Momentami nużąca opowieść bez domknięcia. Literacki fast food: szybko się czyta, ale bez zaangażowania, a na końcu pozostaje niesmak i niedosyt. Skuszona okładką, tytułem i podtytułem, sięgnęłam po tę pozycję i niestety rozczarowałam się. Las i jego historia okazują się jedynie epizodycznym tłem, a całość przypomina raczej awanturniczą powieść ze słabo zarysowanymi postaciami.
Najbardziej irytujący jednak jest mechanizm konstrukcyjny. Autorka stosuje tu sztuczkę rodem z seriali Netflixa – zamiast satysfakcjonującego finału, otrzymujemy klasyczny cliffhanger. Tyle że w przeciwieństwie do opowieści Szeherezady nie uwodzi opowieścią, lecz pozostawia w konsternacji i poczuciu niedomknięcia.
To „otwieranie nowych drzwi” w chwili, gdy stare powinny zostać zatrzaśnięte sprawia, że historia wydaje się niekompletna, jakby ważniejsze było zmuszenie czytelnika do sięgnięcia po kolejny tom niż opowiedzenie pełnej historii.
Poza główną postacią, bohaterowie są dość płasko zarysowani, jakby byli tworzeni pod scenariusz filmowy, a nie na potrzeby opowieści. Choć może autorka doszła do wniosku, że nie warto się na nich skupiać, skoro w końcu i tak ich uśmierci ;).
Jeśli ktoś preferuje audiobook, warto wiedzieć, że interpretacja lektora również nie pomaga. W moim odczuciu tylko pogłębia wrażenie sztuczności tej historii.
Opowieść ma potencjał: wojna i jej konsekwencje, zezwierzęcenie walczących stron, trud pozostania wiernym swoim wartościom w obliczu wyboru mniejszego zła oraz stary las i zapomniana magia mogłyby stworzyć gęsty, mroczny klimat. Brutalność pojawia się jednak głównie w pojedynczych, bardzo obrazowych scenach przemocy rodem z clickbajtów, podczas gdy codzienność wieloletniej wojny, głód, przesiedlenia, strach i trauma, pozostaje niemal nieobecna. W efekcie świat przedstawiony wydaje się raczej szkicem niż w pełni rozwiniętą historią.
Być może odnajdą się w niej czytelnicy szukający lekkiej, szybkiej przygody. Jeśli jednak ktoś liczy na dobrą fantastykę i historię, która zostaje z czytelnikiem na dłużej, raczej się rozczaruje.
Momentami nużąca opowieść bez domknięcia. Literacki fast food: szybko się czyta, ale bez zaangażowania, a na końcu pozostaje niesmak i niedosyt. Skuszona okładką, tytułem i podtytułem, sięgnęłam po tę pozycję i niestety rozczarowałam się. Las i jego historia okazują się jedynie epizodycznym tłem, a całość przypomina raczej awanturniczą powieść ze słabo zarysowanymi...
Zachęcona tym, że Autorka mniej więcej mieszka w moich okolicach z ciekawością sięgnęłam po te książkę. Ale szczerze mówiąc trochę się rozczarowałam. Opis książki brzmiał super, wyobraźnia podsuwała mi obrazy baśniowego lasu. A tu sama nie wiedziałam o czym ma być ta książka. Czy baśnią, czy kryminałem, czy fantastyką. Gubiłam się w bohaterach kapitanach/pułkownikach/oficerach. Główny bohater jakim jest Asger Sidort wydaje się być niezniszczalny.
Zachęcona tym, że Autorka mniej więcej mieszka w moich okolicach z ciekawością sięgnęłam po te książkę. Ale szczerze mówiąc trochę się rozczarowałam. Opis książki brzmiał super, wyobraźnia podsuwała mi obrazy baśniowego lasu. A tu sama nie wiedziałam o czym ma być ta książka. Czy baśnią, czy kryminałem, czy fantastyką. Gubiłam się w bohaterach...
Nie było to złe generalnie, trochę taki vibe miejscami Wiedźmina, ale nie mam ochoty w ogóle sięgać po kolejne tomy... co nie świadczy koniec końców najlepiej o tej pozycji. Książka z gatunku tych, których nie pamięta się następnego dnia po przeczytaniu.
Nie było to złe generalnie, trochę taki vibe miejscami Wiedźmina, ale nie mam ochoty w ogóle sięgać po kolejne tomy... co nie świadczy koniec końców najlepiej o tej pozycji. Książka z gatunku tych, których nie pamięta się następnego dnia po przeczytaniu.
Zaczynamy od trupa. I to już był moment, w którym moja ciekawość polubiła tą książkę. Wszystko wskazuje na wilki. Wszystko, poza ranami kłutymi. Potem jeszcze parę osób pada ofiarą ataków. Coś czai się w lesie. Ale przecież nie mogą to być ludzie? Prawda?
Ciekawa książka. Mocno skupiona na wojsku, jednak nie na samych krwawych walkach. Las jest tu przedstawiony jako kolejna postać/bohater i nie można stawiać, że jest po twojej stronie.
Zaczynamy od trupa. I to już był moment, w którym moja ciekawość polubiła tą książkę. Wszystko wskazuje na wilki. Wszystko, poza ranami kłutymi. Potem jeszcze parę osób pada ofiarą ataków. Coś czai się w lesie. Ale przecież nie mogą to być ludzie? Prawda?
Ciekawa książka. Mocno skupiona na wojsku, jednak nie na samych krwawych walkach. Las jest tu przedstawiony jako kolejna...
Pierwsza strona i już trup. Autorka zaczyna z przytupem, nie pozostawiając złudzeń, iż w książce nie będzie brakowało brutalnych scen. Burmistrz miasta Sola, zostaje odnaleziony martwy. Już na pierwszy rzut oka wiadomo, iż został zagryziony przez wilki. Niestety tę, jakże wygodną i wiarygodną teorię podważa lekarz kapitana Asgera Sidorta, który zauważa oprócz ran szarpanych, również rany kłute, a to już na pewno nie robota wilków. Miała być prosta sprawa i na pewno nią nie będzie.
W Smutnym Lesie od 15 lat ukrywa się banda rebeliantów, którzy zabijają wszystkich na swojej drodze, którzy nie są z nimi, a przeciwko nim. Nie mają litości i nad dziećmi, i nad kobietami. Wszyscy zauważają, że z biegiem czasu, są oni coraz bardziej dzicy i nie chodzi tu tylko o zachowanie, a również o wygląd.
Kapitan wraz ze swoimi żołnierzami, musi rozprawić się z tą jakże przysparzającą kłopoty grupą, ale nie jest to łatwe. Ludzie, którzy żyją tak długo w lesie, potrafią się z nim całkowicie zasymilować i znalezienie ich graniczy prawie z cudem. Mało tego. Każdy, kto do lasu wejdzie, może stracić życie.
Asger, pomimo swojego młodego wieku i wyglądu nieopierzonego młodzieńca, ma wśród żołnierzy ogromny posłuch, ze względu na jego przeszłość i doświadczenie. Jest człowiekiem opanowanym i myślącym strategicznie, jak na wojskowego przystało. Udaje mu się zorganizować pułapkę na leśnych i tym samym paru zabić. Odwet może być jednak gorszy, niż by się spodziewali.
Zaczyna się gra o życie, pomiędzy tymi, którzy żyją tu od zawsze, a tymi, którym wydaje się, że porządek musi być zachowany. Zapominają o jednym. Las rządzi się swoimi prawami i pomaga tym, którzy żyją z nim w zgodzie.
Krwawa to książka, choć muszę przyznać, iż czytało mi się ją lekko. Autorka świetnie poprowadziła akcję, raz przyspieszając, a raz zwalniając tempo, aby wpleść parę informacji wnoszących wiele do historii, dzięki którym odsłania nam się obraz przeszłości naszych bohaterów, która ja zahartowała i ukształtowała.
Patrzymy na kapitana i już wiemy, że jest on osobą wyjątkową, a zakończenie tylko nas w tym utwierdza.
Wydaje się, że ta część jest kompletną całością, ale autorka napisała jeszcze dwie książki, tworząc wyjątkową trylogię, gdzie las mówi, a magia powoli się budzi.
Pierwsza strona i już trup. Autorka zaczyna z przytupem, nie pozostawiając złudzeń, iż w książce nie będzie brakowało brutalnych scen. Burmistrz miasta Sola, zostaje odnaleziony martwy. Już na pierwszy rzut oka wiadomo, iż został zagryziony przez wilki. Niestety tę, jakże wygodną i wiarygodną teorię podważa lekarz kapitana Asgera Sidorta, który zauważa oprócz ran...
Co łączy młodego kapitana i stary las?
Czy z traumy można się otrząsać?
Czy mimo wstrząsających przeżyć można nadal być człowiekiem?
Czy magia pomaga?
Te i jeszcze kilka innych pytań można zadać sobie po lekturze książki „Pamięć lasu”
Czy znajdujemy na nie odpowiedzi w książce? – jest to dopiero pierwszy tom z cyklu, więc nie do końca. Ale naszkicowany w powieści świat jest intrygujący i ma się ochotę na więcej, choć autorka dawkuje informacje zarówno o świecie jak i o głównym bohaterze.
Mnie szepty starego lasu zahipnotyzowały i od razu sięgnęłam po drugi tom cyklu: „Szepty na wzgórzach”
Co łączy młodego kapitana i stary las?
Czy z traumy można się otrząsać?
Czy mimo wstrząsających przeżyć można nadal być człowiekiem?
Czy magia pomaga?
Te i jeszcze kilka innych pytań można zadać sobie po lekturze książki „Pamięć lasu”
Czy znajdujemy na nie odpowiedzi w książce? – jest to dopiero pierwszy tom z cyklu, więc nie do końca. Ale naszkicowany w powieści świat...
Dostałam ją w prezencie, trochę czekała zanim po nią sięgnęłam. Niepotrzebnie zwlekałam, to świetna książka, wciągająca historia, pięknie napisana. Sama przyjemność, znakomicie spędzony czas. Na pewno przeczytam kolejny tom.
Dostałam ją w prezencie, trochę czekała zanim po nią sięgnęłam. Niepotrzebnie zwlekałam, to świetna książka, wciągająca historia, pięknie napisana. Sama przyjemność, znakomicie spędzony czas. Na pewno przeczytam kolejny tom.
W trakcie lektury nie miałam pewności, jak ocenić tę książkę, ostatecznie daję 3,5*.
Początek był dość ciężki. Czytelnik zostaje wrzucony w środek konfliktu i chwilę zajmuje, by się w nim połapać. Gdy to jednak następuje, fabuła okazuje się dość prosta, a w ostatnim rozdziale główny wątek zostaje zakończony. Mamy wprawdzie parę wątków pobocznych, mamy historie z przeszłości bohaterów, jednak gdyby nie epilog, historia spokojnie mogłaby zakończyć się po tym pierwszym tomie, bo praktycznie nie ma żadnych luźnych, niedokończonych kwestii.
Na początku miałam też trochę kłopot z myleniem postaci, bo tylko kilka z nich zostało wystarczająco scharakteryzowanych, tak że się czymś wyróżniali. Z czasem i to się jednak polepszyło, bohaterowie drugoplanowi dostali sceny, w których odrobinę lepiej można było poznać ich osobowości i motywacje.
Chwilami książka ma też problem z tempem - niektóre momenty były zbyt rozwlekłe, zdarzało się także, że pomimo zaznaczenia kolejnego podrozdziału, brakowało informacji o tym, ile czasu upłynęło - a czasem okazywało się, że minął dzień czy dwa, co miało znaczenie dla rozwoju wydarzeń. Lepiej jest, gdy czytelnik nie dowiaduje się tego dopiero po kilku stronach rozdziału.
Mam jednak w pamięci, że to debiut autorki, której pióro miałam już okazję poznać przy „Widoku ze wzgórza odciętych głów”. I jak na debiut, pomimo pewnych niedociągnięć, książkę czyta się lekko, z zainteresowaniem, można polubić bohaterów. I co najważniejsze: Pani Agnieszka ma dobry warsztat, potrafi pisać dobrze, ładnie i składnie. A z tym, jak zauważyłam, coraz częściej polscy autorzy mają trudność.
Na pewno sięgnę po kolejne tomy trylogii i liczę na rozwinięcie świata przedstawionego w tej części. Gorąco kibicuję dalszym przedsięwzięciom autorki - bo owszem, ma duży potencjał, ale ma także solidne podstawy warsztatowe, na których może ten potencjał realizować.
W trakcie lektury nie miałam pewności, jak ocenić tę książkę, ostatecznie daję 3,5*.
Początek był dość ciężki. Czytelnik zostaje wrzucony w środek konfliktu i chwilę zajmuje, by się w nim połapać. Gdy to jednak następuje, fabuła okazuje się dość prosta, a w ostatnim rozdziale główny wątek zostaje zakończony. Mamy wprawdzie parę wątków pobocznych, mamy historie z...
Bardzo dobrze napisana, szybko się czyta, dobry styl i pomysł. Jednak zakończenie bez ładu i składu, trochę na siłę żeby pozostawić sobie furtkę na następne części.
Bardzo dobrze napisana, szybko się czyta, dobry styl i pomysł. Jednak zakończenie bez ładu i składu, trochę na siłę żeby pozostawić sobie furtkę na następne części.
Nie ma nic lepszego od intrygującego wstępu, który ciągnie czytelnika dalej. Jeszcze lepiej, gdy zawiera w sobie trupa i to cuchnącego.
Sahnira ogarnięta w chaosie po krwawej wojnie domowej. Oddział rebeliantów nękających okolicznych mieszkańców pozostawiających za sobą krwawą rzeź skrywa się w Smutnym Lesie. Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią mają na zadanie spacyfikować niedawnych sprzymierzeńców. Niestety, na miejscu odkrywa, że nie żyje burmistrz Soli, miasteczka znajdującego się w pobliżu starej puszczy i wygląda na to, że został rozszarpany przez dziką zwierzynę.
Plotki głoszą, że właśnie w tym lesie budzi się magia i mieszkają bestie. Dowódca jako człowiek racjonalny, nie wierzy w siły nadprzyrodzone. Ostatecznie zrobi wszystko, aby nie dopuścić do rozlewu krwi rebeliantów z mieszkańcami...
Pomimo intrygującego początku ciężko mi było wgryźć się w fabułę. Ogrom barwnych postaci o obco brzmiących imionach wcale nie ułatwiał mi lektury. W pełni przekonałam się do książki dopiero, gdy w miarę rozwoju sytuacji, zaczęłam kojarzyć, kto jest kim, a co za tym idzie czuć sympatię czy też antypatię do niektórych bohaterów.
"Pamięć lasu" to fantasy zawierające w sobie dużo brutalnych scen, i nie ma co ukrywać, że może co niektórych to zaskoczyć. Osobiście uważam, że sceny przemocy, okrutnych czynów, gwałtów pasują do tej historii.
Bestie skryte w ciemności zakamarków lasu, czujecie już tę grozę? Podskórny lęk, który pełza głęboko pod skórą?
I ten las! Poczujcie magię pradawnego lasu i posłuchajcie, o czym szeptają między sobą drzewa. Las potrafi wzbudzić niepokój. I tutaj to czułam. Jest klimacik! Coś nienazwanego, mrocznego, co się skrywa w głębi lasu, tam gdzie promienie słońca nie dochodzą. Coś złowieszczego tam się unosi. Pradawna moc jeszcze się tli.
Naturalne dialogi podczas, których zdarzyło mi się uśmiechnąć. Sporo tu intryg. Bohaterowie pełni rozterek. Nie brakuje tu retrospekcji, które pokazują, co ukształtowało bohaterów. Obrazki ze zwykłej codzienności pokazujące, że ludzie w czasie wojny domowej jakoś muszą przetrwać.
