaturze angielskiej, to bardzo duża tolerancja środowiska dla alkoholu.
Strata czasu jak dla mnie, wlecze się akcja jak flaki z olejem, nic z tego nie wynika, te ciągłe opisy przewijania niemowlęcia, powtarzane w kółko nie wiem po co... Wszystko powtarzane w kółko nie wiem po co (że mała jest piękna, że matka nie daje rady, że brud w domu itd - no wszystko jak w katarynce). I to drobiazgowe opisywanie każdej czynności, każdej myśli.... No strata czasu - o coś tam próbuje chodzić ale to jest zdecydowanie "czytadło" a nie fajna książka
Strata czasu jak dla mnie, wlecze się akcja jak flaki z olejem, nic z tego nie wynika, te ciągłe opisy przewijania niemowlęcia, powtarzane w kółko nie wiem po co... Wszystko powtarzane w kółko nie wiem po co (że mała jest piękna, że matka nie daje rady, że brud w domu itd - no wszystko jak w katarynce). I to drobiazgowe opisywanie każdej czynności, każdej myśli.... No...
Przyznam uczciwie, że na początku (albo i trochę dłużej) bardzo się męczyłam czytaniem. Jakoś tak się to wszystko smęciło. Główna bohaterka dość mocno mnie drażniła.
Później gdy akcja się rozwijała (a główna bohaterka nadal mocno mnie irytowała, chyba aż do ostatniej strony) czytało się lepiej.
Ogólnie fabuła dosyć ciekawa i końcówkę już przeczytałam z dużo większym zainteresowaniem.
Przyznam uczciwie, że na początku (albo i trochę dłużej) bardzo się męczyłam czytaniem. Jakoś tak się to wszystko smęciło. Główna bohaterka dość mocno mnie drażniła.
Później gdy akcja się rozwijała (a główna bohaterka nadal mocno mnie irytowała, chyba aż do ostatniej strony) czytało się lepiej.
Ogólnie fabuła dosyć ciekawa i końcówkę już przeczytałam z dużo większym...
Jako, że mam abonament Legimi to staram się regularnie wyczytywać książki, które dodaję do wirtualnej półki. Tym razem padło na ten tytuł, z polecenia. Czy było warto?
'Teraz mam życie, o którym marzyłam. Próbuję czuć się wdzięczna za wszystko, co tutaj mam, ale nie potrafię. Po prostu nie daję rady.'
Claire wraz z mężem i małą córeczką wprowadzają się do domu na wsi. Kobieta jednak nie potrafi znaleźć sobie miejsca, boryka się z depresją i widmem przeszłości. Czy uda jej się ułożyć swoje życie i zadbać o bezpieczeństwo dziecka? Czy może wręcz przeciwnie?
Myślę, że każdy człowiek, który zmaga się z jakąkolwiek formą depresji przede wszystkim potrzebuje pomocy i wsparcia. Główna bohaterka nie do końca je otrzymała, a przez to wydaje jej się, że w każdym aspekcie życia jest niewystarczająca. To też prowadzi do wielu konfliktów z mężem i późniejszych wydarzeń. Dodatkowo wraca do niej przeszłość, z którą nie do końca się uporała. Jakie będą konsekwensje, kiedy wszystkie ścieżki połączą się w jedną?
'Czy strach to uczucie, czy sposób na funkcjonowanie?'
Przede wszystkim, nie czytajcie opisu z tyłu książki przed lekturą. Jest tam spojler, który faktycznie ma miejsce dopiero pod koniec historii. Najlepiej poznawać ją strona po stronie, bo wtedy dowiadujemy się wszystkiego w swoim czasie. Sama historia jest dość powolna, ale jednocześnie wciągająca. Kilka elementów mnie zaskoczyło, jednak sam finał był dość przewidywalny. Niemniej polecam!
'Czego ode mnie chce? I do czego się teraz posunie? Ten ktoś musiał być w moim domu podczas mojej nieobecności.'
Jako, że mam abonament Legimi to staram się regularnie wyczytywać książki, które dodaję do wirtualnej półki. Tym razem padło na ten tytuł, z polecenia. Czy było warto?
'Teraz mam życie, o którym marzyłam. Próbuję czuć się wdzięczna za wszystko, co tutaj mam, ale nie potrafię. Po prostu nie daję rady.'
Claire wraz z mężem i małą córeczką wprowadzają się do domu na wsi....
Może to wynik tego, że za mną już wiele thrillerów psychologicznych, bo dość szybko można się domyślić, kto jest „tym złym” w opisywanej przez autorkę historii. Mimo tego, udało mi się wciągnąć w historię i z napięciem czekałam na odpowiedź na pytanie „Dlaczego?”.
„Konsultantka”, to nie był dla mnie jedynie thriller ale również świetne studium osoby zniszczonej psychicznie. Kobiety, której przeszłości nie daje o sobie zapomnieć, a wyrzuty sumienia nie pozwalają spokojnie spać, przez co w każdym widzi swojego wroga, analizuje zachowanie innych i odbiera je jako wymierzone przeciwko sobie. Często w realnym życiu można spotkać takie osoby, a ich zachowanie, choć zupełnie bezpodstawne, niejednokrotnie doprowadza do obłędu ich samych. Czy jednak, w tym przypadku, bohaterka trafnie wytypowała swojego prześladowcę?
To, co jest również ciekawe, to ukazanie początków macierzyństwa w kontekście, o którym często się nie mówi. Depresja poporodowa dotyka wielu kobiet, a pierwsze miesiące rodzicielstwa są, wbrew pozorom, czasem, kiedy młoda mama może czuć się bardzo samotna. Dlatego, jeśli macie w swoim otoczeniu świeżo upieczoną mamę, to nie zapominajcie żeby czasami podpytać co u niej ;)
Podsumowując, jest to thriller w który można się wciągnąć, czytałam go bardzo szybko i z niecierpliwością czekałam na rozwiązanie tej historii. Może to być naprawdę dobra rozrywka ale efektu „wow” się nie spodziewajmy.
Może to wynik tego, że za mną już wiele thrillerów psychologicznych, bo dość szybko można się domyślić, kto jest „tym złym” w opisywanej przez autorkę historii. Mimo tego, udało mi się wciągnąć w historię i z napięciem czekałam na odpowiedź na pytanie „Dlaczego?”.
„Konsultantka”, to nie był dla mnie jedynie thriller ale również świetne studium osoby zniszczonej...
"Konsultantka", to wciągająca historia dwóch kobiet, mocno doświadczonych przez życie. Opowieść porusza wiele trudnych, alei bardzo ważnych tematów - od uzależnień, depresji po stratę dziecka.
Czytając historię głównej bohaterki, potrafiłam w pewnym stopniu zrozumieć tok jej "myślenia i postępowania", gdyż sama jestem młodą mamą, wiem jak macierzyństwo może przytłoczyć, wymęczyć, stworzyć poczucie osamotnienia. Jej historia, jak i losy drugiej z kobiet są świetnym przykładem na to, jak ważne są pomoc i wsparcie psychologiczne, jak bardzo są one zamiedbywane i jak okropne bywają konsekwencje tego zaniedbania.
Książkę czyta się bardzo dobrze, historia wciąga, intryguje. Momentami trudno oderwać, a całość dwóch wątków ciekawie się łączy pod koniec.
"Konsultantka", to wciągająca historia dwóch kobiet, mocno doświadczonych przez życie. Opowieść porusza wiele trudnych, alei bardzo ważnych tematów - od uzależnień, depresji po stratę dziecka.
Czytając historię głównej bohaterki, potrafiłam w pewnym stopniu zrozumieć tok jej "myślenia i postępowania", gdyż sama jestem młodą mamą, wiem jak macierzyństwo może przytłoczyć,...
Życie Claire wydaje się idealne. Wspaniały mąż, śliczna nowo narodzona córeczka i dom na wsi. Jednak za zamkniętymi drzwiami przeżywa prawdziwe piekło. Nikt nie wie, że uciekła przed demonami przeszłości, które się teraz o nią upominają. Nie czuje się też dobrze w roli matki, zmaga się z depresją poporodową.
Okazuje się, że ktoś wie o jej przeszłości. Wychodzą na jaw tajemnice jej męża. Czy na pewno zna człowieka, za którego wyszła?
Cały czas czuje się obserwowana. Czy Claire postradała zmysły, czy faktycznie ktoś czyha na życie jej rodziny?
Ostrzegam, książka jest nieodkładalna. Czyta się ją na jednym wdechu. Jest to bardzo dobry thriller, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Autorka buduje napięcie stopniowo, a finał jest naprawdę wow. Chociaż uważny czytelnik dosyć szybko zorientuje się, o co w tym wszystkim chodzi, to i tak czytałam ją z wielką przyjemnością. W pewnym momencie sama zastanawiałam się, czy aby na pewno Claire wszystkiego nie wyolbrzymia i nie popada w paranoje.
Zachęcam do lektury i do refleksji nad cytatem z okładki. ,, Każdy popełnia błędy. Ale czy każdy zasługuje na przebaczenie?"
