Dla mnie to nie była zbyt przyjemna lektura. I może kogoś zaskoczę, ale nie mam na myśli samego podejmowanego w niej tematu (niby skandaliczny, a jednak nie wzbudził takiego obrzydzenia, jakiego się spodziewałam). Książka okropnie się dłuży, jest pełna zbędnych wstawek, nic nie wnoszących kwiecistych opisów, niewiele doświadczymy dialogów. Spodziewałam się więcej mięsa, dobitnych scen, obrzydliwych myśli bohatera. Tymczasem wszystko jest owleczone w taką mięciutką poszewkę ze zbyt wielu pięknych i nudnych słów, przez które czytelnik zasypia (mi się zdarzyło, kilka razy). Postaci w większości też nie mają większego znaczenia, jest ich dużo i pojawiają się epizodycznie. Mniej więcej od połowy zaczęłam ignorować szczegółowe opisy, a clue powieści nie zmieniło się. Akcja toczy się raczej bardzo powoli. W zasadzie początek jest najbardziej szokujący, reszta powieści jest jakaś taka nijaka. Spodziewałam się więcej po klasyku, który nosi miano skandalu. Zdecydowanie mocniej uderzyła mnie książka pt. "Moja mroczna Vanesso" lub "Raj pierwszej miłości Fang Si-Chi".
Dla mnie to nie była zbyt przyjemna lektura. I może kogoś zaskoczę, ale nie mam na myśli samego podejmowanego w niej tematu (niby skandaliczny, a jednak nie wzbudził takiego obrzydzenia, jakiego się spodziewałam). Książka okropnie się dłuży, jest pełna zbędnych wstawek, nic nie wnoszących kwiecistych opisów, niewiele doświadczymy dialogów. Spodziewałam się więcej mięsa,...
Zdecydowanie najbardziej skandaliczna powieść Nabokova to moje Rzymskie imperium. Nie jest to książka dla każdego, gdyż jest pełna obrzydliwości.
Z plusów:
-genialna językowo, bo nawet najgorsze świństwo zostaje ujęte w tak piękne frazesy, że czytelnik może być wleczony z nos przez Humberta
-świetnie skonstruowany antagonista (nie potrafię nazwać Humberta antybohaterem, bo jest on ewidentnym manipulatorem, zwyrodnialcem, społeczną zgnilizną i zdolnym aktorem, który za wszelką cenę chce się wybielić w oczach czytelnika)
-czuć tutaj klimat USA w latach 40-50, nawet w pogardliwych komentarzach narratora
-bardzo ciężka tematyka, ale nie jest ona ani razu opisana w ordynarny i pochwalający sposób
-rozwijający się bohaterowie, poznajemy ich nie tylko od jednej strony (młodość Humberta, dorastanie Dolores)
-brak lukrowania rzeczywistości, bo dzięki temu nie zostaje umniejszona waga problemu jakim jest przemoc seksualna wobec dziecka
Z minusów:
-brak minusów
Jest to jedyna książka, jaką przeczytałam i odsłuchałam w audiobooku więcej niż jeden raz. Polecam do zapoznania się z nią, mimo bardzo triggerującej treści. Według mnie poruszony temat jest ważny i porusza do myślenia. Jednak, osoby bardzo wrażliwe mogą czuć się zbyt przytłoczone emocjonalnością tej historii.
Zdecydowanie najbardziej skandaliczna powieść Nabokova to moje Rzymskie imperium. Nie jest to książka dla każdego, gdyż jest pełna obrzydliwości.
Z plusów:
-genialna językowo, bo nawet najgorsze świństwo zostaje ujęte w tak piękne frazesy, że czytelnik może być wleczony z nos przez Humberta
-świetnie skonstruowany antagonista (nie potrafię nazwać Humberta antybohaterem, bo...
Lektura stawia czytelnika w niekomfortowej sytuacji przez zastosowaną tu pierwszoosobową narrację. Zmusza do uczestnictwa w opisywanych wydarzeniach z przyjęciem perspektywy Humberta, z którym jak mogę się domyślać, żadne z nas nie chciałoby odczuwać powiązania.
Muszę przyznać, że dawno nie odczuwałam takiego wewnętrznego rozdarcia podczas czytania. Główny bohater jednocześnie zdaje sobie sprawę z niepoprawności swojego podejścia, upodobań i wyborów życiowych. Z drugiej strony nie jest w stanie się im oprzeć. Poznając jego przemyślenia zagłębiamy się w specyficzną i skrzywioną percepcję jego świata, ale zbieramy również okruchy jego ludzkich odruchów. Troski, miłości i fascynacji - niestety, wymierzonej w niewłaściwą osobę oraz o nienaturalnym nasileniu.
To historia chorej fascynacji, problemów psychicznych, ale też dramatu wielu jednostek. Dzieło niełatwe, ale jakże warte przeczytania. Myślę, że nie da się lepiej oddać tego co przekazał nam Vladimir Nabokov w swoim dziele. Tu wszystko budzi niepokój i dylematy moralne.
Lektura stawia czytelnika w niekomfortowej sytuacji przez zastosowaną tu pierwszoosobową narrację. Zmusza do uczestnictwa w opisywanych wydarzeniach z przyjęciem perspektywy Humberta, z którym jak mogę się domyślać, żadne z nas nie chciałoby odczuwać powiązania.
Muszę przyznać, że dawno nie odczuwałam takiego wewnętrznego rozdarcia podczas czytania. Główny bohater...
Książka bardzo kontrowersyjna, ale dobrze napisana. Narracja Humberta jest odrażająco niepokojąca- można zabłądzić w labiryncie jego złych czynów i własnego obrzydzenia.
Książka bardzo kontrowersyjna, ale dobrze napisana. Narracja Humberta jest odrażająco niepokojąca- można zabłądzić w labiryncie jego złych czynów i własnego obrzydzenia.
Pierwsza połowa książki bardzo wciągająca. Niestety druga połowa znacznie mniej mi przypadła do gustu. Ciężko było mi przebrnąć przez początkowe rozdziały, bo były one jak Pan Tadeusz z opisami przyrody. Na zakończenie też liczyłam lepsze, ale mimo wszystko książka się broni we wcześniejszych etapach, bo ciężko przewidzieć co nastąpi. Bolało mnie jedynie to że było za mało dialogów z Lolitą przez co nie można było w pełni jej poznać i zrozumieć co ona ma w głowie i co determinuje jej decyzje. Bałam się że książka będzie pełna opisów zbliżeń, natomiast całość została opisana w bardzo kulturalny sposób. Uważam że ta książka jest ciekawa pod względem zrozumienia myślenia pedofila.
Pierwsza połowa książki bardzo wciągająca. Niestety druga połowa znacznie mniej mi przypadła do gustu. Ciężko było mi przebrnąć przez początkowe rozdziały, bo były one jak Pan Tadeusz z opisami przyrody. Na zakończenie też liczyłam lepsze, ale mimo wszystko książka się broni we wcześniejszych etapach, bo ciężko przewidzieć co nastąpi. Bolało mnie jedynie to że było za mało...
Nie odkryję Ameryki, pisząc, jak bardzo brudny, zdegustowany i wewnętrznie rozchwiany wychodziłem po każdej przerwie w lekturze Lolita. Vladimir Nabokov dotyka bowiem materii uznawanej za jedno z najgłębszych tabu — sfery, którą instynktownie chcielibyśmy chronić, a nie oglądać jakbyśmy sami brali w tym udział. Trudno więc dziwić się, że książce od początku towarzyszyły kontrowersje, cenzura, a miejscami nawet zakazy publikacji.
Podążanie za narracją głównego bohatera budzi odrazę, momentami wręcz fizyczną — i właśnie w tym tkwi paradoks tej powieści. Bo choć chcielibyśmy od niej uciec, rzucić książką jak najdalej się da to warsztat autora trzyma czytelnika w potrzasku. Język jest tu wielowarstwowy, lepki, hipnotyzujący — niczym Kaa oplatający swoją ofiarę — i prowadzi nas przez kolejne poziomy tej psychoseksualnej aberracji z niepokojącą precyzją i dokładnością.
Nie jest to jednak "doświadczenie" pozbawione zgrzytów. Momentami narracja wpada w dłużyzny, przywodzące na myśl rozwlekłe opisy przyrody rodem z Nad Niemnem, co nieco rozbija tempo i napięcie.
Mimo to pozostaje to dzieło wyjątkowe, literacko wybitne oraz głównie emocjonalnie wyniszczające.
Gdyby nie ciężar szoku i te nieliczne spowolnienia, bez wahania zasługiwałoby na ocenę najwyższą.
Nie odkryję Ameryki, pisząc, jak bardzo brudny, zdegustowany i wewnętrznie rozchwiany wychodziłem po każdej przerwie w lekturze Lolita. Vladimir Nabokov dotyka bowiem materii uznawanej za jedno z najgłębszych tabu — sfery, którą instynktownie chcielibyśmy chronić, a nie oglądać jakbyśmy sami brali w tym udział. Trudno więc dziwić się, że książce od początku towarzyszyły...
