Wartościowy obyczajowy zapisek, daje trochę do myślenia i pobudza wyobraźnię. Filozoficzne wtręty mało warte jak dla mnie. Dużo też było powtarzalności, której miałem dosyć, mimo że książka krótka.
Wartościowy obyczajowy zapisek, daje trochę do myślenia i pobudza wyobraźnię. Filozoficzne wtręty mało warte jak dla mnie. Dużo też było powtarzalności, której miałem dosyć, mimo że książka krótka.
Humanizm doświadczony sobą.
Być może dlatego tak dobre diagnozy postawił w swoich największych książkach.
Kontrast biedy i zwyczaje trampów
w dwóch największych miastach Europy warte poznania.
Humanizm doświadczony sobą.
Być może dlatego tak dobre diagnozy postawił w swoich największych książkach.
Kontrast biedy i zwyczaje trampów
w dwóch największych miastach Europy warte poznania.
Część paryska to literatura. Taka sobie, ale w tłoku by uszła. Natomiast część londyńska, no cóż, jest takim sobie, bardzo słabym dziennikarstwem "wcieleniowym", napisanym tak cieniutko, jakby jakiś stażysta się dopiero uczył dziennikarstwa. Przez tę gorszą część, całość traci na jakości.
Część paryska to literatura. Taka sobie, ale w tłoku by uszła. Natomiast część londyńska, no cóż, jest takim sobie, bardzo słabym dziennikarstwem "wcieleniowym", napisanym tak cieniutko, jakby jakiś stażysta się dopiero uczył dziennikarstwa. Przez tę gorszą część, całość traci na jakości.
„Jest to uczucie ulgi, niemal przyjemności, które wywołuje świadomość, że spadło się wreszcie na samo dno.”
Cytat z książki George’a Orwella idealnie opisuje przygody i wydarzenia w życiu bohatera. Na dnie w Paryżu i w Londynie jest relacją, pamiętnikiem autora oraz zapisem jego przeżyć na owym dnie. Był to debiut literacki Orwella, który początkowo, po wielu próbach wydania, miał zostać spalony, lecz znajoma autora ostatecznie wywalczyła publikację.
Lektura tytułowo opisuje życie na dnie w stolicach Francji i Anglii oraz towarzyszące mu problemy i potrzeby, o których zazwyczaj nie myśli się na co dzień. Orwell wychodzi na socjalistę, mówiąc o losie włóczęg i niewolników, jakimi są plongeurzy. Stara się ukazać hierarchię społeczeństwa: „Niektórzy muszą pracować w restauracjach, dlatego też inni muszą szorować naczynia 80 godzin tygodniowo.” Opisuje również różnice pomiędzy warstwami społecznymi, a czasem wręcz ich brak: „Przeciętny zaś milioner jest nikim innym, tylko przeciętnym pomywaczem, który włożył na wykalnik.”
Książka napisana jest w przyjemnym do czytania stylu i zawiera liczne nawiązania do wielu aspektów życia. Narrator przedstawia swoje rozmyślenia, nie starając się przekonać czytelnika, lecz uświadomić go o realiach. Każda postać jest interesująca, ma własne przeżycia i charakter, co czyni ją zapamiętywalną. Pojawia się wiele zaskakujących zwrotów akcji, często — jak to w życiu — nieprzyjemnych, mimo to główna postać stara się radzić sobie z nimi w możliwie najbardziej rozsądny sposób.
Główny bohater jest zrozumiały, a jego sposób myślenia umożliwia utożsamianie się z nim — nie żali się nad sobą i swoim losem, lecz dokładnie opisuje własne przeżycia. „Przeświadczenie, że włóczęgi są bezczelnymi pasożytami, jest całkowicie pozbawione podstaw.” Niemniej jednak brakuje mi opisu psychiki bohatera. Nie chodzi mi o dogłębną analizę psychologiczną, lecz o jego przemyślenia, motywację i powody dalszego działania.
Momentami książka potrafiła mi się jednak dłużyć, a niektóre sytuacje i obserwacje wydawały się powtarzalne. Nie odbieram tego jednak jako dużej wady — biorąc pod uwagę niewielką objętość lektury, nie wpływa to znacząco na odbiór całości i raczej wynika ze specyfiki życia opisywanego przez autora, które samo w sobie jest monotonne i pełne rutyny.
Książka otwiera oczy na ludzi dookoła nas, uświadamia, że życie nie jest sprawiedliwe, a nasze osądy — mimo że powtarzane z pokolenia na pokolenie — bywają mylne. Lekturę poleciłabym osobom, które potrzebują zwolnić swoją pogoń za pieniędzmi, zatrzymać się i spojrzeć na społeczeństwo z innej perspektywy. To także przypomnienie, jak znalazło się w miejscu, w którym się jest, oraz próba spojrzenia na świat oczami ludzi odmiennych od nas samych — nie tylko pod względem majątkowym, lecz także rasowym, wiekowym i społecznym. Moim zdaniem książka zdecydowanie jest warta uwagi.
„Jest to uczucie ulgi, niemal przyjemności, które wywołuje świadomość, że spadło się wreszcie na samo dno.”
Cytat z książki George’a Orwella idealnie opisuje przygody i wydarzenia w życiu bohatera. Na dnie w Paryżu i w Londynie jest relacją, pamiętnikiem autora oraz zapisem jego przeżyć na owym dnie. Był to debiut literacki Orwella, który początkowo, po wielu próbach...
Porażający obraz biedy w jaką może wpaść twórca / artysta w oczekiwaniu na sukces. Imanie się dziwnych zajęć i włóczęgostwo. Niesamowity opis hoteli i restauracji od zaplecza. Z całym brudem i syfem od tyłu oraz blichtrem od fasady. Polecam, abyśmy wiedzieli, co tam się dzieje na zapleczu... Bardzo przydatna lektura. Ważna rada: zawsze bierzcie ulotki od ludzi, którzy je rozdają. Będą wdzięczni i pójdą wcześniej do domu.
Porażający obraz biedy w jaką może wpaść twórca / artysta w oczekiwaniu na sukces. Imanie się dziwnych zajęć i włóczęgostwo. Niesamowity opis hoteli i restauracji od zaplecza. Z całym brudem i syfem od tyłu oraz blichtrem od fasady. Polecam, abyśmy wiedzieli, co tam się dzieje na zapleczu... Bardzo przydatna lektura. Ważna rada: zawsze bierzcie ulotki od ludzi, którzy je...
Kawałek dobrej literatury. Nie da się nie zauważyć wyjątkowej wrażliwości Autora nakierowanej na człowieka. W rezultacie przytaczane historie nie tylko wychodzą spod pióra G. Orwella, ale wręcz wypływają z pokładów jestestwa głównych bohaterów.
Kawałek dobrej literatury. Nie da się nie zauważyć wyjątkowej wrażliwości Autora nakierowanej na człowieka. W rezultacie przytaczane historie nie tylko wychodzą spod pióra G. Orwella, ale wręcz wypływają z pokładów jestestwa głównych bohaterów.
„Na dnie w Paryżu i w Londynie” to pierwsza książka George'a Orwella. Opisuje życie ludzi bez domu, bez pracy i bez pieniędzy, ludzi skazanych na wieczną tułaczkę w poszukiwaniu odrobiny jedzenia, czy jakiegoś małego kącika do spania.
