Och, jakże nieustraszonym człowiekiem był Tony Halik. W dzisiejszych czasach pewnie nikogo nie dziwi natura podróżnika, natomiast ilość wiary pokładanej we własne możliwości Tonego jest czymś, o czym realnie warto było napisać książkę.
Och, jakże nieustraszonym człowiekiem był Tony Halik. W dzisiejszych czasach pewnie nikogo nie dziwi natura podróżnika, natomiast ilość wiary pokładanej we własne możliwości Tonego jest czymś, o czym realnie warto było napisać książkę.
Nigdy nie byłem fanem biografii, ale od tej nie potrafiłem się oderwać. Masa ciekawych historii sprawia, że człowiek zapomina, że czyta biografię a nie jakaś książkę przygodową. Oprawa graficzna też jest świetna, potęguje tylko klimat książki przygodowej.
Nigdy nie byłem fanem biografii, ale od tej nie potrafiłem się oderwać. Masa ciekawych historii sprawia, że człowiek zapomina, że czyta biografię a nie jakaś książkę przygodową. Oprawa graficzna też jest świetna, potęguje tylko klimat książki przygodowej.
Biografia jest ciekawie skonstruowana: zaczynamy od tego, co mniej więcej wiemy, od kariery medialnej, historii zasłyszanych, przeczytanych, bądź obejrzanych. Uderzyło mnie, że autor nie za bardzo wniknął w relację Halika z Dzikowską. Kiedy w zasadzie zaczął się ich romans? Dziwne, Wlekły mógł zapytać, skoro Dzikowska żyje (autor żałuje, że niektórzy bohaterowie jego opowieści już nie mogą być świadkami, a tym, którzy mogą po prostu nie zadaje ciekawych pytań - mamy tutaj typowe polskie pierdu pierdu: piszemy biografię tak, żeby niepobiografić za bardzo). Za to im dalej w las, tym więcej drzew. Nieostry obraz Pierretty, pierwszej żony, której przybliżona podobizna zaczyna "ziarnić" i mówić jeszcze mniej niż z oddalenia. Niejasne wczesne losy rodziców Halika, którzy zanim zaczęli kontredans zakończony samobójstwem ojca, już wykonywali nieoczywiste ruchy na planszy. Sam Halik, podpisujący Volkslistę, w regionie w którym akurat do tego nie zmuszano, potem na tyle zapobiegliwy, żeby w kopercie z napisem "w razie mojej śmierci spalić" zbierać dowody, że był całkiem fajnym uciekinierem z Wermachtu. Postać zdecydowanie nietuzinkowa, biografia mimo wszystko w porządku, bo też i pierwsza idąca w interesującym kierunku.
Biografia jest ciekawie skonstruowana: zaczynamy od tego, co mniej więcej wiemy, od kariery medialnej, historii zasłyszanych, przeczytanych, bądź obejrzanych. Uderzyło mnie, że autor nie za bardzo wniknął w relację Halika z Dzikowską. Kiedy w zasadzie zaczął się ich romans? Dziwne, Wlekły mógł zapytać, skoro Dzikowska żyje (autor żałuje, że niektórzy bohaterowie jego...
Tony Halik - człowiek znany i lubiany. Kiedy byłem dzieckiem było to jedno z niewielu nazwisk które kojarzyłem. To była ciekawa książka o barwnej postaci, która uchyla rąbka wielu tajemnic. Autor dotarł do wielu ciekawych szczegółów i obala różne mity jak ten o nagrodzie pulitzera. Całości dopełnia fenomenalny Jerzy Stuhr jako lektor.
Tony Halik - człowiek znany i lubiany. Kiedy byłem dzieckiem było to jedno z niewielu nazwisk które kojarzyłem. To była ciekawa książka o barwnej postaci, która uchyla rąbka wielu tajemnic. Autor dotarł do wielu ciekawych szczegółów i obala różne mity jak ten o nagrodzie pulitzera. Całości dopełnia fenomenalny Jerzy Stuhr jako lektor.
Tony Halik był tak barwną i ciekawą osobą, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Jako dopełnienie polecam wywiad z Elżbietą Dzikowską u Martyny Wojciechowskiej.
Tony Halik był tak barwną i ciekawą osobą, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Jako dopełnienie polecam wywiad z Elżbietą Dzikowską u Martyny Wojciechowskiej.
Książkę nabyłem już dobrych kilka miesięcy temu ale wciąż bałem się konfrontacji. Czy ryzykować wspomnienia z dzieciństwa o Tonym Haliku i dowiedzieć się o nim i jego historiach kilku faktów, które mogą te wspomnienia zupełnie zepsuć? Wreszcie zaryzykowałem i mimo, że tak jak się spodziewałem autor wyjaśnia wiele tajemnic i nieco psuje tajemniczość i wizerunek człowieka będącego w tamtych czasach dla wielu odskocznią od szarej rzeczywistości to jednak robi to w sposób na tyle taktowny, że nadal Tony Halik pozostaje tym Tonym Halikiem i nadal przy każdej możliwej okazji pozostawię wpis: "Byłem tu, Tony Halik".
Książkę nabyłem już dobrych kilka miesięcy temu ale wciąż bałem się konfrontacji. Czy ryzykować wspomnienia z dzieciństwa o Tonym Haliku i dowiedzieć się o nim i jego historiach kilku faktów, które mogą te wspomnienia zupełnie zepsuć? Wreszcie zaryzykowałem i mimo, że tak jak się spodziewałem autor wyjaśnia wiele tajemnic i nieco psuje tajemniczość i wizerunek człowieka...
Dzięki tej lekturze poznałam życie i przygody jednego z najbardziej znanych i ekscentrycznych reporterskich podróżników. Tony Halik to postać pełna kontrowersji, pasji do odkrywania świata i zapału dziennikarskiego.
Autor wykonał kawał dobrej roboty prowadząc swoje Halikowe śledztwo. Odwiedził wiele miejsc i rozmawiał z wieloma osobami, aby zgłębić tajniki jego życia.
Trochę przeszkadzał mi układ rozdziałów i brak chronologii, ale taki był zamysł autora i pozostaje mi to uszanować.
7/10 - bardzo dobra
Dzięki tej lekturze poznałam życie i przygody jednego z najbardziej znanych i ekscentrycznych reporterskich podróżników. Tony Halik to postać pełna kontrowersji, pasji do odkrywania świata i zapału dziennikarskiego.
Autor wykonał kawał dobrej roboty prowadząc swoje Halikowe śledztwo. Odwiedził wiele miejsc i rozmawiał z wieloma osobami, aby zgłębić tajniki jego życia....
Książka bardzo interesująca zarówno ze względy na treść jak i na warsztat autora. Biografia Halika - celebryty swoich czasów. Potrafił budować taką atmosferę wśród otaczających go, szerokim kręgiem, osób. Potrafił też wykorzystywać do tego rozwijającą się telewizję i oddziaływać na masy, nie tylko w Polsce. W przeciwieństwie do współczesnych celebrytów budował swój wizerunek na bardzo interesującym kontencie podróżniczym. Ale jak dowiódł Mirosław Wlekły, tak samo jak współcześni celebryci był bardzo samotny poprzez uwikłanie w przenikającą każdy aspekt życia dwulicowość i nieustanną grę, nawet przed najbliższymi...
