Sonja niczego bardziej na świecie nie pragnie bardziej jak wieść normalne życie z synem. Po trudnym rozwodzie została bez pieniędzy i z ograniczonymi widzeniami z dzieckiem. Podejmuje decyzję, która ją zniewoli. Częste podróże samolotem odbywa nie w celach krajoznawczych, przewozi kokainę. Zwyczajna ale bardzo silna kobieta staje się kurierem. Jej dawne życie się skończyło i nie tak łatwo do niego wrócić.
Sonja, jej częste podróże i wkreowany wizerunek wzbudzają zainteresowanie doświadczonego celnika.
Czytałam już jedną książkę autorki, która bardzo mi się spodobała. Ta dość długo przeleżała na mojej półce, bo jakoś nie miałam ochoty na tę tematykę. Teraz jednak wzięłam ją bo chciałam mieć pewność, że sięgam po dobrze napisaną historię. Nie zawiodłam się. Opowieść od początku trzyma w niesamowitym napięciu. Czujemy strach Sonji, przyśpieszone bicie serca i dreszcze na ciele gdy przechodzi przez lotniskowe kontrole bezpieczeństwa. Kibicujemy jej mimo, że robi potwornie zle rzeczy.
Widzimy też jednak, że wydaje jej się , że nie zostawiono jej wyboru. Staje się właściwie postacią z dramatu.
To w jaki sposób można przeszmuglować narkotyki zaskoczyło mnie ale w końcu pracuję w oświacie, a nie w wydziale do spraw przestępczości narkotykowej.
Bardzo #dobrykryminał
Sonja niczego bardziej na świecie nie pragnie bardziej jak wieść normalne życie z synem. Po trudnym rozwodzie została bez pieniędzy i z ograniczonymi widzeniami z dzieckiem. Podejmuje decyzję, która ją zniewoli. Częste podróże samolotem odbywa nie w celach krajoznawczych, przewozi kokainę. Zwyczajna ale bardzo silna kobieta staje się kurierem. Jej dawne życie się skończyło...
Fajerwerkow nie ma, ale polknelam te ksiazke szybko, bo bylam ciekawa, co sie dalej stanie. Koncowka calkiem zaskakujaca, aczkolwiek nie jest to seria, ktora chce przeczytac, jedna czesc mi chyba wystarczy.
Fajerwerkow nie ma, ale polknelam te ksiazke szybko, bo bylam ciekawa, co sie dalej stanie. Koncowka calkiem zaskakujaca, aczkolwiek nie jest to seria, ktora chce przeczytac, jedna czesc mi chyba wystarczy.
Nie wiązałem z tą książką niczego szczególnego. Sądziłem nawet, że mi się nie spodoba. Narracja trzecioosobowa również mnie zniechęcał. Prawdą jest to, że w takim przypadku nie poznajemy emocji bohaterów na tyle dobrze, co z ich perspektywy. Mimo wszystko przeczytałem książkę do końca i nie żałuję!! 😊 W trakcie historia zaczęła mnie coraz bardziej wciągać. Pełno w niej nagłych zwrotów akcji. Zupełnie nie spodziewałem się zakończenia, co pokazuje, że książka nie jest wcale taka oczywista. Czytając mamy możliwość zabawienia się w detektywów i z każdym kolejnym wątkiem łączyć wszystko ze sobą. 😏 Był to pierwszy kryminał w moim życiu i muszę przyznać, że jest idealnym wyborem, dla kogoś początkującego z tym gatunkiem. Wbrew temu, co myślałem na początku, książka spodobała mi się 🥰 i chętnie przeczytam kolejne tomy tej historii.
Nie wiązałem z tą książką niczego szczególnego. Sądziłem nawet, że mi się nie spodoba. Narracja trzecioosobowa również mnie zniechęcał. Prawdą jest to, że w takim przypadku nie poznajemy emocji bohaterów na tyle dobrze, co z ich perspektywy. Mimo wszystko przeczytałem książkę do końca i nie żałuję!! 😊 W trakcie historia zaczęła mnie coraz bardziej wciągać. Pełno w niej...
Pomysł na akcję całkiem ciekawy, tylko wykonanie kiepskie. Nie jest to książka którą ciężko odłożyć. Do kolejnych części raczej nie sięgnę. Książka opisuje do czego zdolna jest matka aby ocalić syna.
Pomysł na akcję całkiem ciekawy, tylko wykonanie kiepskie. Nie jest to książka którą ciężko odłożyć. Do kolejnych części raczej nie sięgnę. Książka opisuje do czego zdolna jest matka aby ocalić syna.
Nigdy sama bym się na tę serię nie zdecydowała. To czysty przypadek, że najpierw nabyłam tom 4 (choć nie miałam pojęcia, że to seria) ,który po prostu odłożyłam na wciąż rosnący stos " na kiedyś tam"...a kilka tygodni później Małgosia @ogrod.ksiazek już nieprzypadkowo mi napisała,że czyta świetną serię. A jak Gosia mówi,że "świetna" to mi więcej zachęt nie trzeba. Więc tak oto nabyłam też 3 poprzednie części z postanowieniem, że nie będą czekać na swój czas.
Autorka stworzyła genialną historię gdzie główną bohaterką jest Sonja. Kobieta ,która nad życie kocha swojego dziewięcioletniego syna,a który na co dzień niestety z nią nie mieszka. Sąd bowiem przyznał opiekę nad dzieckiem jej byłemu mężowi,który szczerze jej nienawidzi i gdyby tylko mógł całkowicie odsunąłby ją od dziecka nawet kosztem szczęścia małego . Sonja ma fałszywą firmę i bardzo często wylatuje w podróże "służbowe",których głównym celem jest szmuglowanie do swojego kraju kokainy. To nie jest jej wybór. Jednak jako ofiara pewnej intrygi , pułapki która została na nią zastawiona podczas rozwodu przez kolegę męża ma nikłe szanse by się z tego wycofać,ale ona mimo to obmyśla pewien plan...
Prócz niej poznajemy też innych bardzo ciekawych postaci,które idealnie wpasowują się w całość tej historii. Każda z nich jest ważna bo będzie miała wpływ na losy naszej bohaterki.
"Pułapka" to rewelacyjnie napisana intryga,od której nie można się oderwać.Do tego czyta się ją bardzo szybko bo rozdziały są krótkie i brak tu zbędnych , ciągnących się opisów,które by nic nie wnosiły. Ogromnym plusem jest też to,że akcja dzieje się w Islandii. A jedyne co mi w tej książce przeszkadzało to często pojawiający się błąd "patrzyć"...,prócz tego nie ma do czego się przyczepić.
Ode mnie ⭐9/10⭐. A teraz zmykam na kontynuację gdyż jestem bardzo ciekawa jak to wszystko dalej się potoczy.
Nigdy sama bym się na tę serię nie zdecydowała. To czysty przypadek, że najpierw nabyłam tom 4 (choć nie miałam pojęcia, że to seria) ,który po prostu odłożyłam na wciąż rosnący stos " na kiedyś tam"...a kilka tygodni później Małgosia @ogrod.ksiazek już nieprzypadkowo mi napisała,że czyta świetną serię. A jak Gosia mówi,że "świetna" to mi więcej zachęt nie trzeba. Więc tak...
Moje pierwsze zetknięcie z islandzkim kryminałem i jestem zachwycona! Wszystko mi się tu podoba: sam główny pomysł autora, rozpisanie akcji, no i ludzie. To, co najbardzioej lubię, gdy autor koncentruje się na poszczególnych osobach, ich myślach, zachowaniach, przemyśleniach.
Jutro lecę do biblioteki po 2 część.
Moje pierwsze zetknięcie z islandzkim kryminałem i jestem zachwycona! Wszystko mi się tu podoba: sam główny pomysł autora, rozpisanie akcji, no i ludzie. To, co najbardzioej lubię, gdy autor koncentruje się na poszczególnych osobach, ich myślach, zachowaniach, przemyśleniach.
Jutro lecę do biblioteki po 2 część.
Seksowny, feministyczny kryminał prosto z zimnej Islandii - hasło przyciągające uwagę trzeba przyznać, moją niewątpliwie przyciągnęło.
Szkoda, że nie starczyło jej na długo.
Po szumnym opisie reszta jest niestety rozczarowująca, książka jest zwyczajnie nudna. Choć akcja jest dobrze skonstruowana, cała tytułowa pułapka, w której znalazła się bohaterka jest pomysłowa - za to należy się plus, to niestety ciągnie się to jak flaki z olejem, no i za to ogromny minus. Bohaterowie też zupełnie nie przyciągają, nikogo nie polubiłam.
Doczytałam do pana Meksykanina mieszkającego z tygrysem w klatce - scena ich wspólnej kolacji tak mnie zniesmaczyła, że porzuciłam lekturę. Nie mam nerwów na takie numery.
Przewertowałam jednak zakończenie, no i muszę przyznać, że pomysł na fabułę naprawdę niezły, no ale wykonanie niestety poniżej oczekiwań.
Seksowny, feministyczny kryminał prosto z zimnej Islandii - hasło przyciągające uwagę trzeba przyznać, moją niewątpliwie przyciągnęło.
Szkoda, że nie starczyło jej na długo.
Po szumnym opisie reszta jest niestety rozczarowująca, książka jest zwyczajnie nudna. Choć akcja jest dobrze skonstruowana, cała tytułowa pułapka, w której znalazła się bohaterka jest pomysłowa - za to...
Nie wszystkie wątki zostały poprowadzone satysfakcjonująco, a związek homoseksualny został przedstawiony stereotypowo i szkodliwie. Minus dla tłumaczki (lub autorki?), która kochanki nazywała "przyjaciółkami".
Nie wszystkie wątki zostały poprowadzone satysfakcjonująco, a związek homoseksualny został przedstawiony stereotypowo i szkodliwie. Minus dla tłumaczki (lub autorki?), która kochanki nazywała "przyjaciółkami".
Dobrze zapowiadająca się historia kryminalno-sensacyjna. Wyraźni bohaterowie oraz codzienne trudności, które muszą przezwyciężać zrodziły niezły cykl skandynawski.
Dobrze zapowiadająca się historia kryminalno-sensacyjna. Wyraźni bohaterowie oraz codzienne trudności, które muszą przezwyciężać zrodziły niezły cykl skandynawski.
Dobrze napisana powieść z akcją osadzoną w Islandii tuż po wybuchu wulkanu i w trakcie zapaści gospodarczej kraju. Poznajemy Sonję, sympatyczna kobietę po przejściach, która aby znów stanąć na nogi i odzyskać część dawnego życia - przynajmniej opiekę nad synem- wbrew swojej woli zajmuje się przemytem kokainy. Proceder oczywiście godny potępienia, jednak bohaterka daje się lubić i kibicujemy jej w tych zmaganiach. W końcu robi to, bo nie ma wyjścia. Drugi wątek dotyczy Agli (nieformalnej partnerki Sonji), która jest oskarżona o przestępstwa finansowe. Sprawa jest skomplikowana, przesłuchania nieskończenie długie. Jednak okazuje się, że za problemami zarówno Sonji jak i Agli stoją te same osoby. Sonja wreszcie ma dość, zaczyna podejmować próby wyrwania się z matni. Stawia wszystko na jedną kartę, by zacząć nowe życie. Czy jej się to uda, to dowiemy się sięgając po kolejną część.
Dobrze napisana powieść z akcją osadzoną w Islandii tuż po wybuchu wulkanu i w trakcie zapaści gospodarczej kraju. Poznajemy Sonję, sympatyczna kobietę po przejściach, która aby znów stanąć na nogi i odzyskać część dawnego życia - przynajmniej opiekę nad synem- wbrew swojej woli zajmuje się przemytem kokainy. Proceder oczywiście godny potępienia, jednak bohaterka daje się...