Życie Claire wydaje się idealne. Wspaniały mąż, śliczna nowo narodzona córeczka i dom na wsi. Jednak za zamkniętymi drzwiami przeżywa prawdziwe piekło. Nikt nie wie, że uciekła przed demonami przeszłości, które się teraz o nią upominają. Nie czuje się też dobrze w roli matki, zmaga się z depresją poporodową.
Okazuje się, że ktoś wie o jej przeszłości. Wychodzą na jaw...
Claire i Matt wraz ze swoją malutką córeczką zamieszkują w domu po zmarłej babci Matta. Bliskość teściowej, jak i nowy “stary” dom mocno przytłacza Claire. Młoda mama nie potrafi poradzić sobie w nowej roli, a zmartwienia i natrętne myśli powoli wyniszczają jej psychikę. Do tego mroczna przeszłość, o której nie sposób zapomnieć. I tajemnicza osoba, która zdaje się o wszystkim wiedzieć…
“Konsultantka” to thriller, który wciąga od samego początku. Bardzo dobrze przemyślana fabuła, stopniowo narastające napięcie. Liczne zwroty akcji, intrygi, manipulacje i tajemnice sprawiają, że nie można się oderwać od tej historii. Panuje tutaj duszny klimat, niektóre sceny mrożą krew w żyłach, na wspomnienie jednej do teraz się wzdrygam… Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, co rusz podsuwając nowych podejrzanych. Narratorem większości rozdziałów jest Claire, ale w tej roli pojawia się też tajemnicza postać. Niemalże do samego końca nie mogłam odgadnąć, kto za tymi rozdziałami stoi. Doskonale łączy się to w spójną całość z narracją Claire.
“Konsultantka” to niezwykle klimatyczny thriller psychologiczny z genialnie uknutą intrygą. Porusza wiele trudnych i ważnych tematów, można rzecz, wciąż tematów tabu: depresja poporodowa, przemoc domowa, uzależnienie od alkoholu. Ta historia ma wszystkie cechy dobrego thrillera: napięcie, niepewność, tajemniczość. A na samym końcu jeszcze genialny plot twist. Dla wielbicieli gatunku - pozycja obowiązkowa. Nie zawiedziecie się, gwarantuję :) Potrzebujecie jedynie wolnego wieczoru, bo uprzedzam - to książka, która jest nieodkładalna.
Claire i Matt wraz ze swoją malutką córeczką zamieszkują w domu po zmarłej babci Matta. Bliskość teściowej, jak i nowy “stary” dom mocno przytłacza Claire. Młoda mama nie potrafi poradzić sobie w nowej roli, a zmartwienia i natrętne myśli powoli wyniszczają jej psychikę. Do tego mroczna przeszłość, o której nie sposób zapomnieć. I tajemnicza osoba, która zdaje się o...
Mocny, emocjonujący thriller psychologiczny, który poruszył moją wyobraźnię oraz wstrząsnął mną bardzo mocno!
Życie Claire jest niemal idealne. Cudowny mąż, malutka córeczka i teściowa, gotowa pomóc we wszystkim. Tylko czy rzeczywiście tak jest, czy tylko tak to wygląda?
Za Claire non stop ciągnie się jej straszna przeszłość, która powoduje lęki, ataki paniki, oraz depresję poporodową. Co wydarzyło się w życiu Claire i jaki będzie to miało wpływ na jej przyszłość?
Ktoś, kto zna tę przeszłość, postanawia uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Nagle w domu Claire dzieją się dziwne rzeczy, o które kobieta podejrzewa teściową, bo ta ma obsesję na punkcie swojego syna, a męża Claire.
Jednak, gdy do domu wpada kartka z wiadomością, że kobieta nie zasługuje na swoją córeczkę - żarty się kończą. Zaczyna się walka o dobro dziecka i o lepsze jutro.
#konsultantka to bolesna opowieść o dwóch kobietach, których życie zostało zniszczone doszczętnie. Ale jedna z nich podniosła się i zaczęła na nowo. Tylko czy na to zasłużyła? Czy może zaznać odrobiny szczęścia?
Mocny, emocjonujący thriller psychologiczny, który poruszył moją wyobraźnię oraz wstrząsnął mną bardzo mocno!
Życie Claire jest niemal idealne. Cudowny mąż, malutka córeczka i teściowa, gotowa pomóc we wszystkim. Tylko czy rzeczywiście tak jest, czy tylko tak to wygląda?
Za Claire non stop ciągnie się jej straszna przeszłość, która powoduje lęki, ataki paniki, oraz...
Historia pełna emocji. Wciągająca fabuła, która rozwija się stopniowo. Zaskakujący finał. Elektryzujący thriller z wieloma motywami psychologicznymi. Książka godna przeczytania.
Historia pełna emocji. Wciągająca fabuła, która rozwija się stopniowo. Zaskakujący finał. Elektryzujący thriller z wieloma motywami psychologicznymi. Książka godna przeczytania.
Pełna napięcia książka, o depresji ,braku poczucia szczęścia. Claire uważa iż nie zasługuje na miłość i idealny dom. Ktoś wie o jej przeszłości i nie daje o niej zapomnieć. Jak dla mnie super 😁
Pełna napięcia książka, o depresji ,braku poczucia szczęścia. Claire uważa iż nie zasługuje na miłość i idealny dom. Ktoś wie o jej przeszłości i nie daje o niej zapomnieć. Jak dla mnie super 😁
Konsultantka to książka, która wciąga, chwilami zapiera dech i pozwala zapomnieć o całym Bożym świecie.
To historia Claire, która z mężem Mattem, zamieszkuje w małym miasteczku, by tu spokojnie wychowywać córeczkę Olivię. Niedawno Claire była dziennikarką, obecnie jest tylko matką 3 miesięcznego maleństwa, która wciąż uczy się być jej opiekunką. Przeprowadzka blisko teściowej, budzi dodatkowe stresy. Ale i coś jeszcze.... Ktoś zna przeszłość Claire, i młoda kobieta jest w niebezpieczeństwie.
Książka jest świetnie napisana, nie sposób się od niej oderwać. Konstrukcja myli wątki, nie wiadomo komu wierzyć i kogo podejrzewać. W pewnym momencie, wszyscy wydają się być podejrzani, akcja się zaplątuje, jest pełno niewiadomych!
Bardzo polecam tę książkę każdemu!
Konsultantka to książka, która wciąga, chwilami zapiera dech i pozwala zapomnieć o całym Bożym świecie.
To historia Claire, która z mężem Mattem, zamieszkuje w małym miasteczku, by tu spokojnie wychowywać córeczkę Olivię. Niedawno Claire była dziennikarką, obecnie jest tylko matką 3 miesięcznego maleństwa, która wciąż uczy się być jej opiekunką. Przeprowadzka blisko...
Przeczytałam, ale mam mieszane uczucia co do tej książki. Początek ciekawy nawet szybko przeczytałam, ale później akcja siadła niby coś się działo, ale dłużyła się strasznie. I już pod koniec bardzo irytowała mnie główna bohaterka. Zakończenie może i zaskakujące, ale czegoś mi zabrakło.
Przeczytałam, ale mam mieszane uczucia co do tej książki. Początek ciekawy nawet szybko przeczytałam, ale później akcja siadła niby coś się działo, ale dłużyła się strasznie. I już pod koniec bardzo irytowała mnie główna bohaterka. Zakończenie może i zaskakujące, ale czegoś mi zabrakło.
Nie jest to coś oczywistego, rzucającego się w oczy, ale ta powieść jest w dość ciekawy sposób rozdarta. Z jednej strony mamy tu bardzo, niezwykle wręcz klarownie nakreślone postacie. Z miejsca orientujemy się kto jest kim, od razu każdego zapamiętujemy, bez wątpliwości wiemy, jaka jest jego rola w danej scenie. "W danej scenie" właśnie, to, kto jest kim w perspektywie całej tej opowieści to oczywiście ma pozostać niejasne i być przedmiotem końcowego twistu czy twistów. Ale w każdym konkretnym momencie wszystkie postacie są "na miejscu", pełnią dokładnie tę funkcję, którą autorka im wyznaczyła. Widać tu sporą biegłość pisarką Healt, umie ona nawet pograć ze stereotypami, np. stereotypowa-wredna-teściowa jest i pozostaje przez cały tekst stereotypową-wredną-teściową, ale czy jest nią w pełni? Nie czujemy do niej odrazy, możemy ją zrozumieć, choć... to zrozumienie jej motywów i generalnie zachowania nie jest nam nijak narzucone. Generalnie nic nam w tej sferze - relacji między nami a wykreowanymi na potrzeby tej powieści bohaterami - nie jest nam narzucone.
I te nader klarownie zrobione postacie zostają przez autorkę rzucone w bardzo nieklarowaną historię. Nie wiemy do końca o co w tym wszystkim chodzi. I chyba jednak tylko w części wynika to z faktu, że sama główna bohaterka - narratorka tego nie wie. Że jest w swojej życiowej sytuacji zagubiona. Po prostu cała ta historia jest nader niejasna, mętna. Jest trochę tego, trochę tamtego, trochę siamtego :) Trochę opowieści o trudnym początku macierzyństwa i przeżywaniu depresji poporodowej, trochę o wchodzeniu w nowe środowisko, trochę o walce z cieniami przeszłości itd. I właśnie przyznam, że nie jestem do końca przekonany, że ta nieklarowność narracji jest tu w pełni zaplanowana przez pisarkę, że tak miało być, bo mamy określone odczucia centralnej postaci, które miały się przenieść i na nas. O dziwo - gdyż przecież powinienem kupować takie przenoszenie się emocji, narzuca się wersja, że autorce się to po prostu udało, skoro udało się z postaciami - mam wrażenie, że właśnie po części tekst się jego twórczyni jakoś tak rozjechał.
