Mimo, że książeczka jest z serii "Fakty", nie ma co oczekiwać po niej naukowych hipotez i historycznych faktów.
Książka jest napisana obrazowo, bardzo prostym językiem dostosowanym do mózgu 5latka. Co on zapamięta z książeczki o Mikołaju? "Obroty, obroty, obroty. Wiruje, wiruje, wiruje. Mikołaj stoi w centrum i obserwuje. Mama wiruje, tata wiruje i kot wiruje". Bardzo łopatologicznym językiem jest przekazana esencja nauk Kopernika. Dla niektórych to największy zarzut. A dla Was? Sprawdźcie sami.
Mimo, że książeczka jest z serii "Fakty", nie ma co oczekiwać po niej naukowych hipotez i historycznych faktów.
Książka jest napisana obrazowo, bardzo prostym językiem dostosowanym do mózgu 5latka. Co on zapamięta z książeczki o Mikołaju? "Obroty, obroty, obroty. Wiruje, wiruje, wiruje. Mikołaj stoi w centrum i obserwuje. Mama wiruje, tata wiruje i kot wiruje". Bardzo...
Ilustracje bardzo fajne, klimatyczne, ale sama książka pozostawia niedosyt. Jakaś taka zbyt poetycka, metaforyczna i chyba niezrozumiała dla 4,5-latka. Trudno było ją wytłumaczyć dziecku. Ale może to zawiedzione oczekiwania mamy mają wpływ na lekturę... Zabrakło mi tu więcej faktów o Koperniku.
Ilustracje bardzo fajne, klimatyczne, ale sama książka pozostawia niedosyt. Jakaś taka zbyt poetycka, metaforyczna i chyba niezrozumiała dla 4,5-latka. Trudno było ją wytłumaczyć dziecku. Ale może to zawiedzione oczekiwania mamy mają wpływ na lekturę... Zabrakło mi tu więcej faktów o Koperniku.
Dziecko zainteresowane, chciało czytać, więc najważniejsze. Dużo powtórzonych słów, które dziecko już jako tako zapamiętuje. Sama fabuła trochę rozczarowuje, mało można z niej zrozumieć.
Dziecko zainteresowane, chciało czytać, więc najważniejsze. Dużo powtórzonych słów, które dziecko już jako tako zapamiętuje. Sama fabuła trochę rozczarowuje, mało można z niej zrozumieć.
Obroty, obroty, obroty. Durnoty, durnoty, durnoty
No nie mogę inaczej ocenić niestety
Drugie spotkanie z tekstem tej autorki i drugie równie nieudane. Widać taki styl.
Książka z serii do samodzielnego czytania - poziom 1 czyli przeznaczona do 5-6 latków powiedzmy
Tekst jest od czapy totalnie, niespójny, nie ma szans żeby dziecko w tym wieku cokolwiek z tego zrozumiało
Znowu mamy powtórzenia co drugą stronę albo obroty obroty obroty albo wiruje wiruje wiruje. Mi wiruje mózg po przeczytaniu tego. Jeszcze jako lajtmotiv przewija się jajko - lubił je mały Mikołaj i stary Mikołaj jakby to kogoś interesowało
Plus za ilustracje. Książka na pewno opuści naszą domową półkę i nie kupimy już nic tej autorki a kilka tytułów nawet nas interesowało zanim poznałam styl
Obroty, obroty, obroty. Durnoty, durnoty, durnoty
No nie mogę inaczej ocenić niestety
Drugie spotkanie z tekstem tej autorki i drugie równie nieudane. Widać taki styl.
Książka z serii do samodzielnego czytania - poziom 1 czyli przeznaczona do 5-6 latków powiedzmy
Tekst jest od czapy totalnie, niespójny, nie ma szans żeby dziecko w tym wieku cokolwiek z tego...
Historia o dojrzewaniu Mikołaja Kopernika i jaka jest jego teoria na przykładzie jajka - "żółtko" w roki słońca i tego co się wokół obraca. Ładne ilustracje.
To jest pozycja z serii :"Czytam sobie".
Bardzo fajna książka do początkowej nauki czytania od 5 lat. Mała, poręczna, kolorowa, ładne ilustracje, duże litery. Krótkie zdania. Na każde dwie strony, są wyróżnione pojedyncze słowa np. r-o-w-e-r do nauki literowania. Dodatkowo na okładce są pytania, 3 zagadki do treści książki, które sprawdzają uważność dziecka. Na końcu są ładne naklejki i dyplom młodego czytelnika. Na każdej także duże numery stron, których dziecko się uczy. Fajnym elementem są także zdjęcia autora tekstu oraz ilustracji z bio oraz komentarzem dotyczącym książki. Dziecko może zobaczyć, kto ją napisał oraz zilustrował. Czasami pojawia się komentarz merytoryczny od profesora czy też Pani doktor ze zdjęciem i krótkim bio.
