Karolina

Profil użytkownika: Karolina

Nie podano miasta Kobieta
Status Czytelniczka
Aktywność 21 godzin temu
43
Książek na półce
przeczytane
43
Książek
w biblioteczce
42
Opinii
82
Polubień
opinii
Nie podano
miasta
Kobieta
Dodane| Nie dodano
https://instagram.com/uwieziona_w_slowach?igshid=NGVhN2U2NjQ0Yg== https://www.tiktok.com/@uwieziona_w_slowach

Opinie


Na półkach:

🖤【𝓡𝓔𝓒𝓔𝓝𝓩𝓙𝓐 𝓟𝓐𝓣𝓡𝓞𝓝𝓐𝓒𝓚𝓐】🖤


🤍

_____’Umbra’ Katarzyna Małecka _____
_____Wydawnictwo Niezwykłe_____

🤍
[Współpraca reklamowa]

| • Motywy • |
| ciąża | mafia | age gap | pożą#anie | zasady | 18+ |

| • Recenzja • |

No i znowu ryczę! Boże takie emocje to nie dla mnie. Ja się z tego wypisuje!

Chociaż co ja gadam? Oczywiście, że to jest dla mnie! Jak książka rozdziera cię na pół, dosłownie zwęgla od środka, a później koi rany to mam poczucie, że lepiej nie mogłam trafić. Odrobinę masochistyczne zapędy, nie uważacie? Ale walić to! Tego potrzebuje! Książek z takimi wrażeniami mi trzeba!

„Umbra”… mafia, ciąża i tak dalej… Brzmi jakoś znajomo? Otóż NIE! Nic bardziej mylnego. Ogranizacja wykreowana przez autorkę to powiew świeżości. Coś innego. Coś co zarazem stanowi niesamowitą odmianę przez swoje specjalne rytuały, tradycje i zasady, a przy tym zachowuje ten mrok, tą brutalność, tą bezwzględność. Umbra zarządzi się swoimi zasadami, a wszystkie z nich są spisane w jednej wielkiej księdze (której Bailey nadal nie przeczytała 😂). Greyson to typ… z którym się nie dyskutuje i który się nie patyczkuje. Jednak w swoim życiu nie przewidział jednego. Pięknej blondynki z błękitnymi oczami i charakterkiem ostrym jak brzytwa.

Wystarczyła jedna noc.
Jedno spojrzenie.
Jedna decyzja.
I chwila zapomnienia.
A losy ludzi z dwóch tak różnych światów splotły się na zawsze.

Bailey była zwykłą dziewczyną, która próbowała jakoś… przetrwać. Poradzić sobie. Wyjść na prostą po utracie rodziców i trudnych przeżyciach. Uważam, że wykreowanie bohaterki, jej zachowań, charakteru, czynów jednoznacznie pokazywało jaka jest, że nie potrzebuje w życiu wiele, chce czuć się po prostu stabilnie, bezpiecznie i być tak po prostu szczęśliwa. Jej skromność niezwykle mnie ujęła. Nie zachwycało ją wystawne życie, luksusowe prezenty, czy wystawne kolacje. Dla niej w drugim człowieku liczyło się to jaki jest, a nie co posiada.

Za to Greyson Cole Arden to typ spad ciemnej gwiazdy. Stoi na czele silnej organizacji. Jest Cieniem. Nie zamierzał się zbyt szybko ustatkować. Jednak los miał zdecydowanie inne plany… a urocza blondynka z klubu miała został w jego życiu już na zawsze, bo nosiła po sercem jego dziecko.

Jezu co to było?!?!? Zdecydowanie polecam jakąś meliske podczas czytania, bo ja nie miałam jej przy sobie i moje tętno prawie wybiło poza skalę! Emocje, emocje i jeszcze raz EMCOJE. To coś czego tam zdecydowanie nie brakowało. Ta chemia między bohaterami, to niewidzialne przyciąganie, przelatujące iskry. Jezu to się nazywa prawdziwe zbudowanie relacji! Chociaż wbrew pozorom rozwijała się ona jednak powoli. Bohaterowie nie mieli łatwego początku. Zwłaszcza Bailey, która trafiła do świata, którego nie zna i nie akceptuje. Nagle miała się podporządkować, przestrzegać zasad, a one niestety moooocno gryzły się z jej ostrym temperamentem. Zdecydowanie nie możemy tu mówić o szybkim wybuchu wielkiej miłości. Przyciągnie? Owszem. Było chole#nie wyczuwalne. A uczucia? Pojawiły się potem. I kuwa! To było zaje#iste! Budowanie relacji, stawianie, granic, potknięcia i wzajemne poznawanie! To właśnie tak powinno wyglądać.