Nie miałam wielkich oczekiwań, a jednak! Zaczarowała mnie tą odrobinką nieuchwytnej magii.
To była fajna odskocznia od rzeczywistości. Całkiem udany debiut, widać, że autorka ma wielki potencjał i od razu wleciała na mój radar. Cieszę się, że mam dwa kolejne tomy i coś czuję, że będą jeszcze lepsze. Ta jest dla mnie wstępniakiem do większej historii. Polecam fanom niesztampowego fantasy.
Nie ma nic lepszego od intrygującego wstępu, który ciągnie czytelnika dalej. Jeszcze lepiej, gdy zawiera w sobie trupa i to cuchnącego.
Sahnira ogarnięta w chaosie po krwawej wojnie domowej. Oddział rebeliantów nękających okolicznych mieszkańców pozostawiających za sobą krwawą rzeź skrywa się w Smutnym Lesie. Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią mają na zadanie...
Kolejny tytuł zakupiony na jednych z targów książki, bardziej pod wpływem chwili niż mojej potrzeby jej posiadania. Kompletnie nic o tej książce nie wiedziałam, i też niewiele się po niej spodziewałam.
A już na pewno nie tego że wpadło w moje ręce tak świetne fantasy. Mimo tego że jest to historia z dużą dawką brutalności i często mrocznym klimatem, czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie.
Dostajemy tutaj nie tylko historię pełną tajemnic , ale również bohaterów z krwi i kości , których życie często nie oszczędzało. A których losy śledzimy z napięciem i chcemy o nich wiedzieć o wiele więcej, jednak
nasza ciekawość jest zaspokajana bardzo oszczędnie. Uwielbiam książki w których każda z postaci, nawet tych pobocznych nie jest traktowana przez autora tylko jako papierowy statysta. A dostaje swój wkład w
przedstawianą nam opowieść.
Polubiłam też głównego bohatera , kapitan Asger Sidort przez przez wielu uważany za rozpuszczonego paniczyka. Który swoją pozycję w armii zawdzięcza tylko i wyłącznie nazwisku swojego sławnego ojca i jego koneksją.
Szybko udowadnia jak wszyscy się mylą, w końcu lojalności takiej zbieraniny jaką stanowi jego oddział nie zdobywa się od tak sobie. Dostajemy tu bohatera który mimo swoich traum i lęków nie dał się złamać i
nie zatracił swojego człowieczeństwa oraz hartu ducha.
Cała książka liczy sobie tylko 264 strony, i jest wyraźnym wprowadzeniem do dalszych tomów. Które mam zamiar przeczytać, ponieważ to naprawdę świetny tytuł który z czystym sumieniem mogę polecić innym.
Kolejny tytuł zakupiony na jednych z targów książki, bardziej pod wpływem chwili niż mojej potrzeby jej posiadania. Kompletnie nic o tej książce nie wiedziałam, i też niewiele się po niej spodziewałam.
A już na pewno nie tego że wpadło w moje ręce tak świetne fantasy. Mimo tego że jest to historia z dużą dawką brutalności i często mrocznym klimatem, czyta się ją naprawdę...
Dzień dobry kochani 😘
Bardzo często czytam komentarze: "nie lubię fantastyki", "to nie moja tematyka" itp. Często sami sobie stawiamy ograniczenia i nie potrafimy ich przełamać. Ja to właśnie zrobiłam, PRZEŁAMAŁAM SIĘ i powiem Wam szczerze, że warto!!! Przecież powieść fantastyczna, to historia jak wiele innych tylko z elementami baśniowymi, a któż nie lubi bajek 😉.
Dzisiaj opowiem Wam o książce @aga_osikowicz_chwaja
OPOWIEŚĆ STARYCH DRZEW-PAMIĘĆ LASU.
@wydawnictwo_agora
To pierwsza część cudownej opowieści o magii, czarodziejskiej mocy lasu, wojnie domowej, Kapitanie Asger Sidort i jego trzeciej kampanii. Opowieść o bezwzględności ludzkiej, zdradzie, ale również o dobroci, miłości do bliźniego i natury. Główny bohater Kapitan Asger to fantastyczna postać, silny indywidualista z wartościami, jednak często oceniany po pozorach, a jak Ty go odbierzesz?
To już druga książka tej autorki, która wpadła w moje ręce. I po raz drugi jestem zachwycona, może nawet jeszcze bardziej niż za pierwszym razem.
Autorka pisze lekko i przyjemnie, książkę przeczytałam jednym tchem i już nie mogę się doczekać, aż trafi w moje rece druga część.
Jak to mówi moja przyjaciółka, żeby być pisarzem trzeba mieć wyobraźnię, ale żeby pisać powieści fantastyczne, trzeba jej mieć co najmniej dwa razy więcej.
Dziękuję autorce za możliwość przeżycia tej przygody wraz z bohaterami i na pewno bede śledzić dalsze ich losy.
Mam nadzieję, że wyjdziecie poza wlasne ramy i skusicie się na tą lekturę i Wy.
Dzień dobry kochani 😘
Bardzo często czytam komentarze: "nie lubię fantastyki", "to nie moja tematyka" itp. Często sami sobie stawiamy ograniczenia i nie potrafimy ich przełamać. Ja to właśnie zrobiłam, PRZEŁAMAŁAM SIĘ i powiem Wam szczerze, że warto!!! Przecież powieść fantastyczna, to historia jak wiele innych tylko z elementami baśniowymi, a któż nie lubi bajek 😉.
Dzisiaj...
🌳 Pamięć Lasu🌳 to kolejna wspaniała propozycja od @aga_osikowicz_chwaja 🤩dziękuję za świetna lekturę ❤️🔥
Las od zawsze jest żywym pomnikiem lat dawnych oraz dzisiejszych. W niejednym lesie działy się takie rzeczy o których lepiej nie wiedzieć, ale jedno jest pewne każdy ma swoją tajemnicę i wchłonięta moc.
W tym pięknym i zarazem mrocznym lesie lata temu działy się straszne rzeczy. To magiczne miejsce pochłonęło nie tylko dusze ludzi którzy tam zginęli ale również dziwną siłę która wtargnęła w korzenie w ziemię i wszystko co otacza dana okolicę.
Od czasu do czasu wciąga śmiałków by tam zostali a później zmienia ich nie do poznania.
Kapitan Asger z uporem maniaka nie wierzy w to co się dzieje nawet mając przed sobą dowody. Nie zdaje sobie sprawy że ta dziwna moc ma również na niego ochotę...
Intrygi i ludzkie rozterki, tajemnice i wszech otaczająca magia która działa tylko tam nawet dary ziemi działają też tylko w tym miejscu. Być częścią czegoś wielkiego ale nie móc się z tego uwolnić. Ile osób jeszcze zginie by dotarło do ludzi co tam się naprawdę dzieje..
Dacie się wciągnąć magii ?
Od dziś dla mnie spacer po lesie już nie będzie taki sam...
🌳 Pamięć Lasu🌳 to kolejna wspaniała propozycja od @aga_osikowicz_chwaja 🤩dziękuję za świetna lekturę ❤️🔥
Las od zawsze jest żywym pomnikiem lat dawnych oraz dzisiejszych. W niejednym lesie działy się takie rzeczy o których lepiej nie wiedzieć, ale jedno jest pewne każdy ma swoją tajemnicę i wchłonięta moc.
W tym pięknym i zarazem mrocznym lesie lata temu działy się...
Wydawać by się mogło, że książka jest słaba a nawet zła, gdy jej recenzję zaczyna się od jej wad. W przypadku Pamięci lasu jest zgoła inaczej, gdyż jest to niezła książka, która ma jedną zasadniczą wadę: brak wprowadzenia czytelnika w opisywany świat.
Co mam dokładnie na myśli. Otóż to, że trafiamy w środek konfliktu, jednak na początku trudno się dowiedzieć kogo z kim? Kto jest po której stronie owego sporu? Kto przyjaciel, kto wróg? Dopiero po wielu stronach można się niektórych faktów domyśleć. Brak owego wprowadzenia w wydarzenia oraz w wykreowany przez autorkę świat wielce utrudnia odbiór lektury.
Pragnę zaznaczyć, że książka należy do gatunku fantasy, a ten gatunek rządzi się własnymi prawami, a jednym z nich jest wprowadzenie czytelnika w świat, który jest przedstawiony na kartach książki.
Ta główna wada, wiele ujmuje tejże książce. Przez to mnie osobiście czytało mi się ją źle. Do przeczytania 265 stron potrzebowałem 6 dni oraz 6 posiedzeń. Wynik ten plasuje Pamięć lasu na 81 pozycji na 135 książek przeczytanych Na Tronie. Nie jest to rewelacyjny wynik.
Muszę dodać, że książka ma ogromny potencjał i warto ją poznać, jak i twórczość Agnieszki Osikowicz-Chwai. Wówczas będzie mogli ocenić ją sami.
Wydawać by się mogło, że książka jest słaba a nawet zła, gdy jej recenzję zaczyna się od jej wad. W przypadku Pamięci lasu jest zgoła inaczej, gdyż jest to niezła książka, która ma jedną zasadniczą wadę: brak wprowadzenia czytelnika w opisywany świat.
Co mam dokładnie na myśli. Otóż to, że trafiamy w środek konfliktu, jednak na początku trudno się dowiedzieć kogo z kim?...
Nie mogłam się oprzeć tej okładce, która niemal czułam jak mnie przyzywa do lektury. Choć nie widząc jej z bliska wyczułam jej wyjątkowość i moc, która nie uwierzycie, ale jest zawarta w książce! Las bowiem, który tam poznamy niby rośnie sobie spokojnie, ale tak naprawdę jego moc jest wielka. Bardzo bardzo dawno temu doszło tam do okropnej masakry. Las wchłonął nie tylko dusze tych ludzi, ale i siłę, która zjawiła się tam z niewiadomych powodów. Od teraz krąży w nim przywołując śmiałków, by w nim zamieszkali. Jedynym mankamentem jest jednak to, że z czasem ludzie, którzy w nim osiedli bardzo się zmieniają. Dzieje się z nimi coś niewytłumaczalnego, czemu bardzo chce zapobiec kapitan Asger. Nawet nie spodziewa się, że moc, która krąży w zaroślach będzie miała na niego chrapkę. Sama wtedy miałam okropne dreszcze, bo czytając wydaje się wam, że nie tylko kapitana przyzywa, ale i nas! W tym momencie wydaje się, że wszystko jest przesądzone. Jednak, choć niepewnej miny kapitan złoży propozycję osobom zamieszkującym ten las, oni bez jakiegokolwiek zrozumienia nie przystaną na nią. Czy zatem oznacza to, że grozi im śmierć? Czy w ogóle sam kapitan zdąży na czas oprzeć się pokusie i nie dać zbałamucić nie tylko sile, ale i ludziom?
Oj nie pamiętam, kiedy czytałam tak miękką fantastykę, która była maksymalnie napięta! Każda postać ma tu indywidualny charakter i wygląd, oraz zachowanie. Jeśli cokolwiek już ktoś mówi, to nigdy nie wiadomo, czy jest to prawda. Nie ma postaci, która wydawałaby się nie interesująca. I ten czar, ta moc, którą się wyczuwa w każdym zdaniu. Mi spodobał się sposób wypowiedzi bohaterów, którzy niby mówili jak co widzieli, jednak z taką niepewnością jak spadający liść, który nie wie w którą stronę poleci. Żołnierzy postrzegałam jako walecznych, zdecydowanych w działaniu słownym, aczkolwiek z taką niepewnością bijąca z ich duszy, aż momentami się uśmiechałam. Dziwne to, bo książka nie należy do wesołych. Jest bardzo mroczna i owiana grozą w każdej scenerii, jaka się odbywa. Naprawdę niesamowita!
Nie mogłam się oprzeć tej okładce, która niemal czułam jak mnie przyzywa do lektury. Choć nie widząc jej z bliska wyczułam jej wyjątkowość i moc, która nie uwierzycie, ale jest zawarta w książce! Las bowiem, który tam poznamy niby rośnie sobie spokojnie, ale tak naprawdę jego moc jest wielka. Bardzo bardzo dawno temu doszło tam do okropnej masakry. Las wchłonął nie tylko...
Stali bywalcy mojego bloga doskonale wiedzą, że po literaturę z gatunku fantasy sięgam dosyć rzadko, niemniej jednak zdarzają się i takie chwile, kiedy ten typ powieści trafia w moje ręce, a zarazem na czytelniczy warsztat.
Tak właśnie stało się w przypadku opowieści „Pamięć lasu”, o której chciałabym Wam dziś co nieco opowiedzieć. Jej autorką jest Agnieszka Osikowicz – Chwaja, a niniejsza książka otwiera cykl Opowieści Starych Drzew.
Głównym bohaterem historii jest młody kapitan Asger Sidort, który wraz ze swoim oddziałem zostaje oddelegowany do niewielkiego miasteczka Sola znajdującego się na obrzeżach puszczy. Podkomendni kapitana mają za zadanie spacyfikować grasujących w pobliżu rebeliantów. Wspomniani leśni buntownicy od wielu lat koczują w lesie i wywołują postrach wśród miejscowej ludności. Giną ludzie, a zadane im rany są na tyle niejednoznaczne, iż przywodzą na myśl podejrzenie, że zostały zadane przez zwierzę lub coś, co przeistacza się z człowieka w zwierzynę.
Batalia z leśnymi stanowi dla Asgera trudny orzech do zgryzienia, gdyż jego oddział nie jest duży, a pozostałe wsparcie w walce z zastanym zagrożeniem mają stanowić jedynie członkowie miejscowej społeczności, która właściwie nie miała do czynienia z walką, bronią etc.
Opowieść wykreowana przez autorkę jest pełna różnego rodzaju intryg oraz ludzkich rozterek, których los nie szczędzi poszczególnym bohaterom. Śledzimy także zmagania militarne i masę zawiłości we wzajemnych potyczkach kompanii Sidorta z przyczajonymi w lesie buntownikami.
A wszystkiemu temu „przygląda się” Smutny Las, którego legendę Asger w końcu poznaje. Las ten przyzywa kapitana w niewyjaśniony dla niego samego, lecz nieodparty sposób. Czy Asger zdoła oprzeć się temu nieposkromionemu wezwaniu? Tego dowiecie się z kart książki.
Nie jest to jednak wyłącznie powieść o walce i bohaterstwie, choć z pewnością stanowią one niemałą część jej treści. Jest to historia o ludzkim zmaganiu się z własną przeszłością, o wewnętrznym pragnieniu miłości i przyjaźni oraz potrzebie poczucia przynależności. Ukazane zostało w niej także to, iż magia zawsze znajdzie jakiś sposób by wkraść się do realnego świata i trwać w nim niczym nieustające tchnienie przez niemierzalny czas.
Czy odważycie się wejść do tak mrocznego, jak intrygującego lasu, w którym coś ewidentnie się czai, lecz sprytnie ukrywa przed Wami swe oblicze wodząc Was za nos?
Niech „Pamięć lasu” przemówi do Was dzięki lekkiemu, a zarazem przejmującemu pióru autorki.
Dla miłośników magicznych opowieści książka ta będzie idealną lekturą na letni, wakacyjny czas. Według mnie sprawdzi się ona również w każdym innym czasie, gdyż sama w sobie jest tak klimatyczna, że na pewno dopasuje się do każdej pory, w jakiej zdecydujecie się po nią sięgnąć.
Niech więc las stanie przed Wami otworem i zdradzi Wam sekret swej pamięci - Dołączcie do kompanów Asgera Sidorta i wraz z nimi wyruszcie na spotkanie magicznej przygody!