Zdecydowanie polecam!
Historia o dojrzewaniu Mikołaja Kopernika i jaka jest jego teoria na przykładzie jajka - "żółtko" w roki słońca i tego co się wokół obraca. Ładne ilustracje.
To jest pozycja z serii :"Czytam sobie".
Bardzo fajna książka do początkowej nauki czytania od 5 lat. Mała, poręczna, kolorowa, ładne ilustracje, duże litery. Krótkie zdania. Na każde dwie strony, są wyróżnione...
Jeszcze nie czytałam tak słabej książki dla dzieci.
To jest tak bardzo złe, że aż nie mam słów. Najlepszy byłby cytat, ale że w tej książce jest 30 mikro zdań, to mógłby mnie ktoś posądzić o przekopiowanie książki.
Pan Mikołaj jest astronomem. Wielkim. Nie wiadomo co zrobił, ani czym się wsławił. Jakaś teoria rzucona w jednym zdaniu, jakieś słońce wirujące, kłamstwo, prawda, nie, jednak wirujemy my, a może nie, może jednak to kłamstwo?
No nie wiadomo.
Wiadomo natomiast, że jako dziecko Mikołaj lubił kręcić jajkiem i że zostało mu to do starości. Wiadomo też, że miał fiksacje na temat wirowania.
Na 150 słów (jak twierdzi okładka) w tej książce, połowa to "obroty, obroty, obroty" i "wiruje, wiruje, wiruje".
A pan Mikołaj jak kręcił jajkiem po stole w dzieciństwie, tak robi to nadal na łożu śmierci. Nie wiem, może to się leczy?
Przeczytał mi to syn, a ja oszalałam, oszalałam, oszalałam...
Rany boskie, jak można?
Jeszcze nie czytałam tak słabej książki dla dzieci.
To jest tak bardzo złe, że aż nie mam słów. Najlepszy byłby cytat, ale że w tej książce jest 30 mikro zdań, to mógłby mnie ktoś posądzić o przekopiowanie książki.
Pan Mikołaj jest astronomem. Wielkim. Nie wiadomo co zrobił, ani czym się wsławił. Jakaś teoria rzucona w jednym zdaniu, jakieś słońce wirujące, kłamstwo,...
Planety pana Mikołaja to jedna z serii książeczek Edukacyjnego Egmontu- Czytam Sobie. Książeczkę przypisano do poziomu pierwszego- Składam Słowa.
Pełna recenzja na http://wmolikowie.blogspot.com/2017/05/edukacyjny-egmont-o-mikoaju-koperniku.html#more
Planety pana Mikołaja to jedna z serii książeczek Edukacyjnego Egmontu- Czytam Sobie. Książeczkę przypisano do poziomu pierwszego- Składam Słowa.
Pełna recenzja na http://wmolikowie.blogspot.com/2017/05/edukacyjny-egmont-o-mikoaju-koperniku.html#more
Książeczka rekomendowana jest dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z czytaniem i w naszym przypadku czytał 5-latek. Część treści była dla niego niezrozumiała, co rzadko się zdarza. Znaczenie poszczególnych słów rozumiał, ale całość nie do końca. Musiałam tłumaczyć sens opowieści.
Szata graficzna bardzo mi się podoba. Ilustracje są niebanalne i świetnie komponują się z treścią książki.
Książeczka rekomendowana jest dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z czytaniem i w naszym przypadku czytał 5-latek. Część treści była dla niego niezrozumiała, co rzadko się zdarza. Znaczenie poszczególnych słów rozumiał, ale całość nie do końca. Musiałam tłumaczyć sens opowieści.
Szata graficzna bardzo mi się podoba. Ilustracje są niebanalne i świetnie komponują się...
Zdobywanie wiedzy nie musi być nudne. Czytam sobie to trzypoziomowy program wspierania nauki czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat. Edukacyjna jest w nich zarówno forma (krótkie zdania, liczne ćwiczenia zgłoskowe), jak również treść (opowiadania o kluczowych dla ludzkości odkryciach i osobach).
W kraju Polan i Planety pana Mikołaja to króciutkie, pięknie ilustrowane bajki o wygodnej dla małego czytelnika czcionce (duże litery umieszczone zostały na dole strony by można je było śledzić palcem) oraz niespodziance, która czeka go na końcu książki - mowa tu o karcie z naklejkami do wykorzystania, która stanowi swoistą nagrodę za dobrze wykonaną pracę.
Myślę, że taka forma nauki stanie się dla dziecka zabawą, a rodzicom ułatwi wspólną naukę. Seria Czytam sobie pomaga rozwijać wyobraźnię i najzwyczajniej w świecie, cieszy oczy. Zachęcam by poznać ją bliżej.
Zdobywanie wiedzy nie musi być nudne. Czytam sobie to trzypoziomowy program wspierania nauki czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat. Edukacyjna jest w nich zarówno forma (krótkie zdania, liczne ćwiczenia zgłoskowe), jak również treść (opowiadania o kluczowych dla ludzkości odkryciach i osobach).