Wrażenia w tej książkę spowodowały jedno… mianowicie ja to wszystko autentycznie CZUŁAM. Czułam jak mnie to boli i ja tu nie mówię o czymś w stylu, że „jeeej to było straszne” tylko o fizycznym ścisku w klatce. Było to w pewnym momencie (kto czytał ten wie, a kto nie to później zrozumiecie o czym mówię) tak mocne, że miałam ochotę rzucić telefonem, a jednocześnie nie mogłam przestać czytać. (I znowu te masochistyczne zapędy…)

A napięcie w tej historii? O Jezu niech ktoś mnie trzyma. Ono tam nie spadało ani na chwilę.

Właśnie TAKIE historie kocham. Takie które mają w sobie milion emocji, niosą za sobą milion przeżyć. A ta książka zdecydowanie przeciągnęła mnie po emocjonalnym asfalcie! (Nie, wcale nie przesadzam) Bo tu nie ma czegoś „po środku”. Tutaj albo czujesz na 100% albo wcale. A ja czułam te 100% i cóż… dostałam w pakiecie rozchwianie emocjonalne i szczęście w jednym.

„Umbra” to istna perełka! Ta książka nawet nie tyle co chodzi po głowie, ona ją totalnie rozwala i potem składa kawałek po kawałeczku!

🖤【𝓡𝓔𝓒𝓔𝓝𝓩𝓙𝓐 𝓟𝓐𝓣𝓡𝓞𝓝𝓐𝓒𝓚𝓐】🖤


🤍

_____’Umbra’ Katarzyna Małecka _____
_____Wydawnictwo Niezwykłe_____

🤍
[Współpraca reklamowa]

| • Motywy • |
| ciąża | mafia | age gap | pożą#anie | zasady | 18+ |

| • Recenzja • |

No i znowu ryczę! Boże takie emocje to nie dla mnie. Ja się z tego wypisuje!

Chociaż co ja gadam? Oczywiście, że to jest dla mnie! Jak książka rozdziera cię na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Haaaaalooo fani różnicy wieku!! Jesteście?? Mam dla was prawdziwą perełkę!

Właściciel tajemniczego klubu, gdzie namiętność osiąga całkiem inną skalę. Miejsce gdzie można porzucić zakładane na co dzień maski i oddać się najszczelniej ukrytym pragnieniom. Tam nie ma miejsca na wstyd, tam nie ma miejsca na wątpliwości. Zakładając maskę do tego klubu, na światło dzienne wychodzi prawdziwe oblicze człowieka.

Historia wywołała we mnie tysiąc jeden emocji, a każda z nich osiągnęła maksimum. Tak dzieje się tylko wtedy, gdy książka poszybuje wyżej niż moje oczekiwania.

Sprawa jest prosta. Lubicie stracić głowę dla bohaterów i historii? Tak? To zaufajcie mi i od razu zapraszam na Legimi. Jakieś drobne zawahania? W takim razie zapraszam do recenzji, a gwarantuje, że po niej mogę włączać stoper jak szybko polecicie czytać.

Silne postacie kobiecie to jest to co kocham w książkach Moniki. Każda z bohaterek w jej książkach to taka, która zna swoją wartość. W tym przypadku również nie poczułam się zawiedziona! Kamala to szczególna postać, która emanuje siłą i charakterem.

A on? Właściciel ekskluzywnego klubu nocnego Moon. Miałam wrażenie, że jest taką nie do końca odkrytą postacią, tajemniczy i pewny siebie milioner, który wie czego chce. A chciał jej… Ona stała się jego obsesją. On postawił ją sobie za cel. Więc kiedy ona staje w obliczu niebezpieczeństwa to on ma stać się tym, który ma ją ochronić.

Ubóstwiam, ubóstwiam i jeszcze raz ubóstwiam tak poprowadzoną akcję w książce. Rosnące napięcie między bohaterami niejednokrotnie przyprawiło mnie o ciarki na ciele. Niesamowity klimat zrobiło to jak Devon czuł się oczarowany Kamalą i postawił sobie za cel zdobycie jej. Przemyślane, spokojne kroki mające prowadzić do zawładnięcia jej sercem. No co tu może pójść nie tak? Jedynie chyba to, że emocje są tak nieokiełznane, że nic nie jest w stanie utrzymać ich w ryzach. Kiedy pożądanie przejmuje całkowitą kontrolę nad ciałem i umysłem.

