Dosyć średnia wg mnie. Żaden z bohaterów mnie do siebie nie przekonał. Najciekawsza historia Leoni i Helmuta, choć też bez fajerwerków. Męczyłam trochę tę powieść, aby przeczytać do końca. Po świetnej "Należy do mnie" spodziewałam się czegoś więcej. Nie jest to chyba jednak najlepsza książka autorki.
Dosyć średnia wg mnie. Żaden z bohaterów mnie do siebie nie przekonał. Najciekawsza historia Leoni i Helmuta, choć też bez fajerwerków. Męczyłam trochę tę powieść, aby przeczytać do końca. Po świetnej "Należy do mnie" spodziewałam się czegoś więcej. Nie jest to chyba jednak najlepsza książka autorki.
Autorkę Niemczynow nie zbyt dobrze znam pomimo polecania jej przez wielu moich znajomych. Jakoś tak zawsze się składało, że na mojej drodze było mnóstwo innych książek, które kusiły żeby je przeczytać. Tym razem akurat dostałam książkę od znajomej i przez to, że ścigał ją termin oddania do biblioteki więc musiałam szybko ją zwrócić, od razu zabrałam się za czytanie.
Historia trojga głównych bohaterów. Dwójka z nich mieszka w Niemczech, jedna w Stanach Zjednoczonych. Najbardziej zaintrygowała mnie historia Pana Helmuta i jego chorej żony. Już od pierwszych stron serce ściskało jak autorka opisywała trud opieki nad ukochaną osobą. Miłość, którą Helmut darzył żonę miałam wrażenie, że chyba się nie zdarza. Pomimo trudności, które napotykał na swojej drodze, obelgi, które wysłuchiwał od ukochanej, osoby, ciosy, które przyjmował nie spowodowały u niego nawet chwili złości, momentu aby krzyknął na miłość swojego życia. Odnosiłam wrażenie, że jest to niemożliwe aby tak mocno kochać, a jednak...Bohater robił wszystko aby wypełnić słowa przysięgi. Przyszedł jednak czas, że musiał przyznać przed sobą i przed żoną, że nie ma już siły i nie potrafi zająć się nią tak jak zrobią to specjaliści. Moment ten był okropny, łamiący serce i ściskający za gardło. Czułam jak do oczu napływają mi łzy, czułam ból Helmuta gdy zdecydował się oddać żonę do ośrodka. I tu pojawiają się kolejni bohaterowie - Martin i Liza. Każde po przejściach, każde ze złamanym sercem i próbujące odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Jak się okazuje oprócz złamanych serc, bohaterów łączy coś więcej - historia i miłość do ojczyzny. Mimo, że mieszkają w Niemczech oraz Stanach Zjednoczonych, to mają korzenie polskie i nie zapominają o tym albo inaczej- to przeszłość z Polski nie pozwala im zapomnieć o Polsce. Są z jednej strony szczęśliwi, że żyją w krajach marzeń jak to się mówiło o nich w latach osiemdziesiątych i wcześniej. Z drugiej strony tak strasznie tęsknią za tym co zostawili, czego musieli się wyrzec. Czy to im się opłaciło i czy rzeczywiście są szczęśliwi w swoim nowym życiu?
Książka zachwyca pod każdym względem. Chwyta za serce, wzbudza mnóstwo emocji- niestety według mnie tych smutnych, nostalgicznych. Przez kilkadziesiąt stron bardzo często miałam łzy w oczach i czułam jak ściska mi się gardło. Te opisy opieki Helmuta nad żoną, wiele przykrych sytuacji i córka ciągle naciskająca żeby oddać mamę do ośrodka - bardzo smutne fragmenty. Mimo oddania jej - Helmut do końca był z nią i na każdym kroku pokazywał jej swoją miłość. Martin oszukany brutalnie przez żonę i obarczony każdym jej niepowodzeniem - zniszczony emocjonalnie. Liza uciekająca do Polski aby znaleźć swoje miejsce po rozwodzie. Każda z tych historii smutna i poruszająca. Pokazująca jak wiele człowiek jest w stanie udźwignąć aby w końcu znaleźć to swoje wymarzone szczęście i miejsce na ziemi.
Autorka w piękny sposób pokazała, że wyjazd do obcego kraju aby polepszyć sobie życie i osiągnąć coś więcej niż tylko przeciętny standard życia to nie zawsze równa się dobre życie. Czasami możemy stracić dużo więcej niż gdybyśmy zostali w ojczyźnie i postawili na życie z bliskimi niż życie w luksusie.
Powieść bardzo wzruszająca, poruszająca wiele czułych punktów, pokazująca jak mocno można kochać i jak mocno można nienawidzieć. Opis, który znajduje się z tyłu okładki nawet w 10% nie oddaje tego, co czytelnika czeka w środku książki. Jest bardzo lakoniczny i sprawiający wrażenie, że będzie to miła obyczajówka na letnie dni- nic bardziej mylnego. Trzeba się nastawić na bombę emocjonalną od której nie będzie można się oderwać a gdy już się ją skończy to poczuje się wyczerpanie emocjonalne, jednocześnie radość z lektury i zadumę nad tym co tak naprawdę liczy się w życiu. Polecam gorąco !!!!
Autorkę Niemczynow nie zbyt dobrze znam pomimo polecania jej przez wielu moich znajomych. Jakoś tak zawsze się składało, że na mojej drodze było mnóstwo innych książek, które kusiły żeby je przeczytać. Tym razem akurat dostałam książkę od znajomej i przez to, że ścigał ją termin oddania do biblioteki więc musiałam szybko ją zwrócić, od razu zabrałam się za...
„SEN NA POGODNE DNI” to przepiękna książka o życiowych wyborach, trudach życia oraz marzeniach, które dojrzewają w każdym z nas. Wspaniała historia różnych osób, które znalazły się na życiowym zakręcie oraz szukają rozwiązania tej trudnej sytuacji. Czy ich spotkanie w domu spokojnej starości, wpłynie na ich wybory, decyzje, dalsze życie?. Przeczytajcie bo naprawdę warto.
Ujmująca opowieść o potędze miłości w różnych barwach, bliskości z drugim człowiekiem, oddaniu, szacunku, tęsknocie, nadziei, wspomnieniach, powrocie do korzeni. Powieść jest również pełna emocji, dobrych ludzkich odruchów, uczuć. To moje kolejne spotkanie z książka tej autorki. Bez wątpienia polubiłem Panią Niemczynow głównie za styl prezentowania trudnych życiowych tematów. Dlatego wystawiam tej książce maksymalną ocenę. Zdecydowanie polecam. Jack_
OCENA - 10/10 ARCYDZIEŁO
„SEN NA POGODNE DNI” to przepiękna książka o życiowych wyborach, trudach życia oraz marzeniach, które dojrzewają w każdym z nas. Wspaniała historia różnych osób, które znalazły się na życiowym zakręcie oraz szukają rozwiązania tej trudnej sytuacji. Czy ich spotkanie w domu spokojnej starości, wpłynie na ich wybory, decyzje, dalsze życie?....
"Sen na pogodne dni" Anny H. Niemczynow to książka, która otula jak ciepły koc i przypomina, że nawet po najciemniejszej nocy wschodzi słońce. To opowieść o stracie, nadziei i sile, którą każdy nosi w sobie, nawet jeśli czasem o niej zapomina.
Główna bohaterka, Amelia, jest kobietą, która musiała zmierzyć się z ogromnym bólem. Straciła ukochanego męża i nagle cały jej świat się zawalił. Wydaje się, że nie ma już dla niej przyszłości, że każdy dzień to tylko pustka. Ale życie ma dla niej inne plany. Stopniowo, krok po kroku, Amelia zaczyna dostrzegać, że wartość życia nie kończy się wraz z odejściem kogoś bliskiego. Spotyka ludzi, którzy pomagają jej uwierzyć, że można jeszcze kochać, marzyć i cieszyć się chwilą.
Niemczynow ma niezwykły dar pisania o emocjach. Nie tworzy przesłodzonych historii, lecz pokazuje życie takim, jakie jest – pełne bólu, ale i pięknych momentów. Jej bohaterowie są prawdziwi, pełni wątpliwości, ale też gotowi do walki o własne szczęście. Styl autorki jest lekki, ale zarazem pełen głębi – czytając, czujemy każde wzruszenie, każdy ból, każdą nadzieję.
To książka, która przypomina, że nawet po największej burzy można znaleźć w sobie siłę, by znowu się uśmiechnąć. Dla wszystkich, którzy szukają ciepłej, mądrej i wzruszającej opowieści – "Sen na pogodne dni" będzie idealnym wyborem.
"Sen na pogodne dni" Anny H. Niemczynow to książka, która otula jak ciepły koc i przypomina, że nawet po najciemniejszej nocy wschodzi słońce. To opowieść o stracie, nadziei i sile, którą każdy nosi w sobie, nawet jeśli czasem o niej zapomina.
Główna bohaterka, Amelia, jest kobietą, która musiała zmierzyć się z ogromnym bólem. Straciła ukochanego męża i nagle cały jej...
Jedna z lepszych książek tej autorki spośród przeczytanych przeze mnie ostatnio. Książka o miłości, samotności, młodości i starości. Wzruszająca. Poruszająca bardzo trudne tematy, książka o wyborach jakie musimy czasem podejmować w życiu. To też książka o przemijaniu. Jedyny minus to kilka fragmentów, w których autorka, w moim odczuciu (!), próbuje luźnymi zdaniami na siłę zapełnić całość, jakby momentami brakowało pomysłu, takie myśli trochę oderwane od całości.