Sympatyczna książka. Perfekcyjny przykład pozycji solidnej, która nie próbuje być niczym więcej. Byłem ciekawy jak będzie wyglądać feministyczny aspekt powieści, ale jest on wyraźny podobnie jak odległy budynek w mgielny poranek. Coś tam miga, ale trzeba mocno zmrużyć oczy. Wprawdzie głównymi bohaterkami są dwie kobiety, ale to w sumie tyle.
Co by jednak nie mówić, obie bohaterki są całkiem konkretnymi kawałami postaci. Sonja i Agla są swoimi przeciwieństwami pod względem zawodu, charakteru czy stosunku do swojej wzajemnej relacji. Fajne rozwiązanie. Całość narracji prowadzona jest głównie z perspektywy tych dwóch kobiet i pozwala to na uzyskanie całkiem szerokiego obrazu ich związku czy powiązań z postaciami drugoplanowymi. Dzięki temu autorka unika znużenia historią, która przez jakieś 3/4 książki nie jest zbyt ciekawa. Główną tego przyczyną jest chyba to, że jest ciągiem powtarzających się zdarzeń. Sonja coś robi - no to potem robi to samo jeszcze kilka razy. Agla ma spotkanie z zarządem banku - no to ma ich jeszcze mnóstwo. Powoduje to zastój historii w środkowej części powieści i no nie jest dobrym prognostykiem. Na szczęście w ostatniej części fabuła rusza z kopyta, zwroty akcji zaczynają sypać się jak cukier do dżemu i większość wątków zaczyna się zazębiać. Jest to w pewien sposób imponujące, w jaki sposób autorce udało się powiązać między sobą konkretne odłamki historii, jednocześnie unikając wrażenia, że w Islandii mieszka 10 osób na krzyż. Samo to jest czymś godnym podziwu i dodaje wiarygodności opowieści.
Tak więc o ile opowieść jest więcej niż solidna, tak bohaterowie to bardzo zmieszana masa. Sonja jest dobrym wyborem jako główna bohaterka, której czytelnik powinien współczuć, kibicować itd. Jest odpowiednio smutna, lekko żałosna, ale ma też pazur, co dodaje jej nieco niezbędnego charakteru i pozwala uwierzyć w jej próby buntu wobec całego świata. Po drugiej stronie jest Agla. Postać, która emocje schowała do szafy i wysłała ją do Niemiec przez Chiny. Jest dobrym kontrastem dla Sonji, a ich relacja jest jednym z jaśniejszych punktów lektury. Jest postacią intrygującą, ale ze względu na już wykształcony charakter i światopogląd nie przechodzi ona jakiejś wewnętrznej przemiany. Troszeczkę stracona szansa na wykreowanie tu czegoś bardziej oddziałującego na czytelnika. Trzecim z głównych bohaterów jest lotniskowy celnik. Tutaj akurat standardowo. Postać ta ma swoje mocne momenty, ale przez większość czasu jest takim trochę tłem.
Postaci poboczne to taka trochę piłkarska Wisła Płock. Niby wszystko gra, ale tak naprawdę trzyma się na kilku spinaczach i kawałku materiału. W sensie, bohaterowie drugoplanowi spełniają swoje funkcje. Źli są źli, naiwni są naiwni, a uroczy synek Sonji jest uroczy. No i jest pies. Psów nigdy za mało. Natomiast te postaci zupełnie nie wychodzą poza swoją jedną cechę charakteru. Stanowią tylko lustra, w których mają odbijać się wymagane na potrzeby danej sytuacji cechy Sonji czy Agli. Czyli w sumie dosyć standardowe podejście do tego elementu literatury w kryminałach czy powieściach sensacyjnych.
Ogólnie, "Pułapka" jest całkiem dobrze napisanym dziełem. Główne bohaterki dają się lubić, fabuła ma swoje słabsze momenty, ale wynagradza to świetną końcówką. Można się przyczepić do niezbyt oryginalnych postaci pobocznych, ale po co? Nie przeszkadzają oni w sprawnej lekturze i czerpaniu z niej frajdy. A to właśnie o to powinno chodzić w czytaniu.
Sympatyczna książka. Perfekcyjny przykład pozycji solidnej, która nie próbuje być niczym więcej. Byłem ciekawy jak będzie wyglądać feministyczny aspekt powieści, ale jest on wyraźny podobnie jak odległy budynek w mgielny poranek. Coś tam miga, ale trzeba mocno zmrużyć oczy. Wprawdzie głównymi bohaterkami są dwie kobiety, ale to w sumie tyle.
Co by jednak nie mówić, obie...
Sonja miała dom, kochającego męża i wspaniałego synka. Wszystko to straciła w jednej chwili, kiedy to jej mąż wraz z małym Tomasem, przyłapał ją w łóżku z kobietą – jedną z jego wpółpracownic. Zdesperowana, pozbawiona środków do życia kobieta wpada w pułapkę – zaczyna przwozić niewielkie ilości narkotyków. Ku jej zdumieniu idzie jej to nadzwyczaj sprawnie. Jej przykrywką jest firma komputerowa, oczywiście zupełnie fikcyjna. Pod pretekstem wyjazdów biznesowych Sonja wyjeżdża za granicę po to, by wrócić z ładunkiem kokainy. Pomimo dobrych rezultatów, a może właśnie ze względu na nie, kobieta plącze się w narkotykową sieć coraz bardziej i bardziej. Niestety, w ten sposób oddala się również od niej wizja powrotu do normalnego życia i odzyskania praw do opieki nad synem, na czym zależy jej najbardziej na świecie. Zdesperowana tym, co udało jej się odkryć postanawia postawić wszystko na jedną kartę i uciec jak najdalej, byle tylko zapewnić Tomasowi bezpieczeństwo.
Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/lilja-sigurdardottir-trylogia-reykjavik-noir/
Sonja miała dom, kochającego męża i wspaniałego synka. Wszystko to straciła w jednej chwili, kiedy to jej mąż wraz z małym Tomasem, przyłapał ją w łóżku z kobietą – jedną z jego wpółpracownic. Zdesperowana, pozbawiona środków do życia kobieta wpada w pułapkę – zaczyna przwozić niewielkie ilości narkotyków. Ku jej zdumieniu idzie jej to nadzwyczaj sprawnie. Jej przykrywką...
Troje bohaterów, Sonja, Agla i Bragi, to z ich perspektywy opowiedziana jest książka. W pewnym momencie losy naszych bohaterów się krzyżują. Cztery zimowe miesiące z ich życia, w których wszystko może się zdarzyć.
"Gdyby tylko nie była taka naiwna. Gdyby tylko wiedziała, że w ten sposób wpada w pułapkę".
Muszę przyznać, że nie od razu mnie wciągnęła ta powieść, ale im dalej tym było lepiej. W pewnym momencie akcja nabiera tempa. Napięcie rośnie i emocje są coraz większe. Autorka pisze lekko, płynnie, przyjemnie się czytało. Interesujący temat, przyjemny klimat. Nic nie jest przesłodzone, wszystko wydaje się bardzo prawdziwe. Bohaterowie dobrze wykreowani, bardzo realni, prostolinijni, nie pozbawieni wad, z całym bagażem przeróżnych życiowych doświadczeń. Pani Lilja dobrze ukazała ich osobowości. Są pełni mroku, zależności, nerwowości i pozornego spokoju. Miłość między bohaterkami dodaje powieści szczyptę pikanterii.
Mamy tu całkiem sporo obyczajówki, trochę mniej kryminału. Bezwzględność ludzi zajmującymi się nielegalnym handlem narkotyków, brak jakichkolwiek skrupułów, liczą się tylko pieniądze i zysk. Machlojki bankowe, przekupstwa. Opowieść, przepełniona rozterkami, smutkiem, poszukiwaniem swojego ja. Autorka ukazała piękno miłości do dziecka, żony, partnerki. Pełno w niej samotności, bólu, bezradności. Pokomplikowane relacje międzyludzkie, brak zaufania, fałszywi przyjaciele. Realne pogróżki, realne niebezpieczeństwo. Ukartowana z premedytacją zemsta. Zakończenie bardzo mi się podobało, nie spodziewałam się takiego, zostałam pozytywnie zaskoczona. Wszystkie elementy idealnie się łącza i tworzą spójną, interesująca całość.
Książka wciąga i przykuwa uwagę. Przyjemnie spędzony czas. Była to pełna międzyludzkich zależności i relacji opowieść, w której bohaterowie podejmują trudne decyzje. Tak łatwo dać się omamić i wpaść w pułapkę. Już czekam na kolejną część. Polecam :)
http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=819
Troje bohaterów, Sonja, Agla i Bragi, to z ich perspektywy opowiedziana jest książka. W pewnym momencie losy naszych bohaterów się krzyżują. Cztery zimowe miesiące z ich życia, w których wszystko może się zdarzyć.
"Gdyby tylko nie była taka naiwna. Gdyby tylko wiedziała, że w ten sposób wpada w pułapkę".
Muszę przyznać, że nie od razu mnie wciągnęła ta powieść, ale im...
Bardzo kobieca literatura... sensacyjna. No własnie, książka reklamowana jako mroczny kryminał, nie wiele ma z tym gatunkiem współnego. To klasyczna sensacja, w dodatku w bardzo kobiecym wydaniu.Z nutą dyskretnego erotyzmu. Miłość pokazana jest tu w różnych wymiarach. Głęboka bezwzględna miłość matki do syna. Ale i miłość kobiety do kobiety. Jaka potrfai być? Stała, czy ulotna, zaangażowana czy powierzchowna - no właśnie jaka?
Napewno zmienna, piękna, ale i posiadająca kres.
Bardzo kobieca literatura... sensacyjna. No własnie, książka reklamowana jako mroczny kryminał, nie wiele ma z tym gatunkiem współnego. To klasyczna sensacja, w dodatku w bardzo kobiecym wydaniu.Z nutą dyskretnego erotyzmu. Miłość pokazana jest tu w różnych wymiarach. Głęboka bezwzględna miłość matki do syna. Ale i miłość kobiety do kobiety. Jaka potrfai być? Stała, czy...
Jest takie stare powiedzenie ,,góra urodziła mysz". Pasuje tutaj jak ulał, zapowiadało sie świetnie, inaczej, ciekawie, bo daleko, bo moja ukochana Islandia i co? i nic, rozczarowanie, spore. Temat ciekawy, ale tylko ledwo dotknięty...a i feministek tam nie spotkałam.
Także tego, mysz.
Jest takie stare powiedzenie ,,góra urodziła mysz". Pasuje tutaj jak ulał, zapowiadało sie świetnie, inaczej, ciekawie, bo daleko, bo moja ukochana Islandia i co? i nic, rozczarowanie, spore. Temat ciekawy, ale tylko ledwo dotknięty...a i feministek tam nie spotkałam.
Także tego, mysz.
Dwie rzeczy mi się w tej książce podobały:
1. okładka
2. nazwisko autorki
reszta to totalna bzdura i nieporozumienie. Najgorsza była główna bohaterka, która ze strony na stronę wykazywała się coraz to większą głupotą. To, że autorka zrobiła z niej sprytną przemytniczkę, jest bardziej niż komiczne - żałosne. Opisana w "Pułapce" kobieta nie dała by sobie rady z przemytem kokainy, jej niestabilny charakter, skłonność do popadania w romanse i brak zdrowego rozsądku, wykluczają ją z bycia twardą i opanowaną podczas kontroli na lotnisku. Dziwię się, że Lilja Sigurdardottir nie postawiła na to, co dałoby jej powieści świeżość i niepowtarzalność - mianowicie ISLANDIA.