Literacki paradoks?
Ciekawe, że w tym moim wrażeniu umacnia mnie fakt, że jedną rzecz Heald sobie totalnie darowała. Nawiązanie do motywu "domu z którym straszy", domu, w którym dzieją się dziwne rzeczy. W miejscu, w którym nasza bohaterka rozpoczyna nowe życie takie dziwne rzeczy się dzieją, a jednak jakiegokolwiek dialogowania z tym klasycznym motywem tu nie uświadczymy. Nawet jakichś jego prób. Może zwyczajnie pisaka uznała, że już i tak wiele rzeczy wrzuciła do swojego literackiego garnka, więc jak doda tam jeszcze jedną, to będzie już przesada. Niewykluczone, że miała rację, ale ten totalny brak w tym akurat punkcie nieco mnie w trakcie lektury zaskoczył.
Swoją drogą całkowicie darowała sobie ona także pewną rzecz w sprawie postaci, w tej kwestii, za którą wcześniej ją chwaliłem. Mam tu na myśli jakąś konfrontację głównej bohaterki z ogromem zła, jaki miała ona w sobie. Claire kłamie (i od razu usprawiedliwia się przed czytelnikami, że to tylko "białe kłamstwo", dwukrotnie używa tego terminu przed połową powieści), oszukuje, podsłuchuje - i ciągle to kto inny jest za to odpowiedzialny. I ciągle szuka winy dosłownie w każdej osobie ze swojego otoczenia - tylko nie w sobie. Owszem, od czasu do czasu pojawia się jej jakiś elemencik autorefleksji, że może może jednak to z nią jest problem, ale z miejsca ustępuje praktycznie pewności (pewności, którą odczuwa ona, ta bohaterka), że mąż/teściowa/znajoma/znajoma męża/ktokolwiek się nawinie knuje przeciw niej wredny, makiaweliczny spisek. I tak do końca, w końcówce dowiadujemy się (z jej ust, ona tu jest też narratorką, podkreślam!) że owszem, w przeszłości nasza główna bohaterka nagrzeszyła, ale teraz już zasługuje na nowe życie i wszyscy mają jej wybaczyć i już. Uprościłem? Owszem, ale wcale nie tak bardzo.
6/10, czytało się nieźle, ale tylko tyle. Końcowy twist nie wgniótł mnie w fotel, ot, taki zwrot akcji jakie zdarzają się podobnych powieściach, rozegrany nader sprawnie, ale to wszystko. Nie żałuję tej lektury, ale wciąż jest to tylko szósteczka.
Nie jest to coś oczywistego, rzucającego się w oczy, ale ta powieść jest w dość ciekawy sposób rozdarta. Z jednej strony mamy tu bardzo, niezwykle wręcz klarownie nakreślone postacie. Z miejsca orientujemy się kto jest kim, od razu każdego zapamiętujemy, bez wątpliwości wiemy, jaka jest jego rola w danej scenie. "W danej scenie" właśnie, to, kto jest kim w perspektywie...
Wciągający thriller z przemyślaną fabułą. Otrzymujemy dwie historie, które w pewnym momencie się ze sobą intrygująco splatają. Ich duszny klimat, tajemnice, zwroty akcji i niekończące się intrygi sprawiają, że książka wciąga od pierwszej strony. Autorka manipuluje czytelnikiem, zmieniając podejrzanych jak tylko jej się podoba, a zakończenie i tak zaskakuje.
Osobiście miałam problem z główną bohaterką - okrutnie naiwną, łatwą do zmanipulowania, podejrzliwą, kompletnie nie potrafiącą komunikować się z najbliższymi i w ogóle średnio radzącą sobie z życiem. I choć wiem, że została tak wykreowana po to by historia wydawała się bardziej autentyczna, to jak dla mnie zdecydowanie za dużo tu było jej absurdalnych zachowań.
Wciągający thriller z przemyślaną fabułą. Otrzymujemy dwie historie, które w pewnym momencie się ze sobą intrygująco splatają. Ich duszny klimat, tajemnice, zwroty akcji i niekończące się intrygi sprawiają, że książka wciąga od pierwszej strony. Autorka manipuluje czytelnikiem, zmieniając podejrzanych jak tylko jej się podoba, a zakończenie i tak zaskakuje.
Nie wiem...5 czy 6?
Ksiazke czytalo sie bardzo szybko i na poczatku wciagnela, mocno. Pozniej troche zaczela sie nudzic, a bohaterka irytowac.
Dobrze przedstawiona paranoja, dobry rys postaci...A jednak cos tam mi nie zagralo.
Zakonczenie nie zaskakuje zupelnie, bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi, kto jest dobry a kto zly. Bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi z zabiegiem 2 narratorow.
Dobrze sie czytalo. a jednoczesnie koniec troche mnie wymeczyl. chce przeczytac wiecej ksiazek autorki. Siegne po nie, zobacze.
A tutaj....no niby spoko, wciagnelo, a pozniej troche zgaga.
:)
Nie wiem...5 czy 6?
Ksiazke czytalo sie bardzo szybko i na poczatku wciagnela, mocno. Pozniej troche zaczela sie nudzic, a bohaterka irytowac.
Dobrze przedstawiona paranoja, dobry rys postaci...A jednak cos tam mi nie zagralo.
Zakonczenie nie zaskakuje zupelnie, bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi, kto jest dobry a kto zly. Bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi z...
Więź matki z dzieckiem to wdzięczny i ponadczasowy motyw kultury, chętnie eksploatowany przez książki czy filmy. Daje duże pole manewru, gdyż można o tej więzi pisać w superlatywach, jak i można pisać o jej braku. Ruth Heald w swoim najnowszym thrillerze "Konsultantka" porusza jedne i drugie struny, komponując opowieść do bólu przesiąkniętą emocjami.
Narratorką jest tutaj Claire, świeżo upieczona mama dwumiesięcznej Olivii, którą bardzo chce kochać, ale...ma z tym problem. Sytuacji nie ułatwia przeprowadzka w sąsiedztwo nieprzychylnej teściowej i pojawiające się rysy w małżeństwie z Mattem. Claire ma sporo nie tylko na głowie, ale i w głowie - zmartwienia, pretensje do siebie samej, nerwy i natrętne myśli powoli wyniszczają jej psychikę. Do tego dochodzi tajemnica z przeszłości, która zdaje się jeszcze bardziej kruszyć i tak wątłe fundamenty spokoju bohaterki...
Losy Claire to główna oś fabuły "Konsultantki" - fabuły dość obszernej, wciągającej czytelnika nie spektakularnymi wydarzeniami, tylko narastającym napięciem. Autorce udaje się wywrzeć wrażenie zapętlających się coraz bardziej więzów, z których kobiecie trudni się wyplątać. Sielankowe, wiejskie otoczenie kontrastuje z chaosem i niepokojem w głowie Claire. Komu można zaufać, a kto tylko udaje? Czy można zaufać samej sobie?
Mnożące się pytania nurtują nie tylko Claire, ale i czytelnika. Autorka nie raczy nas wielkimi rewelacjami, tylko sukcesywnie podsuwa kolejne elementy świadczące o tym, że coś tu jest mocno nie w porządku. I właśnie ten klimat mnie w tej książce kupił. Klimat, który udało się stworzyć dzięki znakomitowi rysowi psychologicznemu głównej bohaterki. Claire nie jest jednoznaczną postacią, potrafi zirytować, ale potrafi też wzruszyć. Jeśli lubicie zanurzać się w menadry ludzkiej psychiki, to jest to zdecydowanie pozycja dla Was. Tym bardziej, że w bonusie dostajemy tajemnicze części rozdziałów, pisane z perspektywy...no właśnie, kogo? Tego nie zdradzę, ale zapewniam: ta historia Was poruszy.
Jak na thriller przystało, mamy też tutaj twist na końcu powieści - i to twist powodujący taką nagłą potrzebę mrugania, by powstrzymać zbierające się w oczach łzy. I już nie wiemy, kto jest dobry, a kto zły. Bo może po prostu nie da się tak łatwo zaszufladkować ludzi? Bo może jedne błędy rodzą drugie? Czy pewne kwestie zasługują na wybaczenie? I w końcu: jak żyć z piętnem bólu i straty?
"Konsultantka" miała swoją premierę 8 lutego, także to świeża powieść, lecz moim zdaniem już na ten moment jest o niej zdecydowanie za mało głośno. Uważam, że to bardzo solidna propozycja dla miłośników spokojnych thrillerów skupionych na aspektach psychologicznych. Wydawca na okładce porównuje ją do "Dziewczyny z pociągu" i faktycznie jest to podobny typ. Książka nie oszołmi Was wirem zdarzeń, ale postawi niewygodne pytania. Duży plus za wieloaspektowy wątek miłości matki do dziecka/dziecka do matki oraz wiarygodnie opisany przypadek depresji poporodowej. To dla wielu wciąż temat-zagadka, więc warto o nim mówić, a w literackiej fabule został podany w przystępny sposób.