Stali bywalcy mojego bloga doskonale wiedzą, że po literaturę z gatunku fantasy sięgam dosyć rzadko, niemniej jednak zdarzają się i takie chwile, kiedy ten typ powieści trafia w moje ręce, a zarazem na czytelniczy warsztat.
Tak właśnie stało się w przypadku opowieści „Pamięć lasu”, o której chciałabym Wam dziś co nieco opowiedzieć. Jej autorką jest Agnieszka Osikowicz –...
Jeśli poszukujecie książki z dusznym, niepokojącym klimatem to pozycja dla Was. Wejdźcie w ten świat, do lasu, który mami i przeraża. W którym czuć, że coś złego wisi w powietrzu.
Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią wkracza do Smutnego Lasu. Zostają oddelegowani do Soli - miasteczka położonego w pobliżu puszczy. Ich zadaniem jest spacyfikowanie rebeliantów, którzy kryją się wśród drzew. Mieszkańcy miasteczka skarżą się na partyzantów, którzy już dawno przekroczyli granice walki z regentem. Akty agresji na niewinnych mieszkańcach - mordy, grabieże i gwałty, usprawiedliwiają bezzasadnymi powiązaniami z wrogiem. Jednak obrażenia widoczne na ciałach ofiar nie wyglądają na ślady zadane przez człowieka, a na napaść dzikiej bestii.
Jestem pod wrażeniem warsztatu pisarskiego autorki. Lekturę, pomimo dużej dawki brutalności i ciężkiego klimatu czyta się z przyjemnością. Każde zdanie zdaje się na swoim miejscu, nie ma zbędnych fragmentów.
Przedstawienie postaci jest nieco skąpe, choć wystarczające. Osobiście czuję niedosyt. Najwięcej dowiadujemy o nich się z biegiem akcji. Początkowo przez dłuższy czułam się też zagubiona przez ilość postaci, co przełożyło się po części na mniejsze przywiązanie do nich. Chciałabym jeszcze więcej interakcji między nimi, ale to już takie moje zachcianki.
Patrząc na całość jest to dobre, mroczne fantasy, które myślę, że zaistnieje wśród polskiej fantastyki. Będę czytać o kolejnych przygodach kapitana Asgera.
Jeśli poszukujecie książki z dusznym, niepokojącym klimatem to pozycja dla Was. Wejdźcie w ten świat, do lasu, który mami i przeraża. W którym czuć, że coś złego wisi w powietrzu.
Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią wkracza do Smutnego Lasu. Zostają oddelegowani do Soli - miasteczka położonego w pobliżu puszczy. Ich zadaniem jest spacyfikowanie rebeliantów, którzy...
Na plus:
❇️ ciekawe pełnokrwiste postaci, do których czytelnik przywiązuje się, czy chce czy nie 😉;
❇️ przejmująca historia o ludzkiej naturze;
❇️ obraz wojny odarty z nadętego heroizmu, nie niosącej sławy ani chwały, pozostawiającej po sobie jedynie traumę;
❇️ wciągająca fabuła;
❇️ ładny potoczysty język (jedno zdanie z 2 tomu szczególnie utkwiło mi w głowie, ale nie mogę zdradzić jakie, bo to byłby spoiler).
Na minus:
✴️w pewnym momencie 1 tomu fabuła się trochę rozmywa, brakuje też mocnego zakończenia.
Ogólnie, jeśli ktoś lubi fantasy na poważnie ze śladową ilością magii to "Pamięć lasu" będzie strzałem w dziesiątkę.
Na plus:
❇️ ciekawe pełnokrwiste postaci, do których czytelnik przywiązuje się, czy chce czy nie 😉;
❇️ przejmująca historia o ludzkiej naturze;
❇️ obraz wojny odarty z nadętego heroizmu, nie niosącej sławy ani chwały, pozostawiającej po sobie jedynie traumę;
❇️ wciągająca fabuła;
❇️ ładny potoczysty język (jedno zdanie z 2 tomu szczególnie utkwiło mi w głowie, ale nie mogę...
Fragment recenzji:
"Uwielbiam klimat jaki panuje w powieści. Jest naprawdę mrocznie i tajemniczo. Las ukrywa nie tylko grupę rebeliantów, ale także ogromną tajemnicę i jakąś magię. Kapitan Sidort nie wierzy w rozpowszechniane plotki, co nie zmienia faktu, że w lesie dzieje się coś niezwykłego. Opisy wojny bywają drastyczne i krwawe, ale jak to na wojnę przystało, nie może być ckliwie i słodko. Niesamowite jest jak autorka operuje słowem i wprowadza nas do swojego świata. Akcja z początku jest leniwa, ale wprowadza do całej książki, jednak dosyć szybko nabiera tempa. Dobre jest też to, że później ta akcja nie pędzi cały czas na łeb na szyję, a ma momenty wzrostów i spadków, jak sinusoida. Fabuła jest spójna, a całość łączy się w konkretną historię. Natomiast epilog pozostawia czytelnika w tak silnym zaskoczeniu, że jak najszybciej chce się sięgnąć po kolejny tom.
To, co naprawdę lubię w "Pamięci Lasu" to oprócz klimatu i bohaterów jest sama historia. Opowieść mroczna, trudna i nie zawsze przyjemna. Gdy wojsko musi rozprawić się z grupą z lasu po dwóch stronach giną ludzie. Kapitan musi odkrywać kawałkami skrywane przed nim tajemnice, choć nie chce się przyznać jaki ten las ma na niego wpływ. Tu magia nie jest taka oczywista, ani w pełni widoczna. Jednak można ją wyczuć. Zdarzają się również w powieści sceny naprawdę mocno drastyczne i osoby wrażliwe nie powinny ich czytać. Jednak ja (pomimo swojej wrażliwości) przeżyłam je po swojemu i czytałam dalej. Styl autorki jest bardzo bogaty i naprawdę z wielką przyjemnością książkę się czyta. Powieść wciąga i nie wypuszcza ze swych gałęzi".
Fragment recenzji:
"Uwielbiam klimat jaki panuje w powieści. Jest naprawdę mrocznie i tajemniczo. Las ukrywa nie tylko grupę rebeliantów, ale także ogromną tajemnicę i jakąś magię. Kapitan Sidort nie wierzy w rozpowszechniane plotki, co nie zmienia faktu, że w lesie dzieje się coś niezwykłego. Opisy wojny bywają drastyczne i krwawe, ale jak to na wojnę przystało, nie może...
Bardzo lubię kiedy fantastyka opowiada o losach żołnierzy, rzuconych w wir walki lub innych krwawych potyczek. Pamięć lasu jest jedną z takich własnie historii.
Opowieść skupia się na kompanii dowodzonej przez młodego Asgera Sidorta. Ich zadaniem jest spacyfikowanie ludności zamieszkującej okoliczne lasy wsi Soli. Leśni, bo tak nazywani są przez mieszkańców brutale, którzy grabią, palą i mordują, zostawiając za sobą krwawe ślady. Zadanie wydaje się proste i szybkie do wykonania. Co może pójść nie tak? Sprawa komplikuje się już na początku, kiedy to burmistrz Soli zostaje bestialsko zamordowany, a wraz z nim inni mieszkańcy. Na dodatek dziwne pogłoski i legendy nie wydają się być do końca tylko historiami, którymi straszy się dzieci.
Bohaterów Pamięci Lasu poznajemy stopniowo wraz z fabułą. To poznawanie jest powolne, skupione często na retrospekcjach. Każdy z nich ma swoją smutną, jak na żołnierza przystało przeszłość. Autorka bardzo zgrabnie nakreśla ich rys psychologiczny, całkowicie rozumiemy umotywowanie w pewnych działaniach. To przypadło mi do gustu, ponieważ nie lubię płaskich i bez wyrazu bohaterów. Najbardziej polubiłam młoda żołnierkę Dalinę Trakię i jej historię, która złapała mnie za serce. Każdy żołnierz kompanii ma swój charakter i pomimo różnic w poglądach grupa trzyma się razem i dzielnie wspiera na placu boju.
Akcja Pamięci Lasu, wraz z każdym przeczytanym rozdziałem nabiera tempa. Początek jest dość wolny i potrzeba skupienia, aby wgryźć się w świat zbudowany przez autorkę. Im dalej tym czytanie przechodzi w prawdziwą frajdę i zabawę. Wątki się łączą, coraz więcej szczegółów dostrzegamy i poznajmy w końcu las, który gra tu bardzo ważną rolę.
Las jest czymś tajemniczym i mrocznym. Zasnuty mgłą, ciemny nie daje o sobie zapomnieć. Słychać w jego głębi dziwne szepty, a zimne powietrze mrozi krew. Agnieszka Osikowicz-Chwaja pięknie opisuje rzeczywistość. Kiedy kompania w końcu udała się do lasu, moja ekscytacja wzrosła momentalnie. Czułam gęste, ziemiste powietrze i grozę, która tam się czaiła. Brawa za tak świetne oddanie klimatu miejsca.
Plusem są również bardzo wpływające na wyobraźnię opisy. Świat kompanii Sidorta jest brutalny. I tej brutalności nie zabrakło w tej książce, jest ona jednak napisana w taki sposób, że chwilami włoski jeżyły mi się na rękach i musiałam na chwilę odłożyć lekturę. Te opisy nie są szczegółowe, co to, to nie, są jednak pisane w taki plastyczny sposób, że niesamowicie wpływały na moje wyobrażenie danej sceny. I tu znów brawa dla autorki!
Jedynymi minusami, jakie wiedzę w tej powieści, to imiona, do których musiałam się długo przyzwyczaić i nauczyć się tego, kto jest kim, ponieważ brzmią one trochę podobnie. Miałam też lekkie spięcie podczas mieszania się retrospekcji z czasem rzeczywistym tej książki. Nie wpływa to jednak na odbiór całości. U mnie to wprowadziło mały zamęt, tak nie musi być u każdego.
Podsumowując Pamięć Lasu to świetna powieść fantastyczna, która w swoich niepozornych 268 stronach mieści mnogość wydarzeń; wspaniałych bohaterów, których naprawdę polubiłam oraz grozę lasu, która niesamowicie działa na wyobraźnię!
Polecam i pragnę drugiej części!
Bardzo lubię kiedy fantastyka opowiada o losach żołnierzy, rzuconych w wir walki lub innych krwawych potyczek. Pamięć lasu jest jedną z takich własnie historii.
Opowieść skupia się na kompanii dowodzonej przez młodego Asgera Sidorta. Ich zadaniem jest spacyfikowanie ludności zamieszkującej okoliczne lasy wsi Soli. Leśni, bo tak nazywani są przez mieszkańców brutale, którzy...
Do przeczytania powyższej książki zachęcił mnie BookTour na zasadzie: a może sprawdzić coś nowego, spoza standardowej ulubionej półki? I to był strzał w dziesiątkę!
Przyznam szczerze, że sama nie sięgnęłabym po taką książkę. Klimaty wojny i zagrywki strategiczne nigdy nie były moim konikiem. Do tego opinie dotyczące brutalności niektórych ze scen. Z tego powodu porzuciłam już jedną książkę, lecz nie była to "Pamięć Lasu". Fakt, pierwszy rozdział był dla mnie najtrudniejszy, ale to tylko dlatego, że nie mogłam się połapać kto jest kim i jak wygląda . A potem to nie czułam upływu czasu. Tylko przewracałam kolejne strony.
Jednak od początku. Trwa wojna. I nie jest to współczesny świat z traktatami o ochronie życia i godności człowieka. To jest Sahinra. W tej wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Mija jedna, przychodzi kolejna, a las trwa. W nim jednak pozostają tacy, dla których wojna nigdy się nie skończyła i już nie rozróżniają cywili od wojaków. Z nimi właśnie ma się rozprawić kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kampanią wojska. A może jemu się uda przeciągnąć ich na swoją stronę? No i jak do tego ma się brutalny zgon burmistrza i plotki o magii, o której nikt nie słyszał od stuleci?
Z innej strony patrząc "Opowieści Starych Drzew" dla mnie były jak szum lasu będąc na środku zapomnianej polany z delikatnym pluskiem pobliskiego potoku. Powiew świeżości na arenie fantastyki przepełnionej bombardowaniem wrażeń, zwrotów akcji i przeładowaniem formy nad treścią (jak w niektórych filmach). W tym przypadku zdecydowanie sprawdzi się powiedzenie "czasem mniej znaczy więcej". Dalej: niedopowiedzenia. Niby ewidentnych śladów magii nie ma, ale czy na pewno? I na zakończenie: ujęcie skutków wojny dla ludności cywilnej i niezapomnianych wspomnień żołnierzy zmagających się z tym, czego odzobaczyć już nie zdołają. W tym budząca różne opinie postać Asger Sidort, Dalina Trakia, czy inne postacie nie tylko z kompanii kapitana...
Dla niezdecydowanych polecam, z uwagi na powiew świeżego spojrzenia, ale co delikatniejszych na walory wojny - przestrzegam. Jednak, wojna nigdy nie jest miła, łatwa i przyjemna. I mam nadzieję nigdy jej nie doświadczyć, lecz z drugiej strony może lepiej ją poznać z kart historii lub "Pamięci Lasu" niż z własnego doświadczenia....
Do przeczytania powyższej książki zachęcił mnie BookTour na zasadzie: a może sprawdzić coś nowego, spoza standardowej ulubionej półki? I to był strzał w dziesiątkę!
Przyznam szczerze, że sama nie sięgnęłabym po taką książkę. Klimaty wojny i zagrywki strategiczne nigdy nie były moim konikiem. Do tego opinie dotyczące brutalności niektórych ze scen. Z tego powodu porzuciłam...
Co może czaić się w lesie oprócz dzików czy saren? Może spotkamy w nim wróżki albo inne magiczne stworzenia? A może po prostu w lesie mieszka zło i właśnie budzi się do życia, a wraz z nim władzę nad lasem przejmują demony przeszłości, którym lepiej nie wchodzić w drogę? Do lasu, który pamięta moc zniszczenia, zabiera nas Agnieszka Osikowicz-Chwaja w książce „Pamięć lasu” będącą jednocześnie jej literackim debiutem i pierwszą częścią serii „Opowieści starych drzew”. Może się wydawać, że będzie to historia wręcz bajkowa z sielską otoczką, lecz tego tutaj nie dostaniecie. Bo las właśnie postanowi przypomnieć o złowieszczej mocy i lepiej do niego się nie zapuszczać.
W Smutnym Lesie od 15 lat ukrywają się rebelianci i są oni okrutni dla mieszkańców miasta Sola. Rebelianci pozwalają sobie na wiele, gwałcą, rabują i zabijają- jednym słowem sieją postrach. Strach potęgują też plotki o ludziach zamieszkujących las, jakoby mieli oni się zmieniać w krwiożercze bestie, ile w tym prawdy? Do zrobienia porządku z rebelianckimi oddziałami zostaje wezwany kapitan Asger Sidort wraz ze swoją trzecią kompanią. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że burmistrz miasteczka nie żyje, a jego ciało jest poszarpane przez dzikie zwierzęta. A może przez inne bestie? Do uszu Sidorta dochodzą pogłoski o pradawnych mocach czających się w Smutnym Lesie, które mają wpływ na mieszkańców. Za wszelką cenę pragnie udowodnić, że to zwykłe bujdy i żadna magia nie istnieje, zniknęła wiele lat temu. Czy jednak tak jest? Kto zwycięży w tej walce, Sidort, rebelianci czy może Smutny Las?