W kraju Polan i Planety pana Mikołaja to króciutkie, pięknie ilustrowane bajki o...
"Planety pana Mikołaja" Anny Czerwińskiej Rydel przedstawiają wielkiego astronoma w czasach jego dzieciństwa. Są próbą pokazania, tego, że już w od najmłodszych lat kształtują się zainteresowania, które mogą mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość. Przedstawiają ważną teorię Mikołaja Kopernika w sposób zrozumiały dla otwierających się, małych umysłów. Ilustracje wykonała Katarzyna Bajerowicz .
Książeczka umiejscowiona jest na poziomie pierwszym, czyli mającym na celu nauczyć młodych czytelników składać słowa. Każda z nich zawiera określoną historię, napisaną dużą czcionką. Dodatkowo pojedyncze wyrazy rozbite są na głoski. Jest to pierwszy etap nauki czytania. Rozumienie tekstu sprawdzają trzy proste pytania zamieszczone na okładkach książek.
By zachęcić najmłodszych do lektury każda książeczka zawiera naklejki oraz dyplom sukcesu.
Cała seria jest doskonałym sposobem na przybliżenie dzieciom najpierw liter, słów, potem zdań, aż w końcu całych historii. Warto po nią sięgnąć gdy chcemy nauczyć nasze maluchy czytać i pisać.
Polecam !!
Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com
"Planety pana Mikołaja" Anny Czerwińskiej Rydel przedstawiają wielkiego astronoma w czasach jego dzieciństwa. Są próbą pokazania, tego, że już w od najmłodszych lat kształtują się zainteresowania, które mogą mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość. Przedstawiają ważną teorię Mikołaja Kopernika w sposób zrozumiały dla otwierających się, małych umysłów. Ilustracje wykonała...
„Planety pana Mikołaja” Anny Czerwińskiej-Rydel to książka nietypowa ze względu na stylistykę odbiegającą od głównego kanonu tworzenia narracji niewymagającej pewnej wrażliwości językowej. Autorka niedługiej lektury do nauki czytania wydaje się czerpać z języka kultur pierwotnych, w których świat jest zaczarowywany. Z tym nadawanie głębokich znaczeń słowom mamy też do czynienia w języku dzieci, dla których wiele rzeczy nabiera całkowicie innych znaczeń niż dla dorosłych, co czasami przekłada się na problemy komunikacyjne między rodzicami a ich pociechami, nauczycielami i uczniami. W książce Anny Czerwińskiej-Rydel mamy do czynienia z takim małym obserwatorem świata skupionym na swoim zainteresowaniu i własną relacją z obserwowanym obiektem. Ciekawski chłopiec nie przyjmuje za pewnik prawd przekazywanych przez dorosłych. Wybiera drogę poszukiwania, rozmyślania, obserwowania, wnioskowania.
Kolejna rzecz, która dorosłemu może wydawać się dziwna to zawieszenie w czasie, brak pośpiechu, skupienie na kosmosie. Mały i dorastający Mikołaj nigdzie się nie spieszy tylko patrzy i patrzy. Takie przyglądanie pozwala mu na dostrzeżenie tego, czego nie zauważają dzieci i ludzie dorośli spieszący się, żyjący walką o przetrwanie. Dorosły Mikołaj stopniowo tworzy swoje koncepcje, które inni odrzucają. Uważna obserwacja nie pozwala mu wątpić w to, co odkrył.
„Planety pana Mikołaja” to piękna, metaforyczna opowieść o nauce, pracy naukowców, ich skupieniu, pasji, ciągłej aktywności umysłowej, podporządkowaniu życia odkryciom. Widzimy tu odmienny model pracy od promowanego obecnie. Mikołaj Kopernik wcale nie musi pisać kolejnych dzieł, mnożyć artykułów. Jego praca to niewielka ilość zapisanych stron i brak promocji, a i tak jego koncepcje dotarły do innych krajów.
W tekście znajdziemy wiele interesujących i bardzo prostych obserwacji, które dzieci mogą zrobić same w domu, np. kręcenie ugotowanym i nieugotowanym jajkiem, jabłkiem, piłką. Warto wtedy sięgnąć po książki z chemii i fizyki wyjaśniające owo zjawisko.
Całość wzbogacono ilustracjami Katarzyny Bajerowicz pozwalające zabrać dzieci w renesansowy świat, kiedy ludzie z jednej strony wiedli spokojne życie, a z drugiej dokonywano wielkich odkryć (nowe lądy, inne spojrzenie na kosmos, nowe odłamy chrześcijaństwa i nacisk na szerzenie edukacji). Prosta kreska, klimaty doskonale wpisujące się w ówczesne życie pozwalają młodym czytelnikom wyobrazić sobie dzieciństwo słynnego astronoma.