Książka bardzo interesująca zarówno ze względy na treść jak i na warsztat autora. Biografia Halika - celebryty swoich czasów. Potrafił budować taką atmosferę wśród otaczających go, szerokim kręgiem, osób. Potrafił też wykorzystywać do tego rozwijającą się telewizję i oddziaływać na masy, nie tylko w Polsce. W przeciwieństwie do współczesnych celebrytów budował swój...
To jedna z takich książek, którą trzeba przeczytać do końca by zrozumieć dlaczego w tak dziwny niechronologiczny sposób została nam przedstawiona biografia Halika. Muszę przyznać że rozpoczynając drugą część, miałam chwilę słabości i zwątpienia co do logiki takiego układu, ale już z chwilą rozpoczęcia części trzeciej wszelkie niejasności mijają. Bardzo polecam przeczytać i poznać tą niepokorna duszę wyjątkowego człowieka.
To jedna z takich książek, którą trzeba przeczytać do końca by zrozumieć dlaczego w tak dziwny niechronologiczny sposób została nam przedstawiona biografia Halika. Muszę przyznać że rozpoczynając drugą część, miałam chwilę słabości i zwątpienia co do logiki takiego układu, ale już z chwilą rozpoczęcia części trzeciej wszelkie niejasności mijają. Bardzo polecam przeczytać...
Pierwsze strony to fascynacja tą barwną postacią. Pomyślisz sobie - tak trzeba żyć! W czasach, gdzie za granicę z szarej Polski mogli się udać dyplomaci, politycy i nieliczne przypadki, Tony Halik zwiedza cały glob.
Kończąc zakręcone przygody troszkę się nim zawiodłem.
Sama biografia odzwierciedla jego postawy - zakręcona, chaotyczna, krótkowzroczna. Z drugiej strony -energetyczna, ryzykancka, niesamowita.
Popytałem starszych ludzi czy ze swoich czasów młodości pamiętają coś oprócz "Teleranka" i "Z kamerą wśród zwierząt". Padało hasło "Tak, moje jedyne okno na świat, T. Halik i E. Dzikowska 'Pieprz i wanilia' ".
Pierwsze strony to fascynacja tą barwną postacią. Pomyślisz sobie - tak trzeba żyć! W czasach, gdzie za granicę z szarej Polski mogli się udać dyplomaci, politycy i nieliczne przypadki, Tony Halik zwiedza cały glob.
Kończąc zakręcone przygody troszkę się nim zawiodłem.
Sama biografia odzwierciedla jego postawy - zakręcona, chaotyczna, krótkowzroczna. Z drugiej strony...
To nie jest typowa biografia. Książka nie zachowuje chronologii. Wręcz przeciwnie - jest chaotyczna. Tak chaotyczna, jak jej bohater i jego życie.
Tony Halik mógłby obdarować swoją biografią kilka osób. Człowiek o przebogatym życiu; przeżył i zobaczył więcej, niż można sobie wyobrazić. Człowiek - wulkan, energia, atom!
Jeśli ktoś (jak ja - rocznik 78) znał go tylko z programu "Pieprz i wanilia", to jakby nie znał go wcale! To tylko mały wycinek jego aktywności, wigoru i przeżyć.
Jeśli chodzi o książkę - trochę powoli mi się czyta - nagromadzenie wydarzeń, miejsc i chaos czasowy powoduje spowolnienie, ale czytam z zainteresowaniem. Polecam. Tony Halik to wielka postać, którą trzeba poznać.
To nie jest typowa biografia. Książka nie zachowuje chronologii. Wręcz przeciwnie - jest chaotyczna. Tak chaotyczna, jak jej bohater i jego życie.
Tony Halik mógłby obdarować swoją biografią kilka osób. Człowiek o przebogatym życiu; przeżył i zobaczył więcej, niż można sobie wyobrazić. Człowiek - wulkan, energia, atom!
Jeśli ktoś (jak ja - rocznik 78) znał go tylko z...
8/10
Tony Halik. Człowiek o kilkunastu życiorysach. Który był prawdziwy? Tego w pewnym momencie nie wiedział już chyba sam jego właściciel. Na pewno nie wiedzieli tego jego bliscy. Ponoć dostał Pulitzera. Ponoć kilkanaście razy został zestrzelony w trakcie wojny. Ponoć pracował dla „Life”. Ponoć był mężem Elżbiety Dzikowskiej. Wśród wielu konfabulacji, stworzonych przez Tonego Halika jedno jest pewne. Jego życie było wyjątkowe. I naznaczone wielką przygodą.
Uwielbiam czytać reportaże Mirosława Wlekłego. Z każdą stroną można odczuć, jak wiele pracy wkłada on w rzetelny research. I nie boi się stawiać trudnych pytań. Tak było również w tej książce. Autor wyruszył w podróż po całym świecie w poszukiwaniu śladów jednego z najsłynniejszych polskich podróżników. Z ogromną ciekawością - bez fałszującej obraz tezy - chciał poznać prawdę o Tonym Haliku - człowieku, który przyciągał przed telewizory miliony odbiorców i dawał trochę światła i nadziei w szarą, polską rzeczywistość.
Czy ta książka obala mit „wielkiego Halika”? W moim odczuciu nie. W pewien sposób trudno mi zrozumieć decyzje, które podejmował Tony Halik na różnych etapach swojego życia. Z drugiej strony: nie żyłem w tamtych czasach, nie byłem w jego skórze i z perspektywy spokojnego życia w dużym mieście łatwo można osądzać. Znajda się na pewno osoby, które w całości zrozumieją dlaczego Tony Halik wkładał tyle wysiłku, aby wymazać pewne niechlubne fragmenty swojego życia, jak chociażby służbę w Wermachcie czy współpracę z SB. Pomimo czarnych kart w historii nikt nie odbierze mu wszelkich podróżniczych osiągnięć, które zdecydowanie były wyjątkowe - nawet jak na współczesne czasy.
Książkę „Tu byłem. Tony Halik” czyta się świetnie. Nawet ja, który nie obejrzał ani sekundy żadnego programu z Halikiem w roli głównej, z ogromnym zainteresowaniem przemierzałem kolejne strony tego reportażu. Jest to naprawdę solidna publikacja, po którą warto sięgnąć.
8/10
Tony Halik. Człowiek o kilkunastu życiorysach. Który był prawdziwy? Tego w pewnym momencie nie wiedział już chyba sam jego właściciel. Na pewno nie wiedzieli tego jego bliscy. Ponoć dostał Pulitzera. Ponoć kilkanaście razy został zestrzelony w trakcie wojny. Ponoć pracował dla „Life”. Ponoć był mężem Elżbiety Dzikowskiej. Wśród wielu konfabulacji, stworzonych przez...
Po pierwszej części książki, bardzo nierównej, chaotycznej, wydawałoby się źle zredagowanej, tylko wielka chęć poznania losów Halika sprawiła, że nie rzuciłam nią o podłogę. Ale warto było wykazać się dużą cierpliwością - dalsze rozdziały okazały się zdecydowanie lepiej napisane, a wsteczny układ chronologiczny - świetnym zabiegiem. Ogólnie mocna pozycja w gatunku biografii.