Pisarz porównuje życie tych ludzi we Francji i w Anglii, są pewne różnice w bytowaniu nędzarzy, we Francji mają więcej swobód, w Anglii natomiast są pilnowani przez przedstawicieli prawa. Ale w obu tych krajach los włóczęgi jest tragiczny.
Autor zwraca uwagę, że dla tych ludzi tragedią jest nie tylko brak pieniędzy, ale ich nieszczęściem jest przymusowa bezczynność.
„Przekleństwo ubóstwa polega nie tyle na cierpieniach, ile na tym, że poniża ono człowieka – fizycznie i duchowo.”
Pisarz w swojej książce podpowiada, w jaki sposób można by poprawić byt ludzi bezdomnych, pomóc im dając nie tylko wyżywienie, ale przede wszystkim pracę, która będzie przynosiła korzyści społeczeństwu.
Opisane życie włóczęgi w Paryżu i w Londynie dzieje się pod koniec lat 20-tych ub. wieku i jest znane autorowi z autopsji. Orwell chcąc zagłębić się w warunki bytowania ludzi biednych, borykających się z nędzą, postanowił stać się jednym z nich.
Pracował w restauracjach w Paryżu jako pomywacz, w Anglii natomiast przemierzał kraj prowadząc życie włóczęgi.
„Na dnie w Paryżu i w Londynie” to książka, która porusza smutny temat ludzi, którzy nie radzą sobie w życiu, co skutkuje ich nędznym bytowaniem, ich życie to wegetacja.
„Na dnie w Paryżu i w Londynie” to pierwsza książka George'a Orwella. Opisuje życie ludzi bez domu, bez pracy i bez pieniędzy, ludzi skazanych na wieczną tułaczkę w poszukiwaniu odrobiny jedzenia, czy jakiegoś małego kącika do spania.
Pisarz porównuje życie tych ludzi we Francji i w Anglii, są pewne różnice w bytowaniu nędzarzy, we Francji mają więcej swobód, w Anglii...
Ależ to był wybitny, wrażliwy społecznie twórca! Gdzie naśladowcy? Bo nie w tych telewizyjnych obozach dziennikarskich, przybudówkach niektórych partii. Ważna społecznie książka, wtedy, dziś, pewnie już zawsze.
Ależ to był wybitny, wrażliwy społecznie twórca! Gdzie naśladowcy? Bo nie w tych telewizyjnych obozach dziennikarskich, przybudówkach niektórych partii. Ważna społecznie książka, wtedy, dziś, pewnie już zawsze.
Książka ukazuje kolejne fragmenty z życia autora, ciężkie i smutne. Zrozumiałam jednak tę drugą stronę, tych biednych ludzi, którzy byli, są i będą, więc myślę, iż pozycja warta przeczytania i na pewno ponadczasowa, jak 84 czy Folwark.
Na minus jedynie wstawki po francusku, których w pierwszej części było sporo.
Książka ukazuje kolejne fragmenty z życia autora, ciężkie i smutne. Zrozumiałam jednak tę drugą stronę, tych biednych ludzi, którzy byli, są i będą, więc myślę, iż pozycja warta przeczytania i na pewno ponadczasowa, jak 84 czy Folwark.
Na minus jedynie wstawki po francusku, których w pierwszej części było sporo.
Bardzo dobra pozycja, świetne uzupełnienie dla Folwarku i 84. Rzuca nowe światło na autora ale przybliża życie w biedzie i wieczne poszukiwanie środków do życia i dachu nad głową w Paryżu i Londynie. Polecam
Bardzo dobra pozycja, świetne uzupełnienie dla Folwarku i 84. Rzuca nowe światło na autora ale przybliża życie w biedzie i wieczne poszukiwanie środków do życia i dachu nad głową w Paryżu i Londynie. Polecam
Eric Blair postanawia zakosztować życia na dnie na przekór dotychczasowemu zażywaniu luksusów. Aby nie ucierpiała na tej „zachciance” reputacja rodziny przyjmuje pseudonim George Orwell.
Od tej powieści rozpoczyna się jego udział w literaturze światowej. Noo, powiedziałby ktoś, pisanie o slamsach, biedzie, głodzie, brudzie, wyzysku to mało ciekawa reklama dla swojej twórczości. A jednak ten zdeklarowany socjalista nie rezygnuje ze swoich przekonań i tak będzie do końca jego twórczości, która do dziś się nie zestarzała.
Opowieść o życiu w Paryżu w latach schyłkowych 20tych to przede wszystkim jego zmagania ze znalezieniem zarobku, a gdy to w końcu następuje Orwell opisuje nieludzkie warunki pracy w hotelu, która zapewnia środki ledwie na czynsz w lichej norze i najprostszy posiłek. Bardzo mi tu przeszkadzały francuskie słowa i zwroty wplecione gęsto w tekst. Czyżby tłumaczowi nie zapłacono za ich przekład chociażby w przypisach? Częste sięganie do tłumacza odrywało od lektury.
Po przeniesieniu się do Londynu, z nadzieją na znalezienie lepszej pracy Orwell opisuje koszmar codziennego poszukiwania noclegu przez ludzi żyjących w nędzy, ale których stać na podzielenie się petem z innym potrzebującym.
Wbrew ciężkiemu tematowi, zmęczonym ludziom akcja toczy się szybko i nie jest nudna. Nie wywołuje obrzydzenia, nie osądza, pozwala spojrzeć łagodnie na takich ludzi, a to wszystko dzięki pięknemu językowi i stylowi. A teraz spójrz na własny kąt i talerz; czy jesteś zadowolony?
Eric Blair postanawia zakosztować życia na dnie na przekór dotychczasowemu zażywaniu luksusów. Aby nie ucierpiała na tej „zachciance” reputacja rodziny przyjmuje pseudonim George Orwell.
Od tej powieści rozpoczyna się jego udział w literaturze światowej. Noo, powiedziałby ktoś, pisanie o slamsach, biedzie, głodzie, brudzie, wyzysku to mało ciekawa reklama dla swojej...
Autor zagłębia się w świat najuboższej klasy społeczeństwa i wiernie odwzorowuje co go tam zastało. Ponadto opisuje swoje refleksje i spostrzeżenia. Jednakże brakuje mi chociaż krótkiej refleksji na temat tego, dlaczego Ci ludzi znajdują się tam gdzie się znajdują. Mam wrażenie, że bez skontrowania przemyśleń autora z powodami dla których Ci ludzie znaleźli się tam gdzie są, opinia i refleksja na ten temat jest niepełna.
Niemniej jednak, książkę gorąco polecam. Dobrze się czyta i myślę, że zmusi każdego czytelnika do swojej własnej refleksji na temat najuboższej warstwy społeczeństwa.
Autor zagłębia się w świat najuboższej klasy społeczeństwa i wiernie odwzorowuje co go tam zastało. Ponadto opisuje swoje refleksje i spostrzeżenia. Jednakże brakuje mi chociaż krótkiej refleksji na temat tego, dlaczego Ci ludzi znajdują się tam gdzie się znajdują. Mam wrażenie, że bez skontrowania przemyśleń autora z powodami dla których Ci ludzie znaleźli się tam gdzie...