Recenzja z Instagrama @pisanezusmiechem
Więź matki z dzieckiem to wdzięczny i ponadczasowy motyw kultury, chętnie eksploatowany przez książki czy filmy. Daje duże pole manewru, gdyż można o tej więzi pisać w superlatywach, jak i można pisać o jej braku. Ruth Heald w swoim najnowszym thrillerze "Konsultantka" porusza jedne i drugie struny, komponując opowieść do bólu przesiąkniętą emocjami.
"Czasem rodzina jest taka, a nie inna. Dlatego mamy przyjaciół."
Nowy dom na wsi, nowo narodzone dziecko, kochający mąż. Wydawać by się mogło, że życie Claire jest idealne. Nic bardziej mylnego. Za zamkniętymi drzwiami kobieta zmaga się z depresją poporodową. Ma wrażenie, że wariuje, że traci poczucie realności. Kiedy w skrzynce odnajduje list mówiący, że nie zasługuje na swoją córkę, nabiera pewności, że ktoś zna jej przeszłość i ktoś naprawdę obrał ją na swój cel. Ktoś chce ją zniszczyć.
Genialnie uknuta intryga. Tajemnice i sekrety z przeszłości, które stopniowo wychodzą na światło dzienne. Uzależnienie od alkoholu, przemoc domowa i depresja poporodowa - tematy niełatwe, a tak ważne i obecne również w świecie rzeczywistym, nie tylko na łamach książki. Kłamstwa i manipulacje, od których aż głowa paruje. Zazdrość. Cierpienie. Poczucie winy. Emocje. To wszystko zaserwowała mi autorka, przenosząc mnie do niewielkiej, momentami klaustrofobicznej społeczności, w której nikomu nie można ufać, w której każdy jest podejrzany.
Dwie perspektywy. Claire i... ktoś. To zagadka. Ja już znam jej rozwiązanie, ale Wam go nie zdradzę. W pewnym momencie domyśliłam się kto, ale nie miałam pojęcia jak i dlaczego. Zakończenie było mocne. Wiadomo, że każdy popełnia błędy. Jednak czy każdy zasługuje na przebaczenie? Czy za niektóre błędy zasługujemy na karę? Oko za oko, ząb za ząb?
Wpadłam w gąszcz kłamstw, manipulacji i sekretów. Poruszałam się wśród nich niespiesznie, powoli, stopniowo poznając kolejne części układanki. A kiedy wszystkie wskoczyły na swoje miejsce, pełna emocji, zbierałam szczękę z podłogi. To naprawdę kawał dobrej historii, gratka dla wszystkich miłośników gatunku. Polecam!
"Czasem rodzina jest taka, a nie inna. Dlatego mamy przyjaciół."
Nowy dom na wsi, nowo narodzone dziecko, kochający mąż. Wydawać by się mogło, że życie Claire jest idealne. Nic bardziej mylnego. Za zamkniętymi drzwiami kobieta zmaga się z depresją poporodową. Ma wrażenie, że wariuje, że traci poczucie realności. Kiedy w skrzynce odnajduje list mówiący, że nie zasługuje na...
Na początku książka bardzo mnie irytowała - postać bohaterki, jej myśli i wybory, jej słowa, drugi wątek, w którym nie wiedziałam o co dokładnie chodzi. Jednak to właśnie to sprawiło, że rozwinięcie historii było szokujące. Ogólnie uważam, że dobra pozycja, może z niewielkimi niedociągnięciami, które można było dopracować pisząc tę historię. Minus również za zakończenie, potraktowane „po macoszemu”.
Na początku książka bardzo mnie irytowała - postać bohaterki, jej myśli i wybory, jej słowa, drugi wątek, w którym nie wiedziałam o co dokładnie chodzi. Jednak to właśnie to sprawiło, że rozwinięcie historii było szokujące. Ogólnie uważam, że dobra pozycja, może z niewielkimi niedociągnięciami, które można było dopracować pisząc tę historię. Minus również za zakończenie,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo czytałam (październik i listopad bez zakończonej książki - wszystko z zupełnie innych przyczyn), ale przeczytałam!
Ciekawa tematyka - depresja poporodowa oraz zniewolenie przez męża, które kończy się tragedią.
Główna bohaterka zmaga się z demonami przeszłości i wyrzutami do samej siebie, że nie odczuwa miłości do swojej nowo narodzonej córki. Jej mąż budzi nasze wątpliwości, ale poniekąd możemy go zrozumieć. To są współczesne problemy i współczesne reakcje. Oczywiście nie twierdzę, że temat depresji nie istniał kiedyś, mam tu na myśli relacji między ludzkie - to jest właśnie współczesne. No i oczywiście teściowa....
Tytuł jest ciekawy i jak dla mnie trochę mylący. Książka jest wciągająca, ale idzie to mozolnie. Przeczytałam tu gdzieś komentarz, że wygląda to jak fikcja stworzona przez AI i niestety muszę się zgodzić. Nieźle się czyta, końcówka przyspiesza i wreszcie czuje się jakieś żywsze emocje, ale warsztat pisarski nie powala.
Polecam, ponieważ niewiele jest takiej tematyki w książkach (przynajmniej ja się nie spotkałam), ale kolokwialnie mówiąc "szału nie ma".
Ode mnie 5/10.
Długo czytałam (październik i listopad bez zakończonej książki - wszystko z zupełnie innych przyczyn), ale przeczytałam!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa tematyka - depresja poporodowa oraz zniewolenie przez męża, które kończy się tragedią.
Główna bohaterka zmaga się z demonami przeszłości i wyrzutami do samej siebie, że nie odczuwa miłości do swojej nowo narodzonej córki. Jej mąż budzi nasze...
Przesłuchana w audio. Spoko książka ale jak na thriller, to akcja wolna i raczej spokojna.
Przesłuchana w audio. Spoko książka ale jak na thriller, to akcja wolna i raczej spokojna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toClaire przeprowadza się z mężem i kilkumiesięczną córką do uroczego domku na wsi. Zamiast idealnego życia, pobyt w nowym miejscu staje się koszmarem. Kobieta jest coraz bardziej przekonana, że ktoś czyha na życie Olivii. Czy to tylko paranoja, czy w domu naprawdę ktoś jest? Czy Claire naprawdę tak niedbale zajmuje się dzieckiem, czy ktoś próbuje ją sabotować?
"Konsultantka" wywołuje u mnie mieszane uczucia. Z jednej strony jest to książka ogromnie wciągająca. Od samego początku można dać się porwać wciąż pogłębiającym się tajemnicom. Czytelnik otrzymuje wskazówki i naprawdę wiele tropów, do których można je dopasować. Często miałam poczucie, że nie wytrzymam tej niewiedzy ani strony dłużej!
I tu przychodzi druga strona medalu, czyli tempo powieści. Moim zdaniem jest rozciągnięte nieco za bardzo, przez co wytraca się równowaga między napięciem niewiedzy, a otrzymywaniem wyczekiwanych odpowiedzi. Jednocześnie miałam wrażenie, że czasem ważne wydarzenia działy się "między rozdziałami", przez co pewnych scen i rozmów po prostu brakowało.
Bohaterka była dla mnie straszliwie denerwująca: wiecznie znerwicowana i wątpiąca w siebie (i swoje zmysły). Przez swoje utknięcie w lęku przed byciem złą matką, rzeczywiście nią była - i momentami zupełnie jej nie kibicowałam. Trudno o sympatię do tak lekkomyślnej i porywczej protagonistki. Uważam ją za postać płaską, a jej końcowej przemianie brakowało wiarygodności.
Ciekawą refleksją jest zatrzymanie się nad tytułem oryginału: The Mother's Mistake. Daje on znacznie więcej sensu od Konsultantki, która wskakuje na miejsce dopiero późno w powieści. W historii mamy wiele matek, które można zestawić ze sobą i zastanawiać się, który (i czyj) błąd staje się tym tytułowym. Który wywołał najwięcej szkód? Który można wybaczyć? Czy istnieje taki, który przekreśla całą osobę bez możliwości naprawy?
Mimo licznych uwag uważam "Konsultantkę" za wciągającą książkę, o której można rozmawiać. Zakończenie potrafi naprawdę zaskoczyć, a fabuła trzyma w napięciu praktycznie od samego początku.
~ recenzja oryginalnie opublikowana na Instagramie
Claire przeprowadza się z mężem i kilkumiesięczną córką do uroczego domku na wsi. Zamiast idealnego życia, pobyt w nowym miejscu staje się koszmarem. Kobieta jest coraz bardziej przekonana, że ktoś czyha na życie Olivii. Czy to tylko paranoja, czy w domu naprawdę ktoś jest? Czy Claire naprawdę tak niedbale zajmuje się dzieckiem, czy ktoś próbuje ją...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno już szczerze i bez wyszydzania in-the-mean-time nie przeżyłam tak żadnego pseudo-thrillera. Arcydzieło to to nie było, ale całkiem sprawnie oddalo pewne emocje..