Kunszt pisarski z tragedią bohaterów Lolity, które łączą obrzydzenie i oburzenie z pięknem słów. Świetny dysonans, ukazanie siły języka.
Humbert nie tylko manipuluje Dolores, próbuje zwodzić czytelnika, ale też usprawiedliwia i walczy z samym sobą. Nieustanne zrzuca winę na dzieci, dorabia estetyczną formę, by pod żadnym pozorem nie konfrontować się z faktami, perspektywą dziecka, które mimo pięknych słów i usprawiedliwień przebijają przez jego narrację. Robi wszystko, by czytelnik nie sympatyzował z Dolores, niesamowicie spłycając jej postać, posługując się każdym kontrastem, który między nimi istnieje i starając się znaleźć w niej współwinną całej tej sytuacji.
Intrygująca jest jego przeszłość i nieustannie zadawałam sobie pytanie, jak bardzo (i czy w ogóle) można powiązać jego dziecięce doświadczenia z sytuacją Lolity. I jak wiele mogłoby się zmienić, gdyby Dolores miała kogoś zaufanego, choćby jednego dobrego dorosłego...
Chapeau bas dla autora za znakomite wykonanie i stawianie wyzwań czytelnikowi.
Kunszt pisarski z tragedią bohaterów Lolity, które łączą obrzydzenie i oburzenie z pięknem słów. Świetny dysonans, ukazanie siły języka.
Humbert nie tylko manipuluje Dolores, próbuje zwodzić czytelnika, ale też usprawiedliwia i walczy z samym sobą. Nieustanne zrzuca winę na dzieci, dorabia estetyczną formę, by pod żadnym pozorem nie konfrontować się z faktami, perspektywą...
To w jaki sposób czujemy coraz to mniejsze obrzydzenie, a w końcu może i zaczynamy współczuć to naprawdę jest przerażające. Tak samo jak książka jest przerażająco dobra!
To w jaki sposób czujemy coraz to mniejsze obrzydzenie, a w końcu może i zaczynamy współczuć to naprawdę jest przerażające. Tak samo jak książka jest przerażająco dobra!
Bardzo kontrowersyjna książka, która w pierwszej chwili odrzuca i zniechęca do czytania. Tematyka utworu wzbudza niepokój w Czytelniku, ale język i forma zachwyca. Autor w bardzo plastyczny wręcz kwiecisty sposób przedstawia historię obsesji dorosłego człowieka na punkcie dziewczynki. Bohaterowie "Lolity" wykreowani są po mistrzowsku i potrafią wciągnąć Czytelnika w ich mroczny i niepokojący świat. Książka warta przeczytania.
Bardzo kontrowersyjna książka, która w pierwszej chwili odrzuca i zniechęca do czytania. Tematyka utworu wzbudza niepokój w Czytelniku, ale język i forma zachwyca. Autor w bardzo plastyczny wręcz kwiecisty sposób przedstawia historię obsesji dorosłego człowieka na punkcie dziewczynki. Bohaterowie "Lolity" wykreowani są po mistrzowsku i potrafią wciągnąć Czytelnika w ich ...
To co wyróżnia tą książkę, to jej język. Wielowarstwowy, ironiczny, plastyczny.
Nie ważne także jak odpychający, czy szokujący jest temat książki - ciężko nie przyznać, ze autor poprowadził fabułę po mistrzowsku.
Historię poznajemy z perspektywy głównego bohatera, ktory ma prawo manipulować nami, przedtswiając fakty, tak jak mu w odpowiedniej chwili pasuje.
Za konstrukcję, język i kunszt w szczególności- warto.
To co wyróżnia tą książkę, to jej język. Wielowarstwowy, ironiczny, plastyczny.
Nie ważne także jak odpychający, czy szokujący jest temat książki - ciężko nie przyznać, ze autor poprowadził fabułę po mistrzowsku.
Historię poznajemy z perspektywy głównego bohatera, ktory ma prawo manipulować nami, przedtswiając fakty, tak jak mu w odpowiedniej chwili pasuje.
Za...
Pragnienie czy raczej traumatyczna potrzeba spełnienia miłosnego ? Historia uwikłana w otoczce smutku i tragedii opisana pięknym, rosyjskim stylem Nabokova chwyta za serce i pozostawia na nim trwały ślad. Komu współczuję najbardziej po przeczytaniu tej historii? Nie jestem pewna. Intymny dziennik potwora odkrywa zakamarki jego umysłu, chucie i myśli, zbliżając czytelnika do ciemnej strony… Moja Lolito!
Pragnienie czy raczej traumatyczna potrzeba spełnienia miłosnego ? Historia uwikłana w otoczce smutku i tragedii opisana pięknym, rosyjskim stylem Nabokova chwyta za serce i pozostawia na nim trwały ślad. Komu współczuję najbardziej po przeczytaniu tej historii? Nie jestem pewna. Intymny dziennik potwora odkrywa zakamarki jego umysłu, chucie i myśli, zbliżając czytelnika...
Dawno nie czytałem powieści napisanej tak malowniczym językiem. Słowa Vladimira Nabokova suną niczym pociągnięcia pędzlem po bieli płótna. W wyjątkowy sposób ujmie to co proste. W "Lolicie" piękno języka - zderza się z wydarzeniami, które opisuje. Woda i ogień.
Nabokov udowodnia, że wszystko można wspaniale nazwać, opisać.
Pojawiło się w moje głowie pytanie... czy wydanie takiej książki dziś byłoby możliwe? Medialna burza z pewnością niosłaby się echem we wszystkich social mediach.
Dawno nie czytałem powieści napisanej tak malowniczym językiem. Słowa Vladimira Nabokova suną niczym pociągnięcia pędzlem po bieli płótna. W wyjątkowy sposób ujmie to co proste. W "Lolicie" piękno języka - zderza się z wydarzeniami, które opisuje. Woda i ogień.
Nabokov udowodnia, że wszystko można wspaniale nazwać, opisać.
Pojawiło się w moje głowie pytanie... czy wydanie...
Książka, która wzbudza całą gamę uczuć u czytelnika. Postać Humberta potrafi przenieść nas od obrzydzenia po współczucie. Zastanawia też pojawiająca się refleksja, czy lektura o takiej tematyce może się podobać? Podziw dla kunsztu pisarskiego Nabokova.
Książka, która wzbudza całą gamę uczuć u czytelnika. Postać Humberta potrafi przenieść nas od obrzydzenia po współczucie. Zastanawia też pojawiająca się refleksja, czy lektura o takiej tematyce może się podobać? Podziw dla kunsztu pisarskiego Nabokova.
To bardzo dobrze napisana książka, widać, że Nabokov miał ogromny talent do słowa. Ciekawe jest też to, że choć był Rosjaninem, pisał po angielsku, co sprawia, że język jest trochę inny, świeży i pełen drobnych, fajnych detali. Dzięki temu czyta się ją z przyjemnością i można wyłapać wiele literackich smaczków.
To bardzo dobrze napisana książka, widać, że Nabokov miał ogromny talent do słowa. Ciekawe jest też to, że choć był Rosjaninem, pisał po angielsku, co sprawia, że język jest trochę inny, świeży i pełen drobnych, fajnych detali. Dzięki temu czyta się ją z przyjemnością i można wyłapać wiele literackich smaczków.
ksiazka kontrowersyjna, lecz warta przeczytania. oczywiscie jak to w zwyczaju maja rosyjscy autorzy, opisy sa obszerne i malownicze - co moze nuzyc. jednakze warto przez to przebrnac, zeby zglebic glowny problem tej ksiazki. nie ukrywam za to, ze ksiaze czytalam bardzo dlugi okres czasu - przez niektore fragmenty, musialam ja odlozyc na kilka dni. dlatego jezeli ktos chce sie zabrac za 'Lolite', polecam najpierw sie zastanowic.
ksiazka kontrowersyjna, lecz warta przeczytania. oczywiscie jak to w zwyczaju maja rosyjscy autorzy, opisy sa obszerne i malownicze - co moze nuzyc. jednakze warto przez to przebrnac, zeby zglebic glowny problem tej ksiazki. nie ukrywam za to, ze ksiaze czytalam bardzo dlugi okres czasu - przez niektore fragmenty, musialam ja odlozyc na kilka dni. dlatego jezeli ktos chce...