Jedna z lepszych książek tej autorki spośród przeczytanych przeze mnie ostatnio. Książka o miłości, samotności, młodości i starości. Wzruszająca. Poruszająca bardzo trudne tematy, książka o wyborach jakie musimy czasem podejmować w życiu. To też książka o przemijaniu. Jedyny minus to kilka fragmentów, w których autorka, w moim odczuciu (!), próbuje luźnymi zdaniami na siłę...
"Świat pozorów, jakie sami wokół siebie roztaczamy, często zmienia nasze życie w ciasne klatki, które w połączeniu z własnym wygodnictwem i upływem czasu stają się dla nas więzieniem."
Dziwnie plotą się ludzkie losy, różne są oblicza miłości, jedne pary są razem przez całe życie, na dobre i na złe, inne szybko dochodzą do wniosku, że lepiej będzie im osobno. Każdy dąży do szczęścia, ale co dla kogo oznacza szczęście ?
Poznajcie głównych bohaterów tej historii: Liza która wraz z mężem i synem wyjechała z Polski do Stanów, Martin przeniósł się z Polski do Niemiec, gdzie mieszka wraz z żoną i córką, oraz moja ulubiona para czyli mieszkające w Bawarii małżeństwo Helmut i Leoni.
W pewnym momencie życia ich losy splatają się ze sobą, jak i dlaczego nie zdradzę, jeśli chcecie się dowiedzieć musicie przeczytać książkę.
Jest to opowieść o miłości, oddaniu, poświęceniu, trudnych decyzjach i poszukiwaniu szczęścia.
Mnie osobiście najmocniej poruszyła historia Leoni. Jej choroba, która dotyka przecież wszystkich w jej otoczeniu to jedna z moich obaw na przyszłość, oby nigdy nie dotknęło to mnie a przez to moich bliskich.
To pierwsza książka autorki, którą przeczytałam, ale z pewnością nie będzie ostatnią. Spodobał mi się zarówno styl autorki jak i sama historia tych tak różnych postaci.
Serdecznie polecam "Sen na pogodne dni" waszej uwadze.
"Świat pozorów, jakie sami wokół siebie roztaczamy, często zmienia nasze życie w ciasne klatki, które w połączeniu z własnym wygodnictwem i upływem czasu stają się dla nas więzieniem."
Dziwnie plotą się ludzkie losy, różne są oblicza miłości, jedne pary są razem przez całe życie, na dobre i na złe, inne szybko dochodzą do wniosku, że lepiej będzie im osobno. Każdy dąży do...
Wszystko co mogłabym napisać o lekturze tej książce zawarła sama Autorka w posłowiu.
Różne odcienie miłości i tęsknoty za Ojczyzną. Arcyciekawe.
Niemcy i Polacy - w książkach Niemczynow częste tło.
Polecam.
Wszystko co mogłabym napisać o lekturze tej książce zawarła sama Autorka w posłowiu.
Różne odcienie miłości i tęsknoty za Ojczyzną. Arcyciekawe.
Niemcy i Polacy - w książkach Niemczynow częste tło.
Polecam.
"Sen na pogodne dni" to historia, którą poznajemy jako trzy osobne, a później wszystko łaczy się w jedno.
Leoni i Helmut to starsze, kochające się małżeństwo , które planowało na starość odbyć podróż do miejsc ze swojej młodości. Mieszkają w północnej Bawarii i gdy podróż jest coraz bardziej realna, Leoni zaczyna chorować. Helmut musi podjąć trudną decyzję o oddaleniu żony do domu opieki.
Liza wyemigrowała do Ameryki, żeby syn mógł wychowywać się blisko taty. Po latach poświęcenia, gdy syn jest już mocno(!) samodzielny decyduje się na zmiany w swoim życiu i decyduje się na pracę w domu opieki tysiące kilometrów od domu.
Martin starcił nadzieję na ratunek dla swojego małżeństwa. Chcąc oderwać się od trudnej sytuacji zatrudnia się jako kucharz w domu opieki.
Jak to niespodziewane spotkanie wpłynie na każdego z bohaterów?
Sposób pisania autorki jest w moim odczuciu bardzo spokojny i dojrzały. Decyzję bohaterów są przemyślane i daje to poczucie, że to wszystko mogło zdarzyć się naprawdę. Podoba mi się spokój jaki płynie z tej powieści i mam nadzieję w najbliższym czasie nadrobić inne książki pani Ani.
"Sen na pogodne dni" to historia, którą poznajemy jako trzy osobne, a później wszystko łaczy się w jedno.
Leoni i Helmut to starsze, kochające się małżeństwo , które planowało na starość odbyć podróż do miejsc ze swojej młodości. Mieszkają w północnej Bawarii i gdy podróż jest coraz bardziej realna, Leoni zaczyna chorować. Helmut musi podjąć trudną decyzję o oddaleniu żony...
"Sen na pogodne dni" to wzruszająca historia obyczajowa o nadziei i sile miłości, a do czynienia mamy tu tak naprawdę z miłością w każdej postacią bo zarówno tą matczyną, partnerską jak i do ojczyzny.
Ponadto poruszony zostaje bardzo ważny temat jakim jest Alzheimer i to z czym tak naprawdę wiąże się opieka nad osobą zmagającą się z tą chorobą.
Autorka wprowadza nas w 3 z pozoru różne historię, które z czasem łączą się ze sobą, a prosta ale zarazem dojrzała fabuła sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie.
Mamy do czynienia z bohaterami, których los nie oszczędza, a mimo to walczą o siebie i swoje marzenia.
Bardzo żałuję, że wątek Strzelina i przeszłości Leonie i Helmuta nie został rozwinięty, bo bardzo mnie zainteresowała historia przedwojennego Strehlen, zresztą ja uwielbiam takie klimaty 😁.
"Sen na pogodne dni" na pewno urzeknie niejednego czytelnika, szczególnie osoby które lubią dużo psychoanaliz i wewnętrznych monologów bohaterów, ja niestety do tego grona nie należę i dla mnie tych aforyzmów i pseudopsychologicznych rozważań było odrobinę za dużo.
Poprzednia książka pani Anny Niemczynow, którą miałam okazję czytać, "Którędy do raju" zdecydowanie bardziej do mnie trafiła.
"Sen na pogodne dni" to wzruszająca historia obyczajowa o nadziei i sile miłości, a do czynienia mamy tu tak naprawdę z miłością w każdej postacią bo zarówno tą matczyną, partnerską jak i do ojczyzny.
Ponadto poruszony zostaje bardzo ważny temat jakim jest Alzheimer i to z czym tak naprawdę wiąże się opieka nad osobą zmagającą się z tą chorobą.
Bardzo lubię powieści Anny Niemczynow: są pięknie napisane, spokojne, pełne czułości, ale poruszające niezwykle ważne wątki. Tu głównym tematem jest emigracja. Autorka ma umiejętność łączenia w ciekawy sposób losów ludzi, znajdujących się na życiowym zakręcie. Główni bohaterowie Helmut i Leonie, Martin, Liza, choć żyją na dwóch kontynentach, poznają się w niezwykłym miejscu - w prywatnym domu spokojnej starości w Bawarii. Choroba i przypadek sprawił, że wszyscy nieoczekiwanie znaleźli się w tym miejscu. Helmut w końcu zrozumiał, że sam nie da rady opiekować się ukochaną żoną, chorą na Alzhaimera. Martin podjął decyzję o zakończeniu toksycznego małżeństwa. A Liza po rozwodzie chce radykalnie zmienić otoczenie i dać sobie szansę na szczęście. Wszystkich ich połączył dom opieki i jego pensjonariusze oraz - o czym długo nie wiedzieli - Polska, jako kraj rodzinny przodków.
Bardzo lubię powieści Anny Niemczynow: są pięknie napisane, spokojne, pełne czułości, ale poruszające niezwykle ważne wątki. Tu głównym tematem jest emigracja. Autorka ma umiejętność łączenia w ciekawy sposób losów ludzi, znajdujących się na życiowym zakręcie. Główni bohaterowie Helmut i Leonie, Martin, Liza, choć żyją na dwóch kontynentach, poznają się w niezwykłym miejscu...
Piękne, mądre słowa, jednak nie sądzę, żeby została ze mną na dłużej.
Historia pozytywna, budująca, kształcąca. Ale nie pozostawia miejsca na refleksje.
Piękne, mądre słowa, jednak nie sądzę, żeby została ze mną na dłużej.
Historia pozytywna, budująca, kształcąca. Ale nie pozostawia miejsca na refleksje.
Chciałabym dzisiaj tak na początek nowego tygodnia polecić Wam gorąco cudowną książkę, która sporo namieszała na mojej liście przeczytanych w tym roku pozycji (ta jest czterdziestą, woooow!!!), bo wydawało mi się, że już wiem, który tytuł zasłużył na miano "KSIĄŻKI ROKU 2O22". Tymczasem mój wcześniejszy typ przesunął się na dalszą pozycję, bo na szczycie podium znalazła się ta oto perełka - "Sen na pogodne dni" autorstwa wspaniałej, mądrej, wrażliwej Anna H. Niemczynow.
Jak Pani Ania coś stworzy, to ja wiem, że NIGDY się nie zawiodę.
To jest tak piękna książka, że trudno aż napisać to słowami bo one nie oddadzą jej treści, przekazu i wartości, jaką ze sobą niesie. To opowieść naszpikowana emocjami i wrażliwością. Nie raz i nie dwa w moich oczach zakręciły się łzy podczas tej lektury. Celowo nie napiszę Wam takiej recenzji, jakie zwykle Wam pisałam, czyli nie nakreślę fabuły. Robię to między innymi dlatego, że to historia wielowątkowa. A ponadto pragnę, abyście sami się przekonali jaka to przepiękna opowieść.
