Obszerne kompendium na temat wielkiej wojny na terenach Europy środkowo wschodniej. Ukazuje problem w szerokim spektrum zarówno militarnym, politycznym jak i społecznym.
Obszerne kompendium na temat wielkiej wojny na terenach Europy środkowo wschodniej. Ukazuje problem w szerokim spektrum zarówno militarnym, politycznym jak i społecznym.
Absolutnie rewelacyjna książka, która znakomicie przybliża ten nieco zapomniany konflikt. Zapomniany to może złe stwierdzenie, raczej przykryty następnymi wydarzeniami lat 1939-1945. Mimo że to PWS była wydarzeniem decydującym, bo być może gdyby jeszcze jedno pokolenie żyliśmy jako Polacy w różnych systemach to mielibyśmy o wiele większy problem z odbudową kraju jako unitarnego.
Autorzy znakomicie kreślą szeroką pespektywę, całość zasadnie dzielą na dwie główne części (Imperia i narody) ukazując jak każdy ten konflikt wpływał na naszą część Europy.
Tak, bo nie jest to kolejna książką o "Wielkiej Wojnie", co właśnie jej recepcji i wpływu na Europę Środkową, Wschodnią i Południową. Czyli jak to Autorzy zauważają, wojny Pigmejów - niemniej zażartych niż te gigantów.
Są tu i wątki wojskowe, polityczne ale na de wszystko społeczne, wszystko się jednak przeplata a Autorzy nie dociążają przesadnie żadnego z aspektów.
Jest to też trochę odtrutka na nasze przekonanie jak to naród cały bez sporów politycznych jednoczył się w budowie kraju - no odbudowy kraju chcieli prawie wszyscy (Bo Komuniści już niekoniecznie) ale już definicja jakim krajem miała Polska być, sprawiała że konfliktów było co niemiara. Co niemiara było polityki, sporów i wewnętrznej walki. To nie o to chodzi by teraz się samobiczować, co raczej po prostu nie idealizować przeszłości bo POMIMO konfliktów wielka praca poniekąd się udała.
Pozostawiam refleksji.
Absolutnie rewelacyjna książka, która znakomicie przybliża ten nieco zapomniany konflikt. Zapomniany to może złe stwierdzenie, raczej przykryty następnymi wydarzeniami lat 1939-1945. Mimo że to PWS była wydarzeniem decydującym, bo być może gdyby jeszcze jedno pokolenie żyliśmy jako Polacy w różnych systemach to mielibyśmy o wiele większy problem z odbudową kraju jako...
I wojna światowa niesłusznie pozostaje u nas w cieniu 11 listopada i odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorzy postanowili potraktować ten okres holistycznie, rozszerzając ramy wydarzeń o dwie wojny bałkańskie i "wojny wszystkich ze wszystkimi" po zakończeniu walk na obu frontach Wielkiej Wojny, jednocześnie ograniczając geograficznie ramy do umownej Europy Środkowo-Wschodniej i Bałkanów. Dzięki temu w bardzo czytelny sposób udało im się sprecyzować punkt zwrotny, kiedy wojna przeszła z konfliktu imperiów w konflikt narodów.
Mimo, że tematem przewodnim jest wojna to praca ma rys socjologiczno-kulturalny, militaria to co najwyżej drugi plan. Opis działań wojennych czy przesuwającego się frontu jest raptem muśnięty. W miejsce kierunków natarcia armii otrzymujemy szerokie spojrzenie na życie codziennie, wydarzenia za frontem (tzw. Hinterland), przemiany społeczno-obyczajowe (równouprawnienie kobiet, strajki robotników), prawodawstwo oraz politykę w wydaniu imperialnym i prowincjonalnym. Całość okraszona jest licznymi cytatami ze wspomnień i wydawanych wówczas gazet i książek.
Autorzy do poszczególnych zagadnień podeszli problemowo, a nie chronologicznie.
Według mnie to dobry wybór, bo uchwycenie niektórych wydarzeń jak lawina powstawania przeróżnych komitetów narodowych w byłych państwach centralnych albo chaosu poszczególnych konfliktów lokalnych po 1918 roku w ujęciu chronologicznym byłoby karkołomne. A tak dostajemy przejrzysty wykład.
Styl pisarski mogę określić jako akademicki ze wstawkami gawędziarskimi. Przy takiej objętości tematów suchy język zanudziłby czytelników, a jak podkreślają autorzy książka jest skierowana do czytelnika amatorskiego, nie koniecznie zgłębiającego Wielką Wojnę.
Zdecydowanie mogę ją polecić zarówno początkującym jak i zaawansowanym w studiach nad Wielką Wojną.
I wojna światowa niesłusznie pozostaje u nas w cieniu 11 listopada i odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorzy postanowili potraktować ten okres holistycznie, rozszerzając ramy wydarzeń o dwie wojny bałkańskie i "wojny wszystkich ze wszystkimi" po zakończeniu walk na obu frontach Wielkiej Wojny, jednocześnie ograniczając geograficznie ramy do umownej Europy...
Mam problem z tą książką. Z jednej strony kompendium wiedzy o I wojnie światowej - ilość rzeczy o których opisywali autorzy wręcz przytłacza. Z drugiej jednak, jest rozwleczona, nie uświadczymy tam konkretnej rekonstrukcji wydarzeń IWŚ od początku do końca. Według mnie, Autorzy za bardzo skupili się na aspekcie społecznym, nie przedstawiając z drugiej strony wyraźnie sytuacji na froncie. Przykładem może być opisanie kampanii bolszewickiej na Polskę i Zachód opisaną dosłownie na kilku stronach. Ale być może ja nie zrozumiałem konceptu książki. Mimo wszystko warto było ją przeczytać
Mam problem z tą książką. Z jednej strony kompendium wiedzy o I wojnie światowej - ilość rzeczy o których opisywali autorzy wręcz przytłacza. Z drugiej jednak, jest rozwleczona, nie uświadczymy tam konkretnej rekonstrukcji wydarzeń IWŚ od początku do końca. Według mnie, Autorzy za bardzo skupili się na aspekcie społecznym, nie przedstawiając z drugiej strony wyraźnie...
