Niezmiennie lubię czas spędzać czas z komisarzem Williamem Wistingiem i jego współpracownikami, do którego grona tym razem oficjalnie należy jego córka Line. Były chwile, że miałam wrażenie, że więcej w tej powieści Line niż samego Wistinga. A pamiętając o tym, że Line ma ogromne predyspozycje i skuteczność we wpychaniu się w niebezpieczne sytuacje nie inaczej było i tym razem. Ale nie musowo się zbytnio martwić, ponieważ ona zawsze wychodzi z nich obronną ręką. Początek był bardzo ciekawy i intrygujący co pociągnęło za sobą nocne czytanie książki. Autor zbudował na tym wątku, duszną i mroczną atmosferę, która utrzymywała się przez całą opowieść. Książka jest mocna i mroczna ale ucieszył mnie też fakt, że autor potrafi napisać ciekawy i wciągający kryminał, mocno osadzony w rzeczywistości ale bez nadmiernego epatowania brutalnością i makabrycznych opisów. Horst opisując pracę śledczych nie ucieka od tematu, że w każdym środowisku, nawet policyjnym, może zdarzyć się psychopata. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści autora.
Niezmiennie lubię czas spędzać czas z komisarzem Williamem Wistingiem i jego współpracownikami, do którego grona tym razem oficjalnie należy jego córka Line. Były chwile, że miałam wrażenie, że więcej w tej powieści Line niż samego Wistinga. A pamiętając o tym, że Line ma ogromne predyspozycje i skuteczność we wpychaniu się w niebezpieczne sytuacje nie inaczej było i tym...
Książka Jørna Liera Horsta, „Zła wola”, to kolejna odsłona przygód komisarza Williama Wistinga, która potwierdza wysoką formę norweskiego mistrza kryminalnego realizmu. Moja ocena to solidne 7/10 – to kryminał proceduralny w najczystszej postaci, który satysfakcjonuje precyzją, choć nie wywraca gatunku do góry nogami.
Punkt wyjścia jest niezwykle intrygujący. Podczas wizji lokalnej z udziałem seryjnego mordercy, Toma Kerra, dochodzi do brawurowej ucieczki. Kerr, człowiek o przerażającej inteligencji i braku empatii, znika w norweskich lasach, zostawiając policję z poczuciem całkowitej klęski. Wisting musi zmierzyć się nie tylko z pościgiem za bestią, ale także z pytaniem o to, czy ktoś z jego otoczenia nie pomógł przestępcy. Wątek ten splata się z dziennikarskim śledztwem córki komisarza, Line, co tradycyjnie już u Horsta dodaje historii dynamizmu i drugiego dna.
Recenzję muszę zacząć od dusznej atmosfery, którą Horst buduje bez uciekania się do taniego epatowania makabrą. Duszność „Złej woli” wynika z psychologicznego napięcia i klaustrofobicznego poczucia bycia obserwowanym. Choć akcja toczy się w rozległych lasach, czytelnik czuje ciężar obecności Kerra, który wydaje się być wszędzie i nigdzie jednocześnie. To duszność winy i odpowiedzialności, jaka spada na barki Wistinga – człowieka prawego, który musi zmierzyć się z systemową porażką.
Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to:
Zło jest banalne, ale skuteczne: Horst uczy nas, że najgroźniejsi przestępcy to nie potwory z bajek, lecz manipulatorzy potrafiący wykorzystać procedury przeciwko ich twórcom.
Waga detalu: Najważniejszą radą dla fanów gatunku jest uważność – u Horsta drobny błąd proceduralny lub przeoczone słowo ma kluczowe znaczenie dla finału.
Etyka ponad wszystko: Postać Wistinga przypomina, że w obliczu chaosu i „złej woli” jedynym ratunkiem jest trzymanie się jasnych zasad moralnych.
Książka otrzymuje u mnie wysoką notę za rzetelność. Horst, jako były śledczy, pisze o pracy policji z autentyzmem, którego brakuje wielu autorom. Brakujące punkty wynikają jednak z pewnej przewidywalności konstrukcyjnej – autor trzyma się sprawdzonego schematu, co dla stałych czytelników serii może być momentami zbyt bezpieczne. Tempo powieści jest miarowe, ale brakuje w nim momentów prawdziwego, literackiego szaleństwa, które wyniosłoby ten kryminał na poziom arcydzieła.
„Zła wola” to kawał solidnej, rzemieślniczej roboty. To idealna lektura dla tych, którzy cenią w kryminałach logikę, chłodny skandynawski klimat i bohaterów, którzy zamiast supermocy mają doświadczenie i cierpliwość.
Książka Jørna Liera Horsta, „Zła wola”, to kolejna odsłona przygód komisarza Williama Wistinga, która potwierdza wysoką formę norweskiego mistrza kryminalnego realizmu. Moja ocena to solidne 7/10 – to kryminał proceduralny w najczystszej postaci, który satysfakcjonuje precyzją, choć nie wywraca gatunku do góry nogami.
Punkt wyjścia jest niezwykle intrygujący. Podczas wizji...
Sam początek książki bardzo wciągający a im dalej się zanurzamy w powieść tym bardziej przypomina nam poprzednie tomy. Schemat podobny z Wistingiem bo wychodzi obronną ręką przy zarzutach przez wydział wewnętrzny jak Line, którą ojciec ratuje z rąk mordercy. Naciągana siódemka
Sam początek książki bardzo wciągający a im dalej się zanurzamy w powieść tym bardziej przypomina nam poprzednie tomy. Schemat podobny z Wistingiem bo wychodzi obronną ręką przy zarzutach przez wydział wewnętrzny jak Line, którą ojciec ratuje z rąk mordercy. Naciągana siódemka
Nudna. Nie polecam. Autor epatuje obrazami przemocy seksualnej, które budzą potworne negatywne emocje, ale ta książka nie wciąga. Spokojnie można ją odłożyć i męczyć się nad nią tygodniami.
Nudna. Nie polecam. Autor epatuje obrazami przemocy seksualnej, które budzą potworne negatywne emocje, ale ta książka nie wciąga. Spokojnie można ją odłożyć i męczyć się nad nią tygodniami.
Główny wątek to pogoń za zbiegiem, której zakończenia łatwo się domyślić. Zakończenie tradycyjnie dla kilku tytułów tej serii, czyli córka głównego bohatera wpada w kłopoty.
Główny wątek to pogoń za zbiegiem, której zakończenia łatwo się domyślić. Zakończenie tradycyjnie dla kilku tytułów tej serii, czyli córka głównego bohatera wpada w kłopoty.
Patologiczny morderca Tom Kerr, odsiadujący za dwa zabójstwa młodych kobiet wieloletnią karę więzienia, oświadcza, że zamordował też trzecią dziewczynę i jest gotów wskazać miejsce, gdzie ukrył pokawałkowane zwłoki. W tej sytuacji policja organizuje wizję lokalną, podczas której – co było do przewidzenia – Tom Kerr ucieka, detonując przy tym granat, który poranił wielu policjantów.
Za organizację i zabezpieczanie tego przedsięwzięcia odpowiada komisarz William Wisting – główny bohater także kilku innych powieści Horsta. Przełożeni, prasa i Wydział Wewnętrzny zaczynają nagonkę na komisarza.
Od samego początku i od lat policja podejrzewała, że Kerrowi ktoś pomagał, że miał on wspólnika. Jako że nikt nic o nim nie wiedział, śledczy i prasa zaczęli go nazywać „tym drugim”. Organizując wizję lokalną policjanci mieli nadzieję upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, odnaleźć trzecią ofiarę i dorwać „tego drugiego”, bo podejrzewali, że zjawi się na miejscu akcji, by pomóc Kerrowi w ucieczce. Nic z tego nie wyszło.
