rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Krucjata nieskończoności

Średnia ocen
6,7 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
499
269

Na półkach:

Trochę lepsza niż drugi tom, który oceniłem na 5, ale dalej nie mój klimat niestety - utwierdzam się tylko w przekonaniu, że te kosmiczne historie gdzie ścierają się ze sobą wszechmocne byty nie są dla mnie - wolę te bardziej przyziemne historie.

Trochę lepsza niż drugi tom, który oceniłem na 5, ale dalej nie mój klimat niestety - utwierdzam się tylko w przekonaniu, że te kosmiczne historie gdzie ścierają się ze sobą wszechmocne byty nie są dla mnie - wolę te bardziej przyziemne historie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
219
103

Na półkach:

Krucjata dla mnie jest najsłabszym z tomów składających się w Sagę Nieskończoności. Sama historia i zamysł głównego antagonisty są moim zdaniem lepsze niż w Wojnie Nieskończoności, jednakże jest w tym komiksie parę rzeczy irytujących, które nie pozwalają ocenić mi go wyżej. Sam zamysł Bogini i jej motywacje są świetne, dużo lepsze niż Magusa - to przyznaje. Również idea kontroli umysłów czy walki bohaterów przeciwko sobie przypadła mi do gustu dużo bardziej niż wojna sobowtórów. Ogólnie jest to jak najbardziej dobry komiks i warto go przeczytać, jak i całą sagę, która przybliża nam "kosmos Marvela". Co jednak mnie irytowało?

Po 1 monologi Bogini są fatalne. Praktycznie cały czas gada to samo, ile można tych jej pseudo religijnych bzdetów słuchać? Czułem się trochę, jakby Starlin przeniósł się do naszych czasów i wpisał w chatgpt jedno zdanie, a AI mu je napisało na 123 różne sposoby.

Po 2 rysunki są bardzo nierówne w poszczególnych seriach. W Krucjacie są fajne, klasyczne, w Warlock Cronicles mają swój nieco mroczniejszy klimat, wpadają w mój gust, ale w Infinity Watch są zbyt dziecięce, wyrzucają mnie z immersji w historię...

Po 3 jakoś po prostu historia ta, mimo potencjału, możliwe, że przez irytacje monologami Bogini, nie wciągnęła mnie jak pozostałe części. Lekturę musiałem dawkować, a wcześniejsze części pochłonąłem w 3 dni.

Krucjata dla mnie jest najsłabszym z tomów składających się w Sagę Nieskończoności. Sama historia i zamysł głównego antagonisty są moim zdaniem lepsze niż w Wojnie Nieskończoności, jednakże jest w tym komiksie parę rzeczy irytujących, które nie pozwalają ocenić mi go wyżej. Sam zamysł Bogini i jej motywacje są świetne, dużo lepsze niż Magusa - to przyznaje. Również idea...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8333
7037

Na półkach: ,

KONIEC NIESKOŃCZONOŚCI

Po iście rewelacyjnej „Rękawicy nieskończoności” i bardzo dobrej „Wojnie nieskończoności”, naszedł czas na finał tej klasycznej opowieści. Co prawda potem powstał jeszcze jeden event znany jako „Infinity Abyss”, ale to już rzecz na zupełnie inne rozważania. Wracając jednak do „Krucjaty nieskończoności”, chociaż opowieść ta nie do końca zniosła próbę czasu – co było też udziałem poprzednich dwóch tomów – wciąż stanowi kawal świetnego komiksowego wydarzenia, po które warto jest sięgnąć. I to jeszcze jak.

Bogini będąca uosobieniem dobrej strony Adama Warlocka przybywa i niesie ludziom pokój. Ze sobą ma największych ziemskich bohaterów i piękne obietnice. Ale czy naprawdę można jej ufać? Thanos i Mephisto chcą zniweczyć jej plany, wszystko wskazuje na to, że warto pójść za nią, wkrótce jednak pojawiają się wątpliwości. Co tak naprawdę kryje się za rajem bogini? I czy dojdzie do kolejnej wojny?

Całość recenzji na moim blogu: https://ksiazkarniablog.blogspot.com/2020/03/krucjata-nieskonczonosci-jim-starlin.html

KONIEC NIESKOŃCZONOŚCI

Po iście rewelacyjnej „Rękawicy nieskończoności” i bardzo dobrej „Wojnie nieskończoności”, naszedł czas na finał tej klasycznej opowieści. Co prawda potem powstał jeszcze jeden event znany jako „Infinity Abyss”, ale to już rzecz na zupełnie inne rozważania. Wracając jednak do „Krucjaty nieskończoności”, chociaż opowieść ta nie do końca zniosła próbę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to