Co mnie najbardziej, podczas lektury zdenerwowało? A to, jak Sonja wolno kojarzyła fakty, jak dała się "wydymać" dosłownie i w przenośni i jak bezmyślnie wplątała w to swojego syna. To, co zadziało się na końcu tego tomu, może i trochę ją w moich oczach zrehabilitowało, ale tylko trochę i tylko przez chwilę - bo jej decyzje z przeszłości, nic nie straciły na bezdennej nieodpowiedzialności w świetle faktów, które poznała dopiero po ich podjęciu.
odradzam - tak książka to prawdziwa czytelnicza p u ł a p k a
3/10
* 3 gwiazdki - bo przeczytać można, język poprawny (ale niezachwycający), czyta się szybko
Dwie rzeczy mi się w tej książce podobały:
1. okładka
2. nazwisko autorki
reszta to totalna bzdura i nieporozumienie. Najgorsza była główna bohaterka, która ze strony na stronę wykazywała się coraz to większą głupotą. To, że autorka zrobiła z niej sprytną przemytniczkę, jest bardziej niż komiczne - żałosne. Opisana w "Pułapce" kobieta nie dała by sobie rady z przemytem...
Książka jest nijaka. Ani to kryminał, ani thriller, ani literatura obyczajowa. Wszystkiego po trochu, nic konkretnego.
Interesujący początek zapowiadał świetną lekturę, a potem było już tylko nudno i przewidywalnie.
Strata czasu.
Książka jest nijaka. Ani to kryminał, ani thriller, ani literatura obyczajowa. Wszystkiego po trochu, nic konkretnego.
Interesujący początek zapowiadał świetną lekturę, a potem było już tylko nudno i przewidywalnie.
Strata czasu.
Kiedy matka traci prawo do opieki nad dzieckiem,traci rowniez rozum. W celu poprawienia swojej sytuacji materialnej podejmuje bardzo ryzykowna decyzje ktora moze zakonczyc sie wiezieniem oraz utrata kontaktu z synem,zostaje przemytnikiem narkotykow. Wpada w pulapke z ktorej nie ma wyjscia,czy napewno?Spodziewalam sie spokojnego kryminalu z mocno zaznaczonym watkiem spolecznym,mialam poczuc chlod Islandii,do tego przyzwyczaili nas skandynawscy autorzy ,lecz ta byla nieco inna. Mocna historia o bezwzglednych dillerach narkotykowych,dosyc szybkie tempo bez zbednych watkow bylo ta wisienka na torcie bo ksiazke trudno bylo odlozyc na pozniej. Zachecam wiec do siegniecia po lekture a ja juz szukam kolejnej czesci
Kiedy matka traci prawo do opieki nad dzieckiem,traci rowniez rozum. W celu poprawienia swojej sytuacji materialnej podejmuje bardzo ryzykowna decyzje ktora moze zakonczyc sie wiezieniem oraz utrata kontaktu z synem,zostaje przemytnikiem narkotykow. Wpada w pulapke z ktorej nie ma wyjscia,czy napewno?Spodziewalam sie spokojnego kryminalu z mocno zaznaczonym watkiem...
"Seksowny feministyczny kryminał"... tak określana jest ta książka.
Może feministyczna to ona jest, ale czy seksowna? Tutaj bym się mocno zastanowiła. Bo czy to, że bohaterka ma romans z kobietą od razu sprawia, że historia staje się seksi?
Nasz bohaterka Sonja miała dobre życie, męża i małego synka. Wrrróć! Życie nie było dobre, bo Sonja męża nie kochała i wdała się w romans z przyjaciółką. Mąż je nakrył, rozwiedli się i Sonja została na lodzie.
Nie ma kasy, mąż zajmuje się synem, a ona może się z latoroślą widywać co jakiś czas. Musi udowodnić, że jest w stanie być samodzielna i zaradna, by opiekować się synem. Decyduje się na ryzykowną grę. Staje się przemytniczką kokainy 😨
Pomyślałam, że to będzie hitowa książka. Ech... bardzo się pomyliłam. Nudy, nudy, nudy. Niby nie ma wielu stron, ale tak mnie wymęczyła, że głowa mała. Sonja przemyca sobie te narkotyki, jest pewna siebie, ale nie wie że ktoś ją obserwuje.
Wcale to nie było emocjonujące. Nie ma dreszczyku, historia nie trzyma w napięciu. Romans Sonji jest też wyprany z jakichś większych emocji, nie licząc pijackich wynaturzeń jej oblubienicy. Można to było lepiej przedstawić, dodać więcej iskier.
Obok toczy się wątek jakichś defraudacji pieniędzy w banku. Nic z niego nie rozumiałam, kompletnie mnie to nie interesowało 😝
Zaskakujący był koniec. Za niego, za pomysł i za ten feministyczny wydźwięk daję naciągane 3 gwiazdki.
"Seksowny feministyczny kryminał"... tak określana jest ta książka.
Może feministyczna to ona jest, ale czy seksowna? Tutaj bym się mocno zastanowiła. Bo czy to, że bohaterka ma romans z kobietą od razu sprawia, że historia staje się seksi?
Nasz bohaterka Sonja miała dobre życie, męża i małego synka. Wrrróć! Życie nie było dobre, bo Sonja męża nie kochała i wdała się w...
Jeszcze niedawno życie Sonji było uporządkowane i przewidywalne, jednak rozpoczęty przez nią romans wszystko przekreślił. Dziś, żeby wyjść na prostą, kobieta zajmuje się przemytem kokainy. Błędne decyzje sprawiły, że wpadła w pułapkę.
Niezwykle ciężko jest przejść mi obojętnie obok wszelkiego rodzaju kryminałów czy thrillerów. Możliwość zaangażowania się z mroczną i intrygującą historię nieustannie kusi, szczególnie teraz, gdy pogoda za oknem idealnie pasuje do takich klimatów. Dlatego też nie mogłam odmówić wyprawy na chłodną Islandię.
„Pułapka” to jeden z tych tytułów, które w pierwszej kolejności przyciągają uwagę czytelnika za sprawą okładki. Intensywna, niepokojąca czerwień i elegancko ubrana kobieta z walizką. Mocny, ale zarazem minimalistyczny przekaz. Obraz pozwalający popuścić wodze fantazji. Co oznacza ta czerwień? Czego się po niej spodziewać? I kim jest ta kobieta? Odpowiedzi na te pytania autorka stopniowo zdradza na kolejnych stronach powieści.
Mogłoby się wydawać, że fabuła książki nie jest przesadnie odkrywcza. Kobieta po przejściach, uwikłana w finansowe kłopoty i podejmująca szereg błędnych decyzji. Świat wielkich pieniędzy i jeszcze większych grzeszków. Trochę mroku. Trochę śniegu. I trochę seksu. A jednak całość wypada bardzo przekonująco. W dużej mierze za sprawą faktu, że autorka nie poświęca uwagi zbędnym szczegółom. Skupia się na realizacji fabuły, całkiem zgrabnie dawkuje napięcie, potrafi pobudzić wyobraźnię i oferuje czytelnikowi dobrą rozrywkę, jaka świetnie sprawdzi się w tym chłodnym czasie.
Nie mogę powiedzieć, żeby akcja rozgrywała się w zawrotnym tempie, ale nie tego się przecież po niej spodziewałam. Liczyłam na dopracowaną, zaskakującą historię i dokładnie taką otrzymałam. Kolejne strony potrafiły mnie przy niej zatrzymać, podsycały moją ciekawość, sprawiały, że miałam poczucie dobrze spędzonego czasu. Podoba mi się, w jaki sposób autorka poprowadziła poszczególne wątki oraz jak połączyła książkowe tematy. Choć całość wydaje się dość prosta, to jednak może ona zaskoczyć, szczególnie zmierzając ku końcowi.
Autorka świetnie poradziła sobie również z kreacją powieściowych bohaterów. Nie odniosłam wrażenia, żeby ich postępowanie było przesadzone, a podejmowane decyzje udziwnione. Wręcz przeciwnie. Potrafiłam sobie wyobrazić, że biorę udział w podobnych wydarzeniach. Myślę, że w odpowiednich warunkach, może nieco ekstremalnych okolicznościach, każdy z nas mógłby znaleźć się na ich miejscu.
Do gustu przypadł mi także styl autorki. Prosty, lekki, przyjazny czytelnikowi. Ta lekkość sprawiała, że powieść czytało się szybko i dobrze. Duże znaczenie miały w tym przypadku również krótkie rozdziały, które sprawiały wrażenie, że całość jest bardziej przekonująca i konkretna.
„Pułapka” to dobrze napisana książka, jaka może przypaść do gustu różnym czytelnikom. Potrafi zaskoczyć, może skłonić do przemyśleń, ożywić za pomocą erotycznego wątku. Całość, może niekoniecznie bardzo kryminalna, ale jednak bardzo przyjemna w odbiorze.
Jeszcze niedawno życie Sonji było uporządkowane i przewidywalne, jednak rozpoczęty przez nią romans wszystko przekreślił. Dziś, żeby wyjść na prostą, kobieta zajmuje się przemytem kokainy. Błędne decyzje sprawiły, że wpadła w pułapkę.
Niezwykle ciężko jest przejść mi obojętnie obok wszelkiego rodzaju kryminałów czy thrillerów. Możliwość zaangażowania się z mroczną i...
Jeśli akcja kryminału rozgrywa się w Rejkjaviku, czyli chyba najbardziej ponurym i zimnym miejscu na świecie, to już mamy dobry początek. Pewne jest, że nie zabraknie odpowiedniej dawki tajemniczości. Jeśli dodać do tego niebanalną historię matki walczącej o prawa do opieki nad dzieckiem i jednocześnie próbującej wyrwać się z sideł mafii, to mamy naprawdę dobrą książkę. I taka właśnie jest "Pułapka". Znajdziecie w niej bohaterów przedstawionych w sposób tak kompletny, że wręcz udzielać się Wam będą ich emocje. A przynajmniej ja tak miałam z Sonją, główną postacią. Z każdą przeczytaną stroną mogłam razem z nią doświadczać tego poczucia osaczenia i beznadziejności sytuacji. Trzeba przyznać, że autorce nie brakuje umiejętności budowania napięcia i świetnie opanowała sztukę wodzenia czytelnika za nos. W tej książce nic nie jest oczywiste i aż chce się czytać dalej, z niecierpliwością wyczekując szczęśliwego zakończenia. I to właśnie zakończenie, choć niekoniecznie szcześliwe, to z pewnością Was zaskoczy. Osobiście ani przez moment nie spodziewałam się tego co zadziało się pod koniec książki. Brawo dla autorki za pomysł!
Co dodatkowo wpływa na atrakcyjność książki to nie skupianie się wyłącznie na Sonji, ale przedstawienie również historii Bragi i Agli. Agla to kochanka Sonji, która przechodzi w życiu równie niełatwy okres. Oprócz problemów w pracy i konfliktów z prawem, musi zmierzyć się z rozterkami sercowymi dotyczącymi uczucia do drugiej kobiety. Z kolei Braga to celnik pracujący na lotnisku. Jest starszym już człowiekiem, ostatkiem sił wzbraniającym się przed wysłaniem na emeryturę. Jego codziennośc jest bardzo monotonna i smutna, przepełniona troską i tęsknotą za żoną przebywającą w ośrodku dla chorych osób. Doświadczenie zawodowe każe mu zwrócić uwagę na naszą główną bohaterkę,co doprowadzi do bardzo ciekawej sytuacji. Autentyczności całej historii dodaje również sposób przedstawienia całego procederu jakim jest przemyt narkotyków. Widać, że autorka odrobiła swoją pracę domową i zaznajomiła się z tematem. Całość przedstawiona jest w sposób bardzo wiarygodny i stanowi kolejny plus dla całej historii.
http://www.inulec-reads.pl/
Jeśli akcja kryminału rozgrywa się w Rejkjaviku, czyli chyba najbardziej ponurym i zimnym miejscu na świecie, to już mamy dobry początek. Pewne jest, że nie zabraknie odpowiedniej dawki tajemniczości. Jeśli dodać do tego niebanalną historię matki walczącej o prawa do opieki nad dzieckiem i jednocześnie próbującej wyrwać się z sideł mafii, to mamy naprawdę dobrą książkę. I...
"To jasne, że utknęła w pułapce, spętana bardziej niż kiedykolwiek przedtem; czuła się jak ryba złapana w sieć i walcząca o życie, a z każdym ruchem wikłająca się jeszcze bardziej."