+ genialny portret psychologiczny osoby chorej psychicznie, z ogromną precyzją opisujący procesy myślowe prowadzące do wynaturzeń oraz mechanizmy obronne wypierające problem
+ piękny język, który nawet najbardziej odrzucające sytuacje jest w stanie przedstawić czytelnikowi w interesujący sposób; zręczność literacka autora jest niezwykle przyciągająca, zastosowane konstrukcje literackie są dokładnie przemyślane tak, aby wzbudzać konkretne emocje, dopełniać portret psychologiczny głównego bohatera i ukazywać esencję problemu pedofilii; mimo ciężkiego tematu podejmowanego przez książkę, styl sprawia, że łatwo i przyjemnie się ją czyta
+ rewolucyjne dzieło zmieniające na zawsze ludzkość, którego piętrzące się efekty społeczne widać do dzisiaj; książka może być interpretowana jako punkt zapalny trwającej nadal obsesji piękna i wiecznej młodości
+ zabiegi takie jak prowadzenie fabuły przez bardzo stronniczego narratora lub motyw sobowtóra, nadają jeszcze większej autentyczności postaci głównego bohatera i choć z początku mogą być niezrozumiałe, to po głębszym przemyśleniu okazują się być niesamowicie inteligentne, a książka zyskuje drugie, jeszcze mroczniejsze dno
+ genialny portret psychologiczny osoby chorej psychicznie, z ogromną precyzją opisujący procesy myślowe prowadzące do wynaturzeń oraz mechanizmy obronne wypierające problem
+ piękny język, który nawet najbardziej odrzucające sytuacje jest w stanie przedstawić czytelnikowi w interesujący sposób; zręczność literacka autora jest niezwykle przyciągająca, zastosowane...
Czy książka może być jednocześnie arcydziełem i doświadczeniem, po którym chce się wziąć długi prysznic? „Lolita” Vladimira Nabokova udowadnia, że tak. To moja najtrudniejsza i najbardziej fascynująca lektura ostatnich lat — prawdziwy rollercoaster emocji.
Od pierwszych stron zostałam oczarowana. Język VladimiraNabokova jest absolutnie hipnotyzujący — pełen poezji, gier słownych i niesamowitej wrażliwości na detal. Czytałam zdania po kilka razy, zachwycona ich konstrukcją. Ten zachwyt trwał może… godzinę. Bo bardzo szybko dotarło do mnie, że te piękne słowa opowiadają potworną historię. To uczucie rozbicia między zachwytem a obrzydzeniem towarzyszyło mi przez całą lekturę.
To nie jest „romans” czy „zakazana miłość”, jak czasem bywa upraszczana. To studium obsesji i manipulacji. Czterdziestoletni intelektualista zakochuje się (a właściwie ogarnia obsesją) dwunastoletnią Dolores, córkę swojej gospodyni. Cała opowieść prowadzona jest z jego punktu widzenia, jako swego rodzaju pamiętnik lub usprawiedliwienie. To klucz do zrozumienia tej książki — widzimy świat przez filtr chorego, ale niezwykle błyskotliwego umysłu, który stara się nami manipulować tak samo, jak manipuluje bohaterami w książce.
Z kim tu sympatyzować?
Czterdziestolatek to jeden z najciekawszych i najtrudniejszych narratorów w literaturze. Jest oczytany, ma genialne poczucie humoru i potrafi być przejmująco szczery. I właśnie to czyni go tak niebezpiecznym. Nabokov każe nam go słuchać, ale jednocześnie zmusza do nieustannego kwestionowania każdego jego słowa. To, co on nazywa „miłością” i „tragedią”, my widzimy jako przerażające nadużycie i zbrodnię. Ta wewnętrzna walka między chwilowym zrozumieniem a ostatecznym potępieniem. Ta historia jest niesamowicie wyczerpująca emocjonalnie.
Dolores Haze (Lolita) w narracji Humberta jest „nimfetką”. Mitologiczną, uwodzicielską istotą. Ale gdy przeciskamy się przez jego słowa, zaczynamy dostrzegać zwykłą, zagubioną nastolatkę: kapryśną, zafascynowaną popkulturą, pragnącą normalności. Jej tragedia polega na tym, że w tej historii nie ma własnego głosu. Jest zawsze przedmiotem czyjejś obsesji. To właśnie o niej myślałam najczęściej po zamknięciu książki.
Nie jest to książka do pochłonięcia w jeden wieczór. Tempo akcji bywa nierówne. Są momenty pełne napięcia, ale też fragmenty, które celowo spowalniają, tonąc w opisach, retrospekcjach i filozoficznych dygresjach. To wymaga skupienia i cierpliwości. Styl pisania to prawdziwa wirtuozeria. Nabokov igra z konwencjami, sypie aluzjami literackimi i językowymi kalamburami. Czytanie „Lolity” to też lekcja pokory. Sięgałam po słownik częściej niż przy jakiejkolwiek innej książce! To dzieło o tym, jak język może zarówno ukrywać, jak i odsłaniać prawdę.
Dla kogo jest ta książka?
To pytanie najważniejsze. „Lolita” NIE JEST DLA KAŻDEGO. Temat jest wyjątkowo trudny i może być głęboko raniący.
Sięgaj po tę książkę, jeśli:
✅️Cenisz literaturę piękną i nie boisz się wyzwań.
✅️ Interesuje cię psychologia, mechanizmy manipulacji i studium zła.
✅️ Jesteś gotów/-a na lekturę, która nie daje prostych odpowiedzi i zmusza do myślenia.
✅️Rozumiesz, że opis nie równa się aprobacie.
Odradzam, jeśli:
🚫Szukasz lekkiej rozrywki lub jednoznacznej moralnie opowieści.
🚫Temat nadużyć jest dla ciebie zbyt osobisty lub zbyt bolesny.
Moja ocena i pytanie do Was
To książka, którą się podziwia, analizuje, o której się dyskutuje, ale którą trudno „lubić” w tradycyjnym sensie. Jej wartość literacka jest niepodważalna, a emocjonalny ciężar ogromny.
Moja ocena: 8/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
Czy książka może być jednocześnie arcydziełem i doświadczeniem, po którym chce się wziąć długi prysznic? „Lolita” Vladimira Nabokova udowadnia, że tak. To moja najtrudniejsza i najbardziej fascynująca lektura ostatnich lat — prawdziwy rollercoaster emocji.
Od pierwszych stron zostałam oczarowana. Język VladimiraNabokova jest absolutnie hipnotyzujący — pełen poezji, gier...
Najobrzydliwsza książka, jaką czytałam, napisana najpiękniejszym językiem, jaki znam i jednocześnie z najbardziej niesatysfakcjonującym zakończeniem, jakie widziałam (gorszym nawet niż w Zbrodni i karze). A chciałam dać dychę ;-;
Najobrzydliwsza książka, jaką czytałam, napisana najpiękniejszym językiem, jaki znam i jednocześnie z najbardziej niesatysfakcjonującym zakończeniem, jakie widziałam (gorszym nawet niż w Zbrodni i karze). A chciałam dać dychę ;-;
Po mistrzowsku napisane studium dewiacji seksualnej. Doskonale wykreowane postacie, niebanalne opisy i kunszt językowy (tu ukłony również dla tłumacza (M. Kłobukowski, bo mam wydanie Gazety Wyborczej). Czapki z głów przed warsztatem Nabokova. Na pewno sięgnę po inne jego książki.
A teraz jeszcze słówko - po przeczytaniu kilku "opinii" o tej książce. Mam wrażenie, że aktualnie panuje jakaś moda na pokazywanie w necie, jakim się jest praworządnym i jak wiele rzeczy, i jak bardzo kogoś OBURZA. Najgorzej, że oburza często fikcja literacka - wymyślona fabuła z wymyślonymi postaciami, a ludzie odpalają się, jakby, ktoś im osobistą krzywdę wyrządził (albo udają na potrzeby publiczki). I to wszechobecne oczekiwanie, że dorosłym, zdrowym na umyśle ludziom (bo mówię o książkach kierowanych do takiego odbiorcy) autor musi kapitalikami lubo wersalikami - nie ważne, aby dużym fontem - napisać wyraźnie, że ta i ta konkretna rzecz, która się pojawia w książce jest ZUA, bo bez tego zdrowy na umyśle człowiek uzna to za romantyzowanie, normalizowanie i inne anie. Może należałoby się raczej zastanowić, czy uznanie jakiejś opisanej w książce patologi za romantyzowanie jej jest normalne i czy nie powinno się udać do specjalisty, jeśli się to tak postrzega, zamiast jak normalny, rozumny człowiek postrzegać to jako aberrację. Obecnie powstaje wiele produktów literackopodobnych okrzykiwanych jako szkodliwe i toksyczne, chociaż szkodliwa i toksyczna w nich jest nieudolność lingwistyczna i braki warsztatowe autora jeśli już. Co ciekawe - niektóre osoby tak ganiące we współczesnych tworach podobny temat jak w "Lolicie", zastrzegają, że u Nabokova to jest przedstawione inaczej. No, zaiste jest, chociaż jak widać ława oburzonych pod tym tutułem na LC jest reprezentowana w zacnej liczebności. A jakiej piany dostają, że Nabokow w posłowiu nie powiedział tego, co tak bardzo chcieli usłyszeć! Chociaż prawdę mówiąc, gdyby ci wszyscy oburzeni przeczytali zarówno książkę, jak i posłowie autora ze zrozumieniem i dla odmiany użyli rozumu, zamiast emocji, to może dotarłby do nich zamysł Nabokova.