Akcja powieści dotyczy dramatycznej pogoni za Kerrem, poszukiwania „tego drugiego” i wreszcie próby uratowania porwanej policjantki. Jest w tej historii kilka wątków pobocznych, na przykład Line, córka komisarza Wistiga, dziennikarka, nieprawidłowości w działaniu policji, dziwne postępowanie z dowodami, wątpliwa moralnie kariera adwokata, Claesa Thacke, wewnętrzne dochodzenie przeciwko komisarzowi itd. itd.
„Line pomniejszyła obraz, tak aby Claes Thancke również znalazł się w kadrze. Adwokat był w ciemnym garniturze i czarnych eleganckich butach, które nie nadawały się do przeprowadzenia wizji lokalnej.
Thancke miał na koncie wiele kontrowersyjnych spraw. Jego klienci należeli do najgorszych z najgorszych. Do tych, przed którymi należało chronić społeczeństwo. Uchodził za wyjątkowo skutecznego obrońcę, ale Line nie podobało się to, że wypowiadając się w mediach, bagatelizował drastyczność spraw, które prowadził”*.
Wyjątkowo wciągająca, choć bardzo brutalna, powieść sensacyjna. Nie dało się odgadnąć konkretów zakończenia, bo autor to uniemożliwił, ale to zupełnie mi nie przeszkadzało. Nie byłem zachwycony nietłumaczonymi wstawkami w obcym języku – niestety, nie znam norweskiego. Za dodatkowy bonus uważam ciekawostki na temat działania norweskiej policji. Choćby to: Tom Kerr zażyczył sobie, żeby podczas wizji lokalnej policjanci nie mieli żadnej broni i... tak się stało.
Patologiczny morderca Tom Kerr, odsiadujący za dwa zabójstwa młodych kobiet wieloletnią karę więzienia, oświadcza, że zamordował też trzecią dziewczynę i jest gotów wskazać miejsce, gdzie ukrył pokawałkowane zwłoki. W tej sytuacji policja organizuje wizję lokalną, podczas której – co było do przewidzenia – Tom Kerr ucieka, detonując przy tym granat, który poranił wielu...
Krytycy nie kłamią - to chyba najmocniejsza i najbrutalniejsza część serii (już 18 książek!!) Uważam, że „Zła Wola” to bardzo dobra książka - psychologia, metody śledcze, trochę profilowania kryminalnego. Polecam lekturę!
Krytycy nie kłamią - to chyba najmocniejsza i najbrutalniejsza część serii (już 18 książek!!) Uważam, że „Zła Wola” to bardzo dobra książka - psychologia, metody śledcze, trochę profilowania kryminalnego. Polecam lekturę!
To już 14 raz kiedy towarzyszymy komisarzowi Wistingowi i jego denerwującej córce w rozwiązaniu kryminalnej zagadki. Niebezpieczny zabójca, Tom Kerr, chcąc ugrać łagodniejszą karę, postanawia zaprowadzić policję do miejsca ukrycia zwłok. W międzyczasie w pojawia się ktoś, kto w równie brutalny sposób morduje młode kobiety. Podczas starannie przygotowanej wizji lokalnej, Tomowi jakimś cudem udaje się przechytrzyć policjantów i uciec. Wszystkie siły zostają skierowane na złapanie uciekiniera. Śledczy mają nadzieję, że zbieg doprowadzi ich do Tego Drugiego. Jednak kiedy znajdują Toma martwego, muszą zmienić pierwotny plan i wytypować kolejnego zabójcę.
To już 14 raz kiedy towarzyszymy komisarzowi Wistingowi i jego denerwującej córce w rozwiązaniu kryminalnej zagadki. Niebezpieczny zabójca, Tom Kerr, chcąc ugrać łagodniejszą karę, postanawia zaprowadzić policję do miejsca ukrycia zwłok. W międzyczasie w pojawia się ktoś, kto w równie brutalny sposób morduje młode kobiety. Podczas starannie przygotowanej wizji lokalnej,...
Tu autor jest jak zwykle w wysokiej formie. Bardzo lubię takie książki.
Świetny kryminał, że skomplikowaną intrygą.
Szkoda że nie czytam tej serii po kolei, ale mnie to jakoś bardzo nie przeszkadza.
Bardzo lubię głównego bohatera, Wistinga.
Tu autor jest jak zwykle w wysokiej formie. Bardzo lubię takie książki.
Świetny kryminał, że skomplikowaną intrygą.
Szkoda że nie czytam tej serii po kolei, ale mnie to jakoś bardzo nie przeszkadza.
Bardzo lubię głównego bohatera, Wistinga.
Ta część była dla mnie trudna. Z jednej strony monotonna, z drugiej bardzo brutalna. Z trzeciej... mam wrażenie, że powielany jest schemat sprawa, Line w opałach, ratunek na czas.
Ta część była dla mnie trudna. Z jednej strony monotonna, z drugiej bardzo brutalna. Z trzeciej... mam wrażenie, że powielany jest schemat sprawa, Line w opałach, ratunek na czas.
Bardzo lubię tą serię ale w tej cześć bardzo już widać 'zmęczenie materiału'. Powielony już wielkokrotnie ten sam schemat narracji zaczyna po prostu nudzić. Dodając do tego irytującą postać Line otrzymujemy opowieść zaledwie dobrą. Niestety.
Bardzo lubię tą serię ale w tej cześć bardzo już widać 'zmęczenie materiału'. Powielony już wielkokrotnie ten sam schemat narracji zaczyna po prostu nudzić. Dodając do tego irytującą postać Line otrzymujemy opowieść zaledwie dobrą. Niestety.
Świetne, skomplikowane śledztwo.
Zdecydowanie za dużo było tu osób, w których się gubiłam. Niestety, nie lubię rozwiązań, w których winny jest przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości. To, oraz kłopoty Line na końcu (co najgorsze, nie tylko jej, ale i jej córki) obniża moją ocenę.
Szkoda, że seria się kończy.
Świetne, skomplikowane śledztwo.
Zdecydowanie za dużo było tu osób, w których się gubiłam. Niestety, nie lubię rozwiązań, w których winny jest przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości. To, oraz kłopoty Line na końcu (co najgorsze, nie tylko jej, ale i jej córki) obniża moją ocenę.
Szkoda, że seria się kończy.
Bardzo lubię komisarza Wistinga, ale autor niestety znów idzie tym samym scenariuszem, czyli równoległej pracy komisarza i jego córki-dziennikarki Line nad tą samą sprawą, a na sam koniec życie Line jest bezpośrednio zagrożone przez poszukiwanego zbrodniarza. Przewidywalność tej sekwencji plus irytująca postać Line niestety psuje część przyjemności z lektury.
Jako kryminał - w porządku.
Bardzo lubię komisarza Wistinga, ale autor niestety znów idzie tym samym scenariuszem, czyli równoległej pracy komisarza i jego córki-dziennikarki Line nad tą samą sprawą, a na sam koniec życie Line jest bezpośrednio zagrożone przez poszukiwanego zbrodniarza. Przewidywalność tej sekwencji plus irytująca postać Line niestety psuje część...