Jak na thriller, to mało napięcia i niepewności, intryga mogłaby mieć więcej głębi, dość szybko rozszyfrowujemy, o co w tym wszystkim chodzi. Długo miałam wrażenie, że czytam powieść obyczajową, i jeśliby tak kwalifikować książkę, to spotkałaby się z lepszą oceną, gdyż interesująco nakreślono dylematy stawiane przed główną bohaterką. Kluczowa postać ciekawie nakreślona, choć nie zdobyła w pełni mojej sympatii, może dlatego, że nie byłam w stanie zrozumieć do końca motywów jej postępowania, jakby zaprzeczała sama sobie, z jednej strony walka o odzyskanie dziecka, a z drugiej wystawianie się na wielkie ryzyko. Wpadła w pułapkę niejako na własne życzenie, bez zastanowienia poddała się wpływom innych, bezmyślnie ładowała w kłopoty nie szacując odpowiednio szans zwycięstwa. I nie usprawiedliwia jej huśtawka emocjonalna, której została poddana. Mimo zastrzeżeń książkę czyta się szybko, zaś narracja sprawia przyjemne wrażenie. To propozycja na niezobowiązujący reset po ciężkim dniu, niewymagająca wielkiego zaangażowania, średnio porywająca, ale relaksująca.
Sonja stara się po trudnym rozwodzie ustabilizować życie swoje i dziesięcioletniego syna będącego pod prawną opieką męża. Kobieta przyparta do muru daje się złapać w sidła przestępczej działalności. Przemycając kokainę zarabia na utrzymanie i zdobycie rezerwy finansowej pozwalającej w przyszłości na realizację ryzykownego planu odzyskania wolności od ciemnej przeszłości. Wydaje się, że jej działalność cechuje perfekcjonizm, a także bezkarność ze strony organów państwowych, ale niebezpieczeństwo, na które się naraża nie jest małe, zaś zagrożenie ze strony szefów stale się powiększa, podobnie jak intensyfikują się pogróżki. A do tego, ktoś uważnie śledzi każdy ruch kobiety, poddaje szczegółowej analizie jej sposób działania. To tylko kwestia czasu, kiedy ten ktoś ujawni się i powoła na osobliwe prawa. Pierwszy tom serii, w ciekawej islandzkiej odsłonie, pewnie skuszę się na drugi, zwłaszcza że zakończenie zwiastuje zagadkową kontynuację, liczyć będę jednak na mroczniejsze i bardziej niepokojące uderzenia.
bookendorfina.pl
"To jasne, że utknęła w pułapce, spętana bardziej niż kiedykolwiek przedtem; czuła się jak ryba złapana w sieć i walcząca o życie, a z każdym ruchem wikłająca się jeszcze bardziej."
Jak na thriller, to mało napięcia i niepewności, intryga mogłaby mieć więcej głębi, dość szybko rozszyfrowujemy, o co w tym wszystkim chodzi. Długo miałam wrażenie, że czytam powieść...
Dobrze zbudowane postaci, napisane wartko i bardzo wciąga. Brakuje mi jedynie postscriptum, zwłaszcza odnośnie postaci Agli (kochanki bohaterki, której sytuację życiową też jednak dość dobrze poznajemy). Warto się bliżej przyglądać literaturze islandzkiej. Czytałam parę rzeczy, ale każda z nich była warta uwagi.
Dobrze zbudowane postaci, napisane wartko i bardzo wciąga. Brakuje mi jedynie postscriptum, zwłaszcza odnośnie postaci Agli (kochanki bohaterki, której sytuację życiową też jednak dość dobrze poznajemy). Warto się bliżej przyglądać literaturze islandzkiej. Czytałam parę rzeczy, ale każda z nich była warta uwagi.
Nie jest to poziom, do jakiego przyzwyczaił mnie Mankell, ale czytało się nieźle, szybko. Pozycja dobra jako przerywnik w nieco bardziej wyrafinowanej literaturze.
Nie jest to poziom, do jakiego przyzwyczaił mnie Mankell, ale czytało się nieźle, szybko. Pozycja dobra jako przerywnik w nieco bardziej wyrafinowanej literaturze.
Pierwsza część Islandzkiej serii Reykjavik Noir. „Pułapka” wywołała u mnie wiele emocji. Momentami były to bardzo skrajne odczucia. Główna bohaterka wiedzie spokojne, poukładane życie. Jedna chwila, jeden moment zapomnienia zmienia wszytko. Oto mąż Sonii dowiaduje się o jej romansie z nie byle kim, bo jego koleżanką z pracy. Dotychczasowy świat pryska niczym bańka mydlana. Mąż żąda rozwodu, a jakby tego było mało, odbiera jej prawa rodzicielskie. Sonia, choć zrozpaczona postanawia walczyć o swoje dziecko, a do tej walki niezbędne są pieniądze... duże pieniądze. Tu pojawia się tytułowa „pułapka”, bo Sonia postanawia zarobić potrzebną jej kwotę przemycając narkotyki. Trzeba przyznać, że jest silną kobietą, a jej charakter i opanowanie tylko jej w tym pomagają. Sonia jest w działaniu tak skuteczna, że jej zleceniodawcy powierzają jej coraz to nowe, większe zadania. Sama bohaterka, choć początkowo ma wyrzuty sumienia, z czasem znajduje w tym procederze pozytywne dla siebie emocje. Przemyt wywołuje u niej przyspieszone bicie serca...jak potoczą się jej losy?
Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu szybko się ją czyta. Nie oznacza to jednak, że jej treść jest płytka- o nie! Autorka niejednokrotnie zmusza czytelnika do przemyśleń. To wg mnie jest wielkim plusem tej książki. Główna bohaterka wywołała u mnie bardzo mieszane uczucia. Były chwile, że miałam ochotę nią po telepać i krzyknąć: Ogarnij się! Ostatecznie jednak ocieniam tę postać na plus. Z kolei Agla- jej kochanka- jest dla mnie osobą tak niezrozumiałą, że nie podejmę się nawet jej oceny.
Choć „Pułapka” wywołała u mnie wiele różnych emocji, to polecam ją Wam na jesienne i zimowe wieczory!
Pierwsza część Islandzkiej serii Reykjavik Noir. „Pułapka” wywołała u mnie wiele emocji. Momentami były to bardzo skrajne odczucia. Główna bohaterka wiedzie spokojne, poukładane życie. Jedna chwila, jeden moment zapomnienia zmienia wszytko. Oto mąż Sonii dowiaduje się o jej romansie z nie byle kim, bo jego koleżanką z pracy. Dotychczasowy świat pryska niczym bańka mydlana....
Ile jest w stanie zrobić matka, by odzyskać prawa rodzicielskie dla dziecka? Odpowiedź jest prosta-wszystko. Jest nawet w stanie łamać prawo, by zapewnić swojemu dziecku przyszłość i dobrobyt.
Sonja po, tym jak została przyłapana przez męża na zdradzie z kochanką. Traci nie tylko dom i ich wspólny majątek, ale także syna. Załamana faktem, że nie ma za co żyć, a tym bardziej opłacić adwokata, przystaje na jego propozycję i za pokaźną sumę przemyca kokainę. Wpada w pułapkę, z której chce się uwolnić, gdy tylko uzbiera wystarczające środki na zapewnienie sobie i dziecku wystarczającej sumy. Okazuje się, że nie jest to takie proste, bo Sonja jest bardzo skuteczna w tym co robi, a "pracodawcy'' zadowoleni z jej skuteczności dają jej coraz większe zlecenia. Kobieta nie wie również, że każdy jej ruch w tym jakże podstępnym procederze jest śledzony.
Czy Sonja zdoła uwolnić się z Pułapki?
“Serce waliło jej jak młotem. Na początku, gdy znalazła się w pułapce, dopadło ją poczucie winy, że lubi to przyspieszone bicie serca, to napięcie, a potem ulgę, jaka się pojawiła. Teraz jednak wiedziała, że nie sposób robić tego bez podniecenia. Ci, którzy źle znosili stres, drżeli ze strachu, nerwowo się rozgladali i zaliczali wpadkę. Ci, którzy znajdowali w tym podnietę, byli jak Sonja: spokojni, normalni z wyglądu, z wysokim progiem odporności na stres. A inteligencja i ostrożność nie przeszkadzały. Zwłaszcza ta ostatnia odgrywała istotną rolę”.
Sonja to kobieta, która w swoim życiu troszkę zbłądziła, miała dom męża, dziecko, a jednak wdała się w romans z koleżanką z pracy męża Aglą. Czego skutkiem był rozwód i weekendowe spotkania z dzieckiem. Nie dość, że tkwi w romansie z Aglą, która jest dość dziwną dla mnie osobą, to jeszcze cały czas skutecznie lata po świecie jako "kurier". Co do samej Sonji mam mieszane uczucia, podobała mi się jej walka o lepsze jutro dla siebie i dziecka, jednak sposób, w jaki to chciała osiągnąć już nie za bardzo. Faktem jest to,że wpadła w pułapkę w bardzo podstępny sposób, ale czy nie można było tego rozegrać inaczej. Nie mniej jednak na samym końcu książki bardzo u mnie zapunktowała. Obudziła się ze snu, w którym zdawać by się mogło najmniej szkodliwa osoba, okazała się jej największym wrogiem.
Bardzo ważną postacią w tej książce jest również celnik pracujący na lotnisku -Braga. Starszy mężczyzna, który już dawno powinien być na emeryturze, co niejednokrotnie wypominają mu współpracownicy. Mężczyzna, który wraca do pustego domu, ponieważ jego chora żona przebywa w ośrodku, gdzie ma zapewnioną opiekę pielęgniarek. Braga marzy tylko o tym, by móc wracać do domu, w którym czeka na niego żona. Gdy w pracy śledzi monitoring z ładowania jednego z samolotów w oko wpada mu, pewna elegancka kobieta czuje, że nie jest to zwykła pasażerka. Jego wieloletnie doświadczenie go nie myli, a to, co zrobił, gdy już był pewien swoich podejrzeń, po prostu mnie zszokowało.
"Pułapka" Lilji Sigurdardóttir to pierwsza część islandzkiej serii Reykjavik Noir. Ten mroczny i trzymający w napięciu kryminał, nie jest jak większość książek tego gatunku. Język, w jakim pisze autorka, jest dość prosty, a zarazem zmusza czytelnika do rozważań na temat bohaterów i ich postępowania. Osobiście czytając tę książkę niejednokrotnie spekulowałam nad historią Sonji. Zastanawiałam się, co ją jeszcze spotka, jakim cudem na jedną kobietę mogło spaść tyle nieszczęść. Autorka przedstawiła zimny świat handlarzy narkotyków i brutalnych reguł, jakie w nim rządzą, a wśród nich Sonja kobieta, która wpadła w Pułapkę.
Podsumowując "Pułapka" to kryminał, który trzyma w napięciu, niejednokrotnie szokuje i zostawia czytelnika z milionem pytań po jej zakończeniu. Ja już niecierpliwie czekam na kolejne części tej serii, ciekawa czym mnie jeszcze autorka zaskoczy.
Ile jest w stanie zrobić matka, by odzyskać prawa rodzicielskie dla dziecka? Odpowiedź jest prosta-wszystko. Jest nawet w stanie łamać prawo, by zapewnić swojemu dziecku przyszłość i dobrobyt.
Sonja po, tym jak została przyłapana przez męża na zdradzie z kochanką. Traci nie tylko dom i ich wspólny majątek, ale także syna. Załamana faktem, że nie ma za co żyć, a tym...
Lekka, do pociągu. Czyta się dobrze.
Lekka, do pociągu. Czyta się dobrze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStrasznie mozolnie się czyta
Strasznie mozolnie się czyta
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonja niczego bardziej na świecie nie pragnie bardziej jak wieść normalne życie z synem. Po trudnym rozwodzie została bez pieniędzy i z ograniczonymi widzeniami z dzieckiem. Podejmuje decyzję, która ją zniewoli. Częste podróże samolotem odbywa nie w celach krajoznawczych, przewozi kokainę. Zwyczajna ale bardzo silna kobieta staje się kurierem. Jej dawne życie się skończyło i nie tak łatwo do niego wrócić.