Autorka nie koloryzuje w niej rzeczywistości, nie boi się tematów bolesnych, niewygodnych i z półki "tabu". Pisze szczerze i sercem. Nie ocenia żadnej z postaci. Przeciwnie, prowokuje do tego swoich Czytelników. Bo to ich zadanie. Ona - pisarka tylko i aż kreuje świat, przedstawia to, co zrodziło się w jej głowie i sercu.
Czułam, że kolejna powieść spod pióra Pani Anny Niemczynow będzie bardzo dobra i, że z pewnością mi się spodoba, ale nie spodziewałam się, że to będzie literacki majstersztyk i że to, co przeczytam na jej kartach, aż tak mocno mnie poruszy, emocjonalnie trzepnie, a przede wszystkich ruszy lawinę refleksji, wniosków, postanowień i celów. Że zainspiruje mnie do sięgania wyżej, dalej, głębiej. Nawet teraz, jak piszę te słowa, mam ciarki na plecach i rękach.
Idą święta Bożego Narodzenia. Czas obdarowywania się prezentami i upominkami. Jestem przekonana, że ten tytuł będzie prezentem idealnym dla osoby, która kocha czytać książki, uwielbia zatopić się w prawdziwych historiach.
Jeśli więc szukacie powieści, która Was dogłębnie poruszy i zostanie z Wami na zawsze, to nie zastanawiajcie się i sięgnijcie po "Sen na pogodne dni ".
Ja jestem zachwycona. I życzyłabym sobie, żeby było mi dane czytać więcej takich historii. Dodam jeszcze, że inne powieści Pani Ani też polecam najmocniej na świecie.
Jestem wdzięczna, że było mi dane sięgnąć po tę książkę i ją przeczytać.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!
Chciałabym dzisiaj tak na początek nowego tygodnia polecić Wam gorąco cudowną książkę, która sporo namieszała na mojej liście przeczytanych w tym roku pozycji (ta jest czterdziestą, woooow!!!), bo wydawało mi się, że już wiem, który tytuł zasłużył na miano "KSIĄŻKI ROKU 2O22". Tymczasem mój wcześniejszy typ przesunął się na dalszą pozycję, bo na szczycie podium znalazła się...
Leoni i Helmut są małżeństwem doskonałym.
Mieszkają w Bawarii i przysięgli sobie że w późniejszych latach życia, jak dzieci będą odchowane wrócą do kraju w którym Helmut się urodził, spędził dzieciństwo a dziś jest terytorium Polski.
Wszystko jest już na dobrej drodze gdy diagnoza medyczna przekreśla wszystko.
Leoni jest ciężko chora a choroba nie daje nadziei na wyzdrowienie.
Czy Helmut sam zdecyduje się na podróż do kraju przodków?
W tym samym czasie Lisa mieszkająca na stałe w Ameryce, postanawia po perypetiach rodzinnych przenieś się do Bawarii aby tam robić protezy zębowe w jednym z domów opieki.
Martin z kolei ma dość swojego małżeństwa i zachłannej żony i również przenosi się do Bawarii, do tego samego domu opieki w którym pracuje Lisa i do którego oddać musiał żonę Helmut ze względu na jej chorobę.
Czy spotkanie tych ludzi zmieni na zawsze ich życia? czy kochające się małżeństwo Leoni i Helmuta wzbudzi w bohaterach chęć normalności i ułożenia sobie życia na nowo?
Leoni i Helmut są małżeństwem doskonałym.
Mieszkają w Bawarii i przysięgli sobie że w późniejszych latach życia, jak dzieci będą odchowane wrócą do kraju w którym Helmut się urodził, spędził dzieciństwo a dziś jest terytorium Polski.
Wszystko jest już na dobrej drodze gdy diagnoza medyczna przekreśla wszystko.
Leoni jest ciężko chora a choroba nie daje nadziei na...
"Sen na pogodne dni" to powieść, która składa się z trzech historii, które w niesamowity sposób się zazebiają. Mamy tutaj Leonię i Helmuta - starsze małżeństwo, mieszkające w Niemczech. Leonia i Helmut mają wielkie marzenie - chcą odwiedzić miejsca bliskie im sercu, jednak podstępna choroba Leoni im na to nie pozwala.
Martin rozstał się z żoną, jego życie zmieniło się o 180 stopni. Wyprowadził się z domu, wynajął mieszkanie i znalazł pracę jako kucharz w domu opieki.
Liza od lat poświęcała się rodzinie. Postanowiła zmienić coś w swoim życiu, zawalczyć o siebie. Zostawiając najbliższych w Ameryce, zdecydowała się wyemigrować do Niemiec.
"Sen na pogodne dni" to historia o nadziei, walce o spełnienie swoich marzeń, różnych odcieniach miłości i o tym, jak ważne jest, by tę miłość pielęgnować.
"Sen na pogodne dni" to powieść, która składa się z trzech historii, które w niesamowity sposób się zazebiają. Mamy tutaj Leonię i Helmuta - starsze małżeństwo, mieszkające w Niemczech. Leonia i Helmut mają wielkie marzenie - chcą odwiedzić miejsca bliskie im sercu, jednak podstępna choroba Leoni im na to nie pozwala.
Martin rozstał się z żoną, jego życie zmieniło się o 180...
Anna H. Niemczynow z całą pewnością odnajduje się w swoim zawodzie. Jako profesjonalna autorka książek obyczajowych czy opowiadań potrafi ona swoimi historiami zaciekawić niejednego mola książkowego, w tym mnie. Nie byłam zatem zdziwiona, gdy w powieści pt. „Sen na pogodne dni” znalazłam swoistą sinusoidę uczuciową. Raz autorka częstuje nas historią smutną, melancholijną, by za chwilę nas rozśmieszyć i dać wiarę w lepsze jutro. Takie zróżnicowanie tematyczne należy jak najbardziej do stylu pisarskiego pani Niemczynow i wolałabym, aby nigdy nie uległ on zepsuciu. Dobrze jest, jak jest i tego się trzymajmy.
Tym razem „Sen na pogodne dni” to historia trzech różnych rodzin. Osób tych nie łączą żadne sprawy domowe czy zawodowe. Wszystkie trzy historie mają też swoich głównych bohaterów: Helmuta, Lizę oraz Martina. Co więcej, ich opowieści rozmieszczone są po świecie- akcja zawarta w książce oscyluje między Polską,. Niemcami a Stanami Zjednoczonymi. Często mówi się jednak, że świat jest mały, a ludzie zamieszkujący nawet najbardziej odległe zakamarki świata w końcu spotkają się ze sobą oko w oko. Nie inaczej jest w przypadku książki zaproponowanej przez A. H. Niemczynow.
Spośród wszystkich trzech historii najbardziej zaciekawiła, a zarazem rozczuliła mnie opowieść Helmuta. Mężczyzna jest niemal wpatrzony jak w obrazek w swoją małżonkę o imieniu Leonie. Na pierwszy rzut oka możemy ją bardzo źle ocenić- kobieta jest oschła, nieprzyjemna, potrafi nawet pobić (!) własnego męża. Całemu dramatowi przygląda się ich córka, Mia. Co jednak zrobią czytelnicy, gdy dowiedzą się, że to bardzo poważna choroba rządzi umysłem Leonie? Czy próbę oddania żony i matki do domu spokojnej starości można potraktować jako pozbycie się problemu? A może wręcz przeciwnie- czyżby córka Helmuta chciała, by matką zajęli się profesjonaliści, a ojciec także mógł pomyśleć o sobie? Ach, jest to bardzo trudna i bolesna decyzja i myślę, że osoby, które nie doświadczyły takiego dramatu w realnym życiu, mogą długo borykać się z odpowiedzią. Cóż, ja także nie znam takich dylematów, ale jeszcze nigdy nie widziałam, by najedzony rozumiał głodnego. To jest po prostu nierealne.
O innych bohaterach: Lizie i jej synu Łukaszu (Lucasie) oraz o Martinie i jego żonie Marcie nie chcę opowiadać zbyt wiele, za dużo bym wówczas zdradziła. Ich historie są równie szokujące, smutne, a czasem dające wiarę w lepsze jutro. W jaki sposób dramaty innych bohaterów wpłyną na życie Helmuta? Co takiego się wydarzy, że wreszcie wszyscy się spotkają i ich losy zaczną się ze sobą krzyżować? Zapewniam, że warto się o tym przekonać, a czytanie tej książki z całą pewnością nie będzie straconym czasem. Sama uznałam, że „Sen na pogodne dni” można porównać do układanki typu puzzle. Początkowo martwimy się, kiedy ułożymy trudny obrazek, ale po pewnym czasie jeden element zaczyna pasować do drugiego i kolejnego, kolejnego, kolejnego… Taka forma fabuły bardzo wciąga i jest bardzo obiecująca w swojej treści.
Autorka zaserwowała mi coś bardzo interesującego i bardzo emocjonalnego. Gdy czytałam historię Helmuta, wówczas jeszcze lepiej zrozumiałam, czym są PRAWDZIWE kłopoty. Gdy choruje ktoś nam bardzo bliski, wówczas tak naprawdę choruje cała rodzina. Objawy ciężkich chorób przewlekłych dezorganizują życie wszystkich mieszkańców, wpływają na ich psychikę. Myślę też, że doskonałym zabiegiem literackim zastosowanym przez pisarkę jest powrót do historii. A. H. Niemczynow dodała do swojej powieści wydarzenia dziejące się w czasie wojny, zatem jest to zapewne gratka dla czytelników zafascynowanych tą tematyką. Jest tutaj jeszcze coś-motyw tęsknoty za własnym krajem, gdy zmuszeni jesteśmy wyjechać i zarabiać na chleb. Mnie osobiście bardzo podobał się też motyw przyjaźni- przyjaciółka Lizy, Olimpia, to istna perełka tejże książki. Jej postawa, totalnie odwrotna do stylu bycia Lizy, wspaniale obrazuje nam, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają. Niektóre zwroty użyte przez Olimpię nadają uroku całej historii i nie wpędzają czytelnika w totalną depresję.