Dużym plusem lektury jest proste słownictwo, ilustracja do każdego zdania. Wprowadzanie nowych wyrazów do zasobu językowego dzieci. „Planety pana Mikołaja” to bardzo dobry wstęp do nauki czytania oraz poznawania naukowców, a także ich teorii. Lekturę polecam przedszkolakom oraz uczniom klas pierwszych.
„Planety pana Mikołaja” Anny Czerwińskiej-Rydel to książka nietypowa ze względu na stylistykę odbiegającą od głównego kanonu tworzenia narracji niewymagającej pewnej wrażliwości językowej. Autorka niedługiej lektury do nauki czytania wydaje się czerpać z języka kultur pierwotnych, w których świat jest zaczarowywany. Z tym nadawanie głębokich znaczeń słowom mamy też do...
Kolejna z pozycji przeznaczona typowo dla dzieci.Jednak nie jest to opowieść, wydana tylko dla rozrywki.
Mikołaj Kopernik, zapewne jest znany każdemu z nas.Tym, razem w opowiadaniu, przeznaczonym dla małych czytelników, mamy przedstawione kulisy, powstania odkrycia, że to Ziemia kręci się wokół Słońca."Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię", każdy to wie!.
Tym razem książeczka ta oprócz zaznajomienia czytacza z całą historią, ma także wyszczególnione słowa, przeznaczone do czytania głoskami, cała opowieść napisana jest dużą czcionką.Tekst znajduje się na dole strony, także mały czytelnik, początkujący w tym zacnym zajęciu może łatwo pomagać sobie palcem, w składaniu poszczególnych słów.Oczywiście mamy tu także mnóstwo kolorowych ilustracji.
Kolejna z pozycji przeznaczona typowo dla dzieci.Jednak nie jest to opowieść, wydana tylko dla rozrywki.
Mikołaj Kopernik, zapewne jest znany każdemu z nas.Tym, razem w opowiadaniu, przeznaczonym dla małych czytelników, mamy przedstawione kulisy, powstania odkrycia, że to Ziemia kręci się wokół Słońca."Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię", każdy to wie!.
Jak przekonać dziecko do czytania? To jest pytanie za tysiąc punktów. Najlepszym sposobem jest przyswajanie dzieciom książek od jak najmłodszych lat. Nie wystarczy jednak tylko mu czytać, bardzo dobrze jest, gdy dziecko samo małymi kroczkami odkrywa prawdę.
Na rynku pojawiły się książeczki z serii "Czytam sobie", są to krótkie utwory przeznaczone dzieciom w wieku od pięciu do siedmiu lat. Owe książeczki to nie typowe bajki, są to utwory, dzięki którym dzieci nabywają wiedzę.
"Planety pana Mikołaja" , to króciutka historia o Mikołaju Koperniku, o tym jak odkrył, że Słońce stoi a Zienia się obraca.
Książeczki przepełnione są kolorowymi, zabawnymi rysunkami. Na dolnej części strony znajdują się zdania napisane dużą czcionką - idealne do samodzielnego czytania przez dzieci. Historie są krótkie i zrozumiałe, obejmują najistotniejsze fakty. Wszystko jest tak skonstruowane, aby dziecko mogło samo przeczytać, gdy to uczyni otrzymuje dyplom z naklejką. Jest to ciekawy dodatek do książeczek tej serii.
Książeczki z serii podzielone są na trzy poziomy, dzięki temu młodsze dzieci, potrafiące już samodzielnie czytać, mogą osiągać swoje małe sukcesy. Im starsze dziecko, tym trudniejszy poziom czytania.
Polecam dzieciom i zachęcam rodziców do zainteresowania się tymi pozycjami.
Jak przekonać dziecko do czytania? To jest pytanie za tysiąc punktów. Najlepszym sposobem jest przyswajanie dzieciom książek od jak najmłodszych lat. Nie wystarczy jednak tylko mu czytać, bardzo dobrze jest, gdy dziecko samo małymi kroczkami odkrywa prawdę.
Na rynku pojawiły się książeczki z serii "Czytam sobie", są to krótkie utwory przeznaczone dzieciom w wieku od pięciu...
Prosta opowieść o rozwikłaniu trudnego problemu względności w ruchu obrotowym.
Cudowne ilustracje!
Prosta opowieść o rozwikłaniu trudnego problemu względności w ruchu obrotowym.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCudowne ilustracje!
Mimo, że książeczka jest z serii "Fakty", nie ma co oczekiwać po niej naukowych hipotez i historycznych faktów.
Książka jest napisana obrazowo, bardzo prostym językiem dostosowanym do mózgu 5latka. Co on zapamięta z książeczki o Mikołaju? "Obroty, obroty, obroty. Wiruje, wiruje, wiruje. Mikołaj stoi w centrum i obserwuje. Mama wiruje, tata wiruje i kot wiruje". Bardzo łopatologicznym językiem jest przekazana esencja nauk Kopernika. Dla niektórych to największy zarzut. A dla Was? Sprawdźcie sami.