Po pierwszej części książki, bardzo nierównej, chaotycznej, wydawałoby się źle zredagowanej, tylko wielka chęć poznania losów Halika sprawiła, że nie rzuciłam nią o podłogę. Ale warto było wykazać się dużą cierpliwością - dalsze rozdziały okazały się zdecydowanie lepiej napisane, a wsteczny układ chronologiczny - świetnym zabiegiem. Ogólnie mocna pozycja w gatunku biografii.
Jako osoba urodzona w latach 90 wielokrotnie słyszałem Tony Halik " wielkim podróżnikiem był". Postać nam znana ale nic o niej nie wiemy. Zawsze mnie intrygował a po tej lekturze to zainteresowanie wzrosło parokrotnie. Polecam każdemu kto lubi podróże i jest ciekawy kto to ten Halik był.
Jako osoba urodzona w latach 90 wielokrotnie słyszałem Tony Halik " wielkim podróżnikiem był". Postać nam znana ale nic o niej nie wiemy. Zawsze mnie intrygował a po tej lekturze to zainteresowanie wzrosło parokrotnie. Polecam każdemu kto lubi podróże i jest ciekawy kto to ten Halik był.
Jeżeli należycie do pokolenia, które urodziło się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, to świetnie kojarzycie postać pana Halika. Jeśli jesteście młodsi, to zapewne opowiadali wam o nim rodzice. Jak wynika z lektury, to prawdziwy self made man. I to taki, który stworzył siebie, swoją biografię wielokrotnie. Nim ktokolwiek wpadł na pomysł, że można takie zachowanie ometkować. Nim stało się to popularne i dobrze widziane. Jak mu się to udało? Miał ułańską fantazję i nie bał się mówić. Nawet wtedy, gdy mówił byle jak i byle co. Językami władał średnio, a dogadywał się z każdym, ponieważ w komunikacji najważniejsza jest chęć. A zapału miał Tony Halik tyle, że trzy osoby mógłby obdzielić. Dlaczego byle co? Bo z punktu widzenia prawdy historycznej nie zawsze trzymał się faktów. Lubił historie barwne, trzymające w napięciu uwagę czytelnika, więc nie wahał się ubarwiać, podkolorowywać. Poza tym nudziło go powtarzanie tych samych anegdot, zatem je zmieniał. A jakie to były opowieści i o czym, spytacie. Należy sięgnąć po biografię i wszystko stanie się jasne. Polecam.
Jeżeli należycie do pokolenia, które urodziło się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, to świetnie kojarzycie postać pana Halika. Jeśli jesteście młodsi, to zapewne opowiadali wam o nim rodzice. Jak wynika z lektury, to prawdziwy self made man. I to taki, który stworzył siebie, swoją biografię wielokrotnie. Nim ktokolwiek wpadł na pomysł, że można takie zachowanie...
Tu byłem. Ja. Nighthawk. Halik wcześniej był mi obojętny, a przekoloryzowane opowieści starego dziada czasem mnie w sumie irytowały. Tymczasem rzeczywistość okazała się dużo barwniejsza niż nawet najbardziej kolorowe jego filmy i opowiadania. I naprawdę dziada polubiłem, mało tego, kilka razy nawet mi zaimponował. Warto przeczytać, warto tak żyć.
Tu byłem. Ja. Nighthawk. Halik wcześniej był mi obojętny, a przekoloryzowane opowieści starego dziada czasem mnie w sumie irytowały. Tymczasem rzeczywistość okazała się dużo barwniejsza niż nawet najbardziej kolorowe jego filmy i opowiadania. I naprawdę dziada polubiłem, mało tego, kilka razy nawet mi zaimponował. Warto przeczytać, warto tak żyć.
Bardzo ciekawe. Czytając książkę czujemy ten sam zew, który od środka rozrywa i pcha do szalonych podróży. Kto lubi pchać się dziwnymi drogami w najgorsze zakamarki ten zrozumie :)
Bardzo ciekawe. Czytając książkę czujemy ten sam zew, który od środka rozrywa i pcha do szalonych podróży. Kto lubi pchać się dziwnymi drogami w najgorsze zakamarki ten zrozumie :)
Kim był Tony Halik? Po tej książce nadal nie wiem. Na pewno miał masę tajemnic, z których autorowi udało się wyświetlić tylko kilka.
Ale pozycja bardzo ciekawa i świetnie zilustrowana.
Kim był Tony Halik? Po tej książce nadal nie wiem. Na pewno miał masę tajemnic, z których autorowi udało się wyświetlić tylko kilka.
Ale pozycja bardzo ciekawa i świetnie zilustrowana.
Biografie lubię, ta była ciekawa. A już śledztwo w sprawie wojennej przeszłości Halika opisane w drugiej połowie książki wciągnęło mnie niesamowicie:) Szanuję autora za to, że nie zapomniał o jedynej żonie Halika, pani Pierrette. Wszyscy się zafiksowali na pani Dzikowskiej, ale to właśnie dzięki żonie dostaliśmy takiego Halika, jakiego pamiętamy. To ona na początku pisała jego teksty, to żona wciągnęła go w podróże do Ameryki Południowej. Przeżyli razem 30 lat! A Halik? Wymienił ją po 50-tce na nowszy model czyli panią Elżbietę. Genialny mitoman o niejasnej przeszłości wojennej; najpierw upór, potem pieniądze i skłonność do megalomanii nadały mu takiej pewności siebie, że szedł przez życie jak burza. My, dawni oglądacze jego programów bardzo na tym skorzystaliśmy. Cieszę się, że trafiłam na tę książkę, czytając ją czułam się jak detektyw odkrywający zagadki;) Dla autora wielki szacunek za ogrom pracy włożonej w udokumentowanie biografii Mieczysława (jak się okazuje:) Halika.
Biografie lubię, ta była ciekawa. A już śledztwo w sprawie wojennej przeszłości Halika opisane w drugiej połowie książki wciągnęło mnie niesamowicie:) Szanuję autora za to, że nie zapomniał o jedynej żonie Halika, pani Pierrette. Wszyscy się zafiksowali na pani Dzikowskiej, ale to właśnie dzięki żonie dostaliśmy takiego Halika, jakiego pamiętamy. To ona na początku pisała...
Wciągająca, opowiedziana niejako „od końca” biografia Tony’ego Halika - wielkiego łgarza, notorycznego konfabulatora, mistrza kreacji swojego wizerunku, szalonego operatora kamery , fotografa, łowcy przygód, reportera, bajarza, przyjaciela wszystkich, niepoprawnego optymisty, zarówno kolaboranta jak i członka ruchu oporu, żołnierza Wermachtu jak i Polskich Sił Zbrojnych. Kim był , gdzie był Tony Halik? Dezerter czy bohater? Pilot RAF czy ciura lotniskowy w Luftwaffe? Oportunista życiowy czy bezkompromisowy reporter? Mitoman, czy ten komu można było zlecić każdą dziennikarską "mission impossible"?