Dawno już szczerze i bez wyszydzania in-the-mean-time nie przeżyłam tak żadnego pseudo-thrillera. Arcydzieło to to nie było, ale całkiem sprawnie oddalo pewne emocje..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidać że autorka wykorzystała wszystkie wyświechtane pomysły jakie podrzuciła jej AI żeby zwrócić uwagę czytelnia. Nic jednak nie zastąpi braku talentu czy chociażby dobrego warsztatu pisarskiego. Jest nudno i przewidywalnie.
Widać że autorka wykorzystała wszystkie wyświechtane pomysły jakie podrzuciła jej AI żeby zwrócić uwagę czytelnia. Nic jednak nie zastąpi braku talentu czy chociażby dobrego warsztatu pisarskiego. Jest nudno i przewidywalnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby niezły thriller psychologiczny (chociaż od początku można przewidzieć zakończenie), na końcu jest nawet dosyć zaskakujący twist płot, ale mimo to przez większość książki nie byłam pewna czy to thriller z zagęszczającą się fabułą czy po prostu wynurzenia zaburzonej psychicznie kobiety. Ogólnie książka niezła ale momentami bardzo ciężko się ją czytało.
Niby niezły thriller psychologiczny (chociaż od początku można przewidzieć zakończenie), na końcu jest nawet dosyć zaskakujący twist płot, ale mimo to przez większość książki nie byłam pewna czy to thriller z zagęszczającą się fabułą czy po prostu wynurzenia zaburzonej psychicznie kobiety. Ogólnie książka niezła ale momentami bardzo ciężko się ją czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[Audiobook]
Książka przez dłuższy czas bardzo irytującą, nie lubię motywu histerycznej matki i żony, która ma paranoje (lub nie), bo te histeryczne wywody to większość książki. Do tego naiwność bohaterki, gdzie czytelnik już dawno domyślił się kto tu miesza. Mimo to zakończenie i tak mnie zaskoczyło, więc na plus.
[Audiobook]
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przez dłuższy czas bardzo irytującą, nie lubię motywu histerycznej matki i żony, która ma paranoje (lub nie), bo te histeryczne wywody to większość książki. Do tego naiwność bohaterki, gdzie czytelnik już dawno domyślił się kto tu miesza. Mimo to zakończenie i tak mnie zaskoczyło, więc na plus.
Hm. Generalnie bardzo rozciągnięta książka, wiele rzeczy można było zachować na jednej stronie a nie kilku. Od początku wiedziałam, kto jest winny i co się dzieje, więc nie było zaskoczenia. Obecność Emmy w momentach, akurat kiedy było źle Claire, próby nakierowania uwagi na Sarah i męża Claire - no nie bardzo, wodzenie za nos akurat autorce się nie udało. Dosyć oklepany schemat.
Hm. Generalnie bardzo rozciągnięta książka, wiele rzeczy można było zachować na jednej stronie a nie kilku. Od początku wiedziałam, kto jest winny i co się dzieje, więc nie było zaskoczenia. Obecność Emmy w momentach, akurat kiedy było źle Claire, próby nakierowania uwagi na Sarah i męża Claire - no nie bardzo, wodzenie za nos akurat autorce się nie udało. Dosyć oklepany...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ogromną trudnością przychodzi mi opinia na temat tej książki. Nie jestem w stanie stwierdzić czy mi się podobała czy nie. Nie zdarza się to często... Z jednej strony podobały mi się poruszone tu dość trudne tematy związane z depresją poporodową, przemocą ze strony męża bohaterki, przeszłością rzucającą nieustannie swój cień na życie bohaterów. Naprawdę tematyka bardzo dobra, skupienie się na obrazie psychologicznym bohaterów również. Jednak ciągle czegoś mi tu brakowało. Nie było zachwytów, nie było tego napięcia, jakie powinien wywoływać thriller. Po prostu czytałam, a jak skończyłam to nie myślałam o tej książce absolutnie nic. Nie miałam żadnych przemyśleć. Ot po prostu przeczytana. Więc czy polecam? Chyba niekoniecznie...
Z ogromną trudnością przychodzi mi opinia na temat tej książki. Nie jestem w stanie stwierdzić czy mi się podobała czy nie. Nie zdarza się to często... Z jednej strony podobały mi się poruszone tu dość trudne tematy związane z depresją poporodową, przemocą ze strony męża bohaterki, przeszłością rzucającą nieustannie swój cień na życie bohaterów. Naprawdę tematyka bardzo...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torzeczywiście momentami się dłużyło, ale świetnie napisana, wciągająca, choć zakończenie nie do końca mnie zaskoczyło
rzeczywiście momentami się dłużyło, ale świetnie napisana, wciągająca, choć zakończenie nie do końca mnie zaskoczyło
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra. Jak to w gatunku postacie mocno przerysowane, ja nie polubiłam nikogo, ale jeżeli wszyscy mają wydawać się podejrzani (nawet bohaterkę podejrzewałam) to nie powinno dziwić. Cały czas czytałam z zainteresowaniem co będzie dalej.
Jedyne co mnie drażniło, a spotykam po raz kolejny w literaturze angielskiej, to bardzo duża tolerancja środowiska dla alkoholu.
Dobra. Jak to w gatunku postacie mocno przerysowane, ja nie polubiłam nikogo, ale jeżeli wszyscy mają wydawać się podejrzani (nawet bohaterkę podejrzewałam) to nie powinno dziwić. Cały czas czytałam z zainteresowaniem co będzie dalej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedyne co mnie drażniło, a spotykam po raz kolejny w literaturze angielskiej, to bardzo duża tolerancja środowiska dla alkoholu.
Strata czasu jak dla mnie, wlecze się akcja jak flaki z olejem, nic z tego nie wynika, te ciągłe opisy przewijania niemowlęcia, powtarzane w kółko nie wiem po co... Wszystko powtarzane w kółko nie wiem po co (że mała jest piękna, że matka nie daje rady, że brud w domu itd - no wszystko jak w katarynce). I to drobiazgowe opisywanie każdej czynności, każdej myśli.... No strata czasu - o coś tam próbuje chodzić ale to jest zdecydowanie "czytadło" a nie fajna książka
Strata czasu jak dla mnie, wlecze się akcja jak flaki z olejem, nic z tego nie wynika, te ciągłe opisy przewijania niemowlęcia, powtarzane w kółko nie wiem po co... Wszystko powtarzane w kółko nie wiem po co (że mała jest piękna, że matka nie daje rady, że brud w domu itd - no wszystko jak w katarynce). I to drobiazgowe opisywanie każdej czynności, każdej myśli.... No...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie poprowadzona fabuła. Powieść zaskakuje coraz bardziej z każdym rozdziałem.
Świetnie poprowadzona fabuła. Powieść zaskakuje coraz bardziej z każdym rozdziałem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam uczciwie, że na początku (albo i trochę dłużej) bardzo się męczyłam czytaniem. Jakoś tak się to wszystko smęciło. Główna bohaterka dość mocno mnie drażniła.
Później gdy akcja się rozwijała (a główna bohaterka nadal mocno mnie irytowała, chyba aż do ostatniej strony) czytało się lepiej.
Ogólnie fabuła dosyć ciekawa i końcówkę już przeczytałam z dużo większym zainteresowaniem.
Przyznam uczciwie, że na początku (albo i trochę dłużej) bardzo się męczyłam czytaniem. Jakoś tak się to wszystko smęciło. Główna bohaterka dość mocno mnie drażniła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPóźniej gdy akcja się rozwijała (a główna bohaterka nadal mocno mnie irytowała, chyba aż do ostatniej strony) czytało się lepiej.
Ogólnie fabuła dosyć ciekawa i końcówkę już przeczytałam z dużo większym...
Jako, że mam abonament Legimi to staram się regularnie wyczytywać książki, które dodaję do wirtualnej półki. Tym razem padło na ten tytuł, z polecenia. Czy było warto?
'Teraz mam życie, o którym marzyłam. Próbuję czuć się wdzięczna za wszystko, co tutaj mam, ale nie potrafię. Po prostu nie daję rady.'
Claire wraz z mężem i małą córeczką wprowadzają się do domu na wsi. Kobieta jednak nie potrafi znaleźć sobie miejsca, boryka się z depresją i widmem przeszłości. Czy uda jej się ułożyć swoje życie i zadbać o bezpieczeństwo dziecka? Czy może wręcz przeciwnie?
Myślę, że każdy człowiek, który zmaga się z jakąkolwiek formą depresji przede wszystkim potrzebuje pomocy i wsparcia. Główna bohaterka nie do końca je otrzymała, a przez to wydaje jej się, że w każdym aspekcie życia jest niewystarczająca. To też prowadzi do wielu konfliktów z mężem i późniejszych wydarzeń. Dodatkowo wraca do niej przeszłość, z którą nie do końca się uporała. Jakie będą konsekwensje, kiedy wszystkie ścieżki połączą się w jedną?
'Czy strach to uczucie, czy sposób na funkcjonowanie?'