Autorka kolejny raz mnie nie zawiodła, za co bardzo jej dziękuję. Z całą pewnością sięgnę po inne jej tytuły. „Sen na pogodne dni” mogę śmiało polecić.
Anna H. Niemczynow z całą pewnością odnajduje się w swoim zawodzie. Jako profesjonalna autorka książek obyczajowych czy opowiadań potrafi ona swoimi historiami zaciekawić niejednego mola książkowego, w tym mnie. Nie byłam zatem zdziwiona, gdy w powieści pt. „Sen na pogodne dni” znalazłam swoistą sinusoidę uczuciową. Raz autorka częstuje nas historią smutną, melancholijną,...
Kto zna twórczość Anny H. Niemczynow ten pewnie przyzna mi rację, że autorka potrafi w niesamowity sposób czarować słowem. Sprawia, że przepadamy w historiach bohaterów, odczuwając z nimi wszystkie radości i troski.
Nie inaczej było w przypadku książki „Sen na pogodne dni". To wspaniała opowieść, w której główną rolę odgrywa miłość, ale nie tylko. To historia o poszukiwaniu swojego szczęścia, życiu na emigracji i wspomnieniach, które zostają z nami do końca życia. Autorka porusza także trudne wątki samotności, tęsknoty za ojczyzną i poświęceniu się innym.
Mamy tutaj też genialnie wykreowanych bohaterów, z których każdy mierzy się z własnymi demonami, a ich drogi spotykają się w pewnym domu opieki. Relacja Leonie i Helmuta to prawdziwe złoto. Fragmenty opisujące ich małżeństwo to te, przy których wylałam najwięcej łez. To książka, która otuli Was swoim ciepłem i dobrocią, pozostawiając po sobie chwilę refleksji, ale też uśmiech na twarzy.
Pani Ania jest jedną z niewielu autorek powieści, które piszą o miłości i problemach dnia codziennego, poruszając przy tym najczulsze struny mojego serca. Uwielbiam jej powieści i w ciemno biorę każdą z nich. Może ta akurat nie była dla mnie najważniejsza, ale i tak polecam ją Wam z całego serca ❤️
Kto zna twórczość Anny H. Niemczynow ten pewnie przyzna mi rację, że autorka potrafi w niesamowity sposób czarować słowem. Sprawia, że przepadamy w historiach bohaterów, odczuwając z nimi wszystkie radości i troski.
Nie inaczej było w przypadku książki „Sen na pogodne dni". To wspaniała opowieść, w której główną rolę odgrywa miłość, ale nie tylko. To historia o...
Miłość i wierność to główny wątek w tej książce... Miłość bez względu na chorobę ukochanej osoby.
Nie brakuje w książce również postaci, którym życie osobiste nie ułożyło się
i zakończyło rozwodem.
Książka przyjemna w odbiorze.
Miłość i wierność to główny wątek w tej książce... Miłość bez względu na chorobę ukochanej osoby.
Nie brakuje w książce również postaci, którym życie osobiste nie ułożyło się
i zakończyło rozwodem.
Książka przyjemna w odbiorze.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie ostatnie, teraz już wiem, że z książkami tej autorki spędzę jeszcze wiele miłych wieczorów 🥰. Czasem jest tak, że po mimo wielu książek trafiają się same perełki jedna po drugiej, takie szczęście ostatnio właśnie mnie spotyka, mam nadzieję, że taka dobra passa mnie nie opuści, oby jak najwięcej takich pięknych historii. Autorka bardzo mnie zaskoczyła swoim warsztatem pisarskim, jest naprawdę bogaty, niedawno doczytałam że "Sen na pogodne dni" jest już dziesiątą powieścią autorki, więc wiele przede mną jeszcze z czego bardzo się cieszę 😉. Ta książka wciągnęła mnie już od pierwszej strony, poznałam wspaniałe małżeństwo Leonie i Helmuta, którzy są nad wyraz idealnym małżeństwem, przeżyli ze sobą wiele wspaniałych lat i mieli wiele planów na przyszłość, lecz choroba nie wybiera, a Helmut nie zamierza oddać żony do domu opieki i sam chce stawić czoło i opiekować się żona w chorobie, bo jego miłość do żony jest większa, a choroba Alzheimera jaką przyszlo się zmierzyć Leonie jest naprawdę ciężka. Natomiast kolejną osoba była Liza, która jest rozwódką z synem i próbuje ogarnąć swoje życie od nowa... No i jeszcze historia Martina, czterdziestoparolatka, który ma na karku nieszczęśliwe małżeństwo... Czwórka bohaterów, trzy różne historie, które w pewnym momencie się ze sobą łącza i to w takim momencie, że się tego całkowicie nie spodziewałam... Ta książka jest bardzo życiowa i poruszająca, autorka podjęła trudny temat jakim jest miłość, nie tylko ta łatwa ale też ta trudna, o którą trzeba walczyć i pielęgnować każdego dnia... No i o marzeniach. 🥰 Naprawdę wspaniale spędziłam czas z tą książką i wam kochani z czystym sumieniem polecam sięgnąć właśnie po "Sen na pogodne dni" na pewno przepadniecie w tych historiach jak ja ❤.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie ostatnie, teraz już wiem, że z książkami tej autorki spędzę jeszcze wiele miłych wieczorów 🥰. Czasem jest tak, że po mimo wielu książek trafiają się same perełki jedna po drugiej, takie szczęście ostatnio właśnie mnie spotyka, mam nadzieję, że taka dobra passa mnie nie opuści, oby jak najwięcej takich...
Zaparzam wielki kubek białej herbaty i idę w stronę balkonu. Zakładam ciepłą kurtkę, a przy wejściu zabieram jeszcze koc, żeby otulić nim nogi. Układam się wygodnie na ławeczce i popijam gorący napój. Przymykam oczy delektując się ciszą, a moje myśli od razu wędrują do…
Leoni i Helmuta, małżeństwa idealnego, które planowało u schyłku życia wybrać się wspólnie w miejsca, które były dla nich w życiu ważne, a przez wojnę przestały być własnością ich kraju. Nie przypuszczali tylko, że choroba pokrzyżuje im plany.
Biorę łyk gorącej jeszcze herbaty i oczami wyobraźni widzę zagubioną młodą kobietę, która pomaga rodzicom jak tylko może, poświęcając siebie i swoją rodzinę. Spoglądam nieco w bok i dostrzegam Lizę, która poświęciła wszystko, aby jej syn wychowywał się blisko ojca. Ale w końcu przyszedł czas i dojrzała do decyzji, żeby zawalczyć o samą siebie. A potem moje myśli wędrują w stronę Martina, który walczy o małżeństwo z całych sił. Który odbija się od muru postawionego przez lata przez najbliższą mu osobę. W końcu stracił nadzieję…
Poprawiam koc, który lekko zsunął mi się z nóg i biorę kolejny łyk białej herbaty. Patrzę na drzewa lekko kołyszące się na wietrze i przypominam sobie, jak ulotne są chwile, jak szybko wszystko się zmienia. Jak coś, co uważamy za pewnik, szybko staje się kruche jak lód. Że życie mamy tylko jedno i to od nas zależy, z kim i jak przez nie przejdziemy…
"Sen na pogodne dni" to ciepła opowieść o życiu, miłości, przywiązaniu, spełnianiu czyichś oczekiwań i dążeniu do szczęścia. Wspaniała przygoda, wywołująca masę refleksji.
Dopijam herbatę, składam koc i z uśmiechem na ustach wracam do domu.
Zaparzam wielki kubek białej herbaty i idę w stronę balkonu. Zakładam ciepłą kurtkę, a przy wejściu zabieram jeszcze koc, żeby otulić nim nogi. Układam się wygodnie na ławeczce i popijam gorący napój. Przymykam oczy delektując się ciszą, a moje myśli od razu wędrują do…
Leoni i Helmuta, małżeństwa idealnego, które planowało u schyłku życia wybrać się wspólnie w miejsca,...
Jedna ze słabszych pozycji autorki. Mimo wszystko warto przeczytać.
Jedna ze słabszych pozycji autorki. Mimo wszystko warto przeczytać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDosyć średnia wg mnie. Żaden z bohaterów mnie do siebie nie przekonał. Najciekawsza historia Leoni i Helmuta, choć też bez fajerwerków. Męczyłam trochę tę powieść, aby przeczytać do końca. Po świetnej "Należy do mnie" spodziewałam się czegoś więcej. Nie jest to chyba jednak najlepsza książka autorki.
Dosyć średnia wg mnie. Żaden z bohaterów mnie do siebie nie przekonał. Najciekawsza historia Leoni i Helmuta, choć też bez fajerwerków. Męczyłam trochę tę powieść, aby przeczytać do końca. Po świetnej "Należy do mnie" spodziewałam się czegoś więcej. Nie jest to chyba jednak najlepsza książka autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorkę Niemczynow nie zbyt dobrze znam pomimo polecania jej przez wielu moich znajomych. Jakoś tak zawsze się składało, że na mojej drodze było mnóstwo innych książek, które kusiły żeby je przeczytać. Tym razem akurat dostałam książkę od znajomej i przez to, że ścigał ją termin oddania do biblioteki więc musiałam szybko ją zwrócić, od razu zabrałam się za czytanie.