Nawiązując do okładki: to nie jest najbardziej brutalna i surowa powieść J.L.Horsta, nie powiedziałabym nawet tego że jest szczególnie mroczna, raczej skłania się do gorzkiej refleksji, że są ludzie którzy czerpią przyjemność z krzywdzenia innych, że potrafią przybierać całkiem szacowne szatki. Jak pokazuje fabuła, poszukiwania "tego drugiego" trwały pięć lat i niczego nie przyniosły, a i ponowione śledztwo po ucieczce wspólnika, niespecjalnie daje efekty, sprawca powoduje coraz większe szkody. Tak, detektyw Wisting wpadnie na właściwy trop, ale gorzkie to pocieszenie.
Nawiązując do okładki: to nie jest najbardziej brutalna i surowa powieść J.L.Horsta, nie powiedziałabym nawet tego że jest szczególnie mroczna, raczej skłania się do gorzkiej refleksji, że są ludzie którzy czerpią przyjemność z krzywdzenia innych, że potrafią przybierać całkiem szacowne szatki. Jak pokazuje fabuła, poszukiwania "tego drugiego" trwały pięć lat i niczego nie...
Kolejna część o Wistingu jest trochę ostrzejsza, bogatsza o brutalne opisy, ale przez to bardziej prawdziwa i nie taka miałka jak poprzednie. Chociaż mówiłam już to wielokrotnie, będę Horsta kochała nawet gdy będzie opisywał ruch chmur na niebie. Jednego mu wszak nie mogę darować - postaci Line, która drażni mnie niezmiennie od pierwszego tomu. Sama historia wciągająca i konsekwentna w zmierzaniu do ujęcia przestępcy.
Kolejna część o Wistingu jest trochę ostrzejsza, bogatsza o brutalne opisy, ale przez to bardziej prawdziwa i nie taka miałka jak poprzednie. Chociaż mówiłam już to wielokrotnie, będę Horsta kochała nawet gdy będzie opisywał ruch chmur na niebie. Jednego mu wszak nie mogę darować - postaci Line, która drażni mnie niezmiennie od pierwszego tomu. Sama historia wciągająca i...
Uwielbiam tę serię! Ten tom trafia do mojego top3 z tej serii. Jest świetna historia. Sprawa cold case miesza się z aktualnym przestępstwem. Zbiegły więzień i wiele innych ciekawych wydarzeń. Świetnie skonstruowana, trzyma w napięciu do samego końca!
Uwielbiam tę serię! Ten tom trafia do mojego top3 z tej serii. Jest świetna historia. Sprawa cold case miesza się z aktualnym przestępstwem. Zbiegły więzień i wiele innych ciekawych wydarzeń. Świetnie skonstruowana, trzyma w napięciu do samego końca!
Miło spędziłam czas z tą książką, choć tekst z okładki, że "to najbardziej brutalna i surowa powieść (...) Horsta" jest trochę nad wyrost. Ta brutalność ogranicza się do kilku opisów zbrodni, może jedna, dwie strony. Reszta to żmudna praca detektywistyczna, interesująca choć niepowalająca. Bardzo lubię Horsta lecz muszę przyznać, że jest to chyba najnudniejsza z jego książek.
Miło spędziłam czas z tą książką, choć tekst z okładki, że "to najbardziej brutalna i surowa powieść (...) Horsta" jest trochę nad wyrost. Ta brutalność ogranicza się do kilku opisów zbrodni, może jedna, dwie strony. Reszta to żmudna praca detektywistyczna, interesująca choć niepowalająca. Bardzo lubię Horsta lecz muszę przyznać, że jest to chyba najnudniejsza z jego...
Kolejna bardzo dobra powieść o komisarzu Wistingu i jego córce Linie i odnoszę wrażenie, że chociaż autor pisze również inne cykle to ten jest najlepszy.
Co prawda autor powtarza utarte schematy dotyczące śledztwa i zakończenia, ale nie powtarza motywów postępowania sprawcy.
Tym razem nad komisarzem zawisły ciemne chmury, bo podczas konwojowania więźnia na wizję lokalną, ten po prostu ucieka całej obstawie policjantów. Staje się jasne, że ktoś mu w tym pomógł. Tylko kto, skoro w więzieniu odwiedzał go tylko adwokat i od czasu do czasu kobieta z którą korespondował.
Pościg za zbiegiem nie przynosi rezultatów a córka komendanta, która filmowała całe zajście jak zwykle prowadzi własne śledztwo i pcha się w kłopoty.
Początkowa leniwa akcja nabiera prędkości chociaż nie brak w tej powieści również rozważań na temat zła, które tkwi w każdym człowieku.
Bardzo dynamiczne zakończenie, chociaż kim jest Ten drugi, który pomagał w morderstwach i ucieczce można się było wcześniej domyślić.
Ciekawa intryga , ciekawi bohaterowie, dobry kryminał.
Kolejna bardzo dobra powieść o komisarzu Wistingu i jego córce Linie i odnoszę wrażenie, że chociaż autor pisze również inne cykle to ten jest najlepszy.
Co prawda autor powtarza utarte schematy dotyczące śledztwa i zakończenia, ale nie powtarza motywów postępowania sprawcy.
Tym razem nad komisarzem zawisły ciemne chmury, bo podczas konwojowania więźnia na wizję lokalną,...
Kolejna dobra pozycja Horsta z komisarzem Wistingiem w roli głównej. Tym razem mamy dość wstrząsające zbrodnie, złoczyńca jest złapany, ale w tle występuje Ten drugi czyli ktoś, kto pomagał Kerrowi w zabójstwach i postanowił pójść w jego ślady.
Kerr pragnie skrócenia wyroku i decyduje się na pokazanie miejsca ukrycia zwłok jednej z zabitych kobiet, której ciała wciąż nie odnaleziono. Wracają cold cases, śledztwa toczą się wielowątkowo i prowadzone są w kilku rejonach, zaangażowanych jest wiele osób, ale nikt nie podejrzewa, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki.
Wisting ma w sobie to coś, co powoduje, że wzbudza sympatię. W przeciwieństwie do Line, jego córki, która nieco zapomina, że obowiązki służbowe musi godzić z byciem samotną matką. Kobieta zawsze ląduje w środku wydarzeń, pcha się w kłopoty, a ojciec spieszy jej na ratunek. Jest co prawda dziennikarką śledczą, która dzięki dostępowi do pewnych informacji i dedukcji potrafi trafić w rozwiązanie sprawy, ale...
Kolejna książka w pewnym schemacie. Fajnie napisana, a dzięki temu, że autor sam był policjantem i miał do czynienia z takimi sprawami, historia zdaje się być wiarygodna. Niestety, Line mnie irytuje. Wprowadza urozmaicenie i widzimy też inne aspekty sprawy, jednak wydaje się mało prawdopodobne, żeby jedna osoba, będąca w sumie postronną, wciąż znajdowała się w centrum wydarzeń.
Mimo to jest to kolejna dobra pozycja Horsta, którą szybko się czyta i na pewno sięgnę po kolejną książkę z cyklu.
Kolejna dobra pozycja Horsta z komisarzem Wistingiem w roli głównej. Tym razem mamy dość wstrząsające zbrodnie, złoczyńca jest złapany, ale w tle występuje Ten drugi czyli ktoś, kto pomagał Kerrowi w zabójstwach i postanowił pójść w jego ślady.
Kerr pragnie skrócenia wyroku i decyduje się na pokazanie miejsca ukrycia zwłok jednej z zabitych kobiet, której ciała wciąż nie...