Sonja, jej częste podróże i wkreowany wizerunek wzbudzają zainteresowanie doświadczonego celnika.
Czytałam już jedną książkę autorki, która bardzo mi się spodobała. Ta dość długo przeleżała na mojej półce, bo jakoś nie miałam ochoty na tę tematykę. Teraz jednak wzięłam ją bo chciałam mieć pewność, że sięgam po dobrze napisaną historię. Nie zawiodłam się. Opowieść od początku trzyma w niesamowitym napięciu. Czujemy strach Sonji, przyśpieszone bicie serca i dreszcze na ciele gdy przechodzi przez lotniskowe kontrole bezpieczeństwa. Kibicujemy jej mimo, że robi potwornie zle rzeczy.
Widzimy też jednak, że wydaje jej się , że nie zostawiono jej wyboru. Staje się właściwie postacią z dramatu.
To w jaki sposób można przeszmuglować narkotyki zaskoczyło mnie ale w końcu pracuję w oświacie, a nie w wydziale do spraw przestępczości narkotykowej.
Bardzo #dobrykryminał
Sonja niczego bardziej na świecie nie pragnie bardziej jak wieść normalne życie z synem. Po trudnym rozwodzie została bez pieniędzy i z ograniczonymi widzeniami z dzieckiem. Podejmuje decyzję, która ją zniewoli. Częste podróże samolotem odbywa nie w celach krajoznawczych, przewozi kokainę. Zwyczajna ale bardzo silna kobieta staje się kurierem. Jej dawne życie się skończyło...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFajerwerkow nie ma, ale polknelam te ksiazke szybko, bo bylam ciekawa, co sie dalej stanie. Koncowka calkiem zaskakujaca, aczkolwiek nie jest to seria, ktora chce przeczytac, jedna czesc mi chyba wystarczy.
Fajerwerkow nie ma, ale polknelam te ksiazke szybko, bo bylam ciekawa, co sie dalej stanie. Koncowka calkiem zaskakujaca, aczkolwiek nie jest to seria, ktora chce przeczytac, jedna czesc mi chyba wystarczy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiązałem z tą książką niczego szczególnego. Sądziłem nawet, że mi się nie spodoba. Narracja trzecioosobowa również mnie zniechęcał. Prawdą jest to, że w takim przypadku nie poznajemy emocji bohaterów na tyle dobrze, co z ich perspektywy. Mimo wszystko przeczytałem książkę do końca i nie żałuję!! 😊 W trakcie historia zaczęła mnie coraz bardziej wciągać. Pełno w niej nagłych zwrotów akcji. Zupełnie nie spodziewałem się zakończenia, co pokazuje, że książka nie jest wcale taka oczywista. Czytając mamy możliwość zabawienia się w detektywów i z każdym kolejnym wątkiem łączyć wszystko ze sobą. 😏 Był to pierwszy kryminał w moim życiu i muszę przyznać, że jest idealnym wyborem, dla kogoś początkującego z tym gatunkiem. Wbrew temu, co myślałem na początku, książka spodobała mi się 🥰 i chętnie przeczytam kolejne tomy tej historii.
Nie wiązałem z tą książką niczego szczególnego. Sądziłem nawet, że mi się nie spodoba. Narracja trzecioosobowa również mnie zniechęcał. Prawdą jest to, że w takim przypadku nie poznajemy emocji bohaterów na tyle dobrze, co z ich perspektywy. Mimo wszystko przeczytałem książkę do końca i nie żałuję!! 😊 W trakcie historia zaczęła mnie coraz bardziej wciągać. Pełno w niej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomysł na akcję całkiem ciekawy, tylko wykonanie kiepskie. Nie jest to książka którą ciężko odłożyć. Do kolejnych części raczej nie sięgnę. Książka opisuje do czego zdolna jest matka aby ocalić syna.
Pomysł na akcję całkiem ciekawy, tylko wykonanie kiepskie. Nie jest to książka którą ciężko odłożyć. Do kolejnych części raczej nie sięgnę. Książka opisuje do czego zdolna jest matka aby ocalić syna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy sama bym się na tę serię nie zdecydowała. To czysty przypadek, że najpierw nabyłam tom 4 (choć nie miałam pojęcia, że to seria) ,który po prostu odłożyłam na wciąż rosnący stos " na kiedyś tam"...a kilka tygodni później Małgosia @ogrod.ksiazek już nieprzypadkowo mi napisała,że czyta świetną serię. A jak Gosia mówi,że "świetna" to mi więcej zachęt nie trzeba. Więc tak oto nabyłam też 3 poprzednie części z postanowieniem, że nie będą czekać na swój czas.
Autorka stworzyła genialną historię gdzie główną bohaterką jest Sonja. Kobieta ,która nad życie kocha swojego dziewięcioletniego syna,a który na co dzień niestety z nią nie mieszka. Sąd bowiem przyznał opiekę nad dzieckiem jej byłemu mężowi,który szczerze jej nienawidzi i gdyby tylko mógł całkowicie odsunąłby ją od dziecka nawet kosztem szczęścia małego . Sonja ma fałszywą firmę i bardzo często wylatuje w podróże "służbowe",których głównym celem jest szmuglowanie do swojego kraju kokainy. To nie jest jej wybór. Jednak jako ofiara pewnej intrygi , pułapki która została na nią zastawiona podczas rozwodu przez kolegę męża ma nikłe szanse by się z tego wycofać,ale ona mimo to obmyśla pewien plan...
Prócz niej poznajemy też innych bardzo ciekawych postaci,które idealnie wpasowują się w całość tej historii. Każda z nich jest ważna bo będzie miała wpływ na losy naszej bohaterki.
"Pułapka" to rewelacyjnie napisana intryga,od której nie można się oderwać.Do tego czyta się ją bardzo szybko bo rozdziały są krótkie i brak tu zbędnych , ciągnących się opisów,które by nic nie wnosiły. Ogromnym plusem jest też to,że akcja dzieje się w Islandii. A jedyne co mi w tej książce przeszkadzało to często pojawiający się błąd "patrzyć"...,prócz tego nie ma do czego się przyczepić.
Ode mnie ⭐9/10⭐. A teraz zmykam na kontynuację gdyż jestem bardzo ciekawa jak to wszystko dalej się potoczy.
Nigdy sama bym się na tę serię nie zdecydowała. To czysty przypadek, że najpierw nabyłam tom 4 (choć nie miałam pojęcia, że to seria) ,który po prostu odłożyłam na wciąż rosnący stos " na kiedyś tam"...a kilka tygodni później Małgosia @ogrod.ksiazek już nieprzypadkowo mi napisała,że czyta świetną serię. A jak Gosia mówi,że "świetna" to mi więcej zachęt nie trzeba. Więc tak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pierwsze zetknięcie z islandzkim kryminałem i jestem zachwycona! Wszystko mi się tu podoba: sam główny pomysł autora, rozpisanie akcji, no i ludzie. To, co najbardzioej lubię, gdy autor koncentruje się na poszczególnych osobach, ich myślach, zachowaniach, przemyśleniach.
Jutro lecę do biblioteki po 2 część.
Moje pierwsze zetknięcie z islandzkim kryminałem i jestem zachwycona! Wszystko mi się tu podoba: sam główny pomysł autora, rozpisanie akcji, no i ludzie. To, co najbardzioej lubię, gdy autor koncentruje się na poszczególnych osobach, ich myślach, zachowaniach, przemyśleniach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJutro lecę do biblioteki po 2 część.
Książka o tym, do czego zdolna jest kobieta, aby walczyć o syna. Do czego może doprowadzić układ z mafią.
Książka o tym, do czego zdolna jest kobieta, aby walczyć o syna. Do czego może doprowadzić układ z mafią.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSeksowny, feministyczny kryminał prosto z zimnej Islandii - hasło przyciągające uwagę trzeba przyznać, moją niewątpliwie przyciągnęło.
Szkoda, że nie starczyło jej na długo.
Po szumnym opisie reszta jest niestety rozczarowująca, książka jest zwyczajnie nudna. Choć akcja jest dobrze skonstruowana, cała tytułowa pułapka, w której znalazła się bohaterka jest pomysłowa - za to należy się plus, to niestety ciągnie się to jak flaki z olejem, no i za to ogromny minus. Bohaterowie też zupełnie nie przyciągają, nikogo nie polubiłam.
Doczytałam do pana Meksykanina mieszkającego z tygrysem w klatce - scena ich wspólnej kolacji tak mnie zniesmaczyła, że porzuciłam lekturę. Nie mam nerwów na takie numery.
Przewertowałam jednak zakończenie, no i muszę przyznać, że pomysł na fabułę naprawdę niezły, no ale wykonanie niestety poniżej oczekiwań.
Seksowny, feministyczny kryminał prosto z zimnej Islandii - hasło przyciągające uwagę trzeba przyznać, moją niewątpliwie przyciągnęło.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda, że nie starczyło jej na długo.
Po szumnym opisie reszta jest niestety rozczarowująca, książka jest zwyczajnie nudna. Choć akcja jest dobrze skonstruowana, cała tytułowa pułapka, w której znalazła się bohaterka jest pomysłowa - za to...
Mocno wzorowana na amerykańskich produkcjach klasy B, gdzie efekty specjalne i przerysowane postacie mają ukryć brak sensownej treści.
Mocno wzorowana na amerykańskich produkcjach klasy B, gdzie efekty specjalne i przerysowane postacie mają ukryć brak sensownej treści.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wszystkie wątki zostały poprowadzone satysfakcjonująco, a związek homoseksualny został przedstawiony stereotypowo i szkodliwie. Minus dla tłumaczki (lub autorki?), która kochanki nazywała "przyjaciółkami".
Nie wszystkie wątki zostały poprowadzone satysfakcjonująco, a związek homoseksualny został przedstawiony stereotypowo i szkodliwie. Minus dla tłumaczki (lub autorki?), która kochanki nazywała "przyjaciółkami".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze zapowiadająca się historia kryminalno-sensacyjna. Wyraźni bohaterowie oraz codzienne trudności, które muszą przezwyciężać zrodziły niezły cykl skandynawski.
Dobrze zapowiadająca się historia kryminalno-sensacyjna. Wyraźni bohaterowie oraz codzienne trudności, które muszą przezwyciężać zrodziły niezły cykl skandynawski.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobrze napisana powieść z akcją osadzoną w Islandii tuż po wybuchu wulkanu i w trakcie zapaści gospodarczej kraju. Poznajemy Sonję, sympatyczna kobietę po przejściach, która aby znów stanąć na nogi i odzyskać część dawnego życia - przynajmniej opiekę nad synem- wbrew swojej woli zajmuje się przemytem kokainy. Proceder oczywiście godny potępienia, jednak bohaterka daje się lubić i kibicujemy jej w tych zmaganiach. W końcu robi to, bo nie ma wyjścia. Drugi wątek dotyczy Agli (nieformalnej partnerki Sonji), która jest oskarżona o przestępstwa finansowe. Sprawa jest skomplikowana, przesłuchania nieskończenie długie. Jednak okazuje się, że za problemami zarówno Sonji jak i Agli stoją te same osoby. Sonja wreszcie ma dość, zaczyna podejmować próby wyrwania się z matni. Stawia wszystko na jedną kartę, by zacząć nowe życie. Czy jej się to uda, to dowiemy się sięgając po kolejną część.