Mimo, że książeczka jest z serii "Fakty", nie ma co oczekiwać po niej naukowych hipotez i historycznych faktów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest napisana obrazowo, bardzo prostym językiem dostosowanym do mózgu 5latka. Co on zapamięta z książeczki o Mikołaju? "Obroty, obroty, obroty. Wiruje, wiruje, wiruje. Mikołaj stoi w centrum i obserwuje. Mama wiruje, tata wiruje i kot wiruje". Bardzo...
Ilustracje bardzo fajne, klimatyczne, ale sama książka pozostawia niedosyt. Jakaś taka zbyt poetycka, metaforyczna i chyba niezrozumiała dla 4,5-latka. Trudno było ją wytłumaczyć dziecku. Ale może to zawiedzione oczekiwania mamy mają wpływ na lekturę... Zabrakło mi tu więcej faktów o Koperniku.
Ilustracje bardzo fajne, klimatyczne, ale sama książka pozostawia niedosyt. Jakaś taka zbyt poetycka, metaforyczna i chyba niezrozumiała dla 4,5-latka. Trudno było ją wytłumaczyć dziecku. Ale może to zawiedzione oczekiwania mamy mają wpływ na lekturę... Zabrakło mi tu więcej faktów o Koperniku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObroty, obroty, obroty... i tak do obłędu.
Obroty, obroty, obroty... i tak do obłędu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziecko zainteresowane, chciało czytać, więc najważniejsze. Dużo powtórzonych słów, które dziecko już jako tako zapamiętuje. Sama fabuła trochę rozczarowuje, mało można z niej zrozumieć.
Dziecko zainteresowane, chciało czytać, więc najważniejsze. Dużo powtórzonych słów, które dziecko już jako tako zapamiętuje. Sama fabuła trochę rozczarowuje, mało można z niej zrozumieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObroty, obroty, obroty. Durnoty, durnoty, durnoty
No nie mogę inaczej ocenić niestety
Drugie spotkanie z tekstem tej autorki i drugie równie nieudane. Widać taki styl.
Książka z serii do samodzielnego czytania - poziom 1 czyli przeznaczona do 5-6 latków powiedzmy
Tekst jest od czapy totalnie, niespójny, nie ma szans żeby dziecko w tym wieku cokolwiek z tego zrozumiało
Znowu mamy powtórzenia co drugą stronę albo obroty obroty obroty albo wiruje wiruje wiruje. Mi wiruje mózg po przeczytaniu tego. Jeszcze jako lajtmotiv przewija się jajko - lubił je mały Mikołaj i stary Mikołaj jakby to kogoś interesowało
Plus za ilustracje. Książka na pewno opuści naszą domową półkę i nie kupimy już nic tej autorki a kilka tytułów nawet nas interesowało zanim poznałam styl
Obroty, obroty, obroty. Durnoty, durnoty, durnoty
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo nie mogę inaczej ocenić niestety
Drugie spotkanie z tekstem tej autorki i drugie równie nieudane. Widać taki styl.
Książka z serii do samodzielnego czytania - poziom 1 czyli przeznaczona do 5-6 latków powiedzmy
Tekst jest od czapy totalnie, niespójny, nie ma szans żeby dziecko w tym wieku cokolwiek z tego...
Historia o dojrzewaniu Mikołaja Kopernika i jaka jest jego teoria na przykładzie jajka - "żółtko" w roki słońca i tego co się wokół obraca. Ładne ilustracje.
To jest pozycja z serii :"Czytam sobie".
Bardzo fajna książka do początkowej nauki czytania od 5 lat. Mała, poręczna, kolorowa, ładne ilustracje, duże litery. Krótkie zdania. Na każde dwie strony, są wyróżnione pojedyncze słowa np. r-o-w-e-r do nauki literowania. Dodatkowo na okładce są pytania, 3 zagadki do treści książki, które sprawdzają uważność dziecka. Na końcu są ładne naklejki i dyplom młodego czytelnika. Na każdej także duże numery stron, których dziecko się uczy. Fajnym elementem są także zdjęcia autora tekstu oraz ilustracji z bio oraz komentarzem dotyczącym książki. Dziecko może zobaczyć, kto ją napisał oraz zilustrował. Czasami pojawia się komentarz merytoryczny od profesora czy też Pani doktor ze zdjęciem i krótkim bio.
Zdecydowanie polecam!
Historia o dojrzewaniu Mikołaja Kopernika i jaka jest jego teoria na przykładzie jajka - "żółtko" w roki słońca i tego co się wokół obraca. Ładne ilustracje.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest pozycja z serii :"Czytam sobie".