Historia trojga głównych bohaterów. Dwójka z nich mieszka w Niemczech, jedna w Stanach Zjednoczonych. Najbardziej zaintrygowała mnie historia Pana Helmuta i jego chorej żony. Już od pierwszych stron serce ściskało jak autorka opisywała trud opieki nad ukochaną osobą. Miłość, którą Helmut darzył żonę miałam wrażenie, że chyba się nie zdarza. Pomimo trudności, które napotykał na swojej drodze, obelgi, które wysłuchiwał od ukochanej, osoby, ciosy, które przyjmował nie spowodowały u niego nawet chwili złości, momentu aby krzyknął na miłość swojego życia. Odnosiłam wrażenie, że jest to niemożliwe aby tak mocno kochać, a jednak...Bohater robił wszystko aby wypełnić słowa przysięgi. Przyszedł jednak czas, że musiał przyznać przed sobą i przed żoną, że nie ma już siły i nie potrafi zająć się nią tak jak zrobią to specjaliści. Moment ten był okropny, łamiący serce i ściskający za gardło. Czułam jak do oczu napływają mi łzy, czułam ból Helmuta gdy zdecydował się oddać żonę do ośrodka. I tu pojawiają się kolejni bohaterowie - Martin i Liza. Każde po przejściach, każde ze złamanym sercem i próbujące odnaleźć swoje miejsce na ziemi. Jak się okazuje oprócz złamanych serc, bohaterów łączy coś więcej - historia i miłość do ojczyzny. Mimo, że mieszkają w Niemczech oraz Stanach Zjednoczonych, to mają korzenie polskie i nie zapominają o tym albo inaczej- to przeszłość z Polski nie pozwala im zapomnieć o Polsce. Są z jednej strony szczęśliwi, że żyją w krajach marzeń jak to się mówiło o nich w latach osiemdziesiątych i wcześniej. Z drugiej strony tak strasznie tęsknią za tym co zostawili, czego musieli się wyrzec. Czy to im się opłaciło i czy rzeczywiście są szczęśliwi w swoim nowym życiu?
Książka zachwyca pod każdym względem. Chwyta za serce, wzbudza mnóstwo emocji- niestety według mnie tych smutnych, nostalgicznych. Przez kilkadziesiąt stron bardzo często miałam łzy w oczach i czułam jak ściska mi się gardło. Te opisy opieki Helmuta nad żoną, wiele przykrych sytuacji i córka ciągle naciskająca żeby oddać mamę do ośrodka - bardzo smutne fragmenty. Mimo oddania jej - Helmut do końca był z nią i na każdym kroku pokazywał jej swoją miłość. Martin oszukany brutalnie przez żonę i obarczony każdym jej niepowodzeniem - zniszczony emocjonalnie. Liza uciekająca do Polski aby znaleźć swoje miejsce po rozwodzie. Każda z tych historii smutna i poruszająca. Pokazująca jak wiele człowiek jest w stanie udźwignąć aby w końcu znaleźć to swoje wymarzone szczęście i miejsce na ziemi.
Autorka w piękny sposób pokazała, że wyjazd do obcego kraju aby polepszyć sobie życie i osiągnąć coś więcej niż tylko przeciętny standard życia to nie zawsze równa się dobre życie. Czasami możemy stracić dużo więcej niż gdybyśmy zostali w ojczyźnie i postawili na życie z bliskimi niż życie w luksusie.
Powieść bardzo wzruszająca, poruszająca wiele czułych punktów, pokazująca jak mocno można kochać i jak mocno można nienawidzieć. Opis, który znajduje się z tyłu okładki nawet w 10% nie oddaje tego, co czytelnika czeka w środku książki. Jest bardzo lakoniczny i sprawiający wrażenie, że będzie to miła obyczajówka na letnie dni- nic bardziej mylnego. Trzeba się nastawić na bombę emocjonalną od której nie będzie można się oderwać a gdy już się ją skończy to poczuje się wyczerpanie emocjonalne, jednocześnie radość z lektury i zadumę nad tym co tak naprawdę liczy się w życiu. Polecam gorąco !!!!
Autorkę Niemczynow nie zbyt dobrze znam pomimo polecania jej przez wielu moich znajomych. Jakoś tak zawsze się składało, że na mojej drodze było mnóstwo innych książek, które kusiły żeby je przeczytać. Tym razem akurat dostałam książkę od znajomej i przez to, że ścigał ją termin oddania do biblioteki więc musiałam szybko ją zwrócić, od razu zabrałam się za...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOCENA - 10/10 ARCYDZIEŁO
„SEN NA POGODNE DNI” to przepiękna książka o życiowych wyborach, trudach życia oraz marzeniach, które dojrzewają w każdym z nas. Wspaniała historia różnych osób, które znalazły się na życiowym zakręcie oraz szukają rozwiązania tej trudnej sytuacji. Czy ich spotkanie w domu spokojnej starości, wpłynie na ich wybory, decyzje, dalsze życie?. Przeczytajcie bo naprawdę warto.
Ujmująca opowieść o potędze miłości w różnych barwach, bliskości z drugim człowiekiem, oddaniu, szacunku, tęsknocie, nadziei, wspomnieniach, powrocie do korzeni. Powieść jest również pełna emocji, dobrych ludzkich odruchów, uczuć. To moje kolejne spotkanie z książka tej autorki. Bez wątpienia polubiłem Panią Niemczynow głównie za styl prezentowania trudnych życiowych tematów. Dlatego wystawiam tej książce maksymalną ocenę. Zdecydowanie polecam. Jack_
OCENA - 10/10 ARCYDZIEŁO
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„SEN NA POGODNE DNI” to przepiękna książka o życiowych wyborach, trudach życia oraz marzeniach, które dojrzewają w każdym z nas. Wspaniała historia różnych osób, które znalazły się na życiowym zakręcie oraz szukają rozwiązania tej trudnej sytuacji. Czy ich spotkanie w domu spokojnej starości, wpłynie na ich wybory, decyzje, dalsze życie?....
"Sen na pogodne dni" Anny H. Niemczynow to książka, która otula jak ciepły koc i przypomina, że nawet po najciemniejszej nocy wschodzi słońce. To opowieść o stracie, nadziei i sile, którą każdy nosi w sobie, nawet jeśli czasem o niej zapomina.
Główna bohaterka, Amelia, jest kobietą, która musiała zmierzyć się z ogromnym bólem. Straciła ukochanego męża i nagle cały jej świat się zawalił. Wydaje się, że nie ma już dla niej przyszłości, że każdy dzień to tylko pustka. Ale życie ma dla niej inne plany. Stopniowo, krok po kroku, Amelia zaczyna dostrzegać, że wartość życia nie kończy się wraz z odejściem kogoś bliskiego. Spotyka ludzi, którzy pomagają jej uwierzyć, że można jeszcze kochać, marzyć i cieszyć się chwilą.
Niemczynow ma niezwykły dar pisania o emocjach. Nie tworzy przesłodzonych historii, lecz pokazuje życie takim, jakie jest – pełne bólu, ale i pięknych momentów. Jej bohaterowie są prawdziwi, pełni wątpliwości, ale też gotowi do walki o własne szczęście. Styl autorki jest lekki, ale zarazem pełen głębi – czytając, czujemy każde wzruszenie, każdy ból, każdą nadzieję.
To książka, która przypomina, że nawet po największej burzy można znaleźć w sobie siłę, by znowu się uśmiechnąć. Dla wszystkich, którzy szukają ciepłej, mądrej i wzruszającej opowieści – "Sen na pogodne dni" będzie idealnym wyborem.
"Sen na pogodne dni" Anny H. Niemczynow to książka, która otula jak ciepły koc i przypomina, że nawet po najciemniejszej nocy wschodzi słońce. To opowieść o stracie, nadziei i sile, którą każdy nosi w sobie, nawet jeśli czasem o niej zapomina.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka, Amelia, jest kobietą, która musiała zmierzyć się z ogromnym bólem. Straciła ukochanego męża i nagle cały jej...
Przyjemna, wzruszająca, aczkolwiek momentami za bardzo przesłodzona.
Przyjemna, wzruszająca, aczkolwiek momentami za bardzo przesłodzona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z lepszych książek tej autorki spośród przeczytanych przeze mnie ostatnio. Książka o miłości, samotności, młodości i starości. Wzruszająca. Poruszająca bardzo trudne tematy, książka o wyborach jakie musimy czasem podejmować w życiu. To też książka o przemijaniu. Jedyny minus to kilka fragmentów, w których autorka, w moim odczuciu (!), próbuje luźnymi zdaniami na siłę zapełnić całość, jakby momentami brakowało pomysłu, takie myśli trochę oderwane od całości.
Jedna z lepszych książek tej autorki spośród przeczytanych przeze mnie ostatnio. Książka o miłości, samotności, młodości i starości. Wzruszająca. Poruszająca bardzo trudne tematy, książka o wyborach jakie musimy czasem podejmować w życiu. To też książka o przemijaniu. Jedyny minus to kilka fragmentów, w których autorka, w moim odczuciu (!), próbuje luźnymi zdaniami na siłę...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść o wszelkiej miłości, jak zawsze nie zawiodłam się na autorce.
Opowieść o wszelkiej miłości, jak zawsze nie zawiodłam się na autorce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Świat pozorów, jakie sami wokół siebie roztaczamy, często zmienia nasze życie w ciasne klatki, które w połączeniu z własnym wygodnictwem i upływem czasu stają się dla nas więzieniem."