Dobrze napisana powieść z akcją osadzoną w Islandii tuż po wybuchu wulkanu i w trakcie zapaści gospodarczej kraju. Poznajemy Sonję, sympatyczna kobietę po przejściach, która aby znów stanąć na nogi i odzyskać część dawnego życia - przynajmniej opiekę nad synem- wbrew swojej woli zajmuje się przemytem kokainy. Proceder oczywiście godny potępienia, jednak bohaterka daje się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczna książka. Perfekcyjny przykład pozycji solidnej, która nie próbuje być niczym więcej. Byłem ciekawy jak będzie wyglądać feministyczny aspekt powieści, ale jest on wyraźny podobnie jak odległy budynek w mgielny poranek. Coś tam miga, ale trzeba mocno zmrużyć oczy. Wprawdzie głównymi bohaterkami są dwie kobiety, ale to w sumie tyle.
Co by jednak nie mówić, obie bohaterki są całkiem konkretnymi kawałami postaci. Sonja i Agla są swoimi przeciwieństwami pod względem zawodu, charakteru czy stosunku do swojej wzajemnej relacji. Fajne rozwiązanie. Całość narracji prowadzona jest głównie z perspektywy tych dwóch kobiet i pozwala to na uzyskanie całkiem szerokiego obrazu ich związku czy powiązań z postaciami drugoplanowymi. Dzięki temu autorka unika znużenia historią, która przez jakieś 3/4 książki nie jest zbyt ciekawa. Główną tego przyczyną jest chyba to, że jest ciągiem powtarzających się zdarzeń. Sonja coś robi - no to potem robi to samo jeszcze kilka razy. Agla ma spotkanie z zarządem banku - no to ma ich jeszcze mnóstwo. Powoduje to zastój historii w środkowej części powieści i no nie jest dobrym prognostykiem. Na szczęście w ostatniej części fabuła rusza z kopyta, zwroty akcji zaczynają sypać się jak cukier do dżemu i większość wątków zaczyna się zazębiać. Jest to w pewien sposób imponujące, w jaki sposób autorce udało się powiązać między sobą konkretne odłamki historii, jednocześnie unikając wrażenia, że w Islandii mieszka 10 osób na krzyż. Samo to jest czymś godnym podziwu i dodaje wiarygodności opowieści.
Tak więc o ile opowieść jest więcej niż solidna, tak bohaterowie to bardzo zmieszana masa. Sonja jest dobrym wyborem jako główna bohaterka, której czytelnik powinien współczuć, kibicować itd. Jest odpowiednio smutna, lekko żałosna, ale ma też pazur, co dodaje jej nieco niezbędnego charakteru i pozwala uwierzyć w jej próby buntu wobec całego świata. Po drugiej stronie jest Agla. Postać, która emocje schowała do szafy i wysłała ją do Niemiec przez Chiny. Jest dobrym kontrastem dla Sonji, a ich relacja jest jednym z jaśniejszych punktów lektury. Jest postacią intrygującą, ale ze względu na już wykształcony charakter i światopogląd nie przechodzi ona jakiejś wewnętrznej przemiany. Troszeczkę stracona szansa na wykreowanie tu czegoś bardziej oddziałującego na czytelnika. Trzecim z głównych bohaterów jest lotniskowy celnik. Tutaj akurat standardowo. Postać ta ma swoje mocne momenty, ale przez większość czasu jest takim trochę tłem.
Postaci poboczne to taka trochę piłkarska Wisła Płock. Niby wszystko gra, ale tak naprawdę trzyma się na kilku spinaczach i kawałku materiału. W sensie, bohaterowie drugoplanowi spełniają swoje funkcje. Źli są źli, naiwni są naiwni, a uroczy synek Sonji jest uroczy. No i jest pies. Psów nigdy za mało. Natomiast te postaci zupełnie nie wychodzą poza swoją jedną cechę charakteru. Stanowią tylko lustra, w których mają odbijać się wymagane na potrzeby danej sytuacji cechy Sonji czy Agli. Czyli w sumie dosyć standardowe podejście do tego elementu literatury w kryminałach czy powieściach sensacyjnych.
Ogólnie, "Pułapka" jest całkiem dobrze napisanym dziełem. Główne bohaterki dają się lubić, fabuła ma swoje słabsze momenty, ale wynagradza to świetną końcówką. Można się przyczepić do niezbyt oryginalnych postaci pobocznych, ale po co? Nie przeszkadzają oni w sprawnej lekturze i czerpaniu z niej frajdy. A to właśnie o to powinno chodzić w czytaniu.
Sympatyczna książka. Perfekcyjny przykład pozycji solidnej, która nie próbuje być niczym więcej. Byłem ciekawy jak będzie wyglądać feministyczny aspekt powieści, ale jest on wyraźny podobnie jak odległy budynek w mgielny poranek. Coś tam miga, ale trzeba mocno zmrużyć oczy. Wprawdzie głównymi bohaterkami są dwie kobiety, ale to w sumie tyle.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo by jednak nie mówić, obie...
Sonja miała dom, kochającego męża i wspaniałego synka. Wszystko to straciła w jednej chwili, kiedy to jej mąż wraz z małym Tomasem, przyłapał ją w łóżku z kobietą – jedną z jego wpółpracownic. Zdesperowana, pozbawiona środków do życia kobieta wpada w pułapkę – zaczyna przwozić niewielkie ilości narkotyków. Ku jej zdumieniu idzie jej to nadzwyczaj sprawnie. Jej przykrywką jest firma komputerowa, oczywiście zupełnie fikcyjna. Pod pretekstem wyjazdów biznesowych Sonja wyjeżdża za granicę po to, by wrócić z ładunkiem kokainy. Pomimo dobrych rezultatów, a może właśnie ze względu na nie, kobieta plącze się w narkotykową sieć coraz bardziej i bardziej. Niestety, w ten sposób oddala się również od niej wizja powrotu do normalnego życia i odzyskania praw do opieki nad synem, na czym zależy jej najbardziej na świecie. Zdesperowana tym, co udało jej się odkryć postanawia postawić wszystko na jedną kartę i uciec jak najdalej, byle tylko zapewnić Tomasowi bezpieczeństwo.
Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/lilja-sigurdardottir-trylogia-reykjavik-noir/
Sonja miała dom, kochającego męża i wspaniałego synka. Wszystko to straciła w jednej chwili, kiedy to jej mąż wraz z małym Tomasem, przyłapał ją w łóżku z kobietą – jedną z jego wpółpracownic. Zdesperowana, pozbawiona środków do życia kobieta wpada w pułapkę – zaczyna przwozić niewielkie ilości narkotyków. Ku jej zdumieniu idzie jej to nadzwyczaj sprawnie. Jej przykrywką...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTroje bohaterów, Sonja, Agla i Bragi, to z ich perspektywy opowiedziana jest książka. W pewnym momencie losy naszych bohaterów się krzyżują. Cztery zimowe miesiące z ich życia, w których wszystko może się zdarzyć.
"Gdyby tylko nie była taka naiwna. Gdyby tylko wiedziała, że w ten sposób wpada w pułapkę".
Muszę przyznać, że nie od razu mnie wciągnęła ta powieść, ale im dalej tym było lepiej. W pewnym momencie akcja nabiera tempa. Napięcie rośnie i emocje są coraz większe. Autorka pisze lekko, płynnie, przyjemnie się czytało. Interesujący temat, przyjemny klimat. Nic nie jest przesłodzone, wszystko wydaje się bardzo prawdziwe. Bohaterowie dobrze wykreowani, bardzo realni, prostolinijni, nie pozbawieni wad, z całym bagażem przeróżnych życiowych doświadczeń. Pani Lilja dobrze ukazała ich osobowości. Są pełni mroku, zależności, nerwowości i pozornego spokoju. Miłość między bohaterkami dodaje powieści szczyptę pikanterii.
Mamy tu całkiem sporo obyczajówki, trochę mniej kryminału. Bezwzględność ludzi zajmującymi się nielegalnym handlem narkotyków, brak jakichkolwiek skrupułów, liczą się tylko pieniądze i zysk. Machlojki bankowe, przekupstwa. Opowieść, przepełniona rozterkami, smutkiem, poszukiwaniem swojego ja. Autorka ukazała piękno miłości do dziecka, żony, partnerki. Pełno w niej samotności, bólu, bezradności. Pokomplikowane relacje międzyludzkie, brak zaufania, fałszywi przyjaciele. Realne pogróżki, realne niebezpieczeństwo. Ukartowana z premedytacją zemsta. Zakończenie bardzo mi się podobało, nie spodziewałam się takiego, zostałam pozytywnie zaskoczona. Wszystkie elementy idealnie się łącza i tworzą spójną, interesująca całość.
Książka wciąga i przykuwa uwagę. Przyjemnie spędzony czas. Była to pełna międzyludzkich zależności i relacji opowieść, w której bohaterowie podejmują trudne decyzje. Tak łatwo dać się omamić i wpaść w pułapkę. Już czekam na kolejną część. Polecam :)
http://tatiaszaaleksiej.pl/?p=819
Troje bohaterów, Sonja, Agla i Bragi, to z ich perspektywy opowiedziana jest książka. W pewnym momencie losy naszych bohaterów się krzyżują. Cztery zimowe miesiące z ich życia, w których wszystko może się zdarzyć.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gdyby tylko nie była taka naiwna. Gdyby tylko wiedziała, że w ten sposób wpada w pułapkę".
Muszę przyznać, że nie od razu mnie wciągnęła ta powieść, ale im...
Bardzo kobieca literatura... sensacyjna. No własnie, książka reklamowana jako mroczny kryminał, nie wiele ma z tym gatunkiem współnego. To klasyczna sensacja, w dodatku w bardzo kobiecym wydaniu.Z nutą dyskretnego erotyzmu. Miłość pokazana jest tu w różnych wymiarach. Głęboka bezwzględna miłość matki do syna. Ale i miłość kobiety do kobiety. Jaka potrfai być? Stała, czy ulotna, zaangażowana czy powierzchowna - no właśnie jaka?
Napewno zmienna, piękna, ale i posiadająca kres.
Bardzo kobieca literatura... sensacyjna. No własnie, książka reklamowana jako mroczny kryminał, nie wiele ma z tym gatunkiem współnego. To klasyczna sensacja, w dodatku w bardzo kobiecym wydaniu.Z nutą dyskretnego erotyzmu. Miłość pokazana jest tu w różnych wymiarach. Głęboka bezwzględna miłość matki do syna. Ale i miłość kobiety do kobiety. Jaka potrfai być? Stała, czy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest takie stare powiedzenie ,,góra urodziła mysz". Pasuje tutaj jak ulał, zapowiadało sie świetnie, inaczej, ciekawie, bo daleko, bo moja ukochana Islandia i co? i nic, rozczarowanie, spore. Temat ciekawy, ale tylko ledwo dotknięty...a i feministek tam nie spotkałam.
Także tego, mysz.
Jest takie stare powiedzenie ,,góra urodziła mysz". Pasuje tutaj jak ulał, zapowiadało sie świetnie, inaczej, ciekawie, bo daleko, bo moja ukochana Islandia i co? i nic, rozczarowanie, spore. Temat ciekawy, ale tylko ledwo dotknięty...a i feministek tam nie spotkałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTakże tego, mysz.
Dwie rzeczy mi się w tej książce podobały:
1. okładka
2. nazwisko autorki
reszta to totalna bzdura i nieporozumienie. Najgorsza była główna bohaterka, która ze strony na stronę wykazywała się coraz to większą głupotą. To, że autorka zrobiła z niej sprytną przemytniczkę, jest bardziej niż komiczne - żałosne. Opisana w "Pułapce" kobieta nie dała by sobie rady z przemytem kokainy, jej niestabilny charakter, skłonność do popadania w romanse i brak zdrowego rozsądku, wykluczają ją z bycia twardą i opanowaną podczas kontroli na lotnisku. Dziwię się, że Lilja Sigurdardottir nie postawiła na to, co dałoby jej powieści świeżość i niepowtarzalność - mianowicie ISLANDIA.