Ciekawa książka opisująca realia życia w ubóstwie. Bardzo szczegółowa. Niestety końcówka mnie trochę znużyła, ale wcześniej zdążyłam poddać się refleksji nad swoim życiem i tym, jak bardzo nie doceniamy tak prostych i podstawowych rzeczy jak jedzenie, dom, łóżko, ubranie, ciepło, kąpiel, czas wolny, etc. Polecam zapoznać się choćby po to, by spojrzeć na własną rzeczywistość bardziej wdzięcznym okiem - szczególnie, że książka opiera się na prawdziwych wydarzeniach i osobach :) Traktuję tę książkę jako bazę do powieści Wiwat Aspidistra, która niesamowicie mi się podobała :)
Ciekawa książka opisująca realia życia w ubóstwie. Bardzo szczegółowa. Niestety końcówka mnie trochę znużyła, ale wcześniej zdążyłam poddać się refleksji nad swoim życiem i tym, jak bardzo nie doceniamy tak prostych i podstawowych rzeczy jak jedzenie, dom, łóżko, ubranie, ciepło, kąpiel, czas wolny, etc. Polecam zapoznać się choćby po to, by spojrzeć na własną rzeczywistość...
W latach 1928-1929 George Orwell mieszkał w Paryżu, a następnie wyjechał do Londynu. Ten okres życia stał się materiałem do powstania "Na dnie w Paryżu i Londynie".
Przede wszystkim te wspomnienia są dość zaskakujące, w pozytywnym znaczeniu. Orwell zabiera nas na wędrówkę po dwóch stolicach, po obszarach nędzy, obskurnych schroniskach. Przyznam, że trochę mi to przypominało pojęcia turpizmu i flaneryzmu, ot taki "baudelairowski" klimat. Jeśli dodamy do tego pracę w restauracji, to mamy też Orwellowskie "Zaklęte rewiry".
Obie części trochę się różnią się od siebie. W Paryżu zobaczymy pisarza wśród rosyjskich emigrantów, podejrzanych organizacji, pracującego w restauracji w charakterze pomywacza. W Londynie to już w zasadzie włóczęga od schroniska do schroniska i pokazanie warunków panujących w tych przybytkach. Orwell pokazuje też całą galerię ciekawych indywiduów - ulicznych rysowników, emigrantów, kelnerów, drobnych złodziejaszków.
U pisarza każdy dzień to szkoła przetrwania, walka z głodem, brudem, próba zdobycia pieniędzy. Jest to wszystko utrzymane w niezwykłej perspektywie, bo pokazane z poziomu bruku i nędzy, gdzie często za jedyne pożywienie służy herbata i chleb. A sam Orwell zauważa w końcówce, że "widziałem jedynie obrzeża nędzy".
Co by nie mówić, książka dosyć przejmująca i o trudnej tematyce., a sporo obserwacji Orwella jest moim zdaniem trafnych i równie dobrze mogłyby się odnosić do dzisiejszych czasów.
W latach 1928-1929 George Orwell mieszkał w Paryżu, a następnie wyjechał do Londynu. Ten okres życia stał się materiałem do powstania "Na dnie w Paryżu i Londynie".
Przede wszystkim te wspomnienia są dość zaskakujące, w pozytywnym znaczeniu. Orwell zabiera nas na wędrówkę po dwóch stolicach, po obszarach nędzy, obskurnych schroniskach. Przyznam, że trochę mi to...
Takie to było cieniutkie i niepozorne książątko... A tematyka znowu trudna!
Książka to (okrojona) relacja o życiu w skrajnej biedzie, jakiego autor doświadczył w Paryżu i w Londynie (chociaż w swoich opisach z "części brytyjskiej" nie ogranicza się tylko do stolicy) oraz garść własnych konkluzji na temat zjawisk skrajnego ubóstwa, bezdomności i (w przypadku Anglii) włóczęgostwa. Przegląd noclegowni, nędznych hotelików, noclegów pod chmurką, lombardów, sposobów na wyżywienie się i oszukiwanie głodu, zaraz obok wątpliwych sposobów na mierny zarobek. A w tym wszystkim morze beznadziei i nudy. I teoretycznie stereotypu, który autor chciał niejako obalić.
Powieść zaangażowana społecznie i poruszająca dość trudną tematykę. Napisanie i opublikowanie czegoś takiego w latach trzydziestych musiało być jak wbicie kija w mrowisko.
Takie to było cieniutkie i niepozorne książątko... A tematyka znowu trudna!
Książka to (okrojona) relacja o życiu w skrajnej biedzie, jakiego autor doświadczył w Paryżu i w Londynie (chociaż w swoich opisach z "części brytyjskiej" nie ogranicza się tylko do stolicy) oraz garść własnych konkluzji na temat zjawisk skrajnego ubóstwa, bezdomności i (w przypadku Anglii)...
"Na dnie w Paryżu i w Londynie" to pierwsza opublikowana powieść George'a Orwella, a właściwie powieść połączona z reportażem.
Opisuje on swoje życie w trakcie pobytu w tytułowych miastach gdzie był na skraju ubóstwa, były dni gdzie głodował i zastawiał swoje ubrania żeby mieć co jeść; kiedy udało się mu dorwać pracę to pracował po nawet ponad 16 godzin dziennie.
To przede wszystkim powieść o ludziach, ich historiach, zwyczajach, w jaki sposób żyli. Ta książka utrzymała mnie w przekonaniu że Eric to bardzo wrażliwy człowiek który zwraca uwagę na niesprawiedliwości społeczne.
Zmieniła także mój pogląd na ubóstwo i życie w nędzy.
Polecam.
"Na dnie w Paryżu i w Londynie" to pierwsza opublikowana powieść George'a Orwella, a właściwie powieść połączona z reportażem.
Opisuje on swoje życie w trakcie pobytu w tytułowych miastach gdzie był na skraju ubóstwa, były dni gdzie głodował i zastawiał swoje ubrania żeby mieć co jeść; kiedy udało się mu dorwać pracę to pracował po nawet ponad 16 godzin dziennie.
Naprawdę wspaniała i godna polecenia książka. Napisana ładnym, przystępnym językiem, miejscami zabawna, a jednocześnie zdecydowanie skłaniająca do przemyśleń. Opisy Paryża widzianego oczami Orwella stanowią ciekawy kontrast wobec wizji miasta przedstawianej przez paryską bohemę lat 20. XX wieku. Jak trafnie podsumował mój partner – jeśli Hemingway żył w biedzie, to Orwell zdecydowanie walczył o przetrwanie.
Naprawdę wspaniała i godna polecenia książka. Napisana ładnym, przystępnym językiem, miejscami zabawna, a jednocześnie zdecydowanie skłaniająca do przemyśleń. Opisy Paryża widzianego oczami Orwella stanowią ciekawy kontrast wobec wizji miasta przedstawianej przez paryską bohemę lat 20. XX wieku. Jak trafnie podsumował mój partner – jeśli Hemingway żył w biedzie, to Orwell...
Książka, która we wspaniały sposób świadczy zarówno o wrażliwości, jak i twardości autora. Sposobu napisania tego bym się nie czepiał. Po takich przygodach miał prawo opisać to wszystko dowolnym językiem. Skoro to jest w obiegu od tylu lat, to język jest w porządku. Książka na pewno zmienia spojrzenie na problem bezdomności i biedy. Tyle lat minęło, inny kraj, inne czasy, a wiele rzeczy wciąż jest podobnych. Chyba najważniejsze, żeby czytali to politycy.