Kolos! Książka na dłuuugie wieczory. Na szczęście napisana w raczej gawędziarskim niż w akademickim stylu. Powala rozmachem - traktuje o wydarzeniach, które rozgrywały się od Finlandii po Grecję, od pierwszej wojny bałkańskiej do połowy lat 20-tych XX wieku. Nie należy więc szufladkować jej jako pozycji o I wojnie światowej, choć oczywiście ta zajmuje tutaj gros miejsca. Pomimo tego, że to praca polskich autorów to “naszą wojnę” z tytułu należy traktować jako wspólne doświadczenie mnogich narodowości zamieszkujących środkową Europę, państwa bałtyckie, Finlandię, Rosję, Ukrainę, Białoruś i Bałkany. Sprawy polskie zajmują tu oczywiście dużo miejsca, choćby z tego powodu, że największe batalie toczono na ziemiach polskich lub w przeszłości należących do przedrozbiorowej Rzeczpospolitej. Widać, że autorzy dużo wysiłku włożyli w możliwie bezstronne zrelacjonowanie wydarzeń, więc podczas lektury łatwo albo rozstać się z wyobrażeniami rodem z podręczników do szkoły podstawowej albo zacietrzewić się, obrazić i rzucić książkę w kąt. Oj, nie wychodzimy na świętoszków, podobnie zresztą jak i inne opisywane nacje. Wszyscy otoczeni byli przez wrogów a sojusze zawiązywano w zaskakujących i czasem przelotnych konfiguracjach. Autorzy drobiazgowo ale zarazem przystępnie przedstawiają polityczne, gospodarcze i społeczne tło trwających dekadę walk i tematy te zajmują tu więcej miejsca niż działania militarne. O wielu opisanych rzeczach nie wiedziałem lub miałem niewielkie pojęcie. W ogóle ten okres wydaje się “wymazany” z pamięci naszego społeczeństwa a popularna narracja na jego temat jest bardzo spłycona. Czytamy więc w "Naszej wojnie" o gigantycznych stratach ludzkich i materialnych, okupacji, kontrybucjach, niezliczonych przemarszach wojsk, milionach uchodźców, rzeziach i pogromach, głodzie, epidemiach, buntach, rewolucjach, grabieżach i kryzysach gospodarczych. Jeśli Verdun i Somma były miejscem dramatu to jak opisać to, czego doświadczyła nasza część kontynentu w “naszej wojnie”? Chociaż od momentu upadku imperiów przybrała ona dość prymitywny charakter, to w wymiarze ludzkim o wiele bardziej przypominała już IIWŚ, niż to co działo się w okopach Wielkiej Wojny na Zachodzie.
Niestety za istotną wadę mojego wydania (drugie, jednotomowe) uważam nieliczne i fatalne mapy, które w założeniu miały ułatwić zrozumienie polityczno-militarnego chaosu ale w praktyce nie są w stanie rozjaśnić niczego. Są czarno-białe a raczej szaro-szare. Np. w mapie znajdującej się na samym końcu książki, przedstawiającej zasięgi aspiracji nacjonalistów poszczególnych nacji wykorzystano ...19 odcieni szarości. Ponadto w jednotomowym wydaniu, liczącym blisko 900 stron, druk jest dosyć mały, druk w tzw. “kapsułach” jeszcze mniejszy a druk cytatów przywoływanych w kapsułach …jeszcze mniejszy, dla mnie na granicy komfortu czytania. Biorąc pod uwagę, że zdjęć jest niewiele i nie są one zbyt dobrej jakości to równie dobrze można książkę przyswoić w formie ebooka. Jednak to wszystko to tylko kwestie “techniczne”, które w niczym nie umniejszają tej monumentalnej pracy. Świetna książka, lektura obowiązkowa przywracająca ludzkiej pamięci zapomniane wydarzenia i dramaty, uświadamiająca, demitologizująca, przede wszystkim zwyczajnie bardzo dobrze napisana i wciągająca.
Kolos! Książka na dłuuugie wieczory. Na szczęście napisana w raczej gawędziarskim niż w akademickim stylu. Powala rozmachem - traktuje o wydarzeniach, które rozgrywały się od Finlandii po Grecję, od pierwszej wojny bałkańskiej do połowy lat 20-tych XX wieku. Nie należy więc szufladkować jej jako pozycji o I wojnie światowej, choć oczywiście ta zajmuje tutaj gros miejsca....
Historia I Wojny Światowej na "naszym podwórku", czyli co się działo na Wschodzie i dlaczego tak mało się o tym uczy. Ogromny plus za skupienie się na dziejach społeczeństw uwikłanych w konflikt zbrojny niejako wbrew własnej woli. Na pierwszy rzut oka temat może się wydawać suchy i przeznaczony dla specjalistów, jednak gawędziarska forma, w jakiej wszystkie fakty i wydarzenia zostały w niej przedstawione, sprawa że książkę czyta się równie dobrze jak niejedną powieść wojenną.
Gorąco polecam!
Historia I Wojny Światowej na "naszym podwórku", czyli co się działo na Wschodzie i dlaczego tak mało się o tym uczy. Ogromny plus za skupienie się na dziejach społeczeństw uwikłanych w konflikt zbrojny niejako wbrew własnej woli. Na pierwszy rzut oka temat może się wydawać suchy i przeznaczony dla specjalistów, jednak gawędziarska forma, w jakiej wszystkie fakty i...
Skusiłem się na punkt wyjścia tej książki: opowiedzmy historię Wielkiej Wojny na Wschodzie, bo to trochę zapomniana historia. Z jednej strony na zachodzie, bo tam jest tylko ważne to co się tam działo. Ale też na wschodzie, bo wspomnienie wojny zostało "przykryte" powstawaniem nowych państw, odzyskiwaniem/uzyskiwaniem niepodległości, rewolucjami itp.
Punkt wyścia niezły i książka długa, siłą rzeczy zawiera ciekawe elementy, o których nie wiedziałem lub spostrzeżenia, które mi umykały wcześniej.
Ale to na tyle pozytywów. Perspektywa jest niemiecko-uniwersalistyczna, nie na darmo autorzy wspominają dyskusje w Niemczech jako źródło pomysłów na książkę a i nie przypadkiem niemieckie recenzje podkreślają ożywczy z ich punktu widzenia brak polskiej perspektywy ("nacjonalistycznej" naturalnie). To jest słabe.
Kwestia gustu, ale język też niespecjalny. Ma być lekki i czasem dowcipny, ale dowcip jest w nieznośnym stylu "ludzi rozumnych". Za bardzo trąci produkcją a la Gazeta Wyborcza. Z "błyskotliwymi" sformułowaniami typu "buk, honor, ojczyzna" (chodzi o drzewo). Albo uwagi w kontekście katastrofy lotniczej Rastislava Štefanika ("kapsuła" o tym się nazywa "zniebozstąpienie") "wszak ludzi, którzy nie wierzą w wypadki lotnicze, nie brak, nie tylko na Słowacji". Łał, jakie błyskotliwe. W sam raz dla młodych wykształconych z wielkich miast. Słabe, słabe. A im bliżej końca jest bardziej irytująco.