Co mnie najbardziej, podczas lektury zdenerwowało? A to, jak Sonja wolno kojarzyła fakty, jak dała się "wydymać" dosłownie i w przenośni i jak bezmyślnie wplątała w to swojego syna. To, co zadziało się na końcu tego tomu, może i trochę ją w moich oczach zrehabilitowało, ale tylko trochę i tylko przez chwilę - bo jej decyzje z przeszłości, nic nie straciły na bezdennej nieodpowiedzialności w świetle faktów, które poznała dopiero po ich podjęciu.
odradzam - tak książka to prawdziwa czytelnicza p u ł a p k a
3/10
* 3 gwiazdki - bo przeczytać można, język poprawny (ale niezachwycający), czyta się szybko
Dwie rzeczy mi się w tej książce podobały:
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. okładka
2. nazwisko autorki
reszta to totalna bzdura i nieporozumienie. Najgorsza była główna bohaterka, która ze strony na stronę wykazywała się coraz to większą głupotą. To, że autorka zrobiła z niej sprytną przemytniczkę, jest bardziej niż komiczne - żałosne. Opisana w "Pułapce" kobieta nie dała by sobie rady z przemytem...
Książka jest nijaka. Ani to kryminał, ani thriller, ani literatura obyczajowa. Wszystkiego po trochu, nic konkretnego.
Interesujący początek zapowiadał świetną lekturę, a potem było już tylko nudno i przewidywalnie.
Strata czasu.
Książka jest nijaka. Ani to kryminał, ani thriller, ani literatura obyczajowa. Wszystkiego po trochu, nic konkretnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toInteresujący początek zapowiadał świetną lekturę, a potem było już tylko nudno i przewidywalnie.
Strata czasu.
Kiedy matka traci prawo do opieki nad dzieckiem,traci rowniez rozum. W celu poprawienia swojej sytuacji materialnej podejmuje bardzo ryzykowna decyzje ktora moze zakonczyc sie wiezieniem oraz utrata kontaktu z synem,zostaje przemytnikiem narkotykow. Wpada w pulapke z ktorej nie ma wyjscia,czy napewno?Spodziewalam sie spokojnego kryminalu z mocno zaznaczonym watkiem spolecznym,mialam poczuc chlod Islandii,do tego przyzwyczaili nas skandynawscy autorzy ,lecz ta byla nieco inna. Mocna historia o bezwzglednych dillerach narkotykowych,dosyc szybkie tempo bez zbednych watkow bylo ta wisienka na torcie bo ksiazke trudno bylo odlozyc na pozniej. Zachecam wiec do siegniecia po lekture a ja juz szukam kolejnej czesci
Kiedy matka traci prawo do opieki nad dzieckiem,traci rowniez rozum. W celu poprawienia swojej sytuacji materialnej podejmuje bardzo ryzykowna decyzje ktora moze zakonczyc sie wiezieniem oraz utrata kontaktu z synem,zostaje przemytnikiem narkotykow. Wpada w pulapke z ktorej nie ma wyjscia,czy napewno?Spodziewalam sie spokojnego kryminalu z mocno zaznaczonym watkiem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Seksowny feministyczny kryminał"... tak określana jest ta książka.
Może feministyczna to ona jest, ale czy seksowna? Tutaj bym się mocno zastanowiła. Bo czy to, że bohaterka ma romans z kobietą od razu sprawia, że historia staje się seksi?
Nasz bohaterka Sonja miała dobre życie, męża i małego synka. Wrrróć! Życie nie było dobre, bo Sonja męża nie kochała i wdała się w romans z przyjaciółką. Mąż je nakrył, rozwiedli się i Sonja została na lodzie.
Nie ma kasy, mąż zajmuje się synem, a ona może się z latoroślą widywać co jakiś czas. Musi udowodnić, że jest w stanie być samodzielna i zaradna, by opiekować się synem. Decyduje się na ryzykowną grę. Staje się przemytniczką kokainy 😨
Pomyślałam, że to będzie hitowa książka. Ech... bardzo się pomyliłam. Nudy, nudy, nudy. Niby nie ma wielu stron, ale tak mnie wymęczyła, że głowa mała. Sonja przemyca sobie te narkotyki, jest pewna siebie, ale nie wie że ktoś ją obserwuje.
Wcale to nie było emocjonujące. Nie ma dreszczyku, historia nie trzyma w napięciu. Romans Sonji jest też wyprany z jakichś większych emocji, nie licząc pijackich wynaturzeń jej oblubienicy. Można to było lepiej przedstawić, dodać więcej iskier.
Obok toczy się wątek jakichś defraudacji pieniędzy w banku. Nic z niego nie rozumiałam, kompletnie mnie to nie interesowało 😝
Zaskakujący był koniec. Za niego, za pomysł i za ten feministyczny wydźwięk daję naciągane 3 gwiazdki.
"Seksowny feministyczny kryminał"... tak określana jest ta książka.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże feministyczna to ona jest, ale czy seksowna? Tutaj bym się mocno zastanowiła. Bo czy to, że bohaterka ma romans z kobietą od razu sprawia, że historia staje się seksi?
Nasz bohaterka Sonja miała dobre życie, męża i małego synka. Wrrróć! Życie nie było dobre, bo Sonja męża nie kochała i wdała się w...
Jeszcze niedawno życie Sonji było uporządkowane i przewidywalne, jednak rozpoczęty przez nią romans wszystko przekreślił. Dziś, żeby wyjść na prostą, kobieta zajmuje się przemytem kokainy. Błędne decyzje sprawiły, że wpadła w pułapkę.
Niezwykle ciężko jest przejść mi obojętnie obok wszelkiego rodzaju kryminałów czy thrillerów. Możliwość zaangażowania się z mroczną i intrygującą historię nieustannie kusi, szczególnie teraz, gdy pogoda za oknem idealnie pasuje do takich klimatów. Dlatego też nie mogłam odmówić wyprawy na chłodną Islandię.
„Pułapka” to jeden z tych tytułów, które w pierwszej kolejności przyciągają uwagę czytelnika za sprawą okładki. Intensywna, niepokojąca czerwień i elegancko ubrana kobieta z walizką. Mocny, ale zarazem minimalistyczny przekaz. Obraz pozwalający popuścić wodze fantazji. Co oznacza ta czerwień? Czego się po niej spodziewać? I kim jest ta kobieta? Odpowiedzi na te pytania autorka stopniowo zdradza na kolejnych stronach powieści.
Mogłoby się wydawać, że fabuła książki nie jest przesadnie odkrywcza. Kobieta po przejściach, uwikłana w finansowe kłopoty i podejmująca szereg błędnych decyzji. Świat wielkich pieniędzy i jeszcze większych grzeszków. Trochę mroku. Trochę śniegu. I trochę seksu. A jednak całość wypada bardzo przekonująco. W dużej mierze za sprawą faktu, że autorka nie poświęca uwagi zbędnym szczegółom. Skupia się na realizacji fabuły, całkiem zgrabnie dawkuje napięcie, potrafi pobudzić wyobraźnię i oferuje czytelnikowi dobrą rozrywkę, jaka świetnie sprawdzi się w tym chłodnym czasie.
Nie mogę powiedzieć, żeby akcja rozgrywała się w zawrotnym tempie, ale nie tego się przecież po niej spodziewałam. Liczyłam na dopracowaną, zaskakującą historię i dokładnie taką otrzymałam. Kolejne strony potrafiły mnie przy niej zatrzymać, podsycały moją ciekawość, sprawiały, że miałam poczucie dobrze spędzonego czasu. Podoba mi się, w jaki sposób autorka poprowadziła poszczególne wątki oraz jak połączyła książkowe tematy. Choć całość wydaje się dość prosta, to jednak może ona zaskoczyć, szczególnie zmierzając ku końcowi.
Autorka świetnie poradziła sobie również z kreacją powieściowych bohaterów. Nie odniosłam wrażenia, żeby ich postępowanie było przesadzone, a podejmowane decyzje udziwnione. Wręcz przeciwnie. Potrafiłam sobie wyobrazić, że biorę udział w podobnych wydarzeniach. Myślę, że w odpowiednich warunkach, może nieco ekstremalnych okolicznościach, każdy z nas mógłby znaleźć się na ich miejscu.
Do gustu przypadł mi także styl autorki. Prosty, lekki, przyjazny czytelnikowi. Ta lekkość sprawiała, że powieść czytało się szybko i dobrze. Duże znaczenie miały w tym przypadku również krótkie rozdziały, które sprawiały wrażenie, że całość jest bardziej przekonująca i konkretna.
„Pułapka” to dobrze napisana książka, jaka może przypaść do gustu różnym czytelnikom. Potrafi zaskoczyć, może skłonić do przemyśleń, ożywić za pomocą erotycznego wątku. Całość, może niekoniecznie bardzo kryminalna, ale jednak bardzo przyjemna w odbiorze.
Jeszcze niedawno życie Sonji było uporządkowane i przewidywalne, jednak rozpoczęty przez nią romans wszystko przekreślił. Dziś, żeby wyjść na prostą, kobieta zajmuje się przemytem kokainy. Błędne decyzje sprawiły, że wpadła w pułapkę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezwykle ciężko jest przejść mi obojętnie obok wszelkiego rodzaju kryminałów czy thrillerów. Możliwość zaangażowania się z mroczną i...
Jeśli akcja kryminału rozgrywa się w Rejkjaviku, czyli chyba najbardziej ponurym i zimnym miejscu na świecie, to już mamy dobry początek. Pewne jest, że nie zabraknie odpowiedniej dawki tajemniczości. Jeśli dodać do tego niebanalną historię matki walczącej o prawa do opieki nad dzieckiem i jednocześnie próbującej wyrwać się z sideł mafii, to mamy naprawdę dobrą książkę. I taka właśnie jest "Pułapka". Znajdziecie w niej bohaterów przedstawionych w sposób tak kompletny, że wręcz udzielać się Wam będą ich emocje. A przynajmniej ja tak miałam z Sonją, główną postacią. Z każdą przeczytaną stroną mogłam razem z nią doświadczać tego poczucia osaczenia i beznadziejności sytuacji. Trzeba przyznać, że autorce nie brakuje umiejętności budowania napięcia i świetnie opanowała sztukę wodzenia czytelnika za nos. W tej książce nic nie jest oczywiste i aż chce się czytać dalej, z niecierpliwością wyczekując szczęśliwego zakończenia. I to właśnie zakończenie, choć niekoniecznie szcześliwe, to z pewnością Was zaskoczy. Osobiście ani przez moment nie spodziewałam się tego co zadziało się pod koniec książki. Brawo dla autorki za pomysł!
Co dodatkowo wpływa na atrakcyjność książki to nie skupianie się wyłącznie na Sonji, ale przedstawienie również historii Bragi i Agli. Agla to kochanka Sonji, która przechodzi w życiu równie niełatwy okres. Oprócz problemów w pracy i konfliktów z prawem, musi zmierzyć się z rozterkami sercowymi dotyczącymi uczucia do drugiej kobiety. Z kolei Braga to celnik pracujący na lotnisku. Jest starszym już człowiekiem, ostatkiem sił wzbraniającym się przed wysłaniem na emeryturę. Jego codziennośc jest bardzo monotonna i smutna, przepełniona troską i tęsknotą za żoną przebywającą w ośrodku dla chorych osób. Doświadczenie zawodowe każe mu zwrócić uwagę na naszą główną bohaterkę,co doprowadzi do bardzo ciekawej sytuacji. Autentyczności całej historii dodaje również sposób przedstawienia całego procederu jakim jest przemyt narkotyków. Widać, że autorka odrobiła swoją pracę domową i zaznajomiła się z tematem. Całość przedstawiona jest w sposób bardzo wiarygodny i stanowi kolejny plus dla całej historii.
http://www.inulec-reads.pl/
Jeśli akcja kryminału rozgrywa się w Rejkjaviku, czyli chyba najbardziej ponurym i zimnym miejscu na świecie, to już mamy dobry początek. Pewne jest, że nie zabraknie odpowiedniej dawki tajemniczości. Jeśli dodać do tego niebanalną historię matki walczącej o prawa do opieki nad dzieckiem i jednocześnie próbującej wyrwać się z sideł mafii, to mamy naprawdę dobrą książkę. I...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"To jasne, że utknęła w pułapce, spętana bardziej niż kiedykolwiek przedtem; czuła się jak ryba złapana w sieć i walcząca o życie, a z każdym ruchem wikłająca się jeszcze bardziej."