Ale najbardziej chyba rozbroiły mnie dwa stwierdzenia - że choć w kryminałach trup ściele się gęsto i mogą tam być najbardziej brutalne rzeczy, to czytający "umawia się " z autorem na taką konwencję. Czyli są konwencje, na które można się umówić i takie na które nie można. Drugie stwierdzenie jest chyba jeszcze lepsze - że "gdyby to była literatura faktu, to co innego". No tak, bo przecież realna krzywda realnych, żyjących ludzi nie odpala oburzonych, ich odpala fikcyjna sytuacja, fikcyjnych, wymyśonych postaci - gratuluję podejścia.
Chętnie też dowiedziałabym się, na jakiej podstawie wysnuto tu wniosek, że ta dziewczyna była "straumatyzowana". Może ja nie potrafię odczytywać subtelnych portretów postaci, ale dla mnie była cyniczna i wyrachowana, chociaż zaradności odmówić Loli nie można, trzepała dość konkretną kasę od tego typa. Dodam tylko, że nie doczytałam się, żeby przejęła się śmiercią własnej matki, nawet odniosłam wrażenie, że było jej to na rękę. Zatem nawet to jej jakoś nie straumatyzowało.
I skoro dorosły może chory umysł, to nastolatek też taki chory umysł może mieć - i to Nabokov pokazał.
Dlatego z mojej strony - świetna książka, odważny temat, przedstawiony we wnikliwy i doskonały literacko sposób.
Po mistrzowsku napisane studium dewiacji seksualnej. Doskonale wykreowane postacie, niebanalne opisy i kunszt językowy (tu ukłony również dla tłumacza (M. Kłobukowski, bo mam wydanie Gazety Wyborczej). Czapki z głów przed warsztatem Nabokova. Na pewno sięgnę po inne jego książki.
A teraz jeszcze słówko - po przeczytaniu kilku "opinii" o tej książce. Mam wrażenie, że...
Ta książka od dawna przewijała mi się gdzieś w tle i chciałam po nią sięgnąć z czystej ciekawości - w końcu to kontrowersyjny klasyk.
Jak to z takimi książkami jest, wywołała ona niemały skandal w przestrzeni publicznej, do takiego stopnia, że chwilowo zakazano jej dystrybucji.
✨
Lekko niewygodna opowieść o pożądaniu, urojeniach i obsesji, w której 40-letni mężczyzna zakochuje się w 12-letniej dziewczynce. Zrobi wszystko by być przy niej blisko - nawet poślubi matkę dziewczynki..
Narracja prowadzona jest w taki sposób, że możemy zrozumieć głównego bohatera, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie mu kibicował w tej książce, ale jest przedstawiony tak, aby wzbudzać pozytywne odczucia, mimo wszystko.
Wiele wydarzeń nie jest określone wprost, autor stosuje niedopowiedzenia, ale czytelnik i tak wie o co chodzi. Myślę, że gdyby Nabokov zdecydował się pewne rzeczy opisać dosadnie, to ta książka nie byłaby takim dziełem literackim.
Język, dość by rzec, iż nie ujął mnie wielce - tak bym Wam to zobrazowała, czyli nie mój klimat, ale po jakimś czasie przywykłam i czytało się dosyć szybko.
To, co bohater myśli o młodziutkiej Lolicie oraz o innych kobietach, sposób w jaki to przedstawia jest lekko niepokojący i przyprawiający o mdłości, co dodatkowo jeszcze podkreśla ten dawny język.
Ciekawe studium chorego człowieka, dziś powiedzielibyśmy nieco inaczej na mężczyznę o takich zainteresowaniach. Ogólnie książka podobała mi się. Jak to w przypadku tak znanych książek bywa - warto je poznać i wyrobić sobie własną opinię. Dodam, że to przepiękne wznowienie robi wrażenie.
Ta książka od dawna przewijała mi się gdzieś w tle i chciałam po nią sięgnąć z czystej ciekawości - w końcu to kontrowersyjny klasyk.
Jak to z takimi książkami jest, wywołała ona niemały skandal w przestrzeni publicznej, do takiego stopnia, że chwilowo zakazano jej dystrybucji.
✨
Lekko niewygodna opowieść o pożądaniu, urojeniach i obsesji, w której 40-letni mężczyzna...
Myślę, że książka trafnie obrazuje działania pdf. Niestety nie podoba mi się okładka, gdzie sam autor zaznaczał iż okładki powinny być inne ale to nie wpływa na wnętrzę : )
Myślę, że książka trafnie obrazuje działania pdf. Niestety nie podoba mi się okładka, gdzie sam autor zaznaczał iż okładki powinny być inne ale to nie wpływa na wnętrzę : )
„𝐓𝐨, 𝐜𝐨 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐥𝐞𝐦, 𝐭𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐣 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞.”
Lolita w moim odczuciu nie jest historią o miłości, tylko o obsesji, manipulacji, kontroli. To historia o tym, jak bardzo człowiek potrafi usprawiedliwiać własne fantazje. Momentami czułam, jakby autor wciskał mnie w umysł kogoś, kogo nie chce się zrozumieć, a jednak trzeba tam przebywać, obserwować i słuchać. To właśnie to budziło największy dyskomfort: świadomość, że patrzymy na świat przez oczy kogoś, kto nie powinien mieć do niego takiego dostępu. Język był dla mnie wyzwaniem. Staroświecki, niekiedy niezrozumiały, pełen zdań, które potrafiły zachwycić jednym słowem, a zmęczyć kolejnym. Pomimo trudności było w tym coś hipnotyzującego, jakby autor bawił się każdym napisanym zdaniem, celowo mieszając piękno z czymś brudnym.
Najwięcej emocji wywoływała we mnie sama Lolita. Widzimy ją tylko przez spojrzenie Humberta, które wszystko przysłania. Wiemy, że jej prawdziwy głos gdzieś tam jest, ale prawie go nie słyszymy, bo on przykrywa ją swoimi wyobrażeniami. W tych krótkich momentach, gdy przebijały się jej realne emocje, ogarniała mnie bezsilność. Jej historia zostaje w głowie właśnie dlatego, że opowiada ją ktoś, kto nie miał do tego prawa. Jest w tym coś głębokiego, jakby znajdowała się w pomieszczeniu bez drzwi, bez możliwości wyjścia.
Czułam po prostu niesmak, kiedy Humbert wypowiadał się o dojrzałych kobietach w tak pogardliwy sposób. Każdy taki komentarz przypominał mi, jak bardzo jest zakłamany i jak bardzo próbuje usprawiedliwiać własne obsesje. I chyba właśnie to było dla mnie najtrudniejsze: siedzenie w jego głowie, której absolutnie nie chciałam poznawać.
To jedna z tych historii, które zostawiają po sobie ślad, może nie taki, którego chcemy, ale taki, którego nie da się zignorować. Jest to historia, którą bardziej się przeżywa niż czyta.
„𝐓𝐨, 𝐜𝐨 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐥𝐞𝐦, 𝐭𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐣 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞.”
Lolita w moim odczuciu nie jest historią o miłości, tylko o obsesji, manipulacji, kontroli. To historia o tym, jak bardzo człowiek potrafi usprawiedliwiać własne fantazje. Momentami czułam, jakby autor wciskał mnie w umysł kogoś, kogo nie chce się zrozumieć, a jednak trzeba tam przebywać, obserwować i słuchać. To właśnie to budziło...
Nabokov, o zgrozo, odebrał mi literackie dziewictwo, gdy byłem w liceum. Co jakiś czas wracam i nie mogę się nadziwić, jak sprzeczne emocje wywołują we mnie jego książki. Lolita może być czarną komedią lub (bez przesady) całkiem realistycznym horrorem, nawet jednocześnie. Nabokov jest dla mnie uosobieniem frazy "comfort the disturbed and disturb the comfortable" i najbardziej wyrafinowanym satyrykiem/parodystą XX wieku.
Nabokov, o zgrozo, odebrał mi literackie dziewictwo, gdy byłem w liceum. Co jakiś czas wracam i nie mogę się nadziwić, jak sprzeczne emocje wywołują we mnie jego książki. Lolita może być czarną komedią lub (bez przesady) całkiem realistycznym horrorem, nawet jednocześnie. Nabokov jest dla mnie uosobieniem frazy "comfort the disturbed and disturb the comfortable" i ...
Postanowiłam ,że nie wystawie tej książce oceny. Dobrze się to czytało, ale przez poruszane tematy w powieści mam opory dać jej jakieś gwiazdki.
