Wróć na stronę książki

Oceny książki Doktor Faustus

Średnia ocen
7,7 / 10
906 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
897
421

Na półkach: ,

Dotarłem do 230 strony i postanawiam ją porzucić (drugi DNF w tym roku). Zdaję sobie sprawę z monumentalności powieście Manna i widzę w niej wielką erudycyjność. "Doktor Faustus" jest wszechstronnie trudny do przyswojenia. Być może to jeszcze nie jest czas tej książki. Trzy główne tematy to: teologia, filozofia i muzyka, a więc dziedziny nauki, o których nie mam zielonego pojęcia (bądź jest ono jeszcze bardzo małe). O niemożliwość zakrawa czytanie coś, co rozumie się w może dwudziestu procentach.

Ponadto za karkołomne uważam przenoszenie wrażeń z odsłuchu utworów na papier. To nie wybrzmiewa tak dobrze, jak wysłuchanie. Czytałem powieść Manna do utworów, które wymienia się na kartach powieści i to było ciekawe doświadczenie wzbogacające lekturę.

Po pierwszej lekturze "Doktor Faustus" jest dla mnie przede wszystkim historią o geniuszu, którego trudno znieść. Bardzo często jest tak, że osoby z ogromną inteligencją są aspołeczne. Zwyczajnie nie potrafią (lub nie chcą) nawiązywać zdrowych relacji międzyludzkich. Adrian jest tego przykładem - niby świetny kompozytor i muzyk, ale jednak ostentacyjnie zbywa innych, ma wysokie ego.

Jednocześnie wiem, że informacji o Adrianie dostarcza tylko narrator, jego (jak sam się podaje) przyjaciel, choć nad tym można dyskutować. Dla mnie to podejrzany typ podobny do Wokulskiego (ale bardziej zaawansowany w swym stalkingu) - pójdzie za Adrianem wszędzie, nawet podejmie studia, które go nie ciekawią, aby tylko być przy "przyjacielu".

"Doktor Faustus" to powieść, do której na pewno chcę wrócić, ale za kilka czy kilkanaście lat. Być może wtedy okaże się bardziej zrozumiała. Tak czy inaczej moja lektura i ostateczne jej porzucenie to dowód na to, że nawet z czegoś niezrozumiałego można coś dla siebie wyciągnąć.

Dotarłem do 230 strony i postanawiam ją porzucić (drugi DNF w tym roku). Zdaję sobie sprawę z monumentalności powieście Manna i widzę w niej wielką erudycyjność. "Doktor Faustus" jest wszechstronnie trudny do przyswojenia. Być może to jeszcze nie jest czas tej książki. Trzy główne tematy to: teologia, filozofia i muzyka, a więc dziedziny nauki, o których nie mam zielonego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
46
30

Na półkach:

Trudna, ale wspaniała.

Trudna, ale wspaniała.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1117
571

Na półkach:

Monumentalne dzięki warte poznania i zrozumienia. Niemcy. I dwóch przyjaciół, sąsiadów, chadzających na lekcje muzyki jąkającego się starszego nauczyciela. Jeden z nich zachłyśnie się muzyką klasyczną, tworzeniem, ucieknie na teologię a później zacznie komponować. Drugi, z niemym podziwem, zawsze w gotowości będzie mu, choć mentalnie towarzyszył, opisując dzieje przyjaciela w czasach toczących się światowych, wywołanych przez Niemcy wojen. Jeden, w poszukiwaniu miłości, zarazi się nieuleczalną wtedy "francą"- chorobą weneryczną, przekonany, że została mu zesłana przez diabła, że nie będzie mógł nikogo pokochać ale będzie mógł tworzyć. Tego diabła widzi, zdarzenia z jego życia potwierdzają mu jego teorie i.. tworzy. Kulminacja następuje gdy wiedziony intuicją, sądząc, że po stworzeniu swojego największego dzieła umrze zaprasza wszystkich swoich znajomych by im się wyspowiadać. Chcąc im zagrać mdleje, trafia do szpitala, psychicznie demencieje- umiera. Książka ważna. Przepiękne opisy dzieł, choć nie chodziłam do szkoły muzycznej przyjemnie się je czytało. Ważne dyskusje, te, wśród inteligencko rozbudzonych młodzieńców poszukujących sensu w teologii, religii, filozofii. A świat pędzi.
Naprawdę warto. Zadumać się, pomyśleć, odpocząć. Wrażliwym, mającym czas, polecam.

Monumentalne dzięki warte poznania i zrozumienia. Niemcy. I dwóch przyjaciół, sąsiadów, chadzających na lekcje muzyki jąkającego się starszego nauczyciela. Jeden z nich zachłyśnie się muzyką klasyczną, tworzeniem, ucieknie na teologię a później zacznie komponować. Drugi, z niemym podziwem, zawsze w gotowości będzie mu, choć mentalnie towarzyszył, opisując dzieje przyjaciela...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to