Twórczość Jorna Liera Horsta znam wyrywkowo. Przeczytałem 4 czy 5 części przygód komisarza Wistinga i pamiętam, że każda była przyzwoita, ale nic więcej. Nie pamiętam żadnego z wcześniej przeczytanych tomów. Nie są w szufladce z najlepszymi powieściami, ale nie ma ich też w najgorszych. Postanowiłem zatem dać autorowi kolejną szansę, tym bardziej że czternasty tom serii anonsowano jako najmroczniejsza opowieść o Wistingu. I co? I nic. Może jest ciut mroczniej, ale całościowo historia nie do końca do mnie trafia.
Historia: otwarcie, czyli akcja z wyprawą konwoju z osadzonym na miejsce, w którym mają być zakopane zwłoki jednej z ofiar niegodziwca, mocno mnie zainteresowała. Mocne otwarcie – pomyślałem - chociaż i w tej scenie dostrzegłem kilka elementów, które nie pasują do skrupulatnej i ostrożnej norweskiej policji. Przymknąłem na to oko i zaczytywałem się dalej. Niestety po stu, stu kilkudziesięciu stronach napięcie opadło, coraz więcej rzeczy zaczynało drażnić, a postawa córki Wistinga...szkoda słów. Rozumiem, że wymyślanie fabuły wymaga pewnych naciągnięć rzeczywistości, niedopowiedzeń i swoistej iluzoryczności pewnych wątków, którymi autor mydli nam oczy, byśmy nie dostrzegli, jak mawiał klasyk oczywistych oczywistości, ale tu tego mydła jest za dużo, przynajmniej jak na powieść liczącą ponad 380 stron. Dobrze by zrobiło okrojenie o 50-60 stron, które nic istotnego nie wnoszą. Co do zakończenia to jest przyzwoite, ale też zbyt dużo musiał autor naginać fabułę, by zaistniały okoliczności sceny finałowej. Niech mu będzie.
Konstrukcja: linearna, bez żadnych skoków czasowych, retrospekcji itd. Jak dla mnie najlepsze rozwiązanie.
Klimat: momentami bardzo mi odpowiadał. Czułem mocne wpływy Mankella, którego bardzo lubię. Było też sporo odniesień do nienajlepszej aury i trochę wątków z przyrodą w tle. Skandynawska surowica, którą bardzo lubię. Jednak napięcie było skokowe, sporo momentów interesujących i skłaniających do przeczytanie kolejnego rozdziału, ale było też kilka mielizn, które wzbudzały znużenie i chęć odłożenia ksiązki na dłużej.
Język: solidne rzemiosło. Oszczędny, w miarę poprawny, chociaż określenie „pies zwłokowy”, użyte chyba dwa razy, raziło. Nie wiem jednak, czy to sam autor, czy przekład tak się popisał.
Twórczość Jorna Liera Horsta znam wyrywkowo. Przeczytałem 4 czy 5 części przygód komisarza Wistinga i pamiętam, że każda była przyzwoita, ale nic więcej. Nie pamiętam żadnego z wcześniej przeczytanych tomów. Nie są w szufladce z najlepszymi powieściami, ale nie ma ich też w najgorszych. Postanowiłem zatem dać autorowi kolejną szansę, tym bardziej że czternasty tom serii...
Coś za co szczególnie cenię sobie kryminały Horsta to, to że mocno osadzone są w rzeczywistości. To nie jest jakaś abstrakcja, odległa rzeczywistość, miasto gdzie nigdy nie zamieszkamy, środowisko, do którego nigdy nie wejdziemy. Wszystko to co dzieje się w jego powieściach jest bliskie, jest zwyczajne - zaczynając od postaci, po zdarzenia, procedury, zachowania - a przez to tak bliskie i w ten sposób najbardziej przerażające.
,,Zła wola" to najnowsza odsłona działań prowadzonych przez komisarza Williama Wistinga. Tym razem w trakcie prowadzonej wizji lokalnej ucieka groźny zabójca. Wszystko wskazuje, że musiał mu pomóc ktoś z zewnątrz. Zaczyna się szeroko zakrojona akcja mająca na celu pochwycenie mordercy i zidentyfikowanie nieuchwytnego Tego Drugiego. Równocześnie w tle toczy się śledztwo przeciw samemu Wistingowi, który jest głównym podejrzanym o niedopełnienie zadań, przez co uciekł zbrodniarz.
,,Zła wola" to nie tylko świetnie rozpisany kryminał, trzymający w napięciu od pierwszych stron. To także swoiste rozmyślanie nad naturą zła i tym kiedy może zostać przekroczona ta niewidzialna granica, oddzielająca to co dozwolone od tego co niedopuszczalne. Gdzieś pomiędzy kolejnymi zaskakującymi zwrotami akcji cały czas przewija się zaskakujące założenie, że zło tkwi w człowieku i a on się mu poddaje. Przyznam, że ten sposób prowadzenie narracji niczego nie zaciemnia w fabule. Wręcz nadaje jej drugie dno, to wszystko co rozgrywa się na pierwszym planie staje się mroczniejsze, bardziej przerażające i zdecydowanie bardziej realne. To już przestaje być fikcją literacką, w jakiś sposób oddziałuje na czytelnika. Chyba tylko Horst potrafi tak wiele wyciągnąć z prostej sprawy i nadaje zupełnie nowy wymiar kryminałowi. Dlatego po raz kolejny wracam do tej serii i wrócę jeszcze na pewno w przyszłości.
Coś za co szczególnie cenię sobie kryminały Horsta to, to że mocno osadzone są w rzeczywistości. To nie jest jakaś abstrakcja, odległa rzeczywistość, miasto gdzie nigdy nie zamieszkamy, środowisko, do którego nigdy nie wejdziemy. Wszystko to co dzieje się w jego powieściach jest bliskie, jest zwyczajne - zaczynając od postaci, po zdarzenia, procedury, zachowania - a przez...
Muszę przyznać, że nie chciałam na początku uwierzyć w opisywaną historię ale z biegiem akcji coraz bardziej w niej przepadałam. W znaczeniu pozytywnym :) Co prawda od pewnego czasu autor stosuje ten sam schemat rozwiązywania sprawy jednak nadal jest to bardzo dobra pozycja. Może też z sentymentu taka wysoka ocena ale mimo wszystko bardzo przywiązałam się do postaci.
Muszę przyznać, że nie chciałam na początku uwierzyć w opisywaną historię ale z biegiem akcji coraz bardziej w niej przepadałam. W znaczeniu pozytywnym :) Co prawda od pewnego czasu autor stosuje ten sam schemat rozwiązywania sprawy jednak nadal jest to bardzo dobra pozycja. Może też z sentymentu taka wysoka ocena ale mimo wszystko bardzo przywiązałam się do postaci.
Niezmiennie lubię czas spędzać czas z komisarzem Williamem Wistingiem i jego współpracownikami, do którego grona tym razem oficjalnie należy jego córka Line. Były chwile, że miałam wrażenie, że więcej w tej powieści Line niż samego Wistinga. A pamiętając o tym, że Line ma ogromne predyspozycje i skuteczność we wpychaniu się w niebezpieczne sytuacje nie inaczej było i tym razem. Ale nie musowo się zbytnio martwić, ponieważ ona zawsze wychodzi z nich obronną ręką. Początek był bardzo ciekawy i intrygujący co pociągnęło za sobą nocne czytanie książki. Autor zbudował na tym wątku, duszną i mroczną atmosferę, która utrzymywała się przez całą opowieść. Książka jest mocna i mroczna ale ucieszył mnie też fakt, że autor potrafi napisać ciekawy i wciągający kryminał, mocno osadzony w rzeczywistości ale bez nadmiernego epatowania brutalnością i makabrycznych opisów. Horst opisując pracę śledczych nie ucieka od tematu, że w każdym środowisku, nawet policyjnym, może zdarzyć się psychopata. Z przyjemnością sięgnę po kolejne powieści autora.