Postanowiłam ,że nie wystawie tej książce oceny. Dobrze się to czytało, ale przez poruszane tematy w powieści mam opory dać jej jakieś gwiazdki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie to nie była zbyt przyjemna lektura. I może kogoś zaskoczę, ale nie mam na myśli samego podejmowanego w niej tematu (niby skandaliczny, a jednak nie wzbudził takiego obrzydzenia, jakiego się spodziewałam). Książka okropnie się dłuży, jest pełna zbędnych wstawek, nic nie wnoszących kwiecistych opisów, niewiele doświadczymy dialogów. Spodziewałam się więcej mięsa, dobitnych scen, obrzydliwych myśli bohatera. Tymczasem wszystko jest owleczone w taką mięciutką poszewkę ze zbyt wielu pięknych i nudnych słów, przez które czytelnik zasypia (mi się zdarzyło, kilka razy). Postaci w większości też nie mają większego znaczenia, jest ich dużo i pojawiają się epizodycznie. Mniej więcej od połowy zaczęłam ignorować szczegółowe opisy, a clue powieści nie zmieniło się. Akcja toczy się raczej bardzo powoli. W zasadzie początek jest najbardziej szokujący, reszta powieści jest jakaś taka nijaka. Spodziewałam się więcej po klasyku, który nosi miano skandalu. Zdecydowanie mocniej uderzyła mnie książka pt. "Moja mroczna Vanesso" lub "Raj pierwszej miłości Fang Si-Chi".
Dla mnie to nie była zbyt przyjemna lektura. I może kogoś zaskoczę, ale nie mam na myśli samego podejmowanego w niej tematu (niby skandaliczny, a jednak nie wzbudził takiego obrzydzenia, jakiego się spodziewałam). Książka okropnie się dłuży, jest pełna zbędnych wstawek, nic nie wnoszących kwiecistych opisów, niewiele doświadczymy dialogów. Spodziewałam się więcej mięsa,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie najbardziej skandaliczna powieść Nabokova to moje Rzymskie imperium. Nie jest to książka dla każdego, gdyż jest pełna obrzydliwości.
Z plusów:
-genialna językowo, bo nawet najgorsze świństwo zostaje ujęte w tak piękne frazesy, że czytelnik może być wleczony z nos przez Humberta
-świetnie skonstruowany antagonista (nie potrafię nazwać Humberta antybohaterem, bo jest on ewidentnym manipulatorem, zwyrodnialcem, społeczną zgnilizną i zdolnym aktorem, który za wszelką cenę chce się wybielić w oczach czytelnika)
-czuć tutaj klimat USA w latach 40-50, nawet w pogardliwych komentarzach narratora
-bardzo ciężka tematyka, ale nie jest ona ani razu opisana w ordynarny i pochwalający sposób
-rozwijający się bohaterowie, poznajemy ich nie tylko od jednej strony (młodość Humberta, dorastanie Dolores)
-brak lukrowania rzeczywistości, bo dzięki temu nie zostaje umniejszona waga problemu jakim jest przemoc seksualna wobec dziecka
Z minusów:
-brak minusów
Jest to jedyna książka, jaką przeczytałam i odsłuchałam w audiobooku więcej niż jeden raz. Polecam do zapoznania się z nią, mimo bardzo triggerującej treści. Według mnie poruszony temat jest ważny i porusza do myślenia. Jednak, osoby bardzo wrażliwe mogą czuć się zbyt przytłoczone emocjonalnością tej historii.
Zdecydowanie najbardziej skandaliczna powieść Nabokova to moje Rzymskie imperium. Nie jest to książka dla każdego, gdyż jest pełna obrzydliwości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ plusów:
-genialna językowo, bo nawet najgorsze świństwo zostaje ujęte w tak piękne frazesy, że czytelnik może być wleczony z nos przez Humberta
-świetnie skonstruowany antagonista (nie potrafię nazwać Humberta antybohaterem, bo...
Lektura stawia czytelnika w niekomfortowej sytuacji przez zastosowaną tu pierwszoosobową narrację. Zmusza do uczestnictwa w opisywanych wydarzeniach z przyjęciem perspektywy Humberta, z którym jak mogę się domyślać, żadne z nas nie chciałoby odczuwać powiązania.
Muszę przyznać, że dawno nie odczuwałam takiego wewnętrznego rozdarcia podczas czytania. Główny bohater jednocześnie zdaje sobie sprawę z niepoprawności swojego podejścia, upodobań i wyborów życiowych. Z drugiej strony nie jest w stanie się im oprzeć. Poznając jego przemyślenia zagłębiamy się w specyficzną i skrzywioną percepcję jego świata, ale zbieramy również okruchy jego ludzkich odruchów. Troski, miłości i fascynacji - niestety, wymierzonej w niewłaściwą osobę oraz o nienaturalnym nasileniu.
To historia chorej fascynacji, problemów psychicznych, ale też dramatu wielu jednostek. Dzieło niełatwe, ale jakże warte przeczytania. Myślę, że nie da się lepiej oddać tego co przekazał nam Vladimir Nabokov w swoim dziele. Tu wszystko budzi niepokój i dylematy moralne.
Lektura stawia czytelnika w niekomfortowej sytuacji przez zastosowaną tu pierwszoosobową narrację. Zmusza do uczestnictwa w opisywanych wydarzeniach z przyjęciem perspektywy Humberta, z którym jak mogę się domyślać, żadne z nas nie chciałoby odczuwać powiązania.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że dawno nie odczuwałam takiego wewnętrznego rozdarcia podczas czytania. Główny bohater...
Książka bardzo kontrowersyjna, ale dobrze napisana. Narracja Humberta jest odrażająco niepokojąca- można zabłądzić w labiryncie jego złych czynów i własnego obrzydzenia.
Książka bardzo kontrowersyjna, ale dobrze napisana. Narracja Humberta jest odrażająco niepokojąca- można zabłądzić w labiryncie jego złych czynów i własnego obrzydzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza połowa książki bardzo wciągająca. Niestety druga połowa znacznie mniej mi przypadła do gustu. Ciężko było mi przebrnąć przez początkowe rozdziały, bo były one jak Pan Tadeusz z opisami przyrody. Na zakończenie też liczyłam lepsze, ale mimo wszystko książka się broni we wcześniejszych etapach, bo ciężko przewidzieć co nastąpi. Bolało mnie jedynie to że było za mało dialogów z Lolitą przez co nie można było w pełni jej poznać i zrozumieć co ona ma w głowie i co determinuje jej decyzje. Bałam się że książka będzie pełna opisów zbliżeń, natomiast całość została opisana w bardzo kulturalny sposób. Uważam że ta książka jest ciekawa pod względem zrozumienia myślenia pedofila.
Pierwsza połowa książki bardzo wciągająca. Niestety druga połowa znacznie mniej mi przypadła do gustu. Ciężko było mi przebrnąć przez początkowe rozdziały, bo były one jak Pan Tadeusz z opisami przyrody. Na zakończenie też liczyłam lepsze, ale mimo wszystko książka się broni we wcześniejszych etapach, bo ciężko przewidzieć co nastąpi. Bolało mnie jedynie to że było za mało...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie odkryję Ameryki, pisząc, jak bardzo brudny, zdegustowany i wewnętrznie rozchwiany wychodziłem po każdej przerwie w lekturze Lolita. Vladimir Nabokov dotyka bowiem materii uznawanej za jedno z najgłębszych tabu — sfery, którą instynktownie chcielibyśmy chronić, a nie oglądać jakbyśmy sami brali w tym udział. Trudno więc dziwić się, że książce od początku towarzyszyły kontrowersje, cenzura, a miejscami nawet zakazy publikacji.
Podążanie za narracją głównego bohatera budzi odrazę, momentami wręcz fizyczną — i właśnie w tym tkwi paradoks tej powieści. Bo choć chcielibyśmy od niej uciec, rzucić książką jak najdalej się da to warsztat autora trzyma czytelnika w potrzasku. Język jest tu wielowarstwowy, lepki, hipnotyzujący — niczym Kaa oplatający swoją ofiarę — i prowadzi nas przez kolejne poziomy tej psychoseksualnej aberracji z niepokojącą precyzją i dokładnością.
Nie jest to jednak "doświadczenie" pozbawione zgrzytów. Momentami narracja wpada w dłużyzny, przywodzące na myśl rozwlekłe opisy przyrody rodem z Nad Niemnem, co nieco rozbija tempo i napięcie.
Mimo to pozostaje to dzieło wyjątkowe, literacko wybitne oraz głównie emocjonalnie wyniszczające.
Gdyby nie ciężar szoku i te nieliczne spowolnienia, bez wahania zasługiwałoby na ocenę najwyższą.
Nie odkryję Ameryki, pisząc, jak bardzo brudny, zdegustowany i wewnętrznie rozchwiany wychodziłem po każdej przerwie w lekturze Lolita. Vladimir Nabokov dotyka bowiem materii uznawanej za jedno z najgłębszych tabu — sfery, którą instynktownie chcielibyśmy chronić, a nie oglądać jakbyśmy sami brali w tym udział. Trudno więc dziwić się, że książce od początku towarzyszyły...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKunszt pisarski z tragedią bohaterów Lolity, które łączą obrzydzenie i oburzenie z pięknem słów. Świetny dysonans, ukazanie siły języka.