W takiej książce ważne są mapy. Tzn. byłyby ważne gdyby były dobre, a niestety nie są. Bardzo zgrubne, ciężko coś z nich wyciągnąć, czarno-białe. Też nie pomaga.
Resumując: nie mogę dać więcej niż 5 gwiazdek, ale mniej niż 5 się też nie należy, gdyż jednak dużo wiadomości jest zebranych i jednak do końca doczytałem.
Skusiłem się na punkt wyjścia tej książki: opowiedzmy historię Wielkiej Wojny na Wschodzie, bo to trochę zapomniana historia. Z jednej strony na zachodzie, bo tam jest tylko ważne to co się tam działo. Ale też na wschodzie, bo wspomnienie wojny zostało "przykryte" powstawaniem nowych państw, odzyskiwaniem/uzyskiwaniem niepodległości, rewolucjami itp.
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o froncie wschodnim, ale baliście się zapytać. Zdecydowanie bardziej pod względem społeczno politycznym niż militarnym.
Nie ma lepszej pozycji, która by opisywała zakres szaleństwa w centralnej i wschodniej europie od początku końca wielkich imperiów do konkluzji walk narodowowyzwoleńczych lat 20tych.
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o froncie wschodnim, ale baliście się zapytać. Zdecydowanie bardziej pod względem społeczno politycznym niż militarnym.
Nie ma lepszej pozycji, która by opisywała zakres szaleństwa w centralnej i wschodniej europie od początku końca wielkich imperiów do konkluzji walk narodowowyzwoleńczych lat 20tych.
To świetne dzieło poświęcone ważnemu zagadnieniu historycznemu o którym często się zapomina a już zwłaszcza zapomina się o tym w Polsce choć ten temat dotyczy Polski w dużym stopniu. W czasie pierwszej wojny światowej na naszych ziemiach miały bowiem miejsce olbrzymie zmagania militarne z udziałem wojsk carskiej Rosji, Austro-Węgier i cesarskich Niemiec. Choć wydarzenia te są dobrze udokumentowane i miały miejsce stosunkowo niedawno, w polskiej pamięci historycznej zdarzenia te zdają się zupełnie nie istnieć (Choć na ziemiach polskich w czasie pierwszej wojny światowej doszło do ogromnych zniszczeń i wielka liczba Polaków poległa służąc w imperialnych mundurach) Dobrze więc że to zagadnienie zostało opisane w tym dziele. Praca ta opisuje również życie codzienne cywilów podczas wojny.
To świetne dzieło poświęcone ważnemu zagadnieniu historycznemu o którym często się zapomina a już zwłaszcza zapomina się o tym w Polsce choć ten temat dotyczy Polski w dużym stopniu. W czasie pierwszej wojny światowej na naszych ziemiach miały bowiem miejsce olbrzymie zmagania militarne z udziałem wojsk carskiej Rosji, Austro-Węgier i cesarskich Niemiec. Choć wydarzenia te...
Nigdy wcześniej nie czytałem książki historycznej, tak obszernie opisującej zagadnienie I wojny światowej.
W tej książce nie znajdziemy chronologicznych opisów bitew frontów I WŚ. Od wstępu mamy zapowiedziane, że będziemy na potrzeby omawianego tematu skakać po linii czasu, tak by to dane zagadnienie, a nie chronologia, było w centrum uwagi.
"Nasza Wojna" zajęła mi sporo czasu. Nie jest to opowieść fabularna, którą możemy "zjeść" w jeden wieczór. Mamy w jednej książce dwa tomy, z których każdy ma trzy części, a każda z tych części ma trzy obszerne rozdziały. Wszystkie z nich zajmują się wydarzeniami dziejącymi się nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej, od Finlandii, po Grecję.
Jestem naprawdę pod wrażeniem pokazania wszystkich wydarzeń sprzed 1914, oraz po 1918, które doprowadziły do diametralnych zmian w życiu ludzi oraz które koniec końców doprowadziły do II wojny światowej.
To co mi się najbardziej podoba, to pokazanie, że historia nie jest czarno-biała, że każdy ma swoje racje, które na wielu płaszczyznach mogą być ze sobą sprzeczne. Ale jakoś jednak wszyscy musimy żyć obok siebie.
Niesmowite dzieło, które zmienia obraz świata.
Nigdy wcześniej nie czytałem książki historycznej, tak obszernie opisującej zagadnienie I wojny światowej.
W tej książce nie znajdziemy chronologicznych opisów bitew frontów I WŚ. Od wstępu mamy zapowiedziane, że będziemy na potrzeby omawianego tematu skakać po linii czasu, tak by to dane zagadnienie, a nie chronologia, było w centrum uwagi.
"Nasza Wojna" zajęła mi sporo...
🔴 „W 1917 roku nikt już nie mógł mieć wątpliwości, że tocząca się wojna jest naprawdę światowa. Jednocześnie dla dotkniętych nią społeczeństw przestała być chwilową anomalią. Wiele związanych z nią zjawisk nabrało cech trwałości. Racjonowanie żywności, ersatze, wydłużone godziny pracy w fabrykach zatrudniających kobiety i dzieci, kilometrowe kolejki, głód – wszystkie te zjawiska wrosły w codzienności Hinterlandu. Nowa normalności wymagała ustalenia nowej hierarchii społecznej, wyznaczenie grup uprzywilejowanych i upośledzonych” (s.618)
✅I wojna światowa, wyraźnie pozostaje w cieniu jeszcze bardziej krwawego i przerażającego konfliktu z lat 1939-1945. Pytanie tylko, czy słusznie? Wojna, która wybuchła w 1914 r., drastycznie przekształciła dotychczasowy status quo, wpłynęła na życie milionów ludzi i nie bez przyczyny może być śmiało nazywana „naszą wojną”. Naszą, czyli jaką?