Niezmiennie lubię czas spędzać czas z komisarzem Williamem Wistingiem i jego współpracownikami, do którego grona tym razem oficjalnie należy jego córka Line. Były chwile, że miałam wrażenie, że więcej w tej powieści Line niż samego Wistinga. A pamiętając o tym, że Line ma ogromne predyspozycje i skuteczność we wpychaniu się w niebezpieczne sytuacje nie inaczej było i tym...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Jørna Liera Horsta, „Zła wola”, to kolejna odsłona przygód komisarza Williama Wistinga, która potwierdza wysoką formę norweskiego mistrza kryminalnego realizmu. Moja ocena to solidne 7/10 – to kryminał proceduralny w najczystszej postaci, który satysfakcjonuje precyzją, choć nie wywraca gatunku do góry nogami.
Punkt wyjścia jest niezwykle intrygujący. Podczas wizji lokalnej z udziałem seryjnego mordercy, Toma Kerra, dochodzi do brawurowej ucieczki. Kerr, człowiek o przerażającej inteligencji i braku empatii, znika w norweskich lasach, zostawiając policję z poczuciem całkowitej klęski. Wisting musi zmierzyć się nie tylko z pościgiem za bestią, ale także z pytaniem o to, czy ktoś z jego otoczenia nie pomógł przestępcy. Wątek ten splata się z dziennikarskim śledztwem córki komisarza, Line, co tradycyjnie już u Horsta dodaje historii dynamizmu i drugiego dna.
Recenzję muszę zacząć od dusznej atmosfery, którą Horst buduje bez uciekania się do taniego epatowania makabrą. Duszność „Złej woli” wynika z psychologicznego napięcia i klaustrofobicznego poczucia bycia obserwowanym. Choć akcja toczy się w rozległych lasach, czytelnik czuje ciężar obecności Kerra, który wydaje się być wszędzie i nigdzie jednocześnie. To duszność winy i odpowiedzialności, jaka spada na barki Wistinga – człowieka prawego, który musi zmierzyć się z systemową porażką.
Najważniejsze wnioski i rady płynące z tej lektury to:
Zło jest banalne, ale skuteczne: Horst uczy nas, że najgroźniejsi przestępcy to nie potwory z bajek, lecz manipulatorzy potrafiący wykorzystać procedury przeciwko ich twórcom.
Waga detalu: Najważniejszą radą dla fanów gatunku jest uważność – u Horsta drobny błąd proceduralny lub przeoczone słowo ma kluczowe znaczenie dla finału.
Etyka ponad wszystko: Postać Wistinga przypomina, że w obliczu chaosu i „złej woli” jedynym ratunkiem jest trzymanie się jasnych zasad moralnych.
Książka otrzymuje u mnie wysoką notę za rzetelność. Horst, jako były śledczy, pisze o pracy policji z autentyzmem, którego brakuje wielu autorom. Brakujące punkty wynikają jednak z pewnej przewidywalności konstrukcyjnej – autor trzyma się sprawdzonego schematu, co dla stałych czytelników serii może być momentami zbyt bezpieczne. Tempo powieści jest miarowe, ale brakuje w nim momentów prawdziwego, literackiego szaleństwa, które wyniosłoby ten kryminał na poziom arcydzieła.
„Zła wola” to kawał solidnej, rzemieślniczej roboty. To idealna lektura dla tych, którzy cenią w kryminałach logikę, chłodny skandynawski klimat i bohaterów, którzy zamiast supermocy mają doświadczenie i cierpliwość.
Książka Jørna Liera Horsta, „Zła wola”, to kolejna odsłona przygód komisarza Williama Wistinga, która potwierdza wysoką formę norweskiego mistrza kryminalnego realizmu. Moja ocena to solidne 7/10 – to kryminał proceduralny w najczystszej postaci, który satysfakcjonuje precyzją, choć nie wywraca gatunku do góry nogami.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPunkt wyjścia jest niezwykle intrygujący. Podczas wizji...
Początek zapowiadał się dość ciekawie, ale potem już trochę "typowo".
Początek zapowiadał się dość ciekawie, ale potem już trochę "typowo".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRyzykowne decyzje mogą pomóc odkryć prawdę.
Ryzykowne decyzje mogą pomóc odkryć prawdę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam początek książki bardzo wciągający a im dalej się zanurzamy w powieść tym bardziej przypomina nam poprzednie tomy. Schemat podobny z Wistingiem bo wychodzi obronną ręką przy zarzutach przez wydział wewnętrzny jak Line, którą ojciec ratuje z rąk mordercy. Naciągana siódemka
Sam początek książki bardzo wciągający a im dalej się zanurzamy w powieść tym bardziej przypomina nam poprzednie tomy. Schemat podobny z Wistingiem bo wychodzi obronną ręką przy zarzutach przez wydział wewnętrzny jak Line, którą ojciec ratuje z rąk mordercy. Naciągana siódemka
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNudna. Nie polecam. Autor epatuje obrazami przemocy seksualnej, które budzą potworne negatywne emocje, ale ta książka nie wciąga. Spokojnie można ją odłożyć i męczyć się nad nią tygodniami.
Nudna. Nie polecam. Autor epatuje obrazami przemocy seksualnej, które budzą potworne negatywne emocje, ale ta książka nie wciąga. Spokojnie można ją odłożyć i męczyć się nad nią tygodniami.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny wątek to pogoń za zbiegiem, której zakończenia łatwo się domyślić. Zakończenie tradycyjnie dla kilku tytułów tej serii, czyli córka głównego bohatera wpada w kłopoty.
Główny wątek to pogoń za zbiegiem, której zakończenia łatwo się domyślić. Zakończenie tradycyjnie dla kilku tytułów tej serii, czyli córka głównego bohatera wpada w kłopoty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatologiczny morderca Tom Kerr, odsiadujący za dwa zabójstwa młodych kobiet wieloletnią karę więzienia, oświadcza, że zamordował też trzecią dziewczynę i jest gotów wskazać miejsce, gdzie ukrył pokawałkowane zwłoki. W tej sytuacji policja organizuje wizję lokalną, podczas której – co było do przewidzenia – Tom Kerr ucieka, detonując przy tym granat, który poranił wielu policjantów.
Za organizację i zabezpieczanie tego przedsięwzięcia odpowiada komisarz William Wisting – główny bohater także kilku innych powieści Horsta. Przełożeni, prasa i Wydział Wewnętrzny zaczynają nagonkę na komisarza.
Od samego początku i od lat policja podejrzewała, że Kerrowi ktoś pomagał, że miał on wspólnika. Jako że nikt nic o nim nie wiedział, śledczy i prasa zaczęli go nazywać „tym drugim”. Organizując wizję lokalną policjanci mieli nadzieję upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, odnaleźć trzecią ofiarę i dorwać „tego drugiego”, bo podejrzewali, że zjawi się na miejscu akcji, by pomóc Kerrowi w ucieczce. Nic z tego nie wyszło.
Akcja powieści dotyczy dramatycznej pogoni za Kerrem, poszukiwania „tego drugiego” i wreszcie próby uratowania porwanej policjantki. Jest w tej historii kilka wątków pobocznych, na przykład Line, córka komisarza Wistiga, dziennikarka, nieprawidłowości w działaniu policji, dziwne postępowanie z dowodami, wątpliwa moralnie kariera adwokata, Claesa Thacke, wewnętrzne dochodzenie przeciwko komisarzowi itd. itd.