Przede wszystkim, nie czytajcie opisu z tyłu książki przed lekturą. Jest tam spojler, który faktycznie ma miejsce dopiero pod koniec historii. Najlepiej poznawać ją strona po stronie, bo wtedy dowiadujemy się wszystkiego w swoim czasie. Sama historia jest dość powolna, ale jednocześnie wciągająca. Kilka elementów mnie zaskoczyło, jednak sam finał był dość przewidywalny. Niemniej polecam!
'Czego ode mnie chce? I do czego się teraz posunie? Ten ktoś musiał być w moim domu podczas mojej nieobecności.'
Jako, że mam abonament Legimi to staram się regularnie wyczytywać książki, które dodaję do wirtualnej półki. Tym razem padło na ten tytuł, z polecenia. Czy było warto?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'Teraz mam życie, o którym marzyłam. Próbuję czuć się wdzięczna za wszystko, co tutaj mam, ale nie potrafię. Po prostu nie daję rady.'
Claire wraz z mężem i małą córeczką wprowadzają się do domu na wsi....
Może to wynik tego, że za mną już wiele thrillerów psychologicznych, bo dość szybko można się domyślić, kto jest „tym złym” w opisywanej przez autorkę historii. Mimo tego, udało mi się wciągnąć w historię i z napięciem czekałam na odpowiedź na pytanie „Dlaczego?”.
„Konsultantka”, to nie był dla mnie jedynie thriller ale również świetne studium osoby zniszczonej psychicznie. Kobiety, której przeszłości nie daje o sobie zapomnieć, a wyrzuty sumienia nie pozwalają spokojnie spać, przez co w każdym widzi swojego wroga, analizuje zachowanie innych i odbiera je jako wymierzone przeciwko sobie. Często w realnym życiu można spotkać takie osoby, a ich zachowanie, choć zupełnie bezpodstawne, niejednokrotnie doprowadza do obłędu ich samych. Czy jednak, w tym przypadku, bohaterka trafnie wytypowała swojego prześladowcę?
To, co jest również ciekawe, to ukazanie początków macierzyństwa w kontekście, o którym często się nie mówi. Depresja poporodowa dotyka wielu kobiet, a pierwsze miesiące rodzicielstwa są, wbrew pozorom, czasem, kiedy młoda mama może czuć się bardzo samotna. Dlatego, jeśli macie w swoim otoczeniu świeżo upieczoną mamę, to nie zapominajcie żeby czasami podpytać co u niej ;)
Podsumowując, jest to thriller w który można się wciągnąć, czytałam go bardzo szybko i z niecierpliwością czekałam na rozwiązanie tej historii. Może to być naprawdę dobra rozrywka ale efektu „wow” się nie spodziewajmy.
Może to wynik tego, że za mną już wiele thrillerów psychologicznych, bo dość szybko można się domyślić, kto jest „tym złym” w opisywanej przez autorkę historii. Mimo tego, udało mi się wciągnąć w historię i z napięciem czekałam na odpowiedź na pytanie „Dlaczego?”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Konsultantka”, to nie był dla mnie jedynie thriller ale również świetne studium osoby zniszczonej...
"Konsultantka", to wciągająca historia dwóch kobiet, mocno doświadczonych przez życie. Opowieść porusza wiele trudnych, alei bardzo ważnych tematów - od uzależnień, depresji po stratę dziecka.
Czytając historię głównej bohaterki, potrafiłam w pewnym stopniu zrozumieć tok jej "myślenia i postępowania", gdyż sama jestem młodą mamą, wiem jak macierzyństwo może przytłoczyć, wymęczyć, stworzyć poczucie osamotnienia. Jej historia, jak i losy drugiej z kobiet są świetnym przykładem na to, jak ważne są pomoc i wsparcie psychologiczne, jak bardzo są one zamiedbywane i jak okropne bywają konsekwencje tego zaniedbania.
Książkę czyta się bardzo dobrze, historia wciąga, intryguje. Momentami trudno oderwać, a całość dwóch wątków ciekawie się łączy pod koniec.
"Konsultantka", to wciągająca historia dwóch kobiet, mocno doświadczonych przez życie. Opowieść porusza wiele trudnych, alei bardzo ważnych tematów - od uzależnień, depresji po stratę dziecka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając historię głównej bohaterki, potrafiłam w pewnym stopniu zrozumieć tok jej "myślenia i postępowania", gdyż sama jestem młodą mamą, wiem jak macierzyństwo może przytłoczyć,...
Życie Claire wydaje się idealne. Wspaniały mąż, śliczna nowo narodzona córeczka i dom na wsi. Jednak za zamkniętymi drzwiami przeżywa prawdziwe piekło. Nikt nie wie, że uciekła przed demonami przeszłości, które się teraz o nią upominają. Nie czuje się też dobrze w roli matki, zmaga się z depresją poporodową.
Okazuje się, że ktoś wie o jej przeszłości. Wychodzą na jaw tajemnice jej męża. Czy na pewno zna człowieka, za którego wyszła?
Cały czas czuje się obserwowana. Czy Claire postradała zmysły, czy faktycznie ktoś czyha na życie jej rodziny?
Ostrzegam, książka jest nieodkładalna. Czyta się ją na jednym wdechu. Jest to bardzo dobry thriller, który trzyma w napięciu od pierwszych stron. Autorka buduje napięcie stopniowo, a finał jest naprawdę wow. Chociaż uważny czytelnik dosyć szybko zorientuje się, o co w tym wszystkim chodzi, to i tak czytałam ją z wielką przyjemnością. W pewnym momencie sama zastanawiałam się, czy aby na pewno Claire wszystkiego nie wyolbrzymia i nie popada w paranoje.
Zachęcam do lektury i do refleksji nad cytatem z okładki. ,, Każdy popełnia błędy. Ale czy każdy zasługuje na przebaczenie?"
Życie Claire wydaje się idealne. Wspaniały mąż, śliczna nowo narodzona córeczka i dom na wsi. Jednak za zamkniętymi drzwiami przeżywa prawdziwe piekło. Nikt nie wie, że uciekła przed demonami przeszłości, które się teraz o nią upominają. Nie czuje się też dobrze w roli matki, zmaga się z depresją poporodową.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkazuje się, że ktoś wie o jej przeszłości. Wychodzą na jaw...
Claire i Matt wraz ze swoją malutką córeczką zamieszkują w domu po zmarłej babci Matta. Bliskość teściowej, jak i nowy “stary” dom mocno przytłacza Claire. Młoda mama nie potrafi poradzić sobie w nowej roli, a zmartwienia i natrętne myśli powoli wyniszczają jej psychikę. Do tego mroczna przeszłość, o której nie sposób zapomnieć. I tajemnicza osoba, która zdaje się o wszystkim wiedzieć…
“Konsultantka” to thriller, który wciąga od samego początku. Bardzo dobrze przemyślana fabuła, stopniowo narastające napięcie. Liczne zwroty akcji, intrygi, manipulacje i tajemnice sprawiają, że nie można się oderwać od tej historii. Panuje tutaj duszny klimat, niektóre sceny mrożą krew w żyłach, na wspomnienie jednej do teraz się wzdrygam… Autorka bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę, co rusz podsuwając nowych podejrzanych. Narratorem większości rozdziałów jest Claire, ale w tej roli pojawia się też tajemnicza postać. Niemalże do samego końca nie mogłam odgadnąć, kto za tymi rozdziałami stoi. Doskonale łączy się to w spójną całość z narracją Claire.
“Konsultantka” to niezwykle klimatyczny thriller psychologiczny z genialnie uknutą intrygą. Porusza wiele trudnych i ważnych tematów, można rzecz, wciąż tematów tabu: depresja poporodowa, przemoc domowa, uzależnienie od alkoholu. Ta historia ma wszystkie cechy dobrego thrillera: napięcie, niepewność, tajemniczość. A na samym końcu jeszcze genialny plot twist. Dla wielbicieli gatunku - pozycja obowiązkowa. Nie zawiedziecie się, gwarantuję :) Potrzebujecie jedynie wolnego wieczoru, bo uprzedzam - to książka, która jest nieodkładalna.
Claire i Matt wraz ze swoją malutką córeczką zamieszkują w domu po zmarłej babci Matta. Bliskość teściowej, jak i nowy “stary” dom mocno przytłacza Claire. Młoda mama nie potrafi poradzić sobie w nowej roli, a zmartwienia i natrętne myśli powoli wyniszczają jej psychikę. Do tego mroczna przeszłość, o której nie sposób zapomnieć. I tajemnicza osoba, która zdaje się o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocny, emocjonujący thriller psychologiczny, który poruszył moją wyobraźnię oraz wstrząsnął mną bardzo mocno!
Życie Claire jest niemal idealne. Cudowny mąż, malutka córeczka i teściowa, gotowa pomóc we wszystkim. Tylko czy rzeczywiście tak jest, czy tylko tak to wygląda?
Za Claire non stop ciągnie się jej straszna przeszłość, która powoduje lęki, ataki paniki, oraz depresję poporodową. Co wydarzyło się w życiu Claire i jaki będzie to miało wpływ na jej przyszłość?
Ktoś, kto zna tę przeszłość, postanawia uderzyć w najmniej oczekiwanym momencie. Nagle w domu Claire dzieją się dziwne rzeczy, o które kobieta podejrzewa teściową, bo ta ma obsesję na punkcie swojego syna, a męża Claire.