✅ Przyznaje, że przystępując do lektury książki profesorów Włodzimierza Borodzieja i Macieja Górnego, zastanawiałem się nad znaczeniem tytułu ich publikacji. Początkowo myślałem, że tytuł nawiązuje do tego, że I wojna światowa miała niezwykle istotny wpływ na odzyskanie przez Polskę (jak i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej) niepodległości. Autorzy tak tytułując swoją publikację, chcieli zwrócić szczególną uwagę na konflikt, który w polskiej pamięci historycznej jest niesłusznie zapomniany i może być nazywany „naszą wojną”, w której brało udział tysiące Polaków.
✅ Im więcej jednak zagłębiałem się w niezwykle ciekawą treść książki, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że tytuł ma nieco inne znaczenie. Autorzy chcieli pokazać, że wydarzenia z lat 1912-1923, dotykały każdą grupą społeczną. Wojna nie toczyła się gdzieś daleko, na polach odległych bitew. Prędzej czy później jej skutki odczuł każdy z mieszkańców Starego Kontynentu, a w szczególności narody zamieszkujące Europę Środkowo-Wschodnią. Wojna docierała w postaci zbliżającego się frontu, poprzez braki w zaopatrzeniu i permanentny głód, dziesiątkujące choroby i zarazy, gwałty i rozboje czy mniej lub bardziej krwawe prześladowania określonych grup etnicznych. Tym samym I wojna światowa, nie była „ich” – czyli kogoś obcego – konfliktem, ale „naszą wojną”, która odcisnęła swoje mniej lub bardziej bolesne piętno na każdym człowieku, któremu przyszło żyć w latach 1912-1923.
🔴„Wszystkie te przejawy oswajania frontowej rzeczywistości były zwalczane przez dowództwo. Wydawano zakazy handlu i kontaktów z wrogiem, nie bardzo jednak skutecznie. Po prostu dłuższy pobyt we względnym spokoju sprawiał, że żołnierze przestawali widzieć wroga w sąsiadach z drugiej strony. Na dłuższą metę najskuteczniejszym środkiem utrzymania dyscypliny i mobilizacji okazywał się ofensywa. W ten sposób zwolennikom agresywnej taktyki przybył kolejny argument: utrzymanie wojska w ciągłym ruchu jest konieczne nie tylko ze względy na uchwycenie inicjatywy, lecz również aby zachować dyscyplinę w szeregach” (s.116-117)
✅ Lektura książki Borodzieja i Górnego, uświadamia jak bardzo I wojnę światową, postrzegamy z perspektywy frontu zachodniego. Wydarzenia, które działy się w tym samym czasie na wschodzie i południu Europy, pozostają wyraźnie w cieniu w wielkich bitew pod Marną, Verdun czy Sommą. Poza tym postrzegamy ten konflikt głównie jako starcie żołnierzy, w których cywile właściwie zupełnie nie biorą udziału. Ukazanie wojny z perspektywy cywila – czy to mieszkańca wsi na Wołyniu, piekarza z Bukaresztu, urzędnika z Kijowa, pielęgniarki z Rygi itp. – którą konsekwentnie przedstawiają w swojej pracy autorzy, pokazuje jak bardzo złożony był to konflikt, w którym ścierały się ze sobą przeróżne ideologie, stereotypy i moralnie pozytywne jak i negatywne postawy wobec drugiego człowieka.
✅W tle rozgrywają się wielkie wydarzenia historyczne – milionowe starcia żołnierzy, działania dyplomatyczne w zaciszu gabinetów „wielkich tego świata”, czy tworzenie się nowych państw na mapie świata. Autorom udało się tak poprowadzić swoją narrację, aby płynnie przechodzić od ogółu do szczegółu. Te ostatnie są dodatkowo wyróżniane w postaci „kapsułek” tematycznych dotyczących m.in. walki z grypą hiszpanką, kartek żywnościowych czy rzezi Ormian. Tekst uzupełniają dodatkowo liczne mapy oraz interesujący materiał ilustracyjny, obejmujący archiwalne fotografie, plakaty propagandowe czy wycinki z ówczesnej prasy.
✅ „Nasza Wojna”, która ukazuje się po raz pierwszy w postaci jednego tomu (tom I noszący tytuł „Imperia 1912-1916” został opublikowany w 2014 r. natomiast druga część „Narody. 1917-1923” w 2018 r.) to książka, która – nie będę ukrywał – przypadła mi bardzo do gustu. Niezwykle podobało mi się tak szerokie spojrzenie autorów na złożoność globalnego konfliktu, który odmienił losy milionów ludzi. Jednocześnie, czytając o tym co wydarzyło się ponad 100 lat temu, czytelnik odczuwa w pewnym momencie świadomość, że niektóre demony przeszłości nie zniknęły, ale wciąż pozostają wciąż „żywe” i mogą niespodziewanie uaktywnić się w kolejnej – niestety – „naszej wojnie”.
🔴 „Tymczasem w czasie Wielkiej Wojny nikt jeszcze nie uginał się pod nadmiarem natrętnej informacji. Państwo nie musiało bynajmniej narzucać się ze swoją wersją wydarzeń wojennych. Ludzie pragnęli nowin i gotowi byli przyjmować je w każdej postaci, również przetworzonej przez rządowych propagandystów. Władzie cywilne, a tym bardziej wojskowe, dopiero z opóźnieniem dostosowały się do nowej sytuacji. To popyt na informację był pierwszy, i to on wymusił powstanie nowoczesnej polityki informacyjnej państwa” (s.223-224)
🔴 „W 1917 roku nikt już nie mógł mieć wątpliwości, że tocząca się wojna jest naprawdę światowa. Jednocześnie dla dotkniętych nią społeczeństw przestała być chwilową anomalią. Wiele związanych z nią zjawisk nabrało cech trwałości. Racjonowanie żywności, ersatze, wydłużone godziny pracy w fabrykach zatrudniających kobiety i dzieci, kilometrowe kolejki, głód – wszystkie te...
Obszerne kompendium na temat wielkiej wojny na terenach Europy środkowo wschodniej. Ukazuje problem w szerokim spektrum zarówno militarnym, politycznym jak i społecznym.
Obszerne kompendium na temat wielkiej wojny na terenach Europy środkowo wschodniej. Ukazuje problem w szerokim spektrum zarówno militarnym, politycznym jak i społecznym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPotężna pozycja historyczna. Napisana lekkim językiem dostarcza wielu mało znanych faktów i wydarzeń, zwłaszcza na naszym "podwórku".