Świetna opowieść o nietuzinkowej, niejednoznacznej postaci - napisana z sympatią dla bohatera ale nie pomijająca faktów, które on sam starał się ukryć, przemilczeć czy przeinaczyć. Lubiłem Halika, jestem z tego pokolenia, dla którego kultowy program TV –„Pieprz i Wanilia" był oknem na ten niedostępny egzotyczny, magiczny świat. Przeczytawszy tę książkę dowiedziałem się o nim o wiele więcej, również rzeczy kontrowersyjnych, zaskakujących, nie tylko pozytywnych, ale… nie stracił on mojej sympatii. Niesamowity, szalony, zakręcony, zwariowany, a że lubił dodawać "pieprzu" aby uczynić swoje historie czy życiorys ciekawszym? No cóż, wybaczam mu… z serca.
PS. Wysłuchałem tę książkę w formie audiobooka i uważam (wbrew niektórym opiniom), że Jerzy Stuhr sprawdził się doskonale w roli lektora, a w tych fragmentach gdy cytuje wypowiedzi głównego bohatera - robi to genialnie, jakbym słyszał samego Halika - ta niekonwencjonalna dykcja i charakterystyczna maniera w głosie...
Wciągająca, opowiedziana niejako „od końca” biografia Tony’ego Halika - wielkiego łgarza, notorycznego konfabulatora, mistrza kreacji swojego wizerunku, szalonego operatora kamery , fotografa, łowcy przygód, reportera, bajarza, przyjaciela wszystkich, niepoprawnego optymisty, zarówno kolaboranta jak i członka ruchu oporu, żołnierza Wermachtu jak i Polskich Sił Zbrojnych....
Tak jak pisali poprzednicy: autor zastosował odwrócona chronologię losów Halika. Na początku czytania byłam po stronie tych, którzy czynią z tego zarzut. Jednak im dalej się czyta, tym bardziej docenia ten zabieg.
Ale od początku: książkę wypożyczyłam z biblioteki…i właściwie sama się sobie dziwiłam, dlaczego.
Ostatnie emisje „kultowego” programu „Pieprz i Wanilia” miały miejsce jak miałam 10 lat. Program delikatnie mówiąc nie robił na mnie zbytniego wrażenia. Do tego Elżbieta Dzikowska wydawała mi się o wiele bardziej atrakcyjna niż nieco dziwny, staroświecki pan u jej boku.
Chyba jednak wygrała we mnie ciekawość i chęć zrozumienia fenomenu Tony Halika, który przez innych widzów był mimo wszystko doceniony i otaczany czcią, choćby przez stosowanie uświęconego podpisu „Tu byłem. Tony Halik” w przeróżnych miejscach turystycznych.
Jednak w książce Wlekłego nie odnalazłam argumentów za tym, że „Pieprz i Wanilia” był nadzwyczajnym programem. Za to odkryłam bardzo ciekawy życiorys człowieka, który mimo, że dla mnie był nieco irytujący, okazał się być uczestnikiem niezwykle ciekawych czasów: od 2WŚ po upadek komunizmu; w obu Amerykach i Europie.
I właśnie zabieg odwróconej chronologii powodował, że czytałam książkę z coraz większym zaciekawieniem.
I na sam koniec: nie zgadzam się z opiniami, ze autor przemilczał nie wygodne fakty. Przecież jest wiele przykładów, w których autor przedstawia ustawianie scenek przez Halika zamiast obiektywnego reportażu, wskazuje miejsca w biografii, które wyraźnie były konfabulacją lub wreszcie opisuje trudne wybory w okresu 2WŚ.
Naprawdę nie rozumiem tych zarzutów w innych opiniach. Przecież autor otwarcie pisze o tych kontrowersjach.
Tak jak pisali poprzednicy: autor zastosował odwrócona chronologię losów Halika. Na początku czytania byłam po stronie tych, którzy czynią z tego zarzut. Jednak im dalej się czyta, tym bardziej docenia ten zabieg.
Ale od początku: książkę wypożyczyłam z biblioteki…i właściwie sama się sobie dziwiłam, dlaczego.
Ostatnie emisje „kultowego” programu „Pieprz i Wanilia” miały...
Pamiętam program Tv Halika i Dzikowskiej. Jedno z pierwszych okien na świat zza szarej kurtyny.
Halik byłby dzisiaj świetnym celebrytą. Umiał się sprzedać, ślizgając się jak potrafił podczas tych trudnych czasów. Miał marzenia i je realizował za każdą cenę.
Mam wrażenie, że Autor nie chciał zagrozić reputacji Halika i celowo omijał albo tylko dotykał pewne kwestie.
Pamiętam program Tv Halika i Dzikowskiej. Jedno z pierwszych okien na świat zza szarej kurtyny.
Halik byłby dzisiaj świetnym celebrytą. Umiał się sprzedać, ślizgając się jak potrafił podczas tych trudnych czasów. Miał marzenia i je realizował za każdą cenę.
Mam wrażenie, że Autor nie chciał zagrozić reputacji Halika i celowo omijał albo tylko dotykał pewne kwestie.
Bardzo lubię biografie, jednak koncept autora przy pisaniu tej książki zupełnie mnie nie przekonał. Wlekły opisuje życie Halika achronologicznie, od ostatnich lat do dzieciństwa. Przytacza przy tym te same wątki wiele razy w różnych miejscach, oczywiście te jego zdaniem najistotniejsze, abyśmy przypadkiem o nich nie zapomnieli. Dla mnie było to naprawdę męczące i czułam się jak dziecko pouczane przez autora, na co ma zwrócić największą uwagę i jak zinterpretować dane fakty. Wydaje mi się, że interpretacja faktów i ich wartościowanie należą do zadań czytelnika i nie lubię nachalnego narzucania swojego zdania przez autora. Z drugiej strony przy pisaniu czyjejś biografii, gdy gromadzi się wiele wiadomości o danej osobie i pracuje nad książka przez wiele miesięcy, bardzo trudno chłodno i obiektywnie spojrzeć na daną osobę. Uważam, że autor nie do końca podołał postawionemu sobie zadaniu i tak fascynująca osoba, jaką był niewątpliwie Tony Halik, zasługuje na lepszą biografię.
Bardzo lubię biografie, jednak koncept autora przy pisaniu tej książki zupełnie mnie nie przekonał. Wlekły opisuje życie Halika achronologicznie, od ostatnich lat do dzieciństwa. Przytacza przy tym te same wątki wiele razy w różnych miejscach, oczywiście te jego zdaniem najistotniejsze, abyśmy przypadkiem o nich nie zapomnieli. Dla mnie było to naprawdę męczące i czułam się...
Świetna książka, pełna anegdot i finezji. Czytając ją można poczuć się jakby żyło się w świecie Halika. Prosty, przystępny język i szybka fabuła nadają jej dynamiki i zachęcają do czytania jednym tchem.
Świetna książka, pełna anegdot i finezji. Czytając ją można poczuć się jakby żyło się w świecie Halika. Prosty, przystępny język i szybka fabuła nadają jej dynamiki i zachęcają do czytania jednym tchem.
wciągająca
wciągająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOch, jakże nieustraszonym człowiekiem był Tony Halik. W dzisiejszych czasach pewnie nikogo nie dziwi natura podróżnika, natomiast ilość wiary pokładanej we własne możliwości Tonego jest czymś, o czym realnie warto było napisać książkę.