Jednak, gdy do domu wpada kartka z wiadomością, że kobieta nie zasługuje na swoją córeczkę - żarty się kończą. Zaczyna się walka o dobro dziecka i o lepsze jutro.
#konsultantka to bolesna opowieść o dwóch kobietach, których życie zostało zniszczone doszczętnie. Ale jedna z nich podniosła się i zaczęła na nowo. Tylko czy na to zasłużyła? Czy może zaznać odrobiny szczęścia?
Mocny, emocjonujący thriller psychologiczny, który poruszył moją wyobraźnię oraz wstrząsnął mną bardzo mocno!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie Claire jest niemal idealne. Cudowny mąż, malutka córeczka i teściowa, gotowa pomóc we wszystkim. Tylko czy rzeczywiście tak jest, czy tylko tak to wygląda?
Za Claire non stop ciągnie się jej straszna przeszłość, która powoduje lęki, ataki paniki, oraz...
Historia pełna emocji. Wciągająca fabuła, która rozwija się stopniowo. Zaskakujący finał. Elektryzujący thriller z wieloma motywami psychologicznymi. Książka godna przeczytania.
Historia pełna emocji. Wciągająca fabuła, która rozwija się stopniowo. Zaskakujący finał. Elektryzujący thriller z wieloma motywami psychologicznymi. Książka godna przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna napięcia książka, o depresji ,braku poczucia szczęścia. Claire uważa iż nie zasługuje na miłość i idealny dom. Ktoś wie o jej przeszłości i nie daje o niej zapomnieć. Jak dla mnie super 😁
Pełna napięcia książka, o depresji ,braku poczucia szczęścia. Claire uważa iż nie zasługuje na miłość i idealny dom. Ktoś wie o jej przeszłości i nie daje o niej zapomnieć. Jak dla mnie super 😁
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKonsultantka to książka, która wciąga, chwilami zapiera dech i pozwala zapomnieć o całym Bożym świecie.
To historia Claire, która z mężem Mattem, zamieszkuje w małym miasteczku, by tu spokojnie wychowywać córeczkę Olivię. Niedawno Claire była dziennikarką, obecnie jest tylko matką 3 miesięcznego maleństwa, która wciąż uczy się być jej opiekunką. Przeprowadzka blisko teściowej, budzi dodatkowe stresy. Ale i coś jeszcze.... Ktoś zna przeszłość Claire, i młoda kobieta jest w niebezpieczeństwie.
Książka jest świetnie napisana, nie sposób się od niej oderwać. Konstrukcja myli wątki, nie wiadomo komu wierzyć i kogo podejrzewać. W pewnym momencie, wszyscy wydają się być podejrzani, akcja się zaplątuje, jest pełno niewiadomych!
Bardzo polecam tę książkę każdemu!
Konsultantka to książka, która wciąga, chwilami zapiera dech i pozwala zapomnieć o całym Bożym świecie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo historia Claire, która z mężem Mattem, zamieszkuje w małym miasteczku, by tu spokojnie wychowywać córeczkę Olivię. Niedawno Claire była dziennikarką, obecnie jest tylko matką 3 miesięcznego maleństwa, która wciąż uczy się być jej opiekunką. Przeprowadzka blisko...
Przeczytałam, ale mam mieszane uczucia co do tej książki. Początek ciekawy nawet szybko przeczytałam, ale później akcja siadła niby coś się działo, ale dłużyła się strasznie. I już pod koniec bardzo irytowała mnie główna bohaterka. Zakończenie może i zaskakujące, ale czegoś mi zabrakło.
Przeczytałam, ale mam mieszane uczucia co do tej książki. Początek ciekawy nawet szybko przeczytałam, ale później akcja siadła niby coś się działo, ale dłużyła się strasznie. I już pod koniec bardzo irytowała mnie główna bohaterka. Zakończenie może i zaskakujące, ale czegoś mi zabrakło.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to coś oczywistego, rzucającego się w oczy, ale ta powieść jest w dość ciekawy sposób rozdarta. Z jednej strony mamy tu bardzo, niezwykle wręcz klarownie nakreślone postacie. Z miejsca orientujemy się kto jest kim, od razu każdego zapamiętujemy, bez wątpliwości wiemy, jaka jest jego rola w danej scenie. "W danej scenie" właśnie, to, kto jest kim w perspektywie całej tej opowieści to oczywiście ma pozostać niejasne i być przedmiotem końcowego twistu czy twistów. Ale w każdym konkretnym momencie wszystkie postacie są "na miejscu", pełnią dokładnie tę funkcję, którą autorka im wyznaczyła. Widać tu sporą biegłość pisarką Healt, umie ona nawet pograć ze stereotypami, np. stereotypowa-wredna-teściowa jest i pozostaje przez cały tekst stereotypową-wredną-teściową, ale czy jest nią w pełni? Nie czujemy do niej odrazy, możemy ją zrozumieć, choć... to zrozumienie jej motywów i generalnie zachowania nie jest nam nijak narzucone. Generalnie nic nam w tej sferze - relacji między nami a wykreowanymi na potrzeby tej powieści bohaterami - nie jest nam narzucone.
I te nader klarownie zrobione postacie zostają przez autorkę rzucone w bardzo nieklarowaną historię. Nie wiemy do końca o co w tym wszystkim chodzi. I chyba jednak tylko w części wynika to z faktu, że sama główna bohaterka - narratorka tego nie wie. Że jest w swojej życiowej sytuacji zagubiona. Po prostu cała ta historia jest nader niejasna, mętna. Jest trochę tego, trochę tamtego, trochę siamtego :) Trochę opowieści o trudnym początku macierzyństwa i przeżywaniu depresji poporodowej, trochę o wchodzeniu w nowe środowisko, trochę o walce z cieniami przeszłości itd. I właśnie przyznam, że nie jestem do końca przekonany, że ta nieklarowność narracji jest tu w pełni zaplanowana przez pisarkę, że tak miało być, bo mamy określone odczucia centralnej postaci, które miały się przenieść i na nas. O dziwo - gdyż przecież powinienem kupować takie przenoszenie się emocji, narzuca się wersja, że autorce się to po prostu udało, skoro udało się z postaciami - mam wrażenie, że właśnie po części tekst się jego twórczyni jakoś tak rozjechał.
Literacki paradoks?
Ciekawe, że w tym moim wrażeniu umacnia mnie fakt, że jedną rzecz Heald sobie totalnie darowała. Nawiązanie do motywu "domu z którym straszy", domu, w którym dzieją się dziwne rzeczy. W miejscu, w którym nasza bohaterka rozpoczyna nowe życie takie dziwne rzeczy się dzieją, a jednak jakiegokolwiek dialogowania z tym klasycznym motywem tu nie uświadczymy. Nawet jakichś jego prób. Może zwyczajnie pisaka uznała, że już i tak wiele rzeczy wrzuciła do swojego literackiego garnka, więc jak doda tam jeszcze jedną, to będzie już przesada. Niewykluczone, że miała rację, ale ten totalny brak w tym akurat punkcie nieco mnie w trakcie lektury zaskoczył.
Swoją drogą całkowicie darowała sobie ona także pewną rzecz w sprawie postaci, w tej kwestii, za którą wcześniej ją chwaliłem. Mam tu na myśli jakąś konfrontację głównej bohaterki z ogromem zła, jaki miała ona w sobie. Claire kłamie (i od razu usprawiedliwia się przed czytelnikami, że to tylko "białe kłamstwo", dwukrotnie używa tego terminu przed połową powieści), oszukuje, podsłuchuje - i ciągle to kto inny jest za to odpowiedzialny. I ciągle szuka winy dosłownie w każdej osobie ze swojego otoczenia - tylko nie w sobie. Owszem, od czasu do czasu pojawia się jej jakiś elemencik autorefleksji, że może może jednak to z nią jest problem, ale z miejsca ustępuje praktycznie pewności (pewności, którą odczuwa ona, ta bohaterka), że mąż/teściowa/znajoma/znajoma męża/ktokolwiek się nawinie knuje przeciw niej wredny, makiaweliczny spisek. I tak do końca, w końcówce dowiadujemy się (z jej ust, ona tu jest też narratorką, podkreślam!) że owszem, w przeszłości nasza główna bohaterka nagrzeszyła, ale teraz już zasługuje na nowe życie i wszyscy mają jej wybaczyć i już. Uprościłem? Owszem, ale wcale nie tak bardzo.
6/10, czytało się nieźle, ale tylko tyle. Końcowy twist nie wgniótł mnie w fotel, ot, taki zwrot akcji jakie zdarzają się podobnych powieściach, rozegrany nader sprawnie, ale to wszystko. Nie żałuję tej lektury, ale wciąż jest to tylko szósteczka.