Nie spodziewałam się, że „Pamięć lasu” będzie tak mroczną książką! I jednocześnie tak tajemniczą! Autorka wykreowała tak dopracowany świat, a jednocześnie postarała się o to, by wiele wątków nie zostało wyjaśnionych, by czytelnik w niecierpliwości czekał na kontynuację. I to się Pani Agnieszce udało wyśmienicie! Już na samym początku miałam przeczucie, że trzymam w rękach książkę wyjątkową, do tego książkę-debiut, może za szybko wydałam ocenę, lecz moja intuicja mnie nie zawiodła i rozczarowania na końcu nie było. Tutaj las skrywa nie jedną tajemnicę, był też świadkiem krwawych wydarzeń ponad 150 lat wcześniej, czy teraz dojdzie do powtórki? Pomiędzy konarami, gałęziami da się wyczuć złowrogą aurę i można odczuć resztki pradawnej mocy, która właśnie się budzi. Ale mrok to nie tylko sprawka lasu, bo to, do czego dopuszczają się rebelianci, wzbudza grozę. I to już od pierwszych stron autorka daje nam takie opisy, które powodują wstrząs, są tu sceny okrutnych gwałtów, morderstw i czytając je można się zastanawiać, czy to są na pewno ludzie? Dodajmy tutaj jeszcze intrygi i kłamstwa, ciekawych bohaterów i ciężko będzie nam się rozstać z książka nawet na 5 minut! Polecam i czekam na kolejne części!
Co może czaić się w lesie oprócz dzików czy saren? Może spotkamy w nim wróżki albo inne magiczne stworzenia? A może po prostu w lesie mieszka zło i właśnie budzi się do życia, a wraz z nim władzę nad lasem przejmują demony przeszłości, którym lepiej nie wchodzić w drogę? Do lasu, który pamięta moc zniszczenia, zabiera nas Agnieszka Osikowicz-Chwaja w książce „Pamięć lasu”...
Niestety nie zostałam przekonana ani do bohaterów powieści, ani do świata przedstawionego, ani do fabuły, w której część rzeczy wyskakuje na czytelnika z... nie wiadomo skąd, a część niepotrzebnie jest tłumaczona jak pięcioletniemu dziecku.
Czytałam wcześniej kilka opowiadań Autorki z tego uniwersum i uważam je za wyraźnie lepsze od powieści - potencjał jest, tylko niewykorzystany. Ponieważ to debiut powieściowy, jest jednak nadzieja, że z czasem będzie coraz lepiej (a lepsze wydawnictwo zapewniłoby na pewno lepszą redakcję, której tutaj wyraźnie zabrakło).
Niestety nie zostałam przekonana ani do bohaterów powieści, ani do świata przedstawionego, ani do fabuły, w której część rzeczy wyskakuje na czytelnika z... nie wiadomo skąd, a część niepotrzebnie jest tłumaczona jak pięcioletniemu dziecku.
Czytałam wcześniej kilka opowiadań Autorki z tego uniwersum i uważam je za wyraźnie lepsze od powieści - potencjał jest, tylko...
Macie ochotę przenieść się do tajemniczego lasu i posłuchać opowieści starych drzew? Skoro tak, to zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z recenzją, w której biorę pod lupę pewien debiut literacki. 😊
Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją małą kompanią wyrusza do malutkiej mieściny, by ostatecznie rozprawić się z bandą rebeliantów. Krążą pogłoski, jakoby ludzie zamieszkujący Smutny Las, zamieniali się w krwiożercze bestie, mordujące wedle własnego upodobania. Pod płaszczykiem walki z wrogami kryją się rozboje, brutalne mordy, gwałty i łupieżcze grabieże. Czyny oprawców są tak okrutne, że ciężko uwierzyć, by zbrodni dokonali jedynie ludzie. W Soli mówi się więc o pradawnych mocach, które zamieszkują Smutny Las, a tym samym mają wpływ na ich mieszkańców. Kapitan Sidort nie daje wiary tym plotkom, jednak zrobi wszystko, aby zapobiec eskalacji konfliktu pomiędzy miejscowymi a rebeliantami.
Niestety zaliczam się do grona tych czytelników, którzy z dystansem podchodzą do twórczości młodych autorów. Ma to swoje plusy oraz minusy, choć niewątpliwie bywa krzywdzące dla tych drugich. Nie inaczej było w przypadku ,,Pamięci lasu’’. Opis książki bardzo mnie zaintrygował, ale w głębi serca czułam tą charakterystyczną dla poznawania nowego, obawę. Dzisiaj jednak oddycham z ulgą, kornie się kajam przed autorką i mam nadzieję, że autorka nie będzie miała mi tego za złe. Bo już po przerzuceniu kilku pierwszych stron, uświadomiłam sobie własny błąd. Chodźcie i poczytajcie więc, co mam do powiedzenia. Szkoda byłoby przecież przegapić interesującą lekturę, czyż nie?😊
W gatunku fantasy motyw mrocznej, opuszczonej puszczy przewija się na tyle często, że bywa uznawany za gwarancję dobrej lektury oraz fundament powieści. Podobnie jest w przypadku ,,Pamięci lasu’’. Autorka owe miejsce uczyniła tajemniczym, trudno dostępnym, ale przede wszystkim niebezpiecznym i wzbudzającym trwogę. Pomiędzy konarami drzew unosi się złowroga aura, wśród kniei majaczą cienie morderczych istot, a za ścianą mgły można znaleźć resztki pradawnej mocy. Właśnie dzięki temu las przyciąga, intryguje, ale i zachwyca. Sugestywne opisy sprawiają, że czytelnik przepada w tej złowieszczo wykreowanej wizji.
Puszcza jest istotnym elementem fabuły, choć nie najważniejszym. Prócz niej na pierwszy plan wysuwają się retrospekcje, osobiste przeżycia głównych bohaterów, jak i również nawiązania do codzienności zwykłych ludzi dźwigających brzemię wojny domowej. Dzieje się sporo, więc entuzjazm dla wartkiej akcji przepełnionej licznymi intrygami jest jak najbardziej uzasadniony.
Bardzo pozytywne zaskoczenie wywarł na mnie również język oraz styl, którym została spisana ta historia. Był dopracowany, a jednocześnie lekki, przystępny dla odbiorcy i najważniejsze – sprawiający, że powieść pochłaniało się z ogromną przyjemnością. Lekturę uatrakcyjniały zabawne wtrącenia czy nieoczywisty humor ukryty pomiędzy wersami.
Jednak moim głównym zarzutem są bohaterowie. Nie sami w sobie, bo i te charakteryzacje zasługują na poklask, a raczej ich ilość, która z początku potrafiła nieźle przytłoczyć. Nietuzinkowe imiona, często do siebie podobne, myliły mi się i wprawiały w konsternację. Dłuższą chwilę zajmowało przyporządkowanie ich do konkretnych postaci lub kojarzenie z różnymi wydarzeniami. Dopiero pod koniec książki bohaterzy przestali wydawać mi się obcy, a niektórzy z nich wreszcie stali się bliżsi sercu.
W skali cyferkowej ,,Pamięć lasu’’ otrzymuje 7/10 gwiazdek. Głównie ze względu na solidnie zarysowaną fabułę, porządny warsztat pisarski, a także obiecujący wstęp do dalszej historii. Bo musicie wiedzieć, że cykl będzie miał swoją kontynuację.
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję serdecznie autorce. Gratuluję udanego debiutu i trzymam kciuki za rozwój kariery!
Macie ochotę przenieść się do tajemniczego lasu i posłuchać opowieści starych drzew? Skoro tak, to zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z recenzją, w której biorę pod lupę pewien debiut literacki. 😊
Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją małą kompanią wyrusza do malutkiej mieściny, by ostatecznie rozprawić się z bandą rebeliantów. Krążą pogłoski, jakoby ludzie...
Czas na kolejną książkę z booktouru. Tym razem booktour organizowany przez sama autorkę. @aga_osikowicz_chwaja dziękuję pięknie, że mogłam wziąć w nim udział. Była to dla mnie świetna przygoda.
.
A co myślę o tej książce? Hmmm....... Zacznijmy od fabuły. Mianowicie była ona bardzo ciekawa, coś innego, ale... No właśnie jest małe ale. Czytało się szybko, brnęło się przez historie i mimo iż była ciekawa to dla mnie zabrakło tego czegoś. Nie trafiła do mojego serducha niestety, a szkoda. Czy polecam? Tak, ponieważ każdy z nas ma inny gust i właśnie Tobie ona może się bardzo spodobać, historia jest na pewno nietuzinkowa 😉
Zapraszam na Instagram
https://www.instagram.com/ksiazkowa_nutka/
oraz na facebook @Ksiazkowa_nutka
Czas na kolejną książkę z booktouru. Tym razem booktour organizowany przez sama autorkę. @aga_osikowicz_chwaja dziękuję pięknie, że mogłam wziąć w nim udział. Była to dla mnie świetna przygoda.
.
A co myślę o tej książce? Hmmm....... Zacznijmy od fabuły. Mianowicie była ona bardzo ciekawa, coś innego, ale... No właśnie jest małe ale. Czytało się szybko, brnęło się przez...
"Pamięć lasu" jest debiutancką książką Pani Agnieszki, a zarazem pierwszą częścią cyklu "Opowieści starych drzew". Książkę w końcu miałam możliwość przeczytać dzięki booktourowi.
𝐌𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐋𝐚𝐬
Historia stworzona przez autorkę jest przemyślana i skrupulatnie rozwijana. To nie jest prosta i lekka opowiastka o magicznych stworzeniach i tajemniczym lesie. Pani Agnieszka stworzyła książkę, która wymaga od czytelnika pełnego skupienia. Sahinra pogrążona jest w chaosie. Trwa wojna, która jest wyjątkowo okrutna i krwawa. Ludzkość stopniowo zatraca swoją empatię i dobroć na rzecz własnych celów (brzmi znajomo, prawda?). I to czuć już od pierwszej strony. Atmosfera jest gęsta, świat płonie, a ludzie boją się o swoje życie. Autorka bardzo dosadnie przedstawia wojnę. Jednak nie skupia się na wielkich bojach, tylko na drugiej stronie medalu- małych, zagubionych miasteczkach i dzikiej partyzantce. A wszystko otacza las. On daje i odbiera, decydując o życiu i śmierci. Wśród listowia kryje się ciemność i tajemnica. Kapitan Asger Sidort musi odnaleźć prawdę w całym igliwiu kłamstw. Krwią spływa las i trzeba w końcu zatrzymać tę machinę zła, która sieje zniszczenie.
𝐖𝐚𝐝𝐲
I o ile sama książka jest przemyślana, to początek przytłacza ilością bohaterów i historią świata przedstawionego. Imiona co rusz mi się myliły i musiałam nieustannie kombinować kto jest kim. To sprawiło, że choć książka jest krótka, to nie miałam możliwości jej płynnego czytania. Momentami też czułam się przytłoczona wydarzeniami, związkami między stronami konfliktu i bohaterami. Więcej też oczekiwałam po partyzantach (nie tylko bezmyślnej rąbanki) i magii lasu.
𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞
Debiut Pani Agnieszki to duszna historia, która w magiczny sposób oplata czytelnika. Akcja jest brutalna i nieprzewidywalna, a tragedia nieustannie wisi w powietrzu. Uważam, że jest to jedna z tych książek, którą trzeba samemu sprawdzić. Cieszę się, że dostępna jest już kolejna część cyklu, bo z ciekawością sprawdzę jak dalej autorka się rozwija i dokąd tym razem zaciągnie mnie las.
"Pamięć lasu" jest debiutancką książką Pani Agnieszki, a zarazem pierwszą częścią cyklu "Opowieści starych drzew". Książkę w końcu miałam możliwość przeczytać dzięki booktourowi.
𝐌𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐋𝐚𝐬
Historia stworzona przez autorkę jest przemyślana i skrupulatnie rozwijana. To nie jest prosta i lekka opowiastka o magicznych stworzeniach i tajemniczym lesie. Pani Agnieszka...
Jak wam mija niedziela? Ja się staram w pełni korzystać z dnia wolnego ☺️
Przychodzę dziś do was z opinią książki "Pamięć Lasu. Opowieści starych drzew" z BT, który zorganizowała sama autorka Agnieszka Osikowicz - Chwaja.
"Pamięć lasu" to powieść z gatunku fantastyki a zarazem debiut autorki. Początek historii zapowiadał się super, było mrocznie i krwawo, jednak w trakcie czytania zagubiłam się w tym lesie, i czasami uciekał mi wątek. 🙈
Plusem książki jest to, że mimo wszystko szybko się ją czyta, historia liczy zaledwie 260 stron, a autorka ma lekkie pióro.
Wiem, że niektórym książka przypadła do gustu i bardzo im się podobała, dlatego najlepiej aby każdy sam przeczytał i wyrobił swoją opinię. 😉
Dziękuję autorce za możliwość wzięcia udziału w BT.
Zaczytanej Niedzieli!
Hejka!
Jak wam mija niedziela? Ja się staram w pełni korzystać z dnia wolnego ☺️
Przychodzę dziś do was z opinią książki "Pamięć Lasu. Opowieści starych drzew" z BT, który zorganizowała sama autorka Agnieszka Osikowicz - Chwaja.
"Pamięć lasu" to powieść z gatunku fantastyki a zarazem debiut autorki. Początek historii zapowiadał się super, było mrocznie i krwawo, jednak...
Las w którym od 15 lat ukrywają się powstańcy. Kiedyś byli powstańcami, bo po tylu latach to banda bezwzględnych zbirów, których trudno wytropić w leśnych ostępach. Wezwany na pomoc oddział wojska pod wodzą kapitana Asgera Sidorta ma za zadanie wcielenie leśnej bandy do armii albo likwidację. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Las chroni swoich ludzi, podobno nawet ich zmienia w dzikie bestie. Książka wciągająca, ciągle coś się dzieje. Kapitan Sidort budzi sympatię, mam nadzieję, że poznam jego dalsze losy.
Przeczytałam z ciekawością i przyjemnością.
Las w którym od 15 lat ukrywają się powstańcy. Kiedyś byli powstańcami, bo po tylu latach to banda bezwzględnych zbirów, których trudno wytropić w leśnych ostępach. Wezwany na pomoc oddział wojska pod wodzą kapitana Asgera Sidorta ma za zadanie wcielenie leśnej bandy do armii albo likwidację. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Las chroni swoich ludzi, podobno nawet...
...Nastał świt i Szeherezada umilkła..
Takie skojarzenie mi się narzuca, choć nie jest to baśń.
Ale.
Jest tajemnicza i zasnuta dymem niedopowiedzianych historii. Gdzieś tam za krawędzią, tętni ogrom niezbadanego świata, nieopowiedzianych życiorysów, zapomnianych krain i nieprzebranego folkloru, który czeka na to, by ktoś wysnuł o nich opowieść.
Choć nie jest to baśń.
Jest jej tyle ile trzeba, żeby czekać na kolejną część. I by oczekiwać, że będzie ich wiele.
Jeśli to debiut, to startuje z dobrej pozycji. Oby kolejna historia, utrzymywała poziom, albo była i lepsza ;)
...Nastał świt i Szeherezada umilkła..
Takie skojarzenie mi się narzuca, choć nie jest to baśń.
Ale.
Jest tajemnicza i zasnuta dymem niedopowiedzianych historii. Gdzieś tam za krawędzią, tętni ogrom niezbadanego świata, nieopowiedzianych życiorysów, zapomnianych krain i nieprzebranego folkloru, który czeka na to, by ktoś wysnuł o nich opowieść.
Choć nie jest to baśń.
Jest...
Momentami nużąca opowieść bez domknięcia. Literacki fast food: szybko się czyta, ale bez zaangażowania, a na końcu pozostaje niesmak i niedosyt. Skuszona okładką, tytułem i podtytułem, sięgnęłam po tę pozycję i niestety rozczarowałam się. Las i jego historia okazują się jedynie epizodycznym tłem, a całość przypomina raczej awanturniczą powieść ze słabo zarysowanymi postaciami.