Humbert nie tylko manipuluje Dolores, próbuje zwodzić czytelnika, ale też usprawiedliwia i walczy z samym sobą. Nieustanne zrzuca winę na dzieci, dorabia estetyczną formę, by pod żadnym pozorem nie konfrontować się z faktami, perspektywą dziecka, które mimo pięknych słów i usprawiedliwień przebijają przez jego narrację. Robi wszystko, by czytelnik nie sympatyzował z Dolores, niesamowicie spłycając jej postać, posługując się każdym kontrastem, który między nimi istnieje i starając się znaleźć w niej współwinną całej tej sytuacji.
Intrygująca jest jego przeszłość i nieustannie zadawałam sobie pytanie, jak bardzo (i czy w ogóle) można powiązać jego dziecięce doświadczenia z sytuacją Lolity. I jak wiele mogłoby się zmienić, gdyby Dolores miała kogoś zaufanego, choćby jednego dobrego dorosłego...
Chapeau bas dla autora za znakomite wykonanie i stawianie wyzwań czytelnikowi.
Kunszt pisarski z tragedią bohaterów Lolity, które łączą obrzydzenie i oburzenie z pięknem słów. Świetny dysonans, ukazanie siły języka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHumbert nie tylko manipuluje Dolores, próbuje zwodzić czytelnika, ale też usprawiedliwia i walczy z samym sobą. Nieustanne zrzuca winę na dzieci, dorabia estetyczną formę, by pod żadnym pozorem nie konfrontować się z faktami, perspektywą...
To w jaki sposób czujemy coraz to mniejsze obrzydzenie, a w końcu może i zaczynamy współczuć to naprawdę jest przerażające. Tak samo jak książka jest przerażająco dobra!
To w jaki sposób czujemy coraz to mniejsze obrzydzenie, a w końcu może i zaczynamy współczuć to naprawdę jest przerażające. Tak samo jak książka jest przerażająco dobra!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo kontrowersyjna książka, która w pierwszej chwili odrzuca i zniechęca do czytania. Tematyka utworu wzbudza niepokój w Czytelniku, ale język i forma zachwyca. Autor w bardzo plastyczny wręcz kwiecisty sposób przedstawia historię obsesji dorosłego człowieka na punkcie dziewczynki. Bohaterowie "Lolity" wykreowani są po mistrzowsku i potrafią wciągnąć Czytelnika w ich mroczny i niepokojący świat. Książka warta przeczytania.
Bardzo kontrowersyjna książka, która w pierwszej chwili odrzuca i zniechęca do czytania. Tematyka utworu wzbudza niepokój w Czytelniku, ale język i forma zachwyca. Autor w bardzo plastyczny wręcz kwiecisty sposób przedstawia historię obsesji dorosłego człowieka na punkcie dziewczynki. Bohaterowie "Lolity" wykreowani są po mistrzowsku i potrafią wciągnąć Czytelnika w ich ...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo co wyróżnia tą książkę, to jej język. Wielowarstwowy, ironiczny, plastyczny.
Nie ważne także jak odpychający, czy szokujący jest temat książki - ciężko nie przyznać, ze autor poprowadził fabułę po mistrzowsku.
Historię poznajemy z perspektywy głównego bohatera, ktory ma prawo manipulować nami, przedtswiając fakty, tak jak mu w odpowiedniej chwili pasuje.
Za konstrukcję, język i kunszt w szczególności- warto.
To co wyróżnia tą książkę, to jej język. Wielowarstwowy, ironiczny, plastyczny.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ważne także jak odpychający, czy szokujący jest temat książki - ciężko nie przyznać, ze autor poprowadził fabułę po mistrzowsku.
Historię poznajemy z perspektywy głównego bohatera, ktory ma prawo manipulować nami, przedtswiając fakty, tak jak mu w odpowiedniej chwili pasuje.
Za...
Wciągające, niepokojące, szalone.
Wciągające, niepokojące, szalone.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPragnienie czy raczej traumatyczna potrzeba spełnienia miłosnego ? Historia uwikłana w otoczce smutku i tragedii opisana pięknym, rosyjskim stylem Nabokova chwyta za serce i pozostawia na nim trwały ślad. Komu współczuję najbardziej po przeczytaniu tej historii? Nie jestem pewna. Intymny dziennik potwora odkrywa zakamarki jego umysłu, chucie i myśli, zbliżając czytelnika do ciemnej strony… Moja Lolito!
Pragnienie czy raczej traumatyczna potrzeba spełnienia miłosnego ? Historia uwikłana w otoczce smutku i tragedii opisana pięknym, rosyjskim stylem Nabokova chwyta za serce i pozostawia na nim trwały ślad. Komu współczuję najbardziej po przeczytaniu tej historii? Nie jestem pewna. Intymny dziennik potwora odkrywa zakamarki jego umysłu, chucie i myśli, zbliżając czytelnika...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałem powieści napisanej tak malowniczym językiem. Słowa Vladimira Nabokova suną niczym pociągnięcia pędzlem po bieli płótna. W wyjątkowy sposób ujmie to co proste. W "Lolicie" piękno języka - zderza się z wydarzeniami, które opisuje. Woda i ogień.
Nabokov udowodnia, że wszystko można wspaniale nazwać, opisać.
Pojawiło się w moje głowie pytanie... czy wydanie takiej książki dziś byłoby możliwe? Medialna burza z pewnością niosłaby się echem we wszystkich social mediach.
Dawno nie czytałem powieści napisanej tak malowniczym językiem. Słowa Vladimira Nabokova suną niczym pociągnięcia pędzlem po bieli płótna. W wyjątkowy sposób ujmie to co proste. W "Lolicie" piękno języka - zderza się z wydarzeniami, które opisuje. Woda i ogień.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNabokov udowodnia, że wszystko można wspaniale nazwać, opisać.
Pojawiło się w moje głowie pytanie... czy wydanie...
Książka, która wzbudza całą gamę uczuć u czytelnika. Postać Humberta potrafi przenieść nas od obrzydzenia po współczucie. Zastanawia też pojawiająca się refleksja, czy lektura o takiej tematyce może się podobać? Podziw dla kunsztu pisarskiego Nabokova.
Książka, która wzbudza całą gamę uczuć u czytelnika. Postać Humberta potrafi przenieść nas od obrzydzenia po współczucie. Zastanawia też pojawiająca się refleksja, czy lektura o takiej tematyce może się podobać? Podziw dla kunsztu pisarskiego Nabokova.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo bardzo dobrze napisana książka, widać, że Nabokov miał ogromny talent do słowa. Ciekawe jest też to, że choć był Rosjaninem, pisał po angielsku, co sprawia, że język jest trochę inny, świeży i pełen drobnych, fajnych detali. Dzięki temu czyta się ją z przyjemnością i można wyłapać wiele literackich smaczków.
To bardzo dobrze napisana książka, widać, że Nabokov miał ogromny talent do słowa. Ciekawe jest też to, że choć był Rosjaninem, pisał po angielsku, co sprawia, że język jest trochę inny, świeży i pełen drobnych, fajnych detali. Dzięki temu czyta się ją z przyjemnością i można wyłapać wiele literackich smaczków.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toksiazka kontrowersyjna, lecz warta przeczytania. oczywiscie jak to w zwyczaju maja rosyjscy autorzy, opisy sa obszerne i malownicze - co moze nuzyc. jednakze warto przez to przebrnac, zeby zglebic glowny problem tej ksiazki. nie ukrywam za to, ze ksiaze czytalam bardzo dlugi okres czasu - przez niektore fragmenty, musialam ja odlozyc na kilka dni. dlatego jezeli ktos chce sie zabrac za 'Lolite', polecam najpierw sie zastanowic.
ksiazka kontrowersyjna, lecz warta przeczytania. oczywiscie jak to w zwyczaju maja rosyjscy autorzy, opisy sa obszerne i malownicze - co moze nuzyc. jednakze warto przez to przebrnac, zeby zglebic glowny problem tej ksiazki. nie ukrywam za to, ze ksiaze czytalam bardzo dlugi okres czasu - przez niektore fragmenty, musialam ja odlozyc na kilka dni. dlatego jezeli ktos chce...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+ genialny portret psychologiczny osoby chorej psychicznie, z ogromną precyzją opisujący procesy myślowe prowadzące do wynaturzeń oraz mechanizmy obronne wypierające problem
+ piękny język, który nawet najbardziej odrzucające sytuacje jest w stanie przedstawić czytelnikowi w interesujący sposób; zręczność literacka autora jest niezwykle przyciągająca, zastosowane konstrukcje literackie są dokładnie przemyślane tak, aby wzbudzać konkretne emocje, dopełniać portret psychologiczny głównego bohatera i ukazywać esencję problemu pedofilii; mimo ciężkiego tematu podejmowanego przez książkę, styl sprawia, że łatwo i przyjemnie się ją czyta
+ rewolucyjne dzieło zmieniające na zawsze ludzkość, którego piętrzące się efekty społeczne widać do dzisiaj; książka może być interpretowana jako punkt zapalny trwającej nadal obsesji piękna i wiecznej młodości
+ zabiegi takie jak prowadzenie fabuły przez bardzo stronniczego narratora lub motyw sobowtóra, nadają jeszcze większej autentyczności postaci głównego bohatera i choć z początku mogą być niezrozumiałe, to po głębszym przemyśleniu okazują się być niesamowicie inteligentne, a książka zyskuje drugie, jeszcze mroczniejsze dno
+ genialny portret psychologiczny osoby chorej psychicznie, z ogromną precyzją opisujący procesy myślowe prowadzące do wynaturzeń oraz mechanizmy obronne wypierające problem
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to+ piękny język, który nawet najbardziej odrzucające sytuacje jest w stanie przedstawić czytelnikowi w interesujący sposób; zręczność literacka autora jest niezwykle przyciągająca, zastosowane...