Nie jest to coś oczywistego, rzucającego się w oczy, ale ta powieść jest w dość ciekawy sposób rozdarta. Z jednej strony mamy tu bardzo, niezwykle wręcz klarownie nakreślone postacie. Z miejsca orientujemy się kto jest kim, od razu każdego zapamiętujemy, bez wątpliwości wiemy, jaka jest jego rola w danej scenie. "W danej scenie" właśnie, to, kto jest kim w perspektywie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągający thriller z przemyślaną fabułą. Otrzymujemy dwie historie, które w pewnym momencie się ze sobą intrygująco splatają. Ich duszny klimat, tajemnice, zwroty akcji i niekończące się intrygi sprawiają, że książka wciąga od pierwszej strony. Autorka manipuluje czytelnikiem, zmieniając podejrzanych jak tylko jej się podoba, a zakończenie i tak zaskakuje.
Osobiście miałam problem z główną bohaterką - okrutnie naiwną, łatwą do zmanipulowania, podejrzliwą, kompletnie nie potrafiącą komunikować się z najbliższymi i w ogóle średnio radzącą sobie z życiem. I choć wiem, że została tak wykreowana po to by historia wydawała się bardziej autentyczna, to jak dla mnie zdecydowanie za dużo tu było jej absurdalnych zachowań.
Wciągający thriller z przemyślaną fabułą. Otrzymujemy dwie historie, które w pewnym momencie się ze sobą intrygująco splatają. Ich duszny klimat, tajemnice, zwroty akcji i niekończące się intrygi sprawiają, że książka wciąga od pierwszej strony. Autorka manipuluje czytelnikiem, zmieniając podejrzanych jak tylko jej się podoba, a zakończenie i tak zaskakuje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsobiście...
Nie wiem...5 czy 6?
Ksiazke czytalo sie bardzo szybko i na poczatku wciagnela, mocno. Pozniej troche zaczela sie nudzic, a bohaterka irytowac.
Dobrze przedstawiona paranoja, dobry rys postaci...A jednak cos tam mi nie zagralo.
Zakonczenie nie zaskakuje zupelnie, bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi, kto jest dobry a kto zly. Bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi z zabiegiem 2 narratorow.
Dobrze sie czytalo. a jednoczesnie koniec troche mnie wymeczyl. chce przeczytac wiecej ksiazek autorki. Siegne po nie, zobacze.
A tutaj....no niby spoko, wciagnelo, a pozniej troche zgaga.
:)
Nie wiem...5 czy 6?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazke czytalo sie bardzo szybko i na poczatku wciagnela, mocno. Pozniej troche zaczela sie nudzic, a bohaterka irytowac.
Dobrze przedstawiona paranoja, dobry rys postaci...A jednak cos tam mi nie zagralo.
Zakonczenie nie zaskakuje zupelnie, bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi, kto jest dobry a kto zly. Bardzo szybko domyslilam sie o co chodzi z...
Więź matki z dzieckiem to wdzięczny i ponadczasowy motyw kultury, chętnie eksploatowany przez książki czy filmy. Daje duże pole manewru, gdyż można o tej więzi pisać w superlatywach, jak i można pisać o jej braku. Ruth Heald w swoim najnowszym thrillerze "Konsultantka" porusza jedne i drugie struny, komponując opowieść do bólu przesiąkniętą emocjami.
Narratorką jest tutaj Claire, świeżo upieczona mama dwumiesięcznej Olivii, którą bardzo chce kochać, ale...ma z tym problem. Sytuacji nie ułatwia przeprowadzka w sąsiedztwo nieprzychylnej teściowej i pojawiające się rysy w małżeństwie z Mattem. Claire ma sporo nie tylko na głowie, ale i w głowie - zmartwienia, pretensje do siebie samej, nerwy i natrętne myśli powoli wyniszczają jej psychikę. Do tego dochodzi tajemnica z przeszłości, która zdaje się jeszcze bardziej kruszyć i tak wątłe fundamenty spokoju bohaterki...
Losy Claire to główna oś fabuły "Konsultantki" - fabuły dość obszernej, wciągającej czytelnika nie spektakularnymi wydarzeniami, tylko narastającym napięciem. Autorce udaje się wywrzeć wrażenie zapętlających się coraz bardziej więzów, z których kobiecie trudni się wyplątać. Sielankowe, wiejskie otoczenie kontrastuje z chaosem i niepokojem w głowie Claire. Komu można zaufać, a kto tylko udaje? Czy można zaufać samej sobie?
Mnożące się pytania nurtują nie tylko Claire, ale i czytelnika. Autorka nie raczy nas wielkimi rewelacjami, tylko sukcesywnie podsuwa kolejne elementy świadczące o tym, że coś tu jest mocno nie w porządku. I właśnie ten klimat mnie w tej książce kupił. Klimat, który udało się stworzyć dzięki znakomitowi rysowi psychologicznemu głównej bohaterki. Claire nie jest jednoznaczną postacią, potrafi zirytować, ale potrafi też wzruszyć. Jeśli lubicie zanurzać się w menadry ludzkiej psychiki, to jest to zdecydowanie pozycja dla Was. Tym bardziej, że w bonusie dostajemy tajemnicze części rozdziałów, pisane z perspektywy...no właśnie, kogo? Tego nie zdradzę, ale zapewniam: ta historia Was poruszy.
Jak na thriller przystało, mamy też tutaj twist na końcu powieści - i to twist powodujący taką nagłą potrzebę mrugania, by powstrzymać zbierające się w oczach łzy. I już nie wiemy, kto jest dobry, a kto zły. Bo może po prostu nie da się tak łatwo zaszufladkować ludzi? Bo może jedne błędy rodzą drugie? Czy pewne kwestie zasługują na wybaczenie? I w końcu: jak żyć z piętnem bólu i straty?
"Konsultantka" miała swoją premierę 8 lutego, także to świeża powieść, lecz moim zdaniem już na ten moment jest o niej zdecydowanie za mało głośno. Uważam, że to bardzo solidna propozycja dla miłośników spokojnych thrillerów skupionych na aspektach psychologicznych. Wydawca na okładce porównuje ją do "Dziewczyny z pociągu" i faktycznie jest to podobny typ. Książka nie oszołmi Was wirem zdarzeń, ale postawi niewygodne pytania. Duży plus za wieloaspektowy wątek miłości matki do dziecka/dziecka do matki oraz wiarygodnie opisany przypadek depresji poporodowej. To dla wielu wciąż temat-zagadka, więc warto o nim mówić, a w literackiej fabule został podany w przystępny sposób.
Recenzja z Instagrama @pisanezusmiechem
Więź matki z dzieckiem to wdzięczny i ponadczasowy motyw kultury, chętnie eksploatowany przez książki czy filmy. Daje duże pole manewru, gdyż można o tej więzi pisać w superlatywach, jak i można pisać o jej braku. Ruth Heald w swoim najnowszym thrillerze "Konsultantka" porusza jedne i drugie struny, komponując opowieść do bólu przesiąkniętą emocjami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarratorką jest tutaj...
"Czasem rodzina jest taka, a nie inna. Dlatego mamy przyjaciół."
Nowy dom na wsi, nowo narodzone dziecko, kochający mąż. Wydawać by się mogło, że życie Claire jest idealne. Nic bardziej mylnego. Za zamkniętymi drzwiami kobieta zmaga się z depresją poporodową. Ma wrażenie, że wariuje, że traci poczucie realności. Kiedy w skrzynce odnajduje list mówiący, że nie zasługuje na swoją córkę, nabiera pewności, że ktoś zna jej przeszłość i ktoś naprawdę obrał ją na swój cel. Ktoś chce ją zniszczyć.
Genialnie uknuta intryga. Tajemnice i sekrety z przeszłości, które stopniowo wychodzą na światło dzienne. Uzależnienie od alkoholu, przemoc domowa i depresja poporodowa - tematy niełatwe, a tak ważne i obecne również w świecie rzeczywistym, nie tylko na łamach książki. Kłamstwa i manipulacje, od których aż głowa paruje. Zazdrość. Cierpienie. Poczucie winy. Emocje. To wszystko zaserwowała mi autorka, przenosząc mnie do niewielkiej, momentami klaustrofobicznej społeczności, w której nikomu nie można ufać, w której każdy jest podejrzany.
Dwie perspektywy. Claire i... ktoś. To zagadka. Ja już znam jej rozwiązanie, ale Wam go nie zdradzę. W pewnym momencie domyśliłam się kto, ale nie miałam pojęcia jak i dlaczego. Zakończenie było mocne. Wiadomo, że każdy popełnia błędy. Jednak czy każdy zasługuje na przebaczenie? Czy za niektóre błędy zasługujemy na karę? Oko za oko, ząb za ząb?
Wpadłam w gąszcz kłamstw, manipulacji i sekretów. Poruszałam się wśród nich niespiesznie, powoli, stopniowo poznając kolejne części układanki. A kiedy wszystkie wskoczyły na swoje miejsce, pełna emocji, zbierałam szczękę z podłogi. To naprawdę kawał dobrej historii, gratka dla wszystkich miłośników gatunku. Polecam!
"Czasem rodzina jest taka, a nie inna. Dlatego mamy przyjaciół."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNowy dom na wsi, nowo narodzone dziecko, kochający mąż. Wydawać by się mogło, że życie Claire jest idealne. Nic bardziej mylnego. Za zamkniętymi drzwiami kobieta zmaga się z depresją poporodową. Ma wrażenie, że wariuje, że traci poczucie realności. Kiedy w skrzynce odnajduje list mówiący, że nie zasługuje na...