Najbardziej irytujący jednak jest mechanizm konstrukcyjny. Autorka stosuje tu sztuczkę rodem z seriali Netflixa – zamiast satysfakcjonującego finału, otrzymujemy klasyczny cliffhanger. Tyle że w przeciwieństwie do opowieści Szeherezady nie uwodzi opowieścią, lecz pozostawia w konsternacji i poczuciu niedomknięcia.
To „otwieranie nowych drzwi” w chwili, gdy stare powinny zostać zatrzaśnięte sprawia, że historia wydaje się niekompletna, jakby ważniejsze było zmuszenie czytelnika do sięgnięcia po kolejny tom niż opowiedzenie pełnej historii.
Poza główną postacią, bohaterowie są dość płasko zarysowani, jakby byli tworzeni pod scenariusz filmowy, a nie na potrzeby opowieści. Choć może autorka doszła do wniosku, że nie warto się na nich skupiać, skoro w końcu i tak ich uśmierci ;).
Jeśli ktoś preferuje audiobook, warto wiedzieć, że interpretacja lektora również nie pomaga. W moim odczuciu tylko pogłębia wrażenie sztuczności tej historii.
Opowieść ma potencjał: wojna i jej konsekwencje, zezwierzęcenie walczących stron, trud pozostania wiernym swoim wartościom w obliczu wyboru mniejszego zła oraz stary las i zapomniana magia mogłyby stworzyć gęsty, mroczny klimat. Brutalność pojawia się jednak głównie w pojedynczych, bardzo obrazowych scenach przemocy rodem z clickbajtów, podczas gdy codzienność wieloletniej wojny, głód, przesiedlenia, strach i trauma, pozostaje niemal nieobecna. W efekcie świat przedstawiony wydaje się raczej szkicem niż w pełni rozwiniętą historią.
Być może odnajdą się w niej czytelnicy szukający lekkiej, szybkiej przygody. Jeśli jednak ktoś liczy na dobrą fantastykę i historię, która zostaje z czytelnikiem na dłużej, raczej się rozczaruje.
Momentami nużąca opowieść bez domknięcia. Literacki fast food: szybko się czyta, ale bez zaangażowania, a na końcu pozostaje niesmak i niedosyt. Skuszona okładką, tytułem i podtytułem, sięgnęłam po tę pozycję i niestety rozczarowałam się. Las i jego historia okazują się jedynie epizodycznym tłem, a całość przypomina raczej awanturniczą powieść ze słabo zarysowanymi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZachęcona tym, że Autorka mniej więcej mieszka w moich okolicach z ciekawością sięgnęłam po te książkę. Ale szczerze mówiąc trochę się rozczarowałam. Opis książki brzmiał super, wyobraźnia podsuwała mi obrazy baśniowego lasu. A tu sama nie wiedziałam o czym ma być ta książka. Czy baśnią, czy kryminałem, czy fantastyką. Gubiłam się w bohaterach kapitanach/pułkownikach/oficerach. Główny bohater jakim jest Asger Sidort wydaje się być niezniszczalny.
Zachęcona tym, że Autorka mniej więcej mieszka w moich okolicach z ciekawością sięgnęłam po te książkę. Ale szczerze mówiąc trochę się rozczarowałam. Opis książki brzmiał super, wyobraźnia podsuwała mi obrazy baśniowego lasu. A tu sama nie wiedziałam o czym ma być ta książka. Czy baśnią, czy kryminałem, czy fantastyką. Gubiłam się w bohaterach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie było to złe generalnie, trochę taki vibe miejscami Wiedźmina, ale nie mam ochoty w ogóle sięgać po kolejne tomy... co nie świadczy koniec końców najlepiej o tej pozycji. Książka z gatunku tych, których nie pamięta się następnego dnia po przeczytaniu.
Nie było to złe generalnie, trochę taki vibe miejscami Wiedźmina, ale nie mam ochoty w ogóle sięgać po kolejne tomy... co nie świadczy koniec końców najlepiej o tej pozycji. Książka z gatunku tych, których nie pamięta się następnego dnia po przeczytaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaczynamy od trupa. I to już był moment, w którym moja ciekawość polubiła tą książkę. Wszystko wskazuje na wilki. Wszystko, poza ranami kłutymi. Potem jeszcze parę osób pada ofiarą ataków. Coś czai się w lesie. Ale przecież nie mogą to być ludzie? Prawda?
Ciekawa książka. Mocno skupiona na wojsku, jednak nie na samych krwawych walkach. Las jest tu przedstawiony jako kolejna postać/bohater i nie można stawiać, że jest po twojej stronie.
Zaczynamy od trupa. I to już był moment, w którym moja ciekawość polubiła tą książkę. Wszystko wskazuje na wilki. Wszystko, poza ranami kłutymi. Potem jeszcze parę osób pada ofiarą ataków. Coś czai się w lesie. Ale przecież nie mogą to być ludzie? Prawda?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa książka. Mocno skupiona na wojsku, jednak nie na samych krwawych walkach. Las jest tu przedstawiony jako kolejna...
Pierwsza strona i już trup. Autorka zaczyna z przytupem, nie pozostawiając złudzeń, iż w książce nie będzie brakowało brutalnych scen. Burmistrz miasta Sola, zostaje odnaleziony martwy. Już na pierwszy rzut oka wiadomo, iż został zagryziony przez wilki. Niestety tę, jakże wygodną i wiarygodną teorię podważa lekarz kapitana Asgera Sidorta, który zauważa oprócz ran szarpanych, również rany kłute, a to już na pewno nie robota wilków. Miała być prosta sprawa i na pewno nią nie będzie.
W Smutnym Lesie od 15 lat ukrywa się banda rebeliantów, którzy zabijają wszystkich na swojej drodze, którzy nie są z nimi, a przeciwko nim. Nie mają litości i nad dziećmi, i nad kobietami. Wszyscy zauważają, że z biegiem czasu, są oni coraz bardziej dzicy i nie chodzi tu tylko o zachowanie, a również o wygląd.
Kapitan wraz ze swoimi żołnierzami, musi rozprawić się z tą jakże przysparzającą kłopoty grupą, ale nie jest to łatwe. Ludzie, którzy żyją tak długo w lesie, potrafią się z nim całkowicie zasymilować i znalezienie ich graniczy prawie z cudem. Mało tego. Każdy, kto do lasu wejdzie, może stracić życie.
Asger, pomimo swojego młodego wieku i wyglądu nieopierzonego młodzieńca, ma wśród żołnierzy ogromny posłuch, ze względu na jego przeszłość i doświadczenie. Jest człowiekiem opanowanym i myślącym strategicznie, jak na wojskowego przystało. Udaje mu się zorganizować pułapkę na leśnych i tym samym paru zabić. Odwet może być jednak gorszy, niż by się spodziewali.
Zaczyna się gra o życie, pomiędzy tymi, którzy żyją tu od zawsze, a tymi, którym wydaje się, że porządek musi być zachowany. Zapominają o jednym. Las rządzi się swoimi prawami i pomaga tym, którzy żyją z nim w zgodzie.
Krwawa to książka, choć muszę przyznać, iż czytało mi się ją lekko. Autorka świetnie poprowadziła akcję, raz przyspieszając, a raz zwalniając tempo, aby wpleść parę informacji wnoszących wiele do historii, dzięki którym odsłania nam się obraz przeszłości naszych bohaterów, która ja zahartowała i ukształtowała.
Patrzymy na kapitana i już wiemy, że jest on osobą wyjątkową, a zakończenie tylko nas w tym utwierdza.
Wydaje się, że ta część jest kompletną całością, ale autorka napisała jeszcze dwie książki, tworząc wyjątkową trylogię, gdzie las mówi, a magia powoli się budzi.
Pierwsza strona i już trup. Autorka zaczyna z przytupem, nie pozostawiając złudzeń, iż w książce nie będzie brakowało brutalnych scen. Burmistrz miasta Sola, zostaje odnaleziony martwy. Już na pierwszy rzut oka wiadomo, iż został zagryziony przez wilki. Niestety tę, jakże wygodną i wiarygodną teorię podważa lekarz kapitana Asgera Sidorta, który zauważa oprócz ran...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo łączy młodego kapitana i stary las?
Czy z traumy można się otrząsać?
Czy mimo wstrząsających przeżyć można nadal być człowiekiem?
Czy magia pomaga?
Te i jeszcze kilka innych pytań można zadać sobie po lekturze książki „Pamięć lasu”
Czy znajdujemy na nie odpowiedzi w książce? – jest to dopiero pierwszy tom z cyklu, więc nie do końca. Ale naszkicowany w powieści świat jest intrygujący i ma się ochotę na więcej, choć autorka dawkuje informacje zarówno o świecie jak i o głównym bohaterze.
Mnie szepty starego lasu zahipnotyzowały i od razu sięgnęłam po drugi tom cyklu: „Szepty na wzgórzach”
Co łączy młodego kapitana i stary las?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy z traumy można się otrząsać?
Czy mimo wstrząsających przeżyć można nadal być człowiekiem?
Czy magia pomaga?
Te i jeszcze kilka innych pytań można zadać sobie po lekturze książki „Pamięć lasu”
Czy znajdujemy na nie odpowiedzi w książce? – jest to dopiero pierwszy tom z cyklu, więc nie do końca. Ale naszkicowany w powieści świat...
Wspaniała książka,musiałem ją skończyć od razu.Tajemnicza,drapieżna,szepcząca jak Las.Mam ciarki,zamawiam następne 2 tomy.Polecam.
Wspaniała książka,musiałem ją skończyć od razu.Tajemnicza,drapieżna,szepcząca jak Las.Mam ciarki,zamawiam następne 2 tomy.Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostałam ją w prezencie, trochę czekała zanim po nią sięgnęłam. Niepotrzebnie zwlekałam, to świetna książka, wciągająca historia, pięknie napisana. Sama przyjemność, znakomicie spędzony czas. Na pewno przeczytam kolejny tom.
Dostałam ją w prezencie, trochę czekała zanim po nią sięgnęłam. Niepotrzebnie zwlekałam, to świetna książka, wciągająca historia, pięknie napisana. Sama przyjemność, znakomicie spędzony czas. Na pewno przeczytam kolejny tom.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW trakcie lektury nie miałam pewności, jak ocenić tę książkę, ostatecznie daję 3,5*.
Początek był dość ciężki. Czytelnik zostaje wrzucony w środek konfliktu i chwilę zajmuje, by się w nim połapać. Gdy to jednak następuje, fabuła okazuje się dość prosta, a w ostatnim rozdziale główny wątek zostaje zakończony. Mamy wprawdzie parę wątków pobocznych, mamy historie z przeszłości bohaterów, jednak gdyby nie epilog, historia spokojnie mogłaby zakończyć się po tym pierwszym tomie, bo praktycznie nie ma żadnych luźnych, niedokończonych kwestii.
Na początku miałam też trochę kłopot z myleniem postaci, bo tylko kilka z nich zostało wystarczająco scharakteryzowanych, tak że się czymś wyróżniali. Z czasem i to się jednak polepszyło, bohaterowie drugoplanowi dostali sceny, w których odrobinę lepiej można było poznać ich osobowości i motywacje.
Chwilami książka ma też problem z tempem - niektóre momenty były zbyt rozwlekłe, zdarzało się także, że pomimo zaznaczenia kolejnego podrozdziału, brakowało informacji o tym, ile czasu upłynęło - a czasem okazywało się, że minął dzień czy dwa, co miało znaczenie dla rozwoju wydarzeń. Lepiej jest, gdy czytelnik nie dowiaduje się tego dopiero po kilku stronach rozdziału.
Mam jednak w pamięci, że to debiut autorki, której pióro miałam już okazję poznać przy „Widoku ze wzgórza odciętych głów”. I jak na debiut, pomimo pewnych niedociągnięć, książkę czyta się lekko, z zainteresowaniem, można polubić bohaterów. I co najważniejsze: Pani Agnieszka ma dobry warsztat, potrafi pisać dobrze, ładnie i składnie. A z tym, jak zauważyłam, coraz częściej polscy autorzy mają trudność.
Na pewno sięgnę po kolejne tomy trylogii i liczę na rozwinięcie świata przedstawionego w tej części. Gorąco kibicuję dalszym przedsięwzięciom autorki - bo owszem, ma duży potencjał, ale ma także solidne podstawy warsztatowe, na których może ten potencjał realizować.
W trakcie lektury nie miałam pewności, jak ocenić tę książkę, ostatecznie daję 3,5*.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątek był dość ciężki. Czytelnik zostaje wrzucony w środek konfliktu i chwilę zajmuje, by się w nim połapać. Gdy to jednak następuje, fabuła okazuje się dość prosta, a w ostatnim rozdziale główny wątek zostaje zakończony. Mamy wprawdzie parę wątków pobocznych, mamy historie z...
Bardzo dobrze napisana, szybko się czyta, dobry styl i pomysł. Jednak zakończenie bez ładu i składu, trochę na siłę żeby pozostawić sobie furtkę na następne części.
Bardzo dobrze napisana, szybko się czyta, dobry styl i pomysł. Jednak zakończenie bez ładu i składu, trochę na siłę żeby pozostawić sobie furtkę na następne części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie ma nic lepszego od intrygującego wstępu, który ciągnie czytelnika dalej. Jeszcze lepiej, gdy zawiera w sobie trupa i to cuchnącego.
Sahnira ogarnięta w chaosie po krwawej wojnie domowej. Oddział rebeliantów nękających okolicznych mieszkańców pozostawiających za sobą krwawą rzeź skrywa się w Smutnym Lesie. Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią mają na zadanie spacyfikować niedawnych sprzymierzeńców. Niestety, na miejscu odkrywa, że nie żyje burmistrz Soli, miasteczka znajdującego się w pobliżu starej puszczy i wygląda na to, że został rozszarpany przez dziką zwierzynę.
Plotki głoszą, że właśnie w tym lesie budzi się magia i mieszkają bestie. Dowódca jako człowiek racjonalny, nie wierzy w siły nadprzyrodzone. Ostatecznie zrobi wszystko, aby nie dopuścić do rozlewu krwi rebeliantów z mieszkańcami...
Pomimo intrygującego początku ciężko mi było wgryźć się w fabułę. Ogrom barwnych postaci o obco brzmiących imionach wcale nie ułatwiał mi lektury. W pełni przekonałam się do książki dopiero, gdy w miarę rozwoju sytuacji, zaczęłam kojarzyć, kto jest kim, a co za tym idzie czuć sympatię czy też antypatię do niektórych bohaterów.
"Pamięć lasu" to fantasy zawierające w sobie dużo brutalnych scen, i nie ma co ukrywać, że może co niektórych to zaskoczyć. Osobiście uważam, że sceny przemocy, okrutnych czynów, gwałtów pasują do tej historii.
Bestie skryte w ciemności zakamarków lasu, czujecie już tę grozę? Podskórny lęk, który pełza głęboko pod skórą?
I ten las! Poczujcie magię pradawnego lasu i posłuchajcie, o czym szeptają między sobą drzewa. Las potrafi wzbudzić niepokój. I tutaj to czułam. Jest klimacik! Coś nienazwanego, mrocznego, co się skrywa w głębi lasu, tam gdzie promienie słońca nie dochodzą. Coś złowieszczego tam się unosi. Pradawna moc jeszcze się tli.
Naturalne dialogi podczas, których zdarzyło mi się uśmiechnąć. Sporo tu intryg. Bohaterowie pełni rozterek. Nie brakuje tu retrospekcji, które pokazują, co ukształtowało bohaterów. Obrazki ze zwykłej codzienności pokazujące, że ludzie w czasie wojny domowej jakoś muszą przetrwać.
Nie miałam wielkich oczekiwań, a jednak! Zaczarowała mnie tą odrobinką nieuchwytnej magii.