Bardzo fajna książka do początkowej nauki czytania od 5 lat. Mała, poręczna, kolorowa, ładne ilustracje, duże litery. Krótkie zdania. Na każde dwie strony, są wyróżnione...
W tej książce ciągle mówią o jajkach od kury
W tej książce ciągle mówią o jajkach od kury
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo took
ok
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze nie czytałam tak słabej książki dla dzieci.
To jest tak bardzo złe, że aż nie mam słów. Najlepszy byłby cytat, ale że w tej książce jest 30 mikro zdań, to mógłby mnie ktoś posądzić o przekopiowanie książki.
Pan Mikołaj jest astronomem. Wielkim. Nie wiadomo co zrobił, ani czym się wsławił. Jakaś teoria rzucona w jednym zdaniu, jakieś słońce wirujące, kłamstwo, prawda, nie, jednak wirujemy my, a może nie, może jednak to kłamstwo?
No nie wiadomo.
Wiadomo natomiast, że jako dziecko Mikołaj lubił kręcić jajkiem i że zostało mu to do starości. Wiadomo też, że miał fiksacje na temat wirowania.
Na 150 słów (jak twierdzi okładka) w tej książce, połowa to "obroty, obroty, obroty" i "wiruje, wiruje, wiruje".
A pan Mikołaj jak kręcił jajkiem po stole w dzieciństwie, tak robi to nadal na łożu śmierci. Nie wiem, może to się leczy?
Przeczytał mi to syn, a ja oszalałam, oszalałam, oszalałam...
Rany boskie, jak można?
Jeszcze nie czytałam tak słabej książki dla dzieci.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest tak bardzo złe, że aż nie mam słów. Najlepszy byłby cytat, ale że w tej książce jest 30 mikro zdań, to mógłby mnie ktoś posądzić o przekopiowanie książki.
Pan Mikołaj jest astronomem. Wielkim. Nie wiadomo co zrobił, ani czym się wsławił. Jakaś teoria rzucona w jednym zdaniu, jakieś słońce wirujące, kłamstwo,...
Czytam sobie. Fakty. Poziom 1 - super seria.
Dobra na początek, aby uruchomić w dziecku ciekawość. Fajne zdania, obrazki i wyraźne litery.
:)
Czytam sobie. Fakty. Poziom 1 - super seria.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra na początek, aby uruchomić w dziecku ciekawość. Fajne zdania, obrazki i wyraźne litery.
:)
Do nauki czytania i liźnięcia odrobinę historii w sam raz :)
Do nauki czytania i liźnięcia odrobinę historii w sam raz :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCoś ta seria z faktami nam nie podchodzi. Trudny temat ,tekst bez sensu aczkolwiek sam Kopernik znany dziecku. Nie rozumie co czyta.
Coś ta seria z faktami nam nie podchodzi. Trudny temat ,tekst bez sensu aczkolwiek sam Kopernik znany dziecku. Nie rozumie co czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPlanety pana Mikołaja to jedna z serii książeczek Edukacyjnego Egmontu- Czytam Sobie. Książeczkę przypisano do poziomu pierwszego- Składam Słowa.
Pełna recenzja na http://wmolikowie.blogspot.com/2017/05/edukacyjny-egmont-o-mikoaju-koperniku.html#more
Planety pana Mikołaja to jedna z serii książeczek Edukacyjnego Egmontu- Czytam Sobie. Książeczkę przypisano do poziomu pierwszego- Składam Słowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna recenzja na http://wmolikowie.blogspot.com/2017/05/edukacyjny-egmont-o-mikoaju-koperniku.html#more
Książeczka rekomendowana jest dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z czytaniem i w naszym przypadku czytał 5-latek. Część treści była dla niego niezrozumiała, co rzadko się zdarza. Znaczenie poszczególnych słów rozumiał, ale całość nie do końca. Musiałam tłumaczyć sens opowieści.
Szata graficzna bardzo mi się podoba. Ilustracje są niebanalne i świetnie komponują się z treścią książki.
Książeczka rekomendowana jest dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z czytaniem i w naszym przypadku czytał 5-latek. Część treści była dla niego niezrozumiała, co rzadko się zdarza. Znaczenie poszczególnych słów rozumiał, ale całość nie do końca. Musiałam tłumaczyć sens opowieści.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzata graficzna bardzo mi się podoba. Ilustracje są niebanalne i świetnie komponują się...
Zdobywanie wiedzy nie musi być nudne. Czytam sobie to trzypoziomowy program wspierania nauki czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat. Edukacyjna jest w nich zarówno forma (krótkie zdania, liczne ćwiczenia zgłoskowe), jak również treść (opowiadania o kluczowych dla ludzkości odkryciach i osobach).
W kraju Polan i Planety pana Mikołaja to króciutkie, pięknie ilustrowane bajki o wygodnej dla małego czytelnika czcionce (duże litery umieszczone zostały na dole strony by można je było śledzić palcem) oraz niespodziance, która czeka go na końcu książki - mowa tu o karcie z naklejkami do wykorzystania, która stanowi swoistą nagrodę za dobrze wykonaną pracę.