„Line pomniejszyła obraz, tak aby Claes Thancke również znalazł się w kadrze. Adwokat był w ciemnym garniturze i czarnych eleganckich butach, które nie nadawały się do przeprowadzenia wizji lokalnej.
Thancke miał na koncie wiele kontrowersyjnych spraw. Jego klienci należeli do najgorszych z najgorszych. Do tych, przed którymi należało chronić społeczeństwo. Uchodził za wyjątkowo skutecznego obrońcę, ale Line nie podobało się to, że wypowiadając się w mediach, bagatelizował drastyczność spraw, które prowadził”*.
Wyjątkowo wciągająca, choć bardzo brutalna, powieść sensacyjna. Nie dało się odgadnąć konkretów zakończenia, bo autor to uniemożliwił, ale to zupełnie mi nie przeszkadzało. Nie byłem zachwycony nietłumaczonymi wstawkami w obcym języku – niestety, nie znam norweskiego. Za dodatkowy bonus uważam ciekawostki na temat działania norweskiej policji. Choćby to: Tom Kerr zażyczył sobie, żeby podczas wizji lokalnej policjanci nie mieli żadnej broni i... tak się stało.
---
* Jørn Lier Horst, „Zła wola”, przekład Milena Skoczko, Smak Słowa, 2020.
Patologiczny morderca Tom Kerr, odsiadujący za dwa zabójstwa młodych kobiet wieloletnią karę więzienia, oświadcza, że zamordował też trzecią dziewczynę i jest gotów wskazać miejsce, gdzie ukrył pokawałkowane zwłoki. W tej sytuacji policja organizuje wizję lokalną, podczas której – co było do przewidzenia – Tom Kerr ucieka, detonując przy tym granat, który poranił wielu...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrytycy nie kłamią - to chyba najmocniejsza i najbrutalniejsza część serii (już 18 książek!!) Uważam, że „Zła Wola” to bardzo dobra książka - psychologia, metody śledcze, trochę profilowania kryminalnego. Polecam lekturę!
Krytycy nie kłamią - to chyba najmocniejsza i najbrutalniejsza część serii (już 18 książek!!) Uważam, że „Zła Wola” to bardzo dobra książka - psychologia, metody śledcze, trochę profilowania kryminalnego. Polecam lekturę!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna ze słabszych pozycja w serii o Wistingu. Może dlatego, że widzialam serial i to odebrało mi cześć przyjemności z zgłębiania intrygi.
Jedna ze słabszych pozycja w serii o Wistingu. Może dlatego, że widzialam serial i to odebrało mi cześć przyjemności z zgłębiania intrygi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już 14 raz kiedy towarzyszymy komisarzowi Wistingowi i jego denerwującej córce w rozwiązaniu kryminalnej zagadki. Niebezpieczny zabójca, Tom Kerr, chcąc ugrać łagodniejszą karę, postanawia zaprowadzić policję do miejsca ukrycia zwłok. W międzyczasie w pojawia się ktoś, kto w równie brutalny sposób morduje młode kobiety. Podczas starannie przygotowanej wizji lokalnej, Tomowi jakimś cudem udaje się przechytrzyć policjantów i uciec. Wszystkie siły zostają skierowane na złapanie uciekiniera. Śledczy mają nadzieję, że zbieg doprowadzi ich do Tego Drugiego. Jednak kiedy znajdują Toma martwego, muszą zmienić pierwotny plan i wytypować kolejnego zabójcę.
To już 14 raz kiedy towarzyszymy komisarzowi Wistingowi i jego denerwującej córce w rozwiązaniu kryminalnej zagadki. Niebezpieczny zabójca, Tom Kerr, chcąc ugrać łagodniejszą karę, postanawia zaprowadzić policję do miejsca ukrycia zwłok. W międzyczasie w pojawia się ktoś, kto w równie brutalny sposób morduje młode kobiety. Podczas starannie przygotowanej wizji lokalnej,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu autor jest jak zwykle w wysokiej formie. Bardzo lubię takie książki.
Świetny kryminał, że skomplikowaną intrygą.
Szkoda że nie czytam tej serii po kolei, ale mnie to jakoś bardzo nie przeszkadza.
Bardzo lubię głównego bohatera, Wistinga.
Tu autor jest jak zwykle w wysokiej formie. Bardzo lubię takie książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietny kryminał, że skomplikowaną intrygą.
Szkoda że nie czytam tej serii po kolei, ale mnie to jakoś bardzo nie przeszkadza.
Bardzo lubię głównego bohatera, Wistinga.
Kolejny emocjonujący tom I niezastąpiony komisarz. I jego nieustraszona i wg mnie trochę nieodpowiedzialna córka.
Kolejny emocjonujący tom I niezastąpiony komisarz. I jego nieustraszona i wg mnie trochę nieodpowiedzialna córka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część była dla mnie trudna. Z jednej strony monotonna, z drugiej bardzo brutalna. Z trzeciej... mam wrażenie, że powielany jest schemat sprawa, Line w opałach, ratunek na czas.
Ta część była dla mnie trudna. Z jednej strony monotonna, z drugiej bardzo brutalna. Z trzeciej... mam wrażenie, że powielany jest schemat sprawa, Line w opałach, ratunek na czas.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo już 14. część, seria nadal mnie nie nudzi, a autor potrafi zaskoczyć pomysłowością przy tworzeniu historii.
To już 14. część, seria nadal mnie nie nudzi, a autor potrafi zaskoczyć pomysłowością przy tworzeniu historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNuudna...
Nuudna...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię tą serię ale w tej cześć bardzo już widać 'zmęczenie materiału'. Powielony już wielkokrotnie ten sam schemat narracji zaczyna po prostu nudzić. Dodając do tego irytującą postać Line otrzymujemy opowieść zaledwie dobrą. Niestety.
Bardzo lubię tą serię ale w tej cześć bardzo już widać 'zmęczenie materiału'. Powielony już wielkokrotnie ten sam schemat narracji zaczyna po prostu nudzić. Dodając do tego irytującą postać Line otrzymujemy opowieść zaledwie dobrą. Niestety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna cześć z williamem Wistingiem , trzymała w napięciu do ostatniej strony i szczerze powiedziawszy jak zawsze źle wytypowałam tego drugiego :)
Świetna cześć z williamem Wistingiem , trzymała w napięciu do ostatniej strony i szczerze powiedziawszy jak zawsze źle wytypowałam tego drugiego :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietne, skomplikowane śledztwo.
Zdecydowanie za dużo było tu osób, w których się gubiłam. Niestety, nie lubię rozwiązań, w których winny jest przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości. To, oraz kłopoty Line na końcu (co najgorsze, nie tylko jej, ale i jej córki) obniża moją ocenę.
Szkoda, że seria się kończy.
Świetne, skomplikowane śledztwo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie za dużo było tu osób, w których się gubiłam. Niestety, nie lubię rozwiązań, w których winny jest przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości. To, oraz kłopoty Line na końcu (co najgorsze, nie tylko jej, ale i jej córki) obniża moją ocenę.
Szkoda, że seria się kończy.
Nie pamiętam czy to był MOBI,czy Ebub .W każdym razie czyta się dobrze.To mocna książka.Dużo tam zbrodni.
Nie pamiętam czy to był MOBI,czy Ebub .W każdym razie czyta się dobrze.To mocna książka.Dużo tam zbrodni.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako kryminał - w porządku.