Och, jakże nieustraszonym człowiekiem był Tony Halik. W dzisiejszych czasach pewnie nikogo nie dziwi natura podróżnika, natomiast ilość wiary pokładanej we własne możliwości Tonego jest czymś, o czym realnie warto było napisać książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNigdy nie byłem fanem biografii, ale od tej nie potrafiłem się oderwać. Masa ciekawych historii sprawia, że człowiek zapomina, że czyta biografię a nie jakaś książkę przygodową. Oprawa graficzna też jest świetna, potęguje tylko klimat książki przygodowej.
Nigdy nie byłem fanem biografii, ale od tej nie potrafiłem się oderwać. Masa ciekawych historii sprawia, że człowiek zapomina, że czyta biografię a nie jakaś książkę przygodową. Oprawa graficzna też jest świetna, potęguje tylko klimat książki przygodowej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka świetna. Ale w to, że Jerzy Stuhr czyta "w roku dwutysięcznym pietnastym" do teraz nie mogę uwierzyć.
Książka świetna. Ale w to, że Jerzy Stuhr czyta "w roku dwutysięcznym pietnastym" do teraz nie mogę uwierzyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiografia jest ciekawie skonstruowana: zaczynamy od tego, co mniej więcej wiemy, od kariery medialnej, historii zasłyszanych, przeczytanych, bądź obejrzanych. Uderzyło mnie, że autor nie za bardzo wniknął w relację Halika z Dzikowską. Kiedy w zasadzie zaczął się ich romans? Dziwne, Wlekły mógł zapytać, skoro Dzikowska żyje (autor żałuje, że niektórzy bohaterowie jego opowieści już nie mogą być świadkami, a tym, którzy mogą po prostu nie zadaje ciekawych pytań - mamy tutaj typowe polskie pierdu pierdu: piszemy biografię tak, żeby niepobiografić za bardzo). Za to im dalej w las, tym więcej drzew. Nieostry obraz Pierretty, pierwszej żony, której przybliżona podobizna zaczyna "ziarnić" i mówić jeszcze mniej niż z oddalenia. Niejasne wczesne losy rodziców Halika, którzy zanim zaczęli kontredans zakończony samobójstwem ojca, już wykonywali nieoczywiste ruchy na planszy. Sam Halik, podpisujący Volkslistę, w regionie w którym akurat do tego nie zmuszano, potem na tyle zapobiegliwy, żeby w kopercie z napisem "w razie mojej śmierci spalić" zbierać dowody, że był całkiem fajnym uciekinierem z Wermachtu. Postać zdecydowanie nietuzinkowa, biografia mimo wszystko w porządku, bo też i pierwsza idąca w interesującym kierunku.
Biografia jest ciekawie skonstruowana: zaczynamy od tego, co mniej więcej wiemy, od kariery medialnej, historii zasłyszanych, przeczytanych, bądź obejrzanych. Uderzyło mnie, że autor nie za bardzo wniknął w relację Halika z Dzikowską. Kiedy w zasadzie zaczął się ich romans? Dziwne, Wlekły mógł zapytać, skoro Dzikowska żyje (autor żałuje, że niektórzy bohaterowie jego...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTony Halik - człowiek znany i lubiany. Kiedy byłem dzieckiem było to jedno z niewielu nazwisk które kojarzyłem. To była ciekawa książka o barwnej postaci, która uchyla rąbka wielu tajemnic. Autor dotarł do wielu ciekawych szczegółów i obala różne mity jak ten o nagrodzie pulitzera. Całości dopełnia fenomenalny Jerzy Stuhr jako lektor.
Tony Halik - człowiek znany i lubiany. Kiedy byłem dzieckiem było to jedno z niewielu nazwisk które kojarzyłem. To była ciekawa książka o barwnej postaci, która uchyla rąbka wielu tajemnic. Autor dotarł do wielu ciekawych szczegółów i obala różne mity jak ten o nagrodzie pulitzera. Całości dopełnia fenomenalny Jerzy Stuhr jako lektor.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTony Halik był tak barwną i ciekawą osobą, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Jako dopełnienie polecam wywiad z Elżbietą Dzikowską u Martyny Wojciechowskiej.
Tony Halik był tak barwną i ciekawą osobą, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Jako dopełnienie polecam wywiad z Elżbietą Dzikowską u Martyny Wojciechowskiej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę nabyłem już dobrych kilka miesięcy temu ale wciąż bałem się konfrontacji. Czy ryzykować wspomnienia z dzieciństwa o Tonym Haliku i dowiedzieć się o nim i jego historiach kilku faktów, które mogą te wspomnienia zupełnie zepsuć? Wreszcie zaryzykowałem i mimo, że tak jak się spodziewałem autor wyjaśnia wiele tajemnic i nieco psuje tajemniczość i wizerunek człowieka będącego w tamtych czasach dla wielu odskocznią od szarej rzeczywistości to jednak robi to w sposób na tyle taktowny, że nadal Tony Halik pozostaje tym Tonym Halikiem i nadal przy każdej możliwej okazji pozostawię wpis: "Byłem tu, Tony Halik".
Książkę nabyłem już dobrych kilka miesięcy temu ale wciąż bałem się konfrontacji. Czy ryzykować wspomnienia z dzieciństwa o Tonym Haliku i dowiedzieć się o nim i jego historiach kilku faktów, które mogą te wspomnienia zupełnie zepsuć? Wreszcie zaryzykowałem i mimo, że tak jak się spodziewałem autor wyjaśnia wiele tajemnic i nieco psuje tajemniczość i wizerunek człowieka...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna, czyta sie to niemal na raz. Na plus kolejnosć przedstawienia etapów historii Tonego.
Świetna, czyta sie to niemal na raz. Na plus kolejnosć przedstawienia etapów historii Tonego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzięki tej lekturze poznałam życie i przygody jednego z najbardziej znanych i ekscentrycznych reporterskich podróżników. Tony Halik to postać pełna kontrowersji, pasji do odkrywania świata i zapału dziennikarskiego.
Autor wykonał kawał dobrej roboty prowadząc swoje Halikowe śledztwo. Odwiedził wiele miejsc i rozmawiał z wieloma osobami, aby zgłębić tajniki jego życia.
Trochę przeszkadzał mi układ rozdziałów i brak chronologii, ale taki był zamysł autora i pozostaje mi to uszanować.
7/10 - bardzo dobra
Dzięki tej lekturze poznałam życie i przygody jednego z najbardziej znanych i ekscentrycznych reporterskich podróżników. Tony Halik to postać pełna kontrowersji, pasji do odkrywania świata i zapału dziennikarskiego.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor wykonał kawał dobrej roboty prowadząc swoje Halikowe śledztwo. Odwiedził wiele miejsc i rozmawiał z wieloma osobami, aby zgłębić tajniki jego życia....
Książka bardzo interesująca zarówno ze względy na treść jak i na warsztat autora. Biografia Halika - celebryty swoich czasów. Potrafił budować taką atmosferę wśród otaczających go, szerokim kręgiem, osób. Potrafił też wykorzystywać do tego rozwijającą się telewizję i oddziaływać na masy, nie tylko w Polsce. W przeciwieństwie do współczesnych celebrytów budował swój wizerunek na bardzo interesującym kontencie podróżniczym. Ale jak dowiódł Mirosław Wlekły, tak samo jak współcześni celebryci był bardzo samotny poprzez uwikłanie w przenikającą każdy aspekt życia dwulicowość i nieustanną grę, nawet przed najbliższymi...