Książka, która we wspaniały sposób świadczy zarówno o wrażliwości, jak i twardości autora. Sposobu napisania tego bym się nie czepiał. Po takich przygodach miał prawo opisać to wszystko dowolnym językiem. Skoro to jest w obiegu od tylu lat, to język jest w porządku. Książka na pewno zmienia spojrzenie na problem bezdomności i biedy. Tyle lat minęło, inny kraj, inne czasy, a...
Bardzo lekko opisane ciężkie życie, w którym brak głębszych wartości - liczy się jedynie przetrwanie. Nie znalazłam tam zbyt wielu odkrywczych rzeczy, ale sposób kreacji świata, opowiadanie przeróżnych własnych, jak i cudzych historii wciągnął mnie i dobrze spędziłam czas.
Bardzo lekko opisane ciężkie życie, w którym brak głębszych wartości - liczy się jedynie przetrwanie. Nie znalazłam tam zbyt wielu odkrywczych rzeczy, ale sposób kreacji świata, opowiadanie przeróżnych własnych, jak i cudzych historii wciągnął mnie i dobrze spędziłam czas.
Orwell jest socjalistą - humanistą, jego przekonania biorą się z zainteresowania człowiekiem i żywego sumienia.
Jego esej pod względem opisowym ma wartość głównie historyczną (nieoczywiste kroniki przedwojennych Paryża i Londynu), ale jest w nim również wiele ponadczasowych refleksji o ubóstwie w kapitalistycznej kulturze i ciemnych stronach chrześcijańskiej dobroczynności.
Czyta się go z podekscytowaniem tym socjologicznym zmysłem - przemyślenia i konkluzje, do których akademicy dochodzą drogą obszernych lektur i eksperymentów społecznych, jemu przychodzą z dużą swobodą - obdarowany jest błyskotliwą inteligencją i wyjątkową wyobraźnią społeczną.
Aż chciałoby się żeby czytano takie głosy jak jego powszechnie, na pewno większy to impuls do społecznej solidarności niż niejedno chrześcijańskie kazanie.
Orwell jest socjalistą - humanistą, jego przekonania biorą się z zainteresowania człowiekiem i żywego sumienia.
Jego esej pod względem opisowym ma wartość głównie historyczną (nieoczywiste kroniki przedwojennych Paryża i Londynu), ale jest w nim również wiele ponadczasowych refleksji o ubóstwie w kapitalistycznej kulturze i ciemnych stronach chrześcijańskiej...
Bardzo fajna w czytaniu książka, która opisuje życie głównego bohatera urodzonego po to, żeby zostać podróżnikiem i kursować pomiędzy Paryżem a Londynem - czyli dwoma największymi metropoliami europejskimi. Wszystko jest w niej opisane, zwyczaje Francuzów i Anglików, wybornych hotelach, kuchniach, że ta druga nacja musi codziennie o 17:00 wypić herbatę, że pierwsza nacja musi jeść często żabie udka, ślimaki i tym podobne smakołyki, za którymi Polacy wcale by się nie obejrzeli. Akcja dzieje się w dwudziestoleciu międzywojennym - George Orwell udowodnił w ciągu swojego niezbyt długiego żywota, że jest wszechstronnym obserwatorem rzeczywistości i jednym z najbardziej utalentowanych pisarzy wszechczasów.
Bardzo fajna w czytaniu książka, która opisuje życie głównego bohatera urodzonego po to, żeby zostać podróżnikiem i kursować pomiędzy Paryżem a Londynem - czyli dwoma największymi metropoliami europejskimi. Wszystko jest w niej opisane, zwyczaje Francuzów i Anglików, wybornych hotelach, kuchniach, że ta druga nacja musi codziennie o 17:00 wypić herbatę, że pierwsza nacja...
Orwell nieokrzesany i nieopierzony. Tak opisuje swoje życie w nędzy (zwłaszcza w paryskich fragmentach), że nabiera się ochoty rozdania wszystkiego, co się ma i ruszenia do Paryża. Jednocześnie - wprost opisuje swoje fatalne warunki bytowe, oszustwa, poczucie upokorzenia. Ciężko więc zarzucać gloryfikację.
Orwell nieokrzesany i nieopierzony. Tak opisuje swoje życie w nędzy (zwłaszcza w paryskich fragmentach), że nabiera się ochoty rozdania wszystkiego, co się ma i ruszenia do Paryża. Jednocześnie - wprost opisuje swoje fatalne warunki bytowe, oszustwa, poczucie upokorzenia. Ciężko więc zarzucać gloryfikację.
Paryż - ciężka praca w horrendalnych warunkach 18 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu.
Londyn - autor zgłębia życie włóczęgi.
Nie jest to specjalnie wybitna książka, ale na pewno w zakresie spraw które porusza wartościowa.
Wydaje mi się jednak, że można to odnieść i do naszego podwórka.
Przecież i w Polsce są/były firmy, które wymagają pracy do 16 godzin dziennie 6 dni w tygodniu, a w niedzielę tylko 12. Głównie od obcokrajowców. I nawet jeśli część z nich robi to dobrowolnie (bo nie mają nic innego do zaoferowania), to pozostali mogą się czuć lub czują się jak niewolnicy.
ZUSowi nie zgadzało się w papierach i były/są procesy.
Kwestią powiązaną są więc elementy handlu ludźmi.
No i też prania pieniędzy przez firmy słupy na fikcyjne umowy zlecenia - za nadgodziny.
W niektórych z dużych zakładów pracy zjawisko stalkingu czy mobbingu jest czymś tak normalnym jak oddychanie, a czasem przeradza się wręcz w formę gang-stalkingu.
Tak, że patologie były i są.
Paryż - ciężka praca w horrendalnych warunkach 18 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu.
Londyn - autor zgłębia życie włóczęgi.
Nie jest to specjalnie wybitna książka, ale na pewno w zakresie spraw które porusza wartościowa.
Wydaje mi się jednak, że można to odnieść i do naszego podwórka.
Przecież i w Polsce są/były firmy, które wymagają pracy do 16 godzin dziennie 6 dni w...
Po skończeniu tejże lektury nasuną mi się jakże przewrotny wniosek iż bieda plus brak dachu nad głową równa się wielką przygoda.
Sposób w jaki opisał to Orwell i jego niezwykle lekkie pióro jest fascynujące! Natchnął mnie takim optymizmem, że czuję się w moim 28 metrowym mieszkaniu jak król życia.
Po skończeniu tejże lektury nasuną mi się jakże przewrotny wniosek iż bieda plus brak dachu nad głową równa się wielką przygoda.
Sposób w jaki opisał to Orwell i jego niezwykle lekkie pióro jest fascynujące! Natchnął mnie takim optymizmem, że czuję się w moim 28 metrowym mieszkaniu jak król życia.
Wartościowy obyczajowy zapisek, daje trochę do myślenia i pobudza wyobraźnię. Filozoficzne wtręty mało warte jak dla mnie. Dużo też było powtarzalności, której miałem dosyć, mimo że książka krótka.
Wartościowy obyczajowy zapisek, daje trochę do myślenia i pobudza wyobraźnię. Filozoficzne wtręty mało warte jak dla mnie. Dużo też było powtarzalności, której miałem dosyć, mimo że książka krótka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo nie jest to za ciekawe. W sensie czasem nawet jest zajmujące ale no ogólnie to taka sobie. Nie wiem po co to istnieje.