Potężna pozycja historyczna. Napisana lekkim językiem dostarcza wielu mało znanych faktów i wydarzeń, zwłaszcza na naszym "podwórku".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie rewelacyjna książka, która znakomicie przybliża ten nieco zapomniany konflikt. Zapomniany to może złe stwierdzenie, raczej przykryty następnymi wydarzeniami lat 1939-1945. Mimo że to PWS była wydarzeniem decydującym, bo być może gdyby jeszcze jedno pokolenie żyliśmy jako Polacy w różnych systemach to mielibyśmy o wiele większy problem z odbudową kraju jako unitarnego.
Autorzy znakomicie kreślą szeroką pespektywę, całość zasadnie dzielą na dwie główne części (Imperia i narody) ukazując jak każdy ten konflikt wpływał na naszą część Europy.
Tak, bo nie jest to kolejna książką o "Wielkiej Wojnie", co właśnie jej recepcji i wpływu na Europę Środkową, Wschodnią i Południową. Czyli jak to Autorzy zauważają, wojny Pigmejów - niemniej zażartych niż te gigantów.
Są tu i wątki wojskowe, polityczne ale na de wszystko społeczne, wszystko się jednak przeplata a Autorzy nie dociążają przesadnie żadnego z aspektów.
Jest to też trochę odtrutka na nasze przekonanie jak to naród cały bez sporów politycznych jednoczył się w budowie kraju - no odbudowy kraju chcieli prawie wszyscy (Bo Komuniści już niekoniecznie) ale już definicja jakim krajem miała Polska być, sprawiała że konfliktów było co niemiara. Co niemiara było polityki, sporów i wewnętrznej walki. To nie o to chodzi by teraz się samobiczować, co raczej po prostu nie idealizować przeszłości bo POMIMO konfliktów wielka praca poniekąd się udała.
Pozostawiam refleksji.
Absolutnie rewelacyjna książka, która znakomicie przybliża ten nieco zapomniany konflikt. Zapomniany to może złe stwierdzenie, raczej przykryty następnymi wydarzeniami lat 1939-1945. Mimo że to PWS była wydarzeniem decydującym, bo być może gdyby jeszcze jedno pokolenie żyliśmy jako Polacy w różnych systemach to mielibyśmy o wiele większy problem z odbudową kraju jako...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo dobra, ciekawa i opisująca bardzo ciekawy temat.
Jedynym minusem jest przedstawianie całości z pozycji zakompleksionych wschodnioeuropejczyków.
Książka bardzo dobra, ciekawa i opisująca bardzo ciekawy temat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedynym minusem jest przedstawianie całości z pozycji zakompleksionych wschodnioeuropejczyków.
Świetna ksiazka do tego udało mi się ją kupić w biedronce za 10 zł
Świetna ksiazka do tego udało mi się ją kupić w biedronce za 10 zł
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI wojna światowa niesłusznie pozostaje u nas w cieniu 11 listopada i odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorzy postanowili potraktować ten okres holistycznie, rozszerzając ramy wydarzeń o dwie wojny bałkańskie i "wojny wszystkich ze wszystkimi" po zakończeniu walk na obu frontach Wielkiej Wojny, jednocześnie ograniczając geograficznie ramy do umownej Europy Środkowo-Wschodniej i Bałkanów. Dzięki temu w bardzo czytelny sposób udało im się sprecyzować punkt zwrotny, kiedy wojna przeszła z konfliktu imperiów w konflikt narodów.
Mimo, że tematem przewodnim jest wojna to praca ma rys socjologiczno-kulturalny, militaria to co najwyżej drugi plan. Opis działań wojennych czy przesuwającego się frontu jest raptem muśnięty. W miejsce kierunków natarcia armii otrzymujemy szerokie spojrzenie na życie codziennie, wydarzenia za frontem (tzw. Hinterland), przemiany społeczno-obyczajowe (równouprawnienie kobiet, strajki robotników), prawodawstwo oraz politykę w wydaniu imperialnym i prowincjonalnym. Całość okraszona jest licznymi cytatami ze wspomnień i wydawanych wówczas gazet i książek.
Autorzy do poszczególnych zagadnień podeszli problemowo, a nie chronologicznie.
Według mnie to dobry wybór, bo uchwycenie niektórych wydarzeń jak lawina powstawania przeróżnych komitetów narodowych w byłych państwach centralnych albo chaosu poszczególnych konfliktów lokalnych po 1918 roku w ujęciu chronologicznym byłoby karkołomne. A tak dostajemy przejrzysty wykład.
Styl pisarski mogę określić jako akademicki ze wstawkami gawędziarskimi. Przy takiej objętości tematów suchy język zanudziłby czytelników, a jak podkreślają autorzy książka jest skierowana do czytelnika amatorskiego, nie koniecznie zgłębiającego Wielką Wojnę.
Zdecydowanie mogę ją polecić zarówno początkującym jak i zaawansowanym w studiach nad Wielką Wojną.
