uwaga - będą wysrywy starego boomera!!!
bosz...co za gniot kolejny w kolekcji gniotów erotykow, popłuczyn po greyu i wypluty z tego samego generatora greypodobnych shiterotyków dla kobiet z wybitnie niskim iq.
AKWARD ALERT- jelsi dla kogos szczytem romantyzmu jest czytanie o wiekich grubych k**a$ach i mokrych ci**ach spoko, jest tu tego od huhu i troche. do tego takie fikoły logiczne i fabuarne, ze mozg wylewa sie nosem. no i oliwka dla dzieci,... czekaj, ze co? QRWA wtf? Czy autorka sie natchnęła po obejrzeniu historii puff daddyego na netflixie? żenada. sex przy dzieciach? serio? nikt jej nie spalił na stosie, nie zlinczował i nie skacelował za cryptopedofilie czy cos w tym stylu? brawo, nie wiem za jakie pieniądze to wydano w polsce, kto to redagował i przyklepał, ale pozdro 600. NIE POLECAM FHUI
uwaga - będą wysrywy starego boomera!!!
bosz...co za gniot kolejny w kolekcji gniotów erotykow, popłuczyn po greyu i wypluty z tego samego generatora greypodobnych shiterotyków dla kobiet z wybitnie niskim iq.
AKWARD ALERT- jelsi dla kogos szczytem romantyzmu jest czytanie o wiekich grubych k**a$ach i mokrych ci**ach spoko, jest tu tego od huhu i troche. do tego takie...
Takiego cringu już dawno nie czytałam. Trudno uwierzyć, żeby ktokolwiek zatrudnił tak bardzo dziecinną nianię. Różnicy wieku kompletnie nie czuć, bo Julian mimo prawie 40 na karku zachowuje się bardzo podobnie. Te ponad 500 stron, to zdecydowanie przesada.
Takiego cringu już dawno nie czytałam. Trudno uwierzyć, żeby ktokolwiek zatrudnił tak bardzo dziecinną nianię. Różnicy wieku kompletnie nie czuć, bo Julian mimo prawie 40 na karku zachowuje się bardzo podobnie. Te ponad 500 stron, to zdecydowanie przesada.
Bardzo mi się podobała. Sceny erotyczne były napisane ze smakiem. Czułam chemię między Julianem a Bree.
Podziwiałam Bree za jej anielską cierpliwość. Powinna dostać za to Nobla. To jak walczyła o dzieciaki i związek z Julianem było mistrzowskie. Niejedna by się poddała po jego słowach i wróciła do Australii. Szacun dla niej. Zmieniła ten dom.
Co do Juliana, uwielbiam takie postacie męskie. Z nutką tajemnicy, nieprzepracowaną traumą, poczuciem straty i wyrzutami sumienia. Tak jak Bree uwielbiałam kiedy Julian pokazywał swoją prawdziwą twarz, czułość i słabości. Kiedy wyznał Bree prawdę o żonie miałam ochotę go przytulić jak ona. Był taki bezbronny.
A potem jak ją zostawił miałam ochotę go walnąć. Ale wiedziałam też dlaczego taki jest. To nie była jego wina, przeszłość go ukształtowała.
Dzieciaki w tej książce wprowadzały coś innego, zwłaszcza Willow.
I kto by pomyślał, ten ten facet, który nie chciał ślubu i więcej dzieci stanie się ojcem gromadki. XD urocze.
Bardzo mi się podobała. Sceny erotyczne były napisane ze smakiem. Czułam chemię między Julianem a Bree.
Podziwiałam Bree za jej anielską cierpliwość. Powinna dostać za to Nobla. To jak walczyła o dzieciaki i związek z Julianem było mistrzowskie. Niejedna by się poddała po jego słowach i wróciła do Australii. Szacun dla niej. Zmieniła ten dom.
Co do Juliana, uwielbiam takie...
Książka krótka, ale dosyć wciągająca. Główna bohaterka jest urocza i wnosi sporo ciepła do tej powieści. Całość oceniam zaskakująco dobrze. Choć nie powiem, by była to literatura wysokich lotów. Bawiłam się jednak nieźle.
Książka krótka, ale dosyć wciągająca. Główna bohaterka jest urocza i wnosi sporo ciepła do tej powieści. Całość oceniam zaskakująco dobrze. Choć nie powiem, by była to literatura wysokich lotów. Bawiłam się jednak nieźle.
Oo... całkiem, całkiem fajna. 7/10
Przyjemnie się czytało i szybko.
Fabuła może i lekko oklepana, ale nie szkodzi. Bohaterowie ciekawi, zabawni.
Cała seria fajna. Polecam.
Oo... całkiem, całkiem fajna. 7/10
Przyjemnie się czytało i szybko.
Fabuła może i lekko oklepana, ale nie szkodzi. Bohaterowie ciekawi, zabawni.
Cała seria fajna. Polecam.
Bardzo fajne romansidełko.
Niestety na minus z mojej strony mnóstwo powtorzeń tych samych sentencji jakby edytorstwo lub autorce brakowało synonimów lub kreatywnosci. Ale pomijając sama fabuła bardzo fajna. Książka jest romantyczna i zabawna i wzruszająca.
Bardzo fajne romansidełko.
Niestety na minus z mojej strony mnóstwo powtorzeń tych samych sentencji jakby edytorstwo lub autorce brakowało synonimów lub kreatywnosci. Ale pomijając sama fabuła bardzo fajna. Książka jest romantyczna i zabawna i wzruszająca.
Mam kilka pytań, niedomówień.
Ale czy to jakoś wpłynęło na całości, no właśnie chyba nie dlatego jestem pomiędzy 7,5 a 8/10
Ale przydałaby się korekta tekstu.
W jakimś stopniu trzymała w napięciu.
Były uczucia, były zwroty akcji.