No nie jest to za ciekawe. W sensie czasem nawet jest zajmujące ale no ogólnie to taka sobie. Nie wiem po co to istnieje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHumanizm doświadczony sobą.
Być może dlatego tak dobre diagnozy postawił w swoich największych książkach.
Kontrast biedy i zwyczaje trampów
w dwóch największych miastach Europy warte poznania.
Humanizm doświadczony sobą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może dlatego tak dobre diagnozy postawił w swoich największych książkach.
Kontrast biedy i zwyczaje trampów
w dwóch największych miastach Europy warte poznania.
Część paryska to literatura. Taka sobie, ale w tłoku by uszła. Natomiast część londyńska, no cóż, jest takim sobie, bardzo słabym dziennikarstwem "wcieleniowym", napisanym tak cieniutko, jakby jakiś stażysta się dopiero uczył dziennikarstwa. Przez tę gorszą część, całość traci na jakości.
Część paryska to literatura. Taka sobie, ale w tłoku by uszła. Natomiast część londyńska, no cóż, jest takim sobie, bardzo słabym dziennikarstwem "wcieleniowym", napisanym tak cieniutko, jakby jakiś stażysta się dopiero uczył dziennikarstwa. Przez tę gorszą część, całość traci na jakości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jest to uczucie ulgi, niemal przyjemności, które wywołuje świadomość, że spadło się wreszcie na samo dno.”
Cytat z książki George’a Orwella idealnie opisuje przygody i wydarzenia w życiu bohatera. Na dnie w Paryżu i w Londynie jest relacją, pamiętnikiem autora oraz zapisem jego przeżyć na owym dnie. Był to debiut literacki Orwella, który początkowo, po wielu próbach wydania, miał zostać spalony, lecz znajoma autora ostatecznie wywalczyła publikację.
Lektura tytułowo opisuje życie na dnie w stolicach Francji i Anglii oraz towarzyszące mu problemy i potrzeby, o których zazwyczaj nie myśli się na co dzień. Orwell wychodzi na socjalistę, mówiąc o losie włóczęg i niewolników, jakimi są plongeurzy. Stara się ukazać hierarchię społeczeństwa: „Niektórzy muszą pracować w restauracjach, dlatego też inni muszą szorować naczynia 80 godzin tygodniowo.” Opisuje również różnice pomiędzy warstwami społecznymi, a czasem wręcz ich brak: „Przeciętny zaś milioner jest nikim innym, tylko przeciętnym pomywaczem, który włożył na wykalnik.”
Książka napisana jest w przyjemnym do czytania stylu i zawiera liczne nawiązania do wielu aspektów życia. Narrator przedstawia swoje rozmyślenia, nie starając się przekonać czytelnika, lecz uświadomić go o realiach. Każda postać jest interesująca, ma własne przeżycia i charakter, co czyni ją zapamiętywalną. Pojawia się wiele zaskakujących zwrotów akcji, często — jak to w życiu — nieprzyjemnych, mimo to główna postać stara się radzić sobie z nimi w możliwie najbardziej rozsądny sposób.
Główny bohater jest zrozumiały, a jego sposób myślenia umożliwia utożsamianie się z nim — nie żali się nad sobą i swoim losem, lecz dokładnie opisuje własne przeżycia. „Przeświadczenie, że włóczęgi są bezczelnymi pasożytami, jest całkowicie pozbawione podstaw.” Niemniej jednak brakuje mi opisu psychiki bohatera. Nie chodzi mi o dogłębną analizę psychologiczną, lecz o jego przemyślenia, motywację i powody dalszego działania.
Momentami książka potrafiła mi się jednak dłużyć, a niektóre sytuacje i obserwacje wydawały się powtarzalne. Nie odbieram tego jednak jako dużej wady — biorąc pod uwagę niewielką objętość lektury, nie wpływa to znacząco na odbiór całości i raczej wynika ze specyfiki życia opisywanego przez autora, które samo w sobie jest monotonne i pełne rutyny.
Książka otwiera oczy na ludzi dookoła nas, uświadamia, że życie nie jest sprawiedliwe, a nasze osądy — mimo że powtarzane z pokolenia na pokolenie — bywają mylne. Lekturę poleciłabym osobom, które potrzebują zwolnić swoją pogoń za pieniędzmi, zatrzymać się i spojrzeć na społeczeństwo z innej perspektywy. To także przypomnienie, jak znalazło się w miejscu, w którym się jest, oraz próba spojrzenia na świat oczami ludzi odmiennych od nas samych — nie tylko pod względem majątkowym, lecz także rasowym, wiekowym i społecznym. Moim zdaniem książka zdecydowanie jest warta uwagi.
„Jest to uczucie ulgi, niemal przyjemności, które wywołuje świadomość, że spadło się wreszcie na samo dno.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCytat z książki George’a Orwella idealnie opisuje przygody i wydarzenia w życiu bohatera. Na dnie w Paryżu i w Londynie jest relacją, pamiętnikiem autora oraz zapisem jego przeżyć na owym dnie. Był to debiut literacki Orwella, który początkowo, po wielu próbach...
Porażający obraz biedy w jaką może wpaść twórca / artysta w oczekiwaniu na sukces. Imanie się dziwnych zajęć i włóczęgostwo. Niesamowity opis hoteli i restauracji od zaplecza. Z całym brudem i syfem od tyłu oraz blichtrem od fasady. Polecam, abyśmy wiedzieli, co tam się dzieje na zapleczu... Bardzo przydatna lektura. Ważna rada: zawsze bierzcie ulotki od ludzi, którzy je rozdają. Będą wdzięczni i pójdą wcześniej do domu.
Porażający obraz biedy w jaką może wpaść twórca / artysta w oczekiwaniu na sukces. Imanie się dziwnych zajęć i włóczęgostwo. Niesamowity opis hoteli i restauracji od zaplecza. Z całym brudem i syfem od tyłu oraz blichtrem od fasady. Polecam, abyśmy wiedzieli, co tam się dzieje na zapleczu... Bardzo przydatna lektura. Ważna rada: zawsze bierzcie ulotki od ludzi, którzy je...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKawałek dobrej literatury. Nie da się nie zauważyć wyjątkowej wrażliwości Autora nakierowanej na człowieka. W rezultacie przytaczane historie nie tylko wychodzą spod pióra G. Orwella, ale wręcz wypływają z pokładów jestestwa głównych bohaterów.
Kawałek dobrej literatury. Nie da się nie zauważyć wyjątkowej wrażliwości Autora nakierowanej na człowieka. W rezultacie przytaczane historie nie tylko wychodzą spod pióra G. Orwella, ale wręcz wypływają z pokładów jestestwa głównych bohaterów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Na dnie w Paryżu i w Londynie” to pierwsza książka George'a Orwella. Opisuje życie ludzi bez domu, bez pracy i bez pieniędzy, ludzi skazanych na wieczną tułaczkę w poszukiwaniu odrobiny jedzenia, czy jakiegoś małego kącika do spania.
Pisarz porównuje życie tych ludzi we Francji i w Anglii, są pewne różnice w bytowaniu nędzarzy, we Francji mają więcej swobód, w Anglii natomiast są pilnowani przez przedstawicieli prawa. Ale w obu tych krajach los włóczęgi jest tragiczny.
