Wróć na stronę książki

Oceny książki Zła wola

Średnia ocen
7,1 / 10
349 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
1652
1649

Na półkach: , ,

Niezmiennie lubię czas spędzać czas z komisarzem Williamem Wistingiem i jego współpracownikami, do którego grona tym razem oficjalnie należy jego córka Line. Były chwile, że miałam wrażenie, że więcej w tej powieści Line niż samego Wistinga. A pamiętając o tym, że Line ma ogromne predyspozycje i skuteczność we wpychaniu się w niebezpieczne sytuacje nie inaczej było i tym razem. Ale nie musowo się zbytnio martwić, ponieważ ona zawsze wychodzi z nich obronną ręką. Początek był bardzo ciekawy i intrygujący co pociągnęło za sobą nocne czytanie książki. Autor zbudował na tym wątku, duszną i mroczną atmosferę, która utrzymywała się przez całą opowieść. Książka jest mocna i mroczna ale ucieszył mnie też fakt, że autor potrafi napisać ciekawy i wciągający kryminał, mocno osadzony w rzeczywistości ale bez nadmiernego epatowania brutalnością i makabrycznych opisów. Horst opisując pracę śledczych nie ucieka od tematu, że w każdym środowisku, nawet policyjnym, może zdarzyć się psychopata. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści autora.

Niezmiennie lubię czas spędzać czas z komisarzem Williamem Wistingiem i jego współpracownikami, do którego grona tym razem oficjalnie należy jego córka Line. Były chwile, że miałam wrażenie, że więcej w tej powieści Line niż samego Wistinga. A pamiętając o tym, że Line ma ogromne predyspozycje i skuteczność we wpychaniu się w niebezpieczne sytuacje nie inaczej było i tym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
16693
3039

Na półkach: ,

Książka Jørna Liera Horsta, „Zła wola”, to kolejna odsłona przygód komisarza Williama Wistinga, która potwierdza wysoką formę norweskiego mistrza kryminalnego realizmu. Moja ocena to solidne 7/10 – to kryminał proceduralny w najczystszej postaci, który satysfakcjonuje precyzją, choć nie wywraca gatunku do góry nogami.

Punkt wyjścia jest niezwykle intrygujący. Podczas wizji lokalnej z udziałem seryjnego mordercy, Toma Kerra, dochodzi do brawurowej ucieczki. Kerr, człowiek o przerażającej inteligencji i braku empatii, znika w norweskich lasach, zostawiając policję z poczuciem całkowitej klęski. Wisting musi zmierzyć się nie tylko z pościgiem za bestią, ale także z pytaniem o to, czy ktoś z jego otoczenia nie pomógł przestępcy. Wątek ten splata się z dziennikarskim śledztwem córki komisarza, Line, co tradycyjnie już u Horsta dodaje historii dynamizmu i drugiego dna.

Recenzję muszę zacząć od dusznej atmosfery, którą Horst buduje bez uciekania się do taniego epatowania makabrą. Duszność „Złej woli” wynika z psychologicznego napięcia i klaustrofobicznego poczucia bycia obserwowanym. Choć akcja toczy się w rozległych lasach, czytelnik czuje ciężar obecności Kerra, który wydaje się być wszędzie i nigdzie jednocześnie. To duszność winy i odpowiedzialności, jaka spada na barki Wistinga – człowieka prawego, który musi zmierzyć się z systemową porażką.

Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to:

Zło jest banalne, ale skuteczne: Horst uczy nas, że najgroźniejsi przestępcy to nie potwory z bajek, lecz manipulatorzy potrafiący wykorzystać procedury przeciwko ich twórcom.

Waga detalu: Najważniejszą radą dla fanów gatunku jest uważność – u Horsta drobny błąd proceduralny lub przeoczone słowo ma kluczowe znaczenie dla finału.

Etyka ponad wszystko: Postać Wistinga przypomina, że w obliczu chaosu i „złej woli” jedynym ratunkiem jest trzymanie się jasnych zasad moralnych.

Książka otrzymuje u mnie wysoką notę za rzetelność. Horst, jako były śledczy, pisze o pracy policji z autentyzmem, którego brakuje wielu autorom. Brakujące punkty wynikają jednak z pewnej przewidywalności konstrukcyjnej – autor trzyma się sprawdzonego schematu, co dla stałych czytelników serii może być momentami zbyt bezpieczne. Tempo powieści jest miarowe, ale brakuje w nim momentów prawdziwego, literackiego szaleństwa, które wyniosłoby ten kryminał na poziom arcydzieła.

„Zła wola” to kawał solidnej, rzemieślniczej roboty. To idealna lektura dla tych, którzy cenią w kryminałach logikę, chłodny skandynawski klimat i bohaterów, którzy zamiast supermocy mają doświadczenie i cierpliwość.

Książka Jørna Liera Horsta, „Zła wola”, to kolejna odsłona przygód komisarza Williama Wistinga, która potwierdza wysoką formę norweskiego mistrza kryminalnego realizmu. Moja ocena to solidne 7/10 – to kryminał proceduralny w najczystszej postaci, który satysfakcjonuje precyzją, choć nie wywraca gatunku do góry nogami.

Punkt wyjścia jest niezwykle intrygujący. Podczas wizji...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
22

Na półkach:

Początek zapowiadał się dość ciekawie, ale potem już trochę "typowo".

Początek zapowiadał się dość ciekawie, ale potem już trochę "typowo".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to