Jak na thriller, to mało napięcia i niepewności, intryga mogłaby mieć więcej głębi, dość szybko rozszyfrowujemy, o co w tym wszystkim chodzi. Długo miałam wrażenie, że czytam powieść obyczajową, i jeśliby tak kwalifikować książkę, to spotkałaby się z lepszą oceną, gdyż interesująco nakreślono dylematy stawiane przed główną bohaterką. Kluczowa postać ciekawie nakreślona, choć nie zdobyła w pełni mojej sympatii, może dlatego, że nie byłam w stanie zrozumieć do końca motywów jej postępowania, jakby zaprzeczała sama sobie, z jednej strony walka o odzyskanie dziecka, a z drugiej wystawianie się na wielkie ryzyko. Wpadła w pułapkę niejako na własne życzenie, bez zastanowienia poddała się wpływom innych, bezmyślnie ładowała w kłopoty nie szacując odpowiednio szans zwycięstwa. I nie usprawiedliwia jej huśtawka emocjonalna, której została poddana. Mimo zastrzeżeń książkę czyta się szybko, zaś narracja sprawia przyjemne wrażenie. To propozycja na niezobowiązujący reset po ciężkim dniu, niewymagająca wielkiego zaangażowania, średnio porywająca, ale relaksująca.
Sonja stara się po trudnym rozwodzie ustabilizować życie swoje i dziesięcioletniego syna będącego pod prawną opieką męża. Kobieta przyparta do muru daje się złapać w sidła przestępczej działalności. Przemycając kokainę zarabia na utrzymanie i zdobycie rezerwy finansowej pozwalającej w przyszłości na realizację ryzykownego planu odzyskania wolności od ciemnej przeszłości. Wydaje się, że jej działalność cechuje perfekcjonizm, a także bezkarność ze strony organów państwowych, ale niebezpieczeństwo, na które się naraża nie jest małe, zaś zagrożenie ze strony szefów stale się powiększa, podobnie jak intensyfikują się pogróżki. A do tego, ktoś uważnie śledzi każdy ruch kobiety, poddaje szczegółowej analizie jej sposób działania. To tylko kwestia czasu, kiedy ten ktoś ujawni się i powoła na osobliwe prawa. Pierwszy tom serii, w ciekawej islandzkiej odsłonie, pewnie skuszę się na drugi, zwłaszcza że zakończenie zwiastuje zagadkową kontynuację, liczyć będę jednak na mroczniejsze i bardziej niepokojące uderzenia.
bookendorfina.pl
"To jasne, że utknęła w pułapce, spętana bardziej niż kiedykolwiek przedtem; czuła się jak ryba złapana w sieć i walcząca o życie, a z każdym ruchem wikłająca się jeszcze bardziej."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na thriller, to mało napięcia i niepewności, intryga mogłaby mieć więcej głębi, dość szybko rozszyfrowujemy, o co w tym wszystkim chodzi. Długo miałam wrażenie, że czytam powieść...
Dobrze zbudowane postaci, napisane wartko i bardzo wciąga. Brakuje mi jedynie postscriptum, zwłaszcza odnośnie postaci Agli (kochanki bohaterki, której sytuację życiową też jednak dość dobrze poznajemy). Warto się bliżej przyglądać literaturze islandzkiej. Czytałam parę rzeczy, ale każda z nich była warta uwagi.
Dobrze zbudowane postaci, napisane wartko i bardzo wciąga. Brakuje mi jedynie postscriptum, zwłaszcza odnośnie postaci Agli (kochanki bohaterki, której sytuację życiową też jednak dość dobrze poznajemy). Warto się bliżej przyglądać literaturze islandzkiej. Czytałam parę rzeczy, ale każda z nich była warta uwagi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest to poziom, do jakiego przyzwyczaił mnie Mankell, ale czytało się nieźle, szybko. Pozycja dobra jako przerywnik w nieco bardziej wyrafinowanej literaturze.
Nie jest to poziom, do jakiego przyzwyczaił mnie Mankell, ale czytało się nieźle, szybko. Pozycja dobra jako przerywnik w nieco bardziej wyrafinowanej literaturze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza część Islandzkiej serii Reykjavik Noir. „Pułapka” wywołała u mnie wiele emocji. Momentami były to bardzo skrajne odczucia. Główna bohaterka wiedzie spokojne, poukładane życie. Jedna chwila, jeden moment zapomnienia zmienia wszytko. Oto mąż Sonii dowiaduje się o jej romansie z nie byle kim, bo jego koleżanką z pracy. Dotychczasowy świat pryska niczym bańka mydlana. Mąż żąda rozwodu, a jakby tego było mało, odbiera jej prawa rodzicielskie. Sonia, choć zrozpaczona postanawia walczyć o swoje dziecko, a do tej walki niezbędne są pieniądze... duże pieniądze. Tu pojawia się tytułowa „pułapka”, bo Sonia postanawia zarobić potrzebną jej kwotę przemycając narkotyki. Trzeba przyznać, że jest silną kobietą, a jej charakter i opanowanie tylko jej w tym pomagają. Sonia jest w działaniu tak skuteczna, że jej zleceniodawcy powierzają jej coraz to nowe, większe zadania. Sama bohaterka, choć początkowo ma wyrzuty sumienia, z czasem znajduje w tym procederze pozytywne dla siebie emocje. Przemyt wywołuje u niej przyspieszone bicie serca...jak potoczą się jej losy?
Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu szybko się ją czyta. Nie oznacza to jednak, że jej treść jest płytka- o nie! Autorka niejednokrotnie zmusza czytelnika do przemyśleń. To wg mnie jest wielkim plusem tej książki. Główna bohaterka wywołała u mnie bardzo mieszane uczucia. Były chwile, że miałam ochotę nią po telepać i krzyknąć: Ogarnij się! Ostatecznie jednak ocieniam tę postać na plus. Z kolei Agla- jej kochanka- jest dla mnie osobą tak niezrozumiałą, że nie podejmę się nawet jej oceny.
Choć „Pułapka” wywołała u mnie wiele różnych emocji, to polecam ją Wam na jesienne i zimowe wieczory!
Pierwsza część Islandzkiej serii Reykjavik Noir. „Pułapka” wywołała u mnie wiele emocji. Momentami były to bardzo skrajne odczucia. Główna bohaterka wiedzie spokojne, poukładane życie. Jedna chwila, jeden moment zapomnienia zmienia wszytko. Oto mąż Sonii dowiaduje się o jej romansie z nie byle kim, bo jego koleżanką z pracy. Dotychczasowy świat pryska niczym bańka mydlana....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toIle jest w stanie zrobić matka, by odzyskać prawa rodzicielskie dla dziecka? Odpowiedź jest prosta-wszystko. Jest nawet w stanie łamać prawo, by zapewnić swojemu dziecku przyszłość i dobrobyt.
Sonja po, tym jak została przyłapana przez męża na zdradzie z kochanką. Traci nie tylko dom i ich wspólny majątek, ale także syna. Załamana faktem, że nie ma za co żyć, a tym bardziej opłacić adwokata, przystaje na jego propozycję i za pokaźną sumę przemyca kokainę. Wpada w pułapkę, z której chce się uwolnić, gdy tylko uzbiera wystarczające środki na zapewnienie sobie i dziecku wystarczającej sumy. Okazuje się, że nie jest to takie proste, bo Sonja jest bardzo skuteczna w tym co robi, a "pracodawcy'' zadowoleni z jej skuteczności dają jej coraz większe zlecenia. Kobieta nie wie również, że każdy jej ruch w tym jakże podstępnym procederze jest śledzony.
Czy Sonja zdoła uwolnić się z Pułapki?
“Serce waliło jej jak młotem. Na początku, gdy znalazła się w pułapce, dopadło ją poczucie winy, że lubi to przyspieszone bicie serca, to napięcie, a potem ulgę, jaka się pojawiła. Teraz jednak wiedziała, że nie sposób robić tego bez podniecenia. Ci, którzy źle znosili stres, drżeli ze strachu, nerwowo się rozgladali i zaliczali wpadkę. Ci, którzy znajdowali w tym podnietę, byli jak Sonja: spokojni, normalni z wyglądu, z wysokim progiem odporności na stres. A inteligencja i ostrożność nie przeszkadzały. Zwłaszcza ta ostatnia odgrywała istotną rolę”.
Sonja to kobieta, która w swoim życiu troszkę zbłądziła, miała dom męża, dziecko, a jednak wdała się w romans z koleżanką z pracy męża Aglą. Czego skutkiem był rozwód i weekendowe spotkania z dzieckiem. Nie dość, że tkwi w romansie z Aglą, która jest dość dziwną dla mnie osobą, to jeszcze cały czas skutecznie lata po świecie jako "kurier". Co do samej Sonji mam mieszane uczucia, podobała mi się jej walka o lepsze jutro dla siebie i dziecka, jednak sposób, w jaki to chciała osiągnąć już nie za bardzo. Faktem jest to,że wpadła w pułapkę w bardzo podstępny sposób, ale czy nie można było tego rozegrać inaczej. Nie mniej jednak na samym końcu książki bardzo u mnie zapunktowała. Obudziła się ze snu, w którym zdawać by się mogło najmniej szkodliwa osoba, okazała się jej największym wrogiem.
Bardzo ważną postacią w tej książce jest również celnik pracujący na lotnisku -Braga. Starszy mężczyzna, który już dawno powinien być na emeryturze, co niejednokrotnie wypominają mu współpracownicy. Mężczyzna, który wraca do pustego domu, ponieważ jego chora żona przebywa w ośrodku, gdzie ma zapewnioną opiekę pielęgniarek. Braga marzy tylko o tym, by móc wracać do domu, w którym czeka na niego żona. Gdy w pracy śledzi monitoring z ładowania jednego z samolotów w oko wpada mu, pewna elegancka kobieta czuje, że nie jest to zwykła pasażerka. Jego wieloletnie doświadczenie go nie myli, a to, co zrobił, gdy już był pewien swoich podejrzeń, po prostu mnie zszokowało.
"Pułapka" Lilji Sigurdardóttir to pierwsza część islandzkiej serii Reykjavik Noir. Ten mroczny i trzymający w napięciu kryminał, nie jest jak większość książek tego gatunku. Język, w jakim pisze autorka, jest dość prosty, a zarazem zmusza czytelnika do rozważań na temat bohaterów i ich postępowania. Osobiście czytając tę książkę niejednokrotnie spekulowałam nad historią Sonji. Zastanawiałam się, co ją jeszcze spotka, jakim cudem na jedną kobietę mogło spaść tyle nieszczęść. Autorka przedstawiła zimny świat handlarzy narkotyków i brutalnych reguł, jakie w nim rządzą, a wśród nich Sonja kobieta, która wpadła w Pułapkę.
Podsumowując "Pułapka" to kryminał, który trzyma w napięciu, niejednokrotnie szokuje i zostawia czytelnika z milionem pytań po jej zakończeniu. Ja już niecierpliwie czekam na kolejne części tej serii, ciekawa czym mnie jeszcze autorka zaskoczy.
Polecam serdecznie.
Marietta
https://girlsbookslovers.blogspot.com/2018/10/lilja-sigurdardottir-puapka-jest-w.html
Ile jest w stanie zrobić matka, by odzyskać prawa rodzicielskie dla dziecka? Odpowiedź jest prosta-wszystko. Jest nawet w stanie łamać prawo, by zapewnić swojemu dziecku przyszłość i dobrobyt.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSonja po, tym jak została przyłapana przez męża na zdradzie z kochanką. Traci nie tylko dom i ich wspólny majątek, ale także syna. Załamana faktem, że nie ma za co żyć, a tym...