Książka wręcz kultowa ale dla mnie nie do przebrnięcia przez to jak bardzo obrzydliwy jest główny bohater
Książka wręcz kultowa ale dla mnie nie do przebrnięcia przez to jak bardzo obrzydliwy jest główny bohater
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMało książek jest tak wielkim arcydziełem językowym jak ta.
Mało książek jest tak wielkim arcydziełem językowym jak ta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy książka może być jednocześnie arcydziełem i doświadczeniem, po którym chce się wziąć długi prysznic? „Lolita” Vladimira Nabokova udowadnia, że tak. To moja najtrudniejsza i najbardziej fascynująca lektura ostatnich lat — prawdziwy rollercoaster emocji.
Od pierwszych stron zostałam oczarowana. Język VladimiraNabokova jest absolutnie hipnotyzujący — pełen poezji, gier słownych i niesamowitej wrażliwości na detal. Czytałam zdania po kilka razy, zachwycona ich konstrukcją. Ten zachwyt trwał może… godzinę. Bo bardzo szybko dotarło do mnie, że te piękne słowa opowiadają potworną historię. To uczucie rozbicia między zachwytem a obrzydzeniem towarzyszyło mi przez całą lekturę.
To nie jest „romans” czy „zakazana miłość”, jak czasem bywa upraszczana. To studium obsesji i manipulacji. Czterdziestoletni intelektualista zakochuje się (a właściwie ogarnia obsesją) dwunastoletnią Dolores, córkę swojej gospodyni. Cała opowieść prowadzona jest z jego punktu widzenia, jako swego rodzaju pamiętnik lub usprawiedliwienie. To klucz do zrozumienia tej książki — widzimy świat przez filtr chorego, ale niezwykle błyskotliwego umysłu, który stara się nami manipulować tak samo, jak manipuluje bohaterami w książce.
Z kim tu sympatyzować?
Czterdziestolatek to jeden z najciekawszych i najtrudniejszych narratorów w literaturze. Jest oczytany, ma genialne poczucie humoru i potrafi być przejmująco szczery. I właśnie to czyni go tak niebezpiecznym. Nabokov każe nam go słuchać, ale jednocześnie zmusza do nieustannego kwestionowania każdego jego słowa. To, co on nazywa „miłością” i „tragedią”, my widzimy jako przerażające nadużycie i zbrodnię. Ta wewnętrzna walka między chwilowym zrozumieniem a ostatecznym potępieniem. Ta historia jest niesamowicie wyczerpująca emocjonalnie.
Dolores Haze (Lolita) w narracji Humberta jest „nimfetką”. Mitologiczną, uwodzicielską istotą. Ale gdy przeciskamy się przez jego słowa, zaczynamy dostrzegać zwykłą, zagubioną nastolatkę: kapryśną, zafascynowaną popkulturą, pragnącą normalności. Jej tragedia polega na tym, że w tej historii nie ma własnego głosu. Jest zawsze przedmiotem czyjejś obsesji. To właśnie o niej myślałam najczęściej po zamknięciu książki.
Nie jest to książka do pochłonięcia w jeden wieczór. Tempo akcji bywa nierówne. Są momenty pełne napięcia, ale też fragmenty, które celowo spowalniają, tonąc w opisach, retrospekcjach i filozoficznych dygresjach. To wymaga skupienia i cierpliwości. Styl pisania to prawdziwa wirtuozeria. Nabokov igra z konwencjami, sypie aluzjami literackimi i językowymi kalamburami. Czytanie „Lolity” to też lekcja pokory. Sięgałam po słownik częściej niż przy jakiejkolwiek innej książce! To dzieło o tym, jak język może zarówno ukrywać, jak i odsłaniać prawdę.
Dla kogo jest ta książka?
To pytanie najważniejsze. „Lolita” NIE JEST DLA KAŻDEGO. Temat jest wyjątkowo trudny i może być głęboko raniący.
Sięgaj po tę książkę, jeśli:
✅️Cenisz literaturę piękną i nie boisz się wyzwań.
✅️ Interesuje cię psychologia, mechanizmy manipulacji i studium zła.
✅️ Jesteś gotów/-a na lekturę, która nie daje prostych odpowiedzi i zmusza do myślenia.
✅️Rozumiesz, że opis nie równa się aprobacie.
Odradzam, jeśli:
🚫Szukasz lekkiej rozrywki lub jednoznacznej moralnie opowieści.
🚫Temat nadużyć jest dla ciebie zbyt osobisty lub zbyt bolesny.
Moja ocena i pytanie do Was
To książka, którą się podziwia, analizuje, o której się dyskutuje, ale którą trudno „lubić” w tradycyjnym sensie. Jej wartość literacka jest niepodważalna, a emocjonalny ciężar ogromny.
Moja ocena: 8/10 🌟
BRUNETTE BOOKS
Czy książka może być jednocześnie arcydziełem i doświadczeniem, po którym chce się wziąć długi prysznic? „Lolita” Vladimira Nabokova udowadnia, że tak. To moja najtrudniejsza i najbardziej fascynująca lektura ostatnich lat — prawdziwy rollercoaster emocji.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd pierwszych stron zostałam oczarowana. Język VladimiraNabokova jest absolutnie hipnotyzujący — pełen poezji, gier...
Najobrzydliwsza książka, jaką czytałam, napisana najpiękniejszym językiem, jaki znam i jednocześnie z najbardziej niesatysfakcjonującym zakończeniem, jakie widziałam (gorszym nawet niż w Zbrodni i karze). A chciałam dać dychę ;-;
Najobrzydliwsza książka, jaką czytałam, napisana najpiękniejszym językiem, jaki znam i jednocześnie z najbardziej niesatysfakcjonującym zakończeniem, jakie widziałam (gorszym nawet niż w Zbrodni i karze). A chciałam dać dychę ;-;
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo mistrzowsku napisane studium dewiacji seksualnej. Doskonale wykreowane postacie, niebanalne opisy i kunszt językowy (tu ukłony również dla tłumacza (M. Kłobukowski, bo mam wydanie Gazety Wyborczej). Czapki z głów przed warsztatem Nabokova. Na pewno sięgnę po inne jego książki.
A teraz jeszcze słówko - po przeczytaniu kilku "opinii" o tej książce. Mam wrażenie, że aktualnie panuje jakaś moda na pokazywanie w necie, jakim się jest praworządnym i jak wiele rzeczy, i jak bardzo kogoś OBURZA. Najgorzej, że oburza często fikcja literacka - wymyślona fabuła z wymyślonymi postaciami, a ludzie odpalają się, jakby, ktoś im osobistą krzywdę wyrządził (albo udają na potrzeby publiczki). I to wszechobecne oczekiwanie, że dorosłym, zdrowym na umyśle ludziom (bo mówię o książkach kierowanych do takiego odbiorcy) autor musi kapitalikami lubo wersalikami - nie ważne, aby dużym fontem - napisać wyraźnie, że ta i ta konkretna rzecz, która się pojawia w książce jest ZUA, bo bez tego zdrowy na umyśle człowiek uzna to za romantyzowanie, normalizowanie i inne anie. Może należałoby się raczej zastanowić, czy uznanie jakiejś opisanej w książce patologi za romantyzowanie jej jest normalne i czy nie powinno się udać do specjalisty, jeśli się to tak postrzega, zamiast jak normalny, rozumny człowiek postrzegać to jako aberrację. Obecnie powstaje wiele produktów literackopodobnych okrzykiwanych jako szkodliwe i toksyczne, chociaż szkodliwa i toksyczna w nich jest nieudolność lingwistyczna i braki warsztatowe autora jeśli już. Co ciekawe - niektóre osoby tak ganiące we współczesnych tworach podobny temat jak w "Lolicie", zastrzegają, że u Nabokova to jest przedstawione inaczej. No, zaiste jest, chociaż jak widać ława oburzonych pod tym tutułem na LC jest reprezentowana w zacnej liczebności. A jakiej piany dostają, że Nabokow w posłowiu nie powiedział tego, co tak bardzo chcieli usłyszeć! Chociaż prawdę mówiąc, gdyby ci wszyscy oburzeni przeczytali zarówno książkę, jak i posłowie autora ze zrozumieniem i dla odmiany użyli rozumu, zamiast emocji, to może dotarłby do nich zamysł Nabokova.