Stopniowe narastanie emocji. Noo… kocham. Tutaj każdy gest, każde spojrzenie miało znaczenie. Ale kiedy uczucia wymknęły się spod kontroli zaczął się prawdziwy chaos, ten emocjonalny chaos, w którym zaciera się granica między fikcją a rzeczywistością.

Kocham książki takie jak ta, w których można dosłownie utonąć. Siadasz sobie z taką książką i nic innego już nie ma znaczenia. Otwierasz pierwszą stronę i cały świat milknie, każdy chaos w głowie na ten czas cichnie, każdy problem traci na znaczeniu. Zostaje tylko ja i fabuła. Przeniosłam się do innej rzeczywistości, czułam się jak naoczny świadek mających miejsce zdarzeń, odczuwałam wszystkie emocje na równi w bohaterami. Przed oczami już nie miałam literek. Miałam pełnometrażowy film w wysokiej jakości z dbałością o każdy detal. Myślę, że to właśnie w tym tkwi kwintesencja dobrej literatury, autor może czuć, że dobrze wykonał swoje zadanie. Kiedy po przeczytaniu ostatniego zdania siadasz sobie jeszcze na chwilę w ciszy i wsłuchujesz się w to jak szybko bije twoje serce i mówisz sama do siebie: to było coś.

Haaaaalooo fani różnicy wieku!! Jesteście?? Mam dla was prawdziwą perełkę!

Właściciel tajemniczego klubu, gdzie namiętność osiąga całkiem inną skalę. Miejsce gdzie można porzucić zakładane na co dzień maski i oddać się najszczelniej ukrytym pragnieniom. Tam nie ma miejsca na wstyd, tam nie ma miejsca na wątpliwości. Zakładając maskę do tego klubu, na światło dzienne...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

🖤【𝓡𝓔𝓒𝓔𝓝𝓩𝓙𝓐 𝓟𝓐𝓣𝓡𝓞𝓝𝓐𝓒𝓚𝓐】🖤


🤍

_____’Bound to the King’ Katarzyna Małecka _____
_____Wydawnictwo Niezwykłe_____

🤍
[Współpraca reklamowa]

| • Motywy • |
| samotny ojciec | age gap | enemies to lovers | obsesja | walka z uczuciem | agentka x gängster |

| • Recenzja • |

Nie wiem co jestem w stanie powiedzieć. Nie wiem jak to ująć słowa. Nie wiem jak przekazać wam to co czułam. Nie wiem czy znajdą się słowa godne wyrazić jaka jest ta historia.

Bo ta historia, ci ludzie to inny świat. Brutalny, bezlitosny, w którym nie ma miejsca na słabość. Gdzie każdy ruch, każda decyzja jest na wagę złota.

Bo to romans mafijny. Prawdziwy romans mafijny, gdzie mafia gra tutaj pierwsze skrzypce, to od niej się wszystko zaczyna. Tutaj nasz bohater pozostaje sobą, czyli bezlitosnym g@ngsterem, który zmienił się, ale tylko i wyłącznie dla swojej kobiety i rodziny. Dzięki nim obudziła się w nim ta druga twarz i istnieje tylko dla nich i tylko przy nich. Dla świata pozostanie ta samą osobą, a tylko najważniejsze osoby w jego życiu widzą jego drugą wersję. To jest idealne wyważenie, to jest coś co Kasia robi z niebywałą sprawnością. Kreuje ten świat, w którym nie brakuje akcji, scen mrożących krew w żyłach i jednocześnie dostarcza nam tylu rozczulających momentów, tylu chwil wywołujących skurcz serca.

Reva nie ugięła się, pozostała sobą, kimś kogo nie da się złamać. Uwielbiałam jej cięty język i wolę walki, którą tak pokochał Saverio. Mające miejsce zdarzenia zmieniły ją, co nie oznacza, że osłabła. Wręcz przeciwnie. Ona po prostu otworzyła oczy, zobaczyła jakimi ludźmi się otacza. Że najważniejsze osoby nie akceptowały jej bez względu na to jaka była, tylko wtedy gdy „była taka” jak się od niej oczekiwało.