Książka bardzo interesująca zarówno ze względy na treść jak i na warsztat autora. Biografia Halika - celebryty swoich czasów. Potrafił budować taką atmosferę wśród otaczających go, szerokim kręgiem, osób. Potrafił też wykorzystywać do tego rozwijającą się telewizję i oddziaływać na masy, nie tylko w Polsce. W przeciwieństwie do współczesnych celebrytów budował swój...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jedna z takich książek, którą trzeba przeczytać do końca by zrozumieć dlaczego w tak dziwny niechronologiczny sposób została nam przedstawiona biografia Halika. Muszę przyznać że rozpoczynając drugą część, miałam chwilę słabości i zwątpienia co do logiki takiego układu, ale już z chwilą rozpoczęcia części trzeciej wszelkie niejasności mijają. Bardzo polecam przeczytać i poznać tą niepokorna duszę wyjątkowego człowieka.
To jedna z takich książek, którą trzeba przeczytać do końca by zrozumieć dlaczego w tak dziwny niechronologiczny sposób została nam przedstawiona biografia Halika. Muszę przyznać że rozpoczynając drugą część, miałam chwilę słabości i zwątpienia co do logiki takiego układu, ale już z chwilą rozpoczęcia części trzeciej wszelkie niejasności mijają. Bardzo polecam przeczytać...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze strony to fascynacja tą barwną postacią. Pomyślisz sobie - tak trzeba żyć! W czasach, gdzie za granicę z szarej Polski mogli się udać dyplomaci, politycy i nieliczne przypadki, Tony Halik zwiedza cały glob.
Kończąc zakręcone przygody troszkę się nim zawiodłem.
Sama biografia odzwierciedla jego postawy - zakręcona, chaotyczna, krótkowzroczna. Z drugiej strony -energetyczna, ryzykancka, niesamowita.
Popytałem starszych ludzi czy ze swoich czasów młodości pamiętają coś oprócz "Teleranka" i "Z kamerą wśród zwierząt". Padało hasło "Tak, moje jedyne okno na świat, T. Halik i E. Dzikowska 'Pieprz i wanilia' ".
Pierwsze strony to fascynacja tą barwną postacią. Pomyślisz sobie - tak trzeba żyć! W czasach, gdzie za granicę z szarej Polski mogli się udać dyplomaci, politycy i nieliczne przypadki, Tony Halik zwiedza cały glob.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKończąc zakręcone przygody troszkę się nim zawiodłem.
Sama biografia odzwierciedla jego postawy - zakręcona, chaotyczna, krótkowzroczna. Z drugiej strony...
To nie jest typowa biografia. Książka nie zachowuje chronologii. Wręcz przeciwnie - jest chaotyczna. Tak chaotyczna, jak jej bohater i jego życie.
Tony Halik mógłby obdarować swoją biografią kilka osób. Człowiek o przebogatym życiu; przeżył i zobaczył więcej, niż można sobie wyobrazić. Człowiek - wulkan, energia, atom!
Jeśli ktoś (jak ja - rocznik 78) znał go tylko z programu "Pieprz i wanilia", to jakby nie znał go wcale! To tylko mały wycinek jego aktywności, wigoru i przeżyć.
Jeśli chodzi o książkę - trochę powoli mi się czyta - nagromadzenie wydarzeń, miejsc i chaos czasowy powoduje spowolnienie, ale czytam z zainteresowaniem. Polecam. Tony Halik to wielka postać, którą trzeba poznać.
To nie jest typowa biografia. Książka nie zachowuje chronologii. Wręcz przeciwnie - jest chaotyczna. Tak chaotyczna, jak jej bohater i jego życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTony Halik mógłby obdarować swoją biografią kilka osób. Człowiek o przebogatym życiu; przeżył i zobaczył więcej, niż można sobie wyobrazić. Człowiek - wulkan, energia, atom!
Jeśli ktoś (jak ja - rocznik 78) znał go tylko z...
8/10
Tony Halik. Człowiek o kilkunastu życiorysach. Który był prawdziwy? Tego w pewnym momencie nie wiedział już chyba sam jego właściciel. Na pewno nie wiedzieli tego jego bliscy. Ponoć dostał Pulitzera. Ponoć kilkanaście razy został zestrzelony w trakcie wojny. Ponoć pracował dla „Life”. Ponoć był mężem Elżbiety Dzikowskiej. Wśród wielu konfabulacji, stworzonych przez Tonego Halika jedno jest pewne. Jego życie było wyjątkowe. I naznaczone wielką przygodą.
Uwielbiam czytać reportaże Mirosława Wlekłego. Z każdą stroną można odczuć, jak wiele pracy wkłada on w rzetelny research. I nie boi się stawiać trudnych pytań. Tak było również w tej książce. Autor wyruszył w podróż po całym świecie w poszukiwaniu śladów jednego z najsłynniejszych polskich podróżników. Z ogromną ciekawością - bez fałszującej obraz tezy - chciał poznać prawdę o Tonym Haliku - człowieku, który przyciągał przed telewizory miliony odbiorców i dawał trochę światła i nadziei w szarą, polską rzeczywistość.
Czy ta książka obala mit „wielkiego Halika”? W moim odczuciu nie. W pewien sposób trudno mi zrozumieć decyzje, które podejmował Tony Halik na różnych etapach swojego życia. Z drugiej strony: nie żyłem w tamtych czasach, nie byłem w jego skórze i z perspektywy spokojnego życia w dużym mieście łatwo można osądzać. Znajda się na pewno osoby, które w całości zrozumieją dlaczego Tony Halik wkładał tyle wysiłku, aby wymazać pewne niechlubne fragmenty swojego życia, jak chociażby służbę w Wermachcie czy współpracę z SB. Pomimo czarnych kart w historii nikt nie odbierze mu wszelkich podróżniczych osiągnięć, które zdecydowanie były wyjątkowe - nawet jak na współczesne czasy.
Książkę „Tu byłem. Tony Halik” czyta się świetnie. Nawet ja, który nie obejrzał ani sekundy żadnego programu z Halikiem w roli głównej, z ogromnym zainteresowaniem przemierzałem kolejne strony tego reportażu. Jest to naprawdę solidna publikacja, po którą warto sięgnąć.
8/10
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTony Halik. Człowiek o kilkunastu życiorysach. Który był prawdziwy? Tego w pewnym momencie nie wiedział już chyba sam jego właściciel. Na pewno nie wiedzieli tego jego bliscy. Ponoć dostał Pulitzera. Ponoć kilkanaście razy został zestrzelony w trakcie wojny. Ponoć pracował dla „Life”. Ponoć był mężem Elżbiety Dzikowskiej. Wśród wielu konfabulacji, stworzonych przez...
Po pierwszej części książki, bardzo nierównej, chaotycznej, wydawałoby się źle zredagowanej, tylko wielka chęć poznania losów Halika sprawiła, że nie rzuciłam nią o podłogę. Ale warto było wykazać się dużą cierpliwością - dalsze rozdziały okazały się zdecydowanie lepiej napisane, a wsteczny układ chronologiczny - świetnym zabiegiem. Ogólnie mocna pozycja w gatunku biografii.