I wojna światowa niesłusznie pozostaje u nas w cieniu 11 listopada i odzyskania przez Polskę niepodległości. Autorzy postanowili potraktować ten okres holistycznie, rozszerzając ramy wydarzeń o dwie wojny bałkańskie i "wojny wszystkich ze wszystkimi" po zakończeniu walk na obu frontach Wielkiej Wojny, jednocześnie ograniczając geograficznie ramy do umownej Europy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam problem z tą książką. Z jednej strony kompendium wiedzy o I wojnie światowej - ilość rzeczy o których opisywali autorzy wręcz przytłacza. Z drugiej jednak, jest rozwleczona, nie uświadczymy tam konkretnej rekonstrukcji wydarzeń IWŚ od początku do końca. Według mnie, Autorzy za bardzo skupili się na aspekcie społecznym, nie przedstawiając z drugiej strony wyraźnie sytuacji na froncie. Przykładem może być opisanie kampanii bolszewickiej na Polskę i Zachód opisaną dosłownie na kilku stronach. Ale być może ja nie zrozumiałem konceptu książki. Mimo wszystko warto było ją przeczytać
Mam problem z tą książką. Z jednej strony kompendium wiedzy o I wojnie światowej - ilość rzeczy o których opisywali autorzy wręcz przytłacza. Z drugiej jednak, jest rozwleczona, nie uświadczymy tam konkretnej rekonstrukcji wydarzeń IWŚ od początku do końca. Według mnie, Autorzy za bardzo skupili się na aspekcie społecznym, nie przedstawiając z drugiej strony wyraźnie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolos! Książka na dłuuugie wieczory. Na szczęście napisana w raczej gawędziarskim niż w akademickim stylu. Powala rozmachem - traktuje o wydarzeniach, które rozgrywały się od Finlandii po Grecję, od pierwszej wojny bałkańskiej do połowy lat 20-tych XX wieku. Nie należy więc szufladkować jej jako pozycji o I wojnie światowej, choć oczywiście ta zajmuje tutaj gros miejsca. Pomimo tego, że to praca polskich autorów to “naszą wojnę” z tytułu należy traktować jako wspólne doświadczenie mnogich narodowości zamieszkujących środkową Europę, państwa bałtyckie, Finlandię, Rosję, Ukrainę, Białoruś i Bałkany. Sprawy polskie zajmują tu oczywiście dużo miejsca, choćby z tego powodu, że największe batalie toczono na ziemiach polskich lub w przeszłości należących do przedrozbiorowej Rzeczpospolitej. Widać, że autorzy dużo wysiłku włożyli w możliwie bezstronne zrelacjonowanie wydarzeń, więc podczas lektury łatwo albo rozstać się z wyobrażeniami rodem z podręczników do szkoły podstawowej albo zacietrzewić się, obrazić i rzucić książkę w kąt. Oj, nie wychodzimy na świętoszków, podobnie zresztą jak i inne opisywane nacje. Wszyscy otoczeni byli przez wrogów a sojusze zawiązywano w zaskakujących i czasem przelotnych konfiguracjach. Autorzy drobiazgowo ale zarazem przystępnie przedstawiają polityczne, gospodarcze i społeczne tło trwających dekadę walk i tematy te zajmują tu więcej miejsca niż działania militarne. O wielu opisanych rzeczach nie wiedziałem lub miałem niewielkie pojęcie. W ogóle ten okres wydaje się “wymazany” z pamięci naszego społeczeństwa a popularna narracja na jego temat jest bardzo spłycona. Czytamy więc w "Naszej wojnie" o gigantycznych stratach ludzkich i materialnych, okupacji, kontrybucjach, niezliczonych przemarszach wojsk, milionach uchodźców, rzeziach i pogromach, głodzie, epidemiach, buntach, rewolucjach, grabieżach i kryzysach gospodarczych. Jeśli Verdun i Somma były miejscem dramatu to jak opisać to, czego doświadczyła nasza część kontynentu w “naszej wojnie”? Chociaż od momentu upadku imperiów przybrała ona dość prymitywny charakter, to w wymiarze ludzkim o wiele bardziej przypominała już IIWŚ, niż to co działo się w okopach Wielkiej Wojny na Zachodzie.
Niestety za istotną wadę mojego wydania (drugie, jednotomowe) uważam nieliczne i fatalne mapy, które w założeniu miały ułatwić zrozumienie polityczno-militarnego chaosu ale w praktyce nie są w stanie rozjaśnić niczego. Są czarno-białe a raczej szaro-szare. Np. w mapie znajdującej się na samym końcu książki, przedstawiającej zasięgi aspiracji nacjonalistów poszczególnych nacji wykorzystano ...19 odcieni szarości. Ponadto w jednotomowym wydaniu, liczącym blisko 900 stron, druk jest dosyć mały, druk w tzw. “kapsułach” jeszcze mniejszy a druk cytatów przywoływanych w kapsułach …jeszcze mniejszy, dla mnie na granicy komfortu czytania. Biorąc pod uwagę, że zdjęć jest niewiele i nie są one zbyt dobrej jakości to równie dobrze można książkę przyswoić w formie ebooka. Jednak to wszystko to tylko kwestie “techniczne”, które w niczym nie umniejszają tej monumentalnej pracy. Świetna książka, lektura obowiązkowa przywracająca ludzkiej pamięci zapomniane wydarzenia i dramaty, uświadamiająca, demitologizująca, przede wszystkim zwyczajnie bardzo dobrze napisana i wciągająca.
Kolos! Książka na dłuuugie wieczory. Na szczęście napisana w raczej gawędziarskim niż w akademickim stylu. Powala rozmachem - traktuje o wydarzeniach, które rozgrywały się od Finlandii po Grecję, od pierwszej wojny bałkańskiej do połowy lat 20-tych XX wieku. Nie należy więc szufladkować jej jako pozycji o I wojnie światowej, choć oczywiście ta zajmuje tutaj gros miejsca....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria I Wojny Światowej na "naszym podwórku", czyli co się działo na Wschodzie i dlaczego tak mało się o tym uczy. Ogromny plus za skupienie się na dziejach społeczeństw uwikłanych w konflikt zbrojny niejako wbrew własnej woli. Na pierwszy rzut oka temat może się wydawać suchy i przeznaczony dla specjalistów, jednak gawędziarska forma, w jakiej wszystkie fakty i wydarzenia zostały w niej przedstawione, sprawa że książkę czyta się równie dobrze jak niejedną powieść wojenną.
Gorąco polecam!
Historia I Wojny Światowej na "naszym podwórku", czyli co się działo na Wschodzie i dlaczego tak mało się o tym uczy. Ogromny plus za skupienie się na dziejach społeczeństw uwikłanych w konflikt zbrojny niejako wbrew własnej woli. Na pierwszy rzut oka temat może się wydawać suchy i przeznaczony dla specjalistów, jednak gawędziarska forma, w jakiej wszystkie fakty i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo trzeba przeczytać nie ma co komentować.
To trzeba przeczytać nie ma co komentować.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać, ciekawa historia;
Warto przeczytać, ciekawa historia;
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSkusiłem się na punkt wyjścia tej książki: opowiedzmy historię Wielkiej Wojny na Wschodzie, bo to trochę zapomniana historia. Z jednej strony na zachodzie, bo tam jest tylko ważne to co się tam działo. Ale też na wschodzie, bo wspomnienie wojny zostało "przykryte" powstawaniem nowych państw, odzyskiwaniem/uzyskiwaniem niepodległości, rewolucjami itp.
Punkt wyścia niezły i książka długa, siłą rzeczy zawiera ciekawe elementy, o których nie wiedziałem lub spostrzeżenia, które mi umykały wcześniej.
Ale to na tyle pozytywów. Perspektywa jest niemiecko-uniwersalistyczna, nie na darmo autorzy wspominają dyskusje w Niemczech jako źródło pomysłów na książkę a i nie przypadkiem niemieckie recenzje podkreślają ożywczy z ich punktu widzenia brak polskiej perspektywy ("nacjonalistycznej" naturalnie). To jest słabe.