Dziwnie plotą się ludzkie losy, różne są oblicza miłości, jedne pary są razem przez całe życie, na dobre i na złe, inne szybko dochodzą do wniosku, że lepiej będzie im osobno. Każdy dąży do szczęścia, ale co dla kogo oznacza szczęście ?
Poznajcie głównych bohaterów tej historii: Liza która wraz z mężem i synem wyjechała z Polski do Stanów, Martin przeniósł się z Polski do Niemiec, gdzie mieszka wraz z żoną i córką, oraz moja ulubiona para czyli mieszkające w Bawarii małżeństwo Helmut i Leoni.
W pewnym momencie życia ich losy splatają się ze sobą, jak i dlaczego nie zdradzę, jeśli chcecie się dowiedzieć musicie przeczytać książkę.
Jest to opowieść o miłości, oddaniu, poświęceniu, trudnych decyzjach i poszukiwaniu szczęścia.
Mnie osobiście najmocniej poruszyła historia Leoni. Jej choroba, która dotyka przecież wszystkich w jej otoczeniu to jedna z moich obaw na przyszłość, oby nigdy nie dotknęło to mnie a przez to moich bliskich.
To pierwsza książka autorki, którą przeczytałam, ale z pewnością nie będzie ostatnią. Spodobał mi się zarówno styl autorki jak i sama historia tych tak różnych postaci.
Serdecznie polecam "Sen na pogodne dni" waszej uwadze.
"Świat pozorów, jakie sami wokół siebie roztaczamy, często zmienia nasze życie w ciasne klatki, które w połączeniu z własnym wygodnictwem i upływem czasu stają się dla nas więzieniem."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwnie plotą się ludzkie losy, różne są oblicza miłości, jedne pary są razem przez całe życie, na dobre i na złe, inne szybko dochodzą do wniosku, że lepiej będzie im osobno. Każdy dąży do...
"Zachowaj tylko te wspomnienia, które dają ci radość."
Książka ciekawa, o niełatwych decyzjach, życiowych wyborach, tęsknocie za korzeniami.
"Zachowaj tylko te wspomnienia, które dają ci radość."
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ciekawa, o niełatwych decyzjach, życiowych wyborach, tęsknocie za korzeniami.
Wszystko co mogłabym napisać o lekturze tej książce zawarła sama Autorka w posłowiu.
Różne odcienie miłości i tęsknoty za Ojczyzną. Arcyciekawe.
Niemcy i Polacy - w książkach Niemczynow częste tło.
Polecam.
Wszystko co mogłabym napisać o lekturze tej książce zawarła sama Autorka w posłowiu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRóżne odcienie miłości i tęsknoty za Ojczyzną. Arcyciekawe.
Niemcy i Polacy - w książkach Niemczynow częste tło.
Polecam.
"Sen na pogodne dni" to historia, którą poznajemy jako trzy osobne, a później wszystko łaczy się w jedno.
Leoni i Helmut to starsze, kochające się małżeństwo , które planowało na starość odbyć podróż do miejsc ze swojej młodości. Mieszkają w północnej Bawarii i gdy podróż jest coraz bardziej realna, Leoni zaczyna chorować. Helmut musi podjąć trudną decyzję o oddaleniu żony do domu opieki.
Liza wyemigrowała do Ameryki, żeby syn mógł wychowywać się blisko taty. Po latach poświęcenia, gdy syn jest już mocno(!) samodzielny decyduje się na zmiany w swoim życiu i decyduje się na pracę w domu opieki tysiące kilometrów od domu.
Martin starcił nadzieję na ratunek dla swojego małżeństwa. Chcąc oderwać się od trudnej sytuacji zatrudnia się jako kucharz w domu opieki.
Jak to niespodziewane spotkanie wpłynie na każdego z bohaterów?
Sposób pisania autorki jest w moim odczuciu bardzo spokojny i dojrzały. Decyzję bohaterów są przemyślane i daje to poczucie, że to wszystko mogło zdarzyć się naprawdę. Podoba mi się spokój jaki płynie z tej powieści i mam nadzieję w najbliższym czasie nadrobić inne książki pani Ani.
"Sen na pogodne dni" to historia, którą poznajemy jako trzy osobne, a później wszystko łaczy się w jedno.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLeoni i Helmut to starsze, kochające się małżeństwo , które planowało na starość odbyć podróż do miejsc ze swojej młodości. Mieszkają w północnej Bawarii i gdy podróż jest coraz bardziej realna, Leoni zaczyna chorować. Helmut musi podjąć trudną decyzję o oddaleniu żony...
"Sen na pogodne dni" to wzruszająca historia obyczajowa o nadziei i sile miłości, a do czynienia mamy tu tak naprawdę z miłością w każdej postacią bo zarówno tą matczyną, partnerską jak i do ojczyzny.
Ponadto poruszony zostaje bardzo ważny temat jakim jest Alzheimer i to z czym tak naprawdę wiąże się opieka nad osobą zmagającą się z tą chorobą.
Autorka wprowadza nas w 3 z pozoru różne historię, które z czasem łączą się ze sobą, a prosta ale zarazem dojrzała fabuła sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie.
Mamy do czynienia z bohaterami, których los nie oszczędza, a mimo to walczą o siebie i swoje marzenia.
Bardzo żałuję, że wątek Strzelina i przeszłości Leonie i Helmuta nie został rozwinięty, bo bardzo mnie zainteresowała historia przedwojennego Strehlen, zresztą ja uwielbiam takie klimaty 😁.
"Sen na pogodne dni" na pewno urzeknie niejednego czytelnika, szczególnie osoby które lubią dużo psychoanaliz i wewnętrznych monologów bohaterów, ja niestety do tego grona nie należę i dla mnie tych aforyzmów i pseudopsychologicznych rozważań było odrobinę za dużo.
Poprzednia książka pani Anny Niemczynow, którą miałam okazję czytać, "Którędy do raju" zdecydowanie bardziej do mnie trafiła.
"Sen na pogodne dni" to wzruszająca historia obyczajowa o nadziei i sile miłości, a do czynienia mamy tu tak naprawdę z miłością w każdej postacią bo zarówno tą matczyną, partnerską jak i do ojczyzny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPonadto poruszony zostaje bardzo ważny temat jakim jest Alzheimer i to z czym tak naprawdę wiąże się opieka nad osobą zmagającą się z tą chorobą.
Autorka wprowadza nas w 3 z...
Pierwsza moja książka tej autorki i na pewno nie ostatnia. Dołącza ona do grona tych pisarek po które będę chętnie sięgać!
Pierwsza moja książka tej autorki i na pewno nie ostatnia. Dołącza ona do grona tych pisarek po które będę chętnie sięgać!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię powieści Anny Niemczynow: są pięknie napisane, spokojne, pełne czułości, ale poruszające niezwykle ważne wątki. Tu głównym tematem jest emigracja. Autorka ma umiejętność łączenia w ciekawy sposób losów ludzi, znajdujących się na życiowym zakręcie. Główni bohaterowie Helmut i Leonie, Martin, Liza, choć żyją na dwóch kontynentach, poznają się w niezwykłym miejscu - w prywatnym domu spokojnej starości w Bawarii. Choroba i przypadek sprawił, że wszyscy nieoczekiwanie znaleźli się w tym miejscu. Helmut w końcu zrozumiał, że sam nie da rady opiekować się ukochaną żoną, chorą na Alzhaimera. Martin podjął decyzję o zakończeniu toksycznego małżeństwa. A Liza po rozwodzie chce radykalnie zmienić otoczenie i dać sobie szansę na szczęście. Wszystkich ich połączył dom opieki i jego pensjonariusze oraz - o czym długo nie wiedzieli - Polska, jako kraj rodzinny przodków.
Bardzo lubię powieści Anny Niemczynow: są pięknie napisane, spokojne, pełne czułości, ale poruszające niezwykle ważne wątki. Tu głównym tematem jest emigracja. Autorka ma umiejętność łączenia w ciekawy sposób losów ludzi, znajdujących się na życiowym zakręcie. Główni bohaterowie Helmut i Leonie, Martin, Liza, choć żyją na dwóch kontynentach, poznają się w niezwykłym miejscu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzepiękna, wzruszająca, niesamowita opowieść. Płakałam, żeby za chwilę śmiać się pełną gębą. Polecam z całego serca
Przepiękna, wzruszająca, niesamowita opowieść. Płakałam, żeby za chwilę śmiać się pełną gębą. Polecam z całego serca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRóżna jest miłość, ale zawsze warto o nią zabiegać i walczyć. Polecam
Różna jest miłość, ale zawsze warto o nią zabiegać i walczyć. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękne, mądre słowa, jednak nie sądzę, żeby została ze mną na dłużej.
Historia pozytywna, budująca, kształcąca. Ale nie pozostawia miejsca na refleksje.
Piękne, mądre słowa, jednak nie sądzę, żeby została ze mną na dłużej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria pozytywna, budująca, kształcąca. Ale nie pozostawia miejsca na refleksje.
Chciałabym dzisiaj tak na początek nowego tygodnia polecić Wam gorąco cudowną książkę, która sporo namieszała na mojej liście przeczytanych w tym roku pozycji (ta jest czterdziestą, woooow!!!), bo wydawało mi się, że już wiem, który tytuł zasłużył na miano "KSIĄŻKI ROKU 2O22". Tymczasem mój wcześniejszy typ przesunął się na dalszą pozycję, bo na szczycie podium znalazła się ta oto perełka - "Sen na pogodne dni" autorstwa wspaniałej, mądrej, wrażliwej Anna H. Niemczynow.
Jak Pani Ania coś stworzy, to ja wiem, że NIGDY się nie zawiodę.