Po pierwszej części książki, bardzo nierównej, chaotycznej, wydawałoby się źle zredagowanej, tylko wielka chęć poznania losów Halika sprawiła, że nie rzuciłam nią o podłogę. Ale warto było wykazać się dużą cierpliwością - dalsze rozdziały okazały się zdecydowanie lepiej napisane, a wsteczny układ chronologiczny - świetnym zabiegiem. Ogólnie mocna pozycja w gatunku biografii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJako osoba urodzona w latach 90 wielokrotnie słyszałem Tony Halik " wielkim podróżnikiem był". Postać nam znana ale nic o niej nie wiemy. Zawsze mnie intrygował a po tej lekturze to zainteresowanie wzrosło parokrotnie. Polecam każdemu kto lubi podróże i jest ciekawy kto to ten Halik był.
Jako osoba urodzona w latach 90 wielokrotnie słyszałem Tony Halik " wielkim podróżnikiem był". Postać nam znana ale nic o niej nie wiemy. Zawsze mnie intrygował a po tej lekturze to zainteresowanie wzrosło parokrotnie. Polecam każdemu kto lubi podróże i jest ciekawy kto to ten Halik był.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeżeli należycie do pokolenia, które urodziło się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, to świetnie kojarzycie postać pana Halika. Jeśli jesteście młodsi, to zapewne opowiadali wam o nim rodzice. Jak wynika z lektury, to prawdziwy self made man. I to taki, który stworzył siebie, swoją biografię wielokrotnie. Nim ktokolwiek wpadł na pomysł, że można takie zachowanie ometkować. Nim stało się to popularne i dobrze widziane. Jak mu się to udało? Miał ułańską fantazję i nie bał się mówić. Nawet wtedy, gdy mówił byle jak i byle co. Językami władał średnio, a dogadywał się z każdym, ponieważ w komunikacji najważniejsza jest chęć. A zapału miał Tony Halik tyle, że trzy osoby mógłby obdzielić. Dlaczego byle co? Bo z punktu widzenia prawdy historycznej nie zawsze trzymał się faktów. Lubił historie barwne, trzymające w napięciu uwagę czytelnika, więc nie wahał się ubarwiać, podkolorowywać. Poza tym nudziło go powtarzanie tych samych anegdot, zatem je zmieniał. A jakie to były opowieści i o czym, spytacie. Należy sięgnąć po biografię i wszystko stanie się jasne. Polecam.
Jeżeli należycie do pokolenia, które urodziło się w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, to świetnie kojarzycie postać pana Halika. Jeśli jesteście młodsi, to zapewne opowiadali wam o nim rodzice. Jak wynika z lektury, to prawdziwy self made man. I to taki, który stworzył siebie, swoją biografię wielokrotnie. Nim ktokolwiek wpadł na pomysł, że można takie zachowanie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu byłem. Ja. Nighthawk. Halik wcześniej był mi obojętny, a przekoloryzowane opowieści starego dziada czasem mnie w sumie irytowały. Tymczasem rzeczywistość okazała się dużo barwniejsza niż nawet najbardziej kolorowe jego filmy i opowiadania. I naprawdę dziada polubiłem, mało tego, kilka razy nawet mi zaimponował. Warto przeczytać, warto tak żyć.
Tu byłem. Ja. Nighthawk. Halik wcześniej był mi obojętny, a przekoloryzowane opowieści starego dziada czasem mnie w sumie irytowały. Tymczasem rzeczywistość okazała się dużo barwniejsza niż nawet najbardziej kolorowe jego filmy i opowiadania. I naprawdę dziada polubiłem, mało tego, kilka razy nawet mi zaimponował. Warto przeczytać, warto tak żyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe. Czytając książkę czujemy ten sam zew, który od środka rozrywa i pcha do szalonych podróży. Kto lubi pchać się dziwnymi drogami w najgorsze zakamarki ten zrozumie :)
Bardzo ciekawe. Czytając książkę czujemy ten sam zew, który od środka rozrywa i pcha do szalonych podróży. Kto lubi pchać się dziwnymi drogami w najgorsze zakamarki ten zrozumie :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie jest nudna.
Książka nie jest nudna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKim był Tony Halik? Po tej książce nadal nie wiem. Na pewno miał masę tajemnic, z których autorowi udało się wyświetlić tylko kilka.
Ale pozycja bardzo ciekawa i świetnie zilustrowana.
Kim był Tony Halik? Po tej książce nadal nie wiem. Na pewno miał masę tajemnic, z których autorowi udało się wyświetlić tylko kilka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle pozycja bardzo ciekawa i świetnie zilustrowana.
Wspaniała postać i wielki podróżnik! Świetnie się czyta te książkę.
Wspaniała postać i wielki podróżnik! Świetnie się czyta te książkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiografie lubię, ta była ciekawa. A już śledztwo w sprawie wojennej przeszłości Halika opisane w drugiej połowie książki wciągnęło mnie niesamowicie:) Szanuję autora za to, że nie zapomniał o jedynej żonie Halika, pani Pierrette. Wszyscy się zafiksowali na pani Dzikowskiej, ale to właśnie dzięki żonie dostaliśmy takiego Halika, jakiego pamiętamy. To ona na początku pisała jego teksty, to żona wciągnęła go w podróże do Ameryki Południowej. Przeżyli razem 30 lat! A Halik? Wymienił ją po 50-tce na nowszy model czyli panią Elżbietę. Genialny mitoman o niejasnej przeszłości wojennej; najpierw upór, potem pieniądze i skłonność do megalomanii nadały mu takiej pewności siebie, że szedł przez życie jak burza. My, dawni oglądacze jego programów bardzo na tym skorzystaliśmy. Cieszę się, że trafiłam na tę książkę, czytając ją czułam się jak detektyw odkrywający zagadki;) Dla autora wielki szacunek za ogrom pracy włożonej w udokumentowanie biografii Mieczysława (jak się okazuje:) Halika.
Biografie lubię, ta była ciekawa. A już śledztwo w sprawie wojennej przeszłości Halika opisane w drugiej połowie książki wciągnęło mnie niesamowicie:) Szanuję autora za to, że nie zapomniał o jedynej żonie Halika, pani Pierrette. Wszyscy się zafiksowali na pani Dzikowskiej, ale to właśnie dzięki żonie dostaliśmy takiego Halika, jakiego pamiętamy. To ona na początku pisała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWciągająca, opowiedziana niejako „od końca” biografia Tony’ego Halika - wielkiego łgarza, notorycznego konfabulatora, mistrza kreacji swojego wizerunku, szalonego operatora kamery , fotografa, łowcy przygód, reportera, bajarza, przyjaciela wszystkich, niepoprawnego optymisty, zarówno kolaboranta jak i członka ruchu oporu, żołnierza Wermachtu jak i Polskich Sił Zbrojnych. Kim był , gdzie był Tony Halik? Dezerter czy bohater? Pilot RAF czy ciura lotniskowy w Luftwaffe? Oportunista życiowy czy bezkompromisowy reporter? Mitoman, czy ten komu można było zlecić każdą dziennikarską "mission impossible"?