Kwestia gustu, ale język też niespecjalny. Ma być lekki i czasem dowcipny, ale dowcip jest w nieznośnym stylu "ludzi rozumnych". Za bardzo trąci produkcją a la Gazeta Wyborcza. Z "błyskotliwymi" sformułowaniami typu "buk, honor, ojczyzna" (chodzi o drzewo). Albo uwagi w kontekście katastrofy lotniczej Rastislava Štefanika ("kapsuła" o tym się nazywa "zniebozstąpienie") "wszak ludzi, którzy nie wierzą w wypadki lotnicze, nie brak, nie tylko na Słowacji". Łał, jakie błyskotliwe. W sam raz dla młodych wykształconych z wielkich miast. Słabe, słabe. A im bliżej końca jest bardziej irytująco.
W takiej książce ważne są mapy. Tzn. byłyby ważne gdyby były dobre, a niestety nie są. Bardzo zgrubne, ciężko coś z nich wyciągnąć, czarno-białe. Też nie pomaga.
Resumując: nie mogę dać więcej niż 5 gwiazdek, ale mniej niż 5 się też nie należy, gdyż jednak dużo wiadomości jest zebranych i jednak do końca doczytałem.
Skusiłem się na punkt wyjścia tej książki: opowiedzmy historię Wielkiej Wojny na Wschodzie, bo to trochę zapomniana historia. Z jednej strony na zachodzie, bo tam jest tylko ważne to co się tam działo. Ale też na wschodzie, bo wspomnienie wojny zostało "przykryte" powstawaniem nowych państw, odzyskiwaniem/uzyskiwaniem niepodległości, rewolucjami itp.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunkt wyścia niezły i...
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o froncie wschodnim, ale baliście się zapytać. Zdecydowanie bardziej pod względem społeczno politycznym niż militarnym.
Nie ma lepszej pozycji, która by opisywała zakres szaleństwa w centralnej i wschodniej europie od początku końca wielkich imperiów do konkluzji walk narodowowyzwoleńczych lat 20tych.
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o froncie wschodnim, ale baliście się zapytać. Zdecydowanie bardziej pod względem społeczno politycznym niż militarnym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma lepszej pozycji, która by opisywała zakres szaleństwa w centralnej i wschodniej europie od początku końca wielkich imperiów do konkluzji walk narodowowyzwoleńczych lat 20tych.
To świetne dzieło poświęcone ważnemu zagadnieniu historycznemu o którym często się zapomina a już zwłaszcza zapomina się o tym w Polsce choć ten temat dotyczy Polski w dużym stopniu. W czasie pierwszej wojny światowej na naszych ziemiach miały bowiem miejsce olbrzymie zmagania militarne z udziałem wojsk carskiej Rosji, Austro-Węgier i cesarskich Niemiec. Choć wydarzenia te są dobrze udokumentowane i miały miejsce stosunkowo niedawno, w polskiej pamięci historycznej zdarzenia te zdają się zupełnie nie istnieć (Choć na ziemiach polskich w czasie pierwszej wojny światowej doszło do ogromnych zniszczeń i wielka liczba Polaków poległa służąc w imperialnych mundurach) Dobrze więc że to zagadnienie zostało opisane w tym dziele. Praca ta opisuje również życie codzienne cywilów podczas wojny.
To świetne dzieło poświęcone ważnemu zagadnieniu historycznemu o którym często się zapomina a już zwłaszcza zapomina się o tym w Polsce choć ten temat dotyczy Polski w dużym stopniu. W czasie pierwszej wojny światowej na naszych ziemiach miały bowiem miejsce olbrzymie zmagania militarne z udziałem wojsk carskiej Rosji, Austro-Węgier i cesarskich Niemiec. Choć wydarzenia te...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy wcześniej nie czytałem książki historycznej, tak obszernie opisującej zagadnienie I wojny światowej.
W tej książce nie znajdziemy chronologicznych opisów bitew frontów I WŚ. Od wstępu mamy zapowiedziane, że będziemy na potrzeby omawianego tematu skakać po linii czasu, tak by to dane zagadnienie, a nie chronologia, było w centrum uwagi.
"Nasza Wojna" zajęła mi sporo czasu. Nie jest to opowieść fabularna, którą możemy "zjeść" w jeden wieczór. Mamy w jednej książce dwa tomy, z których każdy ma trzy części, a każda z tych części ma trzy obszerne rozdziały. Wszystkie z nich zajmują się wydarzeniami dziejącymi się nie tylko w Polsce, ale w całej Europie Środkowo-Wschodniej, od Finlandii, po Grecję.
Jestem naprawdę pod wrażeniem pokazania wszystkich wydarzeń sprzed 1914, oraz po 1918, które doprowadziły do diametralnych zmian w życiu ludzi oraz które koniec końców doprowadziły do II wojny światowej.
To co mi się najbardziej podoba, to pokazanie, że historia nie jest czarno-biała, że każdy ma swoje racje, które na wielu płaszczyznach mogą być ze sobą sprzeczne. Ale jakoś jednak wszyscy musimy żyć obok siebie.
Niesmowite dzieło, które zmienia obraz świata.
Nigdy wcześniej nie czytałem książki historycznej, tak obszernie opisującej zagadnienie I wojny światowej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej książce nie znajdziemy chronologicznych opisów bitew frontów I WŚ. Od wstępu mamy zapowiedziane, że będziemy na potrzeby omawianego tematu skakać po linii czasu, tak by to dane zagadnienie, a nie chronologia, było w centrum uwagi.
"Nasza Wojna" zajęła mi sporo...
Najlepsza książka o Wielkiej Wojnie. Polecam wszystkim.
Najlepsza książka o Wielkiej Wojnie. Polecam wszystkim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita lektura! Sporo interesujących wiadomości ale przede wszystkim oryginalne spojrzenie na wojnę na naszych ziemiach.
Znakomita lektura! Sporo interesujących wiadomości ale przede wszystkim oryginalne spojrzenie na wojnę na naszych ziemiach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🔴 „W 1917 roku nikt już nie mógł mieć wątpliwości, że tocząca się wojna jest naprawdę światowa. Jednocześnie dla dotkniętych nią społeczeństw przestała być chwilową anomalią. Wiele związanych z nią zjawisk nabrało cech trwałości. Racjonowanie żywności, ersatze, wydłużone godziny pracy w fabrykach zatrudniających kobiety i dzieci, kilometrowe kolejki, głód – wszystkie te zjawiska wrosły w codzienności Hinterlandu. Nowa normalności wymagała ustalenia nowej hierarchii społecznej, wyznaczenie grup uprzywilejowanych i upośledzonych” (s.618)
✅I wojna światowa, wyraźnie pozostaje w cieniu jeszcze bardziej krwawego i przerażającego konfliktu z lat 1939-1945. Pytanie tylko, czy słusznie? Wojna, która wybuchła w 1914 r., drastycznie przekształciła dotychczasowy status quo, wpłynęła na życie milionów ludzi i nie bez przyczyny może być śmiało nazywana „naszą wojną”. Naszą, czyli jaką?