To jest tak piękna książka, że trudno aż napisać to słowami bo one nie oddadzą jej treści, przekazu i wartości, jaką ze sobą niesie. To opowieść naszpikowana emocjami i wrażliwością. Nie raz i nie dwa w moich oczach zakręciły się łzy podczas tej lektury. Celowo nie napiszę Wam takiej recenzji, jakie zwykle Wam pisałam, czyli nie nakreślę fabuły. Robię to między innymi dlatego, że to historia wielowątkowa. A ponadto pragnę, abyście sami się przekonali jaka to przepiękna opowieść.
Autorka nie koloryzuje w niej rzeczywistości, nie boi się tematów bolesnych, niewygodnych i z półki "tabu". Pisze szczerze i sercem. Nie ocenia żadnej z postaci. Przeciwnie, prowokuje do tego swoich Czytelników. Bo to ich zadanie. Ona - pisarka tylko i aż kreuje świat, przedstawia to, co zrodziło się w jej głowie i sercu.
Czułam, że kolejna powieść spod pióra Pani Anny Niemczynow będzie bardzo dobra i, że z pewnością mi się spodoba, ale nie spodziewałam się, że to będzie literacki majstersztyk i że to, co przeczytam na jej kartach, aż tak mocno mnie poruszy, emocjonalnie trzepnie, a przede wszystkich ruszy lawinę refleksji, wniosków, postanowień i celów. Że zainspiruje mnie do sięgania wyżej, dalej, głębiej. Nawet teraz, jak piszę te słowa, mam ciarki na plecach i rękach.
Idą święta Bożego Narodzenia. Czas obdarowywania się prezentami i upominkami. Jestem przekonana, że ten tytuł będzie prezentem idealnym dla osoby, która kocha czytać książki, uwielbia zatopić się w prawdziwych historiach.
Jeśli więc szukacie powieści, która Was dogłębnie poruszy i zostanie z Wami na zawsze, to nie zastanawiajcie się i sięgnijcie po "Sen na pogodne dni ".
Ja jestem zachwycona. I życzyłabym sobie, żeby było mi dane czytać więcej takich historii. Dodam jeszcze, że inne powieści Pani Ani też polecam najmocniej na świecie.
Jestem wdzięczna, że było mi dane sięgnąć po tę książkę i ją przeczytać.
Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!
Chciałabym dzisiaj tak na początek nowego tygodnia polecić Wam gorąco cudowną książkę, która sporo namieszała na mojej liście przeczytanych w tym roku pozycji (ta jest czterdziestą, woooow!!!), bo wydawało mi się, że już wiem, który tytuł zasłużył na miano "KSIĄŻKI ROKU 2O22". Tymczasem mój wcześniejszy typ przesunął się na dalszą pozycję, bo na szczycie podium znalazła się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLeoni i Helmut są małżeństwem doskonałym.
Mieszkają w Bawarii i przysięgli sobie że w późniejszych latach życia, jak dzieci będą odchowane wrócą do kraju w którym Helmut się urodził, spędził dzieciństwo a dziś jest terytorium Polski.
Wszystko jest już na dobrej drodze gdy diagnoza medyczna przekreśla wszystko.
Leoni jest ciężko chora a choroba nie daje nadziei na wyzdrowienie.
Czy Helmut sam zdecyduje się na podróż do kraju przodków?
W tym samym czasie Lisa mieszkająca na stałe w Ameryce, postanawia po perypetiach rodzinnych przenieś się do Bawarii aby tam robić protezy zębowe w jednym z domów opieki.
Martin z kolei ma dość swojego małżeństwa i zachłannej żony i również przenosi się do Bawarii, do tego samego domu opieki w którym pracuje Lisa i do którego oddać musiał żonę Helmut ze względu na jej chorobę.
Czy spotkanie tych ludzi zmieni na zawsze ich życia? czy kochające się małżeństwo Leoni i Helmuta wzbudzi w bohaterach chęć normalności i ułożenia sobie życia na nowo?
Leoni i Helmut są małżeństwem doskonałym.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMieszkają w Bawarii i przysięgli sobie że w późniejszych latach życia, jak dzieci będą odchowane wrócą do kraju w którym Helmut się urodził, spędził dzieciństwo a dziś jest terytorium Polski.
Wszystko jest już na dobrej drodze gdy diagnoza medyczna przekreśla wszystko.
Leoni jest ciężko chora a choroba nie daje nadziei na...
Wiele wspanialych słów , przekazów , treści...
Pewne wątpliwości poukładały sie w całość
Dziekuje za wyczarowanie takich historii
Wiele wspanialych słów , przekazów , treści...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewne wątpliwości poukładały sie w całość
Dziekuje za wyczarowanie takich historii
"Sen na pogodne dni" to powieść, która składa się z trzech historii, które w niesamowity sposób się zazebiają. Mamy tutaj Leonię i Helmuta - starsze małżeństwo, mieszkające w Niemczech. Leonia i Helmut mają wielkie marzenie - chcą odwiedzić miejsca bliskie im sercu, jednak podstępna choroba Leoni im na to nie pozwala.
Martin rozstał się z żoną, jego życie zmieniło się o 180 stopni. Wyprowadził się z domu, wynajął mieszkanie i znalazł pracę jako kucharz w domu opieki.
Liza od lat poświęcała się rodzinie. Postanowiła zmienić coś w swoim życiu, zawalczyć o siebie. Zostawiając najbliższych w Ameryce, zdecydowała się wyemigrować do Niemiec.
"Sen na pogodne dni" to historia o nadziei, walce o spełnienie swoich marzeń, różnych odcieniach miłości i o tym, jak ważne jest, by tę miłość pielęgnować.
"Sen na pogodne dni" to powieść, która składa się z trzech historii, które w niesamowity sposób się zazebiają. Mamy tutaj Leonię i Helmuta - starsze małżeństwo, mieszkające w Niemczech. Leonia i Helmut mają wielkie marzenie - chcą odwiedzić miejsca bliskie im sercu, jednak podstępna choroba Leoni im na to nie pozwala.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMartin rozstał się z żoną, jego życie zmieniło się o 180...
Anna H. Niemczynow z całą pewnością odnajduje się w swoim zawodzie. Jako profesjonalna autorka książek obyczajowych czy opowiadań potrafi ona swoimi historiami zaciekawić niejednego mola książkowego, w tym mnie. Nie byłam zatem zdziwiona, gdy w powieści pt. „Sen na pogodne dni” znalazłam swoistą sinusoidę uczuciową. Raz autorka częstuje nas historią smutną, melancholijną, by za chwilę nas rozśmieszyć i dać wiarę w lepsze jutro. Takie zróżnicowanie tematyczne należy jak najbardziej do stylu pisarskiego pani Niemczynow i wolałabym, aby nigdy nie uległ on zepsuciu. Dobrze jest, jak jest i tego się trzymajmy.
Tym razem „Sen na pogodne dni” to historia trzech różnych rodzin. Osób tych nie łączą żadne sprawy domowe czy zawodowe. Wszystkie trzy historie mają też swoich głównych bohaterów: Helmuta, Lizę oraz Martina. Co więcej, ich opowieści rozmieszczone są po świecie- akcja zawarta w książce oscyluje między Polską,. Niemcami a Stanami Zjednoczonymi. Często mówi się jednak, że świat jest mały, a ludzie zamieszkujący nawet najbardziej odległe zakamarki świata w końcu spotkają się ze sobą oko w oko. Nie inaczej jest w przypadku książki zaproponowanej przez A. H. Niemczynow.
Spośród wszystkich trzech historii najbardziej zaciekawiła, a zarazem rozczuliła mnie opowieść Helmuta. Mężczyzna jest niemal wpatrzony jak w obrazek w swoją małżonkę o imieniu Leonie. Na pierwszy rzut oka możemy ją bardzo źle ocenić- kobieta jest oschła, nieprzyjemna, potrafi nawet pobić (!) własnego męża. Całemu dramatowi przygląda się ich córka, Mia. Co jednak zrobią czytelnicy, gdy dowiedzą się, że to bardzo poważna choroba rządzi umysłem Leonie? Czy próbę oddania żony i matki do domu spokojnej starości można potraktować jako pozbycie się problemu? A może wręcz przeciwnie- czyżby córka Helmuta chciała, by matką zajęli się profesjonaliści, a ojciec także mógł pomyśleć o sobie? Ach, jest to bardzo trudna i bolesna decyzja i myślę, że osoby, które nie doświadczyły takiego dramatu w realnym życiu, mogą długo borykać się z odpowiedzią. Cóż, ja także nie znam takich dylematów, ale jeszcze nigdy nie widziałam, by najedzony rozumiał głodnego. To jest po prostu nierealne.
O innych bohaterach: Lizie i jej synu Łukaszu (Lucasie) oraz o Martinie i jego żonie Marcie nie chcę opowiadać zbyt wiele, za dużo bym wówczas zdradziła. Ich historie są równie szokujące, smutne, a czasem dające wiarę w lepsze jutro. W jaki sposób dramaty innych bohaterów wpłyną na życie Helmuta? Co takiego się wydarzy, że wreszcie wszyscy się spotkają i ich losy zaczną się ze sobą krzyżować? Zapewniam, że warto się o tym przekonać, a czytanie tej książki z całą pewnością nie będzie straconym czasem. Sama uznałam, że „Sen na pogodne dni” można porównać do układanki typu puzzle. Początkowo martwimy się, kiedy ułożymy trudny obrazek, ale po pewnym czasie jeden element zaczyna pasować do drugiego i kolejnego, kolejnego, kolejnego… Taka forma fabuły bardzo wciąga i jest bardzo obiecująca w swojej treści.