Myślę, że taka forma nauki stanie się dla dziecka zabawą, a rodzicom ułatwi wspólną naukę. Seria Czytam sobie pomaga rozwijać wyobraźnię i najzwyczajniej w świecie, cieszy oczy. Zachęcam by poznać ją bliżej.
Zdobywanie wiedzy nie musi być nudne. Czytam sobie to trzypoziomowy program wspierania nauki czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat. Edukacyjna jest w nich zarówno forma (krótkie zdania, liczne ćwiczenia zgłoskowe), jak również treść (opowiadania o kluczowych dla ludzkości odkryciach i osobach).
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW kraju Polan i Planety pana Mikołaja to króciutkie, pięknie ilustrowane bajki o...
"Planety pana Mikołaja" Anny Czerwińskiej Rydel przedstawiają wielkiego astronoma w czasach jego dzieciństwa. Są próbą pokazania, tego, że już w od najmłodszych lat kształtują się zainteresowania, które mogą mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość. Przedstawiają ważną teorię Mikołaja Kopernika w sposób zrozumiały dla otwierających się, małych umysłów. Ilustracje wykonała Katarzyna Bajerowicz .
Książeczka umiejscowiona jest na poziomie pierwszym, czyli mającym na celu nauczyć młodych czytelników składać słowa. Każda z nich zawiera określoną historię, napisaną dużą czcionką. Dodatkowo pojedyncze wyrazy rozbite są na głoski. Jest to pierwszy etap nauki czytania. Rozumienie tekstu sprawdzają trzy proste pytania zamieszczone na okładkach książek.
By zachęcić najmłodszych do lektury każda książeczka zawiera naklejki oraz dyplom sukcesu.
Cała seria jest doskonałym sposobem na przybliżenie dzieciom najpierw liter, słów, potem zdań, aż w końcu całych historii. Warto po nią sięgnąć gdy chcemy nauczyć nasze maluchy czytać i pisać.
Polecam !!
Więcej recenzji na fifraku.blogspot.com
"Planety pana Mikołaja" Anny Czerwińskiej Rydel przedstawiają wielkiego astronoma w czasach jego dzieciństwa. Są próbą pokazania, tego, że już w od najmłodszych lat kształtują się zainteresowania, które mogą mieć ogromny wpływ na naszą przyszłość. Przedstawiają ważną teorię Mikołaja Kopernika w sposób zrozumiały dla otwierających się, małych umysłów. Ilustracje wykonała...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Planety pana Mikołaja” Anny Czerwińskiej-Rydel to książka nietypowa ze względu na stylistykę odbiegającą od głównego kanonu tworzenia narracji niewymagającej pewnej wrażliwości językowej. Autorka niedługiej lektury do nauki czytania wydaje się czerpać z języka kultur pierwotnych, w których świat jest zaczarowywany. Z tym nadawanie głębokich znaczeń słowom mamy też do czynienia w języku dzieci, dla których wiele rzeczy nabiera całkowicie innych znaczeń niż dla dorosłych, co czasami przekłada się na problemy komunikacyjne między rodzicami a ich pociechami, nauczycielami i uczniami. W książce Anny Czerwińskiej-Rydel mamy do czynienia z takim małym obserwatorem świata skupionym na swoim zainteresowaniu i własną relacją z obserwowanym obiektem. Ciekawski chłopiec nie przyjmuje za pewnik prawd przekazywanych przez dorosłych. Wybiera drogę poszukiwania, rozmyślania, obserwowania, wnioskowania.
Kolejna rzecz, która dorosłemu może wydawać się dziwna to zawieszenie w czasie, brak pośpiechu, skupienie na kosmosie. Mały i dorastający Mikołaj nigdzie się nie spieszy tylko patrzy i patrzy. Takie przyglądanie pozwala mu na dostrzeżenie tego, czego nie zauważają dzieci i ludzie dorośli spieszący się, żyjący walką o przetrwanie. Dorosły Mikołaj stopniowo tworzy swoje koncepcje, które inni odrzucają. Uważna obserwacja nie pozwala mu wątpić w to, co odkrył.
„Planety pana Mikołaja” to piękna, metaforyczna opowieść o nauce, pracy naukowców, ich skupieniu, pasji, ciągłej aktywności umysłowej, podporządkowaniu życia odkryciom. Widzimy tu odmienny model pracy od promowanego obecnie. Mikołaj Kopernik wcale nie musi pisać kolejnych dzieł, mnożyć artykułów. Jego praca to niewielka ilość zapisanych stron i brak promocji, a i tak jego koncepcje dotarły do innych krajów.