To daje nam swojego rodzaju lekcje, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak nasze życie się potoczy, że możemy odnaleźć się w sytuacji, o której nawet byśmy nie pomyśleli. Że to właśnie to okaże się naszym „miejscem”. Pomyślałam, że w pewnym sensie miałam sytuacje, gdzie odnalazłam się w czymś czego niby bym nie przypuszczała. Może to błaha sytuacja, ale całe moje życie nienawidziłam czytać… Książek unikałam jak ognia i kompletnej nie rozumiałam jak można czerpać z tego przyjemność i robić to z własnej woli. Aż zmieniła to sytuacja 3,5 roku temu, gdzie trochę z śmiesznego powodu sięgnęłam po przypadkową książkę, która wyskoczyła mi w Google. Od tamtej pory wszystko się zmieniło, ja się zmieniłam i teraz myślę, że tak miało być. Tak samo jak w przypadku Revy i Saverio. To było po prostu przeznaczenie. A z tym nie ma sensu dyskutować.

Saverio „Rei Negro” Braga chyba nie muszę przedstawiać. To człowiek jakiego Brazylia jeszcze nie widziała. Bezwzględny, zimny, bezlitosny. Jego imię wywołało podziw, ale przede wszystkim strach, niepewność i grozę. Nikt nie chciał mieć do czynienia z człowiekiem, który nie wie co to jakieś granice (oczywiście to oni tak myśleli). Elitarna jednostka specjalna BOPE za wszelką cenę chciała uchwycić Rei Negro. Do ich zespołu zaledwie parę miesięcy temu dołączyła Reva. Wspólnie z innymi mieli za cel schwytanie najgroźniejszego przestępcy, Saverio Braga. Wskutek zaplanowanej akcji Reva została porwana, aby wyśpiewać wszystkie informacje. Jednak wszystko poszło nie tak, miała być jego źródłem informacji, a stała się jego…. Obsesją.

Moją autentyczną mistrzynią jest Kasia. Boże co ta kobieta wyprawia z moim umysłem przy każdej książce?!? Tutaj przebiła samą siebie. Kobieta podnosi sobie poprzeczkę i zostawia moje oczekiwania daleko w tyle, bo dwukrotnie je wyprzeda. Pozbawia mnie snu, a w zamian daje coś przez co mam ochotę jej dziękować. Przekrwione oczy od rzadkiego mrugania, żeby nie stracić ani sekundy czytania, to pestka, to kropla w morzu. Ale czy jest warto? Cholernie tak.

🖤【𝓡𝓔𝓒𝓔𝓝𝓩𝓙𝓐 𝓟𝓐𝓣𝓡𝓞𝓝𝓐𝓒𝓚𝓐】🖤


🤍

_____’Bound to the King’ Katarzyna Małecka _____
_____Wydawnictwo Niezwykłe_____

🤍
[Współpraca reklamowa]

| • Motywy • |
| samotny ojciec | age gap | enemies to lovers | obsesja | walka z uczuciem | agentka x gängster |

| • Recenzja • |

Nie wiem co jestem w stanie powiedzieć. Nie wiem jak to ująć słowa. Nie wiem jak przekazać wam to co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Więcej opinii

Aktywność użytkownika Karolina

z ostatnich 3 m-cy
Karolina
2026-04-03 22:21:23
Karolina oceniła książkę Umbra na
10 / 10
i dodała opinię:
2026-04-03 22:21:23
Karolina oceniła książkę Umbra na
10 / 10
i dodała opinię:

🖤【𝓡𝓔𝓒𝓔𝓝𝓩𝓙𝓐 𝓟𝓐𝓣𝓡𝓞𝓝𝓐𝓒𝓚𝓐】🖤


🤍

_____’Umbra’ Katarzyna Małecka _____
_____Wydawnictwo Niezwykłe_____

🤍
[Współpraca reklamowa]

| • Motywy • |
| ciąża | mafia | age gap | pożą#anie | zasady | 18+ |

| • Recenzja • |

No i znowu ryczę! Boże takie emocje to nie dla mnie. Ja się z tego wypisuje...

Rozwiń Rozwiń
Umbra Katarzyna Małecka
Cykl: Synowie Umbry (tom 1)
Średnia ocena:
7.6 / 10
77 ocen

statystyki

W sumie
przeczytano
43
książki
Średnio w roku
przeczytane
11
książek
Opinie były
pomocne
82
razy
W sumie
wystawione
41
ocen ze średnią 8,7

Spędzone
na czytaniu
260
godzin
Dziennie poświęcane
na czytanie
16
minut
W sumie
dodane
0
cytatów
W sumie
dodane
0
książek [+ Dodaj]