Autor zwraca uwagę, że dla tych ludzi tragedią jest nie tylko brak pieniędzy, ale ich nieszczęściem jest przymusowa bezczynność.
„Przekleństwo ubóstwa polega nie tyle na cierpieniach, ile na tym, że poniża ono człowieka – fizycznie i duchowo.”
Pisarz w swojej książce podpowiada, w jaki sposób można by poprawić byt ludzi bezdomnych, pomóc im dając nie tylko wyżywienie, ale przede wszystkim pracę, która będzie przynosiła korzyści społeczeństwu.
Opisane życie włóczęgi w Paryżu i w Londynie dzieje się pod koniec lat 20-tych ub. wieku i jest znane autorowi z autopsji. Orwell chcąc zagłębić się w warunki bytowania ludzi biednych, borykających się z nędzą, postanowił stać się jednym z nich.
Pracował w restauracjach w Paryżu jako pomywacz, w Anglii natomiast przemierzał kraj prowadząc życie włóczęgi.
„Na dnie w Paryżu i w Londynie” to książka, która porusza smutny temat ludzi, którzy nie radzą sobie w życiu, co skutkuje ich nędznym bytowaniem, ich życie to wegetacja.
„Na dnie w Paryżu i w Londynie” to pierwsza książka George'a Orwella. Opisuje życie ludzi bez domu, bez pracy i bez pieniędzy, ludzi skazanych na wieczną tułaczkę w poszukiwaniu odrobiny jedzenia, czy jakiegoś małego kącika do spania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPisarz porównuje życie tych ludzi we Francji i w Anglii, są pewne różnice w bytowaniu nędzarzy, we Francji mają więcej swobód, w Anglii...
Ależ to był wybitny, wrażliwy społecznie twórca! Gdzie naśladowcy? Bo nie w tych telewizyjnych obozach dziennikarskich, przybudówkach niektórych partii. Ważna społecznie książka, wtedy, dziś, pewnie już zawsze.
Ależ to był wybitny, wrażliwy społecznie twórca! Gdzie naśladowcy? Bo nie w tych telewizyjnych obozach dziennikarskich, przybudówkach niektórych partii. Ważna społecznie książka, wtedy, dziś, pewnie już zawsze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ukazuje kolejne fragmenty z życia autora, ciężkie i smutne. Zrozumiałam jednak tę drugą stronę, tych biednych ludzi, którzy byli, są i będą, więc myślę, iż pozycja warta przeczytania i na pewno ponadczasowa, jak 84 czy Folwark.
Na minus jedynie wstawki po francusku, których w pierwszej części było sporo.
Książka ukazuje kolejne fragmenty z życia autora, ciężkie i smutne. Zrozumiałam jednak tę drugą stronę, tych biednych ludzi, którzy byli, są i będą, więc myślę, iż pozycja warta przeczytania i na pewno ponadczasowa, jak 84 czy Folwark.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa minus jedynie wstawki po francusku, których w pierwszej części było sporo.
Tematyka smutna, ale czytało się przyjemnie. Jedynym mankamentem książki są wstawki po francusku w pierwszej części książki
Tematyka smutna, ale czytało się przyjemnie. Jedynym mankamentem książki są wstawki po francusku w pierwszej części książki
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra pozycja, świetne uzupełnienie dla Folwarku i 84. Rzuca nowe światło na autora ale przybliża życie w biedzie i wieczne poszukiwanie środków do życia i dachu nad głową w Paryżu i Londynie. Polecam
Bardzo dobra pozycja, świetne uzupełnienie dla Folwarku i 84. Rzuca nowe światło na autora ale przybliża życie w biedzie i wieczne poszukiwanie środków do życia i dachu nad głową w Paryżu i Londynie. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytanie tej książki to prawdziwa przygoda. Super.
Czytanie tej książki to prawdziwa przygoda. Super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWiem, książka jest o biedzie, ale przytłaczające jest ciągłe wyliczanie ile kto ma pieniędzy albo coś jak lista zakupów.
Wiem, książka jest o biedzie, ale przytłaczające jest ciągłe wyliczanie ile kto ma pieniędzy albo coś jak lista zakupów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toulubiony
ulubiony
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEric Blair postanawia zakosztować życia na dnie na przekór dotychczasowemu zażywaniu luksusów. Aby nie ucierpiała na tej „zachciance” reputacja rodziny przyjmuje pseudonim George Orwell.
Od tej powieści rozpoczyna się jego udział w literaturze światowej. Noo, powiedziałby ktoś, pisanie o slamsach, biedzie, głodzie, brudzie, wyzysku to mało ciekawa reklama dla swojej twórczości. A jednak ten zdeklarowany socjalista nie rezygnuje ze swoich przekonań i tak będzie do końca jego twórczości, która do dziś się nie zestarzała.
Opowieść o życiu w Paryżu w latach schyłkowych 20tych to przede wszystkim jego zmagania ze znalezieniem zarobku, a gdy to w końcu następuje Orwell opisuje nieludzkie warunki pracy w hotelu, która zapewnia środki ledwie na czynsz w lichej norze i najprostszy posiłek. Bardzo mi tu przeszkadzały francuskie słowa i zwroty wplecione gęsto w tekst. Czyżby tłumaczowi nie zapłacono za ich przekład chociażby w przypisach? Częste sięganie do tłumacza odrywało od lektury.
Po przeniesieniu się do Londynu, z nadzieją na znalezienie lepszej pracy Orwell opisuje koszmar codziennego poszukiwania noclegu przez ludzi żyjących w nędzy, ale których stać na podzielenie się petem z innym potrzebującym.
Wbrew ciężkiemu tematowi, zmęczonym ludziom akcja toczy się szybko i nie jest nudna. Nie wywołuje obrzydzenia, nie osądza, pozwala spojrzeć łagodnie na takich ludzi, a to wszystko dzięki pięknemu językowi i stylowi. A teraz spójrz na własny kąt i talerz; czy jesteś zadowolony?
Eric Blair postanawia zakosztować życia na dnie na przekór dotychczasowemu zażywaniu luksusów. Aby nie ucierpiała na tej „zachciance” reputacja rodziny przyjmuje pseudonim George Orwell.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd tej powieści rozpoczyna się jego udział w literaturze światowej. Noo, powiedziałby ktoś, pisanie o slamsach, biedzie, głodzie, brudzie, wyzysku to mało ciekawa reklama dla swojej...
Autor zagłębia się w świat najuboższej klasy społeczeństwa i wiernie odwzorowuje co go tam zastało. Ponadto opisuje swoje refleksje i spostrzeżenia. Jednakże brakuje mi chociaż krótkiej refleksji na temat tego, dlaczego Ci ludzi znajdują się tam gdzie się znajdują. Mam wrażenie, że bez skontrowania przemyśleń autora z powodami dla których Ci ludzie znaleźli się tam gdzie są, opinia i refleksja na ten temat jest niepełna.
Niemniej jednak, książkę gorąco polecam. Dobrze się czyta i myślę, że zmusi każdego czytelnika do swojej własnej refleksji na temat najuboższej warstwy społeczeństwa.