W tekście znajdziemy wiele interesujących i bardzo prostych obserwacji, które dzieci mogą zrobić same w domu, np. kręcenie ugotowanym i nieugotowanym jajkiem, jabłkiem, piłką. Warto wtedy sięgnąć po książki z chemii i fizyki wyjaśniające owo zjawisko.
Całość wzbogacono ilustracjami Katarzyny Bajerowicz pozwalające zabrać dzieci w renesansowy świat, kiedy ludzie z jednej strony wiedli spokojne życie, a z drugiej dokonywano wielkich odkryć (nowe lądy, inne spojrzenie na kosmos, nowe odłamy chrześcijaństwa i nacisk na szerzenie edukacji). Prosta kreska, klimaty doskonale wpisujące się w ówczesne życie pozwalają młodym czytelnikom wyobrazić sobie dzieciństwo słynnego astronoma.
Dużym plusem lektury jest proste słownictwo, ilustracja do każdego zdania. Wprowadzanie nowych wyrazów do zasobu językowego dzieci. „Planety pana Mikołaja” to bardzo dobry wstęp do nauki czytania oraz poznawania naukowców, a także ich teorii. Lekturę polecam przedszkolakom oraz uczniom klas pierwszych.
„Planety pana Mikołaja” Anny Czerwińskiej-Rydel to książka nietypowa ze względu na stylistykę odbiegającą od głównego kanonu tworzenia narracji niewymagającej pewnej wrażliwości językowej. Autorka niedługiej lektury do nauki czytania wydaje się czerpać z języka kultur pierwotnych, w których świat jest zaczarowywany. Z tym nadawanie głębokich znaczeń słowom mamy też do...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna z pozycji przeznaczona typowo dla dzieci.Jednak nie jest to opowieść, wydana tylko dla rozrywki.
Mikołaj Kopernik, zapewne jest znany każdemu z nas.Tym, razem w opowiadaniu, przeznaczonym dla małych czytelników, mamy przedstawione kulisy, powstania odkrycia, że to Ziemia kręci się wokół Słońca."Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię", każdy to wie!.
Tym razem książeczka ta oprócz zaznajomienia czytacza z całą historią, ma także wyszczególnione słowa, przeznaczone do czytania głoskami, cała opowieść napisana jest dużą czcionką.Tekst znajduje się na dole strony, także mały czytelnik, początkujący w tym zacnym zajęciu może łatwo pomagać sobie palcem, w składaniu poszczególnych słów.Oczywiście mamy tu także mnóstwo kolorowych ilustracji.
Kolejna z pozycji przeznaczona typowo dla dzieci.Jednak nie jest to opowieść, wydana tylko dla rozrywki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMikołaj Kopernik, zapewne jest znany każdemu z nas.Tym, razem w opowiadaniu, przeznaczonym dla małych czytelników, mamy przedstawione kulisy, powstania odkrycia, że to Ziemia kręci się wokół Słońca."Wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię", każdy to wie!.
Tym razem książeczka...
Jak przekonać dziecko do czytania? To jest pytanie za tysiąc punktów. Najlepszym sposobem jest przyswajanie dzieciom książek od jak najmłodszych lat. Nie wystarczy jednak tylko mu czytać, bardzo dobrze jest, gdy dziecko samo małymi kroczkami odkrywa prawdę.
Na rynku pojawiły się książeczki z serii "Czytam sobie", są to krótkie utwory przeznaczone dzieciom w wieku od pięciu do siedmiu lat. Owe książeczki to nie typowe bajki, są to utwory, dzięki którym dzieci nabywają wiedzę.
"Planety pana Mikołaja" , to króciutka historia o Mikołaju Koperniku, o tym jak odkrył, że Słońce stoi a Zienia się obraca.
Książeczki przepełnione są kolorowymi, zabawnymi rysunkami. Na dolnej części strony znajdują się zdania napisane dużą czcionką - idealne do samodzielnego czytania przez dzieci. Historie są krótkie i zrozumiałe, obejmują najistotniejsze fakty. Wszystko jest tak skonstruowane, aby dziecko mogło samo przeczytać, gdy to uczyni otrzymuje dyplom z naklejką. Jest to ciekawy dodatek do książeczek tej serii.
Książeczki z serii podzielone są na trzy poziomy, dzięki temu młodsze dzieci, potrafiące już samodzielnie czytać, mogą osiągać swoje małe sukcesy. Im starsze dziecko, tym trudniejszy poziom czytania.
Polecam dzieciom i zachęcam rodziców do zainteresowania się tymi pozycjami.
Jak przekonać dziecko do czytania? To jest pytanie za tysiąc punktów. Najlepszym sposobem jest przyswajanie dzieciom książek od jak najmłodszych lat. Nie wystarczy jednak tylko mu czytać, bardzo dobrze jest, gdy dziecko samo małymi kroczkami odkrywa prawdę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa rynku pojawiły się książeczki z serii "Czytam sobie", są to krótkie utwory przeznaczone dzieciom w wieku od pięciu...