Bardzo lubię komisarza Wistinga, ale autor niestety znów idzie tym samym scenariuszem, czyli równoległej pracy komisarza i jego córki-dziennikarki Line nad tą samą sprawą, a na sam koniec życie Line jest bezpośrednio zagrożone przez poszukiwanego zbrodniarza. Przewidywalność tej sekwencji plus irytująca postać Line niestety psuje część przyjemności z lektury.
Jako kryminał - w porządku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo lubię komisarza Wistinga, ale autor niestety znów idzie tym samym scenariuszem, czyli równoległej pracy komisarza i jego córki-dziennikarki Line nad tą samą sprawą, a na sam koniec życie Line jest bezpośrednio zagrożone przez poszukiwanego zbrodniarza. Przewidywalność tej sekwencji plus irytująca postać Line niestety psuje część...
Nawiązując do okładki: to nie jest najbardziej brutalna i surowa powieść J.L.Horsta, nie powiedziałabym nawet tego że jest szczególnie mroczna, raczej skłania się do gorzkiej refleksji, że są ludzie którzy czerpią przyjemność z krzywdzenia innych, że potrafią przybierać całkiem szacowne szatki. Jak pokazuje fabuła, poszukiwania "tego drugiego" trwały pięć lat i niczego nie przyniosły, a i ponowione śledztwo po ucieczce wspólnika, niespecjalnie daje efekty, sprawca powoduje coraz większe szkody. Tak, detektyw Wisting wpadnie na właściwy trop, ale gorzkie to pocieszenie.
Nawiązując do okładki: to nie jest najbardziej brutalna i surowa powieść J.L.Horsta, nie powiedziałabym nawet tego że jest szczególnie mroczna, raczej skłania się do gorzkiej refleksji, że są ludzie którzy czerpią przyjemność z krzywdzenia innych, że potrafią przybierać całkiem szacowne szatki. Jak pokazuje fabuła, poszukiwania "tego drugiego" trwały pięć lat i niczego nie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna część o Wistingu jest trochę ostrzejsza, bogatsza o brutalne opisy, ale przez to bardziej prawdziwa i nie taka miałka jak poprzednie. Chociaż mówiłam już to wielokrotnie, będę Horsta kochała nawet gdy będzie opisywał ruch chmur na niebie. Jednego mu wszak nie mogę darować - postaci Line, która drażni mnie niezmiennie od pierwszego tomu. Sama historia wciągająca i konsekwentna w zmierzaniu do ujęcia przestępcy.
Kolejna część o Wistingu jest trochę ostrzejsza, bogatsza o brutalne opisy, ale przez to bardziej prawdziwa i nie taka miałka jak poprzednie. Chociaż mówiłam już to wielokrotnie, będę Horsta kochała nawet gdy będzie opisywał ruch chmur na niebie. Jednego mu wszak nie mogę darować - postaci Line, która drażni mnie niezmiennie od pierwszego tomu. Sama historia wciągająca i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam tę serię! Ten tom trafia do mojego top3 z tej serii. Jest świetna historia. Sprawa cold case miesza się z aktualnym przestępstwem. Zbiegły więzień i wiele innych ciekawych wydarzeń. Świetnie skonstruowana, trzyma w napięciu do samego końca!
Uwielbiam tę serię! Ten tom trafia do mojego top3 z tej serii. Jest świetna historia. Sprawa cold case miesza się z aktualnym przestępstwem. Zbiegły więzień i wiele innych ciekawych wydarzeń. Świetnie skonstruowana, trzyma w napięciu do samego końca!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiło spędziłam czas z tą książką, choć tekst z okładki, że "to najbardziej brutalna i surowa powieść (...) Horsta" jest trochę nad wyrost. Ta brutalność ogranicza się do kilku opisów zbrodni, może jedna, dwie strony. Reszta to żmudna praca detektywistyczna, interesująca choć niepowalająca. Bardzo lubię Horsta lecz muszę przyznać, że jest to chyba najnudniejsza z jego książek.
Miło spędziłam czas z tą książką, choć tekst z okładki, że "to najbardziej brutalna i surowa powieść (...) Horsta" jest trochę nad wyrost. Ta brutalność ogranicza się do kilku opisów zbrodni, może jedna, dwie strony. Reszta to żmudna praca detektywistyczna, interesująca choć niepowalająca. Bardzo lubię Horsta lecz muszę przyznać, że jest to chyba najnudniejsza z jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna bardzo dobra powieść o komisarzu Wistingu i jego córce Linie i odnoszę wrażenie, że chociaż autor pisze również inne cykle to ten jest najlepszy.
Co prawda autor powtarza utarte schematy dotyczące śledztwa i zakończenia, ale nie powtarza motywów postępowania sprawcy.
Tym razem nad komisarzem zawisły ciemne chmury, bo podczas konwojowania więźnia na wizję lokalną, ten po prostu ucieka całej obstawie policjantów. Staje się jasne, że ktoś mu w tym pomógł. Tylko kto, skoro w więzieniu odwiedzał go tylko adwokat i od czasu do czasu kobieta z którą korespondował.
Pościg za zbiegiem nie przynosi rezultatów a córka komendanta, która filmowała całe zajście jak zwykle prowadzi własne śledztwo i pcha się w kłopoty.
Początkowa leniwa akcja nabiera prędkości chociaż nie brak w tej powieści również rozważań na temat zła, które tkwi w każdym człowieku.
Bardzo dynamiczne zakończenie, chociaż kim jest Ten drugi, który pomagał w morderstwach i ucieczce można się było wcześniej domyślić.
Ciekawa intryga , ciekawi bohaterowie, dobry kryminał.
Kolejna bardzo dobra powieść o komisarzu Wistingu i jego córce Linie i odnoszę wrażenie, że chociaż autor pisze również inne cykle to ten jest najlepszy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo prawda autor powtarza utarte schematy dotyczące śledztwa i zakończenia, ale nie powtarza motywów postępowania sprawcy.
Tym razem nad komisarzem zawisły ciemne chmury, bo podczas konwojowania więźnia na wizję lokalną,...
Kolejna dobra pozycja Horsta z komisarzem Wistingiem w roli głównej. Tym razem mamy dość wstrząsające zbrodnie, złoczyńca jest złapany, ale w tle występuje Ten drugi czyli ktoś, kto pomagał Kerrowi w zabójstwach i postanowił pójść w jego ślady.
Kerr pragnie skrócenia wyroku i decyduje się na pokazanie miejsca ukrycia zwłok jednej z zabitych kobiet, której ciała wciąż nie odnaleziono. Wracają cold cases, śledztwa toczą się wielowątkowo i prowadzone są w kilku rejonach, zaangażowanych jest wiele osób, ale nikt nie podejrzewa, że rozwiązanie jest na wyciągnięcie ręki.
Wisting ma w sobie to coś, co powoduje, że wzbudza sympatię. W przeciwieństwie do Line, jego córki, która nieco zapomina, że obowiązki służbowe musi godzić z byciem samotną matką. Kobieta zawsze ląduje w środku wydarzeń, pcha się w kłopoty, a ojciec spieszy jej na ratunek. Jest co prawda dziennikarką śledczą, która dzięki dostępowi do pewnych informacji i dedukcji potrafi trafić w rozwiązanie sprawy, ale...
Kolejna książka w pewnym schemacie. Fajnie napisana, a dzięki temu, że autor sam był policjantem i miał do czynienia z takimi sprawami, historia zdaje się być wiarygodna. Niestety, Line mnie irytuje. Wprowadza urozmaicenie i widzimy też inne aspekty sprawy, jednak wydaje się mało prawdopodobne, żeby jedna osoba, będąca w sumie postronną, wciąż znajdowała się w centrum wydarzeń.