To była fajna odskocznia od rzeczywistości. Całkiem udany debiut, widać, że autorka ma wielki potencjał i od razu wleciała na mój radar. Cieszę się, że mam dwa kolejne tomy i coś czuję, że będą jeszcze lepsze. Ta jest dla mnie wstępniakiem do większej historii. Polecam fanom niesztampowego fantasy.
Nie ma nic lepszego od intrygującego wstępu, który ciągnie czytelnika dalej. Jeszcze lepiej, gdy zawiera w sobie trupa i to cuchnącego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSahnira ogarnięta w chaosie po krwawej wojnie domowej. Oddział rebeliantów nękających okolicznych mieszkańców pozostawiających za sobą krwawą rzeź skrywa się w Smutnym Lesie. Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią mają na zadanie...
Kolejny tytuł zakupiony na jednych z targów książki, bardziej pod wpływem chwili niż mojej potrzeby jej posiadania. Kompletnie nic o tej książce nie wiedziałam, i też niewiele się po niej spodziewałam.
A już na pewno nie tego że wpadło w moje ręce tak świetne fantasy. Mimo tego że jest to historia z dużą dawką brutalności i często mrocznym klimatem, czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie.
Dostajemy tutaj nie tylko historię pełną tajemnic , ale również bohaterów z krwi i kości , których życie często nie oszczędzało. A których losy śledzimy z napięciem i chcemy o nich wiedzieć o wiele więcej, jednak
nasza ciekawość jest zaspokajana bardzo oszczędnie. Uwielbiam książki w których każda z postaci, nawet tych pobocznych nie jest traktowana przez autora tylko jako papierowy statysta. A dostaje swój wkład w
przedstawianą nam opowieść.
Polubiłam też głównego bohatera , kapitan Asger Sidort przez przez wielu uważany za rozpuszczonego paniczyka. Który swoją pozycję w armii zawdzięcza tylko i wyłącznie nazwisku swojego sławnego ojca i jego koneksją.
Szybko udowadnia jak wszyscy się mylą, w końcu lojalności takiej zbieraniny jaką stanowi jego oddział nie zdobywa się od tak sobie. Dostajemy tu bohatera który mimo swoich traum i lęków nie dał się złamać i
nie zatracił swojego człowieczeństwa oraz hartu ducha.
Cała książka liczy sobie tylko 264 strony, i jest wyraźnym wprowadzeniem do dalszych tomów. Które mam zamiar przeczytać, ponieważ to naprawdę świetny tytuł który z czystym sumieniem mogę polecić innym.
Kolejny tytuł zakupiony na jednych z targów książki, bardziej pod wpływem chwili niż mojej potrzeby jej posiadania. Kompletnie nic o tej książce nie wiedziałam, i też niewiele się po niej spodziewałam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA już na pewno nie tego że wpadło w moje ręce tak świetne fantasy. Mimo tego że jest to historia z dużą dawką brutalności i często mrocznym klimatem, czyta się ją naprawdę...
Dzień dobry kochani 😘
Bardzo często czytam komentarze: "nie lubię fantastyki", "to nie moja tematyka" itp. Często sami sobie stawiamy ograniczenia i nie potrafimy ich przełamać. Ja to właśnie zrobiłam, PRZEŁAMAŁAM SIĘ i powiem Wam szczerze, że warto!!! Przecież powieść fantastyczna, to historia jak wiele innych tylko z elementami baśniowymi, a któż nie lubi bajek 😉.
Dzisiaj opowiem Wam o książce @aga_osikowicz_chwaja
OPOWIEŚĆ STARYCH DRZEW-PAMIĘĆ LASU.
@wydawnictwo_agora
To pierwsza część cudownej opowieści o magii, czarodziejskiej mocy lasu, wojnie domowej, Kapitanie Asger Sidort i jego trzeciej kampanii. Opowieść o bezwzględności ludzkiej, zdradzie, ale również o dobroci, miłości do bliźniego i natury. Główny bohater Kapitan Asger to fantastyczna postać, silny indywidualista z wartościami, jednak często oceniany po pozorach, a jak Ty go odbierzesz?
To już druga książka tej autorki, która wpadła w moje ręce. I po raz drugi jestem zachwycona, może nawet jeszcze bardziej niż za pierwszym razem.
Autorka pisze lekko i przyjemnie, książkę przeczytałam jednym tchem i już nie mogę się doczekać, aż trafi w moje rece druga część.
Jak to mówi moja przyjaciółka, żeby być pisarzem trzeba mieć wyobraźnię, ale żeby pisać powieści fantastyczne, trzeba jej mieć co najmniej dwa razy więcej.
Dziękuję autorce za możliwość przeżycia tej przygody wraz z bohaterami i na pewno bede śledzić dalsze ich losy.
Mam nadzieję, że wyjdziecie poza wlasne ramy i skusicie się na tą lekturę i Wy.
Dzień dobry kochani 😘
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo często czytam komentarze: "nie lubię fantastyki", "to nie moja tematyka" itp. Często sami sobie stawiamy ograniczenia i nie potrafimy ich przełamać. Ja to właśnie zrobiłam, PRZEŁAMAŁAM SIĘ i powiem Wam szczerze, że warto!!! Przecież powieść fantastyczna, to historia jak wiele innych tylko z elementami baśniowymi, a któż nie lubi bajek 😉.
Dzisiaj...
🌳 Pamięć Lasu🌳 to kolejna wspaniała propozycja od @aga_osikowicz_chwaja 🤩dziękuję za świetna lekturę ❤️🔥
Las od zawsze jest żywym pomnikiem lat dawnych oraz dzisiejszych. W niejednym lesie działy się takie rzeczy o których lepiej nie wiedzieć, ale jedno jest pewne każdy ma swoją tajemnicę i wchłonięta moc.
W tym pięknym i zarazem mrocznym lesie lata temu działy się straszne rzeczy. To magiczne miejsce pochłonęło nie tylko dusze ludzi którzy tam zginęli ale również dziwną siłę która wtargnęła w korzenie w ziemię i wszystko co otacza dana okolicę.
Od czasu do czasu wciąga śmiałków by tam zostali a później zmienia ich nie do poznania.
Kapitan Asger z uporem maniaka nie wierzy w to co się dzieje nawet mając przed sobą dowody. Nie zdaje sobie sprawy że ta dziwna moc ma również na niego ochotę...
Intrygi i ludzkie rozterki, tajemnice i wszech otaczająca magia która działa tylko tam nawet dary ziemi działają też tylko w tym miejscu. Być częścią czegoś wielkiego ale nie móc się z tego uwolnić. Ile osób jeszcze zginie by dotarło do ludzi co tam się naprawdę dzieje..
Dacie się wciągnąć magii ?
Od dziś dla mnie spacer po lesie już nie będzie taki sam...
🌳 Pamięć Lasu🌳 to kolejna wspaniała propozycja od @aga_osikowicz_chwaja 🤩dziękuję za świetna lekturę ❤️🔥
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLas od zawsze jest żywym pomnikiem lat dawnych oraz dzisiejszych. W niejednym lesie działy się takie rzeczy o których lepiej nie wiedzieć, ale jedno jest pewne każdy ma swoją tajemnicę i wchłonięta moc.
W tym pięknym i zarazem mrocznym lesie lata temu działy się...
Wydawać by się mogło, że książka jest słaba a nawet zła, gdy jej recenzję zaczyna się od jej wad. W przypadku Pamięci lasu jest zgoła inaczej, gdyż jest to niezła książka, która ma jedną zasadniczą wadę: brak wprowadzenia czytelnika w opisywany świat.
Co mam dokładnie na myśli. Otóż to, że trafiamy w środek konfliktu, jednak na początku trudno się dowiedzieć kogo z kim? Kto jest po której stronie owego sporu? Kto przyjaciel, kto wróg? Dopiero po wielu stronach można się niektórych faktów domyśleć. Brak owego wprowadzenia w wydarzenia oraz w wykreowany przez autorkę świat wielce utrudnia odbiór lektury.
Pragnę zaznaczyć, że książka należy do gatunku fantasy, a ten gatunek rządzi się własnymi prawami, a jednym z nich jest wprowadzenie czytelnika w świat, który jest przedstawiony na kartach książki.
Ta główna wada, wiele ujmuje tejże książce. Przez to mnie osobiście czytało mi się ją źle. Do przeczytania 265 stron potrzebowałem 6 dni oraz 6 posiedzeń. Wynik ten plasuje Pamięć lasu na 81 pozycji na 135 książek przeczytanych Na Tronie. Nie jest to rewelacyjny wynik.
Muszę dodać, że książka ma ogromny potencjał i warto ją poznać, jak i twórczość Agnieszki Osikowicz-Chwai. Wówczas będzie mogli ocenić ją sami.
Wydawać by się mogło, że książka jest słaba a nawet zła, gdy jej recenzję zaczyna się od jej wad. W przypadku Pamięci lasu jest zgoła inaczej, gdyż jest to niezła książka, która ma jedną zasadniczą wadę: brak wprowadzenia czytelnika w opisywany świat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo mam dokładnie na myśli. Otóż to, że trafiamy w środek konfliktu, jednak na początku trudno się dowiedzieć kogo z kim?...
Nie mogłam się oprzeć tej okładce, która niemal czułam jak mnie przyzywa do lektury. Choć nie widząc jej z bliska wyczułam jej wyjątkowość i moc, która nie uwierzycie, ale jest zawarta w książce! Las bowiem, który tam poznamy niby rośnie sobie spokojnie, ale tak naprawdę jego moc jest wielka. Bardzo bardzo dawno temu doszło tam do okropnej masakry. Las wchłonął nie tylko dusze tych ludzi, ale i siłę, która zjawiła się tam z niewiadomych powodów. Od teraz krąży w nim przywołując śmiałków, by w nim zamieszkali. Jedynym mankamentem jest jednak to, że z czasem ludzie, którzy w nim osiedli bardzo się zmieniają. Dzieje się z nimi coś niewytłumaczalnego, czemu bardzo chce zapobiec kapitan Asger. Nawet nie spodziewa się, że moc, która krąży w zaroślach będzie miała na niego chrapkę. Sama wtedy miałam okropne dreszcze, bo czytając wydaje się wam, że nie tylko kapitana przyzywa, ale i nas! W tym momencie wydaje się, że wszystko jest przesądzone. Jednak, choć niepewnej miny kapitan złoży propozycję osobom zamieszkującym ten las, oni bez jakiegokolwiek zrozumienia nie przystaną na nią. Czy zatem oznacza to, że grozi im śmierć? Czy w ogóle sam kapitan zdąży na czas oprzeć się pokusie i nie dać zbałamucić nie tylko sile, ale i ludziom?
Oj nie pamiętam, kiedy czytałam tak miękką fantastykę, która była maksymalnie napięta! Każda postać ma tu indywidualny charakter i wygląd, oraz zachowanie. Jeśli cokolwiek już ktoś mówi, to nigdy nie wiadomo, czy jest to prawda. Nie ma postaci, która wydawałaby się nie interesująca. I ten czar, ta moc, którą się wyczuwa w każdym zdaniu. Mi spodobał się sposób wypowiedzi bohaterów, którzy niby mówili jak co widzieli, jednak z taką niepewnością jak spadający liść, który nie wie w którą stronę poleci. Żołnierzy postrzegałam jako walecznych, zdecydowanych w działaniu słownym, aczkolwiek z taką niepewnością bijąca z ich duszy, aż momentami się uśmiechałam. Dziwne to, bo książka nie należy do wesołych. Jest bardzo mroczna i owiana grozą w każdej scenerii, jaka się odbywa. Naprawdę niesamowita!
Nie mogłam się oprzeć tej okładce, która niemal czułam jak mnie przyzywa do lektury. Choć nie widząc jej z bliska wyczułam jej wyjątkowość i moc, która nie uwierzycie, ale jest zawarta w książce! Las bowiem, który tam poznamy niby rośnie sobie spokojnie, ale tak naprawdę jego moc jest wielka. Bardzo bardzo dawno temu doszło tam do okropnej masakry. Las wchłonął nie tylko...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStali bywalcy mojego bloga doskonale wiedzą, że po literaturę z gatunku fantasy sięgam dosyć rzadko, niemniej jednak zdarzają się i takie chwile, kiedy ten typ powieści trafia w moje ręce, a zarazem na czytelniczy warsztat.
Tak właśnie stało się w przypadku opowieści „Pamięć lasu”, o której chciałabym Wam dziś co nieco opowiedzieć. Jej autorką jest Agnieszka Osikowicz – Chwaja, a niniejsza książka otwiera cykl Opowieści Starych Drzew.
Głównym bohaterem historii jest młody kapitan Asger Sidort, który wraz ze swoim oddziałem zostaje oddelegowany do niewielkiego miasteczka Sola znajdującego się na obrzeżach puszczy. Podkomendni kapitana mają za zadanie spacyfikować grasujących w pobliżu rebeliantów. Wspomniani leśni buntownicy od wielu lat koczują w lesie i wywołują postrach wśród miejscowej ludności. Giną ludzie, a zadane im rany są na tyle niejednoznaczne, iż przywodzą na myśl podejrzenie, że zostały zadane przez zwierzę lub coś, co przeistacza się z człowieka w zwierzynę.
Batalia z leśnymi stanowi dla Asgera trudny orzech do zgryzienia, gdyż jego oddział nie jest duży, a pozostałe wsparcie w walce z zastanym zagrożeniem mają stanowić jedynie członkowie miejscowej społeczności, która właściwie nie miała do czynienia z walką, bronią etc.
Opowieść wykreowana przez autorkę jest pełna różnego rodzaju intryg oraz ludzkich rozterek, których los nie szczędzi poszczególnym bohaterom. Śledzimy także zmagania militarne i masę zawiłości we wzajemnych potyczkach kompanii Sidorta z przyczajonymi w lesie buntownikami.
A wszystkiemu temu „przygląda się” Smutny Las, którego legendę Asger w końcu poznaje. Las ten przyzywa kapitana w niewyjaśniony dla niego samego, lecz nieodparty sposób. Czy Asger zdoła oprzeć się temu nieposkromionemu wezwaniu? Tego dowiecie się z kart książki.
Nie jest to jednak wyłącznie powieść o walce i bohaterstwie, choć z pewnością stanowią one niemałą część jej treści. Jest to historia o ludzkim zmaganiu się z własną przeszłością, o wewnętrznym pragnieniu miłości i przyjaźni oraz potrzebie poczucia przynależności. Ukazane zostało w niej także to, iż magia zawsze znajdzie jakiś sposób by wkraść się do realnego świata i trwać w nim niczym nieustające tchnienie przez niemierzalny czas.
Czy odważycie się wejść do tak mrocznego, jak intrygującego lasu, w którym coś ewidentnie się czai, lecz sprytnie ukrywa przed Wami swe oblicze wodząc Was za nos?
Niech „Pamięć lasu” przemówi do Was dzięki lekkiemu, a zarazem przejmującemu pióru autorki.
Dla miłośników magicznych opowieści książka ta będzie idealną lekturą na letni, wakacyjny czas. Według mnie sprawdzi się ona również w każdym innym czasie, gdyż sama w sobie jest tak klimatyczna, że na pewno dopasuje się do każdej pory, w jakiej zdecydujecie się po nią sięgnąć.
Niech więc las stanie przed Wami otworem i zdradzi Wam sekret swej pamięci - Dołączcie do kompanów Asgera Sidorta i wraz z nimi wyruszcie na spotkanie magicznej przygody!