Autorka zaserwowała mi coś bardzo interesującego i bardzo emocjonalnego. Gdy czytałam historię Helmuta, wówczas jeszcze lepiej zrozumiałam, czym są PRAWDZIWE kłopoty. Gdy choruje ktoś nam bardzo bliski, wówczas tak naprawdę choruje cała rodzina. Objawy ciężkich chorób przewlekłych dezorganizują życie wszystkich mieszkańców, wpływają na ich psychikę. Myślę też, że doskonałym zabiegiem literackim zastosowanym przez pisarkę jest powrót do historii. A. H. Niemczynow dodała do swojej powieści wydarzenia dziejące się w czasie wojny, zatem jest to zapewne gratka dla czytelników zafascynowanych tą tematyką. Jest tutaj jeszcze coś-motyw tęsknoty za własnym krajem, gdy zmuszeni jesteśmy wyjechać i zarabiać na chleb. Mnie osobiście bardzo podobał się też motyw przyjaźni- przyjaciółka Lizy, Olimpia, to istna perełka tejże książki. Jej postawa, totalnie odwrotna do stylu bycia Lizy, wspaniale obrazuje nam, że przeciwieństwa naprawdę się przyciągają. Niektóre zwroty użyte przez Olimpię nadają uroku całej historii i nie wpędzają czytelnika w totalną depresję.
Autorka kolejny raz mnie nie zawiodła, za co bardzo jej dziękuję. Z całą pewnością sięgnę po inne jej tytuły. „Sen na pogodne dni” mogę śmiało polecić.
Anna H. Niemczynow z całą pewnością odnajduje się w swoim zawodzie. Jako profesjonalna autorka książek obyczajowych czy opowiadań potrafi ona swoimi historiami zaciekawić niejednego mola książkowego, w tym mnie. Nie byłam zatem zdziwiona, gdy w powieści pt. „Sen na pogodne dni” znalazłam swoistą sinusoidę uczuciową. Raz autorka częstuje nas historią smutną, melancholijną,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKto zna twórczość Anny H. Niemczynow ten pewnie przyzna mi rację, że autorka potrafi w niesamowity sposób czarować słowem. Sprawia, że przepadamy w historiach bohaterów, odczuwając z nimi wszystkie radości i troski.
Nie inaczej było w przypadku książki „Sen na pogodne dni". To wspaniała opowieść, w której główną rolę odgrywa miłość, ale nie tylko. To historia o poszukiwaniu swojego szczęścia, życiu na emigracji i wspomnieniach, które zostają z nami do końca życia. Autorka porusza także trudne wątki samotności, tęsknoty za ojczyzną i poświęceniu się innym.
Mamy tutaj też genialnie wykreowanych bohaterów, z których każdy mierzy się z własnymi demonami, a ich drogi spotykają się w pewnym domu opieki. Relacja Leonie i Helmuta to prawdziwe złoto. Fragmenty opisujące ich małżeństwo to te, przy których wylałam najwięcej łez. To książka, która otuli Was swoim ciepłem i dobrocią, pozostawiając po sobie chwilę refleksji, ale też uśmiech na twarzy.
Pani Ania jest jedną z niewielu autorek powieści, które piszą o miłości i problemach dnia codziennego, poruszając przy tym najczulsze struny mojego serca. Uwielbiam jej powieści i w ciemno biorę każdą z nich. Może ta akurat nie była dla mnie najważniejsza, ale i tak polecam ją Wam z całego serca ❤️
Kto zna twórczość Anny H. Niemczynow ten pewnie przyzna mi rację, że autorka potrafi w niesamowity sposób czarować słowem. Sprawia, że przepadamy w historiach bohaterów, odczuwając z nimi wszystkie radości i troski.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie inaczej było w przypadku książki „Sen na pogodne dni". To wspaniała opowieść, w której główną rolę odgrywa miłość, ale nie tylko. To historia o...
piękna powiść
piękna powiść
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłość i wierność to główny wątek w tej książce... Miłość bez względu na chorobę ukochanej osoby.
Nie brakuje w książce również postaci, którym życie osobiste nie ułożyło się
i zakończyło rozwodem.
Książka przyjemna w odbiorze.
Miłość i wierność to główny wątek w tej książce... Miłość bez względu na chorobę ukochanej osoby.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie brakuje w książce również postaci, którym życie osobiste nie ułożyło się
i zakończyło rozwodem.
Książka przyjemna w odbiorze.
Wciągająca, wzruszająca i dramatyczna książka. Łzy w oczach podczas czytania gwarantowane ;)
Wciągająca, wzruszająca i dramatyczna książka. Łzy w oczach podczas czytania gwarantowane ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByło to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie ostatnie, teraz już wiem, że z książkami tej autorki spędzę jeszcze wiele miłych wieczorów 🥰. Czasem jest tak, że po mimo wielu książek trafiają się same perełki jedna po drugiej, takie szczęście ostatnio właśnie mnie spotyka, mam nadzieję, że taka dobra passa mnie nie opuści, oby jak najwięcej takich pięknych historii. Autorka bardzo mnie zaskoczyła swoim warsztatem pisarskim, jest naprawdę bogaty, niedawno doczytałam że "Sen na pogodne dni" jest już dziesiątą powieścią autorki, więc wiele przede mną jeszcze z czego bardzo się cieszę 😉. Ta książka wciągnęła mnie już od pierwszej strony, poznałam wspaniałe małżeństwo Leonie i Helmuta, którzy są nad wyraz idealnym małżeństwem, przeżyli ze sobą wiele wspaniałych lat i mieli wiele planów na przyszłość, lecz choroba nie wybiera, a Helmut nie zamierza oddać żony do domu opieki i sam chce stawić czoło i opiekować się żona w chorobie, bo jego miłość do żony jest większa, a choroba Alzheimera jaką przyszlo się zmierzyć Leonie jest naprawdę ciężka. Natomiast kolejną osoba była Liza, która jest rozwódką z synem i próbuje ogarnąć swoje życie od nowa... No i jeszcze historia Martina, czterdziestoparolatka, który ma na karku nieszczęśliwe małżeństwo... Czwórka bohaterów, trzy różne historie, które w pewnym momencie się ze sobą łącza i to w takim momencie, że się tego całkowicie nie spodziewałam... Ta książka jest bardzo życiowa i poruszająca, autorka podjęła trudny temat jakim jest miłość, nie tylko ta łatwa ale też ta trudna, o którą trzeba walczyć i pielęgnować każdego dnia... No i o marzeniach. 🥰 Naprawdę wspaniale spędziłam czas z tą książką i wam kochani z czystym sumieniem polecam sięgnąć właśnie po "Sen na pogodne dni" na pewno przepadniecie w tych historiach jak ja ❤.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie ostatnie, teraz już wiem, że z książkami tej autorki spędzę jeszcze wiele miłych wieczorów 🥰. Czasem jest tak, że po mimo wielu książek trafiają się same perełki jedna po drugiej, takie szczęście ostatnio właśnie mnie spotyka, mam nadzieję, że taka dobra passa mnie nie opuści, oby jak najwięcej takich...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaparzam wielki kubek białej herbaty i idę w stronę balkonu. Zakładam ciepłą kurtkę, a przy wejściu zabieram jeszcze koc, żeby otulić nim nogi. Układam się wygodnie na ławeczce i popijam gorący napój. Przymykam oczy delektując się ciszą, a moje myśli od razu wędrują do…
Leoni i Helmuta, małżeństwa idealnego, które planowało u schyłku życia wybrać się wspólnie w miejsca, które były dla nich w życiu ważne, a przez wojnę przestały być własnością ich kraju. Nie przypuszczali tylko, że choroba pokrzyżuje im plany.
Biorę łyk gorącej jeszcze herbaty i oczami wyobraźni widzę zagubioną młodą kobietę, która pomaga rodzicom jak tylko może, poświęcając siebie i swoją rodzinę. Spoglądam nieco w bok i dostrzegam Lizę, która poświęciła wszystko, aby jej syn wychowywał się blisko ojca. Ale w końcu przyszedł czas i dojrzała do decyzji, żeby zawalczyć o samą siebie. A potem moje myśli wędrują w stronę Martina, który walczy o małżeństwo z całych sił. Który odbija się od muru postawionego przez lata przez najbliższą mu osobę. W końcu stracił nadzieję…
Poprawiam koc, który lekko zsunął mi się z nóg i biorę kolejny łyk białej herbaty. Patrzę na drzewa lekko kołyszące się na wietrze i przypominam sobie, jak ulotne są chwile, jak szybko wszystko się zmienia. Jak coś, co uważamy za pewnik, szybko staje się kruche jak lód. Że życie mamy tylko jedno i to od nas zależy, z kim i jak przez nie przejdziemy…
"Sen na pogodne dni" to ciepła opowieść o życiu, miłości, przywiązaniu, spełnianiu czyichś oczekiwań i dążeniu do szczęścia. Wspaniała przygoda, wywołująca masę refleksji.
Dopijam herbatę, składam koc i z uśmiechem na ustach wracam do domu.
Zaparzam wielki kubek białej herbaty i idę w stronę balkonu. Zakładam ciepłą kurtkę, a przy wejściu zabieram jeszcze koc, żeby otulić nim nogi. Układam się wygodnie na ławeczce i popijam gorący napój. Przymykam oczy delektując się ciszą, a moje myśli od razu wędrują do…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLeoni i Helmuta, małżeństwa idealnego, które planowało u schyłku życia wybrać się wspólnie w miejsca,...
Przepiękna powieść o miłości i wierności. Dzisiaj mało osób pamięta słowa przysięgi "w zdrowiu i chorobie"...
Przepiękna powieść o miłości i wierności. Dzisiaj mało osób pamięta słowa przysięgi "w zdrowiu i chorobie"...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to