Świetna opowieść o nietuzinkowej, niejednoznacznej postaci - napisana z sympatią dla bohatera ale nie pomijająca faktów, które on sam starał się ukryć, przemilczeć czy przeinaczyć. Lubiłem Halika, jestem z tego pokolenia, dla którego kultowy program TV –„Pieprz i Wanilia" był oknem na ten niedostępny egzotyczny, magiczny świat. Przeczytawszy tę książkę dowiedziałem się o nim o wiele więcej, również rzeczy kontrowersyjnych, zaskakujących, nie tylko pozytywnych, ale… nie stracił on mojej sympatii. Niesamowity, szalony, zakręcony, zwariowany, a że lubił dodawać "pieprzu" aby uczynić swoje historie czy życiorys ciekawszym? No cóż, wybaczam mu… z serca.
PS. Wysłuchałem tę książkę w formie audiobooka i uważam (wbrew niektórym opiniom), że Jerzy Stuhr sprawdził się doskonale w roli lektora, a w tych fragmentach gdy cytuje wypowiedzi głównego bohatera - robi to genialnie, jakbym słyszał samego Halika - ta niekonwencjonalna dykcja i charakterystyczna maniera w głosie...
Wciągająca, opowiedziana niejako „od końca” biografia Tony’ego Halika - wielkiego łgarza, notorycznego konfabulatora, mistrza kreacji swojego wizerunku, szalonego operatora kamery , fotografa, łowcy przygód, reportera, bajarza, przyjaciela wszystkich, niepoprawnego optymisty, zarówno kolaboranta jak i członka ruchu oporu, żołnierza Wermachtu jak i Polskich Sił Zbrojnych....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niczego sobie, ciekawy koncept pisania biografi od tyłu. Na tamte czasy na pewno postać niezwykła o której warto pamiętać
Książka niczego sobie, ciekawy koncept pisania biografi od tyłu. Na tamte czasy na pewno postać niezwykła o której warto pamiętać
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak jak pisali poprzednicy: autor zastosował odwrócona chronologię losów Halika. Na początku czytania byłam po stronie tych, którzy czynią z tego zarzut. Jednak im dalej się czyta, tym bardziej docenia ten zabieg.
Ale od początku: książkę wypożyczyłam z biblioteki…i właściwie sama się sobie dziwiłam, dlaczego.
Ostatnie emisje „kultowego” programu „Pieprz i Wanilia” miały miejsce jak miałam 10 lat. Program delikatnie mówiąc nie robił na mnie zbytniego wrażenia. Do tego Elżbieta Dzikowska wydawała mi się o wiele bardziej atrakcyjna niż nieco dziwny, staroświecki pan u jej boku.
Chyba jednak wygrała we mnie ciekawość i chęć zrozumienia fenomenu Tony Halika, który przez innych widzów był mimo wszystko doceniony i otaczany czcią, choćby przez stosowanie uświęconego podpisu „Tu byłem. Tony Halik” w przeróżnych miejscach turystycznych.
Jednak w książce Wlekłego nie odnalazłam argumentów za tym, że „Pieprz i Wanilia” był nadzwyczajnym programem. Za to odkryłam bardzo ciekawy życiorys człowieka, który mimo, że dla mnie był nieco irytujący, okazał się być uczestnikiem niezwykle ciekawych czasów: od 2WŚ po upadek komunizmu; w obu Amerykach i Europie.
I właśnie zabieg odwróconej chronologii powodował, że czytałam książkę z coraz większym zaciekawieniem.
I na sam koniec: nie zgadzam się z opiniami, ze autor przemilczał nie wygodne fakty. Przecież jest wiele przykładów, w których autor przedstawia ustawianie scenek przez Halika zamiast obiektywnego reportażu, wskazuje miejsca w biografii, które wyraźnie były konfabulacją lub wreszcie opisuje trudne wybory w okresu 2WŚ.
Naprawdę nie rozumiem tych zarzutów w innych opiniach. Przecież autor otwarcie pisze o tych kontrowersjach.
Tak jak pisali poprzednicy: autor zastosował odwrócona chronologię losów Halika. Na początku czytania byłam po stronie tych, którzy czynią z tego zarzut. Jednak im dalej się czyta, tym bardziej docenia ten zabieg.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle od początku: książkę wypożyczyłam z biblioteki…i właściwie sama się sobie dziwiłam, dlaczego.
Ostatnie emisje „kultowego” programu „Pieprz i Wanilia” miały...
Pamiętam program Tv Halika i Dzikowskiej. Jedno z pierwszych okien na świat zza szarej kurtyny.
Halik byłby dzisiaj świetnym celebrytą. Umiał się sprzedać, ślizgając się jak potrafił podczas tych trudnych czasów. Miał marzenia i je realizował za każdą cenę.
Mam wrażenie, że Autor nie chciał zagrozić reputacji Halika i celowo omijał albo tylko dotykał pewne kwestie.
Pamiętam program Tv Halika i Dzikowskiej. Jedno z pierwszych okien na świat zza szarej kurtyny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHalik byłby dzisiaj świetnym celebrytą. Umiał się sprzedać, ślizgając się jak potrafił podczas tych trudnych czasów. Miał marzenia i je realizował za każdą cenę.
Mam wrażenie, że Autor nie chciał zagrozić reputacji Halika i celowo omijał albo tylko dotykał pewne kwestie.
Bardzo lubię biografie, jednak koncept autora przy pisaniu tej książki zupełnie mnie nie przekonał. Wlekły opisuje życie Halika achronologicznie, od ostatnich lat do dzieciństwa. Przytacza przy tym te same wątki wiele razy w różnych miejscach, oczywiście te jego zdaniem najistotniejsze, abyśmy przypadkiem o nich nie zapomnieli. Dla mnie było to naprawdę męczące i czułam się jak dziecko pouczane przez autora, na co ma zwrócić największą uwagę i jak zinterpretować dane fakty. Wydaje mi się, że interpretacja faktów i ich wartościowanie należą do zadań czytelnika i nie lubię nachalnego narzucania swojego zdania przez autora. Z drugiej strony przy pisaniu czyjejś biografii, gdy gromadzi się wiele wiadomości o danej osobie i pracuje nad książka przez wiele miesięcy, bardzo trudno chłodno i obiektywnie spojrzeć na daną osobę. Uważam, że autor nie do końca podołał postawionemu sobie zadaniu i tak fascynująca osoba, jaką był niewątpliwie Tony Halik, zasługuje na lepszą biografię.
Bardzo lubię biografie, jednak koncept autora przy pisaniu tej książki zupełnie mnie nie przekonał. Wlekły opisuje życie Halika achronologicznie, od ostatnich lat do dzieciństwa. Przytacza przy tym te same wątki wiele razy w różnych miejscach, oczywiście te jego zdaniem najistotniejsze, abyśmy przypadkiem o nich nie zapomnieli. Dla mnie było to naprawdę męczące i czułam się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna książka, pełna anegdot i finezji. Czytając ją można poczuć się jakby żyło się w świecie Halika. Prosty, przystępny język i szybka fabuła nadają jej dynamiki i zachęcają do czytania jednym tchem.
Świetna książka, pełna anegdot i finezji. Czytając ją można poczuć się jakby żyło się w świecie Halika. Prosty, przystępny język i szybka fabuła nadają jej dynamiki i zachęcają do czytania jednym tchem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to