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2021/07/magia-lesnego-przyciagania.html
Stali bywalcy mojego bloga doskonale wiedzą, że po literaturę z gatunku fantasy sięgam dosyć rzadko, niemniej jednak zdarzają się i takie chwile, kiedy ten typ powieści trafia w moje ręce, a zarazem na czytelniczy warsztat.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak właśnie stało się w przypadku opowieści „Pamięć lasu”, o której chciałabym Wam dziś co nieco opowiedzieć. Jej autorką jest Agnieszka Osikowicz –...
Jeśli poszukujecie książki z dusznym, niepokojącym klimatem to pozycja dla Was. Wejdźcie w ten świat, do lasu, który mami i przeraża. W którym czuć, że coś złego wisi w powietrzu.
Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią wkracza do Smutnego Lasu. Zostają oddelegowani do Soli - miasteczka położonego w pobliżu puszczy. Ich zadaniem jest spacyfikowanie rebeliantów, którzy kryją się wśród drzew. Mieszkańcy miasteczka skarżą się na partyzantów, którzy już dawno przekroczyli granice walki z regentem. Akty agresji na niewinnych mieszkańcach - mordy, grabieże i gwałty, usprawiedliwiają bezzasadnymi powiązaniami z wrogiem. Jednak obrażenia widoczne na ciałach ofiar nie wyglądają na ślady zadane przez człowieka, a na napaść dzikiej bestii.
Jestem pod wrażeniem warsztatu pisarskiego autorki. Lekturę, pomimo dużej dawki brutalności i ciężkiego klimatu czyta się z przyjemnością. Każde zdanie zdaje się na swoim miejscu, nie ma zbędnych fragmentów.
Przedstawienie postaci jest nieco skąpe, choć wystarczające. Osobiście czuję niedosyt. Najwięcej dowiadujemy o nich się z biegiem akcji. Początkowo przez dłuższy czułam się też zagubiona przez ilość postaci, co przełożyło się po części na mniejsze przywiązanie do nich. Chciałabym jeszcze więcej interakcji między nimi, ale to już takie moje zachcianki.
Patrząc na całość jest to dobre, mroczne fantasy, które myślę, że zaistnieje wśród polskiej fantastyki. Będę czytać o kolejnych przygodach kapitana Asgera.
Jeśli poszukujecie książki z dusznym, niepokojącym klimatem to pozycja dla Was. Wejdźcie w ten świat, do lasu, który mami i przeraża. W którym czuć, że coś złego wisi w powietrzu.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapitan Asger Sidort wraz ze swoją kompanią wkracza do Smutnego Lasu. Zostają oddelegowani do Soli - miasteczka położonego w pobliżu puszczy. Ich zadaniem jest spacyfikowanie rebeliantów, którzy...
Na plus:
❇️ ciekawe pełnokrwiste postaci, do których czytelnik przywiązuje się, czy chce czy nie 😉;
❇️ przejmująca historia o ludzkiej naturze;
❇️ obraz wojny odarty z nadętego heroizmu, nie niosącej sławy ani chwały, pozostawiającej po sobie jedynie traumę;
❇️ wciągająca fabuła;
❇️ ładny potoczysty język (jedno zdanie z 2 tomu szczególnie utkwiło mi w głowie, ale nie mogę zdradzić jakie, bo to byłby spoiler).
Na minus:
✴️w pewnym momencie 1 tomu fabuła się trochę rozmywa, brakuje też mocnego zakończenia.
Ogólnie, jeśli ktoś lubi fantasy na poważnie ze śladową ilością magii to "Pamięć lasu" będzie strzałem w dziesiątkę.
Na plus:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to❇️ ciekawe pełnokrwiste postaci, do których czytelnik przywiązuje się, czy chce czy nie 😉;
❇️ przejmująca historia o ludzkiej naturze;
❇️ obraz wojny odarty z nadętego heroizmu, nie niosącej sławy ani chwały, pozostawiającej po sobie jedynie traumę;
❇️ wciągająca fabuła;
❇️ ładny potoczysty język (jedno zdanie z 2 tomu szczególnie utkwiło mi w głowie, ale nie mogę...
Fragment recenzji:
"Uwielbiam klimat jaki panuje w powieści. Jest naprawdę mrocznie i tajemniczo. Las ukrywa nie tylko grupę rebeliantów, ale także ogromną tajemnicę i jakąś magię. Kapitan Sidort nie wierzy w rozpowszechniane plotki, co nie zmienia faktu, że w lesie dzieje się coś niezwykłego. Opisy wojny bywają drastyczne i krwawe, ale jak to na wojnę przystało, nie może być ckliwie i słodko. Niesamowite jest jak autorka operuje słowem i wprowadza nas do swojego świata. Akcja z początku jest leniwa, ale wprowadza do całej książki, jednak dosyć szybko nabiera tempa. Dobre jest też to, że później ta akcja nie pędzi cały czas na łeb na szyję, a ma momenty wzrostów i spadków, jak sinusoida. Fabuła jest spójna, a całość łączy się w konkretną historię. Natomiast epilog pozostawia czytelnika w tak silnym zaskoczeniu, że jak najszybciej chce się sięgnąć po kolejny tom.
To, co naprawdę lubię w "Pamięci Lasu" to oprócz klimatu i bohaterów jest sama historia. Opowieść mroczna, trudna i nie zawsze przyjemna. Gdy wojsko musi rozprawić się z grupą z lasu po dwóch stronach giną ludzie. Kapitan musi odkrywać kawałkami skrywane przed nim tajemnice, choć nie chce się przyznać jaki ten las ma na niego wpływ. Tu magia nie jest taka oczywista, ani w pełni widoczna. Jednak można ją wyczuć. Zdarzają się również w powieści sceny naprawdę mocno drastyczne i osoby wrażliwe nie powinny ich czytać. Jednak ja (pomimo swojej wrażliwości) przeżyłam je po swojemu i czytałam dalej. Styl autorki jest bardzo bogaty i naprawdę z wielką przyjemnością książkę się czyta. Powieść wciąga i nie wypuszcza ze swych gałęzi".
Całość tutaj: https://www.felicjada.pl/2020/10/book-tour-fantastyki-na-luzie-pamiec.html
Fragment recenzji:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Uwielbiam klimat jaki panuje w powieści. Jest naprawdę mrocznie i tajemniczo. Las ukrywa nie tylko grupę rebeliantów, ale także ogromną tajemnicę i jakąś magię. Kapitan Sidort nie wierzy w rozpowszechniane plotki, co nie zmienia faktu, że w lesie dzieje się coś niezwykłego. Opisy wojny bywają drastyczne i krwawe, ale jak to na wojnę przystało, nie może...
Bardzo lubię kiedy fantastyka opowiada o losach żołnierzy, rzuconych w wir walki lub innych krwawych potyczek. Pamięć lasu jest jedną z takich własnie historii.
Opowieść skupia się na kompanii dowodzonej przez młodego Asgera Sidorta. Ich zadaniem jest spacyfikowanie ludności zamieszkującej okoliczne lasy wsi Soli. Leśni, bo tak nazywani są przez mieszkańców brutale, którzy grabią, palą i mordują, zostawiając za sobą krwawe ślady. Zadanie wydaje się proste i szybkie do wykonania. Co może pójść nie tak? Sprawa komplikuje się już na początku, kiedy to burmistrz Soli zostaje bestialsko zamordowany, a wraz z nim inni mieszkańcy. Na dodatek dziwne pogłoski i legendy nie wydają się być do końca tylko historiami, którymi straszy się dzieci.
Bohaterów Pamięci Lasu poznajemy stopniowo wraz z fabułą. To poznawanie jest powolne, skupione często na retrospekcjach. Każdy z nich ma swoją smutną, jak na żołnierza przystało przeszłość. Autorka bardzo zgrabnie nakreśla ich rys psychologiczny, całkowicie rozumiemy umotywowanie w pewnych działaniach. To przypadło mi do gustu, ponieważ nie lubię płaskich i bez wyrazu bohaterów. Najbardziej polubiłam młoda żołnierkę Dalinę Trakię i jej historię, która złapała mnie za serce. Każdy żołnierz kompanii ma swój charakter i pomimo różnic w poglądach grupa trzyma się razem i dzielnie wspiera na placu boju.
Akcja Pamięci Lasu, wraz z każdym przeczytanym rozdziałem nabiera tempa. Początek jest dość wolny i potrzeba skupienia, aby wgryźć się w świat zbudowany przez autorkę. Im dalej tym czytanie przechodzi w prawdziwą frajdę i zabawę. Wątki się łączą, coraz więcej szczegółów dostrzegamy i poznajmy w końcu las, który gra tu bardzo ważną rolę.
Las jest czymś tajemniczym i mrocznym. Zasnuty mgłą, ciemny nie daje o sobie zapomnieć. Słychać w jego głębi dziwne szepty, a zimne powietrze mrozi krew. Agnieszka Osikowicz-Chwaja pięknie opisuje rzeczywistość. Kiedy kompania w końcu udała się do lasu, moja ekscytacja wzrosła momentalnie. Czułam gęste, ziemiste powietrze i grozę, która tam się czaiła. Brawa za tak świetne oddanie klimatu miejsca.
Plusem są również bardzo wpływające na wyobraźnię opisy. Świat kompanii Sidorta jest brutalny. I tej brutalności nie zabrakło w tej książce, jest ona jednak napisana w taki sposób, że chwilami włoski jeżyły mi się na rękach i musiałam na chwilę odłożyć lekturę. Te opisy nie są szczegółowe, co to, to nie, są jednak pisane w taki plastyczny sposób, że niesamowicie wpływały na moje wyobrażenie danej sceny. I tu znów brawa dla autorki!
Jedynymi minusami, jakie wiedzę w tej powieści, to imiona, do których musiałam się długo przyzwyczaić i nauczyć się tego, kto jest kim, ponieważ brzmią one trochę podobnie. Miałam też lekkie spięcie podczas mieszania się retrospekcji z czasem rzeczywistym tej książki. Nie wpływa to jednak na odbiór całości. U mnie to wprowadziło mały zamęt, tak nie musi być u każdego.
Podsumowując Pamięć Lasu to świetna powieść fantastyczna, która w swoich niepozornych 268 stronach mieści mnogość wydarzeń; wspaniałych bohaterów, których naprawdę polubiłam oraz grozę lasu, która niesamowicie działa na wyobraźnię!
Polecam i pragnę drugiej części!
Bardzo lubię kiedy fantastyka opowiada o losach żołnierzy, rzuconych w wir walki lub innych krwawych potyczek. Pamięć lasu jest jedną z takich własnie historii.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść skupia się na kompanii dowodzonej przez młodego Asgera Sidorta. Ich zadaniem jest spacyfikowanie ludności zamieszkującej okoliczne lasy wsi Soli. Leśni, bo tak nazywani są przez mieszkańców brutale, którzy...
Do przeczytania powyższej książki zachęcił mnie BookTour na zasadzie: a może sprawdzić coś nowego, spoza standardowej ulubionej półki? I to był strzał w dziesiątkę!
Przyznam szczerze, że sama nie sięgnęłabym po taką książkę. Klimaty wojny i zagrywki strategiczne nigdy nie były moim konikiem. Do tego opinie dotyczące brutalności niektórych ze scen. Z tego powodu porzuciłam już jedną książkę, lecz nie była to "Pamięć Lasu". Fakt, pierwszy rozdział był dla mnie najtrudniejszy, ale to tylko dlatego, że nie mogłam się połapać kto jest kim i jak wygląda . A potem to nie czułam upływu czasu. Tylko przewracałam kolejne strony.
Jednak od początku. Trwa wojna. I nie jest to współczesny świat z traktatami o ochronie życia i godności człowieka. To jest Sahinra. W tej wojnie wszystkie chwyty są dozwolone. Mija jedna, przychodzi kolejna, a las trwa. W nim jednak pozostają tacy, dla których wojna nigdy się nie skończyła i już nie rozróżniają cywili od wojaków. Z nimi właśnie ma się rozprawić kapitan Asger Sidort wraz ze swoją kampanią wojska. A może jemu się uda przeciągnąć ich na swoją stronę? No i jak do tego ma się brutalny zgon burmistrza i plotki o magii, o której nikt nie słyszał od stuleci?
Z innej strony patrząc "Opowieści Starych Drzew" dla mnie były jak szum lasu będąc na środku zapomnianej polany z delikatnym pluskiem pobliskiego potoku. Powiew świeżości na arenie fantastyki przepełnionej bombardowaniem wrażeń, zwrotów akcji i przeładowaniem formy nad treścią (jak w niektórych filmach). W tym przypadku zdecydowanie sprawdzi się powiedzenie "czasem mniej znaczy więcej". Dalej: niedopowiedzenia. Niby ewidentnych śladów magii nie ma, ale czy na pewno? I na zakończenie: ujęcie skutków wojny dla ludności cywilnej i niezapomnianych wspomnień żołnierzy zmagających się z tym, czego odzobaczyć już nie zdołają. W tym budząca różne opinie postać Asger Sidort, Dalina Trakia, czy inne postacie nie tylko z kompanii kapitana...
Dla niezdecydowanych polecam, z uwagi na powiew świeżego spojrzenia, ale co delikatniejszych na walory wojny - przestrzegam. Jednak, wojna nigdy nie jest miła, łatwa i przyjemna. I mam nadzieję nigdy jej nie doświadczyć, lecz z drugiej strony może lepiej ją poznać z kart historii lub "Pamięci Lasu" niż z własnego doświadczenia....
Do przeczytania powyższej książki zachęcił mnie BookTour na zasadzie: a może sprawdzić coś nowego, spoza standardowej ulubionej półki? I to był strzał w dziesiątkę!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyznam szczerze, że sama nie sięgnęłabym po taką książkę. Klimaty wojny i zagrywki strategiczne nigdy nie były moim konikiem. Do tego opinie dotyczące brutalności niektórych ze scen. Z tego powodu porzuciłam...
Co może czaić się w lesie oprócz dzików czy saren? Może spotkamy w nim wróżki albo inne magiczne stworzenia? A może po prostu w lesie mieszka zło i właśnie budzi się do życia, a wraz z nim władzę nad lasem przejmują demony przeszłości, którym lepiej nie wchodzić w drogę? Do lasu, który pamięta moc zniszczenia, zabiera nas Agnieszka Osikowicz-Chwaja w książce „Pamięć lasu” będącą jednocześnie jej literackim debiutem i pierwszą częścią serii „Opowieści starych drzew”. Może się wydawać, że będzie to historia wręcz bajkowa z sielską otoczką, lecz tego tutaj nie dostaniecie. Bo las właśnie postanowi przypomnieć o złowieszczej mocy i lepiej do niego się nie zapuszczać.
W Smutnym Lesie od 15 lat ukrywają się rebelianci i są oni okrutni dla mieszkańców miasta Sola. Rebelianci pozwalają sobie na wiele, gwałcą, rabują i zabijają- jednym słowem sieją postrach. Strach potęgują też plotki o ludziach zamieszkujących las, jakoby mieli oni się zmieniać w krwiożercze bestie, ile w tym prawdy? Do zrobienia porządku z rebelianckimi oddziałami zostaje wezwany kapitan Asger Sidort wraz ze swoją trzecią kompanią. Po przybyciu na miejsce okazuje się, że burmistrz miasteczka nie żyje, a jego ciało jest poszarpane przez dzikie zwierzęta. A może przez inne bestie? Do uszu Sidorta dochodzą pogłoski o pradawnych mocach czających się w Smutnym Lesie, które mają wpływ na mieszkańców. Za wszelką cenę pragnie udowodnić, że to zwykłe bujdy i żadna magia nie istnieje, zniknęła wiele lat temu. Czy jednak tak jest? Kto zwycięży w tej walce, Sidort, rebelianci czy może Smutny Las?