Autor zagłębia się w świat najuboższej klasy społeczeństwa i wiernie odwzorowuje co go tam zastało. Ponadto opisuje swoje refleksje i spostrzeżenia. Jednakże brakuje mi chociaż krótkiej refleksji na temat tego, dlaczego Ci ludzi znajdują się tam gdzie się znajdują. Mam wrażenie, że bez skontrowania przemyśleń autora z powodami dla których Ci ludzie znaleźli się tam gdzie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka opisująca realia życia w ubóstwie. Bardzo szczegółowa. Niestety końcówka mnie trochę znużyła, ale wcześniej zdążyłam poddać się refleksji nad swoim życiem i tym, jak bardzo nie doceniamy tak prostych i podstawowych rzeczy jak jedzenie, dom, łóżko, ubranie, ciepło, kąpiel, czas wolny, etc. Polecam zapoznać się choćby po to, by spojrzeć na własną rzeczywistość bardziej wdzięcznym okiem - szczególnie, że książka opiera się na prawdziwych wydarzeniach i osobach :) Traktuję tę książkę jako bazę do powieści Wiwat Aspidistra, która niesamowicie mi się podobała :)
Ciekawa książka opisująca realia życia w ubóstwie. Bardzo szczegółowa. Niestety końcówka mnie trochę znużyła, ale wcześniej zdążyłam poddać się refleksji nad swoim życiem i tym, jak bardzo nie doceniamy tak prostych i podstawowych rzeczy jak jedzenie, dom, łóżko, ubranie, ciepło, kąpiel, czas wolny, etc. Polecam zapoznać się choćby po to, by spojrzeć na własną rzeczywistość...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW latach 1928-1929 George Orwell mieszkał w Paryżu, a następnie wyjechał do Londynu. Ten okres życia stał się materiałem do powstania "Na dnie w Paryżu i Londynie".
Przede wszystkim te wspomnienia są dość zaskakujące, w pozytywnym znaczeniu. Orwell zabiera nas na wędrówkę po dwóch stolicach, po obszarach nędzy, obskurnych schroniskach. Przyznam, że trochę mi to przypominało pojęcia turpizmu i flaneryzmu, ot taki "baudelairowski" klimat. Jeśli dodamy do tego pracę w restauracji, to mamy też Orwellowskie "Zaklęte rewiry".
Obie części trochę się różnią się od siebie. W Paryżu zobaczymy pisarza wśród rosyjskich emigrantów, podejrzanych organizacji, pracującego w restauracji w charakterze pomywacza. W Londynie to już w zasadzie włóczęga od schroniska do schroniska i pokazanie warunków panujących w tych przybytkach. Orwell pokazuje też całą galerię ciekawych indywiduów - ulicznych rysowników, emigrantów, kelnerów, drobnych złodziejaszków.
U pisarza każdy dzień to szkoła przetrwania, walka z głodem, brudem, próba zdobycia pieniędzy. Jest to wszystko utrzymane w niezwykłej perspektywie, bo pokazane z poziomu bruku i nędzy, gdzie często za jedyne pożywienie służy herbata i chleb. A sam Orwell zauważa w końcówce, że "widziałem jedynie obrzeża nędzy".
Co by nie mówić, książka dosyć przejmująca i o trudnej tematyce., a sporo obserwacji Orwella jest moim zdaniem trafnych i równie dobrze mogłyby się odnosić do dzisiejszych czasów.
W latach 1928-1929 George Orwell mieszkał w Paryżu, a następnie wyjechał do Londynu. Ten okres życia stał się materiałem do powstania "Na dnie w Paryżu i Londynie".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzede wszystkim te wspomnienia są dość zaskakujące, w pozytywnym znaczeniu. Orwell zabiera nas na wędrówkę po dwóch stolicach, po obszarach nędzy, obskurnych schroniskach. Przyznam, że trochę mi to...
Takie to było cieniutkie i niepozorne książątko... A tematyka znowu trudna!
Książka to (okrojona) relacja o życiu w skrajnej biedzie, jakiego autor doświadczył w Paryżu i w Londynie (chociaż w swoich opisach z "części brytyjskiej" nie ogranicza się tylko do stolicy) oraz garść własnych konkluzji na temat zjawisk skrajnego ubóstwa, bezdomności i (w przypadku Anglii) włóczęgostwa. Przegląd noclegowni, nędznych hotelików, noclegów pod chmurką, lombardów, sposobów na wyżywienie się i oszukiwanie głodu, zaraz obok wątpliwych sposobów na mierny zarobek. A w tym wszystkim morze beznadziei i nudy. I teoretycznie stereotypu, który autor chciał niejako obalić.
Powieść zaangażowana społecznie i poruszająca dość trudną tematykę. Napisanie i opublikowanie czegoś takiego w latach trzydziestych musiało być jak wbicie kija w mrowisko.
Takie to było cieniutkie i niepozorne książątko... A tematyka znowu trudna!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka to (okrojona) relacja o życiu w skrajnej biedzie, jakiego autor doświadczył w Paryżu i w Londynie (chociaż w swoich opisach z "części brytyjskiej" nie ogranicza się tylko do stolicy) oraz garść własnych konkluzji na temat zjawisk skrajnego ubóstwa, bezdomności i (w przypadku Anglii)...
"Na dnie w Paryżu i w Londynie" to pierwsza opublikowana powieść George'a Orwella, a właściwie powieść połączona z reportażem.
Opisuje on swoje życie w trakcie pobytu w tytułowych miastach gdzie był na skraju ubóstwa, były dni gdzie głodował i zastawiał swoje ubrania żeby mieć co jeść; kiedy udało się mu dorwać pracę to pracował po nawet ponad 16 godzin dziennie.
To przede wszystkim powieść o ludziach, ich historiach, zwyczajach, w jaki sposób żyli. Ta książka utrzymała mnie w przekonaniu że Eric to bardzo wrażliwy człowiek który zwraca uwagę na niesprawiedliwości społeczne.
Zmieniła także mój pogląd na ubóstwo i życie w nędzy.
Polecam.
"Na dnie w Paryżu i w Londynie" to pierwsza opublikowana powieść George'a Orwella, a właściwie powieść połączona z reportażem.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisuje on swoje życie w trakcie pobytu w tytułowych miastach gdzie był na skraju ubóstwa, były dni gdzie głodował i zastawiał swoje ubrania żeby mieć co jeść; kiedy udało się mu dorwać pracę to pracował po nawet ponad 16 godzin dziennie.
To...
Naprawdę wspaniała i godna polecenia książka. Napisana ładnym, przystępnym językiem, miejscami zabawna, a jednocześnie zdecydowanie skłaniająca do przemyśleń. Opisy Paryża widzianego oczami Orwella stanowią ciekawy kontrast wobec wizji miasta przedstawianej przez paryską bohemę lat 20. XX wieku. Jak trafnie podsumował mój partner – jeśli Hemingway żył w biedzie, to Orwell zdecydowanie walczył o przetrwanie.
Naprawdę wspaniała i godna polecenia książka. Napisana ładnym, przystępnym językiem, miejscami zabawna, a jednocześnie zdecydowanie skłaniająca do przemyśleń. Opisy Paryża widzianego oczami Orwella stanowią ciekawy kontrast wobec wizji miasta przedstawianej przez paryską bohemę lat 20. XX wieku. Jak trafnie podsumował mój partner – jeśli Hemingway żył w biedzie, to Orwell...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która we wspaniały sposób świadczy zarówno o wrażliwości, jak i twardości autora. Sposobu napisania tego bym się nie czepiał. Po takich przygodach miał prawo opisać to wszystko dowolnym językiem. Skoro to jest w obiegu od tylu lat, to język jest w porządku. Książka na pewno zmienia spojrzenie na problem bezdomności i biedy. Tyle lat minęło, inny kraj, inne czasy, a wiele rzeczy wciąż jest podobnych. Chyba najważniejsze, żeby czytali to politycy.