Mimo to jest to kolejna dobra pozycja Horsta, którą szybko się czyta i na pewno sięgnę po kolejną książkę z cyklu.
Kolejna dobra pozycja Horsta z komisarzem Wistingiem w roli głównej. Tym razem mamy dość wstrząsające zbrodnie, złoczyńca jest złapany, ale w tle występuje Ten drugi czyli ktoś, kto pomagał Kerrowi w zabójstwach i postanowił pójść w jego ślady.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKerr pragnie skrócenia wyroku i decyduje się na pokazanie miejsca ukrycia zwłok jednej z zabitych kobiet, której ciała wciąż nie...
Twórczość Jorna Liera Horsta znam wyrywkowo. Przeczytałem 4 czy 5 części przygód komisarza Wistinga i pamiętam, że każda była przyzwoita, ale nic więcej. Nie pamiętam żadnego z wcześniej przeczytanych tomów. Nie są w szufladce z najlepszymi powieściami, ale nie ma ich też w najgorszych. Postanowiłem zatem dać autorowi kolejną szansę, tym bardziej że czternasty tom serii anonsowano jako najmroczniejsza opowieść o Wistingu. I co? I nic. Może jest ciut mroczniej, ale całościowo historia nie do końca do mnie trafia.
Historia: otwarcie, czyli akcja z wyprawą konwoju z osadzonym na miejsce, w którym mają być zakopane zwłoki jednej z ofiar niegodziwca, mocno mnie zainteresowała. Mocne otwarcie – pomyślałem - chociaż i w tej scenie dostrzegłem kilka elementów, które nie pasują do skrupulatnej i ostrożnej norweskiej policji. Przymknąłem na to oko i zaczytywałem się dalej. Niestety po stu, stu kilkudziesięciu stronach napięcie opadło, coraz więcej rzeczy zaczynało drażnić, a postawa córki Wistinga...szkoda słów. Rozumiem, że wymyślanie fabuły wymaga pewnych naciągnięć rzeczywistości, niedopowiedzeń i swoistej iluzoryczności pewnych wątków, którymi autor mydli nam oczy, byśmy nie dostrzegli, jak mawiał klasyk oczywistych oczywistości, ale tu tego mydła jest za dużo, przynajmniej jak na powieść liczącą ponad 380 stron. Dobrze by zrobiło okrojenie o 50-60 stron, które nic istotnego nie wnoszą. Co do zakończenia to jest przyzwoite, ale też zbyt dużo musiał autor naginać fabułę, by zaistniały okoliczności sceny finałowej. Niech mu będzie.
Konstrukcja: linearna, bez żadnych skoków czasowych, retrospekcji itd. Jak dla mnie najlepsze rozwiązanie.
Klimat: momentami bardzo mi odpowiadał. Czułem mocne wpływy Mankella, którego bardzo lubię. Było też sporo odniesień do nienajlepszej aury i trochę wątków z przyrodą w tle. Skandynawska surowica, którą bardzo lubię. Jednak napięcie było skokowe, sporo momentów interesujących i skłaniających do przeczytanie kolejnego rozdziału, ale było też kilka mielizn, które wzbudzały znużenie i chęć odłożenia ksiązki na dłużej.
Język: solidne rzemiosło. Oszczędny, w miarę poprawny, chociaż określenie „pies zwłokowy”, użyte chyba dwa razy, raziło. Nie wiem jednak, czy to sam autor, czy przekład tak się popisał.
Twórczość Jorna Liera Horsta znam wyrywkowo. Przeczytałem 4 czy 5 części przygód komisarza Wistinga i pamiętam, że każda była przyzwoita, ale nic więcej. Nie pamiętam żadnego z wcześniej przeczytanych tomów. Nie są w szufladce z najlepszymi powieściami, ale nie ma ich też w najgorszych. Postanowiłem zatem dać autorowi kolejną szansę, tym bardziej że czternasty tom serii...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś za co szczególnie cenię sobie kryminały Horsta to, to że mocno osadzone są w rzeczywistości. To nie jest jakaś abstrakcja, odległa rzeczywistość, miasto gdzie nigdy nie zamieszkamy, środowisko, do którego nigdy nie wejdziemy. Wszystko to co dzieje się w jego powieściach jest bliskie, jest zwyczajne - zaczynając od postaci, po zdarzenia, procedury, zachowania - a przez to tak bliskie i w ten sposób najbardziej przerażające.
,,Zła wola" to najnowsza odsłona działań prowadzonych przez komisarza Williama Wistinga. Tym razem w trakcie prowadzonej wizji lokalnej ucieka groźny zabójca. Wszystko wskazuje, że musiał mu pomóc ktoś z zewnątrz. Zaczyna się szeroko zakrojona akcja mająca na celu pochwycenie mordercy i zidentyfikowanie nieuchwytnego Tego Drugiego. Równocześnie w tle toczy się śledztwo przeciw samemu Wistingowi, który jest głównym podejrzanym o niedopełnienie zadań, przez co uciekł zbrodniarz.
,,Zła wola" to nie tylko świetnie rozpisany kryminał, trzymający w napięciu od pierwszych stron. To także swoiste rozmyślanie nad naturą zła i tym kiedy może zostać przekroczona ta niewidzialna granica, oddzielająca to co dozwolone od tego co niedopuszczalne. Gdzieś pomiędzy kolejnymi zaskakującymi zwrotami akcji cały czas przewija się zaskakujące założenie, że zło tkwi w człowieku i a on się mu poddaje. Przyznam, że ten sposób prowadzenie narracji niczego nie zaciemnia w fabule. Wręcz nadaje jej drugie dno, to wszystko co rozgrywa się na pierwszym planie staje się mroczniejsze, bardziej przerażające i zdecydowanie bardziej realne. To już przestaje być fikcją literacką, w jakiś sposób oddziałuje na czytelnika. Chyba tylko Horst potrafi tak wiele wyciągnąć z prostej sprawy i nadaje zupełnie nowy wymiar kryminałowi. Dlatego po raz kolejny wracam do tej serii i wrócę jeszcze na pewno w przyszłości.
Coś za co szczególnie cenię sobie kryminały Horsta to, to że mocno osadzone są w rzeczywistości. To nie jest jakaś abstrakcja, odległa rzeczywistość, miasto gdzie nigdy nie zamieszkamy, środowisko, do którego nigdy nie wejdziemy. Wszystko to co dzieje się w jego powieściach jest bliskie, jest zwyczajne - zaczynając od postaci, po zdarzenia, procedury, zachowania - a przez...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że nie chciałam na początku uwierzyć w opisywaną historię ale z biegiem akcji coraz bardziej w niej przepadałam. W znaczeniu pozytywnym :) Co prawda od pewnego czasu autor stosuje ten sam schemat rozwiązywania sprawy jednak nadal jest to bardzo dobra pozycja. Może też z sentymentu taka wysoka ocena ale mimo wszystko bardzo przywiązałam się do postaci.
Muszę przyznać, że nie chciałam na początku uwierzyć w opisywaną historię ale z biegiem akcji coraz bardziej w niej przepadałam. W znaczeniu pozytywnym :) Co prawda od pewnego czasu autor stosuje ten sam schemat rozwiązywania sprawy jednak nadal jest to bardzo dobra pozycja. Może też z sentymentu taka wysoka ocena ale mimo wszystko bardzo przywiązałam się do postaci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to