Nie spodziewałam się, że „Pamięć lasu” będzie tak mroczną książką! I jednocześnie tak tajemniczą! Autorka wykreowała tak dopracowany świat, a jednocześnie postarała się o to, by wiele wątków nie zostało wyjaśnionych, by czytelnik w niecierpliwości czekał na kontynuację. I to się Pani Agnieszce udało wyśmienicie! Już na samym początku miałam przeczucie, że trzymam w rękach książkę wyjątkową, do tego książkę-debiut, może za szybko wydałam ocenę, lecz moja intuicja mnie nie zawiodła i rozczarowania na końcu nie było. Tutaj las skrywa nie jedną tajemnicę, był też świadkiem krwawych wydarzeń ponad 150 lat wcześniej, czy teraz dojdzie do powtórki? Pomiędzy konarami, gałęziami da się wyczuć złowrogą aurę i można odczuć resztki pradawnej mocy, która właśnie się budzi. Ale mrok to nie tylko sprawka lasu, bo to, do czego dopuszczają się rebelianci, wzbudza grozę. I to już od pierwszych stron autorka daje nam takie opisy, które powodują wstrząs, są tu sceny okrutnych gwałtów, morderstw i czytając je można się zastanawiać, czy to są na pewno ludzie? Dodajmy tutaj jeszcze intrygi i kłamstwa, ciekawych bohaterów i ciężko będzie nam się rozstać z książka nawet na 5 minut! Polecam i czekam na kolejne części!
Co może czaić się w lesie oprócz dzików czy saren? Może spotkamy w nim wróżki albo inne magiczne stworzenia? A może po prostu w lesie mieszka zło i właśnie budzi się do życia, a wraz z nim władzę nad lasem przejmują demony przeszłości, którym lepiej nie wchodzić w drogę? Do lasu, który pamięta moc zniszczenia, zabiera nas Agnieszka Osikowicz-Chwaja w książce „Pamięć lasu”...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie zostałam przekonana ani do bohaterów powieści, ani do świata przedstawionego, ani do fabuły, w której część rzeczy wyskakuje na czytelnika z... nie wiadomo skąd, a część niepotrzebnie jest tłumaczona jak pięcioletniemu dziecku.
Czytałam wcześniej kilka opowiadań Autorki z tego uniwersum i uważam je za wyraźnie lepsze od powieści - potencjał jest, tylko niewykorzystany. Ponieważ to debiut powieściowy, jest jednak nadzieja, że z czasem będzie coraz lepiej (a lepsze wydawnictwo zapewniłoby na pewno lepszą redakcję, której tutaj wyraźnie zabrakło).
Niestety nie zostałam przekonana ani do bohaterów powieści, ani do świata przedstawionego, ani do fabuły, w której część rzeczy wyskakuje na czytelnika z... nie wiadomo skąd, a część niepotrzebnie jest tłumaczona jak pięcioletniemu dziecku.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam wcześniej kilka opowiadań Autorki z tego uniwersum i uważam je za wyraźnie lepsze od powieści - potencjał jest, tylko...
Macie ochotę przenieść się do tajemniczego lasu i posłuchać opowieści starych drzew? Skoro tak, to zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z recenzją, w której biorę pod lupę pewien debiut literacki. 😊
Kapitan Asger Sidort wraz ze swoją małą kompanią wyrusza do malutkiej mieściny, by ostatecznie rozprawić się z bandą rebeliantów. Krążą pogłoski, jakoby ludzie zamieszkujący Smutny Las, zamieniali się w krwiożercze bestie, mordujące wedle własnego upodobania. Pod płaszczykiem walki z wrogami kryją się rozboje, brutalne mordy, gwałty i łupieżcze grabieże. Czyny oprawców są tak okrutne, że ciężko uwierzyć, by zbrodni dokonali jedynie ludzie. W Soli mówi się więc o pradawnych mocach, które zamieszkują Smutny Las, a tym samym mają wpływ na ich mieszkańców. Kapitan Sidort nie daje wiary tym plotkom, jednak zrobi wszystko, aby zapobiec eskalacji konfliktu pomiędzy miejscowymi a rebeliantami.
Niestety zaliczam się do grona tych czytelników, którzy z dystansem podchodzą do twórczości młodych autorów. Ma to swoje plusy oraz minusy, choć niewątpliwie bywa krzywdzące dla tych drugich. Nie inaczej było w przypadku ,,Pamięci lasu’’. Opis książki bardzo mnie zaintrygował, ale w głębi serca czułam tą charakterystyczną dla poznawania nowego, obawę. Dzisiaj jednak oddycham z ulgą, kornie się kajam przed autorką i mam nadzieję, że autorka nie będzie miała mi tego za złe. Bo już po przerzuceniu kilku pierwszych stron, uświadomiłam sobie własny błąd. Chodźcie i poczytajcie więc, co mam do powiedzenia. Szkoda byłoby przecież przegapić interesującą lekturę, czyż nie?😊
W gatunku fantasy motyw mrocznej, opuszczonej puszczy przewija się na tyle często, że bywa uznawany za gwarancję dobrej lektury oraz fundament powieści. Podobnie jest w przypadku ,,Pamięci lasu’’. Autorka owe miejsce uczyniła tajemniczym, trudno dostępnym, ale przede wszystkim niebezpiecznym i wzbudzającym trwogę. Pomiędzy konarami drzew unosi się złowroga aura, wśród kniei majaczą cienie morderczych istot, a za ścianą mgły można znaleźć resztki pradawnej mocy. Właśnie dzięki temu las przyciąga, intryguje, ale i zachwyca. Sugestywne opisy sprawiają, że czytelnik przepada w tej złowieszczo wykreowanej wizji.
Puszcza jest istotnym elementem fabuły, choć nie najważniejszym. Prócz niej na pierwszy plan wysuwają się retrospekcje, osobiste przeżycia głównych bohaterów, jak i również nawiązania do codzienności zwykłych ludzi dźwigających brzemię wojny domowej. Dzieje się sporo, więc entuzjazm dla wartkiej akcji przepełnionej licznymi intrygami jest jak najbardziej uzasadniony.
Bardzo pozytywne zaskoczenie wywarł na mnie również język oraz styl, którym została spisana ta historia. Był dopracowany, a jednocześnie lekki, przystępny dla odbiorcy i najważniejsze – sprawiający, że powieść pochłaniało się z ogromną przyjemnością. Lekturę uatrakcyjniały zabawne wtrącenia czy nieoczywisty humor ukryty pomiędzy wersami.
Jednak moim głównym zarzutem są bohaterowie. Nie sami w sobie, bo i te charakteryzacje zasługują na poklask, a raczej ich ilość, która z początku potrafiła nieźle przytłoczyć. Nietuzinkowe imiona, często do siebie podobne, myliły mi się i wprawiały w konsternację. Dłuższą chwilę zajmowało przyporządkowanie ich do konkretnych postaci lub kojarzenie z różnymi wydarzeniami. Dopiero pod koniec książki bohaterzy przestali wydawać mi się obcy, a niektórzy z nich wreszcie stali się bliżsi sercu.
W skali cyferkowej ,,Pamięć lasu’’ otrzymuje 7/10 gwiazdek. Głównie ze względu na solidnie zarysowaną fabułę, porządny warsztat pisarski, a także obiecujący wstęp do dalszej historii. Bo musicie wiedzieć, że cykl będzie miał swoją kontynuację.
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję serdecznie autorce. Gratuluję udanego debiutu i trzymam kciuki za rozwój kariery!
Macie ochotę przenieść się do tajemniczego lasu i posłuchać opowieści starych drzew? Skoro tak, to zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z recenzją, w której biorę pod lupę pewien debiut literacki. 😊
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKapitan Asger Sidort wraz ze swoją małą kompanią wyrusza do malutkiej mieściny, by ostatecznie rozprawić się z bandą rebeliantów. Krążą pogłoski, jakoby ludzie...
Czas na kolejną książkę z booktouru. Tym razem booktour organizowany przez sama autorkę. @aga_osikowicz_chwaja dziękuję pięknie, że mogłam wziąć w nim udział. Była to dla mnie świetna przygoda.
.
A co myślę o tej książce? Hmmm....... Zacznijmy od fabuły. Mianowicie była ona bardzo ciekawa, coś innego, ale... No właśnie jest małe ale. Czytało się szybko, brnęło się przez historie i mimo iż była ciekawa to dla mnie zabrakło tego czegoś. Nie trafiła do mojego serducha niestety, a szkoda. Czy polecam? Tak, ponieważ każdy z nas ma inny gust i właśnie Tobie ona może się bardzo spodobać, historia jest na pewno nietuzinkowa 😉
Zapraszam na Instagram
https://www.instagram.com/ksiazkowa_nutka/
oraz na facebook @Ksiazkowa_nutka
Czas na kolejną książkę z booktouru. Tym razem booktour organizowany przez sama autorkę. @aga_osikowicz_chwaja dziękuję pięknie, że mogłam wziąć w nim udział. Była to dla mnie świetna przygoda.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
A co myślę o tej książce? Hmmm....... Zacznijmy od fabuły. Mianowicie była ona bardzo ciekawa, coś innego, ale... No właśnie jest małe ale. Czytało się szybko, brnęło się przez...
"Pamięć lasu" jest debiutancką książką Pani Agnieszki, a zarazem pierwszą częścią cyklu "Opowieści starych drzew". Książkę w końcu miałam możliwość przeczytać dzięki booktourowi.
𝐌𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐋𝐚𝐬
Historia stworzona przez autorkę jest przemyślana i skrupulatnie rozwijana. To nie jest prosta i lekka opowiastka o magicznych stworzeniach i tajemniczym lesie. Pani Agnieszka stworzyła książkę, która wymaga od czytelnika pełnego skupienia. Sahinra pogrążona jest w chaosie. Trwa wojna, która jest wyjątkowo okrutna i krwawa. Ludzkość stopniowo zatraca swoją empatię i dobroć na rzecz własnych celów (brzmi znajomo, prawda?). I to czuć już od pierwszej strony. Atmosfera jest gęsta, świat płonie, a ludzie boją się o swoje życie. Autorka bardzo dosadnie przedstawia wojnę. Jednak nie skupia się na wielkich bojach, tylko na drugiej stronie medalu- małych, zagubionych miasteczkach i dzikiej partyzantce. A wszystko otacza las. On daje i odbiera, decydując o życiu i śmierci. Wśród listowia kryje się ciemność i tajemnica. Kapitan Asger Sidort musi odnaleźć prawdę w całym igliwiu kłamstw. Krwią spływa las i trzeba w końcu zatrzymać tę machinę zła, która sieje zniszczenie.
𝐖𝐚𝐝𝐲
I o ile sama książka jest przemyślana, to początek przytłacza ilością bohaterów i historią świata przedstawionego. Imiona co rusz mi się myliły i musiałam nieustannie kombinować kto jest kim. To sprawiło, że choć książka jest krótka, to nie miałam możliwości jej płynnego czytania. Momentami też czułam się przytłoczona wydarzeniami, związkami między stronami konfliktu i bohaterami. Więcej też oczekiwałam po partyzantach (nie tylko bezmyślnej rąbanki) i magii lasu.
𝐏𝐨𝐝𝐬𝐮𝐦𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞
Debiut Pani Agnieszki to duszna historia, która w magiczny sposób oplata czytelnika. Akcja jest brutalna i nieprzewidywalna, a tragedia nieustannie wisi w powietrzu. Uważam, że jest to jedna z tych książek, którą trzeba samemu sprawdzić. Cieszę się, że dostępna jest już kolejna część cyklu, bo z ciekawością sprawdzę jak dalej autorka się rozwija i dokąd tym razem zaciągnie mnie las.
"Pamięć lasu" jest debiutancką książką Pani Agnieszki, a zarazem pierwszą częścią cyklu "Opowieści starych drzew". Książkę w końcu miałam możliwość przeczytać dzięki booktourowi.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to𝐌𝐫𝐨𝐜𝐳𝐧𝐲 𝐋𝐚𝐬
Historia stworzona przez autorkę jest przemyślana i skrupulatnie rozwijana. To nie jest prosta i lekka opowiastka o magicznych stworzeniach i tajemniczym lesie. Pani Agnieszka...
Hejka!
Jak wam mija niedziela? Ja się staram w pełni korzystać z dnia wolnego ☺️
Przychodzę dziś do was z opinią książki "Pamięć Lasu. Opowieści starych drzew" z BT, który zorganizowała sama autorka Agnieszka Osikowicz - Chwaja.
"Pamięć lasu" to powieść z gatunku fantastyki a zarazem debiut autorki. Początek historii zapowiadał się super, było mrocznie i krwawo, jednak w trakcie czytania zagubiłam się w tym lesie, i czasami uciekał mi wątek. 🙈
Plusem książki jest to, że mimo wszystko szybko się ją czyta, historia liczy zaledwie 260 stron, a autorka ma lekkie pióro.
Wiem, że niektórym książka przypadła do gustu i bardzo im się podobała, dlatego najlepiej aby każdy sam przeczytał i wyrobił swoją opinię. 😉
Dziękuję autorce za możliwość wzięcia udziału w BT.
Zaczytanej Niedzieli!
Hejka!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak wam mija niedziela? Ja się staram w pełni korzystać z dnia wolnego ☺️
Przychodzę dziś do was z opinią książki "Pamięć Lasu. Opowieści starych drzew" z BT, który zorganizowała sama autorka Agnieszka Osikowicz - Chwaja.
"Pamięć lasu" to powieść z gatunku fantastyki a zarazem debiut autorki. Początek historii zapowiadał się super, było mrocznie i krwawo, jednak...
Las w którym od 15 lat ukrywają się powstańcy. Kiedyś byli powstańcami, bo po tylu latach to banda bezwzględnych zbirów, których trudno wytropić w leśnych ostępach. Wezwany na pomoc oddział wojska pod wodzą kapitana Asgera Sidorta ma za zadanie wcielenie leśnej bandy do armii albo likwidację. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Las chroni swoich ludzi, podobno nawet ich zmienia w dzikie bestie. Książka wciągająca, ciągle coś się dzieje. Kapitan Sidort budzi sympatię, mam nadzieję, że poznam jego dalsze losy.
Przeczytałam z ciekawością i przyjemnością.
Las w którym od 15 lat ukrywają się powstańcy. Kiedyś byli powstańcami, bo po tylu latach to banda bezwzględnych zbirów, których trudno wytropić w leśnych ostępach. Wezwany na pomoc oddział wojska pod wodzą kapitana Asgera Sidorta ma za zadanie wcielenie leśnej bandy do armii albo likwidację. Wbrew pozorom nie jest to łatwe zadanie. Las chroni swoich ludzi, podobno nawet...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...Nastał świt i Szeherezada umilkła..
Takie skojarzenie mi się narzuca, choć nie jest to baśń.
Ale.
Jest tajemnicza i zasnuta dymem niedopowiedzianych historii. Gdzieś tam za krawędzią, tętni ogrom niezbadanego świata, nieopowiedzianych życiorysów, zapomnianych krain i nieprzebranego folkloru, który czeka na to, by ktoś wysnuł o nich opowieść.
Choć nie jest to baśń.
Jest jej tyle ile trzeba, żeby czekać na kolejną część. I by oczekiwać, że będzie ich wiele.
Jeśli to debiut, to startuje z dobrej pozycji. Oby kolejna historia, utrzymywała poziom, albo była i lepsza ;)
...Nastał świt i Szeherezada umilkła..
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakie skojarzenie mi się narzuca, choć nie jest to baśń.
Ale.
Jest tajemnicza i zasnuta dymem niedopowiedzianych historii. Gdzieś tam za krawędzią, tętni ogrom niezbadanego świata, nieopowiedzianych życiorysów, zapomnianych krain i nieprzebranego folkloru, który czeka na to, by ktoś wysnuł o nich opowieść.
Choć nie jest to baśń.
Jest...