Książka, która we wspaniały sposób świadczy zarówno o wrażliwości, jak i twardości autora. Sposobu napisania tego bym się nie czepiał. Po takich przygodach miał prawo opisać to wszystko dowolnym językiem. Skoro to jest w obiegu od tylu lat, to język jest w porządku. Książka na pewno zmienia spojrzenie na problem bezdomności i biedy. Tyle lat minęło, inny kraj, inne czasy, a...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lekko opisane ciężkie życie, w którym brak głębszych wartości - liczy się jedynie przetrwanie. Nie znalazłam tam zbyt wielu odkrywczych rzeczy, ale sposób kreacji świata, opowiadanie przeróżnych własnych, jak i cudzych historii wciągnął mnie i dobrze spędziłam czas.
Bardzo lekko opisane ciężkie życie, w którym brak głębszych wartości - liczy się jedynie przetrwanie. Nie znalazłam tam zbyt wielu odkrywczych rzeczy, ale sposób kreacji świata, opowiadanie przeróżnych własnych, jak i cudzych historii wciągnął mnie i dobrze spędziłam czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOrwell jest socjalistą - humanistą, jego przekonania biorą się z zainteresowania człowiekiem i żywego sumienia.
Jego esej pod względem opisowym ma wartość głównie historyczną (nieoczywiste kroniki przedwojennych Paryża i Londynu), ale jest w nim również wiele ponadczasowych refleksji o ubóstwie w kapitalistycznej kulturze i ciemnych stronach chrześcijańskiej dobroczynności.
Czyta się go z podekscytowaniem tym socjologicznym zmysłem - przemyślenia i konkluzje, do których akademicy dochodzą drogą obszernych lektur i eksperymentów społecznych, jemu przychodzą z dużą swobodą - obdarowany jest błyskotliwą inteligencją i wyjątkową wyobraźnią społeczną.
Aż chciałoby się żeby czytano takie głosy jak jego powszechnie, na pewno większy to impuls do społecznej solidarności niż niejedno chrześcijańskie kazanie.
Orwell jest socjalistą - humanistą, jego przekonania biorą się z zainteresowania człowiekiem i żywego sumienia.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJego esej pod względem opisowym ma wartość głównie historyczną (nieoczywiste kroniki przedwojennych Paryża i Londynu), ale jest w nim również wiele ponadczasowych refleksji o ubóstwie w kapitalistycznej kulturze i ciemnych stronach chrześcijańskiej...
Bardzo fajna w czytaniu książka, która opisuje życie głównego bohatera urodzonego po to, żeby zostać podróżnikiem i kursować pomiędzy Paryżem a Londynem - czyli dwoma największymi metropoliami europejskimi. Wszystko jest w niej opisane, zwyczaje Francuzów i Anglików, wybornych hotelach, kuchniach, że ta druga nacja musi codziennie o 17:00 wypić herbatę, że pierwsza nacja musi jeść często żabie udka, ślimaki i tym podobne smakołyki, za którymi Polacy wcale by się nie obejrzeli. Akcja dzieje się w dwudziestoleciu międzywojennym - George Orwell udowodnił w ciągu swojego niezbyt długiego żywota, że jest wszechstronnym obserwatorem rzeczywistości i jednym z najbardziej utalentowanych pisarzy wszechczasów.
Bardzo fajna w czytaniu książka, która opisuje życie głównego bohatera urodzonego po to, żeby zostać podróżnikiem i kursować pomiędzy Paryżem a Londynem - czyli dwoma największymi metropoliami europejskimi. Wszystko jest w niej opisane, zwyczaje Francuzów i Anglików, wybornych hotelach, kuchniach, że ta druga nacja musi codziennie o 17:00 wypić herbatę, że pierwsza nacja...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOrwell nieokrzesany i nieopierzony. Tak opisuje swoje życie w nędzy (zwłaszcza w paryskich fragmentach), że nabiera się ochoty rozdania wszystkiego, co się ma i ruszenia do Paryża. Jednocześnie - wprost opisuje swoje fatalne warunki bytowe, oszustwa, poczucie upokorzenia. Ciężko więc zarzucać gloryfikację.
Orwell nieokrzesany i nieopierzony. Tak opisuje swoje życie w nędzy (zwłaszcza w paryskich fragmentach), że nabiera się ochoty rozdania wszystkiego, co się ma i ruszenia do Paryża. Jednocześnie - wprost opisuje swoje fatalne warunki bytowe, oszustwa, poczucie upokorzenia. Ciężko więc zarzucać gloryfikację.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka pokazuje bardzo ciekawe mankamenty życia w skrajnej biedzie. Przyjemny tytuł na 2 wieczory.
Książka pokazuje bardzo ciekawe mankamenty życia w skrajnej biedzie. Przyjemny tytuł na 2 wieczory.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParyż - ciężka praca w horrendalnych warunkach 18 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu.
Londyn - autor zgłębia życie włóczęgi.
Nie jest to specjalnie wybitna książka, ale na pewno w zakresie spraw które porusza wartościowa.
Wydaje mi się jednak, że można to odnieść i do naszego podwórka.
Przecież i w Polsce są/były firmy, które wymagają pracy do 16 godzin dziennie 6 dni w tygodniu, a w niedzielę tylko 12. Głównie od obcokrajowców. I nawet jeśli część z nich robi to dobrowolnie (bo nie mają nic innego do zaoferowania), to pozostali mogą się czuć lub czują się jak niewolnicy.
ZUSowi nie zgadzało się w papierach i były/są procesy.
Kwestią powiązaną są więc elementy handlu ludźmi.
No i też prania pieniędzy przez firmy słupy na fikcyjne umowy zlecenia - za nadgodziny.
W niektórych z dużych zakładów pracy zjawisko stalkingu czy mobbingu jest czymś tak normalnym jak oddychanie, a czasem przeradza się wręcz w formę gang-stalkingu.
Tak, że patologie były i są.
Paryż - ciężka praca w horrendalnych warunkach 18 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLondyn - autor zgłębia życie włóczęgi.
Nie jest to specjalnie wybitna książka, ale na pewno w zakresie spraw które porusza wartościowa.
Wydaje mi się jednak, że można to odnieść i do naszego podwórka.
Przecież i w Polsce są/były firmy, które wymagają pracy do 16 godzin dziennie 6 dni w...
Po skończeniu tejże lektury nasuną mi się jakże przewrotny wniosek iż bieda plus brak dachu nad głową równa się wielką przygoda.
Sposób w jaki opisał to Orwell i jego niezwykle lekkie pióro jest fascynujące! Natchnął mnie takim optymizmem, że czuję się w moim 28 metrowym mieszkaniu jak król życia.
Po skończeniu tejże lektury nasuną mi się jakże przewrotny wniosek iż bieda plus brak dachu nad głową równa się wielką przygoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSposób w jaki opisał to Orwell i jego niezwykle lekkie pióro jest fascynujące! Natchnął mnie takim optymizmem, że czuję się w moim 28 metrowym mieszkaniu jak król życia.