Ale najbardziej chyba rozbroiły mnie dwa stwierdzenia - że choć w kryminałach trup ściele się gęsto i mogą tam być najbardziej brutalne rzeczy, to czytający "umawia się " z autorem na taką konwencję. Czyli są konwencje, na które można się umówić i takie na które nie można. Drugie stwierdzenie jest chyba jeszcze lepsze - że "gdyby to była literatura faktu, to co innego". No tak, bo przecież realna krzywda realnych, żyjących ludzi nie odpala oburzonych, ich odpala fikcyjna sytuacja, fikcyjnych, wymyśonych postaci - gratuluję podejścia.
Chętnie też dowiedziałabym się, na jakiej podstawie wysnuto tu wniosek, że ta dziewczyna była "straumatyzowana". Może ja nie potrafię odczytywać subtelnych portretów postaci, ale dla mnie była cyniczna i wyrachowana, chociaż zaradności odmówić Loli nie można, trzepała dość konkretną kasę od tego typa. Dodam tylko, że nie doczytałam się, żeby przejęła się śmiercią własnej matki, nawet odniosłam wrażenie, że było jej to na rękę. Zatem nawet to jej jakoś nie straumatyzowało.
I skoro dorosły może chory umysł, to nastolatek też taki chory umysł może mieć - i to Nabokov pokazał.
Dlatego z mojej strony - świetna książka, odważny temat, przedstawiony we wnikliwy i doskonały literacko sposób.
Po mistrzowsku napisane studium dewiacji seksualnej. Doskonale wykreowane postacie, niebanalne opisy i kunszt językowy (tu ukłony również dla tłumacza (M. Kłobukowski, bo mam wydanie Gazety Wyborczej). Czapki z głów przed warsztatem Nabokova. Na pewno sięgnę po inne jego książki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA teraz jeszcze słówko - po przeczytaniu kilku "opinii" o tej książce. Mam wrażenie, że...
Warto ją czytać krytycznie, z dużą świadomością tego, czyj głos dominuje.
Warto ją czytać krytycznie, z dużą świadomością tego, czyj głos dominuje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOkropne tłumaczenie.
Okropne tłumaczenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka od dawna przewijała mi się gdzieś w tle i chciałam po nią sięgnąć z czystej ciekawości - w końcu to kontrowersyjny klasyk.
Jak to z takimi książkami jest, wywołała ona niemały skandal w przestrzeni publicznej, do takiego stopnia, że chwilowo zakazano jej dystrybucji.
✨
Lekko niewygodna opowieść o pożądaniu, urojeniach i obsesji, w której 40-letni mężczyzna zakochuje się w 12-letniej dziewczynce. Zrobi wszystko by być przy niej blisko - nawet poślubi matkę dziewczynki..
Narracja prowadzona jest w taki sposób, że możemy zrozumieć głównego bohatera, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie mu kibicował w tej książce, ale jest przedstawiony tak, aby wzbudzać pozytywne odczucia, mimo wszystko.
Wiele wydarzeń nie jest określone wprost, autor stosuje niedopowiedzenia, ale czytelnik i tak wie o co chodzi. Myślę, że gdyby Nabokov zdecydował się pewne rzeczy opisać dosadnie, to ta książka nie byłaby takim dziełem literackim.
Język, dość by rzec, iż nie ujął mnie wielce - tak bym Wam to zobrazowała, czyli nie mój klimat, ale po jakimś czasie przywykłam i czytało się dosyć szybko.
To, co bohater myśli o młodziutkiej Lolicie oraz o innych kobietach, sposób w jaki to przedstawia jest lekko niepokojący i przyprawiający o mdłości, co dodatkowo jeszcze podkreśla ten dawny język.
Ciekawe studium chorego człowieka, dziś powiedzielibyśmy nieco inaczej na mężczyznę o takich zainteresowaniach. Ogólnie książka podobała mi się. Jak to w przypadku tak znanych książek bywa - warto je poznać i wyrobić sobie własną opinię. Dodam, że to przepiękne wznowienie robi wrażenie.
Ta książka od dawna przewijała mi się gdzieś w tle i chciałam po nią sięgnąć z czystej ciekawości - w końcu to kontrowersyjny klasyk.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to z takimi książkami jest, wywołała ona niemały skandal w przestrzeni publicznej, do takiego stopnia, że chwilowo zakazano jej dystrybucji.
✨
Lekko niewygodna opowieść o pożądaniu, urojeniach i obsesji, w której 40-letni mężczyzna...
Myślę, że książka trafnie obrazuje działania pdf. Niestety nie podoba mi się okładka, gdzie sam autor zaznaczał iż okładki powinny być inne ale to nie wpływa na wnętrzę : )
Myślę, że książka trafnie obrazuje działania pdf. Niestety nie podoba mi się okładka, gdzie sam autor zaznaczał iż okładki powinny być inne ale to nie wpływa na wnętrzę : )
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„𝐓𝐨, 𝐜𝐨 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐥𝐞𝐦, 𝐭𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐣 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞.”
Lolita w moim odczuciu nie jest historią o miłości, tylko o obsesji, manipulacji, kontroli. To historia o tym, jak bardzo człowiek potrafi usprawiedliwiać własne fantazje. Momentami czułam, jakby autor wciskał mnie w umysł kogoś, kogo nie chce się zrozumieć, a jednak trzeba tam przebywać, obserwować i słuchać. To właśnie to budziło największy dyskomfort: świadomość, że patrzymy na świat przez oczy kogoś, kto nie powinien mieć do niego takiego dostępu. Język był dla mnie wyzwaniem. Staroświecki, niekiedy niezrozumiały, pełen zdań, które potrafiły zachwycić jednym słowem, a zmęczyć kolejnym. Pomimo trudności było w tym coś hipnotyzującego, jakby autor bawił się każdym napisanym zdaniem, celowo mieszając piękno z czymś brudnym.
Najwięcej emocji wywoływała we mnie sama Lolita. Widzimy ją tylko przez spojrzenie Humberta, które wszystko przysłania. Wiemy, że jej prawdziwy głos gdzieś tam jest, ale prawie go nie słyszymy, bo on przykrywa ją swoimi wyobrażeniami. W tych krótkich momentach, gdy przebijały się jej realne emocje, ogarniała mnie bezsilność. Jej historia zostaje w głowie właśnie dlatego, że opowiada ją ktoś, kto nie miał do tego prawa. Jest w tym coś głębokiego, jakby znajdowała się w pomieszczeniu bez drzwi, bez możliwości wyjścia.
Czułam po prostu niesmak, kiedy Humbert wypowiadał się o dojrzałych kobietach w tak pogardliwy sposób. Każdy taki komentarz przypominał mi, jak bardzo jest zakłamany i jak bardzo próbuje usprawiedliwiać własne obsesje. I chyba właśnie to było dla mnie najtrudniejsze: siedzenie w jego głowie, której absolutnie nie chciałam poznawać.
To jedna z tych historii, które zostawiają po sobie ślad, może nie taki, którego chcemy, ale taki, którego nie da się zignorować. Jest to historia, którą bardziej się przeżywa niż czyta.
„𝐓𝐨, 𝐜𝐨 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐥𝐞𝐦, 𝐭𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚𝐥𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐣 𝐝𝐮𝐬𝐳𝐞.”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLolita w moim odczuciu nie jest historią o miłości, tylko o obsesji, manipulacji, kontroli. To historia o tym, jak bardzo człowiek potrafi usprawiedliwiać własne fantazje. Momentami czułam, jakby autor wciskał mnie w umysł kogoś, kogo nie chce się zrozumieć, a jednak trzeba tam przebywać, obserwować i słuchać. To właśnie to budziło...
Nabokov, o zgrozo, odebrał mi literackie dziewictwo, gdy byłem w liceum. Co jakiś czas wracam i nie mogę się nadziwić, jak sprzeczne emocje wywołują we mnie jego książki. Lolita może być czarną komedią lub (bez przesady) całkiem realistycznym horrorem, nawet jednocześnie. Nabokov jest dla mnie uosobieniem frazy "comfort the disturbed and disturb the comfortable" i najbardziej wyrafinowanym satyrykiem/parodystą XX wieku.
Nabokov, o zgrozo, odebrał mi literackie dziewictwo, gdy byłem w liceum. Co jakiś czas wracam i nie mogę się nadziwić, jak sprzeczne emocje wywołują we mnie jego książki. Lolita może być czarną komedią lub (bez przesady) całkiem realistycznym horrorem, nawet jednocześnie. Nabokov jest dla mnie uosobieniem frazy "comfort the disturbed and disturb the comfortable" i ...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tojedna z straszniejszych jakie czytałam ale narracyjnie genialna
Piekielnie dobrze oddane usprawiedliwianie zła przez ludzi, którzy je czynią
jedna z straszniejszych jakie czytałam ale narracyjnie genialna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiekielnie dobrze oddane usprawiedliwianie zła przez ludzi, którzy je czynią