✅ Przyznaje, że przystępując do lektury książki profesorów Włodzimierza Borodzieja i Macieja Górnego, zastanawiałem się nad znaczeniem tytułu ich publikacji. Początkowo myślałem, że tytuł nawiązuje do tego, że I wojna światowa miała niezwykle istotny wpływ na odzyskanie przez Polskę (jak i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej) niepodległości. Autorzy tak tytułując swoją publikację, chcieli zwrócić szczególną uwagę na konflikt, który w polskiej pamięci historycznej jest niesłusznie zapomniany i może być nazywany „naszą wojną”, w której brało udział tysiące Polaków.
✅ Im więcej jednak zagłębiałem się w niezwykle ciekawą treść książki, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że tytuł ma nieco inne znaczenie. Autorzy chcieli pokazać, że wydarzenia z lat 1912-1923, dotykały każdą grupą społeczną. Wojna nie toczyła się gdzieś daleko, na polach odległych bitew. Prędzej czy później jej skutki odczuł każdy z mieszkańców Starego Kontynentu, a w szczególności narody zamieszkujące Europę Środkowo-Wschodnią. Wojna docierała w postaci zbliżającego się frontu, poprzez braki w zaopatrzeniu i permanentny głód, dziesiątkujące choroby i zarazy, gwałty i rozboje czy mniej lub bardziej krwawe prześladowania określonych grup etnicznych. Tym samym I wojna światowa, nie była „ich” – czyli kogoś obcego – konfliktem, ale „naszą wojną”, która odcisnęła swoje mniej lub bardziej bolesne piętno na każdym człowieku, któremu przyszło żyć w latach 1912-1923.
🔴„Wszystkie te przejawy oswajania frontowej rzeczywistości były zwalczane przez dowództwo. Wydawano zakazy handlu i kontaktów z wrogiem, nie bardzo jednak skutecznie. Po prostu dłuższy pobyt we względnym spokoju sprawiał, że żołnierze przestawali widzieć wroga w sąsiadach z drugiej strony. Na dłuższą metę najskuteczniejszym środkiem utrzymania dyscypliny i mobilizacji okazywał się ofensywa. W ten sposób zwolennikom agresywnej taktyki przybył kolejny argument: utrzymanie wojska w ciągłym ruchu jest konieczne nie tylko ze względy na uchwycenie inicjatywy, lecz również aby zachować dyscyplinę w szeregach” (s.116-117)
✅ Lektura książki Borodzieja i Górnego, uświadamia jak bardzo I wojnę światową, postrzegamy z perspektywy frontu zachodniego. Wydarzenia, które działy się w tym samym czasie na wschodzie i południu Europy, pozostają wyraźnie w cieniu w wielkich bitew pod Marną, Verdun czy Sommą. Poza tym postrzegamy ten konflikt głównie jako starcie żołnierzy, w których cywile właściwie zupełnie nie biorą udziału. Ukazanie wojny z perspektywy cywila – czy to mieszkańca wsi na Wołyniu, piekarza z Bukaresztu, urzędnika z Kijowa, pielęgniarki z Rygi itp. – którą konsekwentnie przedstawiają w swojej pracy autorzy, pokazuje jak bardzo złożony był to konflikt, w którym ścierały się ze sobą przeróżne ideologie, stereotypy i moralnie pozytywne jak i negatywne postawy wobec drugiego człowieka.
✅W tle rozgrywają się wielkie wydarzenia historyczne – milionowe starcia żołnierzy, działania dyplomatyczne w zaciszu gabinetów „wielkich tego świata”, czy tworzenie się nowych państw na mapie świata. Autorom udało się tak poprowadzić swoją narrację, aby płynnie przechodzić od ogółu do szczegółu. Te ostatnie są dodatkowo wyróżniane w postaci „kapsułek” tematycznych dotyczących m.in. walki z grypą hiszpanką, kartek żywnościowych czy rzezi Ormian. Tekst uzupełniają dodatkowo liczne mapy oraz interesujący materiał ilustracyjny, obejmujący archiwalne fotografie, plakaty propagandowe czy wycinki z ówczesnej prasy.
✅ „Nasza Wojna”, która ukazuje się po raz pierwszy w postaci jednego tomu (tom I noszący tytuł „Imperia 1912-1916” został opublikowany w 2014 r. natomiast druga część „Narody. 1917-1923” w 2018 r.) to książka, która – nie będę ukrywał – przypadła mi bardzo do gustu. Niezwykle podobało mi się tak szerokie spojrzenie autorów na złożoność globalnego konfliktu, który odmienił losy milionów ludzi. Jednocześnie, czytając o tym co wydarzyło się ponad 100 lat temu, czytelnik odczuwa w pewnym momencie świadomość, że niektóre demony przeszłości nie zniknęły, ale wciąż pozostają wciąż „żywe” i mogą niespodziewanie uaktywnić się w kolejnej – niestety – „naszej wojnie”.
🔴 „Tymczasem w czasie Wielkiej Wojny nikt jeszcze nie uginał się pod nadmiarem natrętnej informacji. Państwo nie musiało bynajmniej narzucać się ze swoją wersją wydarzeń wojennych. Ludzie pragnęli nowin i gotowi byli przyjmować je w każdej postaci, również przetworzonej przez rządowych propagandystów. Władzie cywilne, a tym bardziej wojskowe, dopiero z opóźnieniem dostosowały się do nowej sytuacji. To popyt na informację był pierwszy, i to on wymusił powstanie nowoczesnej polityki informacyjnej państwa” (s.223-224)
🔴 „W 1917 roku nikt już nie mógł mieć wątpliwości, że tocząca się wojna jest naprawdę światowa. Jednocześnie dla dotkniętych nią społeczeństw przestała być chwilową anomalią. Wiele związanych z nią zjawisk nabrało cech trwałości. Racjonowanie żywności, ersatze, wydłużone godziny pracy w fabrykach zatrudniających kobiety i dzieci, kilometrowe kolejki, głód – wszystkie te...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to