Gdyby nie trzeba było spać, jeść i opiekować się dziećmi przeczytałabym w jeden dłuższy, wolniejszy wieczór.
Polecam
21/2025
3/04.2025
8/10
Może 7,5/10 ⭐️
Mam kilka pytań, niedomówień.
Ale czy to jakoś wpłynęło na całości, no właśnie chyba nie dlatego jestem pomiędzy 7,5 a 8/10
Ale przydałaby się korekta tekstu.
W jakimś stopniu trzymała w napięciu.
Były uczucia, były zwroty akcji.
Gdyby nie trzeba było spać, jeść i opiekować się dziećmi przeczytałabym w jeden dłuższy, wolniejszy...
Początkowo nie byłam przekonana co do fabuły, wydawała się dość oklepana, niemniej spędziłam mile czas czytając tę książkę. Nie do końca mogłam przekonać się do opiekuńczych umiejętności 25-letniej głównej bohaterki, która jak ryba w wodzie odnalazła się w postaci opiekunki dwojga obcych dzieci i ten wątek był dla mnie za mało realny, brakowało mi tam więcej dramatyzmu, żeby urzeczywistnić opisywaną relacje pomiędzy główną bohaterką, a dziećmi, którymi się zajmowała. Niemniej, chemia wytworzona między głównymi bohaterami była rosnącą i ekscytująca.
Początkowo nie byłam przekonana co do fabuły, wydawała się dość oklepana, niemniej spędziłam mile czas czytając tę książkę. Nie do końca mogłam przekonać się do opiekuńczych umiejętności 25-letniej głównej bohaterki, która jak ryba w wodzie odnalazła się w postaci opiekunki dwojga obcych dzieci i ten wątek był dla mnie za mało realny, brakowało mi tam więcej dramatyzmu,...
Początkowo miałam rzucic tą książką, wydawała mi się płytka i infantylna, a głowni bohaterowie z kosmosu.
I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo fajnie rozwinęła się ta historia. Mimo licznych, bardzo pikantnych scen ma w sobie coś, co mnie wzruszyło. Dobro dzieci.
Początkowo miałam rzucic tą książką, wydawała mi się płytka i infantylna, a głowni bohaterowie z kosmosu.
I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo fajnie rozwinęła się ta historia. Mimo licznych, bardzo pikantnych scen ma w sobie coś, co mnie wzruszyło. Dobro dzieci.
4,4/5 Kolejny romans, który był lepszy niż zakładałam. Z jednej strony trochę oklepany motyw nanieść, ale Brielle na pewno nie jest typowa niania. Jest inna, oryginalna i zaczyna się to podobać innym. Wielki plus za zakończenie, chce więcej takich książek.
4,4/5 Kolejny romans, który był lepszy niż zakładałam. Z jednej strony trochę oklepany motyw nanieść, ale Brielle na pewno nie jest typowa niania. Jest inna, oryginalna i zaczyna się to podobać innym. Wielki plus za zakończenie, chce więcej takich książek.
Książka z początku mnie męczyła, ale im dłużej ją czytałam tym bardziej mi się podobała. Co prawda to nie to samo co historia o Bracisch Miles, ale i tak była ciekawa.
Książka z początku mnie męczyła, ale im dłużej ją czytałam tym bardziej mi się podobała. Co prawda to nie to samo co historia o Bracisch Miles, ale i tak była ciekawa.
Co za irytujący bohaterowie... Niby dorośli ludzie, a jedno gorsze od drugiego. Czy rozmowy ludzi na poziomie ograniczają się do opowiadania swoich przygód łóżkowych i przechwałkami? No bardzo wątpię. Główny bohater masturbujący się do zdjęcia niani swoich dzieci, którą poznał kilka godzin temu? ŻENADA. Niby sędzia a poziom intelektualny tego człowieka jest bliski poziomu podłogi. Człowiek czytał tą książkę i wiedział dokładnie, jak wszystko się potoczy. Zero jakiegokolwiek zaskoczenia. Generalnie czułam się zniesmaczona postępowaniem bohaterów. Zachowywali się bardzo niedojrzale.
Szczerze mówiąc, myślałam, że wątek kłamstwa bohaterki podczas aplikacji na to stanowisko będzie bardziej rozwinięty, a na dobrą sprawę od razu został zamieciony pod dywan.
Co za irytujący bohaterowie... Niby dorośli ludzie, a jedno gorsze od drugiego. Czy rozmowy ludzi na poziomie ograniczają się do opowiadania swoich przygód łóżkowych i przechwałkami? No bardzo wątpię. Główny bohater masturbujący się do zdjęcia niani swoich dzieci, którą poznał kilka godzin temu? ŻENADA. Niby sędzia a poziom intelektualny tego człowieka jest bliski poziomu...
Przez książkę " przeszłam jak burza". Dawno nie czytało mi się, żadnej historii tak dobrze, co potwierdza fakt, iż zwrócenie uwagii na fakt, że imię głównego bohatera jest Polskie" miało miejsce dopiero pod koniec. Zazwyczaj ten drobny szczegół blokuje mnie przed rozpoczęciem/skończeniem historii, jednak tutaj nie miało to dla mnie znaczenia. Historia natomiast.. nie jest "odkrywcza". Zaczynając widziałam jaki będzie koniec, toczy się jak tysiące innych, jednak trzeba przyznać, że naprawdę spędziłam przy niej przyjemny czas...
Przez książkę " przeszłam jak burza". Dawno nie czytało mi się, żadnej historii tak dobrze, co potwierdza fakt, iż zwrócenie uwagii na fakt, że imię głównego bohatera jest Polskie" miało miejsce dopiero pod koniec. Zazwyczaj ten drobny szczegół blokuje mnie przed rozpoczęciem/skończeniem historii, jednak tutaj nie miało to dla mnie znaczenia. Historia natomiast.. nie jest...
Hmmm... bardzo pikantna opowieść o tym jak spotyka się poszukiwanie siebie, oraz druga szansa na szczęście. Poszukiwanie siebie jest młoda, mądra kobietą która zaznała już krzywdy ale nadal ufa i wierzy w miłość. Druga szansa to powazny, stateczny facet o niegrzecznych oczekiwaniach, którego życie nie oszczędzało i który kierował się w nim poczuciem odpowiedzialności. Czy możecie sobie wyobrazić co może się wydarzyć, kiedy oczy tych dwoje spotykają się po raz pierwszy ? Tak... to wszystko co wydarzyło wlasnie w tej książce... nie sposób nie wypić tego kielicha rozkoszy po brzegi... polecam
Hmmm... bardzo pikantna opowieść o tym jak spotyka się poszukiwanie siebie, oraz druga szansa na szczęście. Poszukiwanie siebie jest młoda, mądra kobietą która zaznała już krzywdy ale nadal ufa i wierzy w miłość. Druga szansa to powazny, stateczny facet o niegrzecznych oczekiwaniach, którego życie nie oszczędzało i który kierował się w nim poczuciem odpowiedzialności. Czy...
Książka przypadła mi do gustu, z tego względu, że jest napisana prostym językiem i wszystkie wydarzenia są opisane tak w naszej codzienności. Są oczywiście rzeczy, które mi się nie podobały, jak to, że nie zaakceptował wyboru 16letniej córki o swojej orientacji, bo jest za młoda. Scen seksu było dla mnie tutaj też za dużo i czasami po prostu je przewijałam, ale ogólnie przeczytałam ją szybko, bo ciężko było się od niej oderwać.
Książka przypadła mi do gustu, z tego względu, że jest napisana prostym językiem i wszystkie wydarzenia są opisane tak w naszej codzienności. Są oczywiście rzeczy, które mi się nie podobały, jak to, że nie zaakceptował wyboru 16letniej córki o swojej orientacji, bo jest za młoda. Scen seksu było dla mnie tutaj też za dużo i czasami po prostu je przewijałam, ale ogólnie...
Ta książka zrobiła na mnie wrażenie, po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Nie jestem nawet w stanie zliczyć, ile razy szczerze się zaśmiałam i zapłakałam, czytając ją.
Sam temat nie jest może odkrywczy, ale bohaterowie, ich problemy, czy podejście do nich, były według mnie pokazane w dość prawdziwy i ludzki sposób (przynajmniej takie było moje odczucie). W wielu książkach irytuje mnie sztuczność sytuacji i dialogów, a tutaj miałam raczej odwrotne wrażenie. Podobała mi się szczerość i bezpośredniość bohaterów, szczególnie głównej bohaterki - rzadko się to spotyka.
Naprawdę polecam tę książkę każdemu, który ma ochotę na dobry, wciągający i wzruszający rollercoaster emocji.
Ta książka zrobiła na mnie wrażenie, po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Nie jestem nawet w stanie zliczyć, ile razy szczerze się zaśmiałam i zapłakałam, czytając ją.
Sam temat nie jest może odkrywczy, ale bohaterowie, ich problemy, czy podejście do nich, były według mnie pokazane w dość prawdziwy i ludzki sposób (przynajmniej takie było moje odczucie). W...
To było tak paskudnie niesmaczne od pierwszych stron... Dorośli bohaterowie jak latawce na wietrze, płytko i niejednostajnie. Zachowanie? Poniżej poziomu mojego dobrego smaku. Dorosła kobieta przejechała chłopa wózkiem golfowym - szkoda, że nie uwieńczyli tego przyklejeniem różowego plasterka na tyłek. Faceci rozmawiają jedynie o pieprzeniu się/kogoś - Bo przecież to normalne, że nie rozmawia się o niczym innym w skupisku testosteronu średniego wieku. A cykl żenady tak naprawdę rozpoczyna typ, który na dzień dobry masturbuje się do zdjęcia ledwo zatrudnionej niani. I całkiem to zostało znormalizowane... Dziękuję wychodzę.
To było tak paskudnie niesmaczne od pierwszych stron... Dorośli bohaterowie jak latawce na wietrze, płytko i niejednostajnie. Zachowanie? Poniżej poziomu mojego dobrego smaku. Dorosła kobieta przejechała chłopa wózkiem golfowym - szkoda, że nie uwieńczyli tego przyklejeniem różowego plasterka na tyłek. Faceci rozmawiają jedynie o pieprzeniu się/kogoś - Bo przecież to...
2,5⭐️
Czy opłacało się ją czytać do 04:59? zupełnie nie
Całą treść skróciłabym do przynajmniej 300 stron bo męczyły mnie te ciągle wzloty i upadki - nie wiem czy mam psyche żeby czytać resztę tomów 💀
2,5⭐️
Czy opłacało się ją czytać do 04:59? zupełnie nie
Całą treść skróciłabym do przynajmniej 300 stron bo męczyły mnie te ciągle wzloty i upadki - nie wiem czy mam psyche żeby czytać resztę tomów 💀
NIE PRZECZYTANE.
Ale nie było innej możliwości żeby wtrącić swoje pięć groszy (stąd zaznaczone "przeczytane").
Po raz kolejny dałam nabrać się na wysoką ocenę innych czytelników.
Czytając opis liczyłam na nowszą wersję "Rebeki" Daphne du Maurier. Bo czegóż tam nie ma ! Tajemnica, intryga, groza. Naiwność i wyrachowanie. Wszystkie postacie jak z życia wzięte, ze swoimi wadami i zaletami, myślami, pomysłami, zachowaniami. Może trochę niedzisiejsze, ale ciekawe.
A tu mamy jakąś wersję Grey'a. Lepszą ? Gorszą ? Nie mi oceniać, bo nie mam zamiaru tracić swojego czasu na opisy narastającej żądzy, która zapewne doprowadzi bohaterów do dzikiego seksu. A może nie doprowadzi? Nie wiem, nie interesuje mnie to.
NIE PRZECZYTANE.
Ale nie było innej możliwości żeby wtrącić swoje pięć groszy (stąd zaznaczone "przeczytane").
Po raz kolejny dałam nabrać się na wysoką ocenę innych czytelników.
Czytając opis liczyłam na nowszą wersję "Rebeki" Daphne du Maurier. Bo czegóż tam nie ma ! Tajemnica, intryga, groza. Naiwność i wyrachowanie. Wszystkie postacie jak z życia wzięte, ze swoimi...
„Pan Masters” zaczarował mnie już od pierwszej strony i za jednym razem miałam około połowę książki już za sobą. Autorka od pierwszych stron wywołała u mnie uśmiech na twarzy i silniejszą ode mnie chęć, aby zgłębić tę historię jak najszybciej.
Absolutnie uwielbiam to jaką aurę wtedy wywoływał wokół siebie Julian. Jego twarda, zamknięta postawa sprawiała wrażenie nieugiętego oraz niedostępnego mężczyzny. To nadawało tej historii zawrotnego magnetyzmu. Nieustępliwy, twardo trzymający się swoich zasad.
Brielle swoją postacią nie za bardzo przypadła mi do gustu. Gdybym nie wiedział, ile ta dziewczyna ma lat to z całą pewnością nie dałabym jej 26. Obserwując jej zachowanie przez większość książki dałabym jej zdecydowanie MNIEJ. Dla mnie była jak taka gówniara, te jest teksty zachowanie to co działo się w jej głowie. To było dziecinne i działało mi na nerwy. Były rzecz jasna momenty, gdzie zbierała pojedyncze plusy, głównie to jeśli chodziło o dzieci. Chociaż właśnie przez to przeszło mi też przez myśl, że dziewczyna ma rozdwojenie jaźni 😂
Do momentu, kiedy doszło do przełamania u nich pierwszych lodów siedziałam jak na szpilkach i dosłownie wzrok sam mi leciał po następnych linijkach. Autorka zbudowała tak ogromne emocje u czytelnika, że nie mogłam pójść spokojnie spać nie wiedząc co wydarzy się na kartkach następnych rozdziałów.
Jednak po tym coś zaczęło zgrzytać. I mówię tutaj o książce, a nie relacji bohaterów. Tutaj zadziało się na odwrót niż zwykle mam szanse doświadczać. Do pierwszej połowy książka była wciągająca. A potem…. już mnie odrobinę irytowała. Jednak pociągnięta ciekawością chciałam wiedzieć, jak będzie dalej, więc już wcześniej wspomniany magnetyzm nadal dawał o sobie znać. Myślę, że w zniechęceniu na dalszych stronach książki przeważający udział miało zachowanie Brelli. Miała przy sobie naprawdę mądrą przyjaciółkę, której nie słuchała i wolała się jak małolata zachowywać. I w dodatku to jak ona jeszcze ciągle wyrzucała sobie, że w ostateczności jest winna wszystkiemu co się złego działo. Taka ofiara, bez chęci walki o samą siebie w tym całym związku.
Kolejną sprawą jest to, że tak jak z wytęsknieniem czekałam, aż między Julianem a Brielle rozpocznie się ten namiętny romans, to tak później miałam już tych scen dość. To był przesyt. Za dużo. Mam wrażenie, że przez pewną część historii w kółko działo się to samo.
Przy czytaniu tej książki zaskoczyłam samą siebie, bo jak zwykle kocham szczęśliwe zakończenia to tutaj widziałam tyle niezgodności między nimi na wielu płaszczyznach, że naprawdę wolałam, żeby się rozstali. Tak jakby jedynie fizyczne przyciąganie sklejało ich jakoś razem.
Jak już wspomniałam w pewnym momencie zdarzenia jakby zataczały koło i było po prostu nudno i irytująco, ale za to końcówka sprawiła, że szerzej otworzyłam oczy! Według mnie otworzyło się wtedy zbyt wiele wątków i były one praktycznie wgl nie przepracowane. Jedynie liźnięte, bo nagle z wielu nieporozumień była jedna wielka zgoda, tęcza i wszyscy szczęśliwi. No to nie było to.
Niemniej cudowne było pióro autorki. Faktycznie tutaj sama historia od pewnego momentu nie zagrała, ale nie rzucało to niechęci, żeby rzucić w ******* tę książkę. Rewelacyjne było przeżywać tą stworzoną przez autorkę kompozycję emocji. Jest w tym naprawdę świetna. Słownictwo, styl wszystko to było szyte na miarę potrzeb czytelników. Dlatego z wielką chęcią sięgnę po kontynuację tej serii ❤️
„Pan Masters” zaczarował mnie już od pierwszej strony i za jednym razem miałam około połowę książki już za sobą. Autorka od pierwszych stron wywołała u mnie uśmiech na twarzy i silniejszą ode mnie chęć, aby zgłębić tę historię jak najszybciej.
Absolutnie uwielbiam to jaką aurę wtedy wywoływał wokół siebie Julian. Jego twarda, zamknięta postawa sprawiała wrażenie...
Czytało się dobrze. Polubiłam główną bohaterkę i jej charakter. Rodzinna, a zarazem nieco pikantna. Dobra na nudę.
Czytało się dobrze. Polubiłam główną bohaterkę i jej charakter. Rodzinna, a zarazem nieco pikantna. Dobra na nudę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo touwaga - będą wysrywy starego boomera!!!
bosz...co za gniot kolejny w kolekcji gniotów erotykow, popłuczyn po greyu i wypluty z tego samego generatora greypodobnych shiterotyków dla kobiet z wybitnie niskim iq.
AKWARD ALERT- jelsi dla kogos szczytem romantyzmu jest czytanie o wiekich grubych k**a$ach i mokrych ci**ach spoko, jest tu tego od huhu i troche. do tego takie fikoły logiczne i fabuarne, ze mozg wylewa sie nosem. no i oliwka dla dzieci,... czekaj, ze co? QRWA wtf? Czy autorka sie natchnęła po obejrzeniu historii puff daddyego na netflixie? żenada. sex przy dzieciach? serio? nikt jej nie spalił na stosie, nie zlinczował i nie skacelował za cryptopedofilie czy cos w tym stylu? brawo, nie wiem za jakie pieniądze to wydano w polsce, kto to redagował i przyklepał, ale pozdro 600. NIE POLECAM FHUI
uwaga - będą wysrywy starego boomera!!!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobosz...co za gniot kolejny w kolekcji gniotów erotykow, popłuczyn po greyu i wypluty z tego samego generatora greypodobnych shiterotyków dla kobiet z wybitnie niskim iq.
AKWARD ALERT- jelsi dla kogos szczytem romantyzmu jest czytanie o wiekich grubych k**a$ach i mokrych ci**ach spoko, jest tu tego od huhu i troche. do tego takie...
9
9
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie zainteresowała mnie.
Nie zainteresowała mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakiego cringu już dawno nie czytałam. Trudno uwierzyć, żeby ktokolwiek zatrudnił tak bardzo dziecinną nianię. Różnicy wieku kompletnie nie czuć, bo Julian mimo prawie 40 na karku zachowuje się bardzo podobnie. Te ponad 500 stron, to zdecydowanie przesada.
Takiego cringu już dawno nie czytałam. Trudno uwierzyć, żeby ktokolwiek zatrudnił tak bardzo dziecinną nianię. Różnicy wieku kompletnie nie czuć, bo Julian mimo prawie 40 na karku zachowuje się bardzo podobnie. Te ponad 500 stron, to zdecydowanie przesada.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mi się podobała. Sceny erotyczne były napisane ze smakiem. Czułam chemię między Julianem a Bree.
Podziwiałam Bree za jej anielską cierpliwość. Powinna dostać za to Nobla. To jak walczyła o dzieciaki i związek z Julianem było mistrzowskie. Niejedna by się poddała po jego słowach i wróciła do Australii. Szacun dla niej. Zmieniła ten dom.
Co do Juliana, uwielbiam takie postacie męskie. Z nutką tajemnicy, nieprzepracowaną traumą, poczuciem straty i wyrzutami sumienia. Tak jak Bree uwielbiałam kiedy Julian pokazywał swoją prawdziwą twarz, czułość i słabości. Kiedy wyznał Bree prawdę o żonie miałam ochotę go przytulić jak ona. Był taki bezbronny.
A potem jak ją zostawił miałam ochotę go walnąć. Ale wiedziałam też dlaczego taki jest. To nie była jego wina, przeszłość go ukształtowała.
Dzieciaki w tej książce wprowadzały coś innego, zwłaszcza Willow.
I kto by pomyślał, ten ten facet, który nie chciał ślubu i więcej dzieci stanie się ojcem gromadki. XD urocze.
Bardzo mi się podobała. Sceny erotyczne były napisane ze smakiem. Czułam chemię między Julianem a Bree.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodziwiałam Bree za jej anielską cierpliwość. Powinna dostać za to Nobla. To jak walczyła o dzieciaki i związek z Julianem było mistrzowskie. Niejedna by się poddała po jego słowach i wróciła do Australii. Szacun dla niej. Zmieniła ten dom.
Co do Juliana, uwielbiam takie...
Książka krótka, ale dosyć wciągająca. Główna bohaterka jest urocza i wnosi sporo ciepła do tej powieści. Całość oceniam zaskakująco dobrze. Choć nie powiem, by była to literatura wysokich lotów. Bawiłam się jednak nieźle.
Książka krótka, ale dosyć wciągająca. Główna bohaterka jest urocza i wnosi sporo ciepła do tej powieści. Całość oceniam zaskakująco dobrze. Choć nie powiem, by była to literatura wysokich lotów. Bawiłam się jednak nieźle.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOo... całkiem, całkiem fajna. 7/10
Przyjemnie się czytało i szybko.
Fabuła może i lekko oklepana, ale nie szkodzi. Bohaterowie ciekawi, zabawni.
Cała seria fajna. Polecam.
Oo... całkiem, całkiem fajna. 7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemnie się czytało i szybko.
Fabuła może i lekko oklepana, ale nie szkodzi. Bohaterowie ciekawi, zabawni.
Cała seria fajna. Polecam.
Bardzo fajne romansidełko.
Niestety na minus z mojej strony mnóstwo powtorzeń tych samych sentencji jakby edytorstwo lub autorce brakowało synonimów lub kreatywnosci. Ale pomijając sama fabuła bardzo fajna. Książka jest romantyczna i zabawna i wzruszająca.
Bardzo fajne romansidełko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety na minus z mojej strony mnóstwo powtorzeń tych samych sentencji jakby edytorstwo lub autorce brakowało synonimów lub kreatywnosci. Ale pomijając sama fabuła bardzo fajna. Książka jest romantyczna i zabawna i wzruszająca.
21/2025
3/04.2025
8/10
Może 7,5/10 ⭐️
Mam kilka pytań, niedomówień.
Ale czy to jakoś wpłynęło na całości, no właśnie chyba nie dlatego jestem pomiędzy 7,5 a 8/10
Ale przydałaby się korekta tekstu.
W jakimś stopniu trzymała w napięciu.
Były uczucia, były zwroty akcji.
Gdyby nie trzeba było spać, jeść i opiekować się dziećmi przeczytałabym w jeden dłuższy, wolniejszy wieczór.
Polecam
21/2025
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to3/04.2025
8/10
Może 7,5/10 ⭐️
Mam kilka pytań, niedomówień.
Ale czy to jakoś wpłynęło na całości, no właśnie chyba nie dlatego jestem pomiędzy 7,5 a 8/10
Ale przydałaby się korekta tekstu.
W jakimś stopniu trzymała w napięciu.
Były uczucia, były zwroty akcji.
Gdyby nie trzeba było spać, jeść i opiekować się dziećmi przeczytałabym w jeden dłuższy, wolniejszy...
Cała seria "obraża moją inteligencję".
Cała seria "obraża moją inteligencję".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo nie byłam przekonana co do fabuły, wydawała się dość oklepana, niemniej spędziłam mile czas czytając tę książkę. Nie do końca mogłam przekonać się do opiekuńczych umiejętności 25-letniej głównej bohaterki, która jak ryba w wodzie odnalazła się w postaci opiekunki dwojga obcych dzieci i ten wątek był dla mnie za mało realny, brakowało mi tam więcej dramatyzmu, żeby urzeczywistnić opisywaną relacje pomiędzy główną bohaterką, a dziećmi, którymi się zajmowała. Niemniej, chemia wytworzona między głównymi bohaterami była rosnącą i ekscytująca.
Początkowo nie byłam przekonana co do fabuły, wydawała się dość oklepana, niemniej spędziłam mile czas czytając tę książkę. Nie do końca mogłam przekonać się do opiekuńczych umiejętności 25-letniej głównej bohaterki, która jak ryba w wodzie odnalazła się w postaci opiekunki dwojga obcych dzieci i ten wątek był dla mnie za mało realny, brakowało mi tam więcej dramatyzmu,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo miałam rzucic tą książką, wydawała mi się płytka i infantylna, a głowni bohaterowie z kosmosu.
I dobrze, że tego nie zrobiłam, bo fajnie rozwinęła się ta historia. Mimo licznych, bardzo pikantnych scen ma w sobie coś, co mnie wzruszyło. Dobro dzieci.
Początkowo miałam rzucic tą książką, wydawała mi się płytka i infantylna, a głowni bohaterowie z kosmosu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI dobrze, że tego nie zrobiłam, bo fajnie rozwinęła się ta historia. Mimo licznych, bardzo pikantnych scen ma w sobie coś, co mnie wzruszyło. Dobro dzieci.
4,4/5
Kolejny romans, który był lepszy niż zakładałam. Z jednej strony trochę oklepany motyw nanieść, ale Brielle na pewno nie jest typowa niania. Jest inna, oryginalna i zaczyna się to podobać innym.
Wielki plus za zakończenie, chce więcej takich książek.
4,4/5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny romans, który był lepszy niż zakładałam. Z jednej strony trochę oklepany motyw nanieść, ale Brielle na pewno nie jest typowa niania. Jest inna, oryginalna i zaczyna się to podobać innym.
Wielki plus za zakończenie, chce więcej takich książek.
Książka z początku mnie męczyła, ale im dłużej ją czytałam tym bardziej mi się podobała. Co prawda to nie to samo co historia o Bracisch Miles, ale i tak była ciekawa.
Książka z początku mnie męczyła, ale im dłużej ją czytałam tym bardziej mi się podobała. Co prawda to nie to samo co historia o Bracisch Miles, ale i tak była ciekawa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo za irytujący bohaterowie... Niby dorośli ludzie, a jedno gorsze od drugiego. Czy rozmowy ludzi na poziomie ograniczają się do opowiadania swoich przygód łóżkowych i przechwałkami? No bardzo wątpię. Główny bohater masturbujący się do zdjęcia niani swoich dzieci, którą poznał kilka godzin temu? ŻENADA. Niby sędzia a poziom intelektualny tego człowieka jest bliski poziomu podłogi. Człowiek czytał tą książkę i wiedział dokładnie, jak wszystko się potoczy. Zero jakiegokolwiek zaskoczenia. Generalnie czułam się zniesmaczona postępowaniem bohaterów. Zachowywali się bardzo niedojrzale.
Szczerze mówiąc, myślałam, że wątek kłamstwa bohaterki podczas aplikacji na to stanowisko będzie bardziej rozwinięty, a na dobrą sprawę od razu został zamieciony pod dywan.
Co za irytujący bohaterowie... Niby dorośli ludzie, a jedno gorsze od drugiego. Czy rozmowy ludzi na poziomie ograniczają się do opowiadania swoich przygód łóżkowych i przechwałkami? No bardzo wątpię. Główny bohater masturbujący się do zdjęcia niani swoich dzieci, którą poznał kilka godzin temu? ŻENADA. Niby sędzia a poziom intelektualny tego człowieka jest bliski poziomu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzez książkę " przeszłam jak burza". Dawno nie czytało mi się, żadnej historii tak dobrze, co potwierdza fakt, iż zwrócenie uwagii na fakt, że imię głównego bohatera jest Polskie" miało miejsce dopiero pod koniec. Zazwyczaj ten drobny szczegół blokuje mnie przed rozpoczęciem/skończeniem historii, jednak tutaj nie miało to dla mnie znaczenia. Historia natomiast.. nie jest "odkrywcza". Zaczynając widziałam jaki będzie koniec, toczy się jak tysiące innych, jednak trzeba przyznać, że naprawdę spędziłam przy niej przyjemny czas...
Przez książkę " przeszłam jak burza". Dawno nie czytało mi się, żadnej historii tak dobrze, co potwierdza fakt, iż zwrócenie uwagii na fakt, że imię głównego bohatera jest Polskie" miało miejsce dopiero pod koniec. Zazwyczaj ten drobny szczegół blokuje mnie przed rozpoczęciem/skończeniem historii, jednak tutaj nie miało to dla mnie znaczenia. Historia natomiast.. nie jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajnie sie czyta. Pod koniec troche zabrakło rozwinięcia. Śmiałam się i płakałam na zmianę. Super się czytało.
Fajnie sie czyta. Pod koniec troche zabrakło rozwinięcia. Śmiałam się i płakałam na zmianę. Super się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu wcześniej całej serii o braciach Miles, ta pozycja wydaje się najbardziej obyczajowa z dotychczas znanych mi pozycji T.L. Swan.
Po przeczytaniu wcześniej całej serii o braciach Miles, ta pozycja wydaje się najbardziej obyczajowa z dotychczas znanych mi pozycji T.L. Swan.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHmmm... bardzo pikantna opowieść o tym jak spotyka się poszukiwanie siebie, oraz druga szansa na szczęście. Poszukiwanie siebie jest młoda, mądra kobietą która zaznała już krzywdy ale nadal ufa i wierzy w miłość. Druga szansa to powazny, stateczny facet o niegrzecznych oczekiwaniach, którego życie nie oszczędzało i który kierował się w nim poczuciem odpowiedzialności. Czy możecie sobie wyobrazić co może się wydarzyć, kiedy oczy tych dwoje spotykają się po raz pierwszy ? Tak... to wszystko co wydarzyło wlasnie w tej książce... nie sposób nie wypić tego kielicha rozkoszy po brzegi... polecam
Hmmm... bardzo pikantna opowieść o tym jak spotyka się poszukiwanie siebie, oraz druga szansa na szczęście. Poszukiwanie siebie jest młoda, mądra kobietą która zaznała już krzywdy ale nadal ufa i wierzy w miłość. Druga szansa to powazny, stateczny facet o niegrzecznych oczekiwaniach, którego życie nie oszczędzało i który kierował się w nim poczuciem odpowiedzialności. Czy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przypadła mi do gustu, z tego względu, że jest napisana prostym językiem i wszystkie wydarzenia są opisane tak w naszej codzienności. Są oczywiście rzeczy, które mi się nie podobały, jak to, że nie zaakceptował wyboru 16letniej córki o swojej orientacji, bo jest za młoda. Scen seksu było dla mnie tutaj też za dużo i czasami po prostu je przewijałam, ale ogólnie przeczytałam ją szybko, bo ciężko było się od niej oderwać.
Książka przypadła mi do gustu, z tego względu, że jest napisana prostym językiem i wszystkie wydarzenia są opisane tak w naszej codzienności. Są oczywiście rzeczy, które mi się nie podobały, jak to, że nie zaakceptował wyboru 16letniej córki o swojej orientacji, bo jest za młoda. Scen seksu było dla mnie tutaj też za dużo i czasami po prostu je przewijałam, ale ogólnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna książka, relaksująca, ciekawa historia.
Bardzo fajna książka, relaksująca, ciekawa historia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka zrobiła na mnie wrażenie, po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Nie jestem nawet w stanie zliczyć, ile razy szczerze się zaśmiałam i zapłakałam, czytając ją.
Sam temat nie jest może odkrywczy, ale bohaterowie, ich problemy, czy podejście do nich, były według mnie pokazane w dość prawdziwy i ludzki sposób (przynajmniej takie było moje odczucie). W wielu książkach irytuje mnie sztuczność sytuacji i dialogów, a tutaj miałam raczej odwrotne wrażenie. Podobała mi się szczerość i bezpośredniość bohaterów, szczególnie głównej bohaterki - rzadko się to spotyka.
Naprawdę polecam tę książkę każdemu, który ma ochotę na dobry, wciągający i wzruszający rollercoaster emocji.
Ta książka zrobiła na mnie wrażenie, po prostu nie byłam w stanie się od niej oderwać. Nie jestem nawet w stanie zliczyć, ile razy szczerze się zaśmiałam i zapłakałam, czytając ją.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam temat nie jest może odkrywczy, ale bohaterowie, ich problemy, czy podejście do nich, były według mnie pokazane w dość prawdziwy i ludzki sposób (przynajmniej takie było moje odczucie). W...
To było tak paskudnie niesmaczne od pierwszych stron... Dorośli bohaterowie jak latawce na wietrze, płytko i niejednostajnie. Zachowanie? Poniżej poziomu mojego dobrego smaku. Dorosła kobieta przejechała chłopa wózkiem golfowym - szkoda, że nie uwieńczyli tego przyklejeniem różowego plasterka na tyłek. Faceci rozmawiają jedynie o pieprzeniu się/kogoś - Bo przecież to normalne, że nie rozmawia się o niczym innym w skupisku testosteronu średniego wieku. A cykl żenady tak naprawdę rozpoczyna typ, który na dzień dobry masturbuje się do zdjęcia ledwo zatrudnionej niani. I całkiem to zostało znormalizowane... Dziękuję wychodzę.
To było tak paskudnie niesmaczne od pierwszych stron... Dorośli bohaterowie jak latawce na wietrze, płytko i niejednostajnie. Zachowanie? Poniżej poziomu mojego dobrego smaku. Dorosła kobieta przejechała chłopa wózkiem golfowym - szkoda, że nie uwieńczyli tego przyklejeniem różowego plasterka na tyłek. Faceci rozmawiają jedynie o pieprzeniu się/kogoś - Bo przecież to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam 🔥
Polecam 🔥
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna, z lepszych książek. W mojej opinii było za dużo scen wyidealizowanego seksu.
Jedna, z lepszych książek. W mojej opinii było za dużo scen wyidealizowanego seksu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajlepsza część ze wszystkich, zdecydowanie polecam.
Najlepsza część ze wszystkich, zdecydowanie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2,5⭐️
Czy opłacało się ją czytać do 04:59? zupełnie nie
Całą treść skróciłabym do przynajmniej 300 stron bo męczyły mnie te ciągle wzloty i upadki - nie wiem czy mam psyche żeby czytać resztę tomów 💀
2,5⭐️
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy opłacało się ją czytać do 04:59? zupełnie nie
Całą treść skróciłabym do przynajmniej 300 stron bo męczyły mnie te ciągle wzloty i upadki - nie wiem czy mam psyche żeby czytać resztę tomów 💀
NIE PRZECZYTANE.
Ale nie było innej możliwości żeby wtrącić swoje pięć groszy (stąd zaznaczone "przeczytane").
Po raz kolejny dałam nabrać się na wysoką ocenę innych czytelników.
Czytając opis liczyłam na nowszą wersję "Rebeki" Daphne du Maurier. Bo czegóż tam nie ma ! Tajemnica, intryga, groza. Naiwność i wyrachowanie. Wszystkie postacie jak z życia wzięte, ze swoimi wadami i zaletami, myślami, pomysłami, zachowaniami. Może trochę niedzisiejsze, ale ciekawe.
A tu mamy jakąś wersję Grey'a. Lepszą ? Gorszą ? Nie mi oceniać, bo nie mam zamiaru tracić swojego czasu na opisy narastającej żądzy, która zapewne doprowadzi bohaterów do dzikiego seksu. A może nie doprowadzi? Nie wiem, nie interesuje mnie to.
NIE PRZECZYTANE.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle nie było innej możliwości żeby wtrącić swoje pięć groszy (stąd zaznaczone "przeczytane").
Po raz kolejny dałam nabrać się na wysoką ocenę innych czytelników.
Czytając opis liczyłam na nowszą wersję "Rebeki" Daphne du Maurier. Bo czegóż tam nie ma ! Tajemnica, intryga, groza. Naiwność i wyrachowanie. Wszystkie postacie jak z życia wzięte, ze swoimi...
„Pan Masters” zaczarował mnie już od pierwszej strony i za jednym razem miałam około połowę książki już za sobą. Autorka od pierwszych stron wywołała u mnie uśmiech na twarzy i silniejszą ode mnie chęć, aby zgłębić tę historię jak najszybciej.
Absolutnie uwielbiam to jaką aurę wtedy wywoływał wokół siebie Julian. Jego twarda, zamknięta postawa sprawiała wrażenie nieugiętego oraz niedostępnego mężczyzny. To nadawało tej historii zawrotnego magnetyzmu. Nieustępliwy, twardo trzymający się swoich zasad.
Brielle swoją postacią nie za bardzo przypadła mi do gustu. Gdybym nie wiedział, ile ta dziewczyna ma lat to z całą pewnością nie dałabym jej 26. Obserwując jej zachowanie przez większość książki dałabym jej zdecydowanie MNIEJ. Dla mnie była jak taka gówniara, te jest teksty zachowanie to co działo się w jej głowie. To było dziecinne i działało mi na nerwy. Były rzecz jasna momenty, gdzie zbierała pojedyncze plusy, głównie to jeśli chodziło o dzieci. Chociaż właśnie przez to przeszło mi też przez myśl, że dziewczyna ma rozdwojenie jaźni 😂
Do momentu, kiedy doszło do przełamania u nich pierwszych lodów siedziałam jak na szpilkach i dosłownie wzrok sam mi leciał po następnych linijkach. Autorka zbudowała tak ogromne emocje u czytelnika, że nie mogłam pójść spokojnie spać nie wiedząc co wydarzy się na kartkach następnych rozdziałów.
Jednak po tym coś zaczęło zgrzytać. I mówię tutaj o książce, a nie relacji bohaterów. Tutaj zadziało się na odwrót niż zwykle mam szanse doświadczać. Do pierwszej połowy książka była wciągająca. A potem…. już mnie odrobinę irytowała. Jednak pociągnięta ciekawością chciałam wiedzieć, jak będzie dalej, więc już wcześniej wspomniany magnetyzm nadal dawał o sobie znać. Myślę, że w zniechęceniu na dalszych stronach książki przeważający udział miało zachowanie Brelli. Miała przy sobie naprawdę mądrą przyjaciółkę, której nie słuchała i wolała się jak małolata zachowywać. I w dodatku to jak ona jeszcze ciągle wyrzucała sobie, że w ostateczności jest winna wszystkiemu co się złego działo. Taka ofiara, bez chęci walki o samą siebie w tym całym związku.
Kolejną sprawą jest to, że tak jak z wytęsknieniem czekałam, aż między Julianem a Brielle rozpocznie się ten namiętny romans, to tak później miałam już tych scen dość. To był przesyt. Za dużo. Mam wrażenie, że przez pewną część historii w kółko działo się to samo.
Przy czytaniu tej książki zaskoczyłam samą siebie, bo jak zwykle kocham szczęśliwe zakończenia to tutaj widziałam tyle niezgodności między nimi na wielu płaszczyznach, że naprawdę wolałam, żeby się rozstali. Tak jakby jedynie fizyczne przyciąganie sklejało ich jakoś razem.
Jak już wspomniałam w pewnym momencie zdarzenia jakby zataczały koło i było po prostu nudno i irytująco, ale za to końcówka sprawiła, że szerzej otworzyłam oczy! Według mnie otworzyło się wtedy zbyt wiele wątków i były one praktycznie wgl nie przepracowane. Jedynie liźnięte, bo nagle z wielu nieporozumień była jedna wielka zgoda, tęcza i wszyscy szczęśliwi. No to nie było to.
Niemniej cudowne było pióro autorki. Faktycznie tutaj sama historia od pewnego momentu nie zagrała, ale nie rzucało to niechęci, żeby rzucić w ******* tę książkę. Rewelacyjne było przeżywać tą stworzoną przez autorkę kompozycję emocji. Jest w tym naprawdę świetna. Słownictwo, styl wszystko to było szyte na miarę potrzeb czytelników. Dlatego z wielką chęcią sięgnę po kontynuację tej serii ❤️
„Pan Masters” zaczarował mnie już od pierwszej strony i za jednym razem miałam około połowę książki już za sobą. Autorka od pierwszych stron wywołała u mnie uśmiech na twarzy i silniejszą ode mnie chęć, aby zgłębić tę historię jak najszybciej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie uwielbiam to jaką aurę wtedy wywoływał wokół siebie Julian. Jego twarda, zamknięta